Sąd Okręgowy wskazał, iż zakwestionowane postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. Główne świadczenia pozwanego z tytułu zawartych umów polegają bowiem na spełnieniu określonego świadczenia w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, zaś konsumenta na zapłacie składki. Zdaniem tego Sądu przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia nie może w niniejszej sprawie mieć znaczenia wobec abstrakcyjnego charakteru kontroli postanowienia wzorca umownego. Sąd nie bada w tym postępowaniu konkretnych stosunków istniejących pomiędzy kontrahentami, ale wzorzec i treść hipotetycznych stosunków, jakie powstałyby pomiędzy pozwanym a potencjalnym konsumentem. Kontrola ta ma charakter oceny ex ante i obejmuje wzorzec, nie zaś konkretną umowę. Istotny jest zatem fakt, że pozwany wprowadził oceniany wzorzec do obrotu poprzez wystąpienie z ofertą zawarcia umowy z wykorzystaniem go. W ocenie Sądu pierwszej instancji dla uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta muszą zachodzić równocześnie. Z reguły rażące naruszenie interesu konsumenta jest naruszeniem dobrych obyczajów, ale nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza ten interes. Aby naruszenie interesów konsumenta było rażące, musi być ono doniosłe czy też znaczące. Sąd Okręgowy wskazał, iż poprzez dobre obyczaje rozumie się pewien powtarzalny wzorzec zachowań, który jest aprobowany przez daną społeczność lub grupę. Są to pozaprawne normy postępowania, którymi przedsiębiorcy winni się kierować. Ich treści nie da się określić w sposób wyczerpujący, ponieważ kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi oraz związanymi z tym praktykami życia gospodarczego. Zdaniem tego Sądu dobre obyczaje to, w szczególności, normy postępowania zakazujące nadużywanie w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Natomiast interesy konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale też każdy inny, chociażby niewymierny. Zaliczyć tu można również dyskomfort konsumenta, spowodowany takimi okolicznościami jak strata czasu, naruszenie prywatności, niedogodności organizacyjne, wprowadzenie w błąd oraz inne uciążliwości, jakie mogłyby powstać na skutek wprowadzenia do zawartej umowy ocenianego postanowienia. Przy określaniu stopnia naruszenia interesów konsumenta należy stosować nie tylko kryteria obiektywne (np. wielkość poniesionych czy grożących strat), lecz również względy subiektywne związane bądź to z przedsiębiorcą (np. renomowana firma), bądź to z konsumentem (np. seniorzy, dzieci). Konieczne jest zbadanie, jaki jest zakres grożących potencjalnemu konsumentowi strat lub niedogodności. W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie przedstawianie konsumentom do akceptacji warunków umowy zawierających zapisy, kształtujące ich prawa i obowiązki w sposób mniej korzystny, niż wynika to z powszechnie obowiązujących przepisów prawa, niewątpliwie stanowi przejaw nadużycia przez zakład ubezpieczeń przewagi ekonomicznej w stosunku do konsumenta. Na podstawie tego postanowienia umownego – przez sam fakt zawarcia umowy ubezpieczenia – zakład ubezpieczeń zyskuje dostęp do wszelkiej dokumentacji medycznej dotyczącej ubezpieczonego. Sąd pierwszej instancji wskazał, iż wielokrotnie są to informacje wrażliwe, których upublicznienie może być dla konsumenta wstydliwe, zaś dobre obyczaje nakazują, by nikogo nie narażać na nieprzyjemne i krępujące doznania z błahych powodów, jakim będzie w szczególności decyzja zawarcia umowy ubezpieczenia turystycznego. Jest to sprzeczne z dobrymi obyczajami, które wymagają także, by ingerencje w sferę prywatności człowieka miały miejsce tylko o tyle, o ile jest to niezbędne i wyłącznie w zakresie, w jakim jest to niezbędne. Naruszenie interesu konsumenta przejawia się przede wszystkim w sferze prywatnej. Zastosowanie kwestionowanego postanowienia może doprowadzić bowiem do poważnych konsekwencji w sferze psychicznej i emocjonalnej konsumenta, co w relacji między przedsiębiorcą, a konsumentem nie powinno to mieć miejsca. Sąd Okręgowy podkreślił, iż konieczne jest także dokonanie analizy, jak wyglądałyby prawa i obowiązki konsumenta w sytuacji braku analizowanej klauzuli. Jeżeli bowiem przepisy ogólne stawiają konsumenta w lepszej sytuacji niż postanowienia proponowanej umowy, to w zasadzie postanowienia te należy uznać za niedozwolone. Odstępstwo od tej zasady możliwe jest tylko, o ile zmiana jest uzasadniona specyfiką wzajemnych świadczeń lub jest kompensowana innymi postanowieniami wzorca. Zgodnie zaś z art. 22 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej zakład ubezpieczeń może uzyskać odpłatnie od podmiotów wykonujących działalność leczniczą, które udzielały świadczeń zdrowotnych ubezpieczonemu lub osobie, na rachunek której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, informacje o okolicznościach związanych z oceną ryzyka ubezpieczeniowego i weryfikacją podanych przez tę osobę danych o jej stanie zdrowia, ustaleniem prawa tej osoby do świadczenia z zawartej umowy ubezpieczenia i wysokością tego świadczenia, a także informacje o przyczynie śmierci ubezpieczonego, z wyłączeniem wyników badań genetycznych. Natomiast w myśl ust. 3 tego artykułu wystąpienie zakładu ubezpieczeń o informację, o której mowa w ust. 1, uzależnione jest od pisemnej zgody ubezpieczonego lub osoby na rzecz której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia albo jej przedstawiciela ustawowego. Z ustawy wynika zatem możliwość zasięgnięcia przez zakład ubezpieczeń : 1. informacji o okolicznościach związanych z oceną ryzyka ubezpieczeniowego; 2. informacji o okolicznościach związanych z weryfikacją podanych przez tę osobę danych o jej stanie zdrowia; 3. informacji o okolicznościach związanych z ustaleniem prawa tej osoby do świadczenia z zawartej umowy ubezpieczenia i wysokością tego świadczenia; 4. informacji o przyczynie śmierci ubezpieczonego. W myśl § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 maja 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i trybu udzielania zakładom ubezpieczeń przez podmioty wykonujące działalność leczniczą informacji o stanie zdrowia ubezpieczonych lub osób, na rzecz których ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia, oraz sposobu ustalania wysokości opłat za udzielenie tych informacji – zakres informacji udzielanych zakładom ubezpieczeń przez podmioty wykonujące działalność leczniczą o stanie zdrowia ubezpieczonego lub osoby, na rzecz której ma zostać zawarta umowa ubezpieczenia obejmuje: 1. informacje o przyczynach hospitalizacji, wykonanych w jej trakcie badaniach diagnostycznych i ich wynikach, innych udzielonych świadczeniach zdrowotnych, wynikach leczenia i rokowaniach oraz o wynikach sekcji zwłok, jeżeli została przeprowadzona, 2. informacje o przyczynach leczenia ambulatoryjnego, wykonanych w jego trakcie badaniach diagnostycznych i ich wynikach, innych udzielonych świadczeniach zdrowotnych, wynikach leczenia i rokowaniach, 3. informacje o wynikach przeprowadzonych konsultacji. W ocenie Sądu pierwszej instancji zakwestionowany zapis umowny pozwanego jest nieostry, gdyż nie wymienia sytuacji, w których wymagana jest zgoda za zwolnienie od tajemnicy lekarskiej. Sąd Okręgowy uznał, iż nie jest możliwa taka sytuacja, w której konsument daje przedsiębiorcy nieograniczony dostęp do swoich danych osobowych (wrażliwych) jedynie z tego względu, że przystępuje do umowy ubezpieczenia, zwłaszcza gdy jest to umowa ubezpieczenia turystycznego, a nie na życie. Skoro sam pozwany podkreśla, że zgoda ta jest wymagana jedynie w razie likwidacji szkody, to – zdaniem Sądu pierwszej instancji – nie ma przeciwwskazań, by zgoda była wyrażana z zastrzeżeniem, że jest ważna jedynie w razie zaistnienia szkody (dookreślenie klauzuli). Sąd Okręgowy uznał za nietrafne powoływanie się przez pozwanego na przyspieszenie w ten sposób procedury likwidacji szkody. Dokładniejsze określenie w przedmiotowym zapisie sytuacji, w której wymagana jest zgoda, odniosłoby taki sam czasowy skutek, a nie naruszałoby interesów konsumenta i nie godziłoby w dobre obyczaje. Z przepisów rozporządzenia wynika, iż zwolnieniem z tajemnicy lekarskiej nie są ujęte wszelkie informacje dotyczące konsumenta, a ich zakres jest precyzyjnie określony – czego brakuje w zakwestionowanym postanowieniu. O ile więc nie ulega wątpliwości, że ubezpieczyciel powinien móc uzyskać dostęp do danych stanowiących tajemnicę lekarską w przypadku zgłoszenia przez ubezpieczonego roszczenia o wypłatę świadczenia ze względu na zaistnienie wydarzenia ubezpieczeniowego w postaci choroby lub zgonu, o tyle – zdaniem Sądu pierwszej instancji – nie ma powodu, by ponad miarę rozszerzać ów dostęp do danych wrażliwych podlegających szczególnej ochronie. Jak długo zatem nie dochodzi do szkody, nie ma powodu by udostępniać niezwykle wrażliwe dane ubezpieczycielowi. Mając na uwadze powyższe Sąd pierwszej instancji uznał, iż treść kwestionowanej klauzuli stanowi niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art.
oraz wypełnia przesłanki klauzuli abuzywnej określonej w art. 385 3 pkt 2 k.c. i na podstawie art. 479 42 § 1 k.p.c. zakazał jego wykorzystywania w obrocie z udziałem konsumentów. O publikacji prawomocnego wyroku w Monitorze Sądowym i Gospodarczym na koszt strony pozwanej zarządzono na podstawie art. 479 44 k.p.c. O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o przepis art. 98 k.p.c. , zgodnie z wynikiem procesu. Przyznane stronie powodowej koszty stanowią wynagrodzenie pełnomocnika procesowego w wysokości 360 zł - ustalone na podstawie § 14 ust. 3 pkt. 2 w zw. z § 2 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. nr 163. poz. 1349 ze zm.). Z uwagi na wynik sprawy, orzeczenie o nakazaniu pobrania od strony pozwanej opłaty od pozwu zapadło w oparciu o przepis art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. nr 167 poz. 1398 ze zm.). Powyższy wyrok Sądu Okręgowego w całości zaskarżył apelacją pozwany (...) S.A. w W., zarzucając: a) naruszenie art.
poprzez przyjęcie, że przedmiotowy zapis OWU kształtuje prawa i obowiązki konsumentów (ubezpieczonych) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając rażąco interes konsumenta; b) naruszenie art.
w związku z art. 65 k.c. i 56 k.c. oraz art. 22 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz §1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 17.05.2012 r. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie. Zdaniem apelującego – wbrew ustaleniu sądu – przedmiotowa klauzula nie musi być dookreślona bowiem wywołuje skutki wynikające z zacytowanych przepisów prawa. Bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa mają bowiem zastosowanie niezależnie od tego czy zostaną powtórzone w przedmiotowej klauzuli OWU. Jeśli zaś przedmiotowy zapis byłby sprzeczny z prawem, to nie może być abuzywny (tak : uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10, OSNC 2011/9/95). Ponadto – zdaniem apelującego – Sąd pierwszej instancji powinien dokonać oceny zakwestionowanego postanowienia z uwzględnieniem całego otoczenia prawnego, ustalić cały kontekst umowy, a nie ograniczyć się jedynie do literalnego brzmienia konkretnego postanowienia. Apelujący podniósł, iż wykładnia i ocena postanowienia zawartego w § 3.9 OWU została dokonana z naruszeniem art. 65 k.c., 56 k.c. oraz art. 22 u.d.u. poprzez przyjęcie, że postanowienie to wyznacza zakres danych na temat stanu zdrowia, jakie może pozyskiwać pozwany, a także sytuacje, w jakich to pozyskiwanie jest dopuszczalne. Tymczasem zakwestionowane postanowienie w ogóle się do tej kwestii nie odnosi, w szczególności nie wskazuje, że konsument wyraża zgodę na udostępnianie danych wrażliwych w nieograniczonym zakresie, bądź w szerszym zakresie, niż wynika to z ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Zdaniem pozwanego Sąd pierwszej instancji błędnie zatem przyjął, iż nieuregulowanie w tym postanowieniu granic udzielanej zgody oznacza, iż pozwany uzyskuje nieograniczony dostęp do danych wrażliwych konsumenta, skoro granice te wynikają bezpośrednio z bezwzględnie wiążących przepisów prawa. Jakakolwiek działalność pozwanego musi się bowiem mieścić w granicach wyznaczonych ustawą o działalności ubezpieczeniowej i być z nią zgodna. Bezprzedmiotowym jest natomiast powtarzanie w umowie przepisów tej ustawy regulujących kwestię zasięgania informacji medycznych o ubezpieczonym kliencie. Ze specyfiki ubezpieczeń turystycznych wynika zaś, iż pozyskiwanie danych medycznych dotyczących ubezpieczonego będzie miało miejsce jedynie na wypadek wystąpienia szkody. Wówczas niekiedy istnieje konieczność podejmowania szybkich decyzji, gdy weryfikacja prawa do świadczenia musi się odbyć niemal natychmiast po zdarzeniu, zatem ubezpieczony udzielając raz takiej zgody poprzez akceptację OWU ma pewność, iż nie zostanie narażony na konieczność wyłożenia we własnym zakresie środków pieniężnych na pokrycie kosztów leczenia i dyskomfort oraz stres związany z niepewnością uzyskania ochrony ubezpieczeniowej. Gdyby zaś ubezpieczyciel występował o zgodę dopiero w razie zajścia wypadku, przedłużyłoby to istotnie czas reakcji na zdarzenie ubezpieczeniowe. W ocenie pozwanego zatem to brak przedmiotowej klauzuli czyni sytuację ubezpieczonego gorszą. Apelujący powołał się także na podobne postanowienia zawarte w ogólnych warunkach ubezpieczeń innych zakładów ubezpieczeń, powszechnie stosowane przy zawieraniu umów ubezpieczenia turystycznego. Wskazując na powyższe apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie – w razie nie uwzględnienia powyższego wniosku – o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia. Powód Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wnosił o oddalenie apelacji i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Przede wszystkim zauważyć należy, iż w żadnym fragmencie uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji nie stwierdził, że postanowienie stosowane przez pozwanego jest sprzeczne z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności przepisami iuris cogentis. Natomiast Sąd ten uznał, iż kwestionowane postanowienie jest abuzywne bowiem kształtuje obowiązki konsumenta w sposób naruszający dobre obyczaje. Sąd Apelacyjny ocenę powyższą w pełni podziela. Pozwany wychodzi z założenia, iż przepis art. 22 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U.2013.950 j.t. ) ogranicza możliwość zwolnienia personelu medycznego z zachowania tajemnicy objętych nią informacji dotyczących stanu zdrowia pacjenta – jedynie do sytuacji w przepisie tym wskazanych. Tymczasem jest to pogląd błędny. Możliwość rozporządzania danymi przez konsumenta w szerszym zakresie niż przewiduje to art. 22 ust ustawy o działalności ubezpieczeniowej wynika wprost z przepisów ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.2012.159 j.t.). Artykuł 9 ust. 1 tej ustawy stanowi, iż pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia. W myśl zaś ustępu 2 tego artykułu pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, lub jego ustawowy przedstawiciel mają prawo do uzyskania od lekarza przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Natomiast z ustępu 3 wynika, iż pacjent lub jego ustawowy przedstawiciel mają prawo do wyrażenia zgody na udzielenie informacji wymienionych w ust. 2 innym osobom. Z kolei art. 13 tej ustawy przewiduje, iż pacjent ma prawo do zachowania w tajemnicy przez osoby wykonujące zawód medyczny, w tym udzielające mu świadczeń zdrowotnych, informacji z nim związanych, a uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu medycznego. Artykuł 14 ustawy o prawach pacjenta statuuje natomiast obowiązek zachowania w tajemnicy informacji związane z pacjentem, w szczególności ze stanem jego zdrowia, przez osoby wykonujące zawód medyczny. Jednakże ust. 2 tego artykułu przewiduje zwolnienia z obowiązku zachowania tych informacji w tajemnicy w szczególności jeśli pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy wyraża zgodę na ujawnienie tajemnicy (art. 14 ust. 2 pkt 3 tej ustawy). Zgodnie zaś z art. 26 ust. 3 podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną mi.in. również zakładom ubezpieczeń, za zgodą pacjenta (pkt 7). Powyższe oznacza, iż konsument będący pacjentem może rozporządzać dowolnie danymi związanymi ze stanem jego zdrowia. Jest uprawniony udostępnić owe dane dowolnemu gronu osób, zatem nie ma przeszkód, by ich udostępnienie lub upoważnienie osoby trzeciej do ich udostępnienia było przedmiotem umowy. Z tej przyczyny zakwestionowane postanowienie nie może być uznane za sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa i jako takie – nie podlegające ocenie pod kątem abuzywności (por. cyt. wcześniej uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10, OSNC 2011/9/95, Biul.SN 2011/1/6). Skoro konsument może dysponować swoimi danymi dotyczącymi stanu zdrowia poprzez wyrażenie zgody na udzielenie informacji lub udostępnienie dokumentacji medycznej innym podmiotom - w tym zakładowi ubezpieczeń – istotne jest, aby taka zgoda została wyrażona w sposób w pełni świadomy. Jeśli więc stosowne postanowienie umowy nie zostało wynegocjowane indywidualnie, lecz jest zawarte we wzorcu umownym, który musi zostać zaakceptowany przez każdą osobę zamierzającą zawrzeć ubezpieczenie turystyczne, wówczas w oczywisty sposób podlega – na ogólnych zasadach - ocenie z punktu widzenia dobrych obyczajów. Nie jest słuszny zarzut pozwanej, jakoby SOKiK dokonał wykładni postanowienia w oderwaniu od jej otoczenia prawnego. Sąd powołał się na art. 22 u.d.u. oraz wydane do niej rozporządzenie. Określają one tryb oraz zakres udzielania zakładom ubezpieczeń informacji o zdrowiu ubezpieczonych przez podmioty wykonujące działalność leczniczą. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ten sposób i zakres uzyskiwania informacji powinien być wystarczający dla zakładu ubezpieczeń – gdyż na ich podstawie można ustalić należne ubezpieczonemu świadczenie. Zakres informacji, który ubezpieczyciel może uzyskać na podstawie tego przepisu u.d.u., jest wystarczająco szeroki, by zrealizować określone przez ustawodawcę cele, do których zakład ubezpieczeń może wykorzystać przekazane informacje. Są to mianowicie:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.