Sygn. akt VIII Pa 181/25 UZASADNIENIE Zaskarżonym wyrokiem z 18 czerwca 2025 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi po rozpoznaniu sprawy X P 719/22 z powództw D. M., J. S., A. W. i M. B. przec
§ 1k.p., dochodziło.
Po drugie sąd a quo wskazał, że nie ma przekonujących podstaw do przyjęcia, że w wypadku powodów należało przyjąć jako punkt odniesienia poziom wynagrodzenia za pracę uzyskiwanego przez pielęgniarza z wykształceniem na poziomie licencjatu bądź średnim. Sąd I instancji uznał, że ze gromadzonego materiału dowodowego wynika, iż posiadane przez pielęgniarzy bądź ratowników wykształcenie w żaden sposób nie rzutowało na zakres i jakość czynności podejmowanych przez nich w ramach pracy na rzecz pozwanego. (...) od którego pochodziły środki pozwanego na wynagrodzenia pracowników, w jednakowy sposób wyceniał pracę pielęgniarzy z wykształceniem średnim i wyższym licencjackim i wyższym magisterskim, jak również ratowników medycznych – wypłacając ryczałt za dobę pracy karetki w stałej wysokości bez względu na wykształcenie osób wchodzących w skład zespołu, który w niej pracował. Także dyspozytorzy, kierując określony zespół ratownictwa do zdarzenia nie brali pod uwagę wykształcenia jego członków, a co więcej – nie mieli nawet co do tego wiedzy. Sąd I instancji podkreślił również, że prawo do udzielania niektórych szczególnych świadczeń medycznych, które w twierdzeniach pozwanego miało uzasadniać różnicowanie wynagrodzeń – nie przysługiwało jednolicie grupie pielęgniarek systemu z określonym poziomem wykształcenia, ale jedynie tym, które ukończyły określoną specjalizację. Te pielęgniarki, które tejże specjalizacji nie ukończyły, nadal nie miały prawa do udzielania tego rodzaju świadczeń (np. intubacji bez zatrzymania krążenia), choćby legitymowały się wykształceniem wyższym magisterskim i inną specjalizacją. Sąd Rejonowy zaznaczył, że tymczasem pozwany ustalał wynagrodzenia pielęgniarek z wykształceniem wyższym magisterskim i specjalizacją na tożsamym poziomie, istotnie wyższym od powodów, nie wnikając w rzeczywistości ani w formalny zakres ich uprawnień, ani w to, czy kiedykolwiek będą miały okazję wykorzystać go w praktyce. Nadto sąd I instancji uwzględnił, że przesłuchany w charakterze świadka K. J., pełniący w spornym okresie funkcję dyrektora Wojewódzkiej (...) w Ł. przyznał, iż w lipcu 2022 roku, po wprowadzeniu nowej siatki płac, prowadzącej do wyrównania wynagrodzenia zasadniczego ratowników medycznych i pielęgniarzy, wynagrodzenie powodów zostało zrównane właśnie z wynagrodzeniami, jakie otrzymywał pielęgniarz D. G.
(1)i pielęgniarka M. N.
(1). Sąd Rejonowy, na podstawie art. 235 2 par. 1 pkt 2 i 5 k.p.c. pominął wniosek dowodowy strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu pielęgniarstwa, gdyż okoliczności, które miałby ustalać biegły nie wymagały wiadomości specjalnych i odpowiadały stanowi rzeczywiście istniejącemu w okresie spornym u pozwanemu, którego ustalenie możliwe było w oparciu o zgromadzony materiał faktyczny – w szczególności ze źródeł osobowych. Dla oceny, czy u konkretnego pracodawcy pracownicy traktowani są zgodnie z zasadą z art. 11 2 k.p. bez znaczenia pozostają pewne założenia teoretyczne, jeżeli nie mają istotnego przełożenia na rzeczywistość. Na tej samej podstawie Sąd Rejonowy pominął wnioski strony powodowej o dopuszczenie dowodów z zeznań świadka D. Z., podkreślając, że postępowanie w n/n sprawie miało charakter indywidualno-konkretny i dotyczyło sprecyzowanych roszczeń powodów, wobec tego bezprzedmiotowe było czynienie dodatkowych ustaleń dotyczących naruszania przez pozwanego zasady równego traktowania także w odniesieniu do innych pracowników i weryfikacja skali tychże naruszeń. Sąd Rejonowy na podstawie art. 355 k.p.c. umorzył postępowanie w zakresie pozwu cofniętego wraz ze zrzeczeniem się roszczenia przez A. W.. Sąd I instancji przywołał art. 203 § 1 k.p.c. i stwierdził, że powód A. W. cofnął pozew ze zrzeczeniem się roszczenia po pierwszej rozprawie, uznając, że cofnięcie pozwu było dopuszczalne, a także, że nie było sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego, nie zmierzało do obejścia prawa (art. 203 § 4 k.p.c.) oraz nie naruszało słusznego interesu pracownika (art. 469 k.p.c.). Zdaniem Sądu I instancji powództwa D. M., M. B. i J. S. okazały się uzasadnione częściowo - w zakresie żądania odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w wynagradzaniu powodów w porównaniu z wynagradzaniem grupy zawodowej pielęgniarzy, wykonujących faktycznie ten sam zakres czynności w funkcjonujących u pozwanego zespołach ratownictwa. Sąd Rejonowy wskazał, że roszczenia powodów opierały się na twierdzeniu, że pozwany pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu poprzez wynagradzanie w sposób zróżnicowany pracowników wykonujących taką samą pracę. Sąd meriti wyjaśnił, że zgodnie z art. 11 2 k.p. pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków (zasada równego traktowania pracowników), akcentując, że ww. przepis w ścisłym rozumieniu wyraża zasadę równych praw wszystkich pracowników z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków, a więc prawo do równej płacy za równą pracę. Nakaz równego traktowania pracowników odnosi się do pracowników pozostających w takiej samej sytuacji. Pracodawca narusza ten nakaz, jeżeli traktuje pracownika inaczej (gorzej), niż potraktowałby inną osobę znajdującą się w takiej sytuacji. Sąd I instancji wyjaśnił, że stosowanie zasady równego traktowania w zatrudnieniu powinno polegać na podwyższaniu świadczeń należnych pracownikom traktowanym gorzej. Za nieobowiązujące należy zatem uznać postanowienie umowne, które w określonym zakresie pozbawia świadczeń jednych pracowników, a przez to faworyzuje innych. Oznacza to, że pracownik traktowany gorzej może domagać się uprawnień przyznanych pracownikom traktowanym lepiej, a nie, że uprawnień tych pozbawieni są pracownicy traktowani w sposób korzystniejszy. Sąd Rejonowy wskazał, że konkretyzację ogólnej zasady równego traktowania w zatrudnieniu z art. 11 2 k.p. stanowią normy uregulowane w art. 18 3a k.p. i następnych. W szczególności Sąd I instancji uznał, że przywołać warto art.
k.p., który stanowi, że pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku. Sąd a quo argumentował, że w judykaturze przyjmuje się, że prace jednakowe to prace takie same pod względem rodzaju, kwalifikacji koniecznych do ich wykonywania, warunków, w jakich są świadczone, a także – ilości i jakości. Sąd I instancji wyjaśnił, że stanowisko pracy może stanowić kryterium porównawcze w ramach ustalania „jednakowej pracy”, ale nie jest ono wyłączne. Prace tożsame pod względem rodzaju i kwalifikacji wymaganych do ich wykonywania na tych samych stanowiskach pracy funkcjonujących u danego pracodawcy mogą się bowiem różnić co do ilości i jakości, a wówczas nie są pracami jednakowymi w rozumieniu art.
§ 1k.p.
Ilość i jakość świadczonej pracy są w świetle art. 78 § 1 k.p. podstawowymi kryteriami oceny pracy na potrzeby ustalania wysokości wynagrodzenia. Następnie sąd meriti wyjaśnił, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za dopuszczalne kryteria różnicowania wynagrodzeń uznaje się, mające obiektywny charakter, uzasadnione potrzeby pracodawcy, takie jak: podwyższona dyspozycyjność, mobilność, zdolność przystosowania się do wymagań dotyczących świadczenia pracy w różnych miejscach i nienormowanym czasie pracy, niektóre czynniki rynkowe, np. sytuacja na rynku pracy wymagająca wyższego opłacania pracowników świadczących pracę, na którą jest popyt. Sąd I instancji wskazał, że podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy, podkreślając, że możliwe jest odmienne potraktowanie pracowników w zakresie zatrudnienia, w tym wynagradzania, ale musi to wynikać z uzasadnionej potrzeby, dla której dopuszcza się taką dyferencjację. Jednocześnie sąd meriti wskazał, że nie bez znaczenia pozostaje również stopień zróżnicowania wynagrodzeń wobec pracowników wykonujących tożsamą pracę. Przyjmuje się bowiem, że nieznaczne dyferencjacje w wynagrodzeniu pracowników, będące wynikiem oceny jakości ich pracy przez przełożonego, nie powinny być, co do zasady, uważane za naruszające zasadę równego traktowania, określoną w art. 18 3a § 1 k.p. i art. 18 3b k.p. Rozstrzygając n/n sprawę Sąd I instancji dokonał oceny, czy powodowie zatrudnieni w Wojewódzkiej (...) w Ł. na stanowiskach ratowników medycznych byli traktowani (wynagradzani) odmiennie od zatrudnionych u tego samego pracodawcy pielęgniarzy systemu. Następnie sąd a quo dokonał weryfikacji, czy osoby te pozostawały w takiej samej sytuacji, czyli czy wykonywały jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Pozytywne ustalenie obu przesłanek stanowiło dla Sądu Rejonowego asumpt do dalszej refleksji prawnej, a mianowicie do rozważenia, czy ustalone okoliczności różnicujące powodów i zatrudnione w zespołach ratownictwa medycznego pielęgniarki stanowiły cechy relewantne, których zastosowanie uprawniało pracodawcę do odmiennego traktowania wymienionych grup pracowniczych. Sąd meriti podkreślił, że zarzut naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu należy uznać za uzasadniony dopiero wówczas, gdy wynagrodzenie danej osoby dostrzegalnie odbiega od wynagrodzenia innych osób wykonujących pracę jednakową lub pracę o jednakowej wartości . Wg Sądu Rejonowego w okresie objętym pozwem różnice pomiędzy wynagrodzeniem (uwzględniającym wszystkie jego składniki) powodów wykonujących zawód ratownika medycznego, a wynagrodzeniem pielęgniarki/pielęgniarza systemu wykonujących jednakową pracę i funkcję (odpowiednio kierownika zespołu lub kierowcy) wynosiły od kilkuset do kilku tysięcy złotych miesięcznie. Różnice te zdaniem sądu a quo z pewnością nie miały charakteru bagatelnego, pomijalnego. Sąd I instancji nie zgodził ze stanowiskiem strony pozwanej, jakoby wynagrodzenie powodów nie odbiegało dostrzegalnie od wynagrodzenia pracowników zatrudnionych na stanowisku pielęgniarza sytemu. Wg Sądu Rejonowego było wręcz przeciwnie, bo ustalone w toku postępowania różnice w wysokości wynagrodzeń powodów i wynagrodzeń wykonujących pracę tego samego rodzaju pielęgniarzy systemu, świadczą o tym, że wynagrodzenia te różnią się dostrzegalnie i w sposób wyraźny, tj. prima facie (jak w wariancie I opinii biegłego), bez konieczności stosowania dodatkowych założeń mających na celu obiektywizację szkody doznanej przez powodów (jak w wariancie II opinii biegłego). Jednocześnie Sąd I instancji stwierdził, że zróżnicowanie wysokości wynagrodzeń wskazanych grup zawodowych nie oznacza, że powództwo o wyrównanie wynagrodzenia za pracę do wysokości uśrednionego wynagrodzenia pielęgniarzy (przed modyfikacją powództwa), czy też wybranej pielęgniarki jest zasadne. Zdaniem Sądu Rejonowego powództwo w tym zakresie podlega oddaleniu, ponieważ w obecnym stanie prawnym treść umowy o pracę innego pracownika nie może być podstawą roszczeń o wyrównanie wynagrodzenia za pracę. Sąd I instancji stwierdził, że po nowelizacji art. 18 3a § 1 k.p., czyli od dnia 8 września 2019 r. doszło do zatarcia rozróżnienia na nierówne traktowanie i dyskryminację i nie ma już potrzeby poszukiwania prawnocywilnych podstaw prawnych (poprzez instytucję z art. 300 k.p.) dla oceny zasadności roszczeń obejmujących wyrównanie szkody wyrządzonej tzw. „zwykłym” nierównym traktowaniem, nie mającym charakteru dyskryminacyjnego (wcześniejsze orzecznictwo w takich sytuacjach nakazywało poszukiwanie podstaw prawnych w odpowiedzialności cywilnej kontraktowej). Sąd Rejonowy zaznaczył, że skoro kwestia dochodzenia roszczeń odszkodowawczych za naruszenie zasady równego traktowania, nie mające charakteru dyskryminacji, uregulowana została w k.p., nie znajdzie zastosowania art. 300 k.p. (dotyczy spraw nieuregulowanych w k.p), a właściwą i wyłączną podstawą prawną, w świetle której powinna nastąpić ocena zasadności roszczeń powodów, jest art. 18 3d k.p. i przepisy regulujące zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Ustaliwszy, że ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu zatrudnieni w Wojewódzkiej (...) w Ł. byli wynagradzani odmiennie, Sąd Rejonowy ocenił, czy powierzona im przez pracodawcę praca była jednakowa lub o jednakowej wartości w rozumieniu art.
k.p. W tym celu Sąd I instancji odwołał się do kryteriów rodzaju pracy, warunków, w jakich jest świadczona, jej ilości i jakości, wysiłku i odpowiedzialności oraz kwalifikacji koniecznych do jej wykonywania. Sąd a quo wyjaśnił, że w przypadku pracy jednakowej wartości czynniki te muszą być w odniesieniu do określonych pracowników porównywalne, natomiast by mówić o pracy jednakowej – każdy z nich musi być jednakowy . Za kluczowe w przedmiotowej sprawie Sąd I instancji uznał ustalenie, czy zakres medycznych czynności ratunkowych, do wykonywania których uprawnieni są zatrudnieni u pozwanej ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu, jest tożsamy. W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy wskazał, że definicja pojęcia „medyczne czynności ratunkowe” została zawarta w ustawie z dnia 8 września 2006 roku o (...) (dalej: ustawa o (...)). Zgodnie z art. 3 pkt 4 przywołanej ustawy przez medyczne czynności ratunkowe rozumie się świadczenia opieki zdrowotnej udzielane przez jednostki systemu, o których mowa w art. 32 ust. 1 pkt 2 ustawy o (...), w warunkach pozaszpitalnych, w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Jednostki systemu, o których mowa w cytowanym przepisie, to zespoły ratownictwa medycznego, które zgodnie z art. 3 pkt 10 oznaczają jednostki podejmujące medyczne czynności ratunkowe w warunkach pozaszpitalnych, spełniające wymagania określone w ustawie. Takie zespoły, w myśl art. 36 ust. 1, podzielić można na: 1) zespoły specjalistyczne (w skład których wchodzą co najmniej trzy osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym lekarz systemu oraz pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny), 2) zespoły podstawowe (w skład których wchodzą co najmniej dwie osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych będące pielęgniarką systemu lub ratownikiem medycznym). Pojęcie pielęgniarka systemu oznacza z kolei pielęgniarkę posiadającą tytuł specjalisty lub specjalizującą się w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii i intensywnej opieki, chirurgii, kardiologii, pediatrii, a także pielęgniarkę posiadającą ukończony kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii i intensywnej opieki, chirurgii, kardiologii, pediatrii oraz posiadającą co najmniej 3-letni staż pracy w oddziałach tych specjalności, oddziałach pomocy doraźnej, izbach przyjęć lub pogotowiu ratunkowym (art. 3 pkt 6 ustawy o (...)). Sąd I instancji wskazał, że z powołanych powyżej uregulowań wynika, że w zespołach ratownictwa medycznego mogą być zatrudnione wyłącznie osoby, które są uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, a w przypadku pielęgniarek mogą to być jedynie pielęgniarki systemu. Sąd Rejonowy argumentował, że zakres medycznych czynności ratunkowych, które mogą być udzielane samodzielnie przez ratowników medycznych, został określony w załączniku nr 1 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 grudnia 2019 roku w sprawie medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego. Zakres medycznych czynności ratunkowych, które mogą być udzielane samodzielnie przez pielęgniarki systemu określają z kolei uregulowania zawarte w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 28 lutego 2017 roku w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego. Sąd I instancji wskazał, że ww. uregulowania zawierają zamknięte katalogi świadczeń, jakich udzielać mogą ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu. Analiza zestawienia zakresu czynności, które mogą być wykonywane przez porównywane grupy zawodowe, prowadzi wg Sądu Rejonowego do jednoznacznego wniosku, że zakres ten jest w zasadzie tożsamy. Do zakresu medycznych czynności ratunkowych, które mogą być udzielane samodzielnie przez pielęgniarkę systemu należy co prawda podawanie produktów krwiopochodnych (do czego nie są uprawnieni ratownicy medyczni), wskazać jednakże w tym miejscu należy, że takie produkty nie zostały ujęte w wykazie produktów leczniczych, które mogą być podawane samodzielnie przez pielęgniarki systemu, ponadto produkty te nie znajdują się w wyposażeniu karetek, którymi dysponują zespoły ratownictwa medycznego. Dodatkowo, aby pielęgniarka systemu mogła podjąć niektóre czynności ratunkowe (np. podawanie produktów leczniczych drogą doszpikową), konieczne jest ukończenie przez nią dodatkowych kursów lub posiadanie tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa, podczas gdy ratownicy medyczni są uprawnieni do podejmowania tych czynności już z samego faktu uzyskania tytułu ratownika medycznego. Pozostały zakres czynności, które mogą podejmować porównywane grupy zawodowe, jest w zasadzie identyczny i ani ratownik medyczny, ani pielęgniarka systemu, nie są uprawnieni do udzielania – bez zezwolenia lekarskiego – innych świadczeń, niż te ujęte w przywołanych zamkniętych katalogach. Sąd I instancji podkreślił również, że dokument stosowany u pozwanej, określający zakres czynności powodów, dotyczy zarówno ratowników medycznych, jak i pielęgniarek systemu, wywodząc z powyższego, że nawet zatem sam pracodawca nie różnicował w żaden sposób zakresu czynności powierzonych zatrudnianym w zespołach ratownictwa medycznego pracownikom, a ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu mieli u pozwanej nie tylko identyczne zakresy wykonywanych czynności i obowiązków, ale także identyczne uprawnienia, czy zasady odpowiedzialności. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdził zdaniem Sądu Rejonowego, że w praktyce nie istniały jakiekolwiek różnice w zakresie czynności powierzonych pracownikom zespołów ratownictwa medycznego, bez względu na to, czy uzyskali oni wykształcenie ratownika medycznego, czy pielęgniarki systemu. Czynności w zespołach nie były przypisywane do konkretnych pracowników, przynależnych co prawda do odmiennych grup zawodowych, ale posiadających zarazem faktycznie i formalnie identyczny zakres obowiązków. Sąd I instancji zaznaczył, że o tożsamym zakresie czynności wykonywanych przez obydwie grupy zawodowe nie świadczą jedynie uregulowanie prawnie zamknięte katalogi, czy dokument określający zakres czynności oraz obowiązków, który stanowił integralną część umowy o pracę powoda i dotyczył tak ratowników medycznych, jak i pielęgniarek systemu. Sąd Rejonowy wskazał, że skoro zadaniem zespołów ratownictwa medycznego jest udzielanie świadczeń w warunkach pozaszpitalnych i w sytuacjach nagłych, to oczywistym jest, że pracownicy tych zespołów (zarówno ratownicy jak i pielęgniarki) realnie korzystać mogli z dokładnie tych samych środków leczniczych i pomocniczych, w które wyposażone były karetki pogotowia. Wyposażenie to jest z kolei ściśle reglamentowane przepisami prawa, a także dostosowane do charakteru i specyfiki pracy w zespołach ratownictwa medycznego oraz faktycznie wykonywanych czynności w ramach nagłego ratowania życia. Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne dowodzą zdaniem Sądu I instancji, że powodowie w okresie objętym powództwem wykonywali dokładnie te same czynności, co pielęgniarki zatrudnione u pozwanej w zespołach ratownictwa medycznego. Dodatkowo wg Sądu Rejonowego zgromadzony materiał dowodowy w żaden sposób nie wskazuje, aby w miejscu pracy powodów dochodziło do sytuacji, w których pracodawca powierzałby jakieś czynności pielęgniarkom systemu z pominięciem ratowników medycznych, czy na odwrót. Sąd I instancji stwierdził, że o faktycznym zakresie udzielanych świadczeń decydowali sami ratownicy i pielęgniarki, kierując się jednym wspólnym celem – ratowaniem życia pacjenta. W rezultacie Sąd a quo doszedł do przekonania, że w analizowanym stanie faktycznym zarówno pielęgniarki systemu jak i ratownicy medyczni w zespołach ratownictwa medycznego wykonywali pracę jednakowego rodzaju, a praca ta świadczona była w jednakowych warunkach. Sąd Rejonowy stwierdził, że pracodawca ani lekarze systemu nie stosowali jakiegokolwiek różnicowania porównywanych grup zawodowych pod względem wykonywanej pracy, a każdy ratownik i pielęgniarka korzystali z takich samych narzędzi i środków pracy, powierzonych przez pracodawcę. Z uwagi na powyższe wg Sądu I instancji nie można także uznać, aby praca świadczona przez powodów różniła się w jakikolwiek sposób pod kątem wysiłku fizycznego i intelektualnego od tej wykonywanej przez pielęgniarki systemu. Wynika to przede wszystkim z tożsamego charakteru powierzonych przez pracodawcę zadań i ich jednakowego wymiaru. Sąd Rejonowy argumentował, że w żaden sposób nie różnił się także zakres odpowiedzialności ratowników medycznych i pielęgniarek systemu. Sąd I instancji stwierdził, że zarówno z zeznań świadków, jak i z dokumentów stanowiących integralną część umów o prace zawieranych u pozwanej wynika wprost, że pielęgniarki ratownictwa medycznego i ratownicy medyczni ponosili identyczną odpowiedzialność z tytułu świadczonej pracy. Dyferencjacja odpowiedzialności dotyczyła kierowników zespołu wyjazdowego. Kierownik jest osobą odpowiedzialną za: przeprowadzenie wywiadu z pacjentem bądź rodziną, zbadanie pacjenta, podjęcie decyzji o zastosowaniu farmakoterapii i o transporcie do szpitalnego oddziału ratunkowego lub pozostawienie pacjenta w domu. Kierownik wypełnia całą dokumentację medyczną, pod którą składa podpis. Sąd Rejonowy zaznaczył, iż zakres czynności medycznych przeprowadzanych w zespole jest tożsamy dla kierownika i kierowcy karetki. Sąd I instancji stwierdził, że ze zgormadzonego materiału dowodowego wynika, iż funkcję kierownika mógł pełnić zarówno ratownik medyczny jak i pielęgniarka systemu. Sąd a quo ustalił, że powodowie D. M. oraz M. B. pełnili funkcję kierowników zespołu (D. M. w początkowym okresie był kierowcą, co także uwzględnił sąd meriti). Powód J. S. pełnił funkcję kierowcy samochodu sanitarnego. Następnie Sąd Rejonowy rozważył powództwa – pod kątem porównania pracy powodów z pracą pielęgniarki systemu – w kontekście kwestii kwalifikacji. Pozwana podnosiła bowiem, że uzyskanie uprawnień niezbędnych do uzyskania statusu pielęgniarki systemu wiąże się ze znacznie dłuższą drogą edukacji zawodowej, niż w przypadku ratownika medycznego. Dodatkowo strona pozwana wskazywała, że pielęgniarka systemu uprawniona jest do wykonywania bez zlecenia lekarskiego również innych świadczeń zdrowotnych niż medyczne czynności ratunkowe, a żaden przepis nie zabrania pielęgniarce udzielania podczas akcji medycznych innych świadczeń zdrowotnych, w konsekwencji czego zakres świadczeń możliwych do samodzielnego udzielania przypisany pielęgniarce systemu jest szerszy niż zakres świadczeń zdrowotnych przypisany ratownikowi medycznemu. Sąd Rejonowy podkreślił, że tego rodzaju wywody nie mogą mieć charakteru abstrakcyjnego, ale konkretny, tj. odnoszący się do sytuacji faktycznej powodów i porównywanych z nim pielęgniarek systemu. Sąd I instancji podzielił ukształtowany w judykaturze Sądu Najwyższego pogląd, że przy powołaniu się pracodawcy na różne kwalifikacje zawodowe konieczne jest wykazanie, że miały one znaczenie przy wykonywaniu zadań powierzonych pracownikom , zaznaczając, że podobnie na kwestię tę zapatruje się prawo unijne. W sprawie D. Europejski Trybunał Sprawiedliwości wypowiedział się, że zróżnicowanie ze względu na wykształcenie i wiedzę dopuszczalne jest jedynie wtedy, gdy właśnie te czynniki są ze względów obiektywnych wymagane w związku z konkretnym miejscem pracy . Dodatkowo Sąd I instancji wskazał, że ustawodawca w art. 18 3d k.p. precyzuje, że w pojęciu pracy jednakowej lub o jednakowej wartości istotne są nie każde kwalifikacje, ale te kwalifikacje zawodowe, które są wymagane do wykonywania określonej pracy. Powołując się literaturę przedmiotu Sąd Rejonowy argumentował, że kwalifikacje pracownika mierzone poziomem jego wykształcenia lub innymi miernikami (doświadczeniem praktycznym wyrażającym się stażem zatrudnienia w zawodzie lub na określonych stanowiskach pracy) nie stanowią samodzielnego kryterium dyferencjacji. Wpływają na ustalenie wynagrodzenia tylko przez ich powiązanie z możliwością wykonywania pracy danego rodzaju. Przy ustalaniu wynagrodzenia za określony rodzaj pracy powinny być uwzględniane najniższe kwalifikacje niezbędne do jej wykonywania . Sąd I instancji wyjaśnił, że nie ulega wątpliwości, że co do zasady zakres świadczeń udzielanych przez pielęgniarkę bez zlecenia lekarskiego jest szerszy niż zakres medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego. Jednocześnie Sąd Rejonowy zauważył, że medyczne czynności ratunkowe same w sobie stanowią pojęcie znacznie węższe niż świadczenia zdrowotne, stanowiąc tylko jeden z ich rodzajów. Sąd I instancji stwierdził, że nie można przy tym uznać, aby świadczenia udzielane przez pielęgniarki systemu w ramach zespołów ratownictwa medycznego były szersze, niż te udzielane przez ratowników medycznych, wskazując, że przeczą temu wprost omówione wcześniej zamknięte katalogi uprawnień obydwu grup zawodowych, precyzujące bardzo konkretnie i szczegółowo, jakie czynności i jakie środki lecznicze mogą być przez nich stosowane. Dodatkowo czynności te są realnie i faktycznie ograniczone możliwościami technicznymi i sprzętowymi, a ograniczenia te w identycznym zakresie dotyczą zarówno ratowników medycznych, jak i pielęgniarek systemu. W takim stanie rzeczy wg sądu a quo nie może się ostać argument strony pozwanej, jakoby żaden przepis nie zabraniał pielęgniarce udzielania podczas akcji medycznych także innych świadczeń zdrowotnych. Sąd Rejonowy uznał, że należy wziąć bowiem pod uwagę nie tylko wskazywane przepisy oraz ograniczenia techniczne, ale także specyfikę i dynamikę pracy w zespołach ratownictwa medycznego, a co za tym idzie realny zakres wykonywanych czynności, polegających na ratowaniu życia w sytuacjach nagłych. W ocenie Sądu I instancji niezasadnym jest utożsamianie faktycznie świadczonych usług przez pielęgniarki w zespołach ratownictwa medycznego z tymi świadczonymi przez pielęgniarki w pozostałych obszarach ogólnie pojętych świadczeń zdrowotnych. W konsekwencji do powyższych rozważań Sąd I instancji stwierdził, że w przedmiotowej sprawie powodowie w sposób należyty wykazali, iż pozwana niezasadnie różnicowała ich wynagrodzenie w stosunku do zatrudnianych przez siebie pielęgniarzy/pielęgniarek systemu, dopuszczając się tym samym naruszenia zasady równego traktowania pracowników z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków. Wg Sądu Rejonowego świadczona przez powodów praca niczym nie różniła się od pracy świadczonej przez pielęgniarzy i pielęgniarki systemu, bowiem ratownicy medyczni zatrudnieni u pozwanej świadczyli pracę jednakową, jak zatrudnione w tych samych zespołach pielęgniarki/pielęgniarze. W efekcie Sąd a quo stwierdził, że wysokość należnego powodom wynagrodzenia powinna swoją wysokością odpowiadać wynagrodzeniu należnemu grupie zawodowej, jaką stanowią pielęgniarki systemu. W ocenie Sądu Rejonowego powodowie w toku procesu sprostali spoczywającemu na nich ciężarowi dowodu w zakresie wykazania, że pracodawca w różny sposób traktował ich i innych pracowników pozwanej, wykonujących jednakową pracę. Pracodawca, by uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie zasady równego traktowania, winien podjąć skuteczną inicjatywę dowodową co do wykazania, że zastosowane przez niego kryterium dyferencjacji wynagrodzeń odnosiło się do cechy istotnej, relewantnej, usprawiedliwiającej racjonalne zróżnicowanie traktowania pracowników. Sąd I instancji zaznaczył, że jeśli pracodawca chciał wprowadzić jakieś dodatkowe kryteria różnicujące wynagrodzenie pracowników zatrudnianych w zespołach ratownictwa medycznego, to kryteria te powinny być pracownikom znane, co w n/n sprawie nie miało miejsca. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że zgodnie z art. 5 k.p., jeżeli stosunek pracy określonej kategorii pracowników regulują przepisy szczególne, przepisy kodeksu pracy stosuje się w zakresie nieuregulowanym tymi przepisami. Sąd I instancji stwierdził, że w przepisach ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych brak jest norm wyłączających zastosowanie przepisów kodeksu pracy dotyczących zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Kwestia ta dostrzeżona została m.in. w piśmie Ministerstwa Zdrowia z dnia 21 lipca 2021 roku, będącym przejawem wykładni autentycznej omawianego aktu prawnego. Wskazano w nim, że przepisy ustawy nie wyłączają przepisów ogólnych kodeksu pracy. Sąd meriti wyjaśnił, że w pierwszym rzędzie dokonując ustalenia wynagrodzenia pracownika pracodawca kierować powinien się ogólną dyrektywą prawa pracy określoną w art. 78 k.p. Ponadto w przypadku, gdy w danym podmiocie leczniczym zatrudnieni są pracownicy na jednakowych stanowiskach, którzy wykonują takie same obowiązki, lecz posiadają różne – lecz porównywalne – kwalifikacje, wówczas pracodawca stosować powinien art.
k.p., zgodnie z którym pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Sąd Rejonowy zaznaczył, że powyższym zapatrywaniom nie przeczy również pogląd prezentowany przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie A. der W. G. v W. G. (wyrok TS z 11.05.1999 r., C-309/97, (...) 1999, nr 5, poz. I- (...)). Sąd meriti wyjaśnił, że sprawa ta dotyczyła różnicowania wynagrodzeń dwóch grup zawodowych – psychologów i psychoterapeutów – wykonujących w praktyce u danego pracodawcy przez długi czas te same czynności. Trybunał zwrócił uwagę, że każdy z tych zawodów uregulowany jest w odmiennym akcie prawnym, posiada własną organizację samorządową, różny system szkolenia zawodowego, a przez to cechuje się innymi kompetencjami. Sąd Rejonowy stwierdził, że sytuacja faktyczna nie była zatem adekwatna do realiów n/n sprawy, ponieważ pozwany wprawdzie zatrudniał w zespołach ratownictwa medycznego dwie grupy zawodowe – ratowników medycznych i pielęgniarki systemu – ale wg sądu meriti nie sposób przyjąć, że różnicował ich wynagrodzenia pod kątem uzyskanego różnego zawodu. Dyferencjacja stosowana przez pozwanego obejmowała obie te grupy w równej mierze, a Sąd I instancji wyjaśnił, że w n/n niniejszej sprawie skupił się w głównej mierze na zróżnicowaniu wynagrodzenia ratowników medycznych, gdyż taki zawód zdobyli i wykonywali powodowie. Niezależnie od tego sąd a quo wskazał, że co do zasady należy zgodzić się z tezą ww. orzeczenia, że w celu ustalenia, czy różne grupy osób, które wykonują pozornie identyczne zadania, lecz nie odbyły takiego samego szkolenia lub nie posiadają identycznych kwalifikacji zawodowych do wykonywania zawodu, wykonują tę samą pracę, konieczne jest zbadanie, czy biorąc pod uwagę charakter tych zadań, które mogą być przypisane do każdej z grup odpowiednio, wymagania szkoleniowe, uzależniające wykonywanie tego rodzaju zadań oraz warunki pracy, w jakich te zadania są wykonywane, można traktować różne grupy za znajdujące się w porównywalnej sytuacji. Sąd I instancji stwierdził, że zróżnicowane kwalifikacje formalne (odmienny proces kształcenia i droga dojścia do zawodu) mogą wpływać na wysokość wynagrodzenia konkretnych pracowników jedynie wówczas, gdy ich uzyskanie przekłada się na różny sposób wykonywania przez nich pracy. O usprawiedliwionej dyferencjacji w zakresie wysokości wynagrodzenia ze względu na cechę relewantną mamy do czynienia wtedy, gdy określeni pracownicy w związku z posiadaniem określonych kwalifikacji niejednakowo wypełniają takie same obowiązki, co przekłada się na większą ilość oraz lepszą jakość wykonywanej przez nich pracy. Sąd Rejonowy argumentował, że nie ulega bowiem wątpliwości, że w konkretnych zawodach oraz na konkretnych stanowiskach dodatkowe kwalifikacje zawodowe mają wymierny wpływ na ilość i jakość świadczonej pracy. Jednocześnie sąd a quo zaakcentował, że jeśli efekt wykonywania takiej samej pracy przez porównywanych pracowników, pomimo posiadania przez nich odmiennych kwalifikacji, jest taki sam, to występujące pomiędzy nimi różnice w wynagrodzeniu naruszają zasadę równych praw w zatrudnieniu. W ocenie sądu meriti zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia twierdzenie, że sytuacja taka zachodzi w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu I instancji pozwana nie zdołała wykazać, by praca wykonywana przez powodów wyróżniała się negatywnie pod względem jakości czy ilości od pracy świadczonej przez pielęgniarki systemu, które za sprawą uzyskania wykształcenia wyższego uzyskiwały w każdym miesiącu spornego okresu wynagrodzenie wyższe od ratowników medycznych. W szczególności nie udowodniono zdaniem sądu a quo by zachodziły tego rodzaju jakościowe lub ilościowe różnice względem pracy wykonywanej przez pracowników porównywanych z powodami – M. N.
(1)i D. G.
(1). Sąd Rejonowy argumentował, że powodowie wykonywali te same czynności, w równie prawidłowy sposób. Zdaniem Sądu I instancji w toku postępowania strona pozwana nie zdołała wskazać zadań, które w zespołach ratownictwa medycznego faktycznie wykonywały wyłącznie pielęgniarki systemu. Dowodzi to – zdaniem Sądu Rejonowego – arbitralności zastosowanego kryterium dyferencjacji, które nie miało charakteru relewantnego, nie odnosiło się bowiem do rzeczywistych zadań realizowanych przez pracowników i potrzeb pracodawcy, a przez to nie usprawiedliwiało obowiązującej u pozwanej siatki płac, którą Sąd a quo ocenił jako naruszającą zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Zdaniem Sądu Rejonowego w n/n sprawie irrelewantne pozostają okoliczności odmiennej drogi dojścia do zawodu w porównywanych grupach zawodowych, czy szersze ogólne kwalifikacje pielęgniarek świadczących usługi w służbie zdrowia. W ocenie Sądu I instancji znaczenie ma bowiem ocena faktycznych czynności wykonywanych przez ratownika medycznego i pielęgniarkę systemu w ramach medycznych czynności ratunkowych. Wg Sądu a quo postępowanie dowodowe jednoznacznie wykazało, że obie grupy zawodowe, świadcząc pracę na rzecz strony pozwanej, realizowały tożsame czynności. Na marginesie sąd meriti zauważył, że przecież nie tylko proces kształcenia, ale często przede wszystkim doświadczenie zawodowe odgrywa kluczową rolę w wykonywaniu medycznych czynności ratunkowych. Tym samym ratownik medyczny, bez względu na sposób kształcenia i drogę do zdobycia zawodu, niejednokrotnie może mieć wyższe kompetencje zawodowe, niż pielęgniarka rozpoczynająca pracę w zespołach ratownictwa medycznego. Sąd Rejonowy podkreślił, że z powyższą argumentacją musiał co do zasady zgodzić się sam pozwany, który od 1 lipca 2022 r. w pełni wyrównał poziom wynagrodzenia zasadniczego ratowników medycznych i pielęgniarek/pielęgniarzy systemu, nie ingerując jednocześnie w żaden sposób w powierzone im zadania. Sąd I instancji argumentował, że skoro obie grupy zawodowe wynagradzane są od 1 lipca 2022 roku w jednakowy sposób, to pośrednio dowodzi to nieprawidłowości praktyki mającej miejsce przed tą datą, kiedy pomimo wykonywania jednakowej pracy zachodziły między nimi istotne różnice na płaszczyźnie wynagrodzenia za pracę. Wobec powyższego w ocenie Sądu Rejonowego zróżnicowanie sytuacji pracowników z powodu przynależności do określonej grupy zawodowej, pomimo wykonywania jednakowej pracy, mając dodatkowo na uwadze kwalifikacje zawodowe powodów, w tym ich doświadczenie zawodowe, stanowiło naruszenie przez pozwaną zasady równego traktowania w zatrudnieniu i uzasadniało uwzględnienie odszkodowawczego roszczenia powodów. Sąd I instancji wyjaśnił, że w przypadku naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu w zakresie wysokości wynagrodzenia w przeszłości (zwłaszcza po rozwiązaniu stosunku pracy) pracownik może dochodzić odszkodowania w wysokości różnicy między wynagrodzeniem, jakie powinien otrzymywać bez naruszenia zasady równego traktowania a wynagrodzeniem rzeczywiście otrzymanym (art. 18 3d k.p.). Sąd Rejonowy wskazał, że pracownik nabywa prawo do odszkodowania na podstawie art. 18 3d k.p. wtedy, gdy zostanie spełniona jedyna, wymieniona w tym przepisie, przesłanka odpowiedzialności odszkodowawczej, a mianowicie zostanie wykazane, że pracodawca naruszył wobec pracownika zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. Sądu I instancji powołując się orzecznictwo Sądu Najwyższego wyjaśnił, że art. 18 3d k.p. ma zastosowanie do odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania (art. 11 2 k.p.). Sąd meriti zaakcentował, że uwzględniając dyrektywy systemowe i funkcjonalne, a także odwołując się do wniosków płynących z wykładni prounijnej, na "etapie realizacyjnym" oba zjawiska (nierówne traktowanie i dyskryminacja) powinny być jednolicie klasyfikowane. Skoro ustawodawca przywiązuje taką samą wagę do nakazu równego traktowania i zakazu dyskryminacji, to racjonalne jest uznanie, że w takim samym stopniu zamierza chronić wartości wyznaczone przez art. 11 2 i art. 11 3 k.p. W rezultacie, o ile wskazane przepisy odwzorowują niejednorodne zasady prawa pracy, to przeciwdziałanie zakazowi dyskryminacji i promowanie nakazu równego traktowania zostało ujednolicone. Znaczy to tyle, że art. 18 § 3 k.p. i art. 18 3d k.p. mają zastosowanie zarówno w przypadku nierównego traktowania, jak i dyskryminacji. Nie ma w związku z tym potrzeby szukania roszczeń odszkodowawczych za naruszenie powinności równego traktowania w art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. W zakresie wysokości zasądzonego odszkodowania w ocenie Sądu I instancji należy uznać, że adekwatnym miernikiem szkody majątkowej, która winna ulec naprawieniu, jest różnica między wynagrodzeniem faktycznie otrzymanym przez powodów a tym, jakie uzyskaliby, gdyby ich wynagrodzenie ukształtowane było na poziomie nienaruszającym zasady równego traktowania, czyli: w przypadku powoda D. M. – 49 450,70 zł brutto; w przypadku powoda M. B. – 71 170,18 zł brutto; w przypadku powoda J. S. – 92 382,31 zł brutto. Szczegółowe uzasadnienie przyjętego przez Sąd Rejonowy wariantu opinii biegłego jako miarodajnego dla ustalenia wysokości należnego powodom odszkodowania zaprezentowane zostało na wcześniejszym etapie wywodu, przy ocenie materiału dowodowego. Sąd I instancji zaznaczył, że miał przy tym na względzie, iż zadaniem odszkodowania z art. 18 3d k.p. nie jest wyłącznie kompensacja poniesionej szkody majątkowej, a odszkodowanie to może być oderwane od poniesionej faktycznie przez pracownika szkody. Odszkodowanie z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 18 3d k.p.) powinno być natomiast skuteczne, proporcjonalne i odstraszające oraz kompensować nie tylko szkodę majątkową, ale także niemajątkową w postaci poczucia krzywdy związanego z doznaną dyskryminacją. W ocenie Sądu Rejonowego, mając na uwadze wagę i doniosłość naruszenia stwierdzonego po stronie pracodawcy zasądzona w tej wysokości kwota odszkodowania jest równocześnie skuteczna, proporcjonalna i odstraszająca w świetle wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności, kompensuje ona nie tylko samą szkodę majątkową, ale również poczucie krzywdy związane z doznanym przez powodów nierównym traktowaniem. Sąd I instancji uwzględnił również roszczenie odsetkowe, którego podstawę prawną stanowi art. 481 § 1 k.c. i art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że należność główna nie stanowiła wynagrodzenia, ale odszkodowanie, a zatem roszczenie o charakterze bezterminowym. Sąd a quo wskazał, że zgodnie z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Ponieważ powodowie nie wezwali pozwanego do zapłaty na etapie postępowania przedsądowego, Sąd I instancji zasądził odsetki od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanej odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa o roszczenie odszkodowawcze, tj. od dnia 14 stycznia 2025 roku. Sąd Rejonowy stwierdził, że nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Sąd I instancji argumentował, że w piśmie procesowym stanowiącym głos do protokołu strona pozwana podniosła zarzut przedawnienia roszczeń powodów w zakresie w jakim powodowie zgłosili żądanie ewentualne oraz rozszerzyli powództwo, nie precyzując przy tym, jakiego okresu dotyczy rozszerzone powództwo. Sąd I instancji zaznaczył, że roszczenia odszkodowawcze pracownika z tytułu naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 18 3d k.p.) - jako roszczenia ze stosunku pracy - przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne (art. 291 § 1 k.p.). Roszczenia te – inaczej niż roszczenia periodyczne o zapłatę wynagrodzenia za pracę – stają się wymagalne z chwilą, w której pracownik dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sąd Rejonowy stwierdził, że nie można zatem przyjąć, że roszczenie o odszkodowanie przedawnia się odrębnie w stosunku do każdej wyliczonej przez powoda miesięcznej różnicy między wynagrodzeniem, które powinien był otrzymać, gdyby pracodawca nie naruszył wobec niego zasady równego traktowania w zatrudnieniu, a wynagrodzeniem, które faktycznie otrzymał, od dnia wymagalności roszczenia o wynagrodzenie za poszczególne miesiące, niezależnie od tego, kiedy powód dowiedział się o szkodzie (polegającej na zaniżeniu wynagrodzenia). W związku z tym wg sądu a quo nie można używać w stosunku do ustalenia początku biegu przedawnienia roszczeń odszkodowawczych argumentu, że świadczenia z tytułu wynagrodzenia są świadczeniami okresowymi i przedawniają się tak, jak świadczenia okresowe. Taki charakter wynagrodzenia (będącego niewątpliwie świadczeniem okresowym) nie przenosi się wprost na roszczenie o odszkodowanie. Nie ma zatem wpływu na ustalenie początku biegu terminu przedawnienia. Zdaniem Sądu Rejonowego ustalenia poczynione w n/n sprawie nie dowodzą, by powodowie przez cały okres, którego dotyczy spór mieli świadomość ponoszenia szkody z powodu ich nierównego traktowania. Sąd I instancji argumentował, że strajk ratowników medycznych z 2017 roku oraz działania związków zawodowych z 2017 i 2018 roku nie dotyczyły naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu przez pracodawcę. Spór dotyczył wszystkich ratowników medycznych, zatrudnionych w placówkach na terenie kraju. Lobbowano za zmianą ustawy, która wprowadzała niższe wzrosty minimalnych wynagrodzeń dla ratowników medycznych niż dla pielęgniarek. Powyższe nie oznaczało automatycznie, iż dany pracodawca będzie stosował dla pracowników wyłącznie minimalne standardy wynikające z ustawy. Wg sądu meriti nieuprawnionym byłoby przyjęcie z góry, iż w związku z wprowadzeniem określonych standardów minimalnych w ustawie pracodawca będzie stosował wyłącznie minimalne stawki i nie będzie dążył do niwelowania nieuzasadnionych różnic w wynagrodzeniach. Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie wskazują zdaniem Sądu Rejonowego, że pozwany podejmował pewne działania ukierunkowane na łagodzenie różnic w wynagrodzeniu obu grup zawodowych, wprowadzając m.in. dodatek ratowniczy. W ocenie Sądu I instancji powodowie, nie znając rzeczywistych wynagrodzeń pielęgniarek systemu i nie wiedząc, w jakiej mierze instrument ten prowadzi od wyrównania nierówności płacowych, mogli tkwić w usprawiedliwionym przekonaniu, że do nierównego traktowania w zatrudnieniu u pozwanego nie dochodzi. Nadto Sąd Rejonowy zaznaczył, że w pojęciu dowiedzenia się o szkodzie nie chodzi o istnienie nieweryfikowalnych plotek, które mogłyby o tym świadczyć, ale pozyskanie wiedzy („dowiedział się”) o tym, że pracodawca dopuszcza się naruszenia zasady z art.
§ 1k.p.
Jako najwcześniejszy moment, w którym tego rodzaju stan mógł zaistnieć, Sąd I instancji uznał koniec
- połowy 2022 roku, kiedy organizacje związkowe podjęły konkretne działania mające na celu ustalenie, czy tego rodzaju problem w zatrudnieniu u pozwanego w ogóle występuje oraz jaka jest jego skala. Sąd Rejonowy uwzględnił, że w maju 2022 roku Komisja Zakładowa (...) Związku Zawodowego (...) przy (...) w Ł. otrzymała od strony pozwanej informację, że wynagrodzenia pielęgniarek systemu zatrudnionych w (...) wynoszą od 3 855 złotych do 5 478 złotych, zaś wynagrodzenia ratowników medycznych od 3850 złotych do 4186 złotych. Sąd I instancji stwierdził, że dopiero w sierpniu 2022 roku, po wprowadzeniu obowiązującej od 1 lipca 2022 roku nowej siatki płac i wyrównania wynagrodzeń pielęgniarek i ratowników medycznych, powodowie otrzymali z działu kadr strony pozwanej informację o wcześniejszych różnicach w wynagrodzeniach. Zdaniem Sądu Rejonowego nawet jednak zakładając, że bieg terminu przedawnienia dla roszczeń odszkodowawczych powodów rozpoczął się w maju 2022 roku, upłynąłby on nie wcześniej, niż w maju 2025 roku, a tymczasem ostateczne sprecyzowanie co do wysokości roszczeń powodów o odszkodowanie nastąpiło w grudniu 2024 roku. W efekcie tych rozważań Sąd I instancji uznał, że zarzut przedawnienia jest nieuzasadniony. O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. znosząc je wzajemnie. Sąd I instancji argumentował, że powodowie dochodzili roszczeń w oparciu o dwie różne podstawy prawne, z których jedynie roszczenie ewentualne okazało się zasadne. Także porównanie wysokości zasądzonych na ich rzecz kwot do ostatecznie sprecyzowanej wysokości żądań i uwzględnienie zakresu, w jakim Sąd I instancji powództwa oddalił, uzasadnia zdaniem tego sądu ocenę, że powodowie wygrali i przegrali proces w podobnym stosunku. Sąd I instancji nie uwzględnił wniosku pozwanego o nałożenie na powodów, niezależnie od wyniku postępowania na podstawie art. 226 2 § 2 pkt 2 i 3 k.p.c. obowiązku zwrotu na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości, ze względu na zwiększenie nakładu pracy pełnomocnika pozwanego wywołane nadużywaniem przez powodów ich praw procesowych w związku z unikaniem przez powodów wskazania podstawy faktycznej i prawnej swoich żądań. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że nie wskazywanie przez powodów, którzy na etapie wnoszenia pozwów do sądu nie byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika i nie legitymują się wykształceniem prawniczym, podstawy faktycznej i prawnej swoich żądań nie oznacza automatycznie naruszenia zasad lojalności procesowej, gdyż w wielu przypadkach Sąd musiałby stosować taką sankcję. Sąd I instancji zaakcentował, że precyzowanie podstawy prawnej dochodzonych roszczeń nie jest ciężarem procesowym spoczywającym na stronie powodowej, a w postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada da mihi factum, dabo tibi ius. Ostatecznie w sprawie oznaczono dwie podstawy prawne dochodzenia zapłaty tych samych należności, co jest dopuszczalne, zaś Sąd Rejonowy – pomimo kilkukrotnych modyfikacji zakresu temporalnego dochodzonych roszczeń – finalnie nie miał wątpliwości, za jaki okres powodowie dochodzą swych należności. Sąd I instancji wskazał, że zasądzone odszkodowanie stanowi następstwo naruszenia zasady równego traktowania w odniesieniu do powoda D. M. w okresie od grudnia 2019 roku do czerwca 2022 roku włącznie, w odniesieniu do powoda J. S. w okresie od listopada 2019 roku do czerwca 2022 roku włącznie, a w odniesieniu do powoda M. B. w okresie od stycznia 2020 roku do czerwca 2022 roku włącznie. O kosztach procesu w przypadku powoda A. W. Sąd I instancji rozstrzygnął stosując zasadę słuszności wyrażoną w treści art. 102 k.p.c. Sąd Rejonowy ocenił, że w realiach rozpoznawanej sprawy, niesprawiedliwe byłoby obciążenie powoda A. W. kosztami zastępstwa procesowego w kwocie 2700 zł, wskazując, że zarówno deklarowana przyczyna cofnięcia pozwu (konieczność skupienia się na leczeniu ciężkiej choroby), charakter dochodzonych roszczeń, jak i precedensowy charakter sprawy przemawiały za nieobciążaniem powoda A. W. kosztami procesu w pełnej wysokości. Jednocześnie Sąd I instancji wskazał, że miał na uwadze interes strony pozwanej, która zdecydowała się na wsparcie profesjonalnego pełnomocnika dla obrony swych praw i z tego tytułu musiała ponieść określone wydatki. Wobec tego jako zgodne z zasadami słuszności Sąd Rejonowy ocenił obciążenie powoda połową kosztów zastępstwa procesowego, tj. kwotą 1350 zł. Sąd meriti na podstawie art. 98 §1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 1125) Sąd Rejonowy nie obciążył żadnej ze stron kosztami sądowymi, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa, mając na uwadze charakter sprawy oraz szczególny status strony pozwanej realizującej zadania publiczne w obszarze ochrony zdrowia. O nadaniu punktom III, IV i V wyroku rygoru natychmiastowej wykonalności Sąd Rejonowy orzekł zgodnie z art. 477 2 § 1 k.p.c. Od powyższego wyroku Sądu I instancji apelacje wywiodła zarówno strona powodowa, jak i pozwana:
- Powodowie w złożonej apelacji, działając przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie adwokata , zaskarżyli przedmiotowy wyrok w części oddalającej powództwo, tj. w pkt VI wyroku, co do daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia złożenia pozwów przez powodów (odpowiednio 5 grudnia 2022 r., 7 grudnia 2022 r. i 5 stycznia 2023 r.) do dnia następującego przed dniem doręczenia pozwanej odpisu pisma z rozszerzeniem powództwa (13 stycznia 2025 r.) oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu. A. zarzucili zaskarżonemu wyrokowi:
- obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie poprzez naruszenie, tj.: 1) art. 233 k.p.c. poprzez brak oceny całokształtu materiału dowodowego i dowolne pominięcie, iż przed wytoczeniem powództwa związki zawodowe prowadziły rozmowy w imieniu powodów celem ugodowego zakończenia sporu, co winno wpływać na ocenę, iż pozwana wiedziała o roszczeniach powodów, a wobec tego roszczenie było wymagalne przed dniem wytoczenia powództwa, a jego wysokość pozwana sama mogła wyliczyć posiadając - w przeciwieństwie do powodów - nie tylko wszystkie niezbędne dane, ale i specjalny program do wyliczania wynagrodzeń; 2) art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez sporządzenia uzasadnienia niepozwalającego dokonać prawidłowej kontroli instancyjnej, a to przez lakoniczne fragmenty dotyczące zarówno daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, z pominięciem zarówno treści pozwu, jak i modyfikacji powództwa z dnia 30 grudnia 2023 roku oraz kosztów procesu z pominięciem, że podstawa prawna roszczeń była taka sama - powodowie wnosili w istocie o wyrównanie szkody, wnosząc o wyrównanie wynagrodzenia poprzez wypłacenie różnicy pomiędzy kwotą, jaką uzyskaliby, gdyby pracodawca nie naruszył wobec nich zasady równego traktowania a kwotą faktycznie uzyskaną w okresie spornym, użycie sformułowania „wyrównanie wynagrodzenia” wynikało z niewiedzy i braku reprezentacji przez fachowego pełnomocnika, a późniejsza modyfikacja uwzględniała różnice orzecznicze celem zapewnienia powodom najpełniejszej ochrony ich interesów; 3) art. 100 k.p.c. poprzez jego błędną wykładnię i nieprawidłowe zastosowanie, albowiem - wbrew twierdzeniom uzasadnienia - powodowie nie dochodzili swych roszczeń w oparciu o dwie różne podstawy prawne, albowiem w istocie powodowie od początku żądali wyrównania szkody poprzez wypłacenie różnicy pomiędzy kwotą, jaką uzyskaliby, gdyby pracodawca nie naruszył wobec nich zasady równego traktowania a kwotą faktycznie uzyskaną w okresie spornym, co prowadzi do wniosku, iż w rezultacie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania (w zakresie części odsetek); 4) art. 98 § 1 kpc poprzez jego nieprawidłowe niezastosowanie w sytuacji, gdy powodowie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania (wyłącznie w zakresie części odsetek), wobec czego pozwana winna im zwrócić koszty procesu w całości.
- obrazę prawa materialnego, tj. art. 481 § 1 i art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że dopiero pismo powodów zawierające rozszerzenie powództwa stanowiło wezwanie pozwanej do zapłaty, w sytuacji gdy powodowie wcześniej dokonali modyfikacji powództwa pismem z dnia 30 grudnia 2023 roku, a swoje roszczenia określili już w pozwach - niezależnie od podstawy roszczenia oraz jego nazwania, wskazali wprost, jakich kwot żądają; W konkluzji do tak sformułowanych zarzutów apelacyjnych powodowie wnieśli o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez: - zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda D. M. kwoty 49 450,70 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia złożenia pozwu, tj. 5 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty, - zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda J. S. kwoty 92 382,31 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia złożenia pozwu, tj. 7 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty, - zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda M. B. kwoty 71 170,18 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia złożenia pozwu, ti. 5 stycznia 2023 roku do dnia zapłaty, - zasądzenie od pozwanej na rzecz każdego z powodów zwrotu kosztów procesu za I instancję , w tym kosztów zastępstwa procesowego, wedle norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty; Ponadto powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanej na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania apelacyjnego , w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
- Strona pozwana w złożonej apelacji, działając przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, zaskarżyła przedmiotowy wyrok w części, tj. w punktach III. IV, V, VII i IX. Strona pozwana zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: I. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na wynik postępowania, tj.: 1.art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c . poprzez pominięcie przez Sąd wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego do spraw pielęgniarstwa podczas gdy ocena stanu faktycznego w sprawie, zwłaszcza w kontekście rozbieżności zeznań świadków, wymagała wiadomości specjalnych, celem oceny, jakie faktycznie czynności w ramach zespołu ratownictwa medycznego może wykonywać pielęgniarka systemu, a których to nie może wykonywać ratownik medyczny, oraz wpływu doświadczenia zawodowego pielęgniarek na wykonywane czynności w ramach zespołów ratownictwa medycznego, przy czym strona pozwana zwracała uwagę Sądu na to uchybienie w trybie art. 162 k.p.c.; 2.art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c . poprzez pominięcie przez Sąd wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego, w której biegły dokona wskazanych w postanowieniu o dopuszczeniu biegłego wyliczeń również w porównaniu z pielęgniarzami systemu wskazanymi w pismach procesowych pozwanego z dnia 8 stycznia 2024 roku i 8 marca 2024 roku, podczas gdy dowód ten zmierzał do wykazania, że różnice w wynagrodzeniu ratowników medycznych i pielęgniarzy systemu o zbliżonym poziomie wykształcenia nie były znaczne a ponadto miał na celu wykazanie adekwatnej wysokości ewentualnej szkody powodów, przy czym strona pozwana zwracała uwagę Sądu na to uchybienie w trybie art. 162 k.p.c.; 3.art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c . poprzez jego niezastosowanie i brak odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich zarzutów i twierdzeń pozwanego, w szczególności poprzez: a/ brak odniesienia się do zarzutu braku winy po stronie pozwanego za ustalenie wynagrodzeń zasadniczych zgodnie ze stawkami wynikającymi z ustawy i podnoszonych w związku z tym twierdzeń pozwanego min. dotyczących finansowania działalności pozwanego w tym sposobu finansowania dodatków do wynagrodzeń, b/ brak odniesienia się do twierdzeń pozwanego dotyczących możliwości wykorzystania przez pozwanego pielęgniarek systemu do pracy w zakładzie pracy w innym charakterze niż jedynie jako członek zespołu ratownictwa medycznego (ambulatorium i kwestie delegacji), o czym zeznawali świadkowie K. J. na rozprawie w dniu 6 września 2023 r. (00:35:34 - 00:36:45 minuta nagrania) oraz A. D. na rozprawie w dniu 6 września 2023 roku (01:51:09 - 01:53:44 minuta nagrania) c/jednoczesnym wskazaniu, że Sąd dał wiarę wszystkim dokumentom znajdującym się w aktach sprawy i ustaleniu faktów przeciwnych, niż z nich wynikające d/ braku wskazania konkretnych dowodów, na jakich podstawie Sąd ustalił poszczególne fakty, tj. wskazaniu jedynie zeznań świadków poprzez odniesienie do ich całych zeznań, bez wskazania konkretnych minut, w jakich padły dane tezy oraz wskazaniu grupy dowodów do wielu faktów na raz , co uniemożliwia kontrolę instancyjną orzeczenia,
- art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 228 k.p.c . poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i pominięciu przy ustalaniu stanu faktycznego w sprawie, faktów znanych notoryjnie, tj.: a/ faktu, iż nie wszystkie wezwania pomocy w ramach systemu państwowego ratownictwa medycznego wynikają ze stanów nagłego zagrożenia zdrowotnego a przypadki, w których faktycznie zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżają do stanów nagłego zagrożenia życia są zdecydowaną mniejszością i w rezultacie błędne przyjęcie przez Sąd I Instancji, że realny zakres wykonywanych czynności, w zespołach ratownictwa medycznego, polega na ratowaniu życia w sytuacjach nagłych co wpływa na ocenę czynności wykonywanych przez grupę zawodową pielęgniarek systemu i ratowników medycznych; b/ faktu, iż pozwany jako podmiot leczniczy finansowany ze środków publicznych, nie ma możliwości uzyskania dochodów pozwalających mu na ustalenie wynagrodzeń zasadniczych swoich pracowników powyżej wymaganej stawki minimalnej c/ ratownicy medyczni od 2017 roku mieli wiedzę na temat różnic w wynagrodzeniu zasadniczym ich i pielęgniarek systemu, co było przyczyną masowych protestów,
- art . 233 § 1 i 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonania jego oceny z pominięciem istotnej części tego materiału, poprzez: a/ ustalenie, że powodowie dowiedzieli się o szkodzie z powodu ich nierównego wynagradzania na koniec I połowy 2022 roku podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że: - różnice w wynagrodzeniach ratowników medycznych i pielęgniarek systemu zaczęły być dostrzegane jeszcze przed okresem obejmującym roszczenia pozwów po włączeniu do wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek systemu dodatku zembalowego, (zeznania świadka J. B. w dniu 23 listopada 2023 roku (01:59:04 - 01:59:52 minuta nagrania) - powód D. M. we wrześniu 2018 roku zmienił angaż na pielęgniarza i wtedy jego wynagrodzenie znacznie się zmieniło (informacyjne wysłuchanie powoda w dniu 1 września 2023 roku 00:29:14- 00:30:21, 00:32:20 - 00:33:00 minuty nagrania z rozprawy), a więc powód D. M. z całą pewności wiedział o różnicach w wynagrodzeniach pielęgniarek i ratowników medycznych co najmniej od września 2018 roku, -co najmniej od początku kadencji K. J. jako dyrektora naczelnego (...), czyli od 2019 roku, związki zawodowe zwracały uwagę dyrekcji na nierówności w wynagrodzeniach ratowników medycznych i pielęgniarek systemu (zeznania świadka K. J. na rozprawie w dniu 6 września 2023 roku - 00:24:11-00:24:36 minuta nagrania) -do zróżnicowania wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek systemu i ratowników medycznych doszło z uwagi na zmianę przepisów powszechnie obowiązujących w 2018 roku (zeznania świadka K. J. na rozprawie w dniu 6 września 2023 roku - 00:13:03 - 00:14:21 minuta nagrania) a więc była to informacja jawna i powszechnie znana -siatka płac była jawna i pracownicy wiedzieli o różnicach w wynagrodzeniach zasadniczych ratowników medycznych i pielęgniarek systemu i o tym, że różnice te powstały na skutek włączenia pielęgniarkom do wynagrodzenia zasadniczego dodatku zembalowego (zeznania świadka D. K. z dnia 23 listopada 2023 roku - 03:47:29 - 03:48:02 minuta nagrania, zeznania świadka J. Ł. z dnia 23 listopada 2023 roku - 04:07:54- 04:08:33 minuta nagrania) -stawki wynagrodzeń zasadniczych ratowników medycznych i pielęgniarek systemu w zakładzie pracy pozwanego były jawne i wynikały z regulaminu wynagradzania b/ ustalenie, że wykonywanie przez pielęgniarki systemu intubacji dotchawiczej bez nagłego zatrzymania krążenia jest sytuacją czysto hipotetyczną podczas gdy pozwany złożył do akt sprawy dokumentację medyczną, z której wynikało, że taki zabieg był wykonywany przez pracujących dla pozwanego pielęgniarzy systemu c/ ustalenie, że nie było czynności, które wykonywali wyłącznie pielęgniarze/pielęgniarki systemu, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynikało, że: - wyłącznie pielęgniarki systemu wykonywały cewnikowanie pacjentów (i są do tego uprawnione) na zespołach podstawowych - wyłącznie pielęgniarki systemu były uprawnione do wykonywania i wykonywały intubację dotchawiczą w stanie bez nagłego zatrzymania krążenia w zespołach podstawowych - wyłącznie pielęgniarki systemu zakładały sondę żołądkowa i w odróżnieniu od ratowników medycznych są do tego uprawnione) w zespołach podstawowych - wyłącznie pielęgniarki systemu były oddelegowywane do pracy w ambulatorium, gdy pracodawca nie ma ani potrzeby ani możliwości dokonywania takich delegacji dla ratowników medycznych (co świadczy o faktycznych różnicach w wykonywanej przez te dwie grupy zawodowe pracy); d/ ustalenie, że pielęgniarki ratownictwa medycznego i ratownicy medyczni ponosili identyczną odpowiedzialność z tytułu świadczonej pracy, podczas gdy pielęgniarki, poza odpowiedzialnością przed pracodawca ponosiły odpowiedzialność dyscyplinarna przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej i mogły zostać pozbawione prawa wykonywania zawodu ; e/ ustalenie, że pracownikom nie było znane kryterium różnicujące wynagrodzenie pracowników zatrudnianych w zespołach ratownictwa medycznego, podczas gdy to kryterium - czyli wykształcenie - było wskazane w regulaminie wynagradzania (z którym każdy ratownik, winien się zapoznać) i wynikały wprost z przepisów prawa czyli z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych; f/ ustalenie, że ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu są wynagradzane w zakładzie pracy pozwanego od 1 lipca 2022 roku w jednakowy sposób, podczas gdy pozwany nadal gratyfikuje pracowników podnoszących swoje kwalifikacje zawodowe a co za tym świadczących pracę wyższej wartości, poprzez przyznawanie dodatków do wynagrodzenia za zdobycie tytułu magistra i specjalizację, o czym zeznawał świadek K. J. na rozprawie w dniu 30 stycznia 2025 roku (00:28:36 - 00:31:32 minuta nagrania), g/ pominięcie okoliczności dotyczących braku winy pozwanego w szkodzie, jaką ustalił Sąd, podczas gdy pozwany wykazywał, że do zróżnicowania w wysokości wynagrodzeń zasadniczych ratowników medycznych i pielęgniarek systemu dochodziło z uwagi na: - treść przepisów ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, - sposób finansowania działalności prowadzonej przez pozwanego ze środków publicznych i podleganiu rygorom dyscypliny finansów publicznych - wystąpieniu wyjątkowego i nieprzewidzianego zdarzenia, jakim była pandemia (...)19 i wprowadzenia przez władze państwowe tzw. dodatku covidowego, finansowanego ze środków publicznych, przeznaczonych wyłącznie na ten cel i jedynie wypłacanego przez pracodawcę, co miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie, gdyż na podstawie błędnie ustalonego stanu faktycznego Sąd uznał, że praca pielęgniarek systemu i ratowników medycznych w zakładzie pracy pozwanego jest pracą jednakową i jednakowej wartości, że w okresie wskazanym w pozwie wynagrodzenie powodów i pielęgniarek systemu różniło się w sposób znaczący i tym samym uznał, że zaszły podstawy do uwzględnienia powództwa na podstawie przepisów dotyczących odszkodowania za nierówne traktowanie II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
- art. 291 § 1 k.p. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w niniejszej sprawie bieg terminu przedawnienia roszczeń powodów biegł od momentu uzyskania przez związki zawodowe odpowiedzi na zapytanie dotyczące stawek wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek systemu i ratowników medycznych czyli na koniec I połowy 2022 roku, podczas gdy: a/ informacje dotyczące stawek wynagrodzeń zasadniczych pracowników pozwanej były informacjami jawnymi, wynikającymi z Regulaminu wynagradzania oraz przepisów powszechnie obowiązującego prawa, b/ już w 2017 roku w przestrzeni publicznej były podnoszone kwestie nierównych stawek wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarzy systemu i ratowników medycznych (wypowiedzi do mediów w tym temacie udzielał m.in. J. B., który w 2022 roku złożył zapytanie dotyczące wysokości stawek wynagrodzeń zasadniczych u pozwanej) co doprowadziło do protestu ratowników medycznych w 2017 roku, c/ termin wymagalności roszczenia odszkodowawczego winien być liczony nie od momentu, który został wskazany arbitralnie przez stronę powodową, ale od momentu, w którym gdyby poszkodowany działał w sposób rozsądny, dowiedziałby się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia a więc powodowie, działając rozsądnie i z należytą starannością mogli się dowiedzieć o szkodzie już w 2017 roku, a co za tym idzie, przyjmując wykładnię Sądu I instancji, że roszczenie powodów nie jest roszczeniem okresowym i przedawnia się od momentu dowiedzenia się o szkodzie, należy przyjąć, że roszczenie powodów przedawniło się w 2020 roku, zaś roszczenie zasądzone przez Sąd zostało zgłoszone przez powodów w piśmie procesowym z dnia 30 grudnia 2024 roku
- art.
§ 1i 3 k.p.
poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że praca wykonywana przez powodów była pracą jednakową i pracą jednakowej wartości co pielęgniarek systemu, podczas gdy: a/pracodawca ma uprawnienie do różnicowania wynagrodzenia pracowników według kryterium wykonywanych obowiązków i odpowiedzialności, posiadanego wykształcenia, doświadczenia zawodowego i kwalifikacji, które miały znaczenie dla wykonywanej pracy, b/umiejętności i doświadczenie nabyte w ramach kształcenia pielęgniarskiego nawet jeśli wykraczają poza kwalifikacje konieczne do wykonywania medycznych czynności ratunkowych w zespole ratownictwa medycznego, w praktyce często są przydatne w interwencjach (...); 3. art.
§ 1k.p .
poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że pozwany winien wykazać, że praca powodów wyróżniała się negatywnie pod względem jakości czy ilości od pracy świadczonej przez pielęgniarki systemu, podczas gdy wskazana przez Sąd przesłanka mogłaby być co najwyżej podstawą do pociągnięcia powodów do odpowiedzialności służbowej przed pracodawcą za nieprawidłowe wykonywanie swoich obowiązków zawodowych a nie do ustalenia innej wysokości wynagrodzenia zasadniczego. Powodowie otrzymywali wynagrodzenie zasadnicze zgodnie z kategorią zaszeregowania dla ratowników medycznych, zaś osią sporu w niniejszej sprawie nie było to, czy powodowie wykonują źle swoje obowiązki (pozwany nigdy takich zarzutów powodom nie stawiał), a to że pielęgniarki systemu wykonują pracę, której wartość i jakość jest odmienna od pracy ratownika medycznego (wyróżnia się pozytywnie); 4. art. 3 pkt 4 w zw. z art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 8 września 2006 roku o (...) (Dz.U. z 2022 r. poz. 1720) w zw. z art. art. 2 ust. 1 pkt 10 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej (Dz.U. 2022, poz. 633) poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zakres czynności, które mogą podejmować porównywane grupy zawodowe, jest w zasadzie identyczny i ani ratownik medyczny, ani pielęgniarka systemu, nie są uprawnieni do udzielania - bez zezwolenia lekarskiego - innych świadczeń, niż te ujęte w przywołanych zamkniętych katalogach, podczas gdy medyczne czynności ratunkowe są pojęciem znaczeniowo i gatunkowo węższym niż świadczenia zdrowotne i stanowią szczególny ich rodzaj, zaś pielęgniarka systemu, jest równocześnie pielęgniarką, więc w ramach zespołów ratownictwa medycznego, może w razie zaistnienia potrzeby wykonywać, zgodnie ze swoimi uprawnieniami również inne świadczenia zdrowotne niż medyczne czynności ratunkowe; 5.art. 11 2 k.p. w zw. z art.
§ 1k.p.
w zw. z ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (załącznik do ustawy) t.j. (Dz.U. z 2022 r. poz. 2139) poprzez ich błędną wykładnię polegającą na niewłaściwym uznaniu przez Sąd I instancji, że pozwany naruszył zasadę równego traktowania wobec powodów mimo, że: a/ pracodawca różnicując wysokość wynagrodzenia wobec osób zatrudnionych na stanowisku ratowników medycznych wskazał, że kierował się postanowieniami ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, która zgodnie z założeniami ustawodawcy, wskazanymi w uzasadnieniu do ustawy, ma na celu premiowanie i promowanie przez wyższe współczynniki pracy kadrę medyczną o wyższych kwalifikacjach, b/powodowie otrzymywali wynagrodzenie adekwatne do posiadanego wykształcenia, zgodne z ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, c/pracodawca różnicując wysokość wynagrodzenia wobec osób zatrudnionych na stanowisku ratownika medycznego i pielęgniarki systemu wskazał kryterium obiektywne i rozsądne tj. kryterium posiadanego wykształcenia przez pracowników, dążąc do realizacji założeń ustawowych o promowaniu kadry o wyższych kwalifikacjach;
- art. 18 3d § 1 k.p. w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 361 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że szkoda powodów wynikająca z naruszenia przez pozwanego zasady równego traktowania odpowiada różnicy wynagrodzenia między powodami a pielęgniarzem systemu z tytułem magistra i specjalizacją, podczas gdy przy zastosowaniu adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego należałoby uznać, że powodowie, gdyby otrzymywali wynagrodzenia jak pielęgniarki systemu zostaliby zaszeregowani do kategorii takiej jak pielęgniarka systemu bez tytułu magistra i bez specjalizacji, przy czym pracodawca nie ponosi winy, za sposób zaszeregowania pracowników przez ustawodawcę w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych,
- art. 18 3d § 1 k.p. w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 471 k.c. poprzez błędną wykładnię i ich niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że jedyną, przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy jest wykazanie, że pracodawca naruszył wobec pracownika zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, podczas gdy każda odpowiedzialność odszkodowawcza, ze swojej natury musi być powiązana z ustaleniem winy;
- art. 18 3d § 1 k.p. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że zachodzą podstawy do zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania, podczas gdy w sprawie nie zostało wykazane aby pozwany różnicował wysokość wynagrodzenia powodów z uwagi na niedopuszczalne kryterium, gdyż stosowane przez pozwanego kategorie zaszeregowania wynagrodzenia zasadniczego pracowników według wykształcenia i wykonywanego zawodu, jest kryterium obiektywnym, rozsądnym i relewantnym w kontekście faktycznie wykonywanych przez pracowników obowiązków i ich wartości;
- art. 44 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych poprzez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie przez Sąd I Instancji, że pozwany podmiot leczniczy ma swobodę do ustalenia wynagrodzenia pracowników na poziomie wyższym niż wartości minimalne, wskazane w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw, gdy wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów oraz optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów,
- art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, iż pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia na rzecz powodów od dnia doręczenia pozwanemu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa, podczas gdy wysokość zadośćuczynienia oraz odszkodowania ustalana jest na dzień wyroku, a tym samym pozwany pozostaje w opóźnieniu dopiero od dnia, w którym ustalono wysokość świadczenia tj. od dnia wyrokowania. W konkluzji do tak sformułowanych zarzutów apelacyjnych pozwany wniósł o:
- zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego Wojewódzkiej (...) w Ł.: a/ zwrotu kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za pierwszą instancję; b/zwrotu kwoty: i. 12.514,69 zł wypłaconej powodowi D. M. na podstawie punktu IX.a wyroku, ii. 11.150,78 zł wypłaconej powodowi J. S. na podstawie punktu IX.b wyroku, (...). 12.773,27 zł wypłaconej powodowi M. B. na podstawie punktu IX.c wyroku;
- zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego Wojewódzkiej (...) w Ł. kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych
- dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z dokumentów potwierdzenia przelewów z dnia 15 lipca 2025 roku (3 egzemplarze) - na fakt wypłacenia powodom kwot na podstawie pkt X wyroku, któremu Sąd nadał rygor natychmiastowej wykonalności, Na podstawie art. 380 k.p.c., pozwany wniósł w apelacji o dopuszczenie i przeprowadzenie zgłoszonego przez pozwanego w I Instancji wniosku dowodowego z: a/opinii biegłego z zakresu pielęgniarstwa ze specjalizacji pielęgniarstwa ratunkowego ewentualnie medycyny ratunkowej - celem wykazania faktu wyższych kwalifikacji pielęgniarek zatrudnionych u pozwanej oraz wykonujących zadania z zakresu Państwowego ratownictwa Medycznego - czyli tzw. „pielęgniarek „systemu”, w porównaniu z kwalifikacjami i możliwościami działania przez ratowników medycznych; wpływu doświadczenia zawodowego pielęgniarek na wykonywane czynności w ramach (...), większego zakresu podejmowanych czynności przez pielęgniarki systemu, niż przez ratowników medycznych, podstaw do zróżnicowania wynagrodzenia przez stronę pozwaną, wskazania zakresu czynności w kontekście czynności podejmowanych przez lekarzy - wskazuję, że strona pozwana zwracała uwagę sądu na uchybienie w trybie art. 162 k.p.c. b/uzupełniającej opinii biegłego do spraw rachunkowości poprzez zobowiązanie biegłego do dokonania wskazanych w ust. II.2 postanowienia z dnia 7 marca 2024 roku wyliczeń również w porównaniu z pielęgniarzami systemu wskazanymi w pismach procesowych pozwanego z dnia 8 stycznia 2024 r. i 8 marca 2024 r. Jednocześnie w złożonej apelacji pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczeń powodów w całości. Wskazał, że przyjmując wykładnię przepisów dokonaną przez Sąd I instancji, który stwierdził, że roszczenia z tytułu odszkodowania za nierówne traktowanie nie są roszczeniem okresowym i przedawniają się od momentu dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i jej sprawcy, należy przyjąć, że roszczenia powodów przedawniłyby się już w 2020 roku, gdyż przy zachowaniu należytej staranności, powodowie winni dowiedzieć się o różnicach w wynagrodzeniach między ratownikami medycznymi i pielęgniarkami systemu już w 2017 roku Sąd zasądził na rzecz powodów zgodnie z ich roszczeniem ewentualnym, które zostało zgłoszone w piśmie z dnia 30 grudnia 2024 roku . W związku z tym roszczenie powodów jest w całości przedawnione. W odpowiedzi na apelację powodów pozwany wniósł o jej oddalenie w całości, zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, przed Sądem II instancji, nieobciążanie pozwanej obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania w przypadku przegrania sprawy. W odpowiedzi na apelację pozwanego strona powodowa wniosła o jej oddalenie w całości, pominięcie wniosków dowodowych z pkt 3 i 4 apelacji jako nieprzydatnych dla rozstrzygnięcia sporu, zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm prawem przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 1 października 2025 r. pełnomocnik pozwanego podtrzymał własną apelację i wniósł o oddalenie apelacji powodów, a także o to by w razie przegranej nie obciążono strony pozwanej kosztami postępowania apelacyjnego, natomiast pełnomocnik powodów poparł własną apelację i wniósł o oddalenie apelacji pozwanego. W głosie do protokołu pełnomocnik pozwanego w uzupełnieniu stanowiska strony pozwanej powołał się na wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P 1031/22), który został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu VIII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 30 września 2025 roku, argumentując, że ww. sprawa toczyła się z powództwa pielęgniarki systemu, która złożyła pozew przeciwko pracodawcy o uznanie za bezskuteczne wypowiedzenia jej warunków pracy i płacy poprzez obniżenie jej wynagrodzenia zasadniczego do wynagrodzenia uzyskiwanego przez ratownika medycznego. Sądy obu instancji po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w tym przy pomocy dowodu z opinii biegłego pielęgniarza systemu ze specjalizacją z pielęgniarstwa ratunkowego, doszły do wniosku, że nie sposób uznać, że pielęgniarka systemu wykonuje prace jednakowa i jednakowej wartości co ratownicy medyczni, a wiec działanie pracodawcy w postaci wyrównania wynagrodzeń zasadniczych obu grup zawodowych było nieuzasadnione. Strona pozwana zaznaczyła, że w ww. sprawie sady zauważyły, że zawód ratownika medycznego i pielęgniarki to dwa różne zawody i per se nie można stawiać znaku równości pomiędzy wykonywanymi przez te osoby czynnościami. Tym samym różnicowanie wynagrodzeń w różnych zawodach nie może być traktowane jako przejaw dyskryminacji. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Obie apelacje okazały się pozbawione uzasadnionych podstaw i jako takie podlegają oddaleniu w całości. Na wstępie wskazać należy, iż Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną ocenę dowodów zaprezentowaną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w obu apelacjach zarzutów (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Wskazać należy, że wydane rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest również prawidłowe pod względem materialnoprawnym i brak jest podstaw do jego zmiany w postulowanym przez każdą z apelujących stron kierunku, zaś Sąd Okręgowy w pełni podziela rozważania prawne zaprezentowane przez Sąd Rejonowy w pisemnych motywach rozstrzygnięcia (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.). W takiej zatem sytuacji zbytecznym jest ponowne przytaczanie ustaleń oraz wszystkich szczegółowych rozważań zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98). W pierwszej kolejności Sąd Odwoławczy przedstawi powody, które skutkowały oddaleniem w całości apelacji wywiedzionej przez powodów. Należy wskazać, że powodowie zaskarżali jedynie: 1) punkt VI wyroku Sądu I instancji, co do daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia złożenia pozwów przez powodów, odpowiednio od 5 grudnia 2022 r. w przypadku powoda D. M., od 7 grudnia 2022 r. w przypadku powoda J. S. i od 5 stycznia 2023 r. w przypadku powoda M. B. - do dnia następującego przed dniem doręczenia pozwanej odpisu pisma z rozszerzeniem powództwa (13 stycznia 2025 r.) oraz 2) rozstrzygnięcie o kosztach procesu w I instancji. Przystępując do oceny zasadności poszczególnych zarzutów wywiedzionych w apelacji strony powodowej należy zacząć od stwierdzenia, że zdaniem Sądu II instancji całkowicie chybiony okazał się zarzut dotyczący naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c . Powodowie argumentowali, że sąd I instancji naruszył ww. przepis poprzez sporządzenia uzasadnienia w sposób niepozwalający na dokonanie prawidłowej kontroli instancyjnej zaskarżonego rozstrzygnięcia, które to naruszenie miało ich zdaniem polegać na lakonicznej argumentacji sądu meriti dotyczącej zarówno daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, z pominięciem zarówno treści pozwu, jak i modyfikacji powództwa z dnia 30 grudnia 2023 r. oraz lakonicznej argumentacji sądu a quo d