Orzeczenie, sygn. akt III AUa 930/24
Sygn. akt III AUa 930/24 UZASADNIENIE Ubezpieczony M. S. wniósł odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R.:
Domagał się zmiany zaskarżonej decyzji o wstrzymaniu wypłaty renty z dnia 8 stycznia 2019r. poprzez zobowiązanie organu rentowego do wypłaty zaległej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy za okres od 1 stycznia 2019r. do 30 listopada 2020r., zmiany zaskarżonej decyzji o ponownym ustaleniu renty z dnia 9 lutego 2021r. w części dotyczącej zawieszenia renty, poprzez zobowiązanie organu rentowego do wypłaty zaległej renty z tytułu niezdolności do pracy za okres od 1 listopada 2020r. do 31 października 2022r. oraz zmiany zaskarżonej decyzji o przeliczeniu renty z dnia 13 grudnia 2022r. poprzez zobowiązanie organu rentowego do stosownego przeliczenia renty z uwzględnieniem dwóch poprzednich.
Względnie domagał się uchylenia zaskarżonych decyzji we wskazanym powyżej zakresie, nadto wnosząc o zobowiązanie organu rentowego do wypłaty świadczeń mu przyznanych na podstawie decyzji:
Organ rentowy wniósł o oddalenie odwołania od decyzji z dnia 13 grudnia 2022r. oraz odrzucenie odwołań od decyzji z dnia 8 stycznia 2019r. i dnia 9 lutego 2021r. jako wniesionych po upływie przewidzianego przepisami terminu.
Na rozprawie w dniu 12 grudnia 2023r. ubezpieczony podniósł, iż jego mieszkanie zostało zlicytowane prze komornika, w związku z czym mieszkał w mieszkaniu siostry, w T. przy ul. (...) - początkowo z ojcem, później chwilowo sam, a następnie wspólnie z najemczynią siostry. Gdy najemczyni wyrzuciła go z mieszkania, wymieniła zamki w drzwiach i w skrzynce pocztowej (przy czym nie był w stanie wskazać, w którym roku, czy w 2017 czy 2018) nie miał już dostępu do korespondencji. Przyznał, iż w chwili sporządzenia pisma z dnia 28 grudnia 2018r. miał dostęp do skrzynki i sądził, że jeszcze uda mu się odebrać korespondencję. Chciał też, żeby wszystko przesyłano mu listem zwykłym. Początkowo mieszkał na ulicy, później był na utrzymaniu kolegi i córki. W pismach nadal podawał adres w T. przy ul. (...), albowiem córka nie chciała by do jej domu przychodził komornik. Wyjaśnił, iż wnosząc o zawieszenie wypłaty renty myślał, że renta ta będzie ”odkładana”, a jej suma wypłacona później jednym przelewem. W ten sposób chciał uniknąć egzekucji komorniczej.
Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 26 marca 2024r. odrzucił odwołanie od decyzji z dnia 8 stycznia 2019r. (pkt 1), odrzucił odwołanie od decyzji z dnia 9 lutego 2021r. (pkt 2), oddalił odwołanie od decyzji z dnia 13 grudnia 2022r. (pkt 3), wniosek o wypłatę świadczenia w kwocie 3.089,40 zł objętego decyzją z dnia 29 listopada 2018r. (znak: (...)) oraz wniosek o wypłatę świadczenia w kwocie 13.538,50 zł objętego decyzją z dnia 11 grudnia 2018r. (znak: (...)) przekazał organowi rentowemu celem rozpoznania (pkt 4) oraz zasądził od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Katowicach na rzecz Kancelarii Radcy Prawnego M. P. (1) kwotę 540 zł powiększoną o podatek od towarów i usług, tj. łącznie kwotę 664,20 zł brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.
Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że odwołujący urodził się w dniu (...) Od dnia 1 września 1995r. ma przyznane prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy z ogólnego stanu zdrowia.
Prawomocną decyzją z dnia 29 listopada 2018r. zostało mu przyznane prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy od 1 września 2018r. do 30 listopada 2020r. W pkt V decyzji ustalono, że wyrównanie za okres od 1 września 2018r. do 31 grudnia 2018r. wynosi 3.089 zł, do wypłaty 2.247,67 zł.
Prawomocną decyzją z dnia 11 grudnia 2018r. przeliczono odwołującemu rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy za okres od 1 lutego 2017r. do 31 lipca 2018r.
W pkt V decyzji ustalono, że należność za okres od 1 lutego 2017r. do 31 lipca 2018r. wynosi 13.538,50 zł, do wypłaty 10.932,03 zł.
W dniu 8 stycznia 2019r. organ rentowy przekazem pocztowym próbował przekazać odwołującemu kwotę 2.247,67 zł wynikającą z decyzji z dnia 29 listopada 2018r. oraz dwukrotnie w dniach 17 stycznia i 22 lutego 2019r. próbował wypłacić przekazem pocztowym kwotę 10.932,03 zł wynikającą z decyzji z dnia 11 grudnia 2018r. Ubezpieczony nie odebrał przekazu.
Ubezpieczony zwrócił się do organu rentowego z pismem z dnia 28 grudnia 2018r. (data wpływu do organu 31 grudnia 2018r.) w którym wskazał, że otrzymał przekaz pieniężny za niepobraną rentę. Wniósł o udzielenie informacji za jakie miesiące została wypłacona mu zaległa renta i jakich potrąceń dokonał komornik z tej kwoty. Wskazał, że nie dotyczy to kwoty przekazu 2.247,67 zł, lecz wcześniejszych nieodebranych świadczeń. Wniósł o nieprzekazywanie teraźniejszych i przyszłych przekazów, gdyż odbierze je jednym przekazem w terminie późniejszym, po wyjaśnieniu sprawy potraceń przez komornika. Zażądał doręczenia korespondencji listami zwykłymi, wskazując, że listów poleconych nie odbiera ze względu na egzekucje komornicze.
Zaskarżoną decyzją z dnia 8 stycznia 2019r. organ rentowy wstrzymał wypłatę renty z tytułu niezdolności do pracy od 1 lutego 2019r. Z kolei pismem z dnia 18 stycznia 2019r. poinformował ubezpieczonego o zawieszeniu wypłaty świadczenia od dnia 1 stycznia 2019r. na podstawie art. 103 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W piśmie pouczono ubezpieczonego, iż wznowienie wypłaty renty zwieszonej następuje na wniosek o podjęcie wypłaty. Ponadto poinformowano go, iż w dniu 24 stycznia 2019r. po zwrocie z urzędu przekazu pocztowego, ponownie prześlą mu przekazem pocztowym kwotę 10.932,03 zł tytułem wyrównania świadczenia rentowego za okres od 1 lutego 2017r. do 31 lipca 2018r. wynikającego z decyzji z dnia 11 grudnia 2018r.
Ubezpieczony pismem z dnia 20 grudnia 2020r. (data wpływu do organu 3 grudnia 2020r.) złożył wniosek o przedłużenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy na dalszy okres. Lekarz orzecznik orzeczeniem z dnia 4 stycznia 2021r. uznał, że badany jest częściowo niezdolny do pracy od dnia 1 grudnia 2020r. do dnia 31 stycznia 2023r. We wniosku ubezpieczony wskazał adres ul. (...) w T..
Zaskarżoną decyzją z dnia 9 lutego 2021r. organ rentowy przyznał mu prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy od 1 listopada 2020r. do 31 stycznia 2023r. i zawiesił jej wypłatę, powołując się przy tym na pismo ubezpieczonego z dnia 28 grudnia 2018r. W decyzji zawarto pouczenie, iż wypłata może zostać wznowiona od miesiąca złożenia wniosku o podjęcie jej wypłaty.
Ubezpieczony pismem z dnia 28 listopada 2022r. (data doręczenia do organu rentowego 1 grudnia 2022r.) wystąpił z wnioskiem o wypłatę wszystkich zaległych świadczeń z tytułu renty inwalidzkiej.
Zaskarżoną decyzją z dnia 13 grudnia 2022r. organ rentowy na postawie art. 135 ust. 3 ustawy emerytalnej przeliczył wysokość renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy i podjął wypłatę renty od dnia 1 listopada 2022r. tj. od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek.
Z ustaleń Sądu I instancji wynika także, że ubezpieczony po licytacji mieszkania w 2015r zamieszkał w mieszkaniu jednej z sióstr pod adresem w T. przy ul. (...), w którym mieszkał również jego ojciec, którym miał się zaopiekować. Z czasem, po śmierci siostry i z uwagi na trudności w tej opiece druga z sióstr zabrała ojca ubezpieczonego do siebie. W tym czasie ubezpieczony utrzymywał się z emerytury ojca i z chwilą jego wyprowadzki nie miał środków na utrzymanie mieszkania, które zajmował. Z uwagi na brak środków, a także celem uzyskania opieki dla ubezpieczonego, jego siostra znalazła najemczynię, która wprowadziła się do mieszkania wraz z córką i miała ponosić opłatę za mieszkanie, a także gotować dla ubezpieczonego, który w tym czasie dysponował jeszcze dochodami swoimi i z emerytury ojca.
Początkowo sytuacja rozwijała się zgodnie z oczekiwaniami ubezpieczonego, ale z czasem do mieszkania wprowadzili się mąż i syn ubezpieczonej. Ubezpieczony nie zgodził się, by najemczyni odebrała od listonosza jego rentę. Zaczął obawiać się, że najemczyni odbierze mu doręczaną przez listonosza rentę i z tej przyczyny, jak również z obawy przed zajęciami komorniczymi, skierował do organu rentowego pismo w sprawie niewypłacania mu renty. W tym czasie miał dostęp do skrzynki pocztowej. Z czasem najemczyni wymieniła zamki w drzwiach i wystawiła jego bagaże uniemożliwiając mu dostęp do mieszkania. Początkowo mieszkał na ulicy, a następnie zamieszkał u kolegi przez okres około od 6 do 12 miesięcy i pozostawał na jego utrzymaniu.
Kiedy żona kolegi zaczęła skarżyć się na zaistniałą sytuację wyprowadził się do córki i od tej chwili pozostaje na jej utrzymaniu. Mimo to, w swoich pismach nadal podawał adres w T. przy ul. (...), gdyż córka nie chciała by do jej domu przychodził komornik.
W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Okręgowy uznał, że odwołania od decyzji z dnia 8 stycznia 2019r. oraz dnia 9 lutego 2021r. podlegają odrzuceniu, jako złożone po terminie.
Przypomniał, iż zgodnie z treścią art. 477 9 § 1 k.p.c. odwołanie od decyzji organu rentowego wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji.
Odwołanie wniesione po upływie terminu, stosownie do § 3 art. 477 9 k.p.c., sąd odrzuca, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się.
Zdaniem Sądu Okręgowego z powołanego przepisu wynika jednoznacznie, iż miesięczny termin do wniesienia odwołania rozpoczyna swój bieg od dnia doręczenia odpisu decyzji, a odwołanie winno być wniesione do organu, który skarżoną decyzję wydał.
W przypadku stwierdzenia opóźnienia Sąd ma dyskrecjonalną możliwość potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie, jednakże pod warunkiem uznania, że przekroczenie terminu nie jest nadmierne oraz że nastąpiło z przyczyn niezależnych od skarżącego. Obydwa te warunki muszą jednak wystąpić łącznie. Niespełnienie choćby jednego z nich przesądza o odrzuceniu odwołania (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2010r. II UK 404/09).
Sąd zaznaczył, iż jak wynika z akt postępowania decyzje z dnia 8 stycznia 2019r. oraz z dnia 30 listopada 2020r., jak i pismo organu rentowego z dnia 18 stycznia 2019r. informujące o zawieszeniu wypłaty renty na wniosek ubezpieczonego, skierowane zostały na prawidłowy adres, to jest adres wskazany przez niego we wniosku z dnia 28 września 2018r. o przyznanie renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy na dalszy okres oraz konsekwentnie wskazywany w kolejnych pismach z dnia 28 grudnia 2018r. i z dnia 20 listopada 2020r. tj. (T. ul. (...)). Ubezpieczony w trakcie przesłuchania na rozprawie w dniu 12 grudnia 2022r. podnosił, iż w tym okresie nie mieszkał pod wskazanym we wniosku adresem oraz nie miał dostępu do skrzynki pocztowej przypisanej do lokalu, a także, że pod wskazanym adresem mieszkała osoba, która nie przekazywała mu korespondencji. W ocenie Sądu I instancji twierdzenia ubezpieczonego nie mają potwierdzenia w treściach pism kierowanych przez niego do organu rentowego. Z pisma datowanego na dzień 28 grudnia 2018r. jednoznacznie wynika, iż odwołujący zapoznał się z wcześniejszymi decyzjami z dnia 29 listopada 2018r. oraz z dnia 11 grudnia 2018r. oraz nie przyjął przekazu pieniężnego z dnia 8 stycznia 2019r. Jego twierdzenia są zatem niekonsekwentne i niewiarygodne.
Skoro pomimo rzekomego pozbawienia go dostępu do skrzynki pocztowej podejmuje działania świadomy treści decyzji i pism organu rentowego, ale także nie podejmuje żadnych działań zmierzających do zapewnienia bezpiecznego doręczenia korespondencji, nie informuje organu rentowego o trudnościach w doręczeniu oraz nie wskazuje innego adresu lub nie ustanawia pełnomocnika dla doręczeń, należy uznać, iż brak odbioru lub zapoznania się z pismami wynikał wyłącznie z zaniedbań ubezpieczonego i jego lekceważącego stosunku do korespondencji.
W ocenie Sądu Okręgowego ubezpieczony miał możliwość zaznajomienia się z przesyłaną do niego korespondencją. Niezależnie od powyższego Sąd podkreślił, iż to ubezpieczony w piśmie datowanym na dzień 28 grudnia 2018r. zażądał doręczenia mu korespondencji listami zwykłymi, gdyż poleconych nie odbiera ze względu na komornika.
Z tej przyczyny obecne powoływanie się na nieprawidłowe doręczenie decyzji nie może odnieść skutku w przedmiocie przywrócenia terminu do odwołania po upływie ponad 4 lat od wydania pierwszej z zaskarżonych decyzji, tym bardziej, iż sam zrzekł się swojego uprawnienia do doręczenia mu korespondencji listami poleconymi, czyli takimi, których przyjęcie pracownik poczty potwierdza nadawcy, wydając mu specjalne pokwitowanie, a adresat po doręczeniu kwituje odbiór.
W przekonaniu tego Sądu, uchybienie przez skarżącego terminowi jest zawinione i niczym nieusprawiedliwione, a zatem wynika z zaniedbania własnych spraw i braku należytej staranności. Przede wszystkim wskazał, iż ubezpieczony mając świadomość, że kierowana do niego korespondencja na wskazany w pismach adres, nie będzie mu przekazywana przez osobę zajmującą lokal, powinien zadbać należycie o ochronę swoich interesów i wyznaczyć bezpieczny adres lub osobę upoważnioną do odbioru korespondencji. Ubezpieczony nie może oczekiwać od organu rentowego, że jego urzędnicy będą z własnej inicjatywy weryfikować i poszukiwać prawidłowego adresu, innego niż wskazany przez ubezpieczonego. Organ rentowy wysłał korespondencję na adres, który był mu znany i podany przez ubezpieczonego.
Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy ocenił negatywnie postawę ubezpieczonego w niniejszej sprawie, zarówno z perspektywy chęci uniknięcia egzekucji komorniczej poprzez zawieszenie wypłaty renty, jak i niedochowaniu należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw. Zauważył, że w dniu 20 listopada 2020r. ubezpieczony złożył ponowny wniosek o przyznanie prawa do renty, na skutek czego organ wydał kolejną zaskarżoną decyzję z dnia 9 lutego 2021r. Natomiast ubezpieczony zainteresował się wynikiem swojej sprawy dopiero pod koniec 2022r., kiedy to w dniu 28 listopada 2022r., czyli po upływie około 1,5 roku, złożył wniosek o wypłatę zaległych świadczeń tytułem renty. Odwołanie złożył zaś dopiero w dniu 17 marca 2023r., czyli 2 lata po wydaniu decyzji z dnia 9 lutego 2021r. oraz 4 lata po wydaniu decyzji z dnia 8 stycznia 2019r.
Mając powyższe na względzie, Sąd I instancji uznał, że odwołanie złożone w dniu 17 marca 2023r. zostało złożone po terminie, a w okolicznościach sprawy należało opóźnienie uznać za nadmierne i zawinione przez odwołującego. W konsekwencji na podstawie art. 477 9 § 3 k.p.c. odrzucił odwołania, o czym orzekł w pkt 1 i 2 wyroku.
Natomiast odwołanie od decyzji z 13 grudnia 2023r., zdaniem Sądu Okręgowego, nie zasługiwało na uwzględnienie.
W ocenie Sądu w odwołaniu ubezpieczony nie przedstawił żadnych zarzutów, co do wadliwości wydanej decyzji. Domagał się jedynie zobowiązania organu rentowego do następczego przeliczenia renty z uwzględnieniem decyzji z dnia 8 stycznia 2019r. oraz z dnia 9 lutego 2021r., zmienionych zgodnie z jego żądaniem. Sąd I instancji zauważył, iż decyzje z dnia 8 stycznia 2019r. oraz z dnia 9 lutego 2021r. o zawieszeniu wypłaty renty na wniosek ubezpieczonego nie mają wpływu na zaskarżoną decyzję o ustaleniu wysokości renty i podjęcie jej wypłaty.
Z tych też względów Sąd I instancji na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. odwołanie oddalił, o czym orzekł w pkt 3 wyroku.
Wniosek o wypłatę ubezpieczonemu świadczeń przyznanych mu na podstawie decyzji:
O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej ubezpieczonemu z urzędu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. przy zastosowaniu § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2015r., poz. 1804) oraz § 4 ust. 1 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. z 2016r., poz. 1715) z uwagi na treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 kwietnia 2020r. (SK 66/19) przyznając je od Skarbu Państwa na rzecz radcy prawnego M. P. (2) w wysokości stawki minimalnej wraz z podatkiem VAT od każdego z odwołania (3 x 180 zł = 540 zł, powiększone o 23% podatku, co dało kwotę 664,20 zł). Takie stanowisko zajął też Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 3 września 2020r. (III AUa 1389/19).
Apelację od powyższego orzeczenia wywiódł ubezpieczony, zaskarżając wyrok w części objętej:
Powołując się na zarzut:
Ponadto ubezpieczony wniósł o przyznanie pełnomocnikowi powoda kosztów nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu według norm przypisanych powiększonych o należny podatek VAT.
Z ostrożności procesowej ubezpieczony wskazał, iż co do zarzutów dotyczących naruszenia przepisów postępowania mających wpływ na wynik postępowania wskazanych w części wstępnej apelacji, iż nie zostało złożone co do nich zastrzeżenie do protokołu dotyczące art. 162 k.p.c., jednakże nie z jego winy, gdyż w tym zakresie nie został powiadomiony przez Sąd I instancji poprzez wydanie stosownego postanowienia, a o zaistnieniu zarzucanych nieprawidłowości dowiedział się dopiero wraz z otrzymaniem uzasadnienia orzeczenia.
Jednocześnie z ostrożności procesowej, gdyby Sąd uznał, iż poniższe dowody nie zostały dopuszczone przez Sąd I instancji, choć wskazał, iż z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd ustalił stan faktyczny sprawy m.in. na podstawie akt rentowych, gdzie znajdują się wnioskowane poniżej dowody - wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie niżej wskazanych dowodów:
Organ rentowy wniósł o oddalenie apelacji.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja ubezpieczonego zasłużyła na częściowe uwzględnienie.
Spór w rozpatrywanej sprawie dotyczył trzech decyzji organu rentowego: z dnia 8 stycznia 2019r. w przedmiocie wstrzymania wypłaty renty, z dnia 9 lutego 2021r. w części dotyczącej zawieszenie wypłaty renty i z dnia 13 grudnia 2022r. w przedmiocie przeliczenia renty.
Stosownie do treści art. 477 9 § 1 k.p.c. odwołania od decyzji organów rentowych lub orzeczeń wojewódzkich zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności wnosi się na piśmie do organu lub zespołu, który wydał decyzję lub orzeczenie, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ lub zespół, w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji lub orzeczenia. Sąd odrzuci odwołanie wniesione po upływie terminu, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się (§ 3).
Przywołany przepis jednoznacznie wymaga kumulatywnego spełnienia dwóch przesłanek, po pierwsze - przekroczenie terminu we wniesieniu odwołania nie może być nadmierne, a więc niewątpliwe oparte na ”kryterium czasowym” oraz po drugie - musi nastąpić z przyczyn niezależnych od odwołującego.
W odrębnym postępowaniu w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych sąd z urzędu w trakcie wstępnego badania sprawy, dokonuje nie tylko sprawdzenia zachowania przez stronę terminu do wniesienia odwołania, ale także - w przypadku stwierdzenia opóźnienia - ocenia jego rozmiar oraz przyczyny. Sąd ma dyskrecjonalną możliwość potraktowania spóźnionego odwołania tak, jakby zostało wniesione w terminie. Może tego dokonać pod warunkiem uznania, że przekroczenie terminu nie jest nadmierne oraz że nastąpiło z przyczyn niezależnych od skarżącego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1999r., II UKN 588/99). Stosownie do oceny tych okoliczności odwołanie odrzuca albo nadaje mu bieg.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 marca 2014r. (II UK 340/13) wskazał, że ocena czy przekroczenie terminu było nadmierne, należy od uznania sądu. Przy czym, ocena ta powinna być odniesiona do końcowej daty miesięcznego terminu na wniesienie odwołania, a zatem opóźnienie powinno być liczone nie od daty otrzymania decyzji organu rentowego, lecz od końca terminu na wniesienie odwołania.
Zgodnie z art. 103 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. 2024r., poz. 1631) prawo do emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy lub renty rodzinnej, do której uprawniona jest jedna osoba, może ulec zawieszeniu również na wniosek emeryta lub rencisty.
Z ustaleń Sądu Apelacyjnego wynika, iż decyzją z dnia 29 listopada 2018r. organ rentowy, po rozpatrzeniu wniosku ubezpieczonego z dnia 29 listopada 2018r., ponownie ustalił mu rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Jednocześnie podał, iż z wyrównania za okres od 1 września 2018r. do 31 grudnia 2018r. w kwocie 3.089,40 zł, po dokonaniu wymaganych potrąceń wypłaci kwotę 2.247,67 zł za pośrednictwem poczty.
Z kolei decyzją z dnia 11 grudnia 2018r. organ rentowy, na skutek wniosku ubezpieczonego z dnia 28 września 2018r., przeliczył rentę od 1 lutego 2017r. Ponadto podał, iż należność za okres od 1 lutego 2017r. do 31 lipca 2018r. w kwocie 13.538,50 zł, po dokonaniu wymaganych potrąceń, zostanie przekazana w kwocie 10.932,03 zł za pośrednictwem poczty. W piśmie z dnia 28 grudnia 2018r. (data wpływu do organu rentowego 31 grudzień 2018r.) ubezpieczony zwrócił się do organu rentowego o podanie przyczyny potrącania przez komornika kwoty 169,84 zł tytułem alimentów, wysłanie wydruku, z którego wynikałoby za jakie miesiące została wypłacona zaległa renta i jakich potrąceń dokonał komornik (bez kwoty 2.247,67 zł, tylko wcześniejszych nieodebranych świadczeń), ponowne wysłanie kwot pieniężnych 10.000 zł i 2.247,67 zł oraz o niewysyłanie kolejnych, które odbierze w innym terminie. Ponadto zwrócił się o wysyłanie wszelkiej korespondencji listami zwykłymi. W nagłówku pisma wskazał adres T., ul. (...). Decyzją z dnia 8 stycznia 2019r. organ rentowy na podstawie art. 103 ust. 3 ustawy emerytalnej, po rozpatrzeniu wniosku z dnia 31 grudnia 2018r., wstrzymał wypłatę renty z tytułu niezdolności do pracy od 1 stycznia 2019r. Decyzja została skierowana na wskazany przez ubezpieczonego w wyżej wymienionym piśmie adres. W dniu 30 listopada 2020r. skarżący złożył do organu rentowego wniosek o ponowne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy. We wniosku wskazał taki sam adres jak dotychczas. Orzeczeniem z dnia 4 stycznia 2021r. lekarz orzecznik uznał go za częściowo niezdolnego do pracy do dnia 31 stycznia 2023r., wskazując jako datę powstania niezdolności 1 grudnia 2020r. Orzeczenie zostało wysłane przez organ rentowy na wskazany powyżej adres. Ubezpieczony odebrał przesyłkę w dniu 15 stycznia 2021r. Decyzją z dnia 9 lutego 2021r. organ rentowy od dnia 1 listopada 2020r. ponownie ustalił rentę z tytułu niezdolności do pracy i jednocześnie zawiesił jej wypłatę, podając, że wstrzymanie wypłaty świadczenia nastąpiło na wniosek ubezpieczonego z dnia 31 grudnia 2018r. Decyzja została wysłana na wskazany przez ubezpieczonego adres.
W piśmie z dnia 28 listopada 2022r. odwołujący wskazał nowy adres do korespondencji - ul. (...), T.. Decyzją z dnia 13 grudnia 2022r. organ rentowy, po rozpatrzeniu wniosku z dnia 28 listopada 2022r., przeliczył rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy, przysługującą do dnia 31 stycznia 2023r. Jednocześnie podał, iż z wyrównania za okres od 1 listopada 2022r. do 31 grudnia 2022r. w kwocie 2.007,66 zł zaliczył kwotę 319,44 zł na pokrycie innych należności. Po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne w kwocie 180,69 zł przekazał do wypłaty kwotę 1.507,53 zł, wskazując, iż od dnia 1 stycznia 2023r. wysokość świadczenia do wypłaty wynosi miesięcznie 594,05 zł. Decyzja została wysłana ubezpieczonemu na nowy adres. W dniu 17 marca 2023r. ubezpieczony wniósł odwołania od decyzji organu rentowego z dnia 8 stycznia 2019r., z dnia 9 lutego 2021r. i z dnia 13 grudnia 2022r.
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż po licytacji w 2015r. mieszkania, w którym mieszkał z żoną, apelujący przeprowadził się do jednej ze swoich sióstr zamieszkałej przy ulicy (...) w T.. Mieszkał również z nimi ojciec. Po śmierci siostry ubezpieczony wraz z ojciec jeszcze przez pewien czas mieszkali razem.
Po pewnym czasie ojciec przeprowadził się do drugiej siostry ubezpieczonego, a on pozostał w mieszkaniu sam. Nie posiadał wystarczających środków do życia, nie mógł ponosić kosztów związanych z utrzymaniem mieszkania. W zaistniałej sytuacji siostra ubezpieczonego podjęła decyzję o wynajmie jednego z pokoi celem uzyskania środków na opłacanie czynszu. Początkowo relacje pomiędzy wynajmującymi a ubezpieczonym układały się dobrze.
W 2017r./2018r. wynajmujący zmienili zamki w drzwiach, w konsekwencji ubezpieczony nie mógł dostać się do mieszkania. W 2018r. przez pół roku mieszkał u swoich kolegów, ostatecznie zamieszkał u swojej córki. W chwili sporządzenia pisma z dnia 28 grudnia 2018r. miał dostęp do skrzynki pocztowej przypisanej do mieszkania siostry. Uznał, iż po wysłaniu wyżej wymienionego pisma organ rentowy nie będzie przekazywał mu żadnych pieniędzy, tylko je odłoży, a on będzie mógł odebrać je w innym, dogodnym dla siebie terminie. Nie weryfikował tej informacji w organie rentowym. Nie odbierał korespondencji wysyłanej przez organ rentowy. Czasami osobiście chodził na pocztę, ale pracownik poczty informował go, iż przesyłka została zwrócona do nadawcy. Nie kontaktował się z organem rentowym w celu uzyskania informacji na temat zwróconej korespondencji.
Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutów apelacji odnoszących się do punktów 1 i 2 wyroku Sądu Okręgowego.
W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny badał czy w przedmiotowej sprawie przekroczenie terminu do wniesienia przez odwołań od decyzji z dnia 8 stycznia 2019r. i z dnia 9 lutego 2021r. było nadmierne. Ubezpieczony złożył odwołania 17 marca 2023r.
Mając na względzie wskazanie zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014r. (II UK 340/13), Sąd Apelacyjny badając nadmierność w przekroczeniu terminu uwzględnił, iż od momentu wydania decyzji z dnia 8 stycznia 2019r. do wniesienia odwołania upłynęły ponad cztery lata, a w przypadku decyzji z dnia 9 lutego 2021r. ponad dwa lata. Skoro zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy zawartym w postanowieniu z dnia 22 kwietnia 1997r. (II UKN 61/97), wniesienie odwołania z kilkumiesięcznym opóźnieniem jest nadmiernym przekroczeniem terminu, to nie ulega wątpliwości, iż nadmiernym przekroczeniem terminu jest opóźnienie kilkuletnie. W świetle naprowadzonych powyżej okoliczności należało zatem stwierdzić, iż w przedmiotowej sprawie przekroczenie terminu do wniesienia odwołań było nadmierne, a zatem nie została spełniona pierwsza z przesłanek z art. 477 9 § 3 k.p.c.
Analizując okoliczności przedmiotowej sprawy Sąd Apelacyjny doszedł również do przekonania, iż niespełniona została druga z przesłanek wskazanych w wyżej wymienionym przepisie. Ubezpieczony nie wykazał, iż przekroczenie terminu nie było przez niego zawinione.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż organ rentowy kierował wszelką korespondencję na wskazany przez ubezpieczonego adres - ulica (...) w T.. Przypomnieć wypada, iż przedmiotowe decyzje zostały wydane kolejno w 2019r. i 2021r., zaś skarżącyy dopiero w piśmie z dnia 28 listopada 2022r. poinformował organ rentowy o nowym adresie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, ubezpieczony na przestrzeni kilku lat nie wykazywał woli zadbania o swoje sprawy. Jak wynika z jego zeznań, po wysłaniu pisma z dnia 28 grudnia 2018r. uznał, iż nie musi podejmować już żadnych działań, albowiem zawnioskował do organu rentowego o ”odkładanie jego pieniędzy”, które miał zamiar odebrać w dogodnym dla siebie terminie. Nie kontaktował się z organem rentowym celem sprawdzenia, czy takie działanie jest dopuszczalne. Ponadto wobec deklarowanego przez niego braku dostępu do skrzynki pocztowej - nie podał organowi rentowemu innego adresu do korespondencji, jak też nie udawał się regularnie na pocztę celem sprawdzenia, czy została do niego wysłana korespondencja, a po uzyskaniu na poczcie informacji o zwrocie przesyłki, nie podejmował prób kontaktu z organem rentowym celem ustalenia jej zawartości. Wszystkie te okoliczności przesądzają o tym, iż do przekroczenia terminu do wniesienia odwołań doszło z winy ubezpieczonego. Sąd Apelacyjny podkreśla, iż to na ubezpieczonym ciążył obowiązek należytej staranności w swoich działaniach, której w przedmiotowej sprawie nie wykazał. Wobec powyższego zdaniem Sądu Apelacyjnego druga przesłanka z art. 477 9 § 1 k.p.c. również nie została spełniona.
Nadmienić należy, iż przepis art. 477 9 § 3 k.p.c. określa wyczerpująco przesłanki odrzucenia odwołania od decyzji organu rentowego wniesionego z przekroczeniem terminu. Wykonanie tego obowiązku ustawowego przez sąd, wbrew twierdzeniom apelującego, nie może być rozważane w płaszczyźnie nadużycia prawa, o którym mowa w art. 5 k.c. Należy mieć także na uwadze, iż przepis art. 5 k.c., zgodnie z treścią art. 1 k.c., ma zastosowanie do stosunków prawa materialnego. Nie jest więc dopuszczalne stosowanie go do odrzucenia przez sąd odwołania od decyzji organu rentowego na podstawie art. 477 9 § 3 k.p.c. (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 marca 2013r., III AUz 65/13).
W świetle naprowadzonych okoliczności Sąd Apelacyjny uznał, iż przekroczenie terminu do wniesienia odwołania było w przedmiotowej sprawie nadmierne, a przywołane przez ubezpieczonego okoliczności nie świadczą o tym, że nastąpiło to z przyczyn od niego niezależnych. Powodem uchybienia terminu było zaniedbanie ubezpieczonego wynikłe z nienależytej staranności, nawet przy uwzględnieniu stanu jego zdrowia skutkującego orzeczeniem o częściowej niezdolności do pracy.
Podkreślenia wymaga przy tym, iż korespondencja zawierająca orzeczenie lekarza orzecznika z dnia 4 stycznia 2021r. skierowana na podany przez apelującego adres, została prze niego odebrana i również po jej otrzymaniu nie podjął żadnych działań mających na celu wyjaśnienie, czy na podstawie przedmiotowego orzeczenia zostało mu przyznane świadczenie na dalszy okres.
Kierując się przedstawionymi motywami, Sąd Apelacyjny uznając apelację ubezpieczonego w zakresie dotyczącym punktów 1 i 2 wyroku Sądu I instancji za oczywiście bezzasadną, na mocy art. 385 k.p.c. orzekł jak w punkcie 2 wyroku.
Jednocześnie, zdaniem Sądu Apelacyjnego na uwzględnienie zasłużyła apelacji w części dotyczącej daty początkowej wynikającej z decyzji organu rentowego z dnia 13 grudnia 2022r. podjęcia wypłaty przysługującej ubezpieczonemu renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy.
W przekonaniu Sądu Apelacyjnego bowiem nawet w przypadku przyjęcia, iż pismo z dnia 28 grudnia 2018r. stanowiło wniosek o zawieszenie renty z tytułu niezdolności do pracy w myśl art. 103 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, tego rodzaju wniosek mógł dotyczyć wyłącznie świadczenia ówcześnie przysługującego ubezpieczonemu, a nie jakichkolwiek przyszłych świadczeń. Nie sposób wszak rozciągać skutków prawnych wniosku o zawieszenie wypłaty konkretnego świadczenia na wszystkie, przyznawane w przyszłości. Z dokonanych przez Sąd Apelacyjny ustaleń wynika, iż na skutek pisma z dnia 28 grudnia 2018r. organ rentowy wydał decyzję z dnia 8 stycznia 2019r. o wstrzymaniu wypłaty renty. Ubezpieczony w dniu 30 listopada 2020r. złożył do organu rentowego wniosek o ponowne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy. W konsekwencji wydana została decyzja z dnia 9 lutego 2021r. ustalająca od dnia 1 listopada 2020r. rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy na kolejny okres. Nie budzi wątpliwości, iż podjęcie wypłaty renty na mocy decyzji organu rentowego z dnia 13 grudnia 2022r. powinno zatem nastąpić od dnia 1 listopada 2020r.
Z tych też względów, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w punkcie 3, na mocy art. 386 § 1 k.p.c. orzekając jak w sentencji. /-/SSA Antonina Grymel