k.c. Sąd ocenił, że abuzywność spornych postanowień umowy (w § 2 ust. 1 zd. 1 oraz § 3 ust. 2 umowy) oraz ogólnych warunków umownych jest konsekwencją przyznania wyłącznie Bankowi, jako stronie umowy kredytu, uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy. Wysokość tego zobowiązania miała być określana wedle kursu franka szwajcarskiego ustalanego w tabelach kursowych banku, przy czym ani w umowie ani w ogólnych warunkach nie zostały określone zasady ustalania kursu tej waluty. Taka redakcja postanowień umowy oraz ogólnych warunków umownych faktycznie pozostawiła Bankowi dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem walutowym. Przedmiotowe postanowienia umowne są nietransparentne i naruszają równorzędność stron, jak też pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami i naruszają interesy konsumenta. W konsekwencji takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne. Sąd podkreślił, że za jednoznacznie negatywną oceną tak zredagowanych postanowień umowy przemawia także kontrola dokonywana w ramach tzw. abstrakcyjnej kontroli abuzywności. Postanowienia umowne o podobnej treści i identycznych skutkach jak postanowienia kwestionowane w niniejszej sprawie były już niejednokrotnie wpisywane do rejestru klauzul niedozwolonych, przy czym takie orzeczenia zapadały już ponad 10 lat wstecz. Sąd powołał w tym zakresie m.in. wyrok Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie z 27 grudnia 2010 r. w sprawie o sygn. akt XVII AmC 1531/
w zw. z art. 69 ust. 1 prawa bankowego i art. 58 § 1 k.c.; § 2 ust. 1 zd. 1 i § 3 ust. 2 umowy w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c.; art.
189 k.p.c.; art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c.; art. 65 ust. 1 i 2 k.c. w zw. z § 5 ust. 5 umowy; art. 358 § 2 k.c. Nadto podniósł zarzut naruszenia prawa materialnego, tj.: - art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. przez ich niewłaściwą subsumpcję i błędne przyjęcie, iż w przypadku uznania nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu, powód nie jest bezpodstawnie wzbogacony względem pozwanej w sytuacji, gdy przez wiele lat korzystał z przekazanych jej środków pieniężnych na skutek nieważnej umowy i zrealizował określony w umowie cel kredytu; - art. 498 § 1 i 2 k.c. i art. 496 k.c. przez ich niewłaściwą subsumpcję i nie uwzględnienie zgłoszonego przez pozwaną zarzutu potrącenia i zatrzymania wierzytelności pozwanej obejmującej kwotę uruchomionego powodowi kapitału w ramach umowy kredytu i wynagrodzenia za korzystanie przez powoda z kapitału kredytu (wypłaconego w ramach realizacji nieważnej umowy kredytu). W uwzględnieniu podniesionych zarzutów pozwany Bank wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania – w każdym przypadku przy zasądzeniu od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania za obie instancje. Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja strony pozwanej jest bezzasadna. Ustalenia dokonane w pierwszej instancji Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne. Ustalenia te znajdują oparcie we wszystkich przeprowadzonych dowodach, których ocena mieści się w granicach wyznaczonych art. 233 § 1 k.p.c. Chybiony jest zarzut naruszenia art. 235 2 k.p.c. § 1 pkt 2 k.p.c. odwołujący się do pominięcia dowodu z opinii biegłego. Zważyć należy, że – zgodnie z tezą dowodową – dowód ten miał być przeprowadzony dla wykazania wysokości przysługującej pozwanej wobec powoda wierzytelności obejmującej koszt korzystania przez powoda z udostępnionego powodowi kapitału kredytu w związku z zwarciem umowy. W oczywisty zatem sposób dowód ten nie był przydatny w sprawie, skoro pozwanemu nie przysługuje wierzytelność z tego tytułu – o czym w dalszej części uzasadnienia. Bezprzedmiotowe są zarzuty odwołujące się do treści art. 233 § 1 k.p.c. Sama treść umowy zawartej przez strony nie budzi wątpliwości, a przytoczone w tym zakresie ustalenia Sądu wprost wynikają z przedłożonych dokumentów. Podobnie rzecz się ma z okolicznościami towarzyszącymi zawarciu umowy, w tym dotyczącymi wykonania obowiązku informacyjnego przez Bank. Zakres udzielonych powódce informacji i pouczeń wynika z przedłożonych dokumentów, zaś w sprawie nie wykazano, by pouczenia te miały szerszy niż wynikający z dokumentów charakter. W tym stanie rzeczy to, czy przekazane przez Bank informacje i pouczenia były wystarczające oraz spełniały wymagany obowiązek, należy do sfery prawnej a nie faktycznej. W tym kontekście wskazać należy, że umowa kredytu jest umową rozbudowaną, zawierającą szereg szczegółowych informacji i w swej treści skomplikowaną. To w sytuacji, gdy powódka była zainteresowana uzyskaniem środków pieniężnych w złotych polskich, zaś zaoferowany jej produkt bankowy zawierający mechanizm indeksacji do waluty obcej stanowił instrument mający – w dacie zawarcia umowy – stworzyć dla niej korzystną ofertę. W tym stanie rzeczy zasady doświadczenia życiowego wskazują, iż kredytobiorca dostrzega korzyści wynikające z wysokości miesięcznych obciążeń w krótkim terminie, a w mniejszym stopniu interesuje się przewidywaną sytuacją w przedziale kilkunastu bądź kilkudziesięciu lat. W tym stanie rzeczy ogólne informacje o ryzyku walutowym, przy udzieleniu informacji o wahaniach kursowych z krótkiego okresu w oczywisty sposób nie umożliwiają przyjęcia, iż powódka została prawidłowo pouczona o istniejącym ryzyku, jak też miała pełną jego świadomość. Chybione zatem są zarzuty kwestionujące ustalenia dotyczące wiedzy powódki co do potencjalnego obciążenia wysokością świadczeń w wyniku zmian kursowych waluty. Bezzasadny jest zarzut kwestionujący interes prawny powódki w uzyskaniu wyroku ustalającego. Dokonując wykładni art. 189 k.p.c. Sąd I instancji trafnie przyjął, że B. P. posiada interes prawny w ustaleniu nieważności umowy i to pomimo tego, iż jednocześnie domaga się zapłaty z tytułu zwrotu spełnionych świadczeń. Jedynie bowiem wyrok ustalający mógł trwale i ostatecznie usunąć stan niepewności prawnej istniejący pomiędzy stronami. Sporna umowa, która łączyła strony, była jeszcze w trakcie wykonywania, nie mogło zatem budzić wątpliwości, że o istnieniu bądź nieistnieniu wszystkich przyszłych obowiązków umownych nie można było przesądzić tylko na drodze powództwa o zapłatę. Odmiennej oceny ważności i związania umową stron, zwłaszcza na przyszłość, ale także odnośnie związania powódki szeregiem innych niż obowiązek spłaty kredytu obowiązków nie dało się definitywnie i wiążąco rozstrzygnąć za pomocą innego środka prawnego niż powództwo o ustalenie. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ocenę prawną co do abuzywności spornych postanowień umownych i wynikające stąd konsekwencje prowadzące do konkluzji o nieważności umowy. Wywód Sądu I instancji jest w tym zakresie pełny i zawiera wszelkie argumenty prowadzące do w/w wniosku. Powtórzyć za Sądem Okręgowym należy, że abuzywność przedmiotowych postanowień umownych wynika z ich niejasności, pozostawienia Bankowi swobody w ustalaniu zasad kreowania ostatecznej wysokości wzajemnych świadczeń, jak też przewidzenia mechanizmu odmiennego kursu walutowego dla ustalenia świadczenia banku i kredytobiorcy. Ze spornych postanowień wynika zatem, że z naruszeniem zasady równości stron Bank, jako podmiot silniejszy w stosunku do konsumenta, uzyskał możliwość samodzielnego kreowania wysokości wzajemnych świadczeń, przy przewidzeniu mechanizmu polegającego na stosowaniu odmiennego, niekorzystnego dla kontrahenta Banku kursu, w zależności od tego, czy dotyczy to wyliczenia świadczenia Banku czy kredytobiorcy, a dodatkowo przy takiej konstrukcji, która – z uwagi na brak jasności – nie pozwalała przewidzieć wysokości tych świadczeń. Niezależnie od powyższego, sporne postanowienia umowne mieściły w sobie klauzulę walutowości – przewidywały bowiem, że jakkolwiek świadczenia stron miały być płacone w walucie krajowej, to waluta obca będzie walutą rozliczeniową. W związku z tym wskazać należy, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. (sprawa C-776/19) stwierdził m.in., że „wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową (…) i powodujące skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, są objęte zakresem tego przepisu, w wypadku gdy warunki te określają istotny element charakteryzujący wspomnianą umowę”, jak też, że wykładni art. 3 ust.1 powołanej wyżej dyrektywy należy dokonywać w ten sposób, że „warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową (…) i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków”. Jest oczywiste, że sporne klauzule określały istotny element charakteryzujący zawartą przez strony umowę. W rzeczywistości bowiem dotyczyły głównych postanowień umownych, wpływających na wysokość głównych świadczeń stron. Stanowiły jej istotę, wyróżnik, tworząc charakterystykę umowy. Nie budzi także wątpliwości, że ryzyko zmian kursowych waluty rozliczeniowej w całości zostało przerzucone na konsumenta. Oczywiście zmiany te, w zależności od kierunku zmian kursowych, mogły być korzystna bądź niekorzystne dla kontrahenta Banku. Jednak - to co istotne - ryzyko zmian niekorzystnych było nieograniczone. Tym samym, w świetle treści umowy, konsekwencje nadzwyczajnej deprecjacji waluty krajowej obciążały wyłącznie i w całości kredytobiorcę. W szczególności w umowie brak jest zastrzeżenia, że w razie istotnej, w oznaczonych w umowie granicach, deprecjacji waluty krajowej, dalsze konsekwencje tych niekorzystnych zmian będą obciążały obie strony. W rezultacie kredytobiorca – konsument został w sposób nieograniczony obciążony nieproporcjonalnym ryzykiem kursowym, w tym także takim, który nie mieścił się w przewidywalnych w dacie zawarcia umowy granicach. Taka ocena spornych klauzul czyni bezprzedmiotowymi zarzuty pozwanego, o ile odwołuje się on do rzekomego obiektywnego charakteru stosowanych przeliczeń z odwołaniem do tabeli kursów walut. Niezależnie od tego trafnie wskazuje Sąd Okręgowy, że abuzywność przedmiotowych postanowień umownych wynika z ich niejasności, pozostawienia Bankowi swobody w ustalaniu zasad kreowania ostatecznej wysokości wzajemnych świadczeń, jak też przewidzenia mechanizmu odmiennego kursu walutowego dla ustalenia świadczenia banku i kredytobiorcy. Ze spornych postanowień wynika zatem, że z naruszeniem zasady równości stron Bank, jako podmiot silniejszy w stosunku do konsumenta, uzyskał możliwość samodzielnego kreowania wysokości wzajemnych świadczeń, przy przewidzeniu mechanizmu polegającego na stosowaniu odmiennego, niekorzystnego dla kontrahenta Banku kursu, w zależności od tego, czy dotyczy to wyliczenia świadczenia Banku czy kredytobiorcy, a dodatkowo przy takiej konstrukcji, która – z uwagi na brak jasności – nie pozwalała przewidzieć wysokości tych świadczeń. W tym stanie rzeczy ciężar wykazania, iż konsument został prawidłowo pouczony o istocie wskazanego ryzyka oraz, że przy pełnej świadomości tego ryzyka konsument zaakceptowałby przewidziane w umowie rozwiązanie, spoczywał na Banku. Takich okoliczności strona pozwana nie wykazała - nie wykazała zatem, by sporne postanowienia zostały uzgodnione w następstwie indywidualnych negocjacji, w rozumieniu art.
Sporne klauzule nie spełniały także warunku sformułowania w sposób jednoznaczny i zrozumiały (art. 358 § 2 k.c.). Zważyć należy, że dla spełnienia tego warunku nie jest wystarczająca zrozumiałość postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym. Niezbędne jest spełnienie wymagania, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się postanowienie, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak; TSUE w wyroku z 26 lutego 2015 r., C-143/13). W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny w pełni podziela argumentację Sądu I instancji co do mającego w sprawie zastosowanie art.
W szczególności w pełni prawidłowe są rozważania Sądu Okręgowego o braku związania powodów spornymi postanowieniami umownymi i wynikającymi stąd konsekwencjami. Zważyć przy tym należy, że nie jest aktualnie kwestionowana ocena, iż zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (tak Sąd Najwyższy m.in.: w wyroku z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18, lex nr 3126114; w wyrok z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115; w wyroku z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, lex nr 2690299). W rezultacie wyeliminowanie z łączącej strony umowy niedozwolonych postanowień umownych wymaga oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. W świetle powyższych rozważań oczywista jest konkluzja, że eliminacja postanowienia umownego zawierającego klauzulę indeksacyjną prowadzić będzie do upadku umowy w całości. Rację ma Sąd Okręgowy, że na podstawie pozostałych postanowień umowy nie jest możliwe określenie praw i obowiązków stron. Z istoty prawa konsumenckiego wynika, że konsument może następczo udzielić „świadomej, wyraźniej i wolnej zgody” na niedozwolone postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywrócić mu skuteczność. W niniejszej sprawie z oświadczeń powodów w jednoznaczny sposób wynika, iż nie wyrażają zgody na niedozwolone postanowienia umowne i akceptują skutki uznania za abuzywne postanowień zawartej umowy, w tym upadek (nieważność) całej umowy i wynikające stąd konsekwencje. Trafnie wreszcie ocenił Sąd Okręgowy, że w sprawie nie ma także możliwości utrzymania umowy poprzez wprowadzenie, w miejsce postanowienia niedozwolonego, regulacji zastępczej. W konsekwencji spełnione zostały warunki do uznania zawartej przez strony umowy kredytowej za nieważną. W rezultacie spełnione zostały warunki do uznania zawartej przez strony umowy kredytowej za nieważną, co uzasadnia ocenę, że po stronie powodów powstało roszczenia o zasądzenie od pozwanego Banku spełnionych przez nich świadczeń w wykonaniu tej umowy – stosownie do treści art. 410 § 2 k.c. W sprawie poza sporem pozostawała wysokość tych świadczeń - odpowiada ona wysokości dochodzonej w sprawie kwoty (wyliczonej na datę sformułowania ostatecznego żądania pozwu). Nie może odnieść skutku podniesiony przez stronę pozwaną zarzut zatrzymania, a w związku z tym bezzasadne są wszelkie podniesione w tym zakresie zarzuty. Wystarczy wskazać, że w postanowieniu z dnia 8 maja 2024 r. (C-424/22) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że „ Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy”. Podobnie, nie mógł odnieść skutku podniesiony w niniejszej sprawie procesowy zarzut potrącenia. Przede wszystkim, oczywiście bezprzedmiotowe jest weryfikowanie skuteczności zarzutu potrącenia w zakresie wierzytelności pozwanego Banku w części, w jakiej dotyczy to wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Wierzytelność w tej części nie istnieje. Jak bowiem wskazał m.in. TSUE, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że „stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. (tak w wyroku z dnia 15 czerwca 2023 r., C-520/21). W konsekwencji skuteczność zarzutu potrącenia może być badana tylko w zakresie przedkładanej do potrącenia wierzytelności Banku w tej części, w której obejmuje ona kwotę wypłaconego powódce kapitału. Zgodnie z art. 498 § 1 k.p.c. dla skuteczności potrącenia niezbędne jest, by obie wierzytelności były wymagalne i mogły być dochodzone przed sądem. Zważyć zatem należy, że obie będące przedmiotem oświadczenia wierzytelności są wierzytelnościami pieniężnymi nieterminowymi. Tym samym aby wierzytelność pozwanego Banku stała się wymagalna winna być uprzednio przedmiotem wezwania do zapłaty skierowanego do powodów. W niniejszej sprawie z treści odpowiedzi na pozew nie wynika, by przed złożeniem spornego oświadczania Bank takie wezwanie do powodów kierował. Odnotować należy, że w odpowiedzi na pozew Bank złożył oświadczenie, z którego wynikać ma potrącenie wzajemnych wierzytelności, przy czym zostało ono obwarowane szeregiem zastrzeżeń. Jednocześnie pozwany powołał się na fakt, iż przedmiotowa odpowiedź została doręczona także bezpośrednio powódce, a w toku postępowania okoliczność ta została wykazana. Następnie, w piśmie procesowym oświadczenie o potrąceniu, o takiej samej treści i takiej samej formie, zostało ponowione. Ponownie pozwany powołał się na doręczenie tego pisma bezpośrednio powódce, przy czym tej okoliczności już nie wykazał. W związku z tym wskazać należy, że samo założenie oświadczenia o potrąceniu może być traktowane jako wezwanie do zapłaty (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 5 listopada 2014 r., III CZP 76/14, OSNC z 2015 r., z.7-8, poz. 86). Nadto, Sąd Apelacyjny podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 listopada 1973 r., sygn. akt II CR 606/73 (LEX nr 7333), iż przepisy kodeksu cywilnego o potrąceniu, określając sposób w jaki następuje potrącenie, nie zastrzegają dla tej czynności prawnej zachowania szczególnej formy. Oznacza to, że oświadczenie o potrąceniu może być złożone w każdy sposób, który w dostatecznym stopniu ujawnia treść tego oświadczenia (art. 61 k.c.). Z tego punktu widzenia, potencjalnie, stanowisko strony pozwanej prezentowane w procesie mogło stanowić dostateczny wyraz woli potrącenia swojej wierzytelności z wierzytelnością dochodzoną przez powódkę. Tym niemniej uznać należy, że do skutecznego złożenia przez pozwany Bank oświadczenia o potrąceniu nie doszło. Istota problemu sprowadza się bowiem do tego, czy to oświadczenie było stanowcze, czy też warunkowe. Samo oświadczenie o potrąceniu może mieć walor tak materialnoprawny jak i procesowy. Tymczasem strona pozwana wybrała taki sposób działania, że nie złożyła osobnego oświadczenia materialnoprawnego, a jedynie w piśmie procesowym zawarła oświadczenie podnosząc procesowy zarzut potrącenia. Jednocześnie obwarowała to zastrzeżeniem, że składa to oświadczenie wyłącznie z ostrożności procesowej i w żadnym wypadku nie stanowi ono uznania powództwa. Tego rodzaju oświadczenie wskazuje, że mamy w nim do czynienia wyłącznie z ukierunkowaniem na skutek procesowy. Podkreślić także należy, że tego rodzaju oświadczenie, które jest obwarowane różnego rodzaju zastrzeżeniami, jeżeli ono dociera do konsumenta, to adresat tego oświadczenia (konsument) nie jest w stanie ocenić i nie ma podstaw do przyjęcia, że jest to oświadczenie stanowcze, wywołujące skutek potrącenia o charakterze materialnoprawnym. Oświadczenie to nie jest na tyle jednoznaczne by mogło być rozumiane przez adresata jako wola potrącenia wierzytelności. Wykładnia oświadczenia pozwanego prowadzi zatem do wniosku, że zawiera ono wyłącznie oświadczenie o charakterze procesowym, bez skutku materialnoprawnego. W rezultacie Sąd nie naruszył przepisu art. 65 k.c. i brak jest podstaw do przyjęcia skuteczności zarzutu potrącenia. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., orzekł jak w sentencji, o kosztach postępowania apelacyjnego orzekając zgodnie z art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.