← Polska

I ACa 1635/22

Sygn. akt I ACa 1635/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 kwietnia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Sławomir Jamróg Protokolant: Kat

k.c., gdyż to bank z takiego faktu wywodzi korzystny dla niego skutek w postaci wyłączenia możliwości badania tych postanowień pod kątem abuzywności. Powyższy przepis musi być przy tym interpretowany w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. Złożone przez kredytobiorców oświadczenie o świadomości ryzyka stanowi w istocie oświadczenie blankietowe, zaś obowiązkiem przedsiębiorcy dokonującego czynności z konsumentem jest podjąć takie działania, aby w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny wyjaśnić mu wszelkie niezbędne informacje mające istotne znaczenia dla przyszłej umowy. W ocenie Sądu pozwany bank nie pouczył należycie kredytobiorców – konsumentów o skutkach zawarcia kredytu denominowanego do waluty obcej oraz o zagrożeniach z tego wynikających, umowa nie określała ani kursu CHF wobec złotego ani sposobu jego ustalania na potrzeby wypłaty świadczenia powodom i uruchomienia kredytu, ale i przez czas jego zakładanego i faktycznego spłacania. Nawet jeśli w dacie zawierania umowy kurs sprzedaży CHF wobec złotego był znany czy też dostępny powodom, to nie oznacza, że w kolejnych dniach przypadających na następne miesiące i lata zakładanego przez strony wykonywania umowy, realizacja której została podzielona na wiele lat, powódka tego kursu znać nie mogła, a jego ustalenie pozostawione było wyłącznie bankowi. Dostępność kursu walut w dacie zawierania umowy wynikała wprawdzie z obowiązku nałożonego na banki na mocy art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego jednak to tylko pozwany bank na mocy umowy był jednostronnie upoważniony do określenia zobowiązania powodów, a w umowie nie wskazano żadnych wytycznych w oparciu o które kurs ten miałby być wyznaczany. Nie była tu wystarczająca ogólna i oczywista dla każdego informacja, że kurs franka może wzrosnąć, ale konieczne było przedstawienie powodom, w jaki sposób ich określony wzrost może wpłynąć na jej obciążenia finansowe na różnych etapach wykonywania umowy, np. w 10, 20 i 30 roku okresu jej trwania. Wymóg rzetelności nakazywał przy tym pokazanie zachowania kursu franka w takim samym okresie wstecz, na jaki miała zostać zawarta umowa i zbudowanie symulacji opartej na analogicznym wzroście kursu w przyszłości. Kredytobiorcy działali w zaufaniu do pracowników banku i instytucji udzielającej im kredytu. W ocenie Sądu pierwszej instancji gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat. Gdyby kredytujący bank rzeczywiście zamierzał wystarczająco poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną - konsumentem o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa. Niezależnie od tego, Sąd zwracił uwagę, że określenie „ryzyko walutowe”, użyte w podpisanym oświadczeniu, tylko pozornie wprowadza klienta banku w stan świadomości realnego zagrożenia. Nie wskazuje bowiem precyzyjnie konsekwencji wahań CHF na rynku walutowym. Kredytobiorcom nie przedstawiono odpowiedniej symulacji. Kredytobiorcy – konsumenci zostali wystawieni na niczym nieograniczone ryzyko związane ze zmiennością kursu walut. Abuzywności postanowień dotyczących waloryzacji Sąd Okręgowy upatrywał również w braku ograniczenia ryzyka walutowego kredytobiorcy, co wskazywało na nierzetelność kontaktową banku związaną z deficytem informacyjny. W konkluzji Sąd stwierdził, że już że samo zaniechanie informacyjne może stanowić samoistną przesłankę stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Sąd pierwszej instancji zwrócił ponadto uwagę, że konsekwencją związania kredytu z kursem waluty obcej jest nie tylko kwestia wysokości świadczeń ale także zmiana wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty. Przy ewentualnym wzroście kursu pomimo uiszczania rat przez rok okazuje się, że wysokość kredytu pozostałego do spłaty nie zmalała (nawet minimalnie), ale wzrosła. Nierzadko okazuje się, że pomimo kilkuletniej spłaty kredytu nadal do spłacenia pozostaje dwukrotność udzielonej kwoty. Ta właściwość kredytu walutowego nie jest intuicyjna i odbiega od standardowego kredytu w złotówkach, w którym kwota do pozostała zapłaty praktycznie zawsze zmniejsza się z upływem czasu i płaceniem kolejnych rat. Jeśli kurs waluty przekroczy określony (podany przez bank) poziom, to kredyt stanie się nieopłacalny (w porównaniu do kredytu w walucie krajowej). Dlatego też ocenie Sądu Okręgowego wypełnienie obowiązku informacyjnego wymagało pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić w postaci podwójnej: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego, co w tym przypadku nie zostało zrealizowane. Sąd Okręgowy wskazał również, że dla rozstrzygnięcia nie było istotne w jaki sposób bank w rzeczywistości ustalał kursy walut. Analizie w świetle przepisów regulujących klauzule nieuczciwe podlega treść czynności prawnej, a nie sposób wykonywania umowy. O tym czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone, decyduje stan z chwili zawarcia umowy. Późniejszy sposób jej realizacji, jak również wskazana przez pozwany bank możliwość spłaty w innej walucie, pozostaje tu zatem bez znaczenia. Skutkiem zaś negatywnej weryfikacji postanowienia umowy było przyjęcie na zasadzie art.

§ 2

k.c., że takie postanowienie nie wiąże konsumenta i postanowienie takie jest bezskuteczne od momentu zawarcia umowy. Sąd Okręgowy uznał, że nie może łagodzić skutków dokonanej oceny (skutków nieuczciwości przedsiębiorcy) w drodze wykładni zakwestionowanego warunku ujętego w umowie pomiędzy kredytobiorcą a bankiem, nieuczciwego warunku nie można modyfikować czy zastępować, czy to z odwołaniem do zasad ogólnych. W ocenie Sądu pierwszej instancji brak jest w tym przypadku możliwości, aby umowa mogła zostać utrzymana i przeliczona wg. innych kryteriów. Przedmiotowe klauzule waloryzacyjne w niniejszej sprawie określały świadczenie główne stron, a zatem ich usunięcie spowodowało zmianę głównego przedmiotu umowy. Jego zdaniem brak było również możliwości utrzymania umowy w mocy po ewentualnym wyeliminowaniu z kwestionowanej klauzuli jej części w postaci zapisów dotyczących wyłącznie marży. Samo usunięcie elementów przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, byłoby możliwe gdyby element klauzuli indeksacyjnej rozpatrywanego w postępowaniu głównym kredytu hipotecznego dotyczący marży Banku (...) stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, co w tym przypadku nie jest możliwe. Klauzulę indeksacyjną ,w tym postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu w PLN na walutę obcą, należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy, charakteryzujące tę umowę jako podtyp umowy kredytu – umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie. Kwestionowana klauzula indeksacyjna określająca kursy kupna/sprzedaży zawierająca jednoczesne powiązanie kursów średnich NBP z marżą banku zawarta została w jednym § 17 umowy. Zgodnie z podejściem obiektywnym - w ocenie Sądu - brak zatem możliwości, aby - przy ocenie zapisów dotyczących marży banku jako nieuczciwego warunku, stanowiącej element warunku umowy zawartej pomiędzy stronami - dokonać zmiany treści takiego nieuczciwego warunku. Bez nieuczciwego warunku ocenianego przez Sąd jako całość klauzuli indeksacyjnej umowa nie może dalej obowiązywać w całości, co powoduje niemożność utrzymania umowy w mocy w jakimkolwiek zakresie. Przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, utrzymanie w mocy umowy po wyeliminowaniu nieuczciwych warunków – całości klauzuli indeksacyjnej, jest prawnie niemożliwe, a konsument się temu nie sprzeciwił odmawiając zgody na warunek nieuczciwy. Formalna równowaga między prawami i obowiązkami stron umowy, jaką ustanawia umowa, zastąpiona zostaje równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości między stronami. Zgodnie z zasadą zakazu redukcji utrzymującej skuteczność, jakiekolwiek ingerencje Sądu w stosunek umowny należy zatem uznać za niedozwolone. Sąd pierwszej instancji dodatkowo stwierdził, że nawet gdyby wyeliminowanie luki pozostałej po usunięciu klauzuli abuzywnej, nie wpłynęłoby na stwierdzenie nieważności umowy kredytu z uwagi na drugi aspekt abuzywności, a to związany z nieograniczonym ryzykiem kursowym wynikającym z kwestionowanych klauzul, będący następstwem deficytu informacyjnego po stronie konsumentów odnośnie mechanizmu oddziaływania klauzuli ryzyka kursowego na ich zakres zobowiązania wynikającego z umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego nie ma uzasadnionej podstawy prawnej, aby umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych mogła dalej obowiązywać. Taka konkluzja nie stoi w sprzeczności z interesem powodów jako konsumentów i nie naraża ich na szczególnie dotkliwe skutki, biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy. W przedmiotowej sprawie świadoma, wyraźna i wolna decyzja powodów odmawiających utrzymania umowy w mocy, wyłącza możliwość utrzymania umowy w mocy. Powodowie konsekwentnie, przez cały czas trwania postępowania, opowiadali się za uznaniem umowy za nieważną, wskazując na szereg jej mankamentów. Wolę takiego rozwiązania kwestii ważności umowy powodowie wyrazili także wyraźnie w oświadczeniu złożonym w odpowiedzi na pouczenie Sądu o skutkach możliwego stwierdzenia nieważności umowy. Decyzja powodów w tym przedmiocie jest dla Sadu wiążąca tzn. po ustaleniu abuzywności klauzuli waloryzacyjnej, wyłącza samodzielną ocenę, które z potencjalnych rozwiązań rozliczenia łączącego strony stosunku umownego byłoby dla powodów korzystniejsze. Nie istnieje żadna regulacja ustawowa, która mogłaby w takim przypadku mieć zastosowanie w miejsce niedozwolonego postanowienia umownego. W chwili zawarcia umowy nie istniały w polskim systemie prawnym przepisy dyspozytywne umożliwiające zastąpienie eliminowanych klauzul przeliczeniowych. Przepis art. 358 k.c. o treści umożliwiającej przeliczanie zobowiązania wyrażonego w walucie obcej na PLN wszedł w życie w dniu 24 stycznia 2009 r. (art. 3 Ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe, Dz.U. Nr 228, poz. 1506), stąd mając na uwadze kwestie intertemporalne, należy wykluczyć zastosowanie wskazanego przepisu, albowiem ważność umowy badana jest w odniesieniu do stanu prawnego istniejącego w chwili zawarcia umowy. Zdaniem Sądu możliwości zastąpienia postanowienia umownego nie można również wywieść w drodze analogii do art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe, jak również z prawa zwyczajowego – art. 56 k.c. Skoro umowa kredytowa jest nieważna od chwili jej zawarcia, nie mogą mieć też do niej zastosowania kolejne wchodzące w życie przepisy dotyczące np. trybu spłaty kredytów walutowych, a w tym możliwość bezpośredniej spłaty rat kredytowych w walucie kredytu wprowadzona w art. 69 ust. 3 Prawa bankowego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2439 ze zm.). Nie jest również możliwe zachowanie takiej umowy w mocy jako kredytu złotowego oprocentowanego stawką LIBOR (SARON) albo stawką WIBOR (, w obu przypadkach bowiem sprowadzałoby się to do nieuprawnionego przekształcenia przez Sąd pierwotnej umowy. Warunek uznany przez sąd za nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana, konsument nie wyraził zgody na dalsze trwanie umowy. W świetle powyższych wywodów, w szczególności braku możliwości przeliczenia wypłaconych i spłaconych kwot w złotówkach do waluty CHF (w konsekwencji uznania za abuzywne postanowień umowy określających sposób przeliczenia oraz braku przepisu dyspozytywnego umożliwiającego uzupełnienie umowy) oraz stanowiska konsumentów – powodów akceptujących uznanie umowy za nieważną, istnieją podstawy do uznania umowy za nieważną w całości. Pozostawienie bowiem umowy w kształcie okrojonym poprzez wyeliminowanie z niej klauzul waloryzacyjnych określających główne świadczenia stron umowy, stanowiłoby naruszenie art. 353 1 k.c. wyrażającego zasadę swobody umów. Byłoby sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Zdaniem Sądu Okręgowego powodowie mają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w wytoczeniu powództwa o ustalenie, gdyż z tego stosunku wynikają jeszcze inne dalej idące skutki. Powodowie zgłaszali wątpliwości rzutujące na możliwość wykonania umowy. Wskazywali na nieważność, wynikającą z niedozwolonego charakteru postanowień umowy. W przypadku wytoczenia jedynie pozwu o zapłatę kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu w uzasadnieniu wyroku, a nie byłaby objęta sentencją wyroku. Wówczas powstałaby wątpliwość co do dalszych zasad i formy spłaty rat kredytu w przyszłości, z uwagi na długoterminowy charakter umowy. Tymczasem wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego orzeczenia nie reguluje wprost przedmiotowych granic związania orzeczeniem, co wywołuje wątpliwości co do zakresu tego związania. Dopiero wyrok ustalający ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami, znosząc wątpliwości stron i umożliwiając rozliczenie ostateczne z bankiem oraz zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy. Wskazać należy, iż stwierdzenie nieważności umowy przesądza nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale i o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Dodatkowo za przyjęciem interesu prawnego w ustaleniu nieważności ww. umowy przemawiał także fakt, iż jej zabezpieczeniem jest hipoteka ustanowiona na nieruchomości. Wyrok ustalający może być podstawą wpisu w księdze wieczystej . Nieważność spowodowana klauzulami abuzywnymi umowy powoduje, że świadczenia uzyskane przez pozwanego od powodów są świadczeniami nienależnymi w rozumieniu przepisu art. 410 § 2 k.c. , gdyż podstawa świadczenia odpadła. Sąd uznał za niezasadny zarzut przedawnienia albowiem roszczenie konsumenta wynikające z zastosowania przez przedsiębiorcę niedozwolonych postanowień umownych nie może rozpocząć się zanim konsument dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i zdaniem Sądu Okręgowego nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Z uwagi na nieważność ww. umowy kredytu, na podstawie powołanych przepisów powodowie mogli domagać się zwrotu kwot wskazanych w pozwie. Wobec powyższego Sąd Okręgowy orzekł jak w pkt. II sentencji wyroku zasądzając od pozwanego banku na rzecz powodów kwotę 224.339,32 zł dochodzoną w pozwie, która jest niższa niż rzeczywiści uiszczona przez powodów w wykonaniu umowy. Wobec faktu, że powodowie zarówno w dacie zawarcia spornej umowy kredytu, jak i w okresie spłaty rat, pozostawali w związku małżeńskim, w którym obowiązuje ustrój wspólności ustawowej małżeńskiej, to zwrot uiszczonych świadczeń powinien także nastąpić do majątku wspólnego powodów. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. uznając jednak, że stan opóźnienia istnieje od dnia 13 maja 2022 r albowiem wówczas nastąpiła odmowa potwierdzenia klauzul abuzywnych. W pozostałym zakresie żądanie zasądzenia odsetek nie było zdaniem Sądu Okręgowego zasadne, co skutkowało częściowym oddaleniem powództwa. Jako podstawę orzeczenia o kosztach powołano art. 100 k.p.c. i art. 98 § 1 1 k.p.c. przy dodatkowo uznaniu, że bank przegrał sprawę w zasadzie w całości. Apelację od tego wyroku wniósł pozwany bank zaskarżając orzeczenie w punktach I,II i IV, zarzucając: I. naruszenie prawa procesowego a to: 1) art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 245 k.p.c. oraz art. 299 k,p..c. poprzez błędne sprzeczne z zasadami logiki formalnej oraz doświadczeniem życiowym, niezgodne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym przyjęcie, że: - kredyt udzielony został na cel mieszkaniowy i nie miał związku z prowadzona dzielnością gospodarczą powoda, podczas gdy dowody powołanej w odpowiedzi na pozew w tym wniosek kredytowy , wydruk z (...), memorandum , zeznania podatkowe,, oświadczenie o przychodach , kosztach i dochodach z działalności gospodarczej , umowy najmu z dnia 11 października 2006r. , polisy ubezpieczenia lokalu i memorandum z dnia 3 kwietnia 2008r. wskazują na bezpośredni związek z działalnością gospodarczą powoda, - nie został prawidłowo zrealizowany obowiązek informacyjny i bank jako profesjonalista nie wykonał ciążących na nim obowiązków informacyjnych względem powodów i to oni zostali wystawieni na niczym nieograniczone ryzyko związane ze zmiennością kursu walut podczas, gdy w osobnych pisemnych oświadczeniach z dnia 28 marca 2008 roku w tym umowie (załącznik nr (...) i(...) do odpowiedzi Banku na Pozew) - powodowie wyraźnie oświadczyli, że zostali „uprzednio poinformowani o ryzkach związanych z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej”, a ponadto Powodom przedstawiono symulację zaciągnięcia kredytu w CHF i PLN, uwzględniającą założone zmiany kursów waluty jak i wskazującą ostatnia ratę wyższą niż uiszczane przez powodów przed wniesieniem pozwu, co wskazuje na świadomość ryzyka kursowego, - powodowie nie wiedzieli , jaka dokładnie kwotę w złotych otrzymają i jaki jest kurs przeliczeniowy, w sytuacji gdy wskazana w umowie kwota określała wartość zobowiązania konsumentów wynosząca 308.000 zł , 2) art. 316§1 k.p.c. w zw. z art. 205 12§2 k.p.c. poprzez oparcie ustaleń co do konsumenckiego statusu powodów na wydruku (...) przedstawionego już po zamknięciu rozprawy , podczas gdy wnioski i dowody mogą być przytaczane wyłącznie do momentu zamknięcia rozprawy, 3) art. 235 2§ § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i w zw. z art. 278§ 1 k.p.c. poprzez pominięcie zawartego w odpowiedzi na pozew wniosku dowodowego o dopuszczenie oraz przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii i finansów , w sytuacji gdy dowód ten dotyczył istotnych faktów tj.: wyliczenia zadłużenia powodów przy zastosowaniu dla przeliczeń transz i kwot spłacanych w złotych wg średniego kursu CHF wg tabeli A kursów średnich NBP; 4) art. 235 2§ § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez błędne pominięcie wniosku pozwanej o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka P. K. na okoliczności wskazane w pkt II odpowiedzi na pozew w sytuacji gdy dowód ten miał wykazać zakres informacji przekazanych powodom; II. naruszenie prawa materialnego a to: 1) art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. art.

§ 2k.c.,., art.

354 § 1 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że Umowa jest w całości nieważna, podczas gdy konstrukcja umowy kredytu indeksowanego jest dopuszczona przez ustawodawcę; 2) art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 385 2k.c. i 3 w zw. z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13 oraz w związku z art. 22 Konstytucji RP poprzez stwierdzenie, że §1 , §7 usat.2 i §10 ust.6 i §17 Umowy stanowią postanowienia niedozwolone w sytuacji gdy na gruncie tej umowy nie doszło do naruszenia dobrych obyczajów i rażącego naruszenia interesów powodów; 3) art.

§ 2k.c., art.

58 § 1 i 2 k.c., art. 354 § 1 k.c. oraz 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, poprzez błędne przyjęcie, że abuzywność zakwestionowanych postanowień Umowy Kredytu powoduje nieważność tej umowy, podczas gdy wolą stron było zawarcie umowy o kredyt indeksowany do CHF, ewentualna abuzywność tego postanowienia może dotyczyć wyłącznie zawartego w nim odwołania do marży kursowej i istnieje możliwość utrzymania umowy poprzez rozliczanie kursów średnich NBP , 4) art. 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji gdy zaskarżony wyrok definitywnie zakończy spór pomiędzy stronami. Strona pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu za obie instancje ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, w tym także w celu orzeczenia o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego. Nadto wniosła o rozpoznanie i zmianę przez Sąd II Instancji postanowień Sądu I Instancji o pominięciu dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii i finansów i oraz z zeznań P. K. poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie przedmiotowych dowodów zgodnie z zadaniem zawartym w odpowiedzi na pozew. Powodowie w odpowiedzi (k.1208 i n.)wnieśli o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego uznając prawidłowość dokonanych ustaleń. Zakwestionowali podstawy do negowania statusu konsumenckiego powodów, potrzebę prowadzenia dowodu z opinii biegłego. Podtrzymali stanowisko o abuzywności postanowień umowy, oraz o braku możliwości częściowego pozostawienia postanowień umowy w mocy i zastosowania kursów średnich NBP. Zdaniem powodów argumentacja Sądu Okręgowego prowadząca do oceny nieważności umowy była trafna. Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny zasadniczo uznał za własne ustalenia Sądu Okręgowego podzielając stanowisko o nieważności umowy wobec braku możliwości jej utrzymania ,po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych i zważył co następuje: Okoliczność, że powód wskazywał we wniosku jak źródło finansowania kredytu dochody z najmu (jak zeznał chodziło o wynajem powierzchni pod reklamę) i przedłożył dla uzasadnienia zdolności kredytowej dokumenty w tym przedmiocie nie oznacza, że kredyt udzielono w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Zaprzecza temu bowiem zarówno cel umowy wskazany w §1 ust. 2 umowy jak i zeznania powodów świadczące, że powód wykorzystywał lokal dla zabezpieczenia potrzeb osobistych. Wniosek kredytowy ponadto osobno wskazywał w pkt 1 (k.380) osobno niezakreślone przez wnioskodawcę cele Biznesowe, stąd trudno podzielić zarzuty kwestionujące status konsumencki i to dodatkowo obojga kredytodawców. Na gruncie art. 22 1k.c. związek z działalnością gospodarcza musi być bezpośredni. Nienależnie więc od załączników pisma z dnia 5 lipca 2022r. , które wpłynęło już po wydaniu wyroku trudno przyjąć, że sam fakt , że powód wynajmował spółce powierzchnię reklamową (k402) i prowadził później działalność gospodarczą miałby wykluczać konsumencki charakter umowy. Na marginesie można tylko zwrócić uwagę, że nawet fakt, że osoba fizyczna usiłuje osiągać dochody z zarządzania nieruchomością finansowaną z kredytu, nie może sama w sobie prowadzić do wyłączenia tej osoby z zakresu pojęcia 'konsumenta' w rozumieniu Dyrektywy 93/13/EWG (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 24 października 2024 r. C-347/23 [Zabitoń]. Dyrektywa 93/13 służy bowiem wszystkim osobom fizycznym znajdującym się w słabszej pozycji względem przedsiębiorcy. Powoływanie się więc przez stronę powodową na memorandum czy zeznania podatkowe nie jest wystarczające do obalenia wiarygodności zeznań powodów. Nie ma podstaw do podzielenia zarzutu naruszenia art. 235 2 §1pkt 2 i5 k.p.c. i przyjęcia zasadności zaskarżenia w trybie art. 380 k.p.c. postanowień dowodowych, pomimo, że błędne jest stanowisko Sądu Okręgowego, że wynikająca z zasad doświadczenia życiowego ocena wpływu upływu czasu na zakres pamięci świadków powala na pominięcie dowodu. Nie można jednak pominąć, że dowód z zeznań świadka P. K. został zgłoszony na okoliczność zakresu negocjacji i zakresu pouczeń udzielonych powodom . Sama jednak strona pozwana twierdzi, że powodom udzielono konkretny wzór umowy (k.236) i powodowie wnioskowali o udzielenie kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego a więc wnosili o konkretny produkt oferowany przez pozwaną. Treść zaś umowy również została sporządzona według wzoru k349. Wykorzystanie zaś wzorców wskazuje, że powodowie nie mogli mieć istotnego wpływu na treść postanowień umowy, poza obszarem wskazanym w formularzu wniosku ( tj w podniesieniu do okres kredytowania , wysokości kwoty, rodzaj waluty indeksacyjnej). Same też twierdzenia pozwanej wskazują , że wybór ograniczał się co najwyżej do wyboru rodzaju kredytu waluty, ewentualnie zakresu wkładu własnego (k 266). Strona pozwana powołuje się zresztą na oświadczenie powodów z dnia 28 marca (...). ( k. 389 i k390) , które jednoznacznie stwierdza, że powodowie wybrali przedstawioną im ofertę, przygotowaną przez bank. Także zeznania świadka J. B. wskazują, że przedstawiane były oferty kredytu we wszystkich walutach. . Dostępny był wzór umowy bez danych klientów i udzielanego kredytu. Jeżeli więc świadek K. miał potwierdzić te okoliczności, to dowód słusznie został pominięty na podstawie art. 235 2§1 pkt 2 k.p.c. Żadne bowiem twierdzenia pozwanej nie wskazują by powodowie mogli negocjować warunku przeliczania świadczeń. Ponadto strona pozwana powołuje się na blankietowe oświadczenie powodów z dnia 28 marca 2008r.,że powodowie zostali poinformowani o ryzyku kredytowym oraz zwarte w druku umowy (§11 pkt 6), że znane im jest ryzyko kredytowe. Niewątpliwie osoba, której zobowiązanie ma być przeliczone na walutę obcą musi zakładać ryzyko kredytowe. Powodowie po zapoznaniu się nawet z treścią umowy musieli mieć świadomość możliwości wzrostu raty kredytu wyrażonej w złotych polskich oraz wzrostu zadłużenia w złotych polskich odpowiednio do wzrostu indeksacji. Nie zostały jednak podniesione przez stronę pozwaną twierdzenia by pouczenia o ryzyku kursowym wykraczały w tym przypadku ponad standard wynikający z symulacji powoływanej przez stronę pozwaną. Sama strona powodowa uzasadniając twierdzenia o realizacji obowiązku informacyjnego powołuje się symulacje, które zostały przygotowana przy założeniu wzrostu wartości kredytu o 20% (k235). Prowadzenie więc dowodu z zeznań świadka mającego wykazać okoliczności wynikające z dokumentów powoływanych przez pozwaną było zbędne. Nawet jeżeli faktycznie ostatnia spłacana przez powodów rata kredytu była niższa niż wynikająca z proporcjonalnego wzrostu , przy założeniu wzrostu kursu o 20% ( w lutym 2008r kurs CHF oscylował na poziomie ok. 3,8 zł), to należy zauważyć, że kredyt miał być spłacany przez 30 lat. Przy wskazanej symulacji trudno przyjąć by powodowie mogli spodziewać się wzrostu rat, jaki powinien nastąpić przy kontynuacji spłat w 2022 r., kiedy kurs zbliżył się do 5 zł, a przede wszystkim, że wzrost ten mógł być jeszcze dużo dalej idący i mieć charakter nieograniczony powodując, że kredyt może stać się w istocie niespłacalny dla osoby zarabiającej w złotych polskich. Powoływanie się przez stronę pozwaną na symulacje mające wskazywać wzrost kursu na poziomie ok 20 % nie stoi też w opozycji do zeznań powodów o tym, że wskazywano, że w przeszłości kurs nie przekraczała 2,5 zł. Tu należy dodatkowo zauważyć, ze świadek B. wnioskowana przez stronę pozwaną na okoliczności dotyczące zakresu informacji również zeznała, że podawano informacje o stabilności kursu CHF. Niezależnie więc od przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka K., same twierdzenia pozwanej i powoływane przez nią dowody wykluczają możliwość uznania, że bank przed udzieleniem kredytu udzielił pełnej, wyczerpującej i jasnej informacji, z czym wiązało się ryzyko kursowe, szczególnie biorąc pod uwagę wcześniejszą względną stabilność kursu CHF/PLN. Nawet przy symulowaniu możliwego wzrostu kursu o 20%, kredytobiorcy mieli więc podstawy do pozostawania w poczuciu braku większego ryzyka kursowego. Podkreślić należy, że nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie konsumentowi przy zawarciu umowy informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że stosunek wymiany między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie w miarę stabilny przez cały okres obowiązywania tej umowy. Sąd Okręgowy właściwie zinterpretował obowiązki przedsiębiorcy w tym zakresie. Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich zakłada, że informacja przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach owego zawarcia ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta. To na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13 Árpád Kásler, Hajnalka Káslerné Rábai, i z dnia 21 marca 2013 r. C-92/11 RWE Vertrieb). Założeniem ochrony konsumenta jest więc zasada jasnej, pełnej i zrozumiałej informacji handlowej. Symulacje liczbowe, mogą stanowić użyteczną informację, jeżeli są oparte na wystarczających i prawidłowych danych oraz jeśli zawierają obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały. Tylko więc symulacje, które pozwalają zwrócić uwagę konsumenta na ryzyko potencjalnie, dotyczące istotnych negatywnych konsekwencji ekonomicznych rozpatrywanych warunków umownych, spełnia wymogi dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Symulacje liczbowe powinny więc pozwalać konsumentowi zrozumieć rzeczywiste znaczenie długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu wyrażonego w walucie obcej lub denominowanego do waluty obcej.(por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości U.E. z dnia 10 czerwca 2021 r. C-776/19 ,VB i in vs. BNP Paribas Personal Finance SA, Procureur de la République). Strona pozwana więc powinna wykazać, że informacja przedstawiona powodem dawała im jasne podstawy do uświadomienia sobie skutków znacznego osłabienia waluty polskiej względem CHF, tj takiego jakie wystąpiło w rzeczywistości np. w 2022r. lub też jakie mogło jeszcze nastąpić w przyszłości w wypadku dalszego osłabienia waluty polskiej, co w tym przypadku nie zostało wykazane. To, że powodowie mają wyższe wykształcenie i prowadzą działalność gospodarczą nie zwalnia od realizacji obowiązku informacyjnego. Sąd Okręgowy słusznie więc uznał, że informacja przedstawiona przez bank nie była wystarczająca. Obciążający przedsiębiorcę brak przejrzystości przy określeniu warunków umowy w zakresie konsekwencji istotnej zmiany kursu walut spowodował, że powodowie zawarli umowę bez świadomości możliwego znacznego zwiększenia kwoty rat ale też znacznego wzrostu zwaloryzowanej wysokości zadłużenia, wynikającego ze zwiększonego poziomu skutków indeksacji. Przede wszystkim zaś informacja nie dawała świadomości, że powiązany ze wzrostem kursu wzrost kwoty zadłużenia może mieć charakter nielimitowany (np. w razie zawirowań politycznych, czy wojny), co może mieć jeszcze bardziej negatywne skutki w przypadku dalszej (przecież nadal możliwej) deprecjacji PLN. Ponadto skutek zmian kursów chroni w istocie jedynie interes banku. Przy stosunkowo słabej walucie krajowej bank nie jest narażony na odwrotne, analogiczne, istotne dla strony pozwanej, ruchy kursowe wynikające ze znacznego osłabienia CHF względem złotego. Na istotne ryzyko kursowe w toku wykonywania długotrwałej umowy w nieporównywalny sposób narażeni była powodowie i to nawet gdyby strona powodowa musiała ponosić koszty obsługi takich kredytów. Nawet powoływanie przez pozwaną w umowie ryzyka kursowego odnosi się do niewystarczających zabezpieczeń chroniących interes banku a nie do tego, że zaciągnięcie zobowiązania może być nie do udźwignięcia dla kontrahenta. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli może stworzyć podstawy znaczącej nierównowagi kontraktowej na niekorzyść konsumenta w sposób jednostronny, jeżeli przedsiębiorca, który traktuje kontrahenta w sposób słuszny nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji taką klauzulę gdyby odpowiednio poinformował konsumenta (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17 OSNC 2019/1/2). Taka sprzeczność z dobrymi obyczajami zachodzi więc w tym przypadku. Wbrew bowiem zarzutom strony pozwanej postanowienia umowne z §1 ust. 1, §7 ust. 2 i §10 ust. 6 umowy nawet w połączeniu z §17 (k.349-356) nie zawierało jasnego, zobiektywizowanego mechanizmu określania kursu przeliczenia wysokości świadczeń wypłaconych powodom oraz wysokości rat i wysokości zobowiązania pozostałego do spłaty. Tabela kursów sporządzana była bowiem jednostronnie przez odpowiednią komórkę banku. Nawet jeżeli tabela kursów miała być sporządzana na podstawie kursów średnich NBP, to nie uchyla to oceny, że ostateczny kurs określać miał samodzielnie, jednostronnie (...) Bank S.A, którego następcą prawnym jest strona pozwana. Jeżeli bowiem kurs średni był korygowany marżą a marżę tę określał bank samodzielnie, jednostronnie to oczywiste jest, że określenie kursu przeliczenia świadczenia wypłacanego i przeliczenia kwot spłacanych w złotych polskich należało tylko do banku. W sytuacji braku umownego mechanizmu określającego w jaki sposób marża będzie określana a w konsekwencji jaka zmienna ma odnosić się do kursu średniego NBP , odwołanie się do kursu wskazywanego w Tabeli Kursowej nie daje możliwości weryfikacji kursu przez konsumenta. To jak bank określał faktycznie kurs nie jest istotne, istotne jest, że narzucił konsumentowi takie korzystne dla sienie rozwiązanie w umowie. Samodzielnie ustalanie kursów nie mogło być obiektywnie weryfikowane przez powodów a ponadto nie dawało możliwości jednoznacznego wyliczenia kursu. Brak było danych w umowie w jaki sposób bank będzie określał marże, co nie obiektywizuje sposobu wyliczenia a dodatkowo nie może być jasne dla konsumenta i w konsekwencji pozwala na ocenę abuzywności klauzuli przeliczeniowej do CHF pomimo, że postanowienie do określa świadczenie główne konsumenta. Wnioskowany dowód z zeznań świadka K. zgłoszony również na okoliczność wyjaśnienia konstrukcji kredytu indeksowanego wskazuje pośrednio, że konstrukcja ta nie jest jasna skoro wymaga wyjaśnienia. Sama zaś treść umowy i regulaminu nie daje podstawy do określenia w sposób pewny wysokości zobowiązania. W oczywisty więc sposób treść umowy nie daje podstaw do jasnego określenia kwoty w CHF przeliczenia kwot oddanych do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie i określenia w jakiej wysokości zobowiązany jest do zwrotu. Główne więc świadczenia nie zostały sformowane w umowie w sposób jednoznaczny co pozwala na poddanie postanowień ich dotyczących ocenie z punktu widzenia przesłanek abuzywności wynikających z art. 385

(1)§1 k.c. W aktualnym orzecznictwie przyjmuje się, że obowiązek zwrotu kwoty kredytu korygowanej klauzulami przeliczeniowymi do waluty obcej stanowi świadczenie główne w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299, z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18 , z dnia 27 lipca 2021 r. V CSKP 49/21 i z dnia 28 września 2021 r. I CSKP 74/21 ). Niejednoznaczność określenia takiego świadczenia nie wyklucza jednak uznania braku związania takim postanowieniem. Taka niejednoznaczność występowała w tej umowie. Ustalenia wskazują, że powodowie nie mieli żadnych praw w procesie określania przelicznika waluty, a prawa te poprzez korygowanie kursu średniego marżą miał wyłącznie kontrahent będący przedsiębiorcą. Tej oceny nie uchyla to, że Bank spełniał obowiązek informacyjny z art. 111 Prawa bankowego i wskazywał w miejscach dostępnych, w tym na stronie internetowej informacje o aktualnych kursach wynikających z tabeli. Tylko bowiem od banku bowiem zależało jak ten kurs określi. Słusznie Sąd Okręgowy uznał, że nie ma znaczenia jak faktycznie bank ten kurs określał w toku wykonywania umowy. Okoliczność, że powodowie akceptowali przeliczenie kursu, który znali przy składaniu wniosku o wypłatę, a który nie odbiegał od stawek rynkowych nie jest istotna skoro wówczas działali oni w przekonaniu stabilności kursów franka i nie mieli jeszcze świadomości abuzywności postanowień, które dopiero w perspektywie czasu okazały się dla nich niekorzystne. Fakt, że nie wykorzystali oni innych instrumentów prawnych nie oznacza nadużywania uprawnień wynikających z przepisów powołanych przez Sąd Okręgowy. Istotne jest, że w tym przypadku sposób określenia kursu przeliczeniowego do waluty obcej powoduje nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Należy podkreślić, że mechanizm indeksacji musi być określony w taki sposób, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (zob. podobnie wyrok z dnia 27 stycznia 2021r., Dexia Nederland, C-229/19 i C-289/19, EU:C:2021:68, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo). Prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało w tym przypadku żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Fakt, że punktem wyjścia miał być ogłaszany kurs średni NBP nie jest wystarczający do przyjęcia obiektywizacji wyliczenia i oderwania tego wyliczenia od woli przedsiębiorcy. Kształtowanie tego kursu nie doznawało też ograniczeń maksymalnych i nie wprowadzało zabezpieczeń kredytobiorcy przed gwałtownymi zmianami kursów. W orzecznictwie uznawano już takie rozwiązanie za prowadzące do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019r. IV CSK 309/18). Wniosek kredytowy określał kwotę w złotych ( 355000 zł k320). Nawet jeżeli bank pozyskiwał franki na rynku nie oznacza, że takie pozyskanie miało znaczenie dla realizacji świadczenia banku wynikającego umowy, skoro z wniosku i umowy wynikał obowiązek przedstawienia do dyspozycji powodów kwoty w złotych polskich określonej w §1 umowy. Świadczenie banku w złotych było przeliczane po kursie kupna waluty CHF z dnia uruchomienia kredytu §7 ust.
  1. Spłata zaś była przeliczana według kursy sprzedaży §10 ust. 6). W orzecznictwie wskazywano, iż tego typu uregulowanie umożliwia uzyskiwanie przez instytucję kredytową dodatkowego dochodu bez świadczenia w zamian za „spread” żadnej rzeczywistej usługi (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler przeciwko Jelzálogbank, pkt 5–58). To, że w tym przypadku kursy te faktycznie podlegały niewielkim różnicom nie oznacza, że bank nie osiągał z tego tytułu dodatkowego dochodu. Nawet jeżeli bank ponosił koszty obsługi tego typu kredytu, to faktycznie do uruchomienia kredytu nie musiał sprzedawać waluty obcej. Powodowie zaś w istocie nie kupowali waluty. Istotne też było, że powszechnie przy operacjach walutowych stosowanie różnych kursów w zależności od rodzaju transakcji wywołało wprowadzenie ustawy antyspreadowej, co pośrednio potwierdza, że banki wykorzystywały swą pozycję także na tym polu. Ponadto powszechność praktyki nie oznacza, że dokonanie wypłaty świadczenia w złotych i to według nieokreślonego w umowie kursu nie narusza interesu ekonomicznego konsumenta. Nawet jednak gdyby istniała bezpośrednia relacja pomiędzy wysokością różnicy w kursie kupna i sprzedaży waluty, z jednej strony, a jakością świadczonej usługi bankowej, z drugiej strony, to i tak niejednoznaczność określenia kursu odpowiednio sprzedaży i zakupu potwierdza, że jest to klauzula niedozwolona. Także w orzecznictwie Sądu Najwyższego uznawano, że jeżeli klauzula indeksacyjna nie zawiera jednoznacznej treści i pozwala na ustalanie kursów waluty w sposób pozostawiający bankowi swobodę, to jest ona w sposób oczywisty sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (zob. np. wyroki SN z dnia 14 lipca 2017 r. II CSK 803/16 OSNC 2018/7-8/79 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18 ). Przedmiotowa umowa określała, że kredyt udzielony jest w walucie polskiej i jest on indeksowany do waluty obcej. Kwota kredytu była podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale miała być przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu wypłaty środków (§7 ust. 2), przy czym spłata kredytu miała nastąpić w walucie krajowej po przeliczeniu zobowiązania według cen sprzedaży CHF ( § 10 ust. 6). Był to więc kredyt indeksowany do waluty obcej definiowany w sposób określony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 r. I CSK 556/
  2. Wbrew zarzutom apelacji Sąd Okręgowy nie uznał sprzeczności samej konstrukcji kredytu indeksowanego za sprzeczną z prawem. Niewątpliwie zawarcie umowy kredytu bankowego, w którym wartość zobowiązania była wyrażona w walucie polskiej a wysokość świadczeń była przeliczana do waluty obcej ( tj. tzw. kredytu indeksowanego), było na gruncie w art. 353 1 k.c. co do zasady dopuszczalne. Przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 prawa bankowego w aktualnym brzmieniu w powiązaniu z art. 4 i 5 ust. 2 ustawy dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw wskazują , że konstrukcja umowy kredytu indeksowanego nie była sprzeczna z prawem także w chwili zawarcia umowy, tym bardziej, że z przepisu art. 353 1 k.c. wynika, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Sama idea indeksacji nie jest sprzeczna z naturą stosunku. Sąd Okręgowy natomiast przyjął, że do tej nieważności prowadzi brak związania powodów klauzulami przeliczeniowymi. Nie wykazano by zawarcie aneksu miało na celu sanowanie postanowień umowy ze skutkiem wstecznym, nie było to też odnowienie. Oceny abuzywności dokonuje się na chwile zawarcia umowy, stąd ani sposób wykonywania ani też dowody z dokumentów dotyczących raportów i opracowań dotyczących kredytów frankowych nie zmieniają oceny, że postanowienia zawarte w przedmiotowej umowie miały charakter niedozwolony. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem sytuacji ekonomicznej konsumenta oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017). Zgodnie z art. 3 ust. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, uznaje się za nieuczciwe te warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta (por. także wyrok Trybunału Sprawiedliwości U.E. z dnia 10 czerwca 2021 r. C-609/19 BNP Paribas Personal Finance SA przeciwko VE). Taka nierównowaga i niekorzystne ukształtowanie sytuacji ekonomicznej powódki nastąpiła. Konsekwencją stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej spełniającej wymagania art.

§ 1k.c.

jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.

§ 2k.c.

zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2018 r. II CSK 632/17). Ta zasada jednak nie ma charakteru bezwzględnego. Sąd Apelacyjny w tym składzie uznaje, że sprzeczny z art. 385

(1)§ 1 k.c. byłby zabieg określany w doktrynie jako "redukcja utrzymująca skuteczność warunku umownego", polegający na przyjęciu, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są tylko fragmenty postanowień zawartych w § 17 umowy, tj. "minus marża kupna" (§ 17 ust. 2), "plus marża sprzedaży" (§ 17 ust. 3), "skorygowane o marże kupna sprzedaży (...) Banku S.A." (§ 17 ust. 4). Fragmenty postanowień umownych określające marże kupna/sprzedaży nie mogą stanowić zobowiązań umownych odrębnych od innych postanowień umownych. Marża dodawana/odejmowana od kursu średniego NBP ze swojej istoty nie posiada samoistnego bytu - stanowi jeden z komponentów bankowego kursu waluty obcej. Wobec tego nie jest możliwe uznanie za niedozwolone postanowienie umowne "samej marży", ponieważ stanowi ona tylko część postanowienia umownego, określającego intencjonalnie kurs waluty określany i stosowany przez bank. Wobec tego nie jest możliwe usunięcie z postanowień zawartych w § 17 umowy tylko odesłań do marży banku i pozostawienie kursu średniego NBP, ponieważ stanowiłoby to niedopuszczalną ingerencję w treść umowy. Dlatego też za niedozwolone postanowienia umowne uznane zostały wszystkie klauzule przeliczeniowe w całości, a nie tylko ich część odnoszącą się do marży banku. Z podanych przyczyn Sąd nie podziela stanowiska, że postanowienie umowne dotyczące marży banku w odniesieniu do ustalania kursu franka szwajcarskiego ma charakter samodzielny, co pozwala na eliminację jedynie elementu odnoszącego się do modyfikacji średniego kursu NBP marżą banku. W wyroku TSUE z 8 września 2022r. C-81/21, dotyczącym Deutsche Bank Polska i Bank Millennium wskazano, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter, nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę. Nie można więc dzielić takiego warunku, jeżeli ten warunek ma pływ na istotę tego warunku. W tym przypadku istotą warunku było zapewnienie sobie przez G. M. Bank możliwości ustalenia kursu poprzez pozorną obiektywizację tj oparcie podstawy wyliczeń na średnim kursie NBP. Z umowy wynika jednoznacznie, że dla rozliczenia transakcji wypłat i spłat kredytów oraz pożyczek stosowane są odpowiednio, kursy kupna/sprzedaży (...) Banku (...) S.A. walut wskazane w Tabeli Banku a nie ogłaszane przez NBP. Kurs NBP nie miał być więc głównym miernikiem a tylko punktem wyjścia dla wyliczenia przez bank własnego kursu. Wbrew więc stanowisku apelującej nie ma możliwości oddzielenia marży od kursu średniego NBP. Przeciwne stanowisko mogłoby w łatwy sposób prowadzić do prób obejścia konsekwencji abuzywności poprzez zamieszczenia w mechanizmie przeliczeniowym wartości stałej lub obiektywnie weryfikowalnej, a następnie i to nawet w innych punktach umowy modyfikowanie zmiennymi po to, by na wypadek uznania części postanowień za niedozwolone, uchronić się przed skutkami upadku umowy. Trudno zresztą, oceniając sprawę rozsądnie, przyjąć że bank dokonałyby czynności prawnej bez marży opierając się jedynie na średnim kursie NBP. Zabieg więc modyfikacji umowy poprzez usunięcie części warunku umownego w odniesieniu do marży, wskazany w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2024 r. II CSKP 1939/22, naruszałby odstraszający cel Dyrektywy Rady 93/13/EWG. Byłaby to w istocie zmiana warunku o jakiej mowa w wyroku TSUE z dnia 20 marca 2025 r. C-365/23 SIA "A" przeciwko C, D, E,. W sytuacji więc wyeliminowania w oparciu o art. 385
(1)§1k.c. skutku związania powodów wskazanymi postanowieniami abuzywnymi dotyczącymi klauzul przeliczeniowych, brak jest umownego określenia mechanizmu kształtowania wysokości wypłaty świadczenia jak i określenia zobowiązania. Trudno zaś przyjąć by wolą stron było zawarcie kredytu bez takiego mechanizmu szczególnie, że oprocentowanie kredytu powiązano ze zmienną stopy referencyjnej Libor 3M (§6 umowy). Niezależnie od tego należy podkreślić, że w tym przypadku konsument został narażony na ryzyko kursowe. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Powyższe oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (por. wyrok Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022r. I CSK 3200/22). Nawet jednak przyjęcie możliwości utrzymania umowy na przy przeliczeniu kursu NBP nie uchyli konsekwencji narażenia kredytobiorców na skutki nieograniczonej deprecjacji waluty polskiej. Także ewentualna możliwość przewalutowania nie chroni przed ryzykiem kredytowym jeżeli nie wskazuje ona maksymalnych granic kursowych sprzedaży CHF. To, że faktycznie deprecjacja waluty polskiej dotyczyła tylko części okresu wykonania umowy nie zmienia tego, ze abuzywność ocenia się na chwilę zawarcia a nie wykonania umowy. Nawet więc jeżeli w umowie pozostanie jako uczciwy warunek waloryzacji (indeksacji) w postaci średniego kursu NBP to i tak nadal ten warunek będzie nieuczciwy albowiem bez realizacji prawidłowego sposobu realizacji obowiązków informacyjnych konsument nadal w chwili zawarcia umowy nie mógł określić konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy. W umowach zawarty z konsumentem nie chodzi tylko, aby dany warunek był zrozumiały dla konsumenta pod względem gramatycznym, lecz również aby konsument ten był w stanie dokonać oceny, na podstawie dokładnych i zrozumianych kryteriów, wypływających dla niego z tego warunku skutków ekonomicznych (zob. podobnie wyrok z dnia 3 października 2019 r., Kiss i CIB Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 36, 37 i przytoczone tam orzecznictwo). W tym przypadku umowa też nie wskazywała bliżej kwestii związanej z zasadami ustalania kursów przez NBP ani też takich wyjaśnień nie przekazano powodom. W tym przypadku nie wskazywano miejsca publikacji kursów NBP i nie wskazano czy chodzi o tabelę A lub B, lecz odwoływano się do bliżej nieokreślonej tabeli kursów NBP . W orzecznictwie TSUE wskazywano zaś, że w braku takich informacji przedsiębiorca powinien bezpośrednio przedstawić pełną definicję tego wskaźnika, jak również wszelkie istotne informacje, w szczególności dotyczące ewentualnego ostrzeżenia ze strony organu, który ustalił ten wskaźnik, odnoszącego się do jego szczególnych cech i konsekwencji, które można uznać za istotne dla konsumenta w celu dokonania prawidłowej oceny skutków gospodarczych zawarcia zaproponowanej mu umowy kredytu hipotecznego. W każdym razie przedsiębiorca powinien udzielić konsumentowi wszystkich informacji, których podanie jest wymagane przez uregulowanie krajowe obowiązujące w chwili zawarcia umowy (por wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 2024 r. C-300/23 NB przeciwko Kutxabank SA, przy udziale:Ministerio Fiscal, (...) . Pozwana nawet nie twierdziła, że jej poprzednik prawny udzielił takich informacji. Nie było więc także wykluczone uznanie, że umowa zawarta w okolicznościach wskazanych powyżej była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przy powołanych ustaleniach o uwzględnieniu braku realizacji obowiązku informacyjnego i w aspekcie narażenia powodów na nieograniczone ryzyko kursowe nawet przy odmiennej ocenie skutków abuzywności umowa byłaby sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Dla Sądu Apelacyjnego nie ma jednak w tym przypadku potrzeby do odwoływania się do treści art. 58§2 k.c. wobec szczególnej regulacji wynikającej z norm dotyczących ochrony konsumenckiej i przyjętej koncepcji braku możliwości dzielenia klauzuli. W konsekwencji nie ma podstaw do przyjęcia bezwzględnej nieważności umowy lecz o brak możliwości uznania, że tak okrojona umowa, która nie odpowiada rzeczywistej woli stron, spełnia wymogi z art. 353
(1)§1 k.c. Nie ma podstaw do odwołania do tabeli kursów sprzedaży NBP. W chwili zawierania umowy nie obowiązywał jeszcze art. 358§2 k.c., ponadto przepis ten ma znaczenie dla umów określających świadczenie w walucie obcej i nie odnosi się do klauzul waloryzacyjnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 2022 r II CSKP 797/22 ). Ponadto nowelizacja z dnia 23 października 2008 r., która określa sposób przeliczania nie wiązała się ze skutkami wstecznymi. Tut. Sąd w wyroku z dnia 22 czerwca 2020 r. I ACa 1684/17 w odniesieniu do kredytu denominowanego do waluty obcej uznał, że art. 24 ustawy o NBP to norma, która w połączeniu z art. 32 ustawy o NBP, oraz art. 356 § 2 k.c., daje podstawy do wypełnienia luki dotyczącej sposobu przeliczenia spłat na walutę obcą i przyjęcia, że miarodajny jest w tym przypadku kurs średni waluty ustalany przez NBP. Wsparciem dla tej koncepcji była także treść art. 137 a Prawa bankowego, jednakże w aspekcie treści wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, prezentowanej w orzecznictwie TSUE, nie można przyjąć, że są to normy dyspozytywne, które mają na celu wypełnienia luki w sytuacji nieuczciwych postanowień umowy zawartej z konsumentem. Ani art. 358§2, jak też art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. prawo wekslowe również nie stanowią norm dyspozytywnych dla określenia obiektywnych mechanizmów indeksacji wprowadzonej na wypadek braku związania stron mechanizmem określonym w umowie. Także strony nie przewidziały też w umowie klauzul salwacyjnych. W konsekwencji zarzuty kwestionujące podstawy do przyjęcia nieważności umowy nie mogły zostać uwzględnione. Bezprzedmiotowy był więc wnosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Powództwo realizujące podstawowe, ustawowe prawa, nie narusza art. 5 k.c. Ponadto na tę klauzulę generalną nie może powoływać się skutecznie na. ten, kto sam narusza zasady współżycia społecznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2000 sygn. V CKN 448/00). Naruszeniem tych zasad przez bank był wskazany wyżej sposób ukształtowania umowy kredytowej. Nie bez znaczenia dla oceny braku zasadności zarzutu nadużycia prawa są też odstraszające cele powołanej Dyrektywy, na które zwracał też uwagę Sąd pierwszej instancji. Niezależnie od tego powództwo w części dotyczącej ustalenia nie stanowi używania prawa. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu drugiej instancji co do istnienia tego interesu w rozumieniu art. 189 k.p.c., szczególnie wobec potrzeby usunięcia niepewności prawnej tak w odniesieniu do ewentualnych wzajemnych roszczeń pozwanej jak i także co do skuteczności zabezpieczeń kredytu. W konsekwencji przyjęcia skutku nieważności konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. zob. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna - z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. W wyroku z dnia 7 grudnia 2023 r C‑140/22 ECLI:EU:C:2023:965 Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego, stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Nie można więc żądać sformalizowanego oświadczenia kredytobiorcy w toku postępowania sądowego odnośnie do utrzymania skuteczności umowy zawierającej klauzule abuzywne (por. por. także Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 lipca 2024 r. II CSKP 296/24). Sąd Apelacyjny uznaje jednak, że wymagalność roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia może nastąpić dopiero z chwilą doręczenia bankowi jasnego stanowiska w kwestii niemożliwości utrzymania umowy przy jednoczesnej świadomości skutków tej abuzywności dla konsumenta. Wówczas może być dopiero jasne dla przedsiębiorcy, że ma on obowiązek zwrócić świadczenie nienależne. Nie wykazano by takie jasne stanowisko zostało wyrażone przed wniesieniem pozwu. Takim jednak jasnym wezwaniem był pozew, którego odpis doręczono stronie pozwanej. Niezależnie więc od tego, kiedy oświadczenie z dnia 13 maja 2022r. dotarło do strony pozwanej, to najpóźniej już w tej dacie pozwana musiała być świadoma podstaw do żądania zwrotu świadczenia nienależnego. Zasądzenie więc odsetek za opóźnienie od dnia 13 maja 2022r. nie mogło zostać skutecznie zakwestionowane przez stronę pozwaną. Zasądzenie zwrotu świadczenia nienależnego nie narusząło art. 405 i 410 k.c. Nie ma potrzeby sięgania do treści art. 411pkt 2 k.c. w sytuacji, w której wzbogacony środkami pieniężnymi wypłaconymi przez bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu jest prawnie (a nie moralnie) zobowiązany do jej zwrotu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 czerwca 2023 r. I CSK 3759/22). Sama okoliczność, że świadczenie spełnione przez powodów na rzecz pozwanego stanowiło ekonomiczny ekwiwalent usług wykonanych przez pozwaną na rzecz powodów, nie może też zostać uznana za wystarczającą do przyjęcia, że spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2022 r. I CSK 868/22). Jest to o tyle istotne , że pozwana miała możliwość potrącenia wzajemnych wierzytelności. Wobec powyższego, nie podzielając także zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd Apelacyjny oddalił apelację strony pozwanej na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98§1, §1 1 i §3 k.p.c. w zw. z art. 391§1 k.p.c. i przy zastosowaniu §2 pkt 7 w zw. z §10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j.).

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.