k.c. i następne, albowiem umowa pożyczki z dnia 5 lipca 2021 r. miała charakter umowy konsumenckiej. Stosownie do art. 720 § 1 k.c. przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. W myśl zaś art. 232 zdanie pierwsze k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Jak stanowi art. 233 § 1 i 2 k.p.c. sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd oceni na tej samej podstawie, jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu sądu. W świetle ustalonego stanu faktycznego i brzmienia cytowanych przepisów sąd zważył, że umowa pożyczki z dnia 5 lipca 2021 r. co do zasady wiązała (...) i pozwaną, choć nie w pełnym zakresie. Sąd podziela bowiem stanowisko pozwanej, iż umowa ta zawierała niedozwolone postanowienia umowne, które już od chwili zawarcia umowy nie wiązały pozwanej. Postanowienia te dotyczą wysokości prowizji i kosztów związanych z ustanowieniem zabezpieczenia pożyczki, które – jako postanowienia nieuzgodnione indywidualnie i nieokreślające głównych świadczeń stron - kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zgodnie bowiem z art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Celem przepisu art.
k.c. jest ochrona konsumenta jako słabszego uczestnika obrotu w relacjach z przedsiębiorcą - profesjonalistą w danej dziedzinie. Jak słusznie zwracał uwagę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, konsument znajduje się w słabszej pozycji niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, i w związku z tym godzi on się na postanowienia umowne sporządzone uprzednio przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść. Dlatego przepis art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że nieuczciwe warunki nie wiążą konsumenta. Jest to przepis bezwzględnie obowiązujący, który zmierza do zastąpienia ustanowionej w umowie równowagi formalnej między prawami i obowiązkami stron równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości tych stron (por. np. wyrok TS z dnia 3 września 2015r., C-110/14, H. O. C. v. S. V. România SA, (...) 2015, nr 9, poz. I-538 i cytowane tam orzeczenia). Z cytowanych wyżej przepisów art.
k.c. wynika, że możliwość uznania postanowienia za niedozwolone zależna jest od łącznego spełnienia następujących przesłanek: 1) postanowienie jest stosowane przez przedsiębiorcę wobec konsumentów, 2) postanowienie nie zostało indywidualnie uzgodnione, 3) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, 4) postanowienie narusza w sposób rażący interesy konsumenta, 5) postanowienie nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron. Spełnienie pierwszej z ww. przesłanek nie budzi żadnych wątpliwości, nie było przedmiotem sporu, zaś konsumencki charakter umowy wynika choćby wprost z jej nazwy oraz celu określonego w punkcie 2 umowy („kredyt konsumencki”). Podobnie przedmiotem sporu nie było spełnienie drugiej przesłanki, tj. braku indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umownych z konsumentem, dlatego również należy ją uznać za spełnioną. Pogłębionej analizy wymaga natomiast ocena, czy spełnione zostały pozostałe przesłanki uznania postanowienia za niedozwolone. Analizę tę należy rozpocząć od ustalenia tego, jakie były główne świadczenia stron tej umowy. Pojęcie „głównych świadczeń stron” (art.
zdanie drugie k.c.) należy interpretować wąsko, w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, LEX nr 846537). Jak zatem wynika z art. 720 § 1 k.c., przy umowie pożyczki głównymi świadczeniami stron są - w przypadku pożyczkodawcy - udostępnienie określonych środków finansowych do korzystania na określony czas, a w przypadku pożyczkobiorcy - zwrot tych środków. Oznacza to, że pozostałe świadczenia, w tym wynagrodzenie pożyczkodawcy i zabezpieczenie spłaty pożyczki, są świadczeniami ubocznymi, do których ma zastosowanie przepis art.
Spełnienie piątej z wymienionych wyżej przesłanek należy więc uznać za niewątpliwe. Odnośnie przesłanek trzeciej i czwartej należy w pierwszej kolejności wskazać, że umowa pożyczki została ukształtowania w kodeksie cywilnym w taki sposób, że może być zarówno umową odpłatną, jak i nieodpłatną. W przypadku zawarcia odpłatnej umowy pożyczki, wynagrodzenie pożyczkodawcy winno być wyraźnie określone w umowie. Co do zasady formę wynagrodzenia za korzystanie z cudzego kapitału stanowią odsetki, ewentualnie zapłata prowizji. Istotne jest również, że umowa pożyczki sformułowana zgodnie z zasadami uczciwego i rzetelnego obrotu na rynku kapitałowym, powinna jasno określać, które opłaty i prowizje stanowią zysk pożyczkodawcy, a które są pobierane na pokrycie konkretnych kosztów ponoszonych przez niego w związku z zawartą umową i jej obsługą. Wobec powyższego za niedozwolone w świetle art.
należy uznać te postanowienia umowne, które pod pozorem opłaty pobieranej formalnie na poczet pokrycia kosztów konkretnych czynności, stanowią dla pożyczkodawcy źródło dodatkowego zysku, ukryte przed konsumentem, pozwalające mu omijać przepisy dotyczące wysokości odsetek maksymalnych. Taka konstrukcja postanowienia umownego uchybia bowiem standardom rzetelności, zmierza do niedoinformowania konsumenta i w sposób nieuczciwy prowadzi do nadmiernego, nieuzasadnionego wzbogacenia się przedsiębiorcy kosztem konsumenta. Świadczy to o naruszeniu przez to postanowienie dobrych obyczajów, rozumianych jako reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do dezorientacji konsumenta, wywołania u niego błędnego przekonania, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 20 sierpnia 2012 r., XVII Amc 1380/11, (...) 2013, nr 59, poz. 4132). Jednocześnie należy wyjaśnić, że przez rażące naruszenie interesów konsumenta w orzecznictwie rozumie się nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron, wynikających z umowy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, Biul. SN 2005, Nr 11, poz. 13 oraz z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5-6, poz. 12, z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, LEX nr 395247). Dlatego dokonując oceny rzetelności określonego postanowienia umowy konsumenckiej należy rozważyć indywidualnie rozkład obciążeń, kosztów i ryzyka, jaki wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadać jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone. Oceny nieuczciwego charakteru postanowienia wzorca umownego w ramach kontroli abstrakcyjnej pod kątem przesłanek określonych w art.
dokonać można za pomocą tzw. testu przyzwoitości (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007r., III SK 21/06, OSNP 2008, nr 11-12, poz. 181; z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133). Polega to na zbadaniu, czy oceniane postanowienie wzorca jest sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorców wobec konsumentów, jaki należy zrekonstruować w warunkach gospodarki wolnorynkowej oraz jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w braku takiej klauzuli. Jeżeli konsument, na podstawie ogólnych przepisów byłby w lepszej sytuacji, gdyby konkretnego postanowienia wzorca nie było, przyjmuje się, że ma ono charakter nieuczciwy. Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy sąd zważył, że o ile zastrzeżona na rzecz pożyczkodawcy prowizja w kwocie 5.942,82 zł była rażąco wygórowana, tak z umowy w żaden sposób nie wynikał sposób jej wyliczenia. Nie wiadomo na jaki cel ma ona zostać przeznaczona. Już z samych wyjaśnień powoda zawartych w piśmie z 7 grudnia 2023 r. (k. 88-92) wynika, że prowizja ta stanowi po prostu przychód strony powodowej. Z tego wynika, że nie miała ona rekompensować jakichś konkretnych, rzeczywiście poniesionych przez pożyczkodawcę kosztów związanych z udzieleniem tej konkretnej pożyczki. Strona powodowa podała jedynie, że pożyczkodawca ponosi pośrednie koszty związane z udzieleniem pożyczki, w tym koszty utrzymania działu zajmującego się weryfikacją wniosków kredytowych (pracowników, systemów informatycznych), archiwizacji dokumentacji, jej brakowania, korespondencji. Są to jednak typowe koszty prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie udzielania pożyczek. Pożyczkodawca nie może ich przerzucać na konsumentów. Co istotne, treść umowy podlega ocenie na chwilę jej zawarcia. Na tamtą chwilę, według treści umowy, pozwana jako konsument nie została poinformowana o kosztach pokrywanych przez ustaloną prowizję. Ponadto, w świetle zasad doświadczenia życiowego koszt prowizji nie ma powiązania ekonomicznego z rzeczywiście poniesionymi w związku z przedmiotową umową kosztami. Można mniemać, że tego rodzaju opłaty mają jedynie rekompensować pożyczkodawcy podwyższone ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej polegającej na udzielaniu pożyczek osobom, które często ich nie spłacają. Pożyczkodawca nie może jednak ryzykiem tym obciążać konsumentów zastrzegając w umowach z nimi dodatkowe koszty udzielenia pożyczki. Ryzyko to jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej i obarcza przedsiębiorcę. Sąd zważył, że sam fakt, iż kwota prowizji (wraz z pozostałymi kosztami pozaodsetkowymi) nie przekracza limitu kosztów pozaodsetkowych wynikających ze wzoru z art. 36a ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim w brzmieniu w dacie zawarcia umowy. Nie oznacza to jednak, że postanowienie umowne zastrzegające te koszty jest automatycznie dozwolone i nie może być uznane za abuzywne. Jak wynika z uchwały Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2021 r. w sprawie III CZP 42/20 okoliczność, że pozaodsetkowe koszty kredytu konsumenckiego nie przekraczają wysokości określonej w art. 36a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2019, poz. 1083 ze zm.), nie wyłącza oceny, czy postanowienia określające te koszty są niedozwolone (art.
Celem regulacji określonych w ustawie o kredycie konsumenckim jest bowiem ochrona konsumentów przed nadmiernym obciążaniem ich kosztami udzielonych kredytów, a nie przyznawanie pożyczkodawcy uprawnienia do naliczania opłat w maksymalnej przewidzianej przez tę ustawę wysokości bez względu na to, czy poniósł on jakiekolwiek koszty związane z zawarciem umowy pożyczki. Zasadność obciążenia pożyczkobiorcy taką opłatą musi być każdorazowo podyktowana ściśle określonymi kosztami i względami związanymi z procesem zawarcia konkretnej umowy pożyczki. W niniejszej sprawie strona powodowa nie wykazała zasadności obciążenia pozwanej kwotą prowizji 5.942,82 zł. Dlatego sąd uznał, że pozwana nie była zobowiązana do jej zapłaty. W tym zakresie powództwo podlegało oddaleniu. Za niedozwolone sąd uznał także postanowienia umowne zastrzegające obowiązek pozwanej do uiszczenia składki ubezpieczeniowej w kwocie 8.367,28 zł tytułem zabezpieczenia przyznanej pożyczki. Sąd co do zasady nie neguje możliwości ubezpieczenia spłaty pożyczki, jednak po pierwsze należy zwrócić uwagę, że umowa ubezpieczenia potwierdzona polisą nr (...) w istocie nie stanowi zabezpieczenia spłaty pożyczki i pokrywa to ryzyko tylko pozornie. Według umowy ubezpieczenia (co wynika z polisy) świadczenie miało być pożyczkodawcy wypłacone tylko w razie śmierci lub poważnej choroby pożyczkobiorcy, które to zdarzenia, jakkolwiek możliwe, w praktyce nie są najczęstszym powodem zaprzestania regulowania przez pożyczkobiorców zadłużenia. Znacznie częściej chodzi o zwykłą utratę przez pożyczkobiorcę woli spłacania długów albo utratę pracy, chorobę wymagającą ponoszenia sporych kosztów leczenia, choć nieskutkującą hospitalizacją lub całkowitą niezdolnością do pracy, zmniejszenie się dochodów, zwiększenie wydatków pożyczkobiorcy i brak środków na regulowanie długów. Przed takimi zdarzeniami przedmiotowa umowa ubezpieczenia pożyczkodawcy (jako uposażonego) nie zabezpieczała. Umowa ubezpieczenia w takim kształcie nie jest więc związana bezpośrednio z umową pożyczki. Tymczasem w świetle umowy pożyczki niewątpliwie od jej zawarcia pożyczkodawca uzależniał zawarcie umowy pożyczki. Jak wynika ze wzorca umownego oraz z regulaminu udzielania kredytów i pożyczek konsumenckich, pożyczka zawsze była w jakiś sposób zabezpieczona, przy czym wybór sposobu zabezpieczenia przysługiwał pożyczkodawcy. W tym przypadku jedyną formą zabezpieczenia była umowa ubezpieczenia. Tymczasem zgodnie z art. 385 3 pkt 7 k.p.c. w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności uzależniają zawarcie, treść lub wykonanie umowy od zawarcia innej umowy, niemającej bezpośredniego związku z umową zawierającą oceniane postanowienie. Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Co więcej, sąd zważył, że wysokość składki ubezpieczeniowej jest rażąco wygórowana. Narzucenie konsumentowi tak wysokich kosztów ubezpieczenia tym bardziej naraża go na niemożność wywiązania się z zaciągniętego zobowiązania mając na uwadze także nominalną wysokość tych wartości. Niewątpliwie składka ubezpieczeniowa miała stanowić ukryty zysk pożyczkodawcy, zwłaszcza, że nie przedstawił on żadnych dokumentów pozwalających na ustalenie, jak ta składka została wyliczona. Ponadto, została ona ustalona od zawyżonej sumy ubezpieczenia. Jak bowiem wynika z polisy nr (...) jako sumę ubezpieczenia wskazano kwotę 74.100 zł. Tymczasem z treści umowy pożyczki nr (...) wynika, że owa kwota 74.100 zł stanowiąca „kwotę pożyczki” zawiera już składkę ubezpieczeniową w kwocie 8.367,28 zł (por. pkt 5 w zw. z pkt 19 lit. c w zw. z pkt 24 ppkt. a umowy pożyczki). Z tego wynika, że po części umowa ubezpieczenia miała zabezpieczać zapłatę składki za udzielenie ochrony ubezpieczeniowej na mocy tejże umowy ubezpieczenia. Ponadto, w sumie ubezpieczenia znajduje się także nienależna – o czym była mowa wyżej – prowizja pożyczkodawcy. Gdyby kwota ta została odliczona, prawdopodobnie składka byłaby niższa, choć nie wiadomo dokładnie o ile. Dodatkowo, składka została wyliczona i pobrana z góry za częściowy okres obowiązywania umowy pożyczki tj. 28 lutego 2026 r. Ubezpieczyciel udzielał ochrony jednak tylko przez okres około 1,5 roku trwania umowy (umowę zawarto 5 lipca 2021 r., a okres wypowiedzenia upływał 16 lutego 2023 r.), więc składka byłaby należna co najwyżej za taki okres. Nadal nie wiadomo jednak jaka byłaby to kwota. Abstrahując od abuzywności omawianej klauzuli należy stwierdzić, że roszczenie strony powodowej jest też niewykazane co do wysokości. Dlatego także i w tym zakresie powództwo oddalono. W ocenie Sądu strona powodowa nie wykazała także roszczenia co do wysokości, jeśli chodzi o koszty prowadzenia rachunku, które według umowy pożyczki miały wynosić 1.765,50 zł. Z pewnością zwrot tych kosztów nie należał się w całości, gdyż wyraźnie w umowie wskazano, że jest to kwota obliczona z góry przy założeniu, że umowa pożyczki będzie trwać planowane 9 lat (pkt 19 lit. d umowy). Tymczasem, jak już wskazano, ostatecznie strony były związane umową przez około 1,5 roku. Kwotę 1.765,50 zł należało więc obniżyć stosownie do czasu trwania umowy. W sprawie nie wiadomo jednak do jakiej kwoty należałoby ją obniżyć. Wysokość opłaty nie wynika także z przedłożonej Tabeli prowizji i opłat dla rachunków, obowiązującej w (...)w dniu zawarcia niniejszej umowy. Dlatego też powództwo oddalono również w tym zakresie. Oddaleniu podlegało też powództwo co do „innych kosztów’ w postaci wpisowego i udziału w (...) 2,00 zł, opłaty za przelew pożyczki/kredytu na konto zewnętrzne 140,60 zł oraz prowizji za przelew składki ubezpieczeniowej w kwocie 33,48 zł. W zakresie zarzutu strony pozwanej co do niewykazania wysokości roszczenia należy ponownie wskazać, że z przedłożonej Tabeli prowizji i opłat dla rachunków nie wynika zasadność zastrzeżenia obowiązku poniesienia tego rodzaju kosztów o wskazanej w umowie wysokości, a strona powodowa w żaden sposób nie wykazała, iż rzeczywiście mogła obciążyć pozwaną tymi kosztami. W zakresie zarzutu niewykazania wysokości roszczenia sąd uznał za niewykazaną także wysokość wszystkich wyliczonych kwotowo odsetek zarówno umownych kapitałowych, jak i za opóźnienie za czas obowiązywania umowy. Co do odsetek kapitałowych, powód nie przedłożył uchwał zarządu (...), o których mowa w punkcie 7 umowy, a które miały ustalać wysokość stóp procentowych tych odsetek. Miały one być zmienne, zależne nie tylko od stopy referencyjnej NBP, ale i od woli zarządu (...). Umowa nie zawiera tu żadnych ograniczeń. Nie wiadomo jak odsetki te kształtowały się w czasie trwania umowy. Należy wskazać, że niekoniecznie były to odsetki maksymalne. Według umowy odsetki te miały tylko nie przekraczać odsetek maksymalnych, ale mogły być niższe. Co więcej, odsetki te były naliczane od częściowo nienależnej kwoty kapitału. Jak już wyjaśniono, w skład podlegającej oprocentowaniu kwoty 74.100 zł wchodziła kwota prowizji i ubezpieczenia, które to świadczenia nie należały się pożyczkodawcy, gdyż wynikały z niedozwolonych postanowień umownych, niewiążących pozwanej. Analogicznie rzecz ma się z odsetkami za opóźnienie – one również naliczane były od częściowo nienależnej kwoty kapitału, wobec czego każda miesięczna rata zawierała jakąś część nienależnego świadczenia. Powód nie wykazał jaka część ww. odsetek jest należna, dlatego powództwo w tym zakresie oddalono w całości. Po wyeliminowaniu niewykazanych i nienależnych kosztów udzielenia pożyczki sąd ustalił, że strona powodowa jako pożyczkodawca ma prawo domagać się od pozwanej zwrotu niezwróconej przez nią części kapitału realnie oddanego do jej dyspozycji (całkowitej kwoty pożyczki). Pożyczkodawca wypłacił pozwanej z tego tytułu 74.100 zł. Pozwana bezspornie zapłaciła pożyczkodawcy 9.059,22 zł. Do zwrotu pozostaje więc kwota 65.040,78 zł i taką kwotę sąd zasądził na rzecz powoda. Od powyższej kwoty stronie powodowej przysługiwały także dalsze odsetki za opóźnienie. Powód domagał się ich od dnia 9 marca 2023 r. (tj. wytoczenia powództwa w elektronicznym postępowaniu upominawczym) i w tej dacie całe dochodzone roszczenie było już wymagalne. Ustalając, iż pozwana powinna zwrócić wypłacony jej kapitał w kwocie 74.100 zł, wysokość miesięcznej raty (utrzymując, iż byłoby ich 111) wynosiłaby 667,57 zł. Pozwana dokonała spłaty zadłużenia w wysokości 9.059,22 zł, a więc spłaciła 13 rat. Na dzień wypowiedzenia (17 stycznia 2023 r.), miałaby opóźnienie w płatności dwóch rat, albowiem w tym czasie wymagalna byłaby już 17. rata. Umowa została tym samym wypowiedziana prawidłowo, zgodnie z pkt. 29 umowy pożyczki. Strona powodowa w odpowiedzi na zarzut pozwanej w tym zakresie, wykazała także umocowanie osoby składającej w imieniu powódki oświadczenia o wypowiedzeniu umowy (pełnomocnictwo k. 98). Umowa uległa rozwiązaniu z dniem 16 lutego 2023 r. Strony uregulowały w umowie wysokość należnych odsetek za opóźnienie i postanowiły, że będą to odsetki maksymalne za opóźnienie (pkt 21 umowy). Zgodnie z art. 481 § 2 k.c. jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. Dlatego też odsetki za opóźnienie zasądzono w wysokości zgodnej z umową. Na koniec należy wskazać, iż w ocenie sądu oświadczenie pozwanej z 25 września 2023 r. o kredycie darmowym było bezskuteczne, albowiem nie została spełniona żadna z przesłanek wskazanych w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Przywołane w treści sprzeciwu „wadliwości” umowy z 5 lipca 2021 r. mające uzasadniać możliwość złożenia takiego oświadczenia nie miały w rzeczywistości miejsca – strona powodowa mogła bowiem zastrzec w treści umowy zmienne oprocentowanie we wskazany w punkcie 7 umowy sposób (przy czym roszczenie odsetkowe zostało w niniejszej sprawie oddalone jedynie z uwagi na niewykazanie faktycznej wysokości zastrzeżonego oprocentowania poprzez nieprzedłożenie stosownej uchwały zarządu), dokonać zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia, czy też zastrzec obowiązek uiszczenia przez pożyczkobiorcę wynagrodzenia prowizyjnego (ponownie, roszczenia w tym zakresie zostały oddalone nie dlatego, że postanowienia umowne naruszały przepisy ustawy o kredycie konsumenckim, lecz z uwagi na nie wykazanie ich wysokości przez stronę powodową). Odnośnie przesłuchania pozwanej na rozprawie z 26 czerwca 2024 r. i wyrażonej chęci dokonania spłaty zadłużenia w ratach, sąd pragnie wskazać, iż po przesłuchaniu pozwanej na okoliczność jej sytuacji finansowej, nie znalazł podstaw do zastosowania art. 320 k.p.c., uznając, iż nie zaszły okoliczności szczególne uzasadniające rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty. Mając na uwadze powyższe, Sąd orzekł jak w punktach I i II wyroku. W punkcie III wyroku Sąd rozstrzygnął o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. Strona powodowa wygrała sprawę w 84%, a przegrała w zakresie 16%, z kolei pozwana wygrała sprawę w 16%, a przegrała w 84%. W razie częściowego uwzględnienia żądań, zgodnie z art. 100 k.p.c., koszty zostaną wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Koszty powódki to kwota 8.338 zł (w tym opłata sądowa od pozwu w wysokości 2.921 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł, koszty wynagrodzenia pełnomocnika będącego radcą prawnym w wysokości 5.40 zł zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.), z czego 84% czyli 7.003,92 zł winna pokryć pozwana. Koszty pozwanej to kwota 5.400 zł (wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości), z czego powódka winna zwrócić pozwanej 16% powyższej kwoty tj. 864 zł. Po wzajemnej kompensacji pozwana winna zwrócić powódce kwotę 6.139,92 zł, o czym sąd orzekł w punkcie III wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.