Sygn. akt I C 79/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 września 2025 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia Piotr Maziarz Protokola
§ 1k.c.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Na wstępie podkreślić należy, że unormowania zawarte w art.
-385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają powszechne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (wskazać należy chociażby na art. 58, 353 1 czy 388 k.c.). Uzasadnieniem dla ich wprowadzenia ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, był zamiar zapewnienia konsumentom bardziej skutecznej ochrony w stosunkach umownych z profesjonalistami, a przede wszystkim zaś potrzeba uwzględnienia w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE z 1993 r. L 95, s. 29). Z art. 3851 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj.: - zawarte zostały w umowach z konsumentami, - kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, - rażąco naruszają jego interesy. b. Status kredytobiorcy jako konsumenta. Kredytobiorcy występowali przy zawieraniu Umowy jako konsumenci w rozumieniu regulacji art. 22 1 k.c. Kredytobiorcy wskutek zawartej Umowy uzyskali kapitał przeznaczony na cel, niezwiązany z działalnością gospodarczą lub zawodową. Środki pochodzące z kredytu były przeznaczone na zakup mieszkania dla zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Dom, który powodowie zamierzali wybudować za środki z kredytu nie był związany więc w jakikolwiek sposób z działalnością gospodarczą lub zawodową. c. Naruszenie praw konsumenta. Dobre obyczaje to także normy postępowania polegające na nienadużywaniu w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej. Za działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Ponadto dobrym obyczajem jest należyte spełnienie ciążącego na banku obowiązku informacyjnego wobec pożyczkobiorców – konsumentów, niebędących profesjonalnymi uczestnikami obrotu gospodarczego. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną. Regulację art. 4 ust. 2 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W orzecznictwie i doktrynie uważa się, że w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszają interesy konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 maja 2009 r., VI ACa 1395/08, Lex Nr 1120219). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., sygn. akt I CK 832/04). Sprzeczne z dobrymi obyczajami są te postanowienia wzorca umownego, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta, nie pozwalając na realizację takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 kwietnia 2013 r., sygn. akt VI ACa 1096/12, Lex nr 1335762). Przyjmuje się, że klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego, nakazuje dokonać oceny w świetle norm pozaprawnych, przy czym chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem itp. Sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Chodzi więc o działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2011 r., VI ACa 771/10, Lex nr 824347). Wymaga pokreślenia, że nieuczciwymi warunkami umowy są te, które powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta (art. 3 Dyrektywy). d. Naruszenie o bowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę (bank) względem konsumenta i nieograniczone ryzyko zmian wartości walut po stronie konsumenta. W kwestii świadomości co do treści umowy powodowie nie różnili się istotnie od innych konsumentów posiadających wyższe wykształcenie. W trakcie przygotowywania umowy pracownik banku nie wyjaśnił powodom reguł indeksacji, ani nie wskazał na nieograniczone ryzyko walutowe. Stan wiedzy powodów nie odbiegał w tym zakresie od wiedzy przeciętnego konsumenta z wyższym wykształceniem. Powyższe kwestie wyjaśniono w orzecznictwie przyjmując, iż nawet pracownicy zarządzający placówką banku muszą być traktowani jako konsumenci. Przykładowo Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) w swoim rozstrzygnięciu z dnia 21 września 2023 r. (C-139/22) jednoznacznie stwierdził, że pracownik banku, niezależnie od posiadania specjalistycznej wiedzy ekonomicznej czy finansowej oraz odbytych szkoleń, podlega tej samej ochronie co każdy inny konsument w kontekście Dyrektywy 93/13. (...) stoi na stanowisku, że pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) Dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od informacji, które w rzeczywistości posiada. W konkluzji (...) stwierdził, że ochrona konsumenta wynikająca z Dyrektywy 93/13 nie zależy od wiedzy, jaką w danym temacie dysponuje kredytobiorca będący konsumentem. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzykach z nią związanych, nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie objętej umową. Zatem nawet jeśli pracownik banku jest bardziej poinformowany w danej dziedzinie niż przeciętny konsument to nie pozbawia to go ochrony wynikającej z Dyrektywy 93/13. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 18 listopada 2021 roku sygn. akt I ACa 123/21, w sprawie dotyczącej dyrektora oddziału banku (LEX nr 3437851). Sąd podziela powyższe stanowisko prawne i przyjmuje za własne. Rozkład ryzyka zmian kursów walut jako element treści umowy skutkować może nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. W tym zakresie istotne znaczenie należy przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (tak: Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 r. V CSK 347/18. Oczywiście oceny takiej, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. III CZP 29/17). Powracając do kwestii klasyfikacji postanowień umowy dotyczących kursu wymiany waluty oraz waloryzacji, opierając na orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości – jako najbardziej miarodajnym (wyrok z 3-10-2019, C-260/18 pkt 44) należy uznać, że klauzule te określają przedmiot główny umowy kredytu , przy czym postanowienia te nie były sformułowane jednoznacznie (art.
.kc. § 1. K.c. oraz art. 4 ust 2 dyrektywy). Jak wskazał Trybunału Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2018 r. C-51/17: W tym względzie, w kontekście umów kredytu denominowanego w walucie obcej, z orzecznictwa Trybunału wynika, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż wymogu, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, nie można zawężać tylko do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym (zob. podobnie wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 44 i przytoczone tam orzecznictwo). Jeżeli chodzi o kredyty w walucie obcej, takie jak te w postępowaniu głównym, należy podkreślić, jak przypomniała (...) ds. Ryzyka Systemowego w zaleceniu (...) z dnia 21 września 2011 r. dotyczącym kredytów w walutach obcych (Dz.U. 2011, C 342, s. 1), że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 49). Konkretniej, po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego w walucie obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku instytucja bankowa, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (zob. podobnie wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 50). Wreszcie, jak stanowi motyw dwudziesty dyrektywy 93/13, konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy. Bowiem dostarczona w stosownym czasie przed zawarciem umowy informacja o warunkach umowy i jej skutkach ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, ponieważ to w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się w umowie warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. podobnie wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo). W przedmiotowej sprawie bank nie przedstawił kredytobiorcom, poza treścią umowy, żadnych dodatkowych informacji dotyczących sposobu ustalania kursów walut. Oznacza to, że konsumenci w sposób niewystarczający i niewłaściwy zostali poinformowani o możliwości zmiany tych kursów, wpływu na wysokość zobowiązania oraz ryzyku związanym z zawarciem przedmiotowej umowy. Odnośnie do kwestii informacji o ryzyku kursowym, oczywistym jest, że kredytobiorcy mieli świadomość tego, że kursy się zmieniają. Po przeczytaniu umowy przeciętny konsument ma świadomość, że kursy waluty, które będą brane do przeliczeń – będą miały wpływ na wysokość zobowiązania. W tym miejscu należy podnieść, że pouczenie o ryzyku kursowym ma nie tylko na celu wskazanie na powyższą okoliczność, ale ma na celu uzmysłowienie kredytobiorcy niebezpieczeństw, które się wiążą z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego walutą obcą i ma umożliwić dokonanie przez kredytobiorcę kalkulacji opłacalności zaciągnięcia takiego kredytu w kontekście prawdopodobieństwa nieograniczonej zmiany kursu waluty obcej. Informacje zawarte w umowie, oświadczeniach otrzymanych od pracownika banku, nie odpowiadały ww standardom. W związku z powyższym należy uznać, że postanowienia umowy kredytu, dotyczące ryzyka walutowego - było sformułowane niejednoznacznie. Informacje dotyczące ryzyka kursowego przekazywane kredytobiorcom przez Bank przed podpisaniem umowy były lakoniczne i nie były wystarczające do tego, aby w pełni zdali sobie oni sprawę z ryzyka kursowego wiążącego się z umową oraz z jego potencjalnymi skutkami. Wynikało z nich co prawda, że wysokość raty kredytu jest uzależniona od wysokości kursu (...) i może ulec pewnym zmianom na niekorzyść kredytobiorców, jednakże twierdzenia te sprowadzały się jedynie do ogólnych twierdzeń, w żaden sposób tego ryzyka nie obrazując. Z informacji, przekazanych przez Bank, wynikało zasadniczo, że kredyt indeksowany do waluty (...) ze względu na niższą ratę (niższe oprocentowanie) jest znacznie korzystniejszy od kredytu w PLN. Informacje te w istocie zacierały więc obraz ryzyka kursowego, skupiając się na uwypukleniu zalet umowy kredytu indeksowanego do waluty (...) przy jednoczesnym zbagatelizowaniu jej wad, w tym w szczególności zagrożeń związanych z ryzykiem kursowym. Ze względu na niedoinformowanie kredytobiorców o ryzyku kursowym nie mogli oni prawidłowo ocenić wpływu wahań kursów waluty (...) na ich sytuację ekonomiczną – czyli tego, do jakiej rozsądnie przewidywalnej na moment zawarcia umowy wysokości może wzrosnąć saldo kredytu wyrażone w walucie złoty polski oraz rata kredytu spłacana w PLN i czy będą oni w stanie udźwignąć obciążenie finansowe związane z takim wzrostem. Brak należytej informacji o ryzyku kursowym i jego skutkach przesądza, że kwestionowane postanowienia Umowy dotyczące klauzul indeksacyjnych nie mogą zostać uznane za sformułowane w sposób jednoznaczny. A. postanowień dotyczących waloryzacji jest też wynikiem braku ograniczenia ryzyka walutowego kredytobiorców. Skoro Bank jest zabezpieczony przed ryzykiem (poprzez transakcje kupna/sprzedaży waluty w momencie wypłaty i spłaty kredytu oraz prowadzenie odpowiedniej polityki finansowej), postanowienie umowne, które naraża kredytobiorcę na nieograniczone ryzyko wynikające ze zmiany kursu (nie zawiera żadnego mechanizmu ograniczenia ryzyka) – jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Podnieść należy, że nawet przy założeniu, że rozliczenia dokonywane są w odniesieniu do średniego kursu NBP czy inaczej jednoznacznie ustalonego (czyli nie występuje kwestia arbitralnego kursu – a poza sporem jest, że nie w tym jest problem jeżeli chodzi o kredyty frankowe), konstrukcja umowy jest taka, że istotna zmiana kursu waluty obcej (przy stabilnej sytuacji finansowej w kraju) prowadzi do stanu gdy wysokość zobowiązania (saldo kredytu/kapitału do spłaty w PLN), po wielu latach spłaty kredytu - wzrasta do wysokości znacznie przekraczającej wysokość udzielonego kredytu (czyli wysokość kredytu zwiększa się mimo dokonanej spłaty). Oczywiście Sąd jest świadomy tego, że spadek kursu spowoduje, iż kredytobiorca będzie w korzystniejszej sytuacji – zarobi na tym (saldo zmniejszy się). Istnieje więc tu pewien element losowy/hazardowy. Taka umowa stanowi de facto zakład o to jaka będzie wysokość kursu waluty w przyszłości. Ww konstrukcja zbliża tą umowę do transakcji spekulacyjnej, która polega na nabyciu produktu po korzystnej cenie i odsprzedaniu go za wyższą cenę. Głównym motywem takiej transakcji jest więc przewidywanie co do przyszłego wzrostu ceny dobra, a cechą charakterystyczną spekulacji jest podejmowanie ryzyka, które wiąże się z problematycznym przewidywaniem przyszłości. Sąd nie twierdzi, że przedmiotowy kredyt stanowił stricte instrument spekulacyjny albowiem motywacją kredytobiorców nie było nabycie tego produktu w celu zarządzenia ryzykiem, jak również kredytobiorcy nie mogli tym produktem obracać, przy czym kredytobiorcy zostali postawieni w podobnej sytuacji jak osoby nabywające produkty spekulacyjne – będąc nieświadomymi ryzyka wiążącego się z umową. Przypomnieć należy, że celem waloryzacji było zabezpieczenie przed zmianą wartości PLN, a w konsekwencji zawarcia przedmiotowej umowy, wprowadzono element spekulacyjny, który w dłuższym przedziale czasowym całkowicie wypaczał wskazany wyżej cel albowiem dzisiaj jest jasnym, że do istotnych wahań kursów w czasie trwania umowy musiało dojść. Przy produktach stricte spekulacyjnych klient obraca tymi produktami i w taki sposób zabezpiecza swoją pozycję. W przypadku kredytów konsumenckich, zawieranych na kilkadziesiąt lat, które miały służyć finansowaniu mieszkań, a wysokość zobowiązania stanowiła istotne obciążenie finansowe konsumentów – konsumenci zawierali umowy oczekując bezpiecznego (czyli z dodatkowym zabezpieczeniem wartości PLN), a nie (quasi) spekulacyjnego produktu. Wybór kredytu waloryzowanego (...) był podyktowany niższą ratą i oprocentowaniem oraz (reklamowaną jako) bezpieczną walutą, ale właśnie dlatego, że w rozumieniu kredytobiorcy skoro będzie spłacał niższą ratę, to zachowa zdolność kredytową (jest to bezpieczniejsze w dłuższej perspektywie czasowej). W latach 2005-2009, umowa kredytu nie była identyfikowana ze spekulacją, a skąpe informacje o ryzyku kursowym, sprowadzające się do uświadomienia zmienności kursów (zmiana raty i wysokości zobowiązania), nie były wystarczające do zorientowania się przez konsumentów na jakie ryzyko są narażeni podpisując umowy waloryzowane kursem (...). Stąd też w strategii marketingowej banków pojawia się narracja o stabilności kursów, bezpieczeństwie produktów szwajcarskich, masowości nabywania tych produktów itd. Wydaje się, że w relacjach konsumenckich, w przypadku umów kredytów, pożyczek długoterminowych, udzielanych na zakup mieszkań, z takim elementem (quasi) spekulacyjnym, należało oczekiwać wprowadzenia do umowy mechanizmów ograniczających ryzyko ponoszone przez konsumenta, w związku z nieograniczoną możliwością zmiany kursu waluty. Sama ewentualna możliwość wnioskowania o zmianę waluty kredytu nie czyni zadość powyższemu postulatowi albowiem takie przewalutowanie dla kredytobiorcy ma sens wyłącznie wtedy gdy kredytobiorca dokona tego przed zmianą kursu, a więc dotyczy to niewielkiej liczby konsumentów, która specjalizuje się w zagadnieniach związanych z rynkiem finansowym. Powyższa argumentacja wskazuje na abuzywność postanowień dotyczących waloryzacji kwoty kredytu. W uzasadnieniu wyroku w sprawie sygn. akt I ACa 587/20 Sąd Apelacyjny w Krakowie I Wydział Cywilny wskazał, że: Aby jednak takie klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, a nie stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Sąd podziela to stanowisko jako trafne. Odwołać należy się również do poglądu wyrażonego w Wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r. C-776/19 , w którym Trybunał wskazał, iż w przypadku kredytów denominowanych walutą obcą obie strony ponoszą ryzyko, z tym, że ryzyko ponoszone przez przedsiębiorcę jest ograniczone, a konsumenta nie. W konsekwencji możliwa jest ocena niedochowania wymogu dobrej wiary i istnienia znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ( w zakresie dysproporcji ryzyka ponoszonego przez strony). Reasumując, nie budzi wątpliwości, że gdyby bank potraktował konsumentów w sposób sprawiedliwy i słuszny, umożliwił negocjacje ww postanowień (oczywiście po przekazaniu pełnej informacji co do ryzyka kursowego skutkującego taką jak obecnie sytuacją), to nie mógłby racjonalnie oczekiwać, iż konsumenci ww warunek przyjęliby w drodze negocjacji. Informacje dotyczące ryzyka kursowego przekazywane Kredytobiorcom przez Bank przed podpisaniem Umowy były lakoniczne i nie były wystarczające do tego, aby w pełni zdali sobie oni sprawę z ryzyka kursowego wiążącego się z umową oraz z jego potencjalnymi skutkami. Wynikało z nich co prawda, że wysokość raty kredytu jest uzależniona od wysokości kursu (...) i może ulec pewnym zmianom na niekorzyść Kredytobiorców, jednakże twierdzenia te sprowadzały się jedynie do ogólnych twierdzeń, w żaden sposób tego ryzyka nie obrazując. Z informacji, przekazanych przez Bank, wynikało zasadniczo, że kredyt indeksowany do waluty (...) ze względu na niższą ratę (niższe oprocentowanie) jest znacznie korzystniejszy od kredytu w PLN. Informacje te w istocie zacierały więc obraz ryzyka kursowego, skupiając się na uwypukleniu zalet umowy kredytu indeksowanego do waluty (...) przy jednoczesnym zbagatelizowaniu jej wad, w tym w szczególności zagrożeń związanych z ryzykiem kursowym. Ze względu na niedoinformowanie Kredytobiorców o ryzyku kursowym nie mogli oni prawidłowo ocenić wpływu wahań kursów waluty (...) na ich sytuację ekonomiczną – czyli tego, do jakiej rozsądnie przewidywalnej na moment zawarcia umowy wysokości może wzrosnąć saldo kredytu wyrażone w walucie złoty polski oraz rata kredytu spłacana w PLN i czy będą oni w stanie udźwignąć obciążenie finansowe związane z takim wzrostem. W sprawie istnieją podstawy do stwierdzenia, że klauzule – na podstawie których dochodziło do przeliczenia wypłaconej i spłacanej w złotówkach kwoty kredytu na (...) według kursu z tabeli Banku oraz klauzule waloryzacyjne są klauzulami abuzywnymi - art.
.kc. już tylko z uwagi na naruszenie przez poprzednika pozwanego Banku obowiązków informacyjnych względem powodów jako konsumentów i przerzucenia na nich wyłącznego i nieograniczonego ryzyka zmian kursowych waluty obcej. e. Rola klauzul przeliczeniowych w stosunku prawnym łączącym strony. Podstawowym obowiązkiem kredytobiorcy jest zwrot kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłata prowizji od udzielonego kredytu. Aby określić wartość tych świadczeń w umowie musiał zostać zastosowany mechanizm (sposób) przeliczenia wartości obu walut (PLN i (...)). Klauzulę indeksacyjną (w tym postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu w PLN na walutę obcą) należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy, charakteryzujące tę umowę jako podtyp umowy kredytu – umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej. Taka umowa zawiera postanowienia o przeliczeniu kwoty kredytu na inną walutę i wskazuje tę walutę - w celu zastosowania stawki referencyjnej stosowanej w obrocie dla tej waluty. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. W niniejszym przypadku klauzula przeliczeniowa wprost określała świadczenie główne Kredytobiorców, mając znaczenie zarówno dla ustalenia wysokości kapitału, jaki zobowiązani byli zwrócić, jak i dla wysokości odsetek (rat kapitałowo – odsetkowych). Powyższa ocena umożliwia dokonanie następczej oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art.
§ 1zd.
1 k.c. oraz art. 3 ust. 1 Dyrektywy, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (o czym mowa powyżej). Postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w Banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego, stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do – w istocie dowolnego, bo prawnie niezwiązanego – kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jej spłaty) w taki sposób, że nie były one ani transparentne ani zrozumiałe dla konsumenta. Na tle niniejszej sprawy należało ocenić, czy sformułowanie klauzuli przeliczeniowej powołującej się na „średni kurs NBP” pomniejszony lub powiększony o marżę banku ma w całości charakter abuzywny, czy też mieści w sobie dwa „warunki umowy” – pierwszy odnoszący się do niezależnego czynnika (kursu średniego NBP), drugi – do czynnika zależnego wyłącznie od woli strony umowy (marży banku), czy też jest jednym niepodzielnym warunkiem umownym podlegającym ocenie pod kątem abuzywności. Tak skonstruowana regulacja jest jednym, jednolitym i samodzielnym postanowieniem umownym. Wprowadzenie marży Banku do ustalania kursu franka szwajcarskiego nie ma charakteru samodzielnego postanowienia umownego. Określenie marży jest immanentną częścią klauzuli indeksacyjnej. Dopiero obydwa jej elementy tworzą postanowienie umowne. Element marży wprowadza cechę niejednoznaczności zasad przeliczenia. Nie została ona wszak określona nawet w przybliżeniu lub w pewnych granicach. Nie jest więc możliwa eliminacja fragmentu klauzuli odnoszącego się do modyfikacji średniego kursu NBP marżą banku. Innymi słowy, nie sposób przyjąć, że w rozpoznawanym przypadku zastosowano dwa odrębne postanowienia co do ustalania kursu waluty, stosowanie marży było immanentną częścią klauzuli indeksacyjnej, wobec czego całą klauzule trzeba uznać za niejednoznaczną. Tym samym, postanowienia umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art.
§ 1k.c.
oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy. Kierując się powyżej wskazanymi przepisami prawa i poglądami judykatury należy stwierdzić, że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się w tym, że klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu (...), do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalały w rzeczywistości pozwanemu kształtować ten kurs w sposób dowolny, wedle swej woli. Na mocy spornych postanowień to pozwany Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący dla kredytobiorcy (konsumenta), modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość jego zobowiązania. Powyższa ocena umożliwia dokonanie następczej oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art.
§ 1zd.
1 k.c. oraz art. 3 ust. 1 Dyrektywy, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Dobre obyczaje to także normy postępowania polecające na nienadużywaniu w stosunku do słabszego uczestnika obrotu posiadanej przewagi ekonomicznej
- Za działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy
- Ponadto, dobrym obyczajem jest należyte spełnienie ciążącego na banku obowiązku informacyjnego wobec kredytobiorców – konsumentów, niebędących profesjonalnymi uczestnikami obrotu gospodarczego. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron
- Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną
- Regulację art. 4 ust. 2 Dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne
- Ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości ich zobowiązań wobec Banku, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumentów. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art.
§ 1k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.
f. Przesłanki negatywne Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: - postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, - postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do wyłączenia spornych postanowień umownych spod kontroli przewidzianej w art.
k.c. Pozwany przy zawarciu umowy posługiwał się opracowanym przez siebie wzorcem umowy, a kwestionowane w pozwie zapisy tej umowy nie były indywidualnie negocjowane z powodami, a przynajmniej pozwany okoliczności tej nie wykazał, wbrew obowiązkowi wynikającemu z treści art. 385
(1)§ 4 k.c. Zauważyć bowiem należy, że powodowie od początku podnosili, że nie mieli wpływu na treść poszczególnych kwestionowanych postanowień umowy. Zawarta w aktach sprawy umowa wskazuje, że pozwany posługiwał się wzorcem umowy, a indywidualne uzgodnienia postanowień umowy wymaga wykazania przez tego, kto powołuje się na dokonanie uzgodnienia, że konsument miał rzeczywisty wpływ na treść kwestionowanych postanowień, co ma szczególne znaczenie w razie korzystania z postanowień zaczerpniętych z wzorca umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Powodowie nie mieli, a nawet nie mogli brać udziału w kształtowaniu wzorca umowy, albowiem co jest powszechnie wiadomym wzorce te powstawały w centralach banków, skąd trafiały do ich oddziałów. Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (o czym mowa powyżej). Postanowienia Umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w Banku począwszy od uruchomienia kredytu (pożyczki), poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego, stanowiły scedowanie na rzecz Banku prawa do – w istocie dowolnego, bo prawnie niezwiązanego – kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty pożyczki i jej spłaty) w taki sposób, że nie były one ani transparentne ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienia umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art.
§ 1k.c.
oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy. Reasumując stwierdzić należy, że skoro treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań, zakłócona zostaje równowaga pomiędzy stronami Umowy, a takie postanowienie staje się sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz dodatkowo w sposób rażący narusza interesy konsumenta. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art.
§ 1k.c., nakazujące uznać to postanowienie za niedozwoloną klauzulę umowną.
- Ustalenie nieważności umowy oraz jego skutki. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny umowy kredytu, a to z uwagi na nieważność zawartej umowy. Oceniając zawarte w pozwie żądanie ustalenia nieważności umowy, Sąd zobligowany był w zbadać, czy powodowie posiadają interes prawny w jego formułowaniu. Zgodnie z treścią art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny w rozumieniu powyższego przepisu stanowi materialnoprawną przesłankę powództwa o ustalenie i podlega badaniu w ramach merytorycznego rozpatrywania sprawy. Jego istnienie warunkuje zatem przyznanie ochrony prawu podmiotowemu, a brak prowadzi do oddalenia powództwa jako bezzasadnego. Skutkiem nieważności umowy jest nieistnienie wynikającego z niej stosunku prawnego. Należy bowiem wskazać, iż gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana. Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje
- Tym samym co do zasady żądanie może być uwzględnione gdyż wprost nawiązuje do treści art. 189 k.p.c. Interes prawny to interes odnoszący się do szeroko rozumianych praw oraz stosunków prawnych i w obecnym stanie prawnym występuje nie tylko wtedy, gdy bezpośrednio zagrożona jest sytuacja prawna powoda, ale i wówczas, gdy w związku z zachowaniem pozwanego uzasadnione jest ustalenie stosunku prawnego lub prawa w celu usunięcia niepewności co do tego prawa lub stosunku prawnego z przyczyn faktycznych lub prawnych8 . W ocenie Sądu usunięcie wszelkich niepewności związanych w niniejszej sprawie z wykonywaniem przez powódkę świadczenia na rzecz pozwanego Banku (wysokości rat, sposobu rozliczenia kredytu) jest możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Dopóki strony wiąże umowa kredytowa, powodowie nie mogą domagać się przeliczenia kredytu na złotówki czy rozliczenia umowy. Jedynie ustalenie czy zaskarżona umowa jest nieważna, bądź określone postanowienia umowne nie wiążą stron, pozwoli na zaktualizowanie żądań. Interes prawny powodów w wytoczeniu takiego powództwa jest więc niewątpliwy, albowiem uzyskanie orzeczenia stwierdzającego nieważność umowy (nieistnienie stosunku prawnego) i niwelującego jej skutki ex tunc, ma istotny charakter w związku ze spłacaniem przez nich kredytu (podobnie uznał Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 13 stycznia 2021 r. I ACa 973/20). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że powodowie – konsumenci mają niewątpliwie interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie, gdyż z tego stosunku wynikają jeszcze inne dalej idące skutki. Powodowie zgłaszali wątpliwości rzutujące na możliwość wykonania umowy. Wskazywali na nieważność, wynikającą z niedozwolonego charakteru postanowień umowy. Ponadto jeżeli złożyliby wyłącznie pozew o zapłatę wpłaconych nienależnie na rzecz pozwanego kwot (w wykonaniu nieważnej umowy) to kwestia ważności umowy stanowiłaby przedmiot rozważań Sądu w uzasadnieniu wyroku, a nie byłaby objęta sentencją wyroku. Wówczas powstałaby wątpliwość co do dalszych zasad i formy spłaty rat kredytu w przyszłości, z uwagi na długoterminowy charakter umowy. Tymczasem wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego orzeczenia nie reguluje wprost przedmiotowych granic związania orzeczeniem, co wywołuje wątpliwości co do zakresu tego związania. Sentencją wyroku objęte jest rozstrzygnięcie o żądaniach stron (art. 325 k.p.c.), którego faktyczne i prawne podstawy zawiera uzasadnienie (art. 328 § 2 k.p.c.). Z mocy wiążącej wyroku o świadczenie korzysta jedynie rozstrzygnięcie zawarte w sentencji - nie rozciąga się ona na kwestie pozostające poza sentencją, w tym ustalenia i oceny dotyczące stosunku prawnego stanowiącego podstawę żądania, o którym orzeczono. Wynikająca z art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca wyroku dotyczy związania sentencją, a nie uzasadnieniem wyroku innego sądu, czyli przesłankami faktycznymi i prawnymi przyjętymi za jego podstawę, gdyż zakresem prawomocności materialnej jest objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie jego przesłanki
- Wyrok sądowy wydany w niniejszej sprawie ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami, znosząc wątpliwości stron i umożliwiając rozliczenie ostateczne z bankiem oraz zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy. Wskazać należy, iż stwierdzenie nieważności umowy przesądza nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale i o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Dodatkowo należy wskazać, iż za posiadaniem interesu prawnego w ustaleniu nieważności ww. umowy przemawiał także fakt, iż jej zabezpieczeniem jest hipoteka ustanowiona na nieruchomości. Stosownie do art. 94 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (tj. Dz. U. z 2019 r. poz. 2204 zm.) wygaśnięcie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką pociąga za sobą wygaśnięcie hipoteki. Zatem dopiero stwierdzenie w sentencji wyroku, że umowa kredytu jest nieważna, może stanowić potwierdzenie wygaśnięcia takiej hipoteki. Wyrok ustalający może być podstawą wpisu w księdze wieczystej
- Trafność takiego stanowiska jednoznacznie potwierdzona została w nowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała z dnia 8 września 2021 r. III CZP 28/21). W świetle powyższych okoliczności nie ulegało żadnej wątpliwości Sądu, iż powodowie posiadają interes prawny w ustaleniu braku stosunku prawnego kredytu wobec nieważności ww. umowy o czym orzeczono w pkt 1 sentencji wyroku. Sprzeczność przedmiotowej umowy z powyżej wskazanymi przepisami prawa skutkuje tym, że jej postanowienia nie są prawnie wiążące (jest nieważna), o czym Sąd orzekł w pkt 1 sentencji wyroku.
- Skutki uznania Umowy za nieważną. Podstawa prawna i zasady rozliczeń stron nieważnej umowy kredytu bankowego. a. podstawa prawna. Stosownie do art. 405 kodeksu cywilnego, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Z dalszych przepisów (art. 410 k.c.) wynika, że przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się do przypadków świadczenia nienależnego, które zachodzi m.in. wówczas, gdy czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W niniejszym przypadku umowa okazała się nieważna ex tunc (od chwili jej zawarcia). Zachodzi zatem konieczność dokonania stosownego rozliczenia stron w oparciu o powołaną powyżej podstawę prawną i w jej granicach. Przepis art. 405 wprowadza trzy pozytywne przesłanki powstania roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia: uzyskanie korzyści majątkowej (wzbogacenie), która została spełniona, gdyż pozwany Bank przyjął świadczenia pieniężne wskazane w pozwie (tytułem składki ubezpieczeniowej i rat kapitałowo odsetkowych), kosztem innej osoby, którą są powodowie, gdyż to oni spełniali świadczenia pieniężne ze swego majątku, objętego ustawową wspólnością majątkową, bez podstawy prawnej, gdyż zawarta umowa w oparciu o którą dokonano przesunięć majątkowych pomiędzy stronami okazała się nieważna (art. 410 § 2 k.c). Cechą specyficzną sytuacji zaistniałej w niniejszej sprawie, jest to, że strony wzajemnie dokonały przesunięć majątkowych w postaci świadczeń pieniężnych (świadczeń jednorodzajowych), pozwany Bank także spełnił świadczenie pieniężne na rzecz powodów wypłacając im kwotę kredytu na podstawie nieważnej umowy. Niemniej jednak, wartość tego świadczenia była niższa od łącznych wpłat powodów, toteż to oni mają status zubożonych i wskazana cecha świadczeń stron (wymiana świadczeń pieniężnych, jednorodzajowych) oraz status powodów jako konsumentów wpływa jedynie na wybór metody wzajemnych rozliczeń, o czym będzie mowa w dalszej części niniejszego uzasadnienia. b. zasady rozliczeń stron nieważnej umowy kredytu bankowego. W orzecznictwie na tle bliższej analizy instytucji bezpodstawnego wzbogacenia przyjmuje się, że dodatkowo wymagane jest uwzględnienie takich elementów jak zubożenie oraz związek między zubożeniem a wzbogaceniem
- Z uwagi na szeroką tematykę bezpodstawnego wzbogacenia na potrzeby rozstrzygnięcia niniejszej sprawy należy wyjaśnić podstawowe zagadnienia związane z rozliczeniem świadczeń pieniężnych w ścisłym tego słowa znaczeniu jako wzbogacenia. Po pierwsze, jeżeli przedmiotem wzbogacenia były pieniądze, zawsze możliwy jest zwrot w naturze, ale rozumiany w ten sposób, iż obowiązkiem wzbogaconego jest zwrot takiej samej ilości pieniędzy, nie zaś tych samych banknotów czy monet12 . Pieniądz bowiem służy jako środek wymiany dóbr, wyrażania ich wartości, wartości oszczędności. Jest środkiem płatniczym. Nie jest rzeczą w ścisłym tego słowa znaczeniu. Nie ma też samoistnej wartości, oprócz materiału który jest jego nośnikiem. Współcześnie wartość pieniądza oparta jest na zaufaniu do jego emitenta (wartość fiducjarna), a nie na wartości materiału z którego powstał. Pieniądz w znaczeniu jakim posługiwały się nim strony niniejszej sprawy służył do określenia wartości ekonomicznej pozwalającej na zrealizowanie celów ujętych w umowie kredytowej. W konsekwencji niniejsza sprawa to sprawa o rozliczenie wartości, a nie o zwrot rzeczy. Po drugie, zwrot wzbogacenia powinien nastąpić w tej samej walucie o ile występuje ona w obiegu
- Spełnienie świadczenia w innej walucie tj. w walucie wymienialnej (w jednej z walut wymienialnych wymienionych w obwieszeniu Prezesa NBP ogłaszanym na podstawie art. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku Prawo dewizowe Dz. U. z 2024, poz. 1131) następuje zgodnie z zasadą walutowości tj. na warunkach wskazanych w art. 358 k.c. Szczególnie należy zwrócić uwagę, że jeżeli dłużnik spóźnia się ze spełnieniem świadczenia wierzyciel ma prawo żądać aby zostało ono spełnione w walucie polskiej przeliczonej wg kursu średniego NBP (art. 358 § 3 k.c.). Stan taki jest jednym ze skutków opóźnienia dłużnika w spełnieniu świadczenia pieniężnego (tu w walucie obcej). Po trzecie, w wypadku uzyskania bezpodstawnego wzbogacenia nawet tylko przez jednego z małżonków w razie istnienia wspólności ustawowej korzyść wchodzi do majątku wspólnego małżonków (art. 31 § 1 Kriop). Do zwrotu zobowiązani są oboje małżonkowie solidarnie na podstawie art. 370 Kc.14 Po czwarte, świadczenie zwrotne w przypadkach wzbogacenia polegającego na uzyskaniu sumy pieniężnej podlega zasadzie nominalizmu określonej w art. 358 1 § 1 k.c. Oczywiście w typowych przypadkach podlega ona waloryzacji i innym metodom urealnienia, ale w stosunkach związanych z rozliczeniem nieważnych umów związanych z walutą obcą przedsiębiorcy nie przysługuje żadna rekompensata w najszerszym tego słowa znaczeniu. Nie przysługuje więc mu roszczenie o waloryzację kwoty pieniężnej ani odszkodowanie za korzystanie z sumy nominalnej, a to ze względu na cele jakie ma regulacja prawna dotycząca implementacji przepisów o nieuczciwych postanowieniach umownych. Potwierdził to (...) w wyroku z 15 czerwca 2023 r. w sprawie I C 520 /21, który dotyczy dopuszczalności uzyskania przez przedsiębiorcę jakichkolwiek dodatkowych świadczeń i odnosi się tak do świadczeń, których podstawę prawną stanowią przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu jak i art. 358 1 k.c., co jednoznacznie wynika z jego treści - akapit 8 i 29 wyroku. Z przywołanego orzeczenia jednoznacznie wynika, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. Identyczne stanowisko co do waloryzacji zajął również (...) w wyroku z 12 stycznia 2024 r. w sprawie o sygn. akt C-488/
- Po piąte, zwrotowi podlega aktualna wartość wzbogacenia, przez co należy rozumieć ustalenie wzbogacenia istniejącego w chwili wyrokowania, zgodnie z art. 405 k.c. w związku z art. 316 § 1 kp.c.15 Na tle ustalania miarodajnej chwili co oceny wartości wzbogacenia doszło do zmiany pierwotnej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 12 marca 1998 roku I CKN 522/97, OSN 1998, Nr 11, poz. 176 i przyjęto, że pojęcie „aktualnego wzbogacenia”, należy rozumieć zwrot wzbogacenia istniejącego w chwili wyrokowania. Nie podzielono poglądów uznających za miarodajną inną chwilę np. moment wystąpienia z żądaniem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia lub chwilę zaistnienia bezpodstawnego wzbogacenia. W konsekwencji uznano nawet, że odsetki od świadczenia pieniężnego należy się od daty wyrokowania. Po szóste, w orzecznictwie na tle rozliczeń przypadków bezpodstawnego wzbogacenia dominuje zasada podwójnego ograniczenia. Jest tak dlatego, że wartość wzbogacenia określonego podmiotu niekoniecznie w każdym przypadku musi być tożsama z wysokością zubożenia podmiotu, którego kosztem wzbogacenie nastąpiło. W takich przypadkach stosuje się tzw. zasadę podwójnego ograniczenia, w ramach której wartość bezpodstawnego wzbogacenia determinuje w tego rodzaju sytuacji niższa z tych wartości. Jest to pogląd powszechnie aprobowany
- W nawiązaniu do wcześniejszej uwagi należy stwierdzić, że pod pojęciem aktualnego wzbogacenia należy rozumieć wzbogacenie istniejące w chwili wyrokowania. Oznacza to konieczność uwzględniania zdarzeń prawnych występujących po tym jak nastąpiło przekazanie świadczenia pieniężnego. Należy bowiem ocenić czy rzeczywiste stany majątków zubożonego i wzbogaconego nie uległy zmianom pod kątem przesunięć majątkowych. Jeżeli zatem takowe miały miejsce to należy je uwzględnić, co nakazuje nie tylko przepis art. 405 k.c. ale i podstawowa zasada orzekania polskiej cywilnej ustawy procesowej, wynikająca z art. 316 § 1 k.p.c. Innymi słowy, jeżeli zubożony A przykładowo wydał bez podstawy prawnej innej osobie B 100 jednostek pieniężnych, to o taką ich wartość został zubożony. Z kolei podmiot B o ile przyjął te jednostki jest wzbogacony o ich wartość. Zubożenie zatem odpowiada wzbogaceniu. Jeżeli następnie podmiot B zwrócił podmiotowi A 30 jednostek pieniężnych, to rozumieniu ekonomicznym i prawniczym doszło do ponownych przesunięć majątkowych, które wywołały realne zmiany w majątkach obu podmiotów. Zmiany polegały na tym, że zubożenie podmiotu A uległo odpowiedniemu zmniejszeniu o 30 jednostek, do wartości różnicy, wynoszącej 70 jednostek. O taką samą wartość uległo zmianie wzbogacenie podmiotu B, a więc obniżył się poziom jej odpowiedzialności. Przekład ten ilustruje silne powiązanie poszczególnych przesunięć majątkowych. Naturą bezpodstawnego wzbogacenia dotyczącego świadczenia pieniężnego (szerzej świadczeń jednorodzajowych) jest bowiem to, że zubożenie i wzbogacenie są ze sobą immanentnie i nierozerwalnie powiązane. Na tle rozliczeń świadczeń pieniężnych nie sposób odrębnie traktować wzbogacenia, a odrębnie zubożenia. Takie rozwiązanie jest niepraktyczne i sztuczne. Są problemy ze strony aksjologii takiej koncepcji. Trudno bowiem uzasadnić tezę, że podmiot A z powyższego przekładu jest wzbogacony o 30 jednostek pieniężnych. W rzeczywistości podmiot ten jest zubożony na poziomie 70 jednostek. Podejście takie sprzeczne jest naturą bezpodstawnego wzbogacenia dotyczącego świadczenia pieniężnego (szerzej świadczeń jednorodzajowych), gdzie zubożenie i wzbogacenie są ze sobą immanentnie i nierozerwalnie powiązane. W praktyce za nieprawidłową praktykę należy uznać przyjmowanie wzbogacenia banku, któremu konsument nie zwrócił całości wypłaconej kwoty pieniężnej tzw. „kapitału”. Podmiot taki nie jest wzbogacony, zanim nie zostanie zwrócone mu spełnione w warunkach nieważności świadczenie pieniężne. Oznacza to, że prawidłową koncepcją prawną pozwalającą właściwie rozliczyć strony nieważnych umów kredytowych jest teoria salda. Zakłada ona prawidłowe i konieczne na gruncie istniejącej regulacji prawnej (art. 405 k.c.) rozliczenie wzajemnych świadczeń pieniężnych stron poprzez odjęcie od sumy wpłat konsumenta otrzymanej przez niego kwoty pieniężnej (kapitału). W efekcie tylko ta strona, która uzyskała większą sumę ma korzyść majątkową w rozumieniu art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c. i co za tym idzie obowiązek jej zwrotu (zwrot nadwyżki). Z kolei w razie żądania banku zwrotu kapitału nie można abstrahować i pominąć, fakt, że ten sam bank otrzymywał od konsumenta kwoty pieniężne przez wiele lat zwane ratami kapitałowo – odsetkowymi. W świetle powyższego właściwą metodą rozliczenia stron nieważnej umowy kredytowej jest uwzględnienie całości spełnionych świadczeń, co potwierdził (...) w wyroku z dnia 19 czerwca 2025 roku w sprawie C-396/
- Zasadę tę stosuje się w każdym przypadku, niezależnie od tego z czyjej inicjatywy dochodzi do rozliczeń. Nie jest bowiem możliwe stosowanie odmiennych zasad oceny tych samym przesunięć majątkowych. Jedynie te sprawy, w których strony rozliczyły się lub zostały rozliczone częściowo w wyrokach sądowych podlegają rozliczeniu na podstawie dotychczasowych zasad. Wobec powyższego, konieczne staje się dokonanie rozliczeń zgodnie z regulacjami art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. c. rozliczenie przesunięć majątkowych stron. W niniejszej sprawie strona pozwana tytułem umowy kredytu wypłaciła powodom kredyt w wysokości 220.000,02 zł. zaś powodowie uiścili na rzecz pozwanego Banku kwotę 292.372,40 zł, a zatem jest to świadczenie wyższe o kwotę 72.372,39 zł od tego otrzymanego od Banku. Do tej kwoty należności głównej powództwo było zasadne, o czym orzeczono w pkt 2 wyroku, zasądzając wskazaną kwotę na rzecz powodów w częściach równych, tj. po 24.682,56 zł na rzecz każdego z nich. Jest to świadczenie podzielne, które uległo podziałowi na tyle części ilu jest osób uprawnionych na podstawie art. 379 § 1 Kc. W pozostałym zakresie żądanie okazało się niezasadne, gdyż pozwany nie jest wzbogacony w zakresie kwoty nominalnej, którą wypłacił powodom. Kwotę tę pozwany otrzymał, ale stanowiła zwrot wartości wypłaconego powodom kapitału. Powodowie bowiem otrzymali sumę 220.000,02 zł w związku z zawarciem nieważnej umowy kredytowej i powinni ją niezwłocznie zwrócić po tym jak zdecydowali się skorzystać z ochrony prawnej konsumentów przed stosowaniem w obrocie niedozwolonych postanowień umownych. Tym samym w pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w pkt 3 sentencji wyroku.
- Wymagalność roszczeń, termin, opóźnienie i odsetki. Kwestia wymagalności i ewentualne skutki opóźnienia w spełnieniu świadczeń pieniężnych na tle rozliczeń nieważnej umowy kredytu musi odbyć się na gruncie polskiego cywilnego prawa materialnego przy uwzględnieniu zastrzeżonej na korzyść konsumenta sankcji posługiwania się przez bank nieuczciwymi postanowieniami umownymi. a. znaczenie i pojęcie wymagalności Określenie wymagalności ma podstawowe znaczenie. Między innymi dla przeliczenia kursowego wierzytelności wyrażonej w wymienialnej walucie obcej (art. 358 § 2 k.c.) i potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że zgodnie z § 10 Z. prawidłowej techniki prawodawczej do oznaczenia jednakowych pojęć używa się jednakowych określeń, a różnych pojęć nie oznacza się tymi samymi określeniami. Oznacza to, że identycznym pojęciom należy nadawać identyczne znaczenie, różnym pojęciom zaś-różne znaczenie. Powołane powyżej przepisy znajdujące się w tym samym akcie prawnym odwołują się do pojęcia wymagalności, które musi być rozumiane jednakowo. W szczególności data początkowa wymagalności w danym stosunku prawnym musi być jednakowa. Wymagalność jest pojęciem ustawowym, gdyż kodeks cywilny posługuje się nim wielokrotnie, chociaż brak jest jej definicji ustawowej. W związku z tym na podstawie § 8 ust. 1 Z. techniki prawodawczej należy go rozumieć w podstawowym i powszechnie przyjętym znaczeniu polskiego języka prawnego. W przypadku pojęć wieloznacznych, należy je rozumieć w znaczeniu wskazanym w słowniku języka polskiego na pierwszym miejscu. Zgodnie z zasadami techniki prawodawczej, gdy prawodawca chce posłużyć się danym pojęciem w znaczeniu innym niż podstawowe i powszechnie przyjęte, powinien w akcie normatywnym zamieścić definicję legalną takiego pojęcia. Brak definicji legalnej tego pojęcia oznacza, że należy go rozumieć wg jego znaczenia w słowniku języka polskiego. Wskazane tam pojęcie „wymagalność” oznacza, że w danej sytuacji występuje zdolność do wymagania czegoś. Zachodzi możliwość wymagania. Tym czymś jest spełnienie świadczenia przez dłużnika. Pojęcie to łączy się przede wszystkim ze sferą prawną wierzyciela, gdyż z nadejściem wymagalności wierzyciel może wystąpić z powództwem o zaspokojenie, bez obawy oddalenia powództwa jako przedwczesnego. Zatem wymagalność jest stanem, w którym wierzyciel ma prawną możliwość wymagania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności. W zobowiązaniach terminowych następuje ona z momentem nadejścia terminu. Przyjmuje się, że jeśli nadszedł termin świadczenia, wtedy wierzytelność jest wymagalna. W zobowiązaniach bezterminowych pojęcie „wymagalność” należy odróżnić od pojęcia terminu spełnienia świadczenia (płatności), jako czas do którego najpóźniej dłużnik powinien spełnić świadczenie. Po upływie tego terminu dłużnik popada w opóźnieniu lub zwłokę. O ile te pojęcia są rozróżniane to określenie momentu czasowego powstania wymagalności w nauce i orzecznictwie w odniesieniu do zobowiązań bezterminowych rozumie się dwojako. Pierwsza koncepcja definiuje to pojęcie jako stan, którego początek zbiega się z chwilą spełnienia nienależnego świadczenia
- W konsekwencji wg tej koncepcji roszczenia wynikające z zobowiązań bezterminowych stają się wymagalne już z chwilą powstania tych zobowiązań i od tej też chwili są wymagalne. Z tym momentem rozpoczyna się także bieg terminu ich przedawnienia. W szczególności stanowisko to nie wymaga wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia. Druga z koncepcji opiera się na treści art. 120 § 1 k.c. i zakłada, że skoro zobowiązania bezterminowe podlegają wymienionemu przepisowi to wymagalność wynikających z nich roszczeń i początek biegu ich przedawnienia powinny być określone zgodnie ze wspomnianym przepisem przy uwzględnieniu art. 455 in fine k.c. Zwraca się uwagę, że przywołany przepis nie charakteryzuje więc wymagalności roszczenia w znaczeniu wskazanym wyżej, ale wyznacza początek biegu terminu przedawnienia roszczeń zobowiązań bezterminowych, wskazując, że chodzi tu o datę, w której ta wymagalność nastąpiłaby, gdyby wezwania dokonano w najwcześniejszym możliwym terminie. Podkreśla się, że pierwsza koncepcja pozostaje w oczywistej sprzeczności z uregulowaniem zawartym w art. 120 § 1 zdanie drugie k.c., gdyż konstruuje stan wymagalności poprzedzający termin spełnienia świadczenia, co jest nie do pogodzenia - z zasadami sądowego dochodzenia roszczeń. Dochodzenie przed sądem roszczenia, co do którego dłużnik nie opóźnia się, byłoby przedwczesne. W konsekwencji wezwanie dłużnika przez wierzyciela do wykonania zobowiązania bezterminowego nie jest przejawem możliwości żądania od dłużnika świadczenia, lecz aktem, który taką możliwość dopiero otwiera, "stawiając to zobowiązanie w stan wymagalności"
- W związku z tym przyjmują, że wymagalność roszczeń wynikających z zobowiązań bezterminowych i początek biegu przedawnienia tych roszczeń powinny być określone zgodnie z art. 120 § 1 zdanie drugie k.c. przy uwzględnieniu art. 455 in fine k.c. W rozumieniu tej koncepcji wymagalność roszczenia zależy od wezwania wzbogaconego do zwrotu
- Wg tego rozumienia wymagalności rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia może więc wyprzedzić nadejście dnia wymagalności roszczenia. Jurydycznie poprawna jest ta druga koncepcja. Dominuje ona w obecnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, chociaż w dalszym ciągu w wielu przypadkach niesłusznie utożsamia się początek biegu przedawnienia z wymagalnością i nie wymaga się do jej powstania stosownego wezwania. Przykładowo jest tak na tle roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia z tytułu rozliczenia konkubinatu, które staje się wymagalne dopiero w dacie, gdy nastąpił rozpad pożycia stron, bez konieczności wezwania wzbogaconego do wykonania zobowiązania (wyrok SN z 21 czerwca 2023 roku, (...)). Zdarza się też niesłusznie utożsamiać rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia z dniem wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia (por. wyrok SO w Płocku 16 listopada 2021 roku sygn. akt XIII C 339/19 Portal Orzeczeń SP). W sprawach w których przedmiotem są rozliczenia na tle umów zawierających niedozwolone postanowienia umowne wystąpienie stanu wymagalności w powyższym znaczeniu jest ze swej istoty możliwe dopiero wówczas, gdy konsument dowiedział się o nieuczciwym charakterze danego postanowienia lub określonej grupy postanowień. W praktyce będzie to czas sporządzenia pierwszego pisma przez konsumenta ze własnym stanowiskiem co do charakteru określonego postanowienia umownego. Takie rozumienie tego pojęcia przyjęto w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który słusznie stwierdził, że „stan wymagalności roszczeń restytucyjnych o zwrot świadczenia nienależnego ustala się zgodnie z art. 455 Kc.” „Po upływie terminu spełniającego wymagania niezwłoczności w rozumieniu tego przepisu, dłużnik popada w opóźnienie, zaś wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia.”20 W niniejszej sprawie brak jest okoliczności wskazujących, aby powodowie uzyskali stosowną wiedzę na długo przed sporządzeniem pozwu w przedmiotowej sprawie. Uwzględniając wyniki postępowania dowodowego należy stwierdzić, że tym dniem jest najwcześniej 31 maja 2022 (data sporządzenia wezwania do zapłaty). Wyjaśnienia wymaga to, że aby zaistniała możliwość uwzględnienia niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego osoba uprawniona musi wyrazić stosowną wolę skorzystania z przysługującej jej ochrony prawnej i doprowadzenia do bezskuteczności kwestionowanego postanowienia, a w niektórych przypadkach nawet do nieważności umowy. Jest tak dlatego, że ochrona taka przysługuje uprawionej osobie tylko za jej wiedzą i wolą. Jest zastrzeżona na jej korzyść. Z punktu widzenia materialnego prawa cywilnego oświadczenie konsumenta, iż w konkretnej umowie znajdują się nieuczciwe postanowienie umowne, których wyłączenie (uznanie za bezskuteczne) skutkuje nieważnością umowy jest oświadczeniem wiedzy skierowanym do oznaczonego adresata (banku). Z mocy art. 65 1 k.c. do takiego oświadczenia stosuje się odpowiednio przepisy o oświadczeniach woli. W związku z tym zastosowanie znajdzie m.in. przepis art. 61 § 1 k.c. regulujący skuteczność oświadczeń skierowanych do oznaczonego adresata (wg terminologii ustawy „do innej osoby”). Takie oświadczenie jest złożone z chwilą, gdy doszło do adresata w taki sposób, że mógł się z nim zapoznać. Dopiero w takiej chwili to oświadczenie staje się skuteczne, zgodnie z art. 61 § 1 k.c. w związku z art. 65 1 k.c. Jeżeli konsument swe oświadczenie (najczęściej zwane reklamacją) ograniczył tylko do zawiadomienia o nieuczciwości postanowienia umownego i nieważności umowy (czyste oświadczenie wiedzy) to nie roszczenie od daty wezwania jest wymagalne, ale nie dochodzi do wyznaczenia terminu na spełnienie świadczenia. W konsekwencji nie powstanie automatycznie skutek opóźnienia w postaci roszczenia odsetkowego. Jeżeli natomiast konsument w swym oświadczeniu nie tylko poinformował o nieuczciwości postanowienia (nieważności umowy), ale i wezwał bank do zapłaty świadczenia to wówczas taka czynność stanowi zarówno oświadczenie wiedzy, ale i oświadczenie woli (w zakresie wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia). W świetle treści art. 455 k.c. będzie ona skutkowała wymagalnością świadczenia od daty doręczenia wezwania, a po upływie wyznaczonego terminu, który ma cechę niezwłoczności powstaniem opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego. b. wymagalność dochodzonej wierzytelności. W niniejszym przypadku powodowie sporządzili zawiadomienie i wezwanie, doręczyli je pozwanemu Bankowi oraz wyznaczyli stosowny termin. W konsekwencji dochodzone przez nich świadczenia wymagalne stały się z datą doręczenia, tj. od dnia 14 czerwca 2022 roku. c. odsetki. Opóźnienie spełnienia świadczenia pieniężnego jest zdarzeniem prawnym, które m. in. skutkuje powstaniem dodatkowego roszczenia jakim są odsetki z mocy art. 481 § 1 k.c. Pismem z dnia 31 maja 2022 roku powodowie, powołując się na nieważność umowy kredytu, wezwali stronę pozwaną do zapłaty kwoty 299.384,40 zł w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania. Wezwanie zostało doręczone bankowi w dniu 14 czerwca 2022 roku. W ocenie tut. Sądu wyznaczony przez powodów termin był zbyt krótki. Jako właściwy termin Sąd przyjął 14 dni od dnia otrzymania wezwania pozwalający stronie pozwanej na zapoznanie się ze stanowiskiem powodów i przeanalizowanie zawartych w wezwaniu argumentów. Termin ten upłynął w dniu 28 czerwca 2022 roku. Tym samym, strona pozwana pozostaje w zwłoce od dnia następnego, tj. 29 czerwca 2022 roku. Opóźnienie spełnienia świadczenia pieniężnego jest zdarzeniem prawnym, które m. in. skutkuje powstaniem dodatkowego roszczenia jakim są odsetki z mocy regulacji art. 481 § 1 k.c. Bank jako dłużnik ma termin na spełnienie świadczenia poprzez zwykłą zapłatę albo umorzenie go w inny sposób np. poprzez potrącenie. Tym samym należności uboczne należało zasądzić od dnia 29 czerwca 2022 roku, a w pozostałym zakresie roszczenie oddalić, o czym orzeczono w pkt 3 sentencji wyroku.
- Koszty procesu. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 w związku z art. 98 § 1 i 3 k.p.c., gdyż w istotnych częściach obie strony wygrały i jednocześnie przegrały sprawę. Powodów w niniejszej sprawie należy traktować jako stronę wygrywającą w 77,07 %, a stronę pozwaną jako stronę wygrywającą w 22,93 %. Wynik postępowania został wyliczony w odniesieniu do każdego z powodów w następujący sposób (...) + (...),56 = (...),56 : (...) = 77,07 %. Każdy z powodów poniósł w sumie koszty procesu w kwocie 11.150,33 zł, na którą złożyły się: wynagrodzenie pełnomocnika – 10.800,00 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych), opłata od pełnomocnictwa – 17,00 zł, opłata sądowa od pozwu – 333,33 zł, tak więc każdemu z nich należy się im kwota 8593,55 zł (11150,33 zł x 77,07%). Z kolei koszty strony pozwanej w stosunku do każdego powoda z osobna wyniosły: 10.800,00 zł tytułem wynagrodzenia dla pełnomocnika i opłata od pełnomocnictwa w wysokości 5,66zł, tak więc kwota należna jej od każdego z powodów wynosi 2.477,73 zł (10.805,66 zł x 22,93%). Różnica, wynosząca 6.115,82 zł podlegała zasądzeniu od strony pozwanej na rzecz każdego z powodów. Stosownie do treści art. 98 § 1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonych kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, w którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Mając na uwadze powyższe, o kosztach procesu orzeczono jak w pkt 4 sentencji wyroku. SSO Piotr Maziarz Sygn. akt I C 79/23 S../Proszę:
- odnotować uzasadnienie wyroku;
- odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć, zgodnie z wnioskiem pełnomocnikom stron;
- kal. 5 tygodni, po czym przedstawić z dowodem doręczenia. K., dnia 1 października 2025 roku Sędzia Piotr Maziarz 1 Ustawa Kodeks postępowania cywilnego z 17 listopada 1964r. (Dz.1964.43.296 z późn. zm.). K. K. [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534), red. M. F., M. H., W. 2018, art.
. wyr. SN (Sąd Najwyższy) z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133; wyr. SN z 13 sierpnia 2015 r., I CSK 611/14, LEX nr
- wyr. SN z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, LEX nr
- wyr. SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr
- wyr. (...) (Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej) z 30 kwietnia 2014r., C-26/13, Á. K. i H. R. v. O. Z., Z. 2014, nr 4, poz. I-282, pkt
- 7 wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2015 r. II CSK 56/15; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 listopada 2017 r. V CZ 70/17 8 wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2020 r. VII AGa 815/19 9 tak wskazał Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 655/98; w wyroku z dnia 23 maja 2002 r. IV CKN 1073/00 oraz w wyroku z dnia 11 lutego 2021 r. (...) 20/21 10 podobnie uznał m. in. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 14 marca 2014 r. III CZP 121/13, OSNC 2015/2/15; w postanowieniach z dnia 19 lipca 2006 r. I CSK 151/06; z dnia 22 lutego 2007 r. III CSK 344/06 11 dr P. M.
(1)(w) System Prawa Prywatnego Prawo zobowiązań – część ogólna Tom 6, Wydawnictwo C.H. B. W-wa 2009, str. 248, W. B. Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 33, 2024, w systemie informacji prawnej (...) tezy 67 i 68 do art. 405 12 A. O., Niesłuszne wzbogacenie, str.315, 13 W. M., glosa do wyroku SA w Warszawie z 24 lutego 2004 r. VI ACa 546/03, MoP 2005, Nr 10, s. 508 14 W. B. Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 33, 2024, w systemie informacji prawnej (...) teza 128 do art. 405 15 P. M. (red.) Zobowiązania. Część ogólna. Tom II, Komentarz, wyd. 1, 2024 teza IV C 1,2, uzasadnienie wyroku SN z 7 maja 2009 r. IV CSK 27/
- 16 Np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 listopada 2012 r., V ACa 884/12, P. M. (red.) Zobowiązania. Część ogólna. Tom II, Komentarz, wyd. 1, 2024 teza IV B 4 i wskazana tam literatura. 17 Uzasadnienie wyroku SN z 12 lutego 1991 r., III CRN 500/90, OSNCP 1992, nr 7-8, poz. 137, wyrok SN z 22 marca 2001 r., V CKN 769/
- por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29.11.1999 r., III CKN 474/98, (...) 2000, nr 2, s. 1; z dnia 17.5.2000 r., I CKN 302/00, niepubl., z dnia 21.2.2002 r., IV CKN 793/00, OSNC 2003, nr 2, poz. 22, uzasadnienie wyroku SN z 24 kwietnia 2003 r., I CKN 316/01, OSNCP 2004 nr 7-8, poz.
- Podobnie SN w postanowieniu z 6 lutego 2025 roku I CSK 3860/24, w którym stwierdził, że wymagalność świadczenia nienależnego liczy się od chwili wezwania do jego spełnienia. Podobnie w wyroku z 9 października 2024 r. (...) SN wskazuje, że stan wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia ustala się zgodnie z art. 455 Kc. 19 W. B. (red.) Kodeks cywilny Komentarz, wyd. 33, 2024, teza 182 do art.
- 20 Wyrok SN z 9 października 2024 r. (...).