← Polska

I ACa 2622/23

Sygn. akt I ACa 2622/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 marca 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk S

§ 1k.c.

i wyeliminowane z jej treści, a w związku z brakiem możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami, umowa winna zostać uznana za nieważną, albowiem ich wyłącznie powoduje brak możliwości określenia kwoty kapitału na moment zawarcia umowy i wypłaty tego kredytu, a następnie również i ustalenia wysokości rat. Powodowie powołali przy tym stanowisko Rzecznika Finansowego, który stwierdził że tego rodzaju mechanizm wykorzystywany w umowach kredytowych z konsumentami, przewidujący przeliczenia walutowe w umowach kredytowych do wypłaty i spłaty kredytu z wykorzystaniem waluty obcej, której kurs walutowy jest ustalany na podstawie Tabel kursowych banku, co do których nie mają oni żadnej wiedzy na jakich zasadach są ustalane jej parametry - są abuzywne. Za naruszające interesy konsumenta wskazali także wykorzystanie spreadów walutowych. Pełnomocnik powodów oświadczył, że w ostatnim czasie sporządzono Mapę klauzul niedozwolonych, w których zapisy o tożsamej treści jak w § 5 ust. 3 i 4, § 13 ust. 7 umowy stron, zostały uznane za abuzywne, a także stanowiska UOKiK oraz orzecznictwa krajowego oraz europejskiego uznające poglądy uznania spornych klauzul za niedozwolone, jako naruszające interesy konsumentów w sposób rażący, a także sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż swoboda określania kursów CHF/PLN przez kredytodawcę w zakresie zobowiązań umownych skutkowała w chwili jej zawarcia brakiem możliwości obiektywnej oceny skutków ekonomicznych tej umowy przez kredytobiorców, wynikających z zaciągnięcia takiego kredytu denominowanego, w którym zobowiązania nie były możliwe do jednoznacznego określenia. Zdaniem powodów nieważność umowy kredytowej wynika także z art. 58 § 1 i 2 k.c. W pierwszej kolejności, wskutek braku spełnienia wymogów z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, przez brak jednoznacznego określenia kwoty oraz waluty kredytu, które okazały się być w różnej wysokości w momencie zawarcia umowy i wypłaty kredytu. Umowa stron nie zawiera też zapisów, na podstawie których kwota kredytu została wyliczona. W oparciu o art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu wykorzystanego kredytu, a ta z racji transzowej wypłaty była przecież inna i nieprzystająca do kwoty kapitału określonego w umowie (na dzień jej zawarcia). Umowa nie pozwala na weryfikację czy pozwany wypłacił powodom prawidłowe kwoty. Powodowie podnieśli także zarzut sprzeczność umowy z zasadą swobody umów oraz zasadami współżycia społecznego, z uwagi na ukształtowanie umowy kredytowej z wyżej opisanymi niejasnościami, a także wobec niespełniania przez pozwanego obowiązku informacyjnego w kontekście ryzyka walutowego, jego skali i konsekwencji dla ich zobowiązania, którego wysokość była uzależniona od jednostronnych decyzji pozwanego. Wskazali też, że waloryzacji świadczenia służą ustalone w umowie odsetki, zaś pozwany w związku kwestionowanymi postanowieniami przyznał sobie dodatkowe w tym zakresie instrumenty, co narusza art. 358 1 § 2 k.c. Obejściem przepisów prawa było zastosowanie przez pozwanego do tego rodzaju kredytu stawki oprocentowania LIBOR zastrzeżonej dla kredytów w walucie, podczas gdy kredyt zaproponowany powodom był złotowy, który winien być oprocentowany stawką WIBOR. W ocenie powodów umowa kredytu spełnia także wszystkie warunki, aby zaliczyć ją do instrumentu finansowego. Skutkiem powyższego umowa jest w całości nieważna, w obowiązującym kształcie nie może się ostać. Eliminacja czy próby substytuowania abuzywnych postanowień wobec braku podstaw prawnych oraz sprzecznych oświadczeń woli stron, pozostaje niedopuszczalna. Powodowie wskazali, że mają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy bowiem usunie to stan niepewności co do nieważności przedmiotowej umowy kredytu i jednoznacznie określi sytuację prawną stron postępowania oraz wyeliminuje ryzyko naruszenia ich praw w przyszłości. W przypadku uwzględnienia tego żądania powodowie domagali się zasądzenia na ich rzecz spełnionych przez nich należności pieniężnych pozwanemu bankowi w związku z kwestionowaną umową za wyżej wskazany okres, jako dokonanych bez podstawy prawnej, a tym samym będących świadczeniami nienależnymi. Jako podstawę prawną tego żądania pełnomocnik powodów wskazał na art. 405 i 410 k.c. Pozwana (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W., zastępowana przez profesjonalnego pełnomocnika, w odpowiedzi na pozew, wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów solidarnie na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Pozwany bank zakwestionował dochodzone roszczenia co do zasady, oraz z ostrożności procesowej także co do wysokości, podnosząc zarzut ich nieudowodnienia. Przyznał, że na gruncie umowy doszło do udzielenia kredytu hipotecznego waloryzowanego do waluty obcej, tj. franka szwajcarskiego (CHF). Zaprzeczył, aby istniały podstawy do uznania umowy za nieważną oraz, że w umowie znajdują się niedozwolone postanowienia umowne. Podkreślił, że wybór takiego kredytu był przemyślaną i dobrowolną decyzją powodów. Sama zmiana kursu waluty co do zasady mieści się w ryzyku kontraktowym. Kredyt został wypłacony w innej walucie, niż waluta kredytu, co nie pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania, którego źródłem jest umowa kredytu, nie narusza to również prawa ani zasad współżycia społecznego. Pełnomocnik pozwanego wskazał na brak podstaw do uznania za niedookreślone przedmiotowo istotnych postanowień umowy kredytu. W ocenie pozwanego, umowa ta odpowiada prawu i nie zawiera klauzul abuzywnych. Pozwany bank podniósł również, że podczas negocjacji kredytowych powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie zobowiązania kredytowego we frankach szwajcarskich z uwagi na niższą wartość miesięcznej raty kredytu. Zamiarem stron – wbrew aktualnemu stanowisku powodów - nigdy nie było zawarcie umowy o kredyt złotowy. Powodowie mieli bowiem zdolność kredytową zaciągnięcia tego rodzaju kredytu i z tego zrezygnowali. Sam pozwany nigdy nie uchylał się od wszczęcia i kontynuowania procedury zmierzającej do zawarcia umowy w złotych polskich. Pozwany nie narzucał waluty udzielonego kredytu. Powodowie mieli możliwość skorzystania z innej oferty kredytowej, bowiem w tym okresie w ofercie banku znajdowały się zarówno kredyty w złotych polskich, jak i w innych niż frank szwajcarski walutach wymienialnych. Nadto, mieli możliwość dokonywania spłat kredytu w sposób pomijający odwołanie się do kursów CHF/PLN wyrażonych w Tabeli Kursów. Każdy klient banku był bowiem uprawniony do negocjacji kursu CHF/PLN, m.in. kursu wypłaty i spłaty kredytu, tj. kursu po którym następowało przeliczenie kwoty kredytu we frankach szwajcarskich na polskie złote w momencie wypłaty kredytu i przeliczenie spłat kredytu dokonywanych w walucie polskiej na franki szwajcarskie, w sytuacji, gdy kredytobiorca zdecydował się na wybór tej opcji uiszczania rat kredytu. Strona powodowa świadomie nie skorzystała jednak z tej możliwości. Bank przekazał powodom również pełną informację o ryzyku walutowym. Wobec tego, w ocenie pełnomocnika pozwanej spółki stronie powodowej nie przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu, ewentualnie ustaleniu bezskuteczności jej postanowień. Umowa nie stoi w sprzeczności z zasadami powołanymi w pozwie, w tym współżycia społecznego. Nadto, jego zdaniem, powodowie nie uiścili na rzecz banku jakichkolwiek świadczeń nienależnych podlegających zwrotowi na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 410 § 2 w zw. z art. 405 k.c.). Z ostrożności procesowej pełnomocnik strony pozwanej opowiadał się za zastosowaniem średniego kursu CHF/PLN publikowanego przez NBP i dokonania przeliczeń należności stron tej umowy kredytowej Z drugiej zaś strony wykluczał przyjęcie tej umowy jako kredyt w złotych polskich, oprocentowany z uwzględnieniem zmiennej stawki LIBOR. W toku dalszego postępowania strony konsekwentnie utrzymały się przy swoich stanowiskach. Na rozprawie w dniu 29 maja 2023 r. powodowie pouczeni o konsekwencjach unieważnienia umowy podtrzymali żądanie pozwu. Wyrokiem z dnia 29 czerwca 2023 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie oddalił powództwo (pkt 1.); zasądził od powodów M. H. i K. H. solidarnie na rzecz pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 10.817 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu strony pozwanej (pkt 2.) Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie w 2006 r. zamierzali podjąć się budowy domu jednorodzinnego z przeznaczeniem na potrzeby własne i poszukiwali źródeł finansowania tej inwestycji. Udali się do pośrednika kredytowego w S. ( (...) SA), wszystkie oferty jakie uzyskiwali i jakie wskazywano im na najkorzystniejsze w ich sytuacji dotyczyły kredytów denominowanych do waluty obcej. Tamże wskazano im jako najkorzystniejszy , kredyt oferowany przez (...) SA. Z tych też względów powodowie zdecydowali się udać do oddziału pozwanego banku w B., w miejscowości, w której mieli zamiar wybudować dom. Tam również przedstawiono im ofertę kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego. Interesowała ich kwota około 300.000 złotych. Kierując się wyborem tej oferty, zwracali uwagę na wysokość miesięcznej raty, która była niższa niż w przypadku innych kredytów. Powodowie w dniu 18 grudnia 2006r. złożyli w pozwanym banku wniosek o udzielenie kredytu mieszkaniowego (...) hipotecznego, na kwotę 380.000 złotych. We wniosku zakreślili jako walutę wnioskowanego kredytu "CHF". Kredyt miał być przeznaczony na budowę domu jednorodzinnego w B., w systemie gospodarczym. Przedmiotowy wniosek został przez nich wypełniony przy pomocy obsługującego ich pracownika banku. Oboje powodowie w trakcie ubiegania się o kredyt byli zatrudnieni na umowę o pracę. Powód K. H. jako lekarz, a powódka M. H. jako stomatolog. Zarówno w chwili ubiegania się o kredyt, jak i podpisania umowy kredytowej nie prowadzili oni działalności gospodarczej. Wraz z wnioskiem powodowie podpisali przygotowane na wzorcu przez pozwanego oświadczenia że: „ nie skorzystali z przedstawionej im w pierwszej kolejności przez pozwanego oferty w walucie polskiej i dokonali wyboru oferty w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami/pożyczkami zaciąganymi w walucie wymienialnej, polegającego na tym, iż: a) w przypadku wzrostu kursów walut podwyższeniu ulega zarówno rata spłaty jak i kwota zadłużenia, wyrażone w walucie polskiej, b) w przypadku wypłaty kredytu w walucie polskiej kredyt jest wypłacany po kursie kupna dla dewiz, c) w przypadku spłaty kredytu w walucie polskiej kredyt jest spłacany po kursie sprzedaży dla dewiz. Nadto, że zostali poinformowani o ryzyku zmiany stóp procentowych polegającym na tym, iż w przypadku wzrostu stawki referencyjnej podwyższeniu ulega oprocentowanie kredytu, które spowoduje wzrost raty spłaty i poniosą ryzyko zmiany kursów walutowych oraz zmiany stóp procentowych, a także że w przypadku kredytu/pożyczki udzielanej w walucie wymienialnej w rozliczeniach między klientami a pozwanym w obrocie dewizowym stosuje się ustalany przez pozwanego kursy walut obcych w złotych (kursy walut zamieszczane są w Tabeli kursów (...) SA), ” W dniu 29 listopada 2006r. strony – powodowie K. H. i M. H. oraz pozwany (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. zawarli umowę nr (...) kredytu (...) w walucie wymienialnej, na budowę domu jednorodzinnego, położonego w B. (numer KW (...)), na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych, w kwocie 162.920 CHF (§ 2 ust. 1 i 2 Umowy). Kredyt miał zostać wypłacony powodom w transzach, do dnia 31 grudnia 2008 r. (§ 5 ust. 1 Umowy). Wypłacając powodom kwotę kredytu w walucie polskiej, pozwany stosował kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący u pozwanego w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Wypłacając kwoty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej pozwany stosować miał kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów), obowiązujące u pozwanego w dniu zlecenia płatniczego (§ 5 ust. 4 i 5 Umowy). Oprocentowanie kredytu w dniu zawarcia umowy wyniosło 3,45% w stosunku rocznym. Było ono zmienne i ustalane w oparciu o stopę referencyjną LIBOR (§ 6 ust. 3 i § 7 ust. 1 Umowy ). Prowizja od udzielonego kredytu w wysokości 1,00% kwoty kredytu wyniosła 1.692,20 CHF (§10 ust. 1 umowy). Jako zabezpieczenie spłaty kredytu ustanowiono m.in. hipotekę zwykłą do kwoty 162.920 CHF oraz hipotekę kaucyjną do kwoty 35.842,40 CHF na kredytowanej nieruchomości, weksle własne in blanco wraz z deklaracją wekslową, cesję praw z umowy ubezpieczenia tej nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych, oświadczenie o poddaniu się egzekucji oraz ubezpieczenie w (...) S.A. kredytowanego wkładu finansowego w wysokości 32.584 CHF, koszty z tytułu ubezpieczenia wyniosły 2.297,98 zł (2,9% kwoty kredytowanego wkłady finansowego) (§ 11 ust. 1 umowy). Spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącenia przez pozwanego swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z wskazanego rachunku powodów. Potrącanie było dokonywane w pierwszym dniu 15 każdego miesiąca kalendarzowego w wysokości wynikającej z zawiadomienia wysłanego przez pozwanego do powodów raz na trzy miesiące, na co najmniej 10 dni przed terminem spłaty. W przypadku nieotrzymania nowego zawiadomienia powodowie zobowiązani byli posiadać na wskazanym rachunku środki w wysokości ustalonej w ostatnim otrzymanym zawiadomieniu. Potrącenie środków z rachunku powodów miało następować w ww. terminie w wysokości wynikającej z zawiadomienia (§12 ust 1- 5 Umowy). Niespłacone przez powodów części lub całości raty w terminie umownym spowodować miało, że należność z tytułu zaległej spłaty stawała się zadłużeniem przeterminowanym i zostawała przeliczona na walutę polską według kursu sprzedaży dewiz obowiązującego u pozwanego. Bank miał możliwość pobierania odsetek od niespłaconego w terminie kapitału kredytu (§17 ust. 1 i 4 umowy). W przypadku kiedy spłata zadłużenia przeterminowanego i odsetek następuje w walucie innej niż waluta polska

(1)w formie bezgotówkowej – kwota wpłaty zostaje przeliczona na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej – według kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów Banku), obowiązującego u pozwanego w dniu wpływu środków,
(2)w formie gotówkowej - kwota wpłaty zostaje przeliczona na kwotę stanowiącą równowartość w walucie polskiej – według kursu kupna dla pieniędzy (aktualna Tabela kursów Banku), obowiązującego u pozwanego w dniu wpływu środków (§ 18 Umowy). W treści umowy zawarto także zapisy związane z wypowiedzeniem, rozwiązaniem i odstąpieniem od umowy. W § 29 ust. 1 pkt 1 Umowy zawarto oświadczenia kredytobiorców, że: (
  1. a)zostali poinformowani ryzyku zmiany kursów waluty polegającym na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursów waluty kredytu, (
  2. b)stopy procentowej polegającym na wzroście raty spłaty przy wzroście stawki referencyjnej, i pkt 2. że ponoszą to ryzyko. W całym okresie kredytowania powodowie mieli możliwość dokonania zmiany waluty kredytu. W takim przypadku zmianie mogło ulec zadłużenie z tytułu kredytu, wysokość stawki referencyjnej, wysokość marży oraz raty kredytu. (§ 29 ust. 2 Umowy) W sprawach nieuregulowanych umową odsyłano do przepisów kodeksu cywilnego oraz innych powszechnie obowiązujących przepisów prawa (§ 33 Umowy). Środki z kredytu zostały wypłacone w transzach: - w dniu 02 lutego 2007 r. w kwocie 21.200 CHF (49.921,76 PLN); - w dniu 30 kwietnia 2007 r. w kwocie 21.294,53 CHF (48.000,00 PLN); - w dniu 23 lipca 2007 r. w kwocie 31.502 CHF (70.000,59 PLN); - w dniu 01 października 2007 r. w kwocie 44.000 CHF (97.662,40 PLN), - w dniu 06 lutego 2008 r. w kwocie 44.923,47 CHF (98.422,83 PLN). W okresie od dnia 02 marca 2007 r. do dnia 17 stycznia 2022 r. powodowie na poczet spłat rat kredytu uiścili łącznie 83.635,13 złotych (kapitał 260.143,96 złotych; odsetki 86.358,73 złotych), a także : w dniu 30 kwietnia 2006r. prowizję od udzielonego kredytu w kwocie 3.962,05 złotych, opłaty za kontrolę terenu budowy w łącznej kwocie 240 złotych, opłatę za wydanie zaświadczenia w kwocie 50 złotych, składkę z tytułu ubezpieczenia kredytowanego wkładu finansowego w kwocie 2.298 złotych oraz składkę z tytułu ubezpieczenia do czasu ustanowienia hipoteki w kwocie 214,76 złotych. Ponadto, w okresie od dnia 04 lutego 2022 do dnia 15 czerwca 2022 r. powodowie uiścili tytułem spłaty rat kredytu kwotę łączną 12.231,69 złotych. Umowa o kredyt hipoteczny została zawarta przez strony według standardowego wzorca umownego stosowanego przez pozwanego. Postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji nie były indywidualnie uzgodnione między stronami. Powodom nie wskazywano na taką możliwość, oni sami także się tym nie zainteresowali i nie ubiegali się o to. Treść umowy została powodom po raz pierwszy przedstawiona w dniu jej podpisania. Została przez nich przeczytana, powodowie nie zadawali pytań odnośnie zapisów umowy. Byli zapewniani o bezpieczeństwie tego kredytu, że frank szwajcarski jest stabilną walutą, z możliwością wahań na poziomie 20 groszy. Powodowie nie pamiętali, aby wskazywano im na zastosowanie dwóch różnych rodzajów kursów w umowie oraz aby wyjaśniano im czym jest spread walutowy. Obsługujący powodów zarówno na etapie składania wniosku kredytowego, jak i podpisania umowy, pracownik banku W. B., nie pamiętała powodów i faktu zawarcia tej umowy kredytowej z nimi. Potwierdzała, że w zakresie zawarcia umowy stron, pozwany oferował kredyty w walucie polskiej i obcej. W pierwszej kolejności przedstawiano oferty kredytowe w złotych polskich, a następnie w walucie. Sporządzano symulację porównujące te kredyty ze wskazaniem jakie są ich koszty oraz że jest to oferta na dany dzień, albowiem w przypadku kredytów w walucie, to może się zmienić w związku z zmianą kursów walutowych. Zaprzeczyła, aby klientów banku zapewniała o stabilnym kursie franka szwajcarskiego względem polskiego złotego. Wręcz przeciwnie, gdy klient wybrał jako walutę kredytu walutę obcą to świadek omawiając ryzyko kursowe wskazywała, ze wahania kursu CHF/PLN będą miały wpływ zarówno na ratę kredytu o ile będzie ona spłacana w złotych polskich, ale też na wysokość kredytu frankowego denominowanego do waluty polskiej. Co istotne świadek ten wprost oświadczyła, że już w momencie zawierania umowy klient wybierał walutę spłaty kredytu. Kredyt mógł spłacać bezpośrednio we frankach szwajcarskich. To klient wybierał rachunek bankowy, z którego miał później spłacać kredyt frankowy. Już na etapie ustalania treści umowy pracownik banku korzystał ze wzorca umowy przygotowanego wcześniej przez centralę banku i podczas rozmowy z klientami wykreślał te pozycje, zapisy wzorca, które nie ich nie dotyczyły. Nadto świadek przyznała, że spotkań z klientami banku było tyle ile oni sobie życzyli i nie był w tym zakresie żadnych ograniczeń czasowych. W reklamacji z dnia 03 marca 2022r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty kwoty 353.267,50 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od dnia odbioru pisma, stanowiących sumę spłaconych przez nich rat oraz pobranych opłat na podstawie nieważnej wyżej wskazanej umowy kredytowej, w terminie 14 dni od otrzymania wezwania. Pozwany pismem z dnia 04 maja 2022 r. poinformował powodów o braku podstaw do uznania ich żądań pieniężnych, wskazując że przedmiotowa umowa jest realizowana prawidłowo, jej postanowienia nie naruszają przepisów obowiązującego prawa, ani nie mają charakteru klauzul niedozwolonych. Mając na uwadze tak ustalony stan faktyczny, Sąd Okręgowy uznał że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, zarówno w zakresie żądania ustalenia, że przedmiotowa umowa kredytu jest nieważna w całości, jak i żądania zapłaty kwoty 365.499,19 złotych. Stan faktyczny sąd ustalił na podstawie dokumentów zaoferowanych przez stronę powodową w postaci kopii umowy kredytowej, zaświadczenia banku i wyliczenia uiszczonych rat kapitałowo – odsetkowych przez powodów w związku z wykonywaniem przedmiotowej umowy. Dowodów tych nie zakwestionowała strona pozwana. Nadto, ustaleń faktycznych sąd dokonał również w oparciu o kopię wniosku kredytowego powodów i dyspozycje uruchomienia poszczególnych transz kredytu przedłożonych przez pozwany bank w toku procesu. Dowodów tych nie zakwestionowała strona powodowa. Jako, że wskazany materiał dowodowy okazał się wystarczający do rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy w zakresie zgłoszonego powództwa wnioski dowodowe stron, w szczególności wnioskowany przez stronę pozwaną dowód z opinii biegłego z zakresu finansów i rachunkowości został na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. pominięty jako zbędny dla ustalenia istotnych okoliczności sprawy. Strony bowiem reprezentowały rozbieżne stanowiska odnośnie możliwości modyfikacji pierwotnych postanowień tej umowy kredytowej i ukształtowania na nowo treści tego stosunku obligacyjnego. Z uwagi na wyżej wskazane oświadczenia i twierdzenia stron, sąd uznał, że treść umowy łączącej strony jest niesporna, sporną kwestią pozostaje ocena zapisów jej postanowień, czy naruszają one przepisy bezwzględnie obowiązujące skutkujące jej nieważnością, czy mają one charakter abuzywny, a następczo, czy w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień umowy, umowę należy uznać za nieważną w całości. Analiza treści pozwu wskazuje, że powodowie zgłosili żądanie główne dotyczące zapłaty uiszczonych przez nich na podstawie nieważnej umowy kredytowej łączącej ze strony świadczeń wraz z ustaleniem jej nieistnienia z uwagi na zawarcie w jej treści postanowień abuzywnych w zakresie waloryzacji kapitału i spłaty kredytu. Analiza treści pozew wskazuje, że strona powodowa w swoim pierwszym żądaniu wniosła o ustalenie nieważności całej umowy. Sąd wskazał, że wbrew twierdzeniom pozywanych banków nie można rygorystycznie pojmować zasady, że powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeśli możliwe jest sformułowanie jakiegokolwiek żądania o spełnienie świadczenia. Należy bowiem kierować się względami celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy tylko samej zasady ( vide wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2017r. w sprawie o sygnaturze II CSK 645/16). W ocenie sądu, powództwo o świadczenie, zgłoszone przez stronę powodową, dotyczy wyłącznie świadczeń już spełnionych w ramach wykonywania przedmiotowej umowy kredytu. Tym samym nawet w przypadku uwzględnienia przez sąd zgłoszonego żądania pieniężnego z uwagi na spełnienie przesłanki, opartej na wstępnym założeniu, nieważności umowy lub abuzywności części jej postanowień, nie skutkowałoby to wygaśnięciem zobowiązania strony powodowej co do spłaty dalszych rat kredytowych, bowiem strony nadal wiązałaby przedmiotowa umowa kredytu. Wbrew bowiem odmiennym twierdzeniom wyrok w sprawie tylko o zapłatę, definitywnie nie zakończyłby powstałego sporu między stronami co do ważności całej umowy czy też abuzywności jej poszczególnych postanowień. Taki wniosek wynika z wykładni art. 365 § 1 k.p.c., który wprost określa zakres prawomocności orzeczenia sądowego i granice jego związania. Sąd uznał, że powodowie mają interes prawy w żądaniu ustalenia nieważności całej umowy bowiem jedynie w ten sposób dojdzie do rozwiązania istotnych dla stron kwestii dotyczących tak zakresu związania jej umową z bankiem oraz ewentualnego wykonywania umowy w przyszłości. Kolejno Sąd wskazał, że w ocenie sądu przyjąć należy, że strony zawarły umowę kredytu bankowego, która nie jest regulowana jako umowa nazwana przez przepisy kodeksu cywilnego, lecz przez ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Treść umowy łączącej strony wskazuje, że zawarto umowę o kredyt we frankach szwajcarskich (§ 2 ust. 1 umowy). Analiza jej postanowień daje podstawę do przyjęcia tezy, że w jej ramach bank postawił do dyspozycji kredytobiorców określoną sumę kredytu we frankach szwajcarskich. Z uwagi na cel umowy związany z budową domu jednorodzinnego oraz zlecenie kredytobiorców, co do sposobu uruchomienia kredytu został on wypłacony w walucie polskiej (§ 6 ust. 1-5 umowy oraz dyspozycje uruchomienia kredytu k. 94 i n akt sprawy). Sąd uznał, że mylne jest twierdzenie powodów, że ich zamiarem była zwarcie umowy w złotych polskich. Z treści ich wyjaśnień wynika wprost, że byli oni zainteresowani wyłącznie kredytem w walucie wymienialnej z uwagi na dużo niższą ratę kredytu niż przy kredycie złotówkowym. To, że powodowie na obecnym etapie postępowanie zasłaniają się niepamięcią co do zawarcia we wniosku kredytowym chęci zaciągnięcia kredytu w walucie franka szwajcarskiego i następczo uruchomienia poszczególnych transz kredytowych również w walucie franka szwajcarskiego nie skutkuje uznaniem, że strony zawarły kredyt w złotych polskich. Sąd zaakceptował pogląd wyrażony w orzeczeniach Sądu Najwyższego w sprawach o sygnaturach: V CSK 445/14, I CSK 1049/14, II CSK 803/16, I CSK 628/17, w którym wskazał na dopuszczalność mechanizmu denominacji w ramach kredytu udzielanego we franku szwajcarskim. W ramach takiej umowy wypłata równowartość kwoty kredytu w złotych polskich nie prowadzi do zmiany waluty zobowiązania, którą w takim przypadku stanowią franki szwajcarskie. Tym samym w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z nowym, odrębnym typem umowy bankowej lecz jedynie jej możliwym wariantem, zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. Kolejno Sąd wskazał, że przy rozpoznaniu niniejszej sprawy należy również wziąć pod uwagę art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (zwanej potocznie „ustawą antyspreadową”), która weszła w życie w dniu 26 sierpnia 2011 r. W przepisie tym uchwalono, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75 b ustawy Prawo bankowe, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone, do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosowanej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Wykładnia tej nowelizacji ustawy Prawo bankowe dokonana przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu o sygnaturze IV CSK 362/14 wskazuje, że intencją ustawodawcy było wprowadzenie takiego narzędzia prawnego, które pozwoli na wyeliminowanie z obrotu postanowień umownych zawierających niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, tak na przyszłość jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów, lecz jedynie w części, która pozostałą do spłacenia. Sąd zwrócił uwagę na tryb zawarcia przedmiotowej umowy. Z wyjaśnień powodów wynika, że chcieli zawrzeć umowę kredytu mieszkaniowego. Powodowie M. H. i K. H., z uwagi na swoją sytuację materialną, a także rekomendacją pośrednika finansowego (...) SA, byli zainteresowani zaoferowanym przez pozwany bank kredytem denominowanym we frankach szwajcarskich w kwocie 162.920, którego spłata miałaby trwać przez kolejne 28 lat. Co istotne, już na etapie składania przez powodów wniosku kredytowego ( dowód k. 136 i n akt) powodowie nie chcieli kredytu złotowego jako droższego w obsłudze lecz w walucie franka szwajcarskiego, mimo, że w tym czasie mogli wybrać inną walutę kredytu tj. w dolarach amerykańskich czy w euro. Tym samym trudno mówić o nieokreśleniu waluty kredytu już na etapie składania przez powodów tego wniosku kredytowego. Co najważniejsze już w treści ich wniosku została zawarta informacja o wysokości ich zobowiązania kredytowego tj. 162.920 franków szwajcarskich. (dowód k. 136 verte akt). Konsekwencją złożonego przez powodów wniosku była oferta pozwanego banku o udzielaniu im kredytu we frankach szwajcarskich, właśnie we wnioskowanej przez powodów kwocie 162.920 franków szwajcarskich. Tym samym można mówić o zgodnych oświadczeniach woli tak kredytobiorców jak i kredytodawcy co wielkości kwoty kredytu w walucie franka szwajcarskiego. Trudno też mówić o jakimkolwiek zaskoczeniu ze strony powodów co do odpowiedzi banku na ich ofertę kredytową złożoną we wniosku kredytowym, skoro była ona zgodna z ich oczekiwaniami i propozycjami wprost wyrażonymi w tymże wniosku kredytowym. Wynika z tego, że to nie bank narzucał im jednostronnie wielkość kredytu do ich dyspozycji ani też walutę kredytu. Po zawarciu umowy powodowie złożyli dyspozycje uruchomienia kredytu frankowego w pięciu transzach. (dowód dyspozycje powodów k. 148 i n akt ). W każdej z tych dyspozycji powodowie wprost określali kwotę kredytu tj. w dniu 02 lutego 2007 r. w kwocie 21.200 CHF (49.921,76 PLN), w dniu 30 kwietnia 2007 r. w kwocie 21.294,53 CHF (48.000,00 PLN), w dniu 23 lipca 2007 r. w kwocie 31.502 CHF (70.000,59 PLN); w dniu 01 października 2007 r. w kwocie 44.000 CHF (97.662,40 PLN) i w dniu 06 lutego 2008 r. w kwocie 44.923,47 CHF (98.422,83 PLN). Tym samym w ocenie Sądu mieli za każdym razem świadomość uruchamiania każdej transzy w ściśle określonych kwotach. Nadto Sąd zaznaczył, że przed uruchomieniem każdej kolejnej transzy kredytu powodowie musieli rozliczyć się z wydatkowania, rozdysponowania poprzedniej transzy, czy w całości została spożytkowywana na cel określony w umowie kredytowej tj. wyłącznie na budowę domu jednorodzinnego. Tym samym, za każdym razem kiedy powodowie uruchamiali kolejną transzę kredytu wiedzieli w jaki sposób bank przelał im kwotę poprzedniej transzy na rachunek w złotych polskich. Brak jest w aktach sprawy oraz w wyjaśnieniach powodów informacji, że kwestionowali oni sposób uruchamiania transz kredytowych i stosowane przeliczenia waluty franka szwajcarskiego na złote polskie. Co istotne w każdej dyspozycji uruchomienia transzy kredytu pozwany bank wyliczał ile konkretnie złotych polskich przelane zostanie na ich konto prowadzone w złotych polskich i jaką kwotę będą oni musieli rozliczyć, aby otrzymać kolejną transzę kredytu. Nadto, zdaniem Sądu I instancji wbrew twierdzeniom pełnomocnika powodów nie można mówić o chęci zaciągnięcia przez nich zobowiązania w walucie polskiej indeksowanej do waluty obcej. Temu twierdzeniu przeczą wyżej wskazane dowody w postaci wniosku kredytowego oraz dyspozycji uruchomienia kredytu oraz wyjaśnienia samych powodów, co do braku chęci do zawarcia umowy kredytu złotówkowego. Z treści twierdzeń powodów wynika, że wzorzec umowy został przygotowany przez pozwany bank i co do postanowień tego wzorca umownego obejmującego kwotę kredytu, walutę kredytu, okresu jego spłaty i oprocentowania nie podlegał negocjacjom. Tym samym w ocenie sądu zasadnym było przyjęcie, że umowę tę zawarto w trybie ofertowym. Sąd przyjął, że przedłożenie powodom umowy o treści nieobjętej negocjacjami stron było ofertą banku, którą powodowie mogli albo zaakceptować i podpisać albo do niej nie przystąpić nie podpisując jej. Zachowanie powodów polegające na podpisaniu umowy w wersji zaproponowanej przez bank wskazuje na ofertowy tryb jej zawarcia. W konsekwencji do ważności przedmiotowej umowy wymagane jest, aby zgodne z przepisami prawa były jedynie jej elementy istotne. Jednocześnie należało przy tym zaznaczyć, że samo zawarcie umowy i wola dokonania tej czynności przez powodów została potwierdzona. Powodowie zgodnie wskazywali, że byli zdecydowani i zdeterminowani na zawarcie tego zobowiązania pieniężnego w walucie wymienialnej. Następnie Sąd uznał, że analizując treść art. 69 ustawy Prawo bankowe, obowiązującej w dniu zawarcia przez strony przedmiotowej umowy kredytu przyjąć należy, że oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej kwoty środków pieniężnych jest głównym świadczeniem banku z tej umowy i stanowi jej essentialia negotii. Z treści umowy wynika, że bank postawił do dyspozycji powodów kredyt w kwocie 162.920 franków szwajcarskich, do spłaty na okres 28 lat z oprocentowaniem zmiennym określonym w § 6 umowy. Na te warunki umowne powodowie przystali zawierając tę umowę. Nadto, przy tego typu kredycie jaki zawarły strony, powodowie nie mieli wątpliwości, że walutą kredytu są franki szwajcarskie, a tym samym znana im była kwota wysokości zobowiązania wyrażonego w tej walucie. Kwotą kredytu udzielonego na podstawie powyższej umowy jest kwota 162.920 franków szwajcarskich, taką kwotę powodowie otrzymali, uruchomili składając odpowiednie dyspozycje i taką kwotę powiększoną o odsetki, zobowiązani są zwrócić bankowi. Dokonując analizy tej umowy należy zwrócić uwagę, że powodowie we wniosku kredytowym złożonym do banku jako walutę kredytu oznaczyli franki szwajcarskie (CHF). Z treści ich wyjaśnień wynika wprost, że nie byli oni zainteresowani kredytem stricte złotówkowym, albowiem raty kredytu denominowanego były znacznie niższe niż przy kredycie w złotych polskich. Nadto w kwestii wyboru kredytu w walucie wymienianej zaufali doradcy finansowemu (...) SA z siedzibą w S.. Tym samym jedyną opcją uzyskania kwoty niezbędnej na budowę domu jednorodzinnego było zaciągnięcie kredytu oferowanego przez pozwany bank ze świadomością, że nie jest to kredyt złotowy. Tym samym za nieprawdziwe należało uznać twierdzenia pełnomocnika powodów, że swoją świadomością obejmowali zawarcie z pozwanym kredytu złotowego, zaś waluta kredytu – frank szwajcarski wskazuje na pozorność umowy kredytu w walucie wymienialnej. Wykonując wolę powodów zawartą w ich wniosku kredytowym bank przygotował umowę, w treści której udzielono im kredyt w walucie wymienialnej. Z treści § 2 ust. 1 umowy wynika wprost, że kwota kredytu udzielona powodom wynosi 162.920 franków szwajcarskich. Nadto, o takiej kwocie kredytu jest mowa w oświadczeniu o ustanowieniu hipoteki. W § 11 umowy powodowie zobowiązali się zabezpieczyć spłatę tego kredytu poprzez ustanowienie na swojej nieruchomości hipoteki zwykłej w kwocie 162.920 CHF oraz hipoteki kaucyjnej do kwoty 35.842 CHF. Niespornym jest to, że powodowie ustanowili to zabezpieczenie hipoteczne we frankach szwajcarskich na rzecz pozwanego banku. W ocenie Sądu jest to kolejny dowód na to, że umowa kredytu w walucie wymienialnej nie miała charakteru pozornego lecz była objęta zgodnymi oświadczeniami stron tak powodów jak i pozwanego banku. Również raty kredytu do spłaty opiewały we frankach szwajcarskich, a jego oprocentowanie według stawki LIBOR było właściwe dla kredytów w walucie obcej – frankach szwajcarskich. W umowie łączącej strony zawartych jest szereg odwołań do waluty – CHF, w jakiej udzielony został kredyt. Za bezzasadne uznał twierdzenie powodów o nieokreśleniu świadczenia kredytobiorców. Umowa kredytu w swojej treści ( § 2 ust. 1) wskazuje wprost na kwotę i wysokość kredytu tj. 162.920 franków szwajcarskich. Bank przy tym spełnił swój obowiązek stawiając tę kwotę we frankach szwajcarskich do ich dyspozycji. Powodowie złożyli dyspozycje uruchomienia kredytu frankowego tj. kwoty franków szwajcarskich. Wysokość tego zobowiązania jest niezmienna. Co istotne wysokość kredytu udostępniona przez pozwanego jest zgodna z wnioskiem powodów. Za nieuzasadnione uznał Sąd także twierdzenie powodów, że pozwany bank w sposób dowolny kształtował wysokość zobowiązania kredytobiorców. Kwota tego zobowiązania wyrażona została we frankach szwajcarskich, zaś sam sposób oddania przez bank środków pieniężnych do dyspozycji powodów pozostaje sprawą wtórną. Wskazać należy, że powodowie uruchomili kredyt składając dyspozycje jego wypłaty w 5 transzach we frankach szwajcarskich. Z treści tych dyspozycji wynika, że domagali się oni wypłaty kredytu we frankach szwajcarskich na ściśle określone rachunki bankowe prowadzone przez instytucje finansowe w złotych polskich. Tym samym przyjąć należy, że mieli ona świadomość, że wykonują umowę opisaną w jej § 5 ust. 3 pkt 2. ( dowód dyspozycje uruchomienia kredytu k. 94 i n akt) W konsekwencji Sąd przyjął, że elementem przedmiotowo istotnym tej umowy jest kwota kredytu wyrażona we frankach szwajcarskich, zaś oddanie do dyspozycji kredytobiorców oznaczonej sumy środków pieniężnych to tylko czynność faktyczna, należąca do sfery wykonania umowy, nie mająca żadnego wpływu na jej ważność. Sąd podkreślił, że brak jest przepisów bezwzględnie obowiązujących, które zakazywałyby kredytobiorcy zadysponowanie kwotą kredytu w taki sposób, że stosownie do postanowień umowy, będzie się on domagał udostępnienia kwoty kredytu w innej walucie niż waluta kredytu (taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 29 kwietnia 2015r. w sprawie o sygnaturze V CSK 445/14). Dodatkowo wskazał, że przed wejściem w życie przepisów art.

k.c., tj. przed 24 stycznia 2009 r. w obrocie prawnym funkcjonowały umowy bankowe, w których zobowiązania stron były określone w walucie obcej. Już wówczas Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach wskazywał, że zobowiązanie, którego świadczeniem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, może być wykonana przez świadczenie w złotych polskich. (SN w wyroku z 6 grudnia 2005 r. w sprawie o sygnaturze I CK 324/05). Przewidziana w dacie zawarcia umowy, w Prawie dewizowym możliwość udzielenia pożyczki w walucie obcej, dotyczyła także sytuacji gdy żadna ze stron nie jest podmiotem zagranicznym. Nie oznaczało to konieczności wykonanie zobowiązania wykreowanego taką umową w walucie krajowej (SN w wyroku z 8 lutego 2002 r. w sprawie o sygnaturze II CKN 671/00). Tę wcześniejszą linię orzeczniczą podtrzymał Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu z 14 lipca 2017r., twierdząc, że zobowiązanie wyrażone w walucie obcej może być spłacane – nawet w braku wyraźnego postanowienia umowy – w walucie polskiej. Za bezzasadny uznał zarzut powodów, że denominacja przedmiotowego kredytu miała charakter waloryzacyjny w rozumieniu art. 358 1 k.c. W ocenie sądu wskazane wyżej orzecznictwo Sądu Najwyższego przemawia za dopuszczalnością zawierania kredytu denominowanego do waluty obcej i jest zgodne z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. Wartość zobowiązania jakim był udzielony kredyt i raty które kredytobiorcy mają zwrócić bankowi zostały w umowie wyrażone we franku szwajcarskim. Analizując zarzut powodów dotyczący naruszenia zasady walutowości, o której mowa w art. 358 § 1 k.c. strona pozwana przyznała, że odstępstwo od tej zasady przewidywały postanowienia ustawy Prawo dewizowe. Obrót wartościami dewizowym w kraju polega nie tylko na przeniesieniu własności wartości dewizowych, ale także na samej możliwości dokonywania rozliczeń w walutach obcych (w formie bezgotówkowej). Z tych też względów za niezasadny sąd uznał zarzut nieważności umowy z powodu jej sprzeczności z art. 69 ustawy Prawo Bankowe, a także zarzut dotyczący sprzeczności umowy z art. 353 1 k.c. i art. 358 § 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. Odnośnie sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego to zdaniem sądu zarzut ten należy ocenić na chwilę zawierania umowy. Tym samym należy przychylić się do twierdzenia pozwanego banku, że na moment zawarcia umowy była ona korzystna dla powodów nawet przy założeniu spłat rat w złotych polskich, gdyż ich wysokość była znacząco niższa od rat tożsamego kredytu złotowego. Z drugiej zaś strony w chwili zawierania umowy ani bank ani powodowie nie byli w stanie przewidzieć kursu tej waluty w całym okresie trwania umowy, ale zdawali sobie sprawę, że ryzyko zmian istnieje i to w obie strony tzn. że kurs franka szwajcarskiego do polskiego złotego może maleć lub wzrastać. Nadto, w ocenie strony pozwanej za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego należy uznać oczekiwanie powodów na uzyskanie ochrony prawnej w sytuacji, gdy pozwany wykonał swoje zobowiązanie, z którego powodowie w pełni skorzystali a obecnie odmawiają spełnienia świadczenia wzajemnego. Odnośnie ekwiwalentności świadczeń stron to sąd zaakceptował stanowisko wyrażone w doktrynie i nauce prawa cywilnego, iż umowy pożyczki i kredytu nie są umowami wzajemnymi. Obowiązek zwrotu pożyczki nie stanowi ekwiwalentu jej dania, także wówczas gdy dający pożyczkę zastrzegł wyraźnie w umowie odsetki, jako wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Zwrot przedmiotu pożyczki nie stanowi ekwiwalentu świadczenia pożyczkodawcy. Tym samym dokonywanie oceny świadczenia stron wynikających z umowy kredytu pod kątem ich ekwiwalentności jest bezprzedmiotowe. Odnosząc się do kwestii zastosowania klauzuli denominacyjnej i braku jej abuzywności sąd wskazał, że w roszczeniu niepieniężnym strona powodowa podniosła zarzut nieważności przedmiotowej umowy kredytowej w całości z uwagi na abuzywność części jej postanowień. Sąd zgodził się z twierdzeniem strony pozwanej, że wbrew obiegowej opinii, w dalszym ciągu konkretne, kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy, muszą być przedmiotem kontroli indywidualnej dokonanej przez sąd, m.in. pod kątem tego, czy zastosowanie kursów z tabeli banku doprowadziło do naruszenia interesów konsumenta i to w sposób rażący. Wskazane zaś w uzasadnieniu pozwu wyroki TSUE mogą być wzięte pod uwagę dopiero wówczas gdy sąd ustali, że kwestionowane przez powódkę postanowienia umowy maja charakter abuzywny. Sąd w pierwszej kolejności ocenił, że na gruncie prawa krajowego umowa ta zawarta została w trybie ofertowym. Tym samym do jej ważności koniecznym jest, aby nie były abuzywne bądź sprzeczne z przepisami bezwzględnie obowiązującymi elementy istotne tej umowy ( wyłącznie essentialia negotii umowy). Uwzględniając regulację prawną zwartą w ustawie Prawo bankowe ( art. 69 ustawy) sąd uznał, że elementami istotnymi umowy kredytu bankowego są: kwota kredytu, okres kredytowania oraz jego oprocentowanie. Z kolei analiza treści pozwu i podniesionych tam zarzutów do umowy stron wskazuje, że powodowie domagali się uznania za nieważną całej umowy z uwagi na wyżej opisane klauzule abuzywne dotyczące denominacji kredytu we frankach szwajcarskich na złote polskie. Powodowie na żadnym etapie postępowanie nie kwestionowali, że przyjęli ofertę pozwanego banku w zakresie pożyczenia im kwoty 162.920 franków szwajcarskich, na okres 28 lat, ze zmiennym oprocentowaniem, opisanym w treści umowy. W konsekwencji Sąd uznał, że powodowie nie zakwestionowali elementów istotnych umowy. W ocenie sądu, odnośnie oprocentowania kredytu, zważyć należało, że § 1 pkt. 7 , § 6 i 7 umowy, wskazywały, że „ Dla celów ustalenia stawki referencyjnej (...) SA posługuje się stawką LIBOR lub EURIBOR publikowaną o godz. 11.00 GMT lub 11.00 na stronie informacyjnej R., w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynający pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku (…) „ w sposób precyzyjny informuje o warunkach oprocentowania i zasadach jego ustalania. Po pierwsze jest to element świadczenia głównego stron i jest on sformułowany w sposób jednoznaczny. Wyjaśniono w nim źródło oprocentowania kredytu frankowego w sposób precyzyjny, ze wskazaniem gdzie należy poszukiwać informacji o zmiennej stawce LIBOR. Uwzględniając fakt, że marża banku była przez okres trwania umowy stała ( § 7 ust. 1 umowy) to zmienność oprocentowania tego kredytu wynikała wyłącznie ze zmienności stawki LIBOR. W tym miejscu podkreślić należy, że to nie pozwany bank ustalał stawkę LIBOR. Pozwany nie miał wpływu na jego wielkość i zmienność albowiem był to indeks międzybankowy londyński. Powodowie w żaden sposób nie wykazali, jakimkolwiek dowodem, że pozwany bank miał wpływ na kształtowanie stawki LIBOR dla CHF. Nadto ważność umowy, jej postanowień, oceniana jest przez sąd na dzień jej zawarcia, toteż zmiana stawki LIBOR na stawkę o innej nazwie w toku wykonywania umowy nie ma wpływu na jej ważność. Reasumując sąd przyjął, że skoro niesporne i nieabuzywne są essentialnia negotii przedmiotowej umowy kredytowej to może być ona wykonywana w dalszym ciągu. Sąd uznał, że klauzule denominacyjne zawarte w treści przedmiotowej umowy należy zakwalifikować do naturalia negotii, bez których umowa może być wykonywana w dalszym ciągu. Klauzule te uzyskałyby status elementów istotnych umowy, o ile byłyby przedmiotem negocjacji powodów z bankiem (art. 72 § 1 k.c.). Powodowie zaprzeczyli, aby postanowienia dotyczące klauzul denominacyjnych negocjowali z pozwanym bankiem, zaś pracownik pozwanego przyznał, że nie można było negocjować tych postanowień. Powodowie w swoich wyjaśnieniach potwierdzili, że nie negocjowali postanowień umowy i przyjęli ofertę banku, taką jaką im zaproponowano. Sąd uznał, że brak jest podstaw prawnych, o których mowa w art. 58 k.c., do uwzględnienia żądania głównego powodów, dotyczącego ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego o numerze (...), z dnia 29 grudnia 2006r. zawarta przez nich z pozwanym bankiem jest nieważna i ich nie wiąże. Konsekwencją takiej oceny było również oddalenie żądania o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 365.499,19 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie (punkt pierwszy wyroku). Jednocześnie Sąd zwrócił uwagę, że analiza treści pozwu i przedstawione tam zarzuty strony powodowej zobowiązały sąd do oceny zakwestionowanych postanowień umowy łączącej strony przez pryzmat art.

§ 1k.c.

Wskazał, że treść zakwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczą przeliczeń kredytu we frankach szwajcarskich na złote polskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenie każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcom na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy. W ocenie sądu wskazane klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron, o których mowa w treści art.

§ 1k.c., lecz są jedynie postanowieniami pobocznymi, o drugorzędnym znaczeniu tj.

nie stanowią samoistnych treści istotnych postanowień umowy, a są jedynie instrumentem do ustalania rozmiaru świadczenia, a przez to podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne ( tak m.in. orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygnaturze XVII AMC 426/09). Wykładnię tę potwierdził również Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu w sprawie o sygnaturze I CSK 1049/14. Analiza treści przedmiotowej umowy zdaniem Sądu wskazuje, że powodowie umowę tę zwarli jako kredyt na budowę domu mieszkalnego, w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych oraz uzyskali oni przymiot konsumenta. Jak wskazał Sąd I instancji nie ma wątpliwości, że powodowie działający jako konsumenci zawarła umowę kredytu z przedsiębiorcą, bankiem, spółką prawa handlowego. Odnośnie § 5 ust. 3 pkt. 2 umowy, który stanowi, że „ kredyt może być wypłacany: 2) w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w Rzeczypospolitej Polskiej”, to w ocenie sądu wbrew twierdzeniom strony powodowej, z uwagi na wyżej wskazane orzecznictwo tak Sądu Najwyższego jak i Trybunału Sprawiedliwości UE nie można zdaniem Sądu uznać, że jest to postanowienie sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa obowiązującymi na terenie kraju w dniu zawarcia przedmiotowej umowy. Również obecnie obowiązujące przepisy ustawy Prawo Bankowe oraz ustawy Prawo Dewizowe zezwalają na takie kształtowanie praw i obowiązków stron umowy w ramach swobody wyrażonej w art. 353

(1)k.c. Nadto tego postanowienia umownego nie można uznać za abuzywne. W ocenie Sądu treść wniosku kredytowego powodów, w którym wskazali kwotę kredytu przeznaczoną na sfinansowanie inwestycji w Polsce, wskazali walutę kredytu CHF, to nie może budzić wątpliwości, że chcieli oni zawrzeć umowę kredytu walutowego nie sensu stricte, lecz denominowanego. (dowód kopia tego wniosku k. 136 i n akt). Taka oferta zawarcia umowy przedstawiona we wniosku kredytowym i jego załącznikami została zaakceptowana przez pozwanego i znalazła swój wyraz w treści umowy przygotowanej przez Bank. Tym samym w ocenie sądu nie można mówić o abuzywności tych postanowień umowy albowiem przyjąć należy, iż zostały one uzgodnione indywidulanie przez konsumenta z przedsiębiorcą – bankiem. Odnośnie pozostałych postanowień umowy stron, w szczególności § 5 ust. 3 umowy, § 13 umowy, w ocenie sądu także nie można przyjąć, że są one abuzywne. W 2006r. centrala banku (...) SA przygotowała wzór umowy, do procedury proponowania klientom banku umów kredytu mieszkaniowego/ (...) hipoteczny. W tymże wzorcu umownym przewidziano, że spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następuje w drodze potrącania przez (...) SA wierzytelności pieniężnych z tytułu udzielonego kredytu z wierzytelnościami pieniężnymi kredytobiorcy z tytułu środków pieniężnych zgromadzonych również na rachunku walutowym bądź rachunku technicznym, prowadzonych przez (...) SA.W trakcie rozmów z pracownikami banku to kredytobiorca decydował o walucie kredytu oraz walucie spłaty kredytu, albowiem miał możliwość spłaty kredytu bezpośrednio we frankach szwajcarskich jak i też w oparciu o rachunek techniczny prowadzony dla niego w walucie obcej. O tej opcji spłaty kredytu zeznała wprost świadek W. B., ówcześnie pracująca w pozwanym banku jako doradca kredytowy przy obsłudze kredytów hipotecznych. To właśnie ten świadek potwierdziła, że pracowała na wzorcu umownym przysłanym przez centralę banku i podczas rozmowy z klientem banku wykreślano z wzorca umownego postanowienia, które miały nie dotyczyć kredytobiorców. Zeznała, że była w tym wzorze opcja spłaty rat kredytu bezpośrednio we frankach szwajcarskich. Sąd w pełni dal wiarę tym zeznaniom świadka W. B. bowiem z jednej strony korelują one wprost z dokumentami dołączonymi przez pozwany bank do odpowiedzi na pozew, a dodatkowo strona powodowa nie przedstawiła żadnego kontrdowodu na nieprawdziwość jej zeznań. W oparciu o wniosek powodów, oraz przygotowany przez centralę banku wzór umowy, pozwany przygotował umowę kredytu mieszkaniowego (...) hipoteczny o numerze(...). Reasumując powyższe Sąd uznał, że sposób spłaty kredytu zawarty w przygotowanym przez centralę banku wzorcu umowy, który dawał możliwość kredytobiorcy sposoby spłaty kredytu tak w walucie kredytu – CHF jak i w walucie polskiej, przez sam fakt wyboru sposobu tej spłaty przez kredytobiorców traci abuzywny charakter. Kolejno stwierdził że zebrane w sprawie dowody potwierdziły, że konsumenci dokonali wyboru tego jaki kredyt ma być im udzielony na podstawie umowy, a także dokonali wyboru zasad jego wypłaty i spłaty. To właśnie w oparciu o te informacje przedstawione przez kredytobiorców bank przygotował dla nich, dostosowaną do ich potrzeb ofertę kredytową. W takich okolicznościach trudno zasadnie przyjąć, że powodowie nie mieli wpływu na kształt postanowień umownych. Podkreślenia wymaga również to, że powodowie wskazując cel kredytowania zadecydowali o tym w jakiej walucie zostaną uruchomione środki wypłacane w ramach kredytu. Ten cel kredytu jakim była budowa domu mieszkalnego na terenie Polski, determinowany interesami i potrzebami kredytobiorców decydował o walucie, w jakiej kredyt miał być wypłacony. W tym zakresie bank był związany dyspozycjami kredytobiorców. Skoro powodowie w swoich dyspozycjach uruchomienia kredytu wskazali, aby jego transze wypłacone zostały na rachunki bankowe prowadzone w złotych polskich to bank nie mógł na te rachunki przelać franków szwajcarskich. Znamienne jest to, że już w tychże dyspozycjach powodowie wiedzieli ile kredytu we frankach szwajcarskich uruchamiają i ile konkretnie złotych polskich wpłynie na ich konto bankowe (dowód dyspozycje wypłaty k. 148 i n akt). Analiza treści umowy wskazuje zdaniem Sądu, że powodowie wybrali opcję spłaty kredytu w drodze potrącania przez (...) SA swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z ich rachunku złotowego. Tym samym potrącanie środków z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego w walucie polskiej następowało w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu/ raty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) SA w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Zastosowanie tabeli kursów walut obowiązującej w banku miało wyłącznie fakultatywny charakter i zależało od decyzji kredytobiorcy. To powodowie decydowali czy będą dokonywali płatności z tytułu rat kapitałowo – odsetkowych bezpośrednio we frankach szwajcarskich czy jednak w złotych polskich. Taka opcja przedstawiona została we wzorcu umownym, który stosowali pracownicy banku na etapie procedury udzielania kredytu. Taki wzorzec umowy był uzupełniany w oparciu o twierdzenia i wnioski klientów banku – potencjalnych kredytobiorców. Zastosowanie tabeli kursów walut obowiązującej w banku miało wyłącznie fakultatywny charakter i zależało od decyzji kredytobiorców. To powodowie już we wniosku kredytowym zdecydowali czy będą dokonywali płatności z tytułu rat kapitałowo – odsetkowych bezpośrednio we frankach szwajcarskich czy jednak w złotych polskich. Od wskazania przez nich rachunku złotowego zależało w jakiej walucie Bank będzie pobierał spłatę kredytu. Sąd uznał, że przedmiotowa umowa łącząca powodów z pozwanym bankiem nie jest sprzeczna z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe co zostało wyżej wykazane w uzasadnieniu. Nadto, sąd przedstawił argumenty przemawiające za oceną tej umowy jako zgodnej z zasadą swobody umów, wyrażoną w treści art. 353 1 k.c. W dalszej części uzasadnienia sąd ocenił zarzut strony powodowej o naruszeniu przez pozwanego, w przygotowanej przez niego umowie, zasady wzajemności i zachowania ekwiwalentności świadczeń, podzielając argumenty przedstawione przez pozwany bank, skutkujące uznaniem tych zarzutów za niezasadne. Za bezzasadne sąd uznał również twierdzenie powodów, że denominowanie waluty kredytu wyrażonej we frankach szwajcarskich na polskie złote jest waloryzacją tego kredytu. W powyższych rozważaniach sąd odniósł się również do zarzutów pełnomocnika powodów o abuzywności postanowień umowy wskazanych w pozwie i jego uzasadnieniu. Reasumując Sąd uznał, że brak jest podstaw, tak faktycznych, jak i prawnych, do ustalenia nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu, z uwagi na jej nieważność. W ocenie sądu umowa łącząca strony, o numerze (...), z dnia 29 grudnia 2006r., jest ważna i skuteczna. Konsekwencją tej oceny jest oddalenie żądania powodów co do zwrotu przez pozwany bank na ich rzecz, nienależnego świadczenia w kwocie 365.499,19 złotych. Zasadność takiego rozstrzygnięcia potwierdzona została w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2023r. w sprawie o sygnaturze II NsNc 89/23 (punkt pierwszy wyroku). Zdaniem Sądu, zebrane w sprawie dowody oraz ich ocena przemawiają za uznaniem, iż brak jest podstaw, tak faktycznych jak i prawnych, do ustalenia, że wskazane w pozwie postanowienia umowne są abuzywne. (punkt pierwszy wyroku). Sąd wskazał, że wskutek powyższego, nie było podstaw do czynienia rozważań odnośnie przedawnienia roszczenia pieniężnego zgłoszonego w pozwie. Następnie Sąd wskazał, że należało jeszcze dodatków ocenić roszczenie niepieniężne powodów przez pryzmat orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE. Z jego treści wynika, że jeżeli walutą kredytu jest waluta obca ( tu frank szwajcarski) zaś kredytobiorca nie dokonuje spłaty bezpośrednio w walucie obcej, mimo że taką możliwość posiadał ( tu spłata w walucie polskiej) to nie można mówić, że wskazanie waluty obcej służy jako klauzula waloryzacyjna. ( wyrok z 20 września 2017r. w sprawie o sygnaturze C- 186/16 sprawa Andriciuc pkt 37 , 40) Sąd oddalił żądanie niepieniężne powodów albowiem uznał, że w przypadku jego uwzględnienia powodowie musieliby zwrócić pozwanemu bankowi kwotę kredytu tj. 162.920 franków szwajcarskich, co przy aktualnym kursie CHF/PLN wiązałoby się z koniecznością nabycia przez powodów w warunkach wolnorynkowych tych franków szwajcarskich o równowartości co najmniej 750.000 złotych; przy zwrocie przez bank ich dotychczasowych wpłat w złotych polskich w łącznej kwocie zaledwie 365.500 złotych. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Powyższy wyrok w całości zaskarżyli apelacją powodowie. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucili: 1. Naruszenie przepisów prawa procesowego - art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń sprzecznych ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i w konsekwencji błędne ustalenia faktyczne, polegające na przyjęciu, że strony zawarły umowę o kredyt walutowy, a warunki umowy zostały uzgodnione indywidualnie; 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 65 § 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że wolą stron było zawarcie umowy o kredyt walutowy, a w konsekwencji również błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że umowa zawarta przez strony jest umową o kredyt walutowy natomiast jego wypłata i spłata w złotówkach stanowi jedynie sposób jej wykonania; 3. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art.

§ 3k.c.

w zw. z art. 3 ust 2 dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że postanowienia umowy zostały uzgodnione indywidualnie przez konsumenta z przedsiębiorcą – bankiem; 4. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron, lecz są jedynie postanowieniami pobocznymi, o drugorzędnym znaczeniu, tj. nie stanowią samoistnych treści istotnych postanowień umowy, a instrument do ustalania rozmiaru świadczenia, a ponadto nie są abuzywne; 5. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 poprzez brak rozważenia problemu ryzyka walutowego i zagadnienia tabel kursowych oraz pominięcie i niepoddanie ocenie prawnej przez Sąd I Instancji znaczenia tego ryzyka i stosowania tabel kursowych przez bank dla ważności zawartej przez strony umowy; 6. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art.

§ 2k.c.

w zw. z art. 6 ust 1 dyrektywy 93/1 3 poprzez uznanie, że pomimo abuzywności części postanowień umowy łączącej strony są one związane umową w pozostałym zakresie, jako wynik błędnego przyjęcia, że klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron;

  1. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. a także art. 58 § 2 k.c. poprzez brak uznania, że umowa w kształcie zaproponowanym przez pozwany bank nie narusza natury stosunku zobowiązaniowego ani zasad współżycia społecznego i wobec tego jest nieważna; a w konsekwencji również
  2. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. polegające na braku ich zastosowania wobec błędnego przyjęcia, że świadczenia spełnione przez powodów na rzecz banku stanowiły świadczenia należne jako znajdujące podstawę w łączącym strony stosunku prawnym. Mając na uwadze tak sformułowane zarzuty, powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty do dnia zapłaty. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji strony powodowej w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz Banku kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Nadto pozwany wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów pominiętych przez Sąd I instancji, a to dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości. SĄD APELACYJNY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE: Apelacja powodów okazała się zasadna niemal w całości. W pierwszej kolejności należy wskazać, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy stwierdził, iż sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji miedzy innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSN 2008/6/55). Innymi słowy, Sąd Apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować. Mając to na względzie w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny, dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału dowodowego stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Za wyjątkiem jednak ustalenia, że analiza postanowień umowy daje podstawę do przyjęcia tezy, że w jej ramach bank postawił do dyspozycji kredytobiorców określoną sumę kredytu we frankach szwajcarskich. W pozostałym zakresie Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/
  3. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83). W przypadku bowiem, gdy sąd odwoławczy, orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 147/05, LEX nr 190753; z 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05, LEX nr 179977; z dnia 8 października 1998 r., II CKN 923/97, OSNC 1999 Nr 3, poz. 60). Dla uporządkowania dalszego toku wywodu przypomnieć należy, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 9, poz. 127; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144). Sąd Okręgowy w sposób błędny dokonał oceny ustaleń faktycznych w kontekście przepisów prawa materialnego, co doprowadziło do błędnego rozstrzygnięcia. Z sądem pierwszej instancji zgodzić się można bowiem jedynie w zakresie przyjęcia, że powodowie wykazali interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie oraz, że przedmiotowa umowa kredytu bankowego denominowanego do franka szwajcarskiego jest dopuszczalna w obrocie prawnym i nie pozostaje w opozycji do art. 69 ustawy Prawo bankowe Pozostała argumentacja sądu pierwszej instancji jest całkowicie chybiona. Sąd Apelacyjny miał na względzie istotne z punktu widzenia osi sporu pomiędzy stronami przepisy polskiego prawa, wykładnię prawa polskiego dokonaną dotychczas przez Sąd Najwyższy, Sądy Apelacyjne oraz przepisy prawa unijnego, jak i jego wykładnię dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jak i polski Sąd Najwyższy – według stanu na dzień wyrokowania w niniejszej sprawie. Sąd orzekający zna judykaty Sądu Najwyższego, Sądów Apelacyjnych, w tym zmianę kierunku orzecznictwa w sprawach kredytów indeksowanych/denominowanych do waluty obcej (nie ma tu zasadniczej różnicy czy mamy do czynienia z kredytem denominowanym czy indeksowanym), podyktowaną wykładnią prawa unijnego dokonaną przez TSUE na skutek pytań prejudycjalnych Sądów polskich jak i Sądów z innych państw unijnych na tle Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG). Sąd jednocześnie zastrzega, że nie widzi potrzeby szczegółowej analizy i przywołania wszystkich orzeczeń wydanych dotychczas w tym zakresie, co istotnie zaburzyłoby przejrzystość rozważań prawnych, a dla zawodowych pełnomocników reprezentujących strony zapoznanie się z tymi judykatami nie stanowi jakiegokolwiek problemu. Co do zasady ze względu na pozycję ustrojową Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, umocowanego zwłaszcza 0w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w rozstrzygnięciach TSUE. Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr
  4. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13 marca 1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z 13 lipca 2000 r., C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z 18 stycznia 2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z 5 października 2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, P. i inni przeciwko D. K., K. W. eV, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd krajowy wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego. Ta ostatnia uwaga została poczyniona w kontekście treści art. 385

(1)§ 2 k.c., który nie przewiduje wprost sankcji w postaci nieważności umowy zawierającej klauzule abuzywne, a tylko bezskuteczność tych klauzul przy dalszym obowiązywaniu umowy pomiędzy stronami. W ocenie Sądu odwoławczego umowa będąca przedmiotem sporu w niniejszej sprawie to umowa kredytu denominowanego, nie jest to umowa kredytu walutowego. Odwołując się odpowiednio do ustaleń jak wyżej kwota kredytu została wyrażona co prawda w umowie w walucie CHF, jednak zarówno wypłata jak i spłata kredytu mogła następować w walucie polskiej. Sąd Apelacyjny wskazuje, że zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Sformułowanie art. 65 § 2 k.c. wyraża zasadniczą dla wykładni umów dyrektywę, aby badanie nie ograniczało się do analizy dosłownego brzmienia umowy, lecz obejmowało wszystkie okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinien przebiegać według reguł wykładni kombinowanej. Gdyby się okazało, że nie da się stwierdzić, jak strony rozumiały sporne postanowienia umowy w chwili jej zawarcia, sąd powinien ustalić ich znaczenie według wzorca obiektywnego, opartego o założenie, że zastosowanie reguł z art. 65 § 1 k.c. nakazuje otoczyć ochroną adresata oświadczenia woli, który je przyjął, określając jego treść przy zastosowaniu starannych zabiegów interpretacyjnych. Sąd, kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. dyrektywami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym treść umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano. Zgodny zamiar stron wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako intencję stron, co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy (np. por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., I CSK 193/10, i I CSK 173/10; z dnia 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10 oraz z dnia 2 grudnia 2010 r., II PK 134/10 Legalis). W sprawach dotyczących umów kredytów wykładni spornych postanowień umowy dokonywać należy nie tylko w oparciu o ich brzmienie, ale też odnosić do kontekstu w jakim umowa była zawierana, w tym znanego obu stronom celu jej zawarcia (celu dla którego pozyskiwano kredyt). Powiązania logiczne między poszczególnymi jednostkami redakcyjnymi umowy, cel jej zawarcia, sposób ustalenia wysokości świadczenia (zarówno kredytodawcy jak i kredytobiorców wynikający z umowy), czy wreszcie kontekst tworzony przez sytuację ówczesną rynkową (jeśli chodzi o rynek usług bankowych), w tym przyczyny oferowania przez banki kredytów, w których świadczenia były określane w walucie obcej) powiązane z jednej strony z korzystniejszym oprocentowaniem z drugiej zaś z ułatwieniami jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej kierowane wobec potencjalnych kredytobiorców. Co do zasady dokonuje się w judykaturze rozróżnienia spotykanych w praktyce sposobów powiązania kursu waluty obcej z wartością świadczenia kredytobiorcy i kredytodawcy rozróżniając: kredyty/pożyczki denominowane, indeksowane i walutowe. Systematyzuje się więc umowy kredytowe wyodrębniając empirycznie ich rodzaje (podtypy) w oparciu o kryteria wywodzone z obserwacji praktyki bankowej. Odróżnienia tego dokonuje się z uwagi na sposób wyrażenia kwoty kredytu i ustalania wysokości rat kredytowych. Przyjmuje się w praktyce zgodnie, że w kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym natomiast kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Zaznacza się, że tylko w tym ostatnim wypadku kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej (roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej). W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej. Zatem nie można przyjąć, aby poprawnym było kwalifikowanie umowy kredytu zawartej przez stronę powodową jako umowy kredytu walutowego. Konstrukcja umowna wynikająca bezsprzecznie z treści postanowień umowy (znajdująca potwierdzenie w sposobie jej wykonywania) odpowiada wyraźnie zamiarowi stron. Niewątpliwie bowiem strona powodowa nie dążyła do pozyskania od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej. Jej celem było uzyskanie kredytu w PLN. Zgoda kredytobiorcy na kredyt odwołujący się do CHF wynikała z oferowanych przez bank (przedsiębiorcę) korzystniejszych warunków. Zobowiązanie będące przedmiotem finansowania znajdowało się na terytorium kraju, a zatem kredyt mógł być wypłacony wyłącznie w walucie polskiej, przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Również w zakresie spłaty kredytu powodowie nie dysponowali dowolnością wyboru waluty spłaty. Uzasadniony okazał się zarzut strony powodowej co do nieważności umowy kredytu jako konsekwencja występowania w umowie klauzul abuzywnych – klauzuli walutowej, klauzuli ryzyka walutowego (klauzuli przeliczeniowej) i klauzuli spreadowej (kursowej). Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN i ryzyka kursowego z tym związanego stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta. Zgodnie z art.

k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie do art. 6 ustęp 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG) nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Przesłankami uznania konkretnego postanowienia za "niedozwolone postanowienie umowne" w rozumieniu art.

§ 1k.c.

są następujące: 1) umowa została zawarta z konsumentem; 2) postanowienie umowy "nie zostało uzgodnione indywidualnie"; 3) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; 4) jednoznacznie sformułowane postanowienie nie dotyczy "głównych świadczeń stron"; jeżeli dotyczy "głównych świadczeń stron" i zarazem zostało sformułowane "niejednoznacznie", to może być uznane za niedozwolone. Powyższe przesłanki muszą zostać spełnione łącznie, brak jednej z nich skutkuje, że sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie zaś w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie kontrola postanowień umowy prowadzi do wniosku, że stanowią one klauzule niedozwolone, niezależnie od tego czy uznamy, że w/w postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron umowy czy też nie. Uregulowanie z art.

§ 1k.c.

odnosi się do niedozwolonych postanowień umownych zamieszczonych w umowach zawieranych z konsumentami. Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Status powodów jako konsumentów, nie był dla Sądu odwoławczego wątpliwy w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego. Treść wniosku kredytowego, treść umowy kredytu, treść przesłuchania powodów potwierdza tę kwalifikację powodów jako strony przedmiotowej umowy kredytu. Kredyt nie był bezpośrednio związany z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów jako kredytobiorców. Z przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu dowodów w ogóle nie wynikają jakiekolwiek przesłanki, które miałyby świadczyć o statusie powodów jako przedsiębiorców przy zawieraniu kwestionowanej umowy kredytu. Nie było to objęte zamiarem żadnej ze stron. Pozwany Bank przy tym traktował powodów jako konsumentów, co wprost wynika z całości dokumentacji przedłożonej przez strony w niniejszym postępowaniu. Nadto podkreślić należy, że w ogóle z punktu widzenia kwalifikacji strony powodowej jako konsumenta nie ma znaczenia ewentualne wykształcenie konsumenta czy wykonywany zawód, nie może to wpływać na ocenę podstaw abuzywności kwestionowanych postanowień umowy kredytu. Wykształcenie czy też wykonywany zawód nie ma znaczenia dla kwalifikacji konsumenta jako strony słabszej stosunku zobowiązaniowego. Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (patrz wyrok TSUE z dnia 3 września 2015 r., C – 110/14, gdzie adwokata uznano za konsumenta, nadto wyrok TSUE z dnia 21 marca 2019 r., C – 590/17, wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 198/20 i tam powołane dalsze orzecznictwo). Postanowienia umowy kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami jako konsumentami. Zgodnie z definicją z art.

§ 3k.c.

postanowienia umowy "nieuzgodnione indywidualnie" to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu.. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (postanowienie SN z 6.3.2019 r., I CSK 462/18, Legalis). Wskazuje się jednak np., że "rzeczywisty wpływ" konsumenta nie zachodzi, jeżeli "wpływ" ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę (por. M. Bednarek, P. Mikłaszewicz, w: System PrPryw, t. 5, 2019, s. 811; M. Jagielska, Nowelizacja Kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, MoP 2000, Nr 11; M. Lemkowski, Materialna ochrona). Ciężar dowodu okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie (obojętne, czy chodzi tu o postanowienie "przejęte" z wzorca, czy nie), spoczywa – z mocy przepisu art. 385

(1)§ 4 k.c. – na tym, kto na tę okoliczność się powołuje (przy czym nie wystarczy wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy czy nawet danej klauzuli, jeżeli ostatecznie nie uległa ona zmianie w stosunku do przedstawionej przez proponenta propozycji, chyba że przedsiębiorca wykaże, że klauzula została przyjęta w wyniku "rzetelnych i wyrównanych negocjacji"; tak M. Jagielska, Niedozwolone klauzule; zob. też M. Lemkowski, Materialna ochrona; E. Rutkowska, Niedozwolone klauzule umowne w bankowym obrocie konsumenckim, Pr.Bank. 2002, Nr 7–8). Z reguły będzie to przedsiębiorca, bo w jego interesie jest wykazanie, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, zatem nie podlega dyspozycji art. 385
(1)§ 1 k.c. Z przesłuchania powodów wynika brak możliwości indywidualnego uzgodnienia warunków umowy kredytu. Brak jest również jakichkolwiek dowodów, aby umowa była wynikiem negocjacji pomiędzy powodami a pracownikiem Banku, który obsługiwał powodów w związku z zawarciem kwestionowanej umowy kredytu. Pozwany w konsekwencji nie przeprowadził żadnej akcji dowodowej na odparcie tych twierdzeń i obalenia domniemania wynikającego z art.

§ 3k.c.

W rezultacie Sąd uznał, że warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie, tym bardziej, że z przesłuchania powodów wynika, iż w czasie zawierania umowy bank nie negocjował z powodami spornych postanowień umowy. Niezależnie od powyższego, tego rodzaju nierównowaga stron umowy (negocjacyjna) w zakresie praw i obowiązków powoduje w istocie szkodę dla samego konsumenta, który nie mając realnej i rzeczywistej możliwości negocjacji jej warunków jest w takim stosunku traktowany nieuczciwie (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). Formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, podobny do setek umów, zawieranych w analogicznych sprawach, co widać na pierwszy rzut oka. Stosownie do art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, kontrola abuzywności jest wyłączona w odniesieniu do postanowień określających główny przedmiot umowy oraz relację ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile postanowienia te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ponieważ stosowne wyłączenie zawarte w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG stanowi wyjątek od zasady kontroli treści nieuczciwych warunków, wyłączenie to należy interpretować w sposób zawężający (tak powołany wyżej wyr. TSUE z 30.4.2014 r., C-26/13, pkt 42 oraz wyr. TSUE z 26.2.2015 r., M., C-143/13, EU:C:2015:127, pkt 49). Ze względu na zasadę pierwszeństwa prawa UE wykładnia art.

§ 1zd.

2 k.c. musi być dokonywana w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG oraz stosownym orzecznictwem TSUE. Ponieważ dyrektywa 93/13/EWG dokonuje minimalnej harmonizacji krajowych systemów prawnych, prawo polskie może przewidywać dalej idącą ochronę konsumentów, w szczególności poprzez węższe zastosowanie wyłączenia kontroli abuzywności. Odpowiada więc wymogom prawa UE orzecznictwo SN, w którym uznaje się, że tzw. klauzule waloryzacyjne, wprowadzające umowny reżim podwyższania świadczenia głównego, podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne (tak post. SN z 6.1.2005 r., III CZP 76/04, Prok. i Pr. 2005, Nr 11, poz. 40; uchw. SN z 29.6.2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, Nr 7–8, poz. 87). Przesłanką wyłączenia kontroli abuzywności postanowień umowy określających główne świadczenia stron jest sformułowanie ich w sposób jednoznaczny. Jest to, w odniesieniu do wspomnianych postanowień, wyraz preferencji ustawodawcy dla ochrony konsumentów przez zapewnienie transparentności wzorca (tak E. Łętowska, Ochrona niektórych praw konsumentów, art.

, s. 105, Nb 71; zob. również komentarz do art. 384 KC, pkt A). Chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość w ujęciu art. 385 § 2 KC (wniosek z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13/EWG). Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że postanowienia umowy odnoszące się do ryzyka kursowego definiują główny przedmiot tej umowy (zob. w szczególności wyroki: z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 14 marca 2019 r., D., C-118/17, EU:C:2019:207, pkt 48). W ocenie Sądu odwoławczego, odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem zaznaczyć należy, że tzw. klauzula walutowa, czy węziej klauzula spreadowa, w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do obowiązującej tabeli kursów ustalanej przez kredytodawcę) oraz klauzula ryzyka kursowego, będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art.

k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania (klauzula spredowa) zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.

k.c. zdanie ostatnie). Sąd odwoławczy opowiada się za najbardziej zbliżonym do wykładni zawartego w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy przyjętego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, stanowiskiem Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. CSK 48/12, w którym SN stwierdził, że: "zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 385"1 k.c. może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg określonego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy". Uzupełniając powyższe - kompleksowo regulującym kwestie postanowień dotyczących kredytów zawieranych w walutach obcych - wyroku Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. V CSK 382/18: w odniesieniu do świadczeń głównych Sąd Najwyższy orzekł, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron. Idąc w ślad za powyższą linią orzeczniczą oraz stosując się do stanowiska TSUE Sąd stwierdza, że możliwe jest również zakwalifikowanie do warunków określających główne świadczenia stron także takich warunków, które nie zostałyby zaliczone do essentialiae negotii danej umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensusu stron niezbędnego przy jej zawarciu. Wobec powyższych argumentów klauzulę denominacyjną oraz klauzulę ryzyka kursowego (narażenie powodów na nieograniczone ryzyko kursowe), należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia dotyczące denominacji i klauzuli spreadowej nie ograniczają się do technicznego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń tych nie doszłoby ani do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytodawca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej, ani do określenia wysokości raty. W konsekwencji uznania powyższych postanowień jako określających główne świadczenia stron w dalszym toku rozważań jak niżej stwierdzono, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny – zarówno chodzi o klauzulę spreadową (kursową), jak i o klauzulę walutową (przeliczeniową), jak i klauzulę ryzyka kursowego. Postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Stosownie do art. 385 2 k.c., oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Sąd dokonał więc oceny na datę zawarcia umowy kredytu w niniejszej sprawie. Bierze się pod uwagę treść umowy i okoliczności jej zawarcia. Stanowisko takie zostało przesądzone w orzecznictwie. Stosownie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.

§ 1k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.

Również jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Przesłanki "sprzeczności z dobrymi obyczajami" i "rażącego naruszenia interesów konsumenta" muszą być spełnione, co jednoznacznie wynika z treści przepisu, łącznie (por. np. wyr. SN z 29.8.2013 r., I CSK 660/12, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 26.4.2013 r., VI ACa 1571/12, Legalis). Przy tym ujęciu przyjąć trzeba, że rażące naruszenie interesów konsumenta samo w sobie nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż w przeciwnym razie ta ostatnia przesłanka byłaby zbędna (por. M. Lemkowski, Materialna ochrona; także J. Pisuliński, Niedozwolone klauzule umowne w obrocie bankowym na wybranych przykładach, Pr.Bank. 2005, Nr 6). Por. też wyr. SN z 13.6.2012 r. (II CSK 515/11, Legalis): "Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria powinny być spełnione łącznie" (zob. też wyr. SA w Warszawie z 18.6.2013 r., VI ACa 1698/12, Legalis; z 10.5.2013 r., VI ACa 1479/12, Legalis; wyr. SN z 27.11.2015 r., I CSK 945/14, Legalis; wyr. SA w Łodzi z 19.6.2018 r., I ACa 1268/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 6.4.2018 r., VII AGa 836/18, Legalis; wyr. SA w Krakowie z 11.12.2017 r., I ACa 452/17, Legalis). W wyr. z 13.10.2010 r. (I CSK 694/09, Legalis) SN zauważył, że z reguły rażące naruszenie interesu konsumenta jest naruszeniem dobrych obyczajów, ale nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza ten interes. W wyroku SN z 13.7.2005 r. (I CK 832/04, Biul. SN 2005, Nr 11) wskazano, że w rozumieniu art.

§ 1k.c.

"rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z "niedozwolonego postanowienia umowy" musi być "rażące", a więc szczególnie doniosłe, znaczące (por. np. wyr. SA w Szczecinie z 2.8.2017 r., I ACa 263/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 15.2.2017 r., VI ACa 1918/15, Legalis; z 16.11.2018 r., VI ACa 681/18, Legalis; z 4.10.2018 r., VI ACa 618/18, Legalis; wyr. SN z 19.9.2018 r., I CNP 39/17, Legalis). W ocenie Sądu odwoławczego w niniejszym postępowaniu kwestionowane postanowienia umowy zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumentów. In casu sprzeczność z dobrymi obyczajami polega na tym, że klauzule te godzą w równowagę kontraktową stron i prowadzą do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków powodów jako konsumentów na ich niekorzyść. Każda z tych podstaw może być samoistną przesłanką do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień, niezależnie od drugiej. Z treści umowy kredytu wynika, że nie ustalono górnej granicy ryzyka kursowego po stronie konsumenta, co w bezpośredni sposób wpływało na możliwość zmiany wysokości raty kredytu i salda kredytu do spłaty w sposób nieograniczony, w przypadku znacznej deprecjacji waluty polskiej, do czego w istocie doszło. To godzi w równowagę kontraktową stron i prowadzi do nieusprawiedliwionej dysproporcji obowiązków powoda jako konsumenta na jego niekorzyść, w stosunku do Banku jako profesjonalisty, który o możliwym zakresie ryzyka kursowego wiedział lub powinien wiedzieć z uwagi na profesjonalny charakter swojej działalności. W ocenie Sądu Apelacyjnego Bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny względem konsumentów co do ryzyka kursowego jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową, czego konsekwencją było uznanie, że już tylko z tej przyczyny (bez analizy sposobu ustalania kursów przez Bank w Tabeli kursowej) kwestionowane postanowienia mogły zostać uznane za abuzywne. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że nie przekazano konsumentom rzetelnych informacji o ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania powodów w całym okresie kredytowania. Wniosek powyższy wynika z orzecznictwa TSUE, w którym wskazuje się na bardzo ważną kwestię realizowania przed przedsiębiorcę tzw. zasady przejrzystości materialnej. W orzecznictwie TSUE bardzo mocno akcentowany jest deficyt informacyjny po stronie konsumenta, skutkujący istnieniem po stronie przedsiębiorcy przedkontraktowego obowiązku informacyjnego. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny ciążący na przedsiębiorcy – tu na Banku – wpływa na ocenę w konsekwencji czy dane postanowienie ma charakter abuzywny. W konkluzji stwierdzić należy, że samo zaniechanie informacyjne może stanowić samoistną przesłankę stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, w sprawie A. ca B. R., art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu (…) musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie. Art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena, w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu. Dalej, jak stwierdził TSUE we wskazanym orzeczeniu wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 75; a także z dnia 23 kwietnia 2015 r., V. H., C‑96/14, EU:C:2015:262, pkt 50). Wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej (podobnie w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 71, 72; a także z dnia 9 lipca 2015 r., B., C‑348/14, niepublikowany, EU:C:2015:447, pkt 52). Podobnie w wyroku z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, TSUE stwierdził, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (wyrok z dnia 3 marca 2020 r., G. (...) M. G., C-125/18, EU:C:2020:138, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo). Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Bank powinien przedstawić informacje jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyrok z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 74 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej TSUE stwierdził, że dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą płatniczą może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej. W/w kwestia powinna zostać rozpatrzona przez Sąd w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (zob. podobnie wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., M., C‑143/13, EU:C:2015:127, pkt 75). Ponadto jak wskazał TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, powołując się na treść artykułu 5 dyrektywy 93/13, wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Jak podkreśla Trybunał konsument musi mieć podane wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowanego/indeksowanego ponosi pewne ryzyko kursowe, przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. W/w wymogi informacyjne TSUE potwierdził również w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, powtarzając tezy powołane wyżej, podkreślił, że wymóg przejrzystości warunków umowy, w tym w zakresie ryzyka kursowego, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy. W postanowieniu z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, TSUE potwierdził w/w poglądy przedstawione w dotychczasowym orzecznictwie jak wyżej. W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano między innymi, że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 49; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej wskazano, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 50; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 71 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji TSUE stwierdził, że wykładni art.4 ust.2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej (odpowiednio uwagę tę należy odnieść do kredytu indeksowanego), które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości. Również, co należy uwypuklić, TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, w punkcie 86 wskazał, że to przedsiębiorca jest co do zasady zobowiązany do wykazania przed sądem prawidłowego wykonania ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych związanych w szczególności z wymogiem przejrzystości warunków umownych wynikającym w szczególności z art. 4 ustęp 2 dyrektywy 93/13. Ciężar dowodu w powyższym zakresie został przerzucony na przedsiębiorcę – tu pozwanego. W ocenie Sądu orzekającego nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego, że został pouczony o takim ryzyku. Z takich oświadczeń nie wynika o czym konsument został konkretnie pouczony, jak ewentualnie rozumie mechanizm działania ryzyka kursowego w aspekcie umowy, którą zawarł. Taka konstatacja co do nieprawidłowości takich ogólnych pouczeń wynika z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, w których Sąd uzasadnionej krytyce poddał takie ogólne oświadczenia i wprost stwierdził, że nie spełniają one kryterium rzetelnej i transparentnej informacji o możliwym ryzyku kursowym, do facto przesądzając o abuzywności postanowień umowy kredytu przewidujących takie ryzyko kursowe. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22 Niewątpliwie pomiędzy pozwanym Bankiem a powodami jako konsumentami istniała nierównowaga informacyjna w zakresie ryzyka kursowego (możliwej zmiany kursu waluty, w tym możliwej znacznej deprecjacji waluty polskiej do CHF), a to z uwagi na to, że Bank jako profesjonalista wiedział lub powinien wiedzieć, że co do zasady kurs waluty PLN do CHF może ulec znacznej zmianie (deprecjacji). W umowie łączącej strony lub innych dokumentach związanych z umową na próżno szukać postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby powodom jako konsumentom na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą – tu CHF – i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres zobowiązania kredytobiorcy, to znaczy konkretnie, że kredytobiorca musi się liczyć z tym, że rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli waloryzacyjnej (klauzuli walutowej). Z przedstawionych w sprawie dokumentów, wynika, że Bank w żaden pisemny sposób nie pouczył konsumenta, że musi się liczyć z nieograniczonym ryzykiem kursowym, to znaczy, że rata kredytu i saldo kredytu wyrażone w PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony w porównaniu do jej wysokości z dnia złożenia wniosku kredytowego czy też z dnia zawarcia umowy kredytu lub wypłaty kredytu, również w związku z tym w sposób nieograniczony może wzrosnąć saldo kredytu do spłaty. Nie uświadomiono więc powodów o nieograniczonym ryzyku kursowym, że kurs CHF w stosunku do PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony. Nie zaoferowano powodom produktu bankowego, który mógłby zabezpieczać przed ryzykiem kursowym. Kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy kredytu, a dotyczące ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) zostały w ocenie Sądu ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta (art.

k.c.). Wskazać należy, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwany Bank w ramach rozliczeń ze stroną powodową) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę (pożyczkobiorcę) kredytu (pożyczki) do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.

k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem wskazać należy, że tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów obowiązującej, ustalanej przez kredytodawcę), będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art.

k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.

k.c. zdanie ostatnie). Wyjaśniono w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Nie ulega wątpliwości to, że w realiach sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. Po pierwsze bowiem w umowie nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorcę). Z zakwestionowanych postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie kredytu wyrażonego w walucie CHF przy wypłacie w PLN, a następnie przeliczanie raty kredytu z CHF na złote polskie miało odbywać według tabeli kursowej banku. Redagując w taki sposób postanowienia umowne bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Jak wskazano wyżej w żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Już ta okoliczność powoduje, że nie można uznać, aby postanowienie dotyczące klauzuli spreadowej zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Nadto odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z przedstawionych poniżej orzeczeń TSUE nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta) zbędnego ryzyka kontraktowego. Postanowienia klauzuli spreadowej (kursowej) oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają w/w wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie. W/w stanowisko co do abuzywności klauzuli spreadowej odwołującej się do kursów kupna i sprzedaży waluty z Tabeli Banku, bez jednoznacznego wskazania kryteriów jakie decydują o poziomie tych kursów, zostało po raz kolejny potwierdzone przez TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, w którym stwierdzono, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Nie może stanowić argumentu wyłączającego bezprawność klauzuli odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r. Ustawa ta weszła w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.). W rezulta

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.