i wyeliminowane z jej treści, a w związku z brakiem możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami, umowa winna zostać uznana za nieważną, albowiem ich wyłącznie powoduje brak możliwości określenia kwoty kapitału na moment zawarcia umowy i wypłaty tego kredytu, a następnie również i ustalenia wysokości rat. Powodowie powołali przy tym stanowisko Rzecznika Finansowego, który stwierdził że tego rodzaju mechanizm wykorzystywany w umowach kredytowych z konsumentami, przewidujący przeliczenia walutowe w umowach kredytowych do wypłaty i spłaty kredytu z wykorzystaniem waluty obcej, której kurs walutowy jest ustalany na podstawie Tabel kursowych banku, co do których nie mają oni żadnej wiedzy na jakich zasadach są ustalane jej parametry - są abuzywne. Za naruszające interesy konsumenta wskazali także wykorzystanie spreadów walutowych. Pełnomocnik powodów oświadczył, że w ostatnim czasie sporządzono Mapę klauzul niedozwolonych, w których zapisy o tożsamej treści jak w § 5 ust. 3 i 4, § 13 ust. 7 umowy stron, zostały uznane za abuzywne, a także stanowiska UOKiK oraz orzecznictwa krajowego oraz europejskiego uznające poglądy uznania spornych klauzul za niedozwolone, jako naruszające interesy konsumentów w sposób rażący, a także sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż swoboda określania kursów CHF/PLN przez kredytodawcę w zakresie zobowiązań umownych skutkowała w chwili jej zawarcia brakiem możliwości obiektywnej oceny skutków ekonomicznych tej umowy przez kredytobiorców, wynikających z zaciągnięcia takiego kredytu denominowanego, w którym zobowiązania nie były możliwe do jednoznacznego określenia. Zdaniem powodów nieważność umowy kredytowej wynika także z art. 58 § 1 i 2 k.c. W pierwszej kolejności, wskutek braku spełnienia wymogów z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, przez brak jednoznacznego określenia kwoty oraz waluty kredytu, które okazały się być w różnej wysokości w momencie zawarcia umowy i wypłaty kredytu. Umowa stron nie zawiera też zapisów, na podstawie których kwota kredytu została wyliczona. W oparciu o art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu wykorzystanego kredytu, a ta z racji transzowej wypłaty była przecież inna i nieprzystająca do kwoty kapitału określonego w umowie (na dzień jej zawarcia). Umowa nie pozwala na weryfikację czy pozwany wypłacił powodom prawidłowe kwoty. Powodowie podnieśli także zarzut sprzeczność umowy z zasadą swobody umów oraz zasadami współżycia społecznego, z uwagi na ukształtowanie umowy kredytowej z wyżej opisanymi niejasnościami, a także wobec niespełniania przez pozwanego obowiązku informacyjnego w kontekście ryzyka walutowego, jego skali i konsekwencji dla ich zobowiązania, którego wysokość była uzależniona od jednostronnych decyzji pozwanego. Wskazali też, że waloryzacji świadczenia służą ustalone w umowie odsetki, zaś pozwany w związku kwestionowanymi postanowieniami przyznał sobie dodatkowe w tym zakresie instrumenty, co narusza art. 358 1 § 2 k.c. Obejściem przepisów prawa było zastosowanie przez pozwanego do tego rodzaju kredytu stawki oprocentowania LIBOR zastrzeżonej dla kredytów w walucie, podczas gdy kredyt zaproponowany powodom był złotowy, który winien być oprocentowany stawką WIBOR. W ocenie powodów umowa kredytu spełnia także wszystkie warunki, aby zaliczyć ją do instrumentu finansowego. Skutkiem powyższego umowa jest w całości nieważna, w obowiązującym kształcie nie może się ostać. Eliminacja czy próby substytuowania abuzywnych postanowień wobec braku podstaw prawnych oraz sprzecznych oświadczeń woli stron, pozostaje niedopuszczalna. Powodowie wskazali, że mają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy bowiem usunie to stan niepewności co do nieważności przedmiotowej umowy kredytu i jednoznacznie określi sytuację prawną stron postępowania oraz wyeliminuje ryzyko naruszenia ich praw w przyszłości. W przypadku uwzględnienia tego żądania powodowie domagali się zasądzenia na ich rzecz spełnionych przez nich należności pieniężnych pozwanemu bankowi w związku z kwestionowaną umową za wyżej wskazany okres, jako dokonanych bez podstawy prawnej, a tym samym będących świadczeniami nienależnymi. Jako podstawę prawną tego żądania pełnomocnik powodów wskazał na art. 405 i 410 k.c. Pozwana (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W., zastępowana przez profesjonalnego pełnomocnika, w odpowiedzi na pozew, wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów solidarnie na swoją rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Pozwany bank zakwestionował dochodzone roszczenia co do zasady, oraz z ostrożności procesowej także co do wysokości, podnosząc zarzut ich nieudowodnienia. Przyznał, że na gruncie umowy doszło do udzielenia kredytu hipotecznego waloryzowanego do waluty obcej, tj. franka szwajcarskiego (CHF). Zaprzeczył, aby istniały podstawy do uznania umowy za nieważną oraz, że w umowie znajdują się niedozwolone postanowienia umowne. Podkreślił, że wybór takiego kredytu był przemyślaną i dobrowolną decyzją powodów. Sama zmiana kursu waluty co do zasady mieści się w ryzyku kontraktowym. Kredyt został wypłacony w innej walucie, niż waluta kredytu, co nie pozostaje w sprzeczności z naturą zobowiązania, którego źródłem jest umowa kredytu, nie narusza to również prawa ani zasad współżycia społecznego. Pełnomocnik pozwanego wskazał na brak podstaw do uznania za niedookreślone przedmiotowo istotnych postanowień umowy kredytu. W ocenie pozwanego, umowa ta odpowiada prawu i nie zawiera klauzul abuzywnych. Pozwany bank podniósł również, że podczas negocjacji kredytowych powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie zobowiązania kredytowego we frankach szwajcarskich z uwagi na niższą wartość miesięcznej raty kredytu. Zamiarem stron – wbrew aktualnemu stanowisku powodów - nigdy nie było zawarcie umowy o kredyt złotowy. Powodowie mieli bowiem zdolność kredytową zaciągnięcia tego rodzaju kredytu i z tego zrezygnowali. Sam pozwany nigdy nie uchylał się od wszczęcia i kontynuowania procedury zmierzającej do zawarcia umowy w złotych polskich. Pozwany nie narzucał waluty udzielonego kredytu. Powodowie mieli możliwość skorzystania z innej oferty kredytowej, bowiem w tym okresie w ofercie banku znajdowały się zarówno kredyty w złotych polskich, jak i w innych niż frank szwajcarski walutach wymienialnych. Nadto, mieli możliwość dokonywania spłat kredytu w sposób pomijający odwołanie się do kursów CHF/PLN wyrażonych w Tabeli Kursów. Każdy klient banku był bowiem uprawniony do negocjacji kursu CHF/PLN, m.in. kursu wypłaty i spłaty kredytu, tj. kursu po którym następowało przeliczenie kwoty kredytu we frankach szwajcarskich na polskie złote w momencie wypłaty kredytu i przeliczenie spłat kredytu dokonywanych w walucie polskiej na franki szwajcarskie, w sytuacji, gdy kredytobiorca zdecydował się na wybór tej opcji uiszczania rat kredytu. Strona powodowa świadomie nie skorzystała jednak z tej możliwości. Bank przekazał powodom również pełną informację o ryzyku walutowym. Wobec tego, w ocenie pełnomocnika pozwanej spółki stronie powodowej nie przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu, ewentualnie ustaleniu bezskuteczności jej postanowień. Umowa nie stoi w sprzeczności z zasadami powołanymi w pozwie, w tym współżycia społecznego. Nadto, jego zdaniem, powodowie nie uiścili na rzecz banku jakichkolwiek świadczeń nienależnych podlegających zwrotowi na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 410 § 2 w zw. z art. 405 k.c.). Z ostrożności procesowej pełnomocnik strony pozwanej opowiadał się za zastosowaniem średniego kursu CHF/PLN publikowanego przez NBP i dokonania przeliczeń należności stron tej umowy kredytowej Z drugiej zaś strony wykluczał przyjęcie tej umowy jako kredyt w złotych polskich, oprocentowany z uwzględnieniem zmiennej stawki LIBOR. W toku dalszego postępowania strony konsekwentnie utrzymały się przy swoich stanowiskach. Na rozprawie w dniu 29 maja 2023 r. powodowie pouczeni o konsekwencjach unieważnienia umowy podtrzymali żądanie pozwu. Wyrokiem z dnia 29 czerwca 2023 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie oddalił powództwo (pkt 1.); zasądził od powodów M. H. i K. H. solidarnie na rzecz pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 10.817 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu strony pozwanej (pkt 2.) Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie w 2006 r. zamierzali podjąć się budowy domu jednorodzinnego z przeznaczeniem na potrzeby własne i poszukiwali źródeł finansowania tej inwestycji. Udali się do pośrednika kredytowego w S. ( (...) SA), wszystkie oferty jakie uzyskiwali i jakie wskazywano im na najkorzystniejsze w ich sytuacji dotyczyły kredytów denominowanych do waluty obcej. Tamże wskazano im jako najkorzystniejszy , kredyt oferowany przez (...) SA. Z tych też względów powodowie zdecydowali się udać do oddziału pozwanego banku w B., w miejscowości, w której mieli zamiar wybudować dom. Tam również przedstawiono im ofertę kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego. Interesowała ich kwota około 300.000 złotych. Kierując się wyborem tej oferty, zwracali uwagę na wysokość miesięcznej raty, która była niższa niż w przypadku innych kredytów. Powodowie w dniu 18 grudnia 2006r. złożyli w pozwanym banku wniosek o udzielenie kredytu mieszkaniowego (...) hipotecznego, na kwotę 380.000 złotych. We wniosku zakreślili jako walutę wnioskowanego kredytu "CHF". Kredyt miał być przeznaczony na budowę domu jednorodzinnego w B., w systemie gospodarczym. Przedmiotowy wniosek został przez nich wypełniony przy pomocy obsługującego ich pracownika banku. Oboje powodowie w trakcie ubiegania się o kredyt byli zatrudnieni na umowę o pracę. Powód K. H. jako lekarz, a powódka M. H. jako stomatolog. Zarówno w chwili ubiegania się o kredyt, jak i podpisania umowy kredytowej nie prowadzili oni działalności gospodarczej. Wraz z wnioskiem powodowie podpisali przygotowane na wzorcu przez pozwanego oświadczenia że: „ nie skorzystali z przedstawionej im w pierwszej kolejności przez pozwanego oferty w walucie polskiej i dokonali wyboru oferty w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami/pożyczkami zaciąganymi w walucie wymienialnej, polegającego na tym, iż: a) w przypadku wzrostu kursów walut podwyższeniu ulega zarówno rata spłaty jak i kwota zadłużenia, wyrażone w walucie polskiej, b) w przypadku wypłaty kredytu w walucie polskiej kredyt jest wypłacany po kursie kupna dla dewiz, c) w przypadku spłaty kredytu w walucie polskiej kredyt jest spłacany po kursie sprzedaży dla dewiz. Nadto, że zostali poinformowani o ryzyku zmiany stóp procentowych polegającym na tym, iż w przypadku wzrostu stawki referencyjnej podwyższeniu ulega oprocentowanie kredytu, które spowoduje wzrost raty spłaty i poniosą ryzyko zmiany kursów walutowych oraz zmiany stóp procentowych, a także że w przypadku kredytu/pożyczki udzielanej w walucie wymienialnej w rozliczeniach między klientami a pozwanym w obrocie dewizowym stosuje się ustalany przez pozwanego kursy walut obcych w złotych (kursy walut zamieszczane są w Tabeli kursów (...) SA), ” W dniu 29 listopada 2006r. strony – powodowie K. H. i M. H. oraz pozwany (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. zawarli umowę nr (...) kredytu (...) w walucie wymienialnej, na budowę domu jednorodzinnego, położonego w B. (numer KW (...)), na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych, w kwocie 162.920 CHF (§ 2 ust. 1 i 2 Umowy). Kredyt miał zostać wypłacony powodom w transzach, do dnia 31 grudnia 2008 r. (§ 5 ust. 1 Umowy). Wypłacając powodom kwotę kredytu w walucie polskiej, pozwany stosował kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący u pozwanego w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Wypłacając kwoty kredytu albo transzy w walucie wymienialnej pozwany stosować miał kursy kupna/sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów), obowiązujące u pozwanego w dniu zlecenia płatniczego (§ 5 ust. 4 i 5 Umowy). Oprocentowanie kredytu w dniu zawarcia umowy wyniosło 3,45% w stosunku rocznym. Było ono zmienne i ustalane w oparciu o stopę referencyjną LIBOR (§ 6 ust. 3 i § 7 ust. 1 Umowy ). Prowizja od udzielonego kredytu w wysokości 1,00% kwoty kredytu wyniosła 1.692,20 CHF (§10 ust. 1 umowy). Jako zabezpieczenie spłaty kredytu ustanowiono m.in. hipotekę zwykłą do kwoty 162.920 CHF oraz hipotekę kaucyjną do kwoty 35.842,40 CHF na kredytowanej nieruchomości, weksle własne in blanco wraz z deklaracją wekslową, cesję praw z umowy ubezpieczenia tej nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych, oświadczenie o poddaniu się egzekucji oraz ubezpieczenie w (...) S.A. kredytowanego wkładu finansowego w wysokości 32.584 CHF, koszty z tytułu ubezpieczenia wyniosły 2.297,98 zł (2,9% kwoty kredytowanego wkłady finansowego) (§ 11 ust. 1 umowy). Spłata zadłużenia z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącenia przez pozwanego swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z wskazanego rachunku powodów. Potrącanie było dokonywane w pierwszym dniu 15 każdego miesiąca kalendarzowego w wysokości wynikającej z zawiadomienia wysłanego przez pozwanego do powodów raz na trzy miesiące, na co najmniej 10 dni przed terminem spłaty. W przypadku nieotrzymania nowego zawiadomienia powodowie zobowiązani byli posiadać na wskazanym rachunku środki w wysokości ustalonej w ostatnim otrzymanym zawiadomieniu. Potrącenie środków z rachunku powodów miało następować w ww. terminie w wysokości wynikającej z zawiadomienia (§12 ust 1- 5 Umowy). Niespłacone przez powodów części lub całości raty w terminie umownym spowodować miało, że należność z tytułu zaległej spłaty stawała się zadłużeniem przeterminowanym i zostawała przeliczona na walutę polską według kursu sprzedaży dewiz obowiązującego u pozwanego. Bank miał możliwość pobierania odsetek od niespłaconego w terminie kapitału kredytu (§17 ust. 1 i 4 umowy). W przypadku kiedy spłata zadłużenia przeterminowanego i odsetek następuje w walucie innej niż waluta polska
k.c., tj. przed 24 stycznia 2009 r. w obrocie prawnym funkcjonowały umowy bankowe, w których zobowiązania stron były określone w walucie obcej. Już wówczas Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach wskazywał, że zobowiązanie, którego świadczeniem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, może być wykonana przez świadczenie w złotych polskich. (SN w wyroku z 6 grudnia 2005 r. w sprawie o sygnaturze I CK 324/05). Przewidziana w dacie zawarcia umowy, w Prawie dewizowym możliwość udzielenia pożyczki w walucie obcej, dotyczyła także sytuacji gdy żadna ze stron nie jest podmiotem zagranicznym. Nie oznaczało to konieczności wykonanie zobowiązania wykreowanego taką umową w walucie krajowej (SN w wyroku z 8 lutego 2002 r. w sprawie o sygnaturze II CKN 671/00). Tę wcześniejszą linię orzeczniczą podtrzymał Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu z 14 lipca 2017r., twierdząc, że zobowiązanie wyrażone w walucie obcej może być spłacane – nawet w braku wyraźnego postanowienia umowy – w walucie polskiej. Za bezzasadny uznał zarzut powodów, że denominacja przedmiotowego kredytu miała charakter waloryzacyjny w rozumieniu art. 358 1 k.c. W ocenie sądu wskazane wyżej orzecznictwo Sądu Najwyższego przemawia za dopuszczalnością zawierania kredytu denominowanego do waluty obcej i jest zgodne z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. Wartość zobowiązania jakim był udzielony kredyt i raty które kredytobiorcy mają zwrócić bankowi zostały w umowie wyrażone we franku szwajcarskim. Analizując zarzut powodów dotyczący naruszenia zasady walutowości, o której mowa w art. 358 § 1 k.c. strona pozwana przyznała, że odstępstwo od tej zasady przewidywały postanowienia ustawy Prawo dewizowe. Obrót wartościami dewizowym w kraju polega nie tylko na przeniesieniu własności wartości dewizowych, ale także na samej możliwości dokonywania rozliczeń w walutach obcych (w formie bezgotówkowej). Z tych też względów za niezasadny sąd uznał zarzut nieważności umowy z powodu jej sprzeczności z art. 69 ustawy Prawo Bankowe, a także zarzut dotyczący sprzeczności umowy z art. 353 1 k.c. i art. 358 § 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. Odnośnie sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego to zdaniem sądu zarzut ten należy ocenić na chwilę zawierania umowy. Tym samym należy przychylić się do twierdzenia pozwanego banku, że na moment zawarcia umowy była ona korzystna dla powodów nawet przy założeniu spłat rat w złotych polskich, gdyż ich wysokość była znacząco niższa od rat tożsamego kredytu złotowego. Z drugiej zaś strony w chwili zawierania umowy ani bank ani powodowie nie byli w stanie przewidzieć kursu tej waluty w całym okresie trwania umowy, ale zdawali sobie sprawę, że ryzyko zmian istnieje i to w obie strony tzn. że kurs franka szwajcarskiego do polskiego złotego może maleć lub wzrastać. Nadto, w ocenie strony pozwanej za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego należy uznać oczekiwanie powodów na uzyskanie ochrony prawnej w sytuacji, gdy pozwany wykonał swoje zobowiązanie, z którego powodowie w pełni skorzystali a obecnie odmawiają spełnienia świadczenia wzajemnego. Odnośnie ekwiwalentności świadczeń stron to sąd zaakceptował stanowisko wyrażone w doktrynie i nauce prawa cywilnego, iż umowy pożyczki i kredytu nie są umowami wzajemnymi. Obowiązek zwrotu pożyczki nie stanowi ekwiwalentu jej dania, także wówczas gdy dający pożyczkę zastrzegł wyraźnie w umowie odsetki, jako wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Zwrot przedmiotu pożyczki nie stanowi ekwiwalentu świadczenia pożyczkodawcy. Tym samym dokonywanie oceny świadczenia stron wynikających z umowy kredytu pod kątem ich ekwiwalentności jest bezprzedmiotowe. Odnosząc się do kwestii zastosowania klauzuli denominacyjnej i braku jej abuzywności sąd wskazał, że w roszczeniu niepieniężnym strona powodowa podniosła zarzut nieważności przedmiotowej umowy kredytowej w całości z uwagi na abuzywność części jej postanowień. Sąd zgodził się z twierdzeniem strony pozwanej, że wbrew obiegowej opinii, w dalszym ciągu konkretne, kwestionowane przez kredytobiorców postanowienia umowy, muszą być przedmiotem kontroli indywidualnej dokonanej przez sąd, m.in. pod kątem tego, czy zastosowanie kursów z tabeli banku doprowadziło do naruszenia interesów konsumenta i to w sposób rażący. Wskazane zaś w uzasadnieniu pozwu wyroki TSUE mogą być wzięte pod uwagę dopiero wówczas gdy sąd ustali, że kwestionowane przez powódkę postanowienia umowy maja charakter abuzywny. Sąd w pierwszej kolejności ocenił, że na gruncie prawa krajowego umowa ta zawarta została w trybie ofertowym. Tym samym do jej ważności koniecznym jest, aby nie były abuzywne bądź sprzeczne z przepisami bezwzględnie obowiązującymi elementy istotne tej umowy ( wyłącznie essentialia negotii umowy). Uwzględniając regulację prawną zwartą w ustawie Prawo bankowe ( art. 69 ustawy) sąd uznał, że elementami istotnymi umowy kredytu bankowego są: kwota kredytu, okres kredytowania oraz jego oprocentowanie. Z kolei analiza treści pozwu i podniesionych tam zarzutów do umowy stron wskazuje, że powodowie domagali się uznania za nieważną całej umowy z uwagi na wyżej opisane klauzule abuzywne dotyczące denominacji kredytu we frankach szwajcarskich na złote polskie. Powodowie na żadnym etapie postępowanie nie kwestionowali, że przyjęli ofertę pozwanego banku w zakresie pożyczenia im kwoty 162.920 franków szwajcarskich, na okres 28 lat, ze zmiennym oprocentowaniem, opisanym w treści umowy. W konsekwencji Sąd uznał, że powodowie nie zakwestionowali elementów istotnych umowy. W ocenie sądu, odnośnie oprocentowania kredytu, zważyć należało, że § 1 pkt. 7 , § 6 i 7 umowy, wskazywały, że „ Dla celów ustalenia stawki referencyjnej (...) SA posługuje się stawką LIBOR lub EURIBOR publikowaną o godz. 11.00 GMT lub 11.00 na stronie informacyjnej R., w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynający pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku (…) „ w sposób precyzyjny informuje o warunkach oprocentowania i zasadach jego ustalania. Po pierwsze jest to element świadczenia głównego stron i jest on sformułowany w sposób jednoznaczny. Wyjaśniono w nim źródło oprocentowania kredytu frankowego w sposób precyzyjny, ze wskazaniem gdzie należy poszukiwać informacji o zmiennej stawce LIBOR. Uwzględniając fakt, że marża banku była przez okres trwania umowy stała ( § 7 ust. 1 umowy) to zmienność oprocentowania tego kredytu wynikała wyłącznie ze zmienności stawki LIBOR. W tym miejscu podkreślić należy, że to nie pozwany bank ustalał stawkę LIBOR. Pozwany nie miał wpływu na jego wielkość i zmienność albowiem był to indeks międzybankowy londyński. Powodowie w żaden sposób nie wykazali, jakimkolwiek dowodem, że pozwany bank miał wpływ na kształtowanie stawki LIBOR dla CHF. Nadto ważność umowy, jej postanowień, oceniana jest przez sąd na dzień jej zawarcia, toteż zmiana stawki LIBOR na stawkę o innej nazwie w toku wykonywania umowy nie ma wpływu na jej ważność. Reasumując sąd przyjął, że skoro niesporne i nieabuzywne są essentialnia negotii przedmiotowej umowy kredytowej to może być ona wykonywana w dalszym ciągu. Sąd uznał, że klauzule denominacyjne zawarte w treści przedmiotowej umowy należy zakwalifikować do naturalia negotii, bez których umowa może być wykonywana w dalszym ciągu. Klauzule te uzyskałyby status elementów istotnych umowy, o ile byłyby przedmiotem negocjacji powodów z bankiem (art. 72 § 1 k.c.). Powodowie zaprzeczyli, aby postanowienia dotyczące klauzul denominacyjnych negocjowali z pozwanym bankiem, zaś pracownik pozwanego przyznał, że nie można było negocjować tych postanowień. Powodowie w swoich wyjaśnieniach potwierdzili, że nie negocjowali postanowień umowy i przyjęli ofertę banku, taką jaką im zaproponowano. Sąd uznał, że brak jest podstaw prawnych, o których mowa w art. 58 k.c., do uwzględnienia żądania głównego powodów, dotyczącego ustalenia, że umowa kredytu hipotecznego o numerze (...), z dnia 29 grudnia 2006r. zawarta przez nich z pozwanym bankiem jest nieważna i ich nie wiąże. Konsekwencją takiej oceny było również oddalenie żądania o zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kwoty 365.499,19 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie (punkt pierwszy wyroku). Jednocześnie Sąd zwrócił uwagę, że analiza treści pozwu i przedstawione tam zarzuty strony powodowej zobowiązały sąd do oceny zakwestionowanych postanowień umowy łączącej strony przez pryzmat art.
Wskazał, że treść zakwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczą przeliczeń kredytu we frankach szwajcarskich na złote polskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenie każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcom na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy. W ocenie sądu wskazane klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron, o których mowa w treści art.
nie stanowią samoistnych treści istotnych postanowień umowy, a są jedynie instrumentem do ustalania rozmiaru świadczenia, a przez to podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne ( tak m.in. orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygnaturze XVII AMC 426/09). Wykładnię tę potwierdził również Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu w sprawie o sygnaturze I CSK 1049/14. Analiza treści przedmiotowej umowy zdaniem Sądu wskazuje, że powodowie umowę tę zwarli jako kredyt na budowę domu mieszkalnego, w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych oraz uzyskali oni przymiot konsumenta. Jak wskazał Sąd I instancji nie ma wątpliwości, że powodowie działający jako konsumenci zawarła umowę kredytu z przedsiębiorcą, bankiem, spółką prawa handlowego. Odnośnie § 5 ust. 3 pkt. 2 umowy, który stanowi, że „ kredyt może być wypłacany: 2) w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w Rzeczypospolitej Polskiej”, to w ocenie sądu wbrew twierdzeniom strony powodowej, z uwagi na wyżej wskazane orzecznictwo tak Sądu Najwyższego jak i Trybunału Sprawiedliwości UE nie można zdaniem Sądu uznać, że jest to postanowienie sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa obowiązującymi na terenie kraju w dniu zawarcia przedmiotowej umowy. Również obecnie obowiązujące przepisy ustawy Prawo Bankowe oraz ustawy Prawo Dewizowe zezwalają na takie kształtowanie praw i obowiązków stron umowy w ramach swobody wyrażonej w art. 353
w zw. z art. 3 ust 2 dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że postanowienia umowy zostały uzgodnione indywidualnie przez konsumenta z przedsiębiorcą – bankiem; 4. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art.
w zw. z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 poprzez uznanie, że klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron, lecz są jedynie postanowieniami pobocznymi, o drugorzędnym znaczeniu, tj. nie stanowią samoistnych treści istotnych postanowień umowy, a instrument do ustalania rozmiaru świadczenia, a ponadto nie są abuzywne; 5. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art.
w zw. z art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 poprzez brak rozważenia problemu ryzyka walutowego i zagadnienia tabel kursowych oraz pominięcie i niepoddanie ocenie prawnej przez Sąd I Instancji znaczenia tego ryzyka i stosowania tabel kursowych przez bank dla ważności zawartej przez strony umowy; 6. Naruszenie przepisów prawa materialnego - art.
w zw. z art. 6 ust 1 dyrektywy 93/1 3 poprzez uznanie, że pomimo abuzywności części postanowień umowy łączącej strony są one związane umową w pozostałym zakresie, jako wynik błędnego przyjęcia, że klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron;
k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie do art. 6 ustęp 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG) nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Przesłankami uznania konkretnego postanowienia za "niedozwolone postanowienie umowne" w rozumieniu art.
są następujące: 1) umowa została zawarta z konsumentem; 2) postanowienie umowy "nie zostało uzgodnione indywidualnie"; 3) postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; 4) jednoznacznie sformułowane postanowienie nie dotyczy "głównych świadczeń stron"; jeżeli dotyczy "głównych świadczeń stron" i zarazem zostało sformułowane "niejednoznacznie", to może być uznane za niedozwolone. Powyższe przesłanki muszą zostać spełnione łącznie, brak jednej z nich skutkuje, że sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie zaś w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie kontrola postanowień umowy prowadzi do wniosku, że stanowią one klauzule niedozwolone, niezależnie od tego czy uznamy, że w/w postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron umowy czy też nie. Uregulowanie z art.
odnosi się do niedozwolonych postanowień umownych zamieszczonych w umowach zawieranych z konsumentami. Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Status powodów jako konsumentów, nie był dla Sądu odwoławczego wątpliwy w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego. Treść wniosku kredytowego, treść umowy kredytu, treść przesłuchania powodów potwierdza tę kwalifikację powodów jako strony przedmiotowej umowy kredytu. Kredyt nie był bezpośrednio związany z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów jako kredytobiorców. Z przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu dowodów w ogóle nie wynikają jakiekolwiek przesłanki, które miałyby świadczyć o statusie powodów jako przedsiębiorców przy zawieraniu kwestionowanej umowy kredytu. Nie było to objęte zamiarem żadnej ze stron. Pozwany Bank przy tym traktował powodów jako konsumentów, co wprost wynika z całości dokumentacji przedłożonej przez strony w niniejszym postępowaniu. Nadto podkreślić należy, że w ogóle z punktu widzenia kwalifikacji strony powodowej jako konsumenta nie ma znaczenia ewentualne wykształcenie konsumenta czy wykonywany zawód, nie może to wpływać na ocenę podstaw abuzywności kwestionowanych postanowień umowy kredytu. Wykształcenie czy też wykonywany zawód nie ma znaczenia dla kwalifikacji konsumenta jako strony słabszej stosunku zobowiązaniowego. Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (patrz wyrok TSUE z dnia 3 września 2015 r., C – 110/14, gdzie adwokata uznano za konsumenta, nadto wyrok TSUE z dnia 21 marca 2019 r., C – 590/17, wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 198/20 i tam powołane dalsze orzecznictwo). Postanowienia umowy kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami jako konsumentami. Zgodnie z definicją z art.
postanowienia umowy "nieuzgodnione indywidualnie" to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu.. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (postanowienie SN z 6.3.2019 r., I CSK 462/18, Legalis). Wskazuje się jednak np., że "rzeczywisty wpływ" konsumenta nie zachodzi, jeżeli "wpływ" ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę (por. M. Bednarek, P. Mikłaszewicz, w: System PrPryw, t. 5, 2019, s. 811; M. Jagielska, Nowelizacja Kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, MoP 2000, Nr 11; M. Lemkowski, Materialna ochrona). Ciężar dowodu okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie (obojętne, czy chodzi tu o postanowienie "przejęte" z wzorca, czy nie), spoczywa – z mocy przepisu art. 385
W rezultacie Sąd uznał, że warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie, tym bardziej, że z przesłuchania powodów wynika, iż w czasie zawierania umowy bank nie negocjował z powodami spornych postanowień umowy. Niezależnie od powyższego, tego rodzaju nierównowaga stron umowy (negocjacyjna) w zakresie praw i obowiązków powoduje w istocie szkodę dla samego konsumenta, który nie mając realnej i rzeczywistej możliwości negocjacji jej warunków jest w takim stosunku traktowany nieuczciwie (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). Formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, podobny do setek umów, zawieranych w analogicznych sprawach, co widać na pierwszy rzut oka. Stosownie do art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, kontrola abuzywności jest wyłączona w odniesieniu do postanowień określających główny przedmiot umowy oraz relację ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile postanowienia te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ponieważ stosowne wyłączenie zawarte w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG stanowi wyjątek od zasady kontroli treści nieuczciwych warunków, wyłączenie to należy interpretować w sposób zawężający (tak powołany wyżej wyr. TSUE z 30.4.2014 r., C-26/13, pkt 42 oraz wyr. TSUE z 26.2.2015 r., M., C-143/13, EU:C:2015:127, pkt 49). Ze względu na zasadę pierwszeństwa prawa UE wykładnia art.
2 k.c. musi być dokonywana w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG oraz stosownym orzecznictwem TSUE. Ponieważ dyrektywa 93/13/EWG dokonuje minimalnej harmonizacji krajowych systemów prawnych, prawo polskie może przewidywać dalej idącą ochronę konsumentów, w szczególności poprzez węższe zastosowanie wyłączenia kontroli abuzywności. Odpowiada więc wymogom prawa UE orzecznictwo SN, w którym uznaje się, że tzw. klauzule waloryzacyjne, wprowadzające umowny reżim podwyższania świadczenia głównego, podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne (tak post. SN z 6.1.2005 r., III CZP 76/04, Prok. i Pr. 2005, Nr 11, poz. 40; uchw. SN z 29.6.2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, Nr 7–8, poz. 87). Przesłanką wyłączenia kontroli abuzywności postanowień umowy określających główne świadczenia stron jest sformułowanie ich w sposób jednoznaczny. Jest to, w odniesieniu do wspomnianych postanowień, wyraz preferencji ustawodawcy dla ochrony konsumentów przez zapewnienie transparentności wzorca (tak E. Łętowska, Ochrona niektórych praw konsumentów, art.
, s. 105, Nb 71; zob. również komentarz do art. 384 KC, pkt A). Chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość w ujęciu art. 385 § 2 KC (wniosek z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13/EWG). Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że postanowienia umowy odnoszące się do ryzyka kursowego definiują główny przedmiot tej umowy (zob. w szczególności wyroki: z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 14 marca 2019 r., D., C-118/17, EU:C:2019:207, pkt 48). W ocenie Sądu odwoławczego, odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem zaznaczyć należy, że tzw. klauzula walutowa, czy węziej klauzula spreadowa, w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do obowiązującej tabeli kursów ustalanej przez kredytodawcę) oraz klauzula ryzyka kursowego, będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art.
k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania (klauzula spredowa) zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.
k.c. zdanie ostatnie). Sąd odwoławczy opowiada się za najbardziej zbliżonym do wykładni zawartego w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy przyjętego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, stanowiskiem Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. CSK 48/12, w którym SN stwierdził, że: "zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 385"1 k.c. może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg określonego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy". Uzupełniając powyższe - kompleksowo regulującym kwestie postanowień dotyczących kredytów zawieranych w walutach obcych - wyroku Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. V CSK 382/18: w odniesieniu do świadczeń głównych Sąd Najwyższy orzekł, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron. Idąc w ślad za powyższą linią orzeczniczą oraz stosując się do stanowiska TSUE Sąd stwierdza, że możliwe jest również zakwalifikowanie do warunków określających główne świadczenia stron także takich warunków, które nie zostałyby zaliczone do essentialiae negotii danej umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensusu stron niezbędnego przy jej zawarciu. Wobec powyższych argumentów klauzulę denominacyjną oraz klauzulę ryzyka kursowego (narażenie powodów na nieograniczone ryzyko kursowe), należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia dotyczące denominacji i klauzuli spreadowej nie ograniczają się do technicznego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń tych nie doszłoby ani do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytodawca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej, ani do określenia wysokości raty. W konsekwencji uznania powyższych postanowień jako określających główne świadczenia stron w dalszym toku rozważań jak niżej stwierdzono, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny – zarówno chodzi o klauzulę spreadową (kursową), jak i o klauzulę walutową (przeliczeniową), jak i klauzulę ryzyka kursowego. Postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Stosownie do art. 385 2 k.c., oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Sąd dokonał więc oceny na datę zawarcia umowy kredytu w niniejszej sprawie. Bierze się pod uwagę treść umowy i okoliczności jej zawarcia. Stanowisko takie zostało przesądzone w orzecznictwie. Stosownie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
Również jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Przesłanki "sprzeczności z dobrymi obyczajami" i "rażącego naruszenia interesów konsumenta" muszą być spełnione, co jednoznacznie wynika z treści przepisu, łącznie (por. np. wyr. SN z 29.8.2013 r., I CSK 660/12, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 26.4.2013 r., VI ACa 1571/12, Legalis). Przy tym ujęciu przyjąć trzeba, że rażące naruszenie interesów konsumenta samo w sobie nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż w przeciwnym razie ta ostatnia przesłanka byłaby zbędna (por. M. Lemkowski, Materialna ochrona; także J. Pisuliński, Niedozwolone klauzule umowne w obrocie bankowym na wybranych przykładach, Pr.Bank. 2005, Nr 6). Por. też wyr. SN z 13.6.2012 r. (II CSK 515/11, Legalis): "Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria powinny być spełnione łącznie" (zob. też wyr. SA w Warszawie z 18.6.2013 r., VI ACa 1698/12, Legalis; z 10.5.2013 r., VI ACa 1479/12, Legalis; wyr. SN z 27.11.2015 r., I CSK 945/14, Legalis; wyr. SA w Łodzi z 19.6.2018 r., I ACa 1268/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 6.4.2018 r., VII AGa 836/18, Legalis; wyr. SA w Krakowie z 11.12.2017 r., I ACa 452/17, Legalis). W wyr. z 13.10.2010 r. (I CSK 694/09, Legalis) SN zauważył, że z reguły rażące naruszenie interesu konsumenta jest naruszeniem dobrych obyczajów, ale nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza ten interes. W wyroku SN z 13.7.2005 r. (I CK 832/04, Biul. SN 2005, Nr 11) wskazano, że w rozumieniu art.
"rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z "niedozwolonego postanowienia umowy" musi być "rażące", a więc szczególnie doniosłe, znaczące (por. np. wyr. SA w Szczecinie z 2.8.2017 r., I ACa 263/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 15.2.2017 r., VI ACa 1918/15, Legalis; z 16.11.2018 r., VI ACa 681/18, Legalis; z 4.10.2018 r., VI ACa 618/18, Legalis; wyr. SN z 19.9.2018 r., I CNP 39/17, Legalis). W ocenie Sądu odwoławczego w niniejszym postępowaniu kwestionowane postanowienia umowy zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumentów. In casu sprzeczność z dobrymi obyczajami polega na tym, że klauzule te godzą w równowagę kontraktową stron i prowadzą do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków powodów jako konsumentów na ich niekorzyść. Każda z tych podstaw może być samoistną przesłanką do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień, niezależnie od drugiej. Z treści umowy kredytu wynika, że nie ustalono górnej granicy ryzyka kursowego po stronie konsumenta, co w bezpośredni sposób wpływało na możliwość zmiany wysokości raty kredytu i salda kredytu do spłaty w sposób nieograniczony, w przypadku znacznej deprecjacji waluty polskiej, do czego w istocie doszło. To godzi w równowagę kontraktową stron i prowadzi do nieusprawiedliwionej dysproporcji obowiązków powoda jako konsumenta na jego niekorzyść, w stosunku do Banku jako profesjonalisty, który o możliwym zakresie ryzyka kursowego wiedział lub powinien wiedzieć z uwagi na profesjonalny charakter swojej działalności. W ocenie Sądu Apelacyjnego Bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny względem konsumentów co do ryzyka kursowego jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową, czego konsekwencją było uznanie, że już tylko z tej przyczyny (bez analizy sposobu ustalania kursów przez Bank w Tabeli kursowej) kwestionowane postanowienia mogły zostać uznane za abuzywne. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że nie przekazano konsumentom rzetelnych informacji o ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania powodów w całym okresie kredytowania. Wniosek powyższy wynika z orzecznictwa TSUE, w którym wskazuje się na bardzo ważną kwestię realizowania przed przedsiębiorcę tzw. zasady przejrzystości materialnej. W orzecznictwie TSUE bardzo mocno akcentowany jest deficyt informacyjny po stronie konsumenta, skutkujący istnieniem po stronie przedsiębiorcy przedkontraktowego obowiązku informacyjnego. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny ciążący na przedsiębiorcy – tu na Banku – wpływa na ocenę w konsekwencji czy dane postanowienie ma charakter abuzywny. W konkluzji stwierdzić należy, że samo zaniechanie informacyjne może stanowić samoistną przesłankę stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, w sprawie A. ca B. R., art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu (…) musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie. Art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena, w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu. Dalej, jak stwierdził TSUE we wskazanym orzeczeniu wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 75; a także z dnia 23 kwietnia 2015 r., V. H., C‑96/14, EU:C:2015:262, pkt 50). Wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej (podobnie w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 71, 72; a także z dnia 9 lipca 2015 r., B., C‑348/14, niepublikowany, EU:C:2015:447, pkt 52). Podobnie w wyroku z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, TSUE stwierdził, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (wyrok z dnia 3 marca 2020 r., G. (...) M. G., C-125/18, EU:C:2020:138, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo). Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Bank powinien przedstawić informacje jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyrok z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 74 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej TSUE stwierdził, że dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą płatniczą może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej. W/w kwestia powinna zostać rozpatrzona przez Sąd w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (zob. podobnie wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., M., C‑143/13, EU:C:2015:127, pkt 75). Ponadto jak wskazał TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, powołując się na treść artykułu 5 dyrektywy 93/13, wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Jak podkreśla Trybunał konsument musi mieć podane wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowanego/indeksowanego ponosi pewne ryzyko kursowe, przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy. W/w wymogi informacyjne TSUE potwierdził również w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, powtarzając tezy powołane wyżej, podkreślił, że wymóg przejrzystości warunków umowy, w tym w zakresie ryzyka kursowego, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy. W postanowieniu z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, TSUE potwierdził w/w poglądy przedstawione w dotychczasowym orzecznictwie jak wyżej. W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano między innymi, że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 49; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej wskazano, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 50; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 71 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji TSUE stwierdził, że wykładni art.4 ust.2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej (odpowiednio uwagę tę należy odnieść do kredytu indeksowanego), które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości. Również, co należy uwypuklić, TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, w punkcie 86 wskazał, że to przedsiębiorca jest co do zasady zobowiązany do wykazania przed sądem prawidłowego wykonania ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych związanych w szczególności z wymogiem przejrzystości warunków umownych wynikającym w szczególności z art. 4 ustęp 2 dyrektywy 93/13. Ciężar dowodu w powyższym zakresie został przerzucony na przedsiębiorcę – tu pozwanego. W ocenie Sądu orzekającego nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego, że został pouczony o takim ryzyku. Z takich oświadczeń nie wynika o czym konsument został konkretnie pouczony, jak ewentualnie rozumie mechanizm działania ryzyka kursowego w aspekcie umowy, którą zawarł. Taka konstatacja co do nieprawidłowości takich ogólnych pouczeń wynika z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, w których Sąd uzasadnionej krytyce poddał takie ogólne oświadczenia i wprost stwierdził, że nie spełniają one kryterium rzetelnej i transparentnej informacji o możliwym ryzyku kursowym, do facto przesądzając o abuzywności postanowień umowy kredytu przewidujących takie ryzyko kursowe. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22 Niewątpliwie pomiędzy pozwanym Bankiem a powodami jako konsumentami istniała nierównowaga informacyjna w zakresie ryzyka kursowego (możliwej zmiany kursu waluty, w tym możliwej znacznej deprecjacji waluty polskiej do CHF), a to z uwagi na to, że Bank jako profesjonalista wiedział lub powinien wiedzieć, że co do zasady kurs waluty PLN do CHF może ulec znacznej zmianie (deprecjacji). W umowie łączącej strony lub innych dokumentach związanych z umową na próżno szukać postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby powodom jako konsumentom na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą – tu CHF – i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres zobowiązania kredytobiorcy, to znaczy konkretnie, że kredytobiorca musi się liczyć z tym, że rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli waloryzacyjnej (klauzuli walutowej). Z przedstawionych w sprawie dokumentów, wynika, że Bank w żaden pisemny sposób nie pouczył konsumenta, że musi się liczyć z nieograniczonym ryzykiem kursowym, to znaczy, że rata kredytu i saldo kredytu wyrażone w PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony w porównaniu do jej wysokości z dnia złożenia wniosku kredytowego czy też z dnia zawarcia umowy kredytu lub wypłaty kredytu, również w związku z tym w sposób nieograniczony może wzrosnąć saldo kredytu do spłaty. Nie uświadomiono więc powodów o nieograniczonym ryzyku kursowym, że kurs CHF w stosunku do PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony. Nie zaoferowano powodom produktu bankowego, który mógłby zabezpieczać przed ryzykiem kursowym. Kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy kredytu, a dotyczące ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) zostały w ocenie Sądu ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta (art.
k.c.). Wskazać należy, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwany Bank w ramach rozliczeń ze stroną powodową) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę (pożyczkobiorcę) kredytu (pożyczki) do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem wskazać należy, że tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów obowiązującej, ustalanej przez kredytodawcę), będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art.
k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art.
k.c. zdanie ostatnie). Wyjaśniono w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Nie ulega wątpliwości to, że w realiach sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. Po pierwsze bowiem w umowie nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorcę). Z zakwestionowanych postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie kredytu wyrażonego w walucie CHF przy wypłacie w PLN, a następnie przeliczanie raty kredytu z CHF na złote polskie miało odbywać według tabeli kursowej banku. Redagując w taki sposób postanowienia umowne bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Jak wskazano wyżej w żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Już ta okoliczność powoduje, że nie można uznać, aby postanowienie dotyczące klauzuli spreadowej zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Nadto odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z przedstawionych poniżej orzeczeń TSUE nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy. Jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta) zbędnego ryzyka kontraktowego. Postanowienia klauzuli spreadowej (kursowej) oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają w/w wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie. W/w stanowisko co do abuzywności klauzuli spreadowej odwołującej się do kursów kupna i sprzedaży waluty z Tabeli Banku, bez jednoznacznego wskazania kryteriów jakie decydują o poziomie tych kursów, zostało po raz kolejny potwierdzone przez TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, w którym stwierdzono, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Nie może stanowić argumentu wyłączającego bezprawność klauzuli odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r. Ustawa ta weszła w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.). W rezulta
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.