← Polska

I C 3317/20

Sygn. akt I C 3317/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 czerwca 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski Pro

§ 1

k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie – poza postanowieniami określającymi główne świadczenia stron – nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zważywszy na treść wskazanego artykułu nie ulega zatem wątpliwości, iż uznanie konkretnej klauzuli umownej za postanowienie niedozwolone wymaga stwierdzenia łącznego wystąpienia wszystkich wymienionych w przepisie przesłanek, tj. kontrolowane postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego):  nie było postanowieniem uzgodnionym indywidualnie,  nie było postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron,  kształtowało prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Paragraf 2 powołanego przepisu wskazuje, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Natomiast § 3 definiuje nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy jako te, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z § 4 powołanego przepisu ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Wbrew zarzutom formułowanym przez pozwanego, powodom przysługuje status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. bowiem przedmiotowy kredyt zaciągnęli celem finansowania wydatków związanych z realizacją potrzeb mieszkaniowych ich rodziny. Nie zmienia tego wniosku fakt, że powódka jako dentystka prowadziła działalność gospodarczą. W ocenie Sądu pozwany nie wykazał, aby zaciągniecie kredytu przez powoda pozostawało w przeważającej mierze w związku z prowadzona przez niego działalnością gospodarczą, a nie realizacją ich potrzeb mieszkaniowych (por. wyrok TSUE C-570/21 z 08.06.2023 r.). W dalszej kolejności wskazać należy, że materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania pozwala na przyjęcie, że umowa kredytu zawarta została przez strony przy wykorzystaniu wzoru przygotowanego przez bank, nie była przedmiotem negocjacji poza zapisami dotyczącymi wyłącznie wysokości kredytu, marży i prowizji, bowiem jej zapisy zasadniczo nie odbiegają od zapisów innych umów stosowanych przez bank przy udzielaniu kredytów powiązanych z walutą obcą. Powodowie mogli podpisać umowę w kształcie zaproponowanym przez bank lub z kredytu zrezygnować. Pozwany nie udowodnił, aby konkretne postanowienia wzorca zostały zmienione w umowie z powodem, a także, aby poza teoretyczną możliwością podjęcia negocjacji treści umowy przez powodów, rzeczywiście została stworzona realna możliwość negocjacji zapisów umowy. Skoro sporna umowa została zawarta przy zastosowaniu standardowego wzorca umownego stosowanego przez pozwanego, to postanowienia tej umowy obejmuje domniemanie, iż nie zostały uzgodnione indywidualnie, którego to domniemania pozwany nie wzruszył. Sam wybór określonego produktu oferowanego przez pozwanego w postaci kredytu indeksowanego nie świadczy, aby postanowienia umowne były negocjowane przez powodów. O indywidulanym uzgodnieniu treści umowy można bowiem mówić wtedy, gdy strony wprowadzają do umowy nowe, nieprzewidziane wcześniej przez bank rozwiązania, a więc gdy konsument ma rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy. Postanowienia odnoszące się do ryzyka walutowego oraz przeliczeń walutowych zawarte w §3 ust 11 umowy, §4 ust 2 i 5 umowy, §5 ust 13 umowy, należy uznać za postanowienia abuzywne w rozumieniu art.

k.c. Wskazać należy, że postanowienia te określają świadczenia główne w rozumieniu art.

k.c., ponieważ nie tylko samo powiązanie kredytu z walutą obcą, ale również sposób dokonywania przeliczeń walutowych koniecznych do realizacji takiej umowy określa sama istota umowy kredytu powiązanego z walutą obcą. W wyroku TSUE z 20.09.2017 r. w sprawie C-186/16 Trybunał wyodrębnił klauzulę ryzyka walutowego jako niezależną grupę postanowień umowy kredytu, która musi być badana przez sąd meritii w ramach kontroli postanowień wzorca umownego, a zastrzeżony w nim mechanizm podlegać musi ocenie, czy właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku kursu waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości, kredytobiorca-konsument musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej , ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku zmian kursowych waluty kredytu. W tym obszarze, względem przedsiębiorcy zawierającego umowę z konsumentem, stawiane są wysokie wymagania - nie wystarczy przekazanie konsumentowi informacji - nawet licznych, w tym pozwalających konsumentowi na zrozumienie, że zmiana kursu może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Istotne jest zwrócenie uwagi na powagę zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolności do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami w tym uświadamiać, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu (por. wyroki z 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 59, 50, z 20 września 2018 r., C-51/17, (...) Bank (...), pkt 74-75, z 14 .

  1. 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank H. Z.., pkt 34-35, 40, 43, 46, z 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, (...), pkt 56, 69, 71, 72, 74, postanowienia z 22 .
  2. 2018 r. w sprawie C-119/17, L. P. L., O. L. przeciwko (...)., pkt 25 i n. i z 6 .
  3. 2021 r., C-670/20, (...) Bank H., pkt 34, teza). Odnosząc powyższe do całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności zeznań powodów wskazać należy, iż klauzula ryzyka walutowego nie pozwalała na zrozumienie przez nich wszelkich konsekwencji finansowych związanych z zawarciem kredytu powiązanego z walutą obcą, w szczególności dotyczących konsekwencji wzrostu kursu waluty na saldo zadłużenia przeliczone na złotówki. Trudno bowiem uznać, mając na uwadze, że strona powodowa nie osiągała dochodów w EURO, że gdyby faktycznie uzmysłowiono jej ryzyko jakie wiąże się z zaciągnięciem kredytu powiązanego z walutą obcą, w szczególności możliwego wpływu wzrostu kursu na saldo zadłużenia przeliczne na złotówki (że może wzrastać mimo regularnej spłaty kredytu), że zdecydowałaby się na zawarcie takiej umowy. Treść oświadczeń i przedstawionych symulacji nie byłą powiązana z zawieraną umową, nie dawały zatem żadnej realnej informacji dla klienta jakie jest ryzyko związane z zawieranym przez niego długoterminowym stosunkiem prawnym. Dalej wskazać należy, że przywołane wyżej postanowienia przeliczeniowe zawarte w umowie przyznawały wyłącznie bankowi uprawnienie do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron, przez stosowanie bliżej niesprecyzowanego mechanizmu ustalania kursów walut, które najpierw używane są w celu oznaczenia kwoty kredytu w walucie polskiej, która zostanie udostępniona kredytobiorcy, a następnie do określenia wysokości rat, którymi kredytobiorca spłaca taki kredyt. Należy wskazać że odesłania w treści §21 Regulaminu de facto nie dają powodom możliwości zweryfikowania i ustalenia mechanizmu obliczania kursu waluty, bowiem odwołują się do wskaźników do których powodowie nie mieli nawet dostępu ani do informacji publikowanych przez R. ani też do uchwał Zarządu Banku. Postanowienia umowne odnoszące się do bankowej tabeli kursów dają bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorców dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe w dniu podpisania umowy. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany EURO, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta. Kurs sprzedaży waluty obcej określony w tabeli kursowej banku zawiera bowiem także marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna wyłącznie od woli banku (pomimo ograniczenia jej maksymalnej wysokości). W ocenie Sądu, taka regulacja stanowi naruszenie przez bank dobrych obyczajów, które nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy były możliwe do przewidzenia. W ocenie Sądu przeciętny konsument nie był w stanie zrozumieć i zweryfikować na podstawie takiej treści zapisów, jak druga strona umowy kształtuje kursy wymiany walut i jakimi zasadami przy tym się kieruje. Tak właśnie było w przypadku powoda, któremu pomimo niejasnych zapisów umowy, nie udzielono dodatkowych wyjaśnień, które przybliżałyby stosowany mechanizmu ustalenia kursów na potrzeby wykonania umowy, co wynika z treści jego zeznań. W świetle powyższego należało uznać, że kwestionowane postanowienia umowne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, prostym i zrozumiałym językiem, ponieważ ich treść nie pozwala na stwierdzenie, w jaki sposób pozwany bank ustala kurs EURO dla celu wykonania umowy kredytu. Stwierdzona niejednoznaczność postanowień przeliczeniowych pozwala na dokonanie przez Sąd oceny, czy przedmiotowe postanowienia umowne kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.

§ 1k.c.).

W ugruntowanym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że klauzula pozwalająca na pełną swobodę decyzyjną banku przy kształtowaniu kursu waluty obcej jest klauzulą niedozwoloną, kształtując prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art.

§1k.c.).

Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na EURO w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie z EURO na PLN w chwili wymagalności poszczególnych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Przenosząc to na okoliczności przedmiotowej sprawy, zdaniem Sądu, zastosowane w spornej umowie konstrukcje, pozwalały bankowi arbitralnie wpływać na wyjściowy rozmiar wypłaconego kredytu, a także na wielkość świadczeń należnych mu z tytułu spłaty, co oznacza nadużycie pozycji banku jako silniejszego kontrahenta umowy. Takie rozwiązania umowne są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy klienta banku, który jako strona słabsza, pozbawiony był realnego wpływu na kształt tych zapisów. Odroczenie przewalutowania umowy o dwa lata nie miało na celu poprawy sytuacji kredytobiorców, zwiększając tylko w istocie niepewność co do warunków na jakich się ono odbędzie i nie zmniejszało ryzyka po ich stronie. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 22.01.2016 r., w sprawie I CSK 1049/14, z 1 .

  1. 2017 r., w sprawie IV CSK 285/16, z 19.09.2018 r., w sprawie I CNP 39/17, z 24 .
  2. 2018 r., w sprawie II CSK 632/17, z 13 .
  3. 2018 r., w sprawie V CSK 559/17, z 4.04.2019 r., w sprawie III CSK 159/17, z 9 .
  4. 2019 r., w sprawie I CSK 242/18, z 27.11.2019 r. w sprawie II CSK 483/18, z 29 .
  5. 2019 r. w sprawie IV CSK 309/18 czy z 11.12.2019 r., w sprawie V CSK 382/18). Nie miały znaczenia natomiast okoliczności, w jaki sposób bank rzeczywiście stosował abuzywne postanowienia umowne czy stosowane przez niego tabele kursowe miały charakter zbliżony do rynkowych. Znaczenie miało to, że w umowie nie określono precyzyjnie od czego zależy kurs waluty, dając tym samym bankowi możliwość jednostronnego kształtowania zobowiązania kredytobiorcy. O tym bowiem czy postanowienie jest niedozwolone decydują okoliczności z chwili zawarcia umowy. Nie ma więc znaczenia jak umowa była wykonywa później i jakie kursy bank faktycznie ustalał (por. uchwała

(7)Sądu Najwyższego z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz orzecznictwo TSUE przytoczone w uzasadnieniu tej uchwały). Mając na uwadze powyższe rozważania, w ocenie Sądu, postanowienia dotyczące nieograniczonego ryzyka kursowego oraz przeliczeń kursowych zawarte w przedmiotowej umowie kredytu uznać należało za abuzywne w rozumieniu art.

§ 1k.c.

Dodatkowo nie sposób przyjąć, że w chwili zawierania przedmiotowej umowy powodowie mieli pełną świadomość, co do stopnia ryzyka zaciągniętego zobowiązania, wobec zaniechań banku związanych z obciążającym go obowiązkiem informacyjnym. Wskazać bowiem należy, że od banku jako profesjonalisty, wymaga się szczególnej staranności przy stosowaniu w umowie mechanizmu indeksacji kredytu walutą obcą, w szczególności gdy ta ma charakter umowy długoterminowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z 29.10.2019 r., w sprawie IV CSK 309/18 i z 27.11.2019 r., w sprawie II CSK 438/18). W takim wypadku szczególnie istotne jest wyraźne wskazanie niebezpieczeństw wiążących się z oferowanym produktem (kredytem), tak by konsument miał pełne rozeznanie, co do możliwości wystąpienia wszystkich ekonomicznych skutków związanych z zawartą umową, a co za tym idzie mógł prawidłowo – przynajmniej w przybliżeniu – oszacować ryzyko związane z wysokością obciążających go zobowiązań, związanych właśnie ze zamianą (wahaniem) kursu waluty w całym czasie trwania umowy. Obowiązek informacyjny powinien zostać zatem wykonany w sposób pozwalający na przedstawienie konsumentowi takiego ryzyka, a wiec poprzez uświadomienie mu, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu niesie w sobie poważne ryzyko, a jego zaakceptowanie może rodzić powinność zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, pomimo dokonywanych regularnych spłat. Taki obowiązek banku musi być zatem wypełniony w ten sposób, aby zapewnić konsumentowi pełną wiedzę i świadomość, co do istoty i mogących wystąpić skutków zawieranej z przedsiębiorcą umowy. W orzecznictwie (...) wskazuje się, przy tym, że o ile symulacje matematyczne mogą stanowić użyteczną informację, wtedy gdy zostały oparte na wystarczających i prawidłowych danych zawierając przy tym obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały, o tyle wymogu dopełnienia obowiązku informacyjnego nie spełnia przekazywanie konsumentowi takich informacji, które opierają się na założeniu stabilności relacji między walutą rozliczeniową, a walutą spłaty przez cały okres obowiązywania umowy, czy przekazaniu samej ogólnej informacji o zmienności kursu waluty w czasie i możliwości jej wpływu na wysokość zobowiązania. Tak zaś dzieje się w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym, mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, a przez to nie miał możliwości zrozumienia wszystkich potencjalnie istotnych i poważnych dla niego konsekwencji finansowych, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego czy indeksowanego do waluty obcej (patrz tak TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C–776/19). Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy stwierdzić należy, że pozwany bank nie wykazał, aby przed zawarciem przedmiotowej umowy dopełnił wobec powodów tak określonych obowiązków informacyjnych przez co uniemożliwił im realne oszacowanie konsekwencji ekonomicznych przyjętych na siebie zobowiązań. Zgodnie z art.

§ 1k.c., niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta.

Co do możliwości uzupełnienia przez sąd powstałej luki po niedozwolonej klauzuli umownej, należy mieć na względzie stanowisko wyrażone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 3.10.2019 roku, C-260/18, który wykluczył uzupełnianie luk w umowie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, w szczególności odwołujących się do zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów i to niezależnie od zgody stron, a także w wyroku z 18.

  1. 2021 r. C 212/20, w którym wskazano, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W konsekwencji art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi możliwość uzupełnienia umowy przez zmianę treści owego warunku. Możliwość taka istniałaby tylko w przypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje. Sąd Najwyższy również opowiedział się za możliwością zastąpienia niedozwolonej klauzuli umownej jedynie wtedy, gdy jej brak naraża konsumenta, przez upadek umowy w całości, na szczególnie niekorzystne skutki, przy czym decydujące w tym zakresie jest zdanie konsumenta (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 23.08.2022 r., I CSK 1669/22 i przywołane tam orzecznictwo). Na niedopuszczalność zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych odsyłających do kursu waluty wynikającego z tabeli bankowej, odesłaniem do kursu średniego waluty obcej ustalanego przez Narodowy Bank Polski, względnie ogólnie pojmowanego „kursu rynkowego”, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę w licznych orzeczeniach (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 .
  2. 2022 r., II CSKP 45/22; zob. też wyroki Sądu Najwyższego z 10 .
  3. 2022 r., II CSKP 163/22, II CSKP 285/22 i II CSKP 382/22, z 20 .
  4. 2022 r., II CSKP 403/22 i z 20 .
  5. 2023 r., II CSKP 809/22; w nowszym orzecznictwie - np. wyrok Sądu Najwyższego z 25 .
  6. 2023 r., II CSKP 820/23). Przywołać należy w tym miejscu treść jednej z ostatnich uchwał Sądu Najwyższego (III CZP 25/22 z 25.04.2024 r.), z godnie z treścią której w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. Sąd Okręgowy uznał też, że postanowienie § 17 przedmiotowej umowy, odwołujące się do dwóch różnych podstaw ustalenia wartości waluty, na potrzeby tworzonych przez pozwanego tabel kursowych, stanowi w istocie jedno postanowienie umowne, w ramach którego, dla wykreowania jego wysokości odwołano się do dwóch różnych czynników, której jednak łącznie składać się mają na podstawę ustalenia tej wartości. W takim wypadku nie sposób uznać, że te dwa odrębne czynniki, pod względem gramatycznym i funkcjonalnym, nie składają się na jedną całość, a co za tym idzie mogą być oceniane odrębnie. Z tego też względu, nie sposób twierdzić, że przedmiotowa umowa mogłaby być utrzymania w mocy poprzez wyeliminowanie z jej treści jedynie części w/w postanowienia, odnoszącego się wyłącznie do marży banku zwiększającej lub zmniejszającej wartość (średni kurs NBP) w oparciu, o którą ostatecznie ustalana jest wartość danej waluty w tabelach kursowych pozwanego. Zatem sprawie niniejszej brak jest podstaw do twierdzenia, że na podstawie takiej redukcji części ocenianego postanowienia przedmiotowa umowa mogłaby być utrzymana w mocy tym bardziej, że zakwestionowaniu z opisanych wyżej względów podlegały nie tylko klauzule przeliczeniowe, ale i sam mechanizm indeksacji kredytu waluta obcą. Co istotne krajowy porządek prawny nie przewiduje takiej regulacji, która mogłaby prowadzić do zastąpienia przedmiotowych postanowień umownych, pozwalając tym samym na utrzymanie - w oparciu o te postanowienia - umowy zawierającej tego rodzaju klauzule. Odwołanie się do przepisu art. 358 k.c. nie stanowiłoby wystarczającej podstawy do takiego zastąpienia - niezależnie od kwestii intertemporalnych dotyczących jego stosowania - bowiem nie usuwałoby z umowy postanowień o abuzywnym (niedozwolonym) charakterze, skoro te odnoszą się nie tylko do zasad ustalania przez bank kursu waluty indeksacji (EURO) i zagadnienia wynikającego stąd tzw. spreadu walutowego, ale przede wszystkim do kwestii ryzyka walutowego, wiążącego się z samym faktem związania konsumenta kredytem indeksowanym (waloryzowanym) do waluty obcej. Takiego ryzyka nie usuwa zaś w/w regulacja, która nie została również przez ustawodawcę przewidziana, jako regulacja mająca zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami. W tym miejscu podnieść należy, że na gruncie prawa krajowego i możliwości jego zastosowania w zakresie ,,uzupełnienia” umowy, której postanowienia zostały uznane za niedozwolone, nie sposób doszukać się analogii z wnioskami TSUE zaprezentowanymi między innymi w wyroku z 2.09.2021 r. (w sprawie C‑932/19), bowiem te odnosiły się do całkowicie odmiennego stanu faktycznego, w ramach którego ustawodawca węgierski rozwiązał problem wadliwości tzw. ,,kredytów frankowych”, stwierdzając wprost w ustawie nr XXXVIII z 2014 r. nieważność klauzul przewidujących stosowanie różnych kursów waluty, w której indeksowano kredyt i wprowadzając jednolity kurs przeliczenia. Takiej odpowiedniej do w/w regulacji przyjętej przez Węgry brak jest w krajowym porządku prawnym i już z tej przyczyny wykluczone jest stosowanie w miejsce abuzywnych postanowień dotyczących indeksacji nie tylko przepisu art. 358 k.c., ale i art. 24 i 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim jako, że te ostatnie mają również charakter ogólny, a ich celem nie jest zastępowanie luk w umowie, wywołanych wyeliminowaniem z niej niedozwolonych postanowień (porównaj również wyrok TSUE z 27.04.2023 r. w sprawie C-705/21). Oczywistym jest również że niedopuszczalnym byłoby funkcjonowanie przedmiotowej umowy kredytu, po ,,wyeliminowaniu” z niej niedozwolonych postanowień umownych, jako kredytu ,,czysto” złotowego, albowiem to w istocie prowadziłoby do związania stron zupełnie inna umową - jak to już wyżej wskazano (porównaj również uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. w sprawie III CZP 11/20) - czy zastąpienie zakwestionowanych postanowień o abuzywnym charakterze postanowieniami dotyczącymi kredytu złotowego, a wreszcie kredytu indeksowanego do średniego kursu EURO w Narodowym Banku Polskim, z uwagi na brak normy pozwalającej na taką operację, a nadto brak zgodnego zamiaru stron w tym zakresie, a przede wszystkim zgody konsumenta (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 11.12.2019 r., w sprawie V CSK 382/18). Fakt że umowa przekształciła się po czterech latach w umowę złotową również nie pozwala na jej utrzymanie bowiem skoro była dotknięta wadą od chwili jej zawarcia nie możne jej uzdrowić o ile strony by nie złożyły zgodnie oświadczenia o nowacji stosunku prawnego a w niniejszej sprawie takiego oświadczenia przynajmniej ze strony powodów brak – oczekują oni ustalenia nieważności umowy w całości i są poinformowani o skutkach takiego rozstrzygnięcia Sądu. Mając na uwadze powyższe, ugruntowane już orzecznictwo, po wyeliminowaniu z umowy postanowień uznanych za abuzywne, które określają główny przedmiot umowy i niezastąpieniu ich innymi postanowieniami, należało przyjąć i ustalić, że umowa nr (...) z 02.05.2011 r. nie mogłaby obowiązywać, gdyż nie zawiera elementów istotnych dla tej umowy, tj. określenia świadczenia stron, także w rozumieniu art. 353 1 k.c. Sąd uznając abuzywność klauzul kursowych i przeliczeniowych w ww. umowie orzekł o ustaleniu, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z Umowy wobec jej nieważności, o czym orzeczono jak w sentencji w punkcie I. Z uwagi na nieważność umowy kredytu, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znalazły przepisy art. 405-410 k.c. Jeżeli w następstwie zastosowania przedstawionych reguł umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. ( vide: uchwała

(7)Sądu Najwyższego - zasada prawna z 7.05.2021 roku, III CZP 6/21, Legalis nr 2563899; wyroki Sądu Najwyższego z 4.04.2019 roku, III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z 9.05.2019 roku, I CSK 242/18, Legalis nr 1966950 i z 11.12.2019 roku, V CSK 382/18, OSNC zb. dod. 2021/B/20, uchwała Sądu Najwyższego z 16.02.2021 roku, III CZP 11/20, Legalis nr 2532281). Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W myśl zaś art. 410 § 1 i 2 k.c., przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Powodowie bezspornie w wykonaniu umowy kredytu hipotecznego (...) nr (...) H. (...)- (...) z 02.05.2011 r. uiścili na rzecz pozwanego w okresie od 07.06.2011 r. do dnia 08.08.2024 r. kwotę 175.518,62 zł - skoro żądanie dotyczyło również zasądzenia to należność w tej wysokości należało zasądzić na rzecz strony powodowej od pozwanego. Nie było podstaw do uwzględnienia zarzutu zatrzymania - Istotą zarzutu zatrzymania jest, aby w sytuacji wzajemnych różnorodzajowych roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można natomiast uzyskać poprzez potrącenie. Zatem nie jest on dopuszczalny w niniejszej sprawie (patrz: uchwałą siedmiu sędziów Sądu najwyższego z 19 czerwca 2024 r., sygn. akt III CZP 31/23). Brak podstaw do uwzględnienia podniesionego zarzutu wynika także wprost z treści uchwały Sądu Najwyższego
(7)z 05.03.2025 r. sygn. akt III CZP 37/24, który wskazał, że w razie dochodzenia od banku zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie umowy kredytu, która okazała się niewiążąca, bankowi nie przysługuje prawo zatrzymania na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 k.c. i to niezależnie od tego czy przyjmie się, iż umowa kredytu jest umową wzajemną, czy też niewzajemną. Analogiczne stanowisko wynika z orzeczenia TSUE z 8 maja 2024 roku w sprawie C-424/22. Z tych względów zarzut zatrzymania należało uznać za bezskuteczny. Nie było także podstaw do uznania iż pozwany spożytkował uzyskane wzbogacenie. Odnosząc się do zarzutu zużycia wzbogacenia, wskazać należy , iż art. 409 k.c. określa przesłanki wygaśnięcia obowiązku zwrotu bezprawnie uzyskanej korzyści, zużytej lub utraconej w taki sposób, że odbiorca świadczenia nie jest już wzbogacony - chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Przepis ten stanowi wyjątek od zasady aktualności wzbogacenia i nie może być wykładany rozszerzająco. Świadomość obowiązku zwrotu bezpodstawnie wzbogaconego ma nastąpić w chwili wyzbywania się korzyści (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 20 czerwca 2012 r. I CNP 76/11; z 21 kwietnia 2010 r., V CSK 320/09; z 2 lutego 2012 r., II CSK 670/1, z 2 marca 2010 r., II PK 246/09), w tym ze względu na wadliwą podstawę prawną bądź też możliwość jej odpadnięcia (zob. wyrok Sądu Najwyższego 29 czerwca 2016 r., III CSK 267/151). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że do wygaśnięcia obowiązku zwrotu korzyści nie wystarcza, aby wzbogacony zużył korzyść. Równie istotne jest to, aby ze zużyciem tym łączyło się ustanie stanu wzbogacenia. Warunek ten nie jest zrealizowany, jeżeli wzbogacony nabył za uzyskaną korzyść inne mienie, które nadal stanowi element jego aktywów - stan wzbogacenia odpowiadający wartości tego mienia istnieje wtedy w dalszym ciągu. Wyzbycie się lub utrata korzyści, uchylająca konieczność zwrotu wzbogacenia, zachodzi zatem jedynie w razie bezproduktywnego, konsumpcyjnego zużycia korzyści. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na wzbogaconym (art. 6 k.c.). Powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu w znaczeniu przyjętym w art. 409 k.c. obejmuje nie tylko sytuację, w której zobowiązany wie, że korzyść mu nie przysługuje, lecz także przypadek, w którym jest przekonany, że korzyść jest należna, lecz z obiektywnego punktu widzenia, przy uwzględnieniu okoliczności sprawy, powinien wiedzieć lub przypuszczać, że będzie zobowiązany ją zwrócić. Powinność ta nie jest zatem kwestią świadomości wzbogaconego, a decydują zgodnie z art. 409 k.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Przepis ten wyraża zasadę aktualności wzbogacenia, według której bezpodstawnie uzyskana korzyść podlega zwrotowi w takim zakresie, w jakim zobowiązany do jej zwrotu pozostaje wzbogacony. Odstępstwo od tej reguły wynika z art. 409 in fine k.c. - zobowiązanie do zwrotu korzyści nie wygasa mimo braku wzbogacenia, jeżeli zobowiązany, wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien się liczyć z obowiązkiem zwrotu (wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 11 lutego 2022 r., II CSKP 70/22, Legalis nr 2658919). Należy pamiętać, iż wzbogacony wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu, a roszczenie restytucyjne nie wygasa. Odnosząc się do twierdzeń strony pozwanej, iż strona powodowa nie jest uprawniona do żądania świadczenia oraz że jest zobowiązana do świadczenia na rzecz banku, a nie bank na rzecz strony powodowej – już tylko ubocznie Sąd pragnie zwrócić uwagę, iż stosownie do treści art. 411 pkt 4 k.c., nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Jednak przypadki, w których podstawa świadczenia jest nieważna, nie są objęte zakazem unormowania art. 411 pkt 4 k.c., co pozwala na zwrot kwot nienależnie wpłaconych. Przepis art. 411 pkt 4 k.c. nie ma w ogóle zastosowania do świadczenia nienależnego, gdyż dotyczy zobowiązań istniejących, acz niewymagalnych. Nie może zatem stać na przeszkodzie uwzględnieniu condictio indebiti, sine causa czy ob rem. W takich wypadkach podstawa w ogóle nie powstała, więc brak jest roszczenia, które mogłoby jeszcze nie być wymagalne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 sierpnia 2021 roku, I NSNc 93/20). Roszczenie pozwu nie było także przedawnione. Przedmiotem żądania było spełnienie świadczenia polegającego na zwrocie spełnionego ratalnie świadczenia nienależnego (art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c.), a w tej sytuacji termin przedawnienia wynosi 10 lat [patrz: art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104)]. Podnieść przy tym należy, że za początek biegu przedawnienia uznać należy nie datę zawarcia umowy, czy też uiszczenia przez kredytobiorcę pierwszej raty kapitałowo-odsetkowej, lecz dzień, w którym konsument powziął wiedzę lub powinien był racjonalnie rzecz biorąc powziąć wiedzę o abuzywnym charakterze klauzuli, mającym uzasadniać jego roszczenie restytucyjne ( patrz: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21 oraz przywołane tam orzecznictwo TSUE). W niniejszej sprawie należało wiązać to z datą wytoczenia powództwa bowiem już w pozwie sformułowane zostały zarzuty abuzywności umowy i jej nieważności. O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania co nastąpiło najpóźniej 18 marca 2020 r. (k. 29) i 23 września 2024 r (tj. w dacie doręczenia modyfikacji pozwu). W niniejszej sprawie jako datę wymagalności należało oznaczyć – zgodnie z żądaniem strony powodowej. Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji w punkcie II. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 108 §1 k.p.c. w zw. z art. 98 §1 i 1 1 k.p.c. wobec przegrania przez pozwanego procesu w całości uznając iż należy go obciążyć kosztami w sprawie. Na zasądzoną kwotę złożyły się opłata od pozwu 1.000 zł, koszty zastępstwa adwokackiego w kwocie 5.400 zł oraz opłat i kosztów zastępstwa procesowego w zakresie postępowań wywołanych wnioskiem o zabezpieczenie oraz wnioskiem pozwanego o zawieszenie postępowania. Z tych względów postanowiono jak w sentencji w punkcie III. sędzia Piotr Królikowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.