← Polska

I C 428/21

WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 września 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia del. Agnieszka Onichimowska po rozpoznaniu w dniu 30 w

§ 2k.c.

jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Komentowany przepis stanowi lex specialis w stosunku do przesłanek odpowiedzialności z art. 417 § 1 kc którymi są: szkoda, wyrządzenie jej przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej (w sferze imperium) oraz istnienie normalnego, adekwatnego związku przyczynowego między działaniem lub zaniechaniem przy wykonywaniu władzy a powstaniem szkody (art. 361 k.c.). Konieczność łącznego ich wystąpienia oznacza, że brak jednej z nich przesądza o braku odpowiedzialności na podstawie wskazanego przepisu. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa, zgodnie z art. 6 k.c. na stronie powodowej. W odniesieniu do regulacji art.

kc, co do zasady znajdują zastosowanie ogólne reguły i przesłanki odpowiedzialności. Podstawową modyfikacją w zakresie konstrukcji art.

kc jest to, że dla powstania odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego konieczne staje się uzyskanie stosownego prejudykatu, stwierdzającego niezgodność z prawem działania lub zaniechania w zakresie tych przejawów wykonywania władzy publicznej. W konsekwencji regulacje zawarte w art.

§ 1–3 kc prowadzą więc do ograniczenia zakresu stosowania art.

417 kc w ten sposób, że nie każda niezgodność z prawem aktu normatywnego, orzeczenia lub decyzji może stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej, lecz jedynie ta niezgodność, która została uprzednio ustalona we właściwym postępowaniu ( vide: J. Kremis, W. Dubis, w: Gniewek, Machnikowski, Komentarz KC 2017, s. 842 i n., a także w odniesieniu do art.

§ 1wyr.

SA w Warszawie z 9.2.2017r., I ACa 2286/15, Legalis). Tym samym normy zawarte w art.

§ 1–3 ograniczają odpowiedzialność określoną w art.

417 kc przez to, że wprowadzają kwalifikowany sposób stwierdzenia bezprawności w przypadku określonych rodzajów aktów władczych. ( vide: L. Jantowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, red. M. Balwicka-Szczyrba, A. Sylwestrzak, LEX/el. 2023, art. 417

(1)) Stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku lub ostatecznej decyzji następuje według przepisów tego postępowania, w którym rozstrzygnięcie zostało wydane, natomiast uzyskanie stosownego prejudykatu potwierdzającego niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia sądu lub ostatecznej decyzji administracyjnej stanowi przesłankę sine qua non odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa. Brak takiego prejudykatu stanowi wystarczającą podstawę do oddalenia powództwa. Przenosząc powyższe na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, iż powódka nie wykazała spełnienia przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej w postaci stwierdzenia w odpowiednim postępowaniu (w tym przypadku w postępowaniu administracyjnym lub sądowo administracyjnym) bezprawności decyzji, które warunkowały przeprowadzenie inwestycji przy ul. (...) w W. tj. decyzji Prezydenta (...) W. z dnia 22 kwietnia 2009 r. nr (...) o ustaleniu warunków zabudowy (k. 107-108), czy też decyzji Prezydenta (...) W. z dnia 8 lipca 2010 r. nr (...), o udzieleniu pozwolenia na budowę (k. 107-108). Dodatkowo należy wskazać, że podstawą kierowania względem Miasta (...) W., nie mogły być przepisy art. 63 ust. 3 w zw. z art. 36 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt 1 wspomnianej ustawy jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może, odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę, z uwzględnieniem ust. 2 i art. 371 ust. 1, od gminy albo od władającego terenem zamkniętym, jeżeli uchwalenie planu lub jego zmiana spowodowane były potrzebami obronności i bezpieczeństwa państwa. W myśl zaś art. 63 ust 3 ustawy jeżeli decyzja o warunkach zabudowy wywołuje skutki, o których mowa w art. 36, przepisy art. 36 oraz art. 37 stosuje się odpowiednio. Koszty realizacji roszczeń, o których mowa w art. 36 ust. 1 i 3, ponosi inwestor, po uzyskaniu ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. Do odpowiedzi na pozew dołączono decyzję o pozwoleniu na budowę (k. 144). Nie jest to więc decyzja o warunkach zabudowy. Jednakże w treści uzasadnienia decyzji o pozwoleniu na budowę wspomina się o decyzji o warunkach zabudowy i o tym, że przedłożony projekt budowlany (a więc projekt przewidujący rozbudowę sąsiedniego względem powódki budynku przy ul. (...)) jest zgodny z warunkami decyzji o warunkach zabudowy. Z powyższego można więc wysnuć wniosek, że to już decyzja o warunkach zabudowy wywołała negatywne skutki o jakich mowa w art. 36 ustawy – a w realiach przedmiotowej sprawy – w postaci zacienienia i obniżenia wartości nieruchomości powódki. Trzeba jednak podkreślić, iż z treści art. 63 ust. 3 ustawy, wynika, że adresatem roszczenia odszkodowawczego jest nie gmina jak wskazuje art. 36, a inwestor. Jak wskazuje się zaś w piśmiennictwie przepis art. 63 ust. 3 nakazujący odpowiednie stosowanie art. 36 i 37 ustawy planistycznej. Przy czym przepis ten przewiduje powstanie roszczenia nie po wydaniu decyzji o warunkach zabudowy, lecz po wydaniu pozwolenia na budowę, a adresatem roszczenia czyni nie stronę decyzji o warunkach zabudowy, lecz inwestora ( vide: T. Tymosiewicz [w:] Planowanie i zagospodarowanie przestrzenne. Komentarz, red. J. H. Szlachetko, K. Szlachetko, Warszawa 2024, art. 63.) W tych warunkach oczywistym jest, że pozwany (...) W. nie posiada legitymacji procesowej biernej w kontekście opisanych wyżej podstaw prawnych, to zaś musi skutkować oddaleniem powództwa względem tego pozwanego. Mając na uwadze okoliczności przedmiotowej sprawy, Sąd na podstawie art. 102 kpc. odstąpił od obciążania powódki kosztami postępowania na rzecz pozwanego (...) W.. Przechodząc do omówienia roszczeń skierowanych względem pozwanego G. K.
(1), to jak wspomniano wyżej, można podzielić je na dwie grupy. Pierwsza dotyczy żądania zasądzenia odszkodowania za zmniejszenie wartości nieruchomości oraz odszkodowania za uszkodzenie budynku przy ul. (...) w W.. Druga zaś dotyczy natomiast zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powódki w postaci zdrowia, prawa do prywatności i nietykalności cielesnej. Przechodząc do roszczeń odszkodowawczych zaznaczyć trzeba, że odnoszą się one do wskazanych przez powódkę skutków prac budowlanych prowadzonych przez pozwanego. Roszczenia te znajdują oparcie w regulacji art. art. 415 k.c., zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. W świetle treści przepisu art. 415 kc za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie się jest źródłem powstania szkody. Czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność cywilną musi być bezprawny, a więc niezgodny z obowiązującymi zasadami porządku prawnego, a przy tym zawiniony. Przesłankami odpowiedzialności deliktowej są: powstanie szkody, zdarzenie, związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy oznaczonego podmiotu, a szkodą oraz wina sprawcy. Pod pojęciem szkody rozumie się – najogólniej rzecz biorąc – uszczerbek w dobrach prawnie chronionych osoby poszkodowanej. Szkoda majątkowa musi pozostawać w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem w rozumieniu art. 361 § 1 kc. Na tle art. 361 § 1 kc odnotowania wymaga, że na gruncie tego przepisu „obojętne jest, czy ma miejsce związek przyczynowy bezpośredni, czy pośredni oraz, czy jest to związek przyczynowy złożony, wieloczłonowy, z tym, że odpowiedzialność cywilną uzasadnia jedynie taki związek przyczynowy wieloczłonowy, w którym między poszczególnymi ogniwami zachodzi normalna zależność przyczynowa, a więc każde ogniwo tego związku podlega ocenie z punktu widzenia przyczynowości adekwatnej. Norma zawarta w przepisie art. 361 § 1 kc opiera się na założeniach teorii adekwatnego związku przyczynowego, w wersji obiektywnej, zwanego też „normalnym związkiem przyczynowym”. Teoria ta zakłada, że związek przyczynowy zachodzi tylko wtedy, gdy w grupie wszystkich przyczyn i skutków mamy do czynienia jedynie z takimi przyczynami, które normalnie powodują określone skutki. Nie wystarczy więc stwierdzić istnienie związku przyczynowego jako takiego, lecz należy stwierdzić, że chodzi o następstwa normalne (a nie niezwykłe, nadzwyczajne). Odnosząc powyższe do realiów przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, że przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej zaistniały jedynie w odniesieniu części ze sformułowanych roszczeń odszkodowawczych. W ocenie Sądu w przypadku żądania zasądzenia kwoty 10.000,00 zł tytułem uszkodzenia ogrodzenia oraz nasadzeń powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Nie zaistniały tu bowiem wymagane art. 415 k.c. przesłanki warunkujące odpowiedzialność pozwanego, spośród których na pierwszy plan wysuwa się brak wykazania szkody rozumianej, jako wymierny uszczerbek w majątku powoda. W świetle stanowiska doktryny szkodą w rozumieniu art. 361 kc jest powstała wbrew woli poszkodowanego różnica między obecnym jego stanem majątkowym a tym stanem, jaki zaistniałby gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Zgodnie z art. 361 § 2 kc w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje w granicach normalnych następstw wywołującego ją działania lub zaniechania straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. W okolicznościach przedmiotowej sprawy powódka nie wykazała, aby w jej majątku powstał jakikolwiek realny uszczerbek majątkowy. Powódka nie wykazała, że ogrodzenie oddzielające posesje zostało uszkodzone. Dokumentacja zdjęciowa, jak i zeznania pozwanego wskazują bowiem, że ogrodzenie w postaci siatki nie zostało trwale usunięte a jedynie zawinięte, a po zakończeniu prac (jak wskazuje protokół zdawczo-odbiorczy z dnia 19 września 2012 – k. 146) zajęty pod rusztowania teren został uporządkowany oraz doprowadzony do stanu pierwotnego. Powódka nie dostarczyła materiału dowodowego pozwalające stwierdzić, że po zakończonych pracach ogrodzenie było trwale uszkodzone oraz szczególnie istotne jaki miałby być koszt naprawy rzekomych uszkodzeń. Powódka wreszcie nie wykazała nawet, aby przedmiotowe ogrodzenie w czasie zajęcia pasa ziemi stanowiło jej własność. W ocenie Sądu na dzień 29 czerwca 2012 r. powódka nie dysponowała bowiem tytułem prawnym do przedmiotowej nieruchomości, jako, że na tamtą chwilę w świetle postanowienia Sądu Rejonowego dla miasta (...) Warszawy w W. z dnia 28 kwietnia 1984 r. sygn akt I Ns 2104/83, jedynym spadkobiercą poprzedniej właścicielki budynku oraz użytkownika wieczystego gruntu przy ul. (...) był Skarb Państwa, którego następcą prawnym był samorząd (...). Dopiero postanowieniem z dnia 17 lipca 2012 r, sygn.. akt I Ns 1305/10, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli w Warszawie zmienił postanowienie Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie z dnia 28 kwietnia 1984 r. sygn akt I Ns 2104/83, w ten sposób, że stwierdził, że spadek po Z. C. z domu L. zmarłej dnia 13 października 1981 r. w W., ostatnio zamieszkałej w W. przy ul. (...), na podstawie testamentu ustnego sporządzonego w dniu 11 października 1981 r., nabył M. G. w całości - po którym powódka dziedziczyła. Powyższe spostrzeżenie jest również istotne z punktu widzenia działań pozwanego G. K.
(2), polegających na dokonaniu za pośrednictwem wynajętej firmy ochroniarskiej zawinięcia ogrodzenia i wygrodzenia pasa ziemi pod rusztowanie, które miało stanąć na terenie posesji przy ul. (...). Pozwany bowiem dysponował nie tylko pozwoleniem na budowę, ale również umową dzierżawy pasa ziemi, o czym pozwana była informowana przez pracowników Urzędu miasta z dużym wyprzedzeniem. Powołane wyżej okoliczności pozwalają więc stwierdzić, że na czas dokonania czasowego usunięcia części ogrodzenia i postawienia rusztowania pozwany nie działał poza porządkiem prawnym. Co zaś się tyczy zniszczenia nasadzeń, to podobnie jak to miało miejsce w przypadku uszkodzenia płotu, powódka nie zdołała wykazać, aby poniosła jakąkolwiek realną szkodę majątkową. W istocie powódka nie była w stanie precyzyjne nawet wskazać rodzaju nasadzeń kwiatowych istniejących na zajętym pasie. Co zaś się tyczy jej wskazań, co do mających tam występować nasadzeń krzewów, to nie znalazły one potwierdzenia w pozostałym zgromadzonym materiale dowodowym, w szczególności dokumentacji zdjęciowej. Wobec powyższego powództwo w powyższym zakresie podlegało oddaleniu. Zdaniem Sądu ujawnione okoliczności nie pozwalały również na uwzględnienie powództwa w zakresie rzekomego naruszenie dóbr osobistych powódki (w postaci zdrowia, prawa do prywatności i nietykalności cielesnej). Podstawę prawną żądania stanowiły przepisy art. 23 k.c., 24 k.c. i 448 k.c. Przepis art. 23 k.c. przewiduje, że dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zgodnie z art. 24 § 1 k.c., ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Zaś, na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Natomiast, stosownie do art. 448 k.c., w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przesłankami roszczeń przewidzianych w art. 448 k.c. są:
  1. bezprawne naruszenie dobra osobistego powodujące szkodę niemajątkową,
  2. czyn sprawcy noszący znamiona winy w każdej postaci oraz
  3. związek przyczynowy między tym czynem a szkodą. Co istotne to na powódce, która wywodzi swe roszczenia z przepisu art. 448 k.c., spoczywa obowiązek udowodnienia faktu naruszenia dobra osobistego, winy sprawcy naruszenia oraz związku przyczynowego pomiędzy owym zawinionym zachowaniem, a doznaną krzywdą. Bezprawność naruszenia, zgodnie z art. 24 k.c. jest natomiast objęta domniemaniem wzruszalnym. W konsekwencji ciężar dowodu, iż naruszenie dobra osobistego nie było bezprawne, a w szczególności, że zachowanie ochroniarzy wynajętych przez pozwanego było zgodne z porządkiem prawnym, obciąża w świetle z art. 6 w związku z art. 24 k.c. pozwanego. Warto jednocześnie zaznaczyć, że w orzecznictwie wskazuje się, że ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego jakim jest stan uczuć, godność osobista (art. 24 § 1 k.c.) nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości zainteresowanego (ocena subiektywna) - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 roku,, III CKN 33/
  4. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie nie można mówić o bezprawnym naruszeniu dóbr osobistych powódki. Jak już bowiem wyżej wskazano, na dzień 29 czerwca 2012 r. powódka nie miała żadnego tytułu prawnego do nieruchomości gruntowej, pozwany natomiast dysponował prawomocnym pozwoleniem na budowę oraz umową dzierżawy pasa ziemi znajdującego się na posesji przy ul. (...). W okolicznościach sprawy nie sposób więc dopatrzeć się bezprawności w działaniach pracowników wynajętych przez pozwanego w związku z realizowaną inwestycją. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika wręcz, że starcie fizyczne do jakiego doszło pomiędzy powódką oraz jej synem, a pracownikami ochrony najętymi przez pozwanego nie nosiło znamion pobicia powódki. Jak już wyżej wskazano, ujawnione okoliczności wskazują bowiem, że zarówno powódka jak i jej syn doznali bardzo niewielkich powierzchownych obrażeń. Co szczególnie istotne z okoliczności wynika, że stroną inicjującą starcie fizyczne była sama powódka i jej syn, którzy stawiali aktywny opór działaniom pracowników ochrony, którzy usiłowali dokonać częściowego demontażu (zwinięcia) siatki ogrodzeniowej oraz zabezpieczenia prowizorycznego ogrodzenia pod rusztowanie. W istocie to więc powódka oraz jej syn (abstrahując od ich przekonania, co do słuszności podejmowanych działań) doprowadzili do fizycznego starcia z ochroniarzami. Nie sposób również dociec, w jaki sposób czasowe ustawienie rusztowania na ogrodzonym niewielkim fragmencie posesji przy ul. (...) w W., miałby prowadzić do naruszenia prawa do prywatności powódki. Strona powodowa zaniechała przywołania w tym zakresie szerszej argumentacji, ograniczając się do gołosłownego stwierdzenia naruszenia jej dóbr osobistych. Samo naruszenie posiadania jako takie nie może być automatycznie utożsamiane z jednoczesnym naruszeniem dóbr osobistych. Przechodząc do roszczenia odszkodowawczego dotyczącego spadku wartości nieruchomości powódki na skutek jej zacienienia, to w ocenie Sądu roszczenie to zasługiwało na pełne (zgodnie z rozszerzonym w tym zakresie powództwem). W okolicznościach przedmiotowej sprawy samo zdarzenie szkodowe (rozbudowa nieruchomości poza obrys nieruchomości powódki) nie było kwestionowane. Powstanie wymiernej szkody majątkowej z powodu zacieniania nieruchomości powódki w postaci 5% spadku wartości jej nieruchomości, (co przekładało się na uszczerbek majątkowy w kwocie 69.257,00 zł), jak również związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem szkodowym, a szkodą, zostały należycie wykazane na skutek przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu wyceny nieruchomości mgr A. G. (k. 415-487). Co zaś się tyczy winy sprawcy, stwierdzić należy, że wbrew argumentacji pozwanego fakt, iż zrealizował on inwestycję na podstawie projektu zatwierdzonego przez decyzję organów administracji (vide: decyzje o warunkach zabudowy oraz o udzieleniu pozwolenia na budowę), to okoliczność ta nie wyłącza jego odpowiedzialności odszkodowawczej. Jak wskazuje się w orzecznictwie możliwe jest żądanie odszkodowania na podstawie art. 415 k.c. w zw. z art. 144 k.c., w sytuacji gdy wzniesienie budynku zakłóca ponad przeciętną miarę korzystanie z nieruchomości sąsiedniej. Prawidłowym wzorcem, według którego należało ocenić zasadność roszczeń powodów o naprawienie szkody wynikłej z nadmiernego zakłócania powodom przez pozwanego korzystania z ich nieruchomości jest art. 415 § 1 kc, zobowiązujący do naprawienia szkody wyrządzonej bezprawnie i w sposób zawiniony. Problem ten wielokrotnie był rozważany w orzecznictwie i omawiany w piśmiennictwie. Wyrażane stanowiska wskazują na poszukiwanie drogi wyważenia rozwiązania pomiędzy koncepcją, że legalność prowadzonych robót budowlanych wyłącza możliwość skutecznego podnoszenia roszczeń z tytułu immisji, a koniecznością zapewnienia ochrony, gdy zakłócenia w korzystaniu z nieruchomości sąsiednich, pomimo dochowania wymagań prawnych, są nie do zaakceptowania. W tym nurcie wykształciło się stanowisko, zgodnie z którym należy odróżnić zakres regulowany w pozwoleniach odnoszących się do procesu budowlanego od konsekwencji wynikłych z jego rezultatów. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 1983 r. (III CRN 100/83, OSNCP 1984/1/10) wyrażono pogląd, że wzniesienie obiektu na podstawie pozwolenia na budowę nie wyłącza możliwości uwzględnienia powództwa o zakazanie kontynuowania budowy obiektu, którego wykorzystanie zgodne z przeznaczeniem uniemożliwi powodom stałe zamieszkiwanie w jego najbliższym sąsiedztwie na podstawie art. 144 kc. W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Lublinie wyroku z dnia 15 stycznia 2013 r., gdzie stwierdzono, że roszczenie odszkodowawcze przysługuje także wówczas, gdy zabudowa nieruchomości sąsiedniej dokonana została na podstawie ostatecznej decyzji administracyjnej i zgodnie z tą decyzją. Bezprawność działania sprawcy nie odnosi się wówczas do wybudowania budynku, gdyż inwestycja została przeprowadzona zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, lecz z faktem zakłócenia ponad przeciętną miarę korzystania z nieruchomości sąsiedniej (vide: Wyrok SA w Lublinie z 15.01.2013 r., I ACa 614/11, LEX nr 1259714.) W konsekwencji wskazana powyższej kwota 69.257,00 zł podlegała zasądzeniu na rzecz powódki. Podobni,e jako uzasadnione co do zasady Sąd uznał roszczenie odszkodowawcze powódki z tytułu odszkodowania za uszkodzenie budynku przy ul. (...) w W. powstałe w wyniku prowadzenia prac wyburzeniowych i budowlanych na zlecenie G. K.
(1). Fakt powstania szkody w postaci uszkodzeń budynku nie stanowił okoliczności spornej, a powódka wykazała go zarówno w oparciu o dokumentację zdjęciową, jak i w szczególności opinie biegłego z zakresu budownictwa W. G.. Biegły ten w sporządzonym kosztorysie (831-844) wyliczył koszty naprawy przedmiotowych uszkodzeń na kwotę 20.289,87 zł. Tym samym rozmiar szkody został wykazany. W ocenie Sądu w przedmiotowej sprawie dostatecznie wykazany został również związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem szkodowym (realizacją inwestycji przez pozwanego), a szkodą (powstałymi uszkodzeniami w budynku powódki). Zauważyć przy tym należy, iż biegły z jednej strony wskazał w opinii uzupełniającej, że prawdopodobną przyczyną powstałych spękań budynku położonego przy ulicy (...) w W. było nieprzestrzeganie zaleceń projektanta oraz brak nadzoru nad powyższymi robotami (k. 637). Z drugiej zaś strony - w ustnej uzupełniającej opinii - po zapoznaniu się z dokumentacją zdjęciową złożoną przez pozwanego G. K.
(1)(k. 738-741v), biegły stanowczo stwierdził, że dokumentacja zdjęciowa załączona przeczy wykonywaniu robót budowlanych przy rozbiórce w sposób prawidłowy, zwracając szczególną uwagę, że budynek nie został prawidłowo zabezpieczony, co grodziło zawaleniem. Brak było wymaganych podpór oraz ścianki szczelinowej, która według projektu miała przejąć część obciążenia z budynku istniejącego. W tych warunkach - uwzględniając przy tym treść zeznań powódki oraz powołanych przez nią świadków - Sąd doszedł do przekonania, że związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem szkodowym, a zaistniałą szkodą został należycie wykazany. W ocenie Sądu okoliczności niniejszej sprawy dają więc podstawę do przypisania pozwanemu, jako inwestorowi, odpowiedzialności odszkodowawczej względem powódki. Zgodnie bowiem z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, do obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowy, z uwzględnieniem zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a w szczególności zapewnienie: 1) opracowania projektu budowlanego i stosownie do potrzeb, innych projektów, 2) objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy, 3) opracowania planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, 4) wykonania i odbioru robót budowlanych, 5) w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót budowlanych – przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych. W okolicznościach przedmiotowej sprawy pozwany nie dopełnił powyższych obowiązków, bowiem w toku budowy nie dochowano zasad bezpieczeństwa w sposób wręcz rażący, co rodziło realne zagrożenie życia i zdrowia. Oznacza to, że pozwany ponosi winę w rozumieniu art. 415 k.c. Zachowania, które prowadzą do powstania szkód w mieniu innych osób, o ile konkretny przepis prawa do takiego postępowania nie upoważnia, nie dają bowiem się pogodzić z kodeksową zasadą zakazującą czynienia szkód w cudzym mieniu (art. 415 k.c.), a ponadto pozostają w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (zasadami moralnymi i dobrymi obyczajami), a więc są bezprawne. W konsekwencji Sąd zasądził od pozwanego G. K.
(1)na rzecz powódki kwotę 89.547,00 zł (20.289,87 zł + 69.257,00 zł) oddalając powództwo skierowane względem G. K.
(1)w pozostałym zakresie. O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 kc. W zakresie kwoty 50.290,00 złotych Sąd przyjął, jako początek biegu odsetek ustawowych dzień 25 lipca 2017 roku, tj. dzień sporządzenia odpowiedzi na pozew przez pozwanego G. K.
(1). Należy przy tym zaznaczyć, iż w aktach sprawy brak było zpo z doręczenia pozwanym odpisu pozwu, natomiast w ocenie Sądu Okręgowego w dacie sporządzenia odpowiedzi na pozew pozwany G. K.
(1)nie tylko miał możliwość zapoznania się z treścią pozwu, ale mógł także podjąć decyzję o ewentualnym zaspokojeniu żądań powódki. Natomiast w zakresie rozszerzonego powództwa, tj. co do kwoty 39.257,00 złotych Sąd zasądził odsetki od dnia 09 listopada 2024 roku, tj. od dnia następnego po doręczeniu pełnomocnikowi pozwanego G. K.
(1)odpisu pisma pełnomocnika powódki datowanego na dzień 05 września 2024 roku (k. 792 i nast.), a zawierającego rozszerzenie powództwa. Jednocześnie Sąd oddalił żądanie odsetkowe w pozostałym zakresie. W zakresie żądań skierowanych przeciwko pozwanemu G. K.
(1), o kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 kpc ustalając, że powódka H. K. ponosi koszty postępowania w 44%, zaś pozwany G. K.
(1)w 56% z tym, że ich szczegółowe rozliczenie pozostawia Referendarzowi sądowemu. Sędzia del. Agnieszka Onichimowska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.