sygn. akt III AUa 348/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 maja 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodnicząca - sędzia Ursz
§ 1pkt 1 k.p.c.
poprzez dowolną i wybiórczą, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego zebranego w sprawie, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, polegającą na przyjęciu, że zawarte umowy zlecenia i umowa o współpracy nie odzwierciedlają rzeczywistości i potwierdzają to zeznania świadka J. P., K. G.
(1)i K. G.
(2), co w konsekwencji znalazło wyraz w wadliwym uzasadnieniu wyroku podczas, gdy: - zeznań świadka J. P. nie można uznać za wiarygodne, sam świadek bowiem przyznał, że może wypowiadać się tylko w swojej sprawie, nie widział umów o prace, ani umów o współpracy ubezpieczonego, a także jego stanowiskowej karty pracy; świadek nie posiadał żadnej wiedzy o ubezpieczonym (nie był jego przełożonym, nie pracował z nim) i w trakcie zeznań w dniu 5 lutego 2024 r. nie wypowiadał się wcale na temat ubezpieczonego R. R. - zatem jego zeznania nie miały żadnego związku z niniejszą sprawą; - zeznań świadka J. P. nie można uznać za wiarygodne, albowiem świadek zeznając przed ZUS nawet nie wiedział z kim zawarł umowy (z którą ze spółek), a w trakcie przesłuchania przed Sądem na rozprawie w dniu 11 stycznia 2024 r., w sprawie sygn. akt VIU 437/23 zeznał, że nie zawierał umowy o współpracy, mimo, że taka umowa była zawarta; świadek J. P. zatem nie tylko nie wiedział jakie umowy zawierali inni ubezpieczeni, ale nawet nie wiedział jakie on sam zawierał umowy ze spółkami z grupy (...); - świadek J. P. pozostawał na dzień rozwiązania umowy o pracę i nadal pozostaje w konflikcie z płatnikami, co powinno mieć wpływ na wiarygodność oceny jego zeznań; Sąd tymczasem pominął tę okoliczność; - Sąd przez analogię przyjął, że sytuacja dotycząca J. P. była identyczna w przypadku R. R., nie rozpoznając w istocie indywidualnej sprawy R. R., który był zatrudniony w innym okresie i na innym stanowisku; - niewiadomym jest z jakich rzekomo słów K. G.
(1)i J. P., oraz K. G.
(2)sąd pierwszej instancji wywiódł, że nieważne są umowa o współpracy i zlecenia; poza ogólnikowym wskazaniem, że zeznania tych świadków są wiarygodne - brak konkretnego wskazania jaka część zeznań potwierdza twierdzenia wynikające z zaskarżonego wyroku; z treści zeznań tych osób przytoczonych wybiórczo w uzasadnieniu faktycznym zaskarżonego wyroku nie wynika - aby warunkiem zawarcia przez te osoby umowy o pracę było zawarcie umowy zlecenia; świadkowie ci nie zeznali o tym w trakcie przesłuchania przed ZUS; - oparcie twierdzeń Sądu na zeznaniach J. P., K. G.
(1)oraz K. G.
(2), a także przeprowadzenie dowodu z akt osobowych J. M. w sprawie VIU 437/23, A. B.
(1)(...) 439/23, M. S. (...) 525/23, M. R. (...) 471/23, wykraczało poza zakres przedmiotowy niniejszych spraw, albowiem osoby te zeznawały w swoich sprawach niepowiązanych ze sprawą ubezpieczonego (co do przeprowadzenia dowodów z akt osobowych zostały złożone na rozprawie w dniu 18 czerwca 2024 r. zastrzeżenia do protokołu rozprawy); niedopuszczalne jest poprzez stosowanie analogii uznanie, że ich zeznania złożone przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych lub przed Sąd mają związek z niniejszą sprawą, skoro nie byli oni przełożonymi ubezpieczonego i ich praca nie była związana z jego pracę; ponadto Sąd naruszył zasadę bezpośredniości, bo nie przesłuchał K. G.
(2), tylko oparł się na jego zeznaniach złożonych przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych; - nieprawdą jest, że płatnicy nie kwestionowali zeznań J. P. - okoliczność ta jednoznacznie wynikała z mowy końcowej oraz z przesłuchania tego świadka; odnośnie zeznań świadków K. G.
(2)i K. G.
(1)oraz J. P. - były one kwestionowane w złożonych zastrzeżeniach do protokołu kontroli; - Sąd opierając się na wybiórczych danych z akt osobowych wymienionych wyżej osób oraz 3 dodatkowych zeznań osób przesłuchanych przed ZUS (ww. osób) uznał, że u odwołującej się występuje określona praktyka mająca na celu obejście przepisów ustawy systemowej; działanie takie należy uznać za sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, albowiem w grupie (...) w spornym okresie pracowało nawet do 300 pracowników; zatem wybiórcze dane Sądu nie mogą być uznane za reprezentatywne jako ustalona praktyka występująca u płatników; nie można na podstawie 2-3% danych ustalać istniejącą praktykę u danego podmiotu; ponadto należy wskazać na niekonsekwencję Sądu, albowiem o ile przeprowadził on dowód z akt osobowych J. M. i A. B.
(1)to nie przeprowadził dowodu z protokołu przesłuchania tych ubezpieczonych przed Sądem, z którego jednoznacznie wynika, iż zaprzeczyli oni praktyce wymuszania zawierania umów zleceń do umów o pracę; ponadto zeznali, że wykonywali inne czynności na podstawie umowy o pracę i na podstawie umów zleceń - co przeczy rzekomo istniejącej praktyce, którą ustalił w niniejszej sprawie sąd pierwszej instancji; 2) art. 233 § 1 w zw. z art.
§ 1pkt 1 k.p.c.
poprzez dowolną i wybiórczą, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego zebranego w sprawie, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, co skutkowało brakiem wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędnymi ustaleniami faktycznymi poprzez bezzasadne uznanie zeznań świadka A. G.
(1), R. M., L. M., A. P.
(2), A. G.
(2)i A. K. za niewiarygodne, co w konsekwencji znalazły wyraz w wadliwym uzasadnieniu wyroku podczas, gdy: - niedopuszczalne jest dyskredytowanie a priori zeznań świadka A. G.
(1)i reprezentantki strony A. K., tylko z samego faktu, że są oni współwłaścicielami spółek z grupy (...) Sąd zatem zdeprecjonował wartość ich zeznań z góry, co jest niedopuszczalne, ponieważ ich zeznania były zgodne z zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków; - niedopuszczalne jest dyskredytowanie a priori zeznań świadka R. M., A. G.
(2), A. P.
(2)i L. M. tylko z samego faktu, że są oni nadal zatrudnieni w grupie spółek (...); Sąd powinien dokonać wnikliwej analizy treści ich zeznań, zamiast odrzucając je z góry, ponieważ są oni nadal pracownikami spółek (...); - nie jest prawdą, że zeznania świadków L. M., A. G.
(2), A. P.
(2), R. M. i A. G.
(1)nie są wiarygodne, bo są ogólnikowe i wzajemnie sprzeczne; świadkowie ci znali ubezpieczonego i wskazywali jakie czynności wykonywał w ramach umowy o pracę i zleceń, w odróżnieniu od zeznań J. P., który nie znał ubezpieczonego i jego zeznania nie miały żadnego związku ze sprawą; - Sąd wdał się w ogromną sprzeczność uznając zeznania świadka J. P. za wiarygodne, mimo iż świadek zeznał, że nie znał umowy o prace, umowy o współpracy, ani zleceń, rachunków czy stanowiskowej karty pracy ubezpieczonego i nie uczestniczył przy ustalaniu zleceń ani wynagrodzeń do nich, a jednocześnie Sąd bezzasadnie uznał zeznania pozostałych świadków za niewiarygodne, bo właśnie nie uczestniczyli przy ustalaniu zleceń, ani wynagrodzeń do nich; powstaje pytanie dlaczego zeznania J. P., który nie uczestniczył w ustalaniu wynagrodzeń i zawieraniu umowy o współpracy i zleceń są wiarygodne, a zeznania pozostałych świadków nie są wiarygodne - jest to nierówne traktowanie zeznań świadków; 3) art. 233 § 1 w zw. z art.
§ 1pkt 1 k.p.c.
poprzez dowolną i wybiórczą, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego zebranego w sprawie, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, co skutkowało brakiem wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędnymi ustaleniami faktycznymi oraz pominięciem w zakresie wyrokowania dowodów z dokumentów przedłożonych przez odwołujących się (brak wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyn, dla których Sąd odmówił dowodom z dokumentów przedłożonych przez płatników wiarygodności i mocy dowodowej), co w konsekwencji znalazły wyraz w wadliwym uzasadnieniu wyroku tj.: - sąd pierwszej instancji nie odniósł się w zaskarżonym wyroku do kwestii wysokości i częstotliwości wypłaty wynagrodzenia ze zleceń; po pierwsze nie były one wypłacane regularnie co miesiąc, po drugie nie miały one stałej kwoty; zatem gdyby rzeczywiście istniała rzekoma ustalona praktyka podziału wynagrodzenia z umowy o pracę częściowo na umowę o pracę, a częściowo w ramach umowy zlecenia to logicznym jest, że wynagrodzenie z umowy zlecenia powinno być wypłacane co miesiąc w takiej samej wysokości; tymczasem za okres od stycznia 2017 r. do września 2021 r., a więc na okres 57 miesięcy wynagrodzenie z umów zleceń wypłacone było jedynie w 33 miesiącach w różnych kwotach; żaden pracownik nie zgodziłby się, aby przez 24 miesiące, czyli okres 2 lat było pominięte jego wynagrodzenie z umowy o pracę, skoro rzekomo zlecenie miało stanowić składową wynagrodzenia z umowy o pracę; - sąd pierwszej instancji dokonał wadliwych ustaleń w zakresie przedstawionych protokołów kontroli ZUS i zawnioskowanych akt kontroli, mimo iż wynikało z nich, że pomimo 11 kontroli przeprowadzonych w spółkach grupy (...), w tym u odwołujących się - przyjęty model zawierania umów o pracę, umów zleceń i umów współpracy nie był wcześniej przez ZUS kwestionowany; płatnicy działali zatem w zaufaniu do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że utrwalona u nich praktyka jest prawidłowa i byli przeświadczeni, że przyjęty model biznesowy nie jest traktowany przez ZUS jako obejście przepisów o zapłacie składek emerytalno-rentowych; tymczasem sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że umowy zlecenia nie były przedmiotem kontroli - mimo, iż były również kontrolowane; - nie odniesienie się przez Sąd w zaskarżonym wyroku do przedłożonej tabeli wyników finansowych spółek z grupy (...), w tym odwołujących się, sprawozdań finansowych spółek z grupy (...), w tym odwołujących się - podczas gdy z dokumentów tych wynika, iż zlecenia realizowane przez ubezpieczonego wynikały z potrzeb rynkowych (...) sp. z o.o. s.k.a. i nie były z góry zaplanowane, aby dochodziło do obejścia przepisów o zapłacie składek emerytalno-rentowych (im więcej zamówień od kontrahentów miało (...) sp. z o.o. s.k.a., tym więcej potrzebowało zleceniobiorców - decydował zatem o tym rynek, a nie ustalone założenia z góry o obejściu przepisów ustawy systemowej) i również przesłuchani w sprawie świadkowie potwierdzili tę okoliczność; - nie odniesienie się przez Sąd w zaskarżonym wyroku do pism Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 2014 r. załączonych do złożonych replik, z których wynika, iż ZUS anulował protokoły kontroli wskazujące, że miał zastosowanie art. 8 ust. 2a ustawy systemowej do przeprowadzonych kontroli w spółkach (...); w pismach tych ZUS jednoznacznie wskazał, że po analizie sprawy wycofuje się z tych twierdzeń, że art. 8 ust. 2a ustawy systemowej nie ma zastosowania w sprawie; - nie odniesienie się przez Sąd w zaskarżonym wyroku do protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i pisma ZUS stanowiącego odpowiedź na złożone zastrzeżenia do protokołu kontroli w niniejszej sprawie, z którego jednoznacznie wynika, iż ZUS uznał, że art. 8 ust. 2a ustawy systemowej nie ma zastosowania; ponadto w tej samej sprawie następnie ZUS wydając zaskarżoną decyzję dotyczącą ubezpieczonego w podstawach prawnych decyzji powołał się na art. 8 ust. 2a ustawy systemowej, co stanowi rażącą sprzeczność w działaniu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a czego sąd pierwszej instancji nie dostrzegł w ramach sądowej kontroli legalności decyzji ZUS; - nie odniesienie się w zaskarżonym wyroku przez Sąd do opinii prywatnych złożonych przez płatników, a mianowicie opinii prawnej dr S. D. i opinii prawnej prof. W. M., z których jednoznacznie wynika prawidłowość stanowiska płatników; 4) art. 233 § 1 w zw. z art.
§ 1pkt 1 k.p.c.
poprzez dowolną i wybiórczą, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego zebranego w sprawie, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, co skutkowało brakiem wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego i błędnymi ustaleniami faktycznymi oraz pominięciem w zakresie wyrokowania błędów wynikających z treści zaskarżonych decyzji, co w konsekwencji znalazło wyraz w wadliwym uzasadnieniu wyroku, to jest: - pominięcie faktu, że w zaskarżonych decyzjach były błędnie informacje o właścicielu gruntów przy ul. (...) w S., nie był nim bowiem A. G.
(4); - pominięcie zeznań świadków R. M. i A. G.
(1), z których wynika, że na ul. (...) w S. jest wiele spółkę, nie tylko spółki z grupy (...), a więc z przyczyn prawnych i organizacyjnych spółki mają siedzibę na tej samej ulicy, a nie dlatego żeby obchodzić przepisy ustawy systemowej; - pominięcie zeznań świadków, w tym R. M. z których wynika, że spółka (...) nie jest spółką dominującą, wbrew temu co twierdził ZUS w zaskarżonych decyzjach, a co również rzekomo miałoby świadczyć o zamiarze obejścia przepisów ustawy systemowej; - pominięcie zeznań świadków, w tym R. M., z których wynika, że spółki z grupy (...) nie tworzą grupy kapitałowej wbrew temu co twierdził ZUS w zaskarżonych decyzjach, a co również rzekomo miałoby świadczyć o zamiarze obejścia przepisów ustawy systemowej. W związku z powyższymi zarzutami obie apelujące spółki wniosły o: - zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie obu złożonych odwołań od obu zaskarżonych decyzji, - zasądzenie od organu rentowego na rzecz odwołujących się kosztów postępowania za pierwszą i drugą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego wedle norm prawem przewidzianych, powiększonych o uiszczone opłaty skarbowe od pełnomocnictw. W uzasadnieniach skarżący szczegółowo omówili podniesione zarzuty przywołując na poparcie swoich stanowisk orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych. W odpowiedź na obie złożone apelację Zakład Ubezpieczeń Społecznych wniósł o ich oddalenie i zasądzenie od płatników zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych wskazując, że wyrok Sądu Okręgowego jest prawidłowy, a wywody zawarte w apelacjach nie zasługują na uwzględnienie. Organ rentowy w pełni podzielił stanowisko sądu pierwszej instancji oraz argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia podnosząc, że argumenty zawarte w apelacjach stanowią jedynie polemikę z oceną materiału dowodowego dokonaną przez Sąd orzekający. W ocenie organu strona skarżąca nie wskazała żadnych nowych okoliczności mogących mieć wpływ na zmianę zapadłego w sprawie orzeczenia. Organ rentowy między innymi podniósł, że w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowody Sąd słusznie doszedł do wniosku, że odwołujący się płatnicy, działając w celu zminimalizowania obciążeń publicznoprawnych, zdecydowali się na stworzenie swego rodzaju systemu polegającego na tym, iż część należności pracowników (w tym ubezpieczonych) za wykonaną przez nich pracę na podstawie umów o pracę zawartych z jedną ze spółek grupy (...), była im wypłacana przez inną spółkę z tej grupy z tytułu zawartych z nimi umów o współpracy. Zdaniem organu rentowego, w niniejszej sprawie ewidentnie postępowanie dowodowe wykazało, że zawieranie umów o współpracy miało na celu umożliwienie niewypłacania pracownikom wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, a także upozorowania zbiegu tytułów ubezpieczenia. Spółka będąca zleceniodawcą wypłacała wynagrodzenia, stanowiące w istocie „różnicę” pomiędzy wynagrodzeniem zasadniczym, a wynagrodzeniem, które byłoby pracownikom należne w wypadku wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych. W ten sposób płatnik składek w nieuprawniony sposób zmniejszał koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Ponadto, w zasobach kadrowych obu spółek występują te same osoby, a miejscem wykonywania według umowy o pracę i umowy zlecenia jest ten sam obiekt. Celem całego postępowania nie było według organu wkraczanie w zakres wzajemnych relacji pomiędzy obiema spółkami. Jednakże działania tych spółek naruszają zasady współżycia społecznego, w tym zasadę równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, zasadę solidaryzmu ubezpieczeń społecznych oraz zasadę ochrony interesów i nie pokrzywdzenia ubezpieczonych. W toku kontroli organ wskazał na ścisły związek między spółkami polegający na powiązaniach organizacyjnych i posiadaniu w zasobach kadrowych tych samych osób o czym była mowa wyżej. Dodatkowo, należy zauważyć, że Spółki jako strony umowy co do zakresu prac i miejsca realizacji umowy nie sporządzały harmonogramów prac, a ustalenia były ustne. Tym samym, mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, oceniając umowy o współpracy pod kątem treści i celu, można by stwierdzić, że tych umów wykonywanych niemalże każdego miesiąca w ogóle nie było. Podsumowując organ rentowy stwierdził, że postępowanie dowodowe przeprowadzone w niniejszej sprawie zarówno w toku przed organem, jak i przed sądem orzekającym wykazało, iż praca świadczona przez ubezpieczonego na podstawie umowy o współpracy wykonywana była w rzeczywistości na rzecz (...) sp. z o.o. s.k.a. w S., tj. podmiotu, z którym ubezpieczonego łączyła umowa o pracę. Tym samym wynagrodzenie, które ubezpieczony otrzymywał od (...) sp. z o.o. s.k.a. było faktycznie dalszą częścią wynagrodzenia za pracę świadczoną przez niego na rzecz (...) sp. z o.o. s.k.a. w S.. Sąd Apelacyjny rozważył, co następuje: Obie apelacje płatników okazały się nieuzasadnione. Najpierw - z uwagi na obszerność złożonych apelacji, zarówno w części obejmującej zarzuty, jak i jej uzasadnienie - trzeba wyjaśnić, że Sąd jest obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Sąd odwoławczy nie ma natomiast obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska odnośnie wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2012 r., IV CSK 373/11, LEX nr 1169841 i wyrok tego Sądu z dnia 29 października 1998 r., II UKN 282/98, OSNP 1999/23/758). Z tego względu, Sąd Apelacyjny po ponownej analizie, ocenił sprawę pod kątem istotnych przesłanek prawa materialnego i odniósł się do zarzutów dotyczących istoty sprawy oraz nie uwzględnił okoliczności drugorzędnych. W odpowiedzi na apelację przypomnieć trzeba, że zasadnicza kwestia w sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy R. R. w okresie objętym zaskarżoną decyzją, w którym świadczył pracę na podstawie umowy o pracę na rzecz (...) sp. z o.o. s.k.a., łączyły także z (...) sp. z o.o. s.k.a. rzeczywista umowa o współpracy traktowana jako umowa zlecenia, przy uwzględnieniu treści art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 750 k.c. i w związku z art. 9 ust. 1 ustawy systemowej. Odnosząc się jednak w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 6 k.c. należy podkreślić, że Sąd Okręgowy prawidłowo wskazał, iż to odwołujący się mieli obowiązek procesowy przedstawienia dowodów, które uzasadniały zarzut wadliwości decyzji. W tym zakresie sąd odwoławczy podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 9 lipca 2020 r., III UK 339/19 (LEX nr 3029172) i przywołane przez sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Dlatego słusznie Sąd Okręgowy uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy to odwołujący się płatnicy składek, zaprzeczając twierdzeniom organu rentowego, powinni nie tylko podważyć trafność poczynionych ustaleń, ale również wskazać na okoliczności oraz fakty, znajdujące oparcie w miarodajnym materiale dowodowym, z których możliwe byłoby wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych ze stanowiskiem strony, zaprezentowanym w odwołaniu od decyzji. Dlatego skarżący nie mają racji twierdząc, że doszło do bezprawnego przerzucenia przez Sąd ciężaru dowodu na płatników. Organ rentowy w uzasadnieniach zaskarżonych decyzji szczegółowo wskazał na okoliczności, które w jego ocenie uzasadniały ich podjęcie, a zatem to odwołujący się winni byli udowodnić okoliczności wskazujące na to, że istniały podstawy do ustalenia, iż były usługi wykonywane przez ubezpieczonego na podstawie umowy o współpracy zawartej ze spółką (...) i finalnie była to praca wykonywana na rzecz tej spółki, a nie na rzecz spółki (...). Było to tym bardziej uzasadnione, że spółki funkcjonowały w powiązaniu gospodarczym, organizacyjnym i osobowym. Przedstawienie pełnej dokumentacji, wskazującej na realne wykonywanie i rozliczanie pracy na rzecz spółki (...) usunęło by wątpliwości prawne i wykluczyło ocenę, że zawarcie dwóch odrębnych umów przez odrębne osoby prawne zostało dokonane w celu obejścia m. in. przepisów ustawy systemowej. Taka sytuacja jednak nie miała miejsca, zaś płatnicy zasadniczo ograniczyli się do kontestowania decyzji i rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego, przez podjęcie polemiki z oceną dowodów osobowych i wynikającymi z tej oceny ustaleniami sądu pierwszej instancji. Mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Apelacyjny wpierw rozpoznał zarzuty naruszenia prawa procesowego dotyczące oceny materiału dowodowego poprzez naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art.
§ 1pkt 1 k.p.c.
Ponieważ to prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie jest podstawą jej prawidłowej oceny prawnej. Odpowiadając na te zarzuty Sąd Apelacyjny uznał, że sąd pierwszej instancji wydając zaskarżony wyrok, wyjaśnił wszystkie istotne okoliczności sprawy, przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe oraz dokonał prawidłowych ustaleń, w granicach zasad logiki formalnej i doświadczenia życiowego, zgodnie ze swobodną oceną dowodów, a następnie wydał trafny, odpowiadający prawu wyrok. Przy czym, sąd odwoławczy miał na uwadze, że w orzecznictwie jednolicie wskazuje się, iż powołanie się na podstawę naruszenia w postaci art.
§ 1k.p.c.
jest usprawiedliwione tylko wówczas, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 27 marca 2008 r., III CSK 315/07, LEX nr 390105; 21 lutego 2008 r., III C