w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c., art. 353 1 k.c., art. 385 2 k.c., art. 358 § 1 i 2 k.c., art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego, art. 496 k.c. w związku z art. 497 k.c., art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w szczegółowy sposób opisanych na str. 2-6 (k. 314v-316v). W oparciu o powyższe zarzuty strona apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części tj. pkt I, II, III, V poprzez oddalenie powództwa w całości w zakresie obejmującym żądanie zapłaty i ustalenia oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Ewentualnie na wypadek uwzględnienia zarzutu zatrzymania, na zasadzie przepisu art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 368 § 1 pkt 5 k.p.c. o zmianę wyroku poprzez dodanie pkt VI o następującej treści: „Zapłata, o której mowa w pkt II i III tego wyroku następuje z zastrzeżeniem, że pozwanemu (...) Bank (...) z siedzibą w E. prowadzącemu działalność w Polsce poprzez (...) Bank (...) S.A. Oddział w Polsce przysługuje uprawnienie do zatrzymania zasądzonych rzecz powodów kwot do czasu, aż strona powodowa zaoferuje pozwanemu zwrot otrzymanego na podstawie umowy nr (...) świadczenia w kwocie 170.000 PLN albo zabezpieczy roszczenie o zwrot tej kwoty” oraz w pkt II i III, oddalenie odsetek za opóźnienie w całości; ewentualnie, w przypadku uwzględnienia zarzutu, o którym mowa w pkt 2g (k. 316v), na podstawie przepisu art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z przepisem art. 368 § 1 pkt 5 k.p.c. o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt II poprzez oddalenie ustawowych odsetek za opóźnienie od zasądzonych kwot od dnia 15 października 2021 roku do dnia 6 października 2023 roku oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanego oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja strony pozwanej okazała się bezzasadna. Przechodząc do oceny zasadności zarzutów apelacji strony pozwanej na wstępie wskazać należy, iż Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy i wszechstronny ocenił materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, a następnie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny w pełni podzielił i uznał za własne (art. 387 § 2 1 ust.1 k.p.c.). Tak poczynione ustalenia nie wymagały uzupełnienia na etapie postępowania odwoławczego. Orzekając w sprawie Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że obecnie Sąd Odwoławczy nie ogranicza się do kontroli Sądu I instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w I instancji. W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed Sądem I instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że Sąd II instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia Sądu I instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których Sąd Odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07). Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego – które to naruszenia prawa materialnego Sąd Odwoławczy zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu. W ocenie Sądu Apelacyjnego niezasadny okazał się zarzut naruszenia przepisu art. 228 § 2 k.p.c. Istota sporu sprowadzała się do oceny niedozwolonego charakteru postanowień zawartych w umowie stron, a następnie dokonania oceny skutków uznania postanowienia umownego za abuzywne dla ważności umowy kredytu. Pominięcie badania przez Sąd Okręgowy faktów znanych z urzędu (w ocenie apelującego) dotyczących kwestii uwolnienia kursu waluty CHF pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia. O ewentualnej istotności można byłoby mówić na przykład w takiej sytuacji, w której strony powołałyby się na klauzulę rebus sic stantibus. W rozpoznawanej sprawie nie miało to jednak miejsca. Strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała także szereg zarzutów dotyczących naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., których treść wskazuje, iż zmierzały one jedynie pozornie do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła bowiem do jednoznacznego wniosku, że choć strona apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania oraz błędne, niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy ustalenia faktyczne, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialno-prawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji. Zdaniem Sądu Odwoławczego już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. W tym miejscu podkreślenia wymagało, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji strony pozwanej pozostawał związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego. Związanie to oznacza, że Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było przy tym podstaw uwzględnienia sformułowanego zarzutu dotyczącego dokonania przez Sąd I instancji wadliwej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie z naruszeniem dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przeprowadził bowiem właściwą ocenę dowodów oraz wysnuł na ich podstawie prawidłowe wnioski, sprowadzające się do uznania, że: kredyt został zaoferowany powodom na wzorcu umowy obowiązującym u strony pozwanej, a powodowie jako konsumenci w istocie nie mieli żadnego wpływu na treść spornej umowy kredytu, w szczególności nie mieli możliwości indywidualnego negocjowania jej warunków. Ponadto na skutek zaniechania przez pozwany Bank prawidłowej realizacji obowiązków informacyjnych związanych z zawarciem owej umowy, pozostawała ona w zakresie dotyczącym kwestii indeksacji, jej mechanizmów i wpływu na wysokość zadłużenia, niezrozumiała dla powodów, którzy nie zdawali sobie faktycznie sprawy z ryzyka kursowego jakie przyjmowali na siebie w związku z jej zawarciem. Umowa kredytu denominowanego do CHF przedstawiona została jako korzystna i bezpieczna. Strona apelująca nie wykazała przy tym, aby ocena zgromadzonego materiału dowodowego przez Sąd I Instancji uchybiała regułom logiki, wiedzy, czy też zasadom doświadczenia życiowego. Konstatując stwierdzić należy, iż jak to już powyżej wskazano, ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji pozostawały prawidłowe i wszechstronne, wobec czego zostały zaaprobowane i podzielone przez Sąd Apelacyjny, który uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia. Przechodząc do analizy zarzutów prawa materialnego, należy dokonać oceny zawartego w umowie mechanizmu przeliczeniowego dotyczącego zarówno wypłaty kredytu jak i jego spłaty, które Sąd I instancji prawidłowo uznał za abuzywne w rozumieniu art.
Podkreślić przy tym należy, co zdaje się pomijać strona apelująca, że aktualnie w judykaturze przesądzone zostało, iż oceny abuzywności dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy oraz, że z przepisów dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków konsumenckich interpretowanych z uwzględnieniem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że okoliczności zaistniałe po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia ( tak też SN w uchwale składu 7 sędziów z 20.06.2018 r., III CZP 29/17). Podkreślić również należy, że prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art.
uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W związku z powyższym nieistotny był sposób ustalania przez bank kursu w tabelach i czy sposób ten opierał się na obiektywnych, rynkowych wskaźnikach. Abuzywność spornych zapisów umowy łączącej strony przejawiała się w tym, że klauzule przeliczeniowe nie odwoływały się do obiektywnych wskaźników (które winny być w umowie jasno wskazane) pozwalając wyłącznie Bankowi na określenie wskaźnika wedle wyłącznie swej woli (własnych tabel), co skutkowało tym, że bank mógł jednostronnie i arbitralnie modyfikować wskaźnik stanowiący podstawę zobowiązania powodów. Materiał sprawy dawał podstawy do przyjęcia, że przedmiotowe klauzule nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym zakresie trafnie uznał Sąd Okręgowy, iż owe zapisy umowne nie odsyłają do żadnych weryfikowalnych reguł i parametrów ustalania kursów walut przez pozwany Bank. Tym samym przewidziane w tych zapisach umowy, kursy obowiązujące w pozwanym Banku nie sposób uznać za obiektywne, sprawdzalne, niezależne od strony pozwanej, jasne, zrozumiałe i sformułowane w sposób jednoznaczny. Wskazać bowiem trzeba, iż podane w umowie kredytu parametry, od których strona pozwana uzależniała wysokość kursu kupna/sprzedaży walut są tak ogólnikowe i niejednoznaczne, że żaden konsument nawet najlepiej wykształcony nie jest w stanie ich zweryfikować. W konsekwencji trafna była konstatacja Sądu I instancji, iż powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było jego zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art.
Sąd Apelacyjny podziela przy tym w całości i przyjmuje za własne stanowisko Sądu I instancji o braku prawidłowego zrealizowania przez stroną pozwaną obowiązku informacyjnego wobec powodów, co z tej przyczyny nie wymaga jego powtarzania. Jednocześnie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentami treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art.
Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych nie wskazuje okoliczność rezygnacji z zawarcia umowy kredytu złotówkowego, złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty CHF, czy też podpisanie przez powodów oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą temu, że w chwili zawierania umowy kredytowej powodowie zostali poinformowani przez bank na czym polega stosowany przez bank mechanizm waloryzacyjny i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości otrzymanego kapitału, wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego. W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), aby takowe uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu waloryzacyjnego pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno bowiem zakładać, iż strona która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres 30 lat, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów. Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane przez powodów sporne postanowienia dotyczące mechanizmu waloryzacyjnego zawarte w § 2 pkt 12 , § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 pkt 1 i 2, jak również w § 13 ust. 7 Regulaminu kredytującego Banku, stanowiącego załącznik do przedmiotowej umowy i stanowiącego w zakresie w niej nieuregulowanym jej część, są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powodów, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcy. Powodowie już w chwili zawierania umowy powinni być należycie poinformowani o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie mieli wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę byli świadomi ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powodów, było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodom przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut, w sytuacji gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powodów miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu jak i jego spłaty). Pozbawiało to powodów jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń apelującego Banku. Jeszcze raz przypomnieć należy, że niezgodność z dobrymi obyczajami – jak wyżej już wskazano – wiązała się z nieuregulowaniem w sposób konkretny, transparentny i przejrzysty działania mechanizmu waloryzacyjnego. W umowie niewątpliwie brak odniesienia w tym zakresie. Podkreślić należy, że na etapie wypłacania kredytu powodowie nie mieli możliwości wskazania konkretnej daty i kursu, wedle którego miałaby nastąpić wypłata kredytu. Znacząca nierównowaga nie musi przy tym dotyczyć różnic – w ujęciu ekonomicznym – wzajemnych świadczeń stron umowy, lecz może wynikać z samego faktu poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta, co w niniejszej sprawie miało miejsce, biorąc pod uwagę to, że tylko bank znał kryteria wpływające na treść świadczenia konsumentów, a konsumenci zostali pozbawieni prawa do weryfikacji wysokości kursu waluty, a w konsekwencji i wynagrodzenia Banku, które mieli płacić w zamian za oddaną im do dyspozycji kwotę środków pieniężnych. Takie postanowienia umowne wypełniają przesłankę, o której mowa w art. 385 3 pkt 20 k.c. W świetle zarzutów apelacyjnych, mających na celu wykazanie, że pozwany bank ustalał tabele kursowe w oparciu o obiektywne, niezależne od banku kryteria, podkreślić ponownie trzeba, iż relewantnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art.
385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W wyroku w sprawie C-186/16, również TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany czy też późniejsze zawarcie aneksu. Niewątpliwie abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niezwiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art.
nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to zdaniem Sądu Apelacyjnego trafnie uznał Sąd I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy indeksowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu. Skoro zmiana ta, jak powyżej wskazano, dotyczy głównych świadczeń stron (salda kredytu i wysokości rat), to nie da się – wbrew odmiennemu stanowisku apelującej – wyeliminowanych postanowień niczym zastąpić, by w ten sposób umowę utrzymać. Strony, na zasadzie swobody umów (art. 353 1 k.c.) zawarły umowę danej treści i nie jest dopuszczalne ingerowanie przez Sąd w treść tej umowy poprzez zastępowanie jednych postanowień (abuzywnych) innymi postanowieniami (zgodnymi z prawem). Obowiązkiem Sądu jest bowiem, zaniechanie stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, gdyż eliminowałoby to skutek zniechęcający do stosowania klauzuli, chyba że konsument się temu sprzeciwi ( tak TSUE m.in. w wyrokach: z 3 marca 2020 r., C-125/18, w sprawie O. A. del O., pkt 58-60, z 9 lipca 2020 r., C-698/18 i C-699/18, (...) Bank SA, pkt 53). Powodowie konsekwentnie domagali się uznania kwestionowanych klauzul za abuzywne i ustalenia nieważności spornej umowy z tej przyczyny. W świetle takiego stanowiska powodów (konsumentów) obowiązkiem Sądu Okręgowego było dokonanie kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności. Sąd ten nie mógł podejmować zatem działań, które miałyby polegać na dokonaniu wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru ( tak TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 r., C-212/20). Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. ( sygn. akt V CSKP 49/21), wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28.09.2021 r., I CSKP 74/21). Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem ( wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie I., X. (...) N. przeciwko (...) ). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...) , podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ( zob. podobnie postanowienie z 4.02.2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo - motyw 71). Podsumowując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W tym miejscu wskazać trzeba, że Dyrektywa 93/13, uznawana jest za fundamentalny akt prawa unijnego w dziedzinie ochrony konsumentów, wiąże ona państwa członkowskie i wyznacza cel, jaki państwa członkowskie mają osiągnąć, polegający na eliminacji stosowania nieuczciwych postanowień przez przedsiębiorców w umowach z konsumentami oraz przywrócenie równowagi między stronami poprzez usunięcie nieuczciwego postanowienia z umowy. W świetle powyższych rozważań niedopuszczalne było zatem zastąpienie wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, którego brak. Wobec tego sporna umowa kredytu, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, nie zawiera postanowień przedmiotowo istotnych w postaci chociażby oprocentowania, a także pozostaje niezgodna z wolą stron, wobec czego nie może pozostawać w obrocie prawnym. W świetle okoliczności sprawy i treści zakwestionowanej umowy spór w istocie nie dotyczy samej dopuszczalności konstrukcji kredytu złotowego z klauzulą waloryzacyjną do waluty obcej, ani – co do zasady – możliwości posłużenia się mechanizmem indeksacji w obrocie bankowym, lecz sposobu, w jaki mechanizm ten został w niniejszej umowie ukształtowany. Zgodnie z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego istotne postanowienia umowy kredytu obejmują m.in. określenie kwoty i waluty kredytu, zasad i terminu spłaty, wysokości oprocentowania oraz innych kosztów. W judykaturze utrwalony jest pogląd, że w przypadku kredytów złotowych waloryzowanych do waluty obcej klauzula waloryzacyjna jako taka nie jest wykluczona przez art. 69 Prawa bankowego; przeciwnie – mieści się w granicach swobody kontraktowej, o ile prawa i obowiązki stron, w szczególności sposób przeliczeń wpływających na rozmiar świadczenia kredytobiorcy, zostaną ukształtowane w sposób przejrzysty i weryfikowalny, pozwalający na oznaczenie świadczeń już w chwili zawarcia umowy według obiektywnych kryteriów ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z dnia 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, oraz z dnia 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Innymi słowy, o zgodności z art. 69 Prawa bankowego nie rozstrzyga sam wybór formuły indeksacyjnej, lecz to, czy „zasady i terminy spłaty” oraz czynniki determinujące wysokość świadczeń zostały opisane tak, by konsument mógł zawczasu – bez arbitralnej ingerencji kontrahenta – odtworzyć ich treść. Na tle niniejszej umowy przesądzające jest, że jej postanowienia odsyłające do „Bankowej Tabeli kursów” nie zawierają żadnych obiektywnych, sprawdzalnych i możliwych do poddania kontroli kryteriów kształtowania kursów kupna i sprzedaży waluty, według których dokonywano przeliczenia zarówno wypłaty kredytu, jak i poszczególnych rat. W rezultacie elementy determinujące rozmiar świadczenia kredytobiorców zostały pozostawione swobodnemu uznaniu banku. Taki sposób ukształtowania mechanizmu waloryzacyjnego pozostaje w kolizji z art. 69 ust. 2 Prawa bankowego w tej części, w jakiej wymaga on określenia „zasad i terminu spłaty” – skoro zasady te obejmują również metodę przeliczeń wpływających bezpośrednio na wysokość rat i salda zadłużenia, to muszą być one sformułowane w umowie w sposób przejrzysty i pozwalający na ich weryfikację bez potrzeby odwoływania się do decyzji jednej strony, podejmowanych ex post. W świetle cytowanego wyżej orzecznictwa chybione są zarzuty apelacji odnoszące się do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny, iż klauzule określające mechanizm waloryzacji zawarte w umowie, spełniają przesłanki do uznana ich za nieobowiązujące na podstawie art.
k.c., a po ich wyeliminowaniu, w prawie krajowym brak jest przepisów pozwalających na ich zastąpienie, co skutkuje uznaniem, że przedmiotowa umowa w kształcie zamierzonym przez strony nie może, po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych, obowiązywać i tym samym pozostawać w obrocie prawnym. Z tych wszystkich względów prawidłowo więc Sąd Okręgowy ustalił nieważność umowy, a w konsekwencji nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy o kredyt hipoteczny nr (...). Sąd Apelacyjny podziela przy tym rozważania prawne Sądu I instancji wyrażone w tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co z tej przyczyny nie wymaga szerszego powtarzania. Niewątpliwie nieważność umowy, skutkująca nieistnieniem wynikającego z niej stosunku prawnego, powoduje konieczność rozliczenia stron. Rozliczenie to odbywa się na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.