← Polska

IV Ka 625/25

Sygn. akt IV Ka 625/25 UZASADNIENIE Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis). Apelacje prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego są tożsame i zostaną omówione łącznie. Zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych podniesione przez obu apelantów są częściowo zasadne – w zakresie, w jakim dotyczą faktu, że oskarżony uderzył pokrzywdzonego w dłoń czym wyczerpał znamiona przestępstwa, tyle że wyczerpującego nie dyspozycję art. 157 § 1 kk, ale dyspozycję art. 217 § 1 kk (będzie to dalej omawiane). Skarżący mają jednak rację, że w ustalonym stanie faktycznym uniewinnienie oskarżonego nie było słuszne, a jego zachowanie nie było indyferentne w światle norm prawa karnego materialnego. Natomiast podnoszone w apelacji pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego zarzuty błędnej oceny dowodów, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy w pozostałym zakresie ( poza przyjęciem, że oskarżony nie wyczerpał żadnej normy prawa karnego mieszczącej się w granicach skargi prokuratorskiej) prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk. Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne. W szczególności prawidłowa jest ocena materiału dowodowego i ustalenia, że doszło do co najmniej dwóch różnych uderzeń – oskarżony uderzył pokrzywdzonego swoją ręką w dłoń pokrzywdzonego, a pokrzywdzony uderzył go tą samą ręką w twarz. O tym, że pokrzywdzony uderzył w twarz oskarżonego świadczą jego słowa wypowiedziane bezpośrednio po zdarzeniu wobec interweniujących policjantów, oraz to, że udał się do szpitala, gdzie stwierdzono u niego nie tylko zadrapania twarzy ( okoliczności powstania tych zadrapań pełnomocnik kwestionuje), ale też widoczne stłuczenie twarzy ( dokumentacja medyczna dotycząca oskarżonego k. 151). Natomiast to, że oskarżony uderzył pokrzywdzonego w dłoń wynika nie tylko z zeznań pokrzywdzonego i jego żony oraz córki, ale również z ich deklaracji składanych na gorąco policjantom oraz z dokumentacji medycznej dotyczącej pokrzywdzonego powstałej bezpośrednio po zdarzeniu ( k. 4-6) i z opinii biegłych. Na dynamiczny charakter zajścia i wzajemną szarpaninę wskazują również oględziny nagrań wykonanych na telefony komórkowe przez obie strony zajścia, aczkolwiek z uwagi właśnie na dynamikę sytuacji i urywany charakter nagrań akurat żadnego z tych dwóch ciosów nie udało się dokładnie zarejestrować. Ważne jest również, że oskarżony nie działał w stanie obrony koniecznej. Oglądając nagrania na rozprawie sam przyznał, że wskazują one na to, że to on był stroną atakującą i inicjującą zajście ( k. 116-118). Cios, o który chodzi w akcie oskarżenia, nie został zadany przez oskarżonego w obronie, tylko właśnie w ataku – chciał uderzyć pięścią żonę pokrzywdzonego, a pokrzywdzony w geście obronnym wyciągnął swoją dłoń przechwytując ten cios. Oskarżony zadając pokrzywdzonemu oraz jego żonie i córce ciosy ewidentnie działał w zamiarze bezpośrednim co najmniej naruszania ich nietykalności. Mimo to w sprawie rzeczywiście zachodziły nieusunięte wątpliwości co do tego, w którym momencie doszło do uszkodzenia ciała pokrzywdzonego, tj. zerwania prostownika palca 4 ręki prawej, co wynika z opinii biegłych z (...) w Ł. ( k. 143-146). Ten uraz mógł powstać w momencie, w którym oskarżony uderzył pokrzywdzonego w dłoń ( taka jest teza zawarta w akcie oskarżenia i tak twierdzą apelanci), ale równie dobrze w momencie, w którym to pokrzywdzony zadał oskarżonemu cios swoją pięścią w jego twarz – obie wersje są równie prawdopodobne. Zatem Sąd Rejonowy zasadnie nie przypisał tego skutku oskarżonemu prawidłowo stosując zasadę in dubio pro reo z art. 5 § 2 kpk, a zarzuty apelantów są tu gołosłowne ( ponieważ jest to wzorcowo wyjaśnione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie będzie tu powielane). Oczywiste jest, że w takiej sytuacji ( tj. przy wynikającym z zastosowania art. 5 § 2 kpk słusznym ustaleniu, że do zerwania prostownika palca 4 ręku prawej pokrzywdzonego doszło w wyniku uderzenia przez pokrzywdzonego pięścią w twarz oskarżonego) oskarżonemu nie można przypisać tego skutku – wszak prowadziłoby to do absurdalnego wniosku, że sam podstawił pokrzywdzonemu swoją twarz pod jego pieść aby ten na jego szczęce połamał sobie palce. Takie absurdalne sytuacje można zobaczyć w filmach akcji klasy B, ale nawet pomijając ten argument, ani nagrania ze zdarzenia dokonane przez obie strony konfliktu, ani żadne z osobowych źródeł dowodowych nie wskazują na to, aby oskarżony celowo podstawiał się pod ciosy, a wręcz przeciwnie. Jednak – przy tych prawidłowych ustaleniach Sądu Rejonowego – nie oznacza to, że oskarżony nie wyczerpał znamion żadnego przestępstwa. Przecież uderzył pokrzywdzonego w rękę i jak wyżej uzasadniono działanie to nie było aktem obrony koniecznej, tylko przejawem agresywnego ataku ze strony oskarżonego. Oskarżony wyczerpał tym zachowaniem ( po wyeliminowaniu skutku w postaci obrażeń ciała) dyspozycję art. 217 § 1 kk. Przypisanie oskarżonemu czynu kwalifikowanego z art. 217 § 1 kk w miejsce czynu kwalifikowanego z art. 157 § 1 kk nie wykracza w tym przypadku poza granice aktu oskarżenia, o czym poniżej. Przypomnieć należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że nie stanowi wyjścia poza granice oskarżenia i naruszenia tym samym zasady skargowości dokonanie odmiennych niż przyjęte w zarzucie ustaleń faktycznych co do tego samego zdarzenia, np. w zakresie daty czy okresu popełnienia przestępstwa, miejsca jego popełnienia, ilości i wartości przedmiotu przestępstwa, zachowania poszczególnych sprawców czy tożsamości osoby pokrzywdzonej przestępstwem przeciwko mieniu (zob. np. wyrok SN z dnia 4 stycznia 2006 r., IV KK 376/05, R-OSNKW 2006, poz. 35). Podnosi się także, że sąd nie jest związany opisem czynu zarzucanego, a po wyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności może i powinien nadać mu w wyroku dokładne określenie (art. 413 § 2 pkt 1 kpk), które może odbiegać od opisu czynu przyjętego w akcie oskarżenia. Zmiana kwalifikacji prawnej dopuszczalna jest także w granicach oskarżenia i nie decyduje o tym zbieżność opisu czynu ze wszystkimi czynnościami sprawczymi mogącymi wchodzić w zakres danego zdarzenia . Tak więc ramy zakreślone w zarzucie (także w uzasadnieniu) aktu oskarżenia wyznaczają zakres tożsamości „zdarzenia historycznego”, które w zależności od konkretnej sytuacji faktycznej może być podciągnięte pod właściwy przepis prawa karnego materialnego ( zob. postanowienie SN z dnia 19 października 2006 r., II KK 246/06). O tym, czy sąd „utrzymał się” w wyroku skazującym w granicach skargi decyduje zatem ostatecznie tożsamość zdarzenia historycznego zarzucanego w skardze i przypisanego w wyroku. Zakres znaczeniowy terminu „zdarzenie historyczne” jest przy tym stosunkowo szeroki i obejmuje opisane w skardze zdarzenie faktyczne, w którego przebiegu oskarżyciel dopatruje się przestępstwa. Zdarzenie historyczne to pojęcie o szerszym znaczeniu aniżeli pojęcie „czynu” oskarżonego, polegającego na jego konkretnym działaniu lub zaniechaniu. Sąd zatem może inaczej pod względem faktycznym w porównaniu z twierdzeniami oskarżyciela, w szczególności zawartymi w akcie oskarżenia, dokonać ustaleń w sprawie, nadać inną, łagodniejszą lub surowszą kwalifikację prawną stosowną do ustalonego stanu faktycznego, który może być niezgodny z twierdzeniami oskarżyciela. Identyczność czynu jest wyłączona, jeśli w porównywalnych jego określeniach zachodzą tak istotne różnice, że według rozsądnej życiowej oceny nie można ich uznać za określenia tego samego zdarzenia faktycznego ( zob. postanowienie SN z dnia 29 kwietnia 2010 r., III KK 368/09, tak również M. Cieślak: Polska procedura karna, Warszawa 1971, s. 280). Pomocniczo można w zakresie badania granic aktu oskarżenia stosować również tzw. test powtórnego oskarżenia, sprowadzający się do odpowiedzi na pytanie, czy w przypadku uznania, że czyn przypisany wychodziłby poza granice skargi uprawnionego oskarżyciela, możliwe będzie ponowne oskarżenie tej samej osoby o ten „nowy” czyn. Tożsamość czynu zarzucanego i przypisanego badana być powinna indywidualnie, w odniesieniu do konkretnych ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie, z odwołaniem do pojęcia zdarzenia historycznego i jego granic oraz do rozsądnej życiowej oceny, nie tylko przy tym Sądu i stron czy uczestników postępowania, ale i hipotetycznego postronnego obserwatora procesu ( tak w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego - Izba Karna z 2011-03-02, III KK 366/10, opubl: Krakowskie Zeszyty Sądowe rok 2011, Nr 9, poz. 30). Przechodząc na grunt omawianej sprawy – przecież zdarzeniem historycznym, o które chodzi w akcie oskarżenia, jest mające miejsce w dniu 23 lutego 2024 roku w W. uderzenie przez oskarżonego pokrzywdzonego w rękę – to o to chodzi w tej sprawie. Skutek tego uderzenia wpływa na kwalifikacje, a nie na tożsamość czynu. W zależności od okoliczności taki czyn mógłby być kwalifikowany z art. 156 kk ( np. gdyby pokrzywdzony utracił dłoń), z art. 157 § 1 kk (skutki powyżej 7 dni), z art. 157 § 2 kk ( np. gdyby Sąd ustalił, że naruszenie czynności ciała trwało krócej niż 7 dni) albo z art. 217 § 1 kk ( gdyby poza naruszeniem nietykalności do żadnego urazu nie doszło). W każdej z tych sytuacji tożsamość czynu byłaby jednak zachowana. ` Niniejsze postepowanie toczyło się z urzędu o czyn z art. 157 § 1 kk, a dopiero w jego trakcie okazało się, że czyn ten powinien być potraktowany jako przestępstwo z oskarżenia prywatnego kwalifikowane z art. 217 § 1 kk. Dlatego w takiej sytuacji Sąd Rejonowy powinien uprzedzić w trybie art. 399 § 1 kpk strony o możliwości zmiany kwalifikacji na art. 217 § 1 kpk, a następnie odebrać od prokuratora oświadczenie, czy obejmuje tak zakwalifikowany czyn ściganiem z urzędu w trybie art. 60 § 1 kpk, a gdyby prokurator odmówił, zwrócić się do pokrzywdzonego w trybie art. 60 § 4 kpk czy pootrzymuje oskarżenie jako prywatne. Dopiero gdyby nikt nie był zainteresowany ściganiem tego czynu, postępowanie należałoby umorzyć z powodu braku skargi uprawnionego oskarżyciela. Sąd Rejonowy nie czyniąc powyższego naruszył prawo procesowe w stopniu mającym wpływ na treść wyroku, albowiem w tym stanie rzeczy uniewinnienie oskarżonego jawi się jako oczywiście niesłuszne. Na rozprawie apelacyjnej Sad Okręgowy uprzedził w trybie art. 399 § 1 kpk strony o możliwości zmiany kwalifikacji na art. 217 § 1 kpk, a następnie odebrał od prokuratora oświadczenie, że obejmuje on tak zakwalifikowany czyn ściganiem z urzędu w trybie art. 60 § 1 kpk. Zgodnie z regułą ne peius z art. 454 § kpk Sąd odwoławczy nie może skazać oskarżonego, który został uniewinniony w pierwszej instancji. Dlatego, gdyby Sąd Okręgowy uznał, że należy skazać oskarżonego, musiałby zaskarżony wyrok uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Jednak reguła ne peius nie dotyczy zmiany wyroku uniewinniającego na wyrok warunkowo umarzający postępowanie. Ponieważ Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że wystarczającą reakcja na czyn oskarżonego będzie warunkowe umorzenie postępowania ( o czym za chwilę), nie uchylał zaskarżonego wyroku, tylko wydał orzeczenie reformatoryjne. Oskarżony nie był karany ( k. 45), a społeczna szkodliwość jego czynu i stopień jego winy nie były znaczne. Przypisano mu naruszenie nietykalności polegające na uderzeniu w rękę pokrzywdzonego, a więc nie w newralgiczną część ciała, a sam otrzymał cios pięścią w twarz. Co prawda był inicjatorem zajścia i okazywał agresję, ale druga strona konfliktu nie była bierna, pokrzywdzony oraz jego żona i córka popychali go i szarpali ( pokrzywdzony uderzył go w twarz). Oskarżony działał więc sam przeciwko trójce przeciwników. Wywołał marginalny skutek, a więc niewielką szkodę ( naruszenie nietykalności), a sam doznał stłuczenia i zadrapań twarzy. Dlatego w miejsce czynu zarzuconego w akcie oskarżenia Sąd Okręgowy uznał oskarżonego D. J. za winnego tego, że w dniu 23 lutego 2024 roku w miejscowości W. dokonał naruszenia nietykalności M. M. w ten sposób, że uderzył swoją ręką w rękę pokrzywdzonego, czym wyczerpał dyspozycję art. 217 § 1 kk i na podstawie art. 66 § 1 kk i art. 67 § 1 kk warunkowo umorzył postępowanie karne o ten czyn na okres próby 1 ( jednego) roku. Na podstawie art. 67 § 3 kk Sąd Okręgowy orzekł wobec oskarżonego D. J. obowiązek zapłaty na rzecz pokrzywdzonego M. M. tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę kwoty 1000 ( jednego tysiąca) złotych w terminie 3 ( trzech ) miesięcy. Zgodnie z art. 634 kpk w zw. z art. 629 kpk w zw. z art. 627 kpk oskarżony musi ponieść koszty procesu w postaci wydatków oskarżyciela posiłkowego związanych z ustanowieniem pełnomocnika. Dlatego Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego 3000 zł tytułem zwrotu wydatków związanych z udziałem pełnomocnika z wyboru w dochodzeniu i w postępowaniu przed Sądem Rejonowym oraz 840 zł tytułem zwrotu wydatków związanych z udziałem pełnomocnika z wyboru w postępowaniu odwoławczym. Wynagrodzenie obliczono według stawek w oparciu o treść § 11 ust. 1 pkt i § 11 ust 2 pkt 3 oraz pkt 4 i § 17 pkt 1 i § 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800). Co do wynagrodzenia za udział pełnomocnika w postępowaniu odwoławczym wystarczające jest zasądzenie stawki minimalnej ( 840 zł), nakład pracy pełnomocnika na tym etapie nie uzasadnia jej podwyższenia. Jednak co do wynagrodzenia pełnomocnika za udział w dochodzeniu i w postępowaniu przed Sądem Rejonowym zachodziły okoliczności uzasadniające podwyższenie tej stawki określone w § 15 ust. 3 w/w rozporządzenia. Pełnomocnik złożył za ten etap procesu zestawienie wydatków opiewające na kwotę 3000 zł (k. 152) i wniósł o jej zasądzenie ( k. 156 v). Pełnomocnik występował w dochodzeniu ( k. 3), stawka minimalna za ten etap wynosi 360 zł, oraz w pierwszej rozprawie głównej ( k. 87), za co stawka minimalna wynosi 840 zł i w czterech terminach dodatkowych ( k. 93, k. 116, k. 137, k. 154), za każdy z tych terminów stawka minimalna wynosi po 168 zł, a wiec łącznie 672 zł ( 168x4). Suma tych stawek daje kwotę 1872 zł ( 360+840+772). Zatem kwota 3000 zł stanowi 1,6 krotność stawki minimalnej. Podwyższenie tej stawki do tego poziomu jest uzasadnione nakładem pracy pełnomocnika w dochodzeniu i przed Sądem Rejonowym. Był na tych etapach procesu aktywny, składał liczne wnioski dowodowe, brał udział w 5 terminach rozpraw, cześć z nich była czasochłonna (np. dokonywano oględzin nagrań), w sprawie dopuszczono opinie biegłych, w tym opinię instytucji naukowej ( (...) w Ł.), pełnomocnik odnosił się do tych dowodów. Podwyższenie stawki minimalnej zaledwie do 1,6 krotności nie jest w tych okolicznościach nadmierne i jawi się jako uzasadnione nakładem jego pracy. Ponieważ oskarżony jest bezrobotny i ma na utrzymaniu dziecko, nie ma również istotnego majątku (posiada jedynie 22 – letni samochód osobowy), na podstawie art. 624 § 1 kpk Sąd zwolnił go od kosztów sądowych ( opłat i wydatków poniesionych przez Skarb Państwa ) za obie instancje.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.