← Polska

I C 2502/24

Sygn. akt I C 2502/24 upr UZASADNIENIE wyroku z dnia 28 maja 2025 r. Pozwem z dnia 29 maja 2024 r. powód (...) S.A. z siedzibą w W. wniósł o zasądzenie od pozwanego A. M. w postępowaniu nakazowym kwot

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W myśl art.

§ 3k.c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei wedle art. 3852 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W świetle powołanych powyżej przepisów do uznania konkretnego postanowienia za abuzywne muszą zostać spełnione następujące przesłanki: 1) umowa musi być zawarta z konsumentem; 2) postanowienie umowy nie może być uzgodnione indywidualnie; 3) postanowienie winno kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy; 4) postanowienie nie dotyczy głównych świadczeń stron określonych w sposób jednoznaczny. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że zawarta przez strony umowa miała charakter umowy jednostronnie profesjonalnej, albowiem pozwany nie zawierał jej w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, lecz występował jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c. Natomiast powód jest bez wątpienia przedsiębiorcą prowadzącym działalność gospodarczą w zakresie udzielania pożyczek gotówkowych. Kolejną kwestią była ocena, czy postanowienia umowy zostały przez strony indywidualnie uzgodnione. W myśl art.

§ 3k.c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z treścią art.

§ 4k.c.

ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w niniejszej sprawie na stronie pozwanego. W judykaturze podnosi się, że okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Konieczne byłoby wykazanie, że konsument miał realny wpływ na konstrukcję niedozwolonego (abuzywnego) postanowienia wzorca umownego. Przyjęcie takiego wpływu byłoby możliwe przede wszystkim wówczas, gdyby konkretny zapis był z nim negocjowany (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 6 kwietnia 2011 r., I ACa 232/11). Wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść (por. wyrok Sądu Apelacyjnego Warszawa z dnia 15 maja 2012 r., VI ACa 1276/11). Nie ulega wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie powód będący profesjonalistą posługiwał się wzorcami umownymi, które zostały przez niego jednostronnie przygotowane jeszcze przed zawarciem umowy z pozwanego. Są to typowe wzorce, którymi powód posługiwał się w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, znane Sądowi z innych spraw toczących się przed tutejszym sądem. W ocenie Sądu postanowienie umowne dotyczące prowizji nie jest postanowieniem dotyczącym głównych świadczeń stron. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 czerwca 2004 r. (I CK 635/03) pojęcie „głównych świadczeń stron” należy interpretować raczej wąsko, w nawiązaniu do elementów przedmiotowo istotnych umowy. W identyczny sposób wypowiedział się też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. (I CSK 531/13) stwierdzając, że wiązanie postanowień określających główne świadczenia stron z essentiale negotii umów nie wzbudza w piśmiennictwie, a także i w judykaturze zastrzeżeń. Na gruncie umowy pożyczki świadczeniem głównym jest tylko i wyłącznie kwota pożyczki (art. 720 § 1 k.c.), przy czym z punktu widzenia pożyczkodawcy chodzi o udostępnienie określonej kwoty środków pieniężnych do korzystania, co dla pożyczkobiorcy równoznaczne jest z następczym obowiązkiem zwrotu po upływie ustalonego w umowie okresu czasu. Pozostałe świadczenia, w tym wynagrodzenie pożyczkodawcy to są świadczenia uboczne, do których jak najbardziej ma zastosowanie przepis art. 3851 k.c. Dzieje się tak dlatego, że opłata prowizyjna za udzielenie pożyczki z całą pewnością nie należy do istoty umowy pożyczki. Zastrzeżenie prowizji w umowie pożyczki nie jest bowiem jej konstytutywnym i doniosłym elementem przedmiotowym, ponieważ typowym wynagrodzeniem dla pożyczkodawcy z tytułu korzystania z jego kapitału przez pożyczkobiorcę są odsetki, nie zaś prowizja, będąca niczym innym jak odzwierciedleniem kosztów zawarcia samej umowy. Przy takim ujęciu prowizja jest więc elementem fakultatywnym, który może, ale nie musi wystąpić, gdyż umowa pożyczki bez prowizji oczywiście również dochodzi do skutku. W wyroku z dnia 3 września 2020 r. w sprawach połączonych C 84/19, C 222/19 i C 252/19 (...) wskazał, że zgodnie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ww. przepis ustanawia wyjątek od mechanizmu kontroli treści nieuczciwych warunków, przewidzianego w ramach systemu ochrony konsumentów ustanowionego w tej dyrektywie, przepis ten powinien podlegać wykładni zawężającej (por. wyrok z dnia 23 kwietnia 2015 r., V. H., C- 96/14, EU:C:2015:262, pkt 31 i przytoczone tam orzecznictwo). W tym względzie w ramach umowy kredytu kredytodawca zobowiązuje się głównie udostępnić kredytobiorcy określoną kwotę pieniężną, zaś kredytobiorca – głównie spłacać tę sumę w przewidzianych terminach, z reguły z odsetkami. Świadczenia podstawowe takiej umowy odnoszą się zatem do kwoty pieniężnej, która musi być określona w stosunku do waluty wypłaty i określonej spłaty (wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C 186/16, EU:C:2017:703, pkt 38). Tymczasem dokładnego zakresu pojęć „głównego przedmiotu” i „ceny” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 nie może wyznaczać pojęcie „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu art. 3 lit. g) dyrektywy (...) (wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., M., C 143/13, EU:C:2015:127, pkt 47). Zatem okoliczność, że różne rodzaje opłat lub „prowizja” są wliczane w całkowity koszt kredytu konsumenckiego, nie jest rozstrzygająca dla celów ustalenia, że koszty te wchodzą w zakres podstawowych świadczeń przewidzianych w umowie o kredyt. Dalej Trybunał wskazał, że to do sądu odsyłającego w tej sprawie należy dokonanie oceny, z uwzględnieniem charakteru, postanowień i ogólnej systematyki rozpatrywanej w postępowaniu głównym umowy o kredyt, a także kontekstu faktycznego i prawnego, w jaki wpisuje się ta umowa, czy rozpatrywane warunki odnoszą się do świadczeń, które stanowią zasadniczy element tej umowy, a w szczególności do obowiązku zwrotu przez dłużnika kwoty oddanej do jego dyspozycji przez kredytodawcę. W szczególności można zakwalifikować jako stanowiące główny przedmiot umowy jasne i zrozumiałe warunki, ponieważ ten sam wymóg przejrzystości, o którym mowa w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, znajduje się również w art. 5 tej dyrektywy, który przewiduje, że pisemne warunki umowy powinny „zawsze” być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. W tym względzie skoro ustanowiony przez tę dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zwłaszcza jeśli chodzi o stopień poinformowania, ów wymóg przejrzystości należy rozumieć w sposób rozszerzający, to znaczy w ten sposób, że wymaga on nie tylko, aby dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, lecz by konsument ten był również w stanie ocenić, na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów, konsekwencje ekonomiczne dla niego (zob. podobnie wyrok z dnia 3 marca 2020 r., G. del M. G., C 125/18, EU:C:2020:138, pkt 50). Zatem w celu dokonania oceny, czy rozpatrywane warunki dotyczące kosztów ponoszonych przez konsumenta wchodzą w zakres głównego przedmiotu umowy, do sądu odsyłającego należy ustalenie, czy w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko z łatwością zapoznać się z kwotami należnymi tytułem „prowizji”, ale także oszacować potencjalnie dla niego istotne konsekwencje ekonomiczne. Aby spełnić wymóg przejrzystości, musi zaistnieć sytuacja, w której charakter faktycznie świadczonych usług da się w sposób racjonalny zrozumieć lub wywieść z całej umowy. Ponadto konsument musi być w stanie sprawdzić, czy te różne koszty lub usługi, za które stanowią one zapłatę, nie nakładają się na siebie (wyrok z dnia 3 października 2019 r., K. i CIB Bank, C 621/17, EU:C:2019:820, pkt 43). Wobec powyższego należało uznać, że postanowienie dotyczące prowizji w umowie zawartej między powodem i pozwanym nie stanowiło głównego świadczenia stron i przejść do analizy pozostałych przesłanek abuzywności tj. ukształtowania praw i obowiązków pożyczkobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszający jego interesy. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14). W ocenie Sądu postanowienie dotyczące prowizji należy uznać za abuzywne. Trzeba podkreślić, że suma prowizji pożyczkodawcy ustalona na kwotę 3803 zł stanowi 33 % udostępnionego pożyczkobiorcy kapitału. Poza ww. należnością pożyczkobiorca zobowiązany był także pokryć koszty opłaty przygotowawczej w wysokości 340 zł i prowizji dla pośrednika finansowego w kwocie 460 zł. Zatem łącznie ww. koszty stanowiły równowartość kwoty pożyczki tj. 4603 zł. Jednocześnie należy zauważyć, że pozwany był zobowiązany do zapłaty odsetek umownych, których stopa określona została w wysokości równej odsetkom maksymalnym. Prowizja jest więc dodatkowym składnikiem obciążającym pozwanego ponad kwotę pożyczonego kapitału. W ocenie Sądu, tak wysoka kwota nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach niniejszej sprawy i jest rażąco wygórowana. Wskazane przez pożyczkodawcę koszty mające stanowić podstawę ustalenia prowizji w wysokości 3803 zł w przeważającej części są kosztami nierzeczywistymi i ustalonymi wyłącznie na potrzeby ewentualnego procesu, celem uzasadnienia ich określenia na tak wysoką kwotę. Nadto w części pokrywają się z kosztami z tytułu opłaty przygotowawczej i prowizji pośrednika finansowego. Powyższe może zawierać się w czynnościach dotyczących wynagrodzenia osób zatrudnionych przez pożyczkodawcę oraz kosztu zużycia materiałów i energii. Wskazany przez pożyczkodawcę koszt wynagrodzeń pracowników jest zupełnie nieadekwatny do czynności, które pracownik udzielający pożyczki zobowiązany jest wykonać względem indywidualnego klienta. Wymaga podkreślenia fakt, iż powód naliczył osobną prowizję pośrednika finansowego w kwocie 460 zł, podczas gdy koszty prowadzenia działalności w zakresie wynagrodzeń jego pracowników zostały uwzględnione już w prowizji pożyczkodawcy. Brak jest podstaw do uznania, że pośrednik finansowy reprezentujący powoda nie jest pracownikiem powoda, wobec czego naliczanie dwukrotnie tych samych kosztów w ramach dwóch różnych prowizji było niezasadne. Tym samym postanowienia umowne kształtujące wysokość kosztów kredytu na poziomie wskazanym w umowie pożyczki stanowiły klauzule niedozwolone i nie mogą być wiążące dla pozwanego. Koszty marketingowe, reklamowe, podatkowe nie zostały w żaden sposób wykazane i uzasadnione co do ich wysokości. Ponadto, stanowią one koszty prowadzenia działalności gospodarczej powódki wobec czego nie ma podstaw aby pozwany był nimi obciążony. Nadto należy zauważyć, że ich suma względem pojedynczego klienta - konsumenta jest bardzo wysoka. Trudno jest znaleźć sposób, w jaki z takiego działania miałaby płynąć korzyść dla konsumenta. W zamian za świadczenie pieniężne pożyczkodawca nie oferuje pożyczkobiorcy żadnego równoważnego świadczenia, a jedynie pokrywa koszty prowadzenia przez siebie działalności gospodarczej, przynoszącej wyłączny zysk jemu samemu. Konsument uiszcza na rzecz przedsiębiorcy opłatę, która nie daje mu żadnych korzyści, a potencjalnie dodatkowo powiększa majątek przedsiębiorcy poprzez wzrost liczby jego klientów. Brak jakiejkolwiek równowagi stosunków stron przesądza zdaniem o niedozwolonym charakterze tych opłat. W odniesieniu do marży naliczonej przez pożyczkodawcę, należy zauważyć, iż kwota „zysku” winna wynikać chociażby z naliczonych względem pożyczkobiorcy odsetek. Opłata ta stanowi oczywistą próbę obejścia przepisów o maksymalnych odsetkach kapitałowych. Co prawda wskazuje się, że obejmuje ona koszt monitoringu i dochodzenia spłat, jednak przede wszystkim jest to „wynagrodzenie pożyczkodawcy po odprowadzeniu podatku”. Rolę wynagrodzenia pożyczkodawcy stanowią odsetki kapitałowe, których wysokość właśnie z tego względu regulowana jest ustawowo. Trzeba zauważyć, że podstawy naliczenia kwot wymienionych w załączniku do wniosku są sformułowane bardzo ogólnikowo i nie wskazują na sposób ich ustalenia i wyliczenia. Nie wskazano więc przekonująco jakie czynności czy ponoszone koszty uzasadniają obciążenie pożyczkobiorcy prowizją na takim poziomie. Nie wyjaśniono również na jakich zasadach ustalana jest wysokość prowizji. Z tego też powodu postanowienia umowne określające jej wysokość w ww. zakresie uznać należało za sprzeczne z dobrymi obyczajami i godzące w interes konsumenta. W gruncie rzeczy bowiem, w ocenie Sądu, zostały one sformułowane w sposób sztuczny i nie mają faktycznego uzasadnienia oraz realizacji w ramach tej konkretnej umowy. Zdaniem Sądu postanowienia dotyczące prowizji w ww. zakresie nie były uzgadniane indywidualnie z pożyczkobiorcą – pozwanym, który nie miał żadnego wpływu na ich treść, bowiem zostały one narzucone w ramach stosowania przez powoda wzorca umowy. O możliwości wpływu na te postanowienia umowy w szczególności nie może świadczyć zgoda pożyczkobiorcy jak również możliwość zapoznania się z treścią dokumentów. Powód nie wykazał, że ustalenie prowizji na poziomie kwoty 3803 zł znajduje odzwierciedlenie w realnie poniesionych przez nią kosztach związanych z realizacją pożyczki, jak również nie sprecyzował jakie konkretnie niezbędne obciążenia po jego stronie wygenerował proces zawarcia umowy. W świetle zaś zasad doświadczenia życiowego i reguł obrotu gospodarczego nie sposób przyjąć, że rzetelnie prowadzona działalność gospodarcza generuje sporne koszty na tak wysokim poziomie. Sądowi z urzędu wiadomo, że wysokość prowizji w umowach powodowej spółki nie jest stała, ale jest powiązana z wysokością kwoty realnie wypłaconej kredytobiorcy. Ta okoliczność zdaniem Sądu również wskazuje na oderwanie tej opłaty od faktycznych czynności związanych z zawarciem umowy – trudno bowiem uznać, aby powodowa spółka musiała wykonywać inne czynności w zależności od wysokości pożyczki. Uznać zatem trzeba, iż tak rażące zachwianie ekwiwalentnością świadczeń stron umowy jest społecznie nieakceptowalne, pożyczkodawcy przysparza bowiem korzyści nie dających się uzasadnić żadnymi racjami. Zawarty w umowie zapis był niczym innym jak dodatkowym źródłem dochodu pożyczkodawcy, na co ewidentnie wskazuje wysokość opłaty w odniesieniu do kwoty pożyczki. Wedle orzecznictwa Sądu Najwyższego, „rażące naruszenie interesów konsumenta” w rozumieniu art.

§ 1k.c.

oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04). Postanowienia obejmujące prowizję stanowią zatem w ocenie Sądu niedozwolone postanowienia umowne, o jakich mowa w treści art.

§ 1k.c.

Została ona bowiem określona na zawyżonym, nieznajdującym żadnego uzasadnienia, poziomie. Opłata ta zostały ustalone niezależnie od faktycznie poniesionych wydatków, przez co dochodzi do braku ekwiwalentności świadczeń stron umowy pożyczki i skutkuje bezpodstawnym wzbogaceniem się strony powodowej. Wprowadzenie przez powoda opłat w wysokości wskazanej w umowie godziło w dobre i uczciwe praktyki kupieckie oraz w sposób rażący naruszało interes pozwanego jako konsumenta. Zatem wpisana na wekslu kwota należności z tytułu umowy pożyczki nie mogła zostać uznana za prawidłową. Ostatecznie Sąd przyjął, że na podstawie umowy nr (...) pozwany był zobowiązany zwrócić powodowi kwotę 11500 zł tytułem wypłaconego kapitału, kwotę 340 zł tytułem opłaty przygotowawczej i 460 zł tytułem prowizji pośrednika, które w ocenie Sądu nie stanowiły postanowień abuzywnych, albowiem trudno uznać, by stanowiły kwotę rażąco naruszającą interesy konsumenta, łącznie 12300 zł. Od tej kwoty powodowi należały się także odsetki kapitałowe, które wyniosły 4272,24 zł. W ocenie Sądu zaszły przesłanki do wypowiedzenia umowy bowiem pozwany nawet przy przyjęciu, że był zobowiązana do uiszczania niższej raty niż wskazana w umowie, nie regulował płatności w terminach wynikających z umowy. Następczo kwoty wskazane na wezwaniu do zapłaty i w wypowiedzeniu należy jako nieprawidłowe, nie zmienia to jednak faktu opóźnień w płatnościach. Stąd też Sąd uznał, że strona powodowa postawiła należności z tytułu pożyczki w stan wymagalności z dniem 11 marca (...). Biorąc pod uwagę uiszczoną przez pozwanego kwotę 3608 zł, do zapłaty pozostała kwota 12964,24 zł. Odnosząc się do kwestii uznania długu należy wskazać, że uznanie roszczenia definiuje się jako każdy przypadek wyraźnego oświadczenia woli lub też innego jednoznacznego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że dłużnik uważa roszczenie za istniejące ( tak: wyrok SN z dnia 7 marca 2003 roku (I CKN 11/01, publ. LEX nr 83834). Sens instytucji uznania roszczenia polega zatem na tym, że dłużnik zapewnia wierzyciela o wykonaniu zobowiązania, w związku z czym wierzyciel nie musi obawiać się upływu przedawnienia roszczenia, gdyż uznanie powoduje przerwanie biegu przedawnienia. Na skutek uznania przedawnienie zaczyna biec bowiem na nowo (art. 124 § 1 k.c.). Uznanie jest więc przejawem lojalności dłużnika w stosunku do wierzyciela i zapobiega wytaczaniu niepotrzebnych procesów. Wyróżnia są dwie postacie uznania: uznanie właściwe, mające formę umowy między dłużnikiem a wierzycielem, oraz uznanie niewłaściwe, będące jednostronnym działaniem dłużnika. Celem uznania jest ochrona osoby, której roszczenie przysługuje (wierzyciela), wywołanego zachowaniem się zobowiązanego (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2002 roku, II CKN 1312/00). Uznanie nie stanowi jednak źródła stosunku prawnego i nie może być podstawą prawną roszczenia. Jeżeli czynność prawna będąca podstawą stosunku prawnego okaże się nieważna, uznanie wynikającego z takiego stosunku roszczenia nie wywoła żadnych skutków prawnych. Z oświadczenie podpisanego przez pozwanego nie wynika by tworząc je był on świadomy abuzywności postanowień dotyczących prowizji, tym samym nie można uznać, że składając oświadczenie o uznaniu długu potwierdzał, że chce być związany tymi postanowieniami umowy. W tym zakresie konsument musi wyrazić świadomą zgodę, że godzi się na stosowanie wobec niego abuzywnych postanowień. Tym samym samo oświadczenie pozwanego nie mogło przesądzać o zasadności roszczenia w niniejszej sprawie. Postanowienia dot. prowizji nie wiązały pozwanego jako konsumenta, a tym samym uznanie nie mogło stworzyć roszczenia powoda o zapłatę kwoty prowizji. Jeśli chodzi o datę początkową odsetek to należało powtórzyć, że zdaniem Sadu termin wypowiedzenia umowy pożyczki upłynął 11 marca 2024 r. zatem odsetki za opóźnienie należały się od dnia następnego. Sąd oddalił żądanie pozwu zasądzenia odsetek umownych w wysokości dwukrotności odsetek ustawowych za opóźnienie. Skoro powód podkreślał, że dochodzi zapłaty na podstawie weksla, a nie stosunku podstawowego, to z wszelkimi tego konsekwencjami. Odsetki umowne wynikają z umowy pożyczki, a nie z weksla. W treści weksla brak jest oznaczenia jakichkolwiek odsetek od dłużnej sumy, w razie braku zapłaty w terminie wskazanym w wekslu. Natomiast zgodnie bowiem z regulacją art. 48 pkt. 2 Prawa wekslowego (mającego również zastosowanie do weksli własnych – art. 103 Prawa wekslowego) posiadacz wekslu może żądać od zobowiązanego zwrotnie przy wekslach, wystawionych i płatnych w Polsce odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia płatności. Przywołany przepis nie pozostawia wątpliwości, że posiadacz weksla wywodzący swoje roszczenia z tego papieru wartościowego może domagać się jedynie zapłaty odsetek ustawowych, chociażby z treści stosunku podstawowego łączącego go z wystawcą weksla wynikało, że przysługują mu odsetki umowne. Zatem żądanie strony powodowej zapłaty przez pozwanego odsetek za opóźnienie w wysokości równej dwukrotności wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie należało uznać za bezzasadne w zakresie przenoszącym wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie. Zatem nakaz zapłaty należało utrzymać w mocy co do kwoty 12964,24 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 marca 2024 r. do dnia zapłaty a w pozostałej części nakaz uchylić i powództwo oddalić. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., stosując zasadę stosunkowego ich rozdzielenia. Skoro każda ze stron przegrała proces, a mianowicie - powód w 26 % zaś pozwany w 74 %, w takim też zakresie winni ponieść koszty procesu. Koszty procesu powstałe po stronie powodowej wyniosły 3867 zł z tego: kwota 250 zł tytułem opłaty od pozwu, kwota 3600 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w oparciu § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Po stronie pozwanego koszty wyniosły łącznie 3805 zł: kwota 188 zł tytułem opłaty od zarzutów, kwota 3600 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w oparciu § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł. Łącznie koszty wyniosły 7672 zł. Z tej kwoty pozwany powinna ponieść 5677,28 zł, a skoro poniosła 3805zł, to należało zasądzić na jej rzecz 1872,28 zł. O odsetkach ustawowych za opóźnienie od kosztów procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. Dalej należało wskazać, że pozwanego błędnie wezwano do uiszczenia opłaty od zarzutów w kwocie 188 zł, zamiast 750 zł. Tym samym należało obciążyć strony brakującą kwotą opłaty sądowej od zarzutów proporcjonalnie do wyniku procesu: powoda kwotą 146 zł, a pozwanego 416 zł. Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji. ZARZĄDZENIE 1. odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powoda prze PI; 2. pełnomocnika pozwanego wezwać do uiszczenia opłaty od wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku w kwocie 100 zł w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia wniosku. W., 20 czerwca 2025 r.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.