Sygn. akt II Ca 2260/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 18 lutego 2025 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział II Cywilny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: sędzia Marcin Miczke Protokol
§ 1k.c.
Po ich wyeliminowaniu sporna umowa była nie do utrzymania, co skutkować musiało jej nieważnością w całości. Mając na uwadze treść art.
k.c. oraz art. 22 1 k.c. Sąd stwierdził, że R. B. i M. B. w ramach analizowanej umowy bezspornie mieli status konsumentów. Nie budziło też wątpliwości Sądu, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione. Z zeznań powodów (którym pozwany nie przeciwstawił żadnego konkurencyjnego dowodu) wynikało bowiem, że sporna umowa kredytu została im przedstawiona jedynie do podpisania i nie miały miejsca żadne negocjacje co do jej treści, czy choćby próby wprowadzenia do niej pojedynczych zmian. Sąd zaznaczył, że sam wybór kredytu indeksowanego do waluty obcej albo złotowego – nawet jeśli konsument w ogóle ma taki wybór, posiadając zdolność kredytową do zaciągnięcia obu – nie oznacza jeszcze, że konkretne postanowienia umowy kredytu były indywidualnie uzgadniane. Decyzja konsumenta co do rodzaju kredytu uruchamia dopiero proces prowadzący do zawarcia umowy, a jeśli później oświadczenia stron zostaną złożone według wzorca przedstawionego przez przedsiębiorcę, to treść umowy podlega badaniu pod kątem abuzywności na ogólnych zasadach. W sposób oczywisty nie zwalnia też pozwanego z obowiązku dowiedzenia indywidualnego uzgadniania poszczególnych postanowień umowy samo tylko zawarcie w jej treści oświadczenia konsumenta w tym przedmiocie (jak to z § 11 ust. 3 Umowy). W dalszej kolejności Sąd stwierdził, że kwestionowane przez powodów klauzule indeksacyjne są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, jako że ich zastosowanie jest konieczne dla określenia zarówno wysokości całkowitego zobowiązania kredytobiorcy (salda kredytu) jak uiszczanych przez kredytobiorcę w złotych polskich rat. Oba te elementy stanowią natomiast na gruncie art. 69 ust. 1 Prawa bankowego essentialia negotii umowy kredytu. Chociaż zarówno kapitał jak i raty oznaczone zostały w sposób stały we franku szwajcarskim, to jednak wykonanie świadczeń stron – co jest cechą charakterystyczną tej postaci umowy kredytu – musi nastąpić w walucie polskiej. Skoro zatem bez odwołania do kwestionowanych klauzul nie można ustalić wysokości całkowitego zobowiązania kredytobiorcy (to nie jest znane w chwili zawarcia umowy, a podlega ustaleniu dopiero z chwilą uruchomienia kredytu) ani poszczególnych należnych od niego rat, to sporna umowa jest bez nich niewykonalna, a więc nie sposób przyjąć, że miałyby one mieć tylko uboczny czy techniczny charakter (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Jako postanowienia dotyczące głównego przedmiotu umowy w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich kwalifikuje tego rodzaju klauzule również orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 D., § 44). Skoro sporne postanowienia umowy określają główne świadczenia stron, w dalszej kolejności Sąd rozważał, czy czynią to one w sposób jednoznaczny. W tej kwestii na wstępie zauważył, że art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, którego art.
§ 1zd.
2 k.c. jest implementacją, nie posługuje się przesłanką sformułowania postanowienia „w sposób jednoznaczny” ale sformułowania go „prostym i zrozumiałym językiem”. „Jednoznaczność” o jakiej mowa w art.
§ 1k.c.
musi być zatem interpretowana szeroko, tak by dyspozycja wspomnianego przepisu była zgodna z duchem i celem Dyrektywy 93/13. Trybunał Sprawiedliwości dokonując wykładni przesłanki wyrażenia postanowienia „prostym i zrozumiałym językiem” (czyli jego przejrzystości czy transparentności) wielokrotnie podkreślał, że nie można zawężać jej do zrozumiałości tego postanowienia pod względem formalnym i gramatycznym. Przeciwnie – z uwagi na to, że ustanowiony przez Dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, wymóg wyrażenia postanowień umowy prostym i zrozumiałym językiem musi podlegać wykładni rozszerzającej. W odniesieniu do umów kredytu powiązanych z walutą obcą (inną niż ta, w której kredytobiorca uzyskuje dochody ze swego głównego ich źródła) Trybunał Sprawiedliwości wskazywał w szczególności, że powinny one w sposób przejrzysty wyjaśniać powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające stąd dla niego konsekwencje ekonomiczne. Oznacza to konieczność zbadania, czy w świetle całokształtu okoliczności zawarcia umowy, w tym form zachęty stosowanych przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy i dostarczonych na tym etapie informacji, właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o istnieniu różnicy, ogólnie obserwowanej na rynku, między kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne, jakie będzie niosło dla niego zastosowanie kursu kupna przy uruchomieniu kredytu i kursu sprzedaży przy obliczaniu rat kredytu, którymi zostanie ostatecznie obciążony, a w rezultacie także całkowity koszt zaciągniętego przez siebie kredytu. Kredytobiorca powinien zostać zatem jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu powiązaną z walutą obcą ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank powinien przy tym przedstawić konkretnie ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu powiązanego z walutą obcą (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 K., §§ 71-74; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 A., §§ 47-50; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r. w sprawie C-51/17 (...) Bank, §§ 73-75). Podkreślić przy tym należy, że ciężar udowodnienia, że sporne postanowienia umowy sformułowane były prostym i zrozumiałym językiem, spoczywa na przedsiębiorcy, co oznacza że powinien on wykazać wykonanie ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych. W szczególności dotyczy to przekazania konsumentowi informacji zawartych w dokumentach dotyczących technik sprzedaży (jak określone pouczenia czy symulacje), czy to przez bank czy przez inną osobę, która w jego imieniu uczestniczyła w sprzedaży kredytów. Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w tym zakresie jakichkolwiek domniemań na niekorzyść kredytobiorcy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawach połączonych C-776/19 do C-788/19 (...) SA, §§ 84-89). Mając na uwadze powyższe rozważania oraz w świetle poczynionych ustaleń faktycznych Sąd stwierdził, że klauzule indeksacyjne dotyczące ustalenia salda kredytu i wysokości poszczególnych rat uiszczanych przez kredytobiorców, zawarte w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17 spornej umowy kredytu, nie spełniają przesłanki jednoznaczności (transparentności) w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 zd. 2 k.c. W treści umowy wskazano wprawdzie, że wyrażenie salda kredytu w walucie obcej prowadzi do możliwych wahań (nawet codziennych) wysokości zadłużenia wyrażonego w złotych polskich, tj. wysokości świadczenia, którego spełnienie zwolni kredytobiorców z zobowiązania, w związku z czym przy wzroście kursu CHF wysokość świadczenia pozostałego do spłaty wyrażonego w złotówkach, pomimo spłaty kolejnych rat może nie maleć ale wzrastać, jak również że pod wpływem wahań kursu zmianie ulegać będzie wysokość poszczególnych należnych od kredytobiorcy rat. Sąd zauważył, że informacje dotyczące poszczególnych elementów mechanizmu indeksacji i związanego z nim ryzyka zostały rozszczepione pomiędzy różne, odległe od siebie jednostki redakcyjne tekstu umowy, co poważnie utrudnia złożenie ich w spójną całość i zrozumienie tego mechanizmu jako całości. Przede wszystkim jednak, odnosząc się już do samego ryzyka walutowego, Sąd stwierdził, że udzielone w tym zakresie przez pierwotnego kredytodawcę informacje były zbyt lakoniczne. Powinny one zawierać jasne i niewprowadzające w błąd wskazanie, że kurs waluty obcej może wzrosnąć w sposób nieograniczony (nawet jeśli jest to ryzyko czysto teoretyczne). Równocześnie należałoby wyraźnie poinformować kredytobiorcę, że przewidywanie kursów walut w perspektywie kilku dziesięcioleci jest niemożliwe, co powinno być połączone z przykładowym wskazaniem w jaki sposób zmiany kursów walut wpłyną na wysokość świadczeń należnych w przyszłości – zarówno w odniesieniu do rat kredytu jak i całości kwoty pozostającej do spłaty. Symulacja taka powinna opierać się też na faktycznych wahaniach kursu CHF na przestrzeni co najmniej kilku czy kilkunastu lat znanych z przeszłości i odnosić się do konkretnej umowy, jej warunków, a w szczególności wysokości kredytu. Należyta informacja o ryzyku kursowym nie może sprowadzać się do wskazania, że kursy walut są zmienne. Istotne bowiem jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, ale jaka jest skala tych zmian i jakie są ich skutki dla wysokości świadczeń stron. Czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi przez kredytobiorcę, czym innym jest zaś świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny, powodując że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat, może znacznie się zwiększyć. Jest to tym bardziej istotne, że w latach 2007 - 2009, co jest okolicznością powszechnie znaną, kurs franka szwajcarskiego utrzymywał się na niskim poziomie, a jednocześnie waluta ta była uważana za bardzo stabilną. Potwierdza to też powszechność zaciągania kredytów indeksowanych lub dominowanych do tej waluty w tamtym czasie. Logicznym jest bowiem i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane czyny denominowane do CHF były uważane za ryzykowne, z pewnością zawieranie tego typu umów nie byłoby tak popularne. Sąd podkreśłił, że nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, który powinien posiadać wiedzę i umiejętności w dziedzinie analiz ekonomicznych lub finansowych, czy też wiedzę o historycznych zmianach kursów walut. Przy ocenie ryzyka kursowego jest więc w pełni uprawniony do opierania się na informacji z banku i dlatego właśnie ma prawo do otrzymania rzetelnej informacji, która nie będzie wprowadzać go w błąd. Nie mogą być przy tym udzielane konsumentowi informacje, które mogłyby zaburzyć jego postrzeganie ryzyka np. wskazywanie na popularność danego rodzaju kredytu czy też informacje, które mogłyby eksponować ograniczony zakres zmian kursu, czy też jego stabilność (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 13 października 2021 r., V ACa 172/21; wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 3 stycznia 2020 r., sygn. XXV C 2514/19). Od konsumenta można bowiem wymagać rozwagi oraz uważnego i krytycznego podejścia do przedstawianej mu oferty, jednakże musi to być poprzedzone spełnieniem przez przedsiębiorcę ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Nie można natomiast od konsumenta wymagać pełnej nieufności wobec przedstawianej mu przez przedsiębiorcę oferty i działania z założeniem, że przedsiębiorca chce go oszukać lub wykorzystać jego niedoświadczenie. Konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, czy poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich pojawiających się tam niejasności. Przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy oraz do przekazywanych mu przez niego danych i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 lipca 2020 r., V ACa 52/20). Zdaniem Sądu pozwany nie wykazał, by R. B. został w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowany o skutkach, jakie wiążą się z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do CHF. Sąd nadmienił, że zrozumiałym jest, że pełna informacja o tych skutkach nie jest zawarta w samym dokumencie umowy, gdyż pełne i wyczerpujące omówienie w nim mechanizmu indeksacji byłoby ze względów redakcyjnych nadmiernie utrudnione i niecelowe. W tej sytuacji jednak szczególnie istotne było udzielenie przyszłemu kredytobiorcy odpowiednich informacji na etapie poprzedzającym zawarcie umowy. W świetle poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych nie można natomiast przyjąć, by powód takie informacje otrzymał. W szczególności brak jest dowodu, by przedstawiono mu skutki wzrostu kursu CHF przy uwzględnieniu parametrów zawieranej umowy, jak również by przedstawiono mu historyczne wahania kursów tej waluty w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. W rezultacie powód, nie zrozumiawszy nic poza tym, że ogólnie rzecz biorąc z zawieraną przez niego umową wiąże się pewne ryzyko kursowe, nie był w stanie nawet w przybliżeniu oszacować rzeczywistych skutków ekonomicznych związania się nią. Sąd zauważył przy tym, że z zeznań powoda wynika, iż w zaprezentowanych mu symulacjach wysokości raty dla kredytów indeksowanego i złotowego, dla tego pierwszego założono niezmienny kurs CHF, co mogło wywołać u niego mylne wrażenie, że ryzyko wzrostu raty jest niewielkie. W dalszej kolejności Sąd wskazał że brak odpowiedniej informacji w przedmiocie mechanizmu indeksacji dotyczył nie tylko ryzyka kursowego i związanego z nim nieograniczonego wzrostu kwoty przypadającej do spłaty. Powodowi nie wyjaśniono również należycie różnicy między kursem kupna i kursem sprzedaży waluty zobowiązania i tego, jakie znaczenie ma ta różnica w procesie wykonania zobowiązań obu stron umowy. W konsekwencji powód nie dostrzegał też dodatkowego – obok odsetek kosztu kredytu w postaci spreadu walutowego. Informacja o tym wynika wprawdzie w sposób pośredni z § 17 ust. 2 i 3 Umowy, ale w omawianym tu kontekście taki sposób podania jej konsumentowi zdaniem Sądu nie jest wystarczający. Biorąc pod uwagę, że spread stanowi dla banku dodatkowe źródło zysku, pojęcie to powinno zostać odrębnie omówione i połączone z wyraźnym wskazaniem, że jest to dla kredytobiorcy jeszcze jeden element kosztu udostępnianego mu kapitału. Negatywnej oceny zakresu informacji przekazanej powodowi przed zawarciem spornej umowy nie zmienia przedstawienie przez pozwanego podpisanego przez powoda Oświadczenia(k. 233). Samo poinformowanie kredytobiorcy o istnieniu ryzyka kursowego w ocenie Sądu nie spełnia wymagań wynikających z przywołanego wyżej orzecznictwa. Omawiany dokument nie zawiera żadnych danych dotyczących rozmiaru ryzyka kursowego ani tym bardziej wpływu określonych wahań kursu na funkcjonowanie tej konkretnej umowy, którą powód miał się związać. Z pozostałego materiału dowodowego nie wynika natomiast, w jaki sposób powód miał rzekomo zostać poinformowany o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej i jakiej dokładnie treści pouczeń w tym zakresie mu udzielono. Sąd stanął na stanowisku, że bez znaczenia w omawianym tu kontekście pozostawało również wykształcenie posiadane przez powoda. Przepisy art.
i 385 2 k.c. nie uzależniają uznania postanowienia umownego za niedozwolone od indywidualnych cech konsumenta, takich jak poziom jego wykształcenia lub zakres doświadczenia (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 r., I CSK 3425/22). Również z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości wynika, że na gruncie Dyrektywy 93/13 istotne jest jedynie to, czy kontrahenci działają w ramach swojej działalności handlowej lub zawodowej, czy też nie, i dlatego nie ma w tym kontekście znaczenia konkretny zasób wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też posiadane przez nią w rzeczywistości informacje. Szczególny status konsumenta wynika stąd, że znajduje się on w słabszej pozycji niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, i w związku z tym godzi on się na postanowienia umowne sporządzone uprzednio przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 marca 2019 r. w sprawie C-590/19 P. i D., §§ 23-25). Mając na uwadze powyższe, kwestionowanych przez powodów klauzul indeksacyjnych zdaniem Sądu nie sposób uznać za jednoznaczne (transparentne), co wyłączałoby możliwość ich kontroli pod względem abuzywności. Sąd podkreślił przy tym, że dla konstatacji tej nie jest nawet decydujące to, jak dokładnie powód w chwili jej zawierania rozumiał mechanizm funkcjonowania spornej umowy (choć niewątpliwe jest to okoliczność znacząca), gdyż przedsiębiorca ostatecznie nie ma pełnego wpływu na stan świadomości konsumentów (nie odpowiada przecież za możliwości intelektualne czy staranność działania poszczególnych z nich, a w szczególności za to, konsument może – jak powodowie w niniejszej sprawie – w ogóle nie wykazywać woli zapoznawania się z przedstawianymi mu dokumentami). Kluczowe jest natomiast to, że pozwany nie wywiązał się właściwie (a przynajmniej nie wynika to z materiału dowodowego) z obowiązku poinformowania powoda o istotnych aspektach funkcjonowania oferowanego mu kredytu (który jest przecież złożonym i skomplikowanym produktem finansowym) a więc nie zapewnił mu możliwości – nawet gdyby ten działał w dobrej wierze, z rozwagą i należytą dbałością o własny interes – dostatecznego zrozumienia charakteru umowy, jaką miał się związać, i wynikających stąd dla niego konsekwencji ekonomicznych. Sąd wskazał, że przez działanie wbrew dobrym obyczajom – przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego – należy rozumieć wprowadzanie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron tego stosunku; rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków stron, wynikających z umowy, na niekorzyść konsumenta (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14). Zauważył przy tym, że przysłówek „rażąco” odbiega od sformułowania zawartego w art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, gdzie w mowa jest o „znaczącej” nierównowadze praw i obowiązków umownych. Użyty w Kodeksie cywilnym termin „rażący” należy zatem interpretować raczej jako po prostu „istotny”, a niekoniecznie „drastyczny” czy „szczególnie dotkliwy”. Wspomniana dysproporcja nie musi z kolei dotyczyć aspektu ekonomicznego umowy (w szczególności rozmiarów świadczeń stron). Może ona wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego nadwerężenia pozycji kontraktowej konsumenta (ograniczenia uprawnień, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego przepisy prawa nie przewidują), czy nawet naruszenia jego interesów osobistych, kiedy w wyniku konkretnego postanowienia konsument traci czas, zdrowie, czy dochodzi do dezorganizacji jego zajęć albo do ingerencji w jego sferę prywatności lub naruszenia jego godności osobistej (zob. uwagi do art.
Kodeksu cywilnego w Komentarzu pod red. K. Osajdy, Legalis, oraz w Komentarzu pod red. M. Gutowskiego, Legalis). Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać w szczególności działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 lipca 2017 r. VI ACa 345/16). Sąd nadmienił, że uznanie postanowień umowy lub wzorca za sprzeczne z dobrymi obyczajami nie polega na wskazaniu, jaki „dobry obyczaj” został w danym przypadku naruszony, gdyż celem klauzul generalnych jest rozszerzenie granic swobody sędziowskiej w orzekaniu. Sąd powinien jedynie w sposób pełny uzasadnić, z jakich powodów uznał poszczególne postanowienia za niedozwolone, odwołując się do reguł etycznych uczciwego i lojalnego postępowania w obrocie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05). Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 385 2 k.c.). Oznacza to również, że ocena niedozwolonego charakteru postanowienia nie może uwzględniać okoliczności powstałych po zawarciu umowy, w tym także sposobu stosowania niedozwolonego postanowienia w praktyce. Decydujące znaczenie ma bowiem nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta (zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17). Sąd wyjaśnił, że co do zasady dopuszczalne jest ukształtowanie umowy kredytu w taki sposób, że strony ustalą w umowie jako walutę zobowiązania (wierzytelności) walutę obcą, a jako walutę wykonania tego zobowiązania (spłaty wierzytelności) walutę polską (co odpowiada konstrukcji tzw. kredytu denominowanego). Podobnie dopuszczalne jest zawarcie w umowie o kredyt w walucie polskiej klauzuli waloryzacyjnej (art. 358 1 § 2 k.c.) określającej wysokość świadczenia kredytobiorcy według miernika wartości w postaci waluty obcej (co odpowiada konstrukcji tzw. kredytu indeksowanego). Stosunek zobowiązaniowy w takim kształcie mieści się w ustawowej formule umowy kredytu i nie jest sprzeczny z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Może on też być korzystny dla obu jego stron, gdyż kredytobiorcy umożliwia skorzystanie z kapitału tańszego (niżej oprocentowanego) niż ten dostępny na rynku krajowym, bankowi zaś pozwala na poszerzenie oferty i zwiększenie kręgu odbiorców jego usług. Generalnie zatem zawieranie tego rodzaju umów nie narusza art. 353 1 k.c. czy art. 69 ust. 1 Prawa bankowego i jest w pełni dopuszczalne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16). Powiązanie wysokości świadczeń stron z walutą obcą musi jednak nastąpić w taki sposób, aby wykluczyć możliwość arbitralnego ich ustalania przez silniejszą stronę stosunku zobowiązaniowego. Zastosowanie klauzul denominacyjnych czy indeksacyjnych powinno więc opierać się na takim ich sformułowaniu, by relewantny dla ustalenia świadczeń stron kurs waluty obcej został wyznaczony w oparciu o wskaźniki możliwie obiektywne, niezależne do stron, określane przez instytucje finansowe spełniające kryteria bezstronnego działania. Świadczenie w łączącym strony stosunku zobowiązaniowym powinno być bowiem oznaczone w chwili zawarcia umowy lub nadawać się do oznaczenia w okresie późniejszym, przy czym kryteria, według których ma to nastąpić, powinny być ustalone już w chwili powstania danego stosunku zobowiązaniowego. Wskazanie tych kryteriów co do zasady powinno nastąpić wspólnie przez obie strony. Dopuszczalne jest wprawdzie także pozostawienie oznaczenia świadczenia jednej ze stron stosunku prawnego, jednak pod warunkiem, że zapewnione zostanie dokonanie tego w sposób obiektywny, a nie uzależniony wyłącznie od woli jednej ze stron. Gdyby bowiem oznaczenia świadczenia miał dokonywać w sposób dowolny wierzyciel, byłoby to niezgodne z zasadami współżycia społecznego, ponieważ mogłoby być ewidentnie sprzeczne z interesami dłużnika. Gdyby z kolei oznaczenia świadczenia miał dokonywać w sposób dowolny dłużnik, mogłoby to powodować brak jego związania, co byłoby sprzeczne z interesami wierzyciela i naturą zobowiązaniowego stosunku prawnego (zob. uwagi do art. 353 Kodeksu cywilnego w Komentarzu pod red. K. Osajdy, Legalis). Z opisanych wyżej przyczyn przyznanie w umowie – w szczególności umowie dotyczącej czynności bankowych – jednej ze stron uprawnienia do jednostronnego i nie ograniczonego żadnymi obiektywnymi przesłankami kształtowania obowiązków drugiej strony narusza granice swobody kontraktowania (zob. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1991 r., III CZP 15/91; uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1992 r., III CZP 141/91; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1992 r., III CZP 50/92). Na gruncie regulacji dotyczącej postanowień niedozwolonych naruszenie granic swobody kontraktowania (czy to poprzez sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, czy z naturą stosunku zobowiązaniowego) co do zasady będzie z kolei równoznaczne ze sprzecznością z dobrymi obyczajami (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22). W umowie kredytu będącej przedmiotem niniejszej sprawy klauzule indeksacyjne dotyczące ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy i wysokości poszczególnych rat, w zakresie kursu CHF, w oparciu o który obliczane miały być wyrażone w złotych świadczenia kredytobiorcy, odsyłały do „Tabeli kursów kupna/sprzedaży” stosowanej przez kredytodawcę. Z kolei wspomniane kursy kupna/sprzedaży określone zostały jako „jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus/plus marża kupna/sprzedaży” (§ 17 ust. 2 i 3 Umowy). Zdaniem Sądu o ile kurs średni NBP jest bez wątpienia obiektywnym wskaźnikiem, o tyle „marża kupna” i „marża sprzedaży” nie zostały już bliżej określone, co oznacza że bank w świetle postanowień umowy nie był w żaden sposób ograniczony w ich ustalaniu. Tak ogólnikowe, w istocie blankietowe, postanowienia pozostawiały w wyłącznej gestii poprzednika pozwanego Banku (a później jego samego) określenie kryterium oznaczenia wysokości świadczenia powoda (a później powodów). W świetle powyższych rozważań rozwiązanie takie jest sprzeczne zasadami współżycia społecznego. W sposób oczywisty jest ono zatem sprzeczne również z dobrymi obyczajami. Ponieważ przy tym jego beneficjentem jest pozwany Bank, nie ma wątpliwości, że jego efektem jest rażące naruszenie interesu powodów jako konsumentów. Sąd podkreślił przy tym, że w kontekście sprzeczności takiego mechanizmu z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia ten sposób interesu konsumenta bez znaczenia jest to, jak kredytodawca rzeczywiście ustalał swoja marżę kupna/sprzedaży, czy były w tym zakresie jakieś ustalone zasady i w jakim stopniu ostatecznie stosowane przez niego kursy odbiegały od średniego kursu NBP. Istotne jest jedynie, że umowa nie przewidywała żadnych wiążących kryteriów w tym zakresie, w oparciu o które powodowie mogliby przewidzieć skutki wahań rynkowych kursów CHF dla przyszłych rozmiarów swojego zobowiązania i bronić się przeciwko ewentualnemu arbitralnemu ustalaniu przez pozwanego kursu CHF służącego oznaczeniu ich świadczeń. Nawet jeśli pozwany faktycznie ustalając kurs CHF kierował się sytuacją na rynku walutowym i nie ustalał swojej marży na poziomie istotnie odbiegającym od realiów rynkowych, to nie zmienia to faktu, że w umowie nie zamieszczono w tym przedmiocie żadnych gwarancji, które byłyby skuteczne prawnie w stosunkach między stronami. W konsekwencji powodowie jako kredytobiorcy pozostawali niejako na łasce lub niełasce pozwanego Banku i już sama taka sytuacja – jako jaskrawo sprzeczna z zasadą nawet formalnej tylko równości stron stosunku zobowiązaniowego – jest nie do zaakceptowania. Dodatkową kwestią związaną ze sposobem sformułowania klauzul indeksacyjnych jaka ma wpływ na stwierdzenie ich abuzywności, jest spread walutowy. Nie tylko mógł on być przez pozwanego kształtowany dowolnie, ale też – o czym był już mowa – jego pobieranie zostało niejako przez powodami ukryte. Sąd stwierdził, że bez znaczenia jest przy tym, że dopiero ustawą z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa) dodano w art. 69 ust. 2 Prawa bankowego pkt 4a, zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, umowa kredytu powinna zawierać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nie oznacza to, że wcześniej obowiązek wyrażony w tym przepisie nie istniał. Znajdował on bowiem swoją podstawę w ogólnych zasadach prawa zobowiązań i zasadach współżycia społecznego i był immanentnie związany z konstrukcją umowy kredytu powiązanej z kursem waluty obcej. Bez szczegółowych postanowień dotyczących relewantnych kursów wymiany – jak wynika z przedstawionych wyżej rozważań – niemożliwe było ukształtowanie praw i obowiązków stron w sposób uwzgledniający minimalne przynajmniej wymagania dotyczące ochrony interesu kredytobiorcy. Wobec powyższego wprowadzenie do Prawa bankowego wspomnianego wyżej przepisu należy w ocenie Sądu uznać za mające tylko charakter porządkujący, a nie za ustanowienie jakiegoś rzeczywistego novum normatywnego. Podsumowując Sąd stwierdził, że sporne klauzule indeksacyjne w sposób oczywisty kształtowały obowiązki powodów w sprzeczności z dobrymi obyczajami rażąco naruszając ich interesy. Określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron umowy. Nadto enigmatyczne sformułowanie klauzul indeksacyjnych w połączeniu z niedostateczną informacją na etapie przedkontraktowym dotyczącą cech charakterystycznych i mechanizmu działania umowy kredytu indeksowanego wprowadza kredytobiorcę w błąd co do składników kosztu kredytu (tj. co do tego, że obejmuje on również narzucany przez bank spread walutowy). W efekcie powód przed zawarciem umowy nie był w stanie choćby z rozsądnym przybliżeniem ocenić jej ekonomicznych konsekwencji, które przecież miał ponosić przez kolejne 30 lat. Jednocześnie przez taki sam okres kredytodawca mógł według swojego uznania zwiększać lub zmniejszać obciążające powoda świadczenia. Sytuacja taka jest nie do pogodzenia z zasadami uczciwości i lojalności w obrocie, stanowi też jaskrawy przejaw nadużycia przez kredytodawcę jego silniejszej pozycji wynikającej z przewagi ekonomicznej i informacyjnej. Jak podkreślił Sąd, nie chodzi tu o samo przyznanie kredytodawcy uprawnienia do oznaczania kursu CHF relewantnego dla ustalenia świadczeń kredytobiorcy, czy o uczynienie ze spreadu walutowego dodatkowego źródła zysku. Postanowienia takie co do zasady mieszczą się w ramach swobody umów. Kluczowe jest to, że w umowie będącej przedmiotem niniejszej sprawy zostały one sformułowane w sposób nieprzejrzysty i umożliwiający bankowi właściwie dowolne kształtowanie wysokości świadczeń kredytobiorcy. Brzmienie klauzul indeksacyjnych wyraźnie kontrastuje ze sformułowaniem postanowień dotyczących oprocentowania kredytu, gdzie marża banku została podana poprzez jednoznaczne, liczbowo określone oznaczenie jej wysokości (§ 2 ust. 1 Umowy). Nie sposób dociec co stało na przeszkodzie, by w podobny sposób określić metodę ustalania dla potrzeb umowy kursu CHF. Z opisanych wyżej przyczyn zawarte w umowie będącej przedmiotem niniejszej sprawy klauzule indeksacyjne dotyczące ustalenia wysokości salda kredytu i wysokości poszczególnych rat uiszczanych przez kredytobiorców Sąd uznał za niedozwolone w rozumieniu art.
§ 1k.c.
i jako takie nie wiążące powodów. Nadmienił przy tym, że pogląd o kwalifikacji postanowień umownych tego rodzaju jako abuzywnych jest już ugruntowany w judykaturze (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 25 listopada 2020 r., VI ACa 779/19; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 7 maja 2021 r., I ACa 590/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 maja 2021 r., I ACa 310/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 1 lipca 2021 r., I ACa 1247/20; wyrok Sądu Najwyższego dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2022 r., II CSKP 403/22). W uzupełnieniu powyższego wywodu Sąd również wyjaśnił, że samo wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności spornych klauzul indeksacyjnych. Wprawdzie przewidziane w art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13 wyłączenie z zakresu jej zastosowania postanowień umowy odzwierciedlających obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze odnosi się także do sytuacji, gdy przepisy takie zostały wprowadzone w życie już po zawarciu umowy zawierającej niedozwolone postanowienia i miały na celu zastąpienie tych postanowień (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r. w sprawie (...) Bank (...)-51/17, § 70) jednak przepisy powołanej ustawy nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem były postanowienia niedozwolone w rozumieniu art.
§ 1k.c.
a ich celem – sanowanie ich wadliwości. O wadliwościach tych bowiem w ogóle one nie wspominają ani nie regulują związanych z nimi rozliczeń. W ustawie tej chodziło o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej (nowe przepisy art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 oraz art. 75b Prawa bankowego). Dostosowanie umów już istniejących do nowej regulacji pozostawiono zaś bankom, które powinny zawrzeć w tym celu z kredytobiorcami odpowiednie aneksy; co więcej nowa regulacja miała być stosowana tylko do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy). Omawiana ustawa w zasadzie nie przewidywała zatem gotowych do zastosowania (choćby tylko dyspozytywnych) przepisów, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy, co nie wystarcza dla przyjęcia domniemania, że owe konkretne rozwiązania są wynikiem należytego wyważenia ogółu praw i obowiązków stron przez ustawodawcę. Nie dokonuje ona też władczej ingerencji w funkcjonujące już w obrocie dotknięte wadami umowy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. V CSK 382/18). Zdaniem Sądu niczego w zakresie oceny mechanizmu indeksacji jako niedozwolonego w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c. nie zmienia również podpisanie przez strony aneksów z 11 maja 2015 r. i 17 marca 2016 r., przy okazji których zmieniono w szerokim zakresie postanowienia spornej umowy, nie tylko stosownie do wniosków powodów czyniąc M. B. współkredytobiorcą i przenosząc zabezpieczenie hipoteczne na inne nieruchomości, ale też m.in. w wykonaniu tzw. ustawy antyspreadowej precyzując sposób ustalania kursu spłaty i wprowadzając możliwość spłaty kredytu w CHF. Sąd zauważył, że pomimo iż w nowym § 17 Umowy wprowadzono maksymalne pułapy wysokości marży kupna i marży sprzedaży oraz spreadu, to ust. 8 tego paragrafu odbierał tym ograniczeniom wiążący charakter, gdyż mogły być one w każdej chwili zmienione czy nawet zniesione jednostronną czynnością pozwanego Banku. Nie poprawiało to zatem w żaden sposób pozycji kredytobiorców. Nadto odniesienie się do zmieniających się na bieżąco kursów publikowanych w serwisie (...), zamiast do publikowanego raz dziennie średniego kursu NBP, zwiększało jeszcze element niepewności co do wysokości poszczególnych rat, co znalazło dobitny wyraz w nowym § 17 ust. 7 Umowy. Jeśli chodzi z kolei o wprowadzoną we wspomnianych aneksach możliwość spłaty bezpośrednio w CHF, to oczywiście pozwalała ona na przyszłość uniknąć kredytobiorcom skutków jednostronnego określania przez pozwanego kursu CHF (a tym samym narzucanego w ten sposób spreadu walutowego), jednak nie uchylała ona konsekwencji ustalenia kwoty salda kredytu w CHF o oparciu o abuzywne postanowienia umowne. Wobec powyższego Sąd wyjaśnił, że jakkolwiek nie jest wykluczone sanowanie niedozwolonego charakteru postanowień w umowy w drodze jej późniejszej zmiany przez strony, to jednak dla osiągnięcia tego skutku postanowienia w zmodyfikowanej formie nie mogą być już abuzywne a zmiana umowy musi być wyrazem wolnej i świadomej zgody konsumenta na odstąpienie od powoływania się na niedozwolony charakter postanowień pierwotnych (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20 Bank (...) S.A., §§ 49-50). Przedmiotowy aneks – jak wyżej wskazano – nie uchylał w pełni abuzywnego charakteru klauzul indeksacyjnych, gdyż w przypadku spłacania przez kredytobiorców kredytu w walucie polskiej nadal byliby oni narażeni na skutki jednostronnego i dowolnego wyznaczania kursu CHF przez pozwany Bank. Poza tym brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że przez podpisanie rzeczonego aneksu kredytobiorcy świadomie zrezygnowali z ochrony wynikającej z regulacji dotyczącej niedozwolonych postanowień umownych, w tym z roszczeń restytucyjnych dotyczących wykonanej już części umowy. Wymagałoby to wyraźnego oświadczenia o zrzeczeniu się takich roszczeń, a takie nie zostało złożone ani w treści aneksów ani w żaden inny sposób. Już tylko na marginesie można dodać, że bez znaczenia dla kwestii abuzywności klauzul indeksacyjnych pozostaje szereg dodatkowych oświadczeń powodów dotyczących świadomości różnych aspektów ryzyka związanego z umową kredytu indeksowanego do CHF, czy to zawartych w treści samych aneksów czy odrębnych dokumentach. Pouczanie kredytobiorcy o ryzyku wynikającym z umowy, którą już się związał, jest oczywiście spóźnione i nie odwraca skutków zaniechania udzielenia mu odpowiednich informacji na etapie przedkontraktowym. Nawet zatem, gdyby zakres informacji udzielonych powodom przed podpisaniem wspomnianych aneksów był wystarczający, to mógł on co najwyżej wpłynąć na decyzję M. B. o przystąpieniu (lub nie) do długu, nie miał natomiast żadnego znaczenia z punktu widzenia funkcjonującego już między R. B. i pozwanym Bankiem stosunku prawnego, nawiązanego w oparciu o umowę zawierającą niedozwolone postanowienia. Podsumowując, analizowane aneksy z 11 maja 2015 r. i 17 marca 2016 r. nie wyłączają uznania kwestionowanych przez powodów klauzul indeksacyjnych za abuzywne. Stosownie do art.
§ 2
k.c., jeżeli niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jak wyjaśnił Sąd ów brak związania konsumenta klauzulą abuzywną należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy traktować tak, jakby nigdy nie został zastrzeżony i nie wywoływał skutków wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowienia umownego powinno prowadzić do ukształtowania takiej sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku zastrzeżenia w umowie tego postanowienia. Co od zasady zatem umowa nadal obowiązuje, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej klauzul abuzywnych. W przeciwnym razie umowę należy uznać za w całości nieważną (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 D. §§ 42-45). Sąd podkreślił przy tym, że o uznaniu umowy za nieważną nie decyduje samo żądanie kredytobiorcy czy też ustalenie że takie rozwiązanie jest dla niego korzystniejsze niż utrzymanie umowy w mocy. Badanie możliwości utrzymania umowy w mocy po eliminacji z niej abuzywnych postanowień musi mieć – w świetle art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 i z uwagi na bezpieczeństwo obrotu gospodarczego – charakter całkowicie obiektywny (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10 P. i P., §§ 29-33). Co do zasady Sąd zgodził się z pozwanym, że § 17 ust. 2-4 Umowy (w jej pierwotnym brzmieniu) zawierają w aspekcie normatywnym dwa mogące funkcjonować samodzielnie postanowienia umowne. Prawdą jest zatem, że po wyeliminowaniu tego dotyczącego marży kredytodawcy – który, jak wynika z przeprowadzonych wyżej wywodów, trzeba uznać za niedozwolony – sporna umowa kredytu, obiektywnie rzecz ujmując, nie staje się niewykonalna. Operacja taka nie dotyka bowiem istoty mechanizmu indeksacji, a tylko powoduje utratę przez kredytodawcę możliwości pobierania spreadu i tym samym dodatkowego, obok odsetek, źródła zysku. Wszelkie konieczne dla funkcjonowania umowy przeliczenia walutowe mogą być nadal dokonywane przy użyciu średniego kursu CHF ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski. Sąd jednak stwierdził, że mechanizm indeksacji przewidziany w spornej umowie, pomijając nawet dającą się z niego wyeliminować możliwość narzucania przez kredytodawcę arbitralnie ustalonego spreadu walutowego, sam w sobie również jest abuzywny w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c. Jak już wyżej wskazano, co do zasady dopuszczalne jest ukształtowanie umowy kredytu w powiązaniu z waluta obcą. Konstrukcja taka może być korzystna dla obu stron umowy, gdyż kredytobiorcy umożliwia skorzystanie z kapitału tańszego (niżej oprocentowanego) niż ten dostępny na rynku krajowym, bankowi zaś pozwala na poszerzenie oferty i zwiększenie kręgu odbiorców jego usług (w tym o osoby, którym kredytu w walucie polskiej nie mógłby udzielić z uwagi na nieposiadanie przez nie wystarczającej zdolności kredytowej). Skoro jednak tego rodzaju umowa wiąże się z ryzykiem mającym źródło w zmienności kursów walut, to ryzyko to powinno obciążać obie strony umowy, w stopniu adekwatnym do odnoszonych przez nie korzyści. W analizowanej umowie kredytodawca natomiast takiego ryzyka faktycznie nie ponosił. Wprawdzie dla udzielenia powodowi kredytu indeksowanego do CHF poprzednik prawny pozwanego Banku musiał zakupić lub pożyczyć na rynku międzybankowym odpowiednią ilość tej waluty, i w ten sposób prima facie również narażony był na konsekwencje wahań kursowych, ale poprzez mechanizm indeksacji ryzyko to całkowicie przerzucił na powoda, który musiał w pełni zrekompensować kredytodawcy ewentualny wzrost jego własnego zobowiązania. Wykorzystując zatem swoją przewagę informacyjną oraz uprzywilejowaną pozycję profesjonalisty poprzednik prawny pozwanego Banku sprzedał powodowi produkt nakładający na niego niczym nieograniczone ryzyko, i to ryzyko niewspółmierne do własnego, ograniczającego się do sytuacji niewypłacalności kredytobiorcy, minimalizowanego zresztą przewidzianymi w umowie zabezpieczeniami, czy to w postaci hipoteki na zakupionej za kredyt nieruchomości czy ubezpieczeń kredytobiorcy na życie i od utraty źródła dochodu. W świetle przedstawionych wyżej rozważań taki sposób rozłożenia ryzyka jest w ocenie Sądu sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż w sposób oczywisty uchybia zasadzie równowagi stron. Rażąco narusza też interes powoda jako konsumenta, grozi bowiem znaczącym wzrostem jego zadłużenia i wzrostem wysokości raty, czego ten, zarabiający w walucie krajowej, może wręcz nie być w stanie udźwignąć, a co najmniej naraża go na poniesienie znacznie wyższych kosztów kredytu, niż te których mógł oczekiwać na etapie zawierania umowy na podstawie udzielonych mu wtedy (jak już wyżej wskazano – niepełnych) informacji. Opisany wyżej, wynikający z umowy skrajnie nierówny i nieproporcjonalny do odnoszonych korzyści rozkład ryzyka, jest zatem – niezależnie od postanowień umożliwiających pozwanemu Bankowi dowolne ustalanie spreadu – samodzielną podstawą do uznania kwestionowanych przez powodów klauzul indeksacyjnych za abuzywne. Zdaniem Sądu niczego przy tym nie zmienia okoliczność, że w momencie zawarcia umowy zaciągnięcie kredytu indeksowanego do CHF było faktycznie dla powoda korzystniejsze niż zaciągnięcie kredytu złotowego. Istotne jest tu tylko, że sporna umowa wprowadzała nierównowagę wynikających z niej praw i obowiązków stron, natomiast to, czy i kiedy negatywne dla konsumenta konsekwencje takiego stanu rzeczy miały się ujawnić, ma znaczenie drugorzędne (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 stycznia 2021 r. w sprawach połączonych C-229/19 i C-289/19 D. N., §§ 53-59; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 września 2022 r., V ACa 492/21; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 marca 2023 r., V ACa 795/22). Sąd jeszcze raz podkreślił, że przyczyną uznania analizowanego mechanizmu indeksacji na niedozwolony w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c. nie jest samo obciążenie powoda ryzykiem walutowym, ale obciążenie nim wyłącznie jego, i to w sposób nieograniczony. Nadto wypada nadmienić, że gdyby poprzednik prawny pozwanego Banku w sposób właściwy wywiązał się ze swoich obowiązków informacyjnych i należycie uświadomił powoda o treści i powadze tego ryzyka, tak że mechanizm indeksacji i wynikające z niego zagrożenia byłyby dla powoda „jednoznaczne” w znaczeniu wynikającym z art. 385
(1)§ 1 zd. 2 k.c., to nawet wobec sprzeczności tego mechanizmu z dobrymi obyczajami i godzenia przezeń w prawa powoda jako konsumenta nie można by go było uznać za abuzywny. Sąd doszedł do wniosku, że po eliminacji z analizowanej umowy uznanych w całości za abuzywne klauzul indeksacyjnych, które regulują ustalenie wysokości kapitału kredytu i poszczególnych rat uiszczanych przez kredytobiorców, umowa ta stałaby się niewykonalna bez istotnej zmiany jej charakteru. Doprowadziłoby to nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest ekonomiczną konsekwencją powiązania przedmiotowego kredytu z walutą obcą. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie oprocentowania kredytu ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Celem dokonanej indeksacji kwoty kredytu udzielonego powodom było bowiem to, aby jego koszt (wysokość oprocentowania) był ustalany w odniesieniu do korzystniejszych (niższych) stóp procentowych właściwych dla waluty obcej, z czym jednak nierozerwalnie związane jest ryzyko kursowe, które strony akceptują w zamian uzyskanie dostępu do tańszego kapitału. Oba te elementy są ze sobą ściśle powiązane, gdyż z ekonomicznego punktu widzenia nie jest uzasadnione stosowanie stóp procentowych właściwych dla waluty obcej do ustalania kosztów kapitału wyrażonego w złotych. Po wyeliminowaniu z umowy samych tylko klauzul indeksacyjnych powstałaby umowa „czystego” kredytu złotowego oprocentowana według stawki ustalanej na bazie stawki LIBOR, która w normalnych warunkach nigdy nie zostałaby zawarta, a więc twór całkowicie sztuczny i niezgodny z naturą umowy kredytu. Utrzymywanie go w obrocie byłoby zatem niedopuszczalne jako sprzeczne z art. 353 1 k.c. W konsekwencji w niniejszym wypadku abuzywność i w efekcie bezskuteczność klauzul indeksacyjnych skutkuje również nieważnością całej umowy (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 D. §§ 42-45; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21). Skoro sporna umowa jest nieważna, to świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być według Sądu postrzegane jako nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Wyjaśnił przy tym, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym w judykaturze wzajemne rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu powinno nastąpić według tzw. teorii dwóch kondykcji, co oznacza że kredytobiorcy, który w wykonaniu takiej umowy spłacał kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot zapłaconych z tego tytułu środków pieniężnych niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20; uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego – zasada prawna z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Odnosząc się natomiast do zarzutów pozwanego, że zachodzą w niniejszej sprawie okoliczności wyłączające zwrot nienależnego świadczenia, w pierwszej kolejności Sąd wskazał, że art. 411 pkt 1 k.c. – co wyraźnie wynika z jego treści – nie znajduje zastosowania do świadczeń spełnionych sine causa. Nie ma przy tym znaczenia przyczyna nieważności czynności będącej podstawą przysporzenia ( ubi lex non distinguit, nec nos distinguere debemus). Za całkowicie chybione Sąd uznał też wywody pozwanego dotyczące rzekomego braku po jego stronie bezpodstawnego wzbogacenia. Nienależne świadczenie zawsze powoduje wzbogacenie adresata kosztem świadczącego, ponieważ dochodzi w ten sposób do zwiększenia cudzego majątku, które nie miało przyczyny albo którego przyczyna odpadła lub nie została urzeczywistniona. Roszczenie kondycyjne uzasadnia zatem już sam fakt spełnienia świadczenia nienależnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 sierpnia 2018 r., I CSK 552/17). Jak wynika z przedłożonych przez obie strony zestawień spłat, w okresie od 15 stycznia 2008r. do 11 maja 2020 r. na poczet opisanej wyżej umowy powodowie zapłacili łącznie 74.429,12 zł, z czego 34.733,05 zł po przystąpieniu do długu M. B.. Świadczenia te, jako mające źródło w spornej umowie, utraciły swoją podstawę i jako takie powinny zostać przez pozwany Bank zwrócone. Mając na uwadze powyższe, w punktach 1 i 2 wyroku Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 27.374,87 zł a na rzecz obojga powodów łącznie kwotę 34.733,05 zł. O odsetkach za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c., zasądzając je od kwot 27.374,87 zł i 34.099,07 od dnia następnego po upływie terminu spełnienia świadczenia wyznaczonego pozwanemu w piśmie z 18 maja 2020 r., tj. od 30 maja 2020 r. W odniesieniu do kwoty 633,98 zł odsetki za opóźnienie zasądzono natomiast od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu, tj. od 7 lipca 2020 r. Brak było podstaw do uznania, że pozwany pozostawał w opóźnieniu z zapłatą tej kwoty już od chwili wytoczenia powództwa (samo złożenie pozwu w sądzie nie jest przecież jeszcze „wezwaniem” w rozumieniu art. 455 k.c.). Sąd wyjaśnił, że podniesiony przez pozwany Bank zarzut zatrzymania nie zasługiwał na uwzględnienie. Sąd podzielił te poglądy judykatury, w myśl których umowa kredytu jest umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, ale nie wzajemną (zob. wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 26 stycznia 2023 r., II Ca 1859/22; wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 14 grudnia 2022 r., II Ca 284/22; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 lutego 2023 r., I ACa 2326/22; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2019r.I ACa 442/18). W konsekwencji, w przypadku konieczności rozliczenia się stron umowy kredytu na skutek jej nieważności, prawo zatrzymania przewidziane w art. 496 k.c. nie znajduje zastosowania. W punkcie 3 wyroku Sąd oddalił powództwo w zakresie roszczenia o odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 633,98 zł za okres od 10 czerwca 2020 r. do 6 lipca 2020 r., ponieważ (o czym już wspomniano) nie można uznać, by pozwany pozostawał w tym okresie w opóźnieniu z zapłatą wymienionej kwoty. Nadto Sąd wyjaśnił, że orzeczeniem o oddaleniu powództwa w sposób oczywiście błędny objęte zostały również żądania powodów wysunięte w piśmie złożonym na rozprawie 12 sierpnia 2022 r. Jeśli chodzi o żądanie zapłaty kwoty 12.321,20 zł, to mieści się ona w łącznej kwocie świadczeń, które powodowie uiścili pozwanemu na podstawie spornej umowy, i jako taka również powinna podlegać zwrotowi. Nie stało też na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa w tym zakresie przedawnienie przedmiotowego roszczenia. Po pierwsze, pozwany w ogóle takiego zarzutu nie podnosił. Po drugie, zarzut taki byłby bezzasadny. Bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Sąd bowiem uznał, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Rozważając kwestię początku biegu przedawnienia wspomnianych roszczeń Sąd uwzględnił gorszą pozycję konsumenta wobec przedsiębiorcy, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, czyli sytuację, która prowadzi konsumenta do zaakceptowania warunków umowy zredagowanych wcześniej przez przedsiębiorcę bez możliwości wpłynięcia na ich treść. Podobnie Sąd przypomniał, że konsumenci mogą nie wiedzieć o nieuczciwym charakterze warunku zawartego w umowie lub nie rozumieją zakresu swoich praw wynikających z Dyrektywy 93/13. Ograniczenie możliwości dochodzenia przez konsumenta roszczeń restytucyjnych wynikających z regulacji dotyczącej niedozwolonych postanowień umownych terminem przedawnienia może być zatem zgodne z zasadą skuteczności tylko wtedy, gdy konsument miał możliwość poznania swoich praw przed rozpoczęciem biegu lub upływem tego terminu (zob. powołana wyżej uchwała Sądu Najwyższego w sprawie III CZP 6/21; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawach połączonych od C‑776/19 do C‑782/19 (...) SA, §§ 40-47). W świetle powyższego oczywistym dla Sądu było, że wymagany dla przedawnienia roszczeń powodów okres jeszcze nie upłynął. W odniesieniu z kolei do żądania ustalenia, że zawarta przez R. B. z (...) Bank S.A. 12 grudnia 2007 r. umowa kredytu nr (...) jest nieważna, w pierwszej kolejności Sąd wskazał, że w świetle przedstawionych wyżej rozważań sam fakt nieważności przedmiotowej umowy nie budzi wątpliwości. W zakresie legitymacji powodów do wystąpienia z omawianym żądaniem Sąd natomiast stwierdził, że powodowie – wbrew stanowisku pozwanego – posiadają interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w uzyskaniu żądanego przez nich rozstrzygnięcia. Interes ten nie wyczerpuje się w zgłaszanym równolegle żądaniu zapłaty równowartości uiszczonych już rat kredytu, ale obejmuje także ustalenie braku obowiązku uiszczania rat należnych w przyszłości (sporny kredyt miał być spłacany do 2038 r.), czy możliwość wykreślenia z ksiąg wieczystych należących do nich nieruchomości stanowiących zabezpieczenie spłaty kredytu hipotek (art. 94 u.k.w.h.). Jakkolwiek bowiem Sąd, badając zasadność roszczenia powodów o zapłatę, musi przesłankowo wypowiedzieć się co do ważności łączącej strony umowy, to jednak jedynie wyrok wprost odnoszący się w sentencji do kwestii ważności lub nieważności przedmiotowej umowy kredytowej prowadzi do jednoznacznego i wiążącego strony rozstrzygnięcia, czy powodowie powinni nadal ją wykonywać oraz znosić obciążenie swojego prawa własności stanowiącego zabezpieczenie jej wykonania. Usunięcie niepewności sytuacji prawnej powodów jest zatem możliwe jedynie za pomocą powództwa o ustalenie. Podsumowując, również żądania powodów sformułowane w piśmie zawierającym rozszerzenie powództwa powinny były zostać w całości uwzględnione. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. obciążając nimi pozwanego, który niemal w całości przegrał sprawę. Na koszty poniesione przez powodów złożyły się opłata od pozwu w wysokości 1.000,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 5.400,00 zł (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych) i opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł, co łącznie dało kwotę 6.417,00 zł zasądzoną w punkcie 4 wyroku. Apelację od powyższego wyroku wniosły obie strony. Powodowie reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżyli wyrok w części, w zakresie punktu 3. Sądowi Rejonowemu zarzucili naruszenie: 1. art. 189 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji brak ustalenia w sentencji wyroku, że zawarta przez powoda R. B. z poprzednikiem prawnym pozwanego umowa kredytu (...) z dnia 12 grudnia 2007 r. jest nieważna. 2. art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez oddalenie powództwa o zapłatę w części, to jest co do kwoty 12.321,20 zł, w sytuacji gdy powodowi przysługuje roszczenie o zwrot całości zapłaconych na rzecz pozwanego należności, 3. art. 193 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie w wyroku rozszerzenia powództwa dokonanego w treści pisma z dnia 11 sierpnia 2022 r. skutkujące oddaleniem powództwa o ustalenie nieważności i o zapłatę kwoty 12.321,20 zł. Wskazując na powyższe apelujący wnieśli o: I. zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez:
- a)zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda R. B. kwoty 12.321,20 zł (dwanaście tysięcy trzysta dwadzieścia jeden złotych 20/100) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa do dnia zapłaty,
- b)ustalenie, że zawarta przez powoda R. B. z poprzednikiem prawnym pozwanego umowa kredytu (...) z dnia 12 grudnia 2007 r. jest nieważna. II. zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie na swoją rzecz od powodów kosztów postępowania apelacyjnego. Z kolei w wywiedzionej przez siebie apelacji pozwany działając przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżył wyrok w całości. Sądowi Rejonowemu zarzucił naruszenie: 1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd I Instancji ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego (tj. niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy - art. 368 § 1 1 k.p.c.). w zakresie, w jakim Sąd I Instancji niezgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania ustalił, że: a. strona pozwana nie zrealizowała względem powodów R. B. i M. B. („strona powodowa” lub „powodowie” lub „kredytobiorcy”), obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego i spreadu, podczas gdy: ustalenie takie pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią Umowy Kredytu oraz treścią wniosku kredytowego, w którym Strona Powodowa wyraźnie wskazała, że wnioskuje o kredyt udzielony w PLN, który ma zostać indeksowany kursem CHF, a także w sprzeczności z treścią aneksu do umowy z dnia 11 maja 2015 roku oraz oświadczeń złożonych przez Powodów towarzyszących złożeniu wniosku kredytowego, wniosku o zawarcie aneksu i aneksu, a zasady doświadczenia życiowego i zasady logicznego rozumowania wskazują, że oświadczenia złożone przez Stronę Powodową z własnej woli na wiele lat przed zawiśnięciem niniejszego sporu, są bardziej wiarygodne, niż zgoła odmienne zeznania strony będącej bezpośrednio i żywotnie zainteresowanej korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem, składane po latach na potrzeby procesu i przyjętej w nim strategii procesowej, a przy tym powyższe ustalenia Sądu I Instancji nie wytrzymują konfrontacji z zasadami doświadczenia życiowego, również z tego względu, że przeciętnie racjonalny i zapobiegliwy człowiek, decydując się na zaciągnięcie długoletniego kredytu walutowego, powinien wnikliwie zapoznać się z treścią postanowień umowy kredytu oraz rozważyć wszelkie możliwe konsekwencje wynikające z jej podpisania; w dacie złożenia wniosku kredytowego, jak i zawarcia Umowy Kredytu nie obowiązywały przepisy prawa, w tym bezwzględnie obowiązującego, ale i tzw. „soft law” które nakazywałyby informowanie klientów o ryzyku walutowym, a tym bardziej określałyby zakres przekazywanych informacji; z dowodu z przesłuchania Powoda wynika, że miał świadomość, iż jej zobowiązanie wyrażone jest we franku szwajcarskim, gdyż jak zeznał: „Nas interesowała przede wszystkim właśnie wysokość raty. Nie pamiętam dokładnie jaka była wysokość każdej z tych rat, ale we frankach to było około 400,00 zł, a w złotówkach około 700,00 zł. Wobec tego my zdecydowaliśmy się na kredyt we frankach.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku); Powód mógł zapoznać się w projektem umowy i zadawać pytania doradcy kredytowemu, ale nie miał wątpliwości co do jej treści, gdyż jak sam zeznał na posiedzeniu w dniu 12 sierpnia 2022 roku „My się w to specjalnie nie wczytywaliśmy.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 lutego 2021 roku); z samej Umowy wynikało, że gdy kredyt jest indeksowany kursem waluty obcej, zmiana tego kursu będzie mieć wpływ na wysokość raty oraz saldo zadłużenia, przy czym saldo zadłużenia może przekroczyć wartość nabywanej za kredyt nieruchomości, oraz że ryzyko z tego tytułu ponosi Kredytobiorca (§ 6 ust. 1 i 3 Umowy), co Sąd objął ustaleniami stanu faktycznego; b. postanowienia zawarte w kwestionowanej Umowie dotyczące sposobu ustalania kursów waluty, w oparciu o który będzie ustalona wysokość zobowiązania, określały główne świadczenia stron i nie były określone jednoznacznie, podczas gdy: są to jedynie postanowienia dotyczące przeliczania wypłaty i rat kredytu, które należy wyraźnie odróżnić od klauzuli indeksacyjnej zawartej w § 1 ust. 1 Umowy; ustalenie to zostało dokonane wyłącznie w oparciu o dowód z przesłuchania Strony Powodowej (a dokładniej wybiórcze fragmenty zeznań), z istoty rzeczy najmniej wiarygodny, obiektywny i wartościowy środek dowodowy w procesie cywilnym, w sytuacji, w której sama Strona Powodowa na etapie, kiedy strony nie pozostawały w żadnym sporze wnioskowała o kredyt indeksowany do waluty obcej, jak również podpisała przedmiotową Umowę Kredytu, a nadto z zeznań Powoda wynika, że została mu przedstawiona oferta kredytu w PLN, oraz że świadomie wybrał kredyt indeksowany do CHF, jako tańszy, co było dla Powoda najważniejszym kryterium i że przedstawiane mu były symulacje kredytu w PLN i CHF; informacja o mechanizmie działania indeksacji (tj. przeliczeniu wypłaconej kwoty w PLN na CHF) wynikała również wprost z § 1 ust. 1 Umowy Kredytu, z którą Strona Powodowa miała możliwość i obowiązek zapoznać się przed podpisaniem, a zasady doświadczenia życiowego i zasady logicznego rozumowania wskazują, że postanowienie umowy, w którym wskazana została m.in. kwota kredytu oraz mechanizm indeksacji (tj. § 1 ust. 1 Umowy Kredytu), było jednym z podstawowych postanowień, z którymi zapoznawał się każdy kredytobiorca, co więcej przeciętnie racjonalny i zapobiegliwy człowiek decydując się na zaciągnięcie długoletniego kredytu walutowego, jeśli nie rozumiał postanowienia umowy powinien tę kwestię wyjaśnić z pracownikiem Banku, względnie z zewnętrznym doradcą prawnym lub ekonomicznym przez podpisaniem umowy; zasady doświadczenia życiowego wskazują, że jeśli postanowienia Umowy Kredytu byłyby dla Strony Powodowej niezrozumiałe lub niejasne, to z pewnością poprosiłaby pracownika Banku o ich wyjaśnienie, natomiast z faktu, iż Strona Powodowa nie formułowała wątpliwości co do treści Umowy Kredytu czy też jej konkretnych postanowień, ani też nie formułowała żadnych pytań w zakresie sposobu ustalania kursu w Tabeli Kursów, pomimo iż zapoznała się z treścią Umowy Kredytu, nie sposób logicznie wywodzić, że nie wyjaśniono jej podstawowych mechanizmów i treści konkretnych postanowień Umowy Kredytu; informacja o sposobie ustalenia kursów wynika wprost z Umowy, a nadto była dostępna dla Strony Powodowej, która jednak nigdy nie wykazywała zainteresowania sposobem ustalania kursów przez Bank, co przyznał Powód, składając następujące zeznania „Nie interesowałem się jak bank określa kurs w swojej tabeli.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku), z kolei wiedza o tym, że kursy walut mogą wzrosnąć stanowi element wiedzy powszechnej; c. postanowienia umowy dawały Bankowi jednostronną swobodę w zakresie ustalania kursu waluty, a w konsekwencji wysokości zobowiązań Strony Powodowej, podczas gdy sposób ustalania kursów walut w Tabeli Kursów Banku został określony zarówno w § 17 Umowy Kredytu, jak i wynikał z Regulaminu ustalania kursów obowiązującym w Banku na podstawie uchwały nr 18/2003 zarządu (...) Banku (...) S.A. z dnia 26 marca 2003 r., według kryteriów opartych wyłącznie o obiektywne mierniki wartości, co wykluczało jakąkolwiek dowolność czy arbitralność po stronie Banku, przy czym w 2007 roku (data zawarcia Umowy Kredytu) żadne przepisy nie nakładały na banki obowiązku zamieszczania w umowach kredytu szczegółowego opisu sposobu ustalania kursów walut; d. postanowienia umowne nie były indywidualnie uzgadniane z Powodami, podczas gdy Sąd jednocześnie przyznał, że zgodnie z § 11 ust. 3 Umowy jej postanowienia były indywidualnie negocjowane, a jednocześnie nie przeprowadził żadnego dowodu, z którego wynikałby brak możliwości negocjowania postanowień Umowy zawartej między stronami, i pominął zeznania świadków uczestniczących z procedurze udzielania Powodom kredytu, a swoje ustalenia oparł wyłącznie na dowodzie z przesłuchania Strony Powodowej oraz faktu, iż umowa była zawarta w oparciu o wzór umowy, a nadto z zeznań samego Powoda wynika, że tak naprawdę nie chciał w Umowie nic zmieniać, a nawet, że jej nie przeczytał: „Nie prosiłem o otrzymanie projektu umowy do domu przez jego podpisaniem. Nie przeczytałem umowy przed jej podpisaniem. Po podpisaniu też tej umowy nie czytałem. Nie interesowałem się jak bank określa kurs w swojej tabeli. (...) Nie zgłaszałem chęci negocjowania żadnych postanowień umowy.” oraz „Tego aneksu z 2016 roku też nie czytałem, ani przed, ani po podpisaniu. Podpisałem oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem przed podpisywaniem tych dwóch aneksów. Nie zapoznawałem się jednak z nimi szczegółowo. Po prostu jak podpisywaliśmy tamte aneksy to pani podsunęła nam też inne dokumenty, które powiedziała, że trzeba podpisać. Ja po prostu podpisywałem tam, gdzie tam pani wskazywała. Ja nie pytałem co to są za dokumenty i co ja podpisuję.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku); podobnie zeznała Powódka M. B.: „Nie zapoznawałam się z treścią umowy przed przystąpieniem do długu, później też się z tą umową nie zapoznawałam. Nie zapoznawałam się też z oświadczeniami jaki podpisywałam z związku z przystąpieniem do długu. Nie zapoznawałam się też z aneksami z 2015 i 2016 roku, ani z oświadczeniami, które podpisałam przed tymi aneksami.” (protokół rozprawy przed SR w Gnieźnie, I Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2022 roku); 2. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. art. 299 k.p.c. i art. 247 k.p.c. poprzez wadliwe oparcie ustaleń faktycznych na dowodzie z przesłuchania Strony Powodowej, a więc dowodzie mającym walor wyłącznie subsydiarny, z istoty rzeczy najmniej wiarygodny, obiektywny i najmniej wartościowy środek dowodowy w procesie cywilnym, w sposób prowadzący do obejścia zakazu przesłuchiwania stron przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu, gdyż Sąd I Instancji dysponując innymi dowodami w postaci dokumentów dokonał ustaleń faktycznych sprzecznych z treścią pisemnych oświadczeń Strony Powodowej, uznając błędnie, że Strony Powodowej nie pouczono właściwie o ryzyku walutowym związanym z zawarciem Umowy Kredytu, podczas gdy fakt pouczenia jej o tym ryzyku wynika jednoznacznie z treści Umowy Kredytu oraz treści wniosku kredytowego, a także oświadczeniom towarzyszącym złożeniu wniosku kredytowego, wniosku o zawarcie aneksu i podpisaniu aneksu z dnia 11 maja 2015 roku; 3. art. 316 § 1 k.p.c. poprzez wydanie Wyroku z pomięciem stanu rzeczy istniejącego w dacie jego wydania, podczas gdy prawidłowa ocena możliwości dalszego obowiązywania Umowy Kredytu powinna być dokonywana z uwzględnieniem stanu faktycznego i prawnego istniejącego w momencie orzekania, co w konsekwencji przesądza o tym, że brak było podstaw do ustalenia nieważności Umowy Kredytu, gdyż Umowa Kredytu mogła być wykonywana w oparciu kurs średni NBP wynikający wprost z Umowy albo w oparciu o bezwzględnie obowiązujący przepis prawa, tj. art. 69 ust. 3 prawa bankowego, a ponadto istnieją przepisy dyspozytywne, które powinny zostać zastosowane do wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z Umowy Kredytu klauzul określających kurs przeliczeń; 4. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie przy ustaleniach stanu faktycznego i błędną ocenę zeznań odebranych od świadka E. W. oraz I. S., które Sąd uznał za nieistotne podczas gdy dowody te zostały zawnioskowane i przeprowadzone na fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (w zakresie należytego poinformowania Strony Powodowej o ryzyku kursowym oraz możliwości negocjowania postanowień Umowy - wadliwe ustalenia stały się natomiast podstawą błędnej oceny co do niedozwolonego charakteru spornych postanowień umownych), zaś ich pominięcie polegające na braku oparcia ustaleń faktycznych na nich doprowadziło Sąd pierwszej instancji do wadliwych ustaleń faktycznych; 5. art. 327 § 1 k.p.c., poprzez sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, które jest wewnętrznie sprzeczne, a nadto nie wskazuje przyczyn, dla których Sąd odmówił wiarygodności twierdzeniom Pozwanego i mocy dowodowej dowodom wnioskowanym przez Pozwanego, w szczególności dowodom z dokumentów podpisanych przez Powodów w okresie, gdy strony nie były jeszcze ze sobą w sporze, a nadto uznał za nieistotne zeznania świadków; 6. art. 353 1 k.c. w zw. z art.69 Prawa bankowego w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że Umowa Kredytu jest w całości nieważna, podczas gdy: a. nie tylko sama konstrukcja Umowy Kredytu, jako kredytu indeksowanego, ale także wszystkie postanowienia Umowy Kredytu związane z jej wykonywaniem pozostają w zgodzie z art. 353 1 k.c., w szczególności w granicach swobody umów mieści się odesłanie do Tabeli Kursów, jako źródła kursów mających zastosowanie do dokonywania przeliczeń walutowych wynikających z wykonywania Umowy Kredytu; b. Bank nie miał możliwości jednostronnego decydowania o wysokości świadczenia Strony Powodowej, gdyż przyjęta przez Bank i stosowana przez cały okres obowiązywania Umowy Kredytu metodologia wyznaczania kształtowania Tabeli Kursów powodowała, że o wysokości kursów decydowały wyłącznie czynniki rynkowe; c. nawet gdyby hipotetycznie przyjąć za słuszną tezę, iż Umowa Kredytu nie wskazywała precyzyjnie, w jaki sposób Bank obliczał marżę kupna/sprzedaży na potrzeby określenia kursów w Tabeli Kursów, to takie naruszenie może odnosić się wyłącznie do jednego z elementów kształtowania Tabeli Kursów, tj. marży Banku, zaś Umowa Kredytu powinna pozostać w mocy w pozostałej części, a zatem w takiej sytuacji w Umowie Kredytu pozostałby drugi z przewidzianych w §17 Umowy Kredytu elementów kształtowania kursów w postaci kursu średniego NBP i kurs ten powinien stanowić podstawę przeliczeń dokonywanych na potrzeby Umowy Kredytu; 7. przepisu art.
§ 1k.c.
poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie przez Sąd I instancji, że kwestionowane postanowienia Umowy Kredytu (tj. § 1 ust. 1, § 7 ust. 2 i § 10 ust. 8 i § 17) stanowią niedozwolone postanowienia umowne, podczas gdy żadne z nich nie naruszało interesów Strony Powodowej ani dobrych obyczajów, a w konsekwencji nie stanowiły klauzul abuzywnych; 8. art.
§ 1k.c.
poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie przez Sąd I instancji, że § 1 ust. 1, § 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17 Umowy Kredytu stanowią główny przedmiot umowy, podczas gdy ocena postanowień Umowy Kredytu prowadzi do wniosku, że klauzula wprowadzająca mechanizm indeksacji do Umowy Kredytu (§ 1 ust. 1) musi być odróżniona od klauzul przeliczeniowych (§ 7 ust. 2, § 10 ust. 8 i § 17), których to klauzul przeliczeniowych nie sposób uznać za regulujące główne świadczenia stron oraz których ewentualna abuzywność nie może wpływać na abuzywność wprost dopuszczonej w obrocie prawnym klauzuli indeksacyjnej (§ 1 ust. 1), zastosowanej w Umowie Kredytu 9. art.
§ 1i 2 k.c.
w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 358 § 1 i 2 k.c., art. 65 § 1 k.c. oraz art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że klauzula indeksacyjna zawarta została we wszystkich kwestionowanych przez Powodów zapisach Umowy, a sporne klauzule umowne powinny zostać wyeliminowane w całości, co prowadzi do stwierdzenia nieważności Umowy Kredytu, podczas gdy: a. zarzut ewentualnej abuzywności może dotyczyć wyłącznie § 17 ust. 2, 3 i 4 Umowy Kredytu i to jedynie w części, odnoszącej się do odpowiedniego pomniejszenia lub powiększenia kursu średniego Narodowego Banku Polskiego o marżę Banku, b. nawet w razie uznania § 17 za abuzywny, w części przewidującej odwołanie do marży Banku, nie ma podstaw do stwierdzenia, że charakter Umowy Kredytu nie może zostać zachowany, jak również nie zachodzi konieczność poszukiwania odpowiednich przepisów dyspozytywnych, które zastąpiłyby nieskuteczne klauzule regulujące mechanizm przeliczania świadczeń stron, gdyż w § 17 ust. 2, 3 i 4 Umowy Kredytu w wyraźny sposób odwołano się do kursu średniego Narodowego Banku Polskiego; c. nawet w razie uznania klauzul przeliczeniowych za abuzywne w całości, to prawidłowa ocena możliwości dalszego obowiązywania Umowy Kredytu powinna być dokonywana z uwzględnieniem stanu faktycznego i prawnego istniejącego w momencie orzekania (ewentualnie zawiśnięcie sporu), co w konsekwencji przesądza o tym, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności Umowy Kredytu, gdyż na moment orzekania (ewentualnie zawiśnięcia sporu) Umowa Kredytu mogła być wykonywana w oparciu o bezwzględnie obowiązujący przepis prawa, tj. art. 69 ust. 3 prawa bankowego, tj. w walucie franka szwajcarskiego, nabywanej poza Bankiem, a zatem z pominięciem kwestionowanych postanowień, ponadto istnieją przepisy dyspozytywne, które mogłyby zostać zastosowane do wypełnienia ewentualnej luki związanej z usunięciem z Umowy Kredytu klauzul określających kurs przeliczeń walutowych; 10. art. 65 k.c. w związku z art.
§ 1k.c.
w związku z § 17 Umowy Kredytu poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że możliwe jest dokonanie przez Sąd wykładni postanowień umownych w sposób niemający uzasadnienia w ich treści ustalonej zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, rezultatem czego była wadliwa wykładnia § 17 Umowy Kredytu i przyjęcie, że wskazane postanowienie nie zawiera odrębnych obowiązków umownych spoczywających na stronach Umowy Kredytu, lecz jest wyłącznie elementem (częścią) zobowiązania dotyczącego indeksacji kwoty kredytu, podczas gdy prawidłowa wykładnia § 17 Umowy Kredytu, na potrzeby art. 3851 § 1 k.c., uwzględniająca treść i cel Umowy Kredytu, powinna skutkować przyjęciem, że § 17 Umowy Kredytu, stanowi element klauzuli przeliczeniowej i zawiera dwa odrębne obowiązki tj.: a. obowiązek przeliczenia walut według kursów średnich NBP; oraz b. obowiązek zapłaty marży przez kredytobiorcę, które: (
- a)mają inną treść normatywną; (
- b)pełnią inne funkcje; oraz (
- c)nie są ze sobą nierozerwalnie związane, a w konsekwencji mogą być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem ich nieuczciwego (niedozwolonego) charakteru, zgodnie z wiążącymi wytycznymi zawartymi w wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r., wydanego w sprawie C-19/20 - Bank (...) („Wyrok TSUE"), co prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji powinien poddać indywidualnej kontroli pod kątem ewentualnej abuzywności wyłącznie zobowiązanie Strony Powodowej do zapłaty marży na rzecz Banku, a w przypadku dojścia do wniosku, że zobowiązanie to ma charakter abuzywny - stwierdzić w wyroku, że tylko to zobowiązanie nie wiąże Strony Powodowej (pozostawiając w Umowie Kredytu odesłanie do średniego kursu NBP); 11. art. 385
(1)§ 1 i § 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/ EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich („Dyrektywa") poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w efekcie uznanie za bezskuteczne wobec Strony Powodowej wszystkich postanowień Umowy Kredytu zawierających odesłanie do Tabeli Kursów (tj. § 7 ust. 2 zdanie 4, § 10 ust. 8 oraz § 17 Umowy), podczas gdy prawidłowa analiza treści Umowy Kredytu w świetle naruszonych przepisów oraz wiążących wytycznych określonych w Wyroku TSUE, powinna skutkować przyjęciem, że charakter abuzywny może mieć co najwyżej zobowiązanie Strony Powodowej do zapłaty marży na rzecz Banku, co powinno z kolei prowadzić do ewentualnego stwierdzenia przez Sąd I instancji, że tylko to zobowiązanie nie wiąże Strony Powodowej; 12. art.
§ 1k.c.
w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy poprzez błędne uznanie przez Sąd I instancji, iż Umowa Kredytu nie spełnia wymogu wyrażenia prostym i zrozumiałym językiem, co wpływa na brak wypełnienia przez Bank obowiązków informacyjnych, podczas gdy ocena ta nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia w stanie faktycznym sprawy, bowiem Umowa Kredytu zawiera jednoznaczne postanowienia, a Stronie Powodowej udzielono informacji i pouczeń wystarczających dla pełnego zrozumienia przez nią konsekwencji ekonomicznych zobowiązania wynikającego z Umowy Kredytu;
- art. 410 § 1 k.c. w zw. z 405 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w stanie faktycznym Stronie Powodowej przysługuje roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia o zwrot rzekomych świadczeń nienależnych spełnionych przez Stronę Powodową na podstawie Umowy Kredytu;
- art. 455 § 1 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i 7 ust. 1 Dyrektywy, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że odsetki należne były Stronie Powodowej od dnia następnego po upływie terminu spełnienia świadczenia wyznaczonego Pozwanemu w piśmie z 18 maja 2020 roku, tj. od 30 maja 2020 roku, a nie od daty pouczenia Powodów przez Sąd o konsekwencjach prawnych unieważnienia Umowy;
- art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że Pozwany nie był uprawniony do zgłoszenia zarzutu zatrzymania, gdyż umowa kredytu nie jest umową wzajemną, podczas gdy pozostaje to w oczywistej sprzeczności z wiążącymi Sąd uchwałami Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) oraz z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) co do dopuszczalności skorzystania przez banki z zarzutu zatrzymania oraz stanowiskiem wyrażonym w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2023 roku (sygn. akt III CZP 126/22), w którym Sąd wyraźnie opowiedział się za wzajemnością umowy kredytu. W oparciu o przedstawione powyżej zarzuty apelujący wniósł o: I. zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od Strony Powodowej na rzecz Strony Pozwanej kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego i drugoinstancyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty (art. 98 § 11 k.p.c.); względnie II. uchylenie Zaskarżonego Wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania - a to na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. - z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie na swoją rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacja powodów jest w całości zasadna, apelacja pozwanego w całości nieuzasadniona. Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjmuje za własne (art.382 k.p.c.) Podziela ocenę dowodów i podstawę materialnoprawną rozstrzygnięcia. Podkreślić trzeba, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób wzorcowy, szczególnie dla tego typu spraw o roszczenia z umów o kredyt indeksowany do waluty obcej. Pozwany podniósł co prawda zarzut naruszenia art. 327
(1)§ 1 k.p.c., ale jest on oczywiście bezzasadny. Zarzut naruszenia art.327
(1)§ 1 ust.1 i 2 k.p.c. może odnieść skutek jedynie wtedy, gdy ma wpływ na treść wyroku. Ugruntowane jest stanowisko, że o uchybieniu art.327
(1)§ 1 ust.1 i 2 k.p.c. (poprzednio art.328 § 2 k.p.c. i orzecznictwo dotyczy tego przepisu, ale ze skutkiem dla pierwszego) można mówić jedynie wtedy, gdyby uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawierało danych pozwalających na kontrolę tego orzeczenia (zob. post. SN z 21.11.2001 r., I CKN 185/01, Legalis; wyr. SN: z 22.5.2003 r., II CKN 121/01, Legalis; z 20.2.2003 r., I CKN 65/01, Legalis; z 7.2.2001 r., V CKN 606/00, Legalis). Cytując ten ostatni judykat: „Naruszenie przepisu, określającego wymagania, jakim winno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji (art. 328 § 2 w zw. z art. 391 KPC) może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy w sytuacjach tylko wyjątkowych, do których zaliczyć można takie, w których braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej.” Żadna taka sytuacja nie zachodzi. Sąd Rejonowy oceniając dowody wskazał krótko przyczyny, dla których niektórym dowodom z dokumentów przedstawionym przez pozwanego oraz zeznaniom świadków S., S. i W. odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Sąd Rejonowy zrobił to zwięźle, co jest zgodne ze standardem wynikającym z art.327
(1)§ 2 k.p.c., ale jednocześnie w sposób wystarczający. Zeznania świadków są bez wartości, bo to, jakie były w banku procedury i standardy nie oznacza, że znalazły zastosowanie przy zawarciu tej konkretnej umowy i aneksów. Przyjmowanie w tym zakresie jakichkolwiek domniemań nie jest uzasadnione. Podobnie dokumenty dotyczące wykonania umowy, w tym ustalania kursów walut są bez znaczenia wobec badania abuzywności według stanu na dzień zawarcia umowy. Dokumenty dotyczące ustalania kursów walut, które nie są objęte umową, siłą rzeczy nie kształtują praw i obowiązków stron kontraktu. Dokumenty innych umów kredytowych dotyczą tych innych umów, a nie umowy i aneksów powodów z poprzednikiem pozwanego. W tym kontekście oraz mając na uwadze doświadczenie życiowe i zasady logicznego rozumowania słusznie Sąd Rejonowy dał wiarę zeznaniom powodów, szczególnie powoda R. B. na okoliczność tego, jakich informacji udzielił im poprzednik pozwanego co do treści umowy, kształtowania się kursów walut i ryzyka kursowego, w tym CHF do PLN, w kwestii mechanizmu indeksacji, dodatkowej marży banku w postaci spreadu walutowego. Zeznania powodów odzwierciadlają fakty typowe dla zachowania przeciętnych konsumentów oraz przedstawicieli banku-kredytodawcy, a oni sami jako najbardziej zainteresowani umową kredytu pamiętają najlepiej szczegóły jej zawierania. To pozwany w istocie powinien udowodnić, że udzielił powodom, a szczególnie powodowi R. B. szczegółowych, jasnych, prostych i wystarczających informacji do oceny ekonomicznych skutków zawieranej umowy, przede wszystkim o zasadniczych elementach umowy – ustalaniu kursów walut, nieograniczonym ryzyku kursowym, spreadzie walutowym, mechanizmie indeksacji. Żadnych takich informacji poprzednik pozwanego nie udzielił, co prawidłowo ustalił i ocenił Sąd Rejonowy. Podkreślić trzeba, że Sąd Rejonowy w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku stwierdził jasno, że błędnie oddalił powództwo co do pozostałej części roszczenia o zapłatę oraz żądania ustalenia nieważności umowy, wyjaśniając motywy. Należy taką postawę Sądu uznać za prawidłową. Pominięcie pisma powodów, w którym rozszerzyli powództwo, przez zwykłe przeoczenie na etapie sporządzania wyroku, może się zdarzyć w pracy sądu obciążonego obowiązkiem rozstrzygania setek innych spraw, gdy sama ta sprawa obejmuje cztery tomy. Najistotniejsza jest nie omyłka, można ją naprawić w toku dwuinstancyjnego procesu, ale to, w jaki sposób sędzia na nią reaguje. Natomiast pozwanemu można dodatkowo przypomnieć, że zarzut naruszenia art.327
(1)§ 1 k.p.c. nie może dotyczyć twierdzeń pozwanego, może bowiem dotyczyć jedynie dowodów. Apelacja powodów jest uzasadniona w całości z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W części roszczenia pieniężnego uzasadnienie zasądzenia dalszej kwoty pieniężnej jest takie samo, jak zasądzenia kwot w pkt
- i
- wyroku sądu I instancji. Ocena, że umowa jest nieważna, skutkuje bowiem obowiązkiem zwrotu, na zasadzie art.410 § 1 i 2 k.c., wszystkich kwot pieniężnych wpłaconych przez powodów na rzecz poprzednika pozwanego i samego pozwanego. Zakres wpłat ustalił trafnie Sąd Rejonowy, a kwota 12.321,20 zł mieści się w nich i nie dubluje z kwotami zasądzonymi w pkt
- i 2 zaskarżonego wyroku. Z kolei art.189 k.p.c. przemawia za ustaleniem nieważności umowy w wyroku. Eliminuje bowiem niepewność praw i obowiązków powodów na gruncie umowy kredytu, w tym kwestie wskazane trafnie przez Sąd I instancji: braku obowiązku dalszego wykonywania umowy (raty kredytu miały być płacone do 2038 roku) czy możliwość wykreślenia hipoteki. W kwestii niemożności utrzymania umowy w mocy i w konsekwencji jej nieważności Sąd Okręgowy podziela ocenę Sądu Rejonowego. Ustosunkowanie się do zarzutów pozwanego negujących tę ocenę zostanie zaprezentowana niżej. W związku z tym Sąd Okręgowy na podstawie art.386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w pkt
- w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powodów 12.321,20 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 sierpnia 2022 roku do dnia zapłaty. Odpis pisma z 11.08.2022 r. został złożony na rozprawie 12.08.2022r. i w tym dnu doręczony pełnomocnikowi pozwanego (k.563, 571v). Podobnie, jak przyjął Sąd Rejonowy odnośnie wymagalności kwoty 633,98 zł, tak Sąd Okręgowy przyjął wymagalność roszczenia w dacie doręczenia pisma, zatem opóźnienie w zapłacie kształtuje się od dnia następnego. (art.455 i 481 § 1 i 2 k.c.) Oddalenie apelacji powodów na podstawie art.385 k.p.c. dotyczy jedynie odsetek ustawowych za opóźnienie za jeden dzień (12 sierpnia 2022 roku). Podsumowując, powodowie przegrali ostatecznie jedynie w minimalnym zakresie, to jest w zakresie odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 633,98 zł oraz od kwoty 12.321,20 zł, stąd należało pozostawić w pkt
- zaskarżonego wyroku rozstrzygnięcie o oddaleniu powództwa w tym zakresie. Apelacja pozwanego: Apelacja skierowana przeciwko pkt
- zaskarżonego wyroku powinna zostać odrzucona, w pozostałej części okazała się oczywiście bezzasadna. Pozwany wskazał w apelacji, że skarży wyrok w całości. Nie ma jednak interesu prawnego w zaskarżeniu tej części wyroku, która jest dla niego korzystna, a więc pkt
- wyroku. Nie ma znaczenia, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że częściowe oddalenie powództwa było błędne. Pozwany tą częścią wyroku nie jest pokrzywdzony. W tym zakresie apelacja z braku gravamen (interesu prawnego w zaskarżeniu) powinna zostać odrzucona, a nie oddalona jako niedopuszczalna na podstawie art.373 § 1 k.p.c. Pokrzywdzenie orzeczeniem (gravamen) jest bowiem przesłanką dopuszczalności środka zaskarżenia, chyba że interes publiczny wymaga merytorycznego rozpoznania tego środka. (np. Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna - zasada prawna z 15 maja 2014 r. III CZP 88/13 publ. OSNC 2014 nr 11, poz. 108, str. 1, www.sn.pl, Biul. SN 2014 nr 5, KSAG 2014 nr 2, str. 92, Biuletyn SN - IC 2014 nr 6, Legalis). Interes publiczny nie wymaga rozpoznania apelacji powoda w zakresie skierowanym przeciwko pkt.
- zaskarżonego wyroku. Oddalenie apelacji zamiast jej odrzucenia nie ma jednak znaczenia dla ostatecznego, negatywnego dla pozwanego rozstrzygnięcia sprawy. Zarzuty naruszenia prawa procesowego, w szczególności zarzut naruszenia art.233 § 1 k.p.c. są bezzasadne. Pozwana twierdzi, że wbrew ustaleniom i ocenie Sądu Rejonowego poprzednik pozwanego zrealizował wobec powodów obowiązki informacyjne. W tym zakresie odwołuje się do treści umowy i wniosku kredytowego, nadto treści aneksu z 1 maja 2015 roku oraz oświadczeń powodów do wniosku kredytowego i wniosku o aneks. Przeciwstawia im zeznania powodów, które mają pozostawać w opozycji do tych dokumentów. Otóż nie pozostają w opozycji. Jak trafnie stwierdził Sąd Rejonowy, opierając się na wszystkich oświadczeniach R. B. złożonych do zawarcia umowy oraz oświadczeniach powodów złożonych do wniosków o aneksy oraz treści umowy i aneksów, sama treść dokumentów pokazuje, że udzielone informacje były daleko niewystarczającego do oceny, że poprzednik pozwanego i pozwany dochowali obowiązkowi należytego udzielenia prostych, jasnych i wystarczających informacji. Zakres tych obowiązków ustalił Sąd Rejonowy w sposób jak najbardziej poprawny. Apelujący wskazuje, że brak było przepisów ustawy, które nakładałyby konkretne w tym przedmiocie obowiązki. Otóż obowiązki takie wynikały z prawa obligacyjnego – art.353 1 k.c. oraz art.
§ 1k.c.
i 385 § 2 k.c. oraz dyrektywy 93/13 EWG. Pierwszy przepis zawiera normę nakazującą ułożenie stosunku prawnego nie tylko według uznania stron, ale też ułożenie treści niesprzecznej z ustawą i zasadami współżycia społecznego. Drugi przepis stanowiący implementację dyrektywy 93/13 EWG (w szczególności art.3 dyrektywy) i zawiera normę skierowaną do przedsiębiorcy, który jest autorem wzorca, na podstawie którego zawiera umowy z konsumentami, kształtowania treści wzorca zgodnie z dobrymi obyczajami i w taki sposób, aby nie naruszać rażąco (istotnie, dotkliwie) interesów konsumenta. Trzeci przepis, czyli art.385 § 2 zdanie pierwsze k.c. (wzorzec umowy powinien być sformułowany jednoznacznie i w sposób zrozumiały) odwołuje się do art.4 ust.2 i art.5 dyrektywy 93/13 EWG i nakazuje przedsiębiorcy kształtować wzorzec tak, aby był zapisany w sposób jednoznaczny i zrozumiały. Prawdą jest, że normy te zawierają klauzule generalne, podlegające wykładni (w tym przez TSUE w odniesieniu do rozumienia przepisów dyrektywy 93/13 EWG i w dalszej kolejności dokonywania wykładni przepisów krajowych przez sąd polski w zgodzie z prawem UE) oraz konkretyzacji obowiązków na kanwie konkretnej sprawy. Jednakże nie można twierdzić, że w 2007 roku nie było norm prawnych odwołujących się do kształtowania treści wzorców i wypełniania obowiązków informacyjnych. Przedstawiane przez pozwanego zarzuty są nietrafną polemiką z prawidłową oceną Sądu Rejonowego (bo w istocie fakty wynikające z treści dokumentów nie są kwestionowane, a sąd opierał się wprost na dokumentach, których autorami byli poprzednik pozwanego i sam pozwany) W szczególności trzeba podkreślić trafną ocenę, że wszelkie oświadczenia, że R. B. w związku z umową z 2007 został poinformowany o ryzyku zaciągnięcia kredytu w walucie obcej, że wybrał ten kredyt po przedstawieniu mu także propozycji kredytowania w walucie polskiej czy o ryzyku są jedynie blankietowe, bo nie szły za tym konkretne informacje kierowane do konsumenta. Nie można takimi dokumentami zastąpić konkretnych informacji o działaniu indeksacji, mechanizmie i znaczenia spreadu, ustalania kursów walutowych i ryzyku nieorganicznego wzrostu kursu CHF do PLN. Co więcej, przedstawianie takich oświadczeń sporządzanych przez bank jedynie do podpisu konsumentowi świadczy o nieuczciwej postawie banku, który bez udzielenia konkretnych, a na pewno wystarczających informacji wymaga od klienta, aby ten potwierdził, że je uzyskał. Wypełnienie obowiązku informacyjnego nie może także polegać na odwołaniu do samej umowy w sytuacji, gdy chodzi o kluczowe informacje dotyczące ustalania zobowiązań kredytobiorcy (wysokości salda kredytu, rat kredytu w przeliczeniu na CHF i następnie PLN), przy, jak słusznie zauważył Sąd I instancji, rozczłonkowaniu tych informacji w kilku paragrafach umowy, co znacznie utrudniało zapoznanie się z nimi. Nie ma uzasadnienia przerzucanie na powodów konsekwencji niezapoznania się z całością umowy oraz brakiem zadawania pytań o kwestie istotne. Zupełnie niezasad