← Polska

V Ca 425/24

Sygn. akt V Ca 425/24 POSTANOWIENIE Dnia 23 września 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny Odwoławczy w następującym składzie: Przewodnicząca: SSO Małgorzata Kanigowska – Wajs Sędziowie:

§ 1i 2 p.w.k.c., poprzez: i.

błędną wykładnię ww. przepisów i przyjęcie, że możliwe jest pozytywne stwierdzenie zachodzenia siły wyższej — zawieszenia wymiaru sprawiedliwości — jako przesłanki zawieszenia biegu zasiedzenia bez zawarcia indywidualnych ustaleń na kanwie faktycznej sprawy, podczas gdy wiodąca judykatura wskazuje, że Sąd nie może poprzestać jedynie na ogólnym poziomie analizy okoliczności prawnych i ustrojowych, konieczne zaś jest poczynienie indywidualnych ustaleń w odniesieniu do każdego z uprawnionych w całym okresie, w którym uczestnicy na występowanie takiej przesłanki powołują się; ii. błędne zastosowanie ww. przepisów wystąpienia przesłanki siły wyżej w stosunku do całego okresu od 11 listopada 1954 roku do 4 czerwca 1989 r., podczas gdy w podstawie faktycznej orzeczenia Sąd nie dokonał jakichkolwiek ustaleń co do istnienia obiektywnych okoliczności kreujących stan siły wyższej w całym wskazanym okresie w stosunku do A. Ł.

(2)(względnie jego następców prawnych), jak również skarżący nie w żaden sposób wykazali w oparciu o obiektywny materiał dowodowy jakoby takie przemożne okoliczności zachodziły indywidualnie co do osób uprawnionych; iii. błędną wykładnię ww. przepisów oraz ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że zawieszenie biegu zasiedzenia nieruchomości mogło trwać po 1 września 1980 r., podczas gdy ostatecznym terminem w którym siła wyższa ustała w sprawach dotyczących własności nieruchomości na kanwie regulowanej decyzjami administracyjnymi jest data, w której zaistniała kontrola działań administracji poprzez wprowadzenie sądownictwa administracyjnego; b. prawa materialnego w związku z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w związku z art. 175 k.c. poprzez niewłaściwą wykładnię i wynikające z tego niewłaściwe zastosowanie, co polegało na przyjęciu, że jakoby wniosek o stwierdzenie nieważności stanowił czynność skutkującą przerwaniem biegu zasiedzenia, podczas gdy wykładnia rozszerzająca tych przepisów nie jest dopuszczalna, w tym że uznanie wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji o odmowie ustanowienia użytkowania wieczystego również stanowi niedopuszczalne rozszerzenie rozumienia wskazanego przepisu; c. prawa materialnego w przedmiocie instytucji zasiedzenia in generali, tj. art. 50 § 1 i 2 p.rz. oraz art. 51 § 1 i 2 p.rz. w zw. z art.

§ 1i 2 p.w.k.c., a także art.

172 § 1 i 2 k.c. oraz art. 176 § 1 k.c. w zw. z art. 9 ustawy z 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321 ze zm.), poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów polegające na błędnym przyjęciu, że nie doszło do spełnienia przesłanki zasiedzenia, tj. upływu określonego ustawą czasu wymaganego do zasiedzenia nieruchomości, co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego przyjęcia, że nie wystąpił skutek w postaci zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państwa. Wobec powyższego uczestnik Skarb Państwa reprezentowany przez Prezydenta (...) W. wniósł o zmianę postanowienia w zakresie punktu 1 poprzez: a. stwierdzenie, że prawo własności przedmiotowej nieruchomości Skarb Państwa nabył przez zasiedzenie z dniem: z dniem 1 stycznia 1975 r., ewentualnie z dniem 1 września 1990 roku; ewentualnie (w razie odmiennej oceny przez Sąd ad quem) stwierdzenie, iż nabycie własności nastąpiło na rzecz (...) W. z uwzględnieniem następstwa w posiadaniu; b. zasądzenie na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania za obie instancje według norm przepisanych; ewentualnie: c. uchylenie zaskarżonego postanowienia w zaskarżonej części i przekazanie w tym zakresie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Warszawy-Śródmieścia, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania za instancję apelacyjną. Od powyższego postanowienia apelację wniósł też wnioskodawca. Powyższe orzeczenie zaskarżył w całości. Wnioskodawca zarzucił zaskarżonemu postanowieniu naruszenie: I. naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, w szczególności: 1) art. 121 pkt 4 w zw. z art. 175 k.c. (w poprzednim stanie prawnym art. 277 pkt 4 k.z., art. 109 pkt 4 Przepisów ogólnych prawa cywilnego w zw. z art. 53 Prawa rzeczowego i w zw. z art.

§ 1

i 2 Przepisów wprowadzających kodeks cywilny przez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że w tej sprawie bieg terminu zasiedzenia nie rozpoczął się po objęciu nieruchomości w posiadanie przez Skarb Państwa z uwagi na jego zawieszenie wobec wystąpienia do dnia 4 czerwca 1989 r. stanu, który uniemożliwiał właścicielowi dochodzenia swoich praw; 2) art. 121 pkt 4 w zw. z art. 175 k.c. poprzez przyjęcie, że przy ustaleniu zaistnienia stanu zawieszenia wymiaru sprawiedliwości można poprzestać na przyjęciu symbolicznej daty 4 czerwca 1989 i odstąpić, od badania czy w konkretnym stanie faktycznym skuteczne dochodzenie roszczenia o wydanie nieruchomości nie było możliwe, bądź ze względu na niedostępność środków prawnych lub indywidualną sytuację właściciela nieruchomości, 3) art. 175 w zw. z art. 123 § 1 pkt 1 i art. 172 § 1 i 2 k.c. przez ich nienależytą wykładnię, i przyjęcie, że wniosek o stwierdzenie, decyzji dekretowej jest czynnością przerywającą bieg terminu zasiedzenia oraz, że bieg zasiedzenia uległ przerwaniu na skutek złożenia takiego wniosku w 2006 r., 4) naruszenie art. 6 k.c. polegające na błędnym zastosowaniu i przyjęciu, że uczestnicy powołujący się na zawieszenie wymiaru sprawiedliwości nie mieli obowiązku wykazania istnienia obiektywnych przeszkód natury politycznej uzasadniających w okolicznościach niniejszej sprawy zastosowania art. 121 pkt 4 w zw. z art. 175 k.c. II. naruszenie przepisów postępowania tj.: 1) art. 233 § 1 k.c. polegające na odstąpieniu przez sąd od przeprowadzenia dowodów, których ciężar udowodnienia spoczywał na uczestnikach powołujących się na zawieszenie wymiaru sprawiedliwości, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie dochodzenie praw przed sądami lub innymi organami władzy publicznej było wynikiem sytuacji politycznej, prowadzącej do zawieszenia biegu zasiedzenia. Mając na uwadze powyższe zarzuty, wnioskodawca wniósł o: - zmianę wyroku i uwzględnienie wniosku poprzez stwierdzenie zasiedzenia własność nieruchomości budynkowej, składającej się z 4 kondygnacji nadziemnych, stanowiącej odrębny od gruntu przedmiot własności, położonej w W. przy ulicy (...), usytuowanej na działce ewidencyjnej nr (...), z obrębu (...), dla której Sąd Rejonowy dla Warszawy - Mokotowa w Warszawie prowadzi księgę wieczystą numer: (...) z wyłączeniem 4 lokali stanowiących przedmiot odrębnej własności znajdującego się w tym budynku. Ewentualnie uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego. W odpowiedzi na apelację uczestnik postępowania Wspólnota Mieszkaniowa (...) przy ul. (...) poparła apelację wnioskodawcy. Jednocześnie wniosła o: - uznanie apelacji za zasadną i zmianę wyroku poprzez stwierdzenie zasiedzenia nieruchomości budynkowej przy ul. (...) w W., na rzecz (...) W., stanowiącej odrębny od gruntu przedmiot własności usytułowany na działce ewidencyjnej nr (...) z obrębu (...), z wyłączeniem 4 lokali (nr (...)) stanowiących przedmiot odrębnej własności w tym budynku, zgodnie z wnioskiem zawartym w apelacji; - ewentualnie uchylenie postanowienia z 19 października 2023 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie. Sąd Okręgowy zważył co następuje: Apelacje okazały się zasadne i skutkowały uchyleniem zaskarżonego postanowienia oraz przekazaniem sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia. W ocenie Sądu Okręgowego zaskarżone orzeczenie nie może się ostać w obrocie prawnym, ponieważ Sąd Rejonowy nie rozpoznał istoty sprawy. W pierwszej kolejności, trzeba zauważyć, że Sąd Okręgowy postanowieniem z 19 kwietnia 2024 r. oddalił na podstawie art. 368 § 1 2 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 1, 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zawarty w odpowiedzi na apelację wniosek dowodowy pełnomocnika uczestników postępowania J. i P. W.

(1)„o wysłuchanie uczestników” (k. 513). Odpis ww. orzeczenia pełnomocnik uczestników, pełnomocnik wnioskodawcy i pozostali uczestnicy odebrali w ostatnich dniach kwietnia, na początku maja 2024 r. Odnośnie do wniosków dowodowych złożonych w toku postępowania apelacyjnego zważyć należy, że zgodnie z przepisem art. 381 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Nowe fakty i dowody podlegają zatem pominięciu, jeżeli okaże się, że strona mogła je powołać przed sądem pierwszej instancji. Brak możliwości powołania nowych faktów i dowodów przed sądem pierwszej instancji może wynikać nie tylko z przyczyn obiektywnych niezależnych od strony (nieznajomość określonych faktów lub dowodów albo ich nieistnienie w czasie postępowania przed sądem pierwszej instancji), lecz także leżących po jej stronie, ale przez nią niezawinionych (szczególna nieporadność lub niepełnosprawność). Z uwagi na brzmienie art. 381 k.p.c. ryzyko nieuwzględnienia w postępowaniu sądowym interesu strony, która wykazuje tak daleko idącą opieszałość w przedstawieniu istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów i dowodów, obciąża ją samą. Unormowanie powyższe ma zapobiegać przesuwaniu punktu ciężkości rozpoznania sprawy z sądu I instancji na sąd II instancji oraz działaniu stron procesowych na zwłokę. Stosownie zaś do brzmienia art. 368 § 1 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., powołując nowe fakty lub dowody, należy uprawdopodobnić, że ich powołanie w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie było możliwe albo potrzeba ich powołania wynikła później. Zdaniem Sądu Okręgowego pełnomocnik uczestników postępowania nie wykazał, że powołanie tego dowodu w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie było możliwe albo potrzeba jego powołania wynikła później. Również uzasadnienie odpowiedzi na apelację nie przedstawia w tym zakresie żadnych okoliczności oraz nie wskazuje na tezę dowodową. Wprawdzie postanowieniem z 19 października 2023 r. Sąd Rejonowy pominął dowody z przesłuchania uczestników H. H. i P. W.
(2)jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, jednakże w odpowiedzi na apelację pełnomocnik uczestników nie wnosił w trybie art. 380 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., by sąd drugiej instancji rozpoznał również te postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegały zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Pojęcie „istoty sprawy”, o którym mowa w art. 386 § 4 k.p.c., dotyczy jej aspektu materialno-prawnego. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu I instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy. W szczególności chodzi zaś tutaj o różnego rodzaju zaniedbania, które w ogólnym rozrachunku polegają na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania albo pominięciu merytorycznych zarzutów stron przy jednoczesnym bezpodstawnym przyjęciu, że istnieje przesłanka materialno-prawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (vide: wyrok SN z 9 stycznia 1936 r., C 1839/36, Zb. Orz. 1936, poz. 315; postanowienia SN z 23 września 1998 r., II CKN 897/97, opubl. OSNC Nr 1/1999 poz. 22; z 15 lipca 1998 r., II CKN 838/97, opubl. baza prawna LEX Nr 50750; z 3 lutego 1999 r., III CKN 151/98, opubl. baza prawna LEX Nr 519260 oraz wyroki SN z 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00, opubl. OSP Nr 3/2003 poz. 36; z 21 października 2005 r., III CK 161/05, opubl. baza prawna LEX Nr 178635.; z 12 listopada 2007 r., I PK 140/07, opubl. OSNP Nr 1-2/2009 poz. 2 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 grudnia 2007 r., I ACa 209/06, opubl. baza prawna LEX nr 516551 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 8 listopada 2012 r. sygn. I ACa 486/12 opubl. baza prawna LEX nr 1235967 ). Inaczej mówiąc, „nierozpoznanie istoty sprawy” oznacza uchybienie procesowe sądu I instancji polegające na całkowitym zaniechaniu wyjaśnienia istoty lub treści spornego stosunku prawnego, przez co rozumie się niewniknięcie w podstawę merytoryczną dochodzonego roszczenia, a w konsekwencji pominięcie tej podstawy przy rozstrzyganiu sprawy. Rozpoznając apelacje sąd drugiej instancji jest nie tylko sądem stricte odwoławczym, lecz także merytorycznym, tzn. nie może ograniczyć się tylko do zbadania zarzutów apelacyjnych. Powinien poczynić własne ustalenia i samodzielnie ocenić je z punktu widzenia prawa materialnego. Oznacza to, iż w postępowaniu odwoławczym (apelacyjnym) zarzuty skarżącego zgłoszone w apelacji są (łącznie z ich uzasadnieniem) punktem wyjścia dla rozpoznania apelacyjnego, ale także stanowią inspirację dla sądu odwoławczego do podjęcia czynności zmierzających do usunięcia niedostatków dotychczasowego materiału procesowego oraz wadliwości ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku. Ustalenia sądu I instancji nie są bowiem wiążące dla sądu II instancji, zobowiązanego do dokonania ustaleń niezależnie od tego, czy apelujący podniósł zarzut dokonania wadliwych ustaleń faktycznych lub ich braku (vide: uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 23 marca 1999 r., sygn. III CZP 59/98, publ. OSNC 1999, nr 7 – 8, poz. 124). Jak się przyjmuje - uzupełniając poczynione już rozważania - nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi wówczas, gdy sąd I instancji między innymi i nie uwzględnił (nie rozważył) wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia powoda (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 26 listopada 2012 r., sygn. III SZ 3/12, publ. L.; 23.11.2012 r., niepubl.; postanowienie z 15 lutego 2013 r., sygn. I CZ 186/12, publ. L.; postanowienie z 6 grudnia 2013 r. sygn. I CZ 91/13, publ. LEX nr 1521240, Legalis 1061079). Drugą przesłanką pozwalającą wydać orzeczenie kasatoryjne jest konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. Wprawdzie w wypadku wskazanym w art. 386 § 4 k.p.c. uchylenie wyroku ma charakter fakultatywny i sąd drugiej instancji może samodzielnie takie postępowanie dowodowe przeprowadzać i orzekać merytorycznie na podstawie ustalonego przez siebie stanu faktycznego. W doktrynie i orzecznictwie zwraca się jednak uwagę na związane z taką sytuacją ryzyko pozbawienia stron jednej instancji merytorycznej (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 13 listopada 2002 r., sygn. I CKN 1149/00, publ. LEX nr 75293). W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy ocenił, że stosownie do art. 121 pkt 4 k.c. w związku z art. 175 k.c. (a wcześniej art. 50 prawo rzeczowe) bieg zasiedzenia spornej nieruchomości nie rozpoczął się od 11 listopada 1954 roku (wejścia w posiadanie nieruchomości przez uczestnika), aż do symbolicznej daty 4 czerwca 1989 r., z jaką wiąże się upadek systemu komunistycznego w Polsce. Wszyscy apelujący, tj. Skarb Państwa reprezentowany przez Prezydenta (...) W., jak również miasto stołeczne W. złożyli zarzuty prawa materialnego w przedmiocie zawieszenia biegu zasiedzenia, poprzez błędną wykładnię ww. przepisów i przyjęcie, że możliwe jest pozytywne stwierdzenie zachodzenia siły wyższej — zawieszenia wymiaru sprawiedliwości — jako przesłanki zawieszenia biegu zasiedzenia bez zawarcia indywidualnych ustaleń na kanwie faktycznej sprawy, podczas gdy wiodąca judykatura wskazuje, że Sąd nie może poprzestać jedynie na ogólnym poziomie analizy okoliczności prawnych i ustrojowych, konieczne zaś jest poczynienie indywidualnych ustaleń w odniesieniu do każdego z uprawnionych w całym okresie, w którym uczestnicy na występowanie takiej przesłanki powołują się. Dodatkowo podnosili, że Sąd Rejonowy błędnie zastosował przepisy dotyczące wystąpienia przesłanki siły wyżej w stosunku do całego okresu od 11 listopada 1954 r. do 4 czerwca 1989 r., podczas gdy w podstawie faktycznej orzeczenia Sąd nie dokonał jakichkolwiek ustaleń co do istnienia obiektywnych okoliczności kreujących stan siły wyższej w całym wskazanym okresie w stosunku do A. Ł.
(2)(względnie jego następców prawnych), jak również skarżący w żaden sposób nie wykazali w oparciu o obiektywny materiał dowodowy jakoby takie przemożne okoliczności zachodziły indywidualnie co do osób uprawnionych. Jak już zauważono powyżej, do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi również w sytuacji, w której sąd pierwszej instancji dokonał oceny prawnej roszczenia bez oparcia jej o właściwie ustaloną podstawę faktyczną i w związku z tym w sprawie zachodzi potrzeba poczynienia po raz pierwszy niezbędnych ustaleń faktycznych. Taka też sytuacja zachodzi w rozpoznawanej sprawie. W ocenie Sądu Okręgowego jej istota nie została bowiem przez Sąd Rejonowy ustalona, zbadana i wyjaśniona. Ustalenia faktyczne są niepełne, skromny materiał dowodowy, zaś wyciągnięte na ich podstawie wnioski prawne co do istotnych szczegółów co najmniej przedwczesne. Na podstawie zgromadzonego przez Sąd Rejonowy materiału dowodowego w postaci tylko dokumentów brak jest wystarczających podstaw do poczynienia takich ustaleń i wysunięcia takich wniosków jakie zostały przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia z 19 października 2023 r. W istocie sąd pierwszej instancji nie dokonał żadnych ustaleń faktycznych umożliwiających przyjęcie, że poprzednicy prawni uczestników postępowania podlegali działaniu siły wyższej przez cały okres 45 lat. Jak słusznie wskazuje apelujący w apelacji z 11 grudnia 2023 r., judykatura bezwzględnie uniemożliwia oparcie stosowania przesłanki zawieszenia biegu zasiedzenia z uwagi na siłę wyższą (zawieszenie wymiaru sprawiedliwości) na ogólnikowych ustaleniach dotyczących ograniczeń prawno-ustrojowych okresu PRL, wymaga natomiast wykazania indywidualnych okoliczności uzasadniających przyjęcie wystąpienia tejże przesłanki (konieczny jest konkret). Powołane w środku zaskarżenia orzecznictwo Sądu Najwyższego zasługuje na pełną aprobatę sądu odwoławczego i ponowne jego przytaczanie jest zbędne. Jednak by podkreślić aktualność poglądów judykatury, warto zacytować nie tylko tezę postanowienia Sądu Najwyższego z 21 czerwca 2023 r. (sygn. akt II CSKP 1472/22), ale również jego syntetyczne i wybitne uzasadnienie. I tak, Sąd Najwyższy stwierdził, że stan siły wyższej (zawieszenia wymiaru sprawiedliwości) stanowi obiektywny, o powszechnym zasięgu oddziaływania, niezależny od właściciela, wywołany uwarunkowaniami politycznymi stan niemożności efektywnego dochodzenia przez właściciela na drodze prawnej zwrotu rzeczy. Stwierdzenie istnienia takiego stanu w sprawie musi się opierać na ocenie indywidualnej sytuacji właściciela. Nieuzasadnione jest założenie, że przed 4 czerwca 1989 r. istniał swoisty, generalny stan siły wyższej (zawieszenia wymiaru sprawiedliwości). W orzecznictwie zwraca się również uwagę, że - pominąwszy przypadki wyjątkowe - w dawnych warunkach ustrojowych możliwe było odzyskanie nieruchomości zajętej przez władze publiczne. Podnosi się przy tym, że istnieją liczne przykłady orzeczeń, także z lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku, w których uwzględniano roszczenia właścicieli pozbawionych posiadania lub własności w wyniku działań Państwa. Za notoryjną uznaje się również ówczesną praktykę sądów, które w takich sytuacjach z reguły udzielały właścicielom ochrony (vide: postanowienie SN z 30 października 2008 r., II CSK 241/08, i przywołane tam orzecznictwo). W ocenie Sądu Okręgowego mimo obszernego przywołania w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego z 27 października 2007 roku, sygn. akt III CZP 30/07, Sąd Rejonowy błędnie odczytuje jej argumentację. Sąd Najwyższy w powołanej powyżej uchwale, wyjaśnia, że bezpośrednie odniesienie się ustawodawcy w treści art. 121 pkt 4 k.c. do sytuacji uprawnionego („...uprawniony nie może dochodzić...”) powoduje konieczność każdorazowego badania indywidualnej sytuacji danego uprawnionego również przy odpowiednim stosowaniu do biegu terminu zasiedzenia. Jak wskazał Sąd Najwyższy, dokonując oceny wystąpienia omawianej przesłanki, tj. „sąd powinien mieć na względzie, że zastosowanie art 121 pkt 4 w związku z art. 175 k.c. w omawianych sytuacjach jest uzasadnione tylko w razie ustalenia, li osoba uprawniona do skutecznego dochodzenia roszczenia o wydanie nieruchomości rzeczywiście była tej możliwości pozbawiona” - ten fragment został pominięty w przywołaniu treści uzasadnienia uchwały w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Jak podaje dalej Sąd Najwyższy: „Takie ustalenie nie może być dokonane wyłącznie na podstawie twierdzeń osoby uprawnionej”. W ślad za tym poszła dalsza judykatura Sądu Najwyższego. W niniejszej sprawie budynek jako odrębny od gruntu przedmiot własności na podstawie art. 5 powołanego powyżej dekretu pozostawał we władaniu dotychczasowego właściciela hipotecznego nieruchomości A. Ł.
(1). Po śmierci A. Ł.
(1), jego spadkobierca A. Ł.
(2)oddał budynek (...) (...) w zarząd i administrowanie Zrzeszeniu (...) na początku 1951 r. Z uwagi na to, że budynek ten był w znacznej części zniszczony, lokatorzy w nim zamieszkujący zgłaszali potrzebę jego wyremontowania i częściowo partycypowali w kosztach wykonanych prac. Ostatecznie Skarb Państwa wszedł w posiadanie nieruchomości dnia 11 listopada 1954 r. (zgodnie z treścią protokołu). Okoliczność ta ma znaczenie dla wskazania przepisów znajdujących zastosowanie w sprawie w dwu aspektach: oceny dobrej/złej wiary posiadacza w chwili uzyskania posiadania samoistnego nieruchomości oraz oceny biegu zasiedzenia tej nieruchomości. Dla zbadania zasadności wniosku o stwierdzenie zasiedzenia kluczowe jest bowiem to, czy Skarb Państwa objął grunt w posiadanie w złej wierze (tzn. czy obalone zostało domniemanie dobrej wiary), oraz to, kiedy rozpoczął się bieg terminu zasiedzenia nieruchomości i czy uległ on zawieszeniu. W zakresie przerwania biegu terminu zasiedzenia, Sąd pierwszej instancji ograniczył się jedynie tylko do ogólnej konkluzji o niemożliwości odzyskania nieruchomości przed 4 czerwca 1989 r., bez odnoszenia się do indywidualnego przypadku A. Ł.
(3)i jego następców prawnych. Sama data rzekomego zakończenia okresu oddziaływania siły wyższej ma wprawdzie istotny wymiar symboliczny, lecz z perspektywy stosowania przepisów o nierozpoczęciu (zawieszeniu) biegu zasiedzenia jest dowolna. W ocenie Sądu Okręgowego nie sposób uznać, że od niedzieli, 4 czerwca 1989 r., nastąpiła zmiana dotychczasowej praktyki w zakresie udzielania ochrony prawnej właścicielom pozbawionym posiadania nieruchomości, a sądy - w tej samej wszak obsadzie kadrowej, co przed tą datą - zaczęły uwzględniać powództwa windykacyjne skierowane przeciwko Skarbowi Państwa. Założenie takie jest niezgodne z doświadczeniem życiowym i orzeczniczym. Dostrzeżenie, że w historii kraju występowały przypadki rażąco niezgodnego z prawem działania organów państwa, sprzyjało ukształtowaniu się kierunku stosowania art. 121 pkt 4 k.c. (jak i jego wcześniejszych odpowiedników), dopuszczającego możliwość powołania się na siłę wyższą w sytuacjach uznawanych za realnie wykluczające skuteczne wystąpienie o udzielenie ochrony sądowej. Dla takiego skutecznego powołania się konieczne jest jednak przedstawienie argumentów świadczących o opresyjnym oddziaływaniu systemu władzy publicznej, uznawanym za siłę wyższą, na indywidualną sytuację podmiotu prawa. Nie jest wystarczające samo ogólne powołanie się na panujące przed zmianą ustroju uwarunkowania polityczne czy społeczne. W innym razie na podstawie ogólnych twierdzeń o ograniczeniach systemowych albo znanych z historii przypadkach nadużycia władzy trzeba byłoby przyjąć generalne założenie, że w określonym sektorze spraw cywilnych: roszczeń windykacyjnych kierowanych przeciwko Skarbowi Państwa, przez kilkadziesiąt lat realnie nie funkcjonował system ochrony sądowej. Założenie to zdecydowanie wykraczałoby poza możliwe do zaaprobowania ramy stosowania art. 121 pkt 4 k.c., u którego podstaw leży pojęcie siły wyższej, jako przyczyny w istocie niemożliwości dochodzenia roszczeń przed sądami. Stwarzałoby także ryzyko niepewności prawa w obszarze zasiedzenia, czyli instytucji dawności służącej stabilizacji stosunków własnościowych w sytuacji wieloletniego, samoistnego posiadania cudzej rzeczy. Z ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie wynika, że spadkobierca A. Ł.
(1)nie obawiał się występować z oficjalnymi pismami, wnioskami do ówczesnych władz Polski Ludowej PRL, gdyż na mocy orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w (...) W. z 31 marca 1954 r. odmówiono mu przyznania prawa własności do gruntu nieruchomości (...) położonej przy ul. (...) za czynszem symbolicznym. Następnie w wyniku rozpoznania jego odwołania od ww. orzeczenia administracyjnego, Ministerstwo Gospodarski Komunalnej decyzją z 9 października 1954 r. utrzymało ją w mocy. Wprawdzie nie były to czynności mające na celu odzyskanie nieruchomości (...) położonej przy ul. (...), jednak jednoznacznie świadczyły o inicjatywie spadkobiercy A. Ł.
(1). Wprawdzie były to działania przed dniem 11 listopada 1954 r. (przed objęciem przez Skarb Państwa nieruchomości w posiadanie) to nie można z góry przyjąć, że od tej daty dochodzenie swoich praw A. Ł.
(4)uznał za całkowicie niecelowe. A. Ł.
(2)zmarł 19 maja 1978 r., a jego spadkobiercą była żona J. Ł.. J. Ł. zmarła 2 stycznia 1990 r., a jej spadkobiercami byli M. K., J. K., T. W. i M. W.. W dniu 27 maja 1991 r. adwokat A. L., działający z umocowania spadkobierców J. Ł., złożył wniosek o wszczęcie postępowania o zwrot nieruchomości przy ul. (...) po uchyleniu dekretu komunalizacyjnego i ustawowym uregulowaniu reprywatyzacji gruntów (...). Pismem z 10 czerwca 1991 r. udzielono odpowiedzi, że na chwilę obecną takich przepisów nie wydano, a urząd ogranicza się do rejestrowania roszczeń. Dnia 14 lipca 2006 r. następcy prawni A. Ł.
(2)złożyli wniosek o stwierdzenie nieważności odmownych decyzji dekretowych. Z powyższych okoliczności sprawy wynika, że poprzednicy prawni uczestnika podejmowali działania dotyczące nieruchomości. Nie można zgodzić się z poglądem Sądu Rejonowego, że „sytuacja prawna budynku przy ul. (...) była o tyle odbiegająca od typowej (i jednocześnie podoba do sytuacji innych nieruchomości objętych działaniem dekretu (...)), że dawni właściciele nieruchomości nie mogli skorzystać z drogi sądowej do odzyskania tej nieruchomości. Decyzja o odmowie przyznania prawa własności czasowej była ostateczna, a podmiotem wpisanym do księgi wieczystej był Skarb Państwa, a potem gmina (...) W.. Jak wyżej wspomniano sądy powszechne nie mogły nie uwzględniać skutków prawnych, jakie ta decyzja wywołała. Powództwo o wydanie nieruchomości, w którym powodowie nie byliby w stanie wykazać swojego tytułu własności ani wpisem do księgi wieczystej, ani dokumentem podważającym treść księgi wieczystej, było z góry skazane na niepowodzenie”. W ocenie Sądu Okręgowego nieuzasadnione, jest czynienie założeń co do czynności procesowych sądu w ewentualnym postępowaniu o wydanie nieruchomości, a zbyt daleko idące jest wskazywanie na niepowodzenie powództwa. Dodatkowo za niezasadne należy uznać stanowisko sądu pierwszej instancji, iż „powództwo o wydanie nieruchomości nie zostałoby uwzględnione do czasu, aż decyzja odmawiająca ustanowienia prawa własności czasowej zostałaby usunięta z obrotu prawnego. Z kolei wymaganie wytoczenia powództwa o wydanie z jednoczesnym wnioskiem o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia postępowania administracyjnego wydaje się formalizmem, tworzącym sytuację – z punktu widzenia sprawności postępowania sądowego i art. 6 k.p.c. – dalece niepożądaną”. Zdaniem sądu odwoławczego wręcz pożądane byłoby, gdyby były właściciel w takiej sytuacji wystąpił równolegle z powództwem windykacyjnym i na podstawie art. 177 § 1 pkt 3 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. złożył wniosek o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej (vide: m.in. postanowienie z 17 lipca 2020 r., sygn. III CSK 9/18; postanowienie z 12 listopada 2020 r., sygn. III CSK 75/18). Jedynie uzupełniająco należy dodać, że do skutku wynikającego z art. 175 w zw. z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. wystarczające byłoby samo tylko wytoczenie powództwa o wydanie nieruchomości; nawet jego oddalenie nie unicestwiłoby faktu przerwania biegu zasiedzenia. Stosownie do art. 386 § 6 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym od 7 listopada 2019 r. Sąd Okręgowy wyraził ocenę prawną, że w niniejszej sprawie o zasiedzenie Sąd Rejonowy nie poczynił żadnych ustaleń faktycznych, czy dawni właściciele nieruchomości i ich następcy prawni nie mieli realnej możliwości skutecznego dochodzenia wydania nieruchomości wobec tego, że skuteczne dochodzenie swoich praw przez właścicieli budynków mieszkalnych w W. było niemożliwe z uwagi na prymat własności państwowej oraz szczególną ochronę mienia ogólnonarodowego, a bieg terminu zasiedzenia nie rozpoczął się aż do 4 czerwca 1989 r. W tym zakresie nie przeprowadzono żadnego postępowania dowodowego. Sąd Rejonowy powinien także rozważyć, czy i kiedy zostały podjęte działania zaczepne przez spadkobierców byłego właściciela: czy zostały podjęte przed, czy po upływie terminu potrzebnego do zasiedzenia. Reasumując: konieczność zbadania podstawy faktycznej i merytorycznej oraz przeprowadzenia postępowania dowodowego praktycznie w całości, wymagała uchylenia zaskarżonego postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu. Dlatego orzeczono jak w sentencji na mocy przepisów art. 386 § 4 k.p.c. w zw. z art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Małgorzata Kanigowska-Wajs Marcin Semeniuk Anna Bednarek (...)

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.