← Polska

III APa 24/23

Sygn. akt III APa 24/23, III APz 15/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 grudnia 2024 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczą

§ 1k.p.c.

poprzez niezawarcie w treści uzasadnienia wyroku wskazania, którym dowodom i z jakich przyczyn Sąd odmówił waloru wiarygodności, a jakie dowody i z jakich przyczyn uznał za wiarygodne i mogące stanowić podstawę rozstrzygnięcia, 3) błędne zastosowanie przepisów rozporządzenia z dnia 3 października 2016 r. Ministra Sprawiedliwości w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu tj. z dnia 30 listopada 2018 r. (Dz. U. z 2019 r., poz. 68) przy wartości przedmiotu sporu powyżej 200.000,00 zł wynoszą one 7.200,00 zł, a nie 3.600,00 zł. Apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji, ewentualnie o jego zmianę i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda: kwoty 102.620,00 zł z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za wypadek przy pracy, kwoty 150.000,00 zł z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienie pieniężnego za doznaną krzywdę spowodowaną wypadkiem przy pracy, kwoty 8.400,00 zł z ustawowymi odsetkami liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem odszkodowania z tytułu kosztów opieki sprawowanej nade mną przez osoby bliskie oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania sądowego za obie instancje. W przypadku nieuwzględnienia apelacji wniósł o zasądzenie od Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych powiększonych o należny podatek VAT. Pozwany wywiódł zażalenie co do pkt 3 wyroku, zasądzającego od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.700 zł tytułem kosztów procesu, wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kwoty 5.400 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, według norm przepisanych oraz przeprowadzenie dowodu z odwołania powoda i oświadczenia powoda w sprawie przed SR w Bydgoszczy VII U 630/19 (k. 348-349 a.s.) na dowód, iż powód nie tylko w niniejszym procesie składał nieprawdziwe świadczenia o tym, iż nie leczył się na kręgosłup i nie cierpiał na dolegliwości bólowe kręgosłupa przed rzekomym wypadkiem przy pracy, tj. dniem 22.11.2018 r. Pozwany zarzucił naruszenie: - art. 98 1 § 1 k.p.c. poprzez niezastosowanie i brak orzeczenia o odsetkach ustawowych za opóźnienie należnych od zasądzonych kosztów procesu, - art. 102 k.p.c. poprzez błędne zastosowanie w sprawie, albowiem nieobciążanie kosztami procesu strony przegrywającej w całości, składającej nieprawdziwe oświadczenia przed Sądem i zatajającej fakty istotne dla rozstrzygnięcia pozostaje w sprzeczności z zasadą sprawiedliwości społecznej, - art. 103 § 1 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. poprzez niezastosowanie i nieobciążenie kosztami powoda, mimo niesumiennego postępowania powoda, - art.

§ 1pkt 1 k.p.c.

poprzez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku, z jakich przyczyn Sąd uznał za zasadne w przedmiotowej sprawie nic obciążać powoda kosztami procesu w całości i jaki to szczególnie uzasadniony wypadek spowodował obciążenie powoda kosztami procesu zaledwie w połowie. Powód w odpowiedzi na zażalenie wniósł o jego oddalenie oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania zażaleniowego. Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył co następuje: Apelacja powoda i zażalenie pozwanego, w świetle uzupełnionego przez Sąd II instancji materiału dowodowego, jako niezasadne podlegały oddaleniu. Spór w rozpoznawanej sprawie sprowadzał się do oceny zasadności dochodzonych przez powoda J. P. od pozwanego (...) sp. z o.o. sp. k. w G. roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy, który miał miejsce 22 listopada 2018 r. Nietrafny jest wniosek apelującego o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W myśl obowiązujących przepisów uchylenie wyroku może nastąpić jedynie w przypadkach wskazanych w art. 386 § 2 i § 4 k.p.c., tj. w razie stwierdzenia nieważności postępowania, nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy albo w sytuacji, gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W niniejszej sprawie żadna z tych okoliczności nie miała miejsca. Wskazać należy, że apelacja pełna polega na tym, że Sąd drugiej instancji rozpatruje sprawę ponownie, czyli w sposób w zasadzie nieograniczony jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez Sąd pierwszej instancji. Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy (merytoryczny), a z punktu widzenia metodologicznego stanowi dalszy ciąg postępowania przeprowadzonego w pierwszej instancji. Użyte w art. 378 § 1 k.p.c. sformułowanie, że Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę „w granicach apelacji”, oznacza, iż sąd ten rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale zebranym w pierwszej instancji (art. 381 i 382 k.p.c.), ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lipca 2009 r., I UK 37/09). Powód w apelacji zasadnie podniósł zarzut naruszenia art.

§ 1

k.p.c., gdyż Sąd I instancji nie omówił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku kwestii wiarygodności dowodów. Postępowanie dowodowe wymagało uzupełnienia i poczynienia pełnym ustaleń faktycznych w sprawie. Zaskarżony wyrok musiał się jednak ostać, ponieważ po uzupełnieniu postępowania dowodowego okazało się, że odpowiadał prawu. Sąd Apelacyjny ustalił, że powód w okresie od dnia 1 marca 2018 r. do dnia 31 sierpnia 2019 r. był pracownikiem pozwanej spółki zatrudnionym na stanowisku kierowcy pojazdów ciężarowych kat. C, C+E. Za wykonywaną pracę otrzymywał wynagrodzenie na poziomie ówczesnego minimum krajowego, tj. 2.100 zł/m-c brutto. Powód przedłożył orzeczenie lekarskie z dnia 31 sierpnia 2017 r., w którym wskazano, że nie ma przeciwwskazań do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy kat. C, C+E. Orzeczenie wystawiono dla potrzeb własnych, kwalifikacje okresowe. Powód został przeszkolony w zakresie bhp, przeprowadzono instruktaż ogólny i stanowiskowy na stanowisku kierowcy pojazdu ciężarowego. W dniu 22 listopada 2018 r. powód rozpoczął pracę o godzinie 8.00. W tym dniu nie brał udziału w rozładowywaniu towaru. Naczepa była już rozładowana. Jego zadaniem było przepięcie naczepy. W tym momencie poczuł silny ból w plecach. Po zażyciu środków przeciwbólowych udał się na załadunek towaru w dalszą trasę. Ból utrzymywał się cały czas. Po dojechaniu do magazynu w B.

(1)powód wychodząc z samochodu spadł z dwóch ostatnich stopni. Spowodowane to było utrzymującym się bólem i zawrotami głowy. Wówczas zawiadomił o tym dyspozytora i zaprzestał wykonywania dalszej pracy. Zmiennikiem powoda w pracy był D. M. i jeździli oni samochodem ciężarowym marki D.. Wypinanie i wpinanie należało do rutynowych obowiązków kierowcy. Wypięcie naczepy wykonywano przy użyciu urządzenia z korbką, które było dość stare. Rozładowywaniem zajmowali się magazynierzy, a kierowcy jedynie im w tym pomagali. W czasie rozładunku wykorzystuje się wózek widłowy i paleciak. Dopinanie naczepy nie wymagało dużo siły fizycznej. Powód od dnia 22 listopada 2018 r. do dnia 25 listopada 2018 r., od dnia 5 grudnia 2018 r. do dnia 31 grudnia 2018 r. i od dnia 1 stycznia 2019 r. do dnia 31 maja 2019 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim, a od dnia 1 czerwca 2019 r. do dnia 31 sierpnia 2019 r. pobierał świadczenie rehabilitacyjne. Powód zgłosił pozwanemu wypadek przy pracy w dniu 28 lutego 2019 r., a zakład pracy przeprowadził dochodzenie w sprawie wypadku przy pracy, odebrał wyjaśnienia od poszkodowanego, przesłuchał świadka S. P.. W protokole nr (...) r. ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy uznano zdarzenie z dnia 22 listopada 2018 r. za wyczerpujące definicję wypadku przy pracy. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 13 września 2022 r., sygn. akt VI U 809/21 zmienił zaskarżone decyzje organu rentowego w ten sposób, że J. P. miał prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy na okres od dnia 1 czerwca 2020 r. do dnia 31 stycznia 2025 r. (punkt pierwszy), oddalił odwołanie w pozostałym zakresie (punkt drugi) oraz stwierdził, iż organ rentowy ponosi odpowiedzialność za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (punkt trzeci). Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w punkcie pierwszym wyroku z dnia 3 sierpnia 2020 r., sygn. akt VII U 630/19 zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał J. P. prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wypadkiem przy pracy z dnia 22 listopada 2018 r. w wysokości 5 %. Komisja lekarska ZUS orzeczeniem z dnia 28 stycznia 2021 r. ustaliła 8 % stały uszczerbek na zdrowiu spowodowany skutkami wypadku przy pracy z dnia 22 listopada 2018 r. – poz. tabeli 94a- zespół bólowy kręgosłupa szyjnego w przebiegu zmian zwyrodnieniowych i dyskopatycznych kręgosłupa C (dyskopatia C6/C7), rwa szyjno-ramienna prawostronna, zespól bólowy kręgosłupa L/S. Powód posiada orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnoprawności z dnia 23 marca 2021 r. wydane do dnia 31 marca 2022 r., symbol niepełnosprawności 05-R - upośledzenie narządu ruchu, 10-N - choroby neurologiczne, 02-P- choroby psychiczne. Z historii leczenie choroby z Gminnej Przychodni w D. z siedzibą w D.
(1)odnotowano między innymi: - w dniu 30 maja 2008 r. – bóle kręgosłupa L-S promieniujące do kończyn dolnych, - w dniu 12 czerwca 2008 r. – nadal bóle kręgosłupa L-S, - w dniu 14 stycznia 2009 r. – uraz klatki piersiowej, - w dniu 18 lipca 2012 r. – bóle w okolicy stawu łokciowego i przedramienia prawego, - w dniu 4 stycznia 2016 r. – zespół bólowy barku lewego i kręgosłupa C, ograniczenie i bolesność w ruchach barku lewego, - w dniu 23 maja 2016 r. - bóle kręgosłupa L-S i zespół bólowy barku lewego, TK, - w dniu 14 grudnia 2018 r. – dyskopatia C6-C7, skrzywienie kręgosłupa C, drobne osteofity, - w dniu 31 grudnia 2018 r. – brak poprawy, nadal bóle i zawroty głowy, - w dniu 8 stycznia 2019 r. – bóle kręgosłupa odcinek szyjny i L-S, objawy rozciągowe ++, - w dniu 18 stycznia 2019 r. - nadal bóle kręgosłupa L-S, objawy rozciągowe ++, - w dniu 1 lutego 2019 r. - nadal bóle kręgosłupa L-S, objawy rozciągowe ++, - w dniu 15 lutego 2019 r. - bóle w odcinku kręgosłupa L-S, promieniowanie, - w dniu 15 marca 2019 r. - nadal bóle kręgosłupa odcinek L-S, objawy rozciągowe ++, - w dniu 15 kwietnia 2019 r. - brak poprawy, skierowanie do szpitala, - w dniu 26 kwietnia 2019 r. - bóle kręgosłupa L-S. (Dowody: umowa o pracę z dnia 28 lutego 2018 r. – k. 1 cz. B a.o., orzeczenie lekarskie – k. 6 cz. B a.o., karta szkolenia wstępnego w dziedzinie bhp – k. 8 cz. B a.o., świadectwo pracy z dnia 31 sierpnia 2019 r. – k. 3 cz. C a.o., wyrok z dnia 13 września 2022 r. – k. 116 a.s. VI U 809/2, wyrok z dnia 13 sierpnia 2020 r. – k. 187 a.s. VII U 630/19, orzeczenie z dnia 28 stycznia 2021 r. – k. 14 a.s., orzeczenie o niepełnosprawność – k. 28 a.s., akta dochodzenia – k. 108-117 a.s., zeznania świadka D. M.-k. 177-177v a.s., zeznania świadka E. O. –k. 177v-178 a.s., zeznania świadka S. P. –k. 178-178v a.s., zeznania świadka A. R. – k. 239-240 a.s., zeznania świadka K. T.
(1)– k. 289-289v a.s., zeznania świadka A. S. k. 206-207 a.s, zeznania świadka R. M. – k. 207-207v a.s., zeznania świadka M. O. -k. 207v a.s., zeznania świadka K. T. – k. 207v-208 a.s., przesłuchanie w charakterze strony prezesa zarządu spółki R. S. – k. 260-261 a.s., częściowo przesłuchanie w charakterze strony powoda – k. 260-260v a.s., dokumentacja medyczna -k. 120-143 a.s. VII U 630/190.). Sąd Apelacyjny uznał za konieczne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych sądowych - neurologa i lekarza medycyny pracy na okoliczność, czy zdarzenie z dnia 22 listopada 2018 r. przy przepinaniu naczepy mogło spowodować u powoda dolegliwości związane ze schorzeniem kręgosłupa (przy rozpoznaniu w maju 2020 r. wypukliny krążków międzykręgowych- bulging), czy to że przed zdarzeniem powód cierpiał na dolegliwości związane ze schorzeniem kręgosłupa oraz miał bolesność w ruchach barku lewego od dnia 30 maja 2008 r. Sąd Okręgowy nie uwzględnił wniosku pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ortopedy i neurochirurga. Biegły sądowy z zakresu neurochirurgii i neurotraumatologii rozpoznał u J. P. - brak zmian pourazowych kręgosłupa oraz bóle wielomiejscowe uznając, że brak jest podstaw do stwierdzenia, że zdarzenie z dnia 22 listopada 2018 r. przy przepinaniu naczepy mogło spowodować u powoda dolegliwości związane ze schorzeniem kręgosłupa (przy rozpoznaniu w maju 2020 r. wypukliny krążków międzykręgowych- bulging). Bulging jest zwykłym zjawiskiem związanym z wiekiem, nie jest istotną chorobą i jest powszechny u ludzi w piątej dekadzie życia. Dolegliwości powoda nie były związane z urazem, mogły nasilać się przy zwykłych czynnościach samoistnie. Nie ma żadnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem z dnia 22 listopada 2018 r. a stanem zdrowia powoda i jego dolegliwościami. Brak jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, żeby ww. zdarzenie spowodowało uszczerbek na jego zdrowiu. Bardzo dokładne badania kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego -badania MR z dnia 12 stycznia 2021 r. i 18 maja 2020 r. (k. 15-16 a.s.) nie wykazano żadnych zmian pourazowych, a jedynie niewielkiego stopnia zmiany degeneracyjne, samoistne i związane z wiekiem. U ludzi w piątej dekadzie życia zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne stwierdza się u ponad 50 % populacji. U powoda brak jest jakichkolwiek dowodów na doznanie obrażeń w omawianym przypadku, a ich doznanie w omawianym mechanizmie jest nieprawdopodobne. Uszczerbek na zdrowiu wskutek omawianego zdarzenia jednoznacznie wynosi 0 %. Biegły sądowy nie zgodził się z biegłymi (k. 77 a.s.), ani orzeczeniem komisji ZUS (k. 14 a.s.). Rozbieżności wynikają z różnych metod wnioskowania. W swoim wnioskowaniu biegły oparł się o metodę uznającą wyższą wartość dowodów obiektywnych (wyników badań przedmiotowych oraz radiologicznych) nad objawami subiektywnymi, podawanymi przez stronę powodową. Biegły sądowy specjalista medycyny pracy w opinii z dnia 24 kwietnia 2024 r. rozpoznał u powoda: zmiany zwyrodnieniowo-dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego o niewielkim nasileniu, z objawami okresowej rwy szyjno-ramiennej i bólami wielomiejscowymi m.in. w odcinku L-S; przebyte w 2016 r. objawy tendinopatii mm. nadgrzebieniowego i podgrzebieniowego oraz zapalenia kaletki podbarkowej; czynnościowe adaptacyjne zaburzenia nastroju depresyjno-lękowe o łagodnym przebiegu; nadciśnienie tętnicze samoistne o zaawansowaniu I wg ESH; w wywiadzie okresowe zaburzenia o charakterze nieżytu żołądka; przebyta w 1999 r. kolka moczowa, które nie czynią go osobą niezdolną do zatrudnienia z przyczyny zdarzenia z dnia 22 listopada 2018 r. na datę orzeczenia KL i decyzji ZUS oraz wyroku SO w Toruniu. Podstawowym problemem do rozpatrzenia zdolności do pracy jest stan narządu ruchu i układu nerwowego. Powód zgłasza podmiotowe dolegliwości z zakresu bólów kręgosłupa szyjnego i L-S. W obiektywnych badaniach obrazowych rtg/TK stwierdza się mierne zmiany zwyrodnieniowe: osteofity i niewielkie wypukliny (bulging) w odcinku szyjnym i w mniejszym stopniu w odcinku L-S, bez cech zwężenia kanału kręgowego ani ucisku na struktury nerwowe, bez zaistnienia zmian pourazowych. Ww. zmiany mają charakter zmian samoistnych, przewlekłych, związanych ze stopniowym starzeniem się tkanek podporowych z wiekiem, a ich zaawansowanie jest niewielkie - wg wywiadu z SOR i interpretacji obrazu radiologicznego powstały one wcześniej, nie są z pewnością wynikiem jednorazowego obciążenia struktur kręgosłupa wysiłkiem fizycznym podczas pracy w dniu 22 listopada 2018 r. Analiza okoliczności zdarzenia z ww. dnia i obciążenia powoda pracą przy podczepianiu naczepy, bez udowodnionej pracy przy przeładunku, nie prowadzi do wniosku, że spełnione zostały kryteria wypadku przy pracy. Obciążenie fizyczne mieściło się w graniach dopuszczalnych normą dla mężczyzn, przy zwykłych czynnościach kierowcy, nie miało charakteru nagłego - urazowego, z bezpośrednim biologicznym skutkiem - nie spełniało kryteriów wypadku przy pracy. Nie doszło wskutek pracy do istotnego pogorszenia stanu kręgosłupa i struktur nerwowych, a subiektywne pogorszenie odczucia bólu przy braku obiektywnych przesłanek radiologicznych i klinicznych (bez niedowładów, ani istotnych zaburzeń czucia, odruchów, zakresu ruchów czynnych, zaburzeń zwieraczy) nie wywołało istotnego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 8% z postulowanych przyczyn wypadkowych. Biegły sądowy specjalista medycyny pracy podzielił stanowisko neurochirurga, nie podzielił natomiast stanowiska uprzednio orzekającego biegłego neurologa. Powód miał w 2016 r. objawy bólowe w zakresie stawu barkowego lewego, z objawami tendinopatii mm. nadgrzebieniowego i podgrzebieniowego oraz zmian zapalenia kaletki podbarkowej, bez naruszenia sprawności w obrębie obrąbka stożka, leczone z poprawą w 2016 r. Profilaktyczne badanie z 2017 r. nie wykazało na ograniczenia ani przeciwwskazania do pracy na stanowisku kierowcy samochodu ciężarowego i taką pracę powód wykonywał bez przeszkód w kolejnych latach 2017/2018. W dniu 22 listopada 2018 r. nie uległo ono żadnemu pogorszeniu. Ponadto biegły uznał, że czynnościowe adaptacyjne zaburzenia nastroju o charakterze odczuć depresyjno-lękowych leczonych od listopada 2020 r., a więc po 2 lata po zdarzeniu nie są związane z przedmiotowym zdarzeniem. Nie wykazano także żadnego pogorszenia ogólnej sprawności poznawczej, intelektualnej, pamięci czy koncentracji uwagi u powoda (opinie sądowe biegłego sądowego specjalisty neurochirurgii i neurotraumatologii – k. 390-391, 486 a.s., opinie biegłego sądowego medycyny pracy – k. 406-412, 438-439 a.s.). Przesłuchanie powoda w trybie art. 382 k.p.c. nie wniosło nic nowego do sprawy. Sąd Apelacyjny uznał zeznania świadków i R. S. za spójne, wiarygodne i logiczne. Zeznania powoda zasługiwały na obdarzenie je przymiotem wiarygodności jednie w zakresie w jakim były koherentne z zeznaniami świadków i prezesa spółki. Sąd Apelacyjny nie dał wiary twierdzeniom powoda, że w dniu 22 listopada 2018 r. rozładowywał towar. Jak wskazał w pozwie – codziennością kierowcy było samodzielne ręczne rozładowywanie towarów o wadze ponad 1.000 kg. Z zeznań świadków wynikało, że dokonywali tego pracownicy magazynu, a kierowcy jedynie im pomagali. W sprawie VII U 630/19 w czasie przesłuchania J. P. nie zeznał na temat rozładunku towaru tego dnia (k. 103-a.s. VII U 630/19). Podczas wywiadu udzielanego biegłym sądowych w sprawie VI U 809/21 wskazywał jedynie na uraz kręgosłupa podczas odczepiania części załadowczej od samochodu. Dokumentacja medyczna i pracownicza była wiarygodna i spójna z zeznaniami świadków. Sąd Apelacyjny uznał wnioski opinii biegłych sądowych sporządzone w II instancji za miarodajne. Sąd Odwoławczy nie widzi podstaw, by kwestionować rzetelność i prawidłowość ww. opinii, które sporządziły osoby będące ekspertami w swoich dziedzinach. Brak jest podstaw do przyjęcia, iż dokonana przez nich bardzo szczegółowa analiza dotychczasowej dokumentacji nie odpowiada obowiązującym w tym zakresie standardom. Opinie zostały oparte na starannej ocenie dokumentacji lekarskiej, a biegli ocenili czy zdarzenie z dnia 22 listopada 2018 r. mogło spowodować u powoda dolegliwości związane ze schorzeniem kręgosłupa. Biegli sądowi dokonali analizy dokumentacji medycznej powoda znajdującej się w aktach sprawy, odnieśli się do orzeczeń lekarzy orzeczników ZUS i opinii biegłych sądowych ze sprawy VI U 809/21. Powyższe opinie odpowiadają również wymogom stawianym przez art. 285 § 1 k.p.c., albowiem zostały uzasadnione w sposób przystępny i są zrozumiałe dla osób niedysponujących wiedzą medyczną, zaś wnioski swoje biegli sformułowali jasno i czytelnie. Biegli sądowi w opiniach uzupełniających odnieśli się do zastrzeżeń powoda. Jego dalsze uwagi mają charakter niemerytorycznie, wykazują na ogólne poczucie krzywdy, a także odnoszą się do kwestii będących poza kompletacjami biegłym – przestrzeganie przez pracodawcę przepisów bhp. Powód odwoływał się do opinii biegłych sądowych ze sprawy VI U 809/21, jednakże uwagę Sądu Apelacyjnego zwraca fakt, że w tamtej sprawie powód podał biegłym, że w dniu 22 listopada 2018 r. doznał urazu kręgosłupa podczas pracy w charakterze kierowcy zawodowego, gdy odczepiał część załadowczą od samochodu używając zepsutej korby (nie wspomniał o rzekomym rozładunku towaru). Następnie podał, że poczuł silny ból w kręgosłupie, został przesortowany na SOR, po niezbędnych badaniach wypisany do domu, po czym ponownie wyjechał w trasę, z której nie był w stanie wrócić. Odczuwał silny ból głowy, a przy wysiadaniu wypadł z kabiny, w związku z czym został ponownie przewieziony do szpitala i ponownie wypisany. W niniejszej sprawie zeznał, że bezpośrednio po zdarzeniu dokończył pracę, nikomu niczego nie zgłaszał, pojechał do B. po załadunek, wracając z B. do B.
(1)ból się nasilili, zgłosił ten fakt dyspozytorowi, który przyjechał z drugim kierowcą. Do szpitala pojechał dopiero potem. Powód rozmija się z prawdą również w kwestii nieleczenia się z powodu schorzeń kręgosłupa przed dniem 22 listopada 2018 r., co jest nieprawdą, choć potwierdzała to także jego żona M. P. w postępowaniu VII U 630/19 – k. 102v. Sąd Apelacyjny na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w I i II instancji uznał, że powód nie wykazał, aby jego schorzenia kręgosłupa pozostawały w związku z wypadkiem przy pracy z dnia 22 listopada 2018 r. W zakresie podstawy materialnoprawnej należy wskazać, że odpowiedzialność ubezpieczeniowa z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, co do zasady została przeniesiona na Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który wypłaca z tego tytułu należne świadczenia w oparciu o ustawę z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tj. Dz. U. z 2022 r., poz. 2189; dalej ustawa wypadkowa). Ich wysokość jest jednak limitowana przez ustawodawcę i zawsze stanowi iloczyn procentowego uszczerbku na zdrowia i stawki równej 20% przeciętnego wynagrodzenia z chwili wydania decyzji przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Może więc zdarzyć się tak, że odszkodowanie to nie będzie w pełni kompensowało pracownikowi poniesionej szkody. Dlatego też zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie dopuszcza się możliwość dochodzenia przez pracownika tzw. roszczeń uzupełniających na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Mają one wówczas charakter uzupełniający w stosunku do wypłaconego przez ZUS odszkodowania i zmierzają do wyrównania poszkodowanemu pracownikowi całej szkody. Możliwość zgłoszenia przez pracownika roszczeń cywilnoprawnych wynika z art. 300 k.p. Żaden przepis prawa pracy nie zakazuje pracownikowi występowania przeciwko pracodawcy z nowymi roszczeniami na podstawie przepisów prawa cywilnego. Wśród roszczeń cywilnoprawnych, których pracownik może dochodzić obok jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy są m.in. roszczenie o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę oraz o zwrot kosztów związanych z leczeniem. Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 lipca 2019 r., I PK 68/18, LEX nr 2696942 wskazał, że w doktrynie i orzecznictwie powszechnie przyjęty jest pogląd o kompensacyjnym charakterze zadośćuczynienia pieniężnego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNAPiUS 2000 Nr 16, poz. 626; 12 lipca 2002 r., V CKN 1114/00, LEX nr 56055; 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, LEX nr 80272; 14 października 2015 r., V CSK 730/14, LEX nr 1844095; 28 lipca 2017 r., II CSK 311/16, LEX nr 2382419; 27 listopada 2018 r., I PK 169/17, OSNP 2019 Nr 6, poz. 72 oraz 27 listopada 2018 r., I PK 208/17, LEX nr 2583111 i przywołane w nich wcześniejsze orzecznictwo). Zgodnie z teorią kompensacyjną, celem zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę jest wyrównanie wyrządzonej szkody niemajątkowej. Podstawowym kryterium ustalania wysokości zadośćuczynienia jest rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych. Kompensacja nie może prowadzić do wzbogacenia poszkodowanego, ale nie może także być jedynie symboliczna, nieodpowiednia (zbyt niska) w stosunku do rozmiaru doznanej krzywdy, ponieważ zasądzone świadczenie nie spełniałoby wówczas w sposób prawidłowy przypisanej mu roli i prowadziło do deprecjonowania znaczenia doniosłego dobra osobistego jakim jest zdrowie. Celem tego roszczenia jest kompensacja krzywdy rozumianej jako cierpienia fizyczne w postaci bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, czyli negatywne odczucia związane z przeżywaniem cierpień fizycznych (stres, frustracja). Zadośćuczynienie ma je złagodzić. Ponieważ przyznaje się je jednorazowo, jego wysokość powinna w sposób najpełniejszy odzwierciedlać rozmiar krzywdy, uwzględniając m.in. rodzaj, czas trwania i natężenie cierpień fizycznych oraz psychicznych poszkodowanego a nadto jego wiek, sposób dotychczasowego funkcjonowania, rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie przydatności społecznej, bezradność życiowa czy też inne czynniki podobnej natury (tak m.in. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 20 kwietnia 2016 r., I ACa 1117/15). O wysokości należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy. Niedający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu, która powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy. Suma „odpowiednia” w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. nie oznacza jednak sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, lecz jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, które mogą mieć znaczenie w danym przypadku. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i kryteria ich oceny powinny być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą pokrzywdzonego i konkretną krzywdą (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, LEX nr 738354; 22 czerwca 2005 r., III CK 392/04, LEX nr 177203; 17 września 2010 r., II CSK 94/10, OSNC 2011 nr 4, poz. 44). Dlatego nie jest wystarczające stwierdzenie przez sąd, że przesłanką przyznania zadośćuczynienia jest ból i cierpienie będące następstwem urazu ciała, lecz konieczne jest ustalenie konkretnych okoliczności charakteryzujących związaną z tym krzywdę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 2005 r., III CK 392/04, LEX nr 177203). Orzecznictwo z jednej strony wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, z drugiej indywidualnego podejścia do każdego przypadku. Kryteria, jakimi należy się kierować przy określaniu wysokości zadośćuczynienia, wynikają z bogatego orzecznictwa. Są nimi na przykład: wiek poszkodowanego (zwykle większą krzywdą jest kalectwo u dziecka lub młodej osoby); rodzaj i rozmiar doznanych uszkodzeń ciała lub rozstroju zdrowia; stopień i rodzaj cierpień fizycznych i psychicznych; intensywność (natężenie, nasilenie) i czas trwania tych cierpień; nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (trwałe kalectwo, oszpecenie) i konsekwencje z tym związane w sferze życia osobistego i społecznego; skutki uszczerbku zdrowia na przyszłość (utrata możliwości wykonywania wybranego zawodu, uprawiania sportów, pracy artystycznej, rozwijania swoich zainteresowań i pasji, zawarcia związku małżeńskiego, posiadania dzieci, kontaktów towarzyskich, możliwości chodzenia do kina lub teatru, wyjazdu na wycieczki); poczucie nieprzydatności społecznej i bezradność życiowa powstałe na skutek rozstroju zdrowia lub uszkodzenia ciała; konieczność korzystania ze wsparcia innych, w tym osób najbliższych, przy prostych czynnościach życia codziennego; pozbawienie możliwości osobistego wychowywania dzieci i zajmowania się gospodarstwem domowym (por. np. uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNC 1974 Nr 9, poz. 145 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 11 lipca 2000 r., II CKN 1119/98, LEX nr 50884; 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, LEX nr 52520; 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, LEX nr 80272; 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005 Nr 2, poz. 40; 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, LEX nr 153254; 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06, OSNP 2008 nr 1-2, poz. 11; 9 listopada 2007 r., V CSK 245/06, OSNC-ZD 2008 nr D, poz. 11; 14 lutego 2008 r., II CSK 536/07, OSP 2010 Nr 5, poz. 47; 17 września 2010 r., II CSK 94/10, OSNC 2011 Nr 4, poz. 44; 12 lipca 2012 r., I CSK 74/12, LEX nr 1226824; 30 stycznia 2014 r., III CSK 69/13, LEX nr 1463872; 26 marca 2015 r., V CSK 317/14, LEX nr 1666914; 9 września 2015 r., IV CSK 624/14, LEX nr 1816575; 17 listopada 2016 r., IV CSK 15/16, LEX nr 2180098; 28 lipca 2017 r., II CSK 311/16, LEX nr 2382419; 29 sierpnia 2017 r., I PK 244/16, LEX nr 2389576; 7 grudnia 2017 r., I PK 337/16, LEX nr 2438318; 27 listopada 2018 r., I PK 168/17, OSNP 2019 Nr 6, poz. 72). W ostatnich latach Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Zwracał równocześnie uwagę, że nie można akceptować stosowania jakiegoś taryfikatora i ustalania wysokości zadośćuczynienia według procentów trwałego uszczerbku na zdrowiu. Zdrowie ludzkie jest dobrem o szczególnie wysokiej wartości, w związku z czym zadośćuczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu powinno być odpowiednio duże. Powołanie się przy ustalaniu zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania jego wysokości w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może bowiem prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005 Nr 2, poz. 40; 10 lutego 2004 r., IV CK 355/02, LEX nr 897875; 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, LEX nr 183777; 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, LEX nr 153254; 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, OSNC 2006 Nr 10, poz. 175; 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 99/05, OSP 2009 Nr 4, poz. 40 z glosą M. Nesterowicza i 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, LEX nr 369691, OSNC-ZD 2008 nr D, poz. 95). Dochodzenie odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie stosowanych odpowiednio przepisów kodeksu cywilnego przed sądem pracy powinno odbywać się z uwzględnieniem określonych w kodeksie cywilnym zasad odpowiedzialności, która może kształtować się bądź na zasadzie ryzyka (art. 435 k.c.), bądź na zasadzie winy (art. 415 k.c.). W przypadku obu wskazanych reżimów, przesłanki odpowiedzialności pracodawcy kształtują się odmiennie, a obowiązek ich precyzyjnego wykazania, zgodnie z art. 6 k.c., spoczywa na stronie wywodzącej z tego skutki prawne. Oznacza to, że to na pracowniku wnoszący powództwo spoczywa ciężar udowodnienia swojego roszczenia. Nie wystarczy więc wykazanie samego faktu zaistnienia wypadku przy pracy, ale również zaistnienie odpowiednich przesłanek cywilnoprawnej odpowiedzialności pracodawcy. W ocenie Sądu II instancji, co do zasady, odpowiedzialność strony pozwanej za zaistniały wypadek wynikała z zasady ryzyka (art. 435 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Przepis ten uznaje się za najbardziej charakterystyczną postać odpowiedzialności na zasadzie ryzyka w polskim prawie. Odpowiedzialność z art. 435 k.c. powstaje bez względu na winę prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład, jak również bez względu na to, czy szkoda powstała w warunkach zachowania bezprawnego. Odpowiedzialność ta jest więc, w porównaniu do odpowiedzialności na zasadzie winy, istotnie zaostrzona, choć nie należy jej utożsamiać z odpowiedzialnością absolutną (gwarancyjną), występującą na tle unormowań szczególnych. Przesłankami odpowiedzialności na gruncie cytowanej regulacji, które podlegają udowodnieniu przez poszkodowanego, są: 1) ruch przedsiębiorstwa; 2) szkoda; 3) związek przyczynowy między ruchem a szkodą. Zgodnie z treścią art. 435 § 1 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Dla zastosowania normy z art. 435 § 1 k.c., oprócz konieczności stwierdzenia, że podmiot wyrządzający szkodę stanowi przedsiębiorstwo (zakład) wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, konieczne jest wystąpienie szkody na osobie lub mieniu, związku przyczynowego pomiędzy szkodą a ruchem przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody oraz brak przesłanek egzoneracyjnych - siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego, wyłączna wina osoby trzeciej (por. M.Balwicka-Szczyrba (red.), A. Sylwestrzak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, WKP 2022). Zauważyć przy tym należy, że odpowiedzialność na zasadzie ryzyka oparta jest na założeniu, że samo funkcjonowanie zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody stwarza niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody, niezależnie od działania lub zaniechania prowadzącego taki zakład, szczególnie w związku z dynamicznym rozwojem nowych technologii wykorzystywanych w jego działalności. Dla przypisania odpowiedzialności prowadzącemu zakład lub przedsiębiorstwo, którego odpowiedzialność konstruowana jest na zasadzie ryzyka, zbędne jest rozważanie, czy można mu przypisać zawinienie lub bezprawne zaniedbania, a co za tym idzie odpowiedzialności tej nie wyłączy przeprowadzenie dowodu braku jego winy (tak Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 424/00, OSN 2003, Nr 6, poz. 155, z dnia 14 lutego 2002 r., I PKN 853/00, OSN 2002, Nr 18, poz. 4). Warunkiem odpowiedzialności pracodawcy prowadzącego na własny rachunek przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody za szkody wyrządzone na osobie pracownika jest wystąpienie adekwatnego związku przyczynowego między szkodą a ruchem przedsiębiorstwa. Związek ten, zdaniem Sądu Apelacyjnego, powinien mieć charakter adekwatny w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Wskazuje się bowiem w piśmiennictwie, że nie ma żadnych powodów, aby twierdzić, że art. 435 k.c. oparty jest na teorii warunków koniecznych - conditio sine qua non (por. J.Ciszewski (red.), P. Nazaruk (red.), Kodeks cywilny. Komentarz aktualizowany, LEX/el.). Nie jest zasadne dokonywanie na gruncie art. 435 k.c. jakichkolwiek modyfikacji w kwestii wystąpienia związku przyczynowego jako warunku odpowiedzialności odszkodowawczej, co sprawia, że obowiązują tu ogólne reguły dotyczące adekwatnego związku przyczynowego wynikające z art. 361 § 1 k.c. (por. Z. Radwański, Zobowiązania – część ogólna, Warszawa 2001, s.203, S. Garlicki, Odpowiedzialność cywilna za nieszczęśliwe wypadki, Warszawa 1971, s. 74, A. Barczak, Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka na przykładzie art. 435 k.c. Wybrane problemy, TPP 2000, nr 1–2, s. 72). Również w orzecznictwie prezentowane jest stanowisko, że art. 435 k.c. wprowadza tzw. rozszerzoną odpowiedzialność przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody na zasadzie ryzyka, jednakże odpowiedzialność ta istnieje pod warunkiem, że szkoda pozostaje w normalnym związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 1977 r., IV CR 185/77). Możliwość zastosowania odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie ryzyka uzależniona jest także (poza innymi elementami tej odpowiedzialności) od spełnienia przesłanki tzw. adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy szkodą a zdarzeniem, które miało wpływ na jej powstanie (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2006 r., II PK 213/05). W ocenie Sądu Apelacyjnego zasadne jest więc przyjęcie, że dla powstania odpowiedzialności pracodawcy za szkody na osobie pracownika, również w sytuacji, gdy pracodawca ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, konieczne jest wystąpienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy ruchem przedsiębiorstwa a szkodą, zgodnie z art. 361 §1 k.c. Należy bowiem mieć na uwadze, że z art. 361 § 1 k.c. wynika, że zakres zobowiązania sprawcy do naprawienia szkody jest wyznaczony przez adekwatny związek przyczynowy, czyli odpowiada on w granicach normalnych następstw działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła. Normalnymi następstwami zdarzenia, z którego wynikła szkoda, są następstwa, jakie tego rodzaju zdarzenie jest w ogóle w stanie wywołać i w zwyczajnym biegu rzeczy, a nie tylko na skutek szczególnego zbiegu okoliczności, z reguły je wywołuje. Natomiast anormalne jest następstwo, gdy doszło do niego z powodu zdarzenia niezwykłego, nienormalnego, niemieszczącego się w granicach doświadczenia życiowego, na skutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, którego przeciętnie nie bierze się w rachubę. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2006 r., III CSK 135/05). Związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować jako obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego przyczyną ze zjawiskiem określonym jako skutek. Istnienie związku przyczynowego jako zjawiska obiektywnego jest determinowane okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy. Koncepcja adekwatnego związku przyczynowego przyjmuje, że następstwa normalne badanej przyczyny nie muszą stanowić jej skutków czasowo „bezpośrednich”, bowiem obowiązek odszkodowawczy powstaje zarówno w przypadku prostych powiązań kauzalnych, jak i bardziej złożonych, w których relacje kauzalne są wieloczłonowe (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2005 r., III CK 298/05, wyrok Sądu Najwyższego z 28 lutego 2020 r., II CSK 668/18). Uwzględniając powyższe, nie budzi wątpliwości Sądu, że strona pozwana prowadzi na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody. Przedmiotem jej działalności jest bowiem między innymi: sprzedaż hurtowa i detaliczna samochodów osobowych i furgonetek, konsekracja i naprawa pojazdów samochodowych, z wyłączeniem motocykli, transport drogowy towarów, a także działalność pozostałych agencji transportowych. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w dniu 22 listopada 2018 r. doszło do wypadku w pracy. W tym dniu powód świadczył pracę, potwierdzili to świadkowie – współpracownicy. Nikt ze świadków nie widział samego zdarzenia -podpinania naczepy. Pracodawca w protokole powypadkowym uznał to zdarzenie za wypadek przy pracy. Sporządzony na tą okoliczność protokół powypadkowy nie był wówczas kwestionowany przez pracodawcę i został przez niego zatwierdzony. Powód dochodził świadczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy spowodowanego, jego zdaniem, niedopełnieniem przez pracodawcę ciążących na nim obowiązków w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Zapewnienie pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy jest wartością powszechną. Wynika ona zarówno z postanowień prawa międzynarodowego, jak i Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (art. 66 ust. 1). Odzwierciedleniem powyższego uprawnienia jest powinność nałożona na pracodawców zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (art. 15 k.p. i art. 94 pkt 4 k.p.), jednakże obowiązki stąd wynikające dla pracodawcy nie są nieograniczone. Sposób realizacji wskazanego celu określony został w art. 207 § 1 i 2 k.p., zgodnie z którym pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy, jest też obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Powód nie wykazał, aby pracodawca nie przestrzegał przepisów bhp. Należy zwrócić uwagę, a co było bezsporne, że powód miał aktualne zaświadczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy i podejmując zatrudnienie przeszedł instruktaż ogólny BHP oraz instruktaż stanowiskowy. Odbył też szkolenie w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Został więc w sposób właściwy poinstruowany przez pracodawcę o zasadach bezpieczeństwa i higieny pracy na zajmowanym stanowisku. Z postępowania dowodowego wynikało, że powód nie wykazał, aby poniósł szkodę wynikającą z uszczerbku na zdrowiu w związku z wypadkiem przy pracy z dnia 22 listopada 2018 r. W obiektywnych badaniach obrazowych rtg/TK stwierdzono u powoda mierne zmiany zwyrodnieniowe: osteofity i niewielkie wypukliny (bulging) w odcinku szyjnym i w mniejszym stopniu w odcinku L-S, bez cech zwężenia kanału kręgowego ani ucisku na struktury nerwowe, bez zaistnienia zmian pourazowych. Ww. zmiany mają charakter zmian samoistnych, przewlekłych, związanych ze stopniowym starzeniem się tkanek podporowych z wiekiem, a ich zaawansowanie jest niewielkie - wg wywiadu z SOR i interpretacji obrazu radiologicznego powstały one wcześniej, nie są z pewnością wynikiem jednorazowego obciążenia struktur kręgosłupa wysiłkiem fizycznym podczas pracy w dniu 22 listopada 2018 r. Analiza okoliczności zdarzenia z ww. dnia i obciążenia powoda pracą przy podczepianiu naczepy, bez udowodnionej pracy przy przeładunku, nie prowadzi do wniosku, że spełnione zostały kryteria wypadku przy pracy. Wykonywał on typowe obowiązki kierowcy samochodu ciężarowego. W świetle powyższego nie można, zdaniem Sądu Apelacyjnego, przyjąć, że pomiędzy przepięciem naczepy a wystąpieniem dolegliwości bólowych występuje adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. Tym samym w realiach sprawy niniejszej nie występuje przesłanka odpowiedzialności pracodawcy w postaci adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy ruchem przedsiębiorstwa a szkodą. Z tego względu, wobec niewystąpienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy ruchem przedsiębiorstwa a szkodą (wystąpieniem dolegliwości bólowych na podłożu zmian zwyrodnieniowo-dyskopatycznych kręgosłupa), uznać należy, że nie zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności pozwanej spółki za szkodę na osobie powoda. Uzasadnia to więc oddalenie powództwa, o czym trafnie orzekł Sąd I instancji. Podkreślić należy, że Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 21 września 2004 r., II UZP 8/04 (OSNP 2005 r. Nr 5, poz. 68), który wskazał, że organ rentowy rozpoznający wniosek o świadczenia z tytułu wypadku przy pracy nie jest związany prawomocnym wyrokiem wydanym w sprawie z powództwa pracownika przeciwko pracodawcy o ustalenie lub zmianę protokołu powypadkowego w zakresie uznania zdarzenia za wypadek przy pracy (art. 365 § 1 k.p.c.) i wyrok taki nie ma powagi rzeczy osądzonej w sprawie toczącej się na skutek odwołania od decyzji organu rentowego (art. 366 k.p.c.). Jak zaś podkreślono w ramach wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2007 r. (II PK 78/07), zasada ta działa również w odwrotną stronę, a więc rozstrzygnięcie w sprawie ubezpieczeniowej, u którego podstaw leży uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, nie wiąże w sprawie z powództwa pracownika o roszczenia odszkodowawcze (...) dochodzone na podstawie przepisów prawa cywilnego. Roszczenia odszkodowawcze pracownika z tytułu czynów niedozwolonych nazywane są roszczeniami uzupełniającymi (wyrównawczymi), ponieważ mają za zadanie kompensować szkodę do jej pełnej wysokości, a więc także w takim zakresie, w jakim nie wyrównały jej świadczenia z ubezpieczenia społecznego. Ponadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 lutego 2024 r., II USKP 15/23, LEX nr 3669688 wskazał, że rozstrzygnięcie o prawie do renty z tytułu wypadku przy pracy czy o jednorazowym odszkodowaniu z tytułu wypadku przy pracy nie stwarza po stronie pracodawcy żadnych praw ani obowiązków, tym bardziej, że podobnie jak w przypadku niezwiązania organu rentowego wyrokiem sądu pracy ustalającym wypadek przy pracy, pracodawca również nie jest związany wyrokiem wydanym w wyniku odwołania się od decyzji organu rentowego, przyznającym wskazane wyżej świadczenia. Co więcej, orzeczenie zasądzające świadczenia od organu rentowego nie będzie wiążące (art. 365 § 1 k.p.c.) w postępowaniu o roszczenia wobec pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2008 r., II PK 89/08, LEX nr 513262). Inaczej rzecz ujmując, wydany w sprawie z ubezpieczenia społecznego wyrok przyznający od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jednorazowe odszkodowanie czy rentę wypadkową nie ma mocy wiążącej w sprawie z powództwa pracownika przeciwko pracodawcy o świadczenia odszkodowawcze na podstawie przepisów prawa cywilnego (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2013 r., II PK 136/12, OSNP 2014 Nr 1, poz. 6; z dnia 25 października 2007 r., II PK 78/07, LEX nr 390141). Z powyższych orzeczeń wynika, że w niniejszej sprawie o roszczenia uzupełniające z tytułu wypadku przy pracy, który miał miejsce 22 listopada 2018 r., kwestia przyznania jednorazowego odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wypadkiem przy pracy, czy też renty wypadkowej nie ma przesądzającego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Ponadto Sąd Apelacyjny nie zgodził się ze stanowiskiem pełnomocnika z urzędu reprezentującego powoda, któremu Sąd Okręgowy zasądził kwotę 3.600 zł z podatkiem VAT. Zgodnie z § 8 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 2437), obowiązującego w dacie orzekania przez Sąd I instancji, opłaty wynoszą przy wartości przedmiotu sprawy: powyżej 200.000 zł do 2.000.000 zł – 7.200 zł. Natomiast zgodnie z § 15 ust. 1 pkt 5 pkt ww. rozporządzenia opłaty wynoszą w sprawach z zakresu prawa pracy o świadczenie odszkodowawcze należne z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej – 50 % opłaty obliczonej na podstawie § 8 od wartości odszkodowania będącego przedmiotem sprawy. Zatem Sąd Okręgowy przyznając pełnomocnikowi kwotę 3.600 zł (7.200 zł x 50 %) orzekł zgodnie z prawem. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda na podstawie art. 385 k.p.c. jako bezzasadną, jak w pkt I sentencji wyroku. Odnośnie zażalenie pozwanego, to uznać je należało także za niezasadne. Wprawdzie art. 98 1 §1 k.p. dotyczący obowiązku sądu o orzekaniu o odsetkach ustawowych z urzędu wszedł w życie w dniu 1 lipca 2023 r. i co do zasady sąd powinien o nich orzec, ale z uwagi na skorzystanie z dobrodziejstwa art. 102 k.p.c. należą się jedynie koszty w kwocie 2.700 zł. Doliczenie do takiej kwoty kosztów odsetek będzie znaczną kwotą, której uiszczenie będzie dla powoda dolegliwe. Pozwany zasadnie wskazał, że Sąd Okręgowym wbrew art.

§ 1k.p.c.

nie wskazał z jakich przyczyn uznał, że uzasadniony przypadek świadczy o obciążeniu powoda jedynie połową kosztów procesu pozwanego, jednakże w kontekście okoliczności towarzyszących sprawie, uznać należy, że to rozstrzygnięcie było trafne. Ocena celowości zastosowania art. 102 k.p.c. w istocie ma charakter dyskrecjonalny. Kwestia trafności jego zastosowania co do zasady może być objęta kontrolą Sądu wyższego rzędu, niemniej jednak ewentualna zmiana zaskarżonego orzeczenia o kosztach powinna następować wyjątkowo. Pozytywne rozstrzygnięcia w zakresie renty wypadkowej i jednorazowego odszkodowania powoda z tytułu uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wypadkiem przy pracy, a następnie zwiększenie procentowe uszczerbku przez ZUS spowodowały, że powód nabrał przekonania co do słuszności swoich roszczeń. Ponadto sytuacja zdrowotna, majątkowa i osobista powoda jest trudna i nie jest w stanie bez uszczerbku dla siebie i rodziny uiścić kosztów procesu poniesionych przez pozwanego w kwocie 5.400 zł wraz z odsetkami ustawowymi. Wobec tego Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie strony pozwanej na podstawie art. 385 w zw. z art. 397 § 3 k.p.c., jak w pkt II sentencji wyroku. Sąd Odwoławczy w pkt III wyroku odstąpił od obciążania powoda kosztami zastępstwa procesowego pozwanego w postępowaniu apelacyjnym. Art. 102 k.p.c. realizuje zasadę słuszności, stosownie do którego w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Przepis ten pozostawia sądowi orzekającemu swobodę oceny, czy fakty związane z przebiegiem procesu, jak i dotyczące sytuacji życiowej strony, stanowią podstawę do nieobciążania jej kosztami procesu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 r., I CZ 110/07, niepubl.). Do kręgu „wypadków szczególnie uzasadnionych” należą zarówno okoliczności związane z samym przebiegiem procesu, jak i leżące na zewnątrz. Do pierwszych zaliczane są sytuacje wynikające z charakteru żądania poddanego rozstrzygnięciu, jego znaczenia dla strony, przedawnienie, prekluzja, podstawa oddalenia żądania, zgodność zamiarów stron w sprawach dotyczących stosunku prawnego, który może być ukształtowany tylko wyrokiem, szczególna zawiłość lub precedensowy charakter sprawy albo subiektywne przekonanie powoda co do zasadności zgłoszonego roszczenia - trudne do zweryfikowania a limine, a ponadto sposób prowadzenia procesu przez stronę przegrywającą albo niesumienne lub oczywiście niewłaściwe postępowanie strony wygrywającej, która w ten sposób wywołała proces i koszty połączone z jego prowadzeniem. Zalicza się do nich także okoliczność, że rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło na podstawie faktów ustalonych na podstawie dowodów dopuszczonych przez sąd z urzędu, jak również niewspółmierność wysokości kosztów pomocy prawnej poniesionych przez stronę wygrywającą proces do stopnia zawiłości sprawy i nakładu pracy pełnomocnika. Drugie natomiast wyznacza sytuacja majątkowa i życiowa strony, z tym zastrzeżeniem, że niewystarczające jest powoływanie się jedynie na trudną sytuację majątkową, nawet jeśli była podstawą zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia pełnomocnika z urzędu. Całokształt okoliczności, które mogłyby uzasadniać zastosowanie tego wyjątku, powinien być oceniony z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia: 1 grudnia 2011 r., I CZ 26/11, niepubl. oraz 25 sierpnia 2011 r., II CZ 51/11, niepubl.). Podkreślić należy również, że sposób skorzystania z przepisu art. 102 k.p.c. jest suwerennym uprawnieniem jurysdykcyjnym sądu orzekającego i do jego oceny należy przesądzenie, czy wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek, który uzasadnia odstąpienie, a jeśli tak, to w jakim zakresie, od generalnej zasady obciążenia kosztami procesu strony przegrywającej spór. Ustalenie, czy w danych okolicznościach zachodzą „wypadki szczególnie uzasadnione” ustawodawca pozostawia swobodnej ocenie sądu, która następuje niezależnie od przyznanego zwolnienia od kosztów sądowych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 marca 2017 r., I ACa 2389/15, LEX nr 2278167). Zaistniała w rozpoznawanej sprawie sytuacja przemawiała za nietrafnością zastosowania zasady odpowiedzialności za wynik sprawy oraz przyjęciem, że obciążenie powoda kosztami postępowania nawet w części kolidowałoby z odczuciem słuszności. Wniosek taki wypływa zarówno z charakteru dochodzonego świadczenia, przebiegu dotychczasowych postępowań, przeświadczenie powoda o zasadności jego żądania, jak i jego trudnej sytuacji majątkowej, który okresowo pobiera rentę wypadkową z tytułu częściowej niezdolności do pracy i cierpi z powodu licznych schorzeń. W opisanej sytuacji obciążanie powoda kosztami zastępstwa procesowego pozwanego w niniejszej sprawie pozostawałoby w sprzeczności ze społecznym poczuciem sprawiedliwości. Na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w związku z § 8 pkt 7 w zw. z § 15 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz.U. z 2024 r., poz. 764) przy odpowiednim zastosowaniu - w oparciu o art. 32 ust. 1 Konstytucji RP – przepisów § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.) Sąd Apelacyjny w punkcie czwartym sentencji wyroku przyznał radcy prawnego M. W. od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Bydgoszczy kwotę 4.050,00 zł powiększoną o należny podatek VAT tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącemu z urzędu w drugiej instancji (stawka 10.800 zł x 50 % x 75 %). O kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym Sąd Odwoławczy orzekł w pkt V wyroku uwzględniając zasadę odpowiedzialności za wynik procesu – art. 98 § 1 - 1 1 i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. oraz art. 108 zd. 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 3 i § 10 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1935) zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 450,00 zł z ustawowymi odsetkami wynikającymi z art. 98 § 1 1 k.p.c. tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym. Wartość przedmiotu zaskarżenia postępowania zażaleniowego wynosiła 2.700 zł (5.400 zł-2.700 zł) – czyli stawka 900 zł x 50 %, czyli 450 zł – według zasad ogólnych, bo to pozwany przegrał postępowanie zażaleniowe. SSA Grażyna Czyżak .

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.