k.c., jak i art. 58 k.c., zaś w doktrynie prezentowany jest pogląd, że jeśli w grę wchodzi ochrona praw konsumenta to na zasadzie lex specialis derogat legi generali zastosowanie znajdują przepisy prawa konsumenckiego, a więc art. 3851 k.c. i następne. Pogląd ten nie dotyczy jednak sytuacji, gdy umowa łącząca konsumenta i przedsiębiorcę pozostaje w sprzeczności z ustawą, bowiem wówczas sankcja nieważności przewidziana w art. 58 § 1 k.c. ma pierwszeństwo przed sankcją niezwiązania konsumenta postanowieniem stosownie do przepisu art. 3851 k.c. (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 roku, sygn. akt III CZP 119/10, LEX nr 688470; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 roku, sygn. akt I CSK 218/10, LEX nr 707845). Bazą powyższej konkluzji jest to, że niemożliwe jest sankcjonowanie czynności, której skutki nie nastąpiły z racji jej bezwzględnej nieważności. W ocenie Sądu Rejonowego, o pierwszeństwie w stosowaniu art. 3851 k.c. i następnych nie można mówić również w sytuacji, gdy umowa łącząca konsumenta oraz przedsiębiorcę jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. W tym wypadku bowiem (jak w przypadku nieważności, o której mowa w art. 58 § 1 k.c.) mamy do czynienia z nieważnością bezwzględną czynności prawnej (art. 58 § 2 k.c.), co nakazuje dać pierwszeństwo tej właśnie sankcji względem innych rodzajów wadliwości czynności, w tym wadliwości wynikającej z niedozwolonego charakteru postanowienia umownego. I chociaż Sąd zauważa, iż zastosowanie sankcji nieważności umowy łączącej przedsiębiorcę z konsumentem może rodzić niekorzystne także dla konsumenta skutki prawne to jednak o tym, czy konkretne skutki są faktycznie niekorzystne decydować powinien sam podmiot, którego one dotyczą – czyli w tym wypadku konsument, tj. powodowie i decyzja ta powinna być świadoma. Z tego właśnie względu Sąd na rozprawie poinformował powodów o konsekwencjach prawnych uznania umowy za nieważną, zaś oboje powodowie wyrazili wolę uznania umowy za nieważną. Tym samym, w ocenie Sądu Rejonowego, powodowie mieli możliwość – jako konsumenci – żądania stwierdzenia nieważności umowy kredytu z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku prawnego, zasadami współżycia społecznego i zasadą równości stron, powołując się na przepis art. 58 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., gdyż zdaniem Sądu I instancji normy dotyczące nieważności czynności prawnych nie powinny się wzajemnie wykluczać, lecz wspierać dopuszczając kumulację zbiegających się norm, tj. zastosowanie łączne. Zasada kumulacji idzie tak daleko, że nawet w przypadku, kiedy jest ona niemożliwa do zrealizowania z tego powodu, że dyspozycje zbiegających się norm nie dadzą się z sobą pogodzić, pozostawiony jest wybór z reguły zainteresowanemu i on sam może wybrać ewentualność, która mu lepiej odpowiada. Uprawniony wybierając zastosowanie tej lub innej ze zbiegających się norm musi to uczynić w sposób niepodzielny, to znaczy wybrać całość skutków prawnych danej normy czy nawet grupy norm, nie może natomiast dobrać sobie części jednej i części drugiej normy, tak ażeby uzyskać rezultat dla siebie najkorzystniejszy. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy żądanie powodów należało ocenić w aspekcie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 prawa bankowego w zw. art. 353 1 k.c. w zw. z art. 358 1 § k.c. Zgodnie z treścią art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W myśl zaś przepisu art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą bądź mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Odnotować w tym miejscu należy, że umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną, a jej elementów konstrukcyjnych należy poszukiwać w art. 69 ust. 1 ustawy prawo bankowe. Istotą umowy kredytu jest oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty, wykorzystanie tej kwoty przez kredytobiorcę, a następnie jej zwrot wraz z odsetkami i zapłata na rzecz banku prowizji od udzielonego kredytu (opcjonalnie). Z tych właśnie względów istotą umowy kredytu jest między innymi oddanie przez bank do dyspozycji kredytobiorcy określonej kwoty. Powodowie i pozwany bank zawarli umowę kredytu denominowanego walutą franka szwajcarskiego. Konstrukcja taka jest prawnie dopuszczalna i mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego stanowiąc jej możliwy wariant (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18, LEX nr 2771344; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 roku, sygn. akt I CSK 1049/14, LEX nr 2008735; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2015 roku, sygn. akt IV CSK 362/14, LEX nr 1663827; wyrok Sadu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 roku, sygn. akt IV CSK 285/16, LEX nr 2308321). Podkreślenia wymaga też, że żaden z obowiązujących obecnie ani w przeszłości przepisów nie wprowadza ani nie wprowadzał do obrotu gospodarczego (oraz nie definiuje ani nie definiował) osobnej kategorii kredytu denominowanego. W szczególności kategorii takiej (ani definicji) nie wprowadziła do obrotu zmiana art. 69 prawa bankowego dokonana z dniem 26 sierpnia 2011 roku. Wynika to tak z treści nowelizowanego art. 69 prawa bankowego (gdzie definicję kredytu bankowego zawartą w § 1 pozostawiono bez modyfikacji), jak też z uzasadnienia do projektu zmiany przedmiotowego przepisu (druk sejmowy numer 4350 z dnia 9 czerwca 2011 roku), w którym pojęcia kredytu denominowanego są powoływane tylko w kontekście instrumentów finansowych funkcjonujących na rynku. Zaakcentowania wymaga także fakt, że w konstrukcji kredytu denominowanego mieści się mechanizm waloryzacyjny, przy zastosowaniu którego określa się wysokość kwoty podlegającej wypłacie tytułem udzielonego kredytu i wysokość poszczególnych rat. Celem mechanizmu jest zabezpieczenie przed spadkiem siły nabywczej pieniądza wskutek upływu czasu, zaś dopuszczalność jego zastosowania wynika wprost z art. 358 1 § 2 k.c. To oznacza, że zawarcie w umowie klauzuli denominacyjnej nie jest sprzeczna z prawem i istotą umowy kredytu. Przy uwzględnieniu powyższego nie sposób było ocenić umowy łączącej strony procesu jako sprzecznej z ustawą, zatem należało rozważyć, czy umowa pozostaje w zgodzie z zasadami współżycia społecznego. W doktrynie przyjmuje się, że pojęcie zasad współżycia społecznego należy odnosić do zrozumiałych i powszechnie akceptowalnych pojęć jak „zasady słuszności”, „zasady dobrych obyczajów”, „zasady równowagi kontraktowej”, „zasady lojalności” i „zasady uczciwego, bezpiecznego kontraktowania". O sprzeczności z zasadami współżycia społecznego można przy tym mówić, gdy z zasadami tymi nie daje się pogodzić treść czynności prawnej albo jej cel, a także wtedy, gdy czynność jest przedsięwzięta w celu obejścia zasad współżycia społecznego. Innymi słowy mówiąc – czynność prawna jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jeżeli w wyniku jej dokonania powstanie uprawnienie lub obowiązek, którego wykonanie spowoduje powstanie stanu sprzecznego z zasadami współżycia społecznego, gdyż nawet dobrowolne czynności prawne zmierzające do ukształtowania położenia prawnego osób, które wyraziły na to zgodę w prawidłowo powziętym i wyrażonym oświadczeniu woli nie mogą wywoływać skutków prawnych, które godzą w podstawowe wartości porządku prawnego oraz powszechnie akceptowane w społeczeństwie. Powodowie sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego upatrywali w ukształtowaniu zapisów umowy w sposób prowadzący do braku ekwiwalentności świadczeń i podważający równość stron kontraktu – w obu wypadkach z korzyścią dla banku. W tym miejscu podkreślenia wymaga fakt, że w myśl art.
ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a zatem w niniejszej sprawie – na banku, lecz ten nie sprostał ciężarowi dowodu w tym zakresie. Podkreślenia bowiem wymaga fakt, że sam pracownik banku, tj. świadek M. L. zeznał, że klienci banku nie mieli możliwości dokonywania jakichkolwiek zmian w formularzu umowy, a umowa była standardowa i nie była zmieniana pod konkretnego klienta. Analizując zapis § 4 ust. 2 (...) i § 22 ust. 2 pkt 1 (...) podkreślić należy, że wysokość zobowiązania kredytobiorców miała być przeliczana przy zastosowaniu dwóch rodzajów kursu waluty franka szwajcarskiego, czyli kursu kupna przy wypłacie kredytu i kursu sprzedaży przy spłacie rat, lecz mechanizm ich określania nie został opisany w umowie kredytu i miał postać bardzo ogólnikową zawierając tylko odesłanie do tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu realizacji zlecenia płatniczego lub też w dniu spłaty. I o ile odesłania te są literalnie zrozumiałe, o tyle ich lakoniczność wyklucza ustalenie merytorycznej treści i konsekwencji, jaką w sobie niosą, a jak podkreślono w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 – klauzule waloryzacyjne muszą być wyrażone prostym i jednoznacznym językiem, co nie odnosi się tylko do gramatycznego sformułowania, ale i tego, ażeby umowa w sposób przejrzysty przedstawiała mechanizm wymiany waluty obcej, do której odnosi się warunek tak, ażeby konsument był w stanie oszacować jej konsekwencje ekonomiczne. Tymczasem treść analizowanych zapisów pozwala wątpić, aby kredytobiorcom przedstawiono wyczerpująco i zrozumiale mechanizm (tj. konkretny sposób) określania przez bank kursów walut na potrzeby wykonania spornej umowy, wyjaśniając ich konsekwencje. W ocenie Sądu Rejonowego przywołane wyżej zapisy umowy zawartej przez powodów i pozwanego zachwiały równowagę kontraktową stron na niekorzyść kredytobiorców, bowiem przyznały one bankowi prawo do jednostronnego określenia wysokości kursu franka szwajcarskiego, stanowiącej podstawę określenia tak kwoty kredytu wypłaconej powodom, jak i wysokości rat, do spłaty których powodowie byli zobowiązani – i to w niczym nieograniczone. Określając powyższe wartości bank brał bowiem pod uwagę ustalane wyłącznie przez siebie kursy kupna / sprzedaży waluty, bez żadnego odwołania do miernika obiektywnego (jak choćby kursu NBP). Ta sytuacja powodowała nierównomierne rozłożenie ryzyka kursowego, gdyż po stronie banku było ono ograniczone maksymalnie do wysokości kredytu wypłaconego kredytobiorcom (przy hipotetycznym obniżeniu kursu waluty obcej w stosunku do waluty krajowej do zera), zaś po stronie powodów – było ono niczym nieograniczone. Co przy tym istotne – już wówczas istniała Rekomendacja S Komisji Nadzoru Bankowego dotycząca dobrych praktyk w zakresie ekspozycji kredytów zabezpieczonych hipotecznie z dnia 15 marca 2006 roku, która zalecała bankom zamieszczanie w każdej umowie m.in. sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest wartość rat kapitałowo – odsetkowych (pkt V ppkt 5.12.2.) rekomendując dołożenie wszelkich starań, by przekazywane konsumentom informacje były zrozumiałe, jednoznaczne i czytelne, z uwzględnieniem także poziomu wiedzy klienta nie będącego w większości przypadków specjalistą w dziedzinie bankowości (pkt V ppkt 5.1.1). Zalecenia powyższe, w przekonaniu Sądu, nie zostały przez bank zrealizowane, bo znajdujące się w umowie zapisy dotyczące sposobów ustalania kursu wymiany franka szwajcarskiego skonstruowane były ogólnikowo, nietransparentnie i w sposób niemożliwy do zweryfikowania przez przeciętnego (nie zajmującego się bankowością) kredytobiorcę. I chociaż przywoływana wyżej Rekomendacja nie miała charakteru wiążącego, to jednak – zważywszy na profesjonalny charakter działalności banku i jego aktywny udział w rynku finansowym – jej zlekceważenie nakazuje nagannie z punktu widzenia zasad współżycia społecznego ocenić stosowaną przez pozwanego w umowach z konsumentami konstrukcję określania kwoty udzielonego kredytu w walucie waloryzacji, jak i kwoty poszczególnych rat w walucie waloryzacji. Mając powyższe na uwadze stwierdzić należało, iż bank zawierając umowę z powodami naruszył zasady współżycia społecznego nie szanując sytuacji powodów (tj. osób nie mających wiedzy w zakresie finansów i bankowości) jako słabszych uczestników rynku, doprowadzając do podważenia równości stron kontraktu (z korzyścią dla siebie), a to dyskwalifikuje ważność przedmiotowej umowy z mocy art. 58 § 2 k.c. Wskazać należy, że tożsame wnioski należałoby wysnuć również wówczas, gdy uznano by, że przepisy prawa konsumenckiego (art. 3851 k.c. i następne) wyprzedzają przepisy ogólne prawa cywilnego (art. 58 k.c.). Powodowie powoływali się również na abuzywność zapisów umowy, w których mowa jest o sposobie ustalania kursu franka szwajcarskiego na datę realizacji zlecenia płatniczego oraz na datę spłaty poszczególnych rat, które przewidywały, iż wysokość zobowiązania będzie przeliczana przy zastosowaniu dwóch różnych rodzajów kursu waluty, czyli kursu kupna przy realizacji zlecenia oraz kursu sprzedaży przy spłacie rat. Mechanizm określania tych kursów nie został opisany w umowie i miał postać bardzo ogólnikową, zawierającą jedynie odesłanie do tabeli kursów waluty obowiązującej u kredytodawcy. Tymczasem w świetle art.
nie wiążą postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie i kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli tylko zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. By zatem doszło do zaistnienia skutku o którym mowa powyżej, tj. niezwiązania konsumenta określonymi postanowieniami umownymi, spełnionych musi zostać kilka przesłanek. I tak, po pierwsze, postanowienie nie może być indywidualnie uzgodnione między stronami. Taka właśnie sytuacja zaistniała w sprawie niniejszej, albowiem pomimo treści art.
bank nie wykazał, ażeby powodowie mieli rzeczywisty wpływ na treść umowy. Wręcz przeciwnie – pracownik reprezentujący bank przy zawieraniu umowy z powodami zeznał, że klienci banku nie są uprawnieni do wprowadzania zmian w formularzu umowy, który ma charakter uniwersalny. Ponadto kwestionowane postanowienia umowne muszą kształtować prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom – przy kształtowaniu treści stosunku zobowiązaniowego – rozumie się wprowadzanie do umowy klauzul, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku, a rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza zaś nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków stron, wynikających z umowy. Ocena rzetelności konkretnego postanowienia wymaga zatem rozważenia indywidualnego rozkładu obciążeń, kosztów i ryzyka, jakie wiąże się z przyjętymi rozwiązaniami oraz zbadania jak wyglądałyby prawa lub obowiązki konsumenta w sytuacji, gdyby postanowienie nie zostało zastrzeżone. Jeżeli konsument byłby w lepszej sytuacji, gdyby konkretnego postanowienia nie było należy przyjąć, że ma ono charakter nieuczciwy, a przy tej ocenie założeniem powinno być, że to konsument ma być głównym beneficjentem rywalizacji między przedsiębiorcami. Istotą dobrych obyczajów jest przy tym szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka, który w stosunkach z konsumentami powinien wyrażać się informowaniem o wynikających z umowy uprawnieniach, niewykorzystywaniem uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy oraz jej realizacji, rzetelnym traktowaniu konsumenta jako równorzędnego partnera umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można więc uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, czy też wywołania błędnego przekonania u konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, czyli wszelkie działania, które potocznie określa się jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające in minus od przyjętych standardów postępowania. W ocenie Sądu Rejonowego zapisy umowy kredytu dotyczące kwoty udzielonego kredytu w walucie waloryzacji i kwoty poszczególnych rat w walucie waloryzacji, a zatem klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określające główne świadczenia stron (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 września 2020 roku, sygn. akt I CSK 556/18, LEX nr 3126114),) nie zostały sformułowane jednoznacznie oraz kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W pełni aktualne pozostają tutaj również wszelkie uwagi poczynione przy okazji dokonywania oceny umowy kredytu z punktu widzenia zasad współżycia społecznego (do których m.in. zaliczyć należy dobre obyczaje), co czyni zbędnym ponowne ich przytaczanie. W ocenie Sądu I instancji bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostawał fakt, iż powodowie mieli możliwość spłaty zobowiązania bezpośrednio w walucie obcej przy wykorzystaniu rachunku walutowego lub technicznego. Oczywiste jest bowiem, że wszystkie zaproponowane klientowi banku możliwości spłaty powinny respektować prawa konsumenta i bank nie może zwolnić się z negatywnej oceny swojego działania tylko dlatego, że konsument miał możliwość dokonania wyboru między różnymi formami spłaty (z których jedne naruszały prawa konsumenta, a inne nie) i sam wybrał sposób spłaty, który ostatecznie doprowadził do jego pokrzywdzenia w relacji z przedsiębiorcą. Sąd Rejonowy ocenił, że bez znaczenia pozostaje także fakt, iż powodowie dokonali spłaty całego swojego zobowiązania, gdyż o tym, czy postanowienie jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.). W efekcie więc nie ma żadnego znaczenia, czy i jak przedsiębiorca z danego postanowienia w rzeczywistości skorzystał i czy nie zostało ono zmienione pomiędzy zawarciem umowy a rozpoznawaniem sprawy przez sąd (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739). Nawet ewentualne zrzuty, iż de facto bank zastosował rynkowe kursy, albo że warunki rynkowe wymuszały na bankach stosowanie rynkowych kursów, nie mają znaczenia w świetle tego, iż ocena abuzywności następuje z chwilą zawarcia umowy i istotna jest sama możliwość naruszenia interesów konsumenta wskutek zapisów umowy umożlwiających dowolne ustalenie kursu – a nie o to czy bank w konsekwencji zawartej umowy, ustalał, czy nie kursy na poziomie rynkowym. Mając powyższe na uwadze uznać należy, iż umowa zawiera klauzule abuzywne, które nie mogą wiązać stron, chyba że konsument następczo udzieliłby na nie świadomej, wyraźnej i wolnej zgody, przywracając im jednostronnie skuteczność (co w sprawie niniejszej miejsca nie miało). I choć zasadą jest, że wyłączenie z umowy postanowień uznanych za niedozwolone nie powoduje nieważności całej umowy nawet wówczas, gdyby bez tych postanowień umowa nie została zawarta, zaś prawo unijne nie wymaga, ażeby w związku z zastrzeżeniem klauzuli abuzywnej konsument uzyskał możliwość powołania się na nieważność całej umowy, to jednak nie może to dotyczyć sytuacji, w której wykonanie umowy po wyeliminowaniu z niej spornych klauzul nie jest możliwe z uwagi na to, że dotyczą one głównych świadczeń objętych umową. Nie jest przy tym prawdą – jak wskazywał pozwany bank – że umowa mogła być wykonywana w całości we frankach szwajcarskich, a jeśli powodowie twierdziliby, że kwota wypłacona im w złotówkach była zbyt niska czy nieprawidłowa – mogliby żądać dopłaty z tytułu wadliwego wykonania zobowiązania przez bank. Pojawia się jednak pytanie – do jakiego kursu mieliby się odwołać powodowie, skoro umowa nie określała sposobu wyliczenia kursu (...), zaś art. 358 § 2 k.c. nakazujący obliczać wartość waluty obcej według kursu Narodowego Banku Polskiego z dnia wymagalności roszczenia wszedł w życie dopiero w dniu 24 stycznia 2009 roku, a zatem już po zawarciu umowy kredytu łączącej strony procesu. W konsekwencji zatem brak precyzyjnego określenia sposobu ustalenia kursu waluty obcej powodował, że już od samego początku nie zostało jednoznacznie określone świadczenie banku co do kwoty, jaka podlegała wypłacie na rzecz konsumentów, a później – także wysokość rat kredytu. Odnotować również należy, że w wyroku z dnia 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17 wykluczono, by sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, bo takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu z art. 7 dyrektywy 93/19 i przyczyniałoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów i nadal byliby oni zachęcani do stosowania przedmiotowych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione to umowa zostałaby uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak by zagwarantować w ten sposób interes przedsiębiorców. Z tych wszystkich względów Sąd I instancji uznał, że umowa kredytu mieszkaniowego Własny K. Lokatorski numer (...) zawarta między (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną, a M. i W. O. była nieważna, jednakże brak było podstaw do ustalenia nieważności umowy kredytu. Podstawą prawną roszczenia o ustalenie nieważności umowy jest art. 189 k.p.c., który pozwala na ustalenie istnienia bądź też nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Przesłanką powództwa jest interes prawny w żądaniu ustalenia, tj. obiektywna w świetle obowiązujących przepisów prawa i wywołana rzeczywistym naruszeniem albo zagrożeniem określonej sfery prawnej, potrzeba uzyskania konkretnej treści wyroku (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 1972 roku, sygn. akt III CRN 607/71, OSNC 1973, nr 4, poz. 64; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1999 roku, sygn. akt I PKN 263/99, OSNAP 2000, nr 2, poz. 36; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014 roku, sygn. akt III CZP 121/13). Interes ten należy rozumieć jako potrzebę wprowadzenia jasności co do konkretnego prawa bądź też stosunku prawnego w celu ochrony przed grożącym naruszeniem sfery uprawnień powoda (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1987 roku, sygn. akt III CRN 57/87, OSNPG 1987, nr 7, poz. 27). Co przy tym niezwykle istotne – powód nie posiada interesu prawnego, gdy obok powództwa o ustalenie istnieje inna forma ochrony praw podmiotowych, a więc np. w procesie o świadczenie, ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 6 czerwca 1997 roku, sygn. akt II CKN 201/97). Mając powyższe na uwadze Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że mimo nieważności umowy kredytu powodowie nie mieli interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy, gdyż na skutek spłaty wszystkich rat przysługuje im roszczenie dalej idące, czyli roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia w oparciu o art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Zaznaczyć należy, iż do niedawna sporne było czy w przypadku wykonanej w całości bądź też w części nieważnej umowy kredytu powstaje samodzielne roszczenie każdej ze stron o zwrot nienależnego świadczenia, czy też jedno roszczenie, którego przedmiotem jest różnica w wartości wzbogacenia każdej ze stron, a zatem przysługujące tej stronie, której świadczenie miało większą wartość. Pierwsze stanowisko, określane w judykaturze i w doktrynie mianem teorii dwóch kondykcji zostało przyjęte m.in. w wyrokach Sądu Apelacyjnego w Warszawie: z dnia 10 lipca 2019 roku, sygn. akt VI ACa 1712/17; z dnia 13 listopada 2019 roku, sygn. akt I ACa 674/18; z dnia 28 listopada 2019 roku, sygn. akt I ACa 222/19; z dnia 4 grudnia 2019 roku, sygn. akt I ACa 66/19; z dnia 29 stycznia 2020 roku, sygn. akt I ACa 67/19 i w wyrokach Sądu Okręgowego w Warszawie: z dnia 22 lutego 2019 roku, sygn. akt XXIV C 924/16; z dnia 21 listopada 2019 roku, sygn. akt XXV C 505/
w zw. art. 69 ust. 1 i ust. 2 Prawa bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarte w umowie kredytu klauzule przeliczeniowe określały główne świadczenia stron oraz określały elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej klauzule przeliczeniowe nie pełnią takiej roli i na skutek niezwiązania nimi stron umowa nie traci elementów przedmiotowo istotnych i może być nadal wykonywana; 4. art.
przez jego błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd I instancji: ⚫ nieprawidłowo ustalił treść przesłanek „sprzeczności z dobrymi obyczajami” i „rażącego naruszenia interesu konsumentów”, w rezultacie czego Sąd I instancji błędnie uznał zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe za postanowienia abuzywne pomimo tego, że nie było podstaw ku temu, ⚫ nie uwzględnił w analizie prawnej art. 111 pr. bank., który to przepis formułuje uprawnienie i jednocześnie obowiązek Banku do samodzielnego, jednostronnego ustalania i publikowania kursów walut w tabelach walut obcych, tj. bez konieczności indywidualnego uzgadniania z poszczególnymi klientami metodologii ich ustalania i zasad publikacji, ⚫ dokonał zbiorowej/zbiorczej oceny postanowień przeliczeniowych odwołujących się do kursu (...) z tabeli kursowej Banku, podczas gdy Sąd I instancji zobligowany był do zbadania, czy każde z zakwestionowanych przez ten Sąd postanowień prowadziło do powstania znacznej nierównowagi pomiędzy prawami i obowiązkami stron i czy rzeczywiście rażąco naruszało interesy konsumenta, która to ocena - gdyby została przeprowadzona przez Sąd I instancji w sposób prawidłowy - doprowadziłaby do wniosku, że nie zostały w niniejszej sprawie spełnione przesłanki uprawniające do uznania wskazanych postanowień Umowy za klauzule abuzywne; ⚫ błędnie przyjął, że powodowie mogą powoływać się na przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych, co było nieuprawnione, gdyż powoływanie się na te przepisy nie jest możliwe w sytuacji, gdy umowa została wcześniej wykonana; 5. art.
w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1, 2 i 3 Prawa bankowego poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że po wyeliminowaniu z umowy kredytu klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej powstaje luka i umowa ta nie może być dalej wykonywana, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku o konieczności stwierdzenia nieważności Umowy, pomimo braku podstaw do takiej konkluzji, gdyż: ⚫ bez klauzul przeliczeniowych umowa mogła być dalej wykonywana w walucie kredytu, tj. we frankach szwajcarskich; ⚫ ewentualna luka w umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych odsyłających do kursów kupna i sprzedaży z Tabeli kursów banku, gdyby przyjąć, że taka luka w ogóle mogła powstać, mogła być wypełniona poprzez odwołanie się do treści art. 358 § 2 k.c.;
k.c., art.
w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust.1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Zgodnie przepisem art.
niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz jeżeli postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny. W tej sprawie Sąd I instancji słusznie przyjął, że spełnione zostały pozytywne przesłanki stwierdzenia abuzywności i nie wystąpiła żadna z przesłanek negatywnych. Artykuł
stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak już zostało wskazane wyżej przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych, a nie opatrzenie kontrolowanego postanowienia wzmiankami typu: „wyrażam zgodę”, „przyjmuję własnoręcznym podpisem”, czy też przekazanie przez kredytobiorcę na formularzu informacji o wysokości wnioskowanej kwoty kredytu czy też walucie kredytu. Postanowieniami indywidualnie uzgodnionymi będą zaś takie, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta. Każda bowiem umowa kredytu jest zindywidualizowana (choćby pod kątem warunków kredytu, co do kwoty, liczby rat, wyboru waluty i innych parametrów). Z możliwości więc dokonywania wyboru określonych parametrów umowy na formularzu - wniosku o udzielenie kredytu nie wynika więc, że umowa była z powodami indywidualnie uzgodniona, że mieli oni wpływ na warunki umowy, które wynikały z wzorca umownego, a do takich należy właśnie mechanizm kredytu z odwołaniem się do wartości (...). Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, iż za niedozwolone postanowienie umowne należy uznać zawarte w umowie klauzule denominacyjne i przeliczeniowe, niewątpliwie prawnie dopuszczalne, ale opisane w sposób, który zakłada dowolność banku w zakresie korygowania rynkowych kursów waluty indeksacji (na taki zabieg pozwalało odwołanie się do tabeli kursowej sprzedaży (...)). Przedmiotowa umowa kredytu nie określa precyzyjnie sposobu ustalania wartości waluty aktualnej dla rozliczenia z konsumentem, przez co powodowie zdani byli na arbitralne decyzje banku w tej kwestii. Klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek strony umowy. Sporny mechanizm umowny w żaden sposób nie pozwalał na ustalenie, w jaki sposób będzie określony kurs kupna czy też sprzedaży (...) przez bank pozostawiając politykę kursu (...) w kwestii zarządu banku. Z treści umowy nie wynika, aby owe mechanizmy kształtowania kursu waluty miały być w jakikolwiek sposób ograniczone – zasadnie więc Sąd I instancji, w drodze jej wykładni, uznał, iż pozwalały one na dowolne kształtowanie kursu (...), do którego była indeksowana rata kredytu. Umowa nie dawała konsumentowi żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w tym zakresie, czy też weryfikować je. Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w ten sposób równowaga kontraktowa. Treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku. Nie można wątpić, że określając wysokość kursu (...) pozwany odwoływał się do uwarunkowań rynkowych. Sposobu ustalenia kursu, jak zauważono już wyżej, nie wskazał jednak w umowie. Trzeba także pamiętać, że parametry rynkowe można interpretować rozmaicie, a więc także z wykorzystaniem dominującej pozycji kontraktowej, co pozwala na maksymalizowanie zysku banku (nawet w granicach „widełek” rynkowych). W efekcie bank miał możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorców dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było i nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania parametrów wysokości kwoty udzielonego kredytu oraz rat kredytu o obiektywne i przejrzyste kryteria. Innymi słowy, nawet rynkowy mechanizm ustalania tabeli kursowej walut nie oznaczał, że interesy konsumenta są prawidłowo chronione, skoro nie zostało to w żaden sposób uregulowane i opisane w umowie. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników całkowicie obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie tych parametrów w rażący sposób narusza interes konsumenta. Nie ma w tym kontekście więc zasadniczego znaczenia okoliczność, że powodowie zostali przez bank zapoznani z kwestią ryzyka kursowego. Oczywiste jest, że rozsądny konsument, kiedy zawiera umowę kredytu indeksowanego walutą obcą, liczy się z ryzykiem kursowym i akceptuje je. Ryzyko tego rodzaju nie jest jednak tożsame z ryzykiem dowolnego korygowania kursu wymiany przez kredytodawcę. W tym sensie zawarte w umowie odwołanie się do tabeli kursowej pozwanego Banku wg kursu sprzedaży (...) jest niedostateczne. Brak jest podstaw do konstatacji, iż Sąd a quo, przy ocenie, że omówiony wyżej mechanizm kształtuje prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza ich interesy, naruszył art.
oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c. Brak też jest podstaw do przyjęcia, iż Sąd Rejonowy naruszył art. art.
w związku z art. 4 ust. 2 i art. 6 ust 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Sąd a quo prawidłowo przyjął, że zakwestionowane klauzule umowne określają świadczenia główne stron umowy kredytu. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art.
II k.c. wyroki SN z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). Z powyższego wywieść należy wniosek, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019, , poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18) i tak też należy ocenić postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.). Wobec brzmienia art.
2 k.c. należy z kolei uznać, że postanowienia określające główne świadczenia stron podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (por. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, niepubl.). To rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę, a w takiej sytuacji zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem. Z kolei wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. w wyroku (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt. 43 i 44 z powołaniem się na inne orzeczenia Trybunału). W ocenie Sądu odwoławczego zakwestionowane w sprawie niniejszej klauzule umowne nie mogą zostać uznane za jednoznacznie sformułowane w rozumieniu art.
2. k.c., skoro na ich podstawie powodowie nie byli w stanie oszacować kwot, jakie w przyszłości będą zobowiązani świadczyć na rzecz banku (tak również w wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, nie publ.) i – jak już obszernie zostało wywiedzione wyżej – nie mogli zorientować się, w jakiej dokładnie sytuacji prawnej znajdują się na skutek zawarcia umowy i jakie potencjalne konsekwencje dla jej zobowiązania powstaną na gruncie przedmiotowych postanowień umownych. W konsekwencji nie może ulegać wątpliwości, że zawarte w umowie stron klauzule kształtujące mechanizm indeksacji – i tym samym określające świadczenie główne kredytobiorcy – należy uznać za abuzywne w rozumieniu art.
k.c., a konsekwencją tego jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku (por. m.in. wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. N. i in. przeciwko (...), pkt 61-62). Po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego" (zob. wyroki (...) z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/10, B. E. de (...) SA przeciwko J. C., pkt 66 – 69, z dnia 30 maja 2013 r., w sprawie C-488/11, D. F. B., Katarina de M. (...) przeciwko J. B., pkt 57, 60, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 28, z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, E. R., H. R. przeciwko F. a.s., (...):EU:C:2016:283, pkt 97, z dnia 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwko J. G. G., (...):EU:C:2017:60, pkt 71, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 39-40). Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej winny mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek taki nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, gdyż kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. W konsekwencji np. zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Zważyć przy tym należy, iż proponowane przez skarżącego zastosowanie mechanizmu wskazanego w aktualnie obowiązujących przepisach art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1-3 Prawa Bankowego nie jest też możliwe także przy zastosowaniu art. 56 k.c.. Normatywny sens art. 56 k.c. polega na uzupełnieniu czynności prawnej o treści niezawarte bezpośrednio w złożonych oświadczeniach (oświadczeniu) woli, lecz wynikające z obowiązujących przepisów, zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów, a nie na przywróceniu postanowień umownych uznanych za abuzywne. Sąd, także w oparciu o art. 56 k.c., nie jest więc uprawniony do podejmowania jakichkolwiek działań mających na celu wyeliminowanie abuzywności, tak aby utrzymać postanowienie w mocy (tzw. zakaz redukcji utrzymującej skuteczność), a tym bardziej w oparciu o przepisy, które w chwili zawarcia nie obowiązywały, ich treść nie mogła więc być znana stronom. Zważywszy, że w rozpoznawanej sprawie za abuzywne zostały uznane klauzule określające świadczenia główne stron umowy, przejść należy do rozważań, czy w takiej sytuacji całą umowę należy uznać za nieważną (bezskuteczną) czy też dopuszczalne będzie utrzymanie w mocy jej postanowień. O tym, czy umowa może być utrzymana, decyduje prawo krajowe, i musi to być zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 40, 51, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., pkt 57 i z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 41). W orzecznictwie Sądu Najwyższego niejednokrotnie przyjmowano, określając skutki abuzywności postanowień kształtujących mechanizm indeksacji walutowej, że nie pociąga ona za sobą nieważności całej umowy, gdyż umowa taka może istnieć również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej, jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Dostrzegano wprawdzie, że eliminacja klauzuli umownej uznanej za bezskuteczną nie może prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony, tj. że granicą, której przekroczenie uzasadnia interwencję sądu, jest sprzeczne z naturą stosunku (art. 353 1 k.c.) ukształtowanie umowy, jednakże uznawano, iż wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej nie stanowi przeszkody do utrzymania oprocentowania według stawek LIBOR, mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą i mimo że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby były świadome abuzywności klauzuli indeksacyjnej (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Podnoszono, że kryterium hipotetycznej woli stron bowiem mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego nie można stosować w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych (por. wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Z odwołaniem do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 wskazywano też, że umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdyby eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego prowadziłaby do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie dałoby się odtworzyć treści praw i obowiązków stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Obecnie jednak należy podzielić stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W konsekwencji w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.). Przy określaniu dalszych konsekwencji takiego stanu rzeczy należy jednak mieć na uwadze to, że nieważność umowy potencjalnie może zagrażać interesom konsumenta – kredytobiorcy, zważywszy że wiąże się to co do zasady – jak wielokrotnie podkreślał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – z podobnymi następstwami, jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu. Nie jest wykluczone zastąpienie nieuczciwego warunku umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jednakże dotyczy to tylko sytuacji, w której brak zastąpienia pociągałby za sobą unieważnienie umowy w całości i narażał konsumenta na szczególnie niekorzystne skutki – gdyż wówczas dochodziłoby de facto do penalizacji kredytobiorcy, a nie kredytodawcy (por. wyroki z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 80-84, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 33, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17, A. B. i B., pkt 56-58, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 60-61, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank). W powoływanym już wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził ponadto, że ocena, czy unieważnienie umowy naraża konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, musi być dokonywana w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a nie w chwili zawarcia umowy (pkt 50), co oznacza, iż miarodajne są skutki, które rzeczywiście powstałyby, w okolicznościach istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, gdyby sąd krajowy unieważnił tę umowę, a nie skutki, które w dniu zawarcia tej umowy wynikałyby z jej unieważnienia (pkt 51). Wywiedziono, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (pkt 55, 67), czyli obstawać przy tej nieważności, a wówczas zastąpienie niedozwolonej klauzuli również nie wchodzi w rachubę. Doprecyzowano także, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62). Jeśli natomiast prawo krajowe nie przewiduje przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę, które mogłyby wypełnić zaistniałe luki w umowie, konsument, który sprzeciwia się unieważnieniu umowy, ma jeszcze możliwość sanowania postanowienia niedozwolonego poprzez następcze wyrażenie dobrowolnej i świadomej zgody na włączenie go do treści umowy (pkt. 53) (tak również w wyroku (...) z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C. i V. C.). W niniejszej sprawie powodowie godzili się na unieważnienie, zatem nie ma podstaw by na siłę utrzymywać w mocy umowę. Zatem w ocenie Sądu II instancji ostatecznie stwierdzić trzeba, że – biorąc pod uwagę powyższe, trafne stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – nie istnieje możliwość (ani też nie ma potrzeby z punktu widzenia interesów powodów, jako konsumentów) utrzymania w mocy umowy stron, z której ze względu na ich abuzywność wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron. W efekcie tego uznać należy, że umowa ta nie wiąże stron od samego początku, od momentu jej zawarcia. Świadczenia spełnione na podstawie „nieistniejącej” (tzn. nieważnej czy bezskutecznej ab initio albo ex tunc) umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, zatem powodom przysługuje prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.); świadczenie jest nienależne m.in. wtedy, jeżeli podstawa świadczenia odpadła (condictio causa finita) a taka sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej, skoro upadła umowa uzasadniająca świadczenie kredytu i jego periodyczne spłaty. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji, uznawanej za słuszną przez skład rozpoznający niniejszą sprawę, każda ze stron świadczących w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej ex tunc umowy ma samodzielne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń. Bezzasadny był zatem zarzut naruszenia art. 410 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W przedmiotowej sprawie nie doszło też do naruszenia art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu. Pozwany został wezwany do spełnienia świadczenia w dniu doręczenia odpisu pozwu w niniejszej sprawie, a z treści pozwu wynika w sposób jednoznaczny stanowisko powodów odnośnie nieważności przedmiotowej umowy na skutek stwierdzenia abuzywności jej postanowień. Pozwany miał więc świadomości, że wolą konsumentów jest upadek umowy, a zatem że jest obowiązany zwrócić im spełnione świadczenie. Zasądzenie odsetek od daty złożenia przez kredytobiorcę jednoznacznego oświadczenia w zakresie dalszego trwania umowy po pouczeniu o skutkach łączących się z nieważnością umowy, byłoby więc bezzasadne w tym stanie faktycznym i nieodpowiadające wymogom art. 455 k.c. zgodnie z którym, jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy uznał, że apelacja pozwanego banku nie zawierała zarzutów, mogących podważyć zasadność rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego, co za tym idzie podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.. Mając na uwadze, iż pozwany przegrał postępowanie, a powodowie ponieśli koszty związane z udziałem w postępowaniu apelacyjnym, należało zwrócić im żądane koszty. Na koszty te stanowiła opłata za ustanowienia pełnomocnika w sprawie w kwocie 2.700 zł, ustalona na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935). Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty stosownie do dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c..
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.