uchwała Sądu Najwyższego z 20.06.2018 r., III CZP 29/18). W rezultacie przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, również oceny indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne, bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Mając na uwadze powyższe rozważania należy w pierwszej kolejności wskazać, że powódka niewątpliwe w chwili zawierania przedmiotowej umowy kredytu posiadała status konsumenta, nie prowadziła ona żadnej działalności gospodarczej, a z umowy wynika, że kredyt był przeznaczony na zakupienie dla powódki domu mieszkalnego jednorodzinnego w zabudowie bliźniaczej w N.. Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powódkę postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia przedmiotowej umowy – opartego o treść stosowanego przez bank wzorca umowy. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie długości okresu kredytowania, choć tylko do pewnego stopnia oraz ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie (już stawka LIBOR wynikała z umowy i nie była negocjowana). Przyjmuje się, że wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z rodzaju umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Pozwany nie wykazał i nie udowodnił, aby powódka realnie wpływała na postanowienia dotyczące indeksacji. Nie wykazał w szczególności, by w przedmiocie powyższych postanowień umownych pomiędzy stronami toczyły się jakiekolwiek negocjacje, które spowodowałyby, że konsument miał „rzeczywisty wpływ” w rozumieniu art.
na treść przedmiotowego postanowienia umownego. Przeciwnie analiza podobnych przypadków, wobec rosnącej liczby spraw frankowych oparta siła rzeczy na coraz szerszej bazie danych, jasno wskazuje że umowa jest zawarta według z góry narzuconego schematu, a wszystkie umowy tego samego typu nie tyle nawet, że są podobne, ale wręcz są identyczne. Świadczy to o tym, że umowy były zawierane na podstawie nienegocjowalnego wzorca narzucanego przez bank. Aktualnie w orzecznictwie dominuje stanowisko (podzielane również przez sąd orzekający), wedle którego klauzula definiująca sposób przeliczenia oddanej do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu zastrzeżona w umowie kredytu złotowego indeksowanego walutą obcą określa główne świadczenie kredytobiorcy (por. powołane już wcześniej wyroki SN: z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18 i z dnia 27.11.2019 r., II CSK 483/18; podobnie Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 9.05.2019 r., I CSK 242/18, Lex nr 2690299 i z dnia 4.04.2019 r., III CSK 159/17, Lex nr 2642144; por. również wyrok TS UE z dnia 14.03.2019 r., C-118/17 w sprawie Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt oraz wyrok TS UE z dnia 3.10.2019 r., C- 260/18 w sprawie Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG). Wobec powyższego klauzulę indeksacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu wyrażonego w walucie PLN na walutę CHF przy jego wypłacie) należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się bowiem do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wręcz świadczenie to określają. W orzeczeniu C-186/16 TSUE przedstawił wykładnię art. 4 ust. 2 dyrektywy – odpowiadającej art. 385
Sad Okręgowy wskazał, że ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej dla kredytobiorcy ma dwa zasadnicze skutki. Po pierwsze zmieniający się kurs waluty skutkuje zmianą wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Ponieważ wyliczenie poszczególnych rat z rozbiciem ich na część kapitałową i odsetkową (tzw. harmonogram spłaty) następuje w walucie a w przypadku powódki raty były równe (w CHF), wysokość spłaty w złotówkach jako iloczyn kwoty w CHF i kursu zmienia się razem z tym kursem, w razie wzrostu kursu CHF w sposób w zasadzie nieograniczony żadnym górnym limitem. Z punktu widzenia interesów kredytobiorcy może to oznaczać, że na skutek zwiększenia się wysokości raty nie będzie on jej w stanie zapłacić. Drugą konsekwencją związania kredytu z kursem waluty obcej jest zmiana wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty. Przy wzroście kursu waluty CHF, zwłaszcza tak znacznym jaki nastąpił od roku 2007 może łatwo okazać się, że wysokość kredytu pozostałego do spłaty nie zmalała (nawet minimalnie), ale wzrosła. Ta właściwość kredytu walutowego odbiega od standardowego kredytu w złotówkach, w którym kwota pozostała do zapłaty praktycznie zawsze zmniejsza się z upływem czasu i płaceniem kolejnych rat. Dla wielu osób właśnie ta cecha kredytu walutowego stanowiła największe zaskoczenie. Zdaniem Sądu te dwa elementy mają największe znaczenie dla konsumenta i ewentualnego naruszenia jego interesów. Jeśli kurs waluty przekracza określony poziom, to kredyt staje się nieopłacalny (np. w porównaniu do kredytu w walucie krajowej, czy choćby w odniesieniu do pewnego planu ekonomicznego), zaś w niektórych wypadkach doprowadzi kredytobiorcę do katastrofy finansowej. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić w postaci podwójnej: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego oraz konkretnych przykładowych kwot - wskazanych wyżej wartości raty i salda charakteryzujących dany kredyt. Skoro zaś obie wartości są uzależnione od kursu waluty – należało również wskazać możliwy do określenia poziom kursu tej waluty. W tym zakresie pozwany Bank nie należycie wywiązał się z obowiązku informacyjnego. Bank zaniechał podania niewątpliwie posiadanych przez siebie informacji o zmianach kursu waluty CHF, choćby w przeszłości, w szczególności o wcześniej zanotowanych maksymalnych kursach i możliwej zmienności kursu tej waluty. Nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, nie posiada on ani wiedzy finansowej, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania. Przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji z banku. Dlatego ma właśnie prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10.02.2015 r. w sprawie V ACa 567/14, Legalis 1285001). Dla wypełnienia przez bank obowiązków informacyjnych w zakresie obarczenia konsumenta ryzykiem kontraktowym nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od strony powodowej oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że została poinformowana o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjęła do wiadomości i akceptuje to ryzyko. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Bank wystawiał bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, czego bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od uzyskanej w następstwie kredytu, mimo dokonywania regularnych spłat (zob. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18, wyrok TSUE z 10.06.21 r. C – 776/19 – C – 782/19). Należy zauważyć, że w zaleceniach Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego z dnia 21 września 2011 r. dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany "w najbardziej stabilnej walucie świata". Jak wynika z zeznań powódki pracownik banku nie przekazał powódce żadnych informacji na temat tego kredytu i jego mechanizmów, rola pracownika banku ograniczyła się jedynie do odebrania podpisów pod umową. Powyższe okoliczności w ocenie Sądu w pełni potwierdzają stanowisko co do abuzywności postanowień dotyczących denominacji zawartych w umowie stron. W ocenie Sądu, pozwany Bank nieprawidłowo wypełnił ciążące na nim obowiązki informacyjne dotyczące klauzuli indeksacyjnej, a tym samym całej umowy w zakresie poinformowania powoda o realnej możliwości zmiany kursu franka. Sąd Okręgowy uznał, w oparciu o powyższe, że mechanizm indeksacji jako złożony z postanowień umownych niedozwolonych w rozumieniu art.
kc jest bezskuteczny wobec kredytobiorcy. Klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. Wyeliminowanie tego mechanizmu z umowy, a zatem ryzyka kursowego powoduje zarazem stan rzeczy, w którym umowa kredytu nie może być dalej wykonywana. Należy przyjąć, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy uznać ją za umowę o odmiennej istocie i charakterze, mimo iż nadal jest to tylko wariant umowy kredytu. Oznacza to, że po wyeliminowaniu tego rodzaju postanowień umownych utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co prowadzi do całkowitej nieważności umowy na podstawie art. 58 par. 1 i 3 kc w zw. z art. 353
powodowało, że postanowienia umowy o kredytu na cele mieszkaniowe (...) z dnia 27 listopada 2007 r. zawarte w §2 ust. 2, §4 ust. 1a oraz §9 ust. 2 jako niedozwolone nie wiązały kredytobiorcy, będącego konsumentem. Ocena sprawy w tym zakresie została przeprowadzona z uwzględnieniem okoliczności (według stanu) z daty zawarcia umowy (tak jak wynika to z powołanej wcześniej uchwały składu siedmiu sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17). Skoro na podstawie umowy zawartej z powodami pozwany Bank miał swobodę w ustalaniu kursu franka szwajcarskiego dla potrzeb przeliczenia rat kredytu udzielonego powodom, niedozwolony charakter tej części klauzuli jest wystarczający do wyeliminowania z umowy całości mechanizmu przeliczania CHF na złotówki i złotówek na CHF. Konsekwencją stwierdzenia - na podstawie art.
– że określone postanowienia stanowią niedozwoloną klauzulę umowną jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia (postanowień) umownego. Eliminacja z umowy kredytowej klauzuli indeksacyjnej obejmuje wszystkie postanowienia umowne regulujące ten mechanizm, tzn. usunięciu z umowy podlega nie tylko postanowienie nakazujące przeliczenie waluty CHF według kursu sprzedaży walut określonego w bankowej tabeli kursów, ale i postanowienie, które zakłada ustalenie wysokości zobowiązania jako jego równowartości wyrażonej w walucie CHF (por. wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17). Skoro zatem w niniejszej sprawie powodowie nie wyrazili zgody na dalsze trwanie umowy z kwestionowanymi postanowieniami umownymi, to klauzule te należało wyeliminować w całości z umowy. Konsekwencją tego, że z kolei pozwany nie wyraził zgody na utrzymaniu umowy bez klauzul indeksacyjnych, – jak już wyżej wskazano – upadek całej umowy. Zgodnie z art. 189 k.p.c. przesłanką zasadności powództwa o ustalenie jest istnienie interesu prawnego w zgłoszeniu żądania ustalenia. Interes prawny w ustaleniu istnieje, gdy wyrok uwzględniający powództwo usunie zagrożenie dla praw powoda tj. zakończy spór istniejący albo zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości (por. A. Góra-Błaszczykowska (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom I A. Komentarz. Art. 1-42412, Warszawa 2020, Legalis, art. 189 k.p.c.). Interes prawny w ustaleniu stosunku prawnego lub prawa może także istnieć mimo możliwości dochodzenia świadczenia, jeżeli ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest na razie aktualne (por. wyr. SN z 11.9.1953 r., I C 581/53, OSNCK 1954, Nr 3, poz. 65; orz. SN z 9.8.1960 r., I CR 642/59, OSNCK 1961, Nr 4, poz. 110). W ocenie Sądu powódka ma zatem interes prawny w ustaleniu za nie wiążące wskazanymi w treści petitum pozwu postanowieniami umowy. Strony na podstawie umowy łączy długoterminowy stosunek prawny, który nie został dotychczas, zgodnie z jej treścią, wykonany. Stwierdzenie nieważności czy nieistnienia umowy przesądza w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz Banku mających oparcie w treści umowy świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu. Ustalające orzeczenie sądu usuwa więc wątpliwości co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy i zapobiega dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z umowy. Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie I wyroku. Stwierdzenie natomiast, że świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym oznacza, iż co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. Nadpłacone na podstawie klauzuli abuzywnej świadczenie podlega zwrotowi i nic w tym zakresie nie może zmienić nawet wypowiedzenie umowy kredytowej, nie czyni bowiem ono świadczenia nienależnego - należnym, a jedynie otwiera możliwość dokonania potrącenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18). W związku z nieważnością umowy zawartej przez strony, wszystkie świadczenia spełnione w jej wykonaniu przez powodów na rzecz pozwanego Banku, są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 k.c. W tym miejscu należy jeszcze wspomnieć, że otrzymanie przez powódkę środków pieniężnych od pozwanego Banku z tytułu przedmiotowej umowy kredytu uznanej za nieważną, nie pomniejsza zobowiązania strony pozwanej wobec powódki w tym postępowaniu. W przedmiotowej sprawie, z uwagi na powołane w pozwie fakty, i w związku z aktualnym stanem orzecznictwa SN, należy stosować teorię dwóch kondykcji, a nie teorię salda. Źródłem roszczeń zwrotnych stron nie jest jedno zamierzone zdarzenie prawne (umowa), lecz odrębne zdarzenia (spełnienie świadczeń przez każdą ze stron), które jedynie częściowo oparte są na wspólnym stanie faktycznym (jest nim nieważna umowa wskutek zawarcia w niej postanowień niedozwolonych). Roszczenia te przysługują zatem z różnych tytułów prawnych, a w takich przypadkach, nawet jeżeli są to roszczenia jednorodzajowe, ustawodawca nie zakłada automatycznej kompensacji, lecz wymaga złożenia materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu, czego strona pozwana w przedmiotowej sprawie skutecznie nie uczyniła, albowiem nie złożyła takiego oświadczenia pełnomocnikowi umocowanemu od odbioru tego typu oświadczeń materialnoprawnych. Sąd miał na uwadze orzecznictwo Sądu Najwyższego co do teorii dwóch kondykcji w przypadku nieważnej umowy (por. uchwałę 7 sędziów SN z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, uzasadnienie wyroku SN z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18 i ugruntowane orzecznictwo SN w tym zakresie). Sąd Najwyższy przekonywująco wyjaśnił, że przeciwko automatycznemu umarzaniu roszczeń stron nieważnej umowy ogólnie przemawia między innymi to, że podlegają odrębnym reżimom także wtedy, gdy są jednorodzajowe, czego wyrazem mogą być np. różne terminy przedawnienia i mechanizm jego stosowania (art. 117-118 k.c.), różne obowiązki co do liczenia się z obowiązkiem zwrotu (art. 409 k.c.), różne terminy wymagalności (art. 455 k.c.), istotne np. dla obliczania odsetek za opóźnienie czy też w razie przelewu roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia (por. art. 513 § 2 k.c.). Zastosowanie teorii salda prowadziłoby - bez szczególnej podstawy prawnej - do przekreślenia tych różnic i ucieleśnionych w nich wartościowań ustawodawcy. A zatem, skoro strona pozwana w przedmiotowej sprawie nie zgłosiła zarzutu potrącenia kwot przekazanych przez nią powodom, a powodowie wywodzą swe roszczenie z przepisów kodeksu cywilnego o nieważności umowy, do których w konsekwencji stosuje się regulacje z art. 410 k.c., to przedmiotem rozpoznania sądu są wyłącznie żądania powodów i fakt przekazania im przez stronę pozwaną kwoty z tytułu nieważnej umowy kredytu nie ma znaczenia dla roszczeń powodów i dla rozstrzygnięcia n/n sprawy. Pozwany ewentualnie swoich roszczeń może dochodzić w odrębnym procesie. Uwzględnieniu zaś czysto procesowego zarzutu potrącenia stoi na przeszkodzie treść art. 203 1kpc, skoro pozwany potrącałby wierzytelność z innego, jak wskazano wyżej, stosunku prawnego. Za nieuzasadniony uznał też Sąd podniesiony przez stronę pozwaną zarzut zatrzymania. Prawo zatrzymania dotyczy wyłącznie umów wzajemnych. Umowa kredytu jest umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną. Nie jest ona jednak umową wzajemną. Powódka dochodziła w pozwie zapłaty kwoty 78.791,89 złotych tytułem zapłaty kwot wpłaconych do banku za okres od 11 października 2010 roku do 9 września 2014 roku, więc jedynie części należnego z tytułu kondycji roszczenia, do czego jednak miała pełne prawo. Suma tych kwot wynika niewątpliwie z zaświadczenia samej strony pozwanej i jest niesporna. Zatem żądanie zapłaty zasługuje na uwzględnienie w pełnej wysokości. Z tych też względów sąd uwzględnił powództwo o zapłatę w całości i orzekł, jak w punkcie II wyroku. W zakresie żądanych przez powodów odsetek ustawowych za opóźnienie od kwot dochodzonych pozwem rozstrzygniecie oparto o przepisy art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W przedmiotowej sprawie powódka pismem z dnia 16 grudnia 2019r. wezwała stronę pozwaną do zapłaty kwoty wyższej nawet niż żądana w pozwie jako świadczenia nienależnego w terminie 7 dni od otrzymania przedmiotowego wezwania na wskazane konto bankowe (k. 160 akt sprawy). Pozwany Bank w pismach odmówił spełnienia tego świadczenia (vide k. 163, gdzie Bank potwierdza, że wezwanie otrzymał w dniu 30 grudnia 2019 roku), a zatem żądanie odsetek od kwot określonych w pozwie jest uzasadnione od dnia 8 stycznia 2020 roku. O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., mając na względzie, że powódka wygrała sprawę w całości. Od powyższego wyroku apelację wniosła strona pozwana. I. Strona pozwana wskazał, że na podstawie art. 367 § 1 i 2 k.p.c., zaskarża wyrok w całości. I. Na podstawie art. 368 § 1 pkt 2 k.p.c. zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, polegające na tym, że:
poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu indeksowanego do CHF rozumiane jako jednostki redakcyjne, podczas gdy zgodnie z art.
przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych i należy odróżnić normę wprowadzającą mechanizm indeksacji, z którego wynika ryzyko walutowe (Klauzula Ryzyka Walutowego) oraz normy określającej w jaki sposób ustalany będzie kurs waluty obcej na potrzeby operacji związanych z indeksowaniem przy wypłacie i przy spłacie kredytu (Klauzula Kursowa);
poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z postanowień umowy kredytu dotyczących indeksacji, w tym Klauzulę Ryzyka Walutowego oraz Klauzulę Kursową, podczas gdy Klauzula Ryzyka Walutowego nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż określa ona główny przedmiot świadczenia i została sformułowana w sposób jednoznaczny;
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną zarówno Klauzulę Ryzyka Walutowego, jak i Klauzulę Kursową przyjmując, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta z powodu nieuzasadnionego stosowania dwóch różnych kursów waluty oraz prawa banku do ustalania tych kursów bez sprecyzowania jasnych i obiektywnych kryteriów, co prowadzi do swobody kształtowania przez bank wysokości zobowiązania kredytowego, gdy normy te nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco interesów konsumenta, a nawet gdyby przyjąć, że wskazana powyżej okoliczność jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i narusza interesy konsumenta, to uzasadnia to co najwyżej stwierdzenie abuzywności wyłącznie Klauzuli Kursowej, a nie Klauzuli Kursowej i Klauzuli Ryzyka Walutowego łącznie;
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał okoliczność rzekomo nienależytego poinformowania powoda o ryzyku kursowym za przesądzającą o abuzywności Klauzuli Kursowej i Klauzuli Ryzyka Walutowego podczas gdy z umowy jednoznacznie wynika fakt stosowania dwóch różnych kursów CHF oraz powiązanie wysokości zobowiązania Powoda z wartością waluty CHF, a ponadto klauzule te z tej przyczyny nie mogą zostać uznana za abuzywne, gdyż jest okolicznością powszechnie znaną, że ryzyko kursowe ma ze swej natury charakter nieograniczony;
poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu postanowień Umowy kredytu za abuzywne, dokonał oceny możliwości dalszego obowiązywania Umowy kredytu bez wszystkich postanowień określających indeksację kredytu do franka szwajcarskiego, w tym bez Klauzuli Ryzyka Walutowego oraz Klauzuli Kursowej, podczas gdy przedmiotem oceny możliwości dalszego obowiązywania powinna być umowa bez postanowień abuzywnych, tj. Umowa kredytu bez Klauzuli Kursowej;
poprzez jego błędne niezastosowanie, w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy po usunięciu normy abuzywnej Sąd Okręgowy pominął, że Umowa kredytu może być wykonywana na podstawie art. 69 ust. 3 Pr. Bank; na wypadek przyjęcia, źe po usunięciu Klauzuli Kursowej Umowa Kredytu nie może dalej obowiązywać zgodnie z prawem polskim, strona pozwana zarzuciłą, że:
i 385 2 k.c. oraz art. 3, 4 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/ EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. UE. L Nr 95, str. 29) odnoszącej się do kredytów konsumenckich udzielanych w złotych indeksowanych /waloryzowanych/ do waluty obcej. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że w istocie zawarta umowa kredytu nie miała charakteru walutowego. Bank bowiem zgodnie z treścią umowy nie był zobowiązany do wypłaty sumy kredytu w CHF, ani nie wypłacił powódce żadnej kwoty w tej walucie. Umowa od samego początku przewidywała obowiązek wypłaty kwoty kredytu przez Bank w PLN. Waluta CHF posłużyła stronom jedynie do waloryzacji wypłaconego pozwanym kapitału oraz do waloryzacji zadłużenia po każdej spłaconej racie. Z treści umowy wynikało, że wypłata kapitału będzie dokonywana w walucie polskiej. Umowa stanowi zatem typowy kredyt złotowy indeksowany do waluty franka szwajcarskiego. Oznacza to, że Bank nie ponosił żadnego ryzyka związanego z pozyskiwaniem tej waluty od depozytariuszy czy z rynku międzybankowego. Bezzasadne były zatem wnioski dowodowe pozwanego zmierzające do wykazania tych okoliczności, jak również, z niżej wywiedzionych przyczyn, okoliczności związanych z kształtowaniem polityki kredytowej Banku i kursu walut. Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie ma czy poszczególne postanowienia umowy były indywidualnie uzgadniane z powódką i jaki był zakres pouczenia powodów jako konsumentów o podejmowanym ryzyku zaciągnięcia zobowiązania denominowanego waluty franka szwajcarskiego. W sprawie niniejszej pozwany Bank nie udowodnił, aby sporne postanowienia umowne były indywidualnie negocjowane z powódką. Takie czynności jak sprawdzanie zdolności kredytowej osoby ubiegającej się o kredyt, czy możliwość nieznacznego upustu na marży czy prowizji nie stanowią elementu negocjowania umowy, a mogą go ewentualnie poprzedzać. Z zeznań powódki jasno wynika, że warunki umowy były ustalone we wzorcu umowy (formularzu) oraz, że nie została odpowiednio pouczona o ryzyku wzrostu kursu franka szwajcarskiego i wpływu wzrostu kursu na warunki spłaty kredytu, i co najważniejsze wysokość pozostałego do spłaty zadłużenia. Opierając się na zeznaniach powódki należy przyjąć, że nie pouczono jej w sposób jasny o ryzyku ewentualnego wzrostu kursu franka do złotego i przełożenia tego wzrostu na wysokość rat oraz nie wyjaśniono dokładnie mechanizmów przeliczania środków przy ich wypłacaniu i spłacaniu. Powódkę poinformowano jedynie ogólnie, że może nastąpić wzrost kursu waluty kredytu, co spowoduje wzrost kwoty kredytu i raty kapitałowo-odsetkowej określonej w PLN. Brak jednak odwołania się do jakichkolwiek liczb określonych procentowo odnośnie wzrostu kursu franka nie mówiąc o przykładowej symulacji raty. Przede wszystkim powodki nie pouczono o możliwości nieograniczonego wzrostu kursu franka w stosunku do złotego i przekładaniu się tego wzrostu na wysokość, ale także na sumę kredytu pozostałą do spłaty, informując jednocześnie o stabilności kursu waluty szwajcarskiej na przestrzeni wielu lat. To, że powódka uznawała warunki umowy za korzystne tylko potwierdza, że nie zdawała sobie sprawy ze skutków ryzyka kursowego związanego z indeksacją wynikającą z umowy. Trzeba zaś podkreślić, że nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie konsumentowi przy zawarciu umowy informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że stosunek wymiany między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie w miarę stabilny przez cały okres obowiązywania tej umowy. Symulacje liczbowe mogą stanowić użyteczną informację, jeżeli są oparte na wystarczających i prawidłowych danych oraz jeśli zawierają obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały. Tylko więc symulacje, które pozwalają zwrócić uwagę konsumenta na rzeczywiste ryzyko potencjalnie istotnych negatywnych konsekwencji ekonomicznych rozpatrywanych warunków umownych spełniają wymogi dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Symulacje liczbowe powinny przyczyniać się bowiem do zrozumienia przez konsumenta rzeczywistego znaczenia długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) w walucie obcej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości U.E. z dnia 10 czerwca 2021 r. VB i in vs. BNP Paribas Personal Finance SA, Procureur de la République,C-776/19). Strona pozwana nie wykazała tymczasem, by przedstawiła powódce odpowiednie informacje przed zawarciem umowy, a które mogłyby dawać powódce podstawy do uświadomienia sobie pełnych skutków znacznego osłabienia waluty polskiej względem CHF, to jest takiego, jak wystąpił w rzeczywistości w tym Nie budzi przy tym wątpliwości, że dopiero tego rodzaju pouczenie czyniłoby zadość pełnemu pouczeniu o ryzyku walutowym. Nie ma też znaczenia jak faktycznie bank ustalał kurs przeliczenia waluty przy spłacie. Powyższa ocena jest bowiem dokonywana na chwilę zawarcia umowy, stąd czy do ewentualnej korzyści banku rzeczywiście doszło czy nie, nie ma decydującego znaczenia dla oceny abuzywności (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, publ. OSNC 2019/1/2 oraz wyrok TSUE z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Romaneasca SA). Należy podkreślić, że treść umowy określała waloryzację wartości kredytu według kursu kupna walut obowiązującego w banku w dniu uruchomienia kredytu. Odpowiednio określono wypłatę środków według kursu ustalanego przez bank w dniu uruchomienia kredytu. Kurs więc dla określenia głównego przedmiotu umowy był określany tylko przez jedną ze stron (to jest przedsiębiorcę) bez powołania przy umowie obiektywnych zasad weryfikacji co powodowało nierówność sytuacji stron, a zatem oznaczało sprzeczność z dobrymi obyczajami. Dodatkowo przy wypłacie przeliczenie dotyczyło kursu kupna, a przy spłacie kursu sprzedaży, co również wskazuje na nierówne zasady. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza w tej sytuacji nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., sygn. akt I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017). W tym zaś przypadku postanowienie odwołujące się do kursu obowiązującego u strony pozwanej nie daje konsumentowi żadnej możliwości obiektywnej weryfikacji sposobu ustalania kursu walut, co powoduje nieprzewidywalność jego sytuacji. Nie ma on żadnych praw w procesie określania przelicznika waluty, a prawa te ma wyłącznie kontrahent będący przedsiębiorcą. Powyższe powoduje nierównomierne rozłożenie uprawnień oraz obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego, zwłaszcza że prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało przy określeniu przedmiotu umowy żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. W orzecznictwie uznawano już takie rozwiązanie za prowadzące do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., sygn. akt IV CSK 309/18, LEX nr 2732285). W orzecznictwie wskazywano też, iż tego typu uregulowanie umożliwia uzyskiwanie przez instytucję kredytową dodatkowego dochodu bez świadczenia w zamian za „spread” żadnej rzeczywistej usługi (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r. , sygn. akt I CSK 803/16 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler przeciwko Jelzálogbank, pkt 5–58). W sytuacji zaś istotnego spadku wartości złotego względem CHF wartość zobowiązania kredytowego ulegać musiała gwałtownemu zwiększeniu, którego beneficjentem był bank. Niekorzystne zaś skutki wynikające z tak ukształtowanej przez stronę pozwana umowy ponosili kredytobiorcy. Oczywiste było więc, że umowa naruszała interes konsumentów. Konsekwencją stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej spełniającej wymagania art.
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art.
zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17, LEX nr 2567917). Usunięcie z umowy postanowienia niedozwolonego nie oznacza natomiast automatyzmu unieważnienia (stwierdzenia nieważności) całej umowy. Stwierdzenie nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oznacza, że pozostała część umowa nadal będzie obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015r., sygn. akt II CSK 768/14, publ. OSNC 2015, Nr 11, poz. 132) . W chwili zawarcia umowy nie istniał w porządku prawnym przepis art. 358 §2 k.c. i nie mógł stanowić podstawy do wypełnienia luki wynikającej z braku ewentualnego mechanizmu indeksacji, tym bardziej, że przepis ten dotyczył sytuacji, w których przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. W tym zaś przypadku była ona wyrażona w walucie polskiej. Nie wiadomo więc jaki mechanizm indeksacji /waloryzacji/ do CHF należałoby zastosować do określenia wartości zobowiązania powodów. Tut. Sąd w wyroku z dnia 22 czerwca 2020 r., sygn. akt I ACa 1684/17 wprawdzie wskazywał, że podstawą do wypełnienia luki w umowie poprzez normę prawną co do sposobu przeliczania waluty mógł stanowić przepis art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. 1997.140.938 ze zm.), pogląd ten jednak wyrażono w odniesieniu do kredytu walutowego, w sytuacji gdy przyjęto, że umowa pozwalała na spłatę kredytu w złotych. Luka więc dotyczyła jedynie kwestii sposobu spełnienia świadczenia, a nie określenia wysokości zobowiązania poprzez waloryzację wysokości kredytu do CHF. W aktualnym orzecznictwie przyjmuje się, że obowiązek zwrotu kwoty kredytu korygowanej klauzulami przeliczeniowymi do waluty obcej stanowi świadczenie główne w rozumieniu art.
(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019r., sygn. akt I CSK 242/18, LEX nr 2690299, z dnia 30 września 2020 r., sygn. akt I CSK 556/18, LEX nr 3207798, z dnia 27 lipca 2021 r., sygn. akt V CSKP 49/21 LEX nr 3207798 i z dnia 28 września 2021 r., sygn. akt I CSKP 74/21, LEX nr 3283262). Niejednoznaczność określenia takiego świadczenia nie wyklucza uznania braku związania takim postanowieniem. W sytuacji zaś wyeliminowania w oparciu o art.
skutku związania powódki wskazanymi postanowieniami abuzywnymi brak jest określenia mechanizmu określenia wysokości zobowiązania powódki. Trudno zaś przyjąć by wolą stron było zawarcie kredytu bez takiego mechanizmu. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. (por. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2022 r., sygn. akt I CSK 3200/22 niepubl.). Ponadto skutek ryzyka zmian kursów chroni w istocie jedynie interes banku. Przy stosunkowo słabej walucie krajowej bank nie jest narażony na odwrotne, analogiczne, istotne dla strony pozwanej, ruchy kursowe wynikające ze znacznego osłabienia CHF względem złotego. Na ryzyko kursowe została więc narażona powódka poprzez wprowadzenie do umowy postanowień, które nie były uzgadniane indywidualnie, a które poprzez mechanizm przeliczania na CHF rażąco naruszały jej interes. Taki zresztą wzrost obciążenia kredytobiorców rzeczywiście nastąpił, co jest tylko potwierdzeniem, że do znacznej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron na niekorzyść konsumenta doszło. Nie jest to jednak decydujące dla uznania abuzywności ocenianej na chwilę zawarcia umowy. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem sytuacji ekonomicznej konsumenta oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z dnia 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017). Zgodnie z art. 3 ust. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, uznaje się za nieuczciwe te warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta (por. także wyrok Trybunału Sprawiedliwości U.E. z dnia 10 czerwca 2021 r. C-609/19 BNP Paribas Personal Finance SA przeciwko VE). Taka nierównowaga i niekorzystne ukształtowanie sytuacji ekonomicznej powodów nastąpiła. Sąd Apelacyjny nie kwestionuje, że sama konstrukcja kredytu złotówkowego indeksowanego do waluty obcej nie narusza prawa skoro potwierdzeniem dopuszczalności takich umów była treść art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego (według t.j. Dz.U. 2002 Nr 72, poz. 665), a nadto także przepis art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984), to jest tzw. ustawy antyspreadowej, która narzucała zmiany we wcześniej zawartych umowach kredytowych indeksowanych do waluty obcej. Taka umowa więc nie mogła być uznana sama w sobie za sprzeczną z prawem na podstawie art. 58 §1 k.c. (por. także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 2021r. I CSKP 55/21 niepubl.). Brak jednak dopuszczalności podziału klauzuli indeksacyjnej /waloryzacyjnej/ oznacza brak możliwości jasnego określenia wartości zobowiązania powódki w czasie obowiązywania umowy. Nie da się więc ani w oparciu o umowę ani też o przepisy prawa obiektywnie określić szczegółowych zasad ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest kwota kredytu. Nie ma więc możliwości określenia wartości zobowiązania powódki. Po odrzuceniu klauzul sposób ukształtowania stosunku kredytowego naruszałby więc art. 353 1 k.c. Abuzywne klauzule są od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci ich skuteczność z mocą wsteczną. Niedozwolone postanowienie umowne (art.
k.c.) są więc od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (por. Wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 r., sygn. akt V CSKP 49/21 LEX nr 3207798 i z dnia 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21, niepubl.). Powódka nie potwierdziła abuzywnych postanowień, jednoznacznie wskazując, że nie dąży do utrzymania umowy w mocy i jest świadoma skutków związanych ze stwierdzeniem jej nieważności. Stąd w konsekwencji umowa kredytu nie może wiązać, a konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. zob. uchwałę siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna - z 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Do czasu podjęcia przez konsumenta świadomej definitywnej decyzji jego kontrahent (przedsiębiorca) pozostaje w niepewności, bez możliwości samodzielnego decydowania o skuteczności postanowienia. Nie zasługuje na uwzględnienie podniesiony przez stronę pozwaną zarzut zatrzymania zasądzonej wyrokiem należności do czasu zaoferowania przez powodów zwrotu kwoty wypłaconego kapitału. Sąd Apelacyjny zarzutu tego nie uwzględnił, podzielając w pełni pogląd prawny wyrażony w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2024 r., III CZP 31/23, stosownie do którego prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony. W okolicznościach niniejszej sprawy potrącenie takie ze strony banku było możliwe, co przesądza o bezzasadności tego zarzutu. Zarzut ten nadto ocenić należy jako niedopuszczalny nadto i z tego powodu, że jego uwzględnienie pozbawiałoby powódkę prawa do odsetek od spornej należności, co pozostaje w rażącej sprzeczności z interesami powódki jako konsumenta (por. wyrok TSUE z dnia 14 grudnia 2023 r. C-28/22). Z wyroku TSUE z 07 grudnia 2023 r. C 140-22 wynika biowiem, że oświadczenie kredytobiorcy o świadomości skutków nieważności umowy kredytowej nie ma znaczenia dla wymagalności wierzytelności konsumenta i biegu odsetek i w sporze sądowym przeciwko bankowi odsetki na rzecz kredytobiorcy należy liczyć od daty wskazanej w wezwaniu banku do zapłaty. Odnośnie zarzutu potrącenia wziąć należy pod rozwagę, że i ten zarzut nie może odnieść skutku bowiem Bank nie podjął skutecznych działań w celu uprzedniego postawienia należności z tytułu zwrotu kapitału w stan wymagalności, co stanowi niezbędny warunek dokonania potrącenia zgodnie z art. 498 k.c. Powołane zasady skuteczności i proporcjonalności Dyrektywy sprzeciwiają się możliwości dochodzenia przez bank należności za korzystanie z kapitału w przypadku ustalenia nieważności umowy kredytu, co znalazło wyrok w wyroku TSUE z dnia 15 czerwca 2023 r. C 520-21 i następnie w uchwale Sądy Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22. Sąd Apelacyjny przychyla się do zapatrywanie wyrażonego przez Sąd Okręgowy, iż brak przeszkód aby powódka domagała się ustalenia abuzywności poszczególnych postanowień umowy, nie żądając przy tym ustalenia nieważności. Ustalenie tych okoliczności jest wystarczające dla ubezskutecznienia umowy, w czym powódka niewątpliwie ma interes prawny, a biorąc pod rozwagę wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego powody takiego rozstrzygnięcia nie budzi wątpliwości, że umowa nie może być dłużej wykonywana. Nie można jednak podzielić poglądu Sądu Okręgowego, że powołane rozstrzygnięcie usuwa wątpliwości co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy i zapobiega dalszym sporom o roszczenia Banku wynikające z umowy, gdyż taki walor miałoby jedynie ustalenie nieważności całej umowy, a ta kwestia rozważana była przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie jedynie przesłankowo dla obu zgłoszonych przez powódkę roszczeń, tj. o ustalenie i zapłatę. Wobec powyższego Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 §1, §1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. przy zastosowaniu §2 pkt 6 i §10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.