w zw. z art.
Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania strony powodowej. Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona, umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że zakwestionowane postanowienia umowne kształtowały prawa strony powodowej jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały jej interesy. Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych we franku szwajcarskim nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń, które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Przywołać w tym miejscu należy również pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 10.06.2021 r., C-776/19, w którym wskazano, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. W rozpoznawanej sprawie nieograniczone ryzyko kursowe leżało po stronie powodowej, której status konsumenta nie budzi wątpliwości. Z kolei ryzyko Banku ograniczało się w najmniej korzystnym wariancie do wysokości wypłaconego w złotych świadczenia. Nawet gdyby Bank musiał zabezpieczyć odpowiednią sumę w walucie obcej poprzez odpowiednie operacje na rynku międzybankowym, to profesjonalny charakter oraz rozmiar prowadzonej działalności w sektorze finansów stwarzał po stronie pozwanej możliwości wykorzystania instrumentów redukujących skutki zmiany wartości waluty. Za nietrafioną uznać należy argumentację dotyczącą możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował. W ocenie Sądu odwoławczego brak jest jurydycznych przeszkód do zastosowania wyżej zaprezentowanego poglądu także względem umów kredytu denominowanego. Nie można przyjąć, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym. Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art.
wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również TSUE co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków w umowach. Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18). Sąd pierwszej instancji nie naruszył także przepisów o nienależnym świadczeniu. Wobec nieważności łączącej strony umowy, nie można mówić o działaniu w ramach łączącego strony stosunku prawnego. Nie sposób przyjąć, że w okresie objętym sporem powódka miała świadomość nienależności świadczenia, szczególnie w sytuacji ciągłego utrzymywania przez stronę pozwaną, że umowa jest ważna. Nietrafiony okazał się zarzut naruszenia art. 481 §1 k.c. w związku z art. 455 k.c. W świetle aktualnego orzecznictwa opartego na judykaturze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wymagalności roszczenia nie można uzależniać od sformalizowanej odmowy utrzymania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone (zob. wyrok TS z 7.12.2023 r., C-140/22). Za wystarczające uznane być powinno wezwanie do zapłaty, szczególnie gdy konsument powołuje się w nim na nieważność łączącej strony umowy, które w rozpoznawanej sprawie nastąpiło poprzez doręczenie odpisu pozwu. Odnośnie do podniesionego zarzutu zatrzymania wskazać należy, że zgodnie z wyrokiem TSUE z 14 grudnia 2023 r. wydanym w sprawie C‑28/22, artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy. Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut obrazy art. 498 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. Rację przyznać należało bowiem Sądowi Okręgowemu co do tego, że skuteczne skorzystanie z tego zarzutu wymagało uprzedniego postawienia wierzytelności banku w stan wymagalności, a dopiero w dalszej kolejności złożenia materialnego oświadczenia o potrąceniu, czego na etapie przedsądowym i pierwszoinstancyjnym zabrakło. Wnioski powyższe znajdują potwierdzenie w zachowaniu samego skarżącego, który dopiero po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy prawidłowo wezwał powódkę do zapłaty, a następnie złożył oświadczenie o potrąceniu (k. 270 – 274). Mając na uwadze przytoczoną argumentację, Sąd odwoławczy nie znalazł też podstaw do uzupełnienia materiału dowodowego w kierunku oczekiwanym przez skarżącego, albowiem zaproponowane dowody były dla rozstrzygnięcia sprawy nieistotne. W zakresie podniesionego przez pozwanego zarzutu potrącenia Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo, że: - w okresie od 5 lutego 2022 r. do 5 sierpnia 2024 r. powódka dokonała spłat rat kredytu w wysokości 28.442,63 zł (dowód: dokumenty przelewów - k. 288-303); - pismem z 22 sierpnia 2024 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty ww. sumy w terminie 3 dni od otrzymania pisma, co nastąpiło 26 sierpnia 2024 r. (dowód: pismo wraz z dowodem doręczenia - k. 304-305); - 13 września 2024 r. powódka złożyła pozwanemu oświadczenie o potrąceniu swojej wierzytelności w wysokości 29.644,83 zł z wierzytelnością pozwanego z tytułu wypłaconego kapitału; na ww. sumę złożyły się: 28.442,63 zł (tytułem spłat w okresie od 5 lutego 2022 r. do 5 sierpnia 2024 r.), 940,68 zł (uiszczonej na rzecz banku należności z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego), 261,52 zł (jako sumy odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 940,68 zł za okres od 16 kwietnia 2022 r. do 30 sierpnia 2024 r.) (dowód: pismo wraz z dowodem nadania - k. 306-307); - pismem z 16 października 2025 r. pozwany wezwał powódkę do zapłaty kwoty 134.675 zł z tytułu zwrotu nominalnej kwoty udzielonego kredytu w terminie do 6 listopada 2025 r. (dowód: pismo wraz z pełnomocnictwem i dowodem doręczenia - k. 270-273); - 12 listopada 2025 r. pozwany złożył powódce oświadczenie o potrąceniu ww. wierzytelności banku z wierzytelnością powódki dochodzoną w niniejszym procesie (dowód: pismo wraz z dowodem doręczenia - k. 274-275). Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zakwestionowania mocy dowodowej przywołanych wyżej dokumentów. W ocenie Sądu odwoławczego oświadczenie powódki o potrąceniu wierzytelności w wysokości 29.644,83 zł z wierzytelnością pozwanego z tytułu wypłaconego kapitału było skuteczne w świetle przepisów art. 498 k.c. i art. 499 k.c. Powódka wykazała, zarówno fakt powstania wierzytelności, co istotne nie objętych niniejszym procesem, jak i ich wysokości. Nadmienić wypada, że kwota 940,68 zł objęta była pierwotnym wezwaniem do zapłaty (k. 52). W wyniku potrącenia po stronie pozwanej pozostała wierzytelność w wysokości 105.030,89 zł, a zatem jedynie w tym zakresie za skuteczne uznać należało oświadczenie o potrąceniu ze strony banku. Jako że pozwany postawił swoją wierzytelność w stan wymagalności dopiero z dniem 6 listopada 2025 r., skutek potrącenia nastąpił w tej dacie, co oznaczało, że powódka zachowała swoje roszczenie odsetkowe za okres od 16 kwietnia 2022 r. do 6 listopada 2025 r. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, w zakresie nieobjętym cofnięciem pozwu, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodowej ograniczyły się do wynagrodzenia adwokata przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.). W ocenie Sądu to powódkę uznać należy za wygrywającą proces, albowiem utrzymała się w swoim żądaniu ustalenia nieważności umowy, natomiast cofnięcie pozwu było następstwem zaspokojenia roszczenia przez pozwanego po wydaniu zaskarżonego wyroku.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.