Sygn. akt I ACa 268/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 30 czerwca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk
§ 2
, ustaje z upływem piątego roku od dnia uprawomocnienia się wyroku skazującego, jednakże nie może zakończyć się wcześniej niż z upływem trzech lat od dnia zakończenia okresu odbywania kary. I. Z.
(1)została skazana za przestępstwo z art. 270 § 1 k.k. wyrokiem, który uprawomocnił się w dniu 6 maja 2009 roku (nastąpiło to w czasie trwania kadencji I. Z.
(1)), w 2012 roku nie mogła więc ona pełnić funkcji członka zarządu, nie upłynęło bowiem 5 lat od uprawomocnienia się wyroku skazującego. W orzecznictwie podkreśla się (por. uzasadnienie wyroku S.N. z 10 stycznia 2008 r.; IV CSK 356/07, LEX nr 369703), że zgodnie z art. 201 § 1 k.s.h. zarząd prowadzi sprawy spółki z o.o. i ją reprezentuje, ale skoro uprawniona do sprawowania tej funkcji jest tylko osoba fizyczna, to może ona skutecznie to czynić tylko wtedy, gdy nie utraciła zdolności do pełnienia tych obowiązków. Nie posiadając takich uprawnień, nie może skutecznie reprezentować spółki. Osoby prawne dokonują bowiem czynności procesowych przez swoje organy uprawnione do działania w ich imieniu (art. 67 § 1 k.p.c.), czyli osoby mające zdolność do sprawowania funkcji w danym organie. I. Z.
(1)jako zarząd pozwanej w 2012 roku zgodnie z zasadami reprezentacji obowiązującymi w spółce (...) podejmowała czynności samodzielnie (jednoosobowo). Tak podjęte czynności - z uwagi na zakaz z art. 18 § 2 k.s.h. - należy uznać za nieskuteczne, co z kolei może prowadzić do odpowiedzialności cywilnoprawnej spółki (...) wobec osób trzecich, a w dalszej kolejności do odpowiedzialności I. Z.
(1)wobec spółki (...). Dodać należy, że skuteczne pozostaną w 2012 roku te czynności, które podejmowała samodzielnie B. D. bądź które zostały podjęte przez obu członków zarządu – w tym ostatnim wypadku czynność pozostanie skuteczna z uwagi na działanie B. D., która w zaistniałych okolicznościach stanowiła jednoosobowy zarząd spółki, zdolny do skutecznego działania. Przykładem nieskutecznej czynności I. Z.
(1)jest zwolnienie z pracy w spółce (...) powoda T. K., które zostało przez I. Z.
(1)podpisane jednoosobowo. W sprawie dotyczącej tej czynności zapadł już wyrok Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim (IV P 580/12), który przywrócił T. K. do pracy w spółce, a nadto którym Sąd Rejonowy zasądził od pozwanej spółki na rzecz T. K. kwotę 13.500 zł tytułem wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy oraz kwotę 4.560 zł tytułem kosztów procesu. Na rozprawie w dniu 28 listopada 2013 roku strona powodowa podkreślała, że motywy tego wyroku nawiązywały do nieskuteczności czynności I. Z.
(1), która z uwagi na zakaz z art. 18 § 2 k.s.h. nie mogła skutecznie działać jako zarząd, a więc również zwolnić powoda z pracy. Dalej powód wywodził, że działania I. Z.
(1)naraziły spółkę na szkodę majątkową związaną z obowiązkiem zapłaty kwot z wyroku, jaki zapadł w sprawie IV P 580/12. Zdaniem powoda koszty te powinna ponosić I. Z.
(1), a nie sama spółka. W tych okolicznościach przyjąć należy, że uchwała w sprawie udzielenia absolutorium I. Z.
(1)godzi w interes pozwanej spółki. Działania I. Z.
(1), która nie mogła działać jako zarząd, a jednak podejmowała takie działania, narażały pozwaną spółkę na szkodę majątkową. Fakt udzielenia absolutorium może być w tych okolicznościach wykorzystywany przez I. Z.
(1)jako wyraz akceptacji jej działań przez wspólników oraz jako okoliczność przemawiająca za zwolnieniem jej od odpowiedzialności odszkodowawczej za wyrządzone spółce szkody. W tym stanie rzeczy przyjąć należało, że zaskarżona uchwała o numerze (...) dotycząca udzielenia absolutorium członkowi zarządu pozwanej spółki (...) narusza dobre obyczaje i godzi w interes spółki. Powództwo o uchylenie tej uchwały, oparte o art. 249 § 1 k.s.h., należało więc uwzględnić. Druga z zaskarżonych uchwał – uchwała o numerze (...) – dotyczy przyjęcia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego pozwanej spółki (...) za rok 2012. Powództwo o uchylenie tej uchwały powód uzasadnił – podobnie jak w przypadku poprzedniej uchwały – tym, że narusza ona dobre obyczaje i godzi w interes spółki. Zgodnie z art. 231 § 2 pkt 1 k.s.h. przedmiotem obrad zwyczajnego zgromadzenia wspólników powinno być: rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania zarządu z działalności spółki oraz sprawozdania finansowego za ubiegły rok obrotowy. Z przepisu tego wynika, że jeżeli chodzi o sprawozdanie finansowe (które zgodnie z ustawą o rachunkowości składa się z trzech elementów: bilansu, rachunku zysków i strat oraz informacji dodatkowej) przedmiotem obrad powinno być rozpatrzenie (a więc przeanalizowanie, dyskusja itd.) sprawozdania i jego zatwierdzenie. W literaturze wskazuje się, że uchwałą może być objęte tylko zatwierdzenie albo rozpatrzenie i zatwierdzenie łącznie (por: A. Kidyba, Kodeks spółek handlowych, Komentarz). Przed przystąpieniem do dalszych rozważań dotyczących uchwały w sprawie przyjęcia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego spółki należy zwrócić uwagę na jej specyficzny charakter. Sprawozdanie finansowe, które zostało zatwierdzone zaskarżoną uchwałą, zostało opatrzone podpisem J. Ż. (oraz datą: 22-03-2013), a także podpisem I. Z.
(1)jako członka zarządu i B. D. jako członka zarządu. Jak już wyjaśniono powyżej I. Z.
(1)– jako osoba skazana za przestępstwo wymienione w art. 18 § 2 k.s.h. – nie mogła działać jako członek zarządu. Co do B. D. takich przeszkód nie było. W tych okolicznościach sprawozdanie finansowe podpisane przez B. D. (która wobec skazania I. Z.
(1)za przestępstwo wymienione w art. 18 § 2 k.s.h. tworzyła jednoosobowy zarząd spółki) spełniało warunki z art. 52 ust. 2 ustawy o rachunkowości. Nie można zgodzić się z tezą powoda, że zatwierdzenie sprawozdanie finansowego, które spełnia wymogi ustawy o rachunkowości, godzi w dobre obyczaje. Powód podał w pozwie, że sprawozdanie to zostało zatwierdzone mimo braku kompletnej informacji o sytuacji majątkowej i finansowej spółki, wskazał też, że zatwierdzone sprawozdanie różni się tego, które zostało przedstawione na zgromadzeniu w dniu 4 marca 2013 roku. Te okoliczności zdaniem powoda miałyby powodować, że zatwierdzenie sprawozdania finansowego uchwałą zgromadzenia wspólników narusza dobre obyczaje. Co do pierwszej z podanych przez powoda okoliczności wskazać trzeba, że nie znalazła ona potwierdzenia w materiale dowodowym. Sam powód w swoich zeznaniach podał, że przed zgromadzeniem z dnia 4 marca 2013 roku dostał do wglądu dokumenty finansowe spółki. Dokumenty te – z wyjątkiem faktury za gaz, którą spółka odebrała po dniu 4 marca 2013 roku – nie zmieniły się przed zgromadzeniem z dnia 25 marca 2013 roku. Niezależnie od powyższych okoliczności - odwołując się do przytoczonych wyżej podglądów doktryny oraz stanowiska Sądu Najwyższego - wskazać trzeba, że obowiązkiem zgromadzenia wspólników, które zgodnie z art. 231 § 2 pkt 1 k.s.h. ma rozpatrzyć i zatwierdzić sprawozdanie finansowe, nie jest badanie sprawozdania pod kątem merytorycznym. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy zgromadzenie wspólników ma czuwać, aby pod sprawozdaniem finansowym znajdowały się podpisy wszystkich członków zarządu, to członek zarządu ma natomiast obowiązek sprawdzenia rzetelności sprawozdania finansowego, przy czym za uchybienie temu obowiązkowi ponosi odpowiedzialność cywilną i karną. Sprawozdanie finansowe, zatwierdzone zaskarżoną uchwałą, zostało podpisane przez wymienione powyżej osoby, spełnia więc wszystkie wymogi ustawy o rachunkowości, zatwierdzenie takiego sprawozdania tym samym nie godzi w dobre obyczaje. Bez znaczenia dla oceny zgodności uchwały z dobrymi obyczajami jest niesporny w procesie fakt, że sprawozdanie finansowe przygotowane na zgromadzenie z dnia 4 marca 2013 roku miało inną treść, niż sprawozdanie przygotowane na zgromadzenie z dnia 25 marca 2013 roku. Powód podkreślał w pozwie, że sprawozdanie jest zbyt doniosłym dokumentem dla spółki, stąd nie do zaakceptowania jest sporządzenie dwóch różnych sprawozdań. Powód nie dostrzega jednak, że – jak wyjaśniła J. Ż. – przyczyną różnic w obu sprawozdaniach jest poczynienie korekt zmierzających do usunięcia błędów popełnionych przy wcześniejszym sprawozdaniu oraz zaksięgowanie dodatkowej faktury. Ponadto jak już wskazano wyżej za rzetelność sprawozdania odpowiada zarząd, nawet gdyby jednak przyjąć pogląd powoda i uznać merytoryczną treść sprawozdania za istotną z punktu widzenia zgodności uchwały z dobrymi obyczajami, to istotne znaczenie dla sprawy będzie miał fakt, że powód nie wykazał, iż sprawozdanie finansowe zatwierdzone zaskarżoną uchwałą zostało sporządzone nierzetelnie. Tego faktu nie sposób domniemać opierając się jedynie na tym, że istniały różnice między sprawozdaniami przygotowanymi kolejno na zgromadzenia z dnia 4 marca i z dnia 25 marca 2013 roku. Nie można też przyjąć, że brak w informacji dodatkowej wzmianki o zdarzeniu, które nastąpiło po zakończeniu objętego sprawozdaniem roku obrotowego (sprzedaż nieruchomości) czyni czynność zatwierdzenia sprawozdania niezgodną z dobrymi obyczajami. Jak już wyjaśniono za rzetelność sprawozdania odpowiadają członkowie zarządu i to na nich spoczywa obowiązek sprawdzenia treści sprawozdania. Tym samym nie została spełniona pierwsza z przesłanek z art. 249 § 1 k.s.h. – uchwała o numerze (...) dotycząca przyjęcia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego pozwanej za rok 2012 nie narusza bowiem dobrych obyczajów. Powód nie wykazał również, że uchwała ta godzi w interes spółki bądź ma na celu pokrzywdzenie powoda jako wspólnika. Powód wyjaśniał w swoich zeznaniach, że uważa, iż sprawozdanie finansowe miało na celu ukrycie zysków spółki po to, aby pozbawić powoda dywidendy. Przekonanie powoda o takim celu uchwały nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym, w szczególności brak jest dowodów wskazujących na to, że w sprawozdaniu znajdują się takie błędy, które wpływają na wysokości zysku spółki w objętym sprawozdaniem roku obrotowym. Brak jest też dowodów potwierdzających, że celem uchwały miałoby być pokrzywdzenie powoda jako jednego z wielu wspólników przez pozbawienie go dywidendy. Wynik finansowy spółki, przekładający się na wysokość dywidendy, w równym stopniu dotyka bowiem każdego wspólnika. Mając na względzie powyższe przyjąć więc należy, że powód nie wykazał drugiej z wymaganych przesłanek uchylenia uchwały, tj. nie wykazał ani tego, że uchwała nr(...) godzi w interes spółki, ani tego, że ma na celu pokrzywdzenie powoda jako wspólnika. Powództwo o uchylenie tej uchwały podlegało więc oddaleniu. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. i art. 98 § 1 i 2 k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. Powyższy wyrok apelacją zaskarżył powód w części oddalającej powództwo, wnosząc o jego zmianę i uchylenie uchwały nr (...)zgromadzenia wspólników pozwanej spółki w przedmiocie przyjęcia i zatwierdzenia sprawozdania finansowego oraz zasądzenie na rzecz powoda kosztów procesu w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz kosztów postępowania odwoławczego. Powód zarzucił wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że B. D. nie została skazana prawomocnym wyrokiem Sądu z dnia 28 kwietnia 2009 r. w sprawie XI K 648/09 Sądu Rejonowego w Gorzowie Wlkp. i w konsekwencji błędnym przyjęciu, że sprawozdanie finansowe podpisane przez B. D. i I. Z.
(1), spełniało warunki z art. 52 ustawy o rachunkowości. Uzasadnienie apelacji rozszerza podniesiony w niej zarzut. SĄD APELACYJNY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE:: Apelacja powoda okazała się uzasadnione, jednakże z całkowicie innych przyczyn niż w niej podniesione. Sąd drugiej instancji rozpoznaje, co prawda sprawę w granicach zakreślonych wskazanymi w apelacji wnioskami i zarzutami, jednakże nieważność postępowania bierze pod uwagę z urzędu (art. 378 § 1 k.p.c.). Nie jest bowiem związany treścią wniosku apelacyjnego co do sposobu rozstrzygnięcia i ma obowiązek wydać prawidłowe orzeczenie bez względu na ocenę prawną zawartą we wniosku apelacyjnym. Zgodnie z art. 379§2 k.p.c. nieważność postępowania zachodzi jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej, organu powołanego do jej reprezentowania lub przedstawiciela ustawowego, albo gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany. Przepis art. 379 pkt 2 k.p.c. nakazuje uznać za nieważne postępowanie, w którym występował nienależycie umocowany pełnomocnik, bez względu na sposób jego działania i konsekwencje wynikające z tego faktu dla strony, a zatem bez względu na to, czy skutkiem udziału rzekomego pełnomocnika było pozbawienie strony możności obrony jej praw, czy działania tej osoby okazały się tak skuteczną obroną, że doprowadziły do wydania przez sąd korzystnego dla tej strony wyroku. Dlatego w wypadku istnienia podstawy nieważności postępowania z art. 379 pkt 2 k.p.c. poszukiwanie przyczyn nieważności także w treści art. 379 pkt 5 k.p.c. jest zbędne. Tym bardziej za nieważne należy uznać postępowanie w trakcie którego strona de facto nie posiadała organów, pozwalających na skuteczne umocowanie pełnomocnika. Gdyby bowiem w sprawie wystąpił jedynie brak w postaci wadliwie sporządzonego czy też niewłaściwie podpisanego dokumentu pełnomocnictwa, istniałaby możliwość sanowania tego uchybienia na etapie postępowania apelacyjnego poprzez potwierdzenie czynności wprost przez stronę. Wówczas jednak przyczyny nieważności należałoby upatrywać w przesłance nienależytego umocowania, wymienionej w paragrafie drugim art. 379 k.p.c. in fine, nie natomiast w przesłance nie posiadania przez stronę organu powołanego do reprezentacji. Jeżeli w toku całego postępowania przed sądem pierwszej instancji strona w ogóle nie posiadała organu w postaci zarządu, zdaniem Sądu Apelacyjnego w tym składzie, sanowanie skutku tej przesłanki nieważności przez nowo powołany organ jest niemożliwe. Jak wskazuje się w judykaturze, z punktu widzenia podstawy nieważności z art. 379 pkt 2 k.p.c. istotny jest stan rzeczywisty. Przepis ten nie przewiduje ochrony podobnej do przysługującej osobie trzeciej podejmującej czynności z podmiotem wpisanym do rejestru, działającej w zaufaniu do treści zamieszczonych w nim wpisów (art. 14 u.k.r.s.). Ponadto sąd rozstrzygający spór nie może być uznany za osobę trzecią, w rozumieniu powyższego przepisu. Ze względu na regulacje zawarte w procedurze cywilnej, oparte na założeniu, że czynności procesowe winny wykonywać osoby uprawnione do działania w imieniu osoby prawnej (art. 67 § 1 k.p.c.) i powiązaniu możliwości korzystania przez osobę prawną ze zdolności procesowej z posiadaniem organu uprawnionego do działania w jej imieniu - wykluczona została dopuszczalność występowania w postępowaniu sądowym osoby prawnej, która nie ma umocowanego do działania za nią organu. Ustalenia faktyczne poczynione w warunkach nieważności i prawidłowość innych czynności procesowych przeprowadzonych w nieważnym postępowaniu pozbawione są znaczenia, ponieważ wada, jaką dotknięte zostało całe postępowanie, wyłącza możliwość podejmowania jakichkolwiek rozważań w oparciu o jego wyniki. W świetle art. 379 pkt 2 k.p.c. brak organu powołanego do reprezentowania strony stanowi przyczynę nieważności postępowania niezależnie od tego, czy w imieniu tej strony działa pełnomocnik. Zgodnie z brzmieniem art. 67 § 1 k.p.c., osoby prawne dokonują czynności procesowych przez organy uprawnione do działania w ich imieniu. Przepis ten nawiązuje do unormowania zawartego w art. 38 k.c., wedle którego osoba prawna działa przez swoje organy w sposób przewidziany w ustawie i w opartym na nim statucie. Regulacje te tworzą mechanizm działania osoby prawnej objaśniany w doktrynie i orzecznictwie przy pomocy teorii organów (por. wyroki SN: z dnia 24 października 1972 r., I CR 177/72, OSNC 1973/10/71; z dnia 6 grudnia 1984 r., II CR 442/84, niepubl.; z dnia 12 marca 1997 r., II CKN 24/97, niepubl.). Teoria ta zakłada, że do podjęcia decyzji i wyrażenia woli osoby prawnej powołane są jednostki (osoby fizyczne) wchodzące w skład jej organu. Działanie tych jednostek traktowane jest jako działanie osoby prawnej. Konieczne jest jednak, aby: 1) przepisy regulujące ustrój danej osoby prawnej przewidywały określony rodzaj organu; 2) konkretna osoba fizyczna powołana została zgodnie z prawem do pełnienia funkcji organu; 3) osoba ta wypełniała funkcję organu w granicach jego kompetencji. W przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością organem reprezentującym spółkę jest zarząd (art. 201 § 1 k.s.h.). Unormowania powyższe wskazują na ścisłe związanie możliwości korzystania przez osobę prawną z atrybutu zdolności procesowej z posiadaniem organu uprawnionego do działania utożsamianego z działaniem tego podmiotu. Ustawodawca wręcz wykluczył dopuszczalność postępowania z udziałem (w charakterze strony) osoby prawnej, która nie ma umocowanego do działania za nią organu. Nakazał sądowi wzięcie tej okoliczności pod rozwagę w każdym stanie sprawy (art. 202 zdanie drugie k.p.c.), niezależnie od tego, czy brak ten ma charakter pierwotny, czy też wtórny oraz w jakiej roli procesowej występuje osoba prawna dotknięta tym brakiem. Podkreślić należy, że nieważność postępowania określana jest jako tzw. bezwzględna przyczyna odwoławcza, jako że powoduje uchylenie zaskarżonego orzeczenia niezależnie od tego, czy miała wpływ na jego treść – vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2010 r. sygn. akt: I CSK 272/09 i z dnia 7 listopada 2006 r. sygn. akt: I CSK 224/06. W niniejszej sprawie na dzień wniesienia pozwu w KRS jako członkowie zarządu pozwanej spółki ujawnione były Pani I. Z.
(1)i Pani B. D.. Z treści samego pozwu wynikało natomiast, że uchwałą nr (...) z dnia 25 marca 2013 r. odwołano z funkcji członka zarządu Panią B. D., a uchwałą nr (...) z tego samego dnia powołano na członka zarządu Panią M. B.
(1). Biorąc pod uwagę fakt, że wpis w KRS ma charakter jedynie deklaratoryjny, uznać należało, że w chwili wytoczenia powództwa członkami zarządu pozwanej spółki były Panie I. Z.
(1)i M. B.
(1). Taki też skład osobowy zarządu był wpisany w KRS na dzień złożenia przez pozwana odpowiedzi na pozew tj. na dzień 17 czerwca 2013 r. Powyższe osoby udzieliły także pełnomocnictwa do działania za spółkę adwokatowi H. K.. W toku niniejszego procesu, Sąd Rejestrowy wszczął w trybie art. 24 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym prowadził postępowanie dotyczące wykreślenia z rejestru Pani I. Z.
(1)jako członka zarządu pozwanej ze względu na treść art. 18 §2 k.s.h. W toku postępowania wyżej wymieniona osoba została wykreślona z rejestru i jako jedyny członek zarządu pozostała wpisana Pani M. B.
(1), a postępowanie przymuszające do złożenia wniosku o wpis zostało przez Sąd Rejestrowy umorzone. W uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu wskazano, że Panie I. Z. i M. b. zostały skazane wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2009 r., który uprawomocnił się w dniu 6 maja 2009 r. za przestępstwo z art. 270§1 k.k., z tym że odstąpiono od wymierzania im kary na podstawie art. 12 k.k. W związku z tym na podstawie art. 107 §5 k.k. zatarcie skazania nastąpiło po upływie roku od uprawomocnienia się wyroku. Na tej podstawie Sąd Rejestrowy uznał, że skoro I. Z. została powołana na członka zarządu pozwanej w dniu 29 kwietnia 2013 r., na skutek wyroku karnego skazujące w toku tej kadencji utraciła możliwość zasiadania w zarządzie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na podstawie art. 18 §2 k.s.h. Natomiast Sąd Rejestrowy nie dopatrzył się analogicznego zakazu wobec M. B., gdyż została ona powołana do zarządu już po zatarciu skazania. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku sąd Okręgowy zaaprobował ten pogląd. Sąd Apelacyjny prezentuje jednak pogląd odmienny w zakresie interpretacji art. 18 §2 i 3 k.s.h. i przyjmuje, że fakt zatarcia skazania przed upływem pięciu lat od uprawomocnienia wyroku nie ma wpływu na ustanowiony powyższym przepisem czas trwania zakazu wykonywania funkcji członka zarządu spółki kapitałowej. Zgodnie z treścią art. 18 §1 – 4 k.s.h. członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatorem może być tylko osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych. Nie może być członkiem zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej albo likwidatorem osoba, która została skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwa określone w przepisach rozdziałów XXXIII-XXXVII Kodeksu karnego oraz w art. 585
(2), art. 587, art. 590 i w art. 591 ustawy. Zakaz,
§ 2
, ustaje z upływem piątego roku od dnia uprawomocnienia się wyroku skazującego, jednakże nie może zakończyć się wcześniej niż z upływem trzech lat od dnia zakończenia okresu odbywania kary. W terminie trzech miesięcy od dnia uprawomocnienia się wyroku,
§ 2
, skazany może złożyć wniosek do sądu, który wydał wyrok, o zwolnienie go z zakazu pełnienia funkcji w spółce handlowej lub o skrócenie czasu obowiązywania zakazu. Nie dotyczy to przestępstw popełnionych umyślnie. Sąd rozstrzyga o wniosku, wydając postanowienie. Dokonując interpretacji tej normy, należy zwrócić uwagę na postanowienie Sądu Najwyższego z 25 października 2007 r., I KZP 33/07 (OSNKW 2007, Nr 12, poz. 90), w którym Sąd Najwyższy dokonał między innymi oceny pod względem prawnym instytucji zakazu pełnienia funkcji przewidzianej w art. 18 § 2 k.s.h. zasadzającej się na następujących stwierdzeniach: 1) niedopuszczalność - z mocy prawa - pełnienia funkcji w organach spółek handlowych jest rozwiązaniem charakterystycznym dla ustawy kodeks spółek handlowych, choć nie stanowi wyjątku w obowiązującym systemie prawnym; 2) cecha niekaralności za przestępstwo jako warunek pełnienia funkcji, zajmowania stanowiska czy wykonywania określonej działalności - stanowi swojego rodzaju ustawowe kryterium kwalifikacyjne do przejawiania aktywności w konkretnym obszarze; 3) wyznaczenie takiego kryterium ingeruje w sferę praw podmiotowych, powodując ich ograniczenie możliwe do przyjęcia ze względu na ważny interes publiczny; 4) regulacja art. 18 § 2, 3 i 4 k.s.h. stanowi rozwiązanie specyficzne z uwagi na to, że żadna inna ustawa niedopuszczająca do zajmowania stanowiska, czy prowadzenia określonej działalności przez osobę prawomocnie skazaną nie tylko nie zawiera "własnego" unormowania dotyczącego obowiązywania w czasie takiego zakazu (art. 18 § 3 k.s.h.), ale i nie przewiduje dodatkowej możliwości ubiegania się przez skazanego o zwolnienie go z tego zakazu lub o skrócenie czasu jego obowiązywania (art. 18 § 4 k.s.h.); 5) utrata zdolności do pełnienia funkcji określonych w art. 18 § 1 k.s.h. nie jest sankcją karną, następuje ex lege w wyniku wydania wyroku skazującego z chwilą jego uprawomocnienia się, bez orzekania o tym zakazie w wyroku skazującym sprawcę; 6) następstwa skazania za przestępstwa określone w art. 18 § 2 k.s.h., zostały ograniczone w czasie i ustają z mocy ustawy, z chwilą upływu wskazanego w niej terminu. Wprowadzony w kodeksie handlowym zakaz jest więc szczególnego rodzaju sankcją związaną ze skazaniem za określonej kategorii przestępstwa, która ma eliminować związane z tym zagrożenia istotnych dóbr prawnie chronionych, a jednocześnie stanowić odczuwalną dolegliwość w związku ze skazaniem za przestępstwo, a które rodzi uzasadnione zastrzeżenia co do kwalifikacji do pełnienia określonych funkcji. W sytuacji, czy to kary grzywny, czy kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, biegnący od daty uprawomocnienia się wyroku, pięcioletni zakaz z art. 18 § 2 k.s.h. stanowi wyraźną i odczuwalną dolegliwość przez cały ten okres, gdy osoba skazana funkcjonując w społeczeństwie nie może jednak z uwagi na zakaz wykonywać funkcji w organach spółek. Regulacja art. 18 § 2 k.s.h. wyłącza zarówno dopuszczalność skutecznego powołania danej osoby na funkcje wskazane w § 1, jak również stanowi podstawę utraty zdolności do dalszego wykonywania tych funkcji, jeżeli prawomocny wyrok skazujący zapadł w czasie ich wykonywania. Skazanie za jedno z przestępstw objętych przepisem art. 18 § 2 k.s.h. stanowi negatywną przesłankę dopuszczalności pełnienia funkcji w organach spółek kapitałowych, wyłącza zdolność do ich pełnienia, stąd powołanie osoby skazanej za przestępstwa określone w art. 18 § 2 k.s.h. należy oceniać jako nieważne wobec sprzeczności z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h.), braku zdolności osoby powołanej do pełnienia funkcji organu. Zgodnie z art. 201 § 1 k.s.h. zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje ją, gdy uprawniona do sprawowania tej funkcji jest tylko osoba fizyczna (art. 18 § 1 k.s.h.), zatem może ona skutecznie to czynić tylko wtedy, gdy nie utraciła zdolności do pełnienia tych obowiązków. Podkreśla się w literaturze, że orzeczenia sądów są zdarzeniami prawnymi i utrata zdolności do pełnienia funkcji określonych w art. 18 § 1 k.s.h. związana jest z tym faktem prawnym, a nie terminem popełnienia przestępstwa (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2007 r., I KZP 33/07, OSNKW 2007, nr 12, poz. 90). Skoro wyrok karny został wydany po wejściu w życie kodeksu spółek handlowych, tj. po dniu 1 stycznia 2001 r., to zakaz obejmował osobę skazaną w okresie od uprawomocnienia się wyroku karnego, tj. od dnia 6 maja 2009 r., i ustał dopiero z upływem piątego roku od tego dnia (art. 18 § 3 k.s.h.), czyli w dniu 6 maja 2009 r., terminy obowiązywania zakazu obliczane są bowiem zgodnie z art. 112 k.c. Skoro utrata prawa do pełnienia funkcji członka zarządu nie jest sankcją karna fakt zatarcia skazania przed upływem pięciu lat od uprawomocnienia wyroku nie ma wpływu na bieg tego terminu. Podkreślić bowiem należy, ż zatarcie skazania może nastąpić z mocy prawa, na podstawie postanowienia sądu albo w wyniku zastosowania aktu łaski przez Prezydenta RP (por. art. 139 Konstytucji). Z mocy prawa zatarcie skazania następuje: 1) z upływem 6 miesięcy od pomyślnego zakończenia okresu próby przy warunkowym zawieszeniu orzeczonej kary (art. 76 § 1); 2) w sytuacji gdy w wyniku zmiany ustawodawstwa czyn objęty wyrokiem nie jest zabroniony pod groźbą kary (art. 4 § 4); 3) po upływie przewidzianego przez ustawę okresu od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania (art. 107 § 1 oraz 3-6). Jak wskazuje się w literaturze zatarcie skazania jest pewną fikcją prawną i oznacza, że skazanemu ponownie przysługuje status osoby niekaranej, bowiem przyjmuje się, że skazanie jako zdarzenie historyczne nie miało w ogóle miejsca. Trafny jest jednak pogląd, że nie oznacza to, że zatarcie skazania stwarza niewzruszalne prawne domniemanie niewinności w stosunku do danego czynu. Nie chodzi tu bowiem o domniemanie, lecz o fikcję prawną. Trudno mówić o domniemaniu, skoro zostało ono już wcześniej obalone prawomocnym wyrokiem. (...) Zatarcie skazania nie oznacza więc anulowania treści wyroku, tj. wyeliminowania go z mocą wsteczną z porządku prawnego jako w ogóle niewydanego, i nie niweluje też całkowicie wszystkich skutków skazania, bowiem skazany nie odzyskuje wszystkich utraconych np. praw, urzędów, orderów czy też odznaczeń" (postanowienie SN z dnia 4 stycznia 2011 r., SDI 32/10, Prok. i Pr.-wkł. 2011, nr 6, poz. 5, z glosą aprobującą Stefańskiej, Palestra 2011, nr 9-10). Taka sytuacja ma miejsce właśnie w ramach art. 18 §2 i 3 k.s.h. Chociaż bowiem zatarcie skazania w przypadku odstąpienia od wymierzania kary przez Sąd, następuje z mocy prawa po upływie roku, nie można przyjąć fikcji jaką ono stanowi, że wyrok karny skazujący w ogóle nie zapadł. Nie oznacza także zniwelowanie skutków tego wyroku w ramach prawa handlowego, objętego normami kodeksu spółek handlowych. Celem instytucji z art. 18 k.s.h. nie jest stworzenie dodatkowej dolegliwości karnej czy cywilnej dla osoby skazanej, lecz ochrona interesu podmiotu prawa handlowego, jego wspólników i kontrahentów przed obejmowaniem obowiązków członków zarządu, a więc obowiązków wymagających przestrzegania zasad uczciwego obrotu, przez osoby, które nie dają rękojmii zachowania tej uczciwości. Skazanie jest bowiem uważane za niebyłe, ale dopiero z chwilą jego zatarcia, od tego momentu dopiero funkcjonuje fikcja prawna i od tej też chwili nie może wywoływać żadnych negatywnych skutków prawnych dla skazanego. Podkreślić jednak należy, że wcześniej skazanie to istniało i wywoływało określone skutki wynikające z treści wyroku [por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2009 r., I KZP 24/09, OSNKW 2009, z. 12, poz. 105; M. Filar (red.): Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2010, s. 543-545]. Tym samym już w dniu uprawomocnienia się wyroku karnego Pani M. B. utraciła prawo udziału w zarządzie spółek na okres pięciu lat i zaistniałe rok później zatarcie skazania nie mogło mieć już żadnego wpływu na bieg tego pięcioletniego terminu. Pamiętać bowiem należy, że nie tylko w przypadku odstąpienia od wymierzenia kary, zatarcie skazania następuje szybciej niż po upływie pięciu lat od uprawomocnienia się wyroku. Analogicznie przedstawia się sytuacja w przypadku warunkowego zawieszenia wykonania kary (art. 76 k.k.). Nie znajduje to jednak żadnego przełożenia na treść art. 18 k.s.h., który konsekwentnie zakaz sprawowania funkcji łączy z uprawomocnieniem się wyroku, a nie z jego funkcjonowaniem w obrocie prawnym. Jedynie w art. 18 §4 k.s.h. ustawodawca zezwolił na skrócenie ustawowego zakazu, jednak wyłącznie w zakresie przestępstw nieumyślnych i to na skutek postanowienia sądu wydanego na wniosek osoby zainteresowanej. W przypadku orzeczeń karnych skazujących, ale o krótszym okresie zatarcia skazania, ta regulacja byłaby zbędna. Dlatego też, zdaniem Sądu Apelacyjnego, bieg terminu z art. 18 §3 k.s.h. należy liczyć wyłącznie zgodnie z treścią norm prawa cywilnego materialnego, bez względu na to czy z mocy prawa czy też na skutek działań skazanego czy też na skutek innych zdarzeń wynikających z norm prawa karnego materialnego, skazanie uległo zatarciu przez upływem terminów wymienionych w art. 18 ust.3 k.s.h. czy też fakt ten nie nastąpił. Wobec powyższego, Sąd Apelacyjny uznał, że w toku całego procesu przed Sądem pierwszej instancji, strona pozwana nie posiadała zarządu. Natomiast zgodnie z poglądem wyrażonym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2008 r. sygn. akt: IV CSK 356/07, który Sąd odwoławczy w tym składzie podziela ustanowienie pełnomocnika procesowego przez prezesa jednoosobowego zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w stosunku do którego orzeczono zakaz pełnienia tej funkcji (art. 18 § 2 k.s.h.) jest nieskuteczne. Tym samym zaistniała podstawa z art. 379 §2 k.p.c. do stwierdzenia nieważności postępowania. Z tej przyczyny na podstawie art. 386 §2 k.p.c. wyrok w zaskarżonej części należało uchylić i znieść postępowanie, o czym orzeczono w sentencji. Uchylenie wyroku w zakresie kosztów procesu jest konsekwencją uwzględnienia apelacji w zakresie oddalonego powództwa. W tym miejscu sąd Apelacyjny wskazuje, że w chwili wyrokowania z odpisu z KRS pozwanej wynikało, że obecnie jedynym członkiem zarządu pozwanej jest Pan G. R., a więc przesłanka braku reprezentacji ustała. Natomiast wobec faktu, iż postępowanie zostało zniesione, Sąd odwoławczy merytorycznie nie może ustosunkować się do zarzutów apelacji. Marginalnie jedynie wskazuje, że Sąd Okręgowy – w świetle dołączonego do apelacji pełnego odpisu wyroku karnego, powinien rozważyć czy dokument określony jako sprawozdanie finansowe, a objęty zaskarżeniem miał cechy dokumentu w rozumieniu art. 52 ustawy o rachunkowości, a wiec czy podjęcie uchwały nr(...) wywołało w ogóle jakiekolwiek skutki prawne. A. Kowalewski E. Buczkowska-Żuk R. Iwankiewicz