Sygn. akt IV Ka 751/25 UZASADNIENIE Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis). Na wstępie Sąd odniesie się łącznie do obu apelacji. Zawarte w obu apelacjach zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych oraz zarzuty błędnej oceny dowodów i naruszenia art. 5 § 2 kpk, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk. Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne. W sprawie nie ma więc żadnych nieusuniętych wątpliwości, bo zostały one rozwiane w drodze rzetelnej i logicznej oceny dowodów. To, że apelanci się z tą oceną nie zgadzają, nie jest równoznaczne z sytuacją określoną w art. 5 § 2 kpk. Zatem nie doszło do naruszenia zasady in dubio pro reo, a zawarte w obu apelacjach zarzuty z tym związane są chybione. Poniżej Sąd przejdzie do omówienia konkretnych zarzutów zawartych w poszczególnych apelacjach. Apelacja obrońcy oskarżonego W. K. nie jest zasadna. Chybione są zarzuty obrońcy oskarżonego W. K. co do ustaleń faktycznych i oceny dowodów w zakresie czynu z punktu I aktu oskarżenia zakwalifikowanego z art. 158 § 1 kk. Sąd Rejonowy prawidłowo dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego T. W. oraz zeznaniom M. S. złożonym na etapie postępowania przygotowawczego. W tej fazie procesu zeznania te były spójne i logiczne. Słusznie odmówiono wiary zeznaniom tych świadków z rozprawy w zakresie, w którym świadkowie zaczęli wybielać oskarżonego W. K.. Sąd Rejonowy trafnie wskazał, że ta zmiana zeznań podyktowana była tym, że oskarżony W. K. skontaktował się z pokrzywdzonym T. W. i jego konkubiną M. S., przeprosił pokrzywdzonego i skłonił tych świadków do zmiany zeznań. Argument apelanta, że M. S. pomawiała oskarżonego W. K., bo chciała w te sposób osłonić swojego syna, tj. drugiego z oskarżonych A. S., jest nielogiczny - przecież ona w swoich pierwszych wiarygodnych zeznaniach w równym stopniu obciążała obu oskarżonych, a więc nie dążyła do „wybielenia” syna, mówiąc, że obaj oskarżeni pobili pokrzywdzonego. Opis ich działania podany przez M. S. pokrywa się z zeznaniami pokrzywdzonego z postępowania przygotowawczego. To, że pokrzywdzony miał się odezwać wulgarnie do M. S. w żaden sposób nie usprawiedliwia działania obu oskarżonych, którzy pod wpływem alkoholu brutalnie pobili pokrzywdzonego. Wszak pokrzywdzony nie zaczepiał ani nie prowokował żadnego z oskarżonych. Dlatego nie zachodzą tu żadne wątpliwości o jakich mowa w art. 5 § 2 kpk i zarzuty z tym związane są chybione. Chybiony jest również zarzut rażącej niewspółmierności kar jednostkowych za czyn z art. 158 § 1 kk i za czyn z art. 288 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk i kary łącznej wymierzonych oskarżonemu W. K.. Cóż z tego, że ma on status sprawcy młodocianego, skoro pobił pokrzywdzonego T. W. w sposób wyjątkowo brutalny. Kara 6 miesięcy pozbawienia wolności za czyn z art. 158 § 1 kk jest zbliżona do dolnej granicy ustawowego zagrożenia za ten czyn, co w wystarczającym stopniu uwzględnia młodociany wiek sprawcy i jego uprzednią niekaralność. Tym bardziej dotyczy to kary 4 miesięcy pozbawienia wolności za czyn z art. 288 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk – wszak był to czyn ciągły, co stanowi okoliczność obciążającą, oskarżeni uszkodzili aż cztery samochody działając na szkodę czterech różnych osób. Nie doszło do naruszenia art. 86 § 1 kk – Sąd Rejonowy słusznie zastosował zasadę mieszaną przy łączeniu kar oskarżonemu W. K., wszak były to kary za różne przestępstwa naruszające różne dobra prawne na szkodę innych osób. N ie ma racji obrońca oskarżonego W. K. co do naruszenia dyspozycji art. 46 § 1 kk poprzez zasądzenie odszkodowania solidarnie od obu oskarżonych, choć co do oskarżonego A. S., z uwagi na jego izolację penitencjarną, w najbliższym czasie nie będzie realnej możliwości wyegzekwowania tych kwot. Sąd orzekając o naprawieniu szkody w trybie art. 46 § 1 kk stosuje zasady prawa cywilnego ( co literalnie wynika z treści tego przepisu), a te przewidują solidarną odpowiedzialność odszkodowawczą współsprawców deliktu. Apelacja obrońcy oskarżonego A. S. również generalnie nie jest zasadna ( za wyjątkiem jednego zarzutu dotyczącego wynagrodzenia obrońcy z urzędu za pierwszą instancję). W szczególności chybione są zarzuty dotyczące czynu zarzuconego oskarżonemu A. S. w punkcie IV aktu oskarżenia zakwalifikowanego z art. 280 § 1 kk . Oskarżony wykorzystując chwilową utratę przytomności przez pokrzywdzonego zaczął twierdzić, że nie dokonał zaboru jego mienia, a „jedynie” go pobił ( nota bene nawet przyjęcie tej kłamliwej wersji nie prowadziłoby do uniewinnienia, jak postulował w apelacji obrońca, tylko do zmiany kwalifikacji). Jednak pokrzywdzony wyraźnie widział, że atakuje go dwóch sprawców, omdlał na bardzo krótką chwilę, a po odzyskaniu przytomności zorientował się, że został obrabowany. To, że w mieszkaniu oskarżonego A. S. nie odnaleziono mienia pokrzywdzonego tym czynem nie świadczy o jego niewinności – wszak działał wspólnie i w porozumieniu z innym nieustalonym sprawcą, który w ramach podziału łupów mógł wziąć przedmioty należące do pokrzywdzonego. Znamienne jest to, że oskarżony w pełni przyznał się do innego rozboju, popełnionego zaledwie 4 minuty wcześniej w odległości kilkunastu metrów w identyczny sposób ( również wspólnie i w porozumieniu z nieustalonym sprawcą ) – chodzi o czyn zarzucony w punkcie III aktu oskarżenia. Oba rozboje popełniono w rejonie tego samego skrzyżowania ulic (...) w P. praktycznie jeden po drugim ( o godzinie 20.30 – czyn z punktu III aktu oskarżenia i godzinie 20.34 – czyn z punktu IV aktu oskarżenia). Pokrzywdzony czynem z punktu III został zaatakowany na ul. (...), a pokrzywdzony czynem z punktu IV w tunelu dla pieszych łączącym ulice (...) z (...). Oskarżony przyznawał się do udziału w obu zdarzeniach, z tym, że wykorzystując słowa pokrzywdzonego czynem z punktu IV zaczął twierdzić, że w tym przypadku pokrzywdzonego „jedynie” pobił. Nie jest logiczne, aby działając wspólnie i porozumieniu z innym sprawcą dokonał najpierw rozboju ( obejmował zamiarem stosowanie przemocy i zabór mienia), a 4 minuty później niemal w tym samym miejscu jego zamiar ograniczył się „tylko” do stosowania przemocy. Zatem co do tego czynu ( z punktu IV aktu oskarżenia) nie zachodzą żadne nie dające się usunąć wątpliwości, bo zostały one rozwiane przez w/w logiczną ocenę dowodów – brak jest warunków do zastosowania zasady in dubio pro reo z art. 5 § 2 kpk, a zarzuty z tym związane są chybione. C hybione są również zarzuty dotyczące czynu zarzuconego oskarżonemu A. S. w punkcie VIII aktu oskarżenia zakwalifikowanego z art. 288 § 1 kk. Oskarżony początkowo przyznawał się do tego czynu. Jednak po rozprawie, na której okazało się, że monitoring zainstalowany na uszkodzonym pociągu nie działał, a monitoring na budynku dworca kolejowego zarejestrował z dużej odległości jedynie 5 postaci, których nie dawało się rozpoznać, oskarżony zaczął się z tego wycofywać ( wykorzystując tę sytuację), a obrońca próbuje w apelacji przekonywać, że wcześniejsze przyznanie się oskarżonego do tego czynu miało jedynie charakter „warunkowy”, bo jego klient zdarzenia nie pamiętał, więc się przyznał myśląc, że jest widoczny na monitoringu. Jest to oczywiście nieprawda, co wynika z dwóch zasadniczym powodów. Po pierwsze, wskazuje na to logiczna analiza wyjaśnień oskarżonego, który bynajmniej nie przyznawał się „warunkowo”, tylko konkretnie i kategorycznie opisał swoje sprawstwo ( a dopiero po ujawnieniu, że nie ma wyraźnego nagrania z monitoringu zaczął zasłaniać się brakiem pamięci). Aby nie być gołosłownym zacytujmy wprost te wyjaśnienia. Otóż oskarżony wyjaśniał opisując swoje zachowanie zarzucone mu w punkcie VIII aktu oskarżenia i przyznając się do tego zarzutu, że: „wtedy jak popsułem ten pociąg to byłem wtedy pod wpływem alkoholu” „sam nie wiem, czemu to zrobiłem” „ bardzo żałuję”, :po pijaku miałbym takiego cela żeby prosto w szybę trafić” – vide wyjaśnienia k. 1037. Oskarżony broni się tłumacząc, że rzucił kamieniem w pociąg z uwagi na wpływ alkoholu, że tego żałuje, że nie sądził, że „po pijaku” trafi w cel, czyli w szybę pociągu – nie ma w tym nic z „warunkowości” i uzależnienia przyznania się od wyników oględzin nagrania z monitoringu. Po drugie, na sprawstwo oskarżonego A. S. co do czynu z punktu VIII aktu oskarżenia wskazuje analiza zeznań świadka M. G.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.