← Polska

I ACa 1625/23

Obsah (4)§ 1§ 4§ 3§ 2

Sygn. akt I ACa 1625/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 27 czerwca 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żu

§ 1zd.

1 k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, skłania ona do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (zob. uchwałę y sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15), a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art. 385

(1)k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której art.

§ 1zd.

1 k.c. wprost się nie odnosi (zob. uchwałę SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2) (postanowienie SN z 6.07.2022 r., I CSK 3445/22). Zdaniem Sądu Okręgowego postanowienia umowy przewidujące przeliczanie kredytu według parytetów ustalanych w tabeli sporządzanej przez pozwany Bank mają charakter abuzywny. Dotyczy to w szczególności § 15 ust. 7 pkt 2 części ogólnej umowy (k. 34), który odwołuje się do kursu sprzedaży franka szwajcarskiego w tabeli kursów Banku, ale postanowienia umowy nie zawierają wyczerpującego algorytmu według którego Bank ustala te kursy, co w istocie pozwala Bankowi na ich jednostronne ustalanie. Co więcej, przy takiej konstrukcji umowy konsument nie może zweryfikować także tego, czy obliczenia Banku są poprawne, choćby tylko pod względem arytmetycznym, nie jest w stanie wykryć nawet oczywistych omyłek rachunkowych, przez co również z tego względu jest całkowicie podporządkowany ustaleniom dokonywanym i przekazywanym do wiadomości w tabeli kursowej. W ocenie Sądu umowa powinna określać ten algorytm oraz zapewnić konsumentowi bezpłatny dostęp do danych wyjściowych, które są niezbędne do prawidłowego przeprowadzenia obliczenia, czy to samodzielnie, czy przez osobę, której przeprowadzenie takiego obliczenia konsument mógłby zlecić. Takim danymi są w szczególności kursy walut z których korzysta Bank pobierane z odpowiednich serwisów (np. Reuters, Bloomberg). Umowa takich informacji nie zawiera, co w ocenie Sądu jest sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interes kredytobiorcy. Ponieważ zatem pozwany Bank nie udowodnił, żeby to rozwiązanie zostało indywidualnie uzgodnione z powodem S. N. w rozumieniu art. 385

(1)§ 1, § 3 w zw. z § 4 k.c., należy uznać, że stanowi niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art. 385
(1)k.c. Sąd podkreśla, że u podstaw takiej kwalifikacji leży przyznanie Bankowi nieograniczonej swobody w kształtowaniu wysokości rat kredytowych, a nie ustalenie, że Bank skorzystał z tej możliwości, żeby pobierać raty rzeczywiście zawyżone w porównaniu na przykład do kursów rynkowych franka szwajcarskiego i złotego, kursów Narodowego Banku Polskiego lub kursów stosowanych przez inne banki komercyjne. Kolejno wskazał Sąd Okręgowy, że przy dokonywaniu oceny następstw bezskuteczności klauzul abuzywnych, także tych które odsyłają do parytetu złotego i franka szwajcarskiego w tabeli kursowej kredytodawcy, decydujące znaczenie ma przypisanie przepisom dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.) także celów prewencyjnych. W wyroku z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Sąd Najwyższy trafnie zauważył, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. Nie przekonuje zatem stanowisko o konieczności zastąpienia postanowień niedozwolonymi innymi, które odwoływałby się np. do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Rozwiązanie takie stałoby bowiem w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 w postaci zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych (por. wyroki SN z 3.02.2022 r.: II CSKP 975/22 i II CSKP 459/22). Kolejno wskazał Sąd Okręgowy, że co się tyczy rozliczeń stron w razie nieważności umowy w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości, że jeżeli umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W sytuacji obustronnego wykonania nieważnej umowy nienależne świadczenie ma miejsce po obu stronach. Oznacza to, że między kredytodawcą a kredytobiorcą powstają różne zobowiązania restytucyjne. W praktyce orzeczniczej pojawiła się rozbieżność, czy w takim przypadku ma zastosowanie tzw. teoria dwóch kondykcji, czy teoria salda. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, zaś teoria salda zakłada, że świadczenie wzajemne stanowi pozycję, którą od razu należy odjąć od wzbogacenia, a w rezultacie obowiązek zwrotu obciąża tylko tę stronę, która uzyskała większą korzyść i ogranicza się do zwrotu nadwyżki wartości. W tym miejscu wskazać należy na uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, której nadano moc zasady prawnej, zgodnie z którą, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.), a kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Kwestii tej dotyczy również uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 (OSNC 2021, Nr 6, poz. 40), z której wynika, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. W uzasadnieniu uchwały z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, Sąd Najwyższy, powołując się na uchwałę z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, podkreślił, że art. 410 i n. k.c. nie zawierają żadnej odrębnej regulacji, która wskazywałaby na jakąkolwiek zależność tych zobowiązań, a art. 497 w zw. z art. 496 k.c. potwierdzają, iż nawet w przypadku nieważności umowy wzajemnej zobowiązania stron do zwrotu otrzymanych nienależnie świadczeń są - co do zasady, zgodnie z teorią dwóch kondykcji - od siebie niezależne. Przeciwstawną teorię salda sformułowano w doktrynie obcej po to, by zaradzić sytuacji, w której obowiązek zwrotu jednego ze świadczeń wzajemnych spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy wygasł ze względu na dezaktualizację, czyli następcze odpadnięcie wzbogacenia, a nie po to, by uprościć - alternatywnie względem potrącenia - rozliczenia między stronami albo ochronić jedną z nich przed skutkami wcześniejszego przedawnienia jej roszczenia, albo skutkami niewypłacalności drugiej strony. Nawet jednak w tym zakresie omawiana konstrukcja nie była w pełni uniwersalna; w systemach, w których obowiązuje, jest poddawana silnej krytyce, a w doktrynie polskiej nigdy nie znalazła szerszej aprobaty. Odrzucając ją, zwrócono m.in. uwagę, że ponoszenie przez zubożonego ryzyka zużycia lub utraty przez wzbogaconego uzyskanej korzyści odpowiada zasadzie ogólnej, wyrażonej w art. 409 k.c., która przypisuje istotne znaczenie także temu, czy wyzbywając się korzyści lub zużywając ją wzbogacony, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Sąd Najwyższy zwrócił ponadto uwagę, że w celu uniknięciu zagrożeń związanych z niewypłacalnością kredytobiorcy kredytodawca może skorzystać z przewidzianego w art. 497 w zw. z art. 496 k.c. prawa zatrzymania, chroniąc w ten sposób swe roszczenie o zwrot wykorzystanego kapitału (bez odsetek), gdyż obowiązek jego zwrotu jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania lub wynagrodzenia), a nie czymś mniej. Każda ze stron może też skorzystać z instytucji potrącenia, co pozwala częściowo zapobiec negatywnym konsekwencjom przedawnienia roszczeń, jednakże wymaga złożenia stosownego oświadczenia woli, gdyż sąd nie może kompensować wierzytelności z urzędu, podobnie jak nie może z urzędu skorzystać z instrumentu przewidzianego w art. 408 § 3 k.c., odliczając od zwracanej w pieniądzu wartości korzyści, wartości nakładów, które żądający byłby obowiązany zwrócić. Mając na uwadze powyższe, w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu udzielonego w CHF, rozliczenie stron powinno nastąpić według teorii dwóch kondykcji (wyrok SN z 3.02.2022 r., II CSKP 459/22). Sąd zwrócił uwagę, że powód S. N. domagał się w niniejszym procesie od Banku zapłaty kwot bezspornie wpłaconych w wykonaniu umowy kredytowej. W tej sytuacji, wobec nieważności umowy kredytowej żądanie zwrotu kwot bezspornie wpłaconych w jej wykonaniu przez powoda na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. jest zasadne, co implikuje uwzględnienie roszczenia o zapłatę w pkt II wyroku. Sąd zasądził odsetki za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. zgodnie z żądaniem pozwu, przy uwzględnieniu, że pozwany nie kwestionował wskazanej daty wymagalności. Dalej wskazał Sąd, że nie jest trafny zarzut oparty na art. 411 ust. 2 k.c. (k. 128), który odwołuje się do klauzuli generalnej - zasad współżycia społecznego. W istocie jest to zarzut nadużycia przez S. N. prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c. Sąd zwrócił uwagę, że celem klauzul społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa i zasad współżycia społecznego nie jest kwestionowanie obowiązujących rozwiązań prawnych i wynikających z nich praw podmiotowych, a jedynie przeciwdziałanie ich nadużywaniu. Powyższa instytucja może mieć zastosowanie tylko wtedy, gdy w konkretnych okolicznościach rozpoznawanej sprawy zastosowanie obowiązujących przepisów prowadziłoby do skutków niedających się pogodzić z poczuciem sprawiedliwości, inaczej mówiąc do nadużycia prawa podmiotowego. Ponadto zdaniem Sądu Okręgowego nie jest trafny zarzut oparty na art. 411 ust. 4 k.c. (k. 128) stosownie do którego, nie można żądać zwrotu nienależnego świadczenia, jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Sąd zwrócił uwagę, że powód nie może spełnić świadczenia zanim wierzytelność Banku stała się wymagalna, ponieważ nieważna umowa kredytowa nie jest źródłem wierzytelności, które tym bardziej nigdy nie stają się wymagalne. Dalej zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, że pozwany Bank nie udowodnił, żeby roszczenie powoda uległo przedawnieniu (k. 110v i 128). Ciężar dowodu, że do przedawnienia rzeczywiście doszło spoczywa na pozwanym (art. 6 k.c.), co oznacza w szczególności konieczność przynajmniej wskazania, a w razie potrzeby także udowodnienia, konkretnego okresu czasu, w którym przedawnienie w sposób nieprzerwany w rozumieniu art. 123 w zw. z art. 124 k.c. biegło. Bieg przedawnienia – o ile w ogóle się rozpoczął - został przerwany w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c. najpóźniej w dniu 24 listopada 2021 r. na skutek wniesienia pozwu, a w okolicznościach rozpoznawanej sprawy pozwany Bank nie wykazał, żeby powód dowiedział się lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia umownego wcześniej niż przed sporządzeniem dołączonego do pozwu wezwania do zapłaty z dnia 14 października 2021 r. (k. 62). Sąd podkreślił, że tego rodzaju wiedza musi być na tyle pewna, żeby mogła stanowić podstawę do skierowania wezwania do zapłaty na podstawie art. 455 k.c. W tym kontekście wiedzę należy odróżnić od przypuszczeń, podejrzeń lub wątpliwości, które zwykle pojawiają się znacznie wcześniej, dają asumpt do prowadzenia dalszych dociekań także z pomocą prawników, ale nie powodują jeszcze rozpoczęcia biegu przedawnienia konkretnych roszczeń. Pozwany nie wykazał, żeby S. N. posiadał taką wiedzę lub powinien ją posiąść wcześniej niż 6 lat przed wskazaną wyżej datą przerwania biegu przedawnienia, co skutkuje nieuwzględnieniem zarzutu przedawnienia na podstawie art. 118 k.c. Na marginesie Sąd zauważył, że powód w niniejszym procesie nie domagał się zapłaty świadczeń okresowych, do których miałby zastosowanie trzyletni termin przedawnienia z art. 118 k.c. Powód domagał się pozwem tylko zwrotu części świadczenia nienależnego w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. do którego ma zastosowanie ogólny sześcioletni termin przedawnienia. Stanowisko powoda reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika procesowego jednoznacznie wskazuje, że S. N. jest świadomy skutków nieważności umowy kredytowej, które obejmują powstanie pomiędzy powodem a Bankiem różnych zobowiązań restytucyjnych, konieczność zwrotu świadczeń nienależnych oraz pojawienie się ryzyka związanego z możliwością występowania przez Bank przeciwko powodowi z takimi żądaniami, które uzna za zasadne, na przykład o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Sąd nie potrafi sformułować prognozy co do treści oraz zasadności tych żądań. Zakres powyższego ryzyka jest nieograniczony, co oznacza że nieważność umowy stanowiąca przesłankę uwzględnionego żądania zwrotu kwot wpłaconych na podstawie nieważnej umowy może się okazać dla powoda niekorzystna. Powód jest świadomy tego ryzyka i nie wyraża zgody na klauzule abuzywne oraz przywrócenie umowie skuteczności z mocą wsteczną. Dalej wskazał Sąd Okręgowy, że okoliczności sprawy wskazują, że powód zawarł umowę w charakterze konsumenta. W tym zakresie Sąd ma na uwadze, że stosownie do art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 konsument oznacza osobę fizyczną, która działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE pojęcie konsumenta ma charakter obiektywny w tym znaczeniu, że jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy oraz informacji posiadanych przez daną osobę (por. wyrok TSUE z 3 września 2015 r., Costea, C-110/14, ECLI:EU:C:2015:538, pkt 21). Przepisy służące ochronie konsumentów mają zastosowanie tylko do umów niezwiązanych z działalnością gospodarczą, niezależnie jednak od tego, czy jest to działalność prowadzona w dacie zawarcia umowy, czy też działalność, którą dana osoba planuje podjąć dopiero w przyszłości (por. wyrok TSUE z 3 lipca 1997 r., Benicasa, C-269/95, ECLI:EU:C:1997:337, pkt 17-18). Z kolei w sytuacji, gdy umowa tylko częściowo ma związek z działalnością gospodarczą dana osoba może się powoływać na status konsumenta wówczas, gdy ta działalność ma charakter marginalny i nieistotny w kontekście całej umowy (por. wyrok TSUE z 25 stycznia 2018 r., Schrems, C‑498/16, ECLI:EU:C:2018:37, pkt 32). Okoliczności sprawy, w szczególności zeznania powoda oraz § 1 ust. 1 umowy kredytowej (k. 25) wskazują, że S. N. uzyskał kredyt w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, co przesądza o posiadaniu przez niego statusu konsumenta. W odniesieniu do zagadnienia, czy powód został prawidłowo pouczony przez kredytodawcę o ryzyku kursowym Sąd wskazał, że wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości (post. TSUE z 6 grudnia 2021 r., EP i in. przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt. C-670/20, ECLI:EU:C:2021:1002). Sąd wskazał, że od zawarcia umowy upłynęło ponad 14 lat w związku z czym nie jest możliwe szczegółowe odtworzenie przebiegu kontaktów powoda z osobami reprezentującymi Bank przy zawieraniu umowy przy pomocy osobowych źródeł dowodowych. Specyfika postępowania dowodowego polega na tym, że im więcej czasu upływa od danego zdarzenia, tym trudniej jest odtworzyć i procesowo zweryfikować jego dokładny przebieg, co w naturalny sposób wynika także z tego, że pamięć nie pozwala na wierne zapisywanie w umyśle odebranych informacji i ponowne ich „przejrzenie” zwłaszcza po kilku lub kilkunastu latach, a przypominanie polega na wskazywaniu także tych okoliczności, z którymi dana osoba faktycznie się nie zetknęła, a które jedynie wywnioskowała. Po tak długim okresie czasu świadkowie nie pamiętają zdarzeń w których uczestniczyli, nie ma z nimi kontaktu, albo nie żyją, a dokumenty ze swojej istoty nie odzwierciedlają dokładnego przebiegu zdarzeń, których dotyczą. Również kredytobiorcy nie pamiętają dokładnego przebiegu zdarzeń. Taki stan rzeczy daje zarówno kredytobiorcom, jak i bankom niemal nieograniczoną swobodę w przedstawianiu okoliczności sprawy w sposób spójny i zgodny z ich interesem procesowym, ale niekoniecznie zgodny z rzeczywistością. Przy ocenie wiarygodności zajmowanych stanowisk istotnego znaczenia nabiera odróżnienie udowodnienia faktów od ich uprawdopodobnienia, rozkład ciężaru dowodu (art. 6 k.c.) i domniemania faktyczne (art. 231 k.p.c.). Mając na uwadze cały zebrany w sprawie materiał procesowy, w tym dołączone dokumenty, zeznania powoda oraz świadków J. P. i J. S. (k.221-222), którzy nie potrafili przedstawić szczegółowych okoliczności zawierania tej konkretnej umowy z powodem, Sąd uznał, że brak jest podstaw do uznania za udowodnione lub chociażby tylko za uprawdopodobnione, że S. N. uzyskał takie pouczenia co do ryzyka kursowego, które pozwoliłyby na dokonanie oceny ryzyka zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania umowy kredytowej. Zeznania powoda i świadka J. P. oraz dołączone dokumenty wskazują na uzyskanie co najwyżej tylko bardzo ogólnych pouczeń, które jednak nie obejmowały, albowiem nic na to nie wskazuje, ryzyka znaczących i przede wszystkim długotrwałych zmian w parytecie złotego i franka szwajcarskiego skutkujących znaczącym i jednocześnie długotrwałym wzrostem kosztów obsługi kredytu. Pozwany Bank nie wykazał, że było inaczej. Brak takich pouczeń stanowi wystarczającą przesłankę uznania postanowień umowy odwołujących się do tego parytetu za bezskuteczne w rozumieniu art. 385
(1)§ 1 k.c., co wobec braku możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami skutkuje nieważnością całej umowy. Wobec braku należytego pouczenia kredytobiorców o ryzyku związanym ze zmianami parytetu złotego i franka szwajcarskiego pozwany Bank tym bardziej nie mógł udźwignąć ciężaru dowodu w zakresie wykazania, że postanowienia umowne odwołujące się jego tabel kursowych zostały z powodami uzgodnione indywidualnie w rozumieniu art.

§ 4k.c.

Bank nie przedstawił w tym zakresie wiarygodnych dowodów. W szczególności Sąd zwrócił uwagę, że Bank, co jest oczywiste, korzystał z przygotowanego przez siebie wzoru umowy. Abstrahując nawet od korzystnego dla kredytobiorców rozkładu ciężaru dowodu wskazanego w art.

§ 4

k.c., należy zwrócić uwagę, że olbrzymia dysproporcja sił pomiędzy konsumentem a Bankiem jest źródłem bardzo silnego domniemania faktycznego w rozumieniu art. 231 k.p.c., że konsument nie ma rzeczywistego wpływu na treść umowy kredytowej. Dotyczy to w szczególności postanowień określających podstawowe świadczenia w ramach danej umowy, w tym te, które wiążą się z obciążeniem konsumenta ryzykiem zmiany parytetu walut i nieograniczonym zwiększeniem kosztów obsługi udzielonego kredytu w długim okresie czasu. Wpływ konsumentów na takie postanowienia jest tylko formalny, ale nie rzeczywisty w rozumieniu art.

§ 3

k.p.c., a pozwany Bank nie przedstawił przekonujących dowodów, że w rozpoznawanej sprawie było inaczej. Brak indywidualnego uzgodnienia powyższych klauzul stanowi podstawową przesłankę uznania postanowień umowy odwołujących się do parytetów walut ustalanych przez Bank za bezskuteczne w rozumieniu art.

§ 1

k.c., co wobec braku możliwości ich zastąpienia innymi postanowieniami skutkuje nieważnością całej umowy. Dalej Sąd wskazał, że wydał wyrok w oparciu o dokumenty, których prawdziwości strony nie kwestionowały oraz zeznania powoda i świadka J. P. tylko w zakresie okoliczności wskazanych w opisie stanu faktycznego jako udowodnione, ponieważ w tym zakresie te zeznania są spójne z pozostałym materiałem procesowym i zasadami doświadczenia życiowego. Zeznania świadka J. S. okazały się po przeprowadzeniu dowodu nieprzydatne dla ustaleń stanu faktycznego w niniejszej sprawie albowiem świadek ten nie pamiętał ani osoby powoda, ani obowiązujących w 2009 r. u poprzednika prawnego pozwanego procedur. Świadek J. S. zeznał, iż najprawdopodobniej jego udział w procesie zawierania spornej umowy ograniczał się do podpisania umowy jako drugi reprezentant banku i nie miał on kontaktu z powodem. Nadto z uwagi na zmianę pracodawcy 10 lat temu świadek nie pamiętał procedur obowiązujących go jako pracownika (...) Banku w 2009 r. W konsekwencji zeznania tego świadka nie wnosiły żadnych istotnych faktów dla rozstrzygnięcia niniejszego sporu. Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosków stron, oddalonych na posiedzeniu 8 maja 2023 r. (k. 253v) o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego mając na uwadze, że przeprowadzenie tego dowodu staje się celowe dopiero wówczas, gdy ma on służyć wyjaśnieniu okoliczności, które są jednocześnie sporne, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i wymagają wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. Wnioski stron nie spełniają tego wymagania, w szczególności wobec faktu, że wysokość kwot wpłaconych przez powoda w wykonaniu umowy i podlegających zwrotowi zgodnie z modelem dwóch kondykcji jest bezsporna, a teza dowodowa zawarta w odpowiedzi na pozew (k. 111) dotyczy zagadnień nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, na przykład czynników wpływających na kursy walut, czy parytety stosowane przez Bank odzwierciedlały kursy rynkowe walut oraz kursy Narodowego Banku Polskiego, porównania kredytu powodów z analogicznymi kredytami opartymi o inne stopy procentowe i parytety. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sąd wydał na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265 z późn. zm.). Apelację wniósł pozwany bank, który zaskarżył wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: W zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia: a. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że kredytobiorcy nie mieli wpływu na treść umowy kredytu; b. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że kredytobiorcy nie zostali właściwie poinformowani przed zawarciem umowy kredytowym o ryzyku walutowym związanym z zaciąganiem zobowiązania denominowanego kursem waluty CHF; c. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że sporny kredyt nie ma charakteru walutowego; d. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że postanowienia umowy, które określają zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalają bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych; e. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że znajdujące się w umowie odwołanie do kursów walut zawartych w Tabeli kursowej obowiązującej w banku, stanowi naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego; f. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, iż sporną umową Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości zobowiązania i rat kredytu; g. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów; h. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że poprzez brak precyzyjnego określenia w umowie sposobu wyznaczania przez bank kursu waluty w Tabeli kursów, Bank miał swobodę w zakresie określenia kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorcę; i. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzecz, że kwestionowane postanowienia umowy doprowadzają do niczym nieusprawiedliwionego całkowitego obciążenia jedynie konsumenta ryzykiem wzrostu kursu CHF; j. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania powodów; k. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że całe ryzyko związane ze wzrostem kursu waluty zostało przerzucone na powodów;

  1. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienie umowne wprowadzając mechanizm denominacji zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny; m. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że określenie wysokości świadczenia kredytobiorców zostało dokonane w sposób naruszający granice swobody umów; n. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że kwestionowane postanowienia umowy nie pozwalają ustalić świadczenia kredytobiorców w sposób niezależny od decyzji banku, a przede wszystkim obciążając konsumenta w całości ryzykiem wzrostu kursu waluty, bez zapewnienia jakichkolwiek mechanizmów zabezpieczających lub dzielących to ryzyko pomiędzy stronami umowy, a tym samym są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażącą naruszają interesy konsumenta; o. ustalenie niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, że po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych dalsze obowiązywanie umowy nie jest możliwe; p. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że bank nie wykonał obowiązku informacyjnego w sposób prawidłowy; q. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że sporna umowa nie była przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, gdyż podpisana przez Powodów umowa stanowiła opracowany przez Bank wzorzec umowy, w sytuacji, gdy: - umowy kredytu zawierane przez pozwany bank pozostawiały klientom, w tym Kredytobiorcy, już na etapie ich zawierania pełną swobodę w zakresie wyboru formuły wypłaty oraz spłaty kredytu, w tym także rachunku, na który nastąpić ma wypłata kredytu oraz rachunku, z którego spłacane miało być zobowiązanie; - kredytobiorcy byli uprawnieni do negocjowania kursu waluty CHF, r. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że kwestionowane przez powodów klauzule umowne mają charakter abuzywny; s. brak dokonania ustaleń co do chwili, w której Powód dowiedział się lub rozsądnie rzecz ujmując mógł dowiedzieć się o podstawie swoich roszczeń. Obrazę przepisów postępowania:
  2. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przejawiającej się w przyjęciu w sposób niezgodny ze stanem rzeczy, że sposób ustalania kursów walut publikowanych przez Bank w Tabeli Kursów Walut Obcych (dalej też jako: „Tabela") nosił cechy dowolności w sytuacji, gdy Sąd Okręgowy powziął taki wniosek z pominięciem treści dokumentu prywatnego w postaci „Raportu Dotyczącego Spreadów" z 2009 r. przygotowanego przez UOKiK (załącznik nr 14 do odpowiedzi na pozew). Gdyby Sąd Okręgowy w ramach dokonywanych ustaleń uwzględnił treść wskazanego dokumentu to zapewne ustaliłby, że: • kursy kupna i sprzedaży walut obcych publikowane w Tabeli ustalane były na podstawie średnich kursów notowanych na rynku międzybankowym z uwzględnieniem marży, której wysokość była przedmiotem decyzji organu pozwanego odpowiedzialnego za zarządzanie płynnością; • metodyka ustalania kursów walut przez pozwanego była analogiczna do tej stosowanej przez Narodowy Bank Polski; • kursy walut publikowane przez pozwanego w Tabeli stosowane były nie tylko do rozliczeń umów kredytów denominowanych do walut obcych, ale także do rozliczeń każdego rodzaju transakcji walutowych odbywających się z udziałem pozwanego; a w konsekwencji doszedł do wniosku, że celem pozwanego przy zawieraniu Umowy nigdy nie było uzyskanie nadrzędnej pozycji względem Powodów, jak również pozyskanie nieograniczonego dodatkowego wynagrodzenia z tytułu Umowy Kredytu;
  3. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej za zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przejawiającej się w obdarzeniu walorem wiarygodności dowodu z przesłuchania Powoda w zakresie, w którym stwierdził on, że przed zawarciem spornej umowy kredytu pracownicy banku nie informowali Powoda o ryzyku kursowym oraz że Powód nie miał wpływu na treść postanowień umowy oraz Powódki w zakresie w jakim potwierdziła zeznania Powoda, co doprowadziło do błędnych ustaleń Sądu w postaci przyjęcia braku indywidualnego uzgodnienia umowy i możliwości jej negocjacji, jak również braku dostatecznego poinformowania Powoda o ryzyku walutowym, w sytuacji gdy na etapie zawarcia umowy powód został przez poprzednika prawnego pozwanego wszechstronnie poinformowani o ryzyku kursowym. Okoliczność tę potwierdzają złożone oświadczenia o następującej treści: Oświadczam, iż zostałem /-lam poinformowany /-a przez (...) Bank (...) S.A. o ponoszeniu przeze mnie ryzyka, wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz zmiany wysokości spreadu walutowego, w przypadku zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz przyjmuję do wiadomości i akceptuję to ryzyko. (Wniosek kredytowy, pkt VI Oświadczenia ust. 7).
  4. naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego zawartego w odpowiedzi na pozew o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości, czym Sąd Okręgowy uniemożliwił wszechstronne ustalenie okoliczności sprawy przy uwzględnieniu m.in. posiadanych przez biegłego sądowego wiadomości specjalnych niezbędnych dla należytego rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy, z uwzględnieniem zasady prawdy materialnej;
  5. naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie przez Sąd samodzielnych ustaleń w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych tj. odnośnie ryzyka kursowego i jego rozkładu, celu zastosowania w ramach spornej umowy mechanizmu walutowego oraz spreadu, mimo że tego rodzaju ustalenia wymagają wiedzy specjalistycznej z zakresu ekonomii i wiedzy na temat zasad zachowywania kursów walut a ustalenia Sądu w tym zakresie pozostają całkowicie dowolne. Naruszenie prawa materialnego:
  6. naruszenie art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że strona powodowa posiadała interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności Umowy Kredytu, podczas gdy zważywszy na okoliczności sprawy, po stronie powodowej brak jest takiego uprawnienia, a ponadto wyrok ustalający, wbrew temu co ustalił Sąd, nie zakończy sporu pomiędzy stronami; na tle istniejącego stosunku wciąż będzie pozostawała kwestia roszczeń, które przysługują pozwanemu; powództwo o ustalenie miałoby sens jedynie w przypadku zastosowania zanegowanej niedawno teorii salda i przy idealnej równości tego co strona powodowa świadczyła względem tego, co uzyskała od pozwanego;
  7. naruszenie art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 3 oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że kwestionowane postanowienia umowne są niejednoznaczne, w sytuacji gdy kwestionowane przez Powodów postanowienia umowy kredytu zostały sformułowane jasnym, zrozumiałym językiem, a tym samym nie podlegają ocenie z punktu widzenia abuzywności; niezależnie jednak od powyższego jednoznaczność kwestionowanych postanowień winna być badana z uwzględnieniem przesłanki dobrej wiary, co jednak zostało pominięte przez Sąd, 3. naruszenie art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w uznaniu, że postanowienia Umowy Kredytu odsyłające do tabeli kursów Banku kwalifikują się jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.

§ 1

k.c., w sytuacji gdy nie kształtują praw i obowiązków Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco jego interesu, w związku z czym nie mogły zostać uznane za niedozwolone postanowienia umowne; 4. naruszenie art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich niewłaściwe zastosowanie skutkujące dokonaniem przez Sąd Okręgowy jedynie pobieżnej realizacji spoczywającego na nim obowiązku kontroli czy stwierdzenie nieważności Umowy Kredytu jest niekorzystne dla konsumenta, co uzasadniałoby uzupełnienie luk w Umowie poprzez zastosowanie przepisu dyspozytywnego; 5. naruszenie art. 385

(1)§ 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie przejawiające się w zaniechaniu utrzymania w mocy umowy o kredyt mieszkaniowy (...) kredyt budowalno-hipoteczny nr (...) z dnia 03.08.2009 r. w przypadku stwierdzenia abuzywności kwestionowanych przez Powodów postanowień umownych w sytuacji gdy art. 385
(1)§ 2 k.c. wyraża zasadę trwałości umowy konsumenckiej; 6. naruszenie art. 385
(1)§ 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie co skutkowało błędnym uznaniem, że na skutek kontroli abuzywności umowy o kredyt mieszkaniowy (...) kredyt budowalno-hipoteczny nr (...) z dnia 03.08.2009 r., należy uznać za nieważną w całości, mimo że w przypadku ewentualnego usunięcia z treści Umowy klauzul uznanych przez Sąd za abuzywne:
  1. a)Umowa kredytowa w dalszym ciągu posiadałaby wszystkie elementy niezbędne dla odtworzenia treści głównych zobowiązań stron, a jedyna luka dotyczyłaby sposobu wykonania zobowiązania;
  2. b)możliwe jest utrzymanie Umowy w pozostałym zakresie w mocy poprzez zastosowanie w miejsce pominiętego postanowienia Umowy innego pozostającego w mocy postanowienia umownego lub powszechnie obowiązującego przepisu prawa;
  3. c)możliwość wykonywania Umowy istnieje na gruncie art. 69 ust. 3 Prawa Bankowego w obecnym brzmieniu oraz art. 358 § 2 k.c. albowiem Kredytobiorca ma możliwość spełnienia świadczenia bezpośrednio w walucie CHF (na mocy art. 69 ust. 3 Pr. Bank), nie tracąc przy tym uprawnienia do spłaty w walucie PLN (na mocy art. 358 k.c), a w konsekwencji Umowa może być wykonywana poprzez spełnienie zobowiązania w walucie obcej lub w walucie PLN;
  4. d)w przypadku przyjęcia za abuzywne postanowień dotyczących kursu wymiany walut możliwe jest, wobec regulacji art. 358 § 2 k.c, art. 783 k.p.c. w brzmieniu na dzień zawarcia Umowy Kredytu, art. 8 ustawy z 18 grudnia 1998 r. Prawo dewizowe w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia Umowy Kredytu oraz art. 24 ust. 3 ustawy o Narodowym Banku Polskim, zastosowanie średniego kursu NBP jako przelicznika waluty obcej;
  5. e)art.

§ 2k.c.

ustanawia w sytuacji określonej w art.

k.c. zasadę zachowania mocy wiążącej umowy; 7. naruszenie art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie skutkujących dokonaniem wadliwej wykładni oświadczeń woli stron Umowy Kredytu ograniczającej się wyłącznie do analizy literalnego brzmienia spornych zapisów Umowy, bez dokonania oceny treści Umowy Kredytu w kontekście celu, w jakim została zawarta Umowa Kredytu, jak również z pominięciem okoliczności, w których doszło do zawarcia Umowy Kredytu, zasad współżycia społecznego oraz zgodnego zamiaru stron w chwili zawierania Umowy Kredytu, co doprowadziło Sąd Okręgowy do wniosku o konieczności stwierdzenia nieważności Umowy Kredytu wobec stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień Umowy w sytuacji, gdy Sąd Okręgowy, bazując na przekonaniu o racjonalności stron Umowy Kredytu, winien dojść do przekonania, iż w braku ustalania w Umowie Kredytu kursu wymiany, strony uznałyby za odpowiedni kurs średni NBP, jako kurs sankcjonowany przez ustawodawcę do rozliczeń walutowych i uznany przez ustawodawcę za obiektywny, co urzeczywistniałoby cel art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 jak i stanowiłoby środek stosowny i skuteczny realizujący interesy konkurentów i konsumentów w rozumieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13; 8. naruszenie art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 358 § 2 k.c. (według stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 r.) w zw. z art. 3 k.c. oraz art 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i stwierdzenie nieważności Umowy Kredytu w sytuacji, gdy Sąd Okręgowy pominął, że Umowa Kredytu w dacie jej zawierania w pełni zaspokajała potrzeby Powodów i była dla nich najkorzystniejsza, a stosując sankcję nieważności Sąd Okręgowy naruszył zasady proporcjonalności, pewności obrotu oraz utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego; 9. naruszenie art.

§ 1k.c.

poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w uznaniu, że sporne postanowienia umowy mają charakter abuzywny wobec rażącego naruszenia interesów konsumenta w sytuacji gdy kredyt zaciągnięty przez Powodów był w sposób oczywisty korzystniejszy niż kredyt złotowy na analogicznych warunkach zaś nie można mówić o jakimkolwiek (a nie tylko rażącym) naruszeniu interesów konsumenta, w tym ekonomicznych, nawet w przypadku nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków banku i kredytobiorcy, w sytuacji gdy kredyt waloryzowany do waluty obcej był w czasie zawierania umowy wyraźnie i jednoznacznie finansowo znacznie korzystniejszy od kredytu złotowego; 10. naruszenie art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w zw. z art. 358 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię przejawiającą się w zaniechaniu pełnego i wyczerpującego poinformowania wszystkich Powodów przez Sąd I Instancji o istniejących bądź też możliwych do przewidzenia konsekwencjach unieważnienia Umowy Kredytu, w tym także przysługujących Bankowi roszczeniach restytucyjnych oraz upewnienia się co do rozeznania Powodów w zakresie wskazanych skutków i poprzestaniu w tym zakresie jedynie na odebraniu od Powodów pisemnych oświadczeń w tym przedmiocie, w sytuacji gdy pehie i prawidłowe pouczenie wszystkich Powodów doprowadziłoby Powodów do przekonania, że upadek Umowy Kredytu naraziłby ich na szczególnie dotkliwe skutki, a Sąd Okręgowy do wniosku o konieczności uzupełnienia Umowy Kredytu o normę dyspozytywną z art. 358 § 2 k.c. tj. poprzez zastosowanie kursu średniego Narodowego Banku Polskiego;

  1. naruszenie art. 69 ust. 3 prawa bankowego poprzez jego niezastosowanie w sytuacji stwierdzenia przez Sąd abuzywności klauzuli przeliczeniowej;
  2. naruszenie art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w zw. z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (dalej ustawa o NBP), względnie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. prawo wekslowe poprzez ich niezastosowanie w sytuacji gdy wobec braku określenia w umowach kredytu sposobu przeliczenia waluty polskiej na walutę kredytu (co jest wynikiem przyjęcia bezskuteczności postanowień o tabeli kursowej kredytodawcy), winny znaleźć zasady przeliczania określone przez Narodowy Bank Polski, jako podmiotu uprawnionego na podstawie ustawy do organizowania rozliczeń pieniężnych wynikających z konieczności ustalenia kursu złotego w stosunku do walut obcych;
  3. naruszenie art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy pozwany zużył już środki uiszczone przez powodów;
  4. naruszenie art. 411 pkt. 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji, gdy Powód świadomie i dobrowolnie spełniał świadczenia na rzecz Banku;
  5. naruszenie art. 411 pkt 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do uwzględnienia przez Sąd Okręgowy powództwa o zapłatę, w sytuacji gdy spełnienie świadczenia przez Powodów czyniło zadość zasadom współżycia społecznego;
  6. naruszenie art. 411 pkt 4 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do uwzględnienia przez Sąd I instancji powództwa o zapłatę, w sytuacji gdy Powód spłacając kolejne raty kapitałowo - odsetkowe świadczył z zamiarem spłaty zadłużenia, które to świadczenia na rzecz Banku na skutek stwierdzenia nieważności Umowy kredytu trzeba uznać za należne na innej podstawie prawnej (art. 410 k.c);
  7. naruszenie art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie przez brak uznania, że roszczenie Powodów uległo przedawnieniu podczas gdy zastosowanie winien mieć termin przedawnienia co najwyżej 3 - letni;
  8. naruszenie art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie poprzez uznanie, że roszczenia Powoda nie uległy przedawnieniu mimo braku dokonania ustaleń co do chwili w której Powód dowiedział się lub rozsądnie rzecz ujmując mógł dowiedzieć się o podstawie swoich roszczeń a w konsekwencji momentu relewantnego dla początku biegu przedawnienia roszczeń;
  9. w przypadku nie podzielenia zarzutu z pkt III ppkt. 17-18 petitum apelacji wskazano na naruszenie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uwzględnienie roszczenia odsetkowego, w sytuacji gdy zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne dopiero z momentem prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność umowy względnie daty podjęcia przez Powodów wiążącej decyzji w przedmiocie ewentualnego sanowania niedozwolonych klauzul i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności Umowy Kredytu (vide: uchwała Sądu Najwyższego III CZP 6/21 z dnia 7 maja 2021
  10. w przypadku niepodzielenia zarzutów z pkt III ppkt. 1-12 petitum apelacji co do braku podstaw do stwierdzenia abuzywności całości klauzuli denominacyjnej zawartej w Umowie wskazano na naruszenie art.

§ 1i 2 k.c.

poprzez uznanie za abuzywne całości postanowień umownych klauzuli denominacyjnej w sytuacji gdy okoliczności przemawiające w ocenie Sądu za abuzywnością odnoszą się jedynie do elementu konstrukcji klauzuli denominacyjnej w postaci postanowień regulujących wyłącznie sposób przeliczania tj. zastosowanie konkretnych kursów walut wg Tabeli Banku (klauzuli spreadu walutowego) mającego charakter posiłkowy przy jednoczesnym braku abuzywności klauzuli denominacyjnej w pozostałym zakresie co skutkowało błędnym uznaniem, iż Umowa po usunięciu postanowień abuzywnych nie może zostać utrzymana w mocy wobec wyeliminowania postanowień określających główne świadczenia stron umowy mimo że postanowieniem takim jest sama klauzula denominacyjna nie zaś klauzula spreadu walutowego a tym samym nawet w przypadku przyjęcia abuzywności klauzuli spreadu walutowego umowa nie zostanie pozbawiona postanowień określających główne świadczenia stron umowy. Na podstawie art. 380 k.p.c. apelujący wniósł o rozpoznanie i zmianę przez Sąd II Instancji postanowienia Sądu I instancji o pominięciu wniosku dowodowego zawartego w odpowiedzi na pozew o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości poprzez dopuszczenie i przeprowadzenie przedmiotowego dowodu na fakty szczegółowo określone w treści wniosku dowodowego zawartego w odpowiedzi na pozew. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz stosownie do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu za I instancję, zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania w postępowaniu odwoławczym, w tym kosztów zastępstwa procesowego stosownie do art. 98 § 1 1 k.p.c. według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa; ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, w tym także w celu orzeczenia o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego. Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego w tym postępowaniu, według norm przepisanych, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Z ostrożności procesowej wniesiono o reasumpcję postanowienia dowodowego z dnia 8 maja 2023 r., pomijającego wniosek dowodowy powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego oraz dopuszczenie i przeprowadzenie przedmiotowego dowodu. Pismem z 5 września 2023 r. pozwany podniósł zarzut wykonania przez pozwanego prawa zatrzymania świadczenia powoda na rzez banku z tytułu umowy kredytu w zakresie kwoty 480.000 zł stanowiącej równowartość wypłaconego kapitału kredytu. Wniesiono o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania wraz z pełnomocnictwem oraz wydrukiem ze strony Poczty Polskiej potwierdzającym dostarczenie oświadczenia celem wykazania faktu złożenia powodowi materialnoprawnego oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna. Poprzedzając dalsze rozważania, należy zaznaczyć, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07). Innymi słowy, Sąd Odwoławczy może - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów, ponownie dokonać oceny prawnej w sprawie, a jeżeli dostrzeże naruszenia prawa materialnego powinien je naprawić, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Mając to na względzie, w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego, należy stwierdzić, że Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne, w zakresie istotnym dla ostatecznej oceny tego rozstrzygnięcia, nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Na tej też podstawie ustalenia Sądu Okręgowego należało uczynić częścią uzasadnienia wyroku Sądu Odwoławczego (np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., sygn. akt C III 680/34; z dnia 14 lutego 1938 r., sygn. akt C II 21172/37; z dnia 10 listopada 1998 r., sygn. akt III CKN 792/98). Gdy sąd odwoławczy orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Także jeżeli sąd drugiej instancji podziela ocenę prawną, jakiej dokonał sąd pierwszej instancji, i uznaje ją za wyczerpującą, wystarczy stwierdzenie, że podziela argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku sądu pierwszej instancji (np. wyroki Sądu Najwyższego z 9 marca 2006 r., sygn. akt I CSK 147/05; z 16 lutego 2006 r., sygn. akt IV CK 380/05; z 8 października 1998 r., sygn. akt II CKN 923/97). Niniejsza sprawa jest jedną z wielu dotyczących tej samej materii prawnej, wymagającej do ustosunkowania się do praktycznie identycznych zarzutów. Ta sytuacja powoduje, że sąd orzekający w niniejszej sprawie odwoła się do bogatego już orzecznictwa Sądu Apelacyjnego w zakresie ważności kredytów frankowych, a w szczególności uzasadnień wyroków w sprawach I ACa 246/22 i ACa 361/22 (dotyczących kredytów oferowanych przez (...) Bank oraz I ACa 312/22, I ACa 739/22 (dotyczących pozwanego Banku), gdyż zawarte w nich poglądy prawne w pełni akceptuje i przyjmuje za własne. Odnosząc się bliżej do zarzutów apelacji, należy, wobec ich mnogości i rozbudowania, zauważyć, że z obowiązku ustanowionego przez art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 roku, sygn. akt V CSK 269/09; z dnia 26 kwietnia 2012 roku, sygn. akt III CSK 300/11). Powyższe jest uzasadnione również dlatego, że przytoczenia i argumentacja towarzysząca poszczególnym zarzutom, jest powtarzana, czy to w zarzutach wadliwej oceny dowodów, a więc naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., czy też zarzutu dopuszczenia się przez Sąd Okręgowy błędów w ustaleniach faktycznych, co przecież jest zwykle wynikiem nieprawidłowej oceny dowodów, wreszcie, także naruszenia prawa materialnego. Jeżeli więc zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (zob. postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19). Sąd rozpoznający sprawę jest obowiązany zamieścić w swoim uzasadnieniu wyłącznie takie elementy, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania są potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Nie ma obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska co do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, jeżeli nie mają one istotnego znaczenia dla tego rozstrzygnięcia (zob. wyroki SA w Szczecinie z 19.01.2021 r., I ACa 505/19; z 14.03.2019 r., I ACa 795/18; z 4.07.2018 r., I ACa 638/17i z 30.05.2018 r., I AGa 115/18, a także wyrok SN z 29.10.1998 r., II UKN 282/98, OSNP 1999/23/758). W pierwszej kolejności rozważyć należy poruszane przez skarżącego zarzuty dotyczące poprawności ustaleń faktycznych i postępowania dowodowego, bowiem dopiero przesądzenie poprawności procesu stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcia za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę zastosowania prawa materialnego. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że w apelacji pierwszoplanowo wskazano, na liczne ustalenia w zakresie podstawy faktycznej, które w ocenie skarżącego były niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy. Jednocześnie nie można pominąć faktu, że wskazywane liczne wady dotyczą nie tylko ustaleń faktycznych, ale także ocen materialnoprawnych określonych faktów, np. ustalenie dotyczące walutowości kredytu, czy przekroczenia granic swobody umów. Nie wskazuje przy tym apelujący na to, jakie normy prawa procesowego miałyby zostać przez Sąd naruszone i skutkować błędami w zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Wyjaśnić więc należy, że ustalenia faktyczne są wynikiem stosowania reguł (norm) prawa procesowego. Fakty przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia stanowią wynik procesowej weryfikacji twierdzeń stron co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, ewentualnie uzupełnianych o fakty znane powszechnie i fakty znane sądowi z urzędu (art. 228 k.p.c.). Weryfikacja twierdzeń stron następuje w oparciu o przepisy prawa procesowego. Fakty przytaczane przez strony zasadniczo wymagają dowodu i na stronach (zgodnie z art. 232 k.p.c.) spoczywa ciężar przytoczenia faktów oraz dowodów. Bez przeprowadzenia postępowania dowodowego Sąd może czynić ustalenia faktyczne jedynie co do faktów przyznanych przez stronę przeciwną (w sposób wyraźny – art. 229 k.p.c. lub w sposób dorozumiany - art. 230 k.p.c.), faktów objętych domniemaniami faktycznymi (art. 231 k.p.c.) lub prawnymi (art. 234 k.p.c.). Sądowa ocena dowodów i uznanie ich wiarygodności oraz mocy dowodowej odbywa się na podstawie kompetencji określonych w art. 233 k.p.c. Na podstawie tej oceny Sąd uznaje określone fakty za udowodnione (czyni je podstawą rozstrzygnięcia) lub uznając za niewykazane pomija przy rozstrzyganiu. Zatem formułując zarzut błędu w ustaleniach faktycznych strona skarżąca winna wykazać, które z przytoczonych reguł procesowoprawnych Sąd I instancji naruszył, uznając za udowodnione (względnie bezsporne lub z innych przyczyn niewymagające dowodu) fakty kwestionowane w apelacji. Twierdzenie o błędzie w ustaleniach faktycznych powinno być więc odnoszone (zwłaszcza w przypadku apelacji redagowanej przez zawodowego pełnomocnika) do konkretnej normy prawa procesowego, która miałaby być wadliwe przez Sąd zastosowana. Brak odniesienia argumentacji do właściwych przepisów powoduje, że zarzuty apelacyjne pozostają polemiką z ustaleniami Sądu I instancji polegającą (jak w niniejszej sprawie) na ponownej prezentacji własnego stanowiska strony co do przebiegu zdarzeń. Przypomnieć też należy, że Sąd odwoławczy związany jest zarzutami naruszenia prawa procesowego (por. np. mająca moc zasady prawnej uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 31 stycznia 2008 III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). W tym kontekście zaniechanie wskazania przez pełnomocnika skarżącego, jakie naruszenia przepisów prawa procesowego miałyby wpływać na błędne ustalenie faktów powoduje, że tak formułowany zarzut nie może podlegać prawidłowej weryfikacji na etapie postępowania odwoławczego. Apelujący bank wskazał na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. powołując się na dowolną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego. W tym zakresie wskazano przede wszystkim na wadliwe ustalenie, że sposób ustalania kursów walut był dowolny, a także podważono wiarygodność zeznań powoda w zakresie, w jakim dotyczyły one pouczeń o ryzyku kursowym, wpływu powoda na treść postanowień umownych, indywidulanych uzgodnień. Skarżący w odniesieniu do powyższych zarzutów odwoływał się przede wszystkim do Raportu dotyczącego spreadów z 2009 r. przygotowanego przez UOKiK, a także do oświadczenia kredytobiorcy zawartego we wniosku kredytowym. Od lat utrwalone jest w orzecznictwie, że dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu. W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny sąd naruszył przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Skarżący powinien wykazać, posługując się argumentami wyłącznie jurydycznymi, że sąd I instancji rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2004 roku, sygn. akt II CK 369/03). Jeżeli z zebranego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00). Pozwany omawiany zarzut odniósł do dowodów z zeznań powoda oraz dokumentów w postaci wniosku kredytowego, umowy kredytu i wspomnianego wyżej raportu UOKiK. Miał na celu wykazanie bezpodstawności ustaleń dokonanych przez Sąd Okręgowy, między innymi w sprawie wypełnienia obowiązków informacyjnych banku wobec powoda, zwłaszcza o ryzyku kursowym, o braku możliwości negocjowania przez powoda postanowień umowy, w tym w sprawie zastosowanych w umowie klauzul przeliczeniowych i dowolności po stronie banku w zakresie przeliczenia kwoty wypłaty kredytu i spłaty jego raty, w ty metodyki ustalania kursów. Takie przedstawienie zarzutów nie jest wystarczające. Skarżący, kwestionując ustalenia Sądu Okręgowego, podał własne, oparte o jego ocenę dowodów, korzystne dla skarżącego. Podniesione zarzuty oparte o art. 233 § 1 k.p.c. przez skarżącego posługują się w istocie własną, korzystną dla skarżącego oceną dowodów, wybiórczo odnosząc ją do niektórych tylko dowodów i to nie w całości, lecz ich wyselekcjonowanych fragmentów, co nie może stanowić wystarczającej i przekonującej podstawy dla uznania skuteczności postawionych zarzutów. Podobnie rzecz się ma z zarzutami błędnych ustaleń faktycznych. Stanowią one w znacznej mierze ponowienie zarzutów, dotyczących naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. W ich treści pozwany ponownie powołał się na procedurę banku, z którym powód zawarł kwestionowaną w niniejszym procesie umowę, bezpodstawnie przyjmując, że jej istnienie stwarza domniemanie w sprawie jej zastosowania wobec powoda, choć nie sposób dokonać takiej oceny wbrew istnieniu dowodów potwierdzających szczegóły postępowania banku w sprawie konkretnej umowy z powodem. Co do zeznań powoda pozwany nie powołał w celu odmowy ich wiarygodności żadnych istotnych argumentów. Należy oczywiście pamiętać, że dowód ten pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy, jednakże sama ta okoliczność nie daje wystarczających podstaw do uznania, że dowód ten jest niewiarygodny. Zeznania powoda były spójne z treścią dokumentów, a zatem Sąd Okręgowy był władny je wykorzystać, czyniąc na ich podstawie ustalenia uzupełniające w stosunku do tych, jakie mógł poczynić w oparciu o pozostały materiał dowodowy. Należy się zgodzić z Sądem Okręgowym, że zeznania powoda przekonująco wskazały na realia zawierania przedmiotowej umowy. Były to jedyne zeznania, które dotyczyły ściśle określonej umowy i okoliczności towarzyszących jej zawarciu, w nie tylko praktykom, które miałyby być stosowane przy podobnych umowach. Podane przez powoda okoliczności zawarcia umowy kredytu zgodne są także z doświadczeniem życiowym, którym obok norm prawnych winien kierować się sąd dokonując oceny dowodów. Fakt, że powód wybrał kredyt denominowany kursem franka szwajcarskiego nie oznacza, że umowa była, jak twierdzi pozwany, negocjowana choćby w tym zakresie. Fakt jej podpisania przez powoda nie tworzy a priori domniemania, że doszło do indywidualnych uzgodnień treści umowy, specjalnego postępowania w sprawie udzielenia im właściwych, rzetelnych, w aspekcie obowiązków w stosunku do konsumentów, wyczerpujących informacji. Nie sposób wyobrazić sobie negocjacji co do samego przyjęcia określonego typu kredytu, skoro przyjęcie przez powoda jego zasad dokonało się w sposób w istocie adhezyjny. Słusznie też Sąd Okręgowy zauważył, że podpisanie przez powoda oświadczenia o świadomości co do uwarunkowań umowy kredytowej, w tym w zakresie ryzyka kursowego, samo w sobie nie świadczy o odebraniu przez niego rzetelnych i wyczerpujących informacji ze strony banku w tym zakresie. Ponadto należy podkreślić, że wadliwe jest zapatrywanie skarżącego banku, że ustalanie kursów walut według metodyki analogicznej, jak w przypadku Narodowego Banku Polskiego, czy też na podstawie średnich kursów notowanych na rynku międzybankowym ma wpływ na ocenę abuzywności kwestionowanych postanowień umownych. Zapatrywanie to jest skrajnie wadliwe, albowiem z treści czynności prawnej jasno wynika, że poprzednik prawny pozwanego banku nie określił jasno zasad ustalania tych kursów i w tym zakresie pozostawił sobie dowolność, natomiast kwestia wykonywania tego postanowienia w sposób nawet odpowiadający uwarunkowaniom rynkowym ma znaczenie zupełnie drugorzędne i nie wpływa na ocenę tego postanowienia w zakresie określonym przedmiotem sporu. Skarżący w ramach zarzutów naruszenia prawa procesowego wskazywał także na naruszenie art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art. 233 § 1 k.p.c. Bank upatrywał naruszenia ww. przepisów w pominięciu wniosku dowodowego zawartego w odpowiedzi na pozew o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu ekonomii ze specjalnością w zakresie bankowości. Jednocześnie apelujący wskazał, że Sąd dokonał samodzielnych ustaleń w zakresie wymagających wiadomości specjalnych (ryzyko kursowe, jego rozkład, cel zastosowania spreadu). Lektura odpowiedzi na pozew prowadzi do wniosku, że postulowany dowód dotyczył rynkowości stosowanych kursów, stosunku kursów stosowanych przez pozwany bank do kursów stosowanych przez inne banki oraz NBP, ponadto odwoływał się do zwyczajów, standardów i praktyki określania wartości zobowiązań stron wyrażonych w różnych walutach oraz wyliczeniem wysokości zobowiązania powodów przy przyjęciu, ż kredyt byłby kredytem złotowym oprocentowanym stawką referencyjną WIBOR 3M. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zważywszy na stanowisko powoda, żądającego uznania umowy za nieważną oraz powziętego w tej kwestii poglądu inspirowanego treścią wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, Sąd Okręgowy zasadnie pominął dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu ekonomii jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy. Zbadanie w trybie art. 380 k.p.c. zasadności postanowienia Sądu I instancji, pomijającego wniosek o przeprowadzenie tego dowodu, prowadzi do wniosku, że w świetle pozostałych okoliczności sprawy dowód ten nie byłby przydatny do ustalenia okoliczności istotnych z punktu widzenia jej ostatecznego rozstrzygnięcia. Pozostałe fakty, ustalone w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, zostały ustalone właściwie i Sąd odwoławczy oparł się na stwierdzonym w ten sposób stanie faktycznym sprawy, przyjmując te ustalenia za własne. Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że wyznaczaną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności czynności prawnej stanowił sposób konstrukcji postanowień umowy kredytowej a nie ekonomiczne aspekty ustalania kursów przez pozwanego. Ustalenie podnoszonej przez pozwanego okoliczności, że kursy wymiany walut stosowane przez pozwany bank miały charakter rynkowy i pozostawały zgodne z istniejącym wówczas na rynku międzybankowym zwyczajem w transakcjach walutowych, nie ma więc znaczenia dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Wiąże się to bowiem ze sposobem wykonywania przez bank przewidzianego w umowie uprawnienia do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, natomiast w świetle art. 385 2 k.c. decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień, oceniana według stanu z chwili zawarcia umowy. Badaniu podlega zatem treść umowy, tj. zakres praw przyznanych bankowi, jeśli chodzi o jednostronne – dokonywane bez udziału konsumenta i na podstawie nieokreślonych w umowie przesłanek – ustalanie czynników (kursu) określających wysokość świadczeń stron. Bez znaczenia pozostaje (co zostanie wyjaśnione szczegółowo niżej) to, w jaki sposób bank korzystał z przyznanego w umowie uprawnienia (jak w praktyce wykorzystywał klauzulę spreadową i jakie kryteria przyjmował dla kształtowania kursów w kreowanych przez siebie tabelach). Tym samym, formułowana w apelacji okoliczność, nie może – w świetle art. 227 k.p.c. – uzasadniać żądania przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Ponadto, z uwagi na zakreślony przedmiot sporu oraz żądania strony powodowej powołanie biegłego na okoliczność wyliczenia wysokości zobowiązania w oparciu o stawkę referencyjną WIBOR 3M jest zupełnie niecelowe. W tym zakresie trafne są wnioski Sądu Okręgowego, zgodnie z którymi to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Co więcej, jak prawidłowo zważył Sąd I instancji, ocena ważności kwestionowanej umowy stanowi niewątpliwie ocenę prawną, leżącą wyłącznie w gestii sądu. Natomiast opinie biegłych nie przesądzają kwestii materialnoprawnych nawet wtedy, gdy się do nich odwołują lub używają pojęć prawnych (zob. postanowienia SN z 12 stycznia 2021 r., II PSK 4/21, LEX nr 3114663; z 5 czerwca 2020 r., II UK 161/19, LEX nr 3187478 oraz wyrok SA w Szczecinie z 25 czerwca 2019 r., I ACa 810/18, LEX nr 2716991). Nadto, jak słusznie zważył Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 16 kwietnia 2018 r. (I ACa 566/17, LEX nr 2572281), postępowanie dowodowe w sprawie cywilnej nie może zmierzać w dowolnym kierunku, wyznaczonym przez wnioski dowodowe stron. Sąd nie tylko może, ale wręcz powinien pominąć wnioski dowodowe, które zmierzają do wykazania okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia lub zmierzających do ustalenia okoliczności już dostatecznie wyjaśnionych, zgodnie ze stanowiskiem wnioskującej strony, w istocie bowiem takie dowody należy traktować, jako powołane tylko dla zwłoki i zbędne. Z tych też przyczyn zarzut naruszenia wskazanych wyżej norm uznać należy za bezzasadny. Te same okoliczności powodują, że ponowiony w apelacji wniosek dowodowy nie zasługiwał na uwzględnienie. Przechodząc następnie do analizy zarzutów naruszenia prawa materialnego, w pierwszej kolejności warto podkreślić, że w zasadzie wszystkie postawione przez pozwany bank zarzuty były już - na gruncie podobnych spraw - poddane wielokrotnej analizie. Ich ocena jako bezzasadnych jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana. Ani okoliczności rozpoznawanej sprawy, ani argumentacja strony skarżącej nie dały podstaw do odejścia od utrwalonej linii orzeczniczej, stąd też argumentacja zamieszczona w dalszej części uzasadnienia stanowi powtórzenie, podtrzymanie i co najwyżej rozwinięcie tez wypracowanych już w orzecznictwie, które skarżący bezskutecznie próbował podważyć. W tym miejscu Sąd Apelacyjny odsyła przykładowo do swoich wyroków z 24 czerwca 2021 r. - I ACa 35/21; z 29 lipca 2021 r. - I ACa 274/21; 28 października 2021 r. - I ACa 332/21; z 23 listopada 2021 r. - I ACa 590/21; z 20 grudnia 2021 r. - I ACa 605/21; z 20 grudnia 2021 r. - I ACa 705/21; czy z 16 lutego 2022 r. - I ACa 574/21; z 28 kwietnia 2022 r. - sygn. akt I ACa 573/22; z 7 czerwca 2022 r. - I ACa 213/22.; 31 maja 2022 r. - I ACa 108/22; z 7 czerwca 2022 r. - I ACa 855/21 i I ACa 911/21; z 8 grudnia 2021 r. - I ACa 464/21; z 9 grudnia 2021 r. - I ACa 500/21 czy z 29 września 2022 r. - I ACa 255/22, zastrzegając jednocześnie, że stanowią one jedynie jedne z wielu orzeczeń dotyczących nieważności umów kredytów waloryzowanych do franka szwajcarskiego z uwagi na nienależyte wypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych oraz abuzywność klauzul umownych. Sąd rozpoznający apelację w niniejszej sprawie podziela wyrażone w tych sprawach poglądy w zakresie zbieżnym z zakresem argumentacji Sądu I instancji, przedstawioną w nich analizę orzecznictwa europejskiego i sądów polskich, w związku z czym w niniejszym uzasadnieniu w sposób obszerny znalazły się również tezy zaczerpnięte z uzasadnień wskazanych orzeczeń. Zasadnicze znaczenie dla niniejszej sprawy miała kwestia przysługiwania powodowi interesu prawnego w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał istnienie po stronie powodowej interesu prawnego z art. 189 k.p.c. Apelujący w tym zakresie wskazał przede wszystkim, że strona powodowa nie posiada, a tym bardziej nie wykazała przesłanek świadczących o posiadaniu interesu prawnego. Zarzut ten jednak w żadnej mierze nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowy ustalił, że powód ma interes prawny w wytoczeniu powództwa. Wskazać należy, że samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego zważywszy na jego nieważność ex tunc. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów (np. jak w niniejszej sprawie – żąda zwrotu udzielonego kredytu w wysokości obliczonej zgodnie z treścią kwestionowanej umowy). W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia – a zwłaszcza, że kredytodawca nie ma prawa obliczać wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul umownych dotyczących przeliczania wartości świadczenia) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego. W realiach niniejszej sprawy powód, według treści zawartej umowy kredytu, w dalszym ciągu nie wykonał w całości zobowiązania, zaś pozwany traktuje go jako swojego dłużnika (kredytobiorcę). W związku z powyższym wyrok ustalający nieważność umowy kredytu samoistnie przesądza o treści obowiązków powoda względem pozwanego, wywodzonych z tej umowy (a zatem wywoła skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powód miałby być pozywany o zapłatę długu wynikającego z umowy kredytowej). Już tylko ta kwestia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwala na przyjęcie, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Ponadto, powództwo o zapłatę nie może dotyczyć przyszłych zobowiązań, obciążających powoda na podstawie spornej umowy. Skoro zaś ewidentnym celem powoda w niniejszym postępowaniu było doprowadzenie do podważenia ważności przedmiotowej umowy, a tym samym zakwestionowania podstaw prawnych zarówno dla spełnionych już świadczeń tytułem uiszczenia rat kredytowych, jak i dla rat, których termin płatności jeszcze nie nastąpił, to wyrok zasądzający zwrot zrealizowanych świadczeń, nie zakończyłby ostatecznie powstałego między stronami sporu. Jednocześnie zaznaczenia wymaga, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje wykładnia art. 365 k.p.c., zgodnie z którą moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (por. wyrok SN z 13 marca 2008 r., III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyroki SN z 15 listopada 2007 r., II CSK 347/07 i z 19 października 2012 r., V CSK 485/11). Stąd też zasądzenie świadczenia, do spełnienia którego pozwany jest zobowiązany ze względu na stwierdzenie nieważności spornej umowy, nie wyczerpałoby interesu prawnego powoda, zagrożonego możliwością żądania przez bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytów i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powoda jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy. Kolejno skarżący zarzucił naruszenie art.

§ 1k.c.

oraz art. 3 oraz 4 ust. 2, art. 6 ust. 1, art. 7 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG, polegające na ich błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że postanowienia umowy kredytu nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, a także kształtują prawa i obowiązki strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jej interesy konsumenckie, pozwany wskazał także na brak zbadania kwestii dobrej wiary. W ocenie pozwanego powyższe uchybienia doprowadziły Sąd I instancji do błędnej oceny, że ww. postanowienia dotyczące mechanizmu denominacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Zdaniem skarżącego skutkiem stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umowy jest dalsze obowiązywanie umowy z pominięciem klauzul abuzywnych. Sąd Apelacyjny wskazuje, że Sąd Okręgowy trafnie zakwalifikował roszczenie objęte pozwem i dla jego oceny prawidłowo zastosował powołane przez siebie przepisy prawne. Sąd pierwszej instancji prawidłowo wskazał art.

k.c. jako podstawę prawną dla oceny kwestionowanych przez powodów postanowień umownych. Z treści art.

§ 1k.c.

wynika, iż badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Przede wszystkim (art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.

§ 1zdania drugiego k.c.

nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedopuszczalne (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1.musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c., a mianowicie naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2.nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c., to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3.nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.

§ 1

zdanie drugie k.c., czyli określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Punktem wyjścia do dalszych rozważań jest fakt, że powodowi w relacji z bankiem przysługiwał status konsumenta. Kwestia ta nie jest sporna. Przechodząc dalej, należy wskazać, że zasadnie Sąd Okręgowy ocenił, że pozwany bank nie wykazał, by poinformował powoda o ryzyku walutowym, z jakim będzie się dla niego wiązało zaciągnięcie kredytu waloryzowanego kursem franka. Z przesłuchania powoda wynika, że wskazano na stabilność franka szwajcarskiego. Powód wskazał, że pracownik banku nie poinformował o sposobie ustalania kursów franka szwajcarskiego, nie przedstawiano broszur, ani wykresów. Powód nigdy nie zarabiał we frankach szwajcarskich. Sąd Okręgowy dał zeznaniom powoda wiarę. Skarżący w apelacji nie podjął nawet próby podważenia tych ustaleń, nie wspominając o spełnieniu rygorystycznych warunków, jakie bogate i ugruntowane orzecznictwo stawia zarzutowi naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., ażeby ten okazał się usprawiedliwiony (zob. np. wyrok SA w Poznaniu z 29.12.2020 roku, I ACa 582/19; wyrok SA w Gdańsku z 28.10.2019 roku, I ACa 216/19; wyrok SA w Łodzi z 3.10.2019 roku, I ACa 1400/18; wyrok SA w Lublinie z 10.02.2021 roku, III AUa 594/20; wyrok SA w Krakowie z 27.08.2020 roku, I ACa 1160/18; wyrok SA w Rzeszowie z 26.08.2020 roku, I AGa 94/19; wyrok SA w Warszawie z 23.06.2020 roku, V ACa 690/19; wyrok SA w Krakowie z 8.04.2021 roku, I ACa 347/20; wyrok SA w Gdańsku z 16.09.2020 roku, V ACa 240/20 czy wyrok SA w Szczecinie z 22.10.2019 roku, III AUa 91/19). Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 19.01.2021 r., I ACa 505/20, przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób unaoczniający konsumentowi jednoznacznie i zrozumiale, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Pozwany bank się z tego obowiązku nie wywiązał. Uczciwość kontraktowa wymagałaby tego, by w sposób kompleksowy pouczyć powoda o możliwych konsekwencjach zawarcia umowy kredytu waloryzowanego. Z przekazu banku wynikało, że kurs franka szwajcarskiego jest stabilny, a oferowany kredyt bezpieczny. Przy ocenie ryzyka kursowego konsument jest w pełni uprawniony do opierania się na informacji z banku. Dlatego ma właśnie prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd. Bank nie może adresować do konsumenta komunikatów zaburzających jego percepcję ryzyka. Tymczasem w niniejszej sprawie powód otrzymał właśnie taki przekaz. Kolejno, jak już wskazano zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że stosowany był kurs walutowy w stosunku zobowiązaniowym pomiędzy stronami, ale umowa nie zawierała żadnych postanowień, go określających, ani ustalających. Trafnie Sąd Okręgowy ustalił – a skarżący ustalenia tego nie podważył – że w kwestionowanej umowie nie określono dokładnych zasad ustalania kursów tych walut obowiązujących w pozwanym banku. Zatem bezzasadne okazało się stanowisko pozwanego, zgodnie z którym nie mógł on dowolnie określać kursów waluty. Umowa nie przewidywała żadnych regulacji w zakresie przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej, nie regulowała żadnych zasad dotyczących uprawnienia banku w zakresie ustalania kursu walutowego oraz jednoczesnego ograniczenia ewentualnej arbitralności. Tym samym jakiś mechanizm ustalania przez bank kursów waluty na gruncie umowy istniał, jednakże nie był on znany drugiej stronie umowy, wskutek czego nie mógł być poddany żadnej weryfikacji, w istocie pozostawiając bankowi pełną swobodę. Należy przypomnieć, że ewentualne ograniczenia swobody banku w zakresie ustalania kursów walut obcych, ażeby nabrały waloru prawnego, musiałyby mieć umocowanie w samej umowie. W przeciwnym razie określanie kursu waluty nie było rzeczywiście obowiązkiem pozwanego, a jedynie stosowaną przezeń praktyką, którą (w ujęciu prawnym) mógł w każdej chwili według swojego uznania zmienić. W omawianym kontekście liczy się jedynie to, że pozwany mógł określać kurs franka szwajcarskiego w sposób arbitralny. W prawnym znaczeniu nie może bowiem w ogóle dojść do wykonania nieważnej umowy (vide wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23.10.2019 r., V ACa 567/18 oraz z 12.02.2020 r., V ACa 297/19). Konsekwencją braku uzgodnień pisemnych stron co do kursu CHF na dzień wypłaty kredytu jest fakt, że w żaden sposób nie można w chwili obecnej zdekodować czy bank rzeczywiście uruchomił cały udzielony kredyt oraz czy prawidłowo pobierał od powoda środki z rachunku złotowego na spłatę zobowiązań wyrażonych w CHF. Już samo to powoduje, że pozwany jednostronnie uzyskał przywileje w stosunku do konsumenta i mógł w sposób całkowicie dowolny kształtować zobowiązanie. Powyższe okoliczności powinny być traktowane jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy a zatem niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.

k.c. (por. np. wyroki SN z 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, z 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, z 27 listopada 2019 II CSK 483/18 czy z 11 grudnia 2019, V CSK 382/18). Pogląd ten Sąd Najwyższy w wyroku z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21, określił jako dominujący i trafny. Należy zwrócić uwagę, że do art. 69 Prawa bankowego 26 sierpnia 2011 r. (a zatem 3 lata po zawarciu przez powoda kwestionowanej umowy) dodano ust. 2 pkt 4a, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Nie oznacza to jednak, że analogiczny obowiązek nie istniał po stronie banku również wcześniej, tyle że implicite wyrażony w innych przepisach. W ocenie Sądu odwoławczego przepisem, który w dacie zawierania kwestionowanej umowy nakładał na pozwany bank obowiązek określenia czytelnych i jednoznacznych zasad ustalania kursów walut, był (i jest nadal)

§ 1zdanie pierwsze k.c.

W świetle art.

§ 4k.c.

ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Regulacja ta tworzy domniemanie, że poszczególne postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie były negocjowane indywidualnie (wynikały ze stosowania przez przedsiębiorcę w swojej praktyce opracowanego wcześniej na potrzeby obsługi klienteli wzorca umowy, regulaminu czy też ogólnych warunków). Skutkiem tego domniemania jest otwarcie możliwości ich kontroli w płaszczyźnie wytyczanej przez art.

k.c. interpretowany w kontekście art. 3-6 Dyrektywy 93/13. Przedsiębiorca kwestionujący możliwość zastosowania tego domniemania powinien przedstawić fakty i dowody wskazujące na fakt negocjowania z konsumentem brzmienia poszczególnych klauzul. Przypomnieć też należy, że zgodnie z art. 3 ust. 2 zdanie drugie Dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Tak jest niewątpliwie w niniejszej sprawie, która dotyczy umowy kredytu adresowanej do nieokreślonego kręgu konsumentów i opartej o sformatowane wcześniej postanowienia. Dokonując interpretacji normy art. 3 Dyrektywy 93/13, w judykaturze TSUE wyjaśniono też, że jej brzmienie powoduje, iż sam podpis na zawartej przez konsumenta z przedsiębiorcą umowie stanowiącej, iż na jej mocy tenże konsument akceptuje wszystkie określone z góry przez przedsiębiorcę warunki umowy, nie pociąga za sobą obalenia domniemania, zgodnie z którym warunki te nie były indywidualnie negocjowane (por. np. postanowienie TSUE z 24 października 2019, C-211/17, Dz.U.UE.C 2020, nr 45, poz. 8). Pozwany tego ciężaru dowodu nie udźwignął. Brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest wręcz faktem powszechnie znanym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki (jeśli w ogóle jakikolwiek) wpływ na treść swoich praw i obowiązków. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. O ile dla banku kredytobiorca jest tylko kolejnym klientem, o tyle sam konsument, poszukując środków na realizację istotnego z punktu widzenia jego interesów życiowych przedsięwzięcia, jakim jest budowa bądź zakup nieruchomości, mającej posłużyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych, mierzy się z istotnym przymusem ekonomicznym. Daje to kredytobiorcy bardzo niewielkie pole do negocjacji. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Indywidualnym uzgodnieniem nie jest wybór konsumenta pomiędzy kilkoma zaproponowanymi przez przedsiębiorcę wariantami umowy, jeśli każda z nich ma charakter odgórnie narzucony, niezależny od woli klienta. W realiach sprawy skarżący nie zaprezentował żadnych skutecznych argumentów, z których wynikałoby, że powód posiadał rzeczywisty wpływ na kształt tych postanowień umownych. Co więcej, przesłuchanie strony powodowej nie pozostawia wątpliwości, że przedmiotowa umowa kredytu jest typową umową adhezyjną. Powoda nie informowano o możliwości negocjacji kursu waluty przy wypłacie kredytu lub spłacie kredytu. Należy podkreślić, że pozwany Bank odpowiada za zgodność z prawem każdego z oferowanych przez siebie produktów, niezależnie od tego, zawarcie jakich innych umów jest gotów zaproponować. Wreszcie, wskazać należy za Trybunałem Sprawiedliwości UE, który interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C‑26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75; podobnie wyrok TSUE z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 45). Jest oczywiste, że klauzula waloryzacyjna, która nie została zawarta w analizowanej umowie kredytowej stron, a mimo wszystko była stosowana, tych kryteriów nie spełniała, ponieważ nie została jednoznacznie sformułowana. Powód nie był w stanie oszacować kwoty, którą miał obowiązek świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11; z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Inaczej rzecz ujmując, jednoznaczność postanowienia umownego to w tym kontekście także możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne w tym sensie mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia. Omawiane postanowienia umowne nie zawierają opisu mechanizmu waloryzacji, dzięki któremu powód mógłby samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające z tych postanowień konsekwencje ekonomiczne. Ponadto postanowienia zawartej umowy są nietransparentne, nieprzejrzyste i trudne do zrozumienia, a poprzez możliwość dowolnego kształtowania przez pozwany Bank kursu wymiany walut skutkują rażącą dysproporcją uprawnień kontraktowych na niekorzyść powoda i także w ten sposób godzą w dobre obyczaje. Dobre obyczaje nakazują bowiem, aby koszty ponoszone przez konsumenta związane z zawarciem umowy były możliwe do oszacowania. Powód z przyczyn obiektywnych, nie był w stanie tego uczynić. Sąd Apelacyjny nie podziela ponadto zarzutów skarżącego dotyczących naruszenia art.

k.c. w zakresie w jakim odnoszą się do nieuwzględnienia przesłanki dobrej wiary przy badaniu spornych postanowień. Należy zwrócić uwagę, że choć Sąd pierwszej instancji nie odniósł się expressis verbis do wskazanego pojęcia, to jednak dokonał prawidłowych ocen w zakresie abuzywności spornych postanowień. Uzupełniająco należy jednak wskazać, że użyte w przepisie pojęcie dobrej wiary definiowane jest w preambule do Dyrektywy 93/13. Stwierdza się tam, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. W judykaturze wyjaśnia się, że sąd krajowy musi w tym zakresie sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok TS z 16.07.2020 r., C-224/19, CY przeciwko Caixabank SA., LEX nr 3029454, pkt. 75; wyrok z 3 października 2019 r., Kiss i CIB Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 50). Z kolei w nauce akcentuje się kwestię zaufania, które powinno istnieć między stronami stosunku cywilnego (ze względu na działanie w warunkach zaufania strony powinny postępować w określony sposób – uczciwie i przy uwzględnieniu słusznych interesów kontrahenta (por. np. B. Gnela, Problem zgodności niektórych definicji i instytucji polskiego prawa konsumenckiego z prawem unijnym (w:) J. Frąckowiak, R. Stefanicki [red.] Ochrona konsumenta w prawie polskim na tle koncepcji effet utile, Wrocław 2011, s. 67-68). Rozumiane w opisany sposób pojęcie dobrej wiary (w znaczeniu obiektywnym) tworzy zatem podstawę do wykładni (w myśl zasad tzw. wykładni zgodnej) klauzuli dobrych obyczajów normy art.

k.c. jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/13. Wskazuje na to sposób rozumienia tego pojęcia w judykaturze SN, gdzie przyjęto, że „dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami”. Wskazano zarazem, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (por. np. wyrok SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19). Z kolei pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytemu w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. Przyjmuje się w orzecznictwie TS, że taka sytuacja zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego (por. np. wyrok TS z 10.06.2021 r., C-776/19, VB I IN. przeciwko BNP PARIBAS Personal Finance SA i Procureur De La République). Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.