← Polska

I ACa 1841/23

Obsah (4)§ 3§ 1§ 2§ 4

Sygn. akt I ACa 1841/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 lipca 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący:Edyta Buczkowska-Żuk Protokolant:sekret

k.c., art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 ustawy, art. 69 ust. 2 pkt 5, art. 76 pkt 1 Prawo bankowe, a także art. 58 k.c. i 410 k.c. Sąd I instancji stwierdził, że w toku procesu nie budził wątpliwości status kredytobiorców jako konsumentów. W warunkach niniejszej sprawy powodowie nie zawarli umowy w celu w jakikolwiek sposób związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej. Środki uzyskane od banku zostały przeznaczone na spłatę innego kredytu zaciągniętego na zakup lokalu mieszkalnego. Pozwany nie podważył tego faktu. W materiale dowodowym brak danych świadczących o tym, że powodowie w ogóle prowadzili działalność gospodarczą, tym bardziej zaś takiej, która wskazywałyby, że zaciągnięcie kredytu miało związek z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Następnie wskazał, że strona powodowa negowała przede wszystkim prawidłowość klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie, co powodowało konieczność oceny przede wszystkim zapisów umowy: § 2 ust. 4, § 5 ust. 2, § 5 ust. 5, § 5 ust. 13. Kolejno Sąd Okręgowy podkreślił, że aby stwierdzić, czy możliwe jest badanie abuzywności zapisów umowy, należy wpierw ustalić, czy nie zostały one indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Ciężar ewentualnych uzgodnień w całości spoczywa na przedsiębiorcy. Pozwany nie wykazał zaś powyższej okoliczności. Zgormadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że postanowienia uznane przez sąd za abuzywne, a dotyczące mechanizmu denominacji i sposobu ustalania kwoty świadczenia wypłacanego kredytobiorcy w walucie PLN oraz wartości rat pobieranych w tej samej walucie zostały przejęte ze wzorca umownego stosowanego przez bank w związku z zawieraniem tego samego rodzaju umów kredytu. Wynikało to zeznań powodów i nie było w istocie kwestionowane przez pozwanego. Brak natomiast jakichkolwiek dowodów, które przekonywałyby, że zamieszczenie w umowie podpisanej przez powodów poszczególnych postanowień było wynikiem dwustronnych negocjacji. Nie świadczy w szczególności o indywidualnym uzgodnieniu sam fakt, iż powodowie we wniosku o zawarcie umowy wskazali, iż chcą zawrzeć umowę kredytu indeksowanego walutą obcą. Należało więc przyjąć, że wszystkie regulacje dotyczące sposobu wypłaty kredytu i warunków spłaty były elementem stosowanego wzorca. Sąd Okręgowy wskazał na dominujący w orzecznictwie pogląd dotyczący wykładni pojęcia „indywidualnego uzgodnienia”, w szczególności podając w ślad za wyrokiem Sądu Najwyższego, że w celu ustalenia czy konkretne postanowienie umowne należy kwalifikować jako „nieuzgodnione (uzgodnione) indywidualnie” należy zbadać, czy konsument miał na treść danego postanowienia „rzeczywisty wpływ” (art.

§ 3KC).

Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, LEX nr 2629877). Powyższe uwagi dotyczyły także kwestii waluty, w jakiem miała następować wypłata i spłata kredytu. Nie można przyjąć, że powodowie sami wybrali wariant wypłaty kredytu w walucie PLN. Z §2 ust. 4 umowy wyraźnie bowiem wynikało, że wypłata kredytu musi nastąpić w złotych i brak innych możliwości uruchomienia środków. Brak podstaw, aby przyjąć, że powodowie mogli uzyskać kredyt we frankach szwajcarskich. Analogiczne zapisy kształtowały zasady sposób spłaty kredytu. Umowa w części ogólnej przewidywała wyraźnie, że spłaty będą dokonywane w walucie PLN i był to jedyny wskazany wariant dokonywania wpłat. Dopiero na podstawie zawartego kilka lat później aneksu kredytobiorcy uzyskali możliwość spełniania świadczeń w walucie denominacyjnej. W ocenie Sądu orzekającego nie doszło do indywidualnego uzgodnienia spornych postanowień umowy. Skoro zaś omawiane zapisy nie zostały indywidualnie uzgodnione, rozważenia wymagała kwestia ich roli w zakresie kształtowania powstałego miedzy stronami stosunków prawnych. Sąd zwrócił uwagę, że istotne znaczenie ma to, czy kwestionowane zapisy dotyczą głównych świadczeń stron, a jeśli tak, to czy zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Od tego bowiem zależy, czy sąd może dokonywać oceny treści kwestionowanych zapisów z punktu widzenia ochrony interesu konsumenta będącego stroną umowy. Sąd Okręgowy wskazał, że podziela sposób wykładni zawartego w art. 4 ust 2 dyrektywy 93/13 pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy przyjętego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości stanowisku zaprezentowany w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie o sygn. V CSK 382/18. Sąd Najwyższy orzekł jednoznacznie, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron. Następnie Sąd odwołał się do treści art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe z daty zawarcia umowy kredytu. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że zapisy zawarte w postanowieniach umownych zawierających tzw. klauzule przeliczeniowe zaliczały się do tych, które definiują główne świadczenia stron. Sąd przychylił się więc do poglądu przedstawionego najpełniej przez Sąd Najwyższy w wyroku wydanym dnia 4 kwietnia 2019 r. pod sygn. akt III CSK 159/17. Dalej Sąd wyjaśnił, że był zobligowany do dokonania oceny kwestionowanych klauzul z puntu widzenia klarowności użytych w nich sformułowań. Z uwagi na regulację wyrażoną w art.

§ 1zdanie 2 k.c.

czy w art. art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 dopuszcza się bowiem możliwość wyłączenia ich z umowy, pomimo że określają główne świadczenia stron, czy główny przedmiot umowy, jeżeli nie zostały sformułowane w sposób „jednoznaczny” (art.

§ 1

zdanie 2 k.c.), czyli nie zostały wyrażone „prostym i zrozumiałym językiem” (art. 4 ust. 2 dyrektywy). W tej materii Sąd odwołał się do postanowienia z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie o sygn. C 198/20 oraz do wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r. pod sygn. C 26/13, Wskazał, że o tym, czy można mówić o jednoznaczności kwestionowanych postanowień nie powinna decydować wyłącznie sama literalna treść tych postanowień, lecz to, czy w oparciu o nie konsument mógł jednoznacznie określić, w jaki sposób ich zastosowanie przełoży się na określenie jego prawa lub obowiązku objętego tym postanowieniem. Zatem o jednoznaczności postanowienia umownego kształtującego wysokość odsetek świadczyłoby, gdyby w uregulowaniach tych wskazano konkretną, niezmienną wysokość kwoty kredytu podlegającej wypłacie lub konkretne, niezmienne i zrozumiałe reguły pozwalające konsumentowi na ustalenie tej kwoty oraz wartości rat, które miały być spłacane w walucie PLN. Sąd ocenił, że w przypadku przedmiotowych dla sprawy postanowień takie skonkretyzowanie nie miało miejsca, nie sposób zatem mówić o ich jednoznaczności. Pozwany bank zagwarantował sobie dowolność ustalania kursów walut niezbędnych do ustalenia kwoty podlegającej wypłacie na rzecz konsumenta i wysokości należnych spłat dokonywanych w walucie PLN, nie sposób więc uznać, że sytuacja prawna kredytobiorcy, jako uprawnionego uzyskania określonego świadczenia pieniężnego, a jednocześnie zobligowanego do uiszczania rat kredytu została ustalona jednoznacznie. Nie miał on bowiem możliwości stwierdzić, w jaki sposób pozwany będzie korzystał z przewidzianego w umowie uprawnienia do kształtowania treści umowy, ani przewidzieć skutków tych działań. W istocie należało więc ocenić, że wszystkie zapisy uznane przez sąd za abuzywne były jednocześnie pozbawione jednoznaczności, albowiem nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ich treść nie pozwalała konsumentowi w momencie zawarcia umowy dowiedzieć się, w jaki sposób postanowienia te będą realizowane, tj. jakie kryteria bank przyjmie określając wysokość kursów waluty wykorzystywanych do obliczenia wysokości kredytu podlegającego wypłacie i przypadającego do zwrotu, wreszcie o ile wartość kredytu może wzrosnąć wraz ze zmianą kursu waluty. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy stwierdził, że ponieważ powodowie zawali umowę jako konsumenci, kwestionowane zapisy nie zostały indywidualnie uzgodnione, a zarazem określały główne świadczenia stron, jednak nie zostały sformułowane prostym i zrozumiałym językiem i nie spełniały wymogu jednoznaczności, to możliwe było przejście do fazy ich oceny z punktu widzenia interesu kredytobiorców. Sąd badał więc, czy pozwanemu można zarzucić, że zapisy stosowanego przez niego wzorca „ukształtowały prawa i obowiązki” powodów „w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy” (co winno decydować o ich abuzywności w myśl art.

§ 1

k.c.), a także czy „stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary”, spowodowały „znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta” (do czego odnosi się przepis zawarty w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). Przywołanych wcześniej zapisów umowy kredytu nie powinno się przy tym oceniać w oderwaniu od siebie, ani od innych postanowień umownych bądź okoliczności faktycznych, w jakich została ona zawarta. Kolejno Sąd odwołał się do treści art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. Nr 140, poz. 939). Sąd wskazał, że z treści przedmiotowej umowy jak również z zeznań powodów wynikało jednoznacznie, że środki pieniężne, jakie chcieli uzyskać zaciągając kredyt, były im potrzebne w złotych polskich. Zgormadzone dowody świadczą o tym, że w takiej walucie kredyt został im wypłacony. Nie jest więc tak, że powodowie, zawierając umowę kredytu, na podstawie jej treści, mogli stwierdzić, jaką kwotę kredytu otrzymają i będą musieli zwrócić bankowi. Treść powyższej umowy została skonstruowana w ten sposób, iż waluta obca została w niej użyta w istocie w takim celu, aby za jej pośrednictwem bank mógł określić wysokość salda kredytu, jaki powodowie będą obowiązani zwrócić. Z drugiej strony waluta obca miała być wyznacznikiem wysokości każdej poszczególnej raty, w jakiej kredyt miał być przez nich spłacany. Ani w umowie ani w innych dokumentach związanych z umową, nie zawarto jednak żadnych uregulowań, które ograniczałyby dowolność pozwanego przy obliczaniu wysokości kwoty kredytu, która zostanie wypłacona powodom, a także wysokości poszczególnych rat, w walucie PLN, w której kredyt miał być spłacany. Sam dokument umowy nie dawał też powodom wskazówek, w jaki sposób będzie obliczana przez bank wysokość kursu kupna waluty obcej stanowiącego miernik określania wysokości należnego im świadczenia i wysokości obciążających ich spłat. Teoretycznie rzecz biorąc umowa kredytu zawarta przez strony niniejszego procesu została zredagowana w taki sposób, iż pozwany zastrzegł dla siebie w tym zakresie żadnego ograniczenia. Przywoływane przez pozwanego wewnętrzne instrukcje i zarządzenia regulujące tę kwestie nie miały żadnego znaczenia dla oceny zapisów kontraktowych. Nie były one bowiem znane powodom, a przede wszystkim nie były one elementem stosunku kontraktowego, zatem kredytobiorcy nie mogli w żaden sposób powoływać się na ich treść i domagać się ich przestrzegania. Pozwany zaś mógł w każdej chwili dokonywać zmiany tych zasad bez zgody i wiedzy konsumenta. Ostatecznie zdaniem sądu o abuzywności omawianych postanowień przesądzało to, że zostały one zredagowane w sposób, który pozostawiał bankowi pełną swobodę w ustalaniu wysokości kursów kupna franka szwajcarskiego stosowanego do obliczenia wysokości kwoty świadczenia banku, a nadto dowolność kształtowania wartości poszczególnych rat określanych w walucie PLN po przeliczeniu kwot wyrażonych w walucie CHF. Następnie Sąd odwołał się do wyroku SN z dnia 15 listopada 2019 r. wydany pod sygn. V CSK 347/18, w którym dokonano oceny abuzywności podobnego rodzaju postanowień umownych. Ponadto Sąd wskazał, że analogiczne kwestię tę przedstawił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie o sygn. C-212/20. Sąd Okręgowy uznał, że nieistotne dla oceny abuzywności ww. postanowień umowy kredytu zawartej przez powodów było badanie, w jakiej wysokości faktycznie kształtowały się kursy kupna i sprzedaży waluty zastosowane przez bank do obliczenia wysokości kredytu wypłaconego na rzecz powodów i poszczególnych rat spłaty, w tym czy odbiegały one od kursów stosowanych przez inne banki, również czy znacząco różniły się od kursów publikowanych przez Narodowy Bank Polski. Powyższe okoliczności nie mieściły się bowiem w żaden sposób w zakresie kryteriów oceny przewidzianych w art. 385 2 k.c. W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. wydanej pod sygn. III CZP 29/17 wypowiedziano trafny pogląd, iż sposób wykonywania umowy jest zatem irrelewantny dla oceny podstaw do zastosowania art.

k.c. Z tego samego względu bez znaczenia dla oceny abuzywności ww. postanowień umownych miało to, iż po zawarciu przedmiotowej umowy (2004 rok), a mianowicie w dniu 26 sierpnia 2011 r., weszła w życie tzw. ustawa antyspreadowa (o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 r., Dz.U. Nr 165, poz. 984), którą dodano do art. 69 ww. ustawy przepis ust. 3., zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. Wreszcie zaś zdaniem Sądu I instancji abuzywnego charakteru przywołanych wyżej postanowień umownych nie wyłączał fakt zawarcia w dniu 24 grudnia 2014 r. z kredytobiorcami aneksu nr (...) do ww. umowy kredytu. W aneksie tym wprowadzono możliwość spłaty w walucie denominacyjnej. Jednak nie wyłączało to wcale możliwości zastosowania w sprawie przepisu art.

k.c. Po pierwsze bowiem zapisy te nie wpływały na sposób określenia kwoty kredytu wypłaconej już powodom po zawarciu pierwotnej umowy. Po drugie w wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie o sygn. C-19/20, wypowiedział się bowiem, iż „wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy”. Następnie Sąd Okręgowy wskazał, że dowody zgromadzone w niniejszym postępowaniu nie świadczyły o tym, by w chwili dokonywania zmiany stosunku prawnego wynikłego z umowy kredytu, jaką wprowadzono aneksem nr (...) kredytobiorcy byli świadomi abuzywności zapisów dotyczących indeksacji kredytu i sposobu ustalania rat zawartych w pierwotnej wersji umowy. Sąd Okręgowy doszedł więc do przekonania, że omawiane postanowienia umowne miały charakter abuzywny, a zatem, w świetle art.

§1k.c., nie wiązały powodów.

Dalej wyjaśnił, że kolejnym etapem była ocena tego, jaki skutek prawny winno wywołać wyeliminowanie z przedmiotowej umowy spornych klauzul, a w szczególności, czy prowadzi to do nieważności czynności prawnej. Wprost z ustawy wynika, że postanowienie zweryfikowane w przedstawiany tu sposób jako abuzywne nie wiąże konsumenta, przy czym zgodnie § 2 tego artykułu, strony są wówczas związane umową w pozostałym zakresie. W tym zakresie należało zważyć, że regulacja znajdująca się w art.

§ 2k.c.

koresponduje z przepisem zawartym w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Interpretując przepis art.

§ 2k.c.

w zestawieniu z art. 6 ust. 1 dyrektywy należało rozważyć, czy po wyeliminowaniu z niej zapisów uznanych za abuzywne umowa w świetle innych regulacji prawnych mogłaby dalej obowiązywać jako ważna umowa kredytu. W tym zakresie Sąd odwołał się do wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie o sygn. C-260/18, który dokonując wykładni art. 6 ust. 1 ww. dyrektywy uznał, iż należy go interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Ponadto Sąd odwołał się do wyroków TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. wydanym w sprawie o sygn. C-19/20 oraz z dnia 3 października 2019 r. w sprawie o sygn. C-260/18 oraz z dnia 2 września 2021 r. w sprawie o sygn. C-932/

  1. Sąd Okręgowy wskazał, że nie mógł zastosować do wypełnienia luki powstałej w umowie w wyniku wyłączenia z niej zakwestionowanych zapisów regulacji przewidzianej w art. 358 § 2 k.c., bowiem sprzeciwiałoby się to celowi tej regulacji i godziło w uregulowania dotyczące ochrony konsumentów, na które zwrócił uwagę Trybunał w przywołanych już wyżej wyrokach z 3 października 2019 r. sygn. C-260/18, z dnia 29 kwietnia 2021 r. sygn. C 19/20 czy ostatnio z dnia 18 listopada 2021 r. sygn. C-212/
  2. W ocenie Sądu zastosowanie art. 358 § 2 k.c. dla wypełnienia luki powstałej w wyniku wyeliminowania z umowy wszystkich ww. postanowień abuzywnych jawiło jako nieuzasadnione. Sąd orzekający doszedł do przekonania, że na ocenę tego, czy przedmiotowa umowa kredytu, mogłaby obowiązywać po wyeliminowaniu z niej tych postanowień uznanych za abuzywne, decydujące znaczenie powinien mieć wzgląd na treść art. 69 ustawy Prawo bankowe. Po wyłączeniu z umowy zawartej przez powoda z pozwanym postanowień uznanych za abuzywne, odnoszących się do obliczenia wysokości kwoty zobowiązania, która według umowy miała być ustalana we frankach szwajcarskich, nie jest możliwe określenie kwoty kredytu, ani wysokości świadczeń, a zatem wykluczone staje się oznaczanie wysokości zobowiązania, a także zasad jego spłaty. Uznanie omawianych tu zapisów za określające główne świadczenia stron oznaczało w tej sytuacji, iż wobec ich wyeliminowania pozostała część umowy nie może funkcjonować w obrocie prawnym, gdyż nie ma jak ustalić sposobu jej wykonania, a przez to nie spełniałaby ona wymogów umowy kredytu przewidzianych w art. 69 ustawy Prawo bankowe. W związku z tym taka umowa byłaby ukształtowana w sposób sprzeciwiający się ustawie, naruszając tym samym przepis art. 353 1 k.c., co w konsekwencji zdaniem Sądu prowadziło do nieważności całej umowy w oparciu o art. 58 § 1 k.c. Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art.

§ 1zd.

1 k.c. oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od początku i z mocy samego prawa, co sąd ma wziąć pod uwagę z urzędu. Świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym. Niemożliwym jest utrzymywanie umowy kredytu poprzez jej przekształcenie w kredyt złotówkowy oprocentowany według stawki LIBOR (tzw. odfrankowienie), a to z kolei skutkuje jej nieważnością. W świetle wypowiedzi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażonej w cytowanym wyroku należy bowiem położyć na charakter umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego do waluty obcej. W szczególności na to, że z uwagi na owo powiązanie wysokości kredytu z walutą obcą strony przewidziały w umowie oprocentowanie według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, a także w świetle tego ocenić zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Sama w sobie dopuszczalność zawarcia takiego rodzaju umowy kredytu, który jest udzielony w walucie krajowej, jednak wysokość zobowiązania kredytobiorcy jest w niej określona w oparciu o kurs waluty obcej, nie jest i nie była nigdy prawnie wyłączona. Prawna dopuszczalność tego rodzaju umowy w dotychczasowym orzecznictwie, czy to Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czy Sądu Najwyższego, czy w przeważającej części opublikowanych orzeczeń sądów powszechnych, nie została nigdy zakwestionowana. Uznanie zaś, że wysokość obowiązania powoda jako kredytobiorcy po wyeliminowaniu z umowy zapisów uznanych za abuzywne miałaby odpowiadać wprost wysokości kredytu wypłaconego w umowie w złotych, a wysokość poszczególnych rat spłaty odpowiadałaby wprost wysokości świadczeń w złotych wpłaconych przez powoda na rachunek bankowy służący obsłudze kredytu, spowodowałoby właśnie taką modyfikację umowy, która byłaby równa zmianie charakteru głównego przedmiotu umowy, o jakiej wspomniał TSUE w ww. wyroku wydanym dnia 3 października 2019 r. pod sygn. C-260/18. W zakresie dotyczącym zobowiązania powoda miała być bowiem ujęta kwota w walucie obcej stanowiąca odpowiednik kwoty w złotych wypłaconej na jego rzecz przez pozwany bank. Tylko z uwagi na takie ukształtowanie mechanizmu obliczania wysokości kwoty kredytu przewidziano w umowie ww. sposób oprocentowania. W związku w tym umowa nie mogła być wykonywana z pominięciem abuzywnych zapisów, jako kredyt złotowy. Dalej Sąd przyjął, że nie można uznać, by przeciwko uznaniu umowy w całości za nieważną przemawiał wzgląd na treść art. 58 § 3 k.c. Skoro część pozostała po wyeliminowaniu z umowy powyższych klauzul abuzywnych nie pozwala na zredagowanie jako takiej umowy kredytu, którą zdecydowały się zawrzeć strony, nie można uznać, że nieważnością jest dotknięta tylko część tej czynności prawnej. Gdyby nawet tak przyjąć, z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana przez bank, bowiem ten bez wątpienia nie zdecydowałby się zawrzeć umowy kredytu złotowego oprocentowanego w sposób właściwy dla kredytów denominowanych. W końcu zaś rozstrzygając o skutkach wystąpienia w przedmiotowej dla niniejszej sprawy postanowień uznanych za abuzywne Sąd miał na uwadze pogląd prawny wyrażony w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. o sygn. III CZP 6/21, mającej moc zasady prawnej. W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy ocenił wynikającą z dotychczasowego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ciążącą na sądzie krajowym powinność zaniechania stosowania klauzuli abuzywnej, bez upoważnienia do zmiany jej treści, chyba że konsument się temu sprzeciwi. Dalej Sąd I instancji zwrócił uwagę, że w okolicznościach niniejszej sprawy K. S. i T. B. w trakcie przesłuchania na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2023 r. zgodnie i wyraźnie oświadczyli, że nie potwierdzają zawartej umowy, przeciwnie wyrażają zgodę na stwierdzenie jej nieważności i mają świadomość skutków z tym związanych. Sąd zadając im pytania dotyczące tej kwestii weryfikował, jaki jest zakres ich świadomości w tym zarówno co do konieczności rozliczenia się z kwoty uzyskanego kredytu, jak i co do możliwości występowania banku z dodatkowymi roszczeniami, które zdaniem strony pozwanej mogą przysługiwać jej w związku z uzyskaniem przez pozwanego kwoty kredytu. Mając na uwadze treść udzielonych odpowiedzi sąd uznał, iż w chwili zamknięcia rozprawy przedmiotową umowa była definitywnie nieważna, przy czym, pomimo że powstanie stanu tej nieważności zależało ostatecznie od stanowiska kredytobiorców jako konsumentów, to nieważność umowy istniała ad initio, od chwili zawarcia umowy, gdyż niezwiązanie powodów niedozwolonymi postanowieniami, o których mowa w art.

§1

k.c., skutkujące nieważnością umowy, pozbawiało umowę ważności od samego początku i z mocy samego prawa. Wobec powyższych rozważań Sąd Okręgowy uznał za przesądzone, że zgłoszone w niniejszej sprawie powództwo główne okazało się zasadne, jako że wadliwość omówionych klauzul umownych skutkowała w warunkach niniejszej sprawy nieważnością czynności prawnej, jaką było zawarcie umowy kredytu, kwestia prawidłowości innych postanowień umownych, jak również konstrukcji samej umowy, nie miały istotnego znaczenia dla oceny zgłoszonego powództwa. Ponieważ przedmiotem żądania głównego zgłoszonego z niniejszej sprawie było min. ustalenie nieważności umowy kredytu, sąd badając możliwość uwzględnienia powództwa musiał jeszcze wziąć pod uwagę art. 189 k.p.c. Sąd wskazał, że co do zasady interes prawny istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. W orzecznictwie Sądu Najwyższego akcentowany jest też pogląd, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia, jeżeli powództwo o ustalenie istnienia prawa jest jedynym możliwym środkiem jego ochrony (video wyrok z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101). Interes prawny istnieje zatem tylko wtedy, gdy powód może uczynić zadość potrzebie ochrony swej sfery prawnej przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Z drugiej jednak strony akcentuje się, że interes prawny należy "pojmować szeroko, mając na uwadze także dalsze skutki, które mogą lub już doprowadziły do pozbawienia powoda ochrony prawnej" (Wyrok SN z 11 lipca 2019 r., V CSK 23/18, LEX nr 2712226). Wreszcie też stwierdza się, że zasady, że powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli w danym przypadku możliwe jest jakiekolwiek świadczenie, nie należy pojmować zbyt rygorystycznie. Ocena istnienia interesu prawnego powinna odwoływać się do względów celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. W tym kontekście interes prawny definiuje się jako potrzebę ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać już przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa (vide wyrok SN z 6 marca 2019 r., I CSK 80/18, LEX nr 2630603). Zdaniem Sądu pierwszej instancji strona powodowa ma interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w postaci umowy kredytu, nawet jeśli jednocześnie przysługuje tej stronie roszczenie o zapłatę należności wynikających z tej umowy jako świadczeń nienależnych (art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c.), w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu. Argumentacja przeciwna strony pozwanej w tej kwestii sprowadza się do formalistycznego pojmowania interesu prawnego (art. 189 k.p.c.) i wąskiego rozumienia stanowiska, zgodnie z którym możliwość wystąpienia z roszczeniem o zasądzenie świadczenia przesądza o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia prawa lub stosunku prawnego. W konsekwencji ustalenia nieważności umowy za zasadne Sąd Okręgowy uznał również w całości żądanie główne dotyczące zapłaty. Świadczenia uiszczone przez stronę powodową na rzecz pozwanej tytułem spłaty wszystkich rat kapitałowo-odsetkowych były bowiem nienależne wobec stwierdzenia nieważności samej umowy. Zgodnie z art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W warunkach niniejszej sprawy powodem nienależności świadczenia była nieważność umowy. W takiej sytuacji z mocy art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. spełniający świadczenie może domagać się jego zwrotu od tej osoby, na rzecz której świadczenie zostało spełnione. Sąd uznał, że przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie spornej umowy, która została uznana za nieważną, zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondycji, która przewiduje, że powstają w takiej sytuacji dwa stosunki prawne i każda ze stron ma roszczenie do drugiej o zwrot środków na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nie może zatem budzić wątpliwości roszczenie powoda o zasądzenie uiszczonych na rzecz pozwanego banku świadczeń. Roszczenie takie jest słuszne co do zasady. Wskazał także, że w przypadku świadczenia na poczet umowy, która okazała się nieważna, nawet świadomość braku zobowiązania nie wyłącza możliwości dochodzenia zwrotu (art. 411 pkt 1 in fine kc). Sąd miał na względzie, że pozwany kwestionował roszczenia powoda tylko co do zasady. Na rozprawie w dniu 18 kwietnia 2023 r. pełnomocnik pozwanego wyraźnie oświadczył, że stron nie neguje wyliczenia powodów co do wysokości wpłat dokonanych na rzecz banku w okresie objętym sporem. Nadto wartość dochodzonych pozwem kwot wynikała z zaświadczenia wystawionego przez pracowników banku (k. 96-98) można było stwierdzić, jaką kwotę powodowie uiścili na rzecz banku w złotych, albowiem została ona przytoczona w końcowej części tego zestawienia w pozycji tabeli. Stąd kwestia wartość dochodzonego roszczenia nie budziła wątpliwości sądu i nie wymagała dalszych dowodów. Weryfikacja prawidłowości ustaleń co do sumy spłat w objętym pozwem okresie wymagała zresztą jedynie prostych operacji arytmetycznych, których wykonanie potwierdzało, że wartość żądania została określona prawidłowo. Mając na uwadze powyższe sąd uwzględnił powództwo o zapłatę w zakresie kwoty objętej pozwem. Została ona zasądzona na rzecz powódki, albowiem powodowie zgodnie zeznali, że wyłącznie K. S. dokonywała spłat na rzecz banku. Za bezzasadny Sąd Okręgowy uznał zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia w zakresie kwot zasądzonych w pkt II sentencji wyroku. Nie ulega wątpliwości, że suma zasadzona na rzecz powodów odnosiła się do świadczenia nienależnego, do którego zastosowanie ma ogólny 6 letni termin przedawnienia zgodny z art. 118 k.c. Nieuprawnione byłoby traktowanie świadczenia należnego powodom jako okresowego, albowiem jego wysokość nie była związana w żaden sposób z czynnikiem czasu. Zresztą również świadczenia z umowy kredytu nie mają charakteru okresowego, tylko podzielonego na części. Ponieważ zaś świadczenia spełnione na podstawie nieważnej umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, dotyczy to także reguł przedawnienia wynikających zeń roszczeń nie znajdują w tym przypadku zastosowania terminy przedawnienia roszczeń wynikających z umowy rachunku bankowego. Nadto w orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono już uwagę (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, nie publ.), iż ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 55, 67), należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). (uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20). Również we wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 8 września 2022 r. w sprawie C-80/21 Trybunał stwierdził że dyrektywę 93/13, analizowaną w świetle zasady skuteczności, należy interpretować w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym dziesięcioletni termin przedawnienia roszczenia konsumenta mającego na celu uzyskanie zwrotu kwot nienależnie wypłaconych przedsiębiorcy w wykonaniu nieuczciwego warunku umowy kredytu rozpoczyna swój bieg w dniu każdego świadczenia wykonanego przez konsumenta, nawet jeśli ten ostatni nie był w stanie w tym dniu samodzielnie dokonać oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego lub nie powziął wiedzy o nieuczciwym charakterze tego warunku i bez uwzględnienia okoliczności, że umowa przewidywała okres spłaty – w niniejszym przypadku trzydziestoletni – znacznie przekraczający dziesięcioletni ustawowy termin przedawnienia. Zdaniem Sądu należało więc stwierdzić, że powodowie dopiero, kiedy w 2000 r. zwrócili się o pomoc prawną i wystąpili z wezwanie do zapłaty, zyskali możliwość właściwej oceny swojej sytuacji prawnej jeśli chodzi o kwestię nieuczciwych warunków umownych. Stąd data podjęcia świadomej, wyraźnej i swobodnej decyzji co do powołania się na całkowitą nieważność umowy poprzedzała bezpośrednio czynności podjęte przed sądem celem dochodzenia roszczeń wynikających z nieważności umowy, co wykluczało możliwość upływu terminu przedawnienia. Rozstrzygnięcie w przedmiocie odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności ww. kwoty znajdowało podstawę w art. 455 k.c. i 481 k.c. Powodowie wnosili o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. W warunkach niniejszej sprawy powódka domagała się zasądzenia odsetek od dnia 22 października 2022 r. Powoływał się na pismo z dnia 4 października 2020 r. zawierające wezwanie do zapłaty kwot 119 989,46 zł i 16 955,28 CHF. Powołała się w nim na nieważność umowy spowodowaną zawartymi w niej klauzulami abuzywnymi. Wskazała, że żąda zwrotu wszystkich świadczeń spełnionych na poczet umowy. Należy więc uznać, że z chwilą otrzymania przez bank tego pisma wystąpił skutek o którym mowa w art. 455 k.c. Strona powodowa kategorycznie powołała się bowiem na nieważność wskazanej umowy, wyrażono wolę zaniechania jej dalszego wykonywania i ujawniając chęć rozliczenia polegającego na zwrocie wzajemnych świadczeń. Dlatego zdaniem sądu pismo to pozwalało pozwanemu na uzyskanie wiedzy o woli powodów co do zwrotu świadczeń z uwagi na nieważność umowy. Zatem po doręczeniu przedmiotowego pisma, co nastąpiło w dniu 7 października, pozwany powinien niezwłocznie dokonać zapłaty, a uchylając się od tego obowiązku popadł w opóźnienie. Stąd ponieważ powódka wyznaczyła termin 14 dni na zapłatę, należało uznać, że żądanie zasądzenia odsetek od dnia 22 października 2020 r. jest zasadne. Natomiast w zakresie, w jakim powódka domagała się w toku procesu kwoty wyższych niż wskazane w wezwaniu do zapłaty żądanie odsetek od powyższej daty było niezasadne. Stąd w zakresie kwot 939,24 zł i 4,68 CHF wymagalność roszczenia wiązał się dopiero z doręczeniem pozwu, które nastąpiło w dniu 3 stycznia 2021 r. Stąd odsetki od tych sum zasadzono od dnia 4 stycznia 2021 r. Ustalenia faktyczne, które stanowiły podstawę wyroku, sąd czynił w tej sytuacji na podstawie dowodu z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, a także z przesłuchania powodów. Strony nie wnosiły bowiem o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków. Zasadniczą część zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego objęły, stosownie do art. 2432 k.p.c., dokumenty złożone do akt zarówno przez powodów jak i pozwanego. Sąd nie pominął żadnego z tych dowodów, jednak ostatecznie poza umową, wnioskiem kredytowym z załącznikami, wezwaniem przedprocesowym i zestawieniami wpłat. Pozostały materiał obejmował głównie rożnego rodzaju opracowania i analizy dotyczące rynku bankowego, z którymi sąd zapoznawał się w celu zaznajomienia się z zawartymi w nimi poglądami, jednak dokumenty te nie dotyczyły bezpośrednio okoliczności niniejszej sprawy. Sąd Okręgowy oparł się również na zeznaniu samych powodów. Sąd miał na uwadze, iż dowód ten pochodził bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy. Jednak okoliczność ta sama w sobie nie dawała wystarczającej podstawy, aby uznać go za niewiarygodny. Zeznania złożone przez K. S. i T. B. były spójne i konsekwentne, a przy tym zostały zaprezentowane spontanicznie i przekonująco. Ich treść korespondowała ze zgormadzoną dokumentacją. Nadto świadkowie pamiętali okoliczności zawarcia umowy, jako że była to w ich przypadku sytuacja istotna, zaś umowy tego rodzaju nie były przez nich zawierane notoryjnie, co mogłoby utrudniać identyfikacje okoliczności danego zdarzenia. Sąd orzekający pominął natomiast wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości. Zgodnie bowiem z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. nie przeprowadza się dowodu w zakresie okoliczności, które nie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a tak sąd zakwalifikował fakty objęte zgłoszonymi tezami dowodowymi. Dla dokonania oceny zgłoszonego powództwa dotyczącego ustalenia nieważności umowy nie były ostatecznie istotne kwestie dotyczące rynkowości stosowanych kursów, przeliczania wartości świadczenia przy założeniu braku waloryzacji kwoty kredytu ani żadne inne warianty dotyczące rozliczenia dokonywanych spłat, przy założeniu odmiennych parametrów dotyczących sposobu ustalania kursu waluty. Nie było też ważne analizowanie pojęć teoretycznych typu spread walutowy oraz tego, jak faktycznie pozwany realizowała zapisy umowy dające mu swobodę ustalania kursów, albowiem oceny treści umowy sąd dokonywał na chwilę jej zawarcia. Za zbędne sąd uznał również sporządzenie opinii na okoliczność wartości spłat dokonanych przez kredytobiorców, a jednocześnie sumy dochodzonej przez nich obecnie tytułem nienależnego świadczenia. W tym zakresie wyliczenia powodów oparte były na treści dokumentów wytworzonych przez pozwanego, których autentyczność nie była kwestionowana. Nadto strona pozwana przyznawała kwotę uzyskanych wpłat. O kosztach procesu orzeczono w oparciu o treść art. 98 § 1 k.p.c. opartą o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu strona przegrywająca proces obowiązana jest zwrócić stronie wygrywającej poniesione przez nią koszty procesu niezbędne do celowego dochodzenia swych praw lub celowej obrony, z uwzględnieniem normy art. 100 k.p.c. Apelację od wyroku wniósł pozwany bank, który zaskarżył wyrok w części tj. co do pkt I, II, III i V. I. w zakresie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia podniósł: a. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione, podczas gdy zawarcie Umowie Kredytu było wynikiem consensusu osiągniętego przez strony Umowy; b. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że wysokość świadczenia, zależała od swobodnego, jednostronnego uznania jednej ze stron umowy - pozwanego, podczas gdy kursy kupna i sprzedaży walut obcych ustalane są w Tabeli Kursów Banku w oparciu o bieżące (na moment ustalania Tabeli Kursów Banku) kwotowania rynkowych kursów walut na rynku międzybankowym, a ponadto wypłata kwoty kredytu i spłata raty kredytu następowała w złotych z zastosowaniem odpowiednio kursu kupna/sprzedaży walut Banku według Tabeli z godziny 9.00 obowiązującej na dwa dni robocze przed terminem wymagalności spłaty, co oznacza, że powodowie znali kurs wcześniej, mogli go zweryfikować; c. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że powodowie nie zostali dostatecznie poinformowani o ryzyku kursowym podczas gdy powodowie potwierdzili, że w związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, jest im znane, a nadto zostało wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnęli zobowiązanie kredytowe i są świadomi ponoszenia przez siebie tego ryzyka; d. ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że wyeliminowanie kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych nie pozwala na utrzymanie umowy w mocy, podczas gdy wówczas winny znaleźć zastosowanie zasady przeliczania określone przez Narodowy Bank Polski; II. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na wynik sprawy tj.: 1. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przejawiającej się w dowolnym przyjęciu, że: a. metodyka ustalania kursów walut przez powodowy Bank nosiła cechy dowolności i jednostronności, podczas gdy kursy kupna i sprzedaży walut obcych ustalane są w Tabeli Kursów Banku w oparciu o bieżące (na moment ustalania Tabeli Kursów Banku) kwotowania rynkowych kursów walut na rynku międzybankowym. W oparciu o ww. kursy wyznaczana jest średnia arytmetyczna kursu kupna i sprzedaży danej waluty (tzw. kurs średni). Kurs średni stanowi podstawę kalkulacji kursów zamieszczanych w Tabeli Kursów Banku. W celu ustalenia kursu kupna kurs średni pomniejszany jest o stałą marżę Banku. W celu ustalenia kursu sprzedaży kurs średni powiększany jest o stałą marżę Banku. Ponadto informacje o kursach kupna i sprzedaży walut dostępne są dla klientów Banku poprzez stronę internetową Banku, a prawidłowość wprowadzenia kursów kupna i sprzedaży walut do tabel oraz na stronę internetową Banku odpowiada Departament Emisji i Zarządzania Aktywami i Pasywami. Sąd Okręgowy odwołując się w tym zakresie generalnie do umów kredytowych zawieranych pomiędzy kredytobiorcami i kredytobiorcami oraz stosowanie dla rozliczeń Tabeli Kursów Banku pominął różnicę w umowach zawieranych przez pozwany Bank tj., że zgodnie z § 5 ust. 5 Postanowień Ogólnych Umowy Kredytu splata raty kredytu następowała w złotych, w wysokości stanowiącej równowartość należnej i wynikającej z harmonogramu spłaty kwoty waluty z zastosowanie kursu sprzedaży walut Banku według Tabeli z godziny 9.00 obowiązującej na dwa dni robocze przed terminem wymagalności spłaty, co oznacza, że powodowie znali kurs wcześniej, mogli go zweryfikować i ew. zgłosić zastrzeżenia, czego jednak nigdy nie uczynili, co oznacza, że w istocie nie mieli do stosowanego kursu żadnych zastrzeżeń. Ponadto zgodnie z § 2 ust. 4 Umowy kredyt miał zostać wypłacony w złotych po przeliczeniu wypłaconej kwoty według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku na dwa dni robocze przed dniem wypłaty (zgodnie z Tabelą Kursów Banku z godz. 9:00), na podstawie złożonego przez Kredytobiorcę w Banku wniosku o wypłatę na formularzu, stanowiącym załącznik do Umowy, a zgodnie z § 2 ust. 7 Postanowień Ogólnych Umowy Kredytu wypłata kredytu lub transzy kredytu następowała w drugim dniu roboczym następującym pod dniu złożenia w Banku ostatniego dokumentu umożliwiającego dokonanie wypłaty Kredytu lub transzy Kredytu, o ile dokument ten został złożony w Banku do godz. 13.00. Kredytobiorcy mieli więc wpływ na wysokość kursu przyjętego do wypłaty kredytu, b. aby powodowie nie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o i ryzyku kursowym podczas gdy powodowie wielokrotnie potwierdzili, że w związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, jest im znane, a nadto zostało wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnęli zobowiązanie kredytowe i są świadomi ponoszenia przez siebie tego ryzyka III. Obrazę przepisów prawa materialnego, tj. 1. naruszenie art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powodowie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności Umowy Kredytu podczas gdy zważywszy na okoliczności sprawy w szczególności dalej idące roszczenie o zapłatę, po stronie powodowej brak jest takiego uprawnienia, a ponadto wyrok ustalający nie zakończy sporu pomiędzy stronami; na tle istniejącego stosunku wciąż będzie pozostawała kwestia roszczeń, które przysługują pozwanemu. Powództwo o ustalenie miałoby sens jedynie w przypadku zastosowania zanegowanej teorii salda i przy idealnej równości tego, co powodowie świadczyli względem tego, co uzyskali od pozwanego; 2. art. 58 § 1 i 3 k.c. w związku z art.

§ 1k.c.

w zw. z art. 385 3 pkt 9 i pkt 20 k.c. i w związku z art. 6 i 7 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w uznaniu, że postanowienia umowne dotyczące mechanizmu denominacji oraz przeliczania wpłat i wypłat na CHF kwalifikują się jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.

§ 1

k.c., w sytuacji gdy postanowienia te zostały określone w sposób jednoznaczny, nie kształtują praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco ich interesu, w związku z czym nie mogły zostać uznane za niedozwolone postanowienia umowne;

  1. art. 385 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie polegające na dokonaniu oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami według stanu z chwili zawarcia umowy ale z jednoczesnym uwzględnieniem zdarzeń następujących po zawarciu umowy tj. wzrostu kursu franka szwajcarskiego oraz przy bezpodstawnych przyjęciu, iż Bank winien owe zdarzenia w chwili zawierania umowy przewidzieć w sytuacji gdy oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone winno dokonywać się według stanu z chwili zawarcia umowy (uchwała Sądu Najwyższego, sygn. akt: III CZP 29/17), bez uwzględnienia zdarzeń po niej następujących;
  2. art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 358 § 2 k.c. (według stanu prawnego z dnia 24 stycznia 2009 r.) w zw. z art. 3 k.c. oraz art 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię i dokonanie ustaleń co do nieważności Umowy Kredytu w sytuacji gdy Sąd Okręgowy pominął, że Umowa Kredytu w dacie jej zawierania w pełni zaspokajała potrzeby powodów i była dla nich najkorzystniejsza, a stosując sankcję nieważności Sąd Okręgowy naruszył zasady proporcjonalności, pewności obrotu oraz utrzymania umowy w mocy, które są jednymi z podstawowych zasad prawa cywilnego; 5. naruszenie art.

§ 2k.c.

poprzez dokonanie ustaleń co do nieważności całości Umowy Kredytu mimo że w przypadku ewentualnego usunięcia z treści Umowy klauzul uznanych przez Sąd za abuzywne:

  1. a)Umowa kredytowa w dalszym ciągu posiadałaby wszystkie elementy niezbędne dla odtworzenia treści głównych zobowiązań stron, a jedyna luka dotyczyłaby sposobu wykonania zobowiązania;
  2. b)możliwe jest utrzymanie Umowy w pozostałym zakresie w mocy poprzez zastosowanie w miejsce pominiętego postanowienia Umowy innego pozostającego w mocy postanowienia umownego lub powszechnie obowiązującego przepisu prawa;
  3. c)możliwość wykonywania Umowy istnieje na gruncie art. 69 ust. 3 Prawa Bankowego w obecnym brzmieniu oraz art. 358 § 2 k.c. albowiem Kredytobiorca ma możliwość spełnienia świadczenia bezpośrednio w walucie CHF (na mocy art. 69 ust. 3 Pr. Bank), nie tracąc przy tym uprawnienia do spłaty w walucie PLN (na mocy art. 358 k.c.), a w konsekwencji Umowa może być wykonywana poprzez spełnienie zobowiązania w walucie obcej lub w walucie PLN;
  4. d)w przypadku przyjęcia za abuzywne postanowień dotyczących kursu wymiany walut możliwe jest, wobec regulacji art. 358 § 2 k.c., art. 783 k.p.c. w brzmieniu na dzień zawarcia Umowy Kredytu, art. 8 ustawy z 18 grudnia 1998 r. Prawo dewizowe w brzmieniu obowiązującym na dzień zawarcia Umowy Kredytu oraz art. 24 ust. 3 ustawy o Narodowym Banku Polskim, zastosowanie średniego kursu NBP jako przelicznika waluty obcej;
  5. e)art.

§ 2k.c.

ustanawia w sytuacji określonej w art.

k.c. zasadę zachowania mocy wiążącej umowy;

  1. art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Pr. Bank. poprzez przyjęcie, że Umowa Kredytu po ustaleniu bezskuteczności klauzul przeliczeniowych nie może nadal funkcjonować;
  2. art. 69 ust. 3 Pr. Bank. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji stwierdzenia przez Sąd abuzywności klauzuli przeliczeniowej;
  3. art. 24 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim w zw. z art. 32 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim (dalej ustawa o NBP), względnie art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. Prawo Wekslowe poprzez ich niezastosowanie w sytuacji gdy wobec przyjęcia bezskuteczności postanowień o tabeli kursowej kredytodawcy, winny znaleźć zasady przeliczania określone przez Narodowy Bank Polski, jako podmiotu uprawnionego na podstawie ustawy do organizowania rozliczeń pieniężnych wynikających z konieczności ustalenia kursu złotego w stosunku do walut obcych;
  4. naruszenie art.

§ 1i 2 k.c.

w zw. z art. 6 ust. 1 i 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 w zw. z art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej w zw. z art. 358 § 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię przejawiającą się w uznaniu przez Sąd związania wolą konsumenta w zakresie stwierdzenia nieważności Umowy kredytu, a Sąd Okręgowy do wniosku o niemożności uzupełnienia Umowy kredytu o normę dyspozytywną z art. 358 § 2 k.c., tj. poprzez zastosowanie kursu średniego Narodowego Banku Polskiego;

  1. art. 69 ust. 1 oraz ust. 2 pr. bank. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z i art. 58 § 1 i 3 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i błędne przyjęcie, że pomiędzy stronami nie doszło do precyzyjnego i jednoznacznego określenia kwoty kredytu podczas gdy sporna umowa jednoznacznie określała wysokość kredytu, a tym samym wysokość świadczenia strony poprzez określenie konkretnej kwoty w CHF w momencie uruchomienia środków, która następnie miała być (i była) wypłacona kwotami w CHF o wartości w przeliczeniu na PLN oraz spłacana ratami również wyrażanymi konkretnymi kwotami w CHF, o wartości w przeliczeniu na PLN wynikającej z kursu franka szwajcarskiego determinowanego przez ceny rynkowe i podlegającego grze rynkowej, zakładającej wahania w górę i w dół - a zatem samo świadczenie nie było zmienne w czasie, ponieważ świadczenie było zawsze wyrażone konkretnymi kwotami w CHF, zgodnie z istotą kredytu denominowanego walutą obcą. Ponadto przepisy powszechnie obowiązującego prawa dopuszczają możliwość, a art. 69 prawa bankowego nie zabrania, zawarcia umowy, w której nie jest jeszcze wskazana ostateczna wysokość świadczenia, a jedynie podstawy do jej ustalenia, a strony niniejszego sporu w treści umowy ustaliły zasady określenia salda udzielonego stronie powodowej kredytu oraz zasady wypłaty kredytu i spłaty poszczególnych rat kredytu.
  2. w przypadku niepodzielenia zarzutów z pkt III ppkt. 2-9 petitum apelacji co do braku podstaw do stwierdzenia abuzywności całości klauzuli denominacyjnej zawartej w Umowie wskazuję na naruszenie art.

§ 1i 2 k.c.

poprzez uznanie za abuzywne całości postanowień umownych klauzuli denominacyjnej, w sytuacji gdy okoliczności przemawiające w ocenie Sądu za abuzywnością odnoszą się jedynie do elementu konstrukcji klauzuli denominacyjnej w postaci postanowień regulujących wyłącznie sposób przeliczania tj. zastosowanie konkretnych kursów walut wg Tabeli Banku (klauzuli spreadu walutowego) mającego charakter posiłkowy przy jednoczesnym braku abuzywności klauzuli denominacyjnej w pozostałym zakresie co skutkowało błędnym uznaniem, iż Umowa po usunięciu postanowień abuzywnych nie może zostać utrzymana w mocy wobec wyeliminowania postanowień określających główne świadczenia stron umowy, mimo że postanowieniem takim jest sama klauzula denominacyjna, nie zaś klauzula spreadu walutowego, a tym samym nawet w przypadku przyjęcia abuzywności klauzuli spreadu walutowego umowa nie zostanie pozbawiona postanowień określających główne świadczenia stron umowy;

  1. naruszenie art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy pozwany zużył już środki uiszczone przez powodów;
  2. naruszenie art. 411 pkt. 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji gdy powodowie świadomie i dobrowolnie spełniali świadczenia na rzecz Banku;
  3. naruszenie art. 411 pkt 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do uwzględnienia przez Sąd Okręgowy powództwa o zapłatę, w sytuacji gdy spełnienie świadczenia przez powodów czyniło zadość zasadom współżycia społecznego;
  4. naruszenie art. 411 pkt 4 k.c. poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do uwzględnienia przez Sąd I instancji powództwa o zapłatę, w sytuacji gdy powodowie spłacając kolejne raty kapitałowo - odsetkowe świadczyli z zamiarem spłaty zadłużenia, które to świadczenia na rzecz Banku na skutek stwierdzenia nieważności Umowy kredytu trzeba uznać za należne na innej podstawie prawnej (art. 410 k.c.);
  5. naruszenie art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie przez brak uznania, że roszczenie strony powodowej uległo przedawnieniu podczas gdy zastosowanie winien mieć termin przedawnienia co najwyżej 3 - letni;
  6. naruszenie art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i uwzględnienie roszczenia odsetkowego, w sytuacji gdy zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne dopiero z momentem prawomocnego wyroku stwierdzającego nieważność umowy/względnie daty podjęcia przez stronę powodową wiążącej decyzji w przedmiocie ewentualnego sanowania niedozwolonych klauzul i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności Umowy Kredytu (vide: uchwała Sądu Najwyższego III CZP 6/21 z dnia 7 maja 2021 r.). Wskazuję również, że wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie nie jest adekwatna dla świadczenia w walucie CHF. Zgodnie z art. 481 § 2 k.c. wysokość odsetek ustawowe za opóźnienie określa się jako sumę stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Wartość stóp referencyjnych ogłaszanych przez NBP dedykowana jest walucie krajowej (PLN), wobec czego nie ma podstaw do zasądzania odsetek ustawowych za opóźnienie dla kwot wyrażonych w walucie obcej. Ponadto, w stanie faktycznym niniejszej sprawy faktem bezspornym jest, że kurs CHF/PLN ulegał aprecjacji, zatem aktualna, realna wartość zasądzonej w CHF kwoty jest wyższa, niż wartość tego świadczenia w momencie jego spełniania przez kredytobiorcę. Tym samym dodatkowe zasądzenie na rzecz strony powodowej odsetek ustawowych za opóźnienie naliczanych od kwoty w CHF skutkowałoby nadmiernym, nienależnym wzbogaceniem strony powodowej wynikającym z de facto (w ujęciu ekonomicznym) podwójnej waloryzacji (pierwszej - wynikającej ze wzrostu kursu waluty, drugiej - wynikającej z odsetek ustawowych za opóźnienie). W oparciu o powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa w całości oraz stosowne do wyniku sprawy rozliczenie kosztów procesu za I instancję oraz zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego kosztów postępowania w postępowaniu odwoławczym, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Ewentualnie wniósł o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I Instancji, w tym także w celu orzeczenia o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego. W odpowiedzi na apelację strona powodowa wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na rzecz każdego z powodów od pozwanego kosztów postepowania odwoławczego według norm przepisanych. W toku postępowania apelacyjnego, pismem z 25 września 2023 r. pozwany podniósł zarzut wykonania przez pozwanego prawa zatrzymania świadczenia powódki na rzez banku z tytułu umowy kredytu w zakresie kwoty 172.037,84 zł stanowiącej równowartość wypłaconego kapitału kredytu. Wniesiono o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania wraz z pełnomocnictwem oraz wydrukiem ze strony Poczty Polskiej potwierdzającym dostarczenie oświadczenia celem wykazania faktu złożenia powódce materialnoprawnego oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja pozwanego jako niezasadna podlegała oddaleniu. W ramach uwag o charakterze ogólnym Sąd Apelacyjny wskazuje również, że sprawy tzw. kredytów frankowych były już przedmiotem wielokrotnych rozstrzygnięć tut. Sądu. W sprawach tych (także z udziałem pozwanego banku) od dłuższego już czasu można mówić o ugruntowanej linii orzeczniczej, której wyrazem są m. in. wyroki Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 8 czerwca 2022 r., I ACa 855/21; 27 maja 2022 r., I ACa 751/21, 28 kwietnia 2022 r., I ACa 151/22; 24 maja 2022 r., I ACa 140/22; 23 sierpnia 2022 r., I ACa 246/22; 10 sierpnia 2022 r., I ACa 154/22; 30 sierpnia 2022 r.,, I ACa 5/22; 30 sierpnia 2022 r., I ACa 1018/21 (przy czym powyższe wyliczenie ma charakter wyłącznie przykładowy, a podobnych rozstrzygnięć jest znacznie więcej) oraz orzeczenia cytowane w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Tezy apelacji były z przywołaną linią orzeczniczą sprzeczne; zarazem skarżący nie przedstawił żadnych nowych i przekonujących argumentów, które uzasadniałyby odejście od utrwalonych poglądów w zakresie abuzywności kwestionowanych przez powodów klauzul spreadowych i wpływu tej okoliczności na ważność całej umowy kredytowej. Apelacja banku została sporządzona w sposób typowy dla podobnych spraw; zasadniczo ograniczała się ona do obszernego (lecz w dużej mierze abstrakcyjnego, zredagowanego w oderwaniu od realiów konkretnej sprawy i mechanicznie powielonego) uzasadnienia stanowiska skarżącego. Zasadniczych konkluzji wyprowadzonych przez skarżącego z cytowanych przez niego orzeczeń (wskutek ich nieaktualności, odmiennej interpretacji przez pozwanego czy też po prostu dlatego, że wyrażone w nich poglądy nie są trafne) Sąd Apelacyjny zdecydowanie nie podziela. Stąd uzasadnienie wyroku będzie w istocie zbieżne z uzasadnieniami w analogicznych wyżej przywołanych sprawach, przy czym w dalszej części uzasadnienia Sąd nie będzie już przywoływał konkretnych sygnatur spraw. Sąd odwoławczy zauważa, że w obowiązującym w postępowaniu cywilnym modelu apelacji pełnej sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę, a nie jedynie apelację. Postępowanie apelacyjne, choć ma charakter kontrolny, pozostaje postępowaniem merytorycznym, stanowiąc kontynuację postępowania przed sądem I instancji. W świetle uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 31.01.2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6 poz. 55, Prok.i Pr.-wkł. 2009/6/60, LEX nr 341125, której nadano moc zasady prawnej, sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego. Wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego. Wyjątkiem od tej ostatniej zasady jest nieważność postępowania, zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. in fine brana pod uwagę z urzędu. W przedmiotowej sprawie Sąd Apelacyjny nie doszukał się podstaw do uchylenia, bądź zmiany zaskarżonego wyroku. Sąd Okręgowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe. Leżące u podstaw zaskarżonego rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne Sąd II instancji podziela w całej rozciągłości i stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni je częścią uzasadnienia własnego orzeczenia. Także kontrola materialnoprawnej sfery rozstrzygnięcia – częściowo wskutek postawionych przez pozwanego zarzutów, a w pozostałym zakresie z urzędu – nie wykazała nieprawidłowości. W zakresie szczegółowo poniżej nieomówionym, Sąd II instancji na podstawie art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c. przyjmuje za własne także oceny prawne Sądu Okręgowego. Nadto Sąd Apelacyjny podkreśla, że z przewidzianego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność odrębnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Wystarczy, jeśli sąd odwoławczy odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości przed wydaniem rozstrzygnięcia rozważone (vide postanowienie SN z 11.02.2021 r., II CSK 498/20, LEX nr 3214708; postanowienie SN z 11.02.2021 r., I CSK 709/20, LEX nr 3120594; postanowienie SN z 19.01.2021 r., I PSK 15/21, LEX nr 3108569; postanowienie SN z 16.12.2020 r., IV CSK 545/20, LEX nr 3224729; postanowienie SN z 2.12.2020 r., II UK 394/19, LEX nr 3087652; wyrok SN z 14.04.2021 r., III CSKP 79/21, LEX nr 3226748). Na podstawie art. 391 § 1 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym znajduje odpowiednie zastosowanie przepis § 2 art. 327 1 k.p.c., według którego uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły (tak T. Wiśniewski [w:] D. Dończyk, J. Iwulski, G. Jędrejek, I. Koper, G. Misiurek, M. Orecki, P. Pogonowski, S. Sołtysik, D. Zawistowski, T. Zembrzuski, T. Wiśniewski, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom. II. Artykuły 367–505[39], Warszawa 2021, art. 387). Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna (postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392). Nie ma konieczności ustosunkowywania się do tego samego zarzutu kilkakrotnie, jeśli skarżący to samo naruszenie zarzuca więcej niż raz, a istota zarzutu, pomimo rozbieżności w jego redakcji, jest tożsama. Powyższe ma szczególne znaczenie w sprawach o stwierdzenie nieważności kredytów frankowych, gdzie poziom rozbudowania środków zaskarżenia nierzadko nadaje im cechy bardziej publikacji naukowych niż pism procesowych. Strony mają oczywiście prawo przedstawić swoje stanowiska w sposób wyczerpujący i wszechstronny. Jednakże uzasadnienie apelacji w sposób znacznie obszerniejszy niż tego wymaga rzeczowa potrzeba jedynie obniża jej czytelność, co utrudnia sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, działając na szkodę zarówno interesu publicznego, jak i samych stron. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny nie będzie szczegółowo odnosił się do wszystkich przytoczonych przez skarżącego zapatrywań doktryny i orzecznictwa, z których – czy to wskutek ich nieaktualności, nieadekwatności do analizowanego stanu faktycznego, nieprawidłowej interpretacji przez pozwanego, czy wreszcie dlatego, że Sąd odwoławczy tych poglądów nie podziela – wyprowadził on konkluzje sprzeczne z zamieszczonymi w niniejszym uzasadnieniu. Uzasadnienie wyroku ma odzwierciedlać tok rozumowania sądu; może, ale nie musi w sposób holistyczny omawiać wszystkie aspekty poruszanych zagadnień prawnych. Uzasadnienie sporządzone przez Sąd Okręgowy jest zresztą na tyle wszechstronne, wyczerpujące i przekonujące, że Sąd Apelacyjny nie stwierdził potrzeby jego istotnego uzupełniania. Przechodząc do zarzutów podniesionych w apelacji, wskazać trzeba, iż chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c. Aby zarzucić skutecznie naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. skarżący powinien wskazać, jaki konkretnie dowód mający istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy sąd uznał za wiarygodny i mający moc dowodową albo za niewiarygodny i niemający mocy dowodowej i w czym przy tej ocenie przejawia się naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów (zob. wyrok SN z dnia 18 stycznia 2002 r., I CKN 132/01, LEX nr 53144). Kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu własnych, korzystnych dla skarżącego ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie własnej, korzystnej dla skarżącego oceny materiału dowodowego (zob. postanowienie SN z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Stwierdzić także należy, że jeżeli z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (zob. wyrok SN z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, LEX nr 56906). W ocenie Sądu II instancji, Sąd Okręgowy dokonał dostatecznie szczegółowej analizy zgromadzonego materiału dowodowego i poczynił na jego podstawie prawidłowe ustalenia faktyczne w ramach swobodnej, a nie dowolnej oceny dowodów. Zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. są w szczególności niezasadne, w części w jakiej zmierzają przede wszystkim do zakwestionowania subsumpcji ustalonych faktów pod normę prawa materialnego. Tak należy ocenić twierdzenia pozwanej, że: nastąpiło ustalenie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że metodyka ustalania kursów walut przez pozwany bank nosiła cechy dowolności i jednostronności, że powodowie nie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o ryzyku kursowym, że wyeliminowanie kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych nie pozwala na utrzymanie umowy w mocy, bowiem wykonywanie umowy nie będzie możliwe, gdy wobec przyjęcia braku zastosowania w umowie obiektywnego miernika wartości winny znaleźć zasady przeliczania określone przez Narodowy Bank Polski, jako kursu opartego na obiektywnych czynnikach, którą to zasadę potwierdza art. 358 § 2 k.c. (w aktualnym brzmieniu), aby pozwany wykorzystywał przewagę kontraktową przy tworzeniu kursów kupna i sprzedaży walut obcych i w ten sposób jednostronnie kształtował wysokość świadczenia drugiej strony, podczas gdy kursy kupna i sprzedaży walut obcych ustalane są w Tabeli Kursów Banku w oparciu o bieżące (na moment ustalania Tabeli Kursów Banku) kwotowania rynkowych kursów walut na rynku międzybankowym. W oparciu o ww. kursy wyznaczana jest średnia arytmetyczna kursu kupna i sprzedaży danej waluty (tzw. kurs średni). Kurs średni stanowi podstawę kalkulacji kursów zamieszczanych w Tabeli Kursów Banku. W celu ustalenia kursu kupna kurs średni pomniejszany jest o stałą marżę Banku. W celu ustalenia kursu sprzedaży kurs średni powiększany jest o stałą marżę Banku. Tabela Kursów Banku jest tworzona na każdy dzień roboczy w Banku około godziny 9.
  7. Informacje o kursach kupna i sprzedaży walut dostępne są dla klientów Banku poprzez stronę internetową Banku, a za prawidłowość wprowadzenia kursów kupna i sprzedaży walut do tabel oraz na stronę internetową Banku odpowiada Departament Emisji i Zarządzania Aktywami i Pasywami. Gdyby czynnikiem decydującym o zawarciu umowy było zamieszczenie w treści Umowy postanowień dotyczących sposobu ustalania kursu waluty, to powodowie zapewne już na etapie zawierania umowy zwróciliby się do pozwanego z wnioskiem o doprecyzowanie przedmiotu umowy. Tymczasem strona powodowa przez wiele lat wykonywania umowy nie zgłaszała w tym zakresie żadnych wątpliwości, pomimo że powodowie mogli wystąpić do pozwanego z wnioskiem o doprecyzowanie przedmiotowej kwestii. W powyższym zakresie Sąd Apelacyjny zauważa, że przywołane twierdzenia apelującego są to kwestie typowo materialnoprawne, a nie dotyczące wadliwości gromadzenia dowodów czy też ich oceny, tylko zastosowania prawa materialnego. Niemniej już w tym miejscu dodać można, iż prawnie obojętne jest, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi (w tym także czy były one niekorzystne przez cały okres kredytowania czy też nie), gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art.

§ 1k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob.

uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Nadto prawodawca, wprowadzając do obrotu prawnego art.

k.c. nie zdecydował się na uzależnienie możliwości uznania danej klauzuli umownej za niedopuszczalną od sposobu wykonywania tej klauzuli przez kontrahenta konsumenta. Tym samym uznać należy, iż dla oceny klauzuli umownej dotychczasowy sposób jej wykonywania pozostaje całkowicie obojętny. Co więcej – co do zasady indywidualna kontrola wzorca umownego może następować nawet wówczas, gdy badana klauzula w ogóle nie była pomiędzy stronami stosowana (np. klauzula umowna dotycząca wypowiedzenia łączącego strony stosunku obligacyjnego). Tym samym uznać należy, iż ocena klauzuli umownej następuje bez względu na sposób jej stosowania. W realiach sprawy niniejszej chodzi nie o to, że Bank ustalając wysokość kursu odwołuje się do pewnych wskaźników rynkowych (przy czym jak trafnie wskazał to Sąd Okręgowy w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku – te wskaźniki nie zostały w sposób przejrzysty i kategoryczny wskazane w łączącej strony umowie), a o to, iż czyni to jednostronnie i w sposób, który pozbawia drugą stronę stosunku zobowiązaniowego, słabszą – konsumenta, możliwości jakiejkolwiek weryfikacji podejmowanych w tym zakresie przez Bank działań. Wreszcie należy zauważyć, iż publikowanie tabel kursowych w sposób ogólnie dostępny w żadnym stopniu nie sanuje wyżej wskazanych wadliwości. W dalszej części zauważyć należy, że pozwany nie przedstawił argumentów podważających poprawność zastosowania normy art. 233 § 1 k.p.c. w kontekście oceny poszczególnych dowodów. Nie zaprezentował zwłaszcza podstaw wskazujących na sprzeczność dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ocen z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego. Skarżący odwołuje się jedynie do ustaleń, jakie w sprawie winien poczynić Sąd w oparciu o wskazywane przez pozwanego dowody oraz twierdzenia. Tym samym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany ograniczył się w istocie do zaprezentowania własnej, korzystnej ze swojego punktu widzenia, oceny dowodów, wybiórczo odnosząc ją do niektórych tylko dowodów i to nie w całości, lecz ich wyselekcjonowanych fragmentów, co nie może stanowić wystarczającej i przekonującej podstawy dla uznania skuteczności tak postawionych zarzutów. Nie sposób zatem przyjąć, aby skarżący wykazał przyczyny mogące dyskwalifikować rozumowanie Sądu Okręgowego, w szczególności zaś nie określił kryteriów oceny, które Sąd ten miałby naruszyć przy ocenie dowodów, rzekomo niesłusznie przyznając im odpowiedni walor. Jak wcześniej wyjaśniono, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może ograniczyć się do przedstawienia postulowanego stanu faktycznego. Skoro pozwany skonstruował uzasadnienie tego zarzutu w sposób sprzeczny z opisanym wzorcem oceny, to już tylko z tego względu stanowisko w tym zakresie nie mogło zostać uwzględnione. Sąd II instancji zauważa, iż Sąd Okręgowy, ustalając stan faktyczny sprawy, opierał się na dowodach szczegółowo przywołanych w części ustaleń faktycznych, w zakresie zaś w jakim dokumenty przedłożone do akt sprawy nie zostały tam przywołane Sąd I instancji na karcie 271 (strona 11 uzasadnienia) wskazał, że po zapoznaniu się z nimi nie wziął ich pod uwagę przy rozstrzyganiu, jako nieistotnych dla ustalenia okoliczności istotnych w niniejszej sprawie. Wyjaśnić również trzeba, iż w odniesieniu do ustaleń poczynionych na podstawie dowodów osobowych, to jest w niniejszej sprawie dowodów z przesłuchania powodów, sąd odwoławczy ma jeszcze bardziej ograniczone możliwości ingerencji. Ewentualna zmiana tych ustaleń może mieć miejsce zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tegoż materiału. Same wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyły one poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska. W postępowaniu drugoinstancyjnym dochodzi bowiem do wyłomu w realizacji zasady bezpośredniości. W doktrynie i orzecznictwie słusznie podkreśla się znaczenie bezpośredniego zetknięcia z osobowym źródłem dowodu z punktu widzenia prawidłowej i rzetelnej oceny wartości uzyskanego od niego zeznania. Bezpośredni kontakt składu orzekającego z zeznającym częstokroć ma zasadnicze znaczenie dla kwestii wiarygodności dowodów, a w następstwie i dla poczynienia takich, a nie innych ustaleń faktycznych (wyrok SN z 13.11.2003 r., IV CK 183/02, LEX nr 164006; uchwała SN

(7)z 23.03.1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124, LEX nr 520129226). Skarżący powyższym warunkom nie sprostał. Zarzut niezasadnego uznania zeznań powodów za wiarygodne miał charakter polemiczny, a nie merytoryczny. Pozwany nie wskazał żadnych przekonujących, obiektywnych przyczyn, dla których ocena Sądu Okręgowego w kwestionowanym zakresie powinna zostać przez sąd odwoławczy zmieniona, poza samym przywołaniem, że „należało przyjąć, że strona powodowa była dobrze poinformowana o ryzykach związanych z zaciąganym kredytem. Podejmując decyzję o skorzystaniu z oferty pozwanego strona powodowa kierowała się własnym przeświadczeniem o korzystności tego kredytu i stabilności waluty”. W nauce prawa wskazuje się, że sam fakt braku obiektywizmu stron nie może stanowić podstawy do odgórnego, abstrakcyjnego zanegowania celowości przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Argument ten można by bowiem podnieść w każdej sprawie, co uczyniłoby normujący instytucję dowodu z przesłuchania stron art. 299 k.p.c. zbędnym, sprzeciwiając się tym samym założeniu racjonalności ustawodawcy. Sąd orzekający ma natomiast możliwość krytycznej oceny zeznań stron przy uwzględnieniu stopnia ich subiektywizmu (vide wyrok SA w Warszawie z 4.11.2020 r., I ACa 449/20, LEX nr 3145136 czy orzeczenie SN z 22.08.1950 r., C 147/50, NP 1951, nr 6, poz. 76, LEX nr 3174886). Aby powyższą ocenę podważyć, skarżący nie może się ograniczać do wywodu o stronniczości zeznań stron co do zasady, lecz musi wytknąć Sądowi Okręgowemu rażące, oczywiste błędy popełnione przy ocenie tychże zeznań. Apelujący ciężarowi temu nie sprostał. Podkreślenia jednocześnie wymaga, że Sąd I instancji (wbrew twierdzeniom apelującego) nie przyjął zakwestionowanych przez apelującego zeznań powodów bezkrytycznie, ale dokonał oceny ich wiarygodności w kontekście pozostałych dowodów, w tym wniosku kredytowego, oświadczenia powodów, umowy kredytu, postanowień ogólnych, składanych przy zawieraniu umowy czy późniejszych aneksów do umowy. Jednocześnie odnotować należy, iż w toku postępowania sądowego pozwany nie przedstawił żadnego materiału dowodowego np. w postaci zeznań osób, które reprezentowały go przy zawarciu umowy, przy rzekomych negocjacjach oraz udzielaniu informacji o pełnym ryzyku zawarcia umowy kredytowej waloryzowanej do waluty obcej, lub też dokumentów zawierających opis i przebieg tych czynności. Co więcej nie powołano się na to, iż przedstawienie takiego dowodu było dla strony skarżącej niemożliwe lub chociażby utrudnione. W tym stanie rzeczy ocena Sądu Okręgowego, co do tego czy przed podpisaniem umowy powodowie nie mieli wglądu w treść umowy, nie były z nimi prowadzone negocjacje warunków umowy, zakwestionowane klauzule nie zostały z nimi indywidualnie ocenione, nie uzyskali rzetelnej informacji o przyjmowanym na siebie ryzyku kursowym oraz braku możliwości ustalenia wysokości własnego długu i rat kredytowych, musiała się ostać. W tym miejscu należy nadto zaakcentować, iż okoliczność przyjęcia warunków przez podpisanie wzorca umownego stosowanego przez pozwany Bank do zawierania umów kredytowych z konsumentami, nie jest dowodem indywidualnego uzgodnienia poszczególnych postanowień umownych, czy też negocjacji prowadzonych przez strony przed zawarciem umowy. Pozwany nie dostrzega jednak, że Sąd Okręgowy bardzo dokładnie i szczegółowo odniósł się do Postanowień umownych podkreślając, że podziela stanowisko powodów o braku indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych postanowień umownych, podając szeroko stanowisko judykatury w tym zakresie. Sąd Apelacyjny w całości przyjmuje za własną argumentację Sądu Okręgowego. Podkreślenia wymaga, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślić trzeba także, że to na pozwanym spoczywał ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona powodowa stanowczo temu zaprzeczyła i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń powodów w powyższym zakresie. Pozwany zwalczając powyższe ustalenia sądu pierwszej instancji odwołała się do treści dowodów z dokumentów, przede wszystkim wniosku o kredyt oraz umowy kredytu z załącznikami. Tymczasem z powyższych dokumentów można jedynie wyprowadzić wniosek, że powodowie mieli jedynie możliwość wyboru określonego rodzaju produktu bankowego, wysokości kredytu i czasu jego spłaty. Natomiast z opisanych wyżej dokumentów, podobnie jak z innych dowodów nie wynika, aby powodowie mieli realną możliwość negocjowania zakwestionowanych postanowień umownych, w szczególności sposobu przeliczenia świadczeń stron z waluty obcej na walutą polską. Stwierdzić jednocześnie należy, iż z materiału procesowego w istocie nie wynika w ogóle, jaka informacja została przekazana powodom przez przedsiębiorcę i stanowiła podstawę wyrażenia woli o zaciągnięciu kredytu waloryzowanego. W konsekwencji, w rozpoznawanej sprawie nie było podstaw faktycznych, by podzielić tezę skarżącego, iż powodowie zostali poinformowani przez Bank o ryzyku kursowym oraz zasadach funkcjonowania kredytu denominowanego do waluty obcej. W świetle niepodważonych ustaleń Sądu Okręgowego, powodów nie informowano o ryzyku walutowym w stopniu umożliwiającym zrozumienie możliwych wahań kursu waluty obcej w przyszłości oraz tego konsekwencji. Nie przedstawiono im historycznych wykresów kursów CHF w oparciu o miarodajny okres, ani symulacji na przyszłość. Nawet gdyby zgodzić się z pozwanym że nieograniczony charakter ryzyka kursowego był dla powodów okolicznością znaną, to i tak nie uchyliłoby to obowiązków informacyjnych banku jako profesjonalisty, postrzeganego jako instytucja zaufania publicznego. W okolicznościach niniejszej sprawy pozwany wprowadził powodów w błąd, zapewniając ich o tym, iż oferowany kredyt jest dla nich produktem atrakcyjnym, waluta kredytu stabilna, przez co ryzyko kursowe nieznaczne. Również wbrew twierdzeniom apelacji, nie sposób z zeznań powodów wyprowadzić wniosek, że przekazana powodom informacja była pełna. Z zeznań powódki (potwierdzonych przez powoda w trakcie jego przesłuchania) wynika co prawda, że pracownik Banku miał ze sobą jakieś materiały dotyczące analizy waluty na przestrzeni kilku lat, które okazywał powodom, niemniej skarżący nie dostrzega , że z zeznań powodów wynika również, że pracownik pokazywał powodom, że kurs franka był bardzo stabilny i bezpieczny, i że nie ma żadnego zagrożenia. Powyższe spostrzeżenia wyczerpują analizę postawionych przez pozwanego zarzutów proceduralnych. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, warto ponownie podkreślić, że w zasadzie wszystkie postawione przez pozwany bank zarzuty były już na gruncie podobnych spraw poddane wielokrotnej analizie. Ich ocena jako bezzasadnych jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana. Ani okoliczności rozpoznawanej sprawy, ani argumentacja skarżącego nie dały podstaw do odejścia od utrwalonej linii orzeczniczej. Argumentacja zamieszczona w dalszej części uzasadnienia stanowi powtórzenie, podtrzymanie i co najwyżej rozwinięcie tez wypracowanych już w orzecznictwie, które skarżący bezskutecznie próbował podważyć. Wbrew twierdzeniom apelującego Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 189 k.p.c. uwzględniając żądanie strony powodowej o ustalenie nieważności umowy kredytowej. Rzeczywiście co do zasady interes prawny w żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa nie zachodzi, gdy orzeczenie wydane w jego uwzględnieniu nie kończy sporu, tudzież powodowi przysługuje roszczenie dalej idące. Jednakże, jak słusznie stwierdził Sąd Okręgowy, zastosowanie art. 189 k.p.c. pomimo istnienia dalej idącego roszczenia jest możliwe, jeżeli wyrok wydany w sprawie o to dalej idące roszczenie nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane (por. postanowienie SN z 28.05.2020 r., I CSK 491/19). Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury interes prawny istnieje, gdy istnieje niepewność stosunku prawnego lub prawa, wynikająca z obecnego lub przewidywanego ich naruszenia lub kwestionowania. Interes prawny zachodzi zatem nie tylko wtedy, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Może on wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, jak i zapobiegać temu zagrożeniu (zob. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2006 r., III CZP 106/05, OSNC 2006 r., Nr 10, poz. 160, Biul. SN 2006 r., Nr 3, poz. 6, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014 r., III CZP 121/13, OSNC 2015 r., Nr 2, poz. 15, Biul. SN 2014 r., Nr 3, poz. 6, wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2011 r., III CSK 127/10, OSN - ZD 2012 r., Nr 1, poz. 17, z dnia 29 marca 2012 r., I CSK 325/11, M. Prawn. 2014 r., Nr 20, poz. 1085, z dnia 15 maja 2013 r., III CSK 254/12, M. Prawn. 2014 r., Nr 20, poz. 1085, z dnia 18 czerwca 2015 r., III CSK 372/14, G. Prawn. 2015 r., Nr 121, poz. 11, z dnia 8 lutego 2013 r., IV CSK 306/12, nie publ., z dnia 22 października 2014 r., II CSK 687/13, nie publ., z dnia 2 lipca 2015 r., V CSK 640/ 14, nie publ., z dnia 14 kwietnia 2016 r., IV CSK 435/15, nie publ., z dnia 2 lutego 2017 r., I CSK 137/16, nie publ.). Powództwo oparte na art. 189 k.p.c. musi być zatem celowe, bo ma spełniać realną funkcję prawną. Ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona. Interes prawny wyrażający się w osiągnięciu konkretnych skutków prawnych w zakresie usunięcia niepewności sytuacji prawnej powodów musi być analizowany przy założeniu uzyskania orzeczenia pozytywnego oraz przy analizie, czy w razie wyroku negatywnego może on osiągnąć tożsamy skutek w zakresie ochrony swej sfery prawnej w innej drodze, za pomocą wniesienia powództwa na innej podstawie prawnej. Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Interes prawny musi być wykazany przez konkretny podmiot w jego konkretnej sytuacji prawnej, a obiektywne są jedynie kryteria stanowiące podstawę oceny istnienia interesu prawnego, takie same dla wszystkich podmiotów uczestniczących w obrocie prawnym. Podkreśla się w orzecznictwie, że rozumienie interesu musi być szerokie i elastyczne z uwzględnieniem okoliczności sprawy. Brak interesu zachodzi wtedy, gdy sfera prawna powoda nie została naruszona lub zagrożona, bo jego prawo już zostało naruszone albo powstały określone roszczenia i może osiągnąć pełniejszą ochronę swych praw, bo może dochodzić do zobowiązania pozwanego do określonego zachowania - świadczenia lub wykorzystać inne środki ochrony prawnej prowadzące do takiego samego rezultatu (zob. wyr. SN z 14 lipca 2007 r., II CSK 745/16). Ugruntowana jest jednak również ocena, że powyżej przytoczona zasada nie ma charakteru bezwzględnego. Samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa dalej idącego nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną, adekwatną do sytuacji prawnej powoda ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego. Ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona i czy wyrok uwzględniający powództwo będzie wystarczający do reaktywowania stanu prawnego (zob. wyrok SA w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, LEX nr 3209709; wyrok SA w Szczecinie z 11.02.2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510; wyrok SA w Poznaniu z 5.12.2018 r., I ACa 232/18, LEX nr 2632570; wyrok SA w Warszawie z 25.10.2018 r., I ACa 623/17, LEX nr 2583325). Sąd Apelacyjny podziela pogląd Sądu I instancji w odniesieniu do posiadania przez powodów interesu prawnego w ustaleniu nieważności umowy. Wydanie wyroku w sprawie o zapłatę nie usunie niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie powodowie kwestionują. Z umowy zawartej z pozwanym wynikają jeszcze inne, dalej idące skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest jeszcze aktualne. W ocenie Sądu w realiach niniejszego postępowania - mając na uwadze fakt, że żadna ze stron nie wypowiedziała umowy, a kredyt nie został w całości spłacony - tylko powództwo o ustalenie może w sposób definitywny rozstrzygnąć niepewną sytuację prawną powodów i zapobiec także na przyszłość możliwym sporom, a tym samym w sposób pełny zaspokoić jej interes prawny (por. wyrok SN z 27 stycznia 2004 r. II CK 387/02, Lex nr 391789). Zauważyć należy, że wydany w sprawie o zapłatę wyrok może dotyczyć tylko konkretnej kwoty, a sentencja nie może unieważniać całej umowy, czy też jej poszczególnych zapisów i nie da się przyjąć, że orzeczenie odnośnie takiego roszczenia rozstrzyga definitywnie i ostatecznie stan niepewności, tym bardziej, iż w świetle nowszego orzecznictwa motywy orzeczenia nie uzyskują mocy wiążącej na podstawie art. 365 § 1 k.p.c. (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2019 r., V CSK 80/18 LEX nr 2650726). Sporną umowę zawarto na 25 lat (obowiązek spłaty w 300 ratach). Umowa nie została zatem jeszcze wykonana w całości. Roszczenie o zapłatę (zwrot kwot wpłaconych tytułem rat kredytu) z natury rzeczy nie może obejmować tych rat, których termin płatności jeszcze nie nadszedł i które z tej przyczyny nie zostały wpłacone. Roszczenie o zapłatę nie będzie zarazem niweczyć umowy ex tunc, utrzymując stan niepewności co do dalszego jej bytu. Stanowisko to jest zasadne o tyle, że wyrok zasądzający kwotę udzielonego kredytu wiąże jedynie w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w sentencji, nie zaś uzasadnienia. Interes prawny powodów w żądaniu ustalenia nieważności umowy w tym kontekście jest więc dla Sądu odwoławczego oczywisty, bowiem bez takiego rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie powództwa o ustalenie nieważności umowy zniesie stan niepewności powodów co do wysokości rat i sposobu rozliczenia kredytu. W tym stanie rzeczy jedynie roszczenie ustalające nieważność umowy w sposób definitywnie usunie wątpliwości co do stanu związania stron umową. Co równie istotne, kwestia ustalenia ma wpływ na roszczenie o wykreślenie hipoteki zabezpieczającej. Powództwa z art. 189 k.p.c. i art. 10 ustawy z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece realizują odrębne kategorie roszczeń procesowych, stanowiące dwa niezależne środki ochrony prawnej, oparte na różnych przesłankach i zmierzające do osiągnięcia odmiennego celu. Powództwo z art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece służy uzgodnieniu treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym aktualnym na dzień orzekania. Zmierza do zaspokojenia roszczenia typu rzeczowego i pozostaje w ścisłym związku z ustrojową funkcją ksiąg wieczystych. Jest zatem właściwym instrumentem do rozstrzygnięcia sporu, dla tej ze stron, której przysługuje prawo do nieruchomości objętej księgą wieczystą (tak SN w wyrokach z 16 lutego 2011 r., I CSK 305/10, OSNC – ZD z 2012 r. Nr 1, poz. 7, z 11 grudnia 2007 r., II CSK 361/07, z 19 lutego 2003 r., V CKN 1614/00, z 19 listopada 2004 r., II CK 152/04, z 21 listopada 2002 r., IV CKN 1519/00, i z 10 października 1985 r., II CR 281/85, OSNC 1986 roku Nr 7 - 8, poz. 125). Nadto hipoteka wygasa na skutek wygaśnięcia wierzytelności (art. 94 ustawy o księgach wieczystych i hipotece). Tymczasem jak wskazano już wyżej stosunek prawny wynikający z umowy kredytu w dalszym ciągu istnieje. Zatem dopiero dokonanie ewentualnego ustalenia nieważności umowy kredytu spowoduje możliwość wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej. W konsekwencji powyższego, Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że powodom przysługiwał interes prawny, o jakim mowa w art. 189 k.p.c. nadto podzielił stanowisko Sądu Okręgowego w zakresie tego, że były podstawy do stwierdzenia nieważności całej umowy kredytu, o czym szerzej będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Przechodząc do dalszych zarzutów wyjaśnienia wymaga, iż punktem wyjścia do dalszych rozważań jest okoliczność, iż powodowie mają status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c., który to status nie był już kwestionowany przez pozwanego na etapie postępowania apelacyjnego. Zgodnie zaś z art. 385
(1)§ 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecny kształt tego przepisu został mu nadany ustawą z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny [Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.] Ustawa ta wdrożyła między innymi dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. „Ścisły związek art. 385
(1)–385
(3)k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5, s. 12]” – tak ROKU Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385
(1), art. 385
(2), art. 385
(3). I tak, art. 385
(1)§ 1 zdanie pierwsze k.c. koresponduje z art. 3 ust. 1 dyrektywy, art. 385
(1)§ 1 zdanie drugie k.c. z art. 4 ust. 2 dyrektywy, art. 385
(1)§ 3 k.c. z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze dyrektywy, a art. 385
(1)§ 4 k.c. z art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy. Z art.

§ 1k.c.

wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze (art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz

(2)postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.

§ 1zdania drugiego k.c.

nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.

§ 1zdanie pierwsze k.c.

Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.

§ 1

zdanie pierwsze k.c.: to jest, indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.

§ 1

drugie k.c.: to jest, określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że został spełniony pierwszy warunek. Klauzula denominacyjna, podobnie jak wszystkie inne postanowienia umowy i ogólnych warunków kredytowania odwołujące się do bankowej tabeli kursów walut obcych jako wiążącego dla kredytobiorcy przelicznika wysokości zobowiązania mają charakter niedozwolony. Nie może zasługiwać na aprobatę pogląd uznający dopuszczalność przyznania wyłącznie jednej stronie stosunku zobowiązaniowego możliwości zmiany warunków umowy [tak wyrok Sądu Najwyższego z 22 maja 2014 roku, sygn. IV CSK 597/13]. Podkreślenia wymaga, że tak zwane klauzule spreadowe były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule te zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.

k.c. [vide np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17, z dnia 9 maja 2019 roku, sygn. akt I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 roku, sygn. akt IV CSK 13/19, z dnia 27 listopada 2019 roku, sygn. akt II CSK 483/18 czy z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18]. Pozwany nie przełamał tej zasadniczej konstatacji Sądu Okręgowego, że powodowie nie mieli żadnego realnego wpływu na sposób ustalania wysokości przez pozwaną wysokości ich zobowiązań. Takie prawo przyznane zostało wyłącznie stronie pozwanej. Ryzyka związane z udzielaniem kredytu w walutach obcych mogła bez żadnych ograniczeń przerzucać na powodów, ustalając wysokość poszczególnych rat w sposób całkowicie arbitralny i nietransparentny. Oznacza to, że ryzyko kursowe nie dotykało obu stron w ten sam sposób. W żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut. W szczególności postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji na przykład do kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bankowi została pozostawiona zupełna dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyt jest denominowany we franku szwajcarskim. Nie ma natomiast znaczenia, czy pozwany faktycznie skorzystał z przysługującego mu dyskryminującego uprawnienia, tj. czy ustalał kurs CHF na poziomie odmiennym od rynkowego. Brak jest podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę. Przeciwnie, wykładnia art.

§ 1k.c.

skłania do wniosku, że decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron [vide uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego: z dnia 20 listopada 2015 roku, sygn. akt III CZP 17/15, OSNC 2016, nr 4, poz. 40 oraz z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2]. Konkludując, jako rażąco sprzeczne z interesem konsumenta należy uznać już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia (w tym wypadku – poszczególnych rat kredytu) jednostronnie przez bank. Mechanizm ten niewątpliwie narusza równość kontraktową, dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta. Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu, nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta zbędnego ryzyka kontraktowego. Postanowienie oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty narusza ten wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie, według kryteriów przyjmowanych przez kierownictwo banku, a więc wewnątrz jego struktury organizacyjnej i ze skutkiem wyłącznie w stosunku do jego pracowników. Przy tak ukształtowanych postanowieniach umownych nie sposób zatem przyjąć, by powodowie mogli ustalić wartość należności, jakiej bank będzie żądał, że istnieje realne ryzyko gwałtownych i radykalnych zmian kursowych, w skali jaka wystąpiła w rzeczywistości, a zatem – by przewidywali, że wskutek przyszłych niespodziewanych procesów na rynku walutowym dojdzie do istotnych zmian jeśli chodzi o kurs CHF do PLN. Co do drugiego warunku, to pozwany nie sprostał ciążącemu nań na mocy art.

§ 4k.c.

obowiązkowi dowiedzenia, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości, że umowa kredytu zawarta między stronami była typową umową adhezyjną. Wybór powodów ograniczał się do zaakceptowania warunków narzuconych przez pozwaną, bądź do rezygnacji z zawarcia umowy. Podkreślenia wymaga, że w świetle art. 3 ust. 2 zdania 1-2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W szczególności podkreślenia wymaga, że możliwość wyboru waluty kredytu lub waluty spełnienia świadczenia nie jest tożsame z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy, gdyż należy odróżnić wybór oferowanego przez pozwanego typu produktu bankowego [to jest umowy kredytu w walucie polskiej, umowy kredytu denominowanego, umowy kredytu walutowego lub umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej] od możliwości negocjacji postanowień składających się na dany typ umowy. W badanej sprawie – powodowie wyrażając wolę zawarcia umowy kredytu indeksowanego do CHF – nie mieli już wpływu na kształt poszczególnych elementów tej umowy uznanych za niedozwolone klauzule umowne. Odnośnie trzeciej przesłanki Sąd I instancji słusznie przyjął, iż klauzule dotyczące ryzyka wymiany walut określają główny przedmiot umowy kredytu. W orzecznictwie dominuje obecnie pogląd, akceptowany także przez Sąd Apelacyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego/indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy. W konsekwencji w ten sposób należy też ocenić postanowienie stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego. Za punkt wyjścia dla ocen prawnych i wykładni dyrektywy w orzecznictwie TSUE przyjęto stwierdzenie, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 11 lutego 2021 roku, sygn. akt I ACa 646/20 oraz przywoływane w tych judykatach wcześniejsze orzecznictwo krajowe i europejskie]. Ustalenie, że postanowienia umowne dotyczące mechanizmu indeksacji, określają główny przedmiot umowy kredytu nie wpływa na ocenę ich abuzywnego charakteru, skoro powyższe klauzule nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Umowa nie precyzuje mianowicie zasad ustalania przez pozwanego wiążącego na gruncie umowy kursu CHF, co uniemożliwiało ustalenie przez powódkę w chwili zawierania umowy wysokości jej zobowiązania w stosunku do banku [vide wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23 października 2019 roku, V ACa 567/18, LEX nr 2761603 oraz z 12 lutego 2020 roku, V ACa 297/19, LEX nr 2977478]. Konkludując, z powyższych przyczyn sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że klauzula denominacyjna zawarta w umowie – podobnie jak wszystkie inne postanowienia umowy i ogólnych warunków kredytowania odwołujące się do bankowej tabeli kursów walut obcych jako wiążącego dla kredytobiorcy przelicznika wysokości zobowiązania - ma charakter niedozwolony. Bezzasadne okazały się zarzuty pozwanego także w części, w jakiej kwestionował on ocenę prawną sądu pierwszej instancji dotyczącą wpływu zastrzeżenia w umowie między stronami klauzuli abuzywnej na ważność umowy. Sąd Okręgowy doszedł bowiem do prawidłowego wniosku, że zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w walucie polskiej stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta [vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 11 lutego 2021 roku, I ACa 646/20, LEX nr 3164510 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 29 lipca 2021 roku, I ACa 274/21, LEX nr 3230560]. Sąd Apelacyjny zwraca także uwagę, że klauzula ryzyka walutowego (walutowa) oraz klauzula kursowa (spreadowa) stanowią elementy składające się na całościowy mechanizm indeksacyjny (klauzulę waloryzacyjną). Ze względu na ich ścisłe powiązanie nie jest dopuszczalne uznanie, że brak abuzywności jednej z tych klauzul skutkuje brakiem abuzywności całego mechanizmu indeksacyjnego. Innymi słowy, wystarczy, że jedna tych klauzul jest uznana za abuzywną, aby cały mechanizm indeksacji został uznany za niedozwoloną klauzulę umowną – [vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021 roku, V ACa 127/21, LEX nr 3209709 i orzeczenia Sądu Najwyższego, do których się ów odwołuje]. Pozwany negując powyższe stanowisko w istocie wskazuje, że abuzywność niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego klauzuli indeksacyjnej nie może powodować nieważności całej umowy, a nieważną klauzulę należy zastąpić przez odpowiednie stosowanie przepisu prawa materialnego, w szczególności art. 358 § 2 k.c.. Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że powyższe stanowisko znajdowało wprawdzie akceptację w szeregu orzeczeń - przede wszystkim sądów powszechnych, jednak zwrócić należy uwagę na to, że aktualnie - także pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE - w judykaturze Sądu Najwyższego na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej i występujących w nich (tożsamych z objętymi rozstrzyganym sporem) zagadnień prawnych, doszło do istotnej korekty wykładni prawa. Przedstawia się obecnie (obszernie umotywowane prawnie) oceny prawne, odmienne od przyjmowanych we wcześniejszym orzecznictwie. Uwzględniono w praktyce judykacyjnej zwłaszcza argumenty wynikające z ustabilizowanego orzecznictwa TSUE przyjmując konieczność dokonywania wykładni prawa polskiego w zgodzie z wnioskami, jakie wprowadza Trybunał z konsumenckiego prawa europejskiego. W tym kontekście zwrócić należy uwagę na to, że w aktualnym orzecznictwie TSUE sformułowano (istotne dla wykładni i zastosowania prawa materialnego także w niniejszej sprawie) rozstrzygnięcia dotyczące wykładni art. 5 i 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ze względu na pozycję ustrojową Trybunału, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 roku Nr 90

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.