oraz 385 § 2 k.c., Sąd pierwszej instancji zważył, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zdaniem Sądu Okręgowy, powodowie, zawierając z pozwanym sporną umowę kredytu, posiadali status konsumentów w rozumieniu art. 22 1 k.c. Zawarta przez nich umowa miała na celu sfinansowanie celów konsumpcyjnych oraz spłatę kredytu mieszkaniowego, zaciągniętego w (...) Bank S.A (umowa nr (...) z 24 listopada 2005 r.) na zakup nieruchomości służącej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych powodów. Okoliczności te wynikają z treści samej umowy i nie były podważane przez stronę pozwaną. Nadto w dacie składania wniosku o udzielnie kredytu hipotecznego, zarówno powód, jak i powódka, byli zatrudnieni na podstawie umowy o pracę i nie prowadzili żadnej działalności gospodarczej. Odnosząc się do przesłanki indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy z powodami, Sąd I instancji wskazał, że postanowienia będące przedmiotem oceny zostały zawarte w samej umowie. Wzorce umowy należą do grupy tzw. umów adhezyjnych (umów zawieranych przez przystąpienie), których cechą istotną jest to, że jedna strona takiej umowy (w rozpoznawanej sprawie pozwany) z góry narzuca treść postanowień umowy drugiej (słabszej) stronie stosunku prawnego, która może w całości przyjąć zaproponowaną przez bank treść umowy, albo też odstąpić od możliwości jej zawarcia. Brak wyrażenia zgody na zaproponowane postanowienia prowadziłby do tego, że kredytobiorcy nie uzyskaliby w ogóle wnioskowanej kwoty. Oznacza to, że w przypadku umów adhezyjnych ograniczona jest do minimum możliwość negocjowania postanowień umowy, a jeżeli już występują negocjacje, to dotyczą wysokości kwoty umowy, oprocentowania lub okresu spłaty zobowiązania. W ocenie Sądu Okręgowego, przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że kwestionowane klauzule umowne nie podlegały jakiejkolwiek negocjacji i zostały narzucone przez stronę pozwaną z zastrzeżeniem, iż brak zgody na zaproponowane postanowienia spowoduje, że do zawarcia umowy w ogóle nie dojdzie. W przedmiotowej sprawie umowa kredytowa przygotowana została przez pracowników pozwanego banku, przy czym pozwany nie przedstawił dowodu na to, iż w czasie zawierania umowy miały miejsce między stronami negocjacje, które mogłyby wpłynąć na treść klauzul przeliczeniowych. Pozwany ograniczył się jedynie do twierdzenia, iż treść umowy mogła być indywidualnie uzgodniona przez strony. Nie przedstawił jednak na tę okoliczność żadnego dowodu. Jednocześnie Sąd nie miał wątpliwości, że negocjacji podlegały kwota kredytu czy też okres jego spłaty, jednak z pewnością powodowie nie mieli wypływu na treść postanowień dotyczących przeliczenia kwoty kredytu i rat kapitałowo-odsetkowych. Tym samym pozwany nie zdołał obalić domniemania braku indywidulnych uzgodnień postanowień zaciągniętych z wzorca umowy. Kontynuując rozważania prawne Sąd Okręgowy zaznaczył, że postanowienia umowy odnoszące się do indeksacji (klauzula ryzyka walutowego – klauzula przeliczeniowa) i ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa), czy też szerzej klauzula waloryzacyjna, zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumentów. Klauzule te godzą w równowagę kontraktową stron i prowadzą do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków powodów jako konsumentów na ich niekorzyść. Co więcej, bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny względem konsumentów co do ryzyka kursowego, jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową, a czego konsekwencją było uznanie, że już tylko z tej przyczyny (bez analizy sposobu ustalania kursów przez Bank w Tabeli kursowej) kwestionowane postanowienia mogły zostać uznane za abuzywne. Powodów nie pouczono w sposób właściwy o ryzyku kursowym, a przynajmniej pozwany nie wykazał się stosowną inicjatywą dowodową w zakresie podjęcia takich starań względem powodów. Z przeprowadzonego postępowania dowodowe wynika, że doradca zapewniał powodów, iż kredyt indeksowany do waluty obcej jest produktem bezpiecznym, a waluta CHF stabilna. Zdaniem Sądu I instancji, pomiędzy pozwanym bankiem a stroną powodową, jako konsumentami, istniała nierównowaga informacyjna w zakresie ryzyka kursowego (możliwej zmiany kursu waluty, w tym możliwej znacznej deprecjacji waluty polskiej do CHF), a to z uwagi na to, że bank, jako profesjonalista, wiedział lub powinien wiedzieć, że co do zasady kurs waluty PLN do CHF może ulec znacznej zmianie (deprecjacji). W umowie lub innych dokumentach związanych z umową na próżno szukać postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby powodom, na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres ich zobowiązania, tzn. że muszą liczyć się z tym, iż rata kredytu i saldo mogą wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli waloryzacyjnej (klauzuli walutowej). W ocenie Sądu Okręgowego, o należytym wypełnieniu przez bank obowiązku pouczenia powodów o ryzyku walutowym związanym z umową kredytu indeksowanego nie świadczy załączony do akt sprawy dokument „Informacja dla Klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej”. W jego treści ogólnikowo wskazano, że „ponieważ kredyty indeksowane są spłacane w złotych polskich, a nie w walucie obcej zmiana kursu złotego (PLN) do waluty kredytu wpływa na wysokość miesięcznej raty spłacanego kredytu oraz wysokości salda zadłużenia. I tak w przypadku wzrostu kursu waluty rośnie miesięczna rata spłaty i wysokość salda zadłużenia, w przypadku spadku kursu waluty spada wysokości miesięcznej rata spłaty i wysokość salda zadłużenia”. Treść informacji zawartej w tym dokumencie stanowi zatem wyłącznie objaśnienie mechanizmu indeksacji, nie zaś pouczenie o istniejącym w umowie ryzyku. Przyjęty natomiast czasokres trzech lat, mający obrazować zmiany kursu złotego w stosunku do franka szwajcarskiego, euro i dolara amerykańskiego, zupełnie nie przystawał do realiów zawieranej przez powodów umowy. Zobowiązanie zaciągnięte przez powodów obejmowało bowiem okres 30 lat czyli dziesięciokrotnie dłuższy. W tych okolicznościach porównanie ryzyka kursowego rzeczywiście występującego w umowie z ryzykiem walutowym występującym w okresie trzech lat jest nie tylko niepełne, ale wręcz może wprowadzać konsumenta w błąd. Marginalnie Sąd Okręgowy zważył, że pozwany nie wykazał również, aby „Informacja dla Klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej” została powodom faktycznie doręczona. W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowy, dotyczące ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy (tj. § 1 ust. 1 zdanie trzecie, § 7 ust. 2 zdanie czwarte, § 10 ust. 8 umowy) zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta (art.
k.c.). Jako takie klauzule te muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art.
k.c. Odnosząc się do postanowień zawartych w § 17 umowy, w którym określono co do zasady sposób ustalenia kursu kupna i kursu sprzedaży poprzez odwołanie się do kursu średniego NBP i odpowiednio „minus marża kupna” (kurs kupna) oraz „plus marża sprzedaży” (kurs sprzedaży), Sąd pierwszej instancji odwołał się do aktualnego orzecznictwa TSUE (w szczególności wyroki z 26 marca 2019 r., C-70/17 i C-179/17; z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20), po czym zaznaczył, że przepisy dyrektywy 93/13 co do zasady stoją na przeszkodzie temu, żeby uznany za nieuczciwy warunek został częściowo utrzymany w mocy poprzez usunięcie elementów przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, w przypadku gdyby to usunięcie sprowadzało się do mającej wpływ na istotę tych warunków zmiany ich treści. Zdaniem Sądu Okręgowego, element warunku (postanowienia) § 17 umowy kredytu, jakim jest marża, nie stanowi odrębnego zobowiązania, które może zostać poddane osobnemu badaniu pod względem nieuczciwości. Warunek ten, jako całość, w tym element marży kupna i sprzedaży, jest nietransparentne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta, ponieważ wyłącznie w gestii banku pozostawia możliwość ustalania wysokości marży bez odesłania do jakichś sprawdzalnych, obiektywnych czynników, które można by poddać weryfikacji. W orzecznictwie sądowym za niedozwolone uznaje się takie postanowienia umowy kredytu, w których kwestię ustalania wysokości rat kwoty kredytu i oprocentowania kredytu powiązanego z kursem franka szwajcarskiego bądź innej waluty obcej i odwrotnie pozostawiono nawet niewielkiemu uznaniu banku w sposób niepozwalający konsumentowi z góry przewidzieć, jaką wysokość kwoty kredytu i oprocentowania będzie musiał zwrócić (kwota kredytu) i zapłacić (oprocentowanie), w okresie obowiązywania umowy kredytu. W niniejszej sprawie powodowie, jako konsumenci, na skutek zastosowanych przez bank mechanizmów ustalania kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, pozostawiających bankowi pełną swobodę, zostali obciążeni niejako ukrytą prowizją o niesprecyzowanej i zależnej od woli banku wysokości. Postanowienie to stanowi zatem klauzulę abuzywną w rozumieniu art.
k.c. i nie wiąże konsumenta. Przy takiej konkluzji istnieje więc podstawa prawna do stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art.
k.c. intepretowanego w zgodzie z art. 6 dyrektywy 93/13 w związku z art. 58 k.c. W ocenie Sąd Okręgowego, postanowienia łączącej strony umowy nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały - prostym i zrozumiałym językiem. Ich analiza prowadzi do wniosku, że pozwany w sposób niezrozumiały określił metody przeliczania kwoty wypłaconego kredytu jak również przeliczania kwot rat kapitałowo-odsetkowych. W konsekwencji powodowie nie byli w stanie określić ekonomicznych skutków zaciągniętego zobowiązania, zaś kwestia ta nie została im w klarowny sposób wyjaśniona na żadnym etapie zawierania umowy. W ten sposób – zdaniem Sądu – została naruszona równowaga stron stosunku umownego, albowiem bank samodzielnie mógł wyliczać wysokość zadłużenia powodów w oparciu o uprzednio ustalone kursy walut. Kolejno Sąd Okręgowy zważył, że powodowie zakwestionowali postanowienia umowy, mające wpływ zarówno na wysokość świadczenia pozwanego na rzecz powodów, jak również na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez powodów na rzecz banku. Bez tych postanowień strony nie mogłyby spełnić swoich świadczeń głównych wynikających z umowy. Postanowienia te odnoszą się bowiem do podstawowych świadczeń stron i determinują wysokość kapitału kredytu oraz wysokość świadczeń kredytobiorców. Na ocenę abuzywności wskazanych zapisów umowy nie wpływa zmiana ustawy Prawo bankowe dokonana ustawą z 29 lipca 2011 r. (Dz.U. z 2011 r., poz. 984). O ile ustawodawca wprowadził narzędzie prawne, pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia, to jednak ustawa antyspreadowa nie uchylała abuzywnego charakteru postanowień umów kredytowych zawartych wcześniej. Jednocześnie brak jest podstaw do przyjęcia, aby powodowie na którymkolwiek etapie realizowania umowy mieli zamiar konwalidowania postanowień umowy odnoszących się do miernika kursu waluty waloryzacji. Ustalając skutki uznania postanowień umownych Sąd Okręgowy powołał się na wybrane orzecznictwo TSUE (w szczególności wyroki z 29 kwietnia 2021 r., C-19-20; z 3 października 2019 r., C-260/18) oraz Sądu Najwyższego (w szczególności wyrok z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18; uchwała z 7 maja 2021r., III CZP 6/21), po czym wskazał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Jednocześnie podkreślił, że o ile możliwe jest zastąpienie przez sąd postanowień abuzywnych przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę, to niedopuszczalnym jest wypełnianie luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Ponadto Sąd Okręgowy zaznaczył, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponować od razu. Skoro zaś wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić, sąd winien uzyskać stanowisko konsumenta świadomego konsekwencji prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz skutków uznania z klauzuli za niedozwoloną z utrzymaniem w mocy tej umowy. W istocie to konsument decyduje więc, które rozwiązanie jest dla niego najkorzystniejsze. Mając na uwadze stanowisko powodów oraz złożone przez nich na rozprawie w dniu 23 czerwca 2023 r. oświadczenie o tym, że są świadomi skutków ustalenia nieważności umowy i podtrzymują żądania pozwu, Sąd Okręgowy uznał, że łącząca strony umowa kredytu nr (...) z 26 marca 2008 r. jest nieważna na podstawie art.
k.c. w związku z art. 58 k.c., a tym samym wynikający z niej stosunek prawny z nie istnieje między stronami (pkt I wyroku). Konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. oraz przy zastosowaniu teorii dwóch kondycji. Jednocześnie za chybiony Sąd Okręgowy uznał podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Roszczenia powodów nie wynikały z umowy kredytu, ale ich podstawą był podniesiony przez kredytobiorców zarzut stosowania przez pozwanego niedozwolonych klauzul przeliczeniowych i związane z tym roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń uiszczanych w wykonaniu nieważnej umowy. Nie ma przy tym znaczenia, że świadczenia te były przez powodów dokonywane ratalnie, ponieważ roszczenie o ich zwrot ma charakter świadczenia jednorazowego. Oznacza to, że zastosowanie w tej sprawie będzie mieć ogólna regulacja zawarta w przepisie art. 118 k.c., który w brzmieniu obowiązującym do 8 lipca 2018 r. przewidywał 10-letni termin przedawnienia, a w brzmieniu obowiązującym od 9 lipca 2018 r. 6-letni termin przedawnienia. Dodatkowo Sąd Okręgowy zważył, że ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem, termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie. Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.). Powodowie wyrazili świadomość abuzywności postanowień kwestionowanej umowy w piśmie z 19 lipca 2019 r., co przesądza o braku przedawnienia dochodzonych roszczeń. W ocenie Sądu pierwszej instancji, w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki określone w art. 411 pkt 1 k.c. wyłączające możliwość zwrotu spełnionego świadczenia, albowiem przepis ten nie dotyczy świadczenia spełnionego w wykonaniu nieważnej umowy. Nie sposób nadto przyjąć, że konsument spłacający kredyt, udzielony mu na podstawie umowy dotkniętej nieważnością, czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Jeśli chodzi zaś o art. 411 pkt 4 k.c. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że przepis ten nie może wyłączyć condictio causa finita, ponieważ odnosi się wyłącznie do sytuacji, gdy podstawa świadczenia nie uległa zmianie. Podobnie, jeśli ktoś spełnia świadczenie z zobowiązania z warunkiem rozwiązującym, może żądać zwrotu w razie ziszczenia się tego warunku przez condictio causa finita. Nie ma tu znaczenia, czy solvens płacił przed terminem wymagalności. Wysokość dochodzonego roszczenia została wykazana za pomocą dokumentów w postaci zaświadczenia pozwanego oraz zestawienia spłat, z których wynika, powodowie, realizując postanowienia umowy kredytu, w okresie od 14 kwietnia 2010 r. do 10 lipca 2019 r. spłacili na rzecz pozwanego kwotę 120.341,23 zł, zaś w okresie od 11 lutego 2015 r. do 10 lipca 2019 r. – kwotę 3.500 CHF. Do tej kwoty przysługiwało im więc roszczenie o zapłatę (pkt II i III wyroku). O odsetkach ustawowych za opóźnienie w płatności ww. kwot orzeczono na podstawie art. 455 k.c. i 481 k.c. Po modyfikacji powództwa dokonanej pismem z dnia 3 września 2021 r. powodowie wnosili o zasądzenie na ich rzecz łącznie kwoty 120.341,23 zł wraz z odsetkami za opóźnienie od kwoty 60.383,42 zł od dnia 1 sierpnia 2019 r., zaś od kwoty 59.957,81 zł od dnia następującego po dniu doręczenia pisma zawierającego modyfikację powództwa. Jednocześnie powodowie domagali się zasądzenia na ich rzecz od pozwanego kwoty 3.500 CHF wraz z odsetkami za opóźnienie od dnia następującego po dniu doręczenia pisma zawierającego modyfikacje powództwa. Sąd Okręgowy miał na uwadze, że powodowie sformułowali żądanie zapłaty kwoty 60 383,42 zł po raz pierwszy w reklamacji z 19 lipca 2019 r., wskazując, że ich roszczenie ma być spełnione niezwłocznie. W aktach sprawy brak jest potwierdzenia odbioru w/w reklamacji. Pozwany odpowiedział na to pismo 31 lipca 2019 r., w związku z czym należy przyjąć, że w tej dacie miał świadomość o roszczeniu powodów co do w/w kwoty, a od dnia następnego pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Co do pozostałych kwot (59.957,81 zł oraz 3.500 CHF) powodowie sformułowali żądanie po raz pierwszy w piśmie zawierającym modyfikacje powództwa z 3 września 2021 r., które zostało doręczone pozwanemu 15 listopada 2021 r. Zdaniem Sądu Okręgowego, pozwany pozostawał w opóźnieniu z ich zapłatą od dnia następnego po otrzymaniu ww. pisma, tj. 16 listopada 2021 r. Stan faktyczny sprawy ustalono na podstawie dowodów z dokumentów, zeznań świadków K. D., W. Z. i M. C. oraz przesłuchania powodów. Żadna ze stron nie kwestionowała dowodów z dokumentów co do ich treści. Strony co najwyżej wywodziły z nich odmienne skutki prawne. Sąd Okręgowy dał wiarę zeznaniom świadków M. C. i W. Z., przy czym miał na względzie, że osoby te nie uczestniczyły w procedurze udzielenia kredytu powodom i nie miały wiedzy na temat okoliczności zawarcia analizowanej umowy. Relacje świadków odnosiły się głównie do sposobu ustalania Tabeli kursowej banku, czy wewnętrznych procedur stosowanych w banku. Zeznania świadka K. D., choć były wiarygodne to okazały się mało przydatne dla ustalenia postępowania doradcy względem kredytobiorców, albowiem świadek nie pamiętał powodów ani treści przeprowadzonych rozmów i zakresu udzielonych powodom informacji. Sąd Okręgowy dał wiarę zeznaniom powodów. Powodowie w sposób wyczerpujący i spójny przedstawili okoliczności towarzyszące zawarciu umowy z pozwanym bankiem. Bank zaś nie przedstawił jakichkolwiek dowodów przeciwnych świadczących o tym, aby zeznania powodów należało uznać za niewiarygodne. Dowód z opinii biegłego sądowego pominięto jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem ocena ważności umowy kredytu lub abuzywności jej postanowień, stanowi ocenę prawną leżącą wyłącznie w gestii Sądu, zaś wysokość świadczeń spełnionych przez powodów wynikała z przedłożonych przez obie strony dokumentów. Orzeczenie o kosztach procesu zapadło na podstawie art. 98 k.p.c., przy przyjęciu, że powodowie wygrali postępowanie w całości. Jednocześnie Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł podstaw do zasądzenia kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości z uwagi zwiększony nakład pracy pełnomocnika powodów. Pomimo bowiem obszerności samych pism procesowych sprawa nie była skomplikowana ani pod względem faktycznym, ani prawnym. Pozwany zaskarżył powyższe orzeczenie w całości, zarzucając: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art.
w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 2 i art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 polegające na ich błędnej wykładni oraz art. 385 2 k.c. polegające na jego niezastosowaniu i błędnym przyjęciu, że: i. klauzula indeksacyjna może być badana pod kątem abuzywności z powołaniem na abuzywność postanowień pomocniczych dot. Tabeli Kursów Walut Obcych (klauzulę przeliczeniową) - mimo iż są to całkowicie odrębne warunki umowne, klauzula ryzyka (indeksacyjna) określa główne świadczenie stron, jest jednoznaczna, a nadto została indywidualnie uzgodniona; ii. niewzięciu pod uwagę przy ocenie abuzywności tego, że powód przed zawarciem Umowy Kredytu zaciągnął inny kredyt w walucie CHF - miał zatem wyższą świadomość co do mechanizmów działania tego rodzaju umów a przede wszystkim zmienności kursów walut- mimo, że oceniając abuzywność Sąd zobowiązany jest do wzięcia pod uwagę wszystkich okoliczności towarzyszących zawarciu umowy; (...). klauzula indeksacyjna jest niejednoznaczna z uwagi na niewypełnienie przez Bank obowiązków informacyjnych, a także z uwagi na obciążenie Kredytobiorcy ryzykiem walutowym - mimo, że powód w oparciu o udzielone mu informacje był w stanie oszacować istotne konsekwencje ekonomiczne zawieranej umowy, a obciążenie Kredytobiorcy ryzykiem walutowym jest immanentną cechą kredytów indeksowanych, zaakceptowaną przez ustawodawcę w ustawie antyspreadowej; iv. można orzec upadek (nieważność) umowy z uwagi na klauzule abuzywne – mimo braku wyczerpującego poinformowania konsumenta o wszystkich skutkach uznania umowy za nieważną; a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art.
poprzez błędne przyjęcie, że postanowienia Umowy Kredytu kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, naruszając jego interesy i to w sposób rażący - mimo że postanowienia te oceniane na dzień zawarcia Umowy przesłanek tych nie spełniają, a ryzyko kursowe przyjęte przez kredytobiorcę rekompensowane było dodatkowymi korzyściami (niższym oprocentowaniem), dlatego też Bank na dzień zawierania Umowy mógł racjonalnie się spodziewać, że konsument przyjąłby takie warunki również w drodze negocjacji indywidualnych; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego - art.
w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że nie istnieje możliwość usunięcia z umowy jedynie warunku dotyczącego marży, podczas gdy prawidłowa wykładnia § 17 Umowy, na potrzeby art.
§ 17 Umowy zawiera dwa odrębne obowiązki tj. (
oraz art. 4 ustawy o zmianie ustawy Prawo bankowe (dalej: ustawa antyspreadowa) w zw. z art. 385 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie oraz nieuwzględnienie stanu wprowadzonego ustawą antyspreadowa przy ocenie celowości stosowania przez Sąd sankcji dla zachęcenia banków do umieszczania w umowach kredytu postanowień dotyczących ustalania kursów walut;
błędnym uznaniu, że stwierdzona abuzywność postanowień powinno skutkować nieważnością (trwałą bezskuteczności) umowy - mimo, nie jest to proporcjonalne wobec stwierdzonego naruszenia, a umowa nawet bez postanowień uznanych za abuzywne, oceniana wg kryteriów obiektywnych, może trwać nadal; ii. zaniechaniu dokonania przez Sąd własnej oceny, z jakimi skutkami dla konsumenta wiąże się uznanie umowy kredytu za trwale bezskuteczną (nieważną) i czy skutki te są dlań niekorzystne; 6. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c., polegające na ich błędnym zastosowaniu i nieprawidłowym przyjęciu, iż świadczenia spełnione przez powoda na rzecz Banku stanowiły świadczenie nienależne, mimo że znajdowały one podstawę w łączącym strony stosunku prawnym; 7. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód ma interes prawny w dochodzeniu powództwa o ustalenie, że stosunek prawny nie istnieje -pomimo, iż wyrok ustalający nie rozstrzygnie ostatecznie sporu między stronami, przy czym nawet hipotetyczne uznanie kwestionowanych postanowień za abuzywne nie implikuje przyjęcia, że skutkiem jest nieważność umowy; 8. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 455 k.c. w zw. z 481 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż wystosowanie reklamacji lub doręczenie pozwanemu modyfikacji powództwa powinno zostać uznane za skuteczne wezwanie pozwanego do spełnienia świadczenia wynikającego z nieważności Umowy Kredytu, nie uwzględniając przy tym właściwości zobowiązania, którą - zgodnie z Uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 należy wykładać w ten sposób, iż wymagalność świadczenia zostaje zdeterminowana przez złożenie przez powoda oświadczenia o świadomości skutków nieważności Umowy Kredytu, które zostało odebrane od powoda dopiero na rozprawie w dniu 23 czerwca 2023 r., a w konsekwencji błędne określenie momentu naliczania przez Sąd odsetek za opóźnienie; 9. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 481 § 2 w zw. z § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od kwoty zasądzonej w walucie CHF, tj. 3.500 CHF (pkt III. Wyroku), w sytuacji gdy regulacja art. 481 § 1 i 2 k.c. dotyczy świadczeń pieniężnych wyrażonych w walucie polskiej (stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych), a zatem brak jest jakichkolwiek podstaw do uwzględnienia tak sformułowanego roszczenia odsetkowego dla waluty obcej (CHF) albowiem funkcję waloryzacyjną odsetek w tym wypadku spełnia wyrażenie świadczenia w samej walucie obcej; 10. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. polegające na ich niezastosowaniu i nieuwzględnieniu podniesionego przez pozwanego zarzutu prawa zatrzymania, podczas gdy w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 przesądzono, iż rozliczenie uznanej za nieważną (trwale bezskuteczną) umowy kredytu z uwagi na klauzule abuzywne następuje w oparciu o tzw. teorię dwóch kondykcji, a Bankowi przysługuje dla ochrony jego interesów prawo zatrzymania - a w konsekwencji naruszenie art. 481 § 1 k.c. polegające na jego błędnym zastosowaniu i bezzasadnym zasądzeniu od pozwanego na rzecz powoda odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie, mimo skutecznego skorzystania przez Bank z prawa zatrzymania; 11. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy:
k.c. nie miały w szczególności znaczenia - mające stanowić przedmiot opinii biegłego – okoliczności dotyczące sposobu finansowania przez pozwanego kredytów powiązanych z kursem waluty obcej, czy stosowanego przez pozwanego systemu zabezpieczeń ryzyka. Nie jest także istotne to, jakie marże stosowały inne banki, czy też jakie zwyczaje panowały w zakresie dopasowania stopy referencyjnej do waluty zobowiązania. Bez znaczenia pozostaje również praktyka pozwanego w zakresie sposobu ustalenia kursów walut dla potrzeb wykonywania umów kredytowych. Wiąże się to bowiem z wykonywaniem przez pozwanego przewidzianego w umowie uprawnienia do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, natomiast w świetle art. 385 2 k.c. decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według stanu z chwili zawarcia umowy. W tym zakresie trafne są zaś wnioski Sądu Okręgowego, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania marży kursowej bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Po drugie, Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, że w rozpoznawanej sprawie zbędne było także dokonywanie hipotetycznych przeliczeń świadczeń spełnianych przez powodów przy założeniu zastosowaniu określonych kursów waluty objętej klauzulą waloryzacyjną w sytuacji uznania przez sąd, że postanowienia umowne miały charakter abuzywny, zaś konsekwencją takiej kwalifikacji prawnej powyższych postanowień była nieważność całej umowy kredytu. Pozwany zdaje się nie dostrzegać, że wyznaczaną przez treść powództwa oś sporu między stronami i podstawę do formułowania zarzutów o nieważności tej czynności prawnej stanowił sposób konstrukcji poszczególnych postanowień analizowanej umowy kredytowej, a nie ekonomiczne aspekty ustalania kursów przez pozwany bank. Przedmiotowa ocena poszczególnych zapisów umów może być natomiast dokonana bez udziału biegłego, na podstawie analizy samej treści umowy. Z treści art. 385 2 k.c. wprost wynika, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zasady wykładni zgodnej z prawem europejskim wymagają, by norma ta była wykładana w kontekście treści art. 4 ust. 1 Dyrektywy 93/13. Norma ta stanowi zaś, że nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Zatem obojętne pozostaje to, w jaki sposób po zawarciu umowy, w toku jej wykonywania, przedsiębiorca (w niniejszej sprawie pozwany bank) wykorzystywał klauzulę uznaną ab initio za nieuczciwą. Abuzywność postanowień umownych ocenia się bowiem według stanu na dzień zawierania umowy, a więc zdarzenia, które wystąpiły później pozbawione są jakiejkolwiek doniosłości procesowej. Konsument jest natomiast uprawniony do powoływania się w każdym czasie na zastosowanie w umowie niedozwolonych klauzul umownych i wynikający stąd zarzut nieważności czynności prawnej, a rozstrzygnięcie, czy sporne postanowienia umowne rażąco naruszają interesy powodów jest zastrzeżone do wyłącznej kompetencji sądu orzekającego. Ponadto, w świetle konsekwentnego stanowiska powodów, w tym ich oświadczeń złożonych podczas rozprawy w dniu 23 czerwca 2023 r. (k. 723), nie budzi wątpliwości Sądu Apelacyjnego także i to, że powodowie są świadomi konsekwencji uznania abuzywności postanowień umownych, a co za tym idzie – nieważności umów, zwłaszcza w zakresie konieczności dokonania pomiędzy stronami rozliczeń świadczeń uzyskanych w wyniku umowy, a także potencjalnego ryzyka wystąpienia przez pozwanego z roszczeniem o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i pomimo tej świadomości podtrzymali żądania stwierdzenia nieważności umowy. W tej sytuacji za zbędne należało uznać przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego celem dokonywania hipotetycznych przeliczeń świadczeń spełnianych przez powodów przy założeniu zastosowania określonych kursów waluty objętej klauzulą waloryzacyjną. W ocenie sądu odwoławczego nie zasługiwał również na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności (por. wyroki Sądu Najwyższego z 17 listopada 1966r., II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; z 24 marca 1999 r., I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 r., IV CKN 1218/00; z 18 lipca 2002 r., IV CKN 1256/00). Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; z 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; z 16 maja 2000 r., IV CKN 1097/00; z 29 września 2000 r., V CKN 94/00; z 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00; z 19 czerwca 2001 r., II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137; z 14 marca 2002 r., IV CKN 859/00; z 27 września 2002 r., II CKN 817/00; z 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00]. Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 19 czerwca 2008 r., sygn. akt I ACa 180/08, jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy (analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 10 lipca 2008 r., VI ACa 306/08). W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenił bowiem dowody i na ich podstawie wyciągnął trafne wnioski. Podkreślić trzeba, że sąd pierwszej instancji dokonał analizy wszystkich dowodów, w tym wskazanych w apelacji dowodów z dokumentów, a także zeznań świadków oraz przesłuchania strony powodowej, dokonując ich oceny w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Wyprowadzone na ich podstawie ustalenia faktyczne nie mogą zostać uznane za dowolne i sprzeczne z doświadczeniem oraz zasadami logiki. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwany błędnie zarzuca Sądowi Okręgowemu dowolną ocenę materiału dowodowego, która polegała m.in. na zmarginalizowaniu zeznań świadków K. D., M. C. oraz W. Z.. Zeznania tychże osób okazały się mało przydatne do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem świadkowie przedstawili wyłącznie ogólne informacje w zakresie procedur obowiązujących w pozwanym banku podczas zawierania tego rodzaju umów oraz praktykach z tym związanych. Nie potrafili jednak odnieść się do konkretnego przypadku powodów, jako że albo nie uczestniczyli w zawarciu analizowanej umowy, albo nie pamiętali okoliczności związanych z jej zawarciem. Świadek M. C. wprost przyznał, że dwukrotnie był zatrudniony w pozwanym banku (w Departamencie Skarbu, T.), przy czym nigdy nie brał udziału w procesie kredytowym. Świadek W. Z. zeznał natomiast, że w 2008 r. był zatrudniony w pozwanym banku jako osoba odpowiedzialna za weryfikację zdolności kredytowej klientów ubiegających się o kredyty hipoteczne oraz wydawanie decyzji kredytowych do składanych przez nich wniosków. Jednocześnie wskazał, że nie jest w stanie określić, czy uczestniczył w wydawaniu decyzji kredytowej powodom, zaś samo zawieranie umowy kredytowej z klientami banku nie należało do jego obowiązków pracowniczych. Również świadek K. D. przyznał, że nie pamięta czynności dokonywanych z powodami. Powyższe powoduje ograniczone wykorzystanie zeznań tychże osób do czynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Szeroko opisywany przez świadka C. sposób tworzenia Tabel Kursowych nie ma zaś większego znaczenia w kontekście rozpoznania niniejszej sprawy. Przedmiotem sporu nie jest kwestia oceny zasad tworzenia Tabel kursowych, ale kwestia wiedzy i świadomości powodów w powyższym zakresie, w tym wyrażenia przez nich świadomej zgody w powyższym względzie. Tym samym zeznania tego świadka w istocie były mało przydatne jako dotyczące ogólnych procedur obowiązujących w banku i zasad tworzenia kursów w Tabeli kursów pozwanego banku. Podobnie, zeznania świadków K. D. i W. Z. nie mogły być wykorzystane do ustalenia zindywidualizowanych okoliczności towarzyszących zawarciu przez powodów spornej umowy, zwłaszcza jeśli chodzi o zakres udzielonej im informacji odnośnie ryzyk związanych z zawieraną umową, czy też zakresu uzgodnień warunków kontraktu. Sąd odwoławczy nie kwestionuje, że u poprzednika prawnego pozwanego istniały określone procedury informacyjne, jednak dla zindywidualizowania pozycji powodów w trakcie zawierania umowy niezbędne jest ustalenie w jakim zakresie i w jakiej formie procedury te wykonano, na które to okoliczności pozwany jednak nie zawnioskował tychże świadków. W konsekwencji brak było podstaw do przyjęcia, że (...) Bank S.A w G. w sposób prawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny, przekazując powodom wszystkie niezbędne informacje dotyczące ryzyka walutowego czy też zaprezentowania im historycznych notowań kursów CHF/PLN w okresie zbliżonym do czasu, na jaki została zawarta umowa kredytu. To samo dotyczy kwestii negocjacji postanowień umowy. Na uwzględnienie nie zasługiwał nadto zarzut zmarginalizowania znaczenia dokumentów w postaci oświadczenia o ryzyku podpisanego przez powodów przy składaniu wniosku kredytowego, umowy kredytu, Informacji dla Klientów (...) Bank ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej, (...) Bank S.A., przykładowych wydruków z kalkulatora kredytowego, czy przykładowych umów kredytu zawieranych przez bank. Sąd odwoławczy zauważa, że dowody te nie pozwalają na poczynienie odmiennych niż przyjęte przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodom informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu. W przypadku dokumentu informacyjnego w postaci „Informacji dla klientów (...) Banku ubiegających się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej” wprost zaznaczono, że przedstawia ona zmiany kursu złotego w stosunku do franka szwajcarskiego, euro i dolara amerykańskiego w okresie ostatnich trzech lat – kurs średni NBP oraz zmiany Wiboru 3M, Liboru 3M, Euriboru 3M w okresie ostatnich 3 lat (k. 216-217). W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie sposób przyjąć aby okres trzech ostatnich lat w przypadku umowy zawieranej na 30 lat był okresem miarodajnym, należycie obrazującym kredytobiorcom, z jakim ryzkiem wiąże się zawarcie przez nich umowy indeksowanej kursem waluty obcej. Jeśli zaś chodzi o dowód w postaci wydruków z kalkulatora kredytowego, podkreślić należy, że zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności w postaci zeznań strony powodowej, nie daje podstaw do przyjęcia, że wydruki te zostały okazane powodom. Podobnie, przykładowa symulacja ceny kredytu (k. 223) nie została powodom doręczona przy podpisaniu umowy (nie jest wymieniona wśród załączników do umowy). Z powyższego wynika, że dokumenty te nie zostały powodom przedłożone przed lub przy okazji zawierania przez nich umowy kredytowej. Z samego faktu ich opracowania przez poprzednika prawnego pozwanej nie można wyprowadzać domniemania faktycznego, o którym mowa w art. 231 k.p.c., że każdy klient banku został z nimi zapoznany, w tym że stosowną informację o ich treści uzyskali powodowie, którzy zawarli umowę kredytową przed ich powstaniem. Z kolei z przesłuchania powodów nie wynika, żeby byli oni w pełni świadomi skali ryzyka walutowego związanego z zawartą umową i w tym zakresie otrzymali wymaganą ze strony banku informację. Wprost przeciwnie z zeznań powódki wynika, że powodom nie przedstawiono historycznych wykresów kursów CHF w oparciu o miarodajny okres („ Pan nas zapewniał, przedstawiając symulację franka, że to najkorzystniejsza oferta, że wcześniej już z takiego kredytu korzystaliśmy. Mówił, że to najstabilniejsza waluta. (…) Zapewniał, że kurs od wielu lat się nie zmieniał, że to stabilna waluta. To był taki wykres, który przedstawiał że ta waluta jest bardzo stabilna, była różnica może w kilku groszach. To był okres 3 lat wstecz. Wspominał o ryzyku kursowym, że będziemy podpisywać taki dokument ale, że ryzyka praktycznie nie ma żadnego bo to jest taka stabilna waluta. Nie było symulacji jak zmieni się rata i saldo zadłużenia gdy zmieni się kurs franka.” – protokół rozprawy w dniu 23 czerwca 2023 r., 00:05:19-00:17:36). Powodowie nie zostali poinformowani o ryzyku kursowym w stopniu uświadamiającym rozmiar możliwych wahań kursu waluty obcej w przyszłości oraz konsekwencji takich wahań („ Nie pamiętam czy nam mówiono skąd bank będzie brał kurs franka na potrzeby rozliczenia tej umowy. O spreadzie walutowym czy marży nie rozmawialiśmy. Kredyt został udzielony w złotówkach i my mieliśmy spłacać go w złotówkach. (…)Przeczytałam umowę przed jej podpisaniem, wtedy żadne zapisy nie budziły moich wątpliwości. Mogliśmy się zapytać pana o ryzyko i on rozwiał nasze wątpliwości, że kredyt jest stabilny (…)” – protokół rozprawy w dniu 23 czerwca 2023 r., 00:05:19-00:17:36). Nadto bank nie zaoferował wyczerpujących danych na potrzeby weryfikacji poziomu stabilności tej waluty, mającego wpływ na wysokość zobowiązania. Realizacja obowiązków informacyjnych (w tym dot. ryzyka kursowego, danych historycznych, symulacji na przyszłość) nie wyczerpała zapotrzebowania kredytobiorców na rzetelny komplet informacji w przedmiocie zaoferowanego produktu. Już tylko uzupełniająco Sąd Apelacyjny zauważa, iż gdyby nawet założyć, że powodom udzielono informacji o ryzyku walutowym w sposób wynikający z twierdzeń strony pozwanej, to i tak należałoby przyjąć, że zakres tych informacji nie był wystarczający dla podjęcia przez nią świadomej i rozważnej decyzji. W tym celu konieczne byłoby przekazanie konsumentce rzetelnych informacji o nieograniczonym ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania powodów w całym okresie kredytowania. Odnosząc się do samej oceny dowodu z przesłuchania strony powodowej wskazać trzeba, że sąd odwoławczy wziął pod uwagę, że powodowie jako strony procesu nie są obiektywnymi źródłami dowodowym, jednak nie oznacza to, że a priori należy odmówić wiarygodności dowodowi z przesłuchania strony. Dotyczy to zwłaszcza okoliczności faktycznych związanych z zakresem udzielonej powodom informacji dotyczącej treści zawieranej przez strony umowy kredytu i indywidualnymi uzgodnieniami postanowień umowy. Podkreślić trzeba, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym banku, przy czym Sąd pierwszej instancji trafnie wskazał, że w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że pozwany z ciążącego obowiązku informacyjnego się nie wywiązał, co skutkowało brakiem odpowiedniego rozeznania powodów co do ryzyka walutowego. Sąd odwoławczy wziął pod uwagę, że każdy przeciętny człowiek wie, że kursy walut obcej mogą się wahać. Nie oznacza to jednak, że ma świadomość wszystkich konsekwencji wynikających z zaciągnięcia zobowiązania, zwłaszcza długoterminowego, powiązanego z kursem waluty obcej. To przedsiębiorca powinien udzielić konsumentowi w tym zakresie wszystkich niezbędnych informacji potrzebnych dla zrozumienia istoty ryzyka walutowego związanego z konkretną czynnością prawnej. Powinno to polegać w szczególności na: przedstawieniu danych o historycznych kursach waluty obcej za odpowiednio długi czas; wyjaśnieniu, że nie da się jednoznacznie przewidzieć, jak ten kurs będzie się kształtował w przyszłości; sporządzeniu symulacji obrazujących zmianę salda kredytu i poszczególnych rat w przypadku istotnej zmiany kursu waluty obcej. W badanej sprawie nie zostało wykazane, aby tego rodzaju pouczeń udzielono powodom przed zawarciem umowy kredytowej. Wbrew zarzutom skarżącego wystarczającego waloru dowodowego w zakresie wykonania obowiązków informacyjnych nie można przypisać treści dokumentów w postaci oświadczeń kredytobiorców o ryzyku kursowym oraz przedstawieniu oferty kredytu w PLN i rezygnacji z kredytu w PLN. Z osnowy powyższych dokumentów wynika wprawdzie, że kredytobiorcy zostali pouczeni o ryzyku walutowym, jednak nie jest to tożsame z wykazaniem, że zostały spełnione wymogi co do zakresu powyższego pouczenia. Podkreślić trzeba, że poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego nie spełnia kryterium rzetelności ze strony przedsiębiorcy – tym bardziej, gdy to oświadczenie nie precyzuje zakresu udzielonych informacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 24 czerwca 2021 roku, I ACa 35/21, LEX nr 3224412) . Dodać należy, że na podstawie dowodów zawnioskowanych przez pozwanego nie można ustalić dokładnego zakresu informacji przekazanych powodom dotyczących ryzyka walutowego. W tym stanie rzeczy należy dać wiarę stronie powodowej, że nie otrzymała odpowiedniej informacji ze strony pracowników pozwanego banku dotyczących ryzyka walutowego związanego z zawarciem umowy kredytu i tym samym nie byli w pełni świadome konsekwencji ekonomicznych związanych z powyższą czynnością prawną. Nawet założenie, że powodowie – jak każda przeciętna dorosła osoba – powinni być świadomi, że kurs walut podlega wahaniom, nie oznacza, że można im przypisać powinność liczenia z nieograniczonym ryzykiem walutowym towarzyszącym umowom kredytowym powiązanym z kursem waluty obcej, albowiem wymaga to wiedzy specjalistycznej, którą dysponował pozwany bank i to bank powinien przedstawić kredytobiorcy następstwa dokonanych czynności w sposób prosty i zrozumiały. Bez znaczenia w tym zakresie mają zaś osobiste przymioty kredytobiorców związane z ich wykształceniem i doświadczeniem zawodowym, a także fakt uprzedniego zaciągnięcia przez nich innego zobowiązania powiązanego z kursem waluty obcej, gdyż nie zwalnia to przedsiębiorcy z obowiązków informacyjnych wobec konsumentów. Nie można się również zgodzić z zarzutem, że Sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że uznane za niedozwolone postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową. Podkreślić trzeba także, że to na pozwanym spoczywa ciężar dowodu, że doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy stanowiących przedmiot sporu w niniejszej sprawie, albowiem strona powodowa stanowczo temu zaprzeczyła („ Żadne zapisy w umowie nie były przez nas negocjowane. Nie było o tym mowy.”) i w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego brak podstaw do zanegowania wiarygodności twierdzeń powodów w tym zakresie. Pozwany zwalczając powyższe ustalenia Sądu pierwszej instancji odwołał się do treści dowodów z dokumentów, przede wszystkim wniosku o kredyt oraz umowy kredytu. Tymczasem z powyższych dokumentów nie wynika, aby powodowie mieli realną możliwość negocjowania zakwestionowanych postanowień umownych, w szczególności sposobu przeliczenia świadczeń stron z waluty obcej na walutą polską. Nawet doświadczenie życiowe i zawodowe sądu orzekającego w niniejszej sprawie wskazuje, że w tym zakresie umowa stron recypowała standardowe postanowienia zawarte w przygotowanym przez pozwanego wzorcu umownym, co zresztą potwierdza treść oświadczenia z dnia 28 marca 2008 r. (k. 188), z których wynika, że umowa została zawarta w oparciu o wzorzec umowny stosowany przez bank. W ocenie sądu odwoławczego okoliczność, że strona powodowa, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu, jednocześnie zawnioskowała o kwotę w PLN oraz zaznaczyła jako walutę kredytu „CHF”, oznacza jedynie, że miała ona możliwość wyboru określonego produktu bankowego (to jest kredytu udzielonego w walucie polskiej, kredytu denominowanego do waluty obcej lub kredytu indeksowanego kursem waluty obcej), nie zaś, że miała realny wpływ na treść umowy kredytowej odpowiadającej wybranej opcji. Nie można się również zgodzić z zarzutem, że Sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że postanowienia umowy kredytu są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy powodów. Przede wszystkim wskazać należy, że tak sformułowany zarzut wiąże się w istocie z kwestią subsumcji ustalonego stanu faktycznego do norm prawa materialnego wynikających z art.
k.p.c., zostanie on więc omówiony w dalszej części uzasadnienia. Zasygnalizować jedynie należy w zakresie twierdzeń pozwanego dotyczących sposobu ustalenia kursów walut przez bank, iż Sąd pierwszej instancji nie badał, w jaki sposób wykonywane było uprawnienie pozwanego banku do ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia świadczeń stron umowy kredytu, albowiem okoliczność ta nie była istotna dla oceny niedozwolonego charakteru postanowień umownych. Decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść powyższych postanowień oceniana według chwili zawarcia umowy i tym zakresie trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów w zakresie marży bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Nawet zakładając, że kursy walut stosowane przez pozwanego miały charakter rynkowy i podlegały kontroli odpowiednich instytucji nadzoru finansowego, nie zmienia to wniosku, że z obiektywnego punktu widzenia postanowienia dotyczące sposobu tych kursów nie były dla konsumenta transparentne, gdyż nie zawierały jasnych i zrozumiałych dla przeciętnego konsumenta kryteriów ustalenia kursów walut dla potrzeb rozliczenia zobowiązań stron. Reasumując, sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w pełni prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. Przechodząc następnie do zarzutów naruszenia prawa materialnego, warto podkreślić, że w zasadzie wszystkie postawione przez pozwany bank zarzuty były już poddane wielokrotnej analizie na gruncie podobnych spraw. Ich ocena jako bezzasadnych jest w orzecznictwie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie ugruntowana. Ani okoliczności rozpoznawanej sprawy, ani argumentacja strony skarżącej, nie dały podstaw do odejścia od utrwalonej linii orzeczniczej, stąd też argumentacja zamieszczona w dalszej części uzasadnienia stanowi powtórzenie, podtrzymanie i co najwyżej rozwinięcie tez wypracowanych już w orzecznictwie, które skarżący bezskutecznie próbował podważyć. W tym miejscu Sąd Apelacyjny odsyła przykładowo do swoich wyroków z 24 czerwca 2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412; z 29 lipca 2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560; 28 października 2021 r. I ACa 332/21; z 23 listopada 2021 r., I ACa 590/21; z 20 grudnia 2021 r., I ACa 605/21; z 20 grudnia 2021 r., I ACa 705/21; czy z 16 lutego 2022 r., I ACa 574/21; z 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt I ACa 573/22; z 7 czerwca 2022r., I ACa 213/22; 31 maja 2022 r., I ACa 108/22; z 7 czerwca 2022r., I ACa 855/21, I ACa 911/21; z 8 grudnia 2021 r., I ACa 464/21; z 9 grudnia 2021 r., I ACa 500/21, czy z 29 września 2022 r., I ACa 255/22, z 24 października 2022 r., I ACa 358/22, I ACa 578/22; z 29 czerwca 2022 r., I ACa 105/21; z 28 kwietnia 2022r., I ACa 811/21; z 29 kwietnia 2022 r., I ACa 701/21, z 18 listopada 2022 r., I ACa 362/22, z 20 grudnia 2022r. I ACa 491/22, z 20 grudnia 2022r. I ACa 529/22, zastrzegając jednocześnie, że stanowią one jedynie jedne z wielu orzeczeń dotyczących nieważności umów kredytów waloryzowanych do franka szwajcarskiego z uwagi na nienależyte wypełnienie przez bank obowiązków informacyjnych oraz abuzywność klauzul umownych. Sąd rozpoznający apelację w niniejszej sprawie podziela wyrażone w tych sprawach poglądy w zakresie zbieżnym z zakresem argumentacji Sądu I instancji, przedstawioną w nich analizę orzecznictwa europejskiego i sądów polskich, w związku z czym w niniejszym uzasadnieniu w sposób obszerny znalazły się również tezy zaczerpnięte z uzasadnień wskazanych orzeczeń. I tak, w pierwszej kolejności omówienia wymaga zarzut obrazy art. 189 k.p.c. W tym kontekście Sąd Apelacyjny zaznacza, że wbrew stanowisku strony pozwanej, samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły (ze swej natury) być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda (wyrok nie będzie wyczerpywał wszystkich płaszczyzn istniejącego sporu objętego stosunkiem prawnym, którego dotyczy żądanie ustalenia), przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. Teza ta będzie aktualna zwłaszcza w tych sytuacjach, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego zważywszy na jego nieważność ex tunc. W przypadku, gdy konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwanego, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda (np. wpływają na określenie treści praw i obowiązków powoda jako dłużnika pozwanego), sama możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Będzie tak zwłaszcza, gdy to pozwany rości sobie według treści stosunku prawnego objętego powództwem z art. 189 k.p.c. określone prawo do świadczenia ze strony powodów. W takich sytuacjach nie sposób odmówić dłużnikowi (dążącemu do wykazania, że nie jest on zobowiązany do świadczenia – a zwłaszcza, że kredytodawca nie ma prawa obliczać wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul umownych dotyczących przeliczania wartości świadczenia) interesu prawnego w dochodzeniu żądania ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, w świetle którego jest on dłużnikiem pozwanego. W realiach niniejszej sprawy powodowie, według treści zawartej umowy kredytu, nie wykonali zobowiązania zwrotu świadczenia, albowiem pozwany w dalszym ciągu traktuje ich jako swojego dłużnika (kredytobiorcę). W związku z powyższym wyrok ustalający nieważność umowy kredytu samoistnie przesądza o treści obowiązków powodów względem pozwanego, wywodzonych z tej umowy (a zatem wywoła skutek prewencyjny, jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powodowie mieliby być pozywani o zapłatę długu wynikającego z umowy kredytowej). Już tylko ta kwestia, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie pozwala na przyjęcie, by zasadnie zarzucono Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 189 k.p.c. Ponadto, uznanie zasadności żądań kredytobiorców o zasądzenie zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu zobowiązań zawartych w kwestionowanej umowie, z uwagi na przesłankową nieważność umowy, nie eliminowało poważnych wątpliwości co do obowiązywania spornej umowy, a to dlatego, że powództwo o zapłatę nie mogło dotyczyć przyszłych zobowiązań, obciążających powodów na podstawie spornej umowy. Skoro zatem ewidentnym celem powodów w niniejszym postępowaniu było doprowadzenie do podważenia ważności przedmiotowej umowy, a tym samym zakwestionowania podstaw prawnych zarówno dla spełnionych już świadczeń tytułem uiszczenia rat kredytowych, jak i dla rat, których termin płatności jeszcze nie nastąpił, to wyrok zasądzający zwrot zrealizowanych świadczeń, nie zakończyłby ostatecznie powstałego między stronami sporu. Zwrócenia uwagi wymaga również dominująca w orzecznictwie Sądu Najwyższego wykładnia art. 365 k.p.c., zgodnie z którą moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy tylko samej treści sentencji orzeczenia, a nie poglądów prawnych wyrażonych w jego uzasadnieniu (por. wyrok SN z 13 marca 2008, III CSK 284/07), przy czym przedmiotowy zasięg prawomocności materialnej w sensie pozytywnym odnosi się jedynie do samego rozstrzygnięcia, nie zaś do jego motywów i zawartych w nim ustaleń faktycznych (por. wyroki SN z 15 listopada 2007, II CSK 347/07 i z 19 października 2012, V CSK 485/11). Zasądzenie świadczenia, do spełnienia którego pozwany jest zobowiązany ze względu na stwierdzenie nieważności spornej umowy, nie wyczerpałoby więc interesu prawnego powodów, zagrożonych możliwością żądania przez bank dalszych świadczeń z tytułu spłaty kredytów i w tym zakresie nadal utrzymywałby się stan niepewności prawnej, co w obiektywny sposób usprawiedliwiało potrzebę domagania się przez powodów jednoznacznego przesądzenia kwestii ważności przedmiotowej umowy. Sąd odwoławczy wskazuje, że częściowo słuszny okazał się zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art.
w związku z art. 6 ust. 1 i art. 7 Dyrektywy 93/13 w zakresie wykładni postanowień zawartych w § 17 umowy kredytu, jednakże zarzut ten nie miał wpływu na prawidłowość zapadłego rozstrzygnięcia. Z treści umowy kredytu łączącej strony wynika, że w § 17 określono co do zasady sposób ustalenia kursu kupna i kursu sprzedaży poprzez odwołanie się do kursu średniego NBP i odpowiednio „minus marża kupna” (kurs kupna) i odpowiednio „plus marża sprzedaży” (kurs sprzedaży). Taki sposób ustalenia kursu kupn/sprzedaży wywołuje kontrowersje w przedmiocie oceny, czy stanowi on w całości klauzulę abuzywną w rozumieniu art.
k.p.c., a to z uwagi na zagadnienie, czy postanowienie umowne z punktu widzenia oceny potencjalnej abuzywności możemy dzielić, „szatkować” i w ten sposób dokonywać oceny czy dany, poszczególny warunek, element obok innych elementów, warunków kształtujących całość postanowienia umownego (tu wyznaczającego poziom kursu kupna/sprzedaży) stanowi klauzulę niedozwoloną, co powoduje, że należy wyeliminować tylko ten jeden element (uznany za abuzywny) warunku, a pozostałe elementy pozostawić. W niniejszej sprawie sprowadzało się to do odpowiedzi na pytanie, czy kontrola abuzywności § 17 umowy kredytu może sprowadzać się do wyeliminowania marży (odpowiednio marży kupna i marży sprzedaży – tutaj ewidentnie nie wskazano żadnych czynników decydujących o podstawach ustalenia konkretnej wysokości takiej marży) i pozostawienia § 17 umowy kredytu w kształcie odwołującym się tylko do kursu średniego NBP. Co do zasady Sąd Apelacyjny miał na względzie pogląd Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, żeby uznany za nieuczciwy warunek został częściowo utrzymany w mocy poprzez usunięcie elementów przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, w przypadku gdyby to usunięcie sprowadzało się do mającej wpływ na istotę tych warunków zmiany ich treści (por. wyrok TSUE z 26 marca 2019 r., EU:C:2019:250, pkt 64). Tym niemniej skarżący trafnie wskazał, że nie można pominąć wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20, który dotyczył odpowiedzi na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Gdańsku dotyczące postanowienia § 17 umowy kredytu o analogicznej treści jak w niniejszej sprawie. Podkreślić należy, że orzeczenie to wprost nie udziela odpowiedzi na pytanie, to znaczy nie stwierdza, że należy utrzymać częściowo § 17 umowy w mocy po wyeliminowaniu marży, a jedynie podaje wskazówki – czym ma się kierować sąd odsyłający przy ocenie dopuszczalności zastosowania takiego rozwiązania. Poprzez odesłanie do przykładów wynikających z wyroków TSUE: z 7 sierpnia 2018 r., C-96/16 i z 26 marca 2019 r., C-70/17, w których wskazano, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. Dla oceny kwestionowanego § 17 umowy kredytu z punktu widzenia tego, czy należy go pozostawić w mocy, po wyeliminowaniu marży (antycypując dalsze wywody wskazać trzeba, że nie budzi wątpliwości, że postanowienie o marży jest nietransparentne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta, ponieważ pozostawia tylko w gestii Banku możliwość ustalania wysokości marży bez odesłania do jakichś sprawdzalnych, obiektywnych czynników, które można by poddać weryfikacji), istotne znaczenie miało dokonanie oceny, czy: 1) marża stanowi zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umowy i tym samym może być przedmiotem indywidualnego badania jego nieuczciwego charakteru, 2) usunięcie marży jako nieuczciwego elementu warunku nie może prowadzić do zmiany pozostałej treści klauzuli poprzez zmianę jej istoty. Na kanwie przywołanego wyżej wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Sąd odwoławczy – w przeciwieństwie do Sądu pierwszej instancji – doszedł do wniosku, że element warunku (postanowienia) § 17 umowy kredytu, jakim jest marża, stanowi odrębne zobowiązanie, które może zostać poddane osobnemu badaniu pod względem nieuczciwości. Sąd Apelacyjny podzielił w tej mierze pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 1 czerwca 2022 roku, II CSKP 364/22, w którym przyjęto, że postanowienie umowne dotyczące marży banku w odniesieniu do ustalania kursu franka szwajcarskiego ma charakter samodzielny, co pozwala na eliminację jedynie elementu odnoszącego się do modyfikacji średniego kursu NBP marżą banku. Równocześnie Sąd Najwyższy zaznaczył, że jest to dopuszczalny środek ingerencji sądowej na podstawie art. 6 dyrektywy 93/13 i art.
k.c. Ingerencja w tym zakresie jest bowiem wystarczająca dla osiągnięcia celu w postaci postawienia konsumenta w takiej sytuacji faktycznej i prawnej, jak gdyby nieuczciwy warunek w umowie nie został zastrzeżony. Konkludując przyjąć trzeba, że jedynie postanowienie w zakresie marży stanowi klauzulę abuzywną w rozumieniu art.
k.c. i nie wiąże konsumenta. Element ten stanowi bowiem postanowienie nietransparentne, sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta, gdyż pozostawia tylko w gestii Banku możliwość ustalania wysokości marży bez odesłania do jakichś sprawdzalnych, obiektywnych czynników, które można by poddać weryfikacji. Usunięcie marży nie zmienia jednak istoty warunku, albowiem pozostaje element odwołujący się do kursów średnich NBP, które mogą w konsekwencji stanowić o kursie kupna i sprzedaży przyjmowanym do wykonania kwestionowanej umowy. Strona powodowa nie zarzucała i również Sąd Apelacyjny nie znajduje podstaw do stwierdzenia, że element odwołujący się do kursów średnich NBP stanowi postanowienie abuzywne w rozumieniu art.
k.c. Przy takiej konkluzji jak wyżej, nie byłoby podstaw prawnych do stwierdzenia nieważności umowy na podstawie art.
k.c. intepretowanego w zgodzie z art. 6 dyrektywy numer 93/13 w związku z art. 58 k.c. Uznać należałoby, że umowa może dalej funkcjonować w obrocie, po wyeliminowaniu marży i pozostawieniu w mocy § 17 umowy kredytu, ale w treści odwołującej się wyłącznie do kursu średniego NBP, stosownie do sankcji wynikającej z art.
(związane stron umową w pozostałym zakresie). Sąd Apelacyjny stoi jednak na stanowisku, że kwestia abuzywności postanowień dotyczących wyznaczania wysokości kursów waluty CHF przez pozwany Bank w tabeli według zasad z § 17 umowy nie ma decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem sąd pierwszej instancji wiązał nieważność umowy kredytu nie tylko z abuzywnym charakterem powyższych klauzul, lecz taki wniosek wyprowadził także z uznania za abuzywną „klauzuli ryzyka walutowego” (i w konsekwencji ściśle z nią związanej klauzuli indeksacyjnej) w związku z niedopełnieniem przez pozwany bank obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorców. Antycypując dalsze wywody wskazać trzeba, że sąd odwoławczy w pełni akceptuje w tym zakresie ustalenia i rozważania sądu pierwszej instancji. Odnosząc się następnie do oceny prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji wykładni oraz zastosowania przepisów art.
k.c. oraz art. 385 2 k.c., skutkującej uznaniem kwestionowanych przez powodów klauzul przeliczeniowych za abuzywne, przypominająco wskazać należy, że z art.
wynika, iż postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Obecny kształt tego przepisu został mu nadany ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000 roku, nr 22, poz. 271 ze zm.). Ustawa ta wdrożyła między innymi dyrektywę Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Ścisły związek art.
-385 3 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13 wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13 i załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 r., I CK 297/05, Biul. SN 2006, nr 5, s. 12 oraz Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018). I tak, art.
koresponduje z art. 3 ust. 1 dyrektywy, art.
z art. 4 ust. 2 dyrektywy, art.
z art. 3 ust. 2 zdanie pierwsze dyrektywy, a art.
z art. 3 ust. 2 zdanie trzecie dyrektywy. Z art.
wynika, że badanie, czy dane postanowienie umowne jako niedozwolone (abuzywne) nie wiąże konsumenta, jest procesem dwuetapowym. Po pierwsze (art.
zdanie pierwsze k.c.) należy stwierdzić, czy postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (przesłanka pozytywna) i nie zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem (przesłanka negatywna). Oba te warunki muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie). A contrario, konsumenta będzie wiązało postanowienie kształtujące jego prawa obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy, ale indywidualnie z nim uzgodnione (wystąpienie przesłanki negatywnej), oraz postanowienie nieuzgodnione indywidualnie z konsumentem, ale kształtujące jego prawa i obowiązki w sposób zgodny z dobrymi obyczajami, nienaruszające rażąco jego interesów (brak przesłanki pozytywnej). Jeżeli spełniona została przesłanka pozytywna i jednocześnie nie występuje przesłanka negatywna, należy przejść do etapu drugiego. W świetle art.
nawet bowiem postanowienie kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszające jego interesy i nieuzgodnione z nim indywidualnie będzie wiązało konsumenta, jeśli określa ono główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, oraz zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Tylko łączne spełnienie dwóch ostatnich przesłanek będzie skutkowało przyjęciem, że występuje wyjątek od zasady, tj. że postanowienie wiąże konsumenta pomimo spełnienia warunków z art.
Reasumując, aby dane postanowienie mogło zostać uznane za niedozwolone (niewiążące konsumenta), muszą zostać spełnione trzy warunki: 1. musi wystąpić przesłanka pozytywna z art.
naruszenie dobrych obyczajów i rażące naruszenie interesów konsumenta, 2. nie może wystąpić przesłanka negatywna z art.
indywidualne uzgodnienie postanowienia z konsumentem, 3. nie mogą wystąpić obie przesłanki negatywne z art.
określenie przez badane postanowienie głównych świadczeń stron oraz jednoznaczność badanego postanowienia. Wystąpienie tylko jednej z tych przesłanek negatywnych nie jest przeszkodą do stwierdzenia abuzywności postanowienia. Odnośnie tej pierwszej przesłanki wskazać trzeba, że Sąd pierwszej instancji trafnie przyjął, że sporne postanowienia umowne podlegają ocenie z perspektywy art. 385
jako transponującej do systemu krajowego regulację art. 3 Dyrektywy 93/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.