Sygnatura akt I AGa 23/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 sierpnia 2024 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny Sędzia: Leon Miroszewski Protokolant: Ewa Zarzycka po rozpo
§ 1k.c.
poprzez jego niewłaściwą wykładnię, sprowadzającą się do przyjęcia, że wysokość spełnionego przez powodów świadczenia powinna zostać obniżona o wartość świadczenia strony przeciwnej, mimo że w sprawie nie nastąpiło żadne zdarzenie prawne powodujące taką konieczność, w szczególności pozwana nie sformułowała wobec powodów żadnych roszczeń w tym zakresie, a w konsekwencji pomniejszenie wysokości zwrotu należnego powodom świadczenia o kwotę 180.999,82 zł; e)
§ 1w zw.
z art 471 w zw. z art. 361 k.c. poprzez częściowo nieprawidłową wykładnię sprowadzającą się do niewłaściwego zdefiniowania szkody podlegającej naprawieniu przez pozwaną, a częściowo poprzez nieprawidłowe zastosowanie i nieuwzględnienie w ramach należnego powodom odszkodowania wykazanych w stanie faktycznym kosztów i utraconego zysku, a w konsekwencji nieuwzględnienie roszczenia powodów co do kwoty 106.603,87 zł; f)
§ 2k.c.
poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że termin zwrotu przez pozwaną na rzecz powodów świadczenia nie jest oznaczony, mimo że przepis ten jednoznacznie określa termin spełnienia zwrotu świadczenia na rzecz konsumenta (tu - powodów); g) art. 455 w zw. z art. 481 k.c. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i uwzględnienie roszczenia powodów o odsetki za opóźnienie dopiero od 1 czerwca 2021 r., mimo że: 1) częściowo odsetki te powinny zostać uwzględnione już od 18 czerwca 2020 r. (por. zarzut naruszenia art. 494 § 2 k.c.), 2) Sąd 1 instancji wskazał, że odsetki za opóźnienie należą się od dnia następującego od dnia wniesienia pozwu, zaś pozew został wniesiony 7 maja 2021 r., a odsetki uwzględniono dopiero od 1 czerwca 2021 r., 3) odsetki za opóźnienie inne niż opisane w punkcie 1 należne są od dnia wniesienia pozwu. W związku z powyższym strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez: zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 180.999,82 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 czerwca 2020 r. do dnia zapłaty; zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 106.603,87 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 7 maja 2021 r. (dzień wniesienia pozwu) do dnia zapłaty; zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów odsetek ustawowych za opóźnienie (tj. odsetek nieuwzględnionych w punkcie I sentencji wyroku korzystnym dla powodów): od kwoty 122.615,76 zł od dnia 18 czerwca 2020 r. do dnia 31 maja 2021 r.; od kwoty 103.288,32 zł od dnia 7 maja 2021 r. (dzień wniesienia pozwu) do dnia 31 maja 2021 r., zmianę rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu (punkt III sentencji) przez ustalenie, że powodowie wygrali sprawę w całości. Zasądzenie od pozwanej na rzecz strony powodowej (każdego z powodów) kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych - z uwzględnieniem stawki wyższej niż minimalna wraz z odsetkami wskazanymi w art. 98 § 1 1 k.p.c.; ewentualnie w zakresie oddalenia apelacji w jakimkolwiek zakresie (braku podstaw do obciążenia kosztami procesu pozwanej) - wnoszę o przyznanie od Skarbu Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu według norm przepisanych - z uwzględnieniem stawki wyższej niż minimalna, powiększonych o podatek od towarów i usług, oświadczając jednocześnie, że pomoc prawna nie została zapłacona w całości lub części. Strona powodowa wniosła o rozpoznanie w trybie art. 380 k.p.c. postanowienia Sądu 1 instancji wydanego na rozprawie 10 stycznia 2023 r. w przedmiocie oddalenia wniosku powodów o przeprowadzenie dowodu z opinii uzupełniającej/opinii innego biegłego sądowego (zastrzeżenie do protokołu zgłoszone na tej samej rozprawie). Strona pozwana zaskarżyła orzeczenie w części zasądzającej na rzecz powodów kwotę 225.904,08 zł wraz z odsetkami za opóźnienie oraz w części dot. stosunkowego podziału kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła: I. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że pozwana była zobligowana, w ramach wiążącej strony umowy, do wykonania płyty fundamentowej oraz garażu, mimo iż te prace miały być wykonane, jako prace dodatkowe, a zatem nie objęte zakresem przedmiotowym i kwotowym umowy, miały być wykonywane w oparciu o dodatkowe zlecenia i wynagrodzenie; II. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że pozwaną obciążają koszty zakupu materiałów na rzecz M. M. Z.
(1)oraz dostawy i montażu stolarki, mimo iż z treści umowy wynikało, że strony umówiły się na inny materiał, a to powodowie decydowali się na zakup materiałów droższych, stąd też brak jest podstaw do przyjęcia, że tego rodzaju kwoty obciążają pozwaną spółkę; III. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez przyjęcie, że kwoty wydatkowane na rzecz J. F.
(1)i A. S.
(1), ujęte na stronie 3 uzasadnienia, to były kwoty należne podwykonawcy pozwanej, w sytuacji gdy, to powodowie zlecali tym osobom wykonanie innych prac, nie objętych umową i za które to prace płacili; IV. rażącą obrazę przepisów postępowania cywilnego, mającą wpływ na treść zapadłego rozstrzygnięcia, mianowicie art. 233 k.p.c. przez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego, sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego bez uwzględnienia reguł prawidłowego rozumowania, przez uznanie:
- a)że wydatkowane przez powodów kwoty, mające na celu jakoby dokonanie poprawek prac wykonanych przez pozwaną, były konieczne, mimo że z protokołów odbioru wykonanych robót wynikało, że prace te zostały wykonane przez stronę pozwaną w stanie należytym, a zatem nie wymagały dokonania jakichkolwiek prac naprawczych, czy poprawkowych;
- b)że pozwana spółka w sposób nienależyty wykonała umowę poprzez nieterminowe wybudowanie domu, w sytuacji gdy brak płatności ze strony powodów upoważniał pozwaną do przesunięcia terminu wykonania prac. Strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w pkt I III poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje. Strona powodowa w odpowiedzi wniosła o oddalenie apelację pozwanej oraz zasądzenie kosztów. W toku postępowania apelacyjnego doszło do utraty mandatu przez członka zarządu pozwanej spółki. Postanowieniem z dnia 27 czerwca 2024 roku tutejszy Sąd ustanowi kuratora dla strony pozwanej na podstawie art. 69 § 1 k.p.c. w osobie radcy prawnego N. L.. Pozwana, reprezentowana przez ustanowionego w niniejszej sprawie kuratora, potrzymała apelację strony pozwanej oraz wniosła o oddalenie apelacji powodów. Wniosła też o zasądzenie wynagrodzenia należnego kuratorowi. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje Postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, sformułowanie „w granicach apelacji”, wskazane w tym przepisie oznacza, że sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 roku, III CZP 49/07, OSNC 2008, nr 6, poz. 55). Innymi słowy w postępowaniu odwoławczym, bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów, ponownie należy dokonać oceny prawnej w sprawie, a naruszenia prawa materialnego należy naprawić niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować. Czyniąc zadość nakreślonym wyżej obowiązkom, Sąd Apelacyjny, w granicach wywiedzionych apelacji, rozważył na nowo zebrany w sprawie materiał dowodowy, dokonując następnie samodzielnie jego oceny prawnej. Ocena ta doprowadziła do wniosku o konieczności wydania, w niewielkim zakresie, rozstrzygnięcia reformatoryjnego. W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny poddał analizie apelację powodów. Nie zasługuje na uznanie zarzut apelacyjny naruszenia art. 327 1 k.p.c. Naruszenie przepisu określającego wymagania, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądu, tylko w wyjątkowych sytuacjach może być ocenione jako mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Do takich okoliczności zaliczyć można braki w zakresie poczynionych ustaleń faktycznych i oceny prawnej, gdy są tak znaczne, że sfera motywacyjna orzeczenia pozostaje nieujawniona, bądź ujawniona jest w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Taka sytuacja nie miała miejsca w przedmiotowej sprawie, gdyż z treści uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika, że Sąd ten odniósł się do zarzutów strony, jak i przedstawił podstawy prawne rozstrzygnięcia z przytoczeniem przepisów prawa. Gdyby miały być zastosowane inne przepisy prawa materialnego, niewskazane jako podstawa prawna orzeczenia, to doszłoby do naruszenia prawa materialnego, a nie przepisów postępowania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 28 grudnia 2020 r., VII Aga 675/20). Ponadto należy zauważyć, że pomimo twierdzenia powodów o niezrozumiałości argumentacji Sądu I instancji, zdołali oni sformułować szereg zarzutów w stosunku do zaskarżonego rozstrzygnięcia, przedstawiając stanowisko krytyczne wobec poczynionych ustaleń i rozważań Sądu Okręgowego. Bezzasadny też okazał się zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., wiązany z treścią art. 278 § 1 k.p.c., przez nieprawidłowe uznanie za w pełni wiarygodną opinię biegłego sądowego. Zdaniem powodów Sąd I instancji bezzasadnie uznał, że sporządzona przez biegłego sądowego opinia oraz opinia uzupełniające są wiarygodne i stanowią istotne źródło dowodowe w zakresie: 1) zakresu i wartości robót wykonanych przez pozwanego, 2) stosunku (%) prac wadliwych/usterek, 3) stwierdzenia, że zastosowane materiały były prawidłowe, zgodne z umową. W kontekście podniesionych zarzutów przypomnieć należy, że dowód z opinii biegłego jest dowodem o tyle specyficznym, że jego zasadniczym celem jest dostarczenie sądowi wiadomości specjalnych (art. 278 § 1 k.p.c.), a ściślej dokonania oceny materiału faktycznego z wykorzystaniem wiedzy profesjonalnej, właściwej dla wybranej specjalizacji biegłego, a więc informacji naukowych lub dotyczących wiedzy technicznej (branżowej), przekraczających swym zakresem zasób wiedzy powszechnej. Dowód z opinii biegłego ma więc dostarczyć sądowi wiedzy niezbędnej dla właściwej oceny materiału procesowego przedstawionego przez strony (w tym zwłaszcza innych dowodów) z perspektywy odpowiedniej dziedziny nauki lub techniki. Dowód ten podlega ocenia na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., przy czym z uwagi na swoistość tego środka dowodowego, w orzecznictwie wypracowano szczególne kryteria jego oceny. Wskazuje się jednolicie, że opinia nie może podlegać ocenie sądu w warstwie dotyczącej przedstawionych poglądów naukowych lub dotyczących wiedzy specjalistycznej (technicznej, branżowej itp.), nawet jeśli członkowie składu orzekającego taką wiedzę posiadają. Ocenie podlega wyłącznie zgodność z materiałem procesowym przyjętych założeń faktycznych, podstawy metodologiczne, transparentność, kompletność i spójność wywodu i wreszcie zgodność wniosków opinii z zasadami logiki, wiedzy powszechnej i doświadczenia życiowego. Sfera dotycząca wiadomości specjalnych w rozumieniu normy art. 278 § 1 k.p.c. oceniana jest w sposób uwzględniający specyfikę (opisaną wyżej szczególną rolę w procesie dowodzenia) dowodu z opinii biegłego. Transponując powyższe na grunt niniejszej sprawy nie sposób podzielić stanowiska powodów kwestionującego opinię w warstwie dotyczącej zakresu i wartości robót wykonanych przez pozwanego. Powodowie argumentowali, że biegły sądowy co do zakresu robót wykonanych opierał się na protokołach - nie zapoznawał się z zeznaniami świadków czy stron; protokoły te nie odzwierciedlały rzeczywistego zakresu prawidłowo wykonanych robót i wad. Sąd odwoławczy podziela stanowisko Sądu Okręgowego, który zauważył, że protokoły zawierają stanowiska obu stron umowy. Co istotne, jak powodowie sami wyjaśnili w pozwie, na protokołach znajdują się podpisy m.in. K. i P. P., którzy reprezentowali zamawiających na terenie budowy. Dowód z opinii biegłego ma więc dostarczyć sądowi wiedzy niezbędnej dla właściwej oceny materiału procesowego przedstawionego przez strony (w tym zwłaszcza innych dowodów) z perspektywy odpowiedniej dziedziny nauki lub techniki. Do zadań biegłego nie należy natomiast gromadzenie materiału potrzebnego do sporządzenia opinii. Powodowie w swoim dobrze pojętym interesie powinni byli przedstawić dowody, które mogłyby być wykorzystane jako podstawa analiz biegłego. Skoro sami powodowie do pozwu dołączyli m.in. protokoły odbiorów, wnosząc o przeprowadzenie z tych dokumentów dowodów, to zarzucanie biegłemu, że uczynił je podstawą swoich analiz, nie jest zasadne. Argumenty powyższe zachowują aktualność w stosunku do kolejnych nieskutecznych prób zakwestionowania opinii, w tym w stosunku do procentowego zakresu prac wadliwych. Biegły sądowy sporządzający opinię w niniejszej sprawie przekonująco umotywował swe stanowisko dotyczące wartości prac wykonanych wadliwie. Opinia była uzupełniania w odniesieniu do reakcji stron na pierwszą opinię pisemną, a biegły odniósł się wszechstronnie do wszystkich uwag podniesionych przez strony. W przedmiotowej sprawie biegły sądowy w sporządzonej opinii ustalił zakres prac objętych umową stron, zakres i wartość prac wykonanych przez pozwaną, ustalił jakość tych prac – zgodnie z tezą dowodową wynikająca z postanowienia sądu pierwszej instancji. Wyjaśnił poczynione przez siebie spostrzeżenia i wyciągnięte w opinii wnioski, ustosunkował się szczegółowo do zgłoszonych zarzutów. Opinia, pomimo niektórych racjonalnych zastrzeżeń strony powodowej, prowadzących jednak jedynie do wniosku, że poczynienie szczegółowych szacunków, zwłaszcza w zakresie procentowego ustalenia stopnia wadliwości robót pozwanej, w ogólnym rozrachunku musi zostać uznana za prawidłową. Została sporządzona przez osobę posiadającą wiedzę specjalną i doświadczenie w zakresie wymaganym do jej wykonania. Jak wspomniano powyżej, dokumentacja zgromadzona w ramach niniejszego postępowania nie jest zupełna, mimo to biegły oparł się na całości materiału dowodowego przedstawionego przez strony. Dlatego też słusznie Sąd I instancji uznał przedstawioną opinię, po wydaniu niekwestionowanego przez strony postanowienia dowodowego, za wiarygodną i poczynił w oparciu o nią ustalenia faktyczne w sprawie. Argumentacja powodów sprowadza się głównie do polemiki z wnioskami biegłego, a nadto zarzutów, że biegły oparł się na protokołach, zamiast na relacji świadków, co z kolei prowadziło do forsowania przez skarżących ich własnych poglądów na temat ocen, które były oczekiwane od biegłego. Warto zauważyć, że wydając opinię biegły sądowy nie ma oceniać dowodów co do ich wiarygodności i mocy dowodowej, o ile ocena ta nie wynikać będzie z odniesienia poszczególnych przytoczeń tych dowodów do wiedzy specjalistycznej. Innymi słowy biegły nie ma konfrontować dowodów w aspekcie logiki, spójności i zgodności z powszechnym doświadczeniem życiowym. Strona powodowa w istocie oczekiwała, że biegły uzna zeznania powoływanych przez nią świadków za wiarygodne w całej rozciągłości, bez wzięcia pod uwagę jakichkolwiek innych dowodów, a więc w całości je zaakceptuje, i to w sposób oczekiwany przez powodów. Warto zauważyć, że sam wniosek dowodowy nie wskazuje na postulat wyboru konkretnych dowodów przez biegłego, a więc przyjęcie określonych wariantów wynikających np. z oświadczeń samych powodów. Reasumując, w ocenie Sądu Odwoławczego Sąd Okręgowy wnikliwie zapoznał się z treścią opinii biegłego sądowego, odniósł zawarte w niej twierdzenia i wnioski do okoliczności przedmiotowej sprawy i ocenił je przez pryzmat zgodności z całością materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawy, a także z logiką oraz zasadami doświadczenia życiowego. Ocena, czy opinia danego biegłego jest w sprawie przydatna i wystarczająca do rozstrzygnięcia istoty sprawy ostatecznie należy do sądu. W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że przepisy proceduralne nie nakładają na sąd obowiązku przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego tylko z tej przyczyny, że dotychczasowa opinia nie zadawala strony. Podstawą wniosku o przeprowadzenie nowego dowodu nie może być samo przeświadczenie strony, że dalsze opinie pozwolą na udowodnienie korzystnej dla strony tezy. Przyjmuje się też, że uznanie przez sąd opinii biegłego za wiarygodną, mimo zastrzeżeń zgłoszonych przez stronę postępowania, poparte uzasadnieniem tego stanowiska, zwalnia sąd z obowiązku wzywania innego biegłego (por. Wyrok SA w Szczecinie z 1.06.2020 r., I ACa 1068/16). Granicę obowiązku prowadzenia przez sąd postępowania dowodowego wyznacza ocena, czy dostatecznie wyjaśniono sporne okoliczności sprawy. Innymi słowy sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z kolejnych opinii, gdy zachodzi taka potrzeba, a więc wtedy, gdy to sąd sam dochodzi do przekonania, że wykonana już w sprawie opinia zawiera istotne luki, jest niekompletna, bo nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest nienależycie uzasadniona lub nie pozwala organowi orzekającemu zweryfikować zawartego w niej rozumowania co do trafności wniosków końcowych (por. Wyrok SA w Szczecinie z 12.10.2021 r., I AGa 32/18, OSASz 2021, nr 4, poz. 98-134.). Niewątpliwie potrzeba taka nie zaistniała w niniejszej sprawie, gdyż opinie dopuszczone przez Sąd Okręgowy dostatecznie wyjaśniły istotne zagadnienia. Te same okoliczności powodują, że ponowiony w apelacji wniosek dowodowy nie zasługiwał na uwzględnienie. Powyższe oznacza, że nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych, przytoczone w apelacji powodów, odnoszone do ustaleń wynikających z dowodu z opinii biegłego. Ustalenia kosztów, będących naprawieniem szkody w wyniku wadliwości prac pozwanej, czy procentowego ustalenia zakresu wadliwych prac w stosunku do wynikających z umowy, było właśnie przedmiotem ocen przedstawionych przez biegłego na podstawie postanowienia dowodowego, przyjętego bez zastrzeżeń przez strony. Przechodząc do kolejnych zarzutów w pierwszej kolejności należało odnieść się do kwalifikacji prawnej przez Sąd Okręgowy oświadczenia powodów o odstąpieniu od umowy i oceny jego skutków. Sąd odwoławczy uznaje za trafną kwalifikację prawną Sądu Okręgowego przedmiotowego oświadczenia powodów o odstąpieniu od umowy na podstawie art. 656 § 1 k.c. w zw. z art. 635 k.c. Nie ulega wątpliwości, że oświadczenie o odstąpieniu wywołało skutek zniweczenia stosunku zobowiązaniowego. Nie było to przedmiotem zarzutu żadnej ze stron. Skarżący powodowie w apelacji twierdzili, że ich celem było odstąpienie od całości umowy i nie zgodzili się z Sądem Okręgowym w zakresie zagadnienia podzielności świadczenia wynikającego z umowy o roboty budowlane, przedstawiając w tym zakresie rozbudowaną argumentację. Sąd Apelacyjny jednak ponownie podziela stanowisko zaprezentowane przez Sąd I instancji. Istotnie, w orzecznictwie istnieją dwa rozbieżne poglądy co do możliwości częściowego odstąpienia od umowy o roboty budowlane, jednakże stanowisko odrzucające tę możliwość znajduje się w mniejszości. Także tutejszy Sąd odwoławczy przyjmuje za trafne stanowisko, że świadczenie wykonawcy z umowy o roboty budowlane jest podzielne, gdyż z reguły może być spełniane bez istotnej zmiany przedmiotu świadczenia. Czym innym jest, że inwestor zainteresowany jest otrzymaniem określonego co do tożsamości przedmiotu jakim jest obiekt budowlany, czym innym zaś możliwość wykonywania robót niezbędnych do tego, aby taki obiekt powstał częściami. Takie częściowe wykonywanie robót, odnoszące się do określonego obiektu, jest właśnie częściowym spełnianiem świadczenia w rozumieniu art. 379 § 2 k.c., gdyż możliwe jest bez istotnej zmiany tego obiektu. Jeżeli strony umówiły się o oddanie określonego obiektu, to do chwili odbioru całego obiektu nie można uznać, że wykonawca spełnił swoje świadczenie, natomiast nie wyklucza to częściowego wykonania świadczenia i rozliczenia się stron w tym zakresie (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2018 roku, IV CSK 378/17). Skuteczne odstąpienie od umowy powoduje konieczność zastosowania przepisów regulujących dalsze konsekwencje jurydyczne odstąpienia, dotyczące przede wszystkim rozliczeń między stronami wygasłej już więzi zobowiązaniowej. Rozliczenie się stron w omawianym przypadku uregulowane jest w art. 494 § 1 k.c., który przewiduje zasadę, że zwrot świadczeń na tej podstawie powinien nastąpić w takiej formie, w jakiej były one spełnione, i w stanie niezmienionym, chyba że nastąpiło ich zużycie w granicach zwykłego zarządu. (zob. np. wyrok SN z 9 września 2011 r., I CSK 696/10). Strony zobowiązane są do zwrotu tego, co otrzymały do chwili odstąpienia, np. materiałów, wynagrodzenia itp. Zatem zamawiający może odstąpić od umowy jedynie w zakresie niewykonanej części umowy ze skutkiem ex nunc, co oznacza, że może zatrzymać wykonaną część dzieła za zapłatą odpowiedniej części wynagrodzenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 30 marca 2017 roku, V CSK 260/16). Odnosząc dotychczasowe rozważania wprost do rozpoznawanej sprawy nie sposób podzieli zarzutu naruszenia
§ 1kc.
poprzez jego niewłaściwą wykładnię, sprowadzającą się do przyjęcia, że wysokość spełnionego przez powodów świadczenia powinna zostać obniżona o wartość świadczenia strony przeciwnej. Powodowie argumentowali, że pozwana nie sformułowała wobec powodów żadnych roszczeń w tym zakresie, a w konsekwencji uznali pomniejszenie wysokości zwrotu należnego powodom świadczenia o kwotę 180.999,82 zł za niezasadne. Przyjęcie, że skutek odstąpienia powodów od umowy stron nie obejmował wykonanych już przez pozwaną robót oznacza, że pozwana nie musiała w niniejszej sprawie formułować roszczenia o zwrot wartości jej świadczenia, ani posługiwać się potrąceniem kwoty tej wartości. Godzi się zatem stwierdzić, że w niniejszej sprawie relewantne znaczenie ma okoliczność, że część świadczenia została już przez pozwaną wykonana, a co więcej - nastąpiło to w sposób trwały. Słusznie zauważają w apelacji sami powodowie, że rozbiórka obiektu byłaby dla nich nieracjonalna ekonomicznie (musieliby najpierw ponieść koszt rozbiórki wszystkich robót, w tym usunięcia płyty fundamentowej). Nadto powodowie powołują się w tym zakresie także na zdanie biegłego sądowego wyrażone w opinii. Skoro tak, to w istocie przyjmują skuteczność braku możliwości zwrotu wartości tej kwoty odpowiadającej wartości zatrzymanego świadczenia pozwanej, którą w zamian ponieśli. Zatem skoro nie ma możliwości zwrotu świadczenia pozwanej, nadto strona powodowa wykorzystała obiekt i dokończyła budowę, to prawidłowym było przyjęcie, że powodowie mogli odstąpić od umowy tylko wobec części jeszcze niewykonanej. Nie można zaakceptować ukształtowania między stronami takiego nowego stanu prawnego, w którym powodowie odstępują od całej umowy i domagają się zwrotu całego uiszczonego na rzecz pozwanej wynagrodzenia, a także zatrzymują dla siebie efekt pracy do tej pory świadczonej. Taki stan stałby w kontrze do omówionej powyżej zasady rozliczenia, uregulowanej w przepisie art. 494 k.c. Reasumując, kwestia wzajemnych rozliczeń stron jest konsekwencją przyjętej przez Sąd oceny prawnej oświadczenia powodów. Odstąpienie powodów miało skutek ex nunc, tym samym powodom należy się zwrot tylko tego, co świadczyli za tą część, która objęta jest skutkiem odstąpienia, czyli za tę część jeszcze niewykonaną bądź wadliwą na dzień odstąpienia. Innymi słowy, skutkiem odstąpienia objęte jest tylko to, co należy się powodom z tytułu zapłaty zgodnie z umową. W tym zakresie Sąd Apelacyjny w całości odwołuje się do prawidłowych obliczeń sądu pierwszej instancji. Powodowie zapłacili pozwanej tytułem wykonanych prac kwotę 303.615,00 zł, a wartość prac wykonanych bez wad opiewa na kwotę 180.999,82 zł, to zwrotowi na rzecz powodów podlega kwota 122.615,76 zł. Słusznie przy tym Sąd Okręgowy przyjął, że nadpłata środków wydatkowanych ponad umówione wynagrodzenie ma swoją podstawę prawną w art. 410 § 2 k.c. i wynosi 45.109,58 zł. Powyższe musi skutkować konkluzją, że na kwotę 122.615,76 zł składa się 77.506,18 zł tytułem zwrotu świadczenia na podstawie art. 494 k.c. oraz 45.109,58 zł tytułem należności przyznanej na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (410 w zw. z art. 405 k.c.). Kwestia odsetek zostanie omówiona w końcowej części uzasadnienia. Przechodząc dalej, oczywistym jest, że w rozumieniu art. 494 § 1 k.c. stronie odstępującej od umowy przysługują dwa odrębne roszczenia. Odstąpienie od umowy, oprócz powstania roszczenia o zwrot tego, co było świadczone na rzecz drugiej strony, może także powodować powstanie odpowiedzialności odszkodowawczej. Wedle ustaleń faktycznych, poczynionych przy rozpoznaniu sprawy przez Sąd Okręgowy, tytułem prac naprawczych wykonywanych samodzielnie lub przy pomocy rodziny powodowie ponieśli koszty w kwocie 79.724,99 zł. Z pomocą innych wykonawców 30.521,52 zł. Powodowie zarzucili, że Sąd I instancji niewłaściwie zdefiniował szkodę podlegającą naprawieniu przez pozwaną oraz że nieprawidłowo nie uwzględnił w ramach należnego powodom odszkodowania kosztów i utraconego zysku. W konsekwencji powodowie zarzucali nieuwzględnienie roszczenia ich co do kwoty 106.603,87 zł. Sąd Okręgowy analizując przedłożoną przez powodów dokumentację w postaci faktur, rachunków i paragonów, doszedł do wniosku, że udokumentowane zostały zakupy niemające związku z budową, a niektóre kwoty były uwzględnione podwójnie. Po zsumowaniu wydatków podlegających uwzględnieniu, dało kwotę 70.548,03 zł (92.822,64 zł - 13.097,65 zł). Powodowie zarzucili wadliwe nieuwzględnienie konkretnie wymienionych w apelacji wydatków na kwotę 6.906,16 zł, a także wydatku 8.000 zł tytułem nabycia domku holenderskiego. W tym zakresie Sąd Apelacyjny zgadza się z rozliczeniem dokonanym przez Sąd I instancji, które, mając na uwadze treść art. 322 k.p.c., zachowuje racjonalność. Odnośnie wydatków poniesionych na opał czy gaz Sąd Okręgowy wyjaśnił, że nie uwzględnił ich w zestawieniu, gdyż powodowie i tak musieliby ponosić koszty ogrzewania i gotowania, gdyby zamieszkali w domu. To stanowisko zasługuje na akceptację. Słusznie nie uwzględnił ten Sąd także wydatku na domek holenderski, trafnie zauważając, iż powodowie mogą nim dowolnie rozporządzić. Na akceptację, mimo pewnych niedokładności, zasługuje także koncepcja polegająca na ustaleniu wysokości odszkodowania na 103.288,32 zł, w wyniku odliczenia od wysokości poniesionej szkody (180.794,54 zł) kwoty, którą otrzymają tytułem zwrotu świadczenia w związku z odstąpieniem od umowy (77.506,18 zł). Trzeba pamiętać, że nakłady, które powodowie ponieśli to także dokończenie tej budowy - wykonanie świadczenia, które pozwany miał wykonać, a przecież kwotę wartości niewykonanego świadczenia ma zwrócić na podstawie wcześniej przedstawionego rozliczenia. Nie można przyznać powodom zwrotu kwoty odpowiadającej niewykonanemu świadczeniu, a jednocześnie zobowiązywać wykonawcę do zapłaty tego, co powodowie wydali w celu tego wykonania. Tym samym to, co pozwana otrzymała musi zostać zaliczone na poczet tej części tego świadczenia; nakładów, które musieli ponieść, także na usunięcie wadliwości prac pozwanej. Jak już anonsowano w sprawie odsetek od należnych powodom kwoty od pozwanej, trzeba przyznać rację stronie powodowej, że zgodnie art. 494 § 2 k.c. zwrot świadczenia po odstąpieniu od umowy, na rzecz konsumenta, powinien być dokonany niezwłocznie, a więc po otrzymaniu przez pozwaną oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Skoro powodowie doręczyli pozwanej oświadczenie 3 czerwca 2020 r., zatem wymagalność kwoty 77.506,18 zł nastąpiła od następnego dnia po upływie 14 dni, tj. od dnia 18 czerwca 2020 r. Niezależnie od powyższego należy zauważyć, że ustalenie daty początkowej odsetek od zapłaconej przez powodów nadwyżki 45.109,58 zł tytułem należności przyznanej na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (410 w zw. z art. 405 k.c.) oraz 103.288,32 zł tytułem odszkodowania (art. 471 k.c.) odbywa się w oparciu o art. 455 k.c., gdyż przepis art. 494 § 2 k.c. nie ma przy tych roszczeniach zastosowania. Skoro tak, to aby roszczenie nabyło cechy wymagalności, należy dłużnika wezwać do zapłaty. Na gruncie niniejszej sprawy powodowie nie wzywali na etapie przedprocesowym pozwanej do zapłaty, zatem jako wezwanie do zapłaty tych kwot należy potraktować pozew. Niezwłoczność spełnienia świadczenia w rozumieniu art. 455 k.c. należy ocenić przez pryzmat charakteru pozwu. Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska Sądu Okręgowego co do przyjęcia w tym zakresie niezwłoczności jako pierwszego dnia po doręczeniu wezwania do wniesienia odpowiedzi na pozew. Trudno oczekiwać od pozwanej, że spełni zobowiązanie w dniu otrzymania wezwania, nie mając świadomości o jego istnieniu. Skoro Sąd pierwszej instancji zobowiązał pozwaną do odpowiedzi na pozew w ciągu 14 dni od dnia doręczenia jej pozwu, to ten termin należy przyjąć do ustalenia początkowej daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty. Termin ten upłynął więc 15 czerwca 2021 r., nie jak ustalił Sąd Okręgowy – w dniu 1 czerwca 2021 r. Powyższe musi skutkować zmianą zaskarżonego orzeczenia w zakresie daty, od której powinny zostać naliczane odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej na rzecz powodów. Od kwoty 77.506,18 złotych odsetki te powinny zostać zasądzone od 18 czerwca 2020 r. Z kolei odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 148.397,90 zł powinny zostać zasądzone od 16 czerwca 2021 r. Tak też orzeczono w punkcie I. sentencji wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie apelacja powodów musiała być oddalona jako bezzasadna, na podstawie art. 385 k.p.c., co dotyczy też apelacji pozwanej Końcowo, odnosząc się do apelacji pozwanej, zwrócić należy uwagę, że została oparta głównie na zarzutach naruszenia prawa procesowego. Ustalenia faktyczne są wynikiem stosowania reguł (norm) prawa procesowego. Fakty przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia stanowią wynik procesowej weryfikacji twierdzeń stron, co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, ewentualnie uzupełnianych o fakty znane powszechnie i znane sądowi z urzędu (art. 228 k.p.c.). Fakty przytaczane przez strony zasadniczo wymagają dowodu i to na stronach (zgodnie z art. 232 k.p.c.) spoczywa ciężar ich wykazania dowodami, oczywiście tych, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Bez przeprowadzenia postępowania dowodowego sąd może czynić ustalenia faktyczne jedynie co do faktów przyznanych przez stronę przeciwną (w sposób wyraźny - art. 229 k.p.c. lub w sposób dorozumiany - art. 230 k.p.c.), faktów objętych domniemaniami faktycznymi (art. 231 k.p.c.) lub prawnymi (art. 234 k.p.c.). Ocena dowodów i uznanie ich wiarygodności oraz mocy dowodowej odbywa się na podstawie kompetencji określonych w art. 233 § 1 k.p.c. Na podstawie tej oceny sąd uznaje określone fakty za udowodnione (czyni je podstawą rozstrzygnięcia) lub uznając za niewykazane pomija przy rozstrzyganiu. Formułując zarzut „błędu w ustaleniach faktycznych", ewentualnie tak jak pozwana w apelacji: „sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego” strona skarżąca winna wykazać, które z przytoczonych reguł procesowoprawnych sąd I instancji naruszył, uznając za udowodnione (względnie bezsporne lub z innych przyczyn nie wymagające dowodu) fakty kwestionowane w apelacji. Brak odniesienia argumentacji do właściwych przepisów powoduje, że zarzuty apelacyjne pozostają polemiką z ustaleniami tego sądu, polegającą (jak w niniejszej sprawie) na ponownej prezentacji własnego stanowiska strony co do przebiegu zdarzeń. Pozwana nie zgodziła się z Sądem Okręgowym w zakresie przyjęcia, że była on zobligowana, w ramach wiążącej strony umowy, do wykonania płyty fundamentowej oraz garażu. Powódka twierdziła, że te prace miały być wykonane jako prace dodatkowe. Sąd Okręgowy te zagadnienie już rozpoznał i analizując postanowienia umowy oraz opierając się o opinię biegłego sądowego uznał, że wykonanie fundamentu oraz garażu o wymiarach wskazanych w projekcie było objęte zakresem umowy. Pozwana nie zgodziła się także z przyjęcie, że to ją obciążają koszty zakupu materiałów na rzecz M. M. Z.
(1)oraz dostawy i montażu stolarki. Zakwestionowała także stwierdzenie, że kwoty wydatkowane na rzecz J. F.
(1)i A. S.
(1), ujęte na stronie 3 uzasadnienia, to były kwoty należne podwykonawcy pozwanej. Ponownie także i w tej kwestii Sąd Okręgowy oparł się o wnioski opinii biegłego oraz o przedłożone przez stronę powodową faktury czy potwierdzenia przelewów, uznając, że te usługi były objęte zakresem umownym zadania. Powyższe zarzuty pozwanej uznać zatem trzeba wyłącznie za polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu pierwszej instancji. Nie naruszył też Sąd Okręgowy normy art. 233 § 1 k.p.c. Stanowi ona zasadniczą podstawę prawną określającą kompetencje Sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zarzut naruszenia tej normy, jako dotyczący poprawności ustalenia faktów istotnych dla orzeczenia o żądaniach pozwu, musi prowadzić do podważenia podstaw dokonanej oceny dowodów z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2004 r. IV CK 274/03). Konieczne jest przy tym wskazanie przez skarżącego konkretnych przyczyn dyskwalifikujących wywody sądu I instancji w tym zakresie. W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd analizując materiał dowodowy, uznając brak wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów lub niesłusznie im ją przyznając (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; z 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się więc zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji, polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Spójność ta będzie naruszona w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. W myśl normy art. 233 § 1 k.p.c. sąd w ramach swoich kompetencji prawnych posiada przypisaną przez ustawę swobodę w ocenie wiarygodności i mocy dowodów. Sąd dokonuje tej oceny według własnego przekonania powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Sąd porównuje wnioski wynikające z poszczególnych dowodów przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego i w efekcie ocenia ich wiarygodność. Jeżeli więc z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć spójne logicznie wnioski odmienne. W związku z tym, dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia normy art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie strony skarżącej o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który jej zdaniem odpowiada rzeczywistości (przedstawienie przez skarżącego własnej, odmiennej od sądowej, oceny materiału procesowego i poszczególnych dowodów). W kontekście zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zauważa, że strona skarżąca nie przedstawiła prawidłowo argumentów, które wskazywałyby na naruszenie tego przepisu. Strona skarżąca upatrywała naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 233 § 1 k.p.c. przez uznanie, że wydatkowane przez powodów kwoty, mające na celu jakoby dokonanie poprawek prac wykonanych przez pozwaną, były konieczne, że pozwana spółka w sposób nienależyty wykonała umowę poprzez nieterminowe wybudowanie domu. Zatem w istocie pozwana, formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., ograniczyła się do przedstawienia skutków - w jej ocenie tych uchybień - nie podając który z dowodów i z naruszeniem której z przesłanek omawianego artykułu został oceniony. Zarzut ten nie mógł zatem odnieść oczekiwanych przez pozwaną rezultatów procesowych. Nadto, wyczerpując odniesienie się do argumentacji skarżącej, także w ocenie Sądu Apelacyjnego powodowie wykazali, że ponieśli wydatki przeznaczone na prace naprawcze. Pozwana swoje twierdzenie buduje w oparciu wyłącznie o sporządzone przez strony protokoły odbioru, pomijając pozostały zebrany w sprawie materiał dowodowy. Co do drugiego zarzutu, pozwana w ogóle nie odnosi się do tej części uzasadnienia Sądu Okręgowego, w którym stwierdzono, że powodowie na dzień sporządzenia pisma dokonali płatności przekraczającej wartość wynagrodzenia przewidzianego w umowie, zatem nie mogli pozostawać w opóźnieniu w płatnościach. W konsekwencji w ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwana nie zdołała wykazać, że Sąd I instancji, dokonując oceny dowodów, naruszył zasady wymienione w art. 233 k.p.c. O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., który traktuje o kompensacie kosztów procesu, umożliwiając sprawiedliwe ich rozłożenie pomiędzy stronami, jeżeli strony w równym lub zbliżonym stopniu wygrały lub przegrały sprawę. Podstawą przyjęcia, że w niniejszej sprawie koszty postępowania powinny podlegać wzajemnemu zniesieniu była okoliczność, że obie strony w ogólnym rozrachunku nie utrzymały się ze swoimi apelacjami. Tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej powodom z urzędu w postępowaniu apelacyjnym należało zasądzić od Skarbu Państwa na rzecz radcy prawnego kwotę po 8.100 zł za udzielenie pomocy każdemu z powodów osobno, łącznie 16.200 zł podwyższoną o kwotę podatku od towarów i usług na podstawie § 4 ust. 1 i 3, § 8 ust. 7, § 16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. U. poz. 764). Tytułem wynagrodzenia z tytułu zastępstwa procesowego pozwanego w postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny zasądził od Skarbu Państwa na rzecz kuratora N. L. kwotę 6.480,00 zł, powiększoną o należny od tej kwoty podatek VAT, na podstawie § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 28 lutego 2023 r. w sprawie wynagrodzeń kuratorów zawodowych i aplikantów kuratorskich (Dz. U. poz. 562). Leon Miroszewski