(por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2017 r. II CSK 428/16). Zatem, w kwestii przedawnienia odsetek, mają one charakter świadczenia okresowego. Sposób ich obliczania, polegający na pomnożeniu stopy przez okresu czasu za jaki się należą, nadaje im zawsze charakter świadczenia okresowego, nawet jeśli płatne są jednorazowo. Żądanie powódki obejmuje zsumowane odsetki należne do 14 listopada 2017 r.,to nawet pomijając niewymagalność świadczenia, to roszczenie uległo przedawnieniu z upływem 14 listopada 2020 r. Sąd Okręgowy podkreślił, że żądanie powódki narusza także bezwzględną normę art.482 kc, która stanowi, że od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy. W sprawie brak jest umownych postanowień o jakich mowa powyżej, a ewentualne roszczenie odsetek od zaległych odsetek mogłoby być dopuszczalne dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa. Z tych też względów powyższe roszczenie podlegało oddaleniu w całości. Jeżeli chodzi o roszczenie zasądzenia kwoty 13 136 zł tytułem odszkodowania w związku z kosztami opieki sprawowanej nad powódką w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. to Sąd Okręgowy odwołał się do art. 446 § 2 kc i wskazał, że w doktrynie, jak i judykaturze, podnosi się, że dla zasadności wskazanego roszczenia nie jest koniecznym, aby poszkodowany efektywnie wydatkował określone środki na poczet pokrycia kosztów opieki zapewnianej u przez osoby trzecie. Tym samym nie można również wykluczyć pokrycia ww.kosztów,w sytuacji gdy opieka jest sprawowana przez członków rodziny poszkodowanego. Należy mieć natomiast na uwadze zasadę ustalania szkody ujętą w art. 361 kc, a zatem wskazać, że szkoda postała u poszkodowanego ma związek ze zdarzeniem szkodowym, a nadto, że pozostaje z nim w adekwatnym związku przyczynowym. W związku z tym, świadczona pomoc osób trzecich musi pozostawać w związku z zakresem obrażeń jakich doznał poszkodowany w zdarzeniu szkodowym, a także mieć swoje uzasadnienie w realności i celowości udzielonej pomocy. Roszczenie odszkodowawcze powódki podlegało częściowemu oddaleniu co do roszczeń z tytułu kosztów opieki sprawowanej przez osoby trzecie – bliskie – nad powódką. Zgodnie z powszechnie akceptowanym poglądem jeżeli w wyniku doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia poszkodowanemu potrzebna jest opieka (stała lub tymczasowa – np. w czasie, gdy nie był w stanie samodzielnie funkcjonować), odszkodowanie obejmuje także koszty tej opieki. Czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest natomiast fakt, że te koszty zostały lub nie zostały rzeczywiście poniesione. Nie jest konieczne, aby poszkodowany rzeczywiście opłacił koszty takiej opieki, stanowią ono element należnego poszkodowanemu odszkodowania nawet wtedy, jeśli opieka sprawowana była przez członków rodziny poszkodowanego nieodpłatnie. Z opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii wynika, że w wyniku amputacji prawej kończyny górnej na wysokości przedramienia doszło u powódki do znacznego ograniczenia prawidłowego funkcjonowania tej kończyny, co z kolei implikowało konieczność pomocy osób trzecich przy wykonywaniu niektórych czynności dnia codziennego takich jak: ubieranie, rozbieranie, zapinanie guzików oraz wykonywania czynności takich jak sprzątanie, gotowanie, czynności wymagające precyzji i konieczności używania obu kończyn górnych. Z ortopedycznego punktu widzenia, w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. powódka wymagała pomocy osób trzecich przy zaspokajaniu podstawowych czynności dnia codziennego, to jest sprzątanie, gotowanie, toaleta, robienie zakupów, załatwianie spraw poza domem, ubieranie się itd. to jest przez czas od 4 do 5 godzin za dobę. Powódka domagała się zasądzenia kwoty 13 136 zł. Koszt opieki został wyliczony według faktycznej i koniecznej opieki jaka była wykonywana przy powódce. W ocenie powódki czas opieki obejmował zarówno czas, gdy przebywała w szpitalu – od 9 do 21 października 2013 r. – w tym czasie odwiedzała ją rodzina, przywoziła posiłki i wspierała powódkę. Powódka wskazała, że od 10 do 20 października 2013 r. było to około 10 godzin dziennie. Po opuszczeniu szpitala powódka wymagała opieki praktycznie 24-godzinnej (od 21 do 31 października 2013 r.), następnie ta opieka była ograniczana do 14-16 godzin dziennie (listopad i grudzień 2013 r.), a następnie wynosiła 6 godzin dziennie (styczeń-luty 2014 r.). Łączna suma godzin wskazana przez powódkę to 1642 godziny, przy stawce 8 zł za godzinę opieki, dały jej sumę wskazaną w żądaniu. Jak wskazał biegły, stan zdrowia powódki, konieczność adaptacji po amputacji ręki, wskazywał na konieczność pomocy osób trzecich we wskazanym w żądaniu terminie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. maksymalnie w wymiarze 5 h dziennie. W ocenie Sądu Okręgowego, z ww.okresu czasu opieki należy wyłączyć czas pobytu powódki w szpitalu. Po pierwsze, po zdarzeniu, a następnie po operacji powódka przebywała w okresie od 10 do 31 października 2013 r. w szpitalu, gdzie była otoczona opieką pielęgniarską i lekarską. Wizyty rodziny – nawet jeżeli w ich ramach powódka otrzymywała pomoc w postaci przynoszenia jej jedzenia czy wsparcia rodzinnego, należy pojmować w kategoriach naturalnych reakcji rodziny na doznaną krzywdę przez powódkę, wzajemną troskę i wsparcie. Powyższego nie powinno się oceniać w kategoriach niezbędnej, celowej pomocy w celu wykonywania podstawowych czynności dnia codziennego, których powódka nie była w stanie podejmować samodzielnie. Każdą postać szkody – obejmującą czy to koszt opieki osób trzecich, dojazdów, utraty źródła dochodu należy interpretować z perspektywy adekwatnego związku przyczynowo -skutkowego z wypadkiem. Trudno jednak uznać za konieczne i celowe koszty opieki w czasie pobytu powódki w szpitalu. Poszkodowana w tym czasie korzystała z nieodpłatnej pomocy personelu tego ośrodka. Nawet zatem, jeżeli pobyty członków rodziny oddziaływały korzystnie na zdrowie poszkodowanej, to nie sposób ich traktować jako niezbędnego elementu opieki, uzasadniającego zwrot kosztów. Sąd Okręgowy nie dał w tym zakresie wiary zeznaniom świadków A. M. i G. M. którzy przedstawiali, że powódka potrzebowała pomocy i opieki w zdecydowanie większym wymiarze – to jest 24 h opieki w okresie bezpośrednio po opuszczeniu szpitala i w wymiarze 14-16 godzin w późniejszym czasie. Należy bowiem zauważyć, że świadkowie ci z jednej strony wskazywali na konieczność pracy w gospodarstwie rolnym G. M. w zwiększonym zakresie wobec tego, że powódka nie udzielała mu już tej pomocy, na konieczność zawożenia powódki na zabiegi rehabilitacyjne, sprawowanie opieki nad dziećmi świadków. Ponadto należy zauważyć, że przyjęcie 24 - godzinnej opieki w dosłownym tego słowa znaczeniu wydaje się rażąco wygórowane. W ocenie Sądu Okręgowego, ogólny stan zdrowia powódki, jej wiek, przemawiają za uznaniem, że z upływem czasu po amputacji jego przystosowanie do funkcjonowania bez prawej ręki stawało się dużo lepsze i potrzebowała coraz mniej pomocy osób trzecich. Miarodajnym dla określenia czasu sprawowania tej opieki są natomiast wskazania biegłego sądowego to jest w zakresie 4-5 godzin dziennie. W efekcie Sąd Okręgowy uznał za uzasadnione żądanie odszkodowania z tego tytułu jedynie w zakresie kwoty 5200 zł (130 dni x 5 h x 8 zł). Strona pozwana nie kwestionowała wysokości stawek opieki wskazanych przez powódkę, a w ocenie Sądu Okręgowego są one uzasadnione i odpowiadające stawkom znanym z doświadczenia zawodowego i podlegały uwzględnieniu. W zakresie żądania zasądzenia odsetek należało uznać, za datę początkową ich naliczania kolejny dzień po wydaniu wyroku Sądu Rejonowego w B. z 14 listopada 2017 r., jako wyroku ustalającego odpowiedzialność pozwanego za powstałą u powódki szkodę (analogicznie jak przy odsetkach od zadośćuczynienia). Z tego względu Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie pozwu w ww. zakresie co do kwoty 5200 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 15 listopada 2017 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie Jeżeli chodzi o roszczenie o zapłatę kwoty 702,06 zł tytułem odszkodowania za dojazdy powódki w związku z wizytami u psychologa w B. to powódka w ww. żądaniu wniosła o zasądzenie kosztów związanych z jej dojazdami z miejsca zamieszkania do psychologa w B. i lekarza w N.. Żądaną kwotę obliczyła w oparciu o warunku ustalania oraz sposób dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy przy przyjęciu stawki za 1 km w wysokości 0,8358 zł dla samochodu z silnikiem powyżej 900 m 2. Powódka odbyła 13 wizyt do końca lutego 2014 r. Pokonano około 60 km w obie strony, co daje łącznie około 780 km. Wizyty w N. wiążą się z pokonaniem odległości około 10 km w obie strony. W wyliczeniu powódka uwzględniła 6 wizyt do końca lutego 2014r. W ocenie Sądu Okręgowego, żądanie co do zasądzenia ww.kwot w pierwszej kolejności nie zostało wykazane, a nadto roszczenie to uległo przedawnieniu. Sąd Okręgowy odwołał się do art. 6 k.c. i podkreślił, odwołując się do uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 1969 r. w sprawie II PR 313/69, że to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia faktów przemawiających za zasadnością jego roszczenia. W razie zaś sprostania przez powoda ciążącemu na nim obowiązkowi, na stronie pozwanej spoczywa wówczas ciężar udowodnienia ekscepcji i faktów uzasadniających jej zdaniem oddalenie powództwa (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 20 kwietnia 1982 r., sygn. I CR 79/82). Powódka domagała się zwrotu kosztów dojazdów do lekarzy w N. oraz B., wskazując, że łącznie odbyła 19 podróży, a odległość od B. to odpowiednio 60 km w obie strony, a do N. 10 km. Z przedstawionych twierdzeń i dowodów nie wynika faktyczna ilość odbytych wizyt (potwierdzenia, że wizyty w tej ilości miały miejsce), a także że wizyty te odbywały się w związku przyczynowym z wypadkiem. Należy przypomnieć, że dla ustalenia szkody i w efekcie odszkodowania za skutki zdarzenia musi wystąpić szkoda, która pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem. W sprawie nie można poczynić takich ustaleń, skoro powódka powołuje się na konkretną liczbę wizyt i w oparciu o takie dane dokonuje wyliczenia wysokości szkody. Z tych też względów w ocenie Sądu Okręgowego powódka nie wykazała dochodzonego roszczenia we wskazanym zakresie. Powódka po raz pierwszy zgłosiła żądanie w ww. zakresie w zawezwaniu do próby ugodowej z 16 marca 2017 r. Żądanie to dotyczyło natomiast dojazdów do lekarzy w okresie do końca lutego 2014 r. Zgodnie z art.
kc w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (przepis ten nie uległ zmianie od 2014 r.). W rezultacie, skoro powódka miała świadomość powstałej szkody już w lutym 2014 r.,to w chwili wystosowania wezwania do próby ugodowej, roszczenie to było przedawnione. Jeżeli chodzi o zasądzenie kwoty 1527,84 zł tytułem odszkodowania za dojazdy powódki w związku z oprotezowaniem to po pierwsze, pełnomocnik powódki na rozprawie w dniu 3 listopada 2022 r.cofnął pozew co do kwoty 550 zł z odsetkami za zgodą strony pozwanej. W ocenie Sądu Okręgowego, strona pozwana prawidłowo ustaliła koszt dojazdów na kwotę 550 zł. Brak jest podstaw do stosowania stawki ryczałtowej 0,8358 zł/km. Strona pozwana wzięła pod uwagę ilość kilometrów przejechanych przez powódkę zgodnie z jej oświadczeniem i rzeczywisty koszt średni paliwa w istotnym okresie czasu. Przyjęcie średniego spalania paliwa na poziomie 6 l na 100 km odpowiada wiedzy życiowej (decyzja k. 94). Jeżeli chodzi o zasądzenie kwoty 9225 zł tytułem odszkodowania za utracone dochody od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. Odnośnie oceny wysokości utraconych zarobków, wskazać należy, iż szkoda wyraża się różnicą między zarobkami, jakie poszkodowany osiągałby w okresie objętym rentą, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, a zarobkami, które uzyskuje, będąc poszkodowanym, uwzględniając także świadczenia otrzymywane z tytułu ubezpieczenia społecznego. Dla prawidłowej oceny zasadności roszczenia o rentę odszkodowawczą konieczne jest ustalenie i porównanie wysokości średnich zarobków poszkodowanego osiąganych przed wypadkiem z wysokością takich zarobków, jakie poszkodowany osiągałby, gdyby nie uległ wypadkowi, a nie jakie faktycznie osiąga po wypadku, przy czym decydujący jest tu stan istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (wyrok Sądu Najwyższego z 9 września 1968 r., III PRN 49/68, Lex nr 13981). Przy ustalaniu wysokości renty wyrównawczej, określając wielkość hipotetycznych dochodów uprawnionego, należy uwzględnić wszelkie jego dochody dotychczas uzyskiwane, także nieregularnie (np. dorywczo, z prac zleconych, okresowe premie, świadczenia w naturze), a także te dochody, których uzyskanie w przyszłości było wysoce prawdopodobne ze względu na rozwój kariery zawodowej (wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 1972 r., I CR 188/72, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 3 grudnia 2013 r., I ACa 637/13). Renta ma rekompensować faktyczną utratę możliwości zarobkowych, co w przypadku osób o częściowej niezdolności do pracy oznacza rentę w wysokości różnicy między zarobkami uzyskiwanymi na dotychczasowym stanowisku pracy a zarobkami jakie poszkodowany może uzyskać, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2007 r., I PK 125/07). Świadczenie to winno zatem wyrównać poszkodowanemu uszczerbek, który wskutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia powstał w jego dochodach z tytułu pracy zarobkowej lub prowadzonej działalności gospodarczej. Musi zatem odpowiadać wspomnianej wcześniej różnicy między hipotetycznymi dochodami, które poszkodowany osiągałby, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego, a dochodami, które uzyskuje, będąc poszkodowanym, uwzględniając także świadczenia otrzymywane z tytułu ubezpieczenia społecznego. Żądanie powódki obejmuje okres 123 dni pracy – przy przyjęciu 10 zł za godzinę pracy najmowanego pracownika do pracy na gospodarstwie rolnym oraz średnio 6 godzin pracy dziennie przez 6 dni w tygodniu. Płaca minimalna w 2013 r. wynosiła około 1181 zł netto (1600 zł brutto), a w 2014 r. około 1237 zł netto (1680 zł brutto). Przyjmując, że miesiącu do przepracowania pozostaje 160 godzin, to średnia stawka za godzinę pracy w tamtym okresie wynosiła około 8 zł (1237 zł : 160). Mając na uwadze wiek pokrzywdzonej, jak również zakres prac na jakich wykonywanie wskazywali świadkowie, a także powódka – Sąd Okręgowy przyjął, że powódka wykonywała pracę średnio przez 3 h dziennie, 5 dni w tygodniu. Powódka nie miała stałego zatrudnienia, pomagała synowi, pracowała u sąsiadów w zamian za płody. Niewątpliwie praca powódki miała wartość. Ustalając odszkodowanie w tym względzie, Sąd Okręgowy w znacznym stopniu bazował dodatkowo na wiedzy i doświadczeniu życiowym. Praca w gospodarstwie rolnym jest sezonowa w polu, zależna od pogody. Ponadto, praca w gospodarstwie rolnym rodzinnym nie przedstawiała nigdy intratnej wartości. Przedstawione dowody przez stronę powodową nie dają zatem podstaw do ustalenia, że powódka świadczyła stale pracę i uzyskiwała znaczne dochody. W rezultacie należne odszkodowanie za utracone dochody przyjęto w wysokości 2400 zł (20 tygodni x 5 dni x 3 h x 8 zł). Powódka nie udowodniła, aby jej praca stanowiła wyższą kwotę. Nie przedstawiła np. rozliczeń z urzędem skarbowym. Otrzymywała ona rentę rodzinną po śmierci męża, z której też się utrzymywała i jedynie dorabiała sobie. Nadto, nie może wartości swojej pracy liczyć szkodą jaką ewentualnie poniósł sprawca szkody czyli jej syn, który musiał korzystać z pracy najemników. Sąd Okręgowy podkreślił, że niezbędnym w ocenie ww. roszczenia jest uwzględnienie dyspozycji art. 322 kpc. Nie można zgodzić się ze stroną pozwaną, że roszczenie powódki w tym zakresie uległo przedawnieniu. Powódka zgłaszała je już w 2013 r., precyzowała w 2014 r. Pismem z 18 marca 2014 r. strona pozwana odmówiła przyznania powódce świadczeń. Powódka następnie pismem z 16 marca 2017 r. wystąpiła z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej domagając się m.in. kwoty 9225 zł tytułem odszkodowania z tytułu utraconych dochodów w okresie od 10 października 2013 r. do lutego 2014 r. Potem w dniu 9 października 2018 r. powódka wystosowała ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty. Biorąc pod uwagę treść art. 819 § 4 kc, który stanowi, że bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia, to powódka przerywała bieg terminów przedawnienia. Dalej idącą nawet argumentację znaleźć można w uchwale Sądu Najwyższego z 6 sierpnia 2020r. III CZP 76/
k.c. i uznał, że w tym stanie prawnym można zasadnie twierdzić, że wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. Wprowadzenie uregulowania, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie rozpoczyna się z chwilą dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (bo tak należy odczytywać art.
k.c.) oznacza, że nie został ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie prowadząc do powstania (zaktualizowania się) odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. Drugi, czy kolejny proces odszkodowawczy może zatem toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Jednocześnie, w doktrynie i orzecznictwie,wskazuje się, że także pod rządem art.
powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Zwłaszcza, że w kolejnym procesie odległym w czasie od momentu wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, poszkodowany może napotkać na istotne trudności z wykazaniem przesłanek odpowiedzialności (por. Sąd Najwyższy w uchwale z 24 lutego 2009r., III CZP 2/09). W sprawie, nie zachodzą podstawy do ustalenia na podstawie art.189 kpc odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość. W ocenie Sądu Okręgowego, na gruncie art.
powódka miała interes prawny w żądaniu ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość, ale z materiału dowodowego nie wynika, aby prawdopodobne było ujawnienie się u niej w przyszłości dalszych następstw wypadku.Z opinii biegłego wynika, że z punktu widzenia ortopedycznego powódka nie wymaga aktualnie stałej ani cyklicznej rehabilitacji, a taka rehabilitacja byłaby konieczna w razie pogorszenia się stanu kończyny górnej. Natomiast prognozy co do stanu zdrowia powódki odnośnie urazu, czyli przebytej amputacji są dobre. Kończyna jest zaprotezowana, ruchomość w stawie barkowym i łokciowym kończyny jest dobra, a zatem nie powinno dojść do znacznego pogorszenia. W rezultacie, stan zdrowia powódki został ustalony, leczenie powypadkowe zakończyło się, a w świetle opinii biegłych rokowania na przyszłość co do stanu zdrowia powódki są dobre. Powództwo w zakresie żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanej za szkody mogące powstać w przyszłości w związku z ww. wypadkiem podlegało oddaleniu. Mając na uwadze stanowiska stron i stopień uwzględnienia ich roszczeń Sąd Okręgowy w pkt. III wyroku zniósł wzajemnie koszty procesu na podstawie art. 100 kpc, który stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. W sprawie żądania stron zostały uwzględnione proporcjonalnie blisko po 50 % stąd Sąd Okręgowy uznał za zasadne zastosowanie ww. przepisu i zniesienie wzajemnie między stronami kosztów procesu. Łącznie koszty sądowe tymczasowo poniesione przez Skarb Państwa wyniosły 2857,39 zł. Skoro powódka przegrała proces w około 50%, Sąd Okręgowy w punkcie V wyroku na podstawie art.113 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazał ściągnąć z zasądzonego na jej rzecz roszczenia, na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach kwotę 16 054,98 zł tytułem kosztów sądowych tymczasowo poniesionych w sprawie przez Skarb Państwa Sąd Okręgowy w Kielcach, mając na uwadze, że powódka przegrała proces w 50% (32 109,95 zł x 50,00% =16 054,98 zł). Apelację w sprawie wniosła powódka zaskarżając wyrok w pkt III, IV i V i zarzucając: 1. obrazę przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest: a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, poczynienie ustaleń wbrew zasadom wiedzy, doświadczenia życiowego oraz zasad logiki, z pominięciem części materiału dowodowego bądź też w oparciu o jego wybiórcze przyjęcie, co doprowadziło do błędnych ustaleń i wewnętrznej sprzeczności uzasadnienia, polegającego na przyjęciu, że: - powódka do 28 lutego 2014 r. wymagała 5 h dziennie pomocy i opieki, a od 1 marca 2014 r. wymagała 2 h dziennie opieki i pomocy, czyli, że po zakończeniu leczenia, to jest zagojeniu się rany po amputacji kończyny i zdjęciu szwów, powódka znacznie mniejszej pomocy niż do dnia zdjęcia szwów, w sytuacji kiedy zakończenie leczenia w jej wypadku nie zmieniło jej sytuacji zdrowotnej, życiowej i faktycznego zakresu funkcjonowania w codziennej rzeczywistości, bowiem powódka cały czas pozostawała, jest i będzie osobą niepełnosprawną, a zakończenie leczenia sprawności powódce nie przywróciło, leczenie polegało na procesie amputacji prawej kończyny górnej i zagojeniu rany pooperacyjnej, a powódka przed marcem, jak i po marcu 2014 r. funkcjonowała podobnie, czyli korzystając cały czas z pomocy osób trzecich, natomiast po nauczeniu obsługi protezy M. (około grudnia 2019 r.) w zakresie zmniejszonym do 4 h dziennie (wyliczenie uśrednione uwzględniające ograniczenia protezy, warunki atmosferyczne itp.); - powódka przed zdarzeniem wykonywała jedynie pracę przez 3 h dziennie w ciągu tylko 5 dni w tygodniu, kiedy z przeprowadzonych dowodów wynika zgoła przeciwny wniosek, jak i doświadczenie życiowe dowodzi, że praca na gospodarstwie rolnym nie jest tożsama pod względem godzinowym oraz jej różnorodności z pracą wykonywaną przez osoby pracujące w miastach, na etacie w firmach; - praca na gospodarstwie rolnym jest pracą wyłącznie sezonową, a tym samym na gospodarstwie rolnym nie wykonuje się pracy na przestrzeni całego roku, a jedynie okresowo w ramach sezonowości, kiedy poza okresami np. żniw czy innych zbiorów ma miejsce przygotowanie np. pola pod sianie, odpowiednie przygotowanie pola po zbiorach, przygotowywanie następnych materiałów, które będą siane czy sadzone, jest konieczne odpowiednie zabezpieczanie plonów i wiele innych prac składających się na całokształt pracy na gospodarstwie rolnym; - powódka z nabyciem uprawnień do renty rodzinnej zaprzestała w większości wykonywania pracy na gospodarstwie, kiedy dowody z zeznań świadków i powódki, a także zasady doświadczenia życiowego prowadzą do wniosku, że mogła i wykonywała pracę w tożsamym zakresie jak przed majem 2013 r„ że przecież osoby znacznie starsze niż powódka cały czas pracują na gospodarstwach rolnych; - powódka w chwili zdarzenia miała (...) lat, czyli była osobą w pełni sił, że nie miała problemów zdrowotnych, a z kręgosłupem problemy wystąpiły po utracie kończyny, a biegły M. B.
k.c. poprzez błędne uznanie, że z postępowania nie wynika, aby zasadne było ustalenie odpowiedzialności na przyszłość pozwanego, kiedy z materiału dowodowego wynika przeciwny wniosek, np. w zakresie konieczności ponoszenia dalszych wydatków związanych z oprotezowaniem, zabiegami rehabilitacyjnymi; - art. 444 § 2 k.c. poprzez błędne uznanie, ze powódka wymagała i wymaga w mniejszym zakresie pomocy osób trzecich w okresie od marca 2014 r. do teraz, niż w okresie do końca lutego 2014 r., że nie udowodnione zostało roszczenie o zwrot kosztów dojazdów, że nie jest uzasadnione dochodzenie zwrotu kosztów dojazdów w oparciu o stawkę ryczałtową 0,8358 zł/km, kiedy powódka musiała korzystać z pojazdów prywatnych osób, a nie pojazdu przekazanego przez stronę pozwaną, a gdyby korzystała z np. usług z usług taxi to wydałaby znacznie większe kwoty niż dochodzone, a uwzględniające amortyzację samochodu, czas pracy kierowcy i jego zarobek, że nie jest zasadne zasądzenie od strony pozwanej realnych dochodów, jakie utraciła w związku ze zdarzeniem, a oparcie wyliczeń stawki godzinowej w oparciu o minimalne wynagrodzenie, że powódka nie udowodniła wydatków związanych ze zwiększonymi kosztami w związku ze zdarzeniem, kiedy materiał dowodowy temu przeczy, co w konsekwencji doprowadziło do zaniżenia zasądzonych rat rent bieżących i zaległych; - art. 455 k.c. w zw. z 817 k.c. przyjęcie, że strona pozwana ponosi odpowiedzialność dopiero z chwilą wydania wyroku, w którym zostają zasądzone świadczenia z tytułu zdarzenia w oparciu o ubezpieczenie zawarte ze stroną pozwaną, kiedy odpowiedzialność odszkodowawcza powstaje z chwilą zdarzenia; - art. 817 k.c. poprzez uznanie, że strona pozwana nie miała obowiązku świadczyć, kiedy zasada odpowiedzialności nie została ustalona, kiedy strona pozwana nie przeprowadziła w sposób prawidłowy likwidacji, a gdyby tak uczyniła, świadczyć powinna już 18 marca 2014r. - art. 117 k.c. w zw. z art. 118 k.c., art. 125 § 1 k.c. poprzez uznanie, że roszczenia powódki uległy w części przedawnieniu. W rezultacie powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie: • 55.278 zł - odsetki ustawowe od kwoty 80.000 zł za okres od 18 marca 2014 r. do 9 stycznia 2023 r. (10 stycznia 2023 r. wydano decyzję o realizacji wyroku Sądu Okręgowego); • 34.549 zł - odsetki ustawowe od kwoty 50.000 zł za okres 18 marca 2014 r. -9 styczeń 2023r.; • 3593 zł - odsetki ustawowe od kwoty 5200 zł za okres 18 marca 2014 r. -9 styczeń 2023 r.; • 1.658 zł - odsetki ustawowe od kwoty 2.400 zł za okres 18 marca 2014 r. - 9 styczeń 2023 r. • 26.711 zł - odsetki ustawowe od kwoty 37.657,68 zł za okres 18 marca 2014 r. -9 styczeń 2023r.; • 977,84 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 9 marca 2021 r.; • 702,06 zł z odsetkami ustawowymi za okres od 18 marca 2014 r.; • 37.502,47 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi począwszy od 8 grudnia 2018 r., stanowiącej skapitalizowane odsetki ustawowe od kwoty 120.000 zł za okres od 18 marca 2014r. do 14 listopada 2017 r. (strona pozwana w oparciu o decyzję z 4 grudnia 2018 r. przyznała i wypłaciła kwotę 120.000 zł z odsetkami jedynie za okres od 15 listopada 2017 r. do 7 grudnia 2018) • 3600 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi za okres od 18 marca 2014 r. (odszkodowanie za utracone dochody za okres od 10 października 2013 – do 28 lutego 2014, 20 tyg. x 5 dni x 6h x 10 zł - 2.400 zł) • 60.840 zł wraz z odsetkami ustawowymi za okres od 18 marca 2014 r. (kwota różnicy między zasądzoną w pkt. I d wyroku, a kwotą należną za okres marzec 2014 r. - listopad 2017 r., według wyliczeń opieki 5h x 8 zł x 30 dni i utraconych dochodów 6h x 10 zł x 20 dni) • raty miesięcznej renty w kwocie 2.451,57 zł w miejsce zasądzonej kwoty 771,57 zł (według wyliczeń opieki 5h x 10 zł x 30 dni i utraconych dochodów 6h x 10 zł x 20 dni) • raty miesięcznej renty w kwocie 3.022,99 zł w miejsce zasądzonej kwoty 922,99 zł (według wyliczeń opieki 5h x 12 zł x 30 dni i utraconych dochodów 6h x 12 zł x 20 dni) • raty miesięcznej renty w kwocie 2.790 zł w miejsce zasądzonej kwoty 1.350 zł (według wyliczeń opieki 4h x 12 zł x 30 dni i utraconych dochodów 5h x 12 zł x 20 dni) • raty miesięcznej renty w kwocie 2.790 zł w miejsce zasądzonej kwoty 920 zł (według wyliczeń opieki 4h x 12 zł x 30 dni i utraconych dochodów 5h x 12 zł x 20 dni) Powódka wniosła też o ustalenie, że strona pozwana ponosi wobec niej odpowiedzialność na przyszłość w związku z następstwami zdarzenia z 9 października 2013 r. Ponadto powódka wniosła o obciążenie strony pozwanej kosztami postępowania przed Sądem I i II Instancji w całości. Strona pozwana wniosła odpowiedź na apelację, w której domagała się oddalenia apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego. W toku postępowania apelacyjnego powódka przedłożyła pismo producenta protezy na okoliczność zasadności roszczenia o ustalenie odpowiedzialności pozwanej na przyszłość. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacja jest częściowo uzasadniona. Wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia rozpocząć należy od ogólnych uwag. Po pierwsze, sprawa charakteryzuje się dużą ilością roszczeń pieniężnych o różnej wartości – to jest zarówno o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych, jak i kilkuset złotych. Po drugie, roszczenie o największej wartości nominalnej – to jest roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia nie jest już przedmiotem sporu na etapie postępowania apelacyjnego. Po trzecie, zarzut apelacji dotyczący wadliwości rozstrzygnięcia odsetkowego ma znaczenie dla wszystkich roszczeń pieniężnych. W rezultacie Sąd Apelacyjny odstąpi od typowego modelu uzasadniania rozstrzygnięcia sądu odwoławczego polegającego na omówieniu w pierwszej kolejności części apelacji, która została uznana za uzasadnioną, aby następnie przejść do omówienia przyczyn, dla których sąd odwoławczy odmówił zasadności wniesionej apelacji. Sąd Apelacyjny w pierwszej kolejności dokona oceny prawidłowości ustaleń stanu faktycznego w kontekście zgłoszonych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, a następnie - przechodząc do oceny naruszenia przepisów prawa materialnego w pierwszej kolejności dokona oceny rozstrzygnięcia co do roszczenia odsetkowego, albowiem będzie ono miało znaczenie dla każdego roszczenia poddanego ocenie, a następnie oceni poszczególne roszczenia powódki, omawiając je w takiej kolejności w jakiej zrobił to Sąd Okręgowy. Na wstępie podkreślić należy, że na gruncie K.p.c. obowiązuje system apelacji pełnej, co oznacza, że Sąd II instancji zobligowany jest do merytorycznego rozpoznania sprawy w całym zaskarżonym zakresie (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 18 marca 2015 r., I CZ 26/15 i z 20 maja 2015 r., I CZ 43/15). Innymi słowy, przedstawione pod osąd roszczenie procesowe jest rozpoznawane po raz wtóry cum beneficio novorum, a prowadzona przez sąd rozprawa stanowi kontynuację rozprawy rozpoczętej przed sądem pierwszej instancji (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Tym samym, sąd odwoławczy raz jeszcze merytorycznie rozpoznaje sprawę, będąc oczywiście związany zarzutami naruszenia prawa procesowego. Pierwszym zarzutem do którego odniesie się Sąd Apelacyjny jest zarzut naruszenia art.327 1 k.p.c. w postaci przedstawionej w apelacji. Z ww. zarzutem nie sposób się zgodzić. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie tylko, że zostało sporządzone w zgodzie z dyspozycją ww. przepisu, ale wręcz podkreślenia wymaga, że ze sposobu sporządzenia uzasadnienia wynika, że Sąd Okręgowy miał świadomość, że zakres roszczeń i sposób ich przedstawienia przez pełnomocnika powódki wymusza obowiązek zachowania szczególnej precyzji w celu uniknięcia w uzasadnieniu chaosu informacyjnego. Twierdzenia apelacji, że Sąd Okręgowy nie wskazał pełnej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia są dowolne. Sąd Okręgowy w sposób precyzyjny oraz pełny przedstawił swoje rozstrzygnięcie i niezależnie od tego, że Sąd Apelacyjny nie podzielił w pełni ww. stanowiska, to uzasadnienie zaskarżonego wyroku poddawało się kontroli instancyjnej, porządkując sposób przedstawienia stanowiska procesowego przez pełnomocnika powódki. Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia art.233 § 1 kpc i art.227 kpc to Sąd Apelacyjny uznaje go za częściowo uzasadniony. I tak, Sąd Apelacyjny częściowo podziela zarzut apelacji, że Sąd Okręgowy naruszył ww. przepis poprzez błędne ustalenie zakresu pomocy i opieki oraz wymiaru zajęcia zarobkowego, którego powódka nie mogła realizować wskutek zdarzenia. Sąd Apelacyjny stanowisko w tym zakresie przedstawi w dalszej części uzasadnienia. Sąd Apelacyjny podziela także zarzut apelacji wadliwego ustalenia, że powódka nie wykazała zakresu i ilości wizyt kontrolnych w związku z kontynuacją leczenia po amputacji kończyny górnej prawej (wizyty u chirurga ortopedy w przychodni przyszpitalnej) i na wizyty u psychologa, na wizyty u lekarza w K.. Również i w tym zakresie, Sąd Apelacyjny przedstawi swoje stanowisko przy okazji omawiania poszczególnych roszczeń. Przed odniesieniem się do kolejnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego podkreślenia wymaga, że w istocie nie mają one znaczenia z tej przyczyny, że Sąd Apelacyjny dokonał odmiennej, aniżeli Sąd Okręgowy oceny materiału dowodowego, w sposób zbliżony do stanowiska apelacji. Jednakże podkreślenia wymaga, że poniższe zarzuty nie stanowiły przyczyny modyfikacji zaskarżonego wyroku. I tak, bezzasadny jest zarzut pominięcia opinii biegłego sądowego M. B.. Wbrew twierdzeniom apelacji Sąd Okręgowy wykorzystał ww. opinię na potrzeby ustalenia stanu faktycznego, a dodatkowo ww. opinia nie może stanowić skutecznego dowodu, na podstawie którego możliwe byłoby odmienne ustalenie niezbędnego zakresu opieki zaraz po wypadku to jest do końca lutego 2014 r. Z tej przyczyny Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko i wyjaśnienia Sądu Okręgowego w tym zakresie. Co do zarzutu, iż Sąd Okręgowy pominął dowód z opinii biegłych wydanych w sprawach (...) i (...), które dowodzą, że strona pozwana, gdyby należycie przeprowadziła likwidację, to powinna już w marcu 2014 r. przyjąć w pełni odpowiedzialność za szkodę to powódka nie sprecyzowała i nie uzasadniła ww. zarzutu w uzasadnieniu apelacji. Analogicznie, powódka nie uzasadniła zarzutu, że Sąd Okręgowy nie uwzględnił jej stanowiska, że nie była w stanie prowadzić po zdarzeniu postępowania sądowego dotyczącego zakresu szkody związanego z jej szkodą na osobie, ponoszonymi wydatkami, faktycznymi i stałymi konsekwencjami zdarzenia, w szczególności które z dochodzonych roszczeń możliwe były do określenia dopiero po dłuższym czasie niż wytoczone powództwo przed Sądem Rejonowym w B. i co powódka rozumie pod pojęciem dłuższy czas. Co do zarzutu, że Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę dokumentów w aktach szkody i w aktach spraw (...), (...), (...), co doprowadziło Sąd Okręgowy do błędnego przyjęcia, że część roszczeń powódki uległo przedawnieniu, to zauważyć należy, że powódka nie wyjaśniła jakie dokumenty zgromadzone w sprawach (...) i (...) mogły doprowadzić Sąd Okręgowy do odmiennych wniosków. Co do zarzutu naruszenia art. 228 k.p.c. to brak jest podstaw do przyjęcia, że Sąd Okręgowy nie brał pod uwagę faktów powszechnie znanych i faktów, o których informacja jest powszechnie dostępna, jak konieczność wymiany oprotezowania jako całości, jej elementów, kosztów z tym związanych, specyfiki pracy na gospodarstwie rolnym. Sąd Okręgowy wyjaśnił także, że nie wiąże go rozstrzygnięcie odsetkowe w sprawie (...). Wreszcie, co do zarzutu błędu w ustaleniu, że strona pozwana w sprawie (...), (...) podnosiła, że nie jest odpowiedzialna za zdarzenie z tytułu polisy OC rolnika, bo odpowiedzialność jest z polisy OC ciągnika, a tym samym przyjmując, że odpowiedzialność strony pozwanej została ustalona w wyroku z października 2017 r., to Sąd Apelacyjny nie postrzega stanowiska Sądu Okręgowego w taki sposób. Według Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy jedynie relacjonował, że oddalenie powództwa przez Sąd Rejonowy przy pierwszym rozpoznaniu sprawy spowodowane było taką koncepcją. Jednakże jak wyżej wskazano, wszystkie ww. zarzuty nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia i nie stanowiły przyczyny modyfikacji wyroku. Pierwszą kwestią sporną pomiędzy stronami, która wymaga oceny jest kwestia wymagalności roszczenia. Przypomnieć należy, że Sąd Okręgowy uznał, że datą wymagalności roszczeń powódki jest data wydania wyroku przez Sąd Rejonowy (14 listopada 2017 r.). Sąd Okręgowy odwołał się w tym zakresie do art.817 § 2 kc uznając, że przesłanki ww. przepisu ziściły się w stanie faktycznym sprawy. Sąd Apelacyjny nie podziela tego stanowiska, czy też precyzyjniej rzecz ujmując – w sprawie nie ziściły się przesłanki ww. przepisu w postaci przedstawionej przez Sąd Okręgowy. Otóż, według Sądu Apelacyjnego, art.817 § 2 kc znajduje zastosowanie we wszystkich tych stanach faktycznych, w których występują wątpliwości co do odpowiedzialności ubezpieczyciela i muszą one zostać wyjaśnione. Rzecz w tym, że w sprawie strona pozwana począwszy od 18 marca 2014 r. nie miała wątpliwości co do swojej odpowiedzialności – to jest przeczyła jej i konsekwentnie to stanowisko podtrzymywała. Brak jest też dowodów na to, że w okresie 2014 – 2017 strona pozwana podejmowała działania zmierzające do wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości, z wyjątkiem oczywiście podtrzymywania stanowiska o braku odpowiedzialności za zdarzenie. W konsekwencji nie można podzielić stanowiska Sądu Okręgowego, że roszczenie stało się wymagalne dopiero w listopadzie 2017 r., a czas trwania procesu przed Sądem Rejonowym nie może zostać zaliczony do okresu wyjaśniania podstawy odpowiedzialności pozwanej. Inaczej rzecz ujmując, można uznać, że przebieg zdarzeń uzasadnia, że roszczenie nie było wymagalne przed 18 marca 2014 r., ale z chwilą gdy sama strona pozwana uznała, że może w sposób stanowczy ocenić zasadność roszczenia (czyli z dniem 18 marca 2014 r.) nie można twierdzić, że w stanie faktycznym sprawy(po ww.terminie) ziściły się przesłanki art.817 § 2 kc. Tym samym należało podzielić zarzut apelacji wadliwego zastosowania art.817 § 2 kc. Ww. stanowisko Sądu Apelacyjnego wywołuje określone konsekwencje. I tak, oznacza ono, że co do zasady rację ma powódka twierdząc, że strona pozwana pozostawała w opóźnieniu od marca 2014 r. i jedynie dla porządku Sąd Apelacyjny wskaże, że skoro roszczenie stało się wymagalne z dniem 18 marca 2014 r., to pierwszym dniem w którym strona pozwana pozostawała w opóźnieniu był dzień 19 marca 2014 r., a nie dzień 18 marca od którego powódka liczy odsetki za opóźnienie. Ww. zmiana ma również znaczenie ze względu na podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia, który Sąd Okręgowy oceniał zarówno w kontekście zasadności dochodzonych kwot, jak i odsetek, przy czym uznanie przez Sąd Okręgowy, że roszczenie stało się wymagalne w 2017 r. w znaczący sposób zmniejszyło znaczenie tego zarzutu. Przyjęcie, że roszczenie stało się wymagalne 18 marca 2014 r., a pozew w sprawie został wniesiony 24 grudnia 2020 r., czyli po 6,5 roku sprawia, że niezbędna jest ocena ww. zarzutu, w szczególności z punktu widzenia zdarzeń przerywających bieg terminu przedawnienia. Przypomnieć należy, że powódka pierwsze skonkretyzowane roszczenia zgłosiła w piśmie z 12 marca 2014 r. Wymagalność roszczeń zgłoszonych w tym piśmie nastąpiła z dniem 18 marca 2014 r. w związku z odmową uznania odpowiedzialności przez stronę pozwaną. Kolejną ważną datą jest 16 marzec 2017 r., czyli data zawezwania strony pozwanej do próby ugodowej. Skoro ww. zawezwanie miało miejsce przed upływem trzech lat od daty wymagalności roszczenia (18 marca 2014 r.) to należy przyjąć, że wobec roszczeń zgłoszonych we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej został przerwany bieg przedawnienia. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że w ww.wniosku powódka domagała się zapłaty określonych kwot, natomiast brak jest jakiegokolwiek odwołania się do kwestii odsetek, przy czym nie chodzi o to, że powódka nie wskazała precyzyjnie roszczeń odsetkowych, tylko o to, że w ogóle nie domagała się zapłaty odsetek. W końcowym fragmencie wniosku powódka podkreśla, że celem zawezwania do próby ugodowej jest uniknięcie procesu. Uzasadnione jest zatem twierdzenie, że gdyby strona pozwana przyjęła propozycję ugodową to rozliczenie stron nie zawierałoby roszczenia odsetkowego. Oczywiście, do zawarcia ugody nie doszło, ale jednocześnie oznacza to, że zawezwanie do próby ugodowej nie mogło przerwać biegu przedawnienia roszczeń odsetkowych, skoro roszczenia te nie były przedmiotem wniosku. Dla porządku dodać należy, że posiedzenie pojednawcze odbyło się 30 maja 2017 r., a zatem począwszy od 31 maja 2017 r. przedawnienie ponownie rozpoczęło swój bieg wobec roszczeń, co do których ww. bieg został przerwany zawezwaniem do próby ugodowej. Następnie powódka w dniu 8 października 2018 r. złożyła stronie pozwanej pismo nazwane ostateczne wezwanie do zapłaty. W wyniku jego wniesienia strona pozwana w grudniu 2018 r. wypłaciła powódce część dochodzonych roszczeń, w tym przede wszystkim kwotę 120 000 zł tytułem zadośćuczynienia z wyliczonymi przez siebie odsetkami. Sąd Okręgowy ww. pismo potraktował jako pismo spełniające dyspozycję art.819 § 4 kc. Sąd Apelacyjny podziela ww. stanowisko, co oznacza, że wniesienie ww. pisma przerwało bieg przedawnienia roszczeń, a na nowo przedawnienie rozpoczęło bieg z chwilą wypłaty przez stronę pozwaną ww. świadczeń, co miało miejsce w grudniu 2018 r. Wreszcie w dniu 24 grudnia 2020 r. powódka wniosła pozew w sprawie. Skoro zatem pomiędzy grudniem 2018 r. (data rozliczenia szkody w wyniku zgłoszenia z października 2018 r.), a grudniem 2020 r. (data wniesienia pozwu) nie upłynął okres 3 lat to przyjąć należy, iż wszystkie te roszczenia, które nie były przedawnione na dzień 8 października 2018 r. (data doręczenia stronie pozwanej tzw. ostatecznego wezwania do zapłaty) nie były również przedawnione na dzień wniesienia pozwu. Z punktu widzenia roszczenia odsetkowego znaczenie ma ocena skutku upływu terminu trzech lat od momentu wymagalności roszczeń wywołanych zdarzeniem (18 marca 2014 r.) i ww. daty 8 października 2018 r. Przede wszystkim, jak wyżej wskazano skoro powódka nie domagała się w zawezwaniu do próby ugodowej zapłaty odsetek, to należy przyjąć, że ww. zawezwanie do próby ugodowej nie ma znaczenia dla ustalenia, czy i w jakim zakresie roszczenie odsetkowe jest przedawnione. Dla oceny kwestii przedawnienia należy odwołać się do art.118 kc, wedle którego roszczenia odsetkowe przedawniają się z upływem trzech lat. Dla dokonania pełnych ustaleń w tym zakresie niezbędna będzie również analiza nowelizacji art.118 kc, która weszła w życie z dniem 9 lipca 2018 r., zgodnie z którą koniec terminu przedawnienia dla roszczeń nie krótszych niż 2 lata przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego oraz art.5 ust.1 ustawy nowelizującej, wedle której do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ww. ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się przepisy w znowelizowanym brzmieniu – por. ustawa z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy Kodeks Cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018r., poz.1104). W rezultacie do odsetek za okres od 19 marca 2014 r. do 8 lipca 2015 r. znajdzie zastosowanie art.118 kc w dotychczasowym brzmieniu – to jest odsetki za każdy dzień przedawniają się z upływem trzech lat. Natomiast odsetki za okres począwszy od 9 lipca 2015r. nie są przedawnione, ponieważ w dniu wejścia w życie ww. nowelizacji nie były jeszcze przedawnione w związku z czym stosuje się do nich art.118 kc w brzmieniu nadanym nowelizacją, a to z kolei oznacza, że odsetki począwszy od 9 lipca 2015 r. przedawniłyby się na koniec roku kalendarzowego po upływie 3 lat, a zatem w wyniku przerwania biegu przedawnienia pismem z października 2018 r. nie są przedawnione. Przedstawiona wykładnia art.117 kc w związku z art.118 kc i art.125 § 1 kc oznacza, że częściowo uzasadniony jest zarzut apelacji naruszenia ww. przepisów i wniosek ten znajduje zastosowanie do wszystkich omówionych poniżej sytuacji, w których Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w zakresie roszczenia odsetkowego. Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny częściowo uwzględnił apelację powódki w zakresie roszczenia odsetkowego i wszędzie tam, gdzie Sąd Okręgowy zasądził odsetki od 15 listopada 2017 r., zmienił zaskarżony wyrok i zasądził odsetki od 9 lipca 2015 r. (z jednym wyjątkiem, który zostanie omówiony we właściwym miejscu). Natomiast w pozostałym zakresie apelację skierowaną do roszczenia odsetkowego za okres od 18 marca 2014 r. do 8 lipca 2015 r. Sąd Apelacyjny oddalił (analogicznie – jak w poprzednim akapicie – z jednym wyjątkiem, który zostanie omówiony we właściwym miejscu). Omówienie rozstrzygnięcia co do poszczególnych roszczeń w kontekście zarzutów apelacji rozpocząć należy od powtórzenia, że na etapie postępowania apelacyjnego kwestia wysokości zadośćuczynienia nie była kwestią sporną pomiędzy stronami, natomiast wciąż do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia pozostawała kwestia odsetek od kwot zasądzonych tytułem zadośćuczynienia. Z tego punktu widzenia należy wyodrębnić 3 kwoty: - po pierwsze, odsetki od zasądzonej przez Sąd Okręgowy kwoty 80 000 zł; - po drugie, odsetki od zasądzonej przez Sąd Okręgowy kwoty 50 000 zł; - po trzecie, kwota 37 502,47 zł dochodzona jako skapitalizowane odsetki od dobrowolnie zapłaconej przez stronę pozwaną kwoty 120 000 zł zadośćuczynienia. Przypomnieć należy, że powódka w marcu 2014 r. zgłosiła stronie pozwanej żądanie zapłaty kwoty 200 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Skoro strona pozwana dobrowolnie zapłaciła kwotę 120 000 zł to część z zasądzonej przez Sąd Okręgowy kwoty zadośćuczynienia, czyli 80 000 zł odwołuje się do ww. żądania zapłaty 200 000 zł, a zatem stało się wymagalne w marcu 2014 r. Z omówionych poprzednio przyczyn odsetki za 2014r. i do 8 lipca 2015r. należy uznać za przedawnione, dlatego odsetki od ww. kwoty należą się od 9 lipca 2015r. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.a) tiret pierwsze wyroku odsetki od kwoty 80 000 zł zasądził od 9 lipca 2015 r. w miejsce zasądzonych przez Sąd Okręgowy odsetek od 15 listopada 2017 r., a w pozostałej części apelację co do odsetek od kwoty 80 000 zł oddalił. Odsetki od kwoty 50 000 zł również zostały przez Sąd Okręgowy zasądzone od 15 listopada 2017 r. i jak wynika z poprzednich rozważań ww. data jako początkowa data roszczenia odsetkowego nie mogła zostać uznana za prawidłową. Jednocześnie ww. odsetki nie mogły być zasądzone od 9 lipca 2015 r. z tej przyczyny, że powódka domagała się zasądzenia zadośćuczynienia powyżej kwoty 200 000 zł dopiero w zawezwaniu do próby ugodowej w 2017 r. Co więcej, kwestia ta nie wywoływała wątpliwości samej powódki, skoro w pozwie domagała się zasądzenia odsetek od kwoty zadośćuczynienia powyżej 200 000 zł od 16 marca 2017 r. (data zawezwania do ugody). Tymczasem w apelacji powódka domaga się zapłaty odsetek od ww. kwoty od 18 marca 2014 r. W rezultacie przyjąć należy, że apelacja w zakresie żądania zasądzenia odsetek od kwoty 50 000 zł od 18 marca 2014 r. do 15 marca 2015 r. jest niedopuszczalna i jako taka została odrzucona w punkcie 1 wyroku. Kolejnym wyodrębnionym przy omówieniu ww. roszczenia okresem jest okres od 16 marca do 30 maja 2017 r. i za ten okres Sąd Apelacyjny uznaje żądanie zasądzenia ww. odsetek za bezzasadne. Skoro powódka oczekiwała zawarcia ugody sądowej to nie można uznać, że strona pozwana pozostaje w opóźnieniu przed datą posiedzenia wyznaczonego w tym celu. W rezultacie o wymagalności tego roszczenia można mówić dopiero z chwilą przeprowadzenia posiedzenia pojednawczego, a więc z datą 30 maja 2017 r., co oznacza, że strona pozwana pozostaje w opóźnieniu w zapłacie odsetek począwszy od 31 maja 2017 r. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.a) tiret drugie wyroku odsetki od kwoty 50 000 zł zasądził od 31 maja 2017 r. w miejsce zasądzonych przez Sąd Okręgowy odsetek od 15 listopada 2017 r., a w pozostałej części apelację co do odsetek od kwoty 50 000 zł oddalił. Wreszcie, trzecia kwota - 37 502,47 zł także powiązana jest z zadośćuczynieniem i stanowi skapitalizowane odsetki za okres od 18 marca 2014 r. do 14 listopada 2017 r. od kwoty 120 000 zł dobrowolnie wypłaconej przez stronę pozwaną. Analogicznie należy przyjąć, że odsetki naliczone do 8 lipca 2015 r. są przedawnione, co oznacza, że roszczenie w zakresie skapitalizowanych odsetek od kwoty 120 000 zł uzasadnione jest za okres od 9 lipca 2015 r. do 14 listopada 2017 r., a odsetki za ww. okres dają łącznie kwotę 20 344,11 zł. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.b) wyroku zasądził z tego tytułu kwotę 20 344,11 zł, a w pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił. Kolejnym roszczeniem jest roszczenie o zasądzenie odszkodowania za koszty opieki w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r., które to rozstrzygnięcie powódka kwestionuje zarówno co do zasądzonej kwoty, jak i co do początkowego terminu odsetek. Jeżeli chodzi o zasądzoną z tego tytułu kwotę to Sąd Apelacyjny uznaje apelację powódki za bezzasadną. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia i wnioski Sądu I instancji w tym zakresie. Należy w pełni zgodzić się ze stanowiskiem, że brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powódki kosztów opieki w trakcie pobytu powódki w szpitalu. Rację ma również Sąd Okręgowy, że za oczywiście bezzasadne należy uznać stanowisko powódki, iż po powrocie ze szpitala wymagała 24godzinnej opieki. Prawidłowo Sąd Okręgowy ustalił wymiar opieki na podstawie opinii biegłego ortopedy, a w przedstawianej w apelacji jako dowód na przeciwną tezę, opinii, biegły M. B. w ogóle nie przedstawia wymiaru godzin opieki. Natomiast uzasadniona jest apelacja w zakresie początkowego terminu odsetek. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.c) wyroku odsetki od kwoty 5200 zł zasądził od 9 lipca 2015 r. w miejsce zasądzonych przez Sąd Okręgowy odsetek od 15 listopada 2017 r., a w pozostałej części oddalił apelację w ww. zakresie. Kolejne roszczenie to roszczenie o zasądzenie odszkodowania za utracone dochody w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r., które to rozstrzygnięcie powódka kwestionuje zarówno co do zasądzonej kwoty, jak i co do początkowego terminu odsetek. Jeżeli chodzi o zasądzoną z tego tytułu kwotę to Sąd Apelacyjny uznaje apelację za częściowo uzasadnioną, tym samym uznając za częściowo uzasadniony zarzut naruszenia art.444 § 2 kc, a wniosek ten znajdzie zastosowanie do wszystkich poniżej omówionych przypadków, w których Sąd Apelacyjny odmiennie od Sądu Okręgowego ocenił wymiar niezbędnej opieki lub wymiar utraconych zarobków. Sąd Apelacyjny podziela co do zasady zarzuty apelacji, iż Sąd Okręgowy w sposób niewystarczający ocenił aktywność powódki, która pozwalała jej na uzyskanie dochodu. Oczywiście, podawana przez powódkę dane na poziomie 11 h przez 6 dni w tygodniu przez 4 miesiące są w oczywisty sposób zawyżone. Sąd Apelacyjny przyjął co do zasady wyliczenie zbliżone do wyliczenia Sądu Okręgowego w zakresie godzinnej stawki (8 zł - wyliczoną jako iloraz kwoty miesięcznego minimalnego wynagrodzenia netto i 160 h w miesiącu) i ilości dni w miesiącu
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.