← Polska

I C 1642/24

Sygn. akt I C 1642/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 września 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie: Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski Pr

i nast. k.c. Gdyby jednak zakładać iż nie sposób uznać umowy za nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c., to należy poddać omawiane postanowienia kontroli z punktu widzenia możliwego traktowania ich jako nieuczciwych warunków umownych w rozumieniu Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich i niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu prawa krajowego. Sąd podziela w tym zakresie argumentację powodów zmierzającą do uznania za niedozwolone postanowienia umowne całości „warunku walutowego” kształtującego mechanizm denominacji, a postanowień zmierzających do ustalania kursów walut w szczególności. Zgodnie z art.

§ 1k.c.

postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie ma wątpliwości, że powodowie są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c., w sprawie chodzi o kredyt mieszkaniowy na zakup mieszkania. Nie ma także wątpliwości, że postanowienia kształtujące mechanizm denominacji nie zostały z powodami indywidualnie wynegocjowane, są to postanowienia autorstwa banku – kontrahenta powodów. Co prawda powodowie wskazali że wybrali kredyt w CHF ale nastąpiło to jako wynik przedstawienia tego produktu przez pracownika Banku jako najkorzystniejszego kredytu ale nie sposób powyższego utożsamiać z indywidualnym uzgodnieniem konkretnego mechanizmu denominacji stosowanego w umowie. Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez powodów postanowień umownych dotyczących denominacji wynika z samego charakteru zawartej umowy - opartej o treść stosowanego przez bank wzorca umownego. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości oprocentowania (marży). Przy czym wpływ konsumenta musi mieć charakter realny, rzeczywiście zostać mu zaoferowany, a nie polegać na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień umowy. Zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. zaś fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Brak indywidualnego uzgodnienia treści umowy znajduje też pełne potwierdzenie w zeznaniach powodów, których pozwanemu nie udało się w żaden sposób podważyć, mimo że zgodnie z art. 385 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym. Nie stanowi też indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z kilku dostępnych rodzajów umowy przedstawionej przez przedsiębiorcę. Mimo, że analizowane postanowienia normują w ocenie Sądu główne świadczenia stron, to nie stoi powyższe na przeszkodzie stwierdzeniu ich abuzywności, gdyż nie są to postanowienia jednoznaczne. W szczególności na podstawie ich treści nie sposób ustalić wysokości świadczeń do spełnienia których zobowiązana będzie każda ze stron umowy. Analogicznie jest zresztą w przypadku postanowień umownych dotyczących zmiany wysokości oprocentowania - ich niejednoznaczność wynikająca z braku precyzyjnego określenia kryteriów i sposobu określenia oprocentowania pozwala na skontrolowanie dopuszczalności tych postanowień. W sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami regulują pozycję konsumenta postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron, a także te, które zmierzają do wprowadzenia konsumenta w błąd, wykorzystując jego zaufanie i brak specjalistycznej wiedzy. Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami - do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi. Przez dobre obyczaje w rozumieniu art.

§ 1k.c.

należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Należy przy tym mieć na uwadze, że pojęcie sprzeczności z dobrymi obyczajami stanowi przeniesienie na grunt kodeksu cywilnego użytego w art. 3 ust. 1 dyrektywy pojęcia sprzeczności z wymogami dobrej wiary. Powołany przepis przewiduje, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Równocześnie preambuła dyrektywy zawiera w motywie 16 istotne wskazówki interpretacyjne pozwalające ustalić pożądane zachowania zgodne z wymogami dobrej wiary. W szczególności: przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia. Rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta. Jednak nie wyczerpuje to zakresu, w którym może dojść do naruszenia interesów konsumenta. Chodzi bowiem nie tylko o interesy ekonomiczne, ale też związane ze zdrowiem konsumenta, jego czasem zbędnie traconym, dezorganizacją toku życia, doznaniem przykrości, zawodu, wprowadzenia w błąd, nierzetelności traktowania. Zwrócić należy przy tym uwagę, że o ile ustawodawca posłużył się w art.

pojęciem rażącego naruszenia interesów konsumenta, co może wskazywać na ograniczenie treści stosowania przepisów do przypadków skrajnej nierównowagi interesów stron, to w treści art. 3 ust. 1 dyrektywy ta sama przesłanka została określona jako wymóg spowodowania poważnej i znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W tej sytuacji konieczność wykładni art.

k.c. w świetle wymogów dyrektywy rodzi konieczność złagodzenia kryteriów stawianych skutkom postanowienia, których zaistnienie pozwalać będzie na stwierdzenie jego niedozwolonego charakteru. Tradycyjne stopniowanie, w którym za rażące uznaje się sytuacje skrajne, nadzwyczajne, ustąpić musi konieczności odnoszenia się jedynie do znamienia znaczącej nierównowagi, jako wypełniającej już kryteria rażącego naruszenia. W uchwale z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, na tle interpretacji art. 385 2 k.c., Sąd Najwyższy wyjaśnił, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.

§ 1k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.

Nieistotne zatem, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Kluczowy jest brak przeszkód do ich wykorzystania. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę - tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne, bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Bez znaczenia jest zatem, jak bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był denominowany oraz wysokość stopy oprocentowania. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów denominowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Bez znaczenia jest także okoliczność, że kredytobiorca nie kwestionował wysokości wypłaconej im na podstawie jednostronnej decyzji banku sumy w walucie polskiej, jak również i to, czy i jak dalece kursy walut stosowane przez bank odbiegały od rynkowych. Badanie powyższego oznaczałoby kontrolę sposobu realizacji umowy, nie zaś jej treści. W kontekście powyższych uwag natury ogólnej, przy założeniu ważności umowy należałoby stwierdzić jednak, że niedozwolone jako naruszające w stopniu rażącym interes konsumenta oraz sprzeczne z dobrymi obyczajami są postanowienia kształtujące mechanizm denominacji kredytu, a to w szczególności §2 ust. 1 umowy, §2 ust 2 pkt 6 umowy, §12 ust. 4 i §14 ust 10 umowy, jak również §7 ust 3, §8 ust 2 pkt 2, §18 ust 6, oraz §23 ust 8 regulaminu. Kluczowe z punktu widzenia takiej oceny jest przyznanie w tych postanowieniach przedsiębiorcy uprawnień do jednostronnego kształtowania położenia konsumenta, zarówno w aspekcie przypadającego mu do wypłaty od przedsiębiorcy świadczenia w postaci kwoty kredytu wypłacanej w złotówkach, jak również w aspekcie obowiązku zwrotu określonej sumy wyrażonej w walucie polskiej, w tym także możliwość całkowicie jednostronnej i arbitralnej, bez określenia przejrzystych kryteriów tego kontroli prawidłowości spełnienia świadczenia przez konsumenta. Umowa ani regulamin nie przewidują żadnego narzędzia kontroli poprawności określania kursów, a z niedostateczną wysokością spełnionego na rzecz konsumenta świadczenia mogą się wiązać szczególnie negatywne konsekwencje, do wypowiedzenia umowy włącznie. Dodać przy tym należy, że powyższe zwalnia już co do zasady z oceny powyższych postanowień w aspekcie stosowania różnych kursów, to jest kupna i sprzedaży, do określenia wysokości świadczenia banku i konsumenta. Można zatem jedynie ogólnie wskazać, że nie znajduje to żadnego uzasadnienia i tworzy dodatkową nieuzasadnioną nierównowagę stron umowy. Przy czym kwestia spreadu walutowego jest tu o tyle na dalszym planie, że niedozwolony charakter miałyby również postanowienia pozwalające na dowolne kształtowanie kursu waluty denominacji także wtedy, gdyby wypłata i spłata kredytu były rozliczane po jednym kursie. Nazwa tego kursu nie ma właściwie żadnego znaczenia, bowiem dotyczy tabeli kursowej służącej wyłącznie rozliczaniu kredytów i pożyczek hipotecznych, a nie jakimkolwiek rozliczeniom z tytułu realnych operacji wymiany walutowej dokonywanych w warunkach rynkowych a w konsekwencji to, w jaki sposób zostanie nazwany kurs do wypłaty i spłaty kredytu nie ma większego znaczenia, bowiem tworzy tylko pewien pozór rynkowego ich charakteru, gdy w rzeczywistości każdy z nich w świetle umowy może być ukształtowany całkowicie dowolnie. Skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych dotyczących sposobu ustalania kursów walut na potrzeby wypłaty i spłaty kredytu jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumentów. Postanowienia takie przestają wiązać już w chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje sposobu ustalania kursu, po jakim ma zostać wypłacony i spłacany kredyt oraz wysokości, w jakiej kredyt ten ma być wypłacony i spłacony. Wykluczone w niniejszej sprawie jest przyjęcie, iż umowa powinna obowiązywać w dalszym ciągu przy zastosowaniu bliżej niesprecyzowanych przepisów dyspozytywnych. Tego rodzaju działaniu określonemu mianem redukcji utrzymującej skuteczność wielokrotnie sprzeciwiał się Trybunał Sprawiedliwości, wskazując jedynie na możliwości zastosowania tego rodzaju przepisu w sytuacji, w której mamy do czynienia ze szczególnie niekorzystnymi konsekwencjami nieważności umowy dla konsumenta przy świadomej jego rezygnacji z korzystania z ochrony przewidzianej w przepisach prawa. W szczególności w tym zakresie wypada odwołać się do wyroku TSUE wydanego w sprawie C 260/18, a w tym do punktu I oraz III tego wyroku, jak również jego punktu IV. W niniejszej sprawie nie mamy przy tym do czynienia z brakiem zgody konsumenta na stosowanie względem niego ochrony, a wprost przeciwnie – każdy z powodów wnosił o objecie go ochrona konsumencką, także Bank pozwał ich o zapłatę kwoty kapitału – co wynikało z zeznań P. C.. Nie można jednocześnie mówić o niekorzystnych konsekwencjach unieważnienia umowy dla konsumentów ważąc, że wykonując nieważną umowę powodowie już w dacie wytaczania powództwa uiścili na rzecz banku kwotę przewyższającą wypłacony im kapitał kredytu. Stosowanie art. 358 § 2 k.c. jest w niniejszej sprawie niemożliwe, skoro nie obowiązywał on w dacie zawarcia umowy. Wbrew stanowisku pozwanego nieporozumieniem jest próba wyznaczenia zasad ustalania kursów walut w oparciu o dyspozycję art. 354 k.c. czy 56 k.c, mając na uwadze, że istotnym elementem dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru zakwestionowanych postanowień jest brak ostrych kryteriów wyznaczenia poziomu świadczenia konsumenta i przysługującego konsumentowi. Kryteriów takich nie da się wyznaczyć z wykorzystaniem klauzul generalnych. Inaczej mówiąc, również abuzywne byłyby postanowienia, w ramach których bank zobowiązany byłby do wypłaty kwoty kredytu w wysokości np. „odpowiadającej zasadom współżycia społecznego i ustalonym zwyczajom”. Nie można zatem przyjmować, że z odwołaniem się do powyższych reguł kredyt winien być realizowany z zastosowaniem przeliczeń wg jakiegoś sprecyzowanego kursu, na przykład kursu średniego NBP albo jakiegokolwiek innego, „sprawiedliwego” kursu. Umowa kredytu nie może także zostać wykonana po usunięciu z niej postanowień dotyczących denominacji jako umowa kredytu złotowego. Po pierwsze, jak już wyżej wskazano – nie da się określić wysokości udzielonego kredytu w walucie polskiej. Po wtóre, strony nie zamierzały zawierać umowy bez odniesienia do waluty obcej. Po trzecie, jedyna po eliminacji możliwość wykonania umowy obejmowałaby realizację umowy wyłącznie w walucie szwajcarskiej, czyli wypłatę kredytu i jego spłatę w tej tylko walucie, przy jednoczesnym stałym oprocentowaniu wobec braku możliwości określenia przesłanek jego zmiany. W tych warunkach doszłoby do niedopuszczalnego przekształcenia treści i charakteru umowy w zakresie głównych świadczeń stron. Dodatkowo zawarcie aneksu przez strony umożliwiającego spłatę kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacyjnej nie stanowiło novatio stosunku istniejącego pomiędzy stronami, bowiem taki cel nie wynika z brzmienia aneksu. Po wyeliminowaniu zatem z umowy postanowień regulujących sposób i wysokość wypłacanego kredytobiorcy kredytu oraz wysokość kwot przypadających do spłaty, jak również reguły zmian oprocentowania kredytu umowa poddawana powtórnej ocenie jako pozbawiona tych postanowień jest niewykonalna i nie zawiera elementów wymaganych przez ustawę - art. 69 prawa bankowego. Musi zatem być uznana za nieważną w rozumieniu art. 58§1 k.c. Z tych względów Sąd orzekł jak w sentencji w punkcie I, ustalając nieważność skarżonej umowy w całości. Zgodnie z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 1 i 2 k.c.). Skutkiem stwierdzenia nieważności całej umowy było uznanie, że spełnione przez powodów świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. W efekcie muszą one być traktowane jako nienależne i podlegają zwrotowi, zaś strona pozwana nie sformułowała w niniejszej sprawie żadnych skutecznych zarzutów tamujących uwzględnienie roszczenia. Jako wiarygodne i poparte dokumentami Sąd uznał żądania zapłaty na rzecz wyłącznie powodów D. C. i P. C., jako że kredyt został zaciągnięty w związku z ich potrzebami mieszkalnymi zaś Ł. K. i K. C. udzielili zabezpieczenia kredytu co także zostało odnotwane na wnioskach kredytowych. Ze względu na śmierć W. C. do procesu wstąpili jego spadkobiercy, co jednak nie zmieniało kształtu roszczenia o zasądzenie. Jako wiarygodne należało także przyjąć, iż żądanie zasądzenia kwoty w walucie waloryzacyjnej pochodziło wyłącznie od powoda P. C. ze względu na umowę o rozdzielności majątkowej, zgodnie z którą on przejął obowiązek uiszczania rat kapitałowo – odsetkowych. Wysokość uiszczonych przez powodów świadczeń wynika z dokumentu pochodzącego od pozwanej, która skutecznie zakwestionowała wysokość spłat – strona powodowa nie odniosła się do powyższego zarzutu, a biorąc go pod uwagę Sąd uznał go za zasadny w świetle przedłożonego dokumentu w postaci historii spłat kredytu. Ponieważ do dnia ustanowienia rozdzielności majątkowej powodowie spłacili 44.975,19 zł to na rzecz powódki należało zasądzić połowę tej kwoty tj 22.487,55 zł. Na rzecz powoda połowę tej kwoty tj 22.487,54 zł powiększoną o wpłaty za luty i marzec 2014 r. które dokonał z majątku osobistego (1.575,19 zł) co dało kwotę 24.062,63 zł oraz kwotę wszystkich spłat uiszczonych w CHF tj 20.530,52. Mając te okoliczności na względzie należało orzec w punkcie II i III uwzględniając żądanie zasądzenia dochodzonej pozwem kwoty obejmującej wskazane w nim świadczenia nienależnie spełnione przez powodów do wysokości wskazanej przez Bank i wynikającej z zaświadczeń. Sad zasądził odsetki na podstawie art. 455 k.c. uznając, iż roszczenie było wymagalne zgodnie z wezwaniem do zapłaty (reklamacją) wystosowaną przez powodów przed wytoczeniem powództwa przy przyjęciu iż 9 maja 2021 r. to była niedziela w związku z czym ostatni dzień na zaspokojenie roszczenia minął 10 maja a od 11 pozwany jest w zwłoce. Jednocześnie wobec okoliczności, iż w modyfikacji powództwa nie wniesiono o zasądzenie odsetek, to od kwot objętych modyfikacja odsetek nie zasądzono, nadto zwłokę pozwanego przyjęto tylko co do kwot objętych wezwanie do zapłaty z 5 maja 2021 r. Roszczenie w zakresie w jakim nie zostało wykazane co do wysokości oraz odsetek za dzień 10 maja 2021 r., zostało oddalone o czym orzeczono jak w sentencji w punkcie IV. Uwzględnienie żądania głównego o zapłatę czyniło bezprzedmiotowym orzekanie o żądaniach ewentualnych pozwu. O kosztach procesu Sąd postanowił w punkcie V sentencji wyroku, na mocy art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c., rozstrzygając o zasadach ich poniesienia przez strony w ten sposób, że obciążył pozwanego kosztami procesu w całości i zasądził je od pozwanego na rzecz powodów, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu. sędzia Piotr Królikowski

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.