Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie – z dnia 24 czerwca 2025 r., sygn. akt I AGa 25/23
Sygn. akt I AGa 25/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 czerwca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Marek Boniecki Protokolant: Sara Cieślik po rozpoznaniu w dniu 12 czerwca 2025 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa (...) sp. z o.o. w Ł. przeciwko Skarbowi Państwa - Nadleśnictwu (...) w D. o zapłatę na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 23 listopada 2022 r. sygn. akt VII GC 126/21 1. zmienia zaskarżony wyrok: a) w punkcie I, w ten sposób, że oddala powództwo; b) w punkcie III, poprzez nadanie mu treści: „zasądza od strony powodowej na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, tytułem zwrotu kosztów procesu, kwotę 10.800 zł (dziesięć tysięcy osiemset złotych) wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.”;
Sygn. akt I AGa 25/23 Uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 24 czerwca 2025 r.
Wyrokiem z 23 listopada 2022 r. Sąd Okręgowy w Kielcach zasądził od Skarbu Państwa – Nadleśnictwa (...)na rzecz (...) sp. z o.o. w Ł. kwotę 182.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 lutego 2017 r. do dnia zapłaty; oddalił powództwo w pozostałej części oraz zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej koszty procesu.
Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, z których wynika, że:
W ustalonym przez siebie stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji uznał powództwo za częściowo uzasadnione, przyjmując, że:
Wyrok powyższy w części uwzględniającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu zaskarżył apelacją pozwany wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa.
Apelujący zarzucił naruszenie: 1) art. 225 k.p.c. w zw. z art. 316 §2 k.p.c. i art. 232 k.p.c. - poprzez bezpodstawne otwarcie w dniu 19 października 2022 roku zamkniętej rozprawy, pomimo iż w sprawie nie ujawniły się żadne istotne okoliczności po jej zamknięciu, natomiast otwarcie rozprawy służyło jedynie dopuszczeniu i przeprowadzeniu przez Sąd z urzędu dowodu potwierdzającego datę wniesienia przez powoda wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, pomimo iż w tym zakresie to powoda - nie zaś Sąd (stosownie do treści art. 232 k.p.c.) - obciążał obowiązek przedstawienia dowodów na poparcie swoich twierdzeń, tym bardziej, iż okoliczności związane ze skierowaniem przez powoda wniosku o zawezwanie do próby ugodowej były kwestionowane już w odpowiedzi na pozew; 2) art. 365 § 1 k.p.c. i jego błędną wykładnię, polegającą na niezasadnym przyjęciu, iż zakres związania orzeczniczego sądu rozpoznającego sprawę orzeczeniem innego sądu obejmuje poza sentencją orzeczenia także motywy tego orzeczenia, co w kontekście niniejszej sprawy doprowadziło do bezpodstawnego podzielenia przez Sąd I instancji niewłaściwych i niekorespondujących z rzeczywistością ustaleń opartych o treść opinii biegłych wydanych w sprawie prowadzonej w Sądzie Rejonowym w K. sygn. akt (...), pomimo iż - jak wykazało postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie - tezy wyrażone w treści tychże opinii nie korespondowały z rzeczywistością, gdyż po wykonaniu szkółki w D. do należytego jej zasilenia w wodę wystarczyły dwa pierwotnie zaplanowane odwierty, nie zaś trzy, jak ocenili to biegli, natomiast powyższe błędne, ustalenie zaważyło na wyniku postępowania w sprawie prowadzonej w Sądzie Rejonowym w K. sygn. akt (...), a w konsekwencji także na wyniku niniejszego postępowania; 3) art. 235 (
ex tunc, w sytuacji gdy roszczenia te winny zostać rozpatrzone jako standardowe roszczenia kontraktowe z umowy o dzieło; 7) art. 361 § 2 k.c. - poprzez jego niewłaściwą wykładnię i utożsamienie roszczenia o zapłatę wynagrodzenia z roszczeniem o zapłatę odszkodowania, pomimo iż ustawowy model zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej - ukształtowany przez treść art. 361 § 2 k.c. - nie pozwala na przyjęcie, iż należne określonemu podmiotowi wynagrodzenie może być rozpatrywane w kategorii szkody, a tym samym brak było podstaw do ustalenia, iż powód poniósł szkodę w wysokości należnego mu wynagrodzenia kontraktowego, a w konsekwencji uwzględnienia w tym zakresie powództwa; 8) art. 6 k.c. - poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż podmiot dochodzący odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania umowy w granicach pozytywnego interesu umownego zwolniony jest z obowiązku wykazania wysokości szkody, którą poniósł w związku z tym, iż umowa nie została wykonana i że to pozwany w takim przypadku ma obowiązek wykazać oszczędności takiego podmiotu, aby w ten sposób wykazać ostateczną wysokość szkody - co w niniejszej sprawie skutkowało przyjęciem za udowodnioną przez sąd i instancji kwestię wysokości poniesionej szkody jako równoważnej wartości wynagrodzenia, które powód miał otrzymać na podstawie spornej umowy; 9) art. 123 § 1 pkt 1 k.c. - poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie, iż wskutek podjętej przez powoda czynności- skierowania do Sądu Rejonowego w K.wniosku o zawezwanie do próby ugodowej - doszło do przerwania biegu terminu przedawnienia dochodzonego roszczenia (niezależnie od kwestii ustalenia właściwego terminu), w sytuacji gdy czynność ta nie została przedsięwzięta bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, lecz tylko i wyłącznie w celu przerwania biegu terminu przedawnienia, o czym świadczy fakt skierowania powyższego wniosku w obliczu toczącego się przeciwko powodowi postępowania o zapłatę kar umownych naliczonych na podstawie spornej umowy, a tym samym braku realnych widoków na zawarcie ugody, jak również z uwagi na fakt skierowania wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w końcówce biegu terminu przedawnienia.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.
Apelacja zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek nie wszystkie podniesione w niej zarzuty okazały się trafione.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny.
Niezasadnie skarżący zarzucił naruszenie: art. 225 k.p.c. w zw. z art. 316 §2 k.p.c. i art. 232 k.p.c. Wprawdzie według art. 232 k.p.c. to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, ale sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że jego naruszeniem może być niedopuszczenie przez sąd z urzędu dowodu w sytuacji, gdy okoliczności sprawy wymagały jego przeprowadzenia, ale naruszeniem tego przepisu nie jest dopuszczenie przez sąd z urzędu dowodu, jeżeli sąd uznał za potrzebne przeprowadzenie tego dowodu (zob. wyrok SN z 25.05.2005 r., I CK 765/04). Wbrew także przekonaniu autora apelacji ani art. 225 k.p.c., ani art. 316 §2 k.p.c. nie zakazują sądowi otwarcia zamkniętej rozprawy na nowo, celem uzupełnienia postępowania dowodowego. Podnieść wreszcie trzeba, że w kontekście ostatecznego wyniku sporu, ewentualne uchybienia Sądu Okręgowego w omawianym zakresie pozostawałyby bez jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Poczyniona na końcu poprzedniej części rozważań uwaga pozostaje aktualna względem zarzutu obrazy art. 235 2 §1 pkt 2 k.p.c. Wobec trafności zarzutów materialnoprawnych pozostających bez związku prawidłowością wykonania zobowiązania, dowód z opinii biegłego jawił się jako oczywiście zbędny.
Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 365 §1 k.p.c. Sąd Apelacyjny nie podzielił poglądu Sądu pierwszej instancji o zakresie mocy wiążącej wyroków wydanych w sprawie o zapłatę kary umownej. Zgodzić należy się bowiem z zapatrywaniem, że granice przedmiotowe mocy wiążącej należy oceniać według reguł przyjętych w art. 366 k.p.c. w odniesieniu do przedmiotowych granic powagi rzeczy osądzonej. W konsekwencji moc wiążącą z perspektywy kolejnych postępowań uzyskują jedynie ustalenia dotyczące tego, o czym orzeczono w związku z podstawą sporu (rozstrzygnięcie o żądaniu w połączeniu z jego podstawą faktyczną). Moc wiążąca orzeczenia nie rozciąga się natomiast na kwestie prejudycjalne, które sąd przesądził, dążąc do rozstrzygnięcia o żądaniu i których rozstrzygnięcie znajduje się poza sentencją, jako element jej motywów.
Treść uzasadnienia może służyć sprecyzowaniu rozstrzygnięcia zawartego w sentencji, a nie temu by moc wiążącą orzeczenia rozciągać na kwestie pozostające poza sentencją. Zakresem prawomocności materialnej jest bowiem objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie przesłanki, które do tego doprowadziły. Tego rodzaju zagadnienia mogą być przedmiotem odmiennego osądu w późniejszych procesach, dopóki nie zostaną objęte rozstrzygnięciem w sposób, który będzie wiązał kolejne sądy w dalszych postępowaniach (zob. m.in. postanowienie SN z 29.04.2025 r., I CSK 3671/23). W rozpoznawanej aktualnie sprawie kwestia skuteczności odstąpienia od umowy miała wyłącznie charakter przesłankowy, wobec czego nie rozciągała się na nią moc wiążąca prawomocnego wyroku oddalającego powództwo o zapłatę.
Omawiane zagadnienie okazało się jednak irrelewantne dla wyniku sporu, albowiem żądanie pozwu było bezzasadne zarówno przy przyjęciu skuteczności odstąpienia od umowy, jak i jego bezskuteczności.
Wobec przedstawionej wyżej argumentacji, brak było podstaw do uwzględnienia wniosków pozwanego zgłoszonych na podst. art. 380 k.p.c.
Nie można zgodzić się z Sądem pierwszej instancji co do tego, że dla skuteczności odstąpienia od umowy nieistotnym pozostawało, czy było ono uzasadnione. Brak spełnienia ustawowych (umownych) przesłanek do odstąpienia od umowy powoduje, że nie wywołuje ono przewidzianych ustawą (umową) skutków prawnych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 24.02.2016 r., I CSK 269/15). W rozpoznawanej sprawie powód nie udowodnił, do czego obowiązany był stosownie do art. 6 k.c., aby doszło do skutecznego odstąpienia od umowy o dzieło. Co więcej, sam twierdził, przywołując judykaty wydane w sprawie o zapłatę kary umownej, że brak było podstaw do odstąpienia od umowy.
Przy przyjęciu bezskuteczności odstąpienia od umowy o dzieło, aktualne żądanie powodowej spółki – wykonawcy należałoby rozpoznać poprzez pryzmat art. 639 k.c., pamiętając, co niesporne w judykaturze i doktrynie, że dla zastosowania tego przepisu nie jest istotne, czy leżąca po stronie zamawiającego przyczyna niemożności wykonania dzieła była przez niego zawiniona. W rozpoznawanej sprawie poza sporem pozostawało, że pozwany powierzył wykonanie dzieła innemu podmiotowi, co jest równoznaczne z tym, że nie zamierzał kontynuować współpracy z dotychczasowym wykonawcą, w tym przyjąć od niego dzieła.
Roszczenie wywodzone z przepisu art. 639 k.c. nie ma charakteru odszkodowawczego, lecz stanowi należne przyjmującemu zamówienie wynagrodzenie pomniejszone jedynie o kwotę, którą oszczędził z powodu niewykonania dzieła, mimo że był gotów je wykonać. Żądanie wynagrodzenia na podstawie art. 639 k.c. nie wyłącza możliwości dochodzenia odszkodowania, jeżeli przyjmujący zamówienie poniósł ponadto jakąś szkodę w związku z niewykonaniem zobowiązania (art. 471 k.c.). Szkodę tę trzeba jednak oddzielnie określić i udowodnić (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 15.11.1990 r., II CR 184/90). W rozpoznawanej sprawie powód, poza utraconym wynagrodzeniem, nie stwierdził, a tym bardziej nie wykazał, powstania innej szkody po jego stronie. Przy przyjęciu, że do skutecznego odstąpienia od umowy nie doszło, a powód nie wykonał dzieła z przyczyn leżących po stronie pozwanego jako zamawiającego, wykonawca zachował zatem wyłącznie roszczenie o zapłatę wynagrodzenia, które uległo przedawnieniu na podstawie art. 646 k.c., albowiem między dniem, w którym zgodnie z treścią umowy dzieło miało być oddane a dniem złożenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej minęły ponad dwa lata. W tych okolicznościach za uzasadnione uznać należałoby zarzuty apelacji dotyczące obrazy art. 639 k.c. oraz art. 646 k.c.
Do tożsamego rozstrzygnięcia prowadziłoby przyjęcie, że do odstąpienia od umowy ostatecznie doszło. Zgodzić należałoby się wówczas bowiem z zarzutem naruszenia art. 471 k.c. w zw. z art. 494 § 1 k.c. Przywołany w drugiej kolejności przepis nie przewiduje w istocie roszczenia odszkodowawczego dla strony, do której skierowano oświadczenie o odstąpieniu od umowy (zob. wyrok SN z 16.01.1998 r., I CKN 410/97, OSNC 1998, nr 10, poz. 155).
Brak było także w okolicznościach badanej sprawy podstaw do skonstruowania zasadnego roszczenia opartego wyłącznie na przepisie art. 471 k.c. W przypadku braku skutecznego odstąpienia, powód zachowałby bowiem roszczenie o zapłatę wynagrodzenia, wyłączające roszczenie odszkodowawcze ograniczone do równowartości wynagrodzenia. W wypadku z kolei uznania odstąpienia za skuteczne, roszczenie wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia uległoby unicestwieniu, wobec wstecznego skutku odstąpienia, a ewentualna szkoda nie mogłaby polegać na utracie wynagrodzenia. W tej kwestii rację ma bowiem skarżący, zarzucając uchybienie art. 361 § 2 k.c., albowiem zgodzić należy się z poglądem odnośnie do braku podstaw utożsamiania określonego w umowie wynagrodzenia ze szkodą wynikającą z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (tak – przywołane wyżej orzeczenie w sprawie I CKN 410/97). Zaznaczyć w tym miejscu należy, że wprawdzie powód wniósł w piśmie z 28 października 2021 r. (k. 123v) o przeprowadzenie dowodu z biegłego na okoliczność wysokości szkody, którą powód poniósł w związku z wykonywaniem umowy (w tym kosztów pozwoleń i wynagrodzenia pracowników), jednakże tak skonstruowany wniosek nie mógłby zostać uwzględniony. Po pierwsze, nie korespondował on z samym żądaniem pozwu, albowiem powód konsekwentnie upatrywał swojej szkody w utraconym wynagrodzeniu. Po wtóre, powód nie dostarczył dowodów w postaci dokumentów obrazujących poniesione wydatki, które mogłyby stać się przedmiotem oceny pod kątem zasadności przy wykorzystaniu wiadomości specjalnych biegłego. Przewidziany bowiem w art. 287 §1 k.p.c. dowód nie służy poszukiwaniu czy ustalaniu faktów, lecz ich ocenie właśnie poprzez pryzmat wiadomości specjalnych.
Niezależnie od powyższego, także w przypadku wykazania istnienia po stronie powodowej roszczenia odszkodowawczego z art. 471 k.c., za skuteczny uznać należałoby podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia, wywodzony z art. 646 k.c. W pełni podzielić należy pogląd judykatury (wraz z przytoczona na jego uzasadnienie argumentacją), zgodnie z którym art. 646 k.c. stanowi normę szczególną wobec art. 118 k.c., określającą samodzielnie zarówno termin przedawnienia przedmiotowych roszczeń, jak i początek jego bieg (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 16.04.2024 r., II CSKP 1313/22). Co więcej, w chwili określonej w art. 646 k.c. rozpoczyna bieg nie tylko termin przedawnienia żądania zapłaty wynagrodzenia, ale także termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynikającej z nienależytego wykonania umowy o dzieło przysługującego na podstawie art. 471 k.c. (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 15.10.2024 r., III CZP 19/24, OSNC 2025, nr 3, poz. 29). Przyjęciu zaprezentowanego poglądu w rozpoznawanej aktualnie sprawie nie stoi na przeszkodzie, wbrew przekonaniu powoda, zapatrywanie przedstawione w postanowieniu Sądu Najwyższego z 27.01.2021 r., sygn. akt V CNP 14/20. Jakkolwiek bowiem Sąd Najwyższy wskazał, że konsekwencją skutecznego oświadczenia o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane poza wygaśnięciem umowy ze skutkiem ex tunc i powstaniem takiej sytuacji, jakby umowa w ogóle nie była zawarta, jest też wykreowanie pomiędzy stronami nowego stosunku prawnego, odrębnego od dotychczas istniejącego, którego celem jest dokonanie rozliczeń, a w jego ramach strony uzyskują roszczenie, którego treścią jest obowiązek zwrotu dotychczasowych świadczeń w stanie niezmienionym i przywrócenie stanu sprzed zawarcia umowy, jak tylko jest to faktycznie i prawnie możliwe, to z drugiej strony wyraźnie zaznaczył, że podstawą takich rozliczeń jest art. 494 k.c., który, jak wskazano wyżej, w rozpoznawanej sprawie nie znajdzie zastosowania.
Wobec przytoczonej wyżej argumentacji bezprzedmiotowe stały się pozostałe zarzuty środka odwoławczego. Ubocznie jedynie zauważyć wypada, że jakkolwiek rację ma skarżący podnosząc, że podmiot dochodzący odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania umowy nie jest zwolniony z obowiązku wykazania wysokości szkody, którą poniósł w związku z tym, że umowa nie została wykonana, to nie sposób zasady tej przenieść wprost na obowiązek wykazania oszczędności, o których mowa w art. 639 k.c. Zauważyć w tym miejscu jednak wypada, że z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że powód nie poniósł żadnych kosztów związanych z wynagrodzeniem podwykonawców, co już czyniłoby jego roszczenie w tym zakresie bezzasadnym, zważywszy, że argumentacja Sądu pierwszej instancji jawi się w tym zakresie jako wysoce nieprzekonująca.
Nie zasługiwał na podzielenie zarzut obrazy art. 123 §1 pkt 1 k.c. Pozwanemu nie udało się bowiem wykazać, aby wystąpienie z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej nastąpiło wyłącznie w celu uzyskania przerwy biegu przedawnienia.
Konsekwencją zmiany wyroku co do meritum była konieczność modyfikacji rozstrzygnięcia o kosztach procesu, ograniczonych do wynagrodzenia należnego PGRP, na podst. art. 98 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie pozwanego ograniczyły się do wynagrodzenia należnego PGRP przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 6 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.
O nieuiszczonych kosztach sądowych w postaci opłaty od apelacji orzeczono na podst. art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t. jedn. Dz. U. z 2023 r., poz. 1144).