← Polska

IV P 200/24

Sygn. akt IV P 200/24 ​ ​ ​ WYROK ​ W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 16 maja 2025 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:

§ 1k.p.

w zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy, ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji). Natomiast w myśl art. 101 2 § 1 k.p., przepis art.

§ 1

stosuje się odpowiednio, gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, z zastrzeżeniem przepisów § 2 i 3. Zakaz konkurencji przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania (art.

§ 2

k.p.) Odszkodowanie nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji; odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach. W razie sporu o odszkodowaniu orzeka sąd pracy. (art.

§ 3k.p.).

Powoływane powyżej przepisy przewidują możliwość zawarcia odrębnej umowy zakazującej pracownikowi prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy w czasie trwania stosunku pracy, jak i po jego ustaniu. Umowa ta może być zawarta jednocześnie z umową o pracę, a w sensie technicznym może być nawet jej częścią, pomimo to ma jednakże samodzielny byt prawny. Zgodnie z art. 101 3 k.p. umowy, o których mowa w art.

§ 1i w art.

101 2 § 1, wymagają pod rygorem nieważności formy pisemnej. W sprawie nie było sporu co do tego, iż w dniu 28 lutego 2019 r. strony zawarły na piśmie umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Zgodnie z § 2 ust. 1 umowy, zakaz konkurencji obowiązywał pozwanego przez okres 6 miesięcy po ustaniu stosunku pracy. W toku postępowania pozwany przede wszystkim kwestionował ważność samej umowy, co w ocenie Sądu było nieuzasadnione. Odnosząc się kolejno do zarzutów sformułowanych w odpowiedzi na pozew należy wyjaśnić, że chybiony jest zarzut związany z wymuszeniem zawarcia umowy. W zakresie wad oświadczenia woli sięgnąć należny do przepisów prawa cywilnego – art. 82-88 k.c. (błąd, groźba), które znajdują zastosowanie w prawie pracy w zw. z art. 300 k.p. W świetle przepisów kodeksu cywilnego, wady oświadczenia woli, które mogłyby powodować nieważność oświadczenia pozwanego, to: brak możliwości świadomego i swobodnego podjęcia decyzji, błąd, podstęp, groźba bezprawna. Należy wskazać, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego stan wyłączający świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli może być rozumiany tylko jako stan, w którym możliwość wolnego wyboru jest całkowicie wyłączona, a zatem gdy występuje brak rozeznania, niemożność rozumienia zachowań własnych i innych osób, niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania. Stan taki musi przy tym wynikać z przyczyny wewnętrznej, a więc ze stanu, w jakim znajduje się osoba składająca oświadczenie woli, a nie z okoliczności zewnętrznych, w jakich osoba ta się znalazła, dlatego sugestia osób trzecich nie wyłącza swobody w powzięciu decyzji, w przeciwnym wypadku niemal każde oświadczenie woli dotknięte byłoby omawianą wadą, rzadko bowiem człowiek działa zupełnie swobodnie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 2004 r. III CSK 523/02, Lex 585812 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2006 r., IV CSK 7/05, LEX nr 180191, wyrok z dnia 1 lipca 1974 r. III CRN 119/74). Z zeznań pozwanego, potwierdzonych zeznaniami świadka V. G. wynika, iż na początku 2019 r. w spółce podjęto decyzję o zamknięciu działu przemysłu, w którym pracował pozwany. Decyzja była podyktowana względami ekonomicznymi, gdyż dział generował straty. Wtedy też w lutym 2019 r. przedstawiono pozwanemu dwie propozycje. Jedną z wypowiedzeniem umowy o pracę z uwagi na likwidację stanowiska pracy, a drugą z przejściem do działu sprzedaży we G. na stanowisko menadżera ds. kluczowych klientów, przy czym wiązało się to z koniecznością podpisania umowy o zakazie konkurencji. Zaoferowano przy tym pozwanemu zarówno bazę wyjściową klientów jak i stałą premię na poziomie kwoty 1 000,00 zł. Tego typu decyzje, jak uczy doświadczenie życiowe, choć są dla każdego przeciętnego człowieka trudne życiowo do podjęcia, nie rzadko uwarunkowane sytuacją życiową i rodzinną, to jednak same w sobie nie wyłączają świadomości w ich podejmowaniu. Czym innym jest bowiem wybór pomiędzy lepszą bądź gorszą propozycją, a brakiem świadomości dokonanego wyboru. Pozwany zdecydował się na kontynuację zatrudnienia. Natomiast z okoliczności faktycznych nie wynika, aby w trakcie podejmowania tej decyzji pozwany znajdował się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Takich okoliczności pozwany nie wykazał, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że miał wówczas trudną sytuację życiową. Twierdzenie nie jest oczywiście ani uprawdopodobnieniem danego faktu, ani także jego udowodnieniem. Zwrócić przy tym należało uwagę, że pozwany był także chroniony okresem wypowiedzenia, a nie wykazano, aby zwolnienie miało odbyć się z dnia na dzień. Nie można też mówić, aby doszło do wymuszenia na pozwanym zawarcia umowy o zakazie konkurencji. Przede wszystkim zgodnie z art. 88 k.c., musi być to groźba bezprawna. Groźba polega na tym, że oświadczenie woli zostaje złożone pod wpływem stanu obawy, wynikającego z zapowiedzi spowodowania jakiegoś zła przez autora groźby. W takiej sytuacji pracownik staje przed alternatywą, albo dokona żądanej czynności prawnej, albo narazi się na realizację stanu rzeczy określonego w groźbie (uzasadnienie wyroku SN z 2 marca 2012 r., I PK 109/11; OSNP 2013/3-4/27). Za groźbę bezprawną nie można jednak uznać wskazanie pracownikowi możliwości rozwiązania z nim stosunku pracy w razie odmowy podjęcia pracy na nowym stanowisku pracy. Nie można, bowiem uznać za bezprawną groźby, gdy strona wskazuje na możliwość zastosowania środków, do użycia, których jest uprawniona w świetle prawa (wyrok SN z 10 października 2002 r., I PKN 439/01; Prawo Pracy 2003 nr 4). W trakcie rozmowy w lutym 2019 r. pozwanemu przedstawiono pewne alternatywne rozwiązania, w związku z podjętą przez pracodawcę decyzja o likwidacji nie rentownego rynku przemysłowego, za który odpowiadał pozwany. Należy tutaj podkreślić, iż umowa o zakazie konkurencji w kontekście Kodeksu pracy jest jak najbardziej prawnie dopuszczalna. Dlatego też nie można uznać aby do zawarcia przez pozwanego umowy o zakazie konkurencji doszło pod ewentualną groźbą pracodawcy, iż w przeciwnym wypadku zostanie z nim rozwiązany stosunek pracy. Należy podkreślić, iż likwidując nierentowny dział przemysłu, strona powodowa nie była zobligowana proponować pozwanemu ewentualnego dalszego zatrudnienia na innym stanowisku w innej komórce organizacyjnej. Mogła po prostu wypowiedzieć mu umowę o pracę. Pozwanemu przedstawiono jednak alternatywne rozwiązanie z uwagi na to, iż nie chciano go zwalniać. Trudno jednocześnie uznać, aby stosowano w tym zakresie szantaż ekonomiczny. W tych realiach wykluczono jednocześnie działanie pod wpływem błędu, czy podstępu. Pozwany niewątpliwie zdawał sobie sprawę z istoty przedstawionych propozycji i dokonał wyboru w sposób świadomy. Decyzję niewątpliwie pozwany oceniał na tamtą chwilę jako rozwiązanie najbardziej optymalne. Jeżeli zaś chodzi o podstęp, to ten należało wykluczyć a priori, gdyż propozycje przedstawiono w sposób otwarty, stąd nie sposób doszukiwać się tego rodzaju działania po stronie pracodawcy. Poza tym zgodnie z art. 88 k.c., uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie. Prawo do uchylenia się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu może być realizowane w okresie roku od jego wykrycia. Po tym terminie wygasa. Pozwany takiego oświadczenia nie złożył stronie powodowej, trudno więc przyjąć aby skutecznie uchylił się od zawarcia umowy o zakazie konkurencji pod wpływem ewentualnej groźby. Nieuzasadniony okazał się również zarzut dotyczący określenia zakresu działalności konkurencyjnej. Odnosząc się do tej kwestii należy wskazać, iż określenie zakresu (przedmiotu) zakazu konkurencji jest konieczne w celu zapobieżenia nadmiernemu ograniczeniu pracownika co do możliwości podjęcia pracy lub działalności gospodarczej, co stanowiłoby ograniczenie wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy (art. 65 ust. 1 Konstytucji RP) albo wolności działalności gospodarczej (art. 20 Konstytucji RP). Pracodawca nie może więc w sposób dowolny określić zakresu zakazu konkurencji. Nie może być to zakres wykraczający poza przedmiot działalności pracodawcy. Zupełny brak określenia zakresu zakazu konkurencji powoduje z kolei nieważność umowy o zakazie konkurencji. To pracodawca określa, jakie informacje uznaje za ważne dla siebie ze swojego (subiektywnego) punktu widzenia, jakie informacje powinny być chronione z punktu widzenia jego istotnych interesów. Można się przy tym zgodzić co do zasady z poglądem, że działalnością konkurencyjną może być nie tylko działalność identyczna z wpisaną do dokumentów rejestrowych pracodawcy, ale także inna działalność, która prowadzi do faktycznego naruszenia lub zagrożenia interesów pracodawcy jako przedsiębiorcy. Jednak wymaga to wyraźnego opisania w treści umowy o zakazie konkurencji (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 2 grudnia 2010 r., II PK 134/10, LEX nr 738555 oraz z dnia 6 lutego 2014 r., I PK 179/13, LEX nr 1444595). Przepisy prawa pracy nie regulują kwestii związanych z formułowaniem tego zakazu, dlatego też istotnym jest, aby zakaz został wystarczająco sprecyzowany, tak, aby umożliwiał byłemu pracownikowi ustalenie – bez nadmiernego wysiłku i na podstawie dostępnych mu danych – jego treści (zob. teza 2 wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2008 r., sygn. akt I PK 97/08, Legalis). Obowiązek konkretyzacji zakazu konkurencji oznacza, że zakaz ten nie powinien ograniczać się do powołania w umowie o zakazie konkurencji ogólnej klauzuli ustawowej ani ograniczać się do odwołania ogólnie do przedmiotu działalności pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia: 8 maja 2002 r., sygn. akt I PKN 221/01, OSNP 2004, Nr 6, poz. 98; 19 maja 2004 r., sygn. akt I PK 534/03, OSNP 2005, Nr 5, poz. 63; 10 września 2004 r., sygn. akt I PK 592/03, OSNP 2005, Nr 14, poz. 202; 24 października 2006 r., sygn. akt II PK 39/06, OSNP 2007, Nr 19–20, poz. 276). Zakres ten może być uzależniony od tego, jakie stanowisko pracy zajmował były pracownik w okresie zatrudnienia u byłego pracodawcy i jaki w związku z tym miał dostęp do szczególnie ważnych informacji. Zakaz konkurencji nie oznacza jednak zakazu wykonywania tego samego rodzaju aktywności zawodowej jak u byłego pracodawcy, związanej z wyuczonym zawodem, a jedynie wykorzystywania jej w procesie wytwarzania takich dóbr i usług, które stanowią przedmiot działalności tego pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2010 r., sygn. akt II PK 108/10, Legalis). Konkurencyjną działalność stanowi zatem aktywność byłego pracownika przejawiana w tym samym zakresie przedmiotowym co u byłego pracodawcy i skierowana do tego samego kręgu odbiorców. W ocenie Sądu w § 2 ust. 2 umowy, strona powodowa w sposób wystarczający i zrozumiały określiła co uważa za działalność konkurencyjną. W przepisie tym wskazano na zakres obejmujący działalność pokrywającą się z zakresem działalności pracodawcy, faktycznym, lub tym wskazanym w odpowiednim rejestrze, w szczególności, który na tym samym rynku co pracodawca wprowadza lub może wprowadzić, względnie kupuje lub może zakupić te same albo inne towary lub usługi, o ile te towary albo usługi zostaną uznane przez odbiorców jako substytut lub zamiennik. Należy podkreślić, iż zapis ten wyraźnie wskazuje na faktyczny lub wskazany w odpowiednim rejestrze zakres działalności innych podmiotów, który uważa się za działalność konkurencyjną. Dalsza część tego przepisu wskazuje pewne okoliczności, które w szczególności będą uważane za działalność konkurencyjną. Zakres ten został więc wystarczająco precyzyjnie określony. Jednocześnie oczekiwanie aby za podmiot konkurencyjny uznawać wyłącznie podmiot, który posiada tożsamy przedmiot działalności co strona powodowa jest w tych realiach nieuprawnione. Po pierwsze takiego rodzaju interpretacja niemal całkowicie, lub prawie całkowicie wyłączyłaby realne możliwości stosowania zakazu – bowiem sytuacja pełnej tożsamości treści (...) należy raczej do rzadkich. Po drugie niewątpliwie nie taki cel przyświecał autorom treści umowy, by w praktyce zakaz był nieskuteczny, a wywieść to należy z samych reguł wykładni oświadczeń woli (art. 65 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) – tak wyrok Sądu Najwyższego – Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 8 maja 2002 r., sygn. akt I PKN 221/01 (Legalis 61654). Wreszcie jak sygnalizowano w zapisie zawarto odwołanie do faktycznego zakresu działalności – który w tych realiach okazał się tożsamy. Odnoszą się natomiast do § 2 ust. 3 umowy, należy podzielić stanowisko pozwanego, iż zapis ten został wadliwie skonstruowany. Określenie działalności konkurencyjnej jako działalności podejmowanej przez pracownika w stosunku do klienta lub dostawy strony powodowej, został określony zbyt ogólnikowo. Zakaz konkurencji winien mieć związek z prowadzoną przez pracodawcę działalnością gospodarczą, gdyż tylko w takim przypadku może wystąpić zagrożenie interesów pracodawcy, które mogłoby uzasadniać ustanowienie zakazu konkurencji. Należy mieć tu na uwadze, iż zakaz konkurencji nie może ograniczać ponad niezbędne minimum określonego w art. 65 Konstytucji prawa każdego człowieka do podejmowania zatrudnienia. Trudno więc uznać za działalność konkurencyjną, podjęcie pracy przez byłego pracownika strony powodowej u dostawcy przykładowo materiałów biurowych, niezbędnych przecież w każdym przedsiębiorstwie, w przypadku gdy faktyczny zakres działalności strony powodowej nie jest objęty tym zakresem. Wadliwość konstrukcji tego przepisu, nie powoduje jednak nieważności całej umowy. Taki skutek można byłoby ewentualnie wywieść w przypadku gdyby działalność konkurencyjna została określona tylko w przepisie § 2 ust. 3 umowy. Taka sytuacja jednak nie ma miejsca, gdyż § 2 ust. 2 zawiera odrębne od ust. 3 określenie działalności konkurencyjnej. Zatem wyeliminowanie treści § 2 ust. 3 umowy, nie powoduje, iż w umowie brak jest określenia zakresu zakazu konkurencji, a tym samym nieważności całej umowy. W tym zakresie konieczne pozostaje odwołanie do reguł z art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 300 k.p. – gdzie wskazuje się, że jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Taki kierunek postępowania potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym m.in. wyrok Sądu Najwyższego – Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 2 kwietnia 2008 r., wydany w sprawie o sygn. akt II PK 268/07 (Legalis (...)) , które należy w pełni zaaprobować. W powołanym orzeczeniu wyraźnie wskazano, że „gdyby więc strony stosunku pracy zawarły umowę o zakazie konkurencji w czasie jego trwania, w której wprowadziłyby zakaz podejmowania dodatkowego zatrudnienia niebędącego prowadzeniem działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy, to postanowienie to (ten zakaz; ta część czynności prawnej) byłoby nieważne, chyba że z okoliczności wynika, iż bez nich (postanowień umowy dotkniętych nieważnością), umowa o zakazie konkurencji nie zostałaby zawarta (art. 58 § 3 k.c.). Kluczowe pozostaje więc to czy możliwe jest rozdzielenie poszczególnych postanowień i ewentualne zweryfikowanie, czy bez wadliwych postanowień możliwe jest realizowanie umowy zgodnie z jej celem oraz bez zmiany jej charakteru – co w ocenie Sądu w niniejszej sprawie jest możliwe. Nie można też przyjąć, iż działalność spółki (...) sp. z o.o. sp.k. z siedzibą w G. nie miała charaktery działalności konkurencyjnej w stosunku do strony powodowej. W sprawie bezsporne było, iż po rozwiązaniu stosunku pracy, pozwany z dniem 1 kwietnia 2023 r. podjął zatrudnienie w spółce (...). Nie było też sporu, iż spółka ta była klientem strony powodowej. Z uwagi na wadliwość § 2 ust. 3 umowy, spółki (...) nie sposób uznać za podmiot konkurencyjny w stosunku do strony powodowej tylko i wyłącznie z tego powodu, iż spółka ta była klientem strony powodowej. Jednakże w świetle określenia zawartego w § 2 ust. 2 umowy, był to podmiot niewątpliwie konkurencyjny w stosunku do strony powodowej. W świetle tego zapisu za działalność konkurencyjną uważana była działalność innego podmiotu, którego zakres obejmował działalność pokrywającą się z faktyczną lub wskazaną w odpowiednim rejestrze działalnością strony powodowej. Obie spółki były wpisane do KRS. Porównanie zakresu ich działalności wskazuje, iż w jednym punkcie pokrywały się ze sobą. Zgodnie z wpisem zawartym w dziale 3, rubryka 1 przedmiotem przeważającej działalności obu spółek była sprzedaż hurtowa niewyspecjalizowana (46, 90, Z). Ponadto, jak wynika z przeprowadzonego postępowania dowodowego, działalności obu spółek pokrywały się nie tylko w zakresie przedmiotu działalności wpisanego do KRS, ale również w zakresie faktycznej działalności. Świadkowie jak również sam pozwany, jednoznacznie zeznają, iż obie spółki zajmują się między innymi sprzedażą galanterii elektrycznej i komponentów elektrotechnicznych, takich jak: końcówki kablowe, przepusty, opaski kablowe, systemy prowadzenia przewodów, taśmy izolacyjne, materiały izolacyjne, koszulki termokurczliwe. Nie powinno zatem ulegać wątpliwości, iż spółka (...), w której zatrudnił się pozwany, prowadziła działalność konkurencyjną w stosunku do strony powodowej. Jak sygnalizowano wcześniej bez znaczenia jest natomiast to, iż spółka (...) prowadziła swoją działalność sprzedażową w innej formie niż strona powodowa, czy też skala tej działalności. Docelowo bowiem obie spółki handlują towarem, który w części się pokrywa i w tym kontekście jest to działalność konkurencyjna. Deprecjonowanie skali działalności prowadziłby do sankcjonowania działań o charakterze godzącym w interesy strony chronionej umową o zakazie konkurencji. Wielokrotne przyzwolenie na „drobne naruszenie zakazu konkurencji” z uwagi na mniejszą skale działania pozbawia w istocie sensu umowę o zakazie konkurencji, zaś nie jest rzeczą Sądu określenie skali naruszenia, a jedynie przesądzenie o samym fakcie jego wystąpienia. Niniejszy Sąd nie podziela także zarzutu pozwanego związanego z opóźnieniem w płatności odszkodowania i ewentualnymi tego skutkami. Zgodnie z treścią art. 101 2 § 2 k.p., zakaz konkurencji, o którym mowa w § 1, przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. W orzecznictwie, jak również w doktrynie spotykany jest pogląd, że zaprzestanie przez byłego pracodawcę wypłaty byłemu pracownikowi odszkodowania z tytułu obowiązywania umowy o zakazie konkurencji skutkuje zwolnieniem z obowiązku przestrzegania przez byłego pracownika tego zakazu, natomiast w żadnym wypadku nie powoduje wygaśnięcia obowiązku wywiązania się przez byłego pracodawcę z obowiązku wypłaty odszkodowania (patrz. W. Ostaszewski, M. Raczkowski [w:] M. Gersdorf, K. Rączka, A. Zwolińska, W. Ostaszewski, M. Raczkowski, Kodeks pracy. Komentarz, wyd. IV, Warszawa 2024, art. 101

(1), art. 101
(2), art. 101
(3)oraz K. Jaśkowski [w:] E. Maniewska, K. Jaśkowski, Komentarz aktualizowany do Kodeksu pracy, LEX/el. 2025, art. 101
(2); postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2024 r., III PSK 124/23, LEX nr 3775180., czy też wyrok SN z 12 czerwca 2024 r., II PSKP 52/22, LEX nr 3735931 oraz wyrok SN z 8 lipca 2020 r., II PK 219/18, Legalis nr 2490696). Jednakże inaczej należy spojrzeć na sytuację opóźnienia w wypłacie odszkodowania. W ostatnim czasie wskazuje się w orzecznictwie, iż wypłata przez pracodawcę odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji po upływie uzgodnionego terminu nie musi być traktowana jako niewykonanie tego obowiązku, prowadzące do ustania zakazu konkurencji (art. 101 2 § 2 k.p.), lecz może być oceniona jako nienależyte jego wykonanie (opóźnienie lub zwłoka), powodujące sankcje przewidziane w art. 481 i art. 491 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2003 r., I PK 528/02; wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 2020 r., II PK 14/19). O tym czy w konkretnym stanie faktycznym doszło do niewykonania zobowiązania czy też do nienależytego jego wykonania decyduje zachowanie wierzyciela (uprawnionego). W sprawie bezsporne było, iż dwie pierwsze raty strona powodowa wypłaciła pozwanemu z opóźnieniem (za kwiecień – 29 maja 2023 r., za maj – 28 czerwca 2023 r.). Niewątpliwie więc po stronie powodowej doszło do naruszenia umowy o zakazie konkurencji. Jednakże kluczowa dla oceny skutku jaki nastąpił w związku z opóźnieniem w płatnościach pierwszych dwóch rat była ocena zachowania wierzyciela – pozwanego w realiach analizowanego przypadku. Pozwany co miesiąc składał oświadczenie, iż nie podejmuje działalności konkurencyjnej i jako wierzyciel należności przyjmował kolejne raty odszkodowania, nie wskazując przy tym aby doszło do rozwiązania umowy, czy też aby była ona nieważna. Dlatego też została ona wykonana przez stronę powodową w całości. Już po rozwiązaniu umowy o pracę pozwany nie wracał do kwestii umowy o zakazie konkurencji, a także zapewniał stronę o tym, że jej interesy nie są zagrożone. Przyjmował konsekwentnie odszkodowanie. Pozwany nie złożył przy tym odrębnego oświadczenia w myśl, którego manifestowałby uwolnienie się od zakazu konkurencji. Tym samym należało uznać, że pozwany – jako wierzyciel odszkodowania z umowy o zakazie konkurencji doprowadził do wypłaty świadczeń, których równowartość sięgała 21 000,00 zł brutto – trwając przy tym jednocześnie w konkurencyjnym zatrudnieniu. Nie może też ujść z pola widzenia fakt, iż pozwany podjął pracę w spółce konkurencyjnej w stosunku do strony powodowej już w dniu 1 kwietnia 2023 r., tj. bezpośrednio po rozwiązaniu stosunku pracy. Tymczasem termin płatność pierwszej raty odszkodowania przypadał najpóźniej na dzień 10 maja 2023 r. W tym czasie nie istniał jeszcze zatem stan niewywiązywania się przez stronę powodową z obowiązku wypłaty odszkodowania. Natomiast z uwagi na naruszenie przez pozwanego obowiązku niepodejmowania działalności konkurencyjnej, należy stwierdzić, iż strona powodowa niezależnie od możliwości żądania na podstawie art. 471 k.c. odszkodowania za naruszenie zakazu konkurencji, była upoważniona - do powstrzymania się od spełnienia świadczenia na zasadzie art. 488 k.c. i zaprzestania wypłaty dalszych rat odszkodowania (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2008 r., I PK 94/08, LEX nr 565993; z dnia 6 kwietnia 2011 r., II PK 229/10, LEX nr 863983; z dnia 26 czerwca 2012 r., II PK 279/11, OSNP 2013 nr 13, poz. 155). Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że pozwany odmówił wskazania podmiotu z którym nawiązuje współpracę, na polecenie ówczesnego prezesa strony pozwanej. W tym stanie rzeczy w ocenie niniejszego Sądu nie można mówić, iż opóźnienie w wypłacie pierwszych dwóch rat odszkodowania wywołało ex lege skutek określony w art. 101 2 § 2 k.p., tj. aby umowa o zakazie konkurencji przestała obowiązywać. W ocenie Sądu niezasadny jest również zarzut pozwanego odnoszący się do możliwości jednostronnego rozwiązania umowy przez pracodawcę bez zapewnienia takiej możliwości pracownikowi – jako zapisu determinującego ustalenie braku ekwiwalentności świadczeń. Umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest umową na pograniczu prawa pracy i prawa cywilnego. Sam Kodeks pracy nie przewiduje możliwości jej rozwiązania, jednakże kwestie te należy rozpatrywać także w kontekście przepisów prawa cywilnego. Ponieważ umowa ta ma charakter terminowy na podstawie art. 395 k.c. w zw. z art. 300 k.p. strony mogą, choć wcale nie muszą, wprowadzić do jej treści zastrzeżenia co do odstąpienia od umowy. Takie zastrzeżenia w spornej umowie zostały wprowadzone przez strony w § 7 umowy. Zgodnie z ust. 1 umowy strony mogły rozwiązać umowę w każdym czasie za porozumieniem stron. Nie jest więc zasadne twierdzenie, iż strona powodowa zachowała tylko dla siebie dyskrecjonalną możliwość rozwiązania umowy. Choć analiza dalszych zapisów § 7 umowy wskazuje wprawdzie, iż strona powodowa zastrzegła sobie możliwość jednostronnego odstąpienia od umowy zarówno w czasie trwania stosunku pracy jak również i po jego zakończeniu, to nie może to być jednak postrzegane przez pryzmat nieważności samej umowy. Należy podkreślić, iż celem umowy o zakazie konkurencji jest ochrona interesów pracodawcy przed działalnością konkurencyjną pracownika, zarówno w trakcie trwania stosunku pracy, jak i po jego zakończeniu. Dlatego też to od pracodawcy zależy uznanie czy dalsze związanie stron umową o zakazie konkurencji jest uzasadnione z punktu widzenia jego interesów, w szczególności czy ustały już przyczyny uzasadniające ten zakaz. Trudno więc oczekiwać, aby w takich okolicznościach pracownik mógł jednostronnie, dyskrecjonalnie wypowiedzieć taką umowę. To nie pracownik może bowiem decydować o tym czy istnieje realna dalsza potrzeba ochrony interesów pracodawcy, czy też nie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby strony umowy za obopólną zgodą rozwiązały taką umowę. Wreszcie nieuzasadnione są zarzuty pozwanego, jakoby zaniechanie zwolnienia pozwanego przez stronę powodową z zakazu konkurencji było przejawem dyskryminacji. W sprawie bezsporne było, iż w 2023 r. doszło do rozwiązania umowy o pracę między innymi z R. O.
(1)oraz R. D.. Osoby te, podobnie jak pozwany miały zawarte umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W ich przypadku, umowy te w związku z zakończeniem stosunku pracy zostały jednak rozwiązane przez stronę powodową. Niemniej jednak z całą stanowczością podkreślić trzeba, iż sytuacja tych osób była zgoła odmienna od sytuacji pozwanego. Osoby te pracowały wprawdzie w dziale handlowym razem z pozwanym, jednakże na innych stanowiskach i co do zasady nie można porównywać ich sytuacji z sytuacją pozwanego. R. O.
(1)od 2019 r. był przełożonym pozwanego. W. on szerszy zakres wiedzy na temat klientów niż pozwany, który pracował w jednym z 4 zespołów. Natomiast R. D. był doradcą techniczno-handlowym i pracował na niższym stanowisku niż pozwany. Z okoliczności faktycznych wynika natomiast, iż do rozwiązania umowy o zakazie konkurencji z R. O.
(1)doszło z tego względu, iż otrzymał on od prezesa propozycję przejścia do innej spółki z grupy – spółki (...). Po przejściu do spółki miał otrzymać nową umowę o zakazie konkurencji. Jednakże z uwagi na niejasności personalne, ostatecznie nie zdecydował się na zawarcie umowy ze spółką (...). Rozwiązaniu umowy o zakazie konkurencji towarzyszyły więc szczególne okoliczności, jeżeli chodzi o R. O.
(1). Dalej należy zauważyć, że sytuacja R. D. nie jest sytuacją tożsamą do sytuacji pozwanego, albowiem nie zachodzi tutaj tożsamość stanowisk. Podsumowując ten element, należy także podkreślić ponownie, że pozwany nie podał pracodawcy z którym nawiązuje współpracę, a jednocześnie nie tylko on nie został zwolniony z umowy o zakazie konkurencji. Ogólnie stwierdzić przy tym należy, że nie można czynić wierzycielowi wielu należności zarzutu z tego względu, że swoje uprawnienia realizuje wobec wybranego dłużnika, czy wybranych dłużników. W tych realiach zachodzi analogiczna sytuacja, natomiast co szczególnie istotne, sytuacje prawne zwolnionych pracowników nie są tożsame do sytuacji prawnej powoda ze względu na różnice stanowisk, różnicę co do okoliczności rozwiązania umowy oraz z uwagi na fakt, że pozwany nie podał pracodawcy miejsca w którym podejmuje kolejne zatrudnienie. Reasumując Sąd uznał, że umowa łącząca strony, chociaż częściowo wadliwa wiązała strony, zaś pozwany naruszył reguły dotyczące zakazu konkurencji. Odmienne podejście do analizowanego stanu faktycznego w istocie sankcjonowałoby sytuację w której pozwany pozostawał świadomie w stosunkach konkurencyjnych, mimo wyraźnego zobligowania się do powstrzymania się od tego rodzaju działań, przy jednoczesnym pobieraniu z tego tytułu odszkodowania, które finalnie sięgało 21.000,00 zł. Tego rodzaju działanie nie zostało zaaprobowane, gdyż Sąd ważąc słuszne interesy, nie mógł pominąć również interesów pracodawcy, który podejmował działania zmierzające do ochrony swoich interesów w sposób dopuszczalny i proporcjonalny. Sąd nie podziela na koniec zarzutu jakoby w tym wypadku nie było w ogóle mowy o tajemnicy przedsiębiorstwa z uwagi na powiązania kapitałowo – osobowe pomiędzy spółkami grupy W.EG oraz z uwagi na nieujawnienie w tym wypadku stosunku dominacji spółki W.EG. – zgodnie z regułami z art. 21 1 i następne kodeksu spółek handlowych z dnia 15 września 2000 r. (tj. Dz.U. z 2024 r. poz. 18). W literaturze przedmiotu, a także w orzecznictwie sądów w zakresie tajemnicy przedsiębiorstwa powszechnie odwołuje się, przesądzając, czy pracownik podjął działania konkurencyjne, do przesłanki z art. 11 ustawy z 16.4.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.jedn.: Dz.U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm.). Przepis ten definiuje tajemnicę przedsiębiorstwa (art. 11 ust. 4). W myśl tego przepisu wykorzystanie lub ujawnienie informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, w szczególności gdy następuje bez zgody uprawnionego do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi i narusza obowiązek ograniczenia ich wykorzystywania lub ujawniania wynikający z ustawy, czynności prawnej lub z innego aktu albo gdy zostało dokonane przez osobę, która pozyskała te informacje, dokonując czynu nieuczciwej konkurencji. Jednocześnie sama umowa o zakazie konkurencji w § 6 umowy określała informacje traktowane jako tajemnice przedsiębiorstwa. Biorąc pod uwagę powyższe, nie można traktować sytuacji w których z woli wspólnika, czy jedynego akcjonariusza spółki jakaś pula informacji zostaje udostępniono zarówno świadomie formalnie podmiotom trzecim – skoro następuje to za zgodą uprawnionego. Istotą zakazu konkurencji jest bowiem ograniczenie wypływu danych poza krąg podmiotów, który to krąg swobodnie określa pracodawca. Tym bardziej jednocześnie incydentalny wypływ informacji pod wpływem błędu, czy pomyłki nie będzie niwelował charakteru informacji, które stanowią o funkcjonowaniu danej jednostki, będących jej tajemnicą przedsiębiorstwa. Zgodnie z § 4 ust. 1 umowy, w przypadku naruszenia przez pozwanego umowy, był on zobowiązany do zapłaty na rzecz strony powodowej kary umownej w wysokości 50% wynagrodzenia otrzymanego przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji. Natomiast zgodnie z § 4 ust. 2 umowy, strona powodowa była uprawniona do dochodzenia odszkodowania przenoszącego wysokość kary umownej, a także do żądania zwrotu bezpodstawnie pobranego odszkodowania, o którym mowa w § 5. W tym miejscu należy podkreślić, iż zastrzeżenie kary umownej w umowie o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy jest jak najbardziej dopuszczalne. Czym innym jest bowiem umowa o zakazie konkurencji w czasie trwania stosunku pracy, a czym innym po jego ustaniu. Dlatego też w takim przypadku należy odnieść się do art. 483 § 1 k.c. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2003 r., I PK 528/02, OSNP 2004 nr 19, poz. 336; z dnia 27 stycznia 2004 r., I PK 222/03, PiZS 2006 nr 8, s. 31; z dnia 5 kwietnia 2005 r., I PK 196/04, OSNP 2005 nr 22, poz. 354; z dnia 4 lipca 2007 r., II PK 359/06, OSNP 2008 nr 15-16, poz. 223 i z dnia 23 stycznia 2008 r., II PK 127/07, OSNP 2009 nr 13-14, poz. 168). Mając powyższe na uwadze, Sąd w punkcie I wyroku, zasądził od pozwanego na rzecz strony powodowej łączną kwotę 42.000,00 zł, z czego kwota 21.000,00 zł stanowiła karę umową, a kwota 21.000,00 zł stanowiła zwrot wypłaconego pozwanemu odszkodowania. W sprawie nie było sporu co do tego, iż 50% wynagrodzenia pozwanego otrzymywanego przed ustaniem stosunku pracy wynosiło 3.500,00 zł, co przy 6-cio miesięcznym okresie obowiązywania umowy dawało odszkodowanie w łącznej kwocie 21.000,00 zł (6 x 3.500,00 zł). Zasądzoną kwotę Sąd na podstawie art. 481 § 1 k.c. przyznał wraz z odsetkami ustawowymi za zwłokę, zgodnie z żądaniem pozwu, liczonymi od dnia 29 listopada 2023 r. do dnia zapłaty. Pozwany został wezwany do zapłaty pismem z dnia 30 października 2023 r., które zostało odebrane przez niego w dniu 21 listopada 2023 r. Zatem w zwłoce pozostawał od 22 listopada 2023 r. O kosztach postępowania w punkcie II wyroku, Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 98 § 1 k.p.c. Pozwany przegrał proces w całości, w związku z czym zobowiązany był do zwrotu stronie powodowej kosztów postępowania. Na koszty te złożyły się: - opłata od pozwu w kwocie 2.100,00 zł ustalona na podstawie § 13 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U.2024.959), - opłata za czynności radcy prawnego, której wysokość została ustalona na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) i wynosiła 2.700,00 zł (¾ z 3.600,00 zł). Razem było to więc 4.800,00 zł (2.100,00 zł + 2.700,00 zł). Opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa nie podlega zwrotowi bowiem w sprawach z zakresu prawa pracy w ustawie o opłacie skarbowej jest podmiotowe zwolnienie z obowiązku jej uiszczania w tej kategorii spraw (art. 2 ust. 1 pkt 1 lit f ustawy o opłacie skarbowej). O odsetkach od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.