i nn. k.c. Stosownie mianowicie do przepisu art.
k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przepis art. 385 2 k.c. stanowi, że oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.
Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
Jak wynika z zeznań powodów, warunki umowy kredytu wiążącej strony były nienegocjowane (indywidualnie uzgadniane) poza, co jest oczywistym decyzją o wysokości kwoty kredytu czy waluty do jakiej kredyt był waloryzowany. Bank sformułował treść umowy i kredytobiorcy mogli wyłącznie podpisać umowę lub zrezygnować z jej zawarcia (został doręczony powodom wzór umowy). Ciężar wykazania okoliczności przeciwnych spoczywał na stronie pozwanej. Zdaniem Sądu, bank nie zaoferował żadnych dowodów świadczących o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umownych dotyczących mechanizmu waloryzacji kredytu. Zgodnie z obecnie jednolitym orzecznictwem określenie wysokości należności obciążającej konsumenta (w aspekcie wysokości kursu, po którym dokonuje się przeliczeń) z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14 (OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 (nie publ.), z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, nie publ., z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, nie publ., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ., z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, nie publ., z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, nie publ.). Należy je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie może być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2019 r., V CSK 347/18). W przedmiotowej sprawie z treści umowy, Regulaminu Kredytowego dla (...) Bank (...) S.A. i Regulaminu Produktowego (Dla Kredytu Mieszkaniowego i Kredytu Konsolidacyjnego) (...) Bank (...) S.A. wynikało wyłącznie, że przeliczenia nastąpią w oparciu o kurs ustalany przez bank. Nie wskazano żadnych jednoznacznych wytycznych, w oparciu o które kurs ten miałby zostać wyznaczany. W umowie w pkt 6. 3 Pozostałych postanowień umowy tylko ograniczono sposób zasady kształtowania przez Bank kursu wymiany walut w tabeli bankowej Jednakże w tym postanowieniu brak jest określenia zasad wyznaczania przez Banku spreadu walutowego, na podstawie którego ustalany jest kurs kupna/sprzedaży Banku. W tym zakresie umowa (pkt 6.4) odsyła do pkt 4.7 Regulaminu Produktowego. Natomiast w ocenie Sądu te kryteria wymienione w pkt 4.7 regulaminu są niejasne i nie pozwalają ustalić, o jaką konkretnie wartość Bank może podwyższyć spread walutowy, w razie ziszczenia się wymienionych w pkt 4.7 warunków. Jak też wskazał Sąd Okręgowy w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 listopad 2022 roku sygn. akt XXV 1334/20; „ o ile niektóre z powyższych kryteriów uprawniających bank do zmiany wysokości spreadu walutowego mają charakter obiektywny, gdyż są ustalane przez GUS, NBP czy (...) (wymienione powyżej w podpunktach a, b, d, e, f, g punktu 4.7 Regulaminu), to co do niektórych z nich brak jest możliwości odwołania się do obiektywnych, nie budzących wątpliwości czynników, jak w przypadku kryteriów określonych powyżej w podpunktach c i h punktu 4.7 Regulaminu. Nie da się bowiem poprzez odwołanie do jednoznacznych wskaźników ustalić w sposób nie budzący wątpliwości zakresu wzrostu rzeczywistych kosztów obsługi danej usługi na skutek niezależnych od Banku czynników zewnętrznych, jak wzrostu cen opłat pocztowych i telekomunikacyjnych, rozliczeń międzybankowych koniecznych do wykonania danej usługi, energii, wejścia w życie nowych regulacji prawnych powodujących wzrost kosztów świadczonej usługi (podpunkt c) – zwłaszcza że użyto tu sformułowania w szczególności, co oznacza, że w rachubę wchodzą inne jeszcze koszty obsługi, które nie zostały tu oznaczone. Z powyższej regulacji umownej nie wynika też jak ustalać zmianę rentowność „instrumentów rynku pieniężnego i kapitałowego” (podpunkt h) ani nawet o jakie konkretnie instrumenty chodzi, skoro wymienione zostały tu jedynie przykładowo (a nie wyczerpująco) bony skarbowe i obligacje Skarbu Państwa, co oznacza, że ustalając wysokość spreadu bank może brać pod uwagę jeszcze inne, niewymienione w Regulaminie „instrumenty”. Wobec tego uznać należy, że na podstawie postanowień umowny kredytu kredytobiorca nie był w stanie stwierdzić ani sprawdzić, w jakich sytuacjach Bank może podwyższyć spread walutowy oraz o jaką wartość. Podzielając powyższą argumentację rezultacie trzeba uznać, że na gruncie przedmiotowej umowy kredytu bank mógł jednostronnie i arbitralnie ustalać wysokość spreadu walutowego, a tym samym wysokość kursów waluty (...) w Tabeli Kursów, znajdujących zastosowanie do wyliczania świadczeń stron, tj. wypłacanej kwoty kredytu i spłacanych rat kredytowych, na podstawie niejednoznacznych i niemożliwych do zweryfikowania kryteriów. Ponadto wskazać trzeba, że w decyzji nr (...) z dnia 312 grudnia 2018 roku (dostępnej pod adresem: https://uokik.gov.pl/download.php?plik= (...) ) Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał analogiczne klauzule przeliczeniowe (które D. Bank stosował także we wzorcach umownych w późniejszym okresie za niedozwolone postanowienia umowne, o których mowa w art.
23a ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 798 ze zm.) i zakazał ich stosowanie. Sąd w pełni podziela przedstawioną w ww. decyzji na stronie 24 do 26 argumentację odnośnie braku jednoznacznych i obiektywnych kryteriów ustalania kursów walut przez Bank, a także uznaniowego charakteru tych klauzul. Z uwagi na fakt , iż decyzja Prezesa (...) jest powszechnie dostępna w Internecie i wyżej podano link, pod którym można ją odnaleźć, powielanie przedstawionego tam uzasadnienia, jak wskazano znajdującego się na stronie 24-26 decyzji w tym miejscu jest zbyteczne. Powyższe prowadzi do uznania, że postanowienia umowy umożliwiały kredytodawcy arbitralne ustalenie kursu wymiany waluty, a więc arbitralne ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorców. Argumenty, że de facto bank zastosował rynkowe kursy, albo że warunki rynkowe wymuszały na banku stosowanie rynkowych kursów, nie mają znaczenia w świetle tego, iż ocena abuzywności następuje na chwilę zawarcia umowy - chodzi więc o samą możliwość naruszenia interesów konsumenta, na skutek zapisu umowy umożliwiającego dowolne (nieograniczone) ustalenie kursu – a nie o to, czy bank w konsekwencji zawartej umowy, ustalał czy nie kursy na poziomie rynkowym. Sąd nie podziela także stanowiska, gdzie wskazuje się, że czym innym są postanowienia (ew. ich części) przewidujące jednostronne określenie przez Bank kursu wymiany waluty (Tabel kursów), bez wskazania jasnych i zrozumiałych kryteriów, którymi będzie się kierować, a czym innym postanowienia (ich części) przewidujących sam mechanizm przeliczenia (co ma prowadzić do konkluzji, że eliminacja samych klauzul przeliczeniowych przy utrzymaniu klauzuli waloryzacyjnej jest możliwa). Należy bowiem zauważyć, że bez unormowania kursu miarodajnego dla poszczególnych przeliczeń, przeliczenia te nie mogą być dokonane, a postanowienia „przeliczeniowe” – wywrzeć skutku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115). Dalej w tym miejscu już zaznaczyć należy, że powyższej oceny nie zmienia fakt, iż od samego początku kredyt mógł być spłacany również w walucie (...). Wskazać nadto należy na wyrok (...) z dnia 21 września 2023 roku C-139/22, gdzie Trybunał orzekł, iż artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że postanowienie umowy, które ze względu na warunki wykonania niektórych przewidzianych w nim zobowiązań danego konsumenta należy uznać za nieuczciwe, nie może utracić takiego charakteru z powodu innego postanowienia tej umowy, które przewiduje możliwość wykonania przez tego konsumenta tych zobowiązań na innych warunkach. W uzasadnieniu wyjaśniono przy tym włączenie do umowy zawartej z konsumentem dwóch alternatywnych warunków dotyczących wykonania tego samego obowiązku ciążącego na konsumencie, z których jeden jest nieuczciwy, a drugi zgodny z prawem, pozwala danemu przedsiębiorcy na spekulowanie, że poprzez brak informacji, nieuwagę lub niezrozumienie konsument wykona dane zobowiązanie zgodnie z warunkiem, który powoduje znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W związku z tym taki mechanizm umowny może sam w sobie mieć nieuczciwy charakter. Wobec powyższego okoliczność, iż spłata w walucie (...) nie zawierała abuzywności samej klauzuli przeliczeniowej (ale nie dotyczy to klauzuli ryzyka – vide uwagi niżej) nie eliminuje abuzywności klauzul przeliczeniowych dotyczących spłaty w złotych, a więc całego mechanizmu, gdzie przewidziano alternatywny sposób spłaty. A. postanowień umowy dotyczących klauzuli waloryzacyjnej polega natomiast na wprowadzeniu nieograniczonego ryzyka walutowego kredytobiorców. Mechanizm waloryzacji nie może bowiem narażać kredytobiorców na niczym nieograniczone ryzyko wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Aby takie klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art.
1 k.c. muszą zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siłą nabywczą złotówki wynikającą z inflacji. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art.
1 k.c. ma bowiem zabezpieczać przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, a nie stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta. Ukształtowanie praw i obowiązków stron (gdzie zastosowanie mechanizmu waloryzacji powoduje na przestrzeni lat istotne zwieszenie zobowiązania kredytobiorców do zwrotu kapitału pomimo dokonywania regularnych spłat) należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie da się bowiem pogodzić z podstawowymi normami moralnymi obowiązującymi w społeczeństwie sytuacji, w której zobowiązanie kredytobiorcy do zwrotu kapitału udzielonego kredytu nie tylko nie ulega, pomimo dokonywania przez szereg lat spłat kredytu, zmniejszeniu, ale wręcz znacznie się zwiększa, a ostateczny rozmiar tego zwiększenia zobowiązania kredytobiorcy nie pozostaje w jakiejkolwiek proporcji do faktycznej utraty - wskutek inflacji - siły nabywczej złotówki w tym okresie. Oceny powyższej nie jest stanie zmienić okoliczność, że zwykle tego typu klauzule waloryzacyjne, nie przewidują również żadnego ograniczenia ryzyka banku przed spadkiem kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki. Obciążenie takim ryzykiem banku – instytucji wyspecjalizowanej w obrocie finansowym i posiadającej możliwości finansowe i organizacyjne nieporównywalnie wyższe aniżeli kredytobiorcy wiąże się dla banku ze znacznie niższym zagrożeniem jego interesów aniżeli w wypadku kredytobiorcy konsumenta (por. Sąd Apelacyjny w Krakowie w sprawie sygn. akt I ACa 587/20). Odwołać należy się również w tym zakresie do poglądu wyrażonego w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19, w którym Trybunał wskazał, iż w przypadku kredytów denominowanych walutą obcą obie strony ponoszą ryzyko, z tym, że ryzyko ponoszone przez przedsiębiorcę jest ograniczone, a konsumenta nie. W konsekwencji, możliwa jest ocena niedochowania wymogu dobrej wiary i istnienia znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 (w zakresie dysproporcji ryzyka ponoszonego przez strony). Z powyższego wynika zatem, że skoro bank jest zabezpieczony przed ryzykiem (poprzez transakcje kupna/sprzedaży waluty w momencie wypłaty i spłaty kredytu oraz prowadzenie odpowiedniej polityki finansowej), postanowienie umowne, które naraża kredytobiorcę na nieograniczone ryzyko wynikające ze zmiany kursu (nie zawiera żadnego mechanizmu ograniczenia ryzyka) – jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. W rozważanej sprawie określające mechanizm waloryzacji postanowienia umowy kredytu łączące strony nie zabezpieczały powodów przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną arbitralnie ustalanego przez bank kursu waluty obcej ( (...)) w stosunku do złotówki, tym samym były z tego powodu klauzulami abuzywnymi. Z treści umowy kredytu wynika, że nie ustalono górnej granicy ryzyka kursowego po stronie konsumentów, co w bezpośredni sposób wpływało na możliwość zmiany wysokości raty kredytu i salda kredytu do spłaty w PLN w sposób nieograniczony, w przypadku znacznej deprecjacji waluty polskiej, do czego w istocie doszło. To godzi w równowagę kontraktową stron i prowadzi do nieusprawiedliwionej dysproporcji obowiązków strony powodowej jako konsumenta na jego niekorzyść, w stosunku do Banku jako profesjonalisty, który o możliwym zakresie ryzyka kursowego wiedział lub powinien wiedzieć z uwagi na profesjonalny charakter swojej działalności. Konsumentom (powodom) nie zaproponowano żadnego produktu zabezpieczającego go przed nadmiernym ryzykiem kursowym. Nie zmienia dokonanej oceny także fakt, iż wprowadzona była możliwość spłaty kredytu także w frankach szwajcarskich oraz, że kredyt tak właśnie został spłacony. Po pierwsze, powyższe nie eliminuje abuzywności klauzul ryzyka walutowego w sytuacji spłaty kredytu w złotówkach, a taką możliwość przewidziano w umowie. Po drugie, skoro powodowie nie osiągali dochodów we frankach szwajcarskich, nie mieli także oszczędności w tej walucie, to możliwość spłaty we frankach nie zmienia oceny braku ograniczenia ryzyka walutowego konsumentów, którzy musieli przecież nabywać środki na spłatę rat na wolnym rynku. Bez znaczenia jest także fakt, iż wprowadzona była możliwość wnioskowania o zmianę waluty kredytu, albowiem takie przewalutowanie dla kredytobiorcy ma sens wyłącznie wtedy gdy kredytobiorca dokona tego przed zmianą kursu, a więc dotyczy to niewielkiej liczby konsumentów, która specjalizuje się w zagadnieniach związanych z rynkiem finansowym. Poza tym w żadne sposób spłata kredytu w walucie obcej nie eliminuje abuzywności klauzul przeliczeniowych odnośnie rat uiszczanych w złotówkach i przeliczanych na tą walutę. Wskazać nadto należy, że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Konkretniej, po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu denominowanego w walucie obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku instytucja bankowa, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (zob. podobnie wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 50). Wreszcie, jak stanowi motyw dwudziesty dyrektywy 93/13, konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy. Bowiem dostarczona w stosownym czasie przed zawarciem umowy informacja o warunkach umowy i jej skutkach ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, ponieważ to w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się w umowie warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę (zob. podobnie wyrok z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo). W przedmiotowej sprawie, jak wynika ze zeznań powodów i przedłożonych dokumentów , bank nie wykazał, aby przedstawił kredytobiorcom, poza treścią umowy dodatkowych informacji, dotyczących ryzyka walutowego. W umowie łączącej strony lub innych dokumentach związanych z umową brak postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby stronie powodowej jako konsumentowi na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą – tu (...) i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres zobowiązania kredytobiorcy, to znaczy konkretnie, że kredytobiorca musi się liczyć z tym, że rata kredytu i saldo kredytu do spłaty może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości w porównaniu do jej poziomu z dnia złożenia wniosku kredytowego czy też z dnia zawarcia umowy kredytu lub wypłaty kredytu, – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli waloryzacyjnej (klauzuli walutowej). W szczególności takiego pouczenia nie stanowi oświadczenie zawarte we wniosku kredytowym czy samej umowie, stanowiąca ogólnikową informację, z której niewiele dla konsumenta wynika, albowiem na jej podstawie konsument nie otrzymał wyraźnej i prostej informacji o ponoszeniu nieograniczonego ryzyka w przypadku znaczącej deprecjacji złotówki. Do informacji nie dołączono także żadnych reprezentatywnych przykładów (w postaci tabel, wykresów) obrazujących wzrost raty i salda kredytu w przypadku znaczącego wzrostu wartości franka szwajcarskiego. Tym samym należy uznać, że powodowie zostali w sposób niewystarczający i niewłaściwy poinformowani o możliwości zmiany tych kursów, wpływu na wysokość zobowiązania oraz ryzyku związanym z zawarciem przedmiotowej umowy i konsekwencjach w przypadku znaczącej deprecjacji pieniądza . Odnośnie do kwestii informacji o ryzyku kursowym, oczywistym jest, że kredytobiorcy mieli świadomość tego, że kursy się zmieniają, po przeczytaniu umowy przeciętny konsument musiał mieć świadomość, że kursy waluty, które będą brane do przeliczeń – będą miały wpływ na wysokość zobowiązania. W tym miejscu należy podnieść, że pouczenie o ryzyku kursowym ma nie tylko na celu wskazanie na powyższą okoliczność, ale ma na celu uzmysłowienie kredytobiorcom niebezpieczeństw, które się wiążą z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego walutą obcą i ma umożliwić dokonanie przez kredytobiorcę kalkulacji opłacalności zaciągnięcia takiego kredytu w kontekście prawdopodobieństwa nieograniczonej zmiany kursu waluty obcej. Reasumując, nie budzi wątpliwości, że zakwestionowane w niniejszej sprawie klauzule waloryzacyjne i przeliczeniowe (pkt 25., pkt 2.3. ppkt 2.3.1.1., pkt 6. 3 i 4 umowy kredytu, (pkt 3.2.3. i 4.7 Regulaminu Produktowego) ocenić należy, zatem jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
1 k.c. Moment oceny abuzywności klauzul. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art.
k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (tak: uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W świetle chwili na którą ocenia się abuzywność postanowień umowy, nie ma znaczenia wejście w życie ustawy tzw. antyspreadowej (ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw - vide: wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18 i powołana tam obszerna argumentacja, z której wynika, że ww. przepisy ustawy antyspreadowej nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem – sanowanie tych wadliwości), czy też zmiany regulaminów po dacie zawarcia umowy kredytu, podpisywanie aneksów. Wyjątkowo zmiana umowy w drodze aneksu mogłaby wywoływać skutek sanujący tylko w sytuacji, gdyby stanowiła wyraz „świadomej, wyraźnej i wolnej” rezygnacji kredytobiorcy/konsumenta z powoływania się na abuzywność postanowień i ewentualnie także nieważność umowy (vide uchwała SN z dnia 20 czerwca 2018 roku III CZP 29/17, wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 r. sygn. akt V CSK 382/18, wyrok (...) z dnia 29 kwietnia 2021 roku C -19/20). Skutki uznania klauzul waloryzacyjnych i przeliczeniowych za abuzywne. Stosownie do przepisu art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Przepis art. 58 § 2 k.c. stanowi natomiast, że nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Na podstawie art.
k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 (z uwagi na abuzywność) nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 29 maja 2024 roku (...) skoro jednym z przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytu jest kwota kredytu udostępnionego kredytobiorcy przez bank, to w sytuacji gdy strony nie ustaliły kursu (...), po jakim kredyt zostanie wypłacony powodowi (w dniu zawarcia umowy nie był on znany), nie można w ogóle mówić o zgodnym oświadczeniu woli w tym przedmiocie. Świadczy o tym okoliczność, że powodom zostały wypłacone kwoty „inne niż zakładano. W takiej sytuacji Sąd Najwyższy uznał, że nie można w ogóle mówić, aby została zawarta umowa kredytu. Już zatem tylko z powyższego powodu w przypadku kredytów denominowanych uznanie, że umowa obowiązuje nie jest możliwe. W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał nadto, że utrzymanie umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W konsekwencji, w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134). W rozważanej sprawie eliminacja klauzul waloryzacyjnych prowadziłaby do wniosku, że mamy do czynienia z kredytem walutowym (o który strony się nie umówiły i nigdy też nie doszło do wypłaty kredytobiorcom kredytu w walucie obcej ) ewentualnie z punktu widzenia oddanej kredytobiorcom kwoty do dyspozycji można go kwalifikować jako złotówkowy z oprocentowaniem LIBOR. Eliminacja klauzul przeliczeniowych powodowałoby brak miernika (wskaźnika) według jakiego następowałoby przeliczenie wielkości otrzymanego kapitału (nie wiadomo by było w jaki sposób przeliczyć złotówki na franka szwajcarskiego ustalając wielkość kapitału) i wysokości rat (przy spłacie kredytu w złotówkach). T.. Sąd nie podziela także poglądu, w myśl którego wyeliminowanie abuzywnej klauzuli przeliczeniowej nie wyklucza możliwości ustalenia wysokości świadczeń stron, albowiem w oparciu o treść art. 367 k.c. możliwe jest ustalenie wysokości świadczeń stron za pomocą średniego kursu NBP (por. uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 30 lipca 2020r., sygn. akt I C 830/18, oraz powołane tam piśmiennictwo). Jednocześnie zaznaczyć należy, że Trybunał Sprawiedliwości wskazał w wyroku z dnia 3 października 2019r., C-260/18, iż sąd krajowy ma możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie, gdy strony danej umowy wyrażą na to zgodę, przy czym możliwość ta ograniczona jest do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (zob. podobnie wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C-26/13, EU:C:2014:282, pkt 80-84; z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C-70/17 i C-179/17, EU:C:2019:250, pkt 64). Zdaniem Sądu, w prawie polskim brak jest regulacji ustawowej przewidującej możliwość zastąpienia z mocą wsteczną dowolnego kursu określonego przez bank kursem wskazanym w ustawie. W szczególności, taką regulacją nie jest wejście w życie z dniem 28 sierpnia 2011r. tzw. ustawy antyspreadowej (ustawy z dnia 29 lipca 2011r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. poz. 984). Ustawa ta wprowadziła możliwość dokonywania spłat kredytów walutowych bezpośrednio w walucie obcej, nie wyeliminowała natomiast treści klauzul przeliczeniowych z umów i nie cofnęła skutków stosowania tych klauzul we wcześniejszym okresie, w tym zwłaszcza nie poprawiła przeliczenia wypłaconej kwoty kredytu. Nie jest możliwe także zastosowanie (czy to wprost, czy to per analogiam) art. 358 § 2 k.c., co wynika z orzecznictwa (...), który orzekł, że sąd nie może zastosować przepisu dyspozytywnego w miejsce abuzywnych postanowień przewidujących przeliczanie kredytu według tabel banku, jeżeli sprzeciwia się temu kredytobiorca (C-80/21, C-81/21 oraz C-82/21). Oznacza to, iż e jeśli konsument godzi się na stwierdzenie nieważności całej umowy, to Sąd nie ma możliwości zastąpienia abuzywnych postanowień przepisem dyspozytywnym. Wyklucza to zatem także możliwość zastosowania regulacji zawartej w art. 358 k.c. w sprawach kredytów frankowych. Po, drugie o niemożliwości zastosowania art. 358 § 2 k.c. wypowiedział się także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 25 kwietnia 2024 roku III CZP 25/22 przedstawiając tam obszerną w tym aspekcie argumentację, którą tut. Sąd podziela. Z powyższych przyczyn, umowa zawarta przez strony jest nieważna. Nie może ona funkcjonować po wyeliminowaniu z niej klauzuli mechanizmu waloryzacji. Nie ma też podstaw do zastąpienia usuniętych klauzul inną regulacją. Niezależnie od kwestii abuzywności postanowień umowy, podstaw nieważności stosunku prawnego można ewentualnie również upatrywać w art. 58 § 2 k.c. , według którego nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przedmiotowa umowa narusza zasady uczciwego obrotu oraz lojalności wobec kontrahenta. Podnieść należy, że Bank wykorzystując swoją silniejszą pozycję negocjacyjną i deficyt informacyjny po stronie powodów – doprowadził do zawarcia umowy, która jest rażąco niekorzystna dla kredytobiorców przez pryzmat nieograniczonego ryzyka walutowego. Produkt został przygotowany przez Bank, który korzystając z usług specjalistów z zakresu inwestowania i analityków finansowych, a także uwzględniając politykę, którą ma bank prowadzić (jw.) – zabezpieczył swoją pozycje i nie ponosi proporcjonalnego (do klienta) ryzyka finansowego. Konsumenci natomiast w żadnym stopniu nie zostali zabezpieczeni przed tym ryzykiem, a należy zwrócić uwagę, że kredyty hipoteczne z uwagi na wysokość zobowiązania i rat, są istotnym obciążeniem budżetów rodzinnych kredytobiorców. Zwrócić należy również uwagę na okoliczności w jakich umowa była oferowana kredytobiorcom. Bank będąc świadom, iż na przestrzeni 23-35 lat nie sposób czynić jakichkolwiek założeń odnośnie do polityki finansowej i gospodarczej Szwajcarii (która to polityka w pierwszej kolejności rzutowała na wysokość kursu) – nie przekazał w rzetelny sposób informacji potrzebnych do zrozumienia przez konsumenta z jakim niebezpieczeństwem związane jest zaciąganie kredytu w walucie obcej. Konsumenci byli nienależycie informowani o ryzyku zmiany kursu. Kredyty waloryzowane kursem (...) były oferowane klientom w tym celu aby zabezpieczyć klientów przed zmianami wartości PLN, czyli klient oczekiwał określonej stabilności, tymczasem oferowane produkty zawierały element spekulacyjny, który pozostał w kolizji z ww. celem. Brak potwierdzenia przez konsumentów ważności umowy. Zgodnie z orzecznictwem (...) i aktualną liną orzeczniczą Sądu Najwyższego, pomimo stwierdzenia przez sąd abuzywności postanowień umowy, skutkujących przyjęciem jej nieważności, konsument może w drodze następczej, świadomej i dobrowolnej zgody wyrazić zgodę na takie postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (por. np. wyrok (...) z dnia 7 grudnia 2023 r., sygn. akt C-140/22, uchwała SN z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21). Konsument winien oświadczyć, że: - nie wyraża zgody na utrzymanie tego warunku, - jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą uznanie wspomnianej umowy za nieważną, - jest świadomy konsekwencji prawnych i ekonomicznych tego uznania nieważności, - wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Jednocześnie, składając takie oświadczenie, konsument winien zostać wcześniej należycie poinformowany o konsekwencjach, jakie może pociągnąć za sobą definitywna nieskuteczność (nieważność) umowy. Takie oświadczenie może zostać złożone zarówno w sposób sformalizowany przed sądem jak i w drodze pozasądowej w postaci oświadczenia kierowanego bezpośrednio do przedsiębiorcy, wyrażonego w każdy sposób (nawet dorozumiany), z którego będzie wynikała wola konsumenta powołania się na niedozwolony charakter postanowień. Jednoznaczna intencja realizacji uprawnień wynikających z abuzywności klauzuli objawia zarazem brak woli potwierdzenia jej obowiązywania (tak uchwała SN z dnia 25 kwietnia 2024 roku III CZP 25/22). Niewątpliwe, w niniejszej sprawie, powodowie należycie poinformowani nie potwierdzili już na etapie przedprocesowym wiążącego charakteru abuzywnych postanowień umowy kredytu i wyrazili zgodę na uznanie umowy za nieważną, co wynika z ich zeznań i treści wezwania do zapłaty z dnia 17 maja 2024 roku. Żądanie zapłaty. Skutkiem nieważności umowy jest konieczność dokonania rozliczeń (zwrotu spełnionych przez strony świadczeń) zgodnie z art. 410 par 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. – vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 07.05.2021r. sygn. akt III CZP 6/21. Podnieść również należy, że jakkolwiek Bank zużył otrzymaną korzyść, to wyłączenie zwrotu korzyści zgodnie z art. 409 k.c. mogłoby mieć miejsce w sytuacji gdyby to zużycie było bezproduktywne, co nie zostało w toku postępowania wykazane. Nie sposób też zarzucić kredytobiorcom, iż spłacając kredyt posiadali wiedzę o tym, że nie są zobowiązani do świadczenia – art. 411 pkt 1 k.c. Bez znaczenia pozostaje przy tym fakt, iż powodowie spłacili w całości udzielony im kredyt (vide wyrok (...) z dnia 16 marca 2023 roku C-6/22). Jak stwierdził bowiem Trybunał w uzasadnieniu ww. wyroku, mając na uwadze szczególny kontekst, w jaki wpisuje się art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, której przepisy mają na celu ochronę konsumentów przed stosowaniem nieuczciwych warunków, ochrona przyznana przez tę dyrektywę nie może być ograniczona jedynie do okresu wykonania umowy zawartej z konsumentem przez przedsiębiorcę, lecz że obowiązuje ona również po wykonaniu tej umowy (zob. podobnie wyrok z dnia 9 lipca 2020 r., Raiffeisen Bank (...), C 698/18 i C 699/18, EU:C:2020:537, pkt 73). Tak więc w przypadku unieważnienia zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą umowy z powodu nieuczciwego charakteru jednego z jej warunków do państw członkowskich należy uregulowanie, w drodze ich prawa krajowego, skutków tego unieważnienia, z poszanowaniem ochrony przyznanej konsumentowi przez dyrektywę 93/13, w szczególności poprzez zapewnienie przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, jaka istniałaby w braku zaistnienia takiego nieuczciwego warunku. Powyższe prowadzi do wniosku, że całkowita spłata kredytu nie stoi na przeszkodzie ani możliwości uznania umowy za nieważną (zwłaszcza, że jest to stan, który istniał już w momencie zawarcia umowy) ani możliwości dochodzenia spełnionych przez kredytobiorców w wyniku takiej umowy nienależnych świadczeń. W przeciwnym razie wspomniany w powołanym wyroku cel dyrektywy nie zostałby osiągnięty, a kredytobiorcy, którzy spłacili kredyt w sposób dyskryminujący zostaliby pozbawieni możliwości dochodzenia swoich praw. W wykonaniu umowy kredytu, w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia 4 sierpnia 2023 roku strona powodowa uiściła na rzecz Banku łącznie kwotę 199.493, 71 CHF. Z tego tytułu powodowie dochodzili kwoty 195.716,20 CHF Powyższa kwota powinna zostać zwrócona przez bank w ramach wzajemnych rozliczeń. Z racji zawartej przez powodów w dniu 13 września 2008 roku umowy majątkowej małżeńskiej, na podstawie której powodowie ustanowili rozdzielność majątkową małżeńską, oraz zeznań stron, z których wynika, ze spłacali kredyt po połowie, Sąd zasądził ww. kwotę po połowie na rzecz każdego z powodów. Odsetki. Orzekając o odsetkach, Sąd oparł się na przepisach art. 481 § 1, 2, 2 1, 2 2 k.c., zgodnie z którymi, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Stosownie natomiast do przepisu art. 455 k.c., jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Dokonując oceny początkowej daty wystąpienia opóźnienia po stronie pozwanej, Sąd oparł się na wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 7 grudnia 2023r., C-140/22, w którym Trybunał stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać, stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Powyższe oznacza, że nie można wiązać wymagalności roszczeń kredytobiorców z uprzednim przeprowadzeniem przed sądem rygorystycznej procedury poinformowania konsumenta o konsekwencjach nieważności umowy i dopiero po odebraniu od niego po takim pouczeniu oświadczenia o braku sanacji wadliwych postanowień uznania ustania tzw. bezskuteczności zawieszonej i stwierdzenia nieważności umowy, co otwiera termin go zgłaszania roszczeń stron z tytułu nienależnych świadczeń. Należy w tym miejscu podzielić argumentację wyrażoną w uchwale SN z 25 kwietnia 2024 roku III CZP 25/22, że oświadczenie konsumenta co do braku woli związania niedozwolonym postanowieniem (które w świetle uchwały SN z dnia 7 maja 2021 roku III CZP 6/21 zostało uznane za moment ustania stanu tzw. bezskuteczności zawieszonej), nie wymaga dla swojej skuteczności żadnej formy szczególnej, sformułowania go w określony sposób ani złożenia w jakichś określonych okolicznościach, a w szczególności przed sądem. Wystarczające w tej mierze jest spełnienie wymagań sformułowanych przez ustawodawcę w art. 60 k.c. Oznacza, to że wola konsumenta co do tego, że nie chce być związany postanowieniem niedozwolonym, może zostać wyrażona w każdej formie, a w praktyce wyrażana jest przede wszystkim w sposób dorozumiany w okolicznościach, w których konsument dąży do realizacji swoich uprawnień wynikających z abuzywności klauzuli i – ewentualnie – z niezwiązania umową w całości. Może to nastąpić np. przez wystosowanie do banku wezwania do zwrotu kwot uiszczonych tytułem spłaty rat kredytu, ale także w każdy inny sposób, z którego będzie wynikała wola konsumenta powołania się na niedozwolony charakter postanowień. Jednoznaczna intencja realizacji uprawnień wynikających z abuzywności klauzuli objawia zarazem brak woli potwierdzenia jej obowiązywania. W konsekwencji należy uznać, że od tej chwili niedozwolone postanowienie lub umowa w całości stają się trwale bezskuteczne, co umożliwia także realizację roszczeń stron o zwrot nienależnych świadczeń , w tym wezwanie o zapłatę na podstawie art. 455k.c. W konsekwencji Sąd odstąpił od poglądu wyrażonego we wskazanej wyżej uchwale Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021r., III CZP 6/21 co do rygorystycznych kryteriów, którym powinno odpowiadać oświadczenie konsumenta o braku woli związania postanowieniem niedozwolonym. Wadliwość umowy pociąga za sobą skutek nieważności ex tunc, natomiast konsument następczo może potwierdzić ważność umowy - czyli wycofać się. Nie ma to wpływu na kwestię wymagalności roszczenia oraz stanu opóźnienia (art. 455 k.c.), który będzie wiązał się z wezwaniem do zwrotu spełnionych świadczeń, którym może być także pozew. W niniejszej sprawie powodowie pismem z dnia 27 maja 2024 roku wezwali Bank do zapłaty kwoty 195.716,21 CHF w terminie 3 dni od dnia otrzymania pisma z uwagi na nieważność umowy kredytu z dnia 14 listopada 2011 roku. Ww. pismo zostało doręczone stronie pozwanej w dniu 3 czerwca 2024 roku. Wtedy też powstał stan trwałej bezskuteczności umowy. W konsekwencji, odsetki ustawowe za opóźnienie należało zasądzić od dnia następnego po upływie ww .terminu czyli od dnia 7 czerwca 2024 roku do dnia zapłaty. Koszty postępowania. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone, z tym że sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. W chwili wniesienia pozwu powodom przysługiwało roszczenie niemal w całości, poza jedynie niewielką częścią żądanych odsetek. W związku z tym należało zasądzić na ich rzecz zwrot pełnych kosztów procesu. W kosztach procesu Sąd uwzględnił opłatę sądową od pozwu w kwocie 1.000 zł, koszty zastępstwa procesowego w wysokości 10.800,00 zł (§ 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł. Zgodnie natomiast z art. 98 § 1
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.