stronami są ubezpieczony, osoba odwołująca się od orzeczenia wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności, inna osoba, której praw i obowiązków dotyczy zaskarżona decyzja, organ rentowy, wojewódzki zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności i zainteresowany. Pojęcie ubezpieczonego definiuje przepis art. 476 § 5 pkt 2 k.p.c. jako osobę ubiegającą się o świadczenie z ubezpieczenia społecznego oraz inne świadczenia wypłacane przez organ rentowy oraz osobę ubiegającą się o ustalenie istnienia bądź nieistnienia obowiązku ubezpieczenia, jego zakresu lub wymiaru składki z tego tytułu. Natomiast zgodnie z art.
zainteresowanym jest ten, czyje prawa lub obowiązki zależą od rozstrzygnięcia sprawy. Jeżeli zainteresowany nie bierze udziału w sprawie, sąd zawiadomi go o toczącym się postępowaniu. Zainteresowany może przystąpić do sprawy w ciągu dwóch tygodni od dnia doręczenia zawiadomienia. Do zainteresowanego przepisu art. 174 § 1 nie stosuje się. Sąd Apelacyjny w pełni zgadza się z wywodem prawnym Sądu Najwyższego przedstawionym w uzasadnieniu postanowienia z dnia 14 czerwca 2017 r. (II UZ 23/17, LEX nr 23380360) odnośnie specyfiki materialnoprawnej stosunków prawnych zachodzących w prawie ubezpieczeń społecznych. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że relacje te występują na różnych poziomach i mają różną treść w aspekcie podmiotowym. Obejmują zarówno stosunki realizacji świadczeń z ubezpieczenia społecznego, w których co do zasady występują jedynie uprawniony i organ decydujący o prawie do świadczenia (organ rentowy), ale także stosunki podlegania ubezpieczeniom społecznym, w których można wyróżnić (ze względu na przedmiot niniejszej sprawy) trzy podmioty - ubezpieczonego, płatnika i organ rentowy, uprawniony do poboru składek z tytułu podlegania ubezpieczeniom. Postępowanie, zmierzające do ustalenia lub ukształtowania tych stosunków prawnych albo ich realizacji może toczyć się zarówno z inicjatywy uczestników tych stosunków (ubezpieczonych czy płatników), ale także z urzędu, tj. na skutek działania własnego organu rentowego. Tę różnorodność próbuje uwzględnić ustawodawca w normach prawa procesowego. Osoba, będąca ubezpieczonym z punktu widzenia prawa materialnego nie zawsze będzie ubezpieczonym w rozumieniu art. 476 § 5 pkt 2 k.p.c. Ustawodawca procesowy obejmuje nim bowiem - w przypadku stosunków podlegania ubezpieczeniom, art. 476 § 5 pkt 2 lit. b k.p.c. - jedynie osobę, domagającą się ustalenia istnienia bądź nieistnienia obowiązku ubezpieczenia, jego zakresu lub wymiaru składki z tego tytułu. W przypadku wszczęcia postępowania w przedmiocie istnienia obowiązku ubezpieczenia z urzędu, nie ma możliwości kwalifikowania żadnej ze stron tego stosunku materialnoprawnego jako ubezpieczonego w postępowaniu sądowym. Zmusza to do sięgnięcia do art.
k.p.c., w świetle którego - obok ubezpieczonego - stronami postępowania z zakresu ubezpieczeń społecznych są osoba odwołująca się od orzeczenia wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności, inna osoba, której praw i obowiązków dotyczy zaskarżona decyzja, organ rentowy, wojewódzki zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności i zainteresowany. Ustawodawca doprecyzowuje pojęcie zainteresowanego w art.
wskazując, że zainteresowanym jest ten, czyje prawa i obowiązki zależą od rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela przytoczony w uzasadnieniu omawianego postanowienia pogląd, odwołujący się do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2016 r., II UZ 18/16, że kluczowa dla rozróżnienia statusu zainteresowanego od statusu innej osoby, której praw i obowiązków dotyczy decyzja jest ocena, czy decyzja wpływa na sytuację określonej osoby bezpośrednio czy pośrednio. Zainteresowanym jest ten, czyje „prawa i obowiązki zależą od rozstrzygnięcia sprawy”, co wyraźnie wskazuje na pośredni skutek decyzji na sferę prawną takiej osoby. Nie chodzi tu więc o przypadki, w których już z samej decyzji wynika dla takiej osoby prawo lub obowiązek. Jeśli decyzja działa w ten sposób na sferę prawną podmiotu ubezpieczenia społecznego, to ma on w postępowaniu sądowym status innej osoby, której praw i obowiązków dotyczy decyzja. Sąd Apelacyjny w składzie orzekającym stoi zatem na stanowisku, że o statusie strony w postępowaniu jako innej osoby, której praw lub obowiązków dotyczy decyzja bądź zainteresowanego nie rozstrzyga fakt, czy została ona uczyniona adresatem decyzji, ale wyłącznie to, czy decyzja dotyczy praw bądź obowiązków tejże osoby w sposób bezpośredni czy jedynie pośredni. O tym, czy konkretna osoba (podmiot) posiada status zainteresowanego ze względu na przedmiot postępowania w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych przesądza obiektywna okoliczność, że w danym wypadku prawa lub obowiązki tej osoby (podmiotu) "zależą" od rozstrzygnięcia sprawy. Rozstrzygnięcie sprawy powoduje zmianę w sferze prawnej zainteresowanego. Może ona polegać na zyskaniu prawa bądź jego utracie, albo na pojawieniu się powinności, ewentualnie jej wygaśnięciu. Zatem z samej mocy wydanej decyzji muszą płynąć dla zainteresowanego prawa lub obowiązki wynikające z prawa ubezpieczeń społecznych, które mogą być podtrzymane w wyroku sądu ubezpieczeń społecznych przez oddalenie odwołania (art. 477 14 § 1 k.p.c.) bądź też uchylone przez zmianę decyzji (art. 477 14 § 2 k.p.c.). W konsekwencji tylko wtedy, gdy wynik postępowania prowadzi do stworzenia indywidualnej normy prawnej oddziałującej na daną osobę (podmiot), można uznać, że jej prawa lub obowiązki zależą od rozstrzygnięcia sprawy. W takiej właśnie sytuacji występuje zależność, o której mowa w art.
W judykaturze i doktrynie uznaje się, że pracownikom w sprawie z odwołania płatnika od decyzji ZUS w sprawie korekty lub ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, FP i FGŚP przysługuje status zainteresowanych (zob. wyrok SN z dnia 6 stycznia 2009 r., I UK 157/08 i uzasadnienie wyroku SN z dnia 3 marca 2012 r., I UK 146/12; z 10 stycznia 2006 r., I UK 121/05, OSNP 2006/23–24, poz. 364, oraz z dnia 6 stycznia 2009 r., I UK 157/08, OSNP 2010/13–14, poz. 172, z glosą M. Cholewy-Klimek, OSP 2011/5, poz. 51). Skoro zainteresowany nie jest ani ubezpieczonym, ani osobą, której praw lub obowiązków dotyczy decyzja, nie powinien być adresatem decyzji (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 16 listopada 2023 r., w sprawie III AUa 1132/23). Z omówionych powyżej względów Sąd Apelacyjny nie dostrzega zasadności zarzutu apelującej w zakresie pozbawienie strony możności obrony swoich praw V. O.. Zdaniem Sądu Odwoławczego nie można uznać za rażące naruszenie prawa braku zawiadomienia o wszczęciu postępowania osoby, która nie miała podstaw do wzięcia w nim udziału i niedoręczenia decyzji osobie, co do której nie ma podstaw prawnych, aby uczynić ją jej adresatami. Przechodząc w dalszej kolejności do zarzutów o charakterze procesowym, tj. art. 233 § 1 k.p.c., wskazać należy, że Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a ponadto powinna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich moc oraz wiarygodność – odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNP 2000/17/655, LEX nr 41437). W razie przekroczenia naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wadliwa jest przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów, a także będące jej konsekwencją ustalenie stanu faktycznego i jego subsumowanie pod określony przepis prawa. Nadto, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 15 grudnia 2005 r., I ACa 513/05, LEX nr 186115). Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu strony skarżącej odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753; 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347; 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest wystarczające jedynie przekonanie o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 1998 r., II CKN 4/98, niepubl.). Zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy przeprowadził prawidłowe postępowanie dowodowe w zakresie zaoferowanym przez strony, a wynik tego postępowania, wbrew twierdzeniom apelującej, ocenił zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c., nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów przepisem tym zakreślonych. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd I instancji w sposób wszechstronny wyjaśnił powody rozstrzygnięcia oraz przekonywająco wykazał, dlaczego nie dokonał zmiany zaskarżonych decyzji. Podkreślić należy, iż przedmiotem oceny Sądu Okręgowego były dowody zaoferowane przez strony, zostały one wnikliwie przeanalizowane, a następnie szeroko omówione w uzasadnieniu, co pozwala na ich instancyjną kontrolę i prowadzi do wniosku, że zostały one ocenione w zgodzie z zasadami logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Sąd Apelacyjny podzielił ocenę dowodów (zeznania świadków i przesłuchanie w charakterze strony) dokonaną przez Sąd Okręgowy, a zarzuty apelującej w tym zakresie były chybione. Zeznania Z. L. i jego córki P. D. były bowiem rażąco sprzeczne z zeznaniami osób (zleceniobiorców), które (jako nieliczne spośród całego grona adresatów decyzji ZUS) udało się w niniejszym postępowaniu przesłuchać, a które obrazują zupełnie inne zasady ich zatrudniania (wykonywanie pracy w jednym miejscu, w tym samym zakładzie, w ciągłości np. po 12 godzin, pod kierownictwem jednego przełożonego, bez podziału na prace wykonywane na rzecz jednej i drugiej firmy, bez odrębnego ewidencjonowania godzin przepracowywanych w ramach każdej z umów zlecenia). Zatem w ocenie Sądu Odwoławczego całość podjętych ustaleń faktycznych Sądu I instancji przedstawiona w pisemnym uzasadnieniu wyroku zasługuje na akceptację. Ustalenia te jako prawidłowe, a nadto nie wymagające zmiany ani uzupełnienia Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd Odwoławczy w pełni podziela także ocenę prawną, jakiej dokonał Sąd pierwszej instancji, uznając ją za wyczerpującą. Przyjmując za własne dokonane w tym zakresie oceny Sądu I instancji, Sąd Odwoławczy nie widzi potrzeby powtarzania w całości trafnego wywodu prawnego (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.). Ponadto odnosząc się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, wskazać należy, że przedmiotem apelacji może być naruszenie przez Sąd pierwszej instancji określonych przepisów prawa, czy to materialnego czy to procesowego. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy stosował przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz kodeksu postępowania cywilnego. Nie procedował natomiast w trybie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Tym samym naruszenie przepisów tego kodeksu nie może stanowić skutecznego zarzutu apelacji. Od chwili wniesienia do sądu powszechnego odwołania od decyzji organu rentowego, sprawa staje się sprawą cywilną i podlega rozpoznaniu według zasad właściwych dla tej kategorii spraw. Innymi słowy ewentualne wady decyzji wynikające z naruszeń przepisów postępowania przed organem rentowym pozostają zasadniczo poza zakresem jego rozpoznania, a Sąd w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych orzeka o prawach lub obowiązkach stron na podstawie właściwych przepisów prawa materialnego. Sąd ubezpieczeń społecznych - jako sąd powszechny - może i powinien dostrzegać jedynie takie wady formalne decyzji administracyjnej, które decyzję tę dyskwalifikują w stopniu odbierającym jej cechy aktu administracyjnego (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1980 r., III CZP 43/80, OSNCP 1981 nr 8, poz. 142, z dnia 27 listopada 1984 r., III CZP 70/84, OSNCP 1985 nr 8, poz. 108 oraz z 21 września 1984 r., III CZP 53/84, OSNCP 1985 nr 5-6, poz. 65), jako przedmiotu odwołania. Stwierdzenie takiej wady następuje jednak tylko dla celów postępowania cywilnego i ze skutkami dla tego tylko postępowania. Postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest samodzielnym postępowaniem administracyjnym ograniczającym się do ustalenia, czy decyzja dotknięta jest jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1-7 k.p.a. Rozstrzygnięcie kończące to postępowanie następuje w drodze decyzji (art. 158 § 1 k.p.a.) podejmowanej przez organ administracji publicznej (art. 156 § 1 k.p.a.), toteż orzekanie w tej kwestii przez sąd powszechny byłoby naruszeniem kompetencji właściwego organu administracji publicznej. Mając na uwadze powyższe Sąd Odwoławczy stwierdza, że w niniejszym postępowaniu nie może badać naruszeń prawa administracyjnego, tym samym argumenty zawarte w apelacji nie mogą wpłynąć na zmianę zaskarżonego orzeczenia. Profesjonalny pełnomocnik reprezentujący apelującą podniósł zarzut obrazy przepisów postępowania mającą wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 467 § 1 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i niezwrócenie organowi rentowemu akt sprawy celem uzupełnienia materiału sprawy pomimo tego, że w zakresie ubezpieczonego organ zaniechał przeprowadzenia dowodu z jego zeznań oraz ustalenia, w jakich czasie, miejscu i jaki był rodzaj świadczonych usług przez ubezpieczonego na gruncie umowy z P. D. prowadzącą działalnością gospodarczą pod nazwą (...) P. D. oraz umowy z (...) sp. z o.o. Po pierwsze wskazać należy, że art. 467 § 1 k.p.c. został uchylony z dniem 7 listopada 2019 r. Po drugie z treści uzasadnienia zarzutu wynika, że chodzi o art. 467 § 4 k.p.c., który stanowi, że jeżeli w sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych okaże się, że występują istotne braki w materiale, a jego uzupełnienie w postępowaniu sądowym byłoby połączone ze znacznymi trudnościami, przewodniczący może zwrócić organowi rentowemu akta sprawy w celu uzupełnienia materiału sprawy. To samo dotyczy przypadku, w którym decyzja organu rentowego nie zawiera: 1) podstawy prawnej i faktycznej; 2) wskazania sposobu wyliczenia świadczenia. Wskazany wyżej przepis stanowi zatem podstawę zwrotu akt organowi rentowemu jedynie wówczas, gdy, po pierwsze, w materiale występują istotne braki, a po drugie, gdy uzupełnienie braków w postępowaniu sądowym byłoby połączone ze znacznymi trudnościami. W postępowaniu sądowym nie obowiązują ograniczenia dowodowe, jakie wiążą się z postępowaniem administracyjnym, dlatego każda ze stron ma możliwość dowodzenia swoich racji wszelkimi środkami dowodowymi. W zaskarżonych decyzjach organ rentowy odwołał się do wyników postępowania kontrolnego przeprowadzonego w firmie płatnika składek, bazując na tym materiale dowodowym, który pozyskał od płatnika składek oraz na zapisach w systemie elektronicznym ZUS KSI, zawierającym dane o płatnikach składek, ubezpieczonych, deklaracjach i zgłaszanych podstawach wymiaru składek. Uwzględnił także wyniki postępowania dowodowego z osobowych źródeł dowodowych – pełnomocnika płatnika składek – Z. L.. Ustalenia te, stanowiące podstawę wydania zaskarżonych decyzji, były zatem wynikiem analizy określnego materiału dowodowego. To, że został on oceniony niezgodnie z intencją odwołującej, nie mogło stanowić uzasadnionej podstawy do zwrotu akt organowi rentowemu, co trafnie przyjął Sąd Okręgowy, przystępując do merytorycznej oceny zasadności wywiedzionego odwołania. Nie może być powodem do zwrotu akt fakt, że nie udało się przesłuchać V. O.. Zeznania innych zleceniobiorców, których moc dowodową bezpodstawnie podważała apelująca, obrazowały mechanizm działania płatnika składek i powiązanej z nią rodzinnie spółki (...). Przechodząc do rozważań merytorycznych stwierdzić należy, że w okolicznościach niniejszej sprawy należy mieć na uwadze, iż zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 350; dalej ustawa systemowa) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej „zleceniobiorcami”. Okres podlegania obowiązkowi ubezpieczenia został określony w art. 13 ustawy systemowej i w przypadku zleceniobiorców następuje od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy (pkt 2). Ustawa systemowa w art. 9 przewiduje zaś regulacje dotyczące zbiegu tytułów do ubezpieczeń, stanowiąc w ust. 2 i ust. 2c, że osoba spełniająca warunki do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z kilku tytułów, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, jest objęta obowiązkowo ubezpieczeniami z tego tytułu, który powstał najwcześniej. Może ona jednak dobrowolnie, na swój wniosek, być objęta ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi także z pozostałych, wszystkich lub wybranych, tytułów lub zmienić tytuł ubezpieczeń, z zastrzeżeniem ust. 2c i 7. Osoba, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, której podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym miesiącu jest niższa od określonej w art. 18 ust. 4 pkt 5a, spełniająca warunki do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z innych tytułów podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym również z innych tytułów. Zasady tej nie stosuje się, jeżeli łączna podstawa wymiaru składek z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, lub z innych tytułów osiąga kwotę określoną w art. 18 ust. 4 pkt 5a. Zamiarem ustawodawcy było stosowanie instytucji z przepisu art. 9 ust. 2 ustawy systemowej tylko wówczas, gdy u danej osoby wystąpi rzeczywisty zbieg tytułów do podlegania ubezpieczeniu społecznemu, nie zaś wtedy, gdy strony umów w sposób sztuczny i nienaturalny doprowadzają do wytworzenia takiego zbiegu wyłącznie celem uniknięcia opłacania wyższych składek. Istotne jest, ażeby zatrudnienie w oparciu o obie umowy zlecenia miało dla podmiotów zawierających umowę realny wymiar i znaczenie, w szczególności zaś, aby umowy zostały zawarte i realizowane zgodnie ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem (por. wyrok SA w Warszawie z dnia 29 czerwca 2021 r., III AUa 1791/19, SA w Rzeszowie z dnia 26 stycznia 2021 r., III AUa 890/18). W sytuacji, gdy finalnym odbiorcą usługi jest ten sam podmiot, a zleceniobiorca wykonuje czynności w tym samym miejscu i czasie, to rozbicia tego zlecenia na dwie umowy, zawierane nawet z dwoma podmiotami, bez jakiegokolwiek logicznego czy ekonomicznie uzasadnionego celu, nie można rozumieć inaczej, niż jako działanie w celu obejścia prawa – działanie pozorujące zbieg tytułów do ubezpieczenia społecznego. Zastosowanie klauzuli nieważności z art. 58 §1 k.c. jest szczególne (wyjątkowe), a zarazem szerokie, gdyż ocenie poddaje się skutki różnych zdarzeń i czynności prawnych (por. wyrok SA w Poznaniu z dnia 20 kwietnia 2021 r., III AUa 491/19). Przypomnieć jeszcze można, że definicję umowy zlecenia przedstawia art. 734 §1 k.c., zgodnie z którym przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Z mocy art. 750 k.c. przepis o zleceniu stosuje się odpowiednio do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami. Stosownie do art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest również czynność sprzeczna z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.). Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność ta pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana (art. 58 § 3 k.c.). Czynność prawna jest sprzeczna z ustawą w sytuacji, gdy jej treść jest formalnie i materialnie niezgodna z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa. Sprzeczność z ustawą ma miejsce także wtedy, gdy wynika z właściwości lub z natury określonych przepisów, przy braku wyraźnego zakazu dokonywania czynności prawnej określonej treści oraz gdy czynność prawna pozbawiona jest przepisanej formy. Natomiast czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, która z punktu widzenia formalnego (pozornie) nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (w znaczeniu materialnym) zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane. Chodzi tu zatem o wywołanie skutku sprzecznego z prawem (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2004 r., I PK 42/04, OSNP 2005 Nr 14, poz. 209; z dnia 25 stycznia 2005 r., II UK 141/04, OSNP 2005 Nr 15, poz. 235; z dnia 29 marca 2006 r., II PK 163/05, OSNP 2007 Nr 5-6, poz. 71). Obejście ustawy to zachowanie podmiotu prawa, który napotykając prawny zakaz dokonania określonej czynności prawnej "obchodzi" go w ten sposób, że dokonuje innej niezakazanej formalnie czynności w celu osiągnięcia skutku związanego z czynnością zakazaną, a tym samym sprzecznego z prawem (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2005 r., III UK 89/05, OSNP 2006 Nr 11-12, poz. 192). Działanie zgodne z prawem nie zawsze jednak wyklucza obejście prawa. Zasada swobody umów (art. 353 1 k.c.) czy też konieczność badania woli stron w stosunkach zobowiązaniowych, nie eliminuje skutku w postaci obejścia prawa, w tym przypadku polegającego na uniknięciu płacenia składek na ubezpieczenia społeczne w wyższej kwocie. Konkluzja o obejściu prawa odnosi się bowiem do celu, jakiemu służyło sporządzenie dwóch oddzielnych umów, a nie do samej ich treści. Podleganie ubezpieczeniom społecznym z określonych tytułów, a w konsekwencji również podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne wynikają z rzeczywistego stanu i sposobu wykonywania zatrudnienia, a nie z samego faktu sporządzenia umowy w określony sposób. Dokument w postaci umowy nie jest niepodważalnym dowodem na to, że osoby go podpisujące, jako strony, faktycznie złożyły niewadliwe oświadczenie woli o treści zapisanej w tym dokumencie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 czerwca 2021 r., III AUa 1791/19, LEX nr 3274521). Skoro podleganie ubezpieczeniom społecznym wynika z prawdziwego zatrudnienia, to zredagowanie przez podmioty powiązane umową ramową o współpracy dwóch umów zlecenia z jednym pracownikiem, którego praca obejmuje w istocie tożsamy zakres obowiązków i wskazanie, jako tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, tylko jednej z nich, należy traktować w świetle art. 9 ust. 2 ustawy systemowej jako obejście prawa w rozumieniu art. 58 § 1 k.c., którego celem jest pozorowanie zbiegu tytułów ubezpieczenia społecznego i obniżenie kosztów wynikających z obowiązku odprowadzania składek na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne. Zawarcie z ubezpieczonym pozornie odrębnych umów zlecenia prowadziło do obejścia prawa przez wykorzystanie przepisów o ubezpieczeniu społecznym przy użyciu tzw. zasłony korporacyjnej i formalne stworzenie odrębnych tytułów ubezpieczenia, z których tylko jeden został wskazany do "oskładkowania", co implikowało obniżenie ponoszonych należności z tytułu składek. To działanie, stanowiące przedmiot uzgodnień obu spółek, zmierzało do naruszenia zasad rządzących systemem ubezpieczeń społecznych, zgodnie z którymi wszystkie podmioty objęte ubezpieczeni społecznymi równomiernie partycypują w finansowaniu i utrzymaniu systemu ubezpieczeń społecznych i mają takie same prawa do korzystania z jego zasobów w przyszłości, gdy już ziści się dane ryzyko ubezpieczeniowe. Zachowanie płatnika składek można ocenić jako próbę tworzenia przez przedsiębiorców nowych konstrukcji prawnych, które nastawione są na optymalizację zysku. Ten cel nie jest zabroniony przez prawo, a wręcz przeciwnie - mieści się w szeroko rozumianych przyczynach podejmowania pozarolniczej działalności gospodarczej. Rzecz jednak w tym, że dana wartość może pozostawać w kolizji z inną równorzędną wartością, jaką jest prawo do zabezpieczenia społecznego osób wykonujących prace najemne, to znaczy, by w razie wykonywania jej de facto na rzecz jednego podmiotu, uzyskiwane przychody w stopniu maksymalnie ukształtowanym zapewniały ochronę ryzyk socjalnych. Dlatego, dopiero uwzględnienie pełnego kontekstu pozwala na dokonanie wykładni prawa, która w żaden sposób nie pozostaje w kolizji z dominującym nurtem orzeczniczym (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 marca 2023 r., III USK 62/22, LEX nr 3571663). Mając na względzie powyższe Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, który wskazał, że podpisywanie przez ukraińskich zleceniobiorców (ubezpieczonych) dwóch równoległych umów zlecenia ze spółką (...)i P. D. ( firma (...)) stanowiło w istocie obejście prawa podyktowane zamiarem obu tych podmiotów obniżenia kosztów w zakresie odprowadzania składek na ubezpieczenia, a jednocześnie zamiarem zachowania konkurencyjności na rynku - zatrudnieni obcokrajowcy dzięki ograniczeniu oskładkowania wynagrodzenia z drugiej umowy do składki zdrowotnej mogli uzyskać wyższe wynagrodzenie netto. Fakt, iż pomimo istnienia dwóch umów łączących ich z dwiema odrębnymi firmami zleceniobiorcy robili to samo – wykonywali te same rodzajowo lub różne (ale w tej samej branży mleczarskiej), bez wyraźnego podziału (naprzemiennie lub po sobie), w tym samym miejscu i pod nadzorem tych samych przełożonych, uzależnione od bieżących potrzeb (u danego pracodawcy - użytkownika) czynności. Podmioty, w których - zgodnie z umowami zlecenia zawieranymi z obiema spółkami - ubezpieczeni mieli realizować wynikające z nich zadania powtarzały się (był to np. (...), (...), (...) itd.). Sposób sformułowania przedmiotu zawieranych równolegle przez odwołującą się oraz spółkę (...) z ukraińskimi pracownikami umów cywilnoprawnych był identyczny. Co znamienne, odwołująca się i (...) spółka z o.o. zawarli umowę z dnia 1 stycznia 2019 r. o świadczenie usług w zakresie wsparcia produkcji. Przedmiotem tej umowy jest świadczenie przez odwołującą się usług związanych ze zwiększeniem siły roboczej (...) tak , aby procesy produkcyjne kontrahentów zewnętrznych były wykonywane terminowo, z należytą starannością oraz zgodnie z zapisami umowy o współpracy. To spółka (...) była bezpośrednio powiązana z kontrahentami i to ona wyznaczała zakład produkcyjny, w którym istniała obawa nieterminowego wywiązania się z procesu produkcyjnego. 100 % przychodów odwołującej się pochodziło ze sprzedaży usług spółce (...). Apelująca nie jest podmiotem pełniącym funkcję płatnika składek V. O., natomiast zadeklarowana kwota nie stanowi podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne i należy ją uwzględnić w podstawie wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne u płatnika składek spółki (...). Ponadto, wbrew apelującej, Sąd Okręgowy prawidłowo również rozstrzygnął o kosztach zastępstwa procesowego. Przypomnieć można, że stawce minimalnej przewidzianej w § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935; dalej rozporządzenie) podlegają sprawy o świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego i zaopatrzenia emerytalnego oraz sprawy dotyczące podlegania ubezpieczeniom społecznym. W judykaturze przyjmuje się natomiast powszechnie, iż w sprawach o składki na ubezpieczenie społeczne, ubezpieczenie zdrowotne i o ustalenie podstawy wymiary tych składek należy, poprzez § 20 rozporządzenia, stosować § 2 rozporządzenia, łączący wymiar stawki minimalnej z wartością przedmiotu sprawy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2011 r., II UZ 28/11). Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 3 października 2019 r., III UZP 9/19), wskazując, że w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych o należności z tytułu składek i wysokość zadłużenia stawkę wynagrodzenia radcy prawnego (adwokata) ustala się na podstawie § 2 rozporządzenia. Wartość przedmiotu sporu stanowiła kwota 1.377 zł. Zatem apelacja odwołującej się podlegała oddaleniu, o czym Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. orzekł, jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. W punkcie drugim sentencji wyroku orzeczono o kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym zgodnie z art. 98 §1, 1 1 i 3 k.p.c., art. 99, art. 108 zd. 1 k.p.c. w zw. z §2 pkt 2 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia. SSA Daria Stanek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.