k.c., zaś umowa uznana za dalej obowiązującą w treści pozbawionej kwestionowanych postanowień zgodnie z treścią art.
Na skutek bezskuteczności kwestionowanych postanowień nie skutkujących upadkiem umowy w całości część środków pobranych przez stronę pozwaną od strony powodowej stanowi świadczenia nienależne, którego zwrotu strona powodowa może się domagać na podstawie treści art. 405 k.c. w zw. z treścią art. 410 k.c. Strona powodowa wskazała, że wartość roszczeń należnych od strony pozwanej z tytułu nieważności kwestionowanej umowy kredytu strona powodowa ustaliła jako równowartość wszystkich środków pobranych przez stronę pozwaną w związku z kwestionowaną umową kredytu. W związku z nieważnością umowy pozwana jest bowiem zobowiązana do zwrotu na rzecz strony powodowej całości pobranych w toku realizacji umowy świadczeń. Kwota ta na dzień 30 września 2022 roku wynosiła 58.231,93 złotych. Sumę tę strona powodowa obliczyła na podstawie zaświadczenia wydanego przez pozwaną i zaprezentowała uzyskany wynik w formie tabelarycznego zestawienia . Strona powodowa podniosła, że w myśl art. 189 k.p.c., przedmiotem powództwa o ustalenie jest istnienie lub nieistnienie stosunku prawnego lub prawa. Żądanie pozwu o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego powinno dokładnie określać ten stosunek, zarówno pod względem przedmiotowym jak i podmiotowym. Wobec braku legalnej definicji „stosunku prawnego” należy przyjąć, że chodzi o taki stosunek, w którym istnieją prawa podmiotowe i odpowiadające im obowiązki, które zostały określone przez dyspozycję normy prawa cywilnego. W doktrynie podkreśla się, że żądanie pozwu powinno opiewać na ustalenie istnienia (nieistnienia) danego stosunku prawnego lub prawa, choćby podstawą nieistnienia stosunku prawnego była np. nieważność umowy (por. np.: I. Kunicki Lw:l A. Góra - Błaszczykowska, Kodeks postępowania cywilnego. Tom I A. Komentarz. Art. 1-42412, Legalis, uwagi do art. 189 k. p. c., nb 6). Dlatego też strona powodowa w treści żądania pozwu wywodzi, w trybie art. 189 k.p.c., roszczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego kredytu, które to roszczenie wywodzi z faktu nieważności czynności prawnej, nie zaś nieistnienia czynności prawnej, a sposób sformułowania tego roszczenia pozostaje zgodny również z wykładnią dokonaną przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23 września 2010 roku, sygn. akt III CZP 57/10. Sąd Najwyższy stwierdził, że istotne znaczenie ma treść art. 189 k. p. c., z którego jednoznacznie wynika, że powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia konkretnego stosunku prawnego lub prawa, w wypadku żądania nieistnienia takiego stosunku, jego podstawą jest zazwyczaj właśnie nieważność umowy lub innej czynności prawnej. Również w wyroku z dnia z dnia 6 listopada 2015 roku, sygn. akt II CSK 56/15 Sąd Najwyższy potwierdził, że gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana (np. z powodu tego, że nie zostało złożone oświadczenie woli lub nie zostały złożone oświadczenia woli). Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje. Powodowie zaznaczyli, że wedle ugruntowanego w judykaturze poglądu, w przypadku utrzymania umowy kredytu w kształcie pozbawionym postanowień abuzywnych wartość bezpodstawnego wzbogaceniem banku stanowi różnica pomiędzy sumą pobraną przez bank od kredytobiorcy tytułem spłaty kredytu przy zastosowaniu kwestionowanych postanowień umownych, a sumą jaką kredytobiorca pozostawałby rzeczywiście zobowiązany do spłaty na rzecz banku na mocy umowy kredytu pozbawionej kwestionowanych postanowień umownych. Dlatego też, zgodnie z powyższym założeniem, strona powodowa wykonała matematyczne wyliczenie wysokości rat kredytu należnych pozwanej w okresie realizacji umowy przy pominięciu abuzywnych postanowień umowy kredytowej, tj. postanowień przewidujących mechanizm indeksacji świadczeń stron ustalanymi przez pozwaną miernikami wartości w postaci kursu kupna oraz kursu sprzedaży. Pozostałe parametry kredytu, takie jak m.in. kwota udzielonego kredytu, okres kredytowania, daty spłat, spłata w formie równych rat kapitałowo - odsetkowych, oprocentowanie oraz inne, zostały przyjęte zgodnie z treścią pozostałych, nieabuzywnych zapisów umownych. Wykonując przedmiotowe wyliczenie przyjęto, że odsetki naliczane były w okresach miesięcznych, przy założeniu, że rok liczy 365 dni, biorąc każdorazowo pod uwagę rzeczywistą ilość dni poszczególnych miesięcy. Natomiast obliczenia wysokości części odsetkowej raty również wykonane zostały w oparciu o wzór stosowany przez biegłych sądowych w opiniach sporządzanych w podobnych sprawach, tj.: , gdzie O — wysokość części odsetkowej raty, K — kwota kapitału kredytu pozostała do spłaty, p — stopa procentowa, d — liczba dni, za które należą się odsetki w danym okresie miesięcznym. Rata kapitałowa obliczana jest poprzez odjęcie wysokości obliczonej raty odsetkowej od wysokości obliczonej raty kapitałowo-odsetkowej. O jej wartość pomniejszana jest następnie pozostała do spłaty część kapitału, stanowiąca podstawę do obliczeń raty odsetkowej w kolejnym okresie. Ponadto sumy rat należnych pozwanej na podstawie treści umowy pozbawionej zapisów abuzywnych zostały następnie porównane przez stronę powodową z sumą kwot pobranych przez pozwaną tytułem spłat rat kredytu, uwzględnionych w zestawieniu sporządzonym na podstawie wydanych przez pozwaną zaświadczeń. Wartość, o którą suma pobranych przez pozwaną środków przewyższała sumę środków jej należnych, określonych na podstawie wykonanej przez stronę powodową symulacji kredytu, w okresie od dnia 29 lipca 2009 roku do dnia 30 września 2022 roku, wyniosła kwotę 15.278,07 złotych. Powodowie podkreślili, że zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanej ((...) S.A.) umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych, udzielony w złotym polskim, waloryzowany kursem (...). W I ust. 1 umowy wskazano, iż bank udziela kredytobiorcom kredytu w kwocie, na cel i na warunkach określonych w niniejszej umowie, zaś kredytobiorcy zobowiązują się do korzystania z kredytu na warunkach określonych w umowie i regulaminie oraz zwrotu wykorzystanego kredytu z odsetkami, opłatami, prowizjami i innymi kosztami w terminach spłaty określonych w umowie. Natomiast w §1 ust 2 umowy wskazano, że określenia użyte w umowie mają znaczenie nadane im w regulaminie, który stanowi integralną część umowy. Wedle §2 ust. 1 umowy oraz §4 pkt 1 regulaminu kredyt został udzielony i miał zostać wypłacony w polskich złotych. W §3 umowy określono oprocentowanie kredytu, w §5 sposób wypłaty kredytu, a w §6 sposób jego spłaty. Zgodnie z treścią §7 ust 1 umowy jej zabezpieczeniem pozostawała hipoteka wyrażona w walucie kredytu, tj. w polskich złotych. Ponadto zgodnie z §12 umowy celem zabezpieczenia wierzytelności banku kredytobiorcy nieodwołalnie upoważnili bank do pobierania bez ich odrębnej dyspozycji środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych indywidualnych lub wspólnych prowadzonych przez bank w każdym przypadku, gdy kredytobiorcy posiadają wymagalne zobowiązanie z tytułu umowy i nie dokonuje ich spłaty w terminach przewidzianych w umowie. W §9 umowy wprowadzono oświadczenie kredytobiorców o dobrowolnym poddaniu się egzekucji ze zgodą na wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego do określonej kwoty wyrażonej w złotym polskim. W §16 umowy postanowiono, że w zakresie nieuregulowanym umową zastosowanie mają postanowienia regulaminu. Jednocześnie kredytobiorcy oświadczyli, że w dniu podpisania umowy otrzymali regulamin i aktualną na dzień sporządzenia umowy taryfę i zapoznali się z nimi. Natomiast zgodnie z §15 umowy wszelkie zmiany umowy wymagają pisemnej formy pod rygorem nieważności, za wyjątkiem: zmian w regulaminie, zmian w taryfie, zmian oprocentowania i innych przypadków przewidzianych w umowie i regulaminie. Kredyt został przeznaczony na wskazany cel o charakterze konsumenckim. Kredyt oprocentowany był zmienną stawką obliczaną jako suma marży banku i stopy referencyjnej (...). Złotowy charakter kredytu pozostaje przy tym bezsporny pomiędzy stronami, co pozwana potwierdziła w treści odpowiedzi na reklamację strony powodowej. Strona powodowa wskazała, że na podstawie informacji uzyskanych w placówce banku, strona powodowa podjęła decyzję o zawarciu umowy i w tym celu został złożony wniosek kredytowy, a następnie bank wydał pozytywną decyzję kredytową. Po jej otrzymaniu, strona powodowa udała się do placówki pozwanej celem podpisania umowy. Należy zaznaczyć, że przed podpisaniem umowy strona powodowa nie otrzymała egzemplarza wzorca, aby móc się z nim zapoznać i przeanalizować w warunkach umożliwiających kompleksowe i pełne zrozumienie jego postanowień lub ewentualne wyodrębnienie kwestii budzących wątpliwości. Umowa została omówiona w sposób ogólny. Strona powodowa zaznaczyła, że co prawda otrzymała na etapie składania wniosku kredytowego dokument pod nazwą „oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny”, a na etapie podpisywania umowy dokument pod nazwą „oświadczenie kredytobiorcy zw. z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką”, w których to dokumentach zawarte były ogólne informacje o kredycie indeksowanym do waluty obcej, jednakże dokumenty te nie zawierały pełnych, rzetelnych i wyczerpujących, a przede wszystkim zrozumiałych dla konsumenta informacji dotyczących praw i obowiązków wynikających z umowy, w szczególności o rzeczywistym zakresie ryzyka związanego z indeksacją kredytu kursem (...). Strona powodowa wskazała nadto, że nie zostało jej także zaprezentowane, w jaki sposób kształtował się kurs (...) w stosunku do PLN w okresie poprzedzającym zawarcie umowy, nie przedstawiono również okresów obrazujących zmiany kursu (...) w przeszłości. Strona powodowa nie uzyskała także informacji o wcześniej zanotowanym maksimum kursowym (...) w stosunku do PLN, pomimo że umowa została zawarta w okresie wyjątkowego osłabienia się (...) względem PLN, nie zostały również wyjaśnione kluczowe kwestie związane z mechanizmami ustalania kursu waluty przez bank. Natomiast przedstawione stronie powodowej informacje i pouczenia zostały zaprezentowane w zniekształcony sposób, ponieważ wyeksponowane zostały wyłącznie rzekome korzyści - niższa wysokość raty i oprocentowanie - związane z zawarciem umowy indeksowanej kursem (...). Z przekazanych przez pozwaną informacji wynikało, że kredyt indeksowany kursem (...) był bardziej atrakcyjny od kredytu niepowiązanego z walutą obcą. Jak się później okazało, pozwana nie tylko nie uprzedziła strony powodowej, że w okresie poprzedzającym zawarcie umowy, kurs (...) ulegał znaczącym wahaniom w stosunku do PLN, ale także pominęła prognozy aprecjacji kursu (...) względem PLN w nieodległej przyszłości, które to prognozy powinny być znane pozwanemu bankowi jako profesjonaliście. Ponadto pozwany bank nie przedstawił stronie powodowej żadnych symulacji obrazujących co się może stać z kapitałem kredytu, jeżeli kurs franka szwajcarskiego wzrośnie lub spadnie. Strona powodowa nie otrzymała również symulacji obrazującej zmienność wysokości raty kredytowej w sytuacji gdy kurs (...) będzie uległą zmianom. Strona powodowa zauważyła nadto, że przed zawarciem umowy nie miała również możliwości negocjowania z pozwaną warunków umowy, w szczególności w zakresie wyboru sposobu uruchomienia kredytu, jak również sposobu spłaty rat kapitałowo -odsetkowych. Strona powodowa mogła jedynie zaakceptować zapisy o treści zaproponowanej przez stronę pozwaną. Ponadto strona powodowa jest zobowiązana do spłaty rat kredytu wedle wyliczeń pozwanej (harmonogramu), we wskazanym przez nią terminie oraz, że w chwili podpisywania umowy, jak i w okresie późniejszym faktyczna wysokość zobowiązania pozostała nieznana, a kwota kredytu oraz wysokość rat spłaty kredytu uzależniona została od mierników wartości nieznanych stronie powodowej, w tym w postaci kursu kupna i kursu sprzedaży franka szwajcarskiego obowiązującego i ustalanego przez pozwaną w sposób arbitralny. Natomiast, podobnie jak w przypadku innych umów kredytu zawartych w okresie 2007 — 2008 roku i indeksowanych kursem (...), okazało się, że kurs (...) wzrósł w toku wykonywania umowy o ponad 100% w stosunku do kursu z chwili uruchomienia kredytu. Ryzyko z tym związane nie było jednak wcześniej prezentowane stronie powodowej, jak również nie zostało uwzględnione w ramach badania zdolności kredytowej. W konsekwencji, w chwili podpisywania umowy kredytowej, faktyczna wysokość zobowiązań z niej wynikających pozostała niemożliwą do ustalenia, a niedostateczny zakres informacji udostępnionych przez pozwaną uniemożliwiał rzetelną ocenę konsekwencji ekonomicznych płynących z jej zawarcia. W związku z powyższym, strona powodowa działając za pośrednictwem pełnomocnika, skierowała wobec strony pozwanej reklamacje. Mając na uwadze jej treść, w szczególności zaś sformułowane żądania oraz wskazanie ich uzasadnienia w abuzywności postanowień umowy kredytowej, uznać należy, że w dacie reklamacji — strona powodowa miała wiedzę co do niedozwolonego charakteru kwestionowanych postanowień umowy kredytowej, oraz dała wyraz braku woli sanowania tych postanowień. Strona powodowa zwróciła również uwagę na okolicznosć, że postanowienia kwestionowanej klauzuli indeksacyjnej pozwalają pozwanej na dowolną i nieograniczoną umową zmianę wysokości świadczenia. W regulaminie stanowiącym część umowy (jak i w samej umowie) brak jest jakichkolwiek podstaw, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów. Brak jest również przepisów prawa, które wpływają na sposób określania kursu przez pozwaną. Ponadto znamienne jest, w szczególności sformułowanie zawarte w §7 ust. 4 regulaminu. Na jego podstawie pozwana na użytek wypłaty kredytu zwolniła się z obowiązku zastosowania kursu wynikającego z ustalanej przez siebie tabeli, a jedynie kursu nie niższego — co jednoznacznie wskazuje na możliwą dowolność w określaniu wysokości zobowiązania drugiej strony. Co więcej, pozwana faktycznie wykorzystywała możliwość dowolnego wpływu na stosowane kursy, poprzez stworzenie oddzielnych tabele kursowych dedykowanych dla obsługi umów hipotecznych. Treść umowy nie konkretyzowała przy tym dokładnie tabeli mającej mieć zastosowanie, przez co pozwana miała pełną swobodę w tworzeniu kolejnych tabel zgodnie ze swoim uznaniem, a tym samym możliwość różnicowania sytuacji nawet poszczególnych grup kredytobiorców. Stosując zatem oddzielną tabelę kursową pozwana uwalniała się przy tym od ryzyka poniesienia negatywnych konsekwencji dokonanych zmian kursów w zakresie rzeczywistych transakcji walutowych zawieranych z pozostałymi grupami klientów. Strona powodowa podkreśliła przy tym, że w drodze realizacji umowy o kredyt nie dochodziło po stronie banku do obrotu jakimikolwiek dewizami ze stroną powodową. Strony nie umówiły się bowiem na usługi wymiany walut. Niewątpliwie bank, poprzez zastosowanie konstrukcji dwóch odrębnych mierników wartości dla waloryzacji świadczeń stron związanych z realizacją umowy, uzyskiwał przy każdorazowej zapłacie raty przez stronę powodową dodatkowy, wymierny zysk, niemieszczący się w zakresie należnych mu na podstawie art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe odsetek i prowizji, nie spełniając przy tym żadnych świadczeń wzajemnych na rzecz strony powodowej. Ponadto zgodnie z regulaminem do umowy, w dniu wypłaty kredytu zostaje on przeliczony na (...) po kursie kupna zgodnie z tabelą kursów obowiązujący w banku. Jednocześnie umowa, ani regulamin nie zawiera żadnych zapisów mówiących o tym, w jaki sposób bank ma ustalać kurs obowiązujący w tabeli. W ramach niniejszego przykładu strona powodowa przyjmuje założenie, że kredyt został uruchomiony w dniu podpisania umowy. Tego dnia bank ogłosił w swojej tabeli kurs kupna w wysokości 2.4084 zł/(...), a zatem kwota kredytu został przeliczona na 41.521,34 (...). Ponadto zgodnie z regulaminem spłata kredytu następowała po kursie sprzedaży zgodnie z tabelą kursową obowiązującą w banku. Przy czym kurs sprzedaży zawsze jest wyższy niż kurs kupna. I tak w dniu wypłaty kredytu bank ogłosił w swojej tabeli kurs sprzedaży w wysokości 2.5316 zł/(...) Zatem przeliczając zadłużenie kredytobiorcy po tym kursie, kredytobiorca ma do spłaty 105.115,42 zł, czyli o ponad 5 tysięcy złotych więcej niż kwota faktycznie mu wypłacona, pomimo iż w tym okresie nie doszło do zmiany siły nabywczej pieniądza. Zatem już w momencie wypłaty kredytu bank uzyskiwał dodatkowy, ukryty zarobek. Jednocześnie dzięki zapisom o stosowaniu kursu z tabeli banku mógł w sposób dowolny określić wysokość tego zarobku. Jednocześnie pozwany bank naraził klienta na nieograniczone ryzyko związane z możliwym nieograniczonym wzrostem wartości miernika indeksacji, podczas gdy ryzyko banku ograniczało się w swoim zakresie do wysokości kwoty wypłaconego kapitału kredytu. W myśl natomiast orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który przesądził, że świadczenia kredytobiorcy, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem zakupu waluty a kursem jej sprzedaży, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku (w wyrokach z 30 kwietnia 2014 roku, sygn. akt C-26/13, i 4 grudnia 2015 rku, sygn. akt C312/14). Co więcej, pozwana pozostawiła sobie formalnie nieograniczoną swobodę w kreowaniu wartości wskaźników, stosowanych przy ustalaniu wysokości świadczeń kredytobiorcy. Tym samym pozwana pozostawiła w swoich rękach uprawnienie do dowolnego manipulowania wysokościami świadczeń długiej strony umowy. Pozostawienie w rękach wierzyciela uprawnienia do dowolnego ustalenia wysokości świadczeń dłużnika uznać należy za rażące naruszenie zasady określonej w treści art. 353 1 k.c., co uzasadnia uznanie kwestionowanej umowy za nieważną przez Sąd. Strona powoda podniosła również, że umowy kredytu jest nieważna z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego w świetle treści art. 58 § 2 k.c. Strona powodowa zwróciła, w tym miejscu, uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2015 roku, sygn. akt IV CSK 804/14, w którym wskazano, że obiektywnie niekorzystna dla jednej strony umowa zasługuje na negatywną ocenę moralną, która prowadzi do uznania jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, jeżeli do ukształtowania stosunku umownego w sposób krzywdzący doszło przy wykorzystaniu przez drugą stronę silniejszej pozycji, a więc pod presją faktycznej przewagi kontrahenta. Tymczasem, na mocy kwestionowanych postanowień, bank od momentu zawarcia umowy mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zarówno jego zobowiązania, jak i zobowiązania kredytobiorcy, bezpośrednio wpływając na wysokość obu tych świadczeń. Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na kwestię prawidłowego informowania drugiej strony o istnieniu ryzyka kontraktowego przez podmioty rynku finansowego podkreślając w wyroku z dnia 9 stycznia 2019 roku, sygn. akt I CSK 736/17, że w sytuacji, gdy powód nie był świadomy tak znacznego zróżnicowania ryzyka jakie mogły pociągać za sobą zawierane przez niego umowy opcji, a pozwany bank był w pełni świadomy, że rozkład ryzyka, wbrew deklarowanym wstępnie założeniem wyraźnie faworyzuje właśnie jego i dlatego też postanowienia umowy uznać należy za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Natomiast obowiązująca w obrocie pomiędzy przedsiębiorcami elementarna uczciwość zabrania, aby przedsiębiorca będący bankiem, który przygotowuje umowy opcji walutowych i jest świadomy zróżnicowania ryzyka jakie wiążą się z tymi umowami dla obu stron, a nie poinformował o tym w sposób niebudzący wątpliwości klienta, tak że zawierając umowę opcji wie on o tym zróżnicowaniu i świadomie się na to godzi — aby bank mógł na podstawie takiej umowy osiągać korzyści wielokrotnie i znacząco wyższe od korzyści, które osiągnął klient. Wobec tego, że z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie, albowiem klient nie został wyraźnie poinformowany o rozkładzie ryzyka, a pozwany uzyskał korzyść tysiąckrotnie wyższą od korzyści jaką uzyskał powód, to umowę jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, do których niewątpliwie należy zasada zachowania elementarnej uczciwości w obrocie gospodarczym, uznać należy za nieważną. B. tymczasem dopuszczając możliwość nieograniczonego zwiększania zadłużenia konsumenta, nie tylko nie ochronił go w żaden sposób przed taką ewentualnością, lecz nawet o niej nie poinformował. W treści umowy o kredyt - sporządzonej przez bank na jego własnym wzorcu umownym - nie sposób znaleźć mechanizm, który zapobiegałby absurdalnemu wzrostowi zadłużenia po stronie kredytobiorcy, z drugiej zaś strony umowa ta zapewniła bankowi całkowitą kontrolę nad wysokością uzyskiwanych z jej tytułu świadczeń. Ryzyko ekonomiczne łączącej strony umowy o kredyt zostało w całości przerzucone na słabszą i ekonomicznie i intelektualnie stronę tego stosunku zobowiązaniowego. Ponadto umowa nie określa w istocie żadnej górnej granicy ryzyka ponoszonego przez stronę powodową w związku ze zmianą kursu (...) w sytuacji, gdy jednocześnie dla banku takim limitem jest kwota kredytu udzielonego i wypłaconego w PLN, w dodatku zabezpieczona na kilka sposobów, w tym hipoteką na nieruchomości strony powodowej. Umowa, jak również pozostałe informacje przekazane przez B., nie zarysowują nawet, w najmniejszym nawet stopniu, możliwej skali tego ryzyka. Dlatego też, w ocenie strony powodowej, świadczy to o sprzeczności kwestionowanej umowy o kredyt z zasadami współżycia społecznego w stopniu uzasadniającym uznanie jej za nieważną przez Sąd. W ocenie strony powodowej wątpliwym pozostaje również, czy pomiędzy stronami w ogóle doszło do nawiązania stosunku prawnego, w którym mogą znaleźć zastosowanie kursy walut ustalone w tabeli kursów banku. Powstaje bowiem pytanie o charakter prawny tabeli kursów. Niewątpliwie tabela kursów tworzona jest jednostronnie przez bank z zamiarem jej stosowania w stosunkach nawiązywanych bądź nawiązanych z szeregiem kontrahentów. Zawiera dane liczbowe służące ustalaniu wysokości świadczeń stron w przypadkach, w których następuje odwołanie do jej treści. Poza częstotliwością tworzenia takiej tabeli, jej charakter zbliżony jest zatem do innych tabel czy taryf opłat, prowizji lub oprocentowania. Takie dokumenty, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 września 2018 roku, sygn. V ACa 802/17, odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, zaliczane są do wzorców umowy w rozumieniu art. 384 kc. Nie wydaje się aby sama częstotliwość tworzenia tabeli mogła wpłynąć na jej odmienny charakter prawny. Również zatem tabelę kursów banku uznać można za wzorzec umowy. Konsekwencją takiego stanowiska byłby zaś obowiązek dostarczenia kredytobiorcy tabeli kursów przed zawarciem umowy pod rygorem niezwiązania konsumenta tabelą (art. 384§1 i 2 kc). Jej zmiana byłaby również uzależniona od spełnienia przez bank warunków określonych w art. 384 1 kc. O ile bowiem szereg czynności dokonywanych przez bank przy wykorzystaniu tabeli kursów można uznać za czynności dokonywane w ramach drobnych spraw bieżących, to nie jest taką czynnością zawarcie i wykonywanie umowy wieloletniego kredytu hipotecznego. Również art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego , przewidujący obowiązek ogłaszania w miejscu dokonywania czynności stosowanych kursów walut, nie zwalnia banku od wynikającego z przepisów ogólnych obowiązku doręczenia wzorca umowy. Strona powodowa zaznaczyła, że bank nie doręczał stronie powodowej tabeli kursów, co oznaczałoby, że umowa pozostaje do tej chwili niewykonalna, skoro nie istnieją wiążące strony kursy walut, które mogłyby znaleźć zastosowanie. Niewykonalność tę można przy tym uznać za trwałą i pierwotną biorąc pod uwagę, że bank nie może obecnie doręczyć, ze skutkiem na dzień wypłaty kredytu, tabeli kursów według której dokonał wówczas przeliczenia. Doręczenie wzorca umowy wywołuje bowiem jedynie skutki na przyszłość. Uznać zatem należałoby, że nie można ustalić według jakiego kursu powinno być ustalone świadczenie banku w złotych i według jakiego kursu kredytobiorcy powinni świadczyć na rzecz banku. Strony nie uzgodniły skutecznie takiego kursu. Istnienie takiej sytuacji również uzasadnia przyjęcie, że świadczenia stron nie znajdują oparcia w zawartej umowie, co w zakresie istnienia obowiązku ich zwrotu wywołuje identyczne skutki jak nieważność umowy. Strona powodowa zaznaczyła, że nieważność kwestionowanej umowy prowadzi do usunięcia jej z obrotu prawnego ze skutkiem od daty jej podpisania (tak jakby nigdy do jej zawarcia nie doszło). Skutkiem stwierdzenia nieważności umowy kredytu w całości pozostaje zatem uznanie, że spełnione przez kredytobiorców na rzecz banku oraz przez bank na rzecz kredytobiorców świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Zgodnie natomiast z treścią art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art.410 § 1 i 2 kc). Zgodnie zaś z tzw. teorią „dwóch kondykcji”, prezentowaną przez doktrynę oraz część dotychczasowego orzecznictwa, każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, a ich kompensacja jest możliwa tylko w ramach instytucji potrącenia (por. „Kodeks Cywilny. Komentarz Księga trzecia. Zobowiązania Bielska-Sobkowicz Teresa, Bieniek Gerard, Ciepła Helena, Drapała Przemysław, Gudowski Jacek, Sychowicz Marek, Trzaskowski Roman, Wiśniewski Tadeusz, Załawska Czesława, Warszawa 2013roku). Tym samym zastosowanie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. nie powoduje powstania jednego dwustronnie zobowiązującego stosunku prawnego obligującego do zwrotu wzajemnie nienależnie spełnionych świadczeń — a tym samym — uznania, że nie jest bezpodstawnie wzbogaconą ta strona, która świadczyła do tej pory mniej niż druga strona nieważnego stosunku prawnego. Wykładnia zastosowania wskazanych przepisów prowadzi bowiem do uznania, że w wyniku orzeczenia o nieważności podstawy obu świadczeń, w sytuacji gdy dwie strony uzyskały korzyść majątkową, powstają dwa odrębne stosunki prawne jednostronnie zobowiązujące, w których to obie strony będą wobec siebie bezpodstawnie wzbogacone. Powód podkreślił, że na kanwie niniejszej sprawy jednym z tych stosunków jest stosunek prawny pomiędzy stroną powodową a pozwaną, gdzie pozwana jest zobowiązana wobec strony powodowej do zwrotu pobranych rat kapitałowo-odsetkowych i innych obciążeń. Drugim zaś, jest stosunek prawny pomiędzy pozwaną a stroną powodową, gdzie strona powodowa byłaby zobowiązana do zwrotu na rzecz pozwanej kwoty kapitału udzielonego jej tytułem kredytu. Roszczenia o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych przez obie strony mają przy tym charakter odrębny. Powyższą interpretację strona powodowa wywodziła również w drodze wykładni systemowej z treści art. 496 k.c., art. 497 k.c. oraz art. 498 k.c. Treść art 496 k.c. wprost wskazuje na odrębność świadczeń stron umowy wzajemnej, przewidując na wypadek odstąpienia możliwość odpowiedniego rozporządzenia otrzymanym świadczeniem przez jedną ze stron umowy do czasu określonego zachowania drugiej strony. Natomiast treść art 497 k.c. rozciąga powyższy skutek również na przypadek nieważności umowy wzajemnej. Akcentuje to również doktryna, wskazując że kodeksowa konstrukcja art. 496 w zw. z art. 497 k.c. wyraźnie wskazuje, że nawet w przypadku nieważności umowy wzajemnej ustawodawca nie normuje świadczeń łącznie. Brak jest zatem podstawy prawnej do „rozliczeń saldem”, tym bardziej że regułą jest zwrot korzyści w naturze, co oznacza, że możliwość wzajemnego umorzenia kondykcji osadzona być musi w ramach ustawowej regulacji potrącenia. Strony uprawnione są do dokonywania potrąceń i nie można narzucać im skorzystania z tej instytucji (por. „Nieważność czynności prawnej” — Maciej Gutowski wyd. 4, H. G. E. 2017 r.). Z kolei wykładnia językowa treści art 498 1 k.c., zwłaszcza zaś fragment „ ... każda ze stron może potrącić swoją wierzytelność...” podkreśla konieczność aktywnego skorzystania przez uprawnionego z przysługującego mu prawa do potrącenia wierzytelności w celu wywołania skutku w postaci kompensacji do wysokości wierzytelności niższej. Wskazuje to na fakultatywność takiego rozwiązania, pozostawiając decyzję samemu wierzycielowi i wykluczając możliwość jej zastosowania przez Sąd z urzędu. W powyższą wykładnię wpisuje się obowiązku zwrotu korzyści przez wzbogaconego z uwagi na jej zużycie lub utratę, a zatem okoliczności nie dotyczące w żaden sposób zubożonego. Co więcej przepis ten nie przewiduje zaistnienia jakiegokolwiek skutku względem możliwych roszczeń wzajemnych w związku z wygaśnięciem obowiązku zwrotu korzyści przez jedną ze stron. Ostatecznie pogląd ten podzielił również Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18, że odmienne stanowisko Sądu Apelacyjnego w tej kwestii jest sprzeczne z panującą niepodzielnie w doktrynie teorią dwu kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 roku, I CSK 66/11, niepubl., z dnia 9 sierpnia 2012 roku, VCSK 372/11, niepubl., z dnia 28 sierpnia 2013 roku, VCSK 362/12, niepubl., z dnia 15 maja 2014 roku, 11 CSK 517/13, niepubl., z dnia 29 listopada 2016 roku, 1 CSK 798/15, niepubl. i z dnia 11 maja 2017 roku, 11 csK541/16, niepubl.). Tym samym stronie powodowej, jako stronie stosunku prawnego dotkniętego sankcją nieważności, przysługuje uprawnienie do żądania od pozwanej, jako drugiej strony, zwrotu wszystkich świadczeń pobranych przez pozwaną w toku jego realizacji. I na tym strona powodowa oparła żądanie główne pozwu. Strona powodowa wskazała nadto, że posiada interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego na podstawie art. 189 k.p.c., ponieważ nawet uwzględnienie żądania o zapłatę na wskutek dokonania przez Sąd oceny umowy jako nieważnej, może nie doprowadzić do definitywnego zakończenia sporu powstałego pomięty stronami niniejszego postępowania, co niniejszym świadczy o istnieniu stanu niepewności prawnej po stronie powodowej. Powyższe wątpliwości wynikają przede wszystkim z faktu braku jednolitego stanowiska w judykaturze sądów powszechnych i Sądu Najwyższego w przedmiocie mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia sądowego. Istnieją bowiem dwa nurty orzecznicze — zgodnie z pierwszym z nich - związanie prawomocnym wyrokiem oznacza, że sąd obowiązany jest uznać, iż kwestia prawna, która była już przedmiotem rozstrzygnięcia w innej sprawie, a która ma znaczenie prejudycjalne w sprawie przez niego rozpoznawanej, kształtuje się tak, jak przyjęto w prawomocnym wcześniejszym wyroku i w późniejszym procesie kwestia ta nie może być już ponownie badana (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 263/01), zgodnie zaś z drugim poglądem - unormowana w art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy co do zasady związania treścią jego sentencji, nie zaś uzasadnienia (np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2007 r., 11 CSK 347/07, z dnia 15 stycznia 2015 r., IV CSK 181/14). Kwestia ta jest o tyle istotna, gdyż tylko wyrok ustalający nieistnienie lub nieważność umowy kredytu będzie stanowił podstawę wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości obciążonej tym ograniczonym prawem rzeczowym - istnienie bowiem hipoteki zabezpieczającej wierzytelność jest akcesoryjnie uzależnione od istnienia tej wierzytelności (por. wyroki Sądu Najwyższego z dni 20 października 2011 r., sygn. akt IV CSK 13/11, i 6 lipca 2012 r., sygn. akt V CSK 394/11). W konsekwencji brak rozstrzygnięcia o nieważności wyroku umowy kredytu w sentencji wyroku, może spowodować sytuację, gdy sąd wieczystoksięgowy nie dokona wykreślenia hipoteki z działu IV księgi wieczystej ustanowionej na nieruchomości a stanowiącej przedmiot zabezpieczenia zapłaty kredytu ze względu na zaakcentowaną w orzecznictwie sądowym rozbieżność co do zasady mocy wiążącej prawomocnego wyroku sądowego, co uniemożliwi stronie powodowej tym samym pełną realizację swoich praw i konieczność ich dochodzenia w przyszłości choćby w kolejnych to postępowaniach sądowych w tym, między innymi, poprzez powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Co więcej, podstawą wpisu w księdze wieczystej usuwającego niezgodność może być wydany na podstawie art. 189 k.p.c. wyrok ustalający (por, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2011 r., IV CSK 13/11), a zatem dopuszczalne jest usunięcie niezgodności treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym na podstawie orzeczenia sądu, bez potrzeby wykorzystania postępowania przewidzianego w art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece (dalej „k.w.u.”) (por wyrok Sądu Najwyższego Izba Cywilna z dnia 12 grudnia 2017 roku, IV CSK 718/16 postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 roku, 111 CSK 344/06, z dnia 10 października 2007 roku, 1 CSK 232/07, z dnia 21 czerwca 2012 roku, II CSK 506/11). Zgodnie bowiem z treścią art. 31 ust. 2 k.w.u, wpis potrzebny do usunięcia niegodności między treścią księgi wieczystej, a rzeczywistym stanem może nastąpić, gdy niezgodność będzie wykazana orzeczeniem sądu lub odpowiednimi dokumentami. Stąd też rozstrzygniecie o ustaleniu nieważności czynności prawnej w trybie przewidzianym art. 189 k.p.c. będzie stanowiło kompleksowe orzeczenie, pożądane m.in. ze względu na definitywne uregulowanie stosunku prawnego stron procesu, również na płaszczyźnie prawnorzeczowej. Nadto powód zaznaczył, że rozstrzygnięcie w sentencji wyroku o nieważności umowy kredytu zapobiegnie powstaniu stanu niepewności prawnej — zniesie bowiem wątpliwości w przyszłości co do istnienia stosunku prawnego pomiędzy stronami i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające ze stosunku obligacyjnego powstałego w oparciu o zawartą umowę kredytową. Nawet uwzględnienie roszczeń kredytobiorcy o zapłatę należności spełnionych dotychczas na rzecz banku w wyniku dokonania oceny, iż umowa jest nieważna - może nie uregulować wzajemnych relacji stron, gdyż przy przyjęciu zawężającej wykładni zakresu mocy wiążącej wyroku, motywy rozstrzygnięcia i poglądy interpretacyjne sądu mogą nie zostać uznane za wiążące w przyszłości choćby w toku procesu z ewentualnego powództwa banku przeciwko kredytobiorcy, co finalnie mogłoby doprowadzić do stanu niepewności prawnej oraz w skrajnym przypadku istnienia orzeczeń sądowych diametralnie różnie oceniających ten sam stosunek prawny. Przedmiotowa umowa kredytowa przewiduje okres spłaty, który obejmie jeszcze szereg lat. Tymczasem stwierdzenie nieważności umowy w sentencji orzeczenia rozstrzyga również w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości przez stronę powodową, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu bez obawy wystąpienia z roszczeniami przez pozwaną na podstawie tego samego stosunku prawnego. Powód zaznaczył, że pojęcie interesu prawnego obecnie jest pojmowane szeroko, tzn. nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną strony. Uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy zatem pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy oraz tego, czy w drodze innego powództwa strona może uzyskać pełną ochronę. Przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Niepewność ta musi mieć charakter obiektywny, tj. istnieć na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006 roku, II CK 395/05). Tym samym fakt niepewności stanu prawnego powodujący potrzebę uzyskania ochrony prawnej przez stronę powodową, w niniejszej sprawie jest niewątpliwy i ma charakter obiektywny, polega zaś na woli definitywnego zakończeniu sporu, poprzez prewencyjnie zapobieżenie jego powstania w przyszłości w szczególności mając na uwadze istniejącą w praktyce orzeczniczej rozbieżności dotyczące zakresu mocy wiążącej prawomocnie wydanego wyroku sądowego. Powód zwrócił uwagę, że stosownie do treści art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W rezultacie przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, w tym także oceny indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, mógł skorzystać. Postanowienie umowne ma bowiem niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę lecz dlatego, że umożliwia wykorzystanie przez przedsiębiorcę na szkodę konsumenta. To samo postanowienie nie może być abuzywne bądź tracić taki charakter jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Nie ma również znaczenia dla dokonywanej oceny dokonanie nowelizacji obowiązujących przepisów i wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., Nr 165, poz. 984). Ustawa ta nie skutkowała bowiem automatyczną zmianą treści wcześniej zawartych umów, przez co nie prowadziła do usunięcia wad ich treści. Ustawa jedynie doprecyzowywała warunki, jakie musi spełnić bank podczas oferowania umów indeksowanych i denominowanych, w tym w szczególności określała nowe elementy konieczne, które muszą w treści takiej umowy zostać ujęte. Brak znaczenia nowelizacji ustawy Prawo bankowe dla oceny abuzywności postanowień wcześniej zawartych umów podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17, gdzie wskazano, że wejście w życie nowelizacji Prawa bankowego podwyższającej standardy informacyjne w przypadku umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska nie mogło pozbawić powodów możliwości dochodzenia nieważności niedozwolonych postanowień umownych, skoro z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że nieważność niedozwolonych postanowień umownych istnieje ex tunc i podlega uwzględnieniu z urzędu. Odmienne wnioskowanie sprzeciwia się realizowanej w omawianych przepisach zasadzie, że quid ab initio vitiosum est, non potest tractu temporis convalescere. Tymczasem przedmiotowa nowelizacja nie przyniosła za sobą żadnych rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania dotychczas nieważnych postanowień umownych. Strona powodowa podniosła także, że zgodnie treścią art.
i nast. k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§4). Powyższe uregulowanie stanowi implementację postanowień Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Przy implementacji w/w Dyrektywy do polskiego porządku prawnego, w art.
kc błędnie wprowadzono niekorzystny dla konsumenta warunek „rażącego naruszenia jego interesów” podczas, gdy wzmiankowana Dyrektywa bezpośrednio stanowi, iż warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodując znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron — ze szkodą dla konsumenta. Prawidłowa zatem jawi się ocena danego postanowienia umownego jako nieuczciwego z powodu „znacznej nierównowagi” niż „rażącego naruszenia interesu konsumenta". Różnicę tę podkreślił również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 maja 2014 roku, sygn. akt 111 CSK 204/13. Strona powodowa zaznaczyła, że zawierając umowę z pozwaną posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 kc, zaś pozwana występowała w charakterze przedsiębiorcy. Okoliczność tę potwierdza w szczególności określony w treści umowy cel pozostający stricte konsumenckim. Wskazał przy tym, że poziom ochrony prawnej przysługującej konsumentowi nie zależy od jego wiedzy, wykształcenia czy też doświadczenia w zakresie tematyki związanej z bankowością. Za powyższym poglądem przemawia także orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w zakresie wykładni postanowień Dyrektywy nr 93/13 EWG, które wprost nakłada szeroki obowiązek ochrony konsumenta w relacjach z przedsiębiorcą. Powód wskazał nadto, że kwestionowana umowa zawarta została za pośrednictwem wzorca stworzonego przez pozwaną, nie przewidującego możliwości wprowadzenia jakichkolwiek zmian w zakresie kwestionowanych postanowień. Decyzja po stronie powodowej sprowadzała się wyłącznie do wyboru pomiędzy zawarciem umowy bądź nie zawieraniem jej wcale. Dodatkowo podkreślił, że zgodnie z treścią umowy jej integralną część stanowi regulamin, który nie podlegał jakimkolwiek indywidualnym uzgodnieniom. Istotnym z punktu widzenia niniejszej sprawy jest fakt, że nie można stawiać znaku równości pomiędzy zawarciem umowy a wpływem na jej treść, gdyż przez wpływ na treść umowy bądź negocjowanie umowy należy rozumieć realną możliwość kształtowania treści jej poszczególnych postanowień. Tymczasem nieuzgodnionymi indywidualnie są te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu (art.
1 k.c.). Kryterium rzeczywistego (realnego) wpływu zostało zaczerpnięte z Dyrektywy 93/13/EWG. Chodzi o wymuszenie poszanowania zasady współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców zwykle silniejszych tak ekonomicznie, jak i intelektualnie, Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych przez kredytobiorcę. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób pozorny, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta (tak M. Bednarek, Prawo zobowiązań — część ogólna, Lw:l Ewa Łętowska (red.), System Prawa Prywatnego, tom 5, Warszawa 2013, s. 761 762). Należy również dodać, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 roku sygn. akt VI ACa 995/14; wyrok Sąd Okręgowy w Gdańsku w wyroku z dnia 21 czerwca 2017 r. sygn. akt XVI Ca 311/17). Co oznacza, że o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę (por. zob. M. Gutowski, Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-449 11 . Warszawa, 2016, art.
kc). Powód podkreślił, że w niniejszej sprawie powyższe nie miało miejsca, albowiem kwestionowane postanowienia jako nie dotyczące głównych świadczeń stron, jak również niejednoznaczne w rozumieniu art.
k.c., a nadto zaznaczył, że ma przy tym świadomość, że ocena charakteru kwestionowanych postanowień winna być dokonywana z uwzględnieniem wskazówek interpretacyjnych, wynikających z wykładni dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W świetle stanowiska Trybunału, w ocenie strony powodowej, kwestionowane postanowienia nie dotyczą głównych świadczeń stron z tytułu przedmiotowej umowy kredytu, a jedynie wprowadzonych przez pozwaną dodatkowych mechanizmów przewidujących ich podwyższenie. Strona powodowa podzieliła w tym zakresie ocenę charakteru kwestionowanych postanowień odzwierciedloną w dominującym poglądzie Sądu Najwyższego, wyrażoną m.in. w orzeczeniach wydanych pod sygnaturami I CSK 1049/14, IV CSK 285/16, II CSK 803/16, IV CSK 308/18, II CSK 483/18. W ocenie strony powodowej, niezależnie od argumentacji wskazanej powyżej, kwestionowane postanowienia uznać należy również za sformułowane niejednoznacznie i przez to poddające się kontroli Sądu co do zgodności z treścią art.
k.c. W tym przypadku stanowisko strony powodowej znajduje również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który niejednokrotnie wskazywał na niejednoznaczny charakter postanowień pozostawiających określenie wysokości przyszłych świadczeń z tytułu umowy jednostronnej decyzji przedsiębiorcy, jednocześnie uniemożliwiającym ich oszacowanie konsumentowi (m.in. wyroki Sądu Najwyższego w sprawach I CSK 46/11, 1 CSK 313/12, CSK 531/13, 11 CSK 483/18). W ocenie strony powodowej podstawowymi okolicznościami świadczącymi o naruszeniu przez kwestionowane postanowienia dobrych obyczajów oraz doprowadzeniu do znaczącej nierównowagi praw i obowiązków umownych na szkodę strony powodowej pozostają: niepoinformowanie kredytobiorcy przez pozwaną na etapie przedkontraktowym o rzeczywistym poziomie ryzyka związanego z oferowanym produktem kredytowym, w tym o tak istotnych kwestiach jak historyczna zmienność kursów waluty obcej mającej stanowić miernik indeksacji w okresie odpowiadającym przewidywanej długości umowy kredytowej, możliwość nieograniczonego wzrostu kursów waluty obcej w przyszłości i ich konsekwencji w postaci możliwości nieograniczonego wzrostu salda kredytu, brak opisania w treści umowy mechanizmu indeksacji kapitału kredytu na etapie jego uruchomienia, co uniemożliwia kredytobiorcy wszelką weryfikację poczynań strony pozwanej w powyższym zakresie, wynikającego z treści umowy do dokonania przeliczenia kwoty uruchomionego kredytu z PLN na (...), zastosowanie przez pozwaną dwóch mierników wartości dla celów indeksacji kredytu, mimo złotowego charakteru kredytu oraz braku realizowania przez pozwaną na rzecz strony powodowej jakichkolwiek transakcji kantorowych, co prowadziło do obciążenia kredytobiorcy dodatkowymi, nie znajdującymi odzwierciedlenia w jakichkolwiek wzajemnych świadczeniach strony pozwanej kosztami, indeksację świadczenia strony pozwanej w postaci wypłaty kapitału kredytu korzystniejszym dla strony pozwanej miernikiem wartości nazwanym „kursem kupna”, co prowadziło do bezpodstawnego zawyżenia salda kredytu w jednostkach miernika indeksacji i ustalenia jego wysokości już w momencie uruchomienia w kwocie wyższej od rzeczywiście udzielonego kredytu, indeksację świadczenia strony powodowej w postaci spłaty rat kredytu korzystniejszym dla strony pozwanej miernikiem wartości nazwanym „kursem sprzedaży”, co prowadziło do bezpodstawnego zawyżenia wysokości świadczeń spełnianych przez stronę powodową w toku realizacji umowy, niepoinformowanie kredytobiorcy o kosztach związanych zastosowaniem w umowie mechanizmu indeksacji, zwłaszcza powstającym w momencie uruchomienia kredytu zwiększenia salda zadłużenia w walucie kredytu PLN wskutek zastosowania różnych rodzajów kursu ustalanego przez pozwaną dla wypłaty i spłaty kredytu, brak określenia w treści umowy obiektywnych dla stron umowy kryteriów ustalania wartości jednostek miernika indeksacji stosowanych na użytek realizacji umowy kredytu, co pozbawiało kredytobiorcę możliwości przewidzenia pełni konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy oraz weryfikacji działań strony pozwanej w toku jej realizacji, brak powiązania mierników wartości zastosowanych przez pozwaną w treści skonstruowanej klauzuli indeksacyjnej z jakimikolwiek czynnikami obiektywnymi, takimi jak kursy publikowane przez Narodowy Bank Polski lub inne, pochodzące od podmiotów niezależnych od strony pozwanej wskaźniki ekonomiczne, przez co kredytobiorca pozbawiony został możliwości przeciwstawienia się arbitralnemu wpływowi strony pozwanej na wysokość wzajemnych świadczeń stron umowy, przyznanie sobie przez pozwaną jednostronnego prawa do obciążania kredytobiorcy dodatkową opłatą na jej rzecz przy każdorazowej spłacie raty kredytu, ukrytą pod postacią spreadu walutowego, dowolnie kształtowanego w swojej wysokości przez pozwaną, przerzucenie na kredytobiorcę całości ryzyka związanego z zastosowaniem w kwestionowanej umowie mechanizmu indeksacji świadczeń miernikami wartości w postaci kursów walut obcych, co doprowadziło do obciążenia kredytobiorcy również ciążącym dotychczas wyłącznie na stronie pozwanej ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej, brak doręczenia kredytobiorcy aktualnej tabeli kursowej na etapie zawarcia umowy, jak również przy jej każdorazowej zmianie, mimo iż stanowiła ona wzorzec umowny w rozumieniu art 384 k.c. Strona powodowa podniosła, że abuzywności kwestionowanych postanowień wprowadzających mechanizm indeksacji kredytu upatruje już w samej ich konstrukcji, przewidującej nieograniczoną możliwość po stronie pozwanej w manipulowaniu wysokością mierników wartości mających w nim zastosowanie. Pozwana bowiem poprzez ten mechanizm zapewniła sobie możliwość dowolnego kształtowania wysokości świadczeń kredytobiorcy na każdym etapie realizacji umowy, nie podlegając przy tym ograniczeniu wobec jakichkolwiek czynników obiektywnych, niezależnych od jej woli. Tego typu zapisy wielokrotnie poddawane były ocenie Sądu Najwyższego, który niezmiennie uznawał je za naruszające dobre obyczaje oraz rażąco naruszające interesy konsumenta z uwagi na wprowadzenie na niekorzyść konsumenta nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków stron. Ponadto dodatkowym czynnikiem przemawiającym za abuzywnością kwestionowanych postanowień pozostaje rażące naruszenie przez pozwaną ciążących na niej obowiązków informacyjnych. Instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Natomiast pozwany bank w żadnym razie nie sprostał tym obowiązkom informacyjnym, gdyż na etapie przedkontraktowym nie przedstawiał rzeczowej informacji o mechanizmach, jakie wiążą się z indeksacją kredytu oraz skali ryzyka. Zakres obowiązków związanych z właściwym wypełnieniem obowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę oraz wagę jego prawidłowego dopełnienia podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku, sygn. akt II CSK 483/18. Dlatego też wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej położył szczególny nacisk na ten aspekt w swoim orzecznictwie. Kolejnym czynnikiem decydującym o rażącym naruszeniu interesów przez pozwaną oraz sprzeczności kwestionowanych klauzul z dobrymi obyczajami jest zastosowane przez bank kursu kupna dla określenia wysokości salda kredytu oraz kursu sprzedaży przy pobieraniu poszczególnych rat kapitałowo - odsetkowych. W ocenie strony powodowej bowiem w tego typu umowie kredytu, nie przewidującej rzeczywistego obrotu walutą pomiędzy stronami, przyjęty winien być jeden tożsamy co do charakteru miernik wartości dla ustalenia salda kapitału i wysokości należnych rat. Powód zaznaczył, że znane jest mu stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone m.in. w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, gdzie Sąd Najwyższy uznał umowę kredytu indeksowanego przewidującego zastosowanie dwóch odrębnych mierników wartości dla wypłaty i spłaty kredytu za co do zasady dopuszczalny wariant umowy kredytu. Jednakże sam fakt dopuszczalności takiej konstrukcji nie wyłącza możliwości badania prawidłowości jej zastosowania w przypadku konkretnej, zawartej z konsumentem umowy oraz oceny, czy zastosowanie dwóch odmiennych mierników wartości miało jakiekolwiek uzasadnienie w świetle okoliczności z nią związanych, czy też było nastawione wyłącznie na zapewnienie dodatkowego zysku przedsiębiorcy, bez konieczności spełnienia przez niego jakichkolwiek świadczeń na rzecz konsumenta. Odnosząc natomiast powyższe wątpliwości do niniejszej sprawy powód stwierdził, że pozwana zastrzegła oparcie mechanizmu indeksacji na dwóch odmiennych miernikach wartości wyłącznie w celu uzyskania dodatkowego zysku kosztem strony powodowej, bez jednoczesnego spełnienia jakichkolwiek świadczeń na jej rzecz. Zastrzeżenie to miało całkowicie sztuczny charakter, gdyż wyplata kredytu oraz spłata rat nie były skorelowane w żaden sposób z dokonywaniem przez pozwaną jakichkolwiek operacji walutowych. Skoro zatem umowa zawarta przez strony nie pociągała za sobą realizacji jakichkolwiek transakcji walutowych, to zastosowanie dwóch odrębnych mierników wartości dla wypłaty i spłaty kredytu stanowi działanie oczywiście naruszające dobre obyczaje oraz rażąco naruszające interesy powodowej. Obrazując sygnalizowany problem w kontekście przedmiotowej sprawy wskazał, że jeśli strona powodowa zdecydowałaby się na spłatę otrzymanego kapitału w dniu jego uruchomienia, musiałaby spłacić kwotę znacznie większą, niż otrzymała w tym samym dniu (przyjmując kurs sprzedaży banku zgodnie z treścią kwestionowanych postanowień), mimo braku rzeczywistej zmiany wartości waluty obcej. Co więcej, nawet późniejszy spadek wartości waluty obcej, który rzekomo miałby pozostawać korzystnym dla konsumenta, mógłby nie doprowadzić do zmniejszenia się rozmiaru salda jego zadłużenia poniżej wartości rzeczywiście wypłaconego kapitału, gdyż byłby w pierwszej kolejności „pożerany” przez różnicę wartości stosowanych przez pozwaną mierników indeksacji. Podsumowując powyższe rozważania, powód odniósł się do jednego z wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku,. sygn. akt II CSK 483/18, w którym Sąd jasno wskazał, w jakim kierunku zmierzać ma rozstrzygnięcie sądu w zakresie umowy kredytu hipotecznego powiązanego z kursem waluty obcej, w sytuacji uznania mechanizmu waloryzacji za nieuczciwe postanowienie umowne. Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle powyższego, a zwłaszcza wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 308/18 (nie publ.), że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozpatrzeć należy kilka możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Ostatnie rozwiązanie, które jak się wydaje, uznawał za prawidłowe Sąd Apelacyjny, w świetle uwag wyżej poczynionych należy odrzucić. Dlatego też stwierdzenie abuzywności dotyczące kwestionowanych postanowień jest w skutkach równoważne ze stwierdzeniem ich bezskuteczności wobec strony powodowej od chwili zawarcia umowy (art.
W takim wypadku postanowienia te uznaje się za niewiążące, a strony związane są umową w dalszym zakresie (art.
Przyjmując natomiast odmiennie od stanowiska strony powodowej, że umowa w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień może w dalszym ciągu być wykonywaną, to po wyeliminowaniu zaskarżonych klauzul kredyt podlegać będzie spłacie w wysokości nominalnej, a więc w kwocie wypłaconego kapitału w PLN wraz z odsetkami zgodnie z ustalonym w umowie oprocentowaniem. Ponieważ zaś pozwany bank pobierał od strony powodowej wyższe kwoty tytułem rat kapitałowo – odsetkowych od tych, do których byłby uprawniony, gdyby nie stosował niedozwolonych klauzul — to ta część spełnionego przez stronę powodową świadczenia jest wykonana bez podstawy prawnej (czyli stanowi świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c.). Stronie powodowej przysługuje zatem uprawnienie do żądania zwrotu powstałych w ten sposób „nadpłat” na podstawie art.
k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W ugruntowanym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej została już wcześniej zdecydowanie wykluczona możliwość „uzupełniania luk” powstałych wskutek stwierdzenia abuzywności postanowień umownych (tak m.in. w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r., sygn. akt C-618/10, w wyroku z dnia 30 maja 2013 r., sygn. akt C-488/11, w wyroku z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach, sygn. akt C154/15, C-307/15 i C-308/15, w wyroku z dnia 26 marca 2019 r. w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17). Stanowisko to potwierdził również Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17, 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt 111 CSK 159/17 oraz 9 maja 2019 r., sygn. akt 1 CSK 242/
Zgodnie bowiem z dyspozycją przepisu art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. To zatem na stronie powodowej, a nie na pozwanym spoczywa ciężar udowodnienia konsumenckiego charakteru umowy. Zgodnie z treścią wniosku o kredyt hipoteczny oraz umowy, kredyt został przeznaczony na budowę domu systemem gospodarczym. Z treści 2 umowy wynika, że przedmiot finansowania stanowi nieruchomość położna w miejscowości H., woj. (...), przy (...), nr (...). Zgodnie z wpisem w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, kredytowana nieruchomość stanowiła od dnia 12 lipca 2013 roku stałe miejsce wykonywania działalności gospodarczej przez powoda, K. N.
k.c. A zatem, kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy o kredyt zostały indywidualnie uzgodnione. Pozwany podkreślił, że wypełnił obowiązki informacyjne. Dlatego też zarzut strony powodowej o nieudzieleniu jej przez bank wyczerpujących informacji o ryzyku walutowym jest nieprawdziwy. Pozwany nie posiadał, bo nie mógł posiadać wiedzy o nadchodzącym gwałtownym wzroście kursu (...). Przekonanie o takiej nieujawnionej wiedzy nie ma uzasadnienia w okolicznościach tej sprawy. Ocena potencjalnej nieuczciwości warunków umowy musi uwzględniać moment zawarcia tej umowy oraz wszystkie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy jej zawieraniu i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, na co wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 20 września 2017 roku w sprawie C 186/16. Wynika z tego wprost, że strona powodowa nie może zarzucać bankowi, jako kredytodawcy, nieuczciwości, powołując się na wydarzenia, które nastąpiły po zawarciu umowy, a których bank nie mógł przewidzieć i ostrzec o nich kredytobiorcy w momencie zawierania. Pozwany zauważył, że nieprawdziwy jest zarzut strony powodowej, jakoby bank nie poinformował kredytobiorcy w sposób rzetelny o granicach ryzyka walutowego, związanym z zawarciem umowy kredytu przeliczanego po kursie waluty obcej oraz konsekwencjach w postaci faktu, iż wartość raty kredytu oraz wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu podlegają ciągłym wahaniom. Tym bardziej, że strona powodowa przy zawieraniu umowy złożyła stosowne oświadczenia co do świadomości ryzyka, z jakim wiąże się zaciągnięcie kredytu. Ponadto, wiedza na temat potencjalnego ryzyka dotyczącego zmienności kursu walut obcych, w tym franka szwajcarskiego, jest wiedzą powszechną dla uczestników rynku i nie wymaga w tym celu wiadomości specjalnych z zakresu makroekonomii. Ponadto wymogi dotyczące obowiązków informacyjnych stanowią wypadkową przyjęcia na przestrzeni lat, między innymi, Rekomendacja (...) z 2006 roku oraz stanowisk ukształtowanych zarówno w krajowym, jak i w unijnym orzecznictwie. Pozwany podniósł, że strona powodowa była pouczona również o ryzyku stopy procentowej, które ponoszą także kredytobiorcy przy kredycie złotowym. Wzrost kursu franka szwajcarskiego wiązał się ze spadkiem poziomu stopy (...) dla (...), ponieważ wzrosty kursu waluty wiąże się ze spadkiem właściwej dla tej waluty stopy procentowej. Kwestia powiązania ryzyka kursowego i ryzyka stopy procentowej (gdy kurs (...) rośnie, stopa procentowa (...) dla (...) maleje) uzasadnia zaś wniosek, że pomimo znaczącego wzrostu kursu franka szwajcarskiego, suma rat, spłaconych przez kredytobiorców kredytów denominowanych, wciąż pozostaje na dużo niższym poziomie niż suma rat spłaconych przez analogicznych kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w PLN. Zatem, skoro strona powodowa zaciągnęła u pozwanego długoterminowy kredyt mieszkaniowy udzielony w walucie obcej wybierając go z oferty pozwanego zawierającej również kredyty złotowe, to z dokonanym wyborem łączyło się przyjęcie na okres obowiązywania umowy ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursu waluty, co strona powodowa brała pod uwagę w momencie wnioskowania oraz zawierania umowy kredytu mieszkaniowego, co potwierdza fakt, złożenia przez nią oświadczenia, że została zapoznana z kwestią ryzyka kursowego oraz jest świadoma jego konsekwencji (o czym szczegółowo w dalszej części). W zamian jednak strona powodowa otrzymała możliwość korzystania ze znacznie niższego oprocentowania kredytu, które kształtowane jest stawką złożoną z marży oraz stopy referencyjnej (...). Skutkowało to istotnie niższą ratą niż w przypadku oprocentowanego wyżej kredytu złotówkowego, któremu odpowiada stawka złożona z marży i stopy właściwej dla kredytów złotówkowych, tj. WIBOR 3M, a przez to droższego, choć z drugiej strony nieobarczonego ryzykiem związanym z wahaniami kursu waluty obcej. Odnosząc powyższe do okoliczności przedmiotowej sprawy, znaczenie mają przede wszystkim data, w której została zawarta umowa kredytu i w szczególności inne brzmienie przepisu art. 69 ustawy prawo bankowe z chwili zawarcia umowy. Ówczesna treść przepisu nie przewidywała bowiem dodatkowych wymogów m.in. w zakresie określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut. Niezależnie od tego, bank wywiązał się z obowiązków informacyjnych, co zostało potwierdzone przez powoda w stosownych oświadczeniach. Oświadczenia te, zarówno w zakresie świadomości występowania ryzyka walutowego jak i wcześniejszego zapoznania kredytobiorcy z ofertą kredytów w PLN, wypełniają obowiązki informacyjne nałożone na instytucje finansowe przez (...) w Rekomendacji z 2006 roku. Od początku bowiem powstania Rekomendacji istniały silne wymogi dla banków dotyczące informowania klienta o ryzyku walutowym, wynikającym z zaciągnięcia kredytów walutowych, oraz wymogu dotyczącego świadomości ponoszenia takiego ryzyka przez klienta. Strona powodowa przed podpisaniem umowy miała pełną swobodę zapoznania się z jej projektem, negocjowania go, zadawania pytań pracownikowi banku, jak również możliwość przeanalizowania projektu umowy poza placówką, w tym skonsultowania go z osobą trzecią. Co istotne w świetle przedmiotowej sprawy, powód K. N.
1 k.c. wskazuje na dwie przesłanki, a mianowicie przesłankę sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumenta. W przywołanej wyżej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta ma charakter czysto normatywny, decyduje tu oddziaływanie postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta, a czynniki pozanormatywne, tj. okoliczności zawarcia umowy i zaistniałe do chwili jej zawarcia, mają znaczenie dla oceny zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami. Postanowienie umowne "rażąco” narusza interesy konsumenta, jeżeli zastosowanie tego postanowienia pogarsza sytuację konsumenta w stosunku do tej, w której byłby konsument gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 19 marca 2007 roku, sygnatura akt III SK 21/06, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 125/15, uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygnatura akt III CZP 29/17). Natomiast postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidulanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 125/15, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygnatura akt III CZP 29/17 i powołane w nich orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej). Ponadto w przytoczonej uchwale z dnia 20 czerwca 2018 roku, podając dodatkowe wyjaśnienia w tym zakresie, Sąd Najwyższy wskazał, że przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na treść klauzuli; jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami. Pozwany zaznaczył, że nie spełnia omawianej przesłanki i w związku z tym nie ma charaku niedozwolonego samo odniesienie kredytu do waluty obcej. Skoro oceny w tym zakresie należy dokonywać, w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania kwestionowanego postanowienia z sytuacją konsumenta, w której tego postanowienia by nie było, to porównywać należy sytuację konsumenta, w której ten uzyskał kredyt odniesiony do waluty obcej z sytuacją, w której uzyskałby on kredyt złotowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2018 roku, sygnatura akt V ACa 802/17). Według stanu z chwili zawarcia umowy kredyt odniesiony do waluty obcej był znacząco korzystniejszy od kredytu zlotowego. Taki stan utrzymywał się przez wiele lat po zawarciu umowy, obecnie zaś wysokość raty kredytu odniesionego do waluty obcej nie odbiega istotnie od wysokości tożsamego kredytu złotowego. Nie spełnia omawianej przesłanki również zastosowanie kursu kupna waluty do przeliczenia kwoty kredytu przy jego wypłacie oraz kursu sprzedaży waluty do przeliczania raty kredytu przy jej spłacie. Gdyby konsumentowi wypłacono kredyt w walucie obcej, ten żeby rozliczyć się ze swoim kontrahentem, musiałby wymienić walutę choćby w kantorze po cenie w jakiej skupowana jest waluta, a zatem po cenie kupna. Natomiast po to aby spłacić ratę w walucie (...) osoba, która nie uzyskuje dochodów w tej walucie, musiałaby zakupić walutę na rynku, po cenie w jakiej sprzedawana jest waluta, a zatem po cenie sprzedaży. Zastosowanie klauzuli przeliczeniowej uwalniało od ciężarów, które w innym wypadku towarzyszyłyby omawianym okolicznościom, tj. m. in. poszukiwania odpowiedniego miejsca do wymiany waluty, poświęcania na to czasu i energii. Zdaniem pozwanego, nie spełnia omawianej przesłanki także element kwestionowanych postanowień, który dla ustalenia konkretnej wartości kursu odsyła do tabeli banku, nawet jeżeli uznać, że nie dookreśla w sposób jednoznaczny mechanizmu wyznaczania tej wartości. Ocena postanowienia umownego, które nie było uzgodnione przez strony polega na ustaleniu czy jest ono sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorcy (banku) wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa i obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 roku, sygnatura akt III SK 21/06). W kwestii ogólnego wzorca zachowań pozwanego, banki, będąc uczestnikami rynku walutowego pełnią jednocześnie funkcję animatorów tego rynku. Polega to na oferowaniu cały czas gotowości do zawierania transakcji zakupu i sprzedaży waluty. Pozwany nie tworzy tabeli, do której odsyła kwestionowane postanowienie po to, by dokonywać transakcji według kursu innego niż kurs rynkowy. Wręcz przeciwnie, to warunki rynkowe kształtują wartości podawane w tabeli, a na pozwanym ciąży prawny obowiązek jej prowadzenia i udostępniania (przepis art. 1 1 1 ust. 1 pkt 4 pr. bank.). W tym zakresie bank jest zmuszony do dostosowania się do czynników umożliwiających konkurowanie z innymi podmiotami (uczestnikami) rynku finansowego i do odzwierciedlania w tabeli realnych tendencji rynkowych. Natomiast stosowany przez pozwanego kurs był i jest kursem rynkowym i jako taki pozostawał i pozostaje w korelacji ze średnim kursem publikowanym przez (...). Dlatego też chybione są twierdzenia jakoby doszło w przedmiotowej sprawie do niczym nieograniczonego pozostawienia jednej ze stron oznaczania świadczenia. Wysokość spłacanych rat w istocie zależała od aktualnego na czas spłaty danej raty kursu franka — a ten za każdym razem był ustalany przez bank w sposób rynkowy - a nie od wyłącznych oraz dowolnie podejmowanych decyzji banku. Pozwany zaznaczył, że przewalutowanie nastąpiło po kursie kupna, który był rynkowy i nie odbiegał od kursu (...) lub innych banków komercyjnych na rynku. Kurs walutowy stosowany przy wykonywaniu umowy kredytowej odniesionej do waluty obcej nie może być bowiem identyczny ze średnim kursem bieżącym (...), jako że ten ostatni jest jedynie średnią między kursami kupna i sprzedaży waluty na rynku. Po tym kursie ani strona powodowa, ani pozwany bank nie byliby w stanie w danym dniu dokonać zakupu ani sprzedaży określonej ilości danej waluty, wobec czego nie sposób przyjąć, że odchylenie wartości kursu ustalanego przez pozwanego od średniego kursu bieżącego publikowanego przez (...) świadczy o jego nierynkowym lub nieuczciwym charakterze. Ponadto sposób wyliczania kursów średnich walut przez (...) reguluje uchwała nr 51/2002 Zarządu (...) z dnia 23 września 2002 roku w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych. Zgodnie z brzmieniem uchwały obowiązującym do dnia 7 maja 2017 roku1 kursy te wyliczane na godzinę 11:00 każdego dnia określano w następujący sposób - pomiędzy godziną 10.55 a 11.00 (...) kierował zapytania do 10 banków z listy banków pełniących funkcję dealera rynku pieniężnego o kursy kupna i sprzedaży EUR i USD w złotych stosowane w tym bankach. Otrzymane kwotowania były uśredniane poprzez zsumowanie kursu kupna i kursu sprzedaży z danego banku i podzielenie wyniku przez dwa. Po dwa skrajne uśrednione kwotowania odrzucano, a średni kurs EUR i USD wyznaczano jako średnią arytmetyczną z sześciu pozostałych uśrednionych kwotowań. Dla pozostałych walut kurs średni (...) liczono w oparciu o wyliczony we wskazany wyżej sposób kurs EUR w złotych i kursy rynkowe EUR dostępne w serwisach informacyjnych J., G. do poszczególnych walut z godziny 11.00. Zgodnie natomiast z brzmieniem uchwały obowiązującym od dnia 8 maja 2017 roku kurs EUR w złotych jest wyliczany na godzinę 11.00 na podstawie kursów rynkowych. Kursy średnie (...) dla innych walut liczone są na podstawie wyliczonego we wskazany sposób kursu EUR i kursów rynkowych EUR dostępnych w serwisach informacyjnych J., G. do poszczególnych walut z godziny 11.00. Przy czym kurs pozwanego jest jednym z kursów, które (...) uwzględniał ustalając swój kurs (listy banków pełniących funkcję dealerów rynku pieniężnego dla poszczególnych lat od roku 2009 dostępne są na stronie internetowej (...)). Fakt, że (...) wyznaczał średni kurs bieżący (...) w oparciu o dane zaczerpnięte od pozwanego jednoznacznie świadczy o rynkowości kursu stosowanego przez pozwany bank. Wobec powyższego, pozwany podkreślił, że w kontekście łączącej strony umowy i przyjętej w niej konstrukcji kredytu odniesionego do waluty obcej, w której kwota kredytu prze
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.