← Polska

I C 162/23

Sygn. akt: I C 162/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 stycznia 2026 roku Sąd Rejonowy w Człuchowie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sylwia Piasecka Protokolant: S

§ 1

k.c., zaś umowa uznana za dalej obowiązującą w treści pozbawionej kwestionowanych postanowień zgodnie z treścią art.

§ 2k.c.

Na skutek bezskuteczności kwestionowanych postanowień nie skutkujących upadkiem umowy w całości część środków pobranych przez stronę pozwaną od strony powodowej stanowi świadczenia nienależne, którego zwrotu strona powodowa może się domagać na podstawie treści art. 405 k.c. w zw. z treścią art. 410 k.c. Strona powodowa wskazała, że wartość roszczeń należnych od strony pozwanej z tytułu nieważności kwestionowanej umowy kredytu strona powodowa ustaliła jako równowartość wszystkich środków pobranych przez stronę pozwaną w związku z kwestionowaną umową kredytu. W związku z nieważnością umowy pozwana jest bowiem zobowiązana do zwrotu na rzecz strony powodowej całości pobranych w toku realizacji umowy świadczeń. Kwota ta na dzień 30 września 2022 roku wynosiła 58.231,93 złotych. Sumę tę strona powodowa obliczyła na podstawie zaświadczenia wydanego przez pozwaną i zaprezentowała uzyskany wynik w formie tabelarycznego zestawienia . Strona powodowa podniosła, że w myśl art. 189 k.p.c., przedmiotem powództwa o ustalenie jest istnienie lub nieistnienie stosunku prawnego lub prawa. Żądanie pozwu o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego powinno dokładnie określać ten stosunek, zarówno pod względem przedmiotowym jak i podmiotowym. Wobec braku legalnej definicji „stosunku prawnego” należy przyjąć, że chodzi o taki stosunek, w którym istnieją prawa podmiotowe i odpowiadające im obowiązki, które zostały określone przez dyspozycję normy prawa cywilnego. W doktrynie podkreśla się, że żądanie pozwu powinno opiewać na ustalenie istnienia (nieistnienia) danego stosunku prawnego lub prawa, choćby podstawą nieistnienia stosunku prawnego była np. nieważność umowy (por. np.: I. Kunicki Lw:l A. Góra - Błaszczykowska, Kodeks postępowania cywilnego. Tom I A. Komentarz. Art. 1-42412, Legalis, uwagi do art. 189 k. p. c., nb 6). Dlatego też strona powodowa w treści żądania pozwu wywodzi, w trybie art. 189 k.p.c., roszczenie o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego kredytu, które to roszczenie wywodzi z faktu nieważności czynności prawnej, nie zaś nieistnienia czynności prawnej, a sposób sformułowania tego roszczenia pozostaje zgodny również z wykładnią dokonaną przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23 września 2010 roku, sygn. akt III CZP 57/10. Sąd Najwyższy stwierdził, że istotne znaczenie ma treść art. 189 k. p. c., z którego jednoznacznie wynika, że powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia konkretnego stosunku prawnego lub prawa, w wypadku żądania nieistnienia takiego stosunku, jego podstawą jest zazwyczaj właśnie nieważność umowy lub innej czynności prawnej. Również w wyroku z dnia z dnia 6 listopada 2015 roku, sygn. akt II CSK 56/15 Sąd Najwyższy potwierdził, że gdy żądanie zmierza do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, jego podstawę faktyczną mogą stanowić w szczególności takie okoliczności faktyczne, które wskazują na to, że mająca być źródłem tego stosunku czynność prawna (np. umowa) jest nieważna albo w ogóle nie została dokonana (np. z powodu tego, że nie zostało złożone oświadczenie woli lub nie zostały złożone oświadczenia woli). Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje. Powodowie zaznaczyli, że wedle ugruntowanego w judykaturze poglądu, w przypadku utrzymania umowy kredytu w kształcie pozbawionym postanowień abuzywnych wartość bezpodstawnego wzbogaceniem banku stanowi różnica pomiędzy sumą pobraną przez bank od kredytobiorcy tytułem spłaty kredytu przy zastosowaniu kwestionowanych postanowień umownych, a sumą jaką kredytobiorca pozostawałby rzeczywiście zobowiązany do spłaty na rzecz banku na mocy umowy kredytu pozbawionej kwestionowanych postanowień umownych. Dlatego też, zgodnie z powyższym założeniem, strona powodowa wykonała matematyczne wyliczenie wysokości rat kredytu należnych pozwanej w okresie realizacji umowy przy pominięciu abuzywnych postanowień umowy kredytowej, tj. postanowień przewidujących mechanizm indeksacji świadczeń stron ustalanymi przez pozwaną miernikami wartości w postaci kursu kupna oraz kursu sprzedaży. Pozostałe parametry kredytu, takie jak m.in. kwota udzielonego kredytu, okres kredytowania, daty spłat, spłata w formie równych rat kapitałowo - odsetkowych, oprocentowanie oraz inne, zostały przyjęte zgodnie z treścią pozostałych, nieabuzywnych zapisów umownych. Wykonując przedmiotowe wyliczenie przyjęto, że odsetki naliczane były w okresach miesięcznych, przy założeniu, że rok liczy 365 dni, biorąc każdorazowo pod uwagę rzeczywistą ilość dni poszczególnych miesięcy. Natomiast obliczenia wysokości części odsetkowej raty również wykonane zostały w oparciu o wzór stosowany przez biegłych sądowych w opiniach sporządzanych w podobnych sprawach, tj.: , gdzie O — wysokość części odsetkowej raty, K — kwota kapitału kredytu pozostała do spłaty, p — stopa procentowa, d — liczba dni, za które należą się odsetki w danym okresie miesięcznym. Rata kapitałowa obliczana jest poprzez odjęcie wysokości obliczonej raty odsetkowej od wysokości obliczonej raty kapitałowo-odsetkowej. O jej wartość pomniejszana jest następnie pozostała do spłaty część kapitału, stanowiąca podstawę do obliczeń raty odsetkowej w kolejnym okresie. Ponadto sumy rat należnych pozwanej na podstawie treści umowy pozbawionej zapisów abuzywnych zostały następnie porównane przez stronę powodową z sumą kwot pobranych przez pozwaną tytułem spłat rat kredytu, uwzględnionych w zestawieniu sporządzonym na podstawie wydanych przez pozwaną zaświadczeń. Wartość, o którą suma pobranych przez pozwaną środków przewyższała sumę środków jej należnych, określonych na podstawie wykonanej przez stronę powodową symulacji kredytu, w okresie od dnia 29 lipca 2009 roku do dnia 30 września 2022 roku, wyniosła kwotę 15.278,07 złotych. Powodowie podkreślili, że zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanej ((...) S.A.) umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych, udzielony w złotym polskim, waloryzowany kursem (...). W I ust. 1 umowy wskazano, iż bank udziela kredytobiorcom kredytu w kwocie, na cel i na warunkach określonych w niniejszej umowie, zaś kredytobiorcy zobowiązują się do korzystania z kredytu na warunkach określonych w umowie i regulaminie oraz zwrotu wykorzystanego kredytu z odsetkami, opłatami, prowizjami i innymi kosztami w terminach spłaty określonych w umowie. Natomiast w §1 ust 2 umowy wskazano, że określenia użyte w umowie mają znaczenie nadane im w regulaminie, który stanowi integralną część umowy. Wedle §2 ust. 1 umowy oraz §4 pkt 1 regulaminu kredyt został udzielony i miał zostać wypłacony w polskich złotych. W §3 umowy określono oprocentowanie kredytu, w §5 sposób wypłaty kredytu, a w §6 sposób jego spłaty. Zgodnie z treścią §7 ust 1 umowy jej zabezpieczeniem pozostawała hipoteka wyrażona w walucie kredytu, tj. w polskich złotych. Ponadto zgodnie z §12 umowy celem zabezpieczenia wierzytelności banku kredytobiorcy nieodwołalnie upoważnili bank do pobierania bez ich odrębnej dyspozycji środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych indywidualnych lub wspólnych prowadzonych przez bank w każdym przypadku, gdy kredytobiorcy posiadają wymagalne zobowiązanie z tytułu umowy i nie dokonuje ich spłaty w terminach przewidzianych w umowie. W §9 umowy wprowadzono oświadczenie kredytobiorców o dobrowolnym poddaniu się egzekucji ze zgodą na wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego do określonej kwoty wyrażonej w złotym polskim. W §16 umowy postanowiono, że w zakresie nieuregulowanym umową zastosowanie mają postanowienia regulaminu. Jednocześnie kredytobiorcy oświadczyli, że w dniu podpisania umowy otrzymali regulamin i aktualną na dzień sporządzenia umowy taryfę i zapoznali się z nimi. Natomiast zgodnie z §15 umowy wszelkie zmiany umowy wymagają pisemnej formy pod rygorem nieważności, za wyjątkiem: zmian w regulaminie, zmian w taryfie, zmian oprocentowania i innych przypadków przewidzianych w umowie i regulaminie. Kredyt został przeznaczony na wskazany cel o charakterze konsumenckim. Kredyt oprocentowany był zmienną stawką obliczaną jako suma marży banku i stopy referencyjnej (...). Złotowy charakter kredytu pozostaje przy tym bezsporny pomiędzy stronami, co pozwana potwierdziła w treści odpowiedzi na reklamację strony powodowej. Strona powodowa wskazała, że na podstawie informacji uzyskanych w placówce banku, strona powodowa podjęła decyzję o zawarciu umowy i w tym celu został złożony wniosek kredytowy, a następnie bank wydał pozytywną decyzję kredytową. Po jej otrzymaniu, strona powodowa udała się do placówki pozwanej celem podpisania umowy. Należy zaznaczyć, że przed podpisaniem umowy strona powodowa nie otrzymała egzemplarza wzorca, aby móc się z nim zapoznać i przeanalizować w warunkach umożliwiających kompleksowe i pełne zrozumienie jego postanowień lub ewentualne wyodrębnienie kwestii budzących wątpliwości. Umowa została omówiona w sposób ogólny. Strona powodowa zaznaczyła, że co prawda otrzymała na etapie składania wniosku kredytowego dokument pod nazwą „oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny”, a na etapie podpisywania umowy dokument pod nazwą „oświadczenie kredytobiorcy zw. z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką”, w których to dokumentach zawarte były ogólne informacje o kredycie indeksowanym do waluty obcej, jednakże dokumenty te nie zawierały pełnych, rzetelnych i wyczerpujących, a przede wszystkim zrozumiałych dla konsumenta informacji dotyczących praw i obowiązków wynikających z umowy, w szczególności o rzeczywistym zakresie ryzyka związanego z indeksacją kredytu kursem (...). Strona powodowa wskazała nadto, że nie zostało jej także zaprezentowane, w jaki sposób kształtował się kurs (...) w stosunku do PLN w okresie poprzedzającym zawarcie umowy, nie przedstawiono również okresów obrazujących zmiany kursu (...) w przeszłości. Strona powodowa nie uzyskała także informacji o wcześniej zanotowanym maksimum kursowym (...) w stosunku do PLN, pomimo że umowa została zawarta w okresie wyjątkowego osłabienia się (...) względem PLN, nie zostały również wyjaśnione kluczowe kwestie związane z mechanizmami ustalania kursu waluty przez bank. Natomiast przedstawione stronie powodowej informacje i pouczenia zostały zaprezentowane w zniekształcony sposób, ponieważ wyeksponowane zostały wyłącznie rzekome korzyści - niższa wysokość raty i oprocentowanie - związane z zawarciem umowy indeksowanej kursem (...). Z przekazanych przez pozwaną informacji wynikało, że kredyt indeksowany kursem (...) był bardziej atrakcyjny od kredytu niepowiązanego z walutą obcą. Jak się później okazało, pozwana nie tylko nie uprzedziła strony powodowej, że w okresie poprzedzającym zawarcie umowy, kurs (...) ulegał znaczącym wahaniom w stosunku do PLN, ale także pominęła prognozy aprecjacji kursu (...) względem PLN w nieodległej przyszłości, które to prognozy powinny być znane pozwanemu bankowi jako profesjonaliście. Ponadto pozwany bank nie przedstawił stronie powodowej żadnych symulacji obrazujących co się może stać z kapitałem kredytu, jeżeli kurs franka szwajcarskiego wzrośnie lub spadnie. Strona powodowa nie otrzymała również symulacji obrazującej zmienność wysokości raty kredytowej w sytuacji gdy kurs (...) będzie uległą zmianom. Strona powodowa zauważyła nadto, że przed zawarciem umowy nie miała również możliwości negocjowania z pozwaną warunków umowy, w szczególności w zakresie wyboru sposobu uruchomienia kredytu, jak również sposobu spłaty rat kapitałowo -odsetkowych. Strona powodowa mogła jedynie zaakceptować zapisy o treści zaproponowanej przez stronę pozwaną. Ponadto strona powodowa jest zobowiązana do spłaty rat kredytu wedle wyliczeń pozwanej (harmonogramu), we wskazanym przez nią terminie oraz, że w chwili podpisywania umowy, jak i w okresie późniejszym faktyczna wysokość zobowiązania pozostała nieznana, a kwota kredytu oraz wysokość rat spłaty kredytu uzależniona została od mierników wartości nieznanych stronie powodowej, w tym w postaci kursu kupna i kursu sprzedaży franka szwajcarskiego obowiązującego i ustalanego przez pozwaną w sposób arbitralny. Natomiast, podobnie jak w przypadku innych umów kredytu zawartych w okresie 2007 — 2008 roku i indeksowanych kursem (...), okazało się, że kurs (...) wzrósł w toku wykonywania umowy o ponad 100% w stosunku do kursu z chwili uruchomienia kredytu. Ryzyko z tym związane nie było jednak wcześniej prezentowane stronie powodowej, jak również nie zostało uwzględnione w ramach badania zdolności kredytowej. W konsekwencji, w chwili podpisywania umowy kredytowej, faktyczna wysokość zobowiązań z niej wynikających pozostała niemożliwą do ustalenia, a niedostateczny zakres informacji udostępnionych przez pozwaną uniemożliwiał rzetelną ocenę konsekwencji ekonomicznych płynących z jej zawarcia. W związku z powyższym, strona powodowa działając za pośrednictwem pełnomocnika, skierowała wobec strony pozwanej reklamacje. Mając na uwadze jej treść, w szczególności zaś sformułowane żądania oraz wskazanie ich uzasadnienia w abuzywności postanowień umowy kredytowej, uznać należy, że w dacie reklamacji — strona powodowa miała wiedzę co do niedozwolonego charakteru kwestionowanych postanowień umowy kredytowej, oraz dała wyraz braku woli sanowania tych postanowień. Strona powodowa zwróciła również uwagę na okolicznosć, że postanowienia kwestionowanej klauzuli indeksacyjnej pozwalają pozwanej na dowolną i nieograniczoną umową zmianę wysokości świadczenia. W regulaminie stanowiącym część umowy (jak i w samej umowie) brak jest jakichkolwiek podstaw, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów. Brak jest również przepisów prawa, które wpływają na sposób określania kursu przez pozwaną. Ponadto znamienne jest, w szczególności sformułowanie zawarte w §7 ust. 4 regulaminu. Na jego podstawie pozwana na użytek wypłaty kredytu zwolniła się z obowiązku zastosowania kursu wynikającego z ustalanej przez siebie tabeli, a jedynie kursu nie niższego — co jednoznacznie wskazuje na możliwą dowolność w określaniu wysokości zobowiązania drugiej strony. Co więcej, pozwana faktycznie wykorzystywała możliwość dowolnego wpływu na stosowane kursy, poprzez stworzenie oddzielnych tabele kursowych dedykowanych dla obsługi umów hipotecznych. Treść umowy nie konkretyzowała przy tym dokładnie tabeli mającej mieć zastosowanie, przez co pozwana miała pełną swobodę w tworzeniu kolejnych tabel zgodnie ze swoim uznaniem, a tym samym możliwość różnicowania sytuacji nawet poszczególnych grup kredytobiorców. Stosując zatem oddzielną tabelę kursową pozwana uwalniała się przy tym od ryzyka poniesienia negatywnych konsekwencji dokonanych zmian kursów w zakresie rzeczywistych transakcji walutowych zawieranych z pozostałymi grupami klientów. Strona powodowa podkreśliła przy tym, że w drodze realizacji umowy o kredyt nie dochodziło po stronie banku do obrotu jakimikolwiek dewizami ze stroną powodową. Strony nie umówiły się bowiem na usługi wymiany walut. Niewątpliwie bank, poprzez zastosowanie konstrukcji dwóch odrębnych mierników wartości dla waloryzacji świadczeń stron związanych z realizacją umowy, uzyskiwał przy każdorazowej zapłacie raty przez stronę powodową dodatkowy, wymierny zysk, niemieszczący się w zakresie należnych mu na podstawie art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe odsetek i prowizji, nie spełniając przy tym żadnych świadczeń wzajemnych na rzecz strony powodowej. Ponadto zgodnie z regulaminem do umowy, w dniu wypłaty kredytu zostaje on przeliczony na (...) po kursie kupna zgodnie z tabelą kursów obowiązujący w banku. Jednocześnie umowa, ani regulamin nie zawiera żadnych zapisów mówiących o tym, w jaki sposób bank ma ustalać kurs obowiązujący w tabeli. W ramach niniejszego przykładu strona powodowa przyjmuje założenie, że kredyt został uruchomiony w dniu podpisania umowy. Tego dnia bank ogłosił w swojej tabeli kurs kupna w wysokości 2.4084 zł/(...), a zatem kwota kredytu został przeliczona na 41.521,34 (...). Ponadto zgodnie z regulaminem spłata kredytu następowała po kursie sprzedaży zgodnie z tabelą kursową obowiązującą w banku. Przy czym kurs sprzedaży zawsze jest wyższy niż kurs kupna. I tak w dniu wypłaty kredytu bank ogłosił w swojej tabeli kurs sprzedaży w wysokości 2.5316 zł/(...) Zatem przeliczając zadłużenie kredytobiorcy po tym kursie, kredytobiorca ma do spłaty 105.115,42 zł, czyli o ponad 5 tysięcy złotych więcej niż kwota faktycznie mu wypłacona, pomimo iż w tym okresie nie doszło do zmiany siły nabywczej pieniądza. Zatem już w momencie wypłaty kredytu bank uzyskiwał dodatkowy, ukryty zarobek. Jednocześnie dzięki zapisom o stosowaniu kursu z tabeli banku mógł w sposób dowolny określić wysokość tego zarobku. Jednocześnie pozwany bank naraził klienta na nieograniczone ryzyko związane z możliwym nieograniczonym wzrostem wartości miernika indeksacji, podczas gdy ryzyko banku ograniczało się w swoim zakresie do wysokości kwoty wypłaconego kapitału kredytu. W myśl natomiast orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który przesądził, że świadczenia kredytobiorcy, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem zakupu waluty a kursem jej sprzedaży, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku (w wyrokach z 30 kwietnia 2014 roku, sygn. akt C-26/13, i 4 grudnia 2015 rku, sygn. akt C312/14). Co więcej, pozwana pozostawiła sobie formalnie nieograniczoną swobodę w kreowaniu wartości wskaźników, stosowanych przy ustalaniu wysokości świadczeń kredytobiorcy. Tym samym pozwana pozostawiła w swoich rękach uprawnienie do dowolnego manipulowania wysokościami świadczeń długiej strony umowy. Pozostawienie w rękach wierzyciela uprawnienia do dowolnego ustalenia wysokości świadczeń dłużnika uznać należy za rażące naruszenie zasady określonej w treści art. 353 1 k.c., co uzasadnia uznanie kwestionowanej umowy za nieważną przez Sąd. Strona powoda podniosła również, że umowy kredytu jest nieważna z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego w świetle treści art. 58 § 2 k.c. Strona powodowa zwróciła, w tym miejscu, uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2015 roku, sygn. akt IV CSK 804/14, w którym wskazano, że obiektywnie niekorzystna dla jednej strony umowa zasługuje na negatywną ocenę moralną, która prowadzi do uznania jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, jeżeli do ukształtowania stosunku umownego w sposób krzywdzący doszło przy wykorzystaniu przez drugą stronę silniejszej pozycji, a więc pod presją faktycznej przewagi kontrahenta. Tymczasem, na mocy kwestionowanych postanowień, bank od momentu zawarcia umowy mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zarówno jego zobowiązania, jak i zobowiązania kredytobiorcy, bezpośrednio wpływając na wysokość obu tych świadczeń. Sąd Najwyższy zwrócił również uwagę na kwestię prawidłowego informowania drugiej strony o istnieniu ryzyka kontraktowego przez podmioty rynku finansowego podkreślając w wyroku z dnia 9 stycznia 2019 roku, sygn. akt I CSK 736/17, że w sytuacji, gdy powód nie był świadomy tak znacznego zróżnicowania ryzyka jakie mogły pociągać za sobą zawierane przez niego umowy opcji, a pozwany bank był w pełni świadomy, że rozkład ryzyka, wbrew deklarowanym wstępnie założeniem wyraźnie faworyzuje właśnie jego i dlatego też postanowienia umowy uznać należy za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Natomiast obowiązująca w obrocie pomiędzy przedsiębiorcami elementarna uczciwość zabrania, aby przedsiębiorca będący bankiem, który przygotowuje umowy opcji walutowych i jest świadomy zróżnicowania ryzyka jakie wiążą się z tymi umowami dla obu stron, a nie poinformował o tym w sposób niebudzący wątpliwości klienta, tak że zawierając umowę opcji wie on o tym zróżnicowaniu i świadomie się na to godzi — aby bank mógł na podstawie takiej umowy osiągać korzyści wielokrotnie i znacząco wyższe od korzyści, które osiągnął klient. Wobec tego, że z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie, albowiem klient nie został wyraźnie poinformowany o rozkładzie ryzyka, a pozwany uzyskał korzyść tysiąckrotnie wyższą od korzyści jaką uzyskał powód, to umowę jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, do których niewątpliwie należy zasada zachowania elementarnej uczciwości w obrocie gospodarczym, uznać należy za nieważną. B. tymczasem dopuszczając możliwość nieograniczonego zwiększania zadłużenia konsumenta, nie tylko nie ochronił go w żaden sposób przed taką ewentualnością, lecz nawet o niej nie poinformował. W treści umowy o kredyt - sporządzonej przez bank na jego własnym wzorcu umownym - nie sposób znaleźć mechanizm, który zapobiegałby absurdalnemu wzrostowi zadłużenia po stronie kredytobiorcy, z drugiej zaś strony umowa ta zapewniła bankowi całkowitą kontrolę nad wysokością uzyskiwanych z jej tytułu świadczeń. Ryzyko ekonomiczne łączącej strony umowy o kredyt zostało w całości przerzucone na słabszą i ekonomicznie i intelektualnie stronę tego stosunku zobowiązaniowego. Ponadto umowa nie określa w istocie żadnej górnej granicy ryzyka ponoszonego przez stronę powodową w związku ze zmianą kursu (...) w sytuacji, gdy jednocześnie dla banku takim limitem jest kwota kredytu udzielonego i wypłaconego w PLN, w dodatku zabezpieczona na kilka sposobów, w tym hipoteką na nieruchomości strony powodowej. Umowa, jak również pozostałe informacje przekazane przez B., nie zarysowują nawet, w najmniejszym nawet stopniu, możliwej skali tego ryzyka. Dlatego też, w ocenie strony powodowej, świadczy to o sprzeczności kwestionowanej umowy o kredyt z zasadami współżycia społecznego w stopniu uzasadniającym uznanie jej za nieważną przez Sąd. W ocenie strony powodowej wątpliwym pozostaje również, czy pomiędzy stronami w ogóle doszło do nawiązania stosunku prawnego, w którym mogą znaleźć zastosowanie kursy walut ustalone w tabeli kursów banku. Powstaje bowiem pytanie o charakter prawny tabeli kursów. Niewątpliwie tabela kursów tworzona jest jednostronnie przez bank z zamiarem jej stosowania w stosunkach nawiązywanych bądź nawiązanych z szeregiem kontrahentów. Zawiera dane liczbowe służące ustalaniu wysokości świadczeń stron w przypadkach, w których następuje odwołanie do jej treści. Poza częstotliwością tworzenia takiej tabeli, jej charakter zbliżony jest zatem do innych tabel czy taryf opłat, prowizji lub oprocentowania. Takie dokumenty, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 września 2018 roku, sygn. V ACa 802/17, odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, zaliczane są do wzorców umowy w rozumieniu art. 384 kc. Nie wydaje się aby sama częstotliwość tworzenia tabeli mogła wpłynąć na jej odmienny charakter prawny. Również zatem tabelę kursów banku uznać można za wzorzec umowy. Konsekwencją takiego stanowiska byłby zaś obowiązek dostarczenia kredytobiorcy tabeli kursów przed zawarciem umowy pod rygorem niezwiązania konsumenta tabelą (art. 384§1 i 2 kc). Jej zmiana byłaby również uzależniona od spełnienia przez bank warunków określonych w art. 384 1 kc. O ile bowiem szereg czynności dokonywanych przez bank przy wykorzystaniu tabeli kursów można uznać za czynności dokonywane w ramach drobnych spraw bieżących, to nie jest taką czynnością zawarcie i wykonywanie umowy wieloletniego kredytu hipotecznego. Również art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa bankowego , przewidujący obowiązek ogłaszania w miejscu dokonywania czynności stosowanych kursów walut, nie zwalnia banku od wynikającego z przepisów ogólnych obowiązku doręczenia wzorca umowy. Strona powodowa zaznaczyła, że bank nie doręczał stronie powodowej tabeli kursów, co oznaczałoby, że umowa pozostaje do tej chwili niewykonalna, skoro nie istnieją wiążące strony kursy walut, które mogłyby znaleźć zastosowanie. Niewykonalność tę można przy tym uznać za trwałą i pierwotną biorąc pod uwagę, że bank nie może obecnie doręczyć, ze skutkiem na dzień wypłaty kredytu, tabeli kursów według której dokonał wówczas przeliczenia. Doręczenie wzorca umowy wywołuje bowiem jedynie skutki na przyszłość. Uznać zatem należałoby, że nie można ustalić według jakiego kursu powinno być ustalone świadczenie banku w złotych i według jakiego kursu kredytobiorcy powinni świadczyć na rzecz banku. Strony nie uzgodniły skutecznie takiego kursu. Istnienie takiej sytuacji również uzasadnia przyjęcie, że świadczenia stron nie znajdują oparcia w zawartej umowie, co w zakresie istnienia obowiązku ich zwrotu wywołuje identyczne skutki jak nieważność umowy. Strona powodowa zaznaczyła, że nieważność kwestionowanej umowy prowadzi do usunięcia jej z obrotu prawnego ze skutkiem od daty jej podpisania (tak jakby nigdy do jej zawarcia nie doszło). Skutkiem stwierdzenia nieważności umowy kredytu w całości pozostaje zatem uznanie, że spełnione przez kredytobiorców na rzecz banku oraz przez bank na rzecz kredytobiorców świadczenia nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Zgodnie natomiast z treścią art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art.410 § 1 i 2 kc). Zgodnie zaś z tzw. teorią „dwóch kondykcji”, prezentowaną przez doktrynę oraz część dotychczasowego orzecznictwa, każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, a ich kompensacja jest możliwa tylko w ramach instytucji potrącenia (por. „Kodeks Cywilny. Komentarz Księga trzecia. Zobowiązania Bielska-Sobkowicz Teresa, Bieniek Gerard, Ciepła Helena, Drapała Przemysław, Gudowski Jacek, Sychowicz Marek, Trzaskowski Roman, Wiśniewski Tadeusz, Załawska Czesława, Warszawa 2013roku). Tym samym zastosowanie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. nie powoduje powstania jednego dwustronnie zobowiązującego stosunku prawnego obligującego do zwrotu wzajemnie nienależnie spełnionych świadczeń — a tym samym — uznania, że nie jest bezpodstawnie wzbogaconą ta strona, która świadczyła do tej pory mniej niż druga strona nieważnego stosunku prawnego. Wykładnia zastosowania wskazanych przepisów prowadzi bowiem do uznania, że w wyniku orzeczenia o nieważności podstawy obu świadczeń, w sytuacji gdy dwie strony uzyskały korzyść majątkową, powstają dwa odrębne stosunki prawne jednostronnie zobowiązujące, w których to obie strony będą wobec siebie bezpodstawnie wzbogacone. Powód podkreślił, że na kanwie niniejszej sprawy jednym z tych stosunków jest stosunek prawny pomiędzy stroną powodową a pozwaną, gdzie pozwana jest zobowiązana wobec strony powodowej do zwrotu pobranych rat kapitałowo-odsetkowych i innych obciążeń. Drugim zaś, jest stosunek prawny pomiędzy pozwaną a stroną powodową, gdzie strona powodowa byłaby zobowiązana do zwrotu na rzecz pozwanej kwoty kapitału udzielonego jej tytułem kredytu. Roszczenia o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych przez obie strony mają przy tym charakter odrębny. Powyższą interpretację strona powodowa wywodziła również w drodze wykładni systemowej z treści art. 496 k.c., art. 497 k.c. oraz art. 498 k.c. Treść art 496 k.c. wprost wskazuje na odrębność świadczeń stron umowy wzajemnej, przewidując na wypadek odstąpienia możliwość odpowiedniego rozporządzenia otrzymanym świadczeniem przez jedną ze stron umowy do czasu określonego zachowania drugiej strony. Natomiast treść art 497 k.c. rozciąga powyższy skutek również na przypadek nieważności umowy wzajemnej. Akcentuje to również doktryna, wskazując że kodeksowa konstrukcja art. 496 w zw. z art. 497 k.c. wyraźnie wskazuje, że nawet w przypadku nieważności umowy wzajemnej ustawodawca nie normuje świadczeń łącznie. Brak jest zatem podstawy prawnej do „rozliczeń saldem”, tym bardziej że regułą jest zwrot korzyści w naturze, co oznacza, że możliwość wzajemnego umorzenia kondykcji osadzona być musi w ramach ustawowej regulacji potrącenia. Strony uprawnione są do dokonywania potrąceń i nie można narzucać im skorzystania z tej instytucji (por. „Nieważność czynności prawnej” — Maciej Gutowski wyd. 4, H. G. E. 2017 r.). Z kolei wykładnia językowa treści art 498 1 k.c., zwłaszcza zaś fragment „ ... każda ze stron może potrącić swoją wierzytelność...” podkreśla konieczność aktywnego skorzystania przez uprawnionego z przysługującego mu prawa do potrącenia wierzytelności w celu wywołania skutku w postaci kompensacji do wysokości wierzytelności niższej. Wskazuje to na fakultatywność takiego rozwiązania, pozostawiając decyzję samemu wierzycielowi i wykluczając możliwość jej zastosowania przez Sąd z urzędu. W powyższą wykładnię wpisuje się obowiązku zwrotu korzyści przez wzbogaconego z uwagi na jej zużycie lub utratę, a zatem okoliczności nie dotyczące w żaden sposób zubożonego. Co więcej przepis ten nie przewiduje zaistnienia jakiegokolwiek skutku względem możliwych roszczeń wzajemnych w związku z wygaśnięciem obowiązku zwrotu korzyści przez jedną ze stron. Ostatecznie pogląd ten podzielił również Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18, że odmienne stanowisko Sądu Apelacyjnego w tej kwestii jest sprzeczne z panującą niepodzielnie w doktrynie teorią dwu kondykcji, jak również ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, że w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 roku, I CSK 66/11, niepubl., z dnia 9 sierpnia 2012 roku, VCSK 372/11, niepubl., z dnia 28 sierpnia 2013 roku, VCSK 362/12, niepubl., z dnia 15 maja 2014 roku, 11 CSK 517/13, niepubl., z dnia 29 listopada 2016 roku, 1 CSK 798/15, niepubl. i z dnia 11 maja 2017 roku, 11 csK541/16, niepubl.). Tym samym stronie powodowej, jako stronie stosunku prawnego dotkniętego sankcją nieważności, przysługuje uprawnienie do żądania od pozwanej, jako drugiej strony, zwrotu wszystkich świadczeń pobranych przez pozwaną w toku jego realizacji. I na tym strona powodowa oparła żądanie główne pozwu. Strona powodowa wskazała nadto, że posiada interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego na podstawie art. 189 k.p.c., ponieważ nawet uwzględnienie żądania o zapłatę na wskutek dokonania przez Sąd oceny umowy jako nieważnej, może nie doprowadzić do definitywnego zakończenia sporu powstałego pomięty stronami niniejszego postępowania, co niniejszym świadczy o istnieniu stanu niepewności prawnej po stronie powodowej. Powyższe wątpliwości wynikają przede wszystkim z faktu braku jednolitego stanowiska w judykaturze sądów powszechnych i Sądu Najwyższego w przedmiocie mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia sądowego. Istnieją bowiem dwa nurty orzecznicze — zgodnie z pierwszym z nich - związanie prawomocnym wyrokiem oznacza, że sąd obowiązany jest uznać, iż kwestia prawna, która była już przedmiotem rozstrzygnięcia w innej sprawie, a która ma znaczenie prejudycjalne w sprawie przez niego rozpoznawanej, kształtuje się tak, jak przyjęto w prawomocnym wcześniejszym wyroku i w późniejszym procesie kwestia ta nie może być już ponownie badana (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 263/01), zgodnie zaś z drugim poglądem - unormowana w art. 365 § 1 k.p.c. moc wiążąca prawomocnego wyroku dotyczy co do zasady związania treścią jego sentencji, nie zaś uzasadnienia (np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2007 r., 11 CSK 347/07, z dnia 15 stycznia 2015 r., IV CSK 181/14). Kwestia ta jest o tyle istotna, gdyż tylko wyrok ustalający nieistnienie lub nieważność umowy kredytu będzie stanowił podstawę wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości obciążonej tym ograniczonym prawem rzeczowym - istnienie bowiem hipoteki zabezpieczającej wierzytelność jest akcesoryjnie uzależnione od istnienia tej wierzytelności (por. wyroki Sądu Najwyższego z dni 20 października 2011 r., sygn. akt IV CSK 13/11, i 6 lipca 2012 r., sygn. akt V CSK 394/11). W konsekwencji brak rozstrzygnięcia o nieważności wyroku umowy kredytu w sentencji wyroku, może spowodować sytuację, gdy sąd wieczystoksięgowy nie dokona wykreślenia hipoteki z działu IV księgi wieczystej ustanowionej na nieruchomości a stanowiącej przedmiot zabezpieczenia zapłaty kredytu ze względu na zaakcentowaną w orzecznictwie sądowym rozbieżność co do zasady mocy wiążącej prawomocnego wyroku sądowego, co uniemożliwi stronie powodowej tym samym pełną realizację swoich praw i konieczność ich dochodzenia w przyszłości choćby w kolejnych to postępowaniach sądowych w tym, między innymi, poprzez powództwo o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Co więcej, podstawą wpisu w księdze wieczystej usuwającego niezgodność może być wydany na podstawie art. 189 k.p.c. wyrok ustalający (por, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2011 r., IV CSK 13/11), a zatem dopuszczalne jest usunięcie niezgodności treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym na podstawie orzeczenia sądu, bez potrzeby wykorzystania postępowania przewidzianego w art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece (dalej „k.w.u.”) (por wyrok Sądu Najwyższego Izba Cywilna z dnia 12 grudnia 2017 roku, IV CSK 718/16 postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2007 roku, 111 CSK 344/06, z dnia 10 października 2007 roku, 1 CSK 232/07, z dnia 21 czerwca 2012 roku, II CSK 506/11). Zgodnie bowiem z treścią art. 31 ust. 2 k.w.u, wpis potrzebny do usunięcia niegodności między treścią księgi wieczystej, a rzeczywistym stanem może nastąpić, gdy niezgodność będzie wykazana orzeczeniem sądu lub odpowiednimi dokumentami. Stąd też rozstrzygniecie o ustaleniu nieważności czynności prawnej w trybie przewidzianym art. 189 k.p.c. będzie stanowiło kompleksowe orzeczenie, pożądane m.in. ze względu na definitywne uregulowanie stosunku prawnego stron procesu, również na płaszczyźnie prawnorzeczowej. Nadto powód zaznaczył, że rozstrzygnięcie w sentencji wyroku o nieważności umowy kredytu zapobiegnie powstaniu stanu niepewności prawnej — zniesie bowiem wątpliwości w przyszłości co do istnienia stosunku prawnego pomiędzy stronami i zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające ze stosunku obligacyjnego powstałego w oparciu o zawartą umowę kredytową. Nawet uwzględnienie roszczeń kredytobiorcy o zapłatę należności spełnionych dotychczas na rzecz banku w wyniku dokonania oceny, iż umowa jest nieważna - może nie uregulować wzajemnych relacji stron, gdyż przy przyjęciu zawężającej wykładni zakresu mocy wiążącej wyroku, motywy rozstrzygnięcia i poglądy interpretacyjne sądu mogą nie zostać uznane za wiążące w przyszłości choćby w toku procesu z ewentualnego powództwa banku przeciwko kredytobiorcy, co finalnie mogłoby doprowadzić do stanu niepewności prawnej oraz w skrajnym przypadku istnienia orzeczeń sądowych diametralnie różnie oceniających ten sam stosunek prawny. Przedmiotowa umowa kredytowa przewiduje okres spłaty, który obejmie jeszcze szereg lat. Tymczasem stwierdzenie nieważności umowy w sentencji orzeczenia rozstrzyga również w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości przez stronę powodową, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytu bez obawy wystąpienia z roszczeniami przez pozwaną na podstawie tego samego stosunku prawnego. Powód zaznaczył, że pojęcie interesu prawnego obecnie jest pojmowane szeroko, tzn. nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną strony. Uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy zatem pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy oraz tego, czy w drodze innego powództwa strona może uzyskać pełną ochronę. Przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., istnieje wówczas, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Niepewność ta musi mieć charakter obiektywny, tj. istnieć na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006 roku, II CK 395/05). Tym samym fakt niepewności stanu prawnego powodujący potrzebę uzyskania ochrony prawnej przez stronę powodową, w niniejszej sprawie jest niewątpliwy i ma charakter obiektywny, polega zaś na woli definitywnego zakończeniu sporu, poprzez prewencyjnie zapobieżenie jego powstania w przyszłości w szczególności mając na uwadze istniejącą w praktyce orzeczniczej rozbieżności dotyczące zakresu mocy wiążącej prawomocnie wydanego wyroku sądowego. Powód zwrócił uwagę, że stosownie do treści art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. W rezultacie przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, w tym także oceny indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód, aby z takich uprawnień, mogących naruszać interesy konsumenta, mógł skorzystać. Postanowienie umowne ma bowiem niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę lecz dlatego, że umożliwia wykorzystanie przez przedsiębiorcę na szkodę konsumenta. To samo postanowienie nie może być abuzywne bądź tracić taki charakter jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. Nie ma również znaczenia dla dokonywanej oceny dokonanie nowelizacji obowiązujących przepisów i wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., Nr 165, poz. 984). Ustawa ta nie skutkowała bowiem automatyczną zmianą treści wcześniej zawartych umów, przez co nie prowadziła do usunięcia wad ich treści. Ustawa jedynie doprecyzowywała warunki, jakie musi spełnić bank podczas oferowania umów indeksowanych i denominowanych, w tym w szczególności określała nowe elementy konieczne, które muszą w treści takiej umowy zostać ujęte. Brak znaczenia nowelizacji ustawy Prawo bankowe dla oceny abuzywności postanowień wcześniej zawartych umów podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17, gdzie wskazano, że wejście w życie nowelizacji Prawa bankowego podwyższającej standardy informacyjne w przypadku umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska nie mogło pozbawić powodów możliwości dochodzenia nieważności niedozwolonych postanowień umownych, skoro z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że nieważność niedozwolonych postanowień umownych istnieje ex tunc i podlega uwzględnieniu z urzędu. Odmienne wnioskowanie sprzeciwia się realizowanej w omawianych przepisach zasadzie, że quid ab initio vitiosum est, non potest tractu temporis convalescere. Tymczasem przedmiotowa nowelizacja nie przyniosła za sobą żadnych rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania dotychczas nieważnych postanowień umownych. Strona powodowa podniosła także, że zgodnie treścią art.

i nast. k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§4). Powyższe uregulowanie stanowi implementację postanowień Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Przy implementacji w/w Dyrektywy do polskiego porządku prawnego, w art.

kc błędnie wprowadzono niekorzystny dla konsumenta warunek „rażącego naruszenia jego interesów” podczas, gdy wzmiankowana Dyrektywa bezpośrednio stanowi, iż warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodując znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron — ze szkodą dla konsumenta. Prawidłowa zatem jawi się ocena danego postanowienia umownego jako nieuczciwego z powodu „znacznej nierównowagi” niż „rażącego naruszenia interesu konsumenta". Różnicę tę podkreślił również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 maja 2014 roku, sygn. akt 111 CSK 204/13. Strona powodowa zaznaczyła, że zawierając umowę z pozwaną posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 kc, zaś pozwana występowała w charakterze przedsiębiorcy. Okoliczność tę potwierdza w szczególności określony w treści umowy cel pozostający stricte konsumenckim. Wskazał przy tym, że poziom ochrony prawnej przysługującej konsumentowi nie zależy od jego wiedzy, wykształcenia czy też doświadczenia w zakresie tematyki związanej z bankowością. Za powyższym poglądem przemawia także orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w zakresie wykładni postanowień Dyrektywy nr 93/13 EWG, które wprost nakłada szeroki obowiązek ochrony konsumenta w relacjach z przedsiębiorcą. Powód wskazał nadto, że kwestionowana umowa zawarta została za pośrednictwem wzorca stworzonego przez pozwaną, nie przewidującego możliwości wprowadzenia jakichkolwiek zmian w zakresie kwestionowanych postanowień. Decyzja po stronie powodowej sprowadzała się wyłącznie do wyboru pomiędzy zawarciem umowy bądź nie zawieraniem jej wcale. Dodatkowo podkreślił, że zgodnie z treścią umowy jej integralną część stanowi regulamin, który nie podlegał jakimkolwiek indywidualnym uzgodnieniom. Istotnym z punktu widzenia niniejszej sprawy jest fakt, że nie można stawiać znaku równości pomiędzy zawarciem umowy a wpływem na jej treść, gdyż przez wpływ na treść umowy bądź negocjowanie umowy należy rozumieć realną możliwość kształtowania treści jej poszczególnych postanowień. Tymczasem nieuzgodnionymi indywidualnie są te postanowienia, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu (art.

§ 3zd.

1 k.c.). Kryterium rzeczywistego (realnego) wpływu zostało zaczerpnięte z Dyrektywy 93/13/EWG. Chodzi o wymuszenie poszanowania zasady współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców zwykle silniejszych tak ekonomicznie, jak i intelektualnie, Przez „rzeczywisty wpływ” należy rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych przez kredytobiorcę. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Chodzi zatem o postanowienia rzeczywiście, a nie w sposób pozorny, negocjowane bądź o klauzule włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez konsumenta (tak M. Bednarek, Prawo zobowiązań — część ogólna, Lw:l Ewa Łętowska (red.), System Prawa Prywatnego, tom 5, Warszawa 2013, s. 761 762). Należy również dodać, że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.

§1k.c.

nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie postanowienie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 roku sygn. akt VI ACa 995/14; wyrok Sąd Okręgowy w Gdańsku w wyroku z dnia 21 czerwca 2017 r. sygn. akt XVI Ca 311/17). Co oznacza, że o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę (por. zob. M. Gutowski, Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-449 11 . Warszawa, 2016, art.

kc). Powód podkreślił, że w niniejszej sprawie powyższe nie miało miejsca, albowiem kwestionowane postanowienia jako nie dotyczące głównych świadczeń stron, jak również niejednoznaczne w rozumieniu art.

k.c., a nadto zaznaczył, że ma przy tym świadomość, że ocena charakteru kwestionowanych postanowień winna być dokonywana z uwzględnieniem wskazówek interpretacyjnych, wynikających z wykładni dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W świetle stanowiska Trybunału, w ocenie strony powodowej, kwestionowane postanowienia nie dotyczą głównych świadczeń stron z tytułu przedmiotowej umowy kredytu, a jedynie wprowadzonych przez pozwaną dodatkowych mechanizmów przewidujących ich podwyższenie. Strona powodowa podzieliła w tym zakresie ocenę charakteru kwestionowanych postanowień odzwierciedloną w dominującym poglądzie Sądu Najwyższego, wyrażoną m.in. w orzeczeniach wydanych pod sygnaturami I CSK 1049/14, IV CSK 285/16, II CSK 803/16, IV CSK 308/18, II CSK 483/18. W ocenie strony powodowej, niezależnie od argumentacji wskazanej powyżej, kwestionowane postanowienia uznać należy również za sformułowane niejednoznacznie i przez to poddające się kontroli Sądu co do zgodności z treścią art.

k.c. W tym przypadku stanowisko strony powodowej znajduje również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który niejednokrotnie wskazywał na niejednoznaczny charakter postanowień pozostawiających określenie wysokości przyszłych świadczeń z tytułu umowy jednostronnej decyzji przedsiębiorcy, jednocześnie uniemożliwiającym ich oszacowanie konsumentowi (m.in. wyroki Sądu Najwyższego w sprawach I CSK 46/11, 1 CSK 313/12, CSK 531/13, 11 CSK 483/18). W ocenie strony powodowej podstawowymi okolicznościami świadczącymi o naruszeniu przez kwestionowane postanowienia dobrych obyczajów oraz doprowadzeniu do znaczącej nierównowagi praw i obowiązków umownych na szkodę strony powodowej pozostają: niepoinformowanie kredytobiorcy przez pozwaną na etapie przedkontraktowym o rzeczywistym poziomie ryzyka związanego z oferowanym produktem kredytowym, w tym o tak istotnych kwestiach jak historyczna zmienność kursów waluty obcej mającej stanowić miernik indeksacji w okresie odpowiadającym przewidywanej długości umowy kredytowej, możliwość nieograniczonego wzrostu kursów waluty obcej w przyszłości i ich konsekwencji w postaci możliwości nieograniczonego wzrostu salda kredytu, brak opisania w treści umowy mechanizmu indeksacji kapitału kredytu na etapie jego uruchomienia, co uniemożliwia kredytobiorcy wszelką weryfikację poczynań strony pozwanej w powyższym zakresie, wynikającego z treści umowy do dokonania przeliczenia kwoty uruchomionego kredytu z PLN na (...), zastosowanie przez pozwaną dwóch mierników wartości dla celów indeksacji kredytu, mimo złotowego charakteru kredytu oraz braku realizowania przez pozwaną na rzecz strony powodowej jakichkolwiek transakcji kantorowych, co prowadziło do obciążenia kredytobiorcy dodatkowymi, nie znajdującymi odzwierciedlenia w jakichkolwiek wzajemnych świadczeniach strony pozwanej kosztami, indeksację świadczenia strony pozwanej w postaci wypłaty kapitału kredytu korzystniejszym dla strony pozwanej miernikiem wartości nazwanym „kursem kupna”, co prowadziło do bezpodstawnego zawyżenia salda kredytu w jednostkach miernika indeksacji i ustalenia jego wysokości już w momencie uruchomienia w kwocie wyższej od rzeczywiście udzielonego kredytu, indeksację świadczenia strony powodowej w postaci spłaty rat kredytu korzystniejszym dla strony pozwanej miernikiem wartości nazwanym „kursem sprzedaży”, co prowadziło do bezpodstawnego zawyżenia wysokości świadczeń spełnianych przez stronę powodową w toku realizacji umowy, niepoinformowanie kredytobiorcy o kosztach związanych zastosowaniem w umowie mechanizmu indeksacji, zwłaszcza powstającym w momencie uruchomienia kredytu zwiększenia salda zadłużenia w walucie kredytu PLN wskutek zastosowania różnych rodzajów kursu ustalanego przez pozwaną dla wypłaty i spłaty kredytu, brak określenia w treści umowy obiektywnych dla stron umowy kryteriów ustalania wartości jednostek miernika indeksacji stosowanych na użytek realizacji umowy kredytu, co pozbawiało kredytobiorcę możliwości przewidzenia pełni konsekwencji ekonomicznych zawartej umowy oraz weryfikacji działań strony pozwanej w toku jej realizacji, brak powiązania mierników wartości zastosowanych przez pozwaną w treści skonstruowanej klauzuli indeksacyjnej z jakimikolwiek czynnikami obiektywnymi, takimi jak kursy publikowane przez Narodowy Bank Polski lub inne, pochodzące od podmiotów niezależnych od strony pozwanej wskaźniki ekonomiczne, przez co kredytobiorca pozbawiony został możliwości przeciwstawienia się arbitralnemu wpływowi strony pozwanej na wysokość wzajemnych świadczeń stron umowy, przyznanie sobie przez pozwaną jednostronnego prawa do obciążania kredytobiorcy dodatkową opłatą na jej rzecz przy każdorazowej spłacie raty kredytu, ukrytą pod postacią spreadu walutowego, dowolnie kształtowanego w swojej wysokości przez pozwaną, przerzucenie na kredytobiorcę całości ryzyka związanego z zastosowaniem w kwestionowanej umowie mechanizmu indeksacji świadczeń miernikami wartości w postaci kursów walut obcych, co doprowadziło do obciążenia kredytobiorcy również ciążącym dotychczas wyłącznie na stronie pozwanej ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej, brak doręczenia kredytobiorcy aktualnej tabeli kursowej na etapie zawarcia umowy, jak również przy jej każdorazowej zmianie, mimo iż stanowiła ona wzorzec umowny w rozumieniu art 384 k.c. Strona powodowa podniosła, że abuzywności kwestionowanych postanowień wprowadzających mechanizm indeksacji kredytu upatruje już w samej ich konstrukcji, przewidującej nieograniczoną możliwość po stronie pozwanej w manipulowaniu wysokością mierników wartości mających w nim zastosowanie. Pozwana bowiem poprzez ten mechanizm zapewniła sobie możliwość dowolnego kształtowania wysokości świadczeń kredytobiorcy na każdym etapie realizacji umowy, nie podlegając przy tym ograniczeniu wobec jakichkolwiek czynników obiektywnych, niezależnych od jej woli. Tego typu zapisy wielokrotnie poddawane były ocenie Sądu Najwyższego, który niezmiennie uznawał je za naruszające dobre obyczaje oraz rażąco naruszające interesy konsumenta z uwagi na wprowadzenie na niekorzyść konsumenta nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków stron. Ponadto dodatkowym czynnikiem przemawiającym za abuzywnością kwestionowanych postanowień pozostaje rażące naruszenie przez pozwaną ciążących na niej obowiązków informacyjnych. Instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej. Natomiast pozwany bank w żadnym razie nie sprostał tym obowiązkom informacyjnym, gdyż na etapie przedkontraktowym nie przedstawiał rzeczowej informacji o mechanizmach, jakie wiążą się z indeksacją kredytu oraz skali ryzyka. Zakres obowiązków związanych z właściwym wypełnieniem obowiązku informacyjnego przez przedsiębiorcę oraz wagę jego prawidłowego dopełnienia podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 2019 roku, sygn. akt II CSK 483/18. Dlatego też wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone ryzyko kursowe kredytobiorców, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego Bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej położył szczególny nacisk na ten aspekt w swoim orzecznictwie. Kolejnym czynnikiem decydującym o rażącym naruszeniu interesów przez pozwaną oraz sprzeczności kwestionowanych klauzul z dobrymi obyczajami jest zastosowane przez bank kursu kupna dla określenia wysokości salda kredytu oraz kursu sprzedaży przy pobieraniu poszczególnych rat kapitałowo - odsetkowych. W ocenie strony powodowej bowiem w tego typu umowie kredytu, nie przewidującej rzeczywistego obrotu walutą pomiędzy stronami, przyjęty winien być jeden tożsamy co do charakteru miernik wartości dla ustalenia salda kapitału i wysokości należnych rat. Powód zaznaczył, że znane jest mu stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone m.in. w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, gdzie Sąd Najwyższy uznał umowę kredytu indeksowanego przewidującego zastosowanie dwóch odrębnych mierników wartości dla wypłaty i spłaty kredytu za co do zasady dopuszczalny wariant umowy kredytu. Jednakże sam fakt dopuszczalności takiej konstrukcji nie wyłącza możliwości badania prawidłowości jej zastosowania w przypadku konkretnej, zawartej z konsumentem umowy oraz oceny, czy zastosowanie dwóch odmiennych mierników wartości miało jakiekolwiek uzasadnienie w świetle okoliczności z nią związanych, czy też było nastawione wyłącznie na zapewnienie dodatkowego zysku przedsiębiorcy, bez konieczności spełnienia przez niego jakichkolwiek świadczeń na rzecz konsumenta. Odnosząc natomiast powyższe wątpliwości do niniejszej sprawy powód stwierdził, że pozwana zastrzegła oparcie mechanizmu indeksacji na dwóch odmiennych miernikach wartości wyłącznie w celu uzyskania dodatkowego zysku kosztem strony powodowej, bez jednoczesnego spełnienia jakichkolwiek świadczeń na jej rzecz. Zastrzeżenie to miało całkowicie sztuczny charakter, gdyż wyplata kredytu oraz spłata rat nie były skorelowane w żaden sposób z dokonywaniem przez pozwaną jakichkolwiek operacji walutowych. Skoro zatem umowa zawarta przez strony nie pociągała za sobą realizacji jakichkolwiek transakcji walutowych, to zastosowanie dwóch odrębnych mierników wartości dla wypłaty i spłaty kredytu stanowi działanie oczywiście naruszające dobre obyczaje oraz rażąco naruszające interesy powodowej. Obrazując sygnalizowany problem w kontekście przedmiotowej sprawy wskazał, że jeśli strona powodowa zdecydowałaby się na spłatę otrzymanego kapitału w dniu jego uruchomienia, musiałaby spłacić kwotę znacznie większą, niż otrzymała w tym samym dniu (przyjmując kurs sprzedaży banku zgodnie z treścią kwestionowanych postanowień), mimo braku rzeczywistej zmiany wartości waluty obcej. Co więcej, nawet późniejszy spadek wartości waluty obcej, który rzekomo miałby pozostawać korzystnym dla konsumenta, mógłby nie doprowadzić do zmniejszenia się rozmiaru salda jego zadłużenia poniżej wartości rzeczywiście wypłaconego kapitału, gdyż byłby w pierwszej kolejności „pożerany” przez różnicę wartości stosowanych przez pozwaną mierników indeksacji. Podsumowując powyższe rozważania, powód odniósł się do jednego z wyroków Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 roku,. sygn. akt II CSK 483/18, w którym Sąd jasno wskazał, w jakim kierunku zmierzać ma rozstrzygnięcie sądu w zakresie umowy kredytu hipotecznego powiązanego z kursem waluty obcej, w sytuacji uznania mechanizmu waloryzacji za nieuczciwe postanowienie umowne. Sąd Najwyższy wskazał, że w świetle powyższego, a zwłaszcza wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę podziela stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 308/18 (nie publ.), że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozpatrzeć należy kilka możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. Ostatnie rozwiązanie, które jak się wydaje, uznawał za prawidłowe Sąd Apelacyjny, w świetle uwag wyżej poczynionych należy odrzucić. Dlatego też stwierdzenie abuzywności dotyczące kwestionowanych postanowień jest w skutkach równoważne ze stwierdzeniem ich bezskuteczności wobec strony powodowej od chwili zawarcia umowy (art.

§ 1k.c.).

W takim wypadku postanowienia te uznaje się za niewiążące, a strony związane są umową w dalszym zakresie (art.

§ 2kc).

Przyjmując natomiast odmiennie od stanowiska strony powodowej, że umowa w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień może w dalszym ciągu być wykonywaną, to po wyeliminowaniu zaskarżonych klauzul kredyt podlegać będzie spłacie w wysokości nominalnej, a więc w kwocie wypłaconego kapitału w PLN wraz z odsetkami zgodnie z ustalonym w umowie oprocentowaniem. Ponieważ zaś pozwany bank pobierał od strony powodowej wyższe kwoty tytułem rat kapitałowo – odsetkowych od tych, do których byłby uprawniony, gdyby nie stosował niedozwolonych klauzul — to ta część spełnionego przez stronę powodową świadczenia jest wykonana bez podstawy prawnej (czyli stanowi świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c.). Stronie powodowej przysługuje zatem uprawnienie do żądania zwrotu powstałych w ten sposób „nadpłat” na podstawie art.

k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W ugruntowanym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej została już wcześniej zdecydowanie wykluczona możliwość „uzupełniania luk” powstałych wskutek stwierdzenia abuzywności postanowień umownych (tak m.in. w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r., sygn. akt C-618/10, w wyroku z dnia 30 maja 2013 r., sygn. akt C-488/11, w wyroku z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach, sygn. akt C154/15, C-307/15 i C-308/15, w wyroku z dnia 26 marca 2019 r. w połączonych sprawach C-70/17 i C-179/17). Stanowisko to potwierdził również Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 24 października 2018 r., sygn. akt II CSK 632/17, 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt 111 CSK 159/17 oraz 9 maja 2019 r., sygn. akt 1 CSK 242/

  1. Strona powodowa wskazała nadto, że wady treści umowy skutkować powinny jej nieważnością, czy to z uwagi na niezgodność jej pierwotnej treści z przepisami prawa, czy też z uwagi na brak możliwości jej dalszego utrzymania w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień. Na powyższą ewentualność sformułowane zostało żądanie główne pozwu. W odpowiedz na pozew strona pozwana, zgłosiła zarzut niewłaściwego oznaczenia wartości przedmiotu sporu oraz wniosła o sprawdzenie wartości przedmiotu sporu oznaczonej przez stronę powodową w trybie przepisu art. 25 § 2 k.p.c., a wdając się w spór co do istoty sprawy, wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że strona powodowa błędnie oznaczył wartość przedmiotu sporu, albowiem strona powodowa jako wartość przedmiotu sporu wskazała kwotę 118.232,00 złotych, stanowiącą sumę oznaczonych przez stronę powodową kwot roszczenia o zapłatę, tj. kwotę 58.231,93 złotych oraz o ustalenie, tj. kwotę 60.000,00 złotych. Tak ustalona wartość przedmiotu sporu nie może się ostać w sprawie, albowiem wartość przedmiotu sporu wyznacza dochodzona kwota (por. A. Partyk. art. 19, Iw:) Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe. Komentarz aktualizowany, LEX, teza 15, (red. O.M. Piaskowska 2020). Ponadto sama wartość dla roszczenia o ustalenie została wskazana nieprawidłowo, bowiem opiewa na kwotę udzielonego kredytu. Takie rozumowanie jest sprzeczne ze stanowiskiem doktryny i judykatury, bowiem do wartości przedmiotu sporu nie wlicza się interesu, który powód ma w ustaleniu jako takim, tj. w uzyskaniu pewności prawnej na przyszłość. Wartość przedmiotu sporu w sprawach o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego albo prawa (także jego treści, zakresu) należy odnosić do świadczeń wynikających z takiego ustalenia (J. Rodziewicz w: A. Marciniak "Kodeks postępowania cywilnego. Tom I. Komentarz do art. 1-205” wyd. 1, Legalis 2019; postanowienie SA w Poznaniu z dnia 18 stycznia 2018 r., III Auz 264/17). Dlatego też wartość przedmiotu sporu powinna stanowić dochodzona pozwem kwota roszczenia pieniężnego. Tym samym, wartość przedmiotu sporu w takiej sytuacji powinna zostać ustalona na poziomie kwoty 58.232,00 złotych, która stanowi równowartość roszczenia głównego o zapłatę, po zaokrągleniu w górę do pełnego złotego, zgodnie z dyspozycją art. 126 1 §
  2. k.p.c. Pozwany podkreślił, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zmierza do wypaczenia równowagi kontraktowej na korzyść strony powodowej. Ponadto łącząca strony umowa kredytu jest ważna i skuteczna, albowiem nie jest sprzeczna z przepisem art. 69 Prawa Bankowego ani w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia, ani w chwili obecnej. W umowie wskazano bowiem wszystkie wymagane prawem essentialia negotii, w tym kwotę i walutę kredytu. Umowa nie jest również sprzeczna z zasadami współżycia społecznego ani z naturą stosunku prawnego, w tym również tą wyrażoną w brzmieniu przepisu art. 353

(1)k.c. W szczególności umowa nie lokuje całego ryzyka kursowego na stronie powodowej. Pozwany bank, zawierając i wykonując umowę zgodnie z jej treścią nie naruszył żadnego ze swoich obowiązków względem strony powodowej, ani nie zachował się względem strony powodowej nieuczciwie, nielojalnie czy nietransparentnie. Bank przedstawił bowiem stronie powodowej wszelkie niezbędne informacje, w szczególności poinformował ją o ryzyku kursowym. Pozwany wskazał nadto, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne nie są abuzywne w rozumieniu przepisu art. 385
(1)k.c. strona powodowa nie wykazała bowiem, że pozostają one w sprzeczności z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają jej interesy, a także na czym ów naruszenia polegają (wobec treści przepisów art. 385
(1)— 385
(2)k.c.). Żadne z postanowień umowy, w szczególności te dotyczące indeksacji kredytu kursem (...), nie są bezskuteczne (abuzywne). Brak jest zatem podstaw do ich eliminacji z treści umowy. Tym bardziej brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umowy bądź nieistnienia stosunku prawnego kredytu. Ponadto strona powodowa została poinformowana o ryzyku związanym z zawarciem umowy, oferowanym przez pozwanego produkcie finansowym. Pozwany udzielił bowiem stronie powodowej kredytu indeksowanego do (...) zgodnie z możliwościami kredytobiorcy, wypełniając przy tym wszystkie ciążące na nim obowiązki informacyjne. Pozwany nie kształtował wysokości kursów kupna i sprzedaży w sposób dowolny. Zasady, odnoszące się do stosowanych przy wykonywaniu umowy kursów wymiany walut, odnoszą się do obiektywnych i sprawdzalnych czynników, a tym samym wykluczają swobodę i dowolność po stronie banku. Natomiast w dniu zawarcia przez strony sporu umowy kredytu nie istniały żadne regulacje nakazujące, aby w umowie zostały wskazane zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut. Pozwany podkreślił, że wyłącznym powodem wniesienia powództwa w tej sprawie jest globalne umocnienie się waluty (...) względem innych walut, w tym również PLN. Umowa przestała bowiem przynosić stronie powodowej takich korzyści, jakie przynosiła wcześniej, kiedy kurs waluty (...) względem PLN był niski. Strona powodowa bezprawnie usiłuje uchylić się od skutków świadomie zaciągniętego przez siebie zobowiązania finansowego względem banku. Tym bardziej, że pozwany nie miał wpływu i nie mógł przewidzieć faktu zmiany kursu waluty (...) względem PLN w takiej skali, jaka miała miejsce po zawarciu umowy. Załamanie gospodarki globalnej w latach 2007/2008, którego skutkiem było wyprzedawanie walut o podwyższonym ryzyku, w tym PLN, które doprowadziło do deprecjacji PLN względem (...), nie było przewidywane ani przez rząd, ani renomowane międzynarodowe instytucje. B. nie jest wreszcie gwarantem zyskowności bądź rentowności każdej zawartej z nim umowy. Mimo wielu ukłonów ustawodawcy w stronę konsumentów, nie zostali oni uwolnieni od odpowiedzialności za podejmowane przez siebie decyzje gospodarcze. Nie ma żadnego uzasadnienia ani w okolicznościach niniejszej sprawy, ani w obowiązujących przepisach prawa, by całe ryzyko związane z Umową i cały jej koszt przerzucać w tej chwili na pozwanego. Nie ma też żadnych podstaw do tego, aby kredytobiorców, którzy zdecydowali się na kredyt indeksowany, traktować preferencyjnie w stosunku do kredytobiorców, którzy od początku podjęli większe obciążenia finansowe (w postaci wyższej raty kredytu, związanej z wyższym oprocentowaniem, lecz mniejszym ryzyku kredytowym), wynikające z zaciągnięcia zobowiązania w walucie PLN. A zatem, powództwo powinno zostać oddalone w całości. Pozwany zauważył nadto, że starając się o kredyt w (...) S.A. Spółka (...) w Polsce strona powodowa złożyła wniosek o przyznanie jej kredytu indeksowanego do waluty obcej ((...)). Ten wariant kredytu zapewniał kontrahentowi banku w tamtym okresie zdecydowanie korzystniejsze warunki ekonomiczne niż kredyt złotowy nieindeksowany. Korzyść, w postaci istotnie niżej raty, dawały łącznie dwa elementy, a mianowicie kurs franka szwajcarskiego oraz oprocentowanie kredytu stawką (...) możliwe dzięki przeliczaniu kwoty kredytu w momencie wypłaty na franki szwajcarskie. Wraz z wnioskiem kredytowym strona powodowa złożyła bankowi "oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej", w którym podał, że został zapoznany przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielania kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz że będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągania kredytu w złotych i dokonuje wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej, znane mu są postanowienia "Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, został poinformowany, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku, jest świadomy, że ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku, wynikającego z Umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu, kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie i w związku z wypłatą kredytu w złotych mogą pojawić się różnice kursowe, a w przypadku niedoboru wypłaconych środków jest zobowiązany do ich pokrycia, zgodnie z postanowieniami w/w umowy, saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w w/w Regulaminie, prowizja od udzielenia kredytu, obliczana na podstawie kwoty kredytu w walucie obcej na zasadach opisanych w w/w Regulaminie, wyrażona jest docelowo w złotych. Natomiast w dokumencie stanowiącym "oświadczenie wnioskodawcy związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny oprocentowany zmienną stopą procentową", powodowie potwierdzili, że zostali zapoznani przez pracownika Banku z kwestią ryzyka zmiany stopy procentowej i są świadomi ponoszenia ryzyka zmiany stopy procentowej, która ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku, wynikającego z wnioskowanego kredytu oraz na wysokość rat spłaty kredytu. Ponadto po rozpoznaniu wniosku kredytowego w dniu 12 czerwca 2009 roku pozwany wydał pozytywną decyzję kredytową, wskazując w jej treści warunki, na jakich był gotów udzielić kredytu, natomiast strona powodowa poświadczyła odebranie decyzji podpisem i podtrzymała chęć zawarcia umowy na tych warunkach, czyli umowy o kredyt indeksowany do waluty (...). Pozwany zaznaczył, że w dniu 18 czerwca 2009 roku strony zawarły umowę, której integralną część stanowił załączony do niej Regulamin kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) ("Regulamin"). Strony zawarły umowę kredytu indeksowanego odwróconego, w związku z którą pozwany wypłacił stronie powodowej kwotę 60.000,00 złotych. Ponadto przed zawarciem umowy pozwany odebrał od strony powodowej "Oświadczenie kredytobiorcy związane z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką" (załącznik do umowy), w którym kredytobiorcy ponownie oświadczyli, że zostali zapoznani przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielania kredytu indeksowanego do waluty obcej, będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnują z możliwości zaciągania kredytu w złotych i dokonują wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz znane są im postanowienia umowy o kredyt hipoteczny oraz "Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez (...) w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, zostali poinformowani, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku oraz oficjalnej stronie internetowej Banku, są świadomi że ponoszą ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt, kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie, saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie, na wysokość zobowiązania względem Banku wynikającego z Umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu wpływ ma ryzyko kursowe, w tym spread walutowy (oraz jego zmiany) wyrażony jako różnica stosowanych przez B., zgodnie z Tabelą, kursów sprzedaży i kupna waluty obcej, do której indeksowany jest kredyt i kształtowanie się ww. kursów w czasie. Pozwany wskazał również, że jednym z załączników umowy były również „Warunki udzielenia elastycznego kredytu domowego”. Na ich podstawie strona powodowa uprawniona była do korzystania z tzw. rat elastycznych, czyli z obniżonych, zwiększonych lub zawieszonych w spłacie rat spłaty kredytu, których wysokość ustalana była przez samą stronę powodową. Strona powodowa była również uprawniona do zwiększenia lub zmniejszenia kwoty raty spłaty kredytu 2 razy w ciągu jednego roku kalendarzowego, a łączna ilość zmniejszonych lub zwiększonych rat elastycznych nie może przekroczyć w ciągu jednego roku kalendarzowego sześciu rat. Strona powodowa nie skorzystała z tej możliwości. Ponadto od lipca roku 2009 możliwa była zmiana sposobu spłaty kredytu poprzez zmianę waluty spłaty kredytu. Natomiast z rekomendacją Komisji Nadzoru Finansowego, wdrożoną przez poprzednika prawnego pozwanego, klienci mogli spłacać kredyt w walucie waloryzacji. Po tej dacie kredytobiorcy mieli pełną swobodę i możliwość dokonania wymiany waluty samodzielnie, pozyskując ją z innego, wybranego przez siebie źródła, a następnie dokonania wpłaty tak uzyskanej kwoty w (...) na rachunek przeznaczony do spłaty zobowiązania. Strona powodowa nie skorzystała jednak z tej możliwości. Pozwany zaznaczył, że w wyniku wdrożenia zmian Rekomendacji w 15 ustęp 8 Regulaminu, obowiązującym od kwietnia 2009 roku kursy walut obcych ustalane są przy uwzględnieniu: średnich kursów walut ogłaszanych przez (...), bieżącej sytuacji na rynku walutowym, aktualnej pozycji walutowej banku, przewidywania kierunku zmian kursów. Zasady te były stosowane do wszystkich klientów. W tym miejscu pozwany zaznaczył, że powód, K. N.
(1), w dniu 5 marca 2008 roku, a więc przed datą zawarcia kwestionowanej w niniejszym postępowaniu umowy, zawarł z pozwanym bankiem analogiczną umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej (...). Co więcej, w ramach procedury jej zawierania powód został poinformowany o ryzykach z tym związanych oraz o sposobie funkcjonowania mechanizmów indeksacji, a także złożył (tożsame ze wskazanymi wyżej) oświadczenia na temat świadomości wszystkich ryzyk. Powód więc dwukrotnie dokonał wyboru zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej (...), mając za każdym razem możliwość wyboru umowy kredytu złotówkowego. W świetle tych okoliczności trudno jest uznać, jakoby strona powodowa zawierając kwestionowaną umowę nie miała świadomości co do jej znaczenia. Pozwany podkreślił nadto, że nie istnieje domniemanie działania osoby fizycznej jako konsument. Przyjęcie, że określona osoba jest konsumentem stanowi wniosek oparty o fakty związane z celem i okolicznościami dokonywanej czynności prawnej (por. wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2021 roku, sygnatura akt XXV C 995/18). Skoro zatem strona powodowa formułuje roszczenia w oparciu o treść przepisu art.

§ 1k.c., to zatem w pierwszej kolejności powinni udowodnić swój status konsumenta.

Zgodnie bowiem z dyspozycją przepisu art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. To zatem na stronie powodowej, a nie na pozwanym spoczywa ciężar udowodnienia konsumenckiego charakteru umowy. Zgodnie z treścią wniosku o kredyt hipoteczny oraz umowy, kredyt został przeznaczony na budowę domu systemem gospodarczym. Z treści 2 umowy wynika, że przedmiot finansowania stanowi nieruchomość położna w miejscowości H., woj. (...), przy (...), nr (...). Zgodnie z wpisem w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, kredytowana nieruchomość stanowiła od dnia 12 lipca 2013 roku stałe miejsce wykonywania działalności gospodarczej przez powoda, K. N.

(1), pod firmą (...) radca prawny (...) (NIP: (...)), która została zawieszona w dniu 30 listopada 2018 roku. Jednocześnie należy mieć na względzie, iż z uwagi na zakres prowadzonej przez powoda działalności gospodarczej oznaczony kodem (...) 69.10.Z, tj. jako działalność prawnicza, mogła ona być wykonywana w wybudowanym ze środków pozyskanych tytułem zaciągniętego kredytu domu. Uzasadnione jest zatem przypuszczenie, że strona powodowa nie zaciągnęła przedmiotowego kredytu celem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, lecz jej zamiarem było prowadzenie działalności gospodarczej w finansowanej nieruchomości, zawierając umowę w celach gospodarczych. Zatem w przypadku gdyby strona powodowa zaciągnęła wskazany kredyt w ramach prowadzonej działalności gospodarczej lub inwestycyjnej, to z punktu widzenia przepisu art. 22 1 k.c. nie może być ona traktowana jako konsument. Pozwany zakwestionował również aby istniały podstawy do kwestionowania ważności umowy. Kredyt indeksowany do (...) polega bowiem na tym, że kwota kredytu jest w umowie określona w złotych polskich z zastrzeżeniem, że w momencie wypłaty kredytu zostanie ona przeliczona na franki szwajcarskie i tak określona kwota we frankach będzie podlegała spłacie. Wyrażona w (...) kwota kredytu nie podlega zmianom w trakcie obowiązywania umowy (oczywiście z wyjątkiem zmniejszania się jej na skutek sukcesywnej spłaty kapitału). Rażąco nieprawidłowe jest zatem twierdzenie, że kapitał kredytu "rośnie" czy też jest wyższy od wypłaconego kredytu. Przedmiotem świadczenia kredytobiorcy jest niezmienna w czasie suma jednostek pieniężnych wyrażonych w walucie (...). Zmienna jest jedynie ich wartość w przeliczeniu na PLN (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 października 2014 roku, sygnatura akt VI ACa 1721/13). Pozwany zaprzeczył aby umowa była sprzeczna z przepisem art. 69 Prawa bankowego . W ustępie 2 tego artykułu wymienione są elementy umowy, a wśród nich między innymi kwota kredytu i waluta kredytu. Przy tym, przyjęcie za miernik waluty obcej nie stanowi naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa ani zasad współżycia społecznego. Jeżeli więc umowa kredytu indeksowanego kursem (...) zawiera essentialia negotii umowy kredytu wynikające z treści przepisu art. 69 ustęp 1 Prawa bankowego , to nie może być mowy o jej nieważności wobec sprzeczności z ustawą. Pozwany zauważył, że kwestionowana umowa zawiera wszystkie essentialia negotii umowy kredytu wynikające z treści przepisów art. 69 ustępy 1 i 2 Prawa bankowego w brzmieniu z daty jej zawarcia, tj. określa strony, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został przeznaczony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, termin i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji oraz warunki zmiany i rozwiązania umowy kredytu. Nie sposób zatem przyjąć, że umowa naruszała wskazany przepis w brzmieniu obowiązującym w dacie jej zawarcia. Podkreślił, że kwestia ta była wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych. W wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 1049/14, Sąd Najwyższy stwierdził wprost, że bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty (np. euro) w dniu wydania (indeksowanie do waluty obcej po cenie kupna). Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego. W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku. Tak ujęta umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353 1 k.c. w związku z art. 69 Pr. bank). Przytoczona powyżej wykładnia została następnie potwierdzona przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia I marca 2017 roku, sygnatura akt IV CSK 285/16, który wskazał, że wypłacona w złotych kwota pożyczki podlegała przeliczeniu według kursu kupna (...) ustalanego przez pozwanego w celu wyznaczenia wysokości rat spłaty pożyczki. W dniu płatności konkretnej raty była ona przeliczana na złote, stosownie do kursu sprzedaży (...) oznaczanego przez (...). Taka umowa mieści się w ogólnej konstrukcji umowy pożyczki. Podkreślenia wymaga, że charakter umowy, która wiązała strony wskazywał, że świadczenie powódki obejmowało spłatę pożyczki, której wysokość w porównaniu z oddaną jej przez pozwanego była wyższa, z uwagi na zastosowanie miernika indeksacyjnego oraz odsetek kapitałowych. Nie zasługiwał na podzielenie zarzut niejednoznacznego określenia świadczeń głównych stron. Z powyższego wynika, że w orzecznictwie zdefiniowano i potwierdzono dopuszczalność konstrukcji identycznej z tą, którą pozwany zastosował w umowie. Ponadto, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 maja 2016 roku, sygnatura akt V CSK 88/16 przyjął, że prawo bankowe nie stoi na przeszkodzie różnicowania waluty kredytu oraz waluty spłaty kredytu. Pozwany podkreślił, że w ust. 2 pkt 2 i 4 załącznika nr 7 do umowy kredytobiorcy przyjęli do wiadomości, że kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu, obowiązującego w banku, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A., ogłaszaną w siedzibie banku w dniu wypłaty kredytu lub transzy kredytu, a kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu, obowiązującym w banku zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A., ogłaszaną w siedzibie banku na koniec dnia spłaty. Na skutek zmiany kursu franka szwajcarskiego przed uruchomieniem kredytu, kredytobiorcom została wypłacona w złotówkach niższa kwota niż wcześniej ustalona ustnie z bankiem. Termin uruchomienia kredytu został ustalony na 15 listopada 2004 roku. Pozwani dnia 10 listopada 2004 roku złożyli wniosek o wypłatę kredytu, określając walutę wypłaty na złotówki (PLN), a jej wartość na kwotę 166.000,00 złotych. Kwota ta została wypłacona kredytobiorcom. Pozwany wskazał nadto, że chybione są zarzuty dotyczące sprzeczności konstrukcji umowy kredytu odwołującej się do waluty obcej, w tym przewidującej udzielenie kredytu denominowanego w walucie obcej, z art. 69 ust. 1 PrBank. Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą wart. 69 ust. 1 PrBank. A zatem, nie ma jakichkolwiek podstaw do kwestionowania ważności umowy zawartej przez strony tylko z uwagi na to, że zawiera ona mechanizm indeksacji, ani dlatego, że różnicuje ona kursy walut stosowane przy uruchomieniu i spłacie kredytu na kurs kupna i kurs sprzedaży. Prawna dopuszczalność i skuteczność Umowy nie budzą wątpliwości. Pozwany zaprzeczył aby umowa była sprzeczna z przepisem art. 353 1 k.c. w zw. z przepisem art. 58 § 2 k.c. Dlatego też strona powodowa nie może skutecznie powoływać się na przepis art. 353 1 k.c. jako podstawę swojego żądania o stwierdzenie nieważności umowy. Zasada swobody umów przewidziana w art. 353 1 k.c. obejmuje przyzwolenie na faktyczną nierówność stron, która może się wyrażać brakiem ekwiwalentności ich wzajemnej sytuacji prawnej. Treść umowy obiektywnie niekorzystna dla jednej strony skutkuje sprzecznością umowy z zasadami współżycia społecznego, gdy do takiego jej ukształtowania doszło wskutek świadomego lub tylko spowodowanego niedbalstwem, wykorzystania przez drugą stronę silniejszej pozycji. Jeżeli jednak nie ma podstaw dla przyjęcie, że bez powołanych postanowień umowa nie zostałaby zawarta (art. 58 3 k.c.), to pozostaje ona ważna. Ponadto na podstawie całości zebranego dotychczas materiału dowodowego w tej sprawie, nie można uznać, że zawarcie Umowy było spowodowane wykorzystaniem przez bank silniejszej pozycji. W szczególności — wbrew argumentacji strony powodowej — w umowie określono walutę i kwotę kredytu. Zgodnie z wiedzą i doświadczeniem życiowym akceptacja przez stronę powodową postanowień Umowy, które były konsekwencją indeksowania kwoty kredytu kursem (...), była spowodowana przekonaniem, że zawarta Umowa oceniana jako całość (także z uwzględnieniem powołanych postanowień) była dla niego korzystniejsza („tańsza”). Według pozwanego, za uwzględnieniem tego powództwa nie przemawia również rzekomy brak rzekomej wiedzy strony powodowej co do wysokości kwoty podlegającej zwrotowi. Po pierwsze, ustawodawca dopuszcza zawieranie umów kredytów indeksowanych do walut obcych, co wynika wprost choćby z treści przepisu art. 69 ustęp 2 punkt 4a Prawa Bankowego . Po drugie, nie tylko w przypadku kredytów odniesionych do walut obcych kredytobiorca nie ma wiedzy o kwocie, jaką będzie musiał spłacić. W istocie, wiedzę co do wysokości kwoty podlegającej spłacie ma dłużnik zaciągający zobowiązanie o stałym oprocentowaniu (co jest niezwykłą rzadkością w praktyce bankowej). W przypadku zastrzeżenia zmiennego oprocentowania, niezależnie od tego, czy jest to kwestia ustalenia kursów walut obcych, czy też uwzględnienia wskaźników zewnętrznych wobec kredytodawcy, jak np. (...), kredytobiorca dowiaduje się o faktycznej kwocie do zapłaty po uiszczeniu ostatniej raty. Niezależnie od naprowadzonych w pozwie mechanizmów mających świadczyć o rzekomej nierówności stron umowy kredytowej strona powodowa nie wykazała, aby pozwany wykorzystał swoją przewagę w celu niezgodnego z prawem pogorszenia sytuacji kredytobiorcy. O mechanizmach wbudowanych w umowę, umożliwiających bankowi ustalanie wartości spreadu walutowego strona powodowa miała wiedzę, a mimo to godziła się na powyższą nierównowagę. Podkreślana wielokrotnie przez stronę powodową kwestia braku wiedzy co do wysokości zobowiązania wyrażonego w walucie indeksacji nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Strona powodowa zaaprobowała dokonaną przez bank indeksację (wyrażenie kwoty kredytu w walucie obcej). Wreszcie, jakkolwiek strona powodowa miała możliwość dokonywania spłat bezpośrednio w walucie obcej, nie zdecydowała się na to. Pozwany zaprzeczył także aby umowa była nieważna z przyczyn rzekomej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w myśl przepisu art. 58 § 2 k.c. Należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności (por. przepis art. 355 § 2 k.c.). Nawet w przypadku zawierania umowy z konsumentem żadne z przepisów ustawowych nie nakazują udzielenia informacji o wzajemnych kursach wymiany walut w konkretnej cezurze czasowej. Informacje o bieżących i historyzmach kursach walut są (i były również w dacie zawarcia umowy) powszechnie dostępne, strona powodowa miała możliwość ich weryfikacji samodzielnie. Dlatego też umowa, jak wszystkie umowy kredytowe w walucie obcej oraz odniesione do waluty obcej (kredyty indeksowane i denominowane), nie jest sprzeczna z obowiązującą do dnia 23 stycznia 2009 roku zasadą walutowości i to bez względu na ewentualną ocenę poszczególnych jej postanowień. Wskazana zasada podlegała ograniczeniom w świetle przepisów prawa dewizowego i obowiązywała w przypadkach, w których istniały ograniczenia wolności obrotu dewizowego. Ustawa z dnia 27 lipca 2002 roku — Prawo dewizowe od początku obowiązywania nie reglamentowała czynności kredytowych z udziałem banków (przepis art. 3 ustawy). W konsekwencji, w odniesieniu do banków zachodził ustawowy wyjątek od zasady walutowości określonej w przepisie art. 358 1 k.c. Kwestię wyjaśnił ostatecznie Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 2 kwietnia 2004 roku, sygnatura akt III CZP 4/10, w której potwierdził istnienie swobody umów w ustalaniu waluty, w jakiej dane zobowiązanie zostanie wyrażone, w granicach określonych Prawem dewizowym. Odstępstwa od zasady walutowości od dnia 1 października 2002 roku przewidywało także rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie ogólnych zezwoleń dewizowych z 3 września 2002 roku (Dz. U. Nr 154, poz. 1273), będące aktem wykonawczym do wspomnianej ustawy Prawo dewizowe . W odniesieniu do umowy, tak jak w odniesieniu do każdej innej umowy o kredyt indeksowany lub denominowany, tak samo bez względu na ewentualną ocenę poszczególnych jej postanowień, nie można również twierdzić o naruszeniu zasady nominalizmu, zasady oznaczoności świadczenia czy też o zastrzeżeniu obowiązku zwrotu kapitału w kwocie wyższej niż określona w umowie. Po pierwsze, na gruncie przewidzianej w przepisie art. 353 1 k.c. zasady swobody umów, dopuszczalne jest ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że strony ustalą w umowie inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania zobowiązania (wprost dotyczy to kredytu denominowanego). Po drugie, dopuszczalne jest oznaczenie wysokości zobowiązania za pomocą klauzuli walutowej (przepis art. 358 1 § 2 k.c.) poprzez odwołanie się do oznaczonej kwoty w obcej walucie (jak ma to miejsce w przypadku kredytu indeksowanego). Po trzecie, w żadnym z tych przypadków modyfikacja dotycząca wyłącznie sposobu wykonania zobowiązania, tj. klauzula przeliczeniowa, nie powoduje zmiany waluty i kwoty wierzytelności wskazanej w umowie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011 roku, sygnatura akt IV CSK 377/10; zob. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2015 roku, sygnatura akt V CSK 445/14, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2016 roku, sygnatura akt V CSK 88/16). To, że w związku z postanowieniami umowy spłata kapitału kredytu, przy założeniu braku spadku kursu waluty, wymaga wyłożenia wyższej kwoty w złotych polskich, aniżeli kwota wypłacona kredytobiorcy, nie oznacza, że wysokość zobowiązania nie była od początku ściśle określona albo że zadłużenie (kwota kapitału do zwrotu) wzrosło. Dług kredytobiorcy stanowi określona suma jednostek pieniężnych, która zmniejsza się wraz z zapłatą każdej raty. Zmienna, w związku ze zmianą kursów walut, jest jedynie wartość tych jednostek. Ponadto, w orzecznictwie wielokrotnie podkreślono, że za uznaniem czynności prawnej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego muszą przemawiać szczególne okoliczności (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2017 roku, sygnatura IV CSK 660/16, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 listopada 2018 roku, sygnatura akt I ACa 1300/17), a takich strona powodowa nie wykazała (bo nie mogła wykazać). Wreszcie, sprzeczność postanowienia umownego z zasadami współżycia społecznego musiałaby istnieć w chwili zawierania przez strony umowy kredytu, tymczasem bezsporne jest, że na początku obowiązywania umowy była ona dla strony powodowej korzystna. Ani zatem umowa jako całość, ani też poszczególne jej postanowienia, nie były sprzeczne z ustawą lub zasadami współżycia społecznego, nie miały na celu obejścia ustawy (na zasadzie przepisu art. 58 § 1 i 2 w zw. z przepisem art. 69 ustęp 1 i 2 Prawa Bankowego), ani nie naruszały swobody umów w rozumieniu przepisu art. 353 1 k.c. W konsekwencji umowa oraz poszczególne jej postanowienia były i pozostają ważne. Również sposób wykonania umowy odpowiadał jej przeznaczeniu i nie prowadził do pokrzywdzenia strony powodowej — czego strona powodowa sama nie zarzuca w pozwie. Dlatego też umowa jest ważna i wywołuje wiążące strony skutki prawne. Odnosząc się natomiast do dopuszczalność stosowania spreadu, strona pozwana wskazała, że różnica pomiędzy kursem kupna a kursem sprzedaży to tzw. spread. Podkreślenia wymaga, że (...) sankcjonuje stosowanie spreadu przy operacjach na walutach obcych. Świadczy o tym również publikowanie przez (...) w Tabeli C odrębnych kursów kupna i sprzedaży walut. Bank zatem, jak każdy inny podmiot obracający walutą na zasadach komercyjnych, stosuje spread, który m.in. stanowi zwrot kosztu zakupy waluty obcej przez bank. Banki ponoszą koszt spreadu dla transakcji zawieranych na rynku międzybankowym. Kursy najpopularniejszych walut wymienialnych zmieniają się nawet kilkanaście tysięcy razy w ciągu doby. Jedną z funkcji spreadu jest zabezpieczenie się przed tego typu zmianami do czasu utworzenia kolejnej tabeli kursów walut w banku. Co istotne, kredytobiorcy którzy zdecydowali się na spłatę bezpośrednio w walucie waloryzacji, również ponoszą koszt spreadu. Kantory walutowe stosuje spread walutowy w taki sam sposób i w tym samym celu co banki komercyjne. W zakresie uzyskiwania zysku lub wynagrodzenia przez banki na zjawisku tzw. "spreadu walutowego" wypowiedział się Prezes (...) we fragmencie niedawno ukazanego "Stanowisko (...) (...)” z dnia 24 czerwca 2021 roku stwierdzając, że zwiększenie zadłużenia klienta na skutek wzrostu kursu walutowego (franka szwajcarskiego) nie jest źródłem zysku dla banku, ponieważ o podobną kwotę zwiększają się zobowiązania banku. Analogicznie, spadek zadłużenia klienta na skutek osłabienia kursu walutowego (franka szwajcarskiego) nie powoduje strat banku. Podobne stanowisko wyraził (...) w stanowisko Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego co do kierunku rozstrzygnięcia zagadnień prawnych przedstawionych przez I. Prezesa Sądu Najwyższego dotyczących hipotecznych kredytów mieszkaniowych denominowanych lub indeksowanych do waluty obcej, wskazując że zmiana kursowa miała charakter zmiany czynnika rynkowego, niezależnej od stron umowy kredytu. Banki nie czerpały korzyści finansowych ze zmiany kursu walutowego. Udzielenie kredytu w walucie obcej lub indeksowanego do waluty obcej prowadzi po stronie banku do powstania tzw. Otwartej pozycji walutowej w tej walucie i, w uproszczeniu, jeżeli bank nie chce utrzymywać z tego tytułu kapitału własnego (co jest kosztowne), to musi zapewnić sobie finansowanie w tej walucie w drodze pozyskania środków, lub chociażby zawarcia transakcji pochodnej. Zabezpieczenie pozycji walutowej wiąże się z poniesieniem kosztów na warunkach rynkowych, jak też eliminuje jakiekolwiek korzyści albo straty dla banku wynikające Urząd Komisji Nadzoru Finansowego 4 bezpośrednio ze zmian kursu waluty. Spostrzeżenie to jest istotne, ponieważ wskazuje na bezzasadność rozpowszechnianych niekiedy twierdzeń, jakoby banki posiadające portfele walutowych kredytów mieszkaniowych „zarabiały” na wzroście kursu franka szwajcarskiego do złotego, a w szczególności „zarabiały” na aprecjacji (...) względem PLN „kosztem” tracących wówczas kredytobiorców. Sprawa ta wymaga podkreślenia, dlatego będzie przedmiotem bliższej prezentacji w niniejszym stanowisku. Wobec tego, nieuzasadnione są twierdzenia strony powodowej jakoby pozwany bank, stosując klauzule przeliczeniowe, rzekomo pobierał dodatkowe opłaty, które miałyby stanowić dodatkowy, ukryty zysk pozwanego oraz przesądzać o nierzetelnym informowaniu strony powodowej o kosztach kredytu. Strona powodowa zmierza w ten sposób do zakwestionowania konstrukcji umowy kredytu, zgodnie z którą kwota kredytu wypłacana jest po kursie z dnia uruchomienia kredytu, a poszczególne raty po kursie z dnia spłaty. Należy podkreślić, iż dopuszczalność takiej konstrukcji została potwierdzona w orzecznictwie, w tym sądów apelacyjnych oraz Sądu Najwyższego. Zgodnie bowiem ze stanowiskiem SN wyrażonym w wyroku z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, możliwość zastrzegania spreadu walutowego znajduje potwierdzenie w rozwiązaniach legislacyjnych oraz dotychczasowym dorobku judykatury. Strona pozwana zaznaczyła, że uznanie przez Sąd za abuzywne klauzul umownych odwołujących się do tabeli kursów walut obcych w sposób automatyczny jest sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym oraz linią orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ocena abuzywności danego postanowienia umownego podlega każdorazowej ocenie w każdej indywidualnej sprawie, przy uwzględnieniu charakteru usługi, której sporna klauzula dotyczy, i przez odniesienie do wszelkich okoliczności towarzyszących zawarciu umowy i wszystkich innych jej elementów (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 lutego 2013 roku w sprawie C-472/11 BanifPlus Bank). Ponadto zadaniem sądu krajowego jest dokonanie skonkretyzowanej oceny nieuczciwego charakteru danego warunku umownego w oparciu o wskazane kryteria oraz w świetle okoliczności danej sprawy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 9 listopada 2010 roku w sprawie C-137/08 VB Pénzügyi Lízing Zrt., punkt 44). Pozwany podkreślił, że zaproponowanie treści umowy przez jedną ze stron nie przesądza o braku jej indywidualnego ustalenia, a tym bardziej nie pozwala przyjąć, że świadczy o jej narzuceniu. Fakt, że konsument zawiera umowę poprzez akceptację warunków zaproponowanych przez przedsiębiorcę nie oznacza samo w sobie niekorzystności któregokolwiek z postanowień tej umowy. Powyższe prowadzi również do oczywistego wniosku, że kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy kredytu zostały indywidualnie uzgodnione, albowiem zostały przyjęte przez stronę powodową w następstwie propozycji poprzednika prawnego pozwanego. Składając bowiem wniosek o kredyt hipoteczny strona powodowa zawnioskowała o konkretny, znany jej, wybrany i zaakceptowany produkt, tj. kredyt hipoteczny mieszkaniowy wyrażony w walucie (...). Złożenie wniosku o udzielenie kredytu jest elementem procesu przedkontraktowego. Zgodnie z charakterystyką rynku kredytowego negocjacje prowadzone są z wykorzystaniem określonych instrumentów, mających bardziej lub mniej sformalizowaną postać. Co więcej, identyczne oświadczenie pozwany odebrał od kontrahenta ponownie już na etapie podpisywania umowy o kredyt — "Oświadczenie kredytobiorcy zw. z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką” — o którym była już mowa powyżej w uwagach dot. stanu faktycznego. Strona powodowa zaakceptowała zaoferowane przez bank warunki, tj. przyjęła je wybierając konkretny typ umowy kredytu. Nie ma podstaw do uznania, że nie zostało indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową postanowienie, zgodnie z którym kwota kredytu wyrażona jest w (...), skoro o taki właśnie kredyt strona powodowa sama się ubiegała, taki kredyt został jej przyznany i umowę o taki kredyt podpisała. Przeliczenie kwoty udzielonego kredytu z (...) na PLN i zobowiązanie do spłaty kwoty zobowiązań po tym przeliczeniu były w tym przypadku wynikiem uzgodnień między stronami i już chociażby z tego powodu nie spełniają przesłanek o jakich mowa w art.

k.c. A zatem, kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy o kredyt zostały indywidualnie uzgodnione. Pozwany podkreślił, że wypełnił obowiązki informacyjne. Dlatego też zarzut strony powodowej o nieudzieleniu jej przez bank wyczerpujących informacji o ryzyku walutowym jest nieprawdziwy. Pozwany nie posiadał, bo nie mógł posiadać wiedzy o nadchodzącym gwałtownym wzroście kursu (...). Przekonanie o takiej nieujawnionej wiedzy nie ma uzasadnienia w okolicznościach tej sprawy. Ocena potencjalnej nieuczciwości warunków umowy musi uwzględniać moment zawarcia tej umowy oraz wszystkie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy jej zawieraniu i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, na co wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 20 września 2017 roku w sprawie C 186/16. Wynika z tego wprost, że strona powodowa nie może zarzucać bankowi, jako kredytodawcy, nieuczciwości, powołując się na wydarzenia, które nastąpiły po zawarciu umowy, a których bank nie mógł przewidzieć i ostrzec o nich kredytobiorcy w momencie zawierania. Pozwany zauważył, że nieprawdziwy jest zarzut strony powodowej, jakoby bank nie poinformował kredytobiorcy w sposób rzetelny o granicach ryzyka walutowego, związanym z zawarciem umowy kredytu przeliczanego po kursie waluty obcej oraz konsekwencjach w postaci faktu, iż wartość raty kredytu oraz wysokość zadłużenia tytułem zaciągniętego kredytu podlegają ciągłym wahaniom. Tym bardziej, że strona powodowa przy zawieraniu umowy złożyła stosowne oświadczenia co do świadomości ryzyka, z jakim wiąże się zaciągnięcie kredytu. Ponadto, wiedza na temat potencjalnego ryzyka dotyczącego zmienności kursu walut obcych, w tym franka szwajcarskiego, jest wiedzą powszechną dla uczestników rynku i nie wymaga w tym celu wiadomości specjalnych z zakresu makroekonomii. Ponadto wymogi dotyczące obowiązków informacyjnych stanowią wypadkową przyjęcia na przestrzeni lat, między innymi, Rekomendacja (...) z 2006 roku oraz stanowisk ukształtowanych zarówno w krajowym, jak i w unijnym orzecznictwie. Pozwany podniósł, że strona powodowa była pouczona również o ryzyku stopy procentowej, które ponoszą także kredytobiorcy przy kredycie złotowym. Wzrost kursu franka szwajcarskiego wiązał się ze spadkiem poziomu stopy (...) dla (...), ponieważ wzrosty kursu waluty wiąże się ze spadkiem właściwej dla tej waluty stopy procentowej. Kwestia powiązania ryzyka kursowego i ryzyka stopy procentowej (gdy kurs (...) rośnie, stopa procentowa (...) dla (...) maleje) uzasadnia zaś wniosek, że pomimo znaczącego wzrostu kursu franka szwajcarskiego, suma rat, spłaconych przez kredytobiorców kredytów denominowanych, wciąż pozostaje na dużo niższym poziomie niż suma rat spłaconych przez analogicznych kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyt w PLN. Zatem, skoro strona powodowa zaciągnęła u pozwanego długoterminowy kredyt mieszkaniowy udzielony w walucie obcej wybierając go z oferty pozwanego zawierającej również kredyty złotowe, to z dokonanym wyborem łączyło się przyjęcie na okres obowiązywania umowy ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursu waluty, co strona powodowa brała pod uwagę w momencie wnioskowania oraz zawierania umowy kredytu mieszkaniowego, co potwierdza fakt, złożenia przez nią oświadczenia, że została zapoznana z kwestią ryzyka kursowego oraz jest świadoma jego konsekwencji (o czym szczegółowo w dalszej części). W zamian jednak strona powodowa otrzymała możliwość korzystania ze znacznie niższego oprocentowania kredytu, które kształtowane jest stawką złożoną z marży oraz stopy referencyjnej (...). Skutkowało to istotnie niższą ratą niż w przypadku oprocentowanego wyżej kredytu złotówkowego, któremu odpowiada stawka złożona z marży i stopy właściwej dla kredytów złotówkowych, tj. WIBOR 3M, a przez to droższego, choć z drugiej strony nieobarczonego ryzykiem związanym z wahaniami kursu waluty obcej. Odnosząc powyższe do okoliczności przedmiotowej sprawy, znaczenie mają przede wszystkim data, w której została zawarta umowa kredytu i w szczególności inne brzmienie przepisu art. 69 ustawy prawo bankowe z chwili zawarcia umowy. Ówczesna treść przepisu nie przewidywała bowiem dodatkowych wymogów m.in. w zakresie określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut. Niezależnie od tego, bank wywiązał się z obowiązków informacyjnych, co zostało potwierdzone przez powoda w stosownych oświadczeniach. Oświadczenia te, zarówno w zakresie świadomości występowania ryzyka walutowego jak i wcześniejszego zapoznania kredytobiorcy z ofertą kredytów w PLN, wypełniają obowiązki informacyjne nałożone na instytucje finansowe przez (...) w Rekomendacji z 2006 roku. Od początku bowiem powstania Rekomendacji istniały silne wymogi dla banków dotyczące informowania klienta o ryzyku walutowym, wynikającym z zaciągnięcia kredytów walutowych, oraz wymogu dotyczącego świadomości ponoszenia takiego ryzyka przez klienta. Strona powodowa przed podpisaniem umowy miała pełną swobodę zapoznania się z jej projektem, negocjowania go, zadawania pytań pracownikowi banku, jak również możliwość przeanalizowania projektu umowy poza placówką, w tym skonsultowania go z osobą trzecią. Co istotne w świetle przedmiotowej sprawy, powód K. N.

(1)w czasie składania wniosku o udzielenie kredytu posiadał już tożsamy kredyt indeksowany do waluty obcej (...) u pozwanego. Mając na uwadze powyższe oraz fakt wielokrotnego składania przez stronę powodową (w przypadku powoda K. N.
(1)dwukrotnie) oświadczeń o świadomości na temat ryzyka związanego z zaciąganym kredytem, nie sposób stwierdzić, iż strona powodowa dokonała wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej (...) w sposób nieświadomy. Pozwany wskazał również na zgodność klauzuli przeliczeniowej z dobrymi obyczajami oraz brak rażącego naruszenia interesów konsumenta. Podkreślił, że art.

§ 1zd.

1 k.c. wskazuje na dwie przesłanki, a mianowicie przesłankę sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz przesłankę rażącego naruszenia interesów konsumenta. W przywołanej wyżej uchwale Sąd Najwyższy wyjaśnił, że przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta ma charakter czysto normatywny, decyduje tu oddziaływanie postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta, a czynniki pozanormatywne, tj. okoliczności zawarcia umowy i zaistniałe do chwili jej zawarcia, mają znaczenie dla oceny zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami. Postanowienie umowne "rażąco” narusza interesy konsumenta, jeżeli zastosowanie tego postanowienia pogarsza sytuację konsumenta w stosunku do tej, w której byłby konsument gdyby zastosowane zostały obowiązujące przepisy prawa (por. wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 19 marca 2007 roku, sygnatura akt III SK 21/06, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 125/15, uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygnatura akt III CZP 29/17). Natomiast postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidulanych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 roku, sygnatura akt I CSK 125/15, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 roku, sygnatura akt III CZP 29/17 i powołane w nich orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej). Ponadto w przytoczonej uchwale z dnia 20 czerwca 2018 roku, podając dodatkowe wyjaśnienia w tym zakresie, Sąd Najwyższy wskazał, że przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na treść klauzuli; jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami. Pozwany zaznaczył, że nie spełnia omawianej przesłanki i w związku z tym nie ma charaku niedozwolonego samo odniesienie kredytu do waluty obcej. Skoro oceny w tym zakresie należy dokonywać, w szczególności przez porównanie sytuacji konsumenta w razie zastosowania kwestionowanego postanowienia z sytuacją konsumenta, w której tego postanowienia by nie było, to porównywać należy sytuację konsumenta, w której ten uzyskał kredyt odniesiony do waluty obcej z sytuacją, w której uzyskałby on kredyt złotowy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2018 roku, sygnatura akt V ACa 802/17). Według stanu z chwili zawarcia umowy kredyt odniesiony do waluty obcej był znacząco korzystniejszy od kredytu zlotowego. Taki stan utrzymywał się przez wiele lat po zawarciu umowy, obecnie zaś wysokość raty kredytu odniesionego do waluty obcej nie odbiega istotnie od wysokości tożsamego kredytu złotowego. Nie spełnia omawianej przesłanki również zastosowanie kursu kupna waluty do przeliczenia kwoty kredytu przy jego wypłacie oraz kursu sprzedaży waluty do przeliczania raty kredytu przy jej spłacie. Gdyby konsumentowi wypłacono kredyt w walucie obcej, ten żeby rozliczyć się ze swoim kontrahentem, musiałby wymienić walutę choćby w kantorze po cenie w jakiej skupowana jest waluta, a zatem po cenie kupna. Natomiast po to aby spłacić ratę w walucie (...) osoba, która nie uzyskuje dochodów w tej walucie, musiałaby zakupić walutę na rynku, po cenie w jakiej sprzedawana jest waluta, a zatem po cenie sprzedaży. Zastosowanie klauzuli przeliczeniowej uwalniało od ciężarów, które w innym wypadku towarzyszyłyby omawianym okolicznościom, tj. m. in. poszukiwania odpowiedniego miejsca do wymiany waluty, poświęcania na to czasu i energii. Zdaniem pozwanego, nie spełnia omawianej przesłanki także element kwestionowanych postanowień, który dla ustalenia konkretnej wartości kursu odsyła do tabeli banku, nawet jeżeli uznać, że nie dookreśla w sposób jednoznaczny mechanizmu wyznaczania tej wartości. Ocena postanowienia umownego, które nie było uzgodnione przez strony polega na ustaleniu czy jest ono sprzeczne z ogólnym wzorcem zachowań przedsiębiorcy (banku) wobec konsumentów oraz jak wyglądałyby prawa i obowiązki konsumenta w sytuacji, w której postanowienie to nie zostałoby zastrzeżone (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2007 roku, sygnatura akt III SK 21/06). W kwestii ogólnego wzorca zachowań pozwanego, banki, będąc uczestnikami rynku walutowego pełnią jednocześnie funkcję animatorów tego rynku. Polega to na oferowaniu cały czas gotowości do zawierania transakcji zakupu i sprzedaży waluty. Pozwany nie tworzy tabeli, do której odsyła kwestionowane postanowienie po to, by dokonywać transakcji według kursu innego niż kurs rynkowy. Wręcz przeciwnie, to warunki rynkowe kształtują wartości podawane w tabeli, a na pozwanym ciąży prawny obowiązek jej prowadzenia i udostępniania (przepis art. 1 1 1 ust. 1 pkt 4 pr. bank.). W tym zakresie bank jest zmuszony do dostosowania się do czynników umożliwiających konkurowanie z innymi podmiotami (uczestnikami) rynku finansowego i do odzwierciedlania w tabeli realnych tendencji rynkowych. Natomiast stosowany przez pozwanego kurs był i jest kursem rynkowym i jako taki pozostawał i pozostaje w korelacji ze średnim kursem publikowanym przez (...). Dlatego też chybione są twierdzenia jakoby doszło w przedmiotowej sprawie do niczym nieograniczonego pozostawienia jednej ze stron oznaczania świadczenia. Wysokość spłacanych rat w istocie zależała od aktualnego na czas spłaty danej raty kursu franka — a ten za każdym razem był ustalany przez bank w sposób rynkowy - a nie od wyłącznych oraz dowolnie podejmowanych decyzji banku. Pozwany zaznaczył, że przewalutowanie nastąpiło po kursie kupna, który był rynkowy i nie odbiegał od kursu (...) lub innych banków komercyjnych na rynku. Kurs walutowy stosowany przy wykonywaniu umowy kredytowej odniesionej do waluty obcej nie może być bowiem identyczny ze średnim kursem bieżącym (...), jako że ten ostatni jest jedynie średnią między kursami kupna i sprzedaży waluty na rynku. Po tym kursie ani strona powodowa, ani pozwany bank nie byliby w stanie w danym dniu dokonać zakupu ani sprzedaży określonej ilości danej waluty, wobec czego nie sposób przyjąć, że odchylenie wartości kursu ustalanego przez pozwanego od średniego kursu bieżącego publikowanego przez (...) świadczy o jego nierynkowym lub nieuczciwym charakterze. Ponadto sposób wyliczania kursów średnich walut przez (...) reguluje uchwała nr 51/2002 Zarządu (...) z dnia 23 września 2002 roku w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych. Zgodnie z brzmieniem uchwały obowiązującym do dnia 7 maja 2017 roku1 kursy te wyliczane na godzinę 11:00 każdego dnia określano w następujący sposób - pomiędzy godziną 10.55 a 11.00 (...) kierował zapytania do 10 banków z listy banków pełniących funkcję dealera rynku pieniężnego o kursy kupna i sprzedaży EUR i USD w złotych stosowane w tym bankach. Otrzymane kwotowania były uśredniane poprzez zsumowanie kursu kupna i kursu sprzedaży z danego banku i podzielenie wyniku przez dwa. Po dwa skrajne uśrednione kwotowania odrzucano, a średni kurs EUR i USD wyznaczano jako średnią arytmetyczną z sześciu pozostałych uśrednionych kwotowań. Dla pozostałych walut kurs średni (...) liczono w oparciu o wyliczony we wskazany wyżej sposób kurs EUR w złotych i kursy rynkowe EUR dostępne w serwisach informacyjnych J., G. do poszczególnych walut z godziny 11.00. Zgodnie natomiast z brzmieniem uchwały obowiązującym od dnia 8 maja 2017 roku kurs EUR w złotych jest wyliczany na godzinę 11.00 na podstawie kursów rynkowych. Kursy średnie (...) dla innych walut liczone są na podstawie wyliczonego we wskazany sposób kursu EUR i kursów rynkowych EUR dostępnych w serwisach informacyjnych J., G. do poszczególnych walut z godziny 11.00. Przy czym kurs pozwanego jest jednym z kursów, które (...) uwzględniał ustalając swój kurs (listy banków pełniących funkcję dealerów rynku pieniężnego dla poszczególnych lat od roku 2009 dostępne są na stronie internetowej (...)). Fakt, że (...) wyznaczał średni kurs bieżący (...) w oparciu o dane zaczerpnięte od pozwanego jednoznacznie świadczy o rynkowości kursu stosowanego przez pozwany bank. Wobec powyższego, pozwany podkreślił, że w kontekście łączącej strony umowy i przyjętej w niej konstrukcji kredytu odniesionego do waluty obcej, w której kwota kredytu prze

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.