Jak wyjaśnił to sąd I instancji w sprawie stronami umowy byli konsumenci (kredytobiorcy) i przedsiębiorca (bank). Postanowienia spornej umowy, jak wyżej ustalono, nie zostały uzgodnione indywidualnie. Wbrew twierdzeniom powoda pozwani nie mieli rzeczywistego wpływu na treść umowy kredytu, za wyjątkiem samej kwoty udzielonego kredytu. Postanowienia umowy zostały przejęte z wzorca zaproponowanego przez powoda. Ponadto należy wskazać, że w ocenie Sądu, w drodze uczciwie i rzetelnie prowadzonych negocjacji rozsądny kredytobiorca dobrowolnie nie zaakceptowałby faktu, że druga strona może jednostronnie kształtować wysokość rat kredytowo-odsetkowych. Zastosowane w umowie klauzule przeliczeniowe kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, co zostało wnikliwie wyjaśnione przez sąd meriti. W związku z powyższym, zdaniem sądu I instancji doszło do naruszenia zasady równorzędności stron, poprzez brak precyzyjnego określenia mechanizmu waloryzacji z odwołaniem się do obiektywnych oraz zrozumiałych kryteriów. Oceny tej nie zmienia ogólna informacja o ryzyku kursowym, czy też, jak to wskazał powód, dostępna dla każdego dorosłego człowieka wiedza, że kursy walut ulegają zmianie. Sąd Okręgowy przychylił się ostatecznie do stanowiska, że analizowane klauzule dotyczą głównych świadczeń stron. Stwierdził, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny, wobec czego, stosownie do art.
Nie można bowiem uznać za jednoznaczne takiego sformułowania treści zapisów umownych, z którego nie wynika kwota udzielonego kredytu, rozumiana jako kwota kredytu podlegająca spłacie. Kredytobiorca, zawierając umowę, nie wie bowiem jaką kwotę kredytu będzie musiał spłacić, jak również nie zna i nie może znać wartości, które na przestrzeni wielu lat obowiązywania umowy będą przyjmowane w tabeli kursowej banku. Nie może więc nawet w przybliżeniu ustalić kwoty, którą łącznie będzie musiał zapłacić. Umowa nie wskazywała żadnych kryteriów w oparciu, o które można by ustalić wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Za abuzywne należy w związku z tym uznać postanowienia umowne określające zasady spłaty kredytu i przewalutowania kredytu. W ocenie Sądu Okręgowego nie jest możliwe utrzymanie umowy po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul umownych. Sąd ten podzielił w całości stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, LEX nr 2771344, poparte analizą orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134). Oznacza to, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością). Należy także zwrócić uwagę, że jak wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) w takiej sytuacji decydujące znaczenie w kwestii, czy należy stwierdzić nieważność umowy, czy też uznać, że umowa powinna obowiązywać nadal, bez niedozwolonych klauzul umownych, ma wola konsumenta. W niniejszej pozwani powołali się na nieważność umowy. Należy również podkreślić, że ustalenie nieważności umowy w niniejszej sprawie następuje jedynie jako przesłanka rozstrzygnięcia, w związku z zarzutem podniesionym przez pozwanych. W konsekwencji ustalenia przez sąd meriti, że umowa jest nieważna, powództwo zostało oddalone. Jedynie dla porządku sąd ten podniósł, że nie był uprawniony do oceny zasadności powództwa z punktu widzenia przepisów dotyczących nienależnego świadczenia, gdyż takie żądanie nie zostało przez powoda wniesione, a jego przesłanki faktyczne są całkowicie odmienne od żądania zapłaty opartego na umowie. Powód opierał swoje żądanie na tym, że zawarta umowa jest ważna, podczas gdy przesłanką żądania zwrotu świadczenia nienależnego jest brak podstawy prawnej spełnienia świadczenia, to jest nieważność umowy, co powód konsekwentnie kwestionował. Ponadto w takim przypadku doszłoby w istocie do rozpoznania innej sprawy, gdyż inne są przesłanki odpowiedzialności pozwanego i inne zarzuty, które mogą zostać przez niego podniesione. O kosztach procesu Sąd orzekł stosownie do art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości: II. zaskarżonemu orzeczeniu pozwany zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, a mianowicie:
z art.
przez błędną wykładnię art.
i niezastosowanie art.
k.c., a w konsekwencji bezpodstawne przyjęcie, że sporne klauzule nie były negocjowane, podczas gdy Pozwany miał rzeczywisty wpływ na te postanowienia, w rozumieniu art.
k.c.; b) art.
poprzez jego błędną wykładnię i bezpodstawne przyjęcie, że w związku z rzekomą abuzywnością spornych postanowień, istnieje podstawa do wyeliminowania całości indeksacji kursem waluty obcej z Umowy, podczas gdy nawet w przypadku stwierdzenia abuzywności normy odsyłającej do kursów z (...) Pozwanego Banku, Umowa zachowuje charakter umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, która podlega dalszej interpretacji z uwzględnieniem jej częściowej bezskuteczności;
kc, co również miało doprowadzić łączący strony stosunek umowny do trwałej bezskuteczności (nieważności), na wstępie należało wskazać, że umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, np. franka szwajcarskiego, nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 pr.bank. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jest w tym zakresie już utrwalone (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, a także powołane w nim wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 19 marca 2015 r., IV CSK 362/14; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawa antyspreadowa, potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (wyrok Sądu Najwyższego z 30 października 2020 r., II CSK 805/18). Dlatego też analizę postanowień umownych należało ograniczyć do zgodności z art.
kc i nast. W pierwszej kolejności odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, a mianowicie wynikającego z art.
c, należało przyjąć, że pozwani bez wątpienia nie mieli możliwości negocjowania warunków umowy wpływających na istotne ukształtowanie swoich praw i obowiązków. Sam powód w sposób pośredni potwierdził tą okoliczność w pkt. II.1.c) zarzutów apelacyjnych, gdyż wyszczególnione tam kwestie, na które pozwani mieli wpływ miały marginalne znaczenie. Nie wpływały bowiem w sposób istotny ani na określenie wysokości kredytu, salda kredytu obowiązującego w poszczególnych okresach obowiązywania umowy, aż wreszcie wysokość rat, czy wysokość kursu waluty, do której kredyt był indeksowany. Zatem w zakresie rozstrzygnięcia, czy pozwani mieli możliwość negocjowania warunków umowy, należy przywołać ogólną regułę interpretacyjną, wypływającą z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, który stanowi, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść (por. uzasadnienie wyroku TSUE z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, pkt. 47). Zresztą, jak wynikało z dowodu z przesłuchania pozwanej, nie mieli wpływu na zmianę postanowień umowy, czy też Regulaminu (k. 178/v.). Natomiast kwestia wyboru rodzaju kredytu, kwoty kredytu, sposobu spłaty kredytu (w PLN lub bezpośrednio w walucie CHF), nie mogła świadczyć, o tym, że pozwani mieli rzeczywisty wpływ na istotne postanowienia umowne, w szczególności na takie ukształtowanie kursu waluty indeksacyjnej, jak i mechanizmu indeksacyjnego, aby nie doprowadziło to do całkowitego przerzucenia na nich ryzyka kursowego. Odnosząc się do licznych zarzutów apelacji (por. pkt. II.1).a i b.), że kursy walutowe określane w (...) nie były ustalane w sposób arbitralny, należało wskazać, że wiedza, w jaki sposób pozwany bank ustalał kursy waluty indeksacyjnej i że kursy te miały nie odbiegać od kursów rynkowych, w szczególności ustalanych przez NBP średnich kursów walut, była bezprzedmiotowa. Jak wynika bowiem z utrwalonym orzecznictwem, postanowienia umowy, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, a z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w analizowanej sprawie, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z dnia 27.07.2021r., V CSKP 49/21; z dnia 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również z treści najnowszej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022r., III CZP 40/22, w której sąd ten wskazał, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu, wynikało tożsame stanowisko. W tej sytuacji szczegółowe zarzuty zawarte w pkt. II.1).b).i-ix. odnoszące się do omawianej problematyki nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro umowa, ani Regulamin, nie określały obiektywnych, weryfikowalnych zasad ustalania kursów waluty indekayjnej. Zmiana Regulaminu w zakresie §8 ust.3 obowiązująca od 1.10.2011r., podczas gdy umowa była zawarta 27.08.2008r., w dalszym ciągu nie wskazywała obiektywnych dla kredytobiorcy elementów, przy użyciu których konsument mógł określić kurs waluty rozliczeniowej. Jej zasadnicze znaczenie polegało na określeniu maksymalnej wartości odchylenia (10%) od kwotowań rynkowych. W tej sytuacji zarzut naruszenia art. 227kpc w zw. z art. 235
kc, na wstępie należało wskazać, że zgodnie z art.
kc możliwość uznania postanowienia umownego za niedozwolone nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego dominowało stanowisko, zgodnie z którym klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej nie może być uznana za określającą główne świadczenie stron, ponieważ kształtuje jedynie dodatkowy, umowny mechanizm indeksacyjny głównych świadczeń (tak wyr. z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134; wyr. z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; wyr. z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Od takiego stanowiska jednak odstąpiono pod wpływem orzecznictwa TSUE, co zasadnie przyjął sąd I instancji. Powyższy wniosek nie oznacza, że postanowienia wyznaczające kurs waluty, które składają się na klauzulę waloryzacyjną (§2 ust. 2 oraz §7 ust. 1 umowy, a także §8 ust. 3, §9 ust.4, §10 ust. 4 i 5, §11 ust.4 i 11, §12 ust.3 i §13 ust.4 Regulaminu), jak i odnoszące się do ryzyka walutowego zawartego w umowie kredytu (§2 ust.2 in fine umowy) nie podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwość łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony, a z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w przypadku analizowanych klauzul indeksacyjnych w umowie kredytowej z dnia 27.08.2008r.. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w podobnym kontekście, Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że "wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne" (wyr. z 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R. przeciwko (...), C-26/13, pkt 75, podobnie wyr. z 20 września 2017 r., R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, C-186/16, pkt 45, Postanowienie TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-198/20, pkt 31 (por. także uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Jak wskazał to TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. C-776/19 – C-782/19 wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że w ramach umowy kredytu denominowanego (indeksowanego) w walucie obcej wymóg przejrzystości warunków tej umowy, przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i że euro (w niniejszym przypadku PLN) jest walutą spłaty, oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy. Generalnie rzecz biorąc artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany (indeksowany), ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (zob. pkt 78; pkt 3 sentencji) (wyrok TSUE z dnia z dnia 20 września 2018 r., C-51/17). W kontekście, czy powód wypełnił powyżej analizowane obowiązki odnieść się należało zarówno do treści dokumentów prywatnych zaoferowanych przez powoda w postaci zapisów umowy, a zwłaszcza §2 ust.2 in fine, Informacji dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej (k. 446), parametrów wejściowych symulacji (k. 445). Skarżący zarzucił w szczególności w pkt. II.1).d), że powód działający przez swoich pracowników miał zaprezentować pozwanym wyczerpujące informację o poziomie kursów waluty indeksacyjnej z lat poprzednich, o Tabeli Kursów Walut Obcych Banku, wyjaśnić im działanie mechanizmu indeksacyjnego, w tym istniejące spready walutowe, jak i miał zaprezentować im symulacje poziomu rat kredytu. Na wstępie należało wskazać, że wprawdzie pozwani w §2 ust.2 umowy w jej końcowym fragmencie zaaprobowali, iż zmiana kursów walut w trakcie okresu kredytowania będzie miała wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo-odsetkowe, jednak nie przełożyło się to na konkretne działania ze strony banku polegające na przedstawieniu pozwanym symulacji jak znaczące umocnienie się waluty indeksacyjnej (tj. o 30, 60, a nawet 100%) wpłynie zarówno na saldo kredytu, jak i wysokość poszczególnej raty, a w konsekwencji na całkowity koszt kredytu. Wprawdzie w §12 ust. 1 pkt.1 umowy powód określił wysokość całkowitego kosztu kredytu, lecz nie podał, że całkowity koszt kredytu może ulec istotnej zmianie, w szczególności w wyniku z umocnienia się waluty indeksacyjnej, co spowoduje, że pozwani będą musieli w PLN pokryć różnicę wynikającą z umocnienia się waluty indeksacyjnej pomiędzy dniem zawarcia umowy, a dniem jej wykonania. Z kolei jeśli chodziło o dokument z k. 445 w postaci parametrów wyjściowych symulacji na wstępie wskazać należało, że brak było informacji, aby ten dokument został zaprezentowany pozwanym, gdyż nie znajduje się na nim podpis któregokolwiek z kredytobiorców. Zeznania pozwanej (k. 178), nie wskazywały na fakt co najmniej omówienia z kredytobiorcami jego treści. Ponadto zwrócić również należało uwagę, że owa symulacja akcentowała przede wszystkim wzrost stopy procentowej. Natomiast wzrost wartości waluty indeksacyjnej został uwzględniony jedynie w trzecim przykładzie i ograniczał się jedynie do okresu ostatnich 12 miesięcy (zmiana wartości waluty o 21,02%) przed zawarciem umowy, a zatem za relatywnie krótki okres, zważywszy, że umowy kredytu hipotecznego miała obowiązywać przez kilkadziesiąt lat. Jak wynika z kolejnego dokumentu, a mianowicie „Informacji dla wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”, pozwani przed zawarciem umowy podpisali ten dokument, z którego wynikało, że mogą być narażeni zarówno na ryzyko zmiany kursów walutowych, z czym wiąże się zmiana zarówno raty kredytowej, jak i wysokości zadłużenia z tytułu zawartej umowy, jak i na ryzyko zmiany stóp procentowych. Jednocześnie z dokumentu tego wynikało, że zarówno zmienność kursów walutowych, jak i wahania stóp procentowych, może spowodować, że rzeczywiste koszty obsługi długu mogą okazać się znacząco wyższe od wcześniej założonych. Dodatkowo powodowy bank zawarł przykładową symulację, z której wynikało, że szacowana wysokość raty w porównaniu do raty aktualnej (1143,11zł), może wzrosnąć przy najmniej korzystnej wersji symulacji do 2165,39zł (tj. o ok. 89%), jednak dotyczyło to sytuacji, gdy oprocentowanie wg stawki LIBOR zrówna się z oprocentowaniem według stawki WIBOR. Jednocześnie, jako załącznik do tego dokumentu pozwany miał przedstawić historię zmian kursu CHF do złotego, lecz w rzeczywistości nie zaoferował wykresu przedstawiającego wahania kursu CHF/PLN, nie podając jaki okres miał obejmować. Wprawdzie jeden z przykładów symulacji dotyczył sytuacji, gdy dochodzi do wzrostu wartości waluty indeksacyjnej, jednak jedynie o 14,22%, co powoduje, że rata kredytu wprawdzie rośnie, lecz nieznacznie i jest wyższa od raty przy kursie z momentu uruchomienia kredytu o zaledwie wskazane 14,22%. W ocenie Sądu Apelacyjnego treść tego dokumentu nie wskazywała, że pozwany bank w sposób pełny, jak i transparentny wytłumaczył pozwanym, tym bardziej w kontekście treści zeznań pozwanej, która zaprzeczyła, aby omawiane kwestię zostały im wyjaśnione (zwarzywszy chociażby na wykształcenie pozwanej i wykonywane przez nią zajęcie – sprzedawczyni), w jaki sposób na wysokość zarówno salda kredytu, jak i wysokość poszczególnej raty, a co za tym idzie rzeczywistych kosztów obsługi kredytu wpłynie sytuacją, gdyby kurs waluty CHF umocnił się w sposób znaczący, tj. o 30, 50, a nawet 100%. Zatem, w ocenie Sądu Apelacyjnego, ogólnikowe wskazanie kredytodawcy, że zarówno wysokość kredytu, jak i poszczególnej raty, czy też rzeczywiste koszty obsługi kredytu mogą okazać się znacząco wyższe od wcześniej założonych, bez zobrazowania skali tych zmian w symulacji, było informacją niepełną (niejednoznaczną), a tym samym pozwani, jako konsumenci, nie byli w stanie zrozumieć wprowadzonego do umowy działania przedmiotowego mechanizmu indeksacyjnego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencji ekonomicznych swojego zobowiązania. Zatem z tego dość lakonicznego zapisu zawartego w „Informacji (…)” nie wynikało w ogóle o jakim konkretnie ryzyku walutowym pozwani zostali poinformowani. Omawiany dokument nie zawierał bowiem przykładów, jaki wpływ na saldo kredytu, wysokość raty, jak i koszt obsługi zadłużenia wpłynie, co zostało już wskazane powyżej, znaczące umocnienie się waluty indeksacyjnej, jak i potencjalnych przyczyn, które mogą wpłynąć na ukształtowanie się w przyszłości kursu CHF/PLN. Stoi to w rażącej sprzeczności, z tym, że instytucje kredytowe powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (wyrok z dnia 20 września 2017 r., A. i in., C-186/16, EU:C:2017:703, pkt 49).(por. uzasadnienie wyroku TSUE z dnia z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, pkt. 74). Z uwagi na to, że ustanowiony przez dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca między innymi ze względu na stopień poinformowania, omawiany wymóg przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej (uzasadnienie wyroku TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r. C-26/13, pkt. 72). Ponadto, w ocenie Sądu Apelacyjnego, odsyłanie pozwanych do prognoz innych analityków finansowych, w sytuacji, kiedy sam kredytodawca nie przedstawił jakiejkolwiek własnej analizy, chociaż, jak każda inna instytucja finansowa dysponuje wyspecjalizowaną komórką analityczną, sprawia, że kredytobiorcy nie dysponowali żadnym materiałem porównawczym, pozwalającym im ocenić, jak powód zaopatrywał się na kształtowanie się w przyszłości kursu CHF/PLN, a jak ten problem dostrzegają inni, niezależni od kredytodawcy analitycy. Ponadto istotnym pozostawało, w jakim momencie kredytodawca przekazał pozwanym omawianą informację. Nie może bowiem budzić wątpliwości, że przedłożenie tego dokumentu bezpośrednio przed zawarciem umowy, pozbawiło de facto konsumentów niezbędnego czasu na przeprowadzenie jakichkolwiek własnych analiz, w oparciu o sugestie skorzystania z prognoz innych podmiotów w zakresie kształtowania się przyszłego kursu CHF/PLN. Treść dokumentu zawartego na k. 446 nie pozwala na określenie momentu przekazania powodom tej informacji, a bezspornie to na powodzie spoczywał ciężar wykazania, że pozwanym został zagwarantowany odpowiedni czas, na analizę prognoz dostępnych w publicznym obiegu. Wprawdzie widnieje na nim data 18.07.2008r., jednak wskazuje ona raczej na datę opracowania tego dokumentu, niż jego podpisania przez kredytobiorców. W tej sytuacji należało zatem ustalić przede wszystkim na podstawie dowodów z osobowych źródeł dowodowych, czy pomimo braku przekazania pozwanym wyczerpujących informacji w formie pisemnej, doszło do należytego wypełnia obowiązku informacyjnego w formie ustnej. Zeznania pozwanej (k. 178) wskazywały jednak, że również w formie ustnej nie zostali pouczeni o ryzyku walutowym, nie wyjaśniono im pojęcia spreadu (konieczności stosowania przy uruchomieniu kredytu - kursu kupna waluty indeksacyjnej, a przy jego spłacie – kursu sprzedaży tejże waluty), jak i działania mechanizmu indeksacyjnego, powodującego przy wzroście wartości waluty indeksacyjnej, natychmiastowy wzrost zarówno salda kredytu, jak i poszczególnych rat. W ocenie Sądu Apelacyjnego tak ogólnikowo przekazana powodom informacja zarówno w zakresie ryzyka kursowego, jak i stosowania własnych kursów waluty indeksacyjnej, co wynikało z ich zeznań, jak i przeprowadzonej analizy dokumentów w formie prywatnej, bezsprzecznie także nie wypełniała obowiązku należytego poinformowania konsumentów, jako słabszej strony umowy kredytowej. Ponownie należy podkreślić, iż bank nie przedstawił materiału dowodowego (poza de facto lakonicznym zapisem §2 ust.2 in fine umowy, jak i „Informacji (…)”), który pozwalałby przyjąć, że powodowy bank zadośćuczynił obowiązkowi sformułowania postanowień umownych regulujących omawiane główne świadczenie stron w sposób odpowiadający wymogom określonym w art.
odczytywanego w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/
Prowadzi to do uznania, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, również ocenie indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia sposób, w jaki umowa była wykonywana przez strony. W szczególności, w treści przywołanej uchwały Sąd Najwyższy podkreślił jednoznacznie, że treść tzw. ustawy antyspreadowej z 2011r., na co apelujący zwracał uwagę w pkt. II.2.g) w żaden sposób nie usuwa wad klauzul indeksacyjnych zawartych w umowach kredytu czy pożyczki odnoszących się do waluty obcej, jak i nie sanuje abuzywności zapisów umownych. Sąd ten wskazał także, że bez wątpienia niedozwoloną, a przez to również niewiążącą konsumenta-kredytobiorcę jest klauzula przewidująca mechanizm ustalania przez bank kursów waluty przez odwołanie do własnych tabel kursowych banku. Pozwalała mu ona w istocie kształtować rzeczywiste koszty kredytu. Zatem wejście w życie nowelizacji Prawa bankowego na mocy ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe podwyższającej standardy informacyjne w przypadku umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska nie mogło pozbawić kredytobiorców (konsumentów) możliwości dochodzenia nieważności niedozwolonych postanowień umownych, skoro z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE wynika, że nieważność niedozwolonych postanowień umownych istnieje ex tunc i podlega uwzględnieniu z urzędu. Odmienne wnioskowanie sprzeciwia się realizowanej w omawianych przepisach zasadzie, że quod ab initio vitiosum est, non potest tractu temporis convalescere. Tymczasem przedmiotowa nowelizacja nie przyniosła ze sobą żadnych rozwiązań, które prowadziłyby do sanowania dotychczas nieważnych postanowień umownych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z dnia 27.07.2021r., V CSKP 49/21). W konsekwencji, co zdaje się postulować skarżący, zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ. i z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ.) należało wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, gdyż ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18). Również TSUE w wyroku z 26 marca 2019 r. w sprawach C-70/17 i C-179/17 ( (...) SA przeciwko A. S. S. oraz (...) SA przeciwko A. L. M. i V. R. R., pkt 54) wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Oznacza to, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Podsumowując, sąd I instancji zasadnie w pkt. 1 oddalił powództwo banku o zapłatę, skoro podstawą żądania nie mogła stanowić umowa kredytu, która przesłankowo została trafnie uznana za trwale bezskuteczną (nieważną) z przyczyn wskazanych przez sąd I instancji, jak i na podstawie dodatkowych argumentów wskazanych we wcześniejszych fragmentach niniejszego uzasadnienia. Podstawą takiego przestankowego rozstrzygnięcia, co zostało już zasygnalizowane, mógł jednak stanowić wyłącznie przepis art.
kc, gdyż jego zastosowanie wyłącza możliwość jednoczesnego oparcia rozstrzygnięcia także na podstawie art. 58kc. Zatem apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385kpc. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł zgodnie z odpowiedzialnością za wynik postępowania na podstawie art. 98§1 i 3 w zw. z art. 108§1 kpc w zw. z art. 391§1 kpc i na podstawie § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Jednocześnie Sąd Apelacyjny nie znalazł przekonywujących argumentów za podwyższeniem zasądzonego wynagrodzenia o dwukrotność stawki minimalnej, skoro stan faktyczny nie budził wątpliwości, a kwestie prawne zostały już dostatecznie wyjaśnione w orzecznictwie TSUE, jak i Sądu Najwyższego. SSA Piotr Łakomiak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.