k.c. uprawnia do analizy postanowień umowy zawartej z konsumentem i podjętych przez niego zobowiązań. Pozostając w zaufaniu do banku, przyjęli zaproponowany im kredyt waloryzowany walutą obcą, doceniając przedstawione im zalety takiego rozwiązania. Ich wpływ na postanowienia umowne ograniczył się do ustalenia wysokości kredytu wyrażonej w złotówkach i wysokości możliwej do zapłaty raty, uwzględniając wysokość dochodów. Bank podnosił, że powodowie zostali pouczeni o ryzyku kursowym, jednak samo podpisanie oświadczenia o akceptacji ryzyka to za mało. Powinna im była zostać udzielona szeroka informacja o zmieniającym się kursie waluty na przestrzeni wielu lat, bo miała charakter długoterminowy. Umowę przygotował bank, powodowie pytając czy mogą do niej wprowadzić zmiany, na co odpowiedziano im, że jest ona tylko do zapoznania się i zmian nie przewiduje się. Odnosząc się do treści umowy należy zważyć, iż w świetle ugruntowanego orzecznictwa klauzule indeksacyjne zawarte w umowach nie określają świadczeń głównych stron w związku z czym podlegają ocenie z mocy art.
czy nie kształtują praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – jeżeli nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Jeżeli strona nie ma realnego wpływy na jakiś zapis umowy to nie był on indywidualnie uzgodniony. Innego stanu faktycznego pozwany nie wykazał. Sąd pierwszej instancji doszedł więc do przekonania, iż zapisy klauzul przeliczeniowych dotyczące tabel banku dawały bankowi możliwość ustalania kursu waluty bez wskazania kryteriów. Klauzule przeliczeniowe określano w odniesieniu do kursu ustalanego wyłącznie przez bank, przez co w konsekwencji znacząco zachwiano równowagę stron. Ponadto powodowie nie wiedzieli na jaką ilość CHF będzie kwota przeliczona. W § 11 ust. 4 umowy ustalono, że kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kapitał i odsetki w ratach w złotych kwotę kredytu w CHF według harmonogramu spłat po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF obowiązującego w dniu spłaty godz. 14:50, zgodnie Tabelą Kursów pozwanego Banku. W konsekwencji nie byli w stanie oszacować ostatecznego kosztu kredytu. Pozwany miał możliwość - bez udziału powodów - ustalać kryteria kursu decydującego o wysokości zadłużenia powodów. Nie jest istotne to czy różnice były niewielkie. Postanowienia § 1 punkt 3a, § 11 ust. 4 umowy łączącej Powodów z Pozwanym uznać należy za niedozwolone. Harmonogram spłaty rat kredytu był sporządzony we frankach szwajcarskich, zatem spłata konkretnej raty w danym dniu wymagała wykonania operacji przeliczenia wyrażonej we frankach szwajcarskich raty na złote polskie, zgodnie z postanowieniem z § 10 punkt 4 umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego, pozwany przyznał sobie prawo do jednostronnego określenia wysokości wypłaconej kwoty oraz regulowania wysokości rat kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego. Najistotniejsze w ocenie Sądu pierwszej instancji jest to, że nie wskazane zostały zasady określania sposobu ustalania kursu. Zauważyć również należy, iż kwestionowane postanowienia umowne mogły dawać bankowi potencjalnie możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie było możliwe, nawet jeżeli z tego nie korzystał. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany franka szwajcarskiego, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, skoro kurs sprzedaży waluty obcej określony w Tabeli kursowej banku zawiera marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna wyłącznie od woli banku. Taki sposób traktowania klienta może być uznany za sprzeczny z dobrymi obyczajami, a także naruszający jego interesy w sposób rażący, uzależniając jego sytuację wyłącznie od arbitralnych decyzji banku, przy czym nie chodzi tu o wynik matematycznego obliczenia wielkości należności lecz o zasadę. Bank decydował bez udziału klienta o wyborze kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to o kształtowaniu wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Samo sprecyzowanie momentu przeliczenia „w dniu spłaty”, podanie godziny, nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów Powoda jako konsumenta. Istotne jest też, że kurs sprzedaży waluty obcej określony w Tabeli kursów banku zawiera marżę kupna lub sprzedaży, która to wartość jest zależna od woli pozwanego. Przedmiotem zawartej pomiędzy stronami umowy był gotowy produkt oferowany przez Pozwanego na rynku. Bank opierał się na gotowym wzorcu umownym, ponownie więc należy podkreślić, że postanowienia nie były indywidualnie uzgadnianie z powodami. Powodowie wystąpili z roszczeniem także w związku z nieważnością zapisów umownych, abuzywnym charakterem postanowień m.in. zawartych w § 1 ust. 3a oraz § 11 ust. 4 , § 13 ust. 6 umowy kredytowej. Sąd Okręgowy, po dokonaniu kontroli incydentalnej, dopatrzył się abuzywnego charakteru zapisów zawartych w § 1 ust. 3a oraz § 11 ust. 4, § 13 ust. 6 umowy kredytowej w świetle treści art.
z podanych wyżej przyczyn. Skutkiem powyższej konkluzji jest fakt, iż powodowie zapisami abuzywnymi nie byli związani. Dyrektywa 93/13 sprzeciwia się modyfikacji treści umowy w taki sposób, aby wyeliminować abuzywność kontrolowanego przepisu – niezwiązanie konsumenta abuzywnymi zapisem musi bowiem działać odstraszająco. Ponadto wyłącznie mechanizmu indeksacji i pominięcie odesłania do kursu kupna CHF czyni niemożliwym określenie podlegającej wypłacie kwoty kredytu udzielonego w CHF, a bez narzędzia indeksacji i kursu sprzedaży CHF nie da się określić wysokości zobowiązań płatnych w PLN jako równowartość raty w walucie obcej. W konsekwencji Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że stwierdzić należy jej nieważność w oparciu o art. 58 § 1 k.c. Następnie rozważono żądanie przez powodów zapłaty – zasądzenia od pozwanego wskazanej kwoty tytułem bezpodstawnego wzbogacenia w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu, która została przez nich wykonana. Zdaniem Sądu pierwszej instancji powodowie mogli domagać się ustalenia nieważności całej umowy, czego skutkiem jest obowiązek wzajemnego zwrotu świadczeń wynikających z umowy (art. 405, 410 k.c.). Powodowie podali, że są świadomi konsekwencji unieważnienia umowy. Kwota wpłaconych pieniędzy na rzecz banku w wykonaniu umowy przez powodów w złotówkach od 12 września 2008 r. do 10 stycznia 2022 r. to 354 969 zł, wskazana została na podstawie danych banku. Ponadto wykazano uiszczenie kwoty 3 292,74 zł. Z wyliczeń wynika, iż nadpłata wyniosła 183.262,04 zł i to w tej wysokości zwrotu domagali się powodowie. Roszczenie o zapłatę kwoty stanowiącej nadpłatę w spłacie rat kapitałowo- odsetkowych, było zdaniem Sądu zasadne i aktualny pozostaje obowiązek stron do zwrotu tego, co wzajemnie świadczyły. Sąd Okręgowy zasądził zatem na rzecz powodów dochodzoną kwotę. Odnośnie odsetek Sąd pierwszej instancji brał pod uwagę art. 455 k.c. oraz żądanie wyartykułowane w pozwie. Doręczenie pozwu nastąpiło 12 kwietnia 2022 r., jednakże Sąd zasądził odsetki od 13 kwietnia 2022 r., a zatem od dnia następującego po dniu doręczenia pisma wszczynającego postępowanie w sprawie. Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany skarżąc wyrok w całości oraz zarzucając naruszenie: I. przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.: 1) art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. przez pominięcie wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego; 2) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. przez oparcie ustaleń faktycznych na zeznaniach powoda w zakresie, w jakim były one niewiarygodne i sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz były sprzeczne z zeznaniami świadka oraz dokumentacją kredytową i innymi dokumentami zgromadzonymi w sprawie; 3) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 271 k.p.c. przez nieprawidłową ocenę zeznań świadka; 4) art. 227 k.p.c. w zw. z 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę części dowodów z dokumentów i niepoczynienie na ich podstawie ustaleń faktycznych, co w szczególności dotyczy Pism Okólnych zmieniających Regulamin i zawierających projekty Aneksów do Umowy, Pisma Banku do Prezesa UOKiK, Ekspertyzy prof. A. R. „Tabela Kursowa mBanku — metodyka oraz analiza porównawcza” oraz pliku „Korelacje tabela”, a także Raportu UOKiK dotyczącego spreadów, Raportów Komisji Nadzoru Finansowego, mimo iż mają one znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy; 5) art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku; 6) art. 316 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji rozstrzyganie o skutkach abuzywności (względnie nieważności postanowień umowy) wyłącznie na podstawie przepisów aktualnych na dzień zawarcia umowy, podczas gdy przy rozstrzyganiu o zasadności zwrotu spłaconych przez powoda rat, można zastosować art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy (tj. z uwzględnieniem nowelizacji zmieniającej art. 358 § 2 k.c., która weszła w życie 24 stycznia 2009r. przewidującej oparcie przeliczeń wartości świadczeń w oparciu o kurs średni NBP). II. przepisów prawa materialnego, a to: 1) art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe poprzez ich nieprawidłową wykładnię; 2) art. 353 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i stwierdzenie, że umowa sprzeciwia się zasadom współżycia społecznego; 3) art. 58 k.c. poprzez jego niezastosowanie i stwierdzenie, iż czynność prawna była sprzeczna z ustawą 4) art.
k.c. poprzez błędne zastopowanie i przyjęcie, że sporne klauzule nie były indywidualne uzgodnione 5) art. 65 § 1 i 2 w związku z art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i ocenę oświadczeń woli złożonych wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umowy; 6) art. 69 ustawy Prawo bankowe oraz art.
58§ 1 i 2 , art. 358 § 2, art. 3 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w związku z art. 353 1 i art. 65 § 1 i 2, w związku z art. 5 k.c. i art. 4 ustawy antyspreadowej poprzez stwierdzenie nieważności umowy; 7) art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. art. 354 § 1 k.c. oraz 56 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie że nie można utrzymać umowy w mocy po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul; 8) art. 358 § 2 k.c. w brzmieniu aktualnym na dzień zamknięcia rozprawy oraz art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936r. Prawo wekslowe (obecnie tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz.160) przez ich niezastosowanie przy rozstrzyganiu o skutkach rzekomej abuzywności spornych klauzul; 9) art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o Narodowym Banku Polskim (obecny tekst jednolity Dz.U. z 2020 r. poz. 2027, dalej jako „ustawa o NBP”) przez jego niezastosowanie; 10) art. 189 k.p.c. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na niezasadnym przyjęciu, że powód posiada interes prawny w ustaleniu nieważności umowy; 11) art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. przez ich wadliwą wykładnię i zastosowanie oraz przyjęcie, że raty kredytu oraz opłaty z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, płacone przez powoda, którym odpowiada zasądzona kwota rzekomo nie stanowią świadczeń okresowych i nie podlegają 3-letniemu terminowi przedawnienia, jak to podnosił pozwany zgłaszając zarzut przedawnienia; 12) art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. i art. 411 pkt 2 i 4 k.c. przez ich niezastosowanie w zakresie przedstawionej wykładni, tj. zasądzenia dochodzonego roszczenia o zapłatę w całości, pomimo że zasądzona suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego kapitału; 13) art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przez zasądzenie odsetek począwszy od daty wcześniejszej niż dzień wydania prawomocnego wyroku, podczas gdy nawet przy najbardziej niekorzystnej dla pozwanego interpretacji tego aspektu należało przyjąć, że do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku Bank miał uzasadnione podstawy by przypuszczać, że nie jest w zwłoce wobec strony przeciwnej. Mając powyższe na względzie pozwany wniósł o zmianę wyroku w całości i oddalenie powództwa wobec Banku, ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Nadto w każdym alternatywnym przypadku pozwany domagał się zasądzenia od powodów kosztów procesu za postępowanie w I instancji oraz za postępowanie Il instancji, według norm przepisanych. W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie od pozwanego solidarnie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja pozwanego nie może odnieść zamierzonego skutku. Nie były uzasadnione zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego. Sąd Okręgowy poczynił słuszne ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia na podstawie bezspornej treści dokumentów: wniosku kredytowego, umowy kredytowej, regulaminu, zaświadczenia o dokonanych przez powodów wpłatach. Wywód Sądu pierwszej instancji, mimo częściowej niespójności wywodu, ujawnia logiczny ciąg zdarzeń, na którym oparto następnie rozstrzygnięcie. Rezultat rozumowania pozostaje prawidłowy i wobec tego Sąd Okręgowy żadną miarą nie naruszył reguł swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych dowodów, ponieważ wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym. Apelujący przedstawia odmienne wnioski wypływające z przedstawionych dokumentów i zeznań, jednak nie stanowi to o skuteczności podniesionego zarzutu. Wskazać też należy, że charakter umowy jako kredytu indeksowanego do waluty obcej przesądził, że postanowienia dotyczące indeksacji określały główne świadczenia stron. Możliwość negocjacji w tym zakresie jest jedynie pozorna ponieważ sposób indeksacji kredytu opracowany dla danej umowy nie może zostać zmieniony w drodze indywidualnego uzgodnienia z konsumentem. Zgodzić się należy z twierdzeniem powodów, iż samo udostępnienie wzorca umowy na adres e-mail nie może świadczyć o możliwości zgłoszenia uwag do umowy. Sam wybór wariantu (indeksowanego do waluty, złotowego), czy branie udziału w tworzeniu treści harmonogramu spłaty kredytu oraz ustaleniu formy zabezpieczenia brakującego wkładu własnego nie świadczy o tym, że konsument miał możliwość negocjowania warunków umowy, skoro oczywistym jest, że te działania nie były w stanie doprowadzić do zmiany klauzuli indeksacyjnej. Nie naruszył również Sąd Okręgowy wskazanych w apelacji przepisów prawa procesowego przez pominięcie dowodu z opinii biegłego ani przez uznanie zeznań świadka za nieistotne, które to dowody nie były przydatne do czynienia ustaleń z przyczyn wskazanych w motywach skarżonego wyroku. Dowód z zeznań świadka nie ma znaczenia dla dokonania ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia, skoro osoba ta nie brała udziału w procesie udzielania kredytu powodom, a zatem nie miała wiedzy co do czynności poprzedzających zawarcie umowy, okoliczności towarzyszących jej zawarciu, jak i udzielanych powodom informacji związanych z umową. Z kolei sposób wykonywania umowy nie ma prawnego znaczenia dla oceny ważności klauzul umownych. Bezcelowym i prowadzącym do przewlekłości postępowania byłoby więc koncentrowanie postępowania dowodowego wokół okoliczności niezwiązanych z etapem zawarcia umowy, ale z etapem jej wykonywania. Z tej przyczyny zbędnym było też przeprowadzenie dowodów ze wskazanych w apelacji pozwanego dokumentów. Nie ma również uzasadnionych podstaw do podważania wiarygodności zeznań powodów. Wbrew zarzutowi apelującego powodowie w przekonujący sposób przedstawili okoliczności towarzyszące zawieraniu umowy kredytu oraz zakres udzielonych im informacji (które w tamtym okresie uznali za rzetelne). Nie ma podstaw do zdyskwalifikowania tych zeznań z tej przyczyny, że powodowie są zainteresowani wynikiem sprawy. Co do zasady sytuacja taka ma miejsce w każdym procesie, a jednak przepisy proceduralne przewidują przeprowadzenie tego dowodu, który podlega takim samym kryteriom oceny jak inne dowody. Zaznaczyć należy, że chociaż dowód ten jest traktowany jako subsydiarny, to jednak w wielu przypadkach stanowi jedyne źródło informacji o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. W rozpoznawanej sprawie to powodowie przedstawili okoliczności dotyczące zawarcia analizowanej umowy, w tym zakres podanych im informacji, możliwości prowadzenia negocjacji, zakresu ustaleń, które zostały indywidualnie uzgodnione. W prawidłowo ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy wydał prawidłowe rozstrzygnięcie. Sąd Apelacyjny w całości podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, oraz w przeważającym zakresie zaprezentowaną ocenę prawną. Przede wszystkim w pełni podzielić należy stanowisko Sądu Okręgowego w przedmiocie posiadania przez powodów interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie dotyczącym kredytów frankowych, że interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. uzasadniony jest potrzebą jednoznacznego rozstrzygnięcia sporu co do ważności umowy w sytuacji, gdy – tak jak w niniejszej sprawie – konsument twierdzi, że nie chce być związany umową zawierającą niedozwolone postanowienia, a bank przeczy istnieniu takich postanowień w umowie i stoi na stanowisku, że strony są związane umową, oczekując od konsumenta kontynuacji spłaty kredytu. Wystąpienie przez powodów z roszczeniem o zwrot nienależnego świadczenia i jego uwzględnienie nie rozstrzyga tego sporu, a zatem jest konieczność sięgnięcia po mechanizm przewidziany w art. 189 k.p.c. Nie było sporne w niniejszej sprawie, że postanowienia dotyczące indeksacji kredytu stanowią postanowienia umowy określające główne świadczenia stron, czyli postanowienia o charakterze konstytutywnym dla umowy kredytowej, bez których nie sposób zakwalifikować umowy zgodnie z jej nazwą. Główne świadczenia banku przesądzające o istocie umowy łączącej go z kredytobiorcą to oddanie mu do dyspozycji ustalonej kwoty kredytu na oznaczony w umowie czas i z przeznaczeniem na określony cel, podczas gdy główne świadczenia kredytobiorcy obejmują korzystanie z udostępnionej mu kwoty kredytu zgodnie z postanowieniami umowy, zwrot kwoty wykorzystanego kredytu, zapłatę odsetek oraz prowizji. Klauzula waloryzacyjna (indeksacyjna) służy do ustalenia wysokości świadczenia głównego kredytobiorcy (kwoty, którą ma on zwrócić bankowi) i stanowi instrument, za pomocą którego ustalony ma zostać ostatecznie rozmiar świadczenia kredytobiorcy. Mechanizmy służące do przeliczania złotych na franki szwajcarskie, by mogły być stosowane, muszą być uzgodnione i zaakceptowane przez obie strony w dacie zawierania umowy. Za ugruntowane należy już przyjąć stanowisko wypracowane przez sądy, że niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi pełną swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019r., sygn. akt III CSK 159/17, Lex nr 2642144). Co również istotne na kanwie niniejszej sprawy, oceny ważności umowy, w tym jej postanowień pod względem abuzywności, dokonuje się na dzień zawierania umowy, a nie na okres jej wykonywania (art. 385 2 k.c.). Na potrzeby kredytów walutowych zagadnienie to zostało rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 20 czerwca 2018r., sygn. akt III CZP 29/17 (OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Bez znaczenia więc pozostaje, w jaki sposób bank faktycznie korzystał ze swobody ustalania kursów walutowych – czy ustalane przez niego spready były niewielkie, czy zmieniały się w czasie, czy były podobne do spreadów ustalanych przez inne banki. Istotna dla ustalenia abuzywności jest jedynie treść konkretnego postanowienia umownego. Z treści zakwestionowanych postanowień odsyłających do kursów walutowych ustalanych przez pozwany bank wynika zaś, że pozwany nie był w żaden sposób ograniczony w sposobie ustalania tych kursów i mógł to robić praktycznie dowolnie. Nawet gdyby przyjąć, że podstawą ustalania kursów był kurs rynkowy, to pozwany bank mógł w sposób dowolny kształtować wysokość spreadu walutowego (różnicy między kursem kupna a kursem sprzedaży waluty). Umowa zawierała odesłanie do tabeli kursów, bez innych zastrzeżeń dotyczących zasad jej ustalania, także w zakresie odmienności kursów kupna i sprzedaży waluty. Nawet jeśli w dacie zawierania umowy kurs sprzedaży CHF wobec PLN był znany czy też dostępny powodom, to nie oznacza, że w kolejnych dniach przypadających na następne miesiące i lata zakładanego przez strony wykonywania umowy, realizacja której została podzielona na wiele lat, powodowie mieli możliwość ustalenia jego poziomu, a to dlatego, że określanie wysokości kursu waluty pozostawione było wyłącznie bankowi. Dostępność kursu walut w dacie zawierania umowy wynikała z obowiązku nałożonego na banki na mocy art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego. Na ustalanie kursu walut powodowie nie mieli żadnego wpływu. Tylko pozwany bank na mocy umowy był jednostronnie upoważniony do określenia wysokości zobowiązania powodów, a więc na wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Umowa nie zawierała postanowień wyjaśniających obiektywny sposób ustalenia kursów z tabeli. Z treści spornej umowy wynika, że bank, reagując na zjawiska rynkowe, mógł ustalać wysokość rat przy zastosowaniu swoich tabel w sposób zupełnie dowolny. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostają twierdzenia pozwanego, że bank stosował realia rynkowe do ustalania kursów, ponieważ dla oceny abuzywności postanowień umowy istotne jest brzmienie umowy a nie sposób jej wykonywania. W umowie – jak wskazał prawidłowo Sąd Okręgowy – nie było żadnych zapisów, które wskazywałyby sposób tworzenia tabel kursowych. Nadto nie ulega wątpliwości, że obiektywne warunki rynkowe mogą okazać się rażąco niekorzystne dla konsumenta w długim okresie związania umową. Dlatego dopiero uświadomienie konsumentowi z jakich przyczyn dane postanowienie umowy może okazać się dla niego niekorzystne powoduje, że akceptacja takiego postanowienia przez konsumenta jest dla niego wiążąca. Tak w rozpatrywanej sprawie jednak nie było. Ten sposób ukształtowania zakresu praw i obowiązków stron analizowanej umowy, który jest następstwem wprowadzenia do niej – na skutek zastosowania przygotowanego przez pozwanego wzorca – postanowień dotyczących zasad działania klauzuli waloryzacyjnej, nie spełnia kryterium transparentności, godzi w równowagę kontraktową stron umowy i w rezultacie stawia powodów w znacznie gorszej niż pozwanego pozycji, co niewątpliwie należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Ponownie wskazać należy, że nie ma znaczenia późniejsze wykonywanie umowy, jako że zgodnie z art. 385 2 k.c. ocena dokonywana jest według stanu z daty jej zawarcia. Wobec powodów nie dopełniono obowiązku informacyjnego, postanowienia umowy były niejasne i nieprzejrzyste dla konsumenta, a powodowie nie byli w stanie określić wysokości kwoty do zwrotu której byli zobowiązani na podstawie zawartej umowy – kurs był bowiem zależny od tabel kursowych banku. Mając powyższe na uwadze należy przyjąć, że postanowienia umowy dotyczące ustalania zobowiązań kredytobiorców w oparciu o tabele kursowe ustalane jednostronnie przez bank, jako klauzule niedozwolone, są bezskuteczne i nie wiążą powodów. W związku z tym należało rozważyć, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu mogła nadal obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też uznać ją należało za nieważną w całości, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że w realiach rozpatrywanej sprawy klauzule te określają główne świadczenia stron, które zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Ich usunięcie ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej essentaialia negotti (elementów koniecznych) przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego, ponieważ ich wyeliminowanie nie pozwoliłoby obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić z tytułu kredytu. Sąd nie jest władny uzupełniać luki powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to bowiem niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, kursu Bloomberg, czy Reuters) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Kontynuowanie natomiast umowy jako kredytu złotowego przy oprocentowaniu właściwym dla stawki określonej w umowie (czyli LIBOR) prowadziłoby w istocie do powstania między stronami stosunku zobowiązaniowego o zupełnie innej treści, której strony nie przewidywały. Ani art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.