← Polska

I ACa 2046/22

Sygn. akt I ACa 2046/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 września 2025 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie, I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Marek Boniecki Protokolant: Edyt

§13ust.

7 pkt 3 COU) wpływa na los całego zobowiązania umownego i istnienie w umowie takich klauzul warunkuje byt tejże umowy, podczas gdy nawet stwierdzenie abuzywności wskazanych postanowień nie wpływa na los całego zobowiązania określonego w walucie obcej; b) abuzywność klauzul wymiany walut (§11 ust

§13ust.

7 pkt 3 COU) powoduje niemożność wykonywania umowy, podczas gdy możliwe jest funkcjonowanie umowy bez tych postanowień umownych albowiem ich brak nie powoduje powstania luki w umowie skutkującej niemożnością jej wykonywania; c) w przedmiotowej sprawie zmaterializowały się określone w tym przepisie przesłanki pozwalające uznać klauzule wymiany walut (§11 ust

§13

ust 7 pkt 3 COU) za niedozwolone, w tym że Bank miał możliwość nieskrępowanego kształtowania wysokości zobowiązania, podczas gdy Bank nie mógł w żaden sposób kształtować wysokości zobowiązania Kredytobiorcy (raty), bo jest ono wyrażone w CHF i sposób ustalania kursu CHF/PLN jest bez znaczenia dla wysokości zobowiązania Powoda, które od początku było wyrażone w walucie obcej; d) stwierdzenie niedozwolonego charakteru klauzul wymiany walut (§11 ust.

§13ust.

7 pkt 3 COU) pociąga za sobą skutek nieważności całej umowy, pomimo że wyżej wymienione przepisy nie wiążą z abuzywnością klauzul umownych skutku w postaci bezwzględnej nieważności całej umowy (czynności prawnej), podczas gdy prawidłowe wykładnia wyżej wymienionych przepisów powinna prowadzić do wniosku, że po usunięciu klauzul obuzywnych, zobowiązanie zostaje wyrażone nadal w CHF, więc umowa może być nadal wykonywana, a irrelewantne dla oceny możliwości wykonywania umowy są postanowienia odsyłające do Tabeli kursów walut, skoro sama umowa może być wykonywana bezpośrednio w walucie obcej, z pominięciem stosowania tabelarycznego kursu walut Banku; e) każde postanowienie umowy kredytu określające zasady wymiany waluty zobowiązania kredytowego na inną walutę, które odsyła do kursów wymiany walut ustalanych przez bank udzielający kredytu w trybie art. 111 pr. bank., zawsze stanowi postanowienie niedozwolone, bowiem klauzulo taka umożliwia bankowi jednostronne ukształtowanie wysokości wynagrodzenia za wymianę walut, a tego typu postanowienie należy uznać każdorazowo za rażąco naruszające interesy kredytobiorcy i to bez konieczności indywidualnego zbadania stopnia zagrożenia interesów konsumenta na skutek wprowadzenia tego postanowienia do umowy i czy rzeczywiście w tym konkretnym przypadku doszło do rażącego naruszenia interesów, gdy z przepisów dyrektywy wynika, że ustawodawca europejski wprost w załączniku dyrektywy wskazał, że umowy kupna lub sprzedaży walut obcych należy wyłączyć z katalogu klauzul szarych; 6) art. 65 §1 i §2 k.c. - poprzez wadliwą wykładnię §24 ust. 4 COU oraz naruszenie art. 750 k.c. w zw. z art. 735 §1 i §2 k.c. - poprzez ich niezastosowanie i wadliwe przyjęcie przez Sąd I instancji, że w polskim porządku prawnym brak jest jednak przepisów dyspozytywnych, którymi można by było uzupełnić luki w przedmiotowej umowie powstałe w wyniku usunięcia postanowień niedozwolonych, podczas gdy luki powstałe w wyniku wyeliminowania klauzul wymiany walut (§11 ust.

§13ust.

7 pkt 3 COU) sprowadzają się do funkcjonowania odpłatnego stałego zlecenia świadczenia usług wymiany walut CHF/PLN bez określenia wynagrodzenia za świadczenie takich usług, a w takiej sytuacji zgodnie z art. 750 k.c. w zw. z art. 735 § 2 k.c. należy uznać, że rozliczenie za świadczenie takich usług powinno nastąpić według stawek rynkowych, a te w przypadku usług wymiany walut CHF/PLN określa średni kurs kupna lub średni kurs sprzedaży (Tabela nr C publikowana przez NBP), ewentualnie średni kurs CHF/PLN (Tabela nr A publikowana przez NBP). Pozwany dodatkowo podniósł zarzut zatrzymania kwot dochodzonych przez powodów do czasu zwrotu na rzecz Banku kwoty 314.371,11 zł oraz zmianę postanowienia w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego na okoliczności zgłoszone w odpowiedzi na pozew. Wyrok został zaskarżony również przez powodów w części oddalającej powództwo co do odsetek do dnia 20 września 2022 r., zarzucając naruszenie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że odsetki za opóźnienie należą się od dnia rozprawy 20 września 2022 r., kiedy ujawniono złożone przez Powodów stosowne oświadczenia co do skutków orzeczenia nieważności umowy kredytu, podczas gdy: 1) zobowiązanie Pozwanego jest zobowiązaniem bezterminowym, a Pozwany został skutecznie wezwany do zapłaty przed wytoczeniem powództwa i wyznaczono mu termin na spełnienie świadczenia; 2) trudno zaakceptować pogląd Sądu Okręgowego w Krakowie, że Powód dopiero 20 września 2022 r. (w trakcie rozprawy) podjął wiążącą decyzję co do ewentualnego sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konwekcji całkowitej nieważności umowy; 3) Powód już w reklamacji zawierającej przedsądowe wezwanie do zapłaty powołał się na okoliczności świadczące o nieważności umowy kredytu, które następnie skonkretyzował w pozwie, więc Bank nie mógł mieć wątpliwości co do stanowiska Powoda, który konsekwentnie od etapu reklamacji domagał się od Banku zwrotu nienależnych świadczeń w związku z nieważnością umowy kredytu; 4) stwierdzenie nieważności umowy kredytu ma charakter deklaratywny, a nie konstytutywny. W konkluzji skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wskazanie 8 stycznia 2020 r. jako daty początkowej naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja pozwanego nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji prawidłowo, z poszanowaniem reguł wyrażonych w przepisie art. 233 §1 k.p.c. ustalił stan faktyczny sprawy, co sprawiło, że Sąd Apelacyjny przyjął go za własny. O naruszeniu ww. przepisu nie mogło świadczyć pominięcie przez Sąd wyliczeń pozwanego ewentualnej wysokości zobowiązań kredytobiorców opartych na kursach średnich NBP, albowiem zastosowanie takiego mechanizmu uznać należało za niedopuszczalne, o czym niżej. Także pozostałe zarzuty uchybienia art. 233 §1 k.p.c. okazały się nietrafione. Żaden z nich nie dotyczył także w istocie ustaleń faktycznych, lecz wyciągniętych z tych ustaleń wniosków, które podlegały rozpoznaniu poprzez pryzmat przepisów prawa materialnego. Wbrew twierdzeniom skarżącego banku ze wskazanych w treści zarzutów dokumentów, które miały charakter standardowy, nie wynika, aby postanowienia regulujące sposób przeliczania waluty były negocjowane, a nawet negocjowalne, co już świadczy o ich narzuceniu, poprzez zastosowanie wzorca umowy. Dowody te nie świadczą także o tym, że powodom została udzielona pełna i rzetelna informacja odnośnie do zagrożeń (m.in. nieograniczonego ryzyka kursowego) związanych z zaciągnięciem kredytu denominowanego. Sąd pierwszej instancji nie naruszył wymienionych w apelacji przepisów prawa procesowego, oddalając wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Kwestia stosowania przez pozwanego reguł rynkowych przy ustalaniu kursów wymiany walut była nieistotna dla rozstrzygnięcia, podobnie jak uwarunkowania ekonomiczne, w których kredyt był udzielany. Istotne było bowiem, czy w konkretnym przypadku kredytobiorca, zważywszy na zaoferowane mu przed i przy podpisywaniu umowy informacje, mógł podjąć świadomą i racjonalną decyzję co do swojego zobowiązania i czy uzgodniono z nimi indywidualnie taki, a nie inny sposób określania wysokości wypłaty środków oraz spłat rat kredytu. Jak wskazano też wyżej, irrelewantnym było zestawienie parametrów kredytu udzielonego rzeczywiście powodom z hipotetycznymi opartymi na wyliczeniach przy zastosowaniu kursów średnich NBP. Z uwagi na przytoczone wyżej argumenty Sąd Apelacyjny nie znalazł również podstaw do uzupełnienia materiału dowodowego w oczekiwanym przez pozwanego kierunku. Zaskarżony wyrok nie narusza też prawa materialnego (poza rozstrzygnięciem w przedmiocie odsetek), w tym przepisów wskazanych w treści apelacji strony pozwanej. Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał wskazane przez siebie zapisy umowy za abuzywne. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego, klauzule dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego kredytu i spłacanych rat na walutę obcą, są kwalifikowane jako określające główne świadczenia stron (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Treść umowy i regulaminu wskazuje jednoznacznie, że przedsiębiorca – bank posługiwał się wzorcem umowy (art. 384 §1 k.c.). W tych okolicznościach ciężar wykazania indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych spoczywał na pozwanym, stosownie do art. 385 1 §4 k.c. w zw. z art. 385 1 §3 k.c. Ciężarowi temu strona ta nie sprostała. Sam fakt zaakceptowania warunków umowy, a nawet oświadczenia o wzięciu pod uwagę ryzyka kursowego nie oznacza, że relewantne postanowienia umowne były negocjowane czy nawet negocjowalne. Swoboda kredytobiorcy we wpływaniu na kształt umowy nie dotyczyła tych jej zapisów, które decydowały w danym przypadku o ważności umowy. Odesłanie do bliżej nieokreślonego kursu kupna czy sprzedaży obowiązującego w Banku świadczy o tym, że kredytodawca dysponował arbitralnością w kształtowaniu kursów walut. Pamiętać bowiem należy, że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się wg stanu z chwili zawarcia umowy. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia fakt, że pozwany stosował mechanizmy rynkowe, a stosowane kursy miały ekonomiczne uzasadnienie. Kluczowe jest bowiem, że w samej umowie nie było wskazania, w jaki sposób ww. mechanizmy będą stosowane w odniesieniu do zobowiązania powodów. Istniała zatem możliwość naruszenia interesów konsumenta. Bez znaczenia w tej sytuacji pozostaje, że zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 7 prawa bankowego bank jest uprawniony do przeprowadzania określonych operacji walutowych oraz może stosować własne kursy walutowe, które obowiązany jest ogłaszać (art. 111 ust. 1 pkt 4 prawa bankowego). Żaden z powoływanych przepisów ani nie określał mechanizmu ustalania kursów walut, ani nie zwalniał z obowiązku jego precyzyjnego wskazania w umowach zawieranych z konsumentem. Nie sposób w tej sytuacji mówić o jednoznacznym sformułowaniu postanowień umowy. Dokonując wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG w podobnym kontekście, dotyczącym swobody określania kursu wymiany przez bank, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne”. W sytuacji, w której dana klauzula zawarta w umowie kredytowej nie realizuje przytoczonych kryteriów, a zatem jest niedozwolona (nieuczciwa), umowa nie pozwala na określenie rozmiarów świadczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o obiektywne, niezależne od żadnej stron czynniki. Postanowienia uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut są nietransparentne, pozostawiają bowiem pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają zasadę równości stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22 i orzecznictwo przywołane w uzasadnieniu wyroku). W świetle zaprezentowanej argumentacji oraz okoliczności sprawy uznać należało, że ww. postanowienia umowne kształtowały prawa powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy. Niezależnie od powyższego mieć należy na uwadze, że abuzywność umów kredytów indeksowanych i denominowanych w CHF nie wyczerpuje się w klauzulach kształtujących mechanizm indeksacji. Za abuzywne uznawane są też postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy - konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2023 r., I CSK 4379/22). Przywołać w tym miejscu należy również pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 10.06.2021 r., C-776/19, VB I IN. PRZECIWKO BNP PARIBAS PERSONAL FINANCE SA I PROCUREUR DE LA RÉPUBLIQUE), w którym wskazano, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. W rozpoznawanej sprawie nieograniczone ryzyko kursowe leżało po stronie powodów, których status konsumenta nie budzi wątpliwości. Z kolei ryzyko Banku ograniczało się w najmniej korzystnym wariancie do wysokości wypłaconego w złotych świadczenia. Nawet gdyby Bank musiał zabezpieczyć odpowiednią sumę w walucie obcej poprzez odpowiednie operacje na rynku międzybankowym, to profesjonalny charakter oraz rozmiar prowadzonej działalności w sektorze finansów stwarzał po stronie pozwanej możliwości wykorzystania instrumentów redukujących skutki zmiany wartości waluty. Za nietrafioną uznać należy argumentację dotyczącą możliwości utrzymania umowy po eliminacji z niej postanowień niedozwolonych. W razie stwierdzenia abuzywności postanowień umowy kredytu indeksowanego odnoszących się do sposobu określania kursu waluty obcej, umowa nie może obowiązywać w pozostałym zakresie (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 września 2022 r., I CSK 2071/22). Wiąże się to także z faktem, że zastąpienie niedozwolonego postanowienia poprzez wprowadzenie innego mechanizmu przeliczenia waluty stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy, który abuzywną klauzulę zastosował. Na niepowodzenie skazana była także próba zarzucania, że Sąd Okręgowy powinien był zastosować normy o charakterze dyspozytywnym Za w pełni przekonujący uznać należy pogląd, zgodnie z którym art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 §3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej co do zasady wyklucza, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwraca się uwagę, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (tak: wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159). Nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwanego zarzutu zatrzymania. Art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy (zob. postanowienie TS z 8.05.2024 r., C-424/22, WN PRZECIWKO SANTANDER BANK POLSKA S.A., LEX nr 3714431). Rozstrzygnięciu Sądu pierwszej instancji nie stała na przeszkodzie treść wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r. C-396/24. Zgodzić należy się bowiem z poglądem wyrażonym w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 22 lipca 2025 r., sygn. akt I ACa 1524/22 o braku wystarczających podstaw, by odczytywać ww. rozstrzygnięcia jako konieczność stosowania tzw. „teorii salda”, lecz jako obowiązek banku do dokonania rozliczeń z konsumentem, tak by nie narażać konsumenta na konieczność wytaczania powództwa o zapłatę. Jeżeli jednak bank naraził konsumenta na taką konieczność, to winien ponieść konsekwencje związane z opóźnieniem w spełnieniu świadczenia. Na uwzględnienie z kolei zasługiwała apelacja powoda, która dotyczyła roszczenia odsetkowego. Uzasadnione okazały się bowiem zarzuty dotyczące daty powstania wymagalności roszczenia, a w konsekwencji popadnięcia przez pozwanego w stan opóźnienia. W świetle aktualnego orzecznictwa opartego na judykaturze Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, wymagalności roszczenia nie można uzależniać od sformalizowanej odmowy utrzymania umowy zawierającej postanowienia niedozwolone (zob. także wyrok TS z 7.12.2023 r., C-140/22, SM I IN. PRZECIWKO MBANK S.A., LEX nr 3635006). Za wystarczające uznane być powinno wezwanie do zapłaty, szczególnie gdy konsument powołuje się w nim na nieważność łączącej strony umowy. W rozpoznawanej sprawie powodowie wezwali pozwanego, z kategorycznym powołaniem się na nieważność umowy, do uiszczenia dochodzonej pozwem kwoty w terminie 5 dni od doręczenia wezwania, co nastąpiło 30 grudnia 2019 r. r. (k. 67), co oznacza, że ich wierzytelność stała się wymagalna 7 stycznia 2020 r. Odsetki za opóźnienie należało liczyć od dnia następnego. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. orzekł, jak w punkcie I sentencji. Apelacja pozwanego podlegała oddaleniu na podst. art. 385 k.p.c. Za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego, które po stronie powodów ograniczyły się do opłaty od apelacji oraz wynagrodzenia radcy prawnego przyjęto art. 98 §1 k.p.c. w zw. z art. 391 §1 k.p.c. oraz §2 pkt 7 w zw. z §10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). Podstawę do obliczenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika stanowiła suma wartości przedmiotów zaskarżenia wskazana w apelacjach obu stron. Pamiętać bowiem należy, że obie apelacje rozpoznawanej były w jednym postępowaniu odwoławczym.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.