k.c.: §
nie zostało obalone. Dalej należało natomiast rozważyć, czy prowizja na tle analizowanej tu umowy stanowi świadczenie główne, a wobec jednoznacznego sformułowania postanowień jej dotyczących, czy uchylają się one spod kontroli pod kątem abuzywności. W doktrynie i orzecznictwie kwestią sporną pozostaje, czy prowizja w umowach kredytu i pożyczki stanowi jedno ze świadczeń głównych kredytobiorcy/pożyczkobiorcy. W uchwale z dnia 27 października 2021 r., sygn. akt III CZP 43/20 (Legalis), Sąd Najwyższy wyraził stanowisko, że wynagrodzenie prowizyjne (prowizja), stanowiące wynagrodzenie z tytułu udzielenia pożyczki, przewidziane w umowie pożyczki, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (…), nie jest świadczeniem głównym w rozumieniu art.
Jako główne świadczenie po stronie pożyczkobiorcy - w przypadku umowy pożyczki regulowanej przepisami ustawy o kredycie konsumenckim - Sąd Najwyższy uznał jedynie należności odsetkowe (kapitałowe i od kwoty pożyczki przeterminowanej), zaznaczając, że jest to typowe świadczenie pożyczkobiorcy, do którego spełnienia jest obowiązany w przypadku każdej umowy podlegającej przepisom ustawy o kredycie konsumenckim. Pozostałe koszty związane z udzieleniem pożyczki stanowią zaś świadczenia uzupełniające. W tym samym duchu, choć mniej kategorycznie, Sąd Najwyższy wypowiedział się w drugiej uchwale podjętej dzień wcześniej, bo 26 października 2021 r., sygn. akt III CZP 42/20 (Legalis). W obu tych judykatach Sąd Najwyższy zwrócił natomiast uwagę na konieczność analizowania kwestii kwalifikacji postanowienia traktującego o prowizji in casu, zatem na tle postanowień konkretnej umowy pożyczki. Z kolei zaś w wyroku z dnia 29 marca 2023 r., sygn. akt II CSKP 1837/22 (Legalis), Sąd Najwyższy, powołując się na swoje wcześniejsze orzeczenia (postanowienie z dnia 29 grudnia 2022 r., sygn. akt I CSK 3149/22, oraz wyrok z dnia 28 września 2022 r., sygn. akt II CSKP 412/22), stwierdził, że z definicji umowy kredytu wynika, iż prowizja należy do głównych świadczeń stron z umowy kredytu. W przypadku umowy kredytu, inaczej niż w przypadku umowy pożyczki, jednoznaczne sformułowanie prowizji pozwala na jej kwalifikację jako głównego świadczenia stron, szczególnie w świetle kodeksowej definicji umowy kredytu. Skoro kredytobiorca miał możliwość zapoznania się z treścią umowy, określenie prowizji było jednoznaczne, stanowiło procent ściśle określony od kwoty kapitału, a na prowizję w tej wysokości świadomie się zgodził, to brak jest abuzywności klauzuli przewidującej opłatę prowizyjną. W okolicznościach tej sprawy w treści umowy pożyczki wyraźnie wskazano, że kosztem pożyczki jest prowizja w wysokości 9.743,50 zł, pobierana przez doliczenie jej do kwoty pożyczki, przez co zwiększa się kwota pożyczki do spłaty (§ 6). Podkreślenia ponownie wymaga, że – inaczej niż w stanach faktycznych, na gruncie których wypowiadał się Sąd Najwyższy w przywołanych wyżej sprawach III CZP 43/20 i III CZP 42/20 – tutaj prowizja za udzielenie pożyczki stanowiła jedyny pozaodsetkowy koszt pożyczki. Nie można przy tym przyjąć założenia, że skoro pożyczkodawca pobiera od pożyczkobiorcy odsetki za korzystanie z jego kapitału oraz ewentualnie za opóźnienie w jego spłacie, co w przypadku umowy regulowanej przepisami ustawy o kredycie konsumenckim będzie miało miejsce w każdym wypadku, to nie może być mowy o innym świadczeniu głównym po stronie pożyczkobiorcy, zatem że wszystkie inne należności, niezależnie od ich nazwy (prowizja, opłata przygotowawcza, wynagrodzenie prowizyjne) stanowić będą świadczenia o charakterze uzupełniającym. Jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy w przywołanym wyżej wyroku z dnia 29 marca 2023 r. w sprawie o sygn. akt II CSKP 1837/22: Prowizja - oprócz odpłatności za dokonywane czynności bankowe - może zawierać w sobie element wynagrodzenia skoro kredyt jest świadczeniem odpłatnym. W szczególności prowizja może obejmować ten element świadczenia, który wiąże się z kosztem ryzyka udzielenia kredytu. Mając na uwadze powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że postanowienia przedmiotowej w sprawie umowy pożyczki, odnoszące się do „prowizji”, w tym § 6, określają główne świadczenie w rozumieniu art.
Nie ulegało przy tym wątpliwości, że postanowienia te zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W szczególności § 6 umowy nie nastręcza żadnych trudności interpretacyjnych – wprost podano tu wysokość prowizji, którą pożyczkobiorca winien uiścić i wyjaśniono w sposób nie budzący wątpliwości, że prowizja ta zostanie uiszczona poprzez pobranie jej z kwoty pożyczki. Natomiast nawet gdyby przyjąć stanowisko odmienne, to jest że analizowana prowizja nie stanowi na tle przedmiotowej umowy pożyczki świadczenia głównego, to i tak brak byłoby podstaw do stwierdzenia abuzywności postanowień umowy w rozpatrywanym zakresie. Wobec wskazania w treści § 6 umowy, zatem na drugiej jej stronie, wysokości prowizji poprzez podanie konkretnej kwoty – 9.743,50 zł, pożyczkobiorca nie powinien był mieć żadnych wątpliwości co do tego, jaka prowizja zostanie od niego pobrana za udzielenie pożyczki. Wyjaśniono przy tym, że prowizję opłaci pożyczkobiorca w ten sposób, że zostanie ona pobrana z kwoty pożyczki. Tutaj także przeciętny konsument nie powinien mieć żadnych trudności z odszyfrowaniem znaczenia zapisów umowy. Wydaje się zresztą, że pozwany takowych w rzeczywistości nie miał - z akt sprawy nie wynika, aby pożyczkobiorca kwestionował prawidłowość czynności banku w zakresie wypłaty środków z pożyczki, w szczególności nie podnosił, aby wypłacono mu z tego tytułu zaniżoną kwotę (65.000 zł zamiast 74.743,50 zł). Dalej Sąd zważył, że sama wysokość naliczonej przez Bank prowizji – 9.743,50 zł - nie jawi się jako zawyżona z punktu widzenia przesłanek abuzywności i nie może uzasadniać sama w sobie zarzutu abuzywności. Nie sposób byłoby tu mówić o naruszeniu dobrych obyczajów ani też o rażącym naruszeniu interesów konsumenta w rozumieniu art.
Na marginesie wypada zauważyć, że gdyby nawet uznać zapisy analizowanej umowy traktujące o obowiązku uiszczenia prowizji za klauzule abuzywne i w efekcie nie wiążące pozwanego, to oznaczałoby to tyle tylko, że pozwany (do czasu rozwiązania umowy) mógłby dochodzić od Banku wypłaty pozostałej części pożyczki w wysokości równej pobranej od niego prowizji, a po wypowiedzeniu umowy ewentualnie można by rozważać podstawy do wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym w reżimie odpowiedzialności kontraktowej. Takie roszczenia nie były jednak przedmiotem tej sprawy. Wysokość rat należnych od pozwanego pozostałaby zaś taka sama także w wypadku uznania całej kwoty 74.743,50 za kwotę pożyczki podlegającą wypłacie na rzecz pożyczkobiorcy. Nie zmieniłoby się zatem zadłużenie pozwanego, a ewentualnie mogłoby mu przysługiwać w stosunku do Banku własne roszczenie, które potencjalnie mogłoby zostać przedstawione do potrącenia. Dla wyniku tej sprawy nie miałoby to zatem znaczenia, skoro takiego potrącenia bezspornie nie dokonano. Zarzuty strony pozwanej co do zaniechania rzetelnego zbadania zdolności kredytowej pozwanego są o tyle niezrozumiałe, że błędna ocena zdolności pożyczkobiorcy do spłaty zaciąganego zadłużenia ma swoje konsekwencje przede wszystkim dla Banku, którego wierzytelność nie jest spłacana zgodnie z umową, który naraża się na dodatkowe koszty prowadzenia postępowania sądowego i później ewentualnie egzekucyjnego, przy czym realne szanse na wyegzekwowanie należności w okolicznościach tej sprawy są znikome. W żadnym razie nienależyte wykonanie oceny zdolności kredytowej pozwanego nie mogło prowadzić do stwierdzenia nieważności analizowanej umowy ani też nie zwalniałoby go z obowiązku spłaty pożyczki. Jeżeli zaś, zdaniem pozwanego, rodziło to po jego stronie szkodę, należało wystąpić z roszczeniem o jej zapłatę bądź przedstawić roszczenie do potrącenia, aby mogło być poddane ocenie przez Sąd. Nie zostało to uczynione, zatem zbędne jest rozważanie, czy prawidłowo i rzetelnie zbadano zdolność kredytową pozwanego przed udzieleniem mu przedmiotowej pożyczki. Niezasadnie też strona pozwana zakwestionowała skuteczność wypowiedzenia umowy pożyczki, a co za tym idzie, wymagalność dochodzonej pozwem wierzytelności. Spełnienie warunków umownych do wypowiedzenia umowy nie było przedmiotem sporu, nie wymagało zatem bliższej analizy. Co się zaś tyczy przepisów powszechnie obowiązujących, przypomnieć wypada, że zgodnie z art. 75c ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 38; przy czym brzmienie przepisu nie uległo zmianie od daty zawarcia analizowanej w sprawie umowy), w przypadku opóźnienia kredytobiorcy w spłacie zobowiązania bank jest zobowiązany do wezwania kredytobiorcy do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych, przy czym wezwanie to powinno zawierać informację o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Nie ulega wątpliwości, że warunkiem wykonania przez bank uprawnienia do wypowiedzenia umowy kredytu jest wezwanie kredytobiorcy do zapłaty zaległości pieniężnych według zasad przewidzianych w art. 75c ust. 1- 2 ustawy Prawo bankowe (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2025 r., II CSKP 1921/22, Legalis). Wypada w tym miejscu wskazać za Sądem Najwyższym (postanowienie z dnia 30 stycznia 2024 r., I CSK 312/23, Legalis), że skorzystanie przez bank z jednostronnego uprawnienia kształtującego do wypowiedzenia umowy powinno nastąpić po wyczerpaniu środków mniej dla kredytobiorcy dolegliwych, zwłaszcza uprzednich wezwań do zapłaty, z uwzględnieniem możliwości złożenia przez dłużnika z wniosku o restrukturyzację zadłużenia po uprzednim pouczeniu go o takiej możliwości Wypowiedzenie umowy zawartej z konsumentem jest bezskuteczne, jeżeli uprzednio bank nie dopełnił czynności upominawczych przewidzianych w art. 75c ustawy - Prawo bankowe. Przepis ten pełni bowiem dla kredytobiorców funkcję gwarantującą zachowanie minimalnego standardu proceduralnego poprzedzającego możliwość wypowiedzenia przez bank umowy kredytu. W konsekwencji realizacja tego standardu jest konieczną przesłanką skuteczności wypowiedzenia. Z uwagi na treść art. 75c ust. 6 Prawa bankowego zasady te stosuje się odpowiednio do umów pożyczek pieniężnych. W orzecznictwie niejednolicie natomiast oceniany jest wymóg rozdzielenia przez bank oświadczeń: wzywającego do zapłaty wraz z informacją o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia oraz o wypowiedzeniu umowy. W nowszym orzecznictwie Sąd Najwyższy reprezentuje stanowisko, zgodnie z którym wypowiedzenie umowy kredytu (pożyczki) w powiązaniu z wezwaniem do uregulowania zadłużenia i pouczeniem o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia jest dopuszczalne (tak wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2025 r., II CSKP 1953/22, Legalis; z dnia 18 marca 2025 r., II CSKP 1921/22, Legalis; z dnia 15 stycznia 2025 r., II CSKP 1050/24, Legalis; z dnia 6 czerwca 2024 r., II CSKP 1927/22, Legalis). Natomiast w okolicznościach tej sprawy o tyle nie ma to znaczenia, że Bank zdecydował się na rozbicie oświadczeń woli w przedmiocie wezwania do zapłaty i wypowiedzenia umowy, przy czym tylko w pierwszym oświadczeniu ujęto informację o możliwości złożenia przez pożyczkobiorcę wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Dowód dojścia oświadczenia woli do adresata w taki sposób, że mógł się on zapoznać z jego treścią w rozumieniu art. 61 § 1 k.c. obarcza składającego oświadczenie. W okolicznościach tej sprawy obowiązek ten spoczywał zatem na powodzie. W ocenie Sądu, powód wykazał, że ostateczne wezwanie do zapłaty z 7 maja 2020 r., a następnie oświadczenie z 2 października 2020 r. o wypowiedzeniu umowy doszły do pozwanego w taki sposób, że mógł on zapoznać się z ich treścią. Wezwanie do zapłaty zostało przez pozwanego odebrane osobiście, więc możliwość zapoznania się przez pozwanego z treścią pisma nie budziła żadnych wątpliwości. Z kolei zaś wypowiedzenie umowy, jakkolwiek nie zostało przez pozwanego odebrane pomimo dwukrotnej awizacji i ostatecznie zostało zwrócone do nadawcy, to jednak z zostało skierowane na ten sam adres pozwanego co wezwanie do zapłaty i był to przy tym adres podany przez samego pozwanego w 2019 r. jako jego adres zamieszkania i adres do korespondencji. W tym kontekście należy zauważyć, że zasady doręczania i awizowania przesyłek rejestrowanych określają przepisy ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (t.j. w drugiej połowie 2020 r. Dz.U. 2020, poz. 1041) oraz rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 1026). I tak, zgodnie z art. 37 ust. 1 Prawa pocztowego, przesyłkę pocztową lub kwotę pieniężną określoną w przekazie pocztowym doręcza się adresatowi pod adresem wskazanym na przesyłce, przekazie lub w umowie o świadczenie usługi pocztowej. Zgodnie zaś z ust. 2 tego samego artykułu, przesyłka pocztowa, jeżeli nie jest nadana na poste restante, może być także wydana ze skutkiem doręczenia: 1) adresatowi:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.