poprzez uznanie, że dowód z opinii biegłego psychologa wykracza poza zakres wniosku, podczas gdy wniosek w pełni korelował z wnioskiem ubezpieczonego, jak również zgromadzonym materiałem dowodowym potwierdzającym leczenie psychiatryczne ubezpieczonego, - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne uznanie, że ubezpieczony nie doznał urazu głowy, mimo zeznań bezpośrednich świadków zdarzenia oraz matki ubezpieczonego, która widziała ubezpieczonego bezpośrednio po wypadku, - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne uznanie, że mało prawdopodobne jest, aby zarówno Zespół Ratownictwa Medycznego, jak i lekarza na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie wpisali do dokumentacji medycznej urazu głowy, podczas gdy należało wziąć pod uwagę również fakt, że ubezpieczony był w szoku po wypadku, a w dokumentacji medycznej nie odnotowuje się spostrzeżeń osób trzecich, - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nadanie nadmiernego znaczenia treści protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, w tym w szczególności urazów doznanych przy wypadku przez ubezpieczonego, podczas gdy urazy zostały wpisane zgodnie z dokumentacją medyczną z SOR, a ubezpieczony, zgodnie ze złożonymi zeznaniami, nie został pouczony o możliwości kwestionowania okoliczności wpisanych w protokole, nadto jak wynika z dokumentacji medycznej ubezpieczonego leczenie skutków urazu głowy dopiero się rozpoczęło, a sam ubezpieczony nie mógł mieć wiedzy niespełna miesiąc po wypadku, jakie będą skutki urazu, - art. 233 § 1 k.p.c. poprzez uznanie, że ubezpieczony konfabuluje w celu uzyskania świadczenia rentowego twierdząc, że po wypadku przez okres 3 miesięcy przebywał na Oddziale Neurochirurgicznym we W., podczas gdy to twierdzenie ubezpieczonego należy uznać na wynik zmian w mózgu bądź zmian w psychice ubezpieczonego powstałych po wypadku z dnia 1 lipca 2020 r. Mając na uwadze powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uznanie go za osobę niezdolną do pracy oraz zasądzenia od organu rentowego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Organ rentowy w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja ubezpieczonego nie zasługuje na uwzględnienie. Spór w niniejszej sprawie sprowadzał się do ustalenia, czy K. S. ma prawo do renty z tytułu wypadku do pracy, któremu uległ w dniu 1 lipca 2020 r. Nietrafny jest wniosek apelującego o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W myśl obowiązujących przepisów uchylenie wyroku może nastąpić jedynie w przypadkach wskazanych w art. 386 § 2 i § 4 k.p.c., tj. w razie stwierdzenia nieważności postępowania, nierozpoznania przez Sąd I instancji istoty sprawy albo w sytuacji, gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W niniejszej sprawie żadna z tych okoliczności nie miała miejsca. Skarżący w apelacji sformułował zarzuty naruszenia prawa procesowego. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Taka ocena dokonywana jest na podstawie przekonań sądu, jego wiedzy i posiadanego doświadczenia życiowego, a ponadto powinna uwzględniać wymagania prawa procesowego oraz reguły logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i – ważąc ich moc oraz wiarygodność – odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNP 2000/17/655, LEX nr 41437). W razie przekroczenia naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wadliwa jest przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów, a także będące jej konsekwencją ustalenie stanu faktycznego i jego subsumowanie pod określony przepis prawa. Nadto, jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy wnioskowanie Sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 15 grudnia 2005 r., I ACa 513/05, LEX nr 186115). Sąd I instancji swoje ustalenia oparł na dowodach opisanych w uzasadnieniu wyroku, zaś rozważania tego sądu mają pokrycie w prawidłowo dokonanych ustaleniach faktycznych. Uzasadnienie jest analityczne i czytelne oraz poddaje się kontroli instancyjnej. Argumentacja Sądu I instancji jest logiczna i klarowna, tymczasem tylko w przypadku gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych związków przyczynowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona. Takiego braku logiki czy oczywistych sprzeczności ubezpieczony nie wykazał. Sformułowane przez niego zarzuty mają charakter wyłącznie polemiczny, odwołujący zdaje się natomiast nie dostrzegać istotnych okoliczności, na które Sąd Okręgowy trafnie zwrócił uwagę i które ocenił w prawidłowy sposób. Zdaniem Sądu Apelacyjnego to właśnie zaproponowana przez skarżącego ocena dowodów pomija zawarte w kodeksie postępowania cywilnego reguły rządzące postępowaniem dowodowym i nie uwzględnia istotnych okoliczności, na jakie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, a które miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Według jednolitego stanowiska judykatury, możliwość zakwestionowania oceny dowodów w postępowaniu apelacyjnym jest ograniczona i sprowadza się do sytuacji, w których skarżący wykaże, że ocena ta była rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyroki: Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 372/05, OSP 2008, Nr 9, poz. 96; z dnia 7 października 2005 r., IV CK 122/05, Lex nr 187124; z dnia 27 lipca 2005 r., II CK 793/04, Lex nr 202087; z dnia 6 lipca 2005 r., III CK 3/05, Lex nr 180925). Bezspornym było, że ubezpieczony będąc pracownikiem (...) S.A. Oddział W. (zatrudniony jako pracownik produkcyjny) uległ w dniu 1 lipca 2020 r. wypadkowi przy pracy. Spornym pozostawało, jakich urazów wnioskodawca uznał w wyniku tego wypadku. Kwestionując ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd Okręgowy skarżący zarzucał, że pominięto uraz głowy jako jeden z tych skutków. Sąd Apelacyjny analizując materiał dowodowy nie podzielił stanowiska skarżącego. W protokole ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy jako skutki urazu wskazano stłuczenie stawu skokowego oraz stłuczenie klatki piersiowej, który został przez ubezpieczonego potwierdzony własnoręcznym podpisem 28 lipca 2020 r. i nie wniósł on do niego zastrzeżeń. W karcie medycznej czynności ratunkowych, ani w karcie medycznej czynności lekarskich, pielęgniarskich, ratowniczych nie ma mowy o urazie głowy, krwawieniu czy opatrunku na głowie. Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie stwierdzono konieczności leczenia szpitalnego, a jedynie zalecono ubezpieczonemu oszczędzający tryb życia, okłady z lodu na staw skokowy, codzienną zmianę opatrunku oraz kontrolę w Poradni Chirurgicznej. Wykonano badanie RTG klatki piersiowej oraz RTG stawu skokowego lewego i stwierdzono liczne otarcia naskórka klatki piersiowej, dłoni lewej oraz obrzęk i bolesność okolicy stawu skokowego lewego. Otarcia zaopatrzono i nie stwierdzono konieczności leczenia szpitalnego. Sąd Apelacyjny zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i logiki uznał, że nie jest możliwe, aby lekarze udzielający pomocy ubezpieczonemu pominęli uraz głowy. Niewiarygodne są zatem zeznania ubezpieczonego, że miał coś zawiniętego na głowie, zeznania świadka J. S. (matki), że miał 3 tygodnie opatrunek na głowie, że „była taka duża rana i to się wgniotło w czaszkę”, zeznania świadka W. C., że gdzieś za uchem leciała ubezpieczonemu krew i „miał chyba opatrunki zakładane chyba na głowie”. Co istotne, ubezpieczony zgłosił się dnia 8 lipca 2020 r. do Poradni Chirurgii Ogólnej, zgłaszając jedynie dolegliwości bólowe lewej kończyny dolnej. Ubezpieczonemu założono szynę z gipsem z zaleceniem unieruchomienia na 10 dni. W dniu 17 lipca 2020 r. usunięto gips, ubezpieczony zgłaszał mniejsze dolegliwości bólowe. Dokonano założenia innej szyny unieruchamiającej. Ostatecznie leczenie urazu lewej kończyny dolnej zostało zakończone 7 sierpnia 2020 r., stwierdzono pełną ruchomość stawu skokowego oraz ustąpienie obrzęku. W dniu 9 lipca 2020 r. K. S. zgłosił się na prywatną wizytę lekarską do neurochirurga D. Ś., wówczas zgłaszając bóle i zawroty głowy, trudności koncentracji oraz chwilową utratę przytomności przed kilkoma dniami, nudności i wymioty. Ubezpieczony wskazał lekarzowi, że 1 lipca 2020 r. doznał urazu głowy, rany tłuczonej okolicy ciemieniowej, która została zaopatrzona na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Istotne jest, że informacje dotyczące urazu głowy świadek D. Ś. uzyskał od wnioskodawcy podczas wywiadu. Zatem dokumentacja wystawiona przez tego lekarza nie jest miarodajna. Tego samego zdania był też lekarz orzecznik ZUS, który w opinii lekarskiej z dnia 29 czerwca 2021 r. wskazał, że należy z dużą ostrożnością traktować dokumentację neurochirurgiczną (opinia – k. 16 a.e. dok. med.). Mając na względzie powyższe Sąd Apelacyjny nie podzielił zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. w zakresie oceny dokumentów (protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy, dokumentacji medycznej w związku z wypadkiem przy pracy), jak i zeznań świadków. Ponadto należy zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, dysponującego pełną dokumentacją medyczną dotyczącą udzielania świadczeń medycznych K. S. przez Oddział Neurochirurgiczny we W., że brak tam jakiejkolwiek informacji o pobycie ubezpieczonego na wymienionym oddziale. Jest to niewątpliwie pewnego rodzaju konfabulacja ubezpieczonego zmierzająca do uzyskania prawa do świadczenia rentowego, a nie jak kuriozalnie wskazuje w apelacji profesjonalny pełnomocnik, dowód na to, że uraz głowy faktycznie miał miejsce podczas wypadku przy pracy. Ponadto zdaniem Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. oraz art.
pomijając wniosek dowodowy o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lekarza psychiatry. Wybór specjalizacji biegłych sądowych jest determinowany rodzajem schorzeń ubezpieczonego, które są ujęte w zaświadczeniu o stanie zdrowia składanym do wniosku o rentę. Schorzenia psychiatryczne nie zostały wskazane jako podstawa wniosku o przyznanie świadczenia rentowego w zaświadczeniu o stanie zdrowia. Z tych względów także Sąd Apelacyjny na podstawie art.
pominął dowód zgłoszony w apelacji w zakresie dopuszczenie dowodu opinii biegłego psychiatrii. Zdaniem Sądu Odwoławczego także niezasadny był zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez niedopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej biegłego sądowego neurochirurga. Nie ma bowiem potrzeby, aby biegły sądowy wskazał na jakiej podstawie kwestionował diagnozę lek. D. Ś., bowiem de facto lekarz D. Ś. opierał się jedynie na wywiadzie podanym przez ubezpieczonego w zakresie urazu głowy. Dodać należy, że Sąd Okręgowy trafnie oparł rozstrzygnięcie na wnioskach logicznej, spójnej, wyczerpującej i przekonywującej opinii biegłego sądowego neurochirurga. Brak jest podstaw do przyjęcia, iż dokonana bardzo szczegółowa analiza dotychczasowej dokumentacji nie odpowiada obowiązującym w tym zakresie standardom. Biegły ocenił charakter i przebieg schorzeń wnioskodawcy związanych z wypadkiem przy pracy oraz ich wpływ na możliwość wykonywania przez niego zatrudnienia, zgodnie z treścią obowiązujących w tym zakresie przepisów. Powyższa opinia odpowiada również wymogom stawianym przez art. 285 § 1 k.p.c., albowiem została uzasadniona w sposób przystępny i jest zrozumiała dla osób niedysponujących wiedzą medyczną, zaś wnioski swoje biegły sformułował jasno i czytelnie. Ocena przedmiotowej opinii prowadzi zatem do konkluzji, iż jest ona miarodajna dla poczynienia ustaleń w przedmiocie braku niezdolności wnioskodawcy do pracy w związku z wypadkiem przy pracy. Skoro Sąd Okręgowy dysponował miarodajnym materiałem dowodowym w sprawie, to nie zachodziła potrzeba jego uzupełniania. Tylko w przypadku, gdy opinia biegłych wywołuje u Sądu uzasadnione wątpliwości z uwagi na występujące w niej błędy, luki, jest niejasna, nie odpowiada na postawione tezy dowodowe lub zawiera inne wady, Sąd ma obowiązek zastosowania art. 286 k.p.c. poprzez zażądanie ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie lub - w razie potrzeby - zażądania dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2014 r., II UK 36/14 LEX nr 1548261). Sąd nie jest natomiast obowiązany dążyć do sytuacji, aby opinią biegłego zostały przekonane również strony. Wystarczy, że opinia jest przekonująca dla Sądu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1998 r., II UKN 55/98, OSNP 1999 r. Nr 10, poz. 351). W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił stan faktyczny w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, zaś w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił on też błędów w rozumowaniu w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej, które uzasadniałyby zmianę bądź uchylenie rozstrzygnięcia. Całość podjętych ustaleń faktycznych Sądu I instancji przedstawiona w pisemnym uzasadnieniu wyroku zasługuje na akceptację. Ustalenia te jako prawidłowe, a nadto nie wymagające zmiany ani uzupełnienia Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Sąd Odwoławczy w pełni podziela także ocenę prawną, jakiej dokonał Sąd pierwszej instancji, uznając ją za wyczerpującą. Przyjmując za własne dokonane w tym zakresie oceny Sądu I instancji, Sąd Odwoławczy nie widzi potrzeby powtarzania w całości trafnego wywodu prawnego (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.). Przechodząc do rozważań prawnych wskazać należy, że przy ustaleniu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy, o której stanowi art. 6 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 257; dalej ustawa wypadkowa), jej wysokości oraz do jej wypłaty stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2024 r., poz. 1631; dalej ustawa emerytalna) (art. 17 ust. 1 ustawy wypadkowej). O niezdolności do pracy spowodowanej chorobą zawodową lub chorobą związaną z wypadkiem przy pracy decyduje wpływ skutków tej choroby na zdolność do wykonywania pracy dotychczasowej oraz uzależniona od stanu ogólnego związanego z wiekiem lub brakiem predyspozycji psychofizycznych możliwość wykonywania innej pracy w ramach posiadanych kwalifikacji lub po przekwalifikowaniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2001 r., II UKN 521/00, OSNP 2003, nr 10, poz. 260). Samo pojęcie niezdolności do pracy i jej rodzaje (wraz z przesłankami orzekania o niej) zdefiniowane zostały w art. 12 oraz art. 13 ustawy emerytalnej. W myśl pierwszego z powołanych przepisów, niezdolną do pracy jest osoba, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania tej zdolności po przekwalifikowaniu, przy czym niezdolność jest całkowita, gdy oznacza utratę możności wykonywania jakiejkolwiek pracy, tj. w innych warunkach niż specjalnie stworzone na stanowisku pracy odpowiednio przystosowanym do stopnia i charakteru naruszenia sprawności organizmu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 2000 r., II UKN 134/00, OSNAPiUS 2002 nr 15, poz. 359) i częściowa, gdy ogranicza się do utraty w znacznym stopniu zdolności do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji. Ustawodawca odróżnia zatem dwa aspekty niezdolności do pracy, tj. ekonomiczny (obiektywne pozbawienie danej osoby możliwości zarobkowania w drodze wykonywania jakiejkolwiek pracy lub pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji) oraz biologiczny (stan organizmu dotkniętego schorzeniem naruszającym jego sprawność). Dopiero koniunkcja tych dwóch elementów pozwala na uznanie danej osoby za niezdolną do pracy. W konsekwencji nie oznacza niezdolności do pracy niemożność wykonywania zatrudnienia spowodowana innymi przyczynami niż naruszenie sprawności organizmu i odwrotnie - nie jest ową niezdolnością biologiczny stan kalectwa lub choroby nieimplikujący wskazanych wyłączeń lub ograniczeń w świadczeniu pracy (tak m.in. w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2004 r., II UK 167/03,OSNP 2004 nr 18, poz. 320, z dnia 14 czerwca 2005 r., I UK 278/04, LEX nr 375618; z dnia 18 maja 2006 r., II UK 156/05, LEX nr 1001299; z dnia 3 grudnia 2008 r., I UK 54/08, LEX nr 1001284; z dnia 8 czerwca 2010 r., II UK 399/09, LEX nr 611421 i z dnia 24 sierpnia 2010 r., I UK 64/10, LEX nr 653663). W postępowaniu sądowym w oparciu o opinię sądowo-lekarską, wyjaśniono etiologię schorzenia związanego z wypadkiem przy pracy, jego charakter oraz przebieg procesu chorobowego i rokowania na przyszłość. U K. S. nie udokumentowano żadnych trwałych obrażeń mózgowych zarówno w badaniu EEG głowy, jak i badaniach obrazowych. Brak podstaw do uznania ubezpieczonego z przyczyn neurologicznych za niezdolnego do pracy w związku z wypadkiem przy pracy, jakiemu uległ w dniu 1 lipca 2020 r. Jeżeli zaś chodzi o okresowe orzeczenie o zaliczeniu ubezpieczonego do znacznego stopnia niepełnosprawności Sąd Odwoławczy wskazuje, że zgodnie z utrwalonym poglądem judykatury orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, nawet znacznym, nie może być utożsamiane z orzeczeniem o niezdolności do pracy jako przesłance prawa do renty. Niepełnosprawność nie jest odpowiednikiem niezdolności do pracy, gdyż rozumiana jest jako spowodowana naruszeniem sprawności organizmu niezdolność do wypełniania ról społecznych, co w praktyce może, ale nie musi oznaczać niezdolności do pracy (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2011 r., II UK 269/10; wyrok Sądu Najwyższego dnia 17 lutego 2009 r., I UK 233/08). Rozstrzygające znaczenie w kwestii oceny zdolności wnioskodawcy do pracy należy zatem przypisać opinii biegłego sądowego o specjalności adekwatnej do rodzaju schorzeń wynikających z dokumentacji lekarskiej, a ta jednoznacznie wyklucza niezdolność wnioskodawcy z tytułu wypadku przy pracy. Biorąc pod uwagę poczynione wyżej ustalenia i rozważania w ocenie Sądu Odwoławczego apelacja ubezpieczonego była nieuzasadniona, wobec czego na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono, jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. O kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym Sąd Odwoławczy orzekł w punkcie drugim wyroku uwzględniając zasadę odpowiedzialności za wynik procesu – art. 98 § 1 - 1 1 i 3 k.p.c., art. 99 k.p.c. oraz art. 108 zd. 1 k.p.c. w zw. z § 9 ust. 2 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1935). SSA Grażyna Czyżak
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.