← Polska

I C 1791/24

Sygn. akt: I C 1791/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 grudnia 2025 r. Sąd Rejonowy w Toruniu I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: asesor sądowy P. K. Protokola

§ 1pkt 4 k.p.c.

pominął dowód z dokumentów wskazanych w punkcie 15a i b sprzeciwu od nakazu zapłaty w postepowaniu upominawczym tj. książki serwisowej pojazdu J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) oraz dokumentów dotyczących naprawy pojazdu po kolizji z dnia 17 lipca 2023 roku, ze względu na to, że powód który zobowiązany byłby do ich przedłożenia oświadczył, że nie dysponuje powyższymi dokumentami, w związku czym nie było możliwe przeprowadzenie dowodu z takich dokumentów. Sąd postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2025 roku na podstawie art.

§ 1pkt 2 i 3 k.p.c.

pominął również dowód z opinii biegłego w zakresie dotyczącym ustalenia czy pojazd J. (...) został naprawiony po kolizji z dnia 17 lipca 2023 roku. W ocenie sądu w tym zakresie okoliczności są bezsporne - strony nie spierały się co do tego, czy pojazd przed szkodą i przed jego dalszą sprzedażą był naprawiony, a jedynie co do tego czy przeprowadzona naprawa tego pojazdu przywróciła go do stanu sprzed szkody. Ponadto dowód z opinii biegłego w tym zakresie był nieprzydatny, fakt czy pojazd został naprawiony nie jest okolicznością wymagającą wiadomości specjalnych, a w takiej sytuacji dowód z opinii biegłego w związku z brzmieniem art. 278 § 1 k.p.c. jawił się jako zbędny do ustalenia wnioskowanych okoliczności. Sąd dopuścił w sprawie dowód z opinii biegłego z zakresu mechaniki samochodowej i rekonstrukcji wypadków drogowych dr hab. inż. P. A.. Dowód z opinii został dopuszczone na okoliczność ustalenia celowych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) po szkodzie z 17 lipca 2023 roku w następujących wariantach: - z użyciem nowych, oryginalnych części oznaczanych symbolem (...), - z użyciem nowych części oryginalnych oznaczanych symbolem (...) (w przypadku ich dostępności), - z użyciem części nowych o porównywalnej jakości oznaczanych symbolem (...) i (...) (w przypadku ich dostępności) oraz ustalenia, czy naprawa tego pojazdu z użyciem części alternatywnych zamiennych dostępnych w dystrybucji była w stanie przywrócić jego sprawność techniczną wartość rynkową i walory estetyczne pojazdu, a nadto ustalenia czy wszystkie zgłoszone uszkodzenia pojazdu marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) korelują z uszkodzeniami samochodu S. (...) o numerze rejestracyjnym (...) w ujęciu dynamicznym i śladami istniejącymi na elementach karoserii z uwzględnieniem miejsca zderzenia tych pojazdów oraz czy powstały one w wyniku zdarzenia z dnia 17 lipca 2023 roku w okolicznościach zadeklarowanych przez jego uczestników. Sąd dopuścił też dowód z opinii biegłego celem ustalenia przebiegu zdarzenia szkodowego z dnia 17 lipca 2023 roku oraz ustalenia czy przedłożona przez pozwanego opinia nr (...) z dnia 4 września 2023 roku jest nieprawidłowa. Sąd dopuścił także dowód z opinii biegłego na okoliczność wskazania przez biegłego czy przebieg zdarzenia oraz zachowania poszczególnych uczestników ruchu mogą wskazywać, że do kolizji doprowadzono w sposób celowy lub została ona upozorowana, ustalenia wartości rynkowej pojazdu J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) na dzień szkody przed kolizją i po kolizji oraz ustalenia czy w wyniku zdarzenia szkodowego nastąpiła szkoda całkowita. Biegły zobowiązany został również do ustalenia czy faktycznie wykonana naprawa pojazdu J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) po kolizji z dnia 17 lipca 2023 roku przywróciła go do stanu sprzed kolizji, a jeśli nie, jaki byłby koszt przeprowadzenia dalszych czynności naprawczych niezbędnych do przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody. Opinia została sporządzona przez podmiot profesjonalny - biegłego ze stopniem naukowym doktora habilitowanego inżyniera i jest wewnętrznie spójna, odpowiada nadto na wszystkie postawione biegłemu pytania. Biegły wskazał, że celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) po szkodzie z dnia 17 lipca 2023 roku wynosiły: - z użyciem nowych i oryginalnych części oznaczonych symbolem (...) 47 706,57 zł brutto, - z użyciem nowych części i oryginalnych oznaczonych symbolem (...) (w przypadku ich dostępności) 27 295,29 zł brutto, - z użyciem części nowych o porównywalnej jakości oznaczonych symbolem (...) i (...) (w przypadku ich dostępności) - części (...) i (...) nie występowały w dacie szkody w ofercie dostawców alternatywnych. Niemniej jednak biegły wskazał, że naprawa pojazdu z użyciem części zamiennych alternatywnych byłaby w stanie przywrócić sprawność techniczną, wartość rynkową i walory estetyczne pojazdu. Biegły jednoznacznie wskazał, że zgłoszone uszkodzenia pojazdu marki J. (...) korelują z uszkodzeniami pojazdu S. (...) w ujęciu dynamicznym i śladami istniejącymi na elementach karoserii z uwzględnieniem miejsca zderzenia. Szkody w pojeździe powstały w wyniku zdarzenia z 17 lipca 2023 roku w okolicznościach zadeklarowanych przez powoda. Parametry odległości między pojazdami, drogi hamowania i prędkości początkowej pojazdu marki S. w chwili powstania stanu zagrożenia podane przez kierującą pojazdem marki S. nie znalazły potwierdzenia technicznego. Biegły wskazał, że przeprowadzona przez niego analiza wykazała, że kierująca pojazdem marki S. nie zachowała ostrożności i najechała na tył stojącego samochodu J.. Nadto biegły wskazał, że dostępne dane nie dają podstaw do wykazania celowości działania kierujących pojazdami w kierunku upozorowania kolizji. Biegły nie znalazł wystarczających podstaw do zakwestionowania w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości losowości zdarzenia, a podawane błędne parametry odległości i najprawdopodobniej prędkości S. nie dają samodzielnych podstaw do wykluczenia zderzenia pojazdów. Podniósł również, że do deklarowanych przez uczestników danych należy podchodzić z ostrożnością, w każdym bloku merytorycznym weryfikacji zdarzenia biegły uzyskał odpowiedź pozytywną, a nie ma pewności czy kierująca pojazdem S. w ogóle obserwowała prędkościomierz bezpośrednio przed powstaniem stanu zagrożenia oraz na ile precyzyjnie określiła odległość. Biegły wskazał, że wartość rynkowa pojazdu J. (...) na dzień szkody przed kolizją wynosiła 95 000 zł brutto, a po kolizji 51 600 zł brutto oraz, że w pojedzie nie doszło do powstania szkody całkowitej. Biegły udzielając odpowiedzi na pytanie sądu w przedmiocie ustalenia czy faktycznie wykonana naprawa pojazdu J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) po kolizji z dnia 17 lipca 2023 roku przywróciła go do stanu sprzed kolizji, a jeśli nie, jaki byłby koszt przeprowadzenia dalszych czynności naprawczych niezbędnych do przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody wskazał, że pojazd został naprawiony wedle uznania powoda, a sama naprawa nie była kompletna, wnioskując, że pojazdu nie przywrócono do stanu sprzed kolizji. Dr hab. inż. P. A. wskazał, że opinia prywatna sporządzona na zlecenie pozwanego jest niekompletna, przez co osiągnięto w niej w większości nieprawidłowe wyniki. W opinii tej nie uwzględniono w analizie geometrycznej uszkodzeń widocznych na przełamanej pokrywie komory silnikowej S. vs. uszkodzenia w górnej części pokrywy bagażnika J.. Natomiast w części analizy dynamicznej nie zawiera ona raportu obliczeń, a wywodzenie co do pewnych ustaleń głębokości i zakresu deformacji na podstawie strefy nakładania sylwetek pojazdów jest nieuprawnione, co wynika również z samej instrukcji programu V-SIM oraz literatury przedmiotu. Biegły wskazał również, że w opinii nie podjęto próby oszacowania prędkości zderzenia samochodu S. oraz nie przeprowadzono szczegółowej analizy uszkodzeń charakterystycznych w miejscu kontaktu nadwozia samochodów podczas zderzenia. Nadto podniósł, że podczas oględzin nie pobrano też próbek nawarstwień do dalszych badań porównawczych, mimo powziętych przez samą pozwaną wątpliwości co do powstania szkody. Biegły jednoznacznie wskazał, że opinia nr (...) z dnia 4 września 2023 roku jest nieprawidłowa. Sąd nie jest związany opinią biegłego i ocenia ją na równi z innymi środkami dowodowymi w ramach swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c., zgodnie z którym Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. Ocenę opinii biegłego odróżniają jednak szczególne kryteria. Stanowią je: zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziom wiedzy biegłych, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania oraz stopień stanowczości wyrażonej w niej wniosków. Przedmiotem opinii nie jest bowiem przedstawienie faktów, lecz ich ocena na podstawie wiedzy fachowej (wiadomości specjalnych). Nie podlega ona zatem weryfikacji jak dowód na podstawie kryteriów prawdy i fałszu. Nie chodzi tu bowiem o kwestię wiarygodności lecz o pozytywne lub negatywne uznanie wartości zawartego w opinii i jej uzasadnieniu rozumowania. Sąd ocenia dowód z opinii biegłego nie tylko przez pryzmat jej wniosków końcowych, ale również w oparciu o dokumentację, na podstawie której została wydana. Sąd wykorzystał opinię biegłego do poczynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Biegły posiada stopień naukowy doktora habilitowanego inżyniera, posiada też niewątpliwie ogromne doświadczenie w dziedzinie, w której wykonał opinię. Nadto podkreślić należy, iż zakres sporządzonej przez biegłego opinii był szeroki i wymagał od biegłego bardzo dużego nakładu pracy. Biegły odpowiedział wyczerpująco na wszystkie pytania zakreślone w tezie dowodowej postanowienia z dnia 24 kwietnia 2025 roku, którego teza odpowiadała także wnioskom dowodowym zgłoszonym przez obydwie strony procesu. Wydana opinia nie zawiera sprzeczności, ani istotnych braków, jest także w pełni zrozumiała i logiczna. Żadna ze stron w istocie rzeczy nie kwestionowała zresztą w zasadniczym jej zakresie opinii biegłego, a zarzuty podniósł jedynie powód w piśmie procesowym z dnia 21 października 2025 roku – co do fragmentu opinii zawierającej kosztorys naprawy uwzględniający części jakości zamienne oznaczone symbolem (...) + (...) Zarzuty te nie mogły natomiast mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Sąd na rozprawie w dniu 10 grudnia 2025 roku pominął także dowód z uzupełniającej opinii biegłego z zakresu mechaniki samochodowej i rekonstrukcji wypadków drogowych wnioskowany w piśmie procesowym powoda z dnia 21 października 2025 roku na podstawie art.

§ 1pkt 2 k.p.c.

Dowód w ocenie sądu zmierzał do wykazania faktu nieistotnego z perspektywy rozstrzygnięcia. Biorąc pod uwagę okoliczności przyznane na rozprawie przez pełnomocnika pozwanego, tj. oświadczenie, iż pozwany uznaje swoją odpowiedzialność za szkodę z dnia 17 lipca 2023 roku i twierdzi, że odszkodowanie powinno wynosić 20 000 zł, do rozstrzygnięcia przedmiotowego postępowania, w którym powód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 1 000 zł tytułem odszkodowania, w obliczu okoliczności, że pozwany nie wypłacił dotychczas powodowi żadnej sumy z tytułu odszkodowania, wystarczające pozostawały dowody zebrane w postepowaniu, w szczególności opinia biegłego dr hab. inż. P. A. z 25 sierpnia 2025 roku. Fakty, na które dowód ten miał być przeprowadzony na potrzeby niniejszej sprawy nie były już sporne – pozwany nie kwestionował odpowiedzialności co do zasady, ani tego, że odszkodowanie jest uzasadnione co najmniej do kwoty 20 000 zł. Powód dochodził natomiast wyłącznie kwoty 1 000 zł. Tym samym dla rozstrzygnięcia sporu nie były niezbędne wiadomości specjalne wymagające zasięgnięcia uzupełniającej opinii biegłego (art. 278 § 1 k.p.c.). Po drugie natomiast, nawet jeżeli powód nosi się z zamiarem dochodzenia pozostałej części należnego mu odszkodowania, to nie czynił tego w niniejszej sprawie. Sąd nie ma obowiązku, ani nawet podstawy prawnej ku temu, by prowadzić postępowanie dowodowe na potrzeby ewentualnego, przyszłego postępowania pomiędzy stronami odnośnie pozostałej części należnego powodowi odszkodowania. W ocenie sądu w przedmiotowej sprawie, dowód z opinii uzupełniającej biegłego nie był niezbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd uznał powództwo wytoczone w niniejszej sprawie za zasadne w całości. Bezsporne pomiędzy stronami było to, że pojazd marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...) w dacie kolizji z dnia 17 lipca 2023 roku był ubezpieczony u pozwanego w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC. Bezsporny był również przebieg postępowania likwidacyjnego. Istotą sporu w niniejszej sprawie była odpowiedzialność pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. za zdarzenie z dnia 17 lipca 2023 roku, w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd powoda P. S. marki J. (...), przebieg i zaistnieje tego zdarzenia w okolicznościach deklarowanych przez uczestników zdarzenia, wysokość szkody i stan techniczny pojazdu marki J. (...) przed kolizją z dnia 17 lipca 2023 roku. Spór pomiędzy stronami dotyczył również legitymacji czynnej powoda i ważności umowy sprzedaży pojazdu marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) z dnia 21 marca 2023 roku. Legitymacja czynna powoda nie budziła wątpliwości sądu, w związku z czym sąd uznał zarzut pozwanego za całkowicie bezzasadny. W pierwszej kolejności podkreślić należy, że legitymacja czynna w sprawach o naprawienie szkody w pojeździe mechanicznym przysługuje osobie, która w dacie powstania szkody była właścicielem pojazdu albo innym podmiotem, któremu przysługiwało względem pojazdu prawo majątkowe skutkujące poniesieniem uszczerbku w jego majątku. Dla wykazania tej okoliczności nie jest konieczne wykazanie formalnego przerejestrowania pojazdu, lecz istnienie ważnego tytułu prawnego do pojazdu w chwili zdarzenia szkodowego. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności dokumenty uzyskane z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (k. 157–178v), jednoznacznie potwierdza kolejne przejścia własności pojazdu marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...). Z dokumentów tych wynika, że właścicielem pojazdu była F. Ż., następnie właścicielem pojazdu został M. P. (co znajduje potwierdzenie zarówno w umowie sprzedaży z dnia 6 stycznia 2023 roku, jak i w dokumentach udostępnionych przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego), zaś kolejnym właścicielem pojazdu – na podstawie umowy sprzedaży z dnia 21 marca 2023 roku – był powód P. S.. Ostatecznie, już po zdarzeniu szkodowym z dnia 17 lipca 2023 roku, pojazd został zbyty przez powoda w dniu 22 marca 2024 roku na rzecz M. S., a następnie w marcu 2025 roku na rzecz kolejnej osoby trzeciej. Dokumenty pochodzące od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wskazują, że w związku z wykroczeniem drogowym z dnia 17 września 2023 roku polegającym na przekroczeniu prędkości pojazdem J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) czynności wyjaśniające zostały skierowane do F. Ż. ujawnionej jako właściciel tego pojazdu w dowodzie rejestracyjnym, a co za tym idzie także w dokumentach urzędowych dostępnych organom władzy publicznej. F. Ż. zawiadomiła jednak o sprzedaży pojazdu M. P., a gdy czynności Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego związane z wykroczeniem z dnia 17 września 2023 roku zostały skierowane do M. P., ten przekazał Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego kopię umowy sprzedaży pojazdu z dnia 21 marca 2023 roku, z której wynikało, że sprzedał pojazd J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) P. S.. Zarówno świadek M. P., jak i powód P. S. zeznali, że nie zgłaszali sprzedaży tego pojazdu, co tłumaczy okoliczność, że powód posługiwał się dowodem rejestracyjnym wydanym w dniu 23 listopada 2020 roku przez Prezydenta m. st. W. D. B., w którym jako właściciel wskazana była F. Ż.. Zeznania świadków M. P. i M. S., zeznania powoda P. S., umowy sprzedaży pojazdu marki J. (...) oraz dokumenty pochodzące od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego jasno i logicznie przedstawiają kolejne zmiany właścicieli pojazdu i okoliczności tychże zmian. Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, które podważałyby te dowody, ani faktów dotyczących przejścia prawa własności pojazdu od jednego jego właściciela do kolejnego. Nie zasługuje na uwzględnienie argumentacja pozwanego, jakoby umowa sprzedaży z dnia 21 marca 2023 roku była nieważna z uwagi na brak essentialia negotii. Po pierwsze, z zeznań powoda oraz świadka M. P. jednoznacznie wynika, że cena sprzedaży została pomiędzy stronami ustalona na kwotę 45 000 zł, zaś brak jej wskazania na jednym z egzemplarzy umowy nie prowadzi do nieważności czynności prawnej, jeżeli strony zgodnie określiły cenę i umowa została wykonana. Poza tym umowa sprzedaży co do zasady może być zawarta w dowolnej formie, w tym ustnie, wobec czego równie dobrze cena sprzedaży pojazdu marki J. (...), nawet gdyby nie została wskazana na umowie pisemnej mogłaby zostać ustalona pomiędzy jej stronami ustnie. Powód dostarczył zresztą uwierzytelnioną kopię umowy sprzedaży z dnia 21 marca 2023 roku, na której figuruje cena pojazdu – 45 000 zł, a więc dokładnie ta, którą wskazywali jako cenę sprzedaży zarówno powód, jak i świadek M. P., który w umowie z dnia 21 marca 2023 roku występował jako sprzedawca pojazdu J. (...). Zarówno powód, jak i świadek M. P. podali też, że brak wskazania na jednym z egzemplarzy umowy sprzedaży ceny pojazdu było przypadkowym niedopatrzeniem, a nie celowym działaniem. Obaj wskazali też, że do sprzedaży pojazdu i do zapłaty ceny 45 000 zł faktycznie doszło. Po drugie, kodeks cywilny nie wymaga dla ważności umowy sprzedaży szczegółowego opisu stanu technicznego rzeczy, a ewentualne wady rzeczy mogą rodzić odpowiedzialność z tytułu rękojmi, nie zaś nieważność umowy. W tym kontekście podkreślenia wymaga również, że przeniesienie własności pojazdu J. (...) jako rzeczy oznaczonej co do tożsamości nastąpiło z chwilą zawarcia ważnej umowy sprzedaży (art. 155 § 1 k.c.), a nie z chwilą przerejestrowania tego pojazdu. Rejestracja pojazdu ma charakter wyłącznie administracyjno-ewidencyjny i nie konstytuuje prawa własności. Brak przerejestrowania pojazdu przez powoda, co sam powód przyznał, pozostaje zatem bez znaczenia dla oceny jego legitymacji czynnej w niniejszym postępowaniu i nie może prowadzić do wniosku, że nie był on właścicielem pojazdu w dacie zdarzenia z dnia 17 lipca 2023 roku. Co więcej, należy zauważyć, że zgodnie z treścią art. 339 k.c., domniemywa się, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym. Zgodnie z kolei z art. 341 k.c., domniemywa się, że posiadanie jest zgodne ze stanem prawnym. Domniemanie to dotyczy również posiadania przez poprzedniego posiadacza. Niewątpliwie powód kierował w dniu 17 lipca 2023 roku pojazdem marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...), a zatem faktycznie władał nim. Powód był zatem posiadaczem samoistnym pojazdu, z czego wynika z kolei domniemanie, że posiadał ten pojazd zgodnie z prawem. Pozwany nie obalił tego domniemania. Biorąc pod uwagę umowę sprzedaży z dnia 21 marca 2023 roku zawartą przez powoda z M. P., czyli z poprzednim właścicielem samochodu marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...), należało uznać, że posiadanie tego pojazdu przez powoda w dniu zdarzenia szkodowego, czyli 17 lipca 2023 roku, wynikało z tego, że powód był w tym dniu jego właścicielem. Mając na uwadze całokształt zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności dokumenty z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, umowy sprzedaży, zeznania świadków oraz powoda, Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że w chwili powstania szkody powód P. S. był właścicielem uszkodzonego pojazdu i to on poniósł uszczerbek majątkowy, będący normalnym następstwem kolizji z dnia 17 lipca 2023 roku. Tym samym powód legitymuje się pełną legitymacją czynną do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wobec pozwanego ubezpieczyciela. Stosownie do art. 436 § 1 i 2 k.c. odpowiedzialność przewidzianą w art. 435 k.c. ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Jednakże, gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny, zaś w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Stosownie do treści art. 805 § 1 k.c. ubezpieczyciel przez umowę ubezpieczenia zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Jak wynika z art. 822 § 1 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela (art. 822 § 4 k.c.). Jeżeli nie umówiono się inaczej, suma ubezpieczenia ustalona w umowie stanowi górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela (art. 824 1 § 1 k.c.). Odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych regulują przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 367, dalej: ustawa). Zgodnie z art. 34 ust. 1 i art. 36 ust. 1 cyt. Ustawy, z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenia mienia, a odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, umowa ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej obejmuje odpowiedzialność cywilną podmiotu objętego obowiązkiem ubezpieczenia za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, o ile nie sprzeciwia się to ustawie lub właściwości (naturze) danego rodzaju stosunków. Zgodnie z treścią art. 19 ust. 1 cyt. Ustawy, poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej (OC) może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń. Ustalenie odszkodowania z ubezpieczenia OC następuje według ogólnych zasad, określonych w art. 361 – 363 k.c., z tym jedynie zastrzeżeniem, że zakład ubezpieczeń zobowiązany jest tylko do świadczenia pieniężnego, ograniczonego do wysokości, ustalonej w umowie, sumy gwarancyjnej (art. 822 § 1 k.c. i art. 36 ust. 1 cyt. Ustawy). Roszczenie odszkodowawcze powstaje z chwilą wystąpienia w majątku poszkodowanego pierwszych negatywnych konsekwencji zdarzenia będącego przyczyną szkody. Szkodą bezpośrednią jest uszkodzenie pojazdu. W momencie jej wystąpienia powstaje odpowiedzialność sprawcy i ubezpieczyciela. Granice odpowiedzialności odpowiadają co do zasady niezbędnym i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy (wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2018 r., II CNP 32/17, LEX nr 2497991). Podkreślić należy, że decyzja o naprawie pojazdu, sposobie naprawy, naprawie prowizorycznej, należy do poszkodowanego. Sąd w pełni podziela ugruntowane w judykaturze stanowisko, iż poszkodowany ma prawo wyboru zarówno sposobu naprawy jak i warsztatu, w którym jej dokona. Pozwany jako odpowiedzialny za szkodę powinien wyrównać uszczerbek majątkowy poszkodowanego, który powstał w chwili wypadku. Świadczenie ubezpieczyciela ma charakter pieniężny. Powód nie dochodził w niniejszej sprawie rzeczywiście poniesionych, ale hipotetycznych kosztów naprawy pojazdu. Należy bowiem podkreślić, iż obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą szkody i nie jest uzależniony od tego czy poszkodowany dokonał naprawy i czy w ogóle zamierza jej dokonać (wyrok Sądu Najwyższego z 7 sierpnia 2003 r., IV CKN 387/01, LEX nr 141410). Niemniej jednak zakres szkody i wysokość należnego odszkodowania uzależnione są także od zdarzeń, które nastąpiły po wystąpieniu szkody. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 grudnia 2022 roku (...) 726/22 (LEX nr 3456189), w razie naprawienia pojazdu we własnym zakresie uprawniony nie może żądać zapłaty odszkodowania obliczonego metodą kosztorysową, tzn. stanowiącego równowartość kosztów restytucji, czyli hipotetycznych koszów naprawy tego pojazdu. Żądanie zapłaty kosztów nieprzeprowadzonej restytucji nie może być uwzględnione, jeśli przywrócenie stanu poprzedniego nie jest możliwe. W takich bowiem przypadkach zgodnie z art. 363 § 1 zd. 2 k.c. roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu, rozumianego jako rekompensata pieniężna obliczana metodą dyferencyjną. Mowa tu w szczególności o dwóch sytuacjach: zbycia uszkodzonego pojazdu, wykluczającego dokonanie jego naprawy przez poszkodowanego, albo samodzielnego naprawienia samochodu, które - wobec dokonania rzeczywistej naprawy pojazdu - nie pozwala na obliczenie odszkodowania w sposób kosztorysowy jako hipotetycznych kosztów przywrócenia stanu poprzedniego, a z pominięciem kosztów rzeczywiście poniesionych (por. wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 4 października 2023 roku VIII Ca 741/23, LEX nr 3628827, a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 2021 r., (...) 1/21, LEX nr 3191839). Nie można bowiem przyjąć, że obowiązek naprawienia szkody nie jest uzależniony od jakichkolwiek zdarzeń następczych - szkoda ma charakter dynamiczny. Także w uchwale 7 sędziów z 11 września 2024 r., III CZP 65/23 (LEX nr 3754128), Sąd Najwyższy trafnie przyjął, że jeżeli naprawa pojazdu przez poszkodowanego stała się niemożliwa, w szczególności w razie zbycia lub naprawienia pojazdu, nie jest uzasadnione ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy. Z drugiej strony w najnowszej uchwale z dnia 24 września 2025 r. III CZP 32/24 (LEX nr 3916727) Sąd Najwyższy wskazał, że ustalenie wysokości odszkodowania z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych jako równowartości hipotetycznych kosztów naprawy jest dopuszczalne także wtedy, gdy poszkodowany naprawił pojazd. W realiach niniejszej sprawy roszczenie powoda było przez pozwanego kwestionowane zarówno co do zasady, jak i co do wysokości, niemniej jednak po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w szczególności po dopuszczeniu i przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego sądowego, wysokość należnego powodowi odszkodowania została jednoznacznie ustalona. Z pisemnej opinii biegłego dr hab. inż. P. A. wynika, że celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) po szkodzie z dnia 17 lipca 2023 roku, przy użyciu nowych i oryginalnych części, wynosiły 47 706,57 zł brutto, natomiast przy użyciu części oryginalnych oznaczonych symbolem (...) 27 295,29 zł brutto. Biegły jednoznacznie wskazał przy tym, że zgłoszone uszkodzenia pozostają w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem z dnia 17 lipca 2023 roku, a naprawa pojazdu była ekonomicznie uzasadniona wobec jego wartości rynkowej sprzed szkody. Biegły P. A. w swojej opinii wyjaśnił także przebieg zdarzenia z dnia 17 lipca 2023 roku. Potwierdził on, że szkoda w pojeździe powoda powstała na skutek wypadku z dnia 17 lipca 2023 roku, zaś odpowiedzialność za szkodę ponosi kierująca pojazdem marki S. (...) o numerze rejestracyjnym (...) A. P., która nie zachowała należytej ostrożności i uderzyła przodem swojego samochodu w tył stojącego przed nią samochodu powoda marki J. (...). Brak było podstaw, by uznać, że do kolizji doprowadzono w sposób celowy bądź że została ona upozorowana. Okoliczności zdarzenia szkodowego z dnia 17 lipca 2023 roku w zakresie ustalonej prędkości z jaką poruszał się samochód marki S. oraz w zakresie przebytej drogi hamowania były inne aniżeli te, które zostały przedstawione przez A. P., ale nie oznacza to, że wypadek został upozorowany, ani że do szkody nie doszło, ani też, że A. P. nie ponosi odpowiedzialności za szkodę. Skoro zatem odpowiedzialność za szkodę ponosi A. P., odpowiedzialność tę ponosi także pozwany, który udzielił A. P. ochrony ubezpieczeniowej z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Żaden z dowodów w sprawie nie pozwalał na ustalenie, że kolizja została spowodowana w sposób celowy bądź że została upozorowana. W toku postępowania pozwany ubezpieczyciel ostatecznie uznał swoją odpowiedzialność za przedmiotową szkodę do kwoty 20 000 zł, co zostało potwierdzone oświadczeniem pełnomocnika pozwanego złożonym na rozprawie w dniu 10 grudnia 2025 roku. Powyższe oznacza, że co do tej części roszczenia odpowiedzialność pozwanego stała się bezsporna. Powód natomiast w niniejszym postępowaniu dochodził jedynie części należnego mu odszkodowania, tj. kwoty 1 000 zł, zastrzegając sobie możliwość dochodzenia pozostałej części świadczenia w przyszłości. Z kolei pozwany nie wypłacił dotychczas na rzecz powoda żadnej kwoty tytułem odszkodowania. Mając na uwadze ustaloną przez biegłego wysokość szkody, jak również fakt częściowego uznania odpowiedzialności przez pozwanego i braku wypłacenia przez pozwanego na rzecz powoda dotychczas jakiejkolwiek kwoty z tytułu odszkodowania za szkodę z dnia 17 lipca 2023 roku, dochodzone przez powoda roszczenie w kwocie 1 000 zł należało uznać za w pełni zasadne. Niezależnie bowiem od tego czy wysokość należnego powodowi z tytułu szkody z dnia 17 lipca 2023 roku wynosi, tak jak wskazał pozwany 20 000 zł, czy 37 108,17 zł jak wskazano w kosztorysie pozwanego sporządzonym w toku postępowania likwidacyjnego, czy 27 295,29 zł przy przyjęciu odszkodowania liczonego według kosztów naprawy pojazdu częściami zamiennymi oznaczonymi symbolem (...), czy też 47 705,57 zł przy przyjęciu odszkodowania liczonego według kosztów naprawy pojazdu przy użyciu części zamiennych oznaczonych symbolem O, to powód dochodził jedynie kwoty 1 000 zł, wobec czego bez wątpienia roszczenie to jest w pełni uzasadnione. Jest tak również niezależnie od tego czy przyjęta zostałaby koncepcja dynamicznego charakteru szkody, czy też nie – powód sprzedał pojazd po szkodzie, wobec czego przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody nie jest już możliwa. Warto też zaznaczyć, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 11 września 2024 r. III CZP 65/23 zaznaczył, że w przypadku zbycia pojazdu wartość szkody wyraża się w różnicy między ceną uzyskaną za sprzedany, nienaprawiony pojazd a kwotą, jaką poszkodowany mógłby uzyskać ze sprzedaży samochodu nieuszkodzonego. Zgodnie z treścią opinii biegłego P. A., wartość rynkowa pojazdu J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) na dzień szkody przed kolizją wynosiła 95 000 zł brutto, a po kolizji 51 600 zł, wobec czego różnica pomiędzy tymi wartościami to kwota 43 400 zł i ta suma także mogłaby teoretycznie stanowić kwotę odpowiadającą wysokości należnego powodowi odszkodowania. Nie można zapominać jednak, P. S. nabył pojazd marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) od M. P. za kwotę 45 000 zł, czyli nabył sprawny pojazd za kwotę niższą zarówno od wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym, a nawet od wartości tego pojazdu w stanie uszkodzonym. Następnie zaś, po szkodzie z dnia 17 lipca 2023 roku i częściowej naprawie pojazdu, powód sprzedał go M. S. w dniu 22 marca 2024 roku także za kwotę 45 000 zł, czyli również poniżej wartości rynkowej pojazdu w stanie uszkodzonym. Metoda ustalania wysokości należnego powodowi odszkodowania poprzez ustalenie różnicy pomiędzy kwotą jaką powód mógłby uzyskać ze sprzedaży samochodu nieuszkodzonego, a ceną uzyskaną za nienaprawiony pojazd jest zatem w tym przypadku zawodna, bowiem powód zarówno dokonał częściowej naprawy samochodu przed jego zbyciem, a nadto zarówno kupił, jak i następnie sprzedał samochód marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) za tę samą cenę, stanowiącą kwotę poniżej jego wartości rynkowej zarówno w stanie uszkodzonym, jak i w stanie nieuszkodzonym. Niemniej jednak powód poniósł na naprawę pojazdu wydatki rzędu co najmniej 20 000 zł, co pozwala dojść do wniosku, że dopiero te wydatki pozwoliły mu na doprowadzić auto po szkodzie do stanu umożliwiającego jego eksploatację, a także odzyskać zainwestowaną uprzednio w samochód kwotę w drodze jego sprzedaży i przynajmniej w tej wysokości odszkodowanie jest mu należne. Ponownie jednak należy podkreślić, że powód dochodził od pozwanego w niniejszym postępowaniu jedynie kwoty 1 000 zł tytułem odszkodowania za szkodę z dnia 17 lipca 2023 roku, a kwota ta jest niższa aniżeli wysokość należnego mu odszkodowania we wszystkich wariantach opisanych w tym akapicie uzasadnienia. Mając to na uwadze, jak również fakt, iż pozwany nie wypłacił powodowi dotychczas jakiegokolwiek odszkodowania, należało dojść do przekonania, że roszczenie powoda w kwocie 1 000 zł jest w pełni uzasadnione. Podsumowując, Sąd doszedł do przekonania, że odpowiedzialność pozwanego za szkodę z dnia 17 lipca 2023 roku w pojeździe marki J. (...) o numerze rejestracyjnym (...) została wykazana, zaś dochodzone przez powoda w niniejszym postępowaniu roszczenie w kwocie 1 000 zł stanowi część należnego mu odszkodowania i mieści się w granicach szkody w majątku powoda ustalonej w toku postępowania dowodowego. Mając powyższe na uwadze, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda dochodzoną kwotę 1 000 zł, uznając powództwo w tej części za w pełni zasadne, o czym orzeczono w punkcie I wyroku. O odsetkach od kwoty zasądzonej w punkcie I wyroku Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. W niniejszej sprawie powód domagał się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty 1 000 zł od dnia 12 września 2023 roku do dnia zapłaty. Zgodnie z treścią art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Stosownie natomiast do ust. 2 tego przepisu, jeżeli wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie powinno zostać wypłacone w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia zgłoszenia szkody, chyba że ustalenie odpowiedzialności albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie przewidzianym w ust. 1 zakład ubezpieczeń zobowiązany jest jednocześnie zawiadomić uprawnionego na piśmie o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części oraz o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska, a także wypłacić bezsporną część odszkodowania. W realiach niniejszej sprawy bezsporne jest, że szkoda została zgłoszona pozwanemu w dniu 10 sierpnia 2023 roku, co wynika zarówno z dokumentów zgromadzonych w aktach szkody, jak i z pisma pozwanego potwierdzającego przyjęcie zgłoszenia szkody, które zostało załączone do pozwu (k. 14-15). Trzydziestodniowy termin na spełnienie świadczenia przez pozwanego upływał zatem z dniem 9 września 2023 roku. Brak było podstaw, by uznać, że w sprawie zachodziły okoliczności uniemożliwiające pozwanemu wyjaśnienie w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody okoliczności niezbędnych do ustalenia jego odpowiedzialności jako zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania. Pozwany decyzją z dnia 7 września 2023 roku odmówił wypłaty odszkodowania, kwestionując swoją odpowiedzialność za skutki zdarzenia, co nie wstrzymywało jednak biegu terminu wymagalności roszczenia. W konsekwencji roszczenie powoda powinno stać się wymagalne najpóźniej z dniem 9 września 2023 roku, a od dnia następnego pozwany powinien pozostawać w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia. Należy zauważyć, iż dzień 9 września 2023 roku przypadał na sobotę. Zgodnie z art. 115 k.c., jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą. W niniejszej sprawie termin ten upłynąłby więc z końcem poniedziałku, 11 września 2023 roku. (...) Spółka Akcyjna w W. miała zatem obowiązek wypłacić powodowi należnego odszkodowania najpóźniej do dnia 11 września 2023 roku. Tym samym pozwany pozostawał w opóźnieniu od dnia 12 września 2023 roku. Mając na uwadze, że powód domagał się odsetek właśnie od dnia 12 września 2023 roku, żądanie to mieściło się w ustawowych granicach wymagalności roszczenia i było w pełni uzasadnione. Skoro pozwany, mimo wydania decyzji odmownej w dniu 7 września 2023 roku, nie spełnił świadczenia w terminie, od dnia następnego po upływie terminu płatności (uwzględniając zasadę wynikającą z art. 115 k.c.) pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, co uzasadnia zasądzenie odsetek zgodnie z żądaniem pozwu. Z tych względów Sąd zasądził w punkcie I wyroku od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda P. S. kwotę 1 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 września 2023 roku do dnia zapłaty. O kosztach procesu Sąd, w punkcie II wyroku, orzekł na podstawie art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c. mając na względzie zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3 266,96 zł. Powód wygrał sprawę w całości, wobec czego przysługuje mu pełna kompensata kosztów procesu. Na koszty procesu poniesione przez powoda składały się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 100 zł, 270 zł z tytułu kosztów zastępstwa procesowego określonych na podstawie § 2 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (T.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1964 z późn. zm.) oraz 2879,96 zł z tytułu wydatków na koszty opinii biegłego oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Kwota 3 266,96 zł tytułem zwrotu kosztów procesu została zasądzona od pozwanego na rzecz powoda wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, zgodnie z brzmieniem art. 98 § 1 1 k.p.c., w myśl którego, od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.