k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).Klauzula przeliczeniowa wpływająca bezpośrednio na wysokość świadczeń kredytobiorców stanowiła element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 prawa bankowego jako elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami stwierdzić należy, że klauzula ta wprost określała świadczenie główne kredytobiorcy. Sąd Okręgowy wskazał dalej, iż możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania, albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W niniejszej sprawie postanowienia umowy, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego stanowiły scedowanie na rzecz banku prawa do kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne) ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 385
Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powodów, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania powoda do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złote. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego, jak w przedmiotowej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy. Zdaniem Sądu Okręgowego w niniejszym przypadku brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych zgodnie z orzecznictwem TSUE, ze względu na cel „odstraszający” Dyrektywy 93/13, który w razie naruszenia równowagi stron umowy to stronie słabszej daje możliwości decyzyjne, uzależniona jest od woli konsumenta. W orzeczeniu Kasler (C-26/13) Trybunał dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem sądu ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz kumulatywnie jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (co jak wynika z jednoznacznego stanowiska powodów w niniejszej sprawie nie występuje). Z kolei ponieważ wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorcy, to uznać należało, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Jak wynika z orzeczenia TSUE w sprawie Dziubak (C-260/18: 1) artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Ostatecznie zatem - skoro w niniejszej sprawie po wyłączeniu nieuczciwych warunków, ze względu na zmianę charakteru umowy nie jest możliwe jej obowiązywanie, a brak jest zgody na ich zastąpienie należało uznać ją za nieważną. Powodowie mieli interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w żądaniu uznania ustalenia co obecnie nie budzi już wątpliwość w orzecznictwie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Zdaniem Sądu Okręgowego, co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom w sytuacji gdy umowa kredytu okazała się nieważna, należało zastosować tzw. teorią dwóch kondykcji opierającą się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powodowej, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwaną - przesłankę jego wzbogacenia. Powodowie jako gospodarze procesu w taki właśnie sposób sfomułowali swoje żądanie, z pełną świadomością – co przyznali zeznając na rozprawie – ciążącego na nich obowiązku zwrotu otrzymanych od Banku świadczeń. Żądanie określone w pozwie mieści się w zakresie kwoty wpłaconej przez powodów z tytułu nieważnej umowy i jako takie zostało uwzględnione przez sąd na mocy art. 410 k.c. Wobec powyższego w oparciu o przepis art. 410 k.c. związku z art. 405 k.c. Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie powodów. O odsetkach orzeczono na mocy art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. przyjmując jako datę początkowa datę wydania orzeczenia w sprawie, w której sąd uznaje umowę za nieważną. Zgodnie z treścią art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Jednak charakter świadczenia jakiego domagali się powodowie, a w szczególności fakt, że możliwość powoływania się na nieważne zapisy umowy leży w gestii powodów, Sąd Okręgowy natomiast ma obowiązek poinformowania powodów o konsekwencjach takiego żądania i w zasadzie powodowie w każdym czasie mogą zmienić decyzję, o wymagalności tego roszczenia ostatecznie decyduj sąd w orzeczeniu. Wobec powyższego w pozostałym zakresie co do odsetek, powództwo oddalił. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w oparciu przepis art. 98 k.p.c. Apelację od tegoż wyroku wniosła pozwana, zaskarżając go w część uwzględniającej powództwo tj. co do punktu 1, 2, 3, i 5 zarzucając: naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, to jest: art. 2352 § 1 pkt. 2 w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez bezpodstawne pominięcie przez Sąd pierwszej instancji wniosku pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, podczas gdy wbrew ustaleniom Sądu brak jest przesłanek do stwierdzenia nieważności umowy kredytowej, a jednocześnie strona pozwana wskazała istotne dla sprawy okoliczności, które ten dowód mógłby wyjaśnić, w tym okoliczności wymagające wiadomości specjalnych; konsekwencją tego naruszenia przepisów jest oparcie rozstrzygnięcia o niepełny materiał dowodowy, uniemożliwiający odtworzenie rzeczywistego stanu faktycznego sprawy oraz charakteru stosunku prawnego łączącego strony; art. 233 § 1 k.p.c. przez zaniechanie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego oraz dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw wyroku, w szczególności poprzez: bezpodstawne uznanie zeznań świadka G. K. za niemające istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pomimo, że świadek przedstawił szereg istotnych okoliczności, w oparciu o obszerną wiedzę na temat procedur informacyjnych i zasad przy zawieraniu umów kredytowych w walucie CHF obowiązujących w placówkach pozwanej, a więc obowiązujących i stosowanych wobec wszystkich umów kredytowych zawieranych przez pozwaną, w tym spornej umowy kredytowe; błędne ustalenie, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz, że nie miał on możliwości negocjacji postanowień umowy, podczas gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób oczywisty wynika okoliczność przeciwna, a mianowicie, iż indeksacja kredytu do CHF i sposób jego spłaty zostały indywidualnie uzgodnione przez strony umowy: sam powód we wniosku o kredyt hipoteczny określił podstawowe warunki kredytu (przedmiot i okres kredytowania, zabezpieczenie itp.), w tym jego walutę jako CHF, pomimo możliwości zaciągnięcia kredytu złotowego (a zatem to powód wykluczył udzielenie kredytu w PLN - doszło do indywidualnego uzgodnienia waluty kredytu jako CHF), co jednoznacznie wynika z treści dokumentacji przedstawionej w sprawie, co powód osobiście potwierdził zeznając przed Sądem; pozwana wykazała, że w okresie tożsamym do tego, w którym powód zawarł z pozwaną umowę o kredyt hipoteczny, dostępnym dla wszystkich kredytobiorców wariantem była spłata kredytu indeksowanego bezpośrednio w walucie indeksacji, z której to możliwości Powód nie skorzystał, co również stanowiło element umowy mogący podlegać negocjacji już na etapie złożenia wniosku kredytowego; błędne ustalenie, że postanowienia umowy były sformułowane w sposób niejednoznaczny, w tym w szczególności dotyczące zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek, w sytuacji, gdy: powód musiał zapoznać się z treścią podpisywanej przez siebie Umowy kredytowej, a w konsekwencji być świadomym stosowania do przeliczania wysokości jego zobowiązania stosowanej przez Bank Tabeli kursów walut obcych; Tabela kursów stosowanych przez Bank była i jest dokumentem powszechnie dostępnym zarówno na stronie internetowej, jak również w oddziałach Banku i stosowanym po dziś dzień nie tylko w zakresie kredytów indeksowanych, ale też w zakresie wszelkich innych rozliczeń dewizowych z klientami, a w konsekwencji: nieuprawnione przyjęcie, że pozwana nie wypełniła należycie obowiązków informacyjnych wobec powoda dotyczących ryzyka kursowego oraz informacji o sposobie wyliczenia kursów w sytuacji, gdy: powoda należycie poinformowano o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem zobowiązania indeksowanego do waluty obcej oraz przedstawiono mu dokumentację, z której wynika, że kurs ten podlega wahaniom (na co Sąd wskazał w treści uzasadnienia wyroku „Powodowie zostali poinformowani o ryzyku kursowym i wiedzieli, że wysokość rat do spłaty w złotych ulegać będzie zmianom stosownie do zmian kursu waluty - wynika to wprost z treści umowy i złożonych przez nich oświadczeń, a należy przyjąć, że przeciętny konsument ma ogólną wiedzę dotyczącą czym jest kurs waluty i tego, że podlega on zmianom w zależności od sytuacji na rynku .”) ; powód przez lata korzystał z niższego oprocentowania dzięki zastosowaniu stawki LIBOR, dzięki czemu kredyt indeksowany udzielony przez Bank był kredytem tańszym w porównaniu do kredyt, który byłby udzielony w PLN; ustalając kursy publikowane w Tabeli Kursów Walut Obcych Banku (...)S.A. Bank nie działał w sposób arbitralny, a zarazem zaskakujący dla powoda, podczas gdy w rzeczywistości pozwany przedstawił dowody potwierdzające, że kursy z Tabeli Kursów ustalane były w oparciu o obiektywne, niezależne od Banku dane (m.in. system Thomson Reuters); powód nie wykazał, że zastosowany przez pozwany Bank kurs kupna czy sprzedaży były zawyżone czy nieuzasadnione w stosunku do przychodu pozwanego, wręcz przeciwnie - to pozwany Bank wykazał, że spread walutowy stosowany przez Bank nie odbiegał zasadniczo od spreadu pobieranego przez inne banki, nadto Sąd pierwszej instancji pominął, że Bank także ponosi koszt spreadu walutowego, który wynika z obsługi kredytów walutowych m.in. powoda; powód dysponował narzędziami, które pozwalały mu na wyeliminowanie ryzyka walutowego lub co najmniej znaczne jego ograniczenie (np. przewalutowanie kredytu, możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w CHF i to już bezpośrednio od momentu zawarcia umowy kredytu), z których jednak z własnej woli nie zdecydował się skorzystać; nieuprawnione przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu są sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy powoda, ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwiała w chwili jej zawarcia pozwanemu Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumentów w zakresie wysokości ich zobowiązań, w sytuacji, gdy: powoda należycie poinformowano o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem zobowiązania indeksowanego do waluty obcej oraz przedstawiono mu dokumentację, z której wynika, że kurs ten podlega wahaniom; powód przez lata korzystał z niższego oprocentowania dzięki zastosowaniu stawki LIBOR, dzięki czemu kredyt indeksowany udzielony przez Bank był kredytem tańszym w porównaniu do kredyt, który byłby udzielony w PLN; ustalając kursy publikowane w Tabeli Kursów Walut Obcych Banku (...)S.A. Bank nie działał w sposób arbitralny, a zarazem zaskakujący dla Powoda, podczas gdy w rzeczywistości Pozwany przedstawił dowody potwierdzające, że kursy z Tabeli Kursów ustalane były w oparciu o obiektywne, niezależne od Banku dane (m.in. system Thomson Reuters); powód nie wykazał, że zastosowany przez pozwany Bank kurs kupna czy sprzedaży były zawyżone czy nieuzasadnione w stosunku do przychodu pozwanego, wręcz przeciwnie - to pozwany Bank wykazał, że spread walutowy stosowany przez Bank nie odbiegał zasadniczo od spreadu pobieranego przez inne banki, nadto Sąd pierwszej instancji pominął, że Bank także ponosi koszt spreadu walutowego, który wynika z obsługi kredytów walutowych m.in. powoda; powód dysponował narzędziami, które pozwalały mu na wyeliminowanie ryzyka walutowego lub co najmniej znaczne jego ograniczenie (np. przewalutowanie kredytu, możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w CHF i to już bezpośrednio od momentu zawarcia Umowy Kredytu), z których jednak z własnej woli nie zdecydował się skorzystać; bezpodstawne uznanie zeznań powodów za wiarygodne, a w konsekwencji oparcie na nich ustaleń faktycznych, podczas gdy charakter zeznań powoda jest subiektywny, jako strony prowadzonego postępowania i w sposób oczywisty obliczony na uzyskanie korzystnego dla niego rozstrzygnięcia, zaś charakter i cel umowy kredytu, jak również ryzyko związane z zaciągnięciem zobowiązania indeksowanego do waluty obcej, musiały być od samego początku jasne dla przeciętnego konsumenta, a zatem wyjaśnienia powodów co do zakresu posiadanej wiedzy oraz stopnia świadomości pozostają całkowicie niewiarygodne i z tego względu nie mogą stanowić podstawy rozstrzygnięcia; naruszenie prawa materialnego, to jest: art.
poprzez uznanie, że umowa kredytu jest nieważna z uwagi na rzekomą abuzywność kwestionowanych przez powoda postanowień umownych, w tym z uwagi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec Banku oraz zakłócenie równowagi pomiędzy stronami umowy, podczas gdy: postanowienia umowne kwestionowane przez powoda stanowią przedmiot świadczenia głównego stron oraz zostały sformułowane jednoznacznie, a ponadto indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz nie naruszają jego interesów; pozwany w sposób wyczerpujący poinformował powoda o ryzyku walutowym, w związku z czym nie może być mowy o naruszeniu dobrych obyczajów; kurs z Tabeli Kursów, który został zastosowany do indeksacji kredytu Powoda, jak również kursy z Tabeli Kursów zastosowane do przeliczenia rat kredytu z CHF na PLN, miały zawsze charakter rynkowy (czyli nie godziły w interes konsumenta) i obiektywny, tj. nie mogły być i nie były dowolnie kreowane przez Bank, a ponadto stosowanie kursów z tabel publikowanych przez Bank znajduje ustawowe umocowanie, co Sąd Okręgowy w całości pominął (art. 111 ust. 1 pkt 4 Prawa Bankowego); zastosowanie do indeksacji kredytu kursu kupna z Tabeli Kursów z dnia uruchomienia kredytu było rozwiązaniem ekonomicznie uzasadnionym, odpowiadającym naturze zobowiązania i akceptowanym przez powoda - zarówno przed indeksacją, jak również po jej wykonaniu oraz rozwiązaniem świadomie wybranym przez powoda, który w każdej chwili mógł rozpocząć spłatę kredytu bezpośrednio w walucie obcej, zatem to powód, a nie pozwana posiadał swobodę w zakresie wyboru sposobu spłaty rat kredytu; kursy z Tabeli Kursów nie były ustalane na potrzeby konkretnej umowy kredytowej ale miały zastosowanie do wszelkich transakcji dewizowych Banku w danym dniu, w tym również do depozytów, obiektywnie zatem bank nie mógł, bez narażenia się na straty finansowe, kształtować ich w sposób oderwany od cen rynkowych waluty; pomiędzy stronami kwestia wysokości salda zadłużenia powoda w CHF nigdy nie była sporna, zaś powód był zobowiązany do zwrotu Bankowi oznaczonej zgodnie z postanowieniami umowy kredytu, zaakceptowanej przez powoda kwoty w CHF zmianie w czasie mogła ulegać co najwyżej proporcja pomiędzy siłą nabywczą walut PLN/CHF, jednak nie ma to żadnego związku z pozycją kontraktową stron umowy kredytu, ergo rzekomy brak określenia wysokości świadczenia Powoda w rzeczywistości nigdy więc nie występował i jest okolicznością powoływaną wyłącznie na potrzeby niniejszego postępowania; Sąd nie zastosował obiektywnego podejścia przy badaniu skutków abuzywności umowy kredytu i oparł się wyłącznie na żądaniu kredytobiorcy pomijając stanowisko i sytuację Banku oraz innych kredytobiorców; art. 385 §1-3 k.c., art. 385 k.c. w zw. z art 1 ust. 2 i 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez uznanie, że postanowienia umowy kredytowej regulujące mechanizm indeksacji kredytu do CHF, stanowią postanowienia abuzywne, podczas gdy: uwzględniając wyłączenie stosowania przepisów Dyrektywy 93/13 wynikające z art. 1 ust. 2 tego aktu prawnego postanowienia umowne odzwierciedlające przepisy obowiązującego prawa - a niewątpliwie postanowienia umowy kredytu odpowiadają wymogom określonym w Prawie bankowym - należy uznać, iż sporne pomiędzy stronami postanowienia w ogóle nie powinny podlegać badaniu pod kątem ich niedozwolonego charakteru; nie wystąpiły przesłanki umożliwiające taką kwalifikację tych postanowień umownych, albowiem klauzule te stanowią przedmiot świadczenia głównego stron (co wprost wskazano w uzasadnieniu wyroku), zostały sformułowane jednoznacznie, a ponadto indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz nie naruszają jego interesów (w żadnym stopniu - tym bardziej nie naruszają ich w sposób rażący) czy wreszcie nie godzą w dobre obyczaje; art. 4 w zw. z art. 1 ust. 1 lit. a) i lit. b) ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 316 § 1 k.p.c. i art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13 poprzez ich błędną wykładnię polegającą na nie uwzględnieniu przez Sąd pierwszej instancji obowiązującego na dzień wyrokowania stanu prawnego, w którym uznanie za niedozwolone postanowienia umownego zawierającego odesłanie do Tabeli kursów banku jest wyłączone z uwagi na przyznanie przez ustawodawcę kredytobiorcom innych środków ochrony prawnej przed ryzykiem kursowym, w szczególności umożliwienie im spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej; art.
w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 358 § 2 i § 3 k.c. poprzez ich błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że nie istnieje przepis dyspozytywny, który mógłby zostać zastosowany do rozliczeń z tytułu umowy kredytu (przy założeniu niekorzystnej dla pozwanego interpretacji, zgodnie z którą odesłanie do Tabeli Kursów zostanie uznane za bezskuteczne), a co za tym idzie, błędnym uznaniem, że nie jest możliwe utrzymanie pomiędzy stronami umowy o zamierzonym charakterze, w sytuacji gdy możliwe jest wykorzystanie w tym zakresie kursu średniego NBP poprzez zastosowanie art. 358 § 2 i § 3 k.c. w jego aktualnym brzmieniu; art 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powód posiadał interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu, podczas gdy powód wytoczył równolegle powództwo o świadczenie, w którym jedną z przesłanek rozstrzygnięcia było ustalenie istnienia (ważności) umowy kredytu, co oznacza, że powód nie miał w niniejszej sprawie interesu prawnego co do dodatkowego żądania ustalenia; art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c., art. 411 pkt. 1 i 4 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na zakwalifikowaniu świadczeń spełnionych przez powoda jako nienależnych, pomimo tego, iż: świadczenie powoda znajduje podstawę w łączącej strony umowie kredytu, nie występuje zubożenie powoda, albowiem kredyt jest w dalszym ciągu niespłacony, a powód zrealizował cel wskazany w umowie kredytu, powód świadomie i dobrowolne spełniał nienależne (jego zdaniem) świadczenie, godząc się tym samym ze swoim zubożeniem. Podnosząc te zarzuty pozwana wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej. Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji pozwanej i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje: apelacja pozwanej nie jest zasadna. W sprawie niniejszej w postępowaniu apelacyjnym ustalono w oparciu o dokumenty załączone do apelacji, iż: Pozwany Bank zawierał umowy o kredyt hipoteczny według różnych wzorów umów. Dowód: umowa o kredyt hipoteczny k. 396-397 akt. Czyniąc to uzupełniające ustalenie w sprawie niniejszej podzielić należy ustalony przez Sąd pierwszej instancji stan faktyczny, który znajduje oparcie w zebranym materiale dowodowym trafnie, w granicach zakreślonych art. 233 § 1 k.p.c., ocenionym. W prawidłowo ustalonym stanie faktycznym Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, iż umowa kredytowa zawarta przez strony jest nieważna wobec tego, iż jej postanowienia dotyczące klauzul indeksacyjnych są abuzywne, a brak jest możliwości zastąpienia tych postanowień umowy innymi postanowieniami w świetle obowiązujących przepisów, a powodowie, jako konsumenci, postanowień abuzywnych nie potwierdzili, nie udzielając następczo świadomej i wolnej zgody na te klauzule i tym samym odmawiając przywrócenia im skuteczności z mocą wsteczną i co czyni umowę kredytową nieważną. W konsekwencji podzielić należy stanowisko Sądu pierwszej instancji, który przyjął, że powodowie mając interes prawny w żądaniu ustalenia jej nieważności zasadnie domagali się ustalenia jej nieważności i zwrotu kwot wpłaconych przez siebie środków z tytułu nieważnej umowy. Odnosząc się do zarzutów apelacji pozwanej w pierwszej kolejności należy wskazać, iż nie sposób podzielić zarzutów naruszenia prawa procesowego i wadliwości ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji zauważając, że błędy w ustaleniu stanu faktycznego mogą być wytykane wyłącznie w ramach zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego. Pozwana poza zarzutami odnoszącymi się do odmowy dopuszczenia dowodu z opinii biegłego, o czym będzie niżej mowa, podniosła wyłącznie zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury istota tego zarzutu (tj. naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.) sprowadza się do braku logicznych powiązań pomiędzy wnioskami wynikającymi z dowodów, a podstawą faktyczną rozstrzygnięcia. Zarzut jest zasadny wtedy, jeśli poczynione w sprawie ustalenia nie znajdują oparcia w dowodach albo wręcz pozostają z nimi w sprzeczności w taki sposób, że nie dają się pogodzić z tymi dowodami. Obowiązkiem skarżącego jest wskazanie które ustalenia są dotknięte tą wadą oraz do którego dowodu zarzut się odnosi, przy czym winien on także wyjaśnić jakie przepisy procesowe zostały naruszone przy dokonywaniu, wadliwych wedle skarżącego, ustaleń faktycznych. Dopiero bowiem wtedy, w granicach związania zarzutem (uchwała Sądu Najwyższego siedmiu sędziów - zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07) sąd odwoławczy ma możliwość dokonania oceny, czy w istocie wytknięte nieprawidłowości w sprawie miały miejsce, a jeśli tak, czy w istotny sposób wpłynęły na treść rozstrzygnięcia. Nie jest natomiast wystarczające ogólnikowe powołanie się na bliżej niesprecyzowane dowody, z którymi mają pozostawać w sprzeczności fakty przyjęte za podstawę orzekania, ani przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Ponadto sprzeczność ma dotyczyć faktów, a nie oceny prawnej. Pozwana w apelacji w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. zakwestionowała ocenę dowodów z zeznań świadka G. K. oraz z przesłuchania powodów. Odnośnie zeznań świadka G. K. złożonych na piśmie (k. 322 – 326 akt) pozwana podnosiła bezpodstawne uznanie ich przez Sąd pierwszej instancji za niemające istotnego dla rozstrzygnięcia oraz ich wybiórczą ocenę. Z taką oceną pozwanej nie sposób się jednak zgodzić. Sąd pierwszej instancji zasadnie bowiem uznał, iż zeznania świadka nie dotyczyły konkretnej umowy objętej sporem lecz dotyczyły sfery ogólnej działalności pozwanego banku i całego sektora bankowego stanowiąc jedynie argumentację prawną. Dodać należy, iż świadek ten w odpowiedzi na pierwsze dwa pytania oświadczył, iż nie zna powodów i nie uczestniczył przy zawieraniu z nimi umowy oraz nie udzielił odpowiedzi na część zadanych mu pytań wskazując na brak swej wiedzy (tj. pytanie 5, 12, 13, 18, 20, 21 i 23). Okoliczności te powodują, iż nie sposób przyjąć, że lakoniczne zeznania tego świadka zawierały „informacje kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy” w zakresie stosowanych w pozwanym banku zasad i procedur oraz obowiązku informacyjnego. Świadek ten nie uczestniczył bowiem przy zawieraniu umowy z powodami i nie wiedział: czy kredytobiorcy byli informowani o możliwości negocjowania postanowień umowy i regulaminu, jak ustalane są tabele kursów walut obcych w pozwanym banku, czy kredytobiorca jest informowany o procesie ustalania kursów walut obcych, różnicach pomiędzy kursem sprzedaży a kupna walut (spread), transakcjach pozwanego na rynku międzybankowym i dokonywaniu przez pozwanego analiz oferowania konsumentom produktów ograniczających ryzyko kursowe. Treść zeznań tego świadka wbrew stanowisku pozwanej nie daje także żadnych podstaw do przyjęcia rzetelnego wykonania obowiązku informacyjnego wobec powodów, czy braku naruszenia interesów konsumentów, dobrych obyczajów przez pozwaną. Uchybienia w ocenie dowodu z przesłuchania powodów miały zaś, zdaniem pozwanej, polegać bezpodstawnym uznaniu zeznań powodów za wiarygodne i oparciu na nich ustaleń faktycznych, podczas gdy charakter zeznań powodów jest subiektywny, jako strony prowadzonego postępowania i w sposób oczywisty obliczony na uzyskanie korzystnego dla niego rozstrzygnięcia, zaś charakter i cel umowy kredytu, jak również ryzyko związane z zaciągnięciem zobowiązania indeksowanego do waluty obcej, musiały być od samego początku jasne dla przeciętnego konsumenta, a zatem wyjaśnienia powodów co do zakresu posiadanej wiedzy oraz stopnia świadomości pozostają całkowicie niewiarygodne i z tego względu nie mogą stanowić podstawy rozstrzygnięcia. Tak określonego zarzutu pozwana szerzej w apelacji nie uzasadniła. Wbrew stanowisku pozwanej kwestionującej ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, nie sposób uznać, iż w sprawie niniejszej doszło do indywidualnego uzgodnienia indeksacji kredytu do CHF (§ 2 ust. 2 umowy kredytu) dokonanie wyboru przez powodów rodzaju kredytu, którym był kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego oraz takie jego elementy, jak przedmiot i okres kredytowania, możliwość zdecydowania się przez powodów na inny kredyt i w innej kwocie nie oznacza, iż doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy z powodami jako konsumentami. Postanowienia umowy zawierają bowiem treść powielaną we wszystkich umowach tego typu według ustalonego w banku wzoru umowy, który nie podlegał negocjacjom. Dodać należy, iż pozwana formułując zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. kwestionuje wnioski wyprowadzone z treści przeprowadzonych dowodów, wkraczając w sferę oceny prawnej, co nie mieści się w zarzutach określanych jako procesowe. Podnosząc bowiem naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego i przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów pozwana nie może ograniczać się wyłącznie do zaprezentowania własnych, korzystnych dla siebie jako osoby skarżącej ustaleń stanu faktycznego, która ma według skarżącej wynikać z dokonanej przez nią oceny materiału dowodowego. Twierdzenia pozwanej nie pozwalają na przyjęcie, że powodowie mieli możliwość wynegocjowania takiej treści umowy, w której kurs franka byłby ustalany w inny sposób, niż poprzez odesłanie do tabel kursowych banku, a co jest kluczowe dla omawianego problemu. Odnośnie pozostałych zarzutów apelacji dotyczących wadliwych ustaleń faktycznych należy wskazać, iż nie nawiązują one do zarzutów naruszenia prawa procesowego, co w świetle przytoczonych wyżej wywodów czyni je niezasadnymi a limine, a po wtóre, przedstawiają własną interpretację pozwanej odnoszącą się do sposobu zawarcia umowy, zakresu udzielonych powodom informacji i oceny sposobu konstruowania tabel kursowych do czego odnieść należy się w ramach omówienia zarzutów naruszenia prawa materialnego. Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji są bowiem prawidłowe. Podejmując je, Sąd pierwszej instancji nie popełnił generalnie błędów, ani nie naruszył przepisów procesowych, w tym zwłaszcza art. 233 § 1 k.p.c. ponieważ nie uchybił regułom postępowania dowodowego, a oceniając jego wyniki nie naruszył zasad swobodnej oceny dowodów, w tym zasad logiki i doświadczenia życiowego. Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że: „jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd meritii ocena dowodów może być skutecznie podważona”. Takich naruszeń pozwana nie zdołała wykazać odnośnie do kluczowych elementów ustaleń faktycznych, w szczególności do ustaleń poczynionych w oparciu o zeznania powodów. Ciężar wykazania faktów, którym powodowie zaprzeczyli obciążał pozwaną, a żaden z zaoferowanych przez pozwaną dowodów, w tym treść dokumentacji kredytowej, a zwłaszcza dokumentu Regulaminu Kredytowania przywoływanego w apelacji oraz zeznań świadka G. K., wyżej omówione, nie są w stanie podważyć ustaleń powziętych w oparciu o te dokumenty i zeznania powodów, które doprowadziły Sąd pierwszej instancji do przyjęcia, że powodom nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul indeksacyjnych, odwołujących się do kursu CHF, jak i, że zawarte w umowie klauzule indeksacyjne nie były z powodami indywidualnie negocjowane. Nie można bowiem zgodzić się z pozwaną, że z materiału dowodowego wynika, iż klauzula indeksacyjna uznana przez Sąd pierwszej instancji za abuzywną została indywidualnie uzgodniona z powodami. Dlatego też zarzuty apelacji kontestujące ustalenia faktyczne, Sąd Apelacyjny uznał za niezasadne oraz generalnie w całości podzielił i przyjął za własne, jak to już wskazano, ustalenia poczynione przez Sąd pierwszej instancji. Niezasadny jest również zarzuty naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 278 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z opinii biegłego. Wnioskowany dowód miał zmierzać do wykazania zasad ustalania kursów w tabelach kursowych, ich obiektywnego, rynkowego charakteru, możliwości dalszego wykonywania umowy po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych oraz rzeczywistego rozkładu ryzyka walutowego. W odniesieniu do tego zarzutu należy stwierdzić jedynie, że jego podniesienie świadczy o braku właściwej transparentności postanowień umownych. Skoro bowiem ustalenie tych kwestii, o zasadniczym znaczeniu dla osoby podejmującej decyzję dotyczącą zaciągnięcia kredytu walutowego ze spłatą rozłożoną na wiele lat, wymaga wiadomości specjalnych i dowodu z opinii biegłego, to oczywistym jest, że ich właściwa analiza przez konsumenta przed zawarciem umowy nie była możliwa. Nadto sposób wykonywania umowy, w tym sposób ustalania kursów stosowanych przez pozwaną i relacja tych kursów do kursów stosowanych przez inne banki i do kursu średniego NBP nie ma bowiem znaczenia dla ważności umowy kredytu, o której przesądza treść umowy i okoliczności jej zawarcia. Poza tym, rzeczą biegłego nie jest ocena możliwości utrzymania umowy po usunięciu mechanizmu waloryzacyjnego, ani arbitralności banku przy ustalaniu kursów, ponieważ elementy te wchodzą w zakres oceny prawnej stanu faktycznego zastrzeżony do kognicji Sądu. Dopuszczenie wnioskowanego dowodu, wbrew stanowisku pozwanej, jest więc zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy, stąd zasadnie Sąd pierwszej instancji wniosek oddalił. Tym samym, działając na podstawie art. 380 k.p.c., Sąd Apelacyjny nie dostrzegł potrzeby uzupełnienia postępowania dowodowego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego o co pozwana wnosiła w apelacji. Dodać należy odnośnie dowodu z przykładowej umowy zawartej w 2007 roku przez pozwaną z innym kredytobiorcą, iż spór w sprawie niniejszej dotyczy konkretnej umowy, a możliwość zawarcia umowy kredytu o innej treści pozostaje bez wpływu na ocenę objętej sporem umowy. W konsekwencji dotychczasowych uwag nie sposób zarzutów odnoszących się do stosowania prawa procesowego uznać za zasadne, w tym: braku indywidualnych uzgodnień postanowień umowy z powodami, braku sprostania obowiązkowi informacyjnemu przez pozwaną, stosowanych przez pozwaną kursów walut z uwagi na możliwość określania swobodnie stosowanych kursów waluty oraz braku możliwości wykonywania umowy po wyeliminowaniu abuzywnych postanowień umowy. Zauważając ponownie, iż kwestie te należą do oceny z punktu widzenia prawa materialnego, a nie poczynionych ustaleń. W zakresie zarzutów naruszenia prawa materialnego na wstępie trzeba odnieść się do zarzutu naruszenia art. 189 k.p.c. poprzez wadliwie przyjęcie, że powodowie mieli interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności umowy. Pozwana twierdziła, że interes ten nie występuje ponieważ w razie uznania, że umowa jest nieważna, powodom przysługiwałoby dalej idące żądanie o zwrot świadczenia spełnionego w jej wykonaniu. Przesłanka interesu prawnego jest jednak spełniona nie tylko wówczas, gdy dotyczy obecnych stosunków prawnych i praw, ale dotyczy także przyszłych lub prawdopodobnych stosunków prawnych. Oznacza to, że ocena istnienia interesu musi uwzględniać to, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości co do danego stosunku prawnego i czy definitywnie zakończy spór na wszystkich płaszczyznach tego stosunku lub mu zapobiegnie, a więc czy sytuacja powoda zostanie jednoznacznie określona. Obiektywny charakter interesu prawnego nie może być wyabstrahowany od okoliczności sprawy, bo podstawą niepewności co do stanu prawnego są konkretne okoliczności faktyczne, które miały wpływ na ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa i które stanowią przyczynę sporu, niejednokrotnie na różnych płaszczyznach prawnych. Dlatego też nie można zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw, czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 6 lipca 2020 r., V ACa 52/20). Odwołując się do tych kryteriów trzeba uznać, że powodowie wykazali w niniejszej sprawie istnienie interesu prawnego jako przesłanki powództwa o ustalenie z art. 189 k.p.c. ponieważ konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie ograniczają się wyłącznie do aktualizacji obowiązku świadczenia przez pozwaną, lecz wpływają na określenie treści praw i obowiązków powodów jako jej dłużników. Umowa będąca przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu stanowi długoterminowy stosunek prawny, a wynikające z niego zobowiązanie nie zostało wykonane w całości. Ponadto z zawartą umową pozostają w związku utrzymujące się formy zabezpieczenia. W takim stanie rzeczy wyrok wydany na podstawie art. 189 k.p.c. ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami. Przed odniesieniem się do pozostałych podniesionych w apelacji pozwanej zarzutów naruszenia prawa materialnego należy za stanowiskiem orzecznictwa sądów, orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz stosownie do art. 4 ust. 1 oraz art. 3 ust. 1 wdrożonej do polskiego porządku prawnego dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich wskazać, iż oceny ważności umowy kredytu łączącej strony należy dokonać w odniesieniu do chwili zawarcia umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których bank wiedział lub mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie. Ocena ta, wbrew wywodom pozwanej, nie może zależeć od zdarzeń, które wystąpiły po zawarciu umowy (w tym zmiany przepisów Prawa bankowego i kodeksu cywilnego) i są niezależne od woli stron. Także okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy i były zależne od stron, lecz nie stanowiły nowacji stosunku kredytowego, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy. Czyniąc to zastrzeżenie należy stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo, nie naruszając przepisów prawa materialnego, uznał, że klauzule indeksacyjne zawarte w postanowieniach umowy (tj. § 2 ust. 2 i § 7 ust. 1 umowy) są w świetle art.
k.c. niedozwolone (abuzywne), ponieważ: nie były indywidualnie uzgodnione; ukształtowane nimi prawa i obowiązki stron rażąco naruszały interes powodów, będących konsumentami oraz pozostawały w sprzeczności z dobrymi obyczajami wobec ich jednostronnego kształtowania przez pozwany bank. Odnośnie kwestii dokonania indywidualnego uzgodnienia nie budzi wątpliwości to, że za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia wzorca umowy, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. W sprawie niniejszej postanowienia umowy stron nie były negocjowane indywidualnie, jak zasadnie to uznał Sąd pierwszej instancji. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
k.c.), a więc w praktyce na przedsiębiorcy, który dąży do wyłączenia postanowienia spod kontroli przewidzianej w art.
k.c. Wbrew odmiennemu stanowisku pozwanej, za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art.
nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (wyroki Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017 r., I ACa 447/17 i z 20 grudnia 2017 r., I ACa 606/17). Z rzeczywistym wpływem nie jest jednocześnie równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia (wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 25 lipca 2022 r., I ACa 1269/21 i z 2 czerwca 2022 r., I ACa 807/21). Jak wykazały ustalenia faktyczne sprawy powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie treści klauzul umownych. Pozwana przedstawiła im bowiem do podpisania stosowany wzorzec umowny, nie negocjując z nimi warunków umowy, w szczególności tymi, które zawierały klauzule abuzywne. Powodowie we wniosku kredytowym (k. 143 – 144 akt) wpisali kwotę kredytu w PLN, ale zaznaczono jako kwotę kredytu CHF, zapoznali się z treścią umowy, mieli wpływ na datę jej zawarcia, określili kwotę kredytu o jaki się ubiegali, liczbę rat, w których kredyt miał być spłacany, a nadto sposób zabezpieczenia spłaty kredytu. Te zachowania powodów nie są jednak wystarczające do uznania, że przy zawieraniu umowy doszło do zrealizowania określonej w art.
przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umowy normujących klauzule waloryzacyjne. W tej materii konieczne byłoby bowiem udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsumenci mieli realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych, albo udowodnienie, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 9 czerwca 2021 r., V ACa 127/21). Takie zaś okoliczności bezsprzecznie nie zostały w sprawie wykazane, czego nie kontestują nawet zarzuty apelacji. Nie można przy tym uznać, że pojęcie „indywidualnego uzgodnienia” wyczerpuje ustalenie waluty kredytu, jego wysokości, czy okresu spłaty, albo – poprzez datę złożenia polecenia wykonania umowy – kursu, po jakim nastąpi przeliczenie z waluty kredytu na PLN. Konsekwencją takiej interpretacji byłoby przyjęcie, że z założenia każda umowa jest indywidualnie negocjowana, a to z kolei całkowicie pozbawiłoby znaczenia uregulowanie zawarte w art.
Wobec niewykazania okoliczności przeciwnych należało uznać, że postanowienia umowy stron nie podlegały indywidualnym negocjacjom w podanym wyżej znaczeniu, co otwiera drogę do badania ich abuzywności na podstawie art.
k.c. Zgodnie z § 1 powołanego przepisu, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Niewątpliwie kwestionowane postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron (obowiązku banku polegającego na wypłacie powodom określonej sumy z tytułu kredytu i obowiązku powodów jako kredytobiorców do jej zwrotu wraz z odsetkami i innymi kosztami). Zauważając, że traktowania klauzul indeksacyjnych jako postanowień umowy określających główne świadczenia stron w rozumieniu art.
2 k.c. obecnie nie budzi wątpliwości, gdyż kształtują wprost wysokość sumy kredytu (tak np. wyroki Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021/B/20; 30 września 2020 r., I CSK 556/18, czy z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22). Postanowienia te poprzez odwołanie się do mechanizmu indeksacji i tabel kursowych postanowienia te nie pozwalały jednak na ustalenie wysokości kwot, jakie powinny zostać zapłacone tytułem każdego ze świadczeń, co sprawia, że nie został spełniony postulat ich jednoznaczności. Sąd pierwszej instancji przedstawił ocenę takiego stanu rzeczy, którą Sąd Apelacyjny w pełni akceptuje. Zaznaczyć też należy, że badanie obejmuje stan istniejący w chwili zawarcia umowy, a nie sposób jej wykonania (art. 385 2 k.c.). Uzależnienie wyników badania abuzywności klauzul umownych na podstawie sposobu wykonywania umowy przez silniejszego kontrahenta skutkowałoby utratą obiektywnego i od stron niezależnego miernika zgodności postanowień umowy z zasadami uczciwego obrotu, a w konsekwencji prowadziłoby nieuchronnie obniżenia standardów ochrony konsumenckiej. W związku z tym przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony. W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby skorzystał z takich uprawnień. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę – tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać – ale dlatego że daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne, bądź tracić takiego charakteru, jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG postanowienia mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymaganiami dobrej wiary, powodując znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W odniesieniu do tej regulacji w motywie 16 dyrektywy 93/13/EWG wyjaśniono, że ocena nieuczciwego charakteru postanowień umowy, zgodnie z wybranymi ogólnymi kryteriami, musi być uzupełniona środkami umożliwiającymi dokonanie ogólnej oceny różnych interesów; stanowi to wymóg działania w dobrej wierze. Wskazano tam również, że przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności to, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta. Zgodnie z motywem „sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione interesy. Istotne wskazówki dotyczące stosowania kryterium sprzeczności z wymaganiami dobrej wiary wynikają także z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W szczególności Trybunał wyjaśnia konsekwentnie, że oceniając postanowienie, należy – z uwzględnieniem motywu 16 dyrektywy 93/13/EWG – sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych. Przyjmuje się, że znacząca nierównowaga kontraktowa na niekorzyść konsumenta pozostaje sprzeczna z dobrymi obyczajami – wymaganiami dobrej wiary, por. art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG – gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem tej nierównowagi). Przeważnie jednak Sąd Najwyższy odwołuje się do formuły, zgodnie z którą przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron (R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II, red. J. Gudowski, Warszawa 2018, art. 385
Niedozwolony skutek tych stosowania klauzul przejawiał się w takim skonstruowaniu stosunku prawnego, w którym jeden z kontrahentów (silniejszy) cieszył się uprzywilejowaną pozycją, zaś ryzyko walutowe, nawet jeśli nie w całości poprzez odpowiednie kształtowanie kursów walut, to w znacznej części, ponosił kontrahent słabszy, tj. konsument. Działania takie godzą w dobre obyczaje, a przy tym rażąco naruszają interes konsumenta, prowadząc do zaburzenia równowagi kontraktowej. W opisanym stanie rzeczy wnioski Sądu pierwszej instancji o abuzywnym charakterze omawianych postanowień nie naruszają art.
w związku z art. 6 ust.1 i art. 7 ust. 1 powołanej Dyrektywy. Abuzywności tej nie zniosła nowelizacja ustawy Prawo bankowe dokonana w 2011 r., na mocy której do art. 69 ustawy dodany został ust. 3, nawet jeśli konsument nabył prawo do spłaty kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji. Jak się wskazuje w orzecznictwie, jeśli umowa daje konsumentowi wybór pomiędzy dwoma możliwościami, to nie może być to wybór pomiędzy możliwością abuzywną i nieabuzywną. Wszystkie postanowienia umowy i regulaminu muszą bowiem być zgodne z dobrymi obyczajami i nienaruszające interesów konsumenta. Przedmiotowa nowelizacja przyznała jedynie kredytobiorcy dodatkowe uprawnienie do spłaty rat kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej bezpośrednio w tej walucie, co nie znaczy jednak, że jest on obowiązany do takiej formy spłaty. Przeciwnie: kredytobiorca ma możliwość wyboru formy spłaty, a więc może wybrać spłatę w złotych polskich, co oznacza konieczność zamieszczenia w umowie kredytowej, zgodnie z wymaganiami art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego, szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, postanowienie z dnia 28 maja 2014 r., CSK 607/13). Dopiero wprowadzenie do wzorców umownych wskazanych wymagań dotyczących ustalania kursów wymiany walut pozwoliłoby na odmienną ocenę abuzywności postanowień tych wzorców umownych dotyczących kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż polska. Nie można też podzielić zarzutu naruszenia art. 65 § 1 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni oświadczeń woli stron umowy kredytu, ograniczającej się do analizy literalnego brzmienia spornych zapisów umowy i regulaminu bez dokonania ich oceny w kontekście celu, dla którego umowa została zawarta i z pominięciem okoliczności jej zawarcia, zasad współżycia społecznego i zgodnego zamiaru stron. Wbrew temu zarzutowi Sąd pierwszej instancji poddał analizie nie tylko literalną treść samej umowy, jak i będącego jej integralną częścią regulaminu, ale również wziął pod rozwagę cel umowy i okoliczności poprzedzające jej zawarcie. W szczególności zaś miał na uwadze sposób przedstawienia oferty banku, zgodnie z którą proponowany produkt w postaci kredytu walutowego w CHF jawił się jako szczególnie dla konsumentów korzystny. Zasadnie też Sąd pierwszej instancji uznał, że bez klauzul indeksacyjnych i powiązanych z nimi tabel kursowych (co do których w ogóle nie przewidywano możliwości negocjacji) pozwany bank nie udzieliłby powodom kredytu na warunkach opisanych w umowie. Pozostałe zarzuty apelacji dotyczą problemu wypełniania luki na skutek uznania niektórych postanowień umowy za abuzywne. Twierdziła skarżąca, że ustalając nieważność umowy Sąd pierwszej instancji naruszył liczne, wymienione wyżej normy prawne ponieważ dopuszczalne było zastosowanie w drodze analogii innych przepisów o charakterze dyspozytywnym. Zgodnie z art.
konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi. Obowiązkiem sądu jest więc zbadanie, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Trafne było przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że usunięcie z umowy klauzul waloryzacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że nie można ustalić sumy, jaką powodowie są zobowiązani zwrócić pozwanej nawet przy zastosowaniu art. 56 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c., a zatem mając na uwadze istotę tej umowy, zgodny zamiar stron i cel umowy, a także okoliczności w których umowa została zawarta, zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje. Okoliczność ta powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu. Po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a sąd nie jest władny uzupełniać powstałych w ten sposób luk. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalonego oprocentowania LIBOR, oprocentowania WIBOR, czy w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy ponieważ wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Podkreślić należy, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje stanowisko, że w przypadku, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji umowy, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, że strony są związane pozostałą częścią umowy. Umowa będzie dotknięta nieważnością, gdy bez abuzywnych postanowień jej obowiązywanie nie jest możliwe w świetle prawa krajowego i nie zaszły przesłanki umożliwiające zastosowanie regulacji zastępczej, a konsument postanowień abuzywnych nie potwierdził, nie udzielając następczo świadomej i wolnej zgody na te klauzule i tym samym odmawiając przywrócenia im skuteczności z mocą wsteczną. Dotyczy to sytuacji, gdy określenie wysokości należności obciążającej kredytobiorcę w umowie kredytu powiązanej z walutą obcą z odwołaniem do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów oznaczania kursu waluty obcej, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron umowy kredytu. Takie postanowienia są niedopuszczalne, jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a ich bezskuteczność - niezależnie od dalszych postanowień umowy, w tym wyrażających ryzyko walutowe - może prowadzić do upadku umowy w całości (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56, wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 16 września 2021 r., I CSKP 166/21; z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22; z 9 września 2022 r., II CSKP 794/22). W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto także, że utrzymanie w mocy umowy kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego, w której eliminacji ulega abuzywna klauzula przeliczeniowa jako kredytu czysto walutowego prowadziłoby do niedopuszczalnego zniekształcenia woli stron, która ukierunkowana była od początku na wypłatę kredytu w walucie krajowej (wyroki Sądu Najwyższego z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22, i II CSKP 405/22, z 20 maja 2022 r., II CSKP 713/22 i II CSKP 943/22, z 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22 i z 24 czerwca 2022 r., II CSKP 10/22 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 16 listopada 2022 r., I CSK 2237/22). Podkreślić należy, że art. 385
i art. 58 § 1 k.c. Okoliczność ta powoduje, iż Sąd pierwszej instancji zasadne uwzględnił roszczenie pieniężne powodów. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem orzecznictwa stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (tak m.in. zwłaszcza uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Przywołane stanowisko orzecznictwa Sądu Najwyższego Sąd Apelacyjny w całości podziela co czyni zbędnym jego szczegółowe przytaczanie. Pozwana natomiast to stanowisko orzecznictwa w apelacji zupełnie pominęła. Dodać należy jedynie, iż w okolicznościach niniejszej sprawy brak podstaw do przyjęcia świadomości powodów w dacie zawierania umowy nienależności świadczenia na rzecz pozwanej co podnosi w istocie pozwana. Nadto również pozwana nie dochodziła w niniejszym procesie zwrotu spełnionego przez siebie świadczenia na rzecz powodów co powoduje, iż to zagadnienie usytuowane jest poza ramami przedmiotowej sprawy. Z tych też względów nie sposób podzielić zarzutów naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c., art. 411 pkt. 1 i 4 k.c. Mając powyższe na uwadze wobec bezzasadności apelacji pozwanej podlegała ona oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na mocy art. 98 k.p.c. i § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2015 r., poz.1800 z późn. zm.) zasądzając od pozwanej na rzecz powodów kwotę 8.100 zł. SSA Tomasz Pidzik SSA Wiesława Namirska SSA Olga Gornowicz-Owczarek
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.