decyzji Prezydenta Miasta Ł. z dnia 11 czerwca 2015 r., nr (...) w przedmiocie udzielenia (...) Spółce (...) pozwolenia na rozbiórkę zbiorników przeciwpożarowych oraz budynku technicznego nr (...) (magazyn smarów) zlokalizowanych przy ul. (...) w Ł. na działce nr (...); z dnia 7 września 2015 r., nr (...) w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla (...) Spółki (...) obejmującego budynek techniczno – biurowy wraz ze stacją transformatorowo – rozdzielczą, instalacją gazową oraz zagospodarowaniem terenu na nieruchomości położonej w Ł. oraz z dnia 21 lutego 2017 r., nr (...) w przedmiocie uchylenia decyzji ostatecznej nr (...) z dnia 7 września 2015 r. w części dotyczącej zatwierdzenia projektu budowlanego i zatwierdzenia zmiennego projektu budowlanego. W dniu 10 listopada 2017 r. Urząd Miasta Ł. Departament (...) Wydział (...) w l.wydał Dziennik Budowy nr (...) oraz Dziennik Budowy nr (...). Dnia 14 listopada 2017 r. nastąpiło przejecie obowiązków przez kierownika budowy, zaś w dniu 15 listopada 2017 r. strona pozwana rozpoczęła prace przygotowawcze na terenie budowy. Spółka (...) Sp. z o.o. przedłożyła zgodnie z ustaleniami dokonanymi z (...) Sp. z o.o. harmonogramy rzeczowo – finansowe i kosztorysy przedmiotu umowy. Na początku prowadzonych robót strona pozwana zajmowała się wytyczeniem budynku techniczno – biurowego. Po wytyczeniu osnowy strona pozwana przystąpiła do prac geodezyjnych związanych z wykopywaniem fundamentów. Spółka (...) Sp. z o.o. wytyczyła około 280 pali, na których miał stanąć budynek. Przewidziana była także konieczność likwidacji kolizji urządzeń przesyłowych, w związku z czym część z nich była przekładana. Urządzenia przesyłowe, które znajdowały się pod ziemią w niewielkim stopu różniły się w przebiegach od ich zapisów na mapie do celów projektowych. W czasie trwających robót budowlanych strona pozwana stwierdziła na terenie budowy wiele elementów pozostających w kolizji z planem projektowym i musiała podejmować bieżące działania celem ich zniwelowania. W szczególności:
postanowień § 9 ust. 1 lit. g i h umowy oraz § 5 ust. 1 pkt 3 ogólnych warunków umów realizowanych dla (...) Sp. z o.o., 2) wyznacza,
3 umowy, na dzień 11 czerwca 2019 r., godz. 10:00 na budowie termin sporządzenia protokołu inwentaryzacji i odbioru prac w toku na dzień odstąpienia, 3) wzywa,
3 umowy do uzgodnienia z zamawiającym i wykonania zakresu zabezpieczenia przerwanych robót oraz terenu budowy na swój koszt i bez dodatkowego wynagrodzenia oraz sporządzenia w terminie do 11 czerwca 2019 r wykazu materiałów, urządzeń i konstrukcji, które nie mogą być przez wykonawcę niezwłocznie wykorzystane, 4) dokonuje,
1 pkt 5 umowy wstrzymania zapłaty za wystawione i przyjęte faktury, 5) wykonawca ma prawo,
5 pkt 2 w zw. z § 9 ust. 3 umowy do wynagrodzenia za prace należycie wykonane do dnia odstąpienia od umowy, 6) zamawiającemu przysługiwać będą uprawnienia wynikające z gwarancji i rękojmi w odniesieniu do wykonanych przez wykonawcę robót, 7) zamawiający zatrudni,
5 pkt 4, podmiot trzeci w celu dokończenia robót na koszt i niebezpieczeństwo wykonawcy, 8) żąda zwrotu zamawiającemu wszelkich materiałów przekazanych w związku z wykonywaniem umowy, 9) nalicza następujące kary umowne:
1 lit f umowy karę umowną w wysokości 4.648.859,59 zł,
1 lit b umowy karę umowną w wysokości 495.878,36 zł,
1 lit g umowy karę umowną w wysokości 30.992,40 zł,
1 lit d umowy karę umowną w wysokości 1.549.619,86 zł. Łączna wysokość naliczonej kary umownej wynosiła 6.725.350,21 zł. Strona powodowa żądała zapłaty kar umownych w terminie 14 dni od dnia doręczenia noty obciążeniowej, z prawem ich potrącenia z wierzytelności przysługujących o zapłatę wynagrodzenia wynikającego z umowy. W odpowiedzi na pismo strony powodowej, spółka (...) Sp. z o.o. wskazała, że wobec złożenia w dniu 12 października 2018 r. oświadczenia o uchyleniu się od skutków podpisania umowy z dnia 16 października 2017 r., od dnia złożenia oświadczenia uznać należy tę umowę za niezawartą i tym samym nie może być uznana za skuteczną próba wypowiedzenia tej samej umowy dokonywana 8 miesięcy później. Wobec powyższego zarówno oświadczenie o odstąpieniu od umowy jak też dokonane w konsekwencji obciążenie karami umownymi uznać trzeba za bezskuteczne. Pismem z dnia 17 czerwca 2019 r. (...) Sp. z o.o. wezwała spółkę (...) Sp. z o.o. do zwrotu – w trybie pilnym – pełnej dokumentacji związanej z realizacją zadania i wszystkich wydanych kart dostępu na teren budowy. Nadto wezwano stronę pozwaną do przeglądu i naprawy w ramach gwarancji wykonanej ścianki berlińskiej w terminie 5 dni od daty otrzymania niniejszego pisma. W odpowiedzi na powyższe strona pozwana dokonała zwrotu dokumentacji i kart dostępu oraz oświadczyła, że w związku z faktem, iż spółka (...) Sp. z o.o. uchyliła się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu przez co nie może być mowy o jakiejkolwiek „gwarancji”. Niezależnie od powyższego wskazano, że ścianka berlińska jest obiektem tymczasowym, nie będącym przedmiotem odbioru końcowego, wobec czego nie podlega „gwarancji”, nawet w przypadku uznania umowy za nadal wiążącą. Strona pozwana zaproponowała stronie powodowej zakończenie współpracy bez wzajemnych roszczeń. (...) SP. z o.o. odrzuciła te propozycję, oświadczając, że nie może być ona przyjęta, jedocześnie wskazując, że widzi możliwość zawarcia ugody, również sądowej uwzględniającej słuszne interesy spółki (...) Sp. z o.o. Wezwaniem do zapłaty z dnia 23 lipca 2019 r. oraz ostatecznym wezwanie do zapłaty z dnia 21 sierpnia 2019 r. strona powodowa wezwała stronę pozwaną do natychmiastowej zapłaty kwoty 6.766.623,59 zł w ostatecznym nieprzekraczalnym terminie 14 dni od dnia otrzymania wezwania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po terminie płatności danej pozycji do dnia dokonania zapłaty. . W dniu 31 grudnia 2020 r. spółka (...) Sp. z o.o. skierowała do Sądu Rejonowego w O. wniosek o zawezwanie przeciwnika (...) Sp. z o.o. do próby ugodowej w sprawie o zapłatę kwoty 6.725.350,21 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 22 czerwca 2019 r. Następnie pismem z dnia 29 kwietnia 2020 r. strona powodowa wezwała stronę pozwana do podjęcia rozmów polubownych w sprawie rozliczenia bezspornych należności spółki (...) Sp. z o.o. Ostatecznie nie doszło do zawarcia ugody i polubownego zakończenia sporu. Strona pozwana – (...) Sp. z o.o. wystawiła stronie powodowej – (...) Sp. z o.o. z tytułu wykonywania przedmiotu umowy o roboty budowlane z dnia 16 października 2017 r. następujące faktury VAT: 1) fakturę VAT nr (...) na kwotę 159.642,84 zł brutto, zgodnie z protokołem odbioru częściowego robót nr (...) z dnia 31 sierpnia 2018 r., 2) fakturę VAT nr (...) na kwotę 42.598,12 zł brutto, tytułem wykonania robót dodatkowych, zgodnie z zestawieniem i protokołem konieczności nr (...)z dnia 24 maja 2018 r., w tym faktura VAT korekta nr (...) (...) (do zwrotu 23.002,98 zł brutto), 3) fakturę VAT nr (...) na kwotę 12.341,84 zł brutto, tytułem wykonania robót dodatkowych, zgodnie z zestawieniem i protokołem konieczności nr (...) z dnia 24 maja 2018 r., 4) fakturę VAT nr (...) na kwotę 124.099,52 zł brutto, tytułem wykonania robót dodatkowych, zgodnie z zestawieniem i protokołem konieczności nr (...)z dnia 24 maja 2018 r., w tym faktura VAT korekta nr (...) (...) (do zwrotu 24.819,90 zł brutto), 5) fakturę VAT nr (...) na kwotę 109.954,89 zł brutto, tytułem wykonania robót dodatkowych, zgodnie z zestawieniem i protokołem konieczności nr (...) z dnia 24 maja 2018 r., 6) fakturę VAT nr (...) na kwotę 45.193,18 zł brutto, jako refaktura 25% faktury (...) Sp. z o.o. i refaktura 100% faktury (...) Sp. z o.o., 7) fakturę VAT nr (...) na kwotę 24.417,46 zł brutto, tytułem wykonania robót dodatkowych, zgodnie z zestawieniem i protokołem konieczności nr(...)z dnia 24 maja 2018 r. Ostatecznym przedsądowym wezwaniem do zapłaty z dnia 28 lipca 2021 r. strona pozwana – (...) Sp. z o.o. wezwała (...) Sp. z o.o. do zapłaty w terminie 3 dni od dnia otrzymania wezwania kwoty w łącznej wysokości 470.424,97 zł, wynikającej z faktur VAT nr: (...); (...) (...) (...) (...);(...). Niniejsze pismo stanowiło ostateczne przedsądowe wezwanie do dobrowolnego spełnienia świadczenia pieniężnego, a brak wpłaty w wyznaczonym terminie spowoduje skierowanie sprawy o zapłatę całej należności wraz z odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych na drogę postępowania sądowego bez dalszego wzywania do zapłaty. W odpowiedzi na powyższe pismo, (...) Sp. z o.o. oświadczyła, że nie uznaje roszczenia strony pozwanej, zarówno z powodu braku robót dodatkowych jak i z powodu zawyżenia wartości robót, które (...) Sp. z o.o. traktuje błędnie jako dodatkowe. Ponadto strona powodowa podtrzymała swoje stanowisko co do skuteczności odstąpienia od umowy o roboty budowlane z dnia 16 października 2017 r. dokonanego w dniu 7 czerwca 2019 r. Jednocześnie powodowa spółka wezwała spółkę (...) Sp. z o.o. do zapłaty kwoty 6.725.350,21 zł zgodnie z wystawioną notą obciążeniową z dnia 7 czerwca 2020 r. Sąd pierwszej instancji ustalił także, że budynek techniczno – biurowy przy ul. (...) w Ł. został wzniesiony, jednakże prace wykonywał inny wykonawca wyłoniony w postępowaniu przetargowym. Umowa o roboty budowlane podpisana została z nowym wykonawcą jesienią 2019 r. Nowy wykonawca uwzględnił wszystkie rozwiązania zamienne, wskazane w projekcie zamiennym. Ostatecznie inwestycja kosztowała (...). Sp. z o.o. około 22 mln zł. Zaświadczeniem z dnia 22 września 2021 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Ł. potwierdził, że przyjął zawiadomienie o zakończeniu budowy budynku techniczno – biurowego usytuowanego na nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...) (działka nr (...), obręb (...)) zrealizowanego
decyzji nr (...) z dnia 7 września 2015 r. Prezydenta Miasta Ł.; zmienionej decyzją nr (...) z dnia 21 lutego 2017 r. Prezydenta Miasta Ł. i w wyniku sprawdzenia dołączonych do zawiadomienia dokumentów – nie zgłosił sprzeciwu w sprawie zamiaru przystąpienia do użytkowania w/w budynku. Wyjątek stanowiła instalacja energetyczna oraz bardzo niewyraźnie zaznaczona instalacja gazowo – niskociśnieniowa przy otworze (...). Dokumentacja projektowa nie zawierała sposobów rozwiązania kolizji obiektów infrastruktury podziemnej z projektowanym budynkiem. Lokalne zanieczyszczenie gruntu i wód gruntowych, nie było ujęte w sposób jednoznaczny w dokumentacji projektowej, ale nie uniemożliwiało to realizacji inwestycji zgodnie z projektem budowlanym. Stwierdzone zanieczyszczenia nie wpłynęły znacząco na jakość wykonanych robót. Z uwagi na problemy, które wynikły w trakcie prac oraz nieścisłości zawarte w dokumentacji podłoża i infrastruktury podziemnej, harmonogram prac mógł ulec z mianie. Roboty dodatkowe mogły spowodować zwiększenie kosztów inwestycji, których nie przewidywała umowa z dnia 16 października 2017 r. Istniejąca infrastruktura podziemna wodno – kanalizacyjna, gaz i c.o. oraz teletechniczna była użytkowana, czego umowa nie przewidywała, stąd uzasadnione były roszczenia wykonawcy w stosunku do inwestora o niezachowanie staranności przy przygotowaniu projektu. Grunt placu budowy był zanieczyszczony. Część gruntu została wywieziona z terenu budowy w celu utylizacji lub dalszego zagospodarowania. Zgodnie z analizą przeprowadzoną przez laboratorium (...) Sp. z o.o. ujawniono historyczne zanieczyszczenie gruntu i zobowiązano władającego powierzchnią ziemi do przeprowadzenia remediacji. W pierwotnym projekcie budowlanym nie wspomina się jednoznacznie o tym problemie. Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami, zostały przekroczone niektóre wartości graniczne i uznano, że woda stanowi środowisko agresywne i może być przyczyna korozji stali. Ponieważ w pierwotnym projekcie budowlanym proponowano wzmocnić podłoże kolumnami (...) prawdopodobnie nie miałoby to istotnego wpływu na zaczyn cementowy czyli na realizację prac. Ujawnienie agresywnego środowiska wód gruntowych spowodowało znaczne opóźnienie inwestycji i przestoje w pracach budowlanych, co prawdopodobnie spowodowało straty wykonawcy. Strona pozwana jako podmiot posiadający odpowiednie doświadczenie w pracach budowlanych na terenach zurbanizowanych powinna,
przedłożonej przez stronę powodową na etapie zawierania umowy o roboty budowlane dokumentację, powziąć pewne podejrzenia dotyczące zanieczyszczenia podłoża. W opinii geotechnicznej jest wyraźnie mowa o występowaniu nasypów niekontrolowanych i wysokim poziomie wód gruntowych, co może sugerować tego typu problemy. W samym projekcie budowlanym odnotowano jednak brak zagrożeń dla środowiska i zdrowia użytkowników. Z punktu widzenia inwestycji dokumentacja była jednak kompletna, zawierała wszystkie elementy potrzebne do skutecznego przeprowadzenia procesu budowlanego. Po ujawnieniu się kolizji projektowanego budynku z istniejącymi na nieruchomości trzema gazociągami, kanalizacją deszczową oraz teletechniczną i po ujawnieniu się w gruncie nieokreślonej substancji/historycznego zanieczyszczenia nie wystąpiły – z technicznego punktu widzenia – przeciwskazania do kontynuowania prac umownych. W opinii biegłych i zgodnie z obowiązującymi w czasie wykonywania przedmiotu umowy o roboty budowlane przepisami prawa budowlanego, inwestycja nie wymagała istotnych zmian w dokumentacji i założeniach projektowych. Tym samym należało uznać, że wprowadzone zmiany były nieistotne. Możliwe było zatem zrealizowanie prac budowlanych w oparciu o projekt pierwotny ze zmianami nieistotnymi w sensie obowiązującego wówczas prawa. Strona pozwana mogła – zgodnie z zasadami sztuki budowlanej – prawidłowo zrealizować prace zgodnie z pierwotnym projektem budowlanym udostępnionym jej przez stronę powodową w chwili zawarcia umowy na roboty budowlane. Problem stanowił harmonogram prac nieuwzględniający problemów z podłożem i roboty dodatkowe związane z podłożem oraz infrastrukturą podziemną o skali nieco przerastającej tzw. „zwykłe problemy” przy inwestycji na obszarze zamkniętym w warunkach miejskich. Wzniesienie bezpiecznego i zdatnego do wykorzystania zgodnie z przeznaczeniem budynku w oparciu wyłącznie o udostępnioną dokumentację projektową było możliwe, jednakże z pewnymi zastrzeżeniami. Nie uwzględniała ona bowiem wszystkich okoliczności, które mogą wpłynąć na budowę i eksploatację budynku, takich jak właściwie rozpoznane warunki gruntowe, instalacje i sieci ciepłownicze, gazowe czy wodno – kanalizacyjne. Sąd okręgowy wskazał, że to wykonawca powinien dokonać odpowiedniej analizy i oceny warunków, na których będzie wznoszony budynek oraz, aby na bieżąco kontrolował jakość wykonywanych prac. Inwestor ponosi odpowiedzialność za poprawność dokumentacji projektowej, a wykonawca za jakość wykonania robot budowlanych. Dlatego wykonawca obiektu musi mieć świadomość, że jeśli podczas budowy wystąpią wady, które wynikną z błędów projektowych, to odpowiedzialność ponosi inwestor, a nie wykonawca. W związku z tym, w celu uniknięcia późniejszych kłopotów, wykonawca budowy powinien był dokładnie zapoznać się z dokumentacją projektową, a także na bieżąco analizować warunki budowy i przestrzegać wymagań dotyczących bezpieczeństwa. Na wykonawcy ciąży obowiązek uzupełnienia ewentualnych braków w dokumentacji techniczno – projektowej oraz uzyskania niezbędnych zgód i decyzji, celem wykonania budynku zgodnie ze sztuka budowlaną. Zatem choć to inwestor jest odpowiedzialny za uzyskanie decyzji administracyjnych to wykonawca ma obowiązek sprawdzenia kompletności dokumentacji oraz uzyskania wszelkich brakujących pozwoleń i zgód. Dokumentacja techniczno – projektowa ma na celu określenie sposobu realizacji inwestycji budowlanej, uwzględniając przy tym dostępne informacje o warunkach zastanych na placu budowy oraz wymagania prawne i techniczne. Jednakże nie zawsze jest możliwe przewidzenie wszystkich czynników wpływających na przebieg prac budowlanych, a niektóre warunki mogą ujawnić się dopiero w trakcie realizacji inwestycji, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Jeśli brakujące informacje nie były przewidywane na etapie robót projektowych odpowiedzialność ponosić może inwestor lub osoby prowadzące roboty budowlane, jeśli nie zwrócili oni uwagi na takie braki w dokumentacji i nie podjęli działań, aby uzupełnić dokumentację lub zgłosić problem projektantowi. W każdym przypadku, zgodnie z zasada współpracy i koordynacji prac, inwestor i wykonawca powinni współpracować ze sobą w celu wykrycia i rozwiązania problemów, które pojawią się w trakcie realizacji inwestycji budowlanej, a także monitorować przestrzeganie wymagań prawnych i technicznych. W analizowanym sporze w zasadzie wszyscy ponieśli straty: wykonawca z uwagi na brak rozliczenia robot dodatkowych, zaś inwestor wskutek opóźnienia rac i wzrostu ceny końcowej realizowanego obiektu. W kontekście prowadzonych prac zeznania świadków potwierdzają, że były problemy z instalacjami, a właściwie ich przebiegiem oraz przełożeniami, które były wykonane zarówno dla instalacji występujących w dokumentacji, jak i tych, które nie były ujawnione w projekcie. W świetle zeznań świadków prace przekładkowe nie wymagały projektu zastępczego. Z pierwszego oszacowania dwie faktury wystawione zostały łącznie na kwotę 263.755,15 zł netto, zaś w późniejszym okresie mowa jest o fakturach na łączną kwotę 425.231,79 zł netto. Końcowa kwota faktur za wykonane roboty dodatkowe wyniosła około 470.424,97 zł netto. Dopuszczalny więc margines zawyżenia kosztów prac dodatkowych wynosi 20%. Przyjmując, że kwota 425.231.79 zł jest realna to 80% z kwoty 425.231,79 zł daje kwotę 340.185,43 zł. Przy kwocie 15.496.198,65 zł jako tej wynegocjowanej w trakcie podpisywania umowy koszt wzniesienia obiektu w stosunku do pierwotnie wynegocjowanej ceny podrożał o wielkość rzędu 2,2%, w praktyce zaś wzrost kosztów obiekty szacuje się mniej więcej z zapasem co najmniej 5%. Oszacowanie takie nie obejmuje gwałtownych zmian cen materiałów i usług oraz wpływu inflacji. Krótkotrwałe zawieszenie inwestycji na czas trwania analizy ryzyka i podjęcia skutecznych decyzji było uzasadnione ale mogło mieć niewielki, hipotetyczny wpływ na przesunięcie się terminu zakończenia inwestycji. Wyniki badań mieszanki betonu klasy (...) wskazują na znaczny zapas bezpieczeństwa oraz niewielkie prawdopodobieństwo jego znacznego obniżenia na skutek występowania opisywanych zanieczyszczeń. Woda gruntowa nie wpłynęła znacząco na jakość wykonanego posadowienia palowego. Zarówno ekspertyza techniczna przedstawiona przez biegłego rzeczoznawcę budowlanego, a dotycząca badania głowic pali fundamentowych jak i ekspertyzy dotyczące jakości wody gruntowej wykonane przez akredytowane laboratorium nie wykazały istotnego wpływu zanieczyszczeń na jakość wykonanych już pali fundamentowych. W przypadku decyzji odnośnie wstrzymania prac w aktach sprawy nie zalegają żadne protokoły lub inne dokumenty oprócz wpisów do dziennika budowy. Decyzja dotycząca wstrzymania prac byłaby zasadna, jeśli zostałaby spowodowana właściwą oceną nadzoru dotyczącą ryzyka i przestrzegania zasad BHP. Nie ma jednak na ten temat żadnych informacji, w tym protokołów ani notatek służbowych inspektorów BHP. Skoro organ nadzoru nie zatrzymał prac, to zatem ryzyko okazało się według nadzoru niewielkie. Pierwotna dokumentacja istniejąca w dniu podpisania umowy nadawała się do prawidłowego i niezakłóconego przeprowadzenia procesu inwestycyjnego i nieznane są powody późniejszej zmiany wykonania prac fundamentowych, a właściwie z rezygnacji z technologii jet – groutingu. W odniesieniu do kwestii kosztów dodatkowych poniesionych przez wykonawcę, to jest to ocena subiektywna. Nie ma w aktach żadnego dokumentu inwestorskiego na przedstawione roboty dodatkowe, nie ma również żadnego dokumentu wyrażającego zgodę na takie prace. Subiektywna analiza biegłych, biorąca pod uwagę nietypowość prac i trudności w ich wycenie dopuściła możliwość zawyżenia na tym etapie inwestycji kosztów robót dodatkowych nawet o 20%. Przy tym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo (...) Sp. z o.o. z siedzibą w T. zasługiwało na uwzględnienie w części. Zdaniem Sądu nie istniały przesłanki uzasadniające złożenie oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli. Rzeczą całkowicie naturalną jest, że w środowisku poprzemysłowym, będącym obecnie placem budowy może występować szereg przeciwności i nieścisłości z przedłożonymi dokumentami projektowymi w zakresie dotyczącym – tak jak w niniejszej sprawie – zanieczyszczenia gruntu i wód gruntowych prowadzących do powstania agresywnego środowiska niesprzyjającego robotom i podlegającego konieczności jego usunięcia, czy też niespójności z projektem w zakresie przebiegu instalacji przesyłowych, takich jak gazociągi, instalacje teletechniczne, czy wodno – kanalizacyjne, które zostały ostatecznie zinwentaryzowane i umiejscowione w miejscu odmiennym niż wskazane to zostało w projekcie. Powyższe, zdaniem Sądu związane jest z ryzykiem kontraktowym wykonawcy wchodzącego na taki teren budowy. Tym samym strona pozwana jako podmiot posiadający odpowiednie doświadczenie w pracach budowlanych na terenach zurbanizowanych powinna,
przedłożonej przez stronę powodową na etapie zawierania umowy o roboty budowlane dokumentację, powziąć podejrzenia dotyczące ewentualnych trudności w pracach, które z uwagi na trudne posadowienie terenu mogą z dużą dozą prawdopodobieństwa zaistnieć, w tym dotyczące możliwych zanieczyszczenia podłoża czy odmiennego, odbiegającego od dokumentacji projektowej posadowienia instalacji przesyłowych, tym bardziej, że jak wynika z opinii biegłych w opinii geotechnicznej jest wyraźnie mowa o występowaniu nasypów niekontrolowanych i wysokim poziomie wód gruntowych, co może sugerować tego typu problemy. Nie można zatem uznać, że zawierając umowę o roboty budowlane strona pozwana pozostawała w błędzie co do treści czynności prawnej. Jest to raczej jej subiektywne odczucie, bowiem od samego początku zawarcia przedmiotowej umowy, spółka (...) Sp. z o.o. zdawała sobie sprawę z faktu, na jakim terenie budowa ma się odbyć, iż jest to teren poprzemysłowy, a wobec tego zgodnym z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia zawodowego strony pozwanej, jako profesjonalnego podmiotu wykonawczego, było domniemywanie, iż przedłożony jej plan projektowy może odbiegać od faktycznego posadowienia instalacji przesyłowych, zaś w terenie, z uwagi na prowadzone niegdyś prace przemysłowe, w tym obecność zbiorników, można natrafić na pewnego rodzaju zanieczyszczenia. Przekazana stronie pozwanej, przy podpisaniu umowy z dnia 16 października 2017 r. dokumentacja projektowa była kompletna, zawierała wszystkie elementy potrzebne do skutecznego przeprowadzenia procesu budowlanego, zatem w oparciu o zawarte w niej rozwiązania spółka (...) Sp. z o.o. była w stanie postawić obiekt budowlany zgodny ze sztuką budowlaną. Powołanie się więc na błąd wobec ukrycia niezgodności posadowienia z planami posadowienia instalacji przesyłowych i wystąpienie częściowego zanieczyszczenia gruntu nie było skuteczne. Nadto zgodnie ze stanowiskiem biegłych po ujawnieniu się kolizji projektowanego budynku z istniejącymi na nieruchomości trzema gazociągami, kanalizacją deszczową oraz teletechniczną i po ujawnieniu się w gruncie nieokreślonej substancji/historycznego zanieczyszczenia nie wystąpiły – z technicznego punktu widzenia – przeciwskazania do kontynuowania prac umownych. Strona pozwana niezasadnie przerwała zatem prowadzone roboty, istniała bowiem możliwość ich prowadzenia, nawet w czasie oczekiwania na badania laboratoryjne odkrytej substancji. Ostatecznie również napotkane na placu budowy utrudnienia zostały usunięte i poza ewentualnym wydłużeniem czasu wykonywania przedmiotu umowy, jak również konieczności wykonania prac dodatkowych, m.in. konieczności wywiezienia z placu budowy zanieczyszczonej ziemi (około 11 kubików). Utrudnienia nie miały jednak charakteru stałego, nieusuwalnego, powodującego niemożność wybudowania budynku techniczno – biurowego zgodnie z umową, wobec czego nie można mówić, aby czynność prawa dotknięta była wadą oświadczenia woli w postaci istotnego błędu. Biegli byli również wyraźnie konsekwentni odpierając zarzut strony pozwanej w przedmiocie obarczenia strony powodowej obowiązkiem przedłożenia dodatkowych pozwoleń na budowę podając, że wymagane pozwolenia na budowę mogła uzyskiwać również pozwana spółka, zaś współpracując z inwestorem wykonawca powinien był objawiające się w czasie robót budowanych przeszkody niwelować, szczególnie, że nie były one nadmierne. Biegli przyznali, że występowały rozbieżności w dokumentacji projektowej oraz że faktycznie znaleziono agresywne środowisko, ale nie były to istotne przeszkody mogące zniwelować potrzeby prowadzenia budowy w takim zakresie, w jakim byłoby to niezbędne do osiągnięcia finalnego rezultatu. Strona pozwana, jako podmiot trudniący się robotami budowlanymi i profesjonalnie występujący w obrocie gospodarczym, winna była, przystępując do postępowania przetargowego wziąć pod uwagę powyższe okoliczności, w szczególności, że plac budowy znajduje się na dawnym terenie przemysłowym, wobec czego mogą zaistnieć niedające się przewiedzieć w chwili zawarcia umowy utrudnienia w pracach, niewynikające także bezpośrednio z otrzymanej dokumentacji projektowej, co może podnieść koszty inwestycji, jak również winna była zabezpieczyć swoje interesy, w szczególności wynikające z konieczności przeprowadzenia prac dodatkowych i żądania zapłaty za ich wykonanie. Co więcej mając na uwadze treść umowy o roboty budowlane, spółka (...) Sp. z o.o. wyraźnie podkreśliła, że jest świadoma ryzyka kontraktowego wynikającego z posadowienia inwestycji w miejscu poprzemysłowym. W konsekwencji więc Sąd okręgowy uznał, że złożone stronie powodowej oświadczenie o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli było bezskuteczne, wobec czego niezasadnym jest przyjęcie, iż umowa z dnia 16 października 2017 r. jest nieważna i nie obowiązuje stron. . Zdaniem Sądu Okręgowego to strona powodowa uprawiona była do naliczenia stronie pozwanej- jako wykonawcy- kar umownych przewidzianych w § 8 wiążącej strony umowy. Odwołując się do treści art. 483 § 1 k.c. Sąd wskazał, że w niniejszej sprawie istniały podstawy do naliczenia kar umownych na rzecz strony pozwanej. Jak wynika z § 8 umowy zamawiający był uprawniony do żądania od wykonawcy zapłaty kar umownych, m.in. z tytułu: opóźnienia w dostarczeniu harmonogramu realizacji umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy – w wysokości 0,2% wynagrodzenia netto za każdy dzień opóźnienia, jednakże nie więcej niż 10% tej kwoty, opóźnienia w wykonaniu obowiązków określonych w § 2 – w wysokości 0,2% wynagrodzenia netto za każdy dzień opóźnienia, jednakże nie więcej niż 10% tej kwoty, w razie wypowiedzenia lub odstąpienia od umowy przez zamawiającego z przyczyn leżących po stronie wykonawcy (niezależnie od podstawy prawnej) – w wysokości 30% wynagrodzenia netto, naruszenia postanowień § 14 ust. 11 i 14 – w wysokości 0,2% wynagrodzenia netto za każde naruszenie (§ 8 ust. 1 pkt b, d, f i g umowy). Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż umowa z dnia 16 października 2017 r. nakładała na wykonawcę obowiązek dostarczenia harmonogramu rzeczowo – finansowego w terminie 5 dni roboczych od daty podpisania umowy, tj. do dnia 22 października 2017 r. Tymczasem harmonogram został dostarczony stronie powodowej w dniu 7 listopada 2017 r., a więc z opóźnieniem wynoszącym 16 dni, zaś harmonogram ten w wersji zaktualizowanej doręczony został dopiero dnia 6 grudnia 2017 r., co uzasadniało naliczenie kary umownej w oparciu o § 8 ust. 1 lit. b umowy. Zasadnie też według Sądu Okręgowego zamawiający naliczył karę umowną (w oparciu o § 8 ust. 1 lit. g umowy) za naruszenie w postaci braku ustanowienia kierownika robót sanitarnych i powierzenia tej funkcji osobie posiadającej odpowiednie kwalifikacje w okresie od 16 lipca 2018 r. do 12 września 2018 r. Istniały również podstawy do naliczenia kary umownej z tytułu opóźnienia w wykonaniu obowiązków określonych w § 2 umowy, dotyczących braku przekazania sprawozdań o postępie prac za miesiąc marzec i kwiecień 2018 r., niepoinformowania w wymaganym terminie o napotkanych trudnościach (uzyskaniu innych wyników badań gruntowo – wodnych niż te zakładane w projekcie oraz nieprzekazanie wyników badań wody zastoiskowej wykonanych w maju 2018 r.), jak również opóźnienia w złożeniu sprawozdania o postępie prac za miesiąc styczeń i luty 2018 r. Nadto zasadnym stało się naliczenie kary umownej
1 lit. f umowy z tytułu odstąpienia od umowy przez stronę powodową z przyczyn leżących po stronie pozwanego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że strona powodowa posiadała powód uzasadniający odstąpienie od umowy, a wynikający wyłącznie z postępowania strony pozwanej. Strona pozwana nie miała podstaw do samoistnego opuszczenia placu budowy, co jednak uczyniła, zaś pomimo wielu wezwań wystosowanych przez stronę powodową w przedmiocie powrotu na teren budowy i kontunuowania prac, nie podjęła się dalszego wykonywania przedmiotu umowy. Powyższe okoliczności przemawiają jednoznacznie za stwierdzeniem, że skuteczne odstąpienie przez stronę powodową od umowy związane było z nieprofesjonalnym działaniem strony pozwanej, a przez to uzasadniało naliczenie kary umownej. Zdaniem Sądu Okręgowego zaistniały jednak przesłanki uzasadniające miarkowanie kary umownej nałożonej na stronę pozwaną. Jakkolwiek wykonawca powinien przewidzieć możliwości ww utrudnień, to jednak zastał na budowie takie warunki, które mogą go częściowo ekskulpować. Ponadto pozwany podjął działania w takim zakresie, w jakim było to niezbędne, aby przeszkody do realizacji umowy zniwelować, bowiem m.in. przełożono instalacje przesyłowe czy wywieziono skażoną glebę. Nie można również tracić z pola sytuacji na rynku budowlanym, gdzie wzrost cen i procesy inflacyjne prowadziły do tego, że budowa okazywała się być mniej opłacalna niż zakładano, co doprowadziło do odnotowania stary po stronie zarówno zamawiającego jak i wykonawcy. Wobec powyższego Sąd Okręgowy zasądził od strony pozwanej – (...) Sp. z o.o. z siedzibą w S. na rzecz strony powodowej – (...) Sp. z o.o. z siedzibą w T. kwotę 412.675,00 zł tytułem naliczonych kar umownych
umowy na realizację robót budowlanych z dnia 16 października 2017 r. W niniejszej sprawie strona powodowa domagała się zasądzenia na swoją kwoty 825.350,00 zł, jednakże z uwagi na zaistnienie podstaw do miarkowania kary umownej, Sąd uznał, że zasadnym będzie, z uwagi na faktycznie występujące utrudnienia w płynnym wykonaniu przedmiotu umowy i związane z nimi wykonane prace nieprzewidziane w harmonogramie prac, aby zmniejszyć należną stronie powodowej karę umowną o połowę, do czego uprawnia art. 484 § 2 k.c. (50% z 825.350,00 zł = 412.675,00 zł). O odsetkach ustawowych za opóźnienie od kwoty 412.675,00 zł orzeczono
art. 481 § 1 k.c. W myśl powołanego przepisu jeżeli dłużnik opóźnia się w spełnieniu świadczenia pieniężnego wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, choćby nie poniósł żadnej szkody, a samo opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik świadczenia nie ponosi. Należy bowiem zwrócić uwagę, że pomiędzy stronami istniał pewien stan niepewności, co do tego, jak powinien zostać rozstrzygnięty spór. Strona pozwana – odmiennie jak strona powodowa – stała bowiem na stanowisku, że złożyła skuteczne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych dokonanej czynności i odstąpiła skutecznie od umowy wobec czego nie wiązały ją zobowiązania umowne, w też zastrzeżenia umowne dotyczące kary umownej. Dopiero wręczenie odpisu pozwu niejako dopiero spowodowało, że strona pozwana byłaby zobowiązana do zapłaty odsetek za opóźnienie. Wobec tego Sąd wyrzekł o odsetkach ustawowych za opóźnienie od dnia 23 lipca 2022 r., tj. od dnia następnego po dniu doręczeniu odpisu pozwu stronie pozwanej, do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie, tj. w części dotyczącej zasądzenia stronie powodowej pozostałej kwoty 412.675,00 oraz odsetek ustawowych za opóźnienie wcześniejszych niż dzień 23 lipca 2022 r., powództwo zostało oddalone. W ocenie Sądu pierwszej instancji podniesiony zarzut potrącenia nie mógł zostać uznany za zasadny i w konsekwencji nie mógł podlegać uwzględnieniu. Do wywołania skutku potrącenia nieodzowne jest skonkretyzowanie wierzytelności potrącającego, a więc m.in. określenie kwoty pieniężnej, w jakiej ta wierzytelność się wyraża, a przynajmniej ścisłe wskazanie przesłanek tej wysokości. Brak skonkretyzowania wierzytelności przedstawionej do potrącenia stanowi wystarczającą przesłankę dyskwalifikacji podniesionego zarzutu potrącenia. Udowodnienie istnienia wierzytelności bez jej dostatecznego zindywidualizowania w ogóle nie wchodzi w rachubę. W niniejszej sprawie więc zarzut potrącenia zgłoszony przez stronę pozwaną został uznany przez Sąd Okręgowy za bezskuteczny wobec niewykazania istnienia roszczenia. Nie wykazano by uzasadnione było podjęcie działań, mających na celu zmianę technologii wykonania fundamentów i przeprowadzenia palowania. Tak naprawdę, co potwierdzają biegli stan dotychczas wykonanych już pali fundamentowych był dobry i nie wymagał od strony pozwanej zmiany technologii wykonania fundamentów. Jak wynika bowiem z opinii uzupełniającej woda gruntowa nie wpłynęła znacząco na jakość wykonanego posadowienia palowego. Zarówno ekspertyza techniczna przedstawiona przez biegłego rzeczoznawcę budowlanego, a dotycząca badania głowic pali fundamentowych jak i ekspertyzy dotyczące jakości wody gruntowej wykonane przez akredytowane laboratorium nie wykazały istotnego wpływu zanieczyszczeń na jakość wykonanych już pali fundamentowych. Późniejszy wykonawca prace te wykonywał, gdyż oczywiście nieekonomicznym byłoby usuwać pale umiejscowione już w fundamencie, jednakże sama decyzja o podjęciu prac związanych z palowaniem pochodziła od poprzedniego wykonawcy, tj. strony pozwanej, chociaż stanowiła niekonieczną zmianę technologii wykonania fundamentów. Pozwana spółka, jako podmiot profesjonalnie działający w obrocie gospodarczym winna mieć świadomość, że przy wynagrodzeniu ryczałtowym każda zmiana technologii wykonania umowy powodować może także podrożenie kosztów wykonania budowy, co potwierdzili biegli. Podzielić należy także pogląd wyrażony przez biegłych, że rzeczywiście wykonane prace związane z wywozem zanieczyszczonego gruntu i z przekładką instalacji przesyłowych nie mogą zostać uznane za prace dodatkowe, nieobjęte wynagrodzeniem ryczałtowym określonym w umowie, bowiem przyjąć trzeba, że mieściły się one w ryzyku kontraktowym i wynikały bezpośrednio z utrudnień związanych z charakterem poprzemysłowego, zurbanizowanego terenu budowy, o czym strona pozwana wiedziała w chwili podpisania umowy. Strona pozwana nie wykazała też, jakie poniosła dokładne koszty z tytułu wykonanych prac dodatkowych wynikających z protokołów konieczności. Pomijając już kwestię braku zgody inwestora na wykonanie prac dodatkowych, w aktach sprawy nie zalegają – poza fakturami VAT – żadne dokumenty szacunkowe, obmiary, kosztorysy czy wyliczenia obrazujące w sposób precyzyjny koszty poniesione przez stronę pozwaną z tytułu wykonania tychże prac. wypowiadając się w tym zakresie, biegli wskazali, iż jak wynika z zalegających w aktach sprawy dokumentach z pierwszego oszacowania dwie faktury wystawione zostały łącznie na kwotę 263.755,15 zł netto, zaś w późniejszym okresie mowa jest o fakturach na łączną kwotę 425.231,79 zł netto z tytułu prac dodatkowych. Nie ma jednak w aktach żadnego dokumentu inwestorskiego potwierdzającego wykonanie robót dodatkowych, nie ma również żadnego dokumentu wyrażającego zgodę na takie prace. Nie jest wykazany rzeczywisty rozmiar roszczenia strony pozwanej wystawionego do potrącenia z wierzytelnością strony powodowej, a niedopuszczalnym jest, aby potrącić wierzytelność odpowiadającą przypuszczalnie rozmiarowi wierzytelności strony przeciwnej i stanowiącą możliwie, ale nie pewnie kwotę podaną przez stronę pozwaną. Biegli wskazali bowiem, iż w niniejszej sprawie może występować margines zawyżenia prac dodatkowych na poziomie 20%, co oznacza, że podana do potrącenia wierzytelność nie stanowi obiektywie oszacowanej i pełni wykazanej wielkości. Uwzględnienie zarzutu potrącenia nie jest możliwe tym bardziej, że rozmiar i koszt prac dodatkowych były stanowczo negowany przez stronę powodową, która stanęła na stanowisku, iż podana przez stronę pozwaną wysokość kosztów jest zawyżona. Wobec powyższego uznać należało, że strona pozwana nie wykazała istnienia wierzytelności z tytułu wykonanych do dnia 12 października 2018 r. przedstawionej do potrącenia z wierzytelnością strony powodowej z tytułu naliczonych kar umownych, a w konsekwencji Sąd nie mógł uwzględnić zarzutu potrącenia zgodnie z wnioskiem strony pozwanej. O kosztach procesu Sąd Okręgowy wyrzekł
art. 100 k.p.c. i z uwagi na częściowe tylko uwzględnienie żądań stron dokonał ich stosunkowego rozdzielenia. Wobec bowiem zasądzenia na rzecz strony powodowej należności w wysokości połowy kwoty dochodzonej pozwem, Sąd uznał, że każda ze stron wygrała niniejsze postępowanie w połowie (50%). Strona powodowa, jako strona inicjująca proces zobowiązana była uiścić opłatę od pozwu, która wynosiła 41.268,00 zł. Jeżeli więc strona powodowa i strona pozwana wygrały postępowania w takich samych częściach, tj. w 50%, zatem zasadnym było zasądzenie od strony pozwanej połowy kwoty uiszczonego przez stronę powodową wpisu. Tym samym w punkcie III zasądzono od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 20.634,00 zł. W pozostałym zakresie Sąd zniósł pomiędzy stronami pozostałe koszty postępowania. Jednocześnie na podstawy art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd zasądził od strony powodowej oraz strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Tarnowie kwoty po 4.543,09 zł tytułem uiszczenia brakujących kosztów postępowania, na którą złożyły się brakujące zaliczki na poczet opinii biegłych, o które Sąd wzywał strony w toku postępowania. Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana , zaskarżając orzeczenie w części uwzgledniającej powództwo oraz w zakresie kosztów zarzucając: 1. Nierozpoznanie istoty sprawy poprzez całkowite pominięcie faktu, iż Strona Pozwana wraz oświadczeniem o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu, w postaci zawarcia umowy o roboty budowlane z dnia 16 października 2017 r. złożyła również z ostrożności oświadczenie o odstąpieniu od ww. umowy
1 pkt 2 Ogólnych Warunków Umów k 33v.realizowanych dla (...) Spółki (...) (oświadczenie z dnia 12 października 2018 r.), a w konsekwencji wadliwe uznanie, że stosunek zobowiązaniowy Stron ustał dopiero dnia 7 czerwca 2019 r. na skutek oświadczenia złożonego przez Stronę Powodową i z przyczyn leżących po stronie Wykonawcy —(...) Sp. z o./o.., 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, a to:
1 lit. b umowy w wysokości 4.648859,59zł . Kara ta należała się w wysokości 30% wartości netto wynagrodzenia określonego w §7 ust. 1 umowy. Sąd Okręgowy nie zmiarkował w istocie kary umownej lecz zmiarkowanie odniósł do jej części (czego jednak strona powodowa nie kwestionowała). W tym kontekście zasądzenie przez Sąd Okręgowy kwoty 412.675 zł jako należnej co najmniej według Sądu drugiej instancji stronie powodowej, zmiarkowanej należności z tytułu kary umownej, w żadnym razie nie narusza art. 484§2 k.c., przy uwzględnieniu, że strona powodowa poniosła zwiększone koszty wykonania zastępczego. Szkoda strony pozwanej nie budzi wątpliwości. Zasądzona zaś kwota kary umownej nie narusza zasad miarkowania i to nawet jeżeli strona pozwana poniosła zwiększone koszty robót wynikające z kolizji z infrastrukturą podziemną czy też wynikające z konieczności usunięcia zanieczyszczonego gruntu. Porównanie wynagrodzenia netto otrzymanego przez stronę pozwaną za roboty wykonane (k. 919v.) z wartością prac jakie miały być wykonane (15.496.198,65 zł) wskazuje, że zobowiązanie nie zostało w znacznej części wykonane. Z ustaleń wynika, że (...) Spółka (...) oświadczyła, że ustały przyczyny wstrzymania robót, wobec czego wezwała (...) Sp. z o.o. do podjęcia realizacji prac objętych umową w terminie do 27 maja 2019 r. Strona powodowa jednocześnie nie kwestionowała samego prawa strony pozwanej do wynagrodzenia za roboty dodatkowe. Okoliczność, że strona powodowa nie uznawała wysokości wynagrodzenia wskazywanego przez pozwaną za roboty dodatkowe była usprawiedliwiona, w braku realizacji warunków umownych w tym zakresie wynikających z § 13 umowy, oraz w braku potwierdzenia zakresu i wysokości tych prac. Pozwana nie przystąpiła do prac określonych umową pomimo wyznaczenia terminu dodatkowego, co oznacza podstawy strony powodowej do odstąpienia od umowy. Nawet zaś, jeżeli rezygnacja strony pozwanej z kontynuowania robot, wynikała z wadliwej oceny zakresu robót i kalkulacji ich wartości, w związku z dodatkowymi utrudnieniami, co częściowo wynika także z braku przygotowania przez stronę powodową w dokumentacji projektowej rozwiązania kolizji obiektów infrastruktury podziemnej z projektowanym budynkiem (vide opinia k.771) oraz stwierdzenia w dokumentacji przygotowanej przez stronę powodowa braku zagrożeń ochrony środowiska (k. 774), to jednak przyczyny niewykonania zobowiązania obciążają przede wszystkim stronę pozwaną. Zasądzenie więc kwoty wskazanej w zaskarżonym wyroku stanowiącej ok. 9 % kary przewidzianej w umowie nie narusza zasad miarkowania, które stanowią jednocześnie także sposób realizacji zasad współżycia społecznego, stąd również zarzut naruszenia art. 5 k.c. nie mógł być uwzględniony. Nie była także zasadny zarzut naruszenia art. 290 § 1 oraz § 2 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c., podnoszony w związku z przedstawieniem przez pozwana do potrącenia wierzytelności z tytułu nierozliczonych a wykonanych do dnia 12 października 2018 r. prac z wierzytelnością strony powodowej z tytułu naliczonych kar umownych. Wbrew bowiem zarzutom apelacji ustne wyjaśnienia biegłych nie mogły spowodować ustalenia kosztu prac koniecznych do wykonania w związku z ujawnionymi rozbieżnościami, pomiędzy dokumentacją projektową a rzeczywistym stanem nieruchomości, a w konsekwencji ustalenia wartości robot dodatkowych i to niezależnie od tego czy podstawą tu miałaby być umowa czy też przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Opinia uzupełniająca wskazuje, że biegi nie uznawali wiarygodności wyceny dokonanej przez pozwaną (k 833) i wskazywali , że nie byli w stanie ocenić czy faktury były prawidłowo wystawione a jedynie wskazywali hipotetyczne wartości (k 835). Biegli zwracali uwagę na brak kosztorysów robót. Sąd Okręgowy słusznie stwierdził, że nie wykazano celu zmiany technologii wykonania fundamentów i przeprowadzenia palowania. Przede wszystkim zaś nie wykazano ani zakresu ani kosztów związanych z wykonaniem prac dodatkowych i to niezależnie od kwestii zgody strony pozwanej na wykonanie takich prac. Poza fakturami VAT – nie zostały złożone żadne dokumenty szacunkowe, obmiary, kosztorysy czy podstawy wyliczenia kwot podanych w fakturach. Nie wiadomo więc co mieliby wyjaśniać jeszcze dodatkowo biegli przez pryzmat wiadomości specjalnych , tym bardziej, że strona powodowa kwestionowała zasadność wystawienia faktur. Sąd Apelacyjny podziela więc stanowisko Sądu Okręgowego, że strona pozwana nie wykazała zasadności zarzutu potrącenia. Nie uchyla to jednak możliwości dochodzenia kwot z tego tytułu w odrębnym procesie. W konsekwencji apelację jako niezasadną oddalono
art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono
art. 98§1,§1 1 i §3 k.p.c. w zw. z art. 391§1 k.p.c. oraz przy zastosowaniu § 2 pkt 7 i §10 ust.1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2023.1935 t.j.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.