← Polska

V ACa 149/22

Sygn. akt V ACa 149/22 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 grudnia 2023 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: Sędzia SA Katarzyna Żymełka (spr.) Sę

§ 1punkt 2 k.p.c.

w związku z art. 227 k.p.c. poprzez jego zastosowanie w sprawie, pomimo braku podstaw, ponieważ oddalono wnioski dowodowe o przesłuchanie świadków G., G. i S. oraz wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego wirusologa, które miały na celu wykazanie na ile udział w demonstracjach mógł się przyczynić do wzrostu zakażeń oraz w konsekwencji zgonów spowodowanych chorobą COVID-19; 3) naruszenie art. 24 k.c. przez nieprawidłową wykładnię i udzielenie powodowi ochrony prawnej, podczas gdy zachowanie pozwanych nie było bezprawne, ponieważ działał w obronie ważnego interesu społecznego, któremu zagrażało nawoływanie przez powoda do udziału w masowych, nielegalnych zgromadzeniach; 4) naruszenie art. 24 k.c. i art. 448 k.c. poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie i zasądzenie zadośćuczynienia nie biorąc pod uwagę, że jest to niewspółmierna dolegliwość do dokonanego naruszenia, zwłaszcza biorąc pod uwagę zachowanie powoda oraz nie udowodnienie przez powoda adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy krzywdą (falą hejtu) a materiałem opublikowanym na spornej okładce. Skarżący wnieśli o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie na ich rzecz kosztów procesu, ewentualnie uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy w tej części Sądowi Okręgowemu w Gliwicach do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego. Wnieśli o zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Powód, w odpowiedzi na apelację, wniósł o jej oddalenie i zasadzenie postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny rozpoznając sprawę na skutek apelacji pozwanych, zważył co następuje. Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Wszystkie przeprowadzone dowody zostały przez Sąd Okręgowy przywołane i omówione w sposób obiektywny, rzetelny i wszechstronny. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że postawienie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego przyjętego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów; skarżący może tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że sąd rażąco naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. Jeżeli zatem z materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dawały się wysnuć wnioski odmienne. Art. 233 k.p.c. reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Postawiony przez skarżących zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. nie może być uznany za trafny, albowiem w ten sposób wdaje się on w polemikę z Sądem I instancji odnośnie konsekwencji prawnych, jakie sąd ten wyprowadza z ustalonego stanu faktycznego. Tym samym odwoływanie się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie mogło okazać się skuteczne. Dokonanie przez Sąd Okręgowy oceny okładki gazety w aspekcie, czy narusza one dobra osobiste powoda nie podlega badaniu przez pryzmat naruszenia prawa procesowego lecz materialnego. Analogicznie należy ocenić zarzuty apelacji naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. odnośnie „błędnej konstatacji, że zachowanie pozwanych było bezprawne”. Takie ustalenia nie są przejawem oceny dowodów, lecz wiążą się z naruszeniem przepisów prawa materialnego. Powyższe prowadzi do uznania, że pozwani nie zakwestionowali skutecznie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy. Nieskuteczny jest zarzut naruszenia art.

§ 1punkt 2 k.p.c.

w związku z art. 227 k.p.c. Art.

§ 1punkt 2 k.p.c.

określa przyczyny pominięcia dowodu z uwagi na stan postępowania i wynik dotychczasowych czynności. Art. 227 k.p.c. stanowi zaś, że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W konsekwencji dopuszczalne jest pominięcie dowodu, jeżeli teza dowodowa wskazuje, że chodzi o okoliczność, która nie ma i nie może mieć wpływu na treść rozstrzygnięcia. Sąd Okręgowy zasadnie uznał, że zawnioskowane przez pozwanych dowody o przesłuchanie świadków G., G. i S. oraz wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego wirusologa nie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Pozwani wskazane dowody zawnioskowali na okoliczność wykazania na ile udział w demonstracjach mógł się przyczynić do wzrostu zakażeń oraz w konsekwencji zgonów spowodowanych chorobą COVID-

  1. Należy w tym miejscu przypomnieć, że powód naruszenie dóbr osobistych wywodził z treści okładki, która w żaden sposób nie nawiązywała do demonstracji, bądź masowych zgromadzeń. Na spornej okładce nie widnieje tłum ludzi, tylko znalazły się wizerunki jedynie czterech osób oraz logotypy. Tak ukształtowanej treści okładki nie sposób powiązać z demonstracjami, ani też z treścią artykułu znajdującego się w spornym wydaniu gazety, do którego zresztą okładka w ogóle nie nawiązywała. Ponadto okoliczność na którą pozwani zawnioskowali wskazane dowody nie wymagały wiadomości specjalnych. Również zarzuty naruszenia prawa materialnego nie były zasadne. Oceny prawne Sądu Okręgowego były trafne, a sąd odwoławczy w całości je podziela. W ocenie Sądu Apelacyjnego nie budzi wątpliwości, że pozwani dopuścili się w sposób świadomy i zawiniony, zamieszczając na spornej okładce nieprawdziwą informację, naruszenia dóbr osobistych powoda. Ponownie Sąd Apelacyjny zaznacza, że przedmiotem tego postępowania była wyłączenie treść spornej okładki, a nie artykuł wewnątrz numeru wydania gazety. Brak jest bowiem związku treści okładki, która w żaden sposób ani w swojej treści słownej ani też w formie graficznej nie nawiązuje do artykułu. Także brak jest odesłania na okładce do artykułu, czy też wprost stwierdzenia, że okładka ta zachęca bądź reklamuje artykuł wewnątrz wydania gazety. Samo przedstawienie na okładce czterech osób i w ich tle logotypów nie daje się powiązać z artykułem. Co więcej treść spornej okładki nie nawiązuje do choroby COVID-
  2. Treść okładki zawiera twierdzenia co do faktów. Zdanie zamieszczone na okładce można klasyfikować według kryterium prawdy i fałszu. Informacja na okładce (...) jest fałszywa. Przedstawienie naruszających cudze dobra osobiste informacji nieprawdziwych nie mieści się w granicach dopuszczalnej swobody wypowiedzi. Co do spornej okładki dziennikarz, nie zachowując szczególnej staranności i rzetelności, podał fakt nieprawdziwy, czym naruszył obowiązki określone art. 12 Prawa prasowego. Sformułowanie na okładce jest stanowcze. Nie pozostawia miejsca na interpretacje. Jest sformułowaniem obraźliwym, naruszającym w odbiorze społecznym dobre imię powoda. Nie ulega wątpliwości, że zarzucenie powodowi rozniesienia zarazy i śmierci należy uznać za atak na osobę powoda, który stworzył - z punktu widzenia odbioru społecznego - negatywny obraz powoda. Domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego powoda nie zostało obalone. O ile bowiem leży w interesie społecznym krytyka realizująca wolność wypowiedzi i formułowanie ocen, to jednak ochrona swobody wypowiedzi nie może posuwać się do insynuowania niewłaściwego postępowania, czy formułowania negatywnych opinii kiedy fakty nie dają ku temu podstaw (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 marca 2014 r., I ACa 1322/13). W związku z tym zasadnie uznał Sąd Okręgowy, że sporna okładka naruszyła dobra osobiste powoda, a pozwani nie dochowali szczególnej staranności i rzetelności, o jakiej mowa w art. 12 ustawy Prawo prasowe. Dobre imię naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając przypisują danej osobie niewłaściwe postępowanie, mogące spowodować m.in. utratę do niej zaufania potrzebnego do wykonywania działalności publicznej, podważając jej uczciwość i etyczne zachowanie. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w tej sprawie. W ocenie Sądu Apelacyjnego słowa „zaraza” czy „śmierć” zawierają, oceniając obiektywnie, miarą przeciętnego odbiorcy, negatywną moc. W powszechnym, potocznym odbiorze, sformułowanie „roznieśli zarazę i śmierć” zawiera w sobie element celowego działania. Tak został określony powód, na okładce tygodnika. To okładka zwraca uwagę odbiorców. Okładka frontowa gazety jest jednym z jego ważniejszych jej komponentów i ma zaciekawiać i zachęcać do jej kupna. Niewątpliwie okładka dla odbiorców zawiera informację o zawartości pisma, jednakże jedynie część z nich sięga pod jej wpływem po gazetę, z tej części kolejna część odbiorców poprzestaje na jej pobieżnym przeglądnięciu. Dlatego, nie można przyjąć, że treść okładki z artykułem zamieszczonym wewnątrz numeru tygodnika stanowi integralną i funkcjonalną całość. Tym bardziej, że podstawowym zadaniem drukowanej okładki jest informowanie. Przekaz spornej okładki był jasny i wskazywał, że osoby na niej widniejące (w tym powód) swoim zachowaniem doprowadziły do rozprzestrzenienia się zarazy i śmierci. Jednoznacznie wskazuje na to słowo „oni” będące zaimkiem osobowym, a zatem odnoszącym się do osób widniejących na okładce, a nie nazw znajdujących się na drugim planie. Już sam tytuł na okładce wystarcza do wyrobienia sobie przez czytelnika błędnego sądu o postępowaniu powoda. Okładka spornego wydania gazety, w zasadzie w całości, zawiera wizerunek powoda i trzech innych osób oraz postawiony im zarzut, że roznieśli zarazę i śmierć. Rację miał Sąd Okręgowy, że przeciętny odbiorca na podstawie okładki mógł powziąć wiadomość o nieprawidłowym, nieetycznym czy też niezgodnym z prawem postępowaniu powoda. Treść okładki tworzy – z punktu widzenia odbioru społecznego – negatywny obraz powoda. Pozwani nie obalili domniemania bezprawności naruszenia dobra osobistego powoda. O ile bowiem w interesie społecznym leży krytyka realizująca wolność wypowiedzi i formułowanie ocen, to jednak ochrona swobody wypowiedzi nie może posuwać się do insynuowania niewłaściwego postępowania, czy formułowania negatywnych opinii, kiedy fakty nie dają ku temu podstaw (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 marca 2014 r., I ACa 1322/13). Nadużycie prawa do krytyki przez jej niewłaściwą formę i brak rzetelności nie uchyla bezprawności działania pozwanych, a nawet rozszerzone granice dopuszczalnej krytyki osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają na publikowanie nieprawdy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99, OSNC Nr 3/2003, poz. 42). W ocenie Sądu Apelacyjnego wskazanie, że ktoś roznosi zarazę i śmierć, narusza w odbiorze społecznym dobre imię danej osoby. Niewątpliwie powód mógł się poczuć urażony, bowiem takie sformułowania naruszają jego godność i dobre imię. Niezasadny jest zatem zarzut naruszenia art. 24 k.c., bowiem w niniejszej sprawie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda. Wprawdzie dokonanie oceny, czy w konkretnej sytuacji naruszenie dóbr osobistych rzeczywiście nastąpiło nie może być dokonywane wedle miary indywidualnej wrażliwości (ocena subiektywna) zainteresowanego, ta bowiem może być niekiedy bardzo duża ze względu na cechy osobowościowe, związane ze szczególną drażliwością i przewrażliwieniem, ale twierdzenie, że osoba roznosi zarazę i śmierć również według oceny obiektywnej narusza dobra osobiste drugiej osoby, a w szczególności jej godność i dobre imię. Powód jest osobą publiczną, a istotnie fakt pełnienia przez osobę krytykowaną funkcji publicznych podwyższa próg tolerancji dla ostrości ocen wyrażanych przez media wobec działań związanych z wypełnianiem tych funkcji, nie usuwa jednak wymagania prawdziwości zarzutów, na których krytyka jest oparta (tak wyroki Sądu Najwyższego: z 20 kwietnia 2011 r., I CSK 500/10; z 14 czerwca 2012 r., I CSK 506/11; z 2 lutego 2011 r., II CSK 393/10). Pozwani mają prawo krytycznie oceniać działania powoda, lecz aby wykluczyć bezprawność działania osoby krytykującej krytyka musi być rzeczowa i rzetelna, a informacja na okładce gazety taka nie była. W wyroku z 24 stycznia 2000 r., III CKN 553/98, Sąd Najwyższy trafnie uznał, że zbyt krytyczna forma wypowiedzi wyklucza możliwość jej uznania za realizującą interes publiczny. Podobne stanowisko zajął w wyroku z 16 kwietnia 1999 r., II CKN 279/98, w którym stwierdził, że działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego nie jest wystarczające dla wyłączenia bezprawności wypowiedzi o wyraźnie obraźliwym charakterze. Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska pozwanych, że przedmiotowa publikacja nie wywołała żadnych negatywnych skutków po stronie powoda. Sporna treść ukazała się one na okładce wydania papierowego tygodnika, którego sprzedaż wynosiła ponad 20 tysięcy egzemplarzy oraz w wydaniu elektronicznym gazety i z pewnością dotarła do szerokiego kręgu odbiorców. Treść okładki wywołała skutek w postaci przekazania i utrwalenia negatywnej opinii co do osoby powoda. Wbrew zatem stanowisku pozwanych istnieje konieczność usunięcia skutków tego naruszenia dóbr osobistych powoda poprzez zobowiązanie pozwanych do umieszczenia wskazanych w wyroku Sądu I instancji oświadczeń. Prawidłowe było także stanowisko Sądu Okręgowego, co do miejsca publikacji nakazanych oświadczeń. Na okładce zawarto informację naruszającą dobra osobiste powoda, na podstawie których przeciętny odbiorca może wyrobić sobie zdanie o nieprawidłowym, nieetycznym czy też niezgodnym z prawem postępowaniu powoda. Uzasadniały to przyjęte przez Sąd pierwszej instancji miejsca publikacji. Istotne znaczenie dla odwrócenia skutków publikacji ma bowiem nie tylko sama treść nakazanego oświadczenia o przeproszeniu, ale również miejsce publikacji decydujące o skuteczności dotarcia do potencjalnych adresatów publikacji i powzięcie przez nich wiadomości o naruszeniu dóbr osobistych. Niezasadny był również zarzut naruszenia art. 24 k.c. i art. 448 k.c. w sposób sformułowany w apelacji w kontekście zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy, zgodnie z żądaniem pozwu zasądził sumę pieniężną na cel społeczny, nie zaś zadośćuczynienie. Zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, zaś działanie pozwanych było bezprawne, a jednocześnie zawinione, ponieważ doszło do rażącego uchybienia zasadom rzetelności i staranności dziennikarskiej. Powód wykazał zaistnienie krzywdy oraz jej rozmiar. Spełnione zatem zostały przesłanki do zasądzenia kwoty pieniężnej na cel społeczny. Zasądzona kwota 10 000 zł nie jest kwotą wygórowaną, gdy zważy się na medium, o zasięgu ogólnopolskim, w którym na okładce opublikowano informację naruszającą dobra osobiste. Krzywda powoda jest w tym przypadku niewymierna, negatywne przeżycia po jego stronie, wywołane przez treść okładki, stres i zdenerwowanie, narażenie na utratę zaufania, z całą pewnością pozostające w bezpośrednim związku z opublikowanymi tekstami, naruszającymi jego dobra osobiste i wpływającymi na publiczny sposób postrzegania osoby powoda wśród szerokiej rzeszy odbiorców, zasługiwały na określoną rekompensatę materialną. Zasądzona kwota jest adekwatna do dokonanego naruszenia oraz rozmiaru krzywdy powoda, jak również nie stanowi nadmiernej dolegliwości dla pozwanych, zobowiązanych do zapłaty solidarnie i pozostaje także w zasięgu ich zdolności majątkowych, zważywszy na pozycję pozwanych oraz rodzaj i rozmiar prowadzonej przez nich działalności. Pozwani nie wykazali, że zasądzona kwota jest rażąco nieadekwatna do doznanej krzywdy oraz w sposób obiektywny narusza kryteria, którymi powinien kierować się sąd orzekający określając wysokość kwoty na cel społeczny. Tylko wówczas ingerencja sądu odwoławczego w wysokość zasądzonej kwoty jest dopuszczalna. W przeciwnym razie ingerencja sądu odwoławczego stanowiłaby niedopuszczalne wkroczenie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. Zasądzona kwota jak wskazano nie jest wysoka, nie jest nadmiernie represyjna, zaś okoliczności ustalone w sprawie przemawiały za uwzględnieniem roszczenia majątkowego. Powyższej oceny nie zmieniają powoływane przez pozwanych w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji wypowiedzi powoda odnoszące się do innych zdarzeń w innym czasie. Treść tych wypowiedzi nie była przedmiotem tego postępowania i nie miała wpływu na rozstrzygnięcie w tej sprawie. Z tych wszystkich przyczyn apelacja pozwanych nie zasługiwała na uwzględnienie. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik tego postępowania. Zasądzoną kwotę 1890 zł stanowi wynagrodzenie pełnomocnika powoda, będącego radcą prawnym, którego wysokość została określona na podstawie § 2 punkt 4, § 8 ust. 1 punkt 2 w związku z § 10 ust. 1 punkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. SSA Wiesława Namirska SSA Katarzyna Żymełka SSA Barbara Konińska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.