w zw. a art. 227 k.p.c. i art. 286 k.p.c. poprzez bezzasadne pominięcie wniosku dowodowego pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej biegłego sądowego z zakresu techniki motoryzacyjnej w zakresie sporządzenia kalkulacji naprawy z uwzględnieniem gwarantowanych przez pozwanego rabatów na części zamienne w wysokości 15% oraz rabatów na materiał lakierniczy w wysokości 40%, podczas gdy dowody te były przydatne do wykazania danych faktów i miały wykazać fakty, mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. wysokość kosztów naprawy pojazdu przy uwzględnieniu oferty pozwanego nabycia części i materiałów lakierniczych z rabatami;
sąd może w szczególności pominąć dowód mający wykazać fakt bezsporny, nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy lub udowodniony zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy. Natomiast zgodnie z art. 286 k.p.c. sąd ma obowiązek dopuszczenia dowodu z dodatkowej opinii tych samych lub innych biegłych, gdy zachodzi tego potrzeba, a więc wówczas, gdy opinia złożona do sprawy zawiera istotne braki, sprzeczności, względnie nie wyjaśnia istotnych okoliczności. Nie można przyjąć, iż sąd zobowiązany jest dopuścić dowód z kolejnych biegłych w każdym przypadku, gdy złożona opinia jest niekorzystna dla strony. Potrzeba powołania innego biegłego powinna zatem wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas złożonej opinii. Decydujące w tym przypadku jest bowiem powstanie niedających się usunąć po zapoznaniu się z pierwszą opinią, ewentualnie po przedstawieniu biegłemu dodatkowych pytań wątpliwości sądu rozpoznającego sprawę, nie zaś strony (tak postanowienie Sądu Najwyższego z 14 września 2023 r., I CSK 287/23, LEX nr 3606522). Jak słusznie uznał Sąd Rejonowy, brak było podstaw do wydawania opinii uzupełniającej mającej na celu uwzględnienie w kalkulacji naprawy rabatów na materiał lakierniczy i części zamienne, gdyż okoliczności te były nieistotne dla rozstrzygnięcia. Skoro bowiem Sąd doszedł do przekonania, iż co do zasady dla wyliczenia kosztów naprawy nie mają znaczenia proponowane przez pozwanego rabaty, opinia mająca na celu wykazania kosztów z ich uwzględnieniem była zbędna. Z tego samego względu Sąd Okręgowy pominął złożony w apelacji wniosek o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego, uznając, iż jest on nieistotny dla rozstrzygnięcia w sprawie (art.
w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.). Zarzuty naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. także nie zasługują na uwzględnienie w sytuacji, gdy Sąd Rejonowy nie uchybił zasadom logiki ani doświadczenia życiowego, a poczynione ustalenia znajdują oparcie w zebranym materiale dowodowym, zaś wskazywane przez pozwanego rzekome naruszenia art. 233 § 1 k.c. w istocie stanowią polemikę z prawidłowo poczynionymi ustaleniami Sądu I instancji. Większość zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. podnoszonych przez pozwanego sprowadza się do zakwestionowania znaczenia nadanego przez Sąd I instancji poszczególnym dowodom, wbrew intencji pozwanego, co nie stanowi naruszenia, lecz uprawnienie Sądu do oceny dowodów według własnego przekonania, o ile nie narusza zasad logiki i doświadczenia życiowego. Wbrew zapatrywaniu skarżącego, ocena materiału dowodowego dotyczącego treści zawartych przez pozwanego porozumień i aneksów jest prawidłowa. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że brak jest w tych porozumieniach danych dotyczących cen detalicznych, od których miały być naliczane owe rabaty, bowiem zgodnie z § 1 pkt 2 porozumienia z dnia 18.03.2016 r. rabaty będą udzielane przez punkty sprzedaży części i naliczane od ceny detalicznej obowiązującej w danym punkcie sprzedaży. Z powyższej klauzuli w żadnej mierze nie można wysnuć wniosku, że rabaty udzielany jest od cen wskazanych w programie A., jak chce tego pozwany. Gdyby rzeczywiście tak było, nic nie stało na przeszkodzie, by właśnie w ten sposób określić w porozumieniu zawartym przez pozwaną i jej kontrahenta metodę naliczania rabatów. Pozwany wskazuje, że wobec aktualizowania cen w tym programie oczywistym jest, że w porozumieniu zawartym z dostawcą części nie można zapisać inaczej cen, jakie będą obowiązywały dla klientów pozwanego, niż poprzez wskazanie wysokości udzielonego rabatu. Jednakże to nie procentowy sposób naliczania rabatów, a cena, od jakiej mają zostać naliczone stanowi problem. Jak już wyżej wskazano, gdyby rzeczywiście ceną od jakiej ma być naliczany rabat, miała być cena wskazana w programie A., winno to mieć swoje odzwierciedlenie w umowie. Tymczasem w porozumieniu wskazano, iż rabat jest naliczany od cen detalicznych, zatem cen uwzględniających marże w danym punkcie sprzedaży. Co więcej, użycie w porozumieniu stwierdzenia, iż rabat będzie naliczany od ceny obowiązującej w danym punkcie sprzedaży utwierdza Sąd w przekonaniu, iż ceną tą nie jest cena wskazana w programie A., bowiem nie byłaby ona wtedy zależna od danego punktu, a we wszystkich punktach sprzedaży obowiązywałaby cena taka sama. Wobec powyższego należy wskazać, że ceny detaliczne pozostają bliżej nieokreślone, nie są ustalane na podstawie ogólnodostępnych systemów i zależą w dużej mierze od nałożonej na produkt marży. Tym samym wysokość rabatów wyrażona kwotowo jest bliżej nieustalona, porozumienia zawarte w tym zakresie nie podają konkretnej ich wysokości, mogą być zmienne w zależności od wybranego punktu sprzedaży i nie ma żadnej gwarancji, że ceny materiałów lakierniczych i części zamiennych po uwzględnieniu rabatu od dowolnie kształtowanej ceny detalicznej będą niższe niż wynikające z kalkulacji. W świetle zarzutów naruszenia prawa materialnego, główną kwestią sporną między stronami była okoliczność, czy należne powodowi odszkodowanie powinno uwzględniać rabaty na części zamienne i materiały lakiernicze oferowane przez pozwanego. Na wstępie tej części rozważań należy wskazać, że zgodnie z art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi. Z art. 363 § 2 k.c. wynika, że poszkodowany może wybrać, czy naprawienie szkody ma nastąpić przez przywrócenie do stanu poprzedniego czy przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Poszkodowany może te roszczenia kierować bezpośrednio do ubezpieczyciela, który odpowiada w ramach obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego. Z przepisów kodeksu cywilnego oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wynika, że naprawienie szkody przez ubezpieczyciela może polegać tylko na zapłacie odpowiedniej sumy pieniężnej. Nawet więc, gdy poszkodowany wybiera naprawienie szkody przez przywrócenie do stanu poprzedniego, to świadczenie zakładu ubezpieczeń sprowadzi się do wypłaty sumy pieniężnej. Skoro ma ona jednak pełnić taką samą funkcję jak przywrócenie do stanu poprzedniego, to wysokość tego odszkodowania powinna pokryć wszystkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki niezbędne dla przywrócenia stanu poprzedniego uszkodzonego pojazdu (tak m. in. SN w uchwale z dnia 12.04.2012 r., III CZP 80/11, Legalis nr 447330). Odpowiedzialnością ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej objęte są - jako „niezbędne i ekonomicznie uzasadnione” - koszty naprawy pojazdu ustalone według cen, którymi posługuje się swobodnie wybrany przez poszkodowanego warsztat naprawczy dokonujący naprawy samochodu, choćby odbiegały (były wyższe) od cen przeciętnych, jeżeli tylko odpowiadają cenom stosowanym przez usługodawców na lokalnym rynku (tak m. in. SN w uchwałach z dnia 13.06.2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004, nr 4, poz. 51 i z dnia 24.08.2017 r., III CZP 20/17, Legalis nr 1651540 oraz w postanowieniu z dnia 24.02.2006 r., III CZP 91/05, Legalis nr 106097). Powstanie i wysokość roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego nie zależą od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy i czy w ogóle ma taki zamiar. Jeśli zatem naprawa samochodu i rzeczywiste poniesienie kosztów z tego tytułu nie jest warunkiem koniecznym dla dochodzenia odszkodowania, koszty naprawy określone przez specjalistyczny warsztat wskazane w opinii biegłego stosownej specjalności mogą być miernikiem dla ustalenia odszkodowania należnego powodom (tak m. in. SN w wyroku z dnia 27.06.1988 r., I CR 151/88, Legalis nr 26337). Dokładnie rzecz biorąc, wysokość świadczeń oblicza się na podstawie ustaleń co do zakresu uszkodzeń i technicznie uzasadnionych sposobów naprawy, przy przyjęciu przewidzianych kosztów niezbędnych materiałów i robocizny według cen z daty ich ustalenia. Przy takim ujęciu szkodą nie jest więc poniesiony przez poszkodowanego wydatek na naprawę pojazdu, lecz szacunkowa wysokość tych wydatków, przy czym żadne przepisy prawa nie nakładają na poszkodowanego obowiązku naprawienia uszkodzonego pojazdu. Wynikający z art. 354 § 2 k.c. obowiązek współpracy poszkodowanego z ubezpieczycielem poprzez przeciwdziałanie zwiększeniu szkody i minimalizowanie jej skutków, w żadnym razie nie może oznaczać ograniczenia jego uprawnień – w szczególności prawa wyboru sposobu naprawienia już istniejącej (od dnia zdarzenia) szkody, a także swobody decyzji co do wyboru warsztatu naprawczego (jeśli poszkodowany zdecyduje się uszkodzony pojazd naprawić). Obowiązek ten nie może być w związku z tym poczytywany za równoznaczny z obligacją skorzystania z możliwości przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody w warsztacie współpracującym z pozwanym, bądź też wymaganiem, aby w każdym przypadku braku dostępności części uwzględnionych w kalkulacji pozwanego ubezpieczyciela we wskazanych tam cenach (z rabatem) zachodził obowiązek skontaktowania się z pozwanym – o której to możliwości jedynie poinformowano poszkodowaną w procesie likwidacji szkody. W ocenie Sądu Okręgowego, przypisanie poszkodowanej naruszenia tego obowiązku można byłoby rozważać tylko w razie wykazania świadomości i niedbalstwa poszkodowanej przy skorzystaniu z usług podmiotu stosującego stawki wygórowane (i to rażąco) w stosunku do występujących na lokalnym rynku, a następnie domagania się odszkodowania w zawyżonej wysokości na podstawie faktur za naprawę pojazdu ( in concreto), co jednak w niniejszej sprawie nie miało miejsca (tak m. in. SN w uchwale z dnia 13.06.2003 r., III CZP 32/03, OSNC z 2004 r., nr 4, poz. 51). Nie można również utracić z pola widzenia, że poszkodowana – jeśli się na to zdecyduje – ma prawo swobodnie nabyć części niezbędne do dokonania naprawy w miejscu swego zamieszkania i nie ma obowiązku ich zakupu od podmiotu funkcjonującego w innej miejscowości, co każdorazowo wiązać się musi także z czasem transportu oraz problemami w razie ewentualnej reklamacji. Ponadto, w zakresie wyboru warsztatu czy też sprzedawcy części, za istotny należy także uznać aspekt zaufania pomiędzy stronami takiej transakcji. Zasady doświadczenia życiowego wskazują również, że warsztaty naprawcze mają zawarte umowy na dostawę części we własnym zakresie i mogą odmówić wykonania naprawy przy użyciu dostarczonych im części pochodzących od innych dostawców. W konsekwencji wymaganie od poszkodowanej, aby samodzielnie dokonywała zakupu części uznać należy za bezpodstawne. Jednocześnie należy podkreślić, iż w zawartym porozumieniu warsztat zobowiązał się do udzielania rabatów od cen detalicznych obowiązujących w danym punkcie sprzedaży, przy czym pozwany w żadnej mierze nie wykazał, że ceny części po uzyskaniu rabatu byłyby niższe niż ustalone przez biegłego za pomocą systemu A.. Należy bowiem wskazać, że cena detaliczna w punkcie sprzedaży zawiera w sobie marżę określaną przez ten punkt, a pozwany nie wykazał ich wysokości, zatem mogły być dowolnie kształtowane. Wskazać należy, że zgodnie z ugruntowanym zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie poglądem, podzielanym przez Sąd Okręgowy, współpraca wierzyciela z dłużnikiem, o której mowa w art. 354 § 2 k.c., w odniesieniu do ubezpieczeniowego stosunku odszkodowawczego, polega na uzgodnieniu spraw podstawowych, takich jak – w przypadku szkody w pojeździe – przesądzenie sposobu przywrócenia stanu sprzed wypadku (czy samochód nadaje się do naprawy, czy też celowe jest przeznaczenie go do skasowania) oraz stwierdzenie, czy zasadnicze podzespoły samochodu (np. silnik lub karoseria) będą podlegały wymianie, czy tylko naprawie (tak m. in. SN w wyroku z dnia 25.04.2002 r., I CKN 1466/99, Legalis nr 55215 i postanowieniu z dnia 27.11.2003 r., III CZP 78/03, Legalis nr 59858, a także Z. Banaszczyk, Komentarz do art. 363 Kodeksu cywilnego [w:] K. Pietrzykowski [red.] Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1 – 449
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.