stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne), ale, w myśl art.
zdanie drugie k.c., nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przepis art.
stanowi, że jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Stosownie do art.
k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Klauzula przeliczeniowa, bezpośrednio wpływająca na wysokość świadczeń kredytobiorców, stanowi element określający wysokość tych świadczeń. Biorąc pod uwagę, że art. 69 pr.bank. wskazuje obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, jako element przedmiotowo istotny umowy kredytu, Sąd Okręgowy uznał, że klauzula ta wprost określa świadczenie główne kredytobiorców. Możliwość uznania postanowień umownych za niedozwolone w pierwszej kolejności wymaga ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Postanowienia umowy, o którą chodzi w sprawie, odwołujące się do bliżej nieokreślonych kursów obowiązujących w banku, począwszy od uruchomienia kredytu, poprzez okres spłat poszczególnych rat, nie określały stałego i jednoznacznego, obiektywnie weryfikowalnego kryterium przeliczeniowego. Cedowały na kredytodawcę prawo do kształtowania kryteriów przeliczeniowych (kursu waluty obcej w procesie wypłaty kredytu i jego spłaty) w taki sposób, że nie były one ani jasne (transparentne), ani zrozumiałe dla konsumenta. Tym samym postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art.
i art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13. To otwiera drogę do oceny kwestionowanych postanowień umownych pod kątem art.
i art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, który stanowi, że warunki umowy mogą być uznane za nieuczciwe, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Dobre obyczaje to normy postępowania polegające na nienadużywaniu posiadanej przewagi ekonomicznej w stosunku do słabszego uczestnika obrotu. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie się spodziewać, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej w istocie wysokości jego zobowiązania, jest klauzulą niedozwoloną. Taki wniosek przyjął Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej: TSUE) w wyroku C-26/13, wskazując, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Oceniając wcześniej opisane postanowienia umowy, o którą chodzi w sprawie, Sąd Okręgowy wziął pod uwagę również okoliczności zawierania umowy. Nie ma podstaw do przyjęcia, że powódce udzielono w odpowiednim zakresie informacji co do zasad przeliczania świadczeń stron, skutków wynikających z zastosowania tabel kursowych obowiązujących w chwili przeliczenia oraz że zwrócono jej uwagę na stosowanie rożnych tabel do świadczeń kredytodawcy i kredytobiorców. Nie ma również podstaw do przyjęcia, iż powódka została należycie poinformowani o ryzyku kursowym. Bez znaczenia jest, czy kwestia ta na etapie zawierania umowy była przedmiotem zainteresowania powódki. Obowiązek informacyjny oraz obowiązek jasnego i jednoznacznego sformułowania postanowień umownych jest obowiązkiem bezwzględnym przedsiębiorcy. Ponieważ treść kwestionowanych postanowień umowy umożliwia kredytodawcy jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku, zakłócona została równowaga pomiędzy stronami umowy. Takie postanowienie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący narusza interesy konsumenta. Zostały więc spełnione wszystkie przesłanki określone w art.
Konsekwencją abuzywności postanowień umownych jest brak związania nimi powódki, co determinuje konieczność pominięcia kursów walut obcych ustalanych jednostronnie przez bank. W umowie powstaje zatem luka, powodująca brak możliwości przeliczenia zobowiązania do CHF i wysokości zadłużenia w poszczególnych okresach po waloryzacji, jak i powrotnego przeliczenia na złoty. Tym samym dochodzi do niemożności określenia zarówno wysokości wykorzystanego kapitału, jak i poszczególnych rat. Ponieważ klauzula indeksacyjna stanowiła przedmiotowo istotny element umowy, stanowiący podstawę do zastosowania oprocentowania LIBOR właściwego dla waluty obcej, co niewątpliwie było głównym celem takiego jak w niniejszej sprawie ukształtowania umowy, pominięcie tej klauzuli prowadzi do wynaturzenia całego stosunku prawnego i definitywnej zmiany charakteru umowy. Brak jest podstaw, aby w miejsce abuzywnych klauzul waloryzacyjnych wprowadzać inny miernik wartości. Z orzecznictwa TSUE wynika, że dopuszczalność zastąpienia klauzul niedozwolonych uzależniona jest od woli konsumenta, ze względu na cel „odstraszający” dyrektywy 93/13, dający stronie słabszej możliwości decyzyjne w razie naruszenia równowagi stron umowy. TSUE w wyroku w sprawie C-26/13 dopuścił zastąpienie nieuczciwego warunku dyspozytywnym przepisem krajowym jedynie wówczas, gdy wyeliminowanie nieuczciwego warunku oznacza na mocy prawa krajowego unieważnienie całej umowy (co zdaniem Sądu Okręgowego ma miejsce w niniejszej sprawie) oraz, kumulatywnie, jeżeli unieważnienie to naraża konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje (co w niniejszej sprawie nie występuje, jak wynika z jednoznacznego stanowiska powodów). Ponieważ w chwili zawarcia umowy nie obowiązywały przepisy dyspozytywne, które mogłyby znaleźć zastosowanie w miejsce bezskutecznych klauzul abuzywnych, nie istnieje możliwość zastąpienia tych klauzul rozwiązaniami wynikającymi z ustawy. Skoro wyeliminowanie wadliwej klauzuli indeksacyjnej całkowicie zmieniłoby charakter umowy stron, a w szczególności charakter świadczenia głównego kredytobiorcy, Sąd Okręgowy uznał, że nie jest możliwe dalsze jej utrzymanie. Z wyroku TSUE w sprawie C-260/18 wynika, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Ponieważ po wyłączeniu nieuczciwych warunków nie jest możliwe obowiązywanie umowy, o którą chodzi w sprawie, ze względu na zmianę charakteru tej umowy, a nie istnieje możliwość ich zastąpienia przepisem dyspozytywnym, Sąd Okręgowy uznał, że umowa nie może obowiązywać. To skutkowało ustaleniem jej nieważności. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko powódki co do istnienia interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 189 k.p.c.). Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na spór w orzecznictwie i doktrynie co do sposobu rozliczania roszczeń przysługujących kredytodawcy i kredytobiorcom, gdy umowa kredytu okazała się nieważna. Pojawiły się w tym zakresie dwie dominujące teorie, a mianowicie teoria dwóch kondykcji i teoria salda. Teoria dwóch kondykcji opiera się na założeniu, że świadczenie nienależne stanowi szczególny rodzaj bezpodstawnego wzbogacenia uregulowany przez ustawodawcę odmiennie od zasad wynikających z art. 405 k.c. Jej zwolennicy przyjmują, że ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa, ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powódki, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwaną – przesłankę wzbogacenia. W ocenie Sądu Okregowego pogląd ten formułowany jest contra legem. Przepis art. 410 § 1 k.c. ma tereść: przepisy artykułów poprzedzających (to jest art. 405 i nast. k.c.) stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Przepis art. 410 § 1 k.c. nie formułuje żadnego domniemania, ani nie przesądza o braku potrzeby badania zakresu bezpodstawnego wzbogacenia. Przeciwnie, nakazuje stosowanie art. 405 i następnych k.c. w szczególności (nie odpowiednio) do świadczeń nienależnych. Oznacza to, że do zwrotu świadczenia nienależnego zastosowanie znajduje ogólna zasada przewidziana w art. 405 k.c., zgodnie z którą, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Sąd Okręgowy zgodził się z twierdzeniem, że świadczenie nienależne jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, ale wyraził pogląd, że jego odmienność nie wynika z niestosowania do świadczeń nienależnych przepisu art. 405 k.c., co byłoby sprzeczne z literalnym brzmieniem art. 410 § 1 k.c. (nakazującym stosowanie przepisów poprzedzających „w szczególności”, a nie „odpowiednio”), ale z odrębnych zasad dotyczących świadczeń nienależnych określonych w art. 411 k.c. Niezależnie od tego zauważył, że orzecznictwo Sądu Najwyższego odnoszące się do teorii dwóch kondycji konstruuje tę teorię w oparciu o powiązania z umowami wzajemnymi. Umowa kredytu jest umową dwustronnie zobowiązującą, jednak wątpliwe jest, czy jest to umowa wzajemna. Dodał, że nawet przy przyjęciu teorii dwóch kondykcji można mieć wątpliwości, czy w razie nieważności umowy kredytowej świadczenie kredytobiorcy, w zakresie w jakim nie przekracza wzbogacenia uzyskanego kosztem kredytodawcy, w ogóle stanowi świadczenie nienależne i czy tworzy dla kredytobiorcy podstawy formułowania skargi kondykcyjnej. Kredytobiorca świadczy wszak z zamiarem wykonania obowiązku zwrotu kwoty kredytu na rzecz kredytodawcy, a więc z zamiarem zwrotu otrzymanych środków. Okoliczność, że czyni to w błędnym przekonaniu, że umowa obowiązuje, wydaje się nie mieć decydującego znaczenia dla oceny charakteru tego świadczenia, skoro wolą dłużnika jest dokonanie zwrotu świadczenia. Bez znaczenia jest również, że czyni to przed datą wymagalności roszczenia kredytodawcy. Powódka otrzymała z tytułu umowy 200.000 zł. Do 5 marca 2021 r. wpłaciła na rzecz kredytodawcy kwotę 208.203,21 zł, co oznacza, że pozwana jest wzbogacona jej kosztem o kwotę 8.203,21 zł, którą Sąd Okręgowy zasądził na podstawie art. 410 związku z art. 405 k.c. Orzeczenie w przedmiocie ustalenia nieważności umowy, oparte o art. 189 k.p.c., usuwa na przyszłość stan niepewności co do istnienia między stronami stosunku prawnego. Istnienie takiej niepewności uzasadniało interes prawny powodów w uzyskaniu tego orzeczenia. W tym kontekście Sąd Okręgowy uznał za nietrafny podnoszony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia. Instytucja przedawnienia dotyczy jedynie roszczeń majątkowych w rozumieniu prawa do żądania świadczenia. Nie ulęgają przedawnieniu żądania ustalenia prawa, czy stosunku prawnego na podstawie art. 189 k.p.c. Nie oznacza to, że mogą być one dochodzone bezterminowo, gdyż przesłanką ustalenia musi być interes prawny. Dopóki strona powodowa ma interes prawny w dokonaniu ustalenia, dopóty nie może być mowy o przedawnieniu tego roszczenia. Wobec rozliczenia nieważnej umowy w oparciu o art. 405 k.c. zgłaszane przez pozwanego zarzuty zatrzymania i potrącenia Sąd Okręgowy uznał za bezprzedmiotowe. Niezależnie od tego pozwana nie wykazała, że złożył powódce oświadczenie o potrąceniu, wywołujące skutek materialnoprawny. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 481 § 1 i 2 k.c., mając na uwadze, że możliwość powołania się na nieważność umowy w związku z jej nieuczciwymi warunkami przysługuje wyłącznie powódce, jako konsumentowi. Usunięcie nieuczciwych warunków umownych nie jest dopuszczalne, jeżeli prowadziłoby to do unieważnienia umowy, a takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, przy czym decyzja o utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków leży po stronie konsumenta (wyrok TSUE w sprawie C-260/18). W związku z jednostronną możliwością decydowania przez powódkę o skuteczności umowy i jej dalszym obowiązywaniu, którą to możliwość przerywa dopiero orzeczenie sądu, Sąd Okręgowy uznał, że data wymagalności roszczenia konsumenta o zapłatę nie może powstać wcześniej niż data wyroku przesądzającego o nieważności umowy, co skutkowało oddaleniem powództwa w pozostałej części. Sąd Okręgowy wyjaśnił też, że orzeczenie o kosztach procesu oparł na art. 100 zdanie drugie k.p.c., mając na względzie, że powodowie utrzymali się z żądaniem co do zasady i wyrokiem ustalono nieważność umowy. W apelacji pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w części uwzględniającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu przez oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia. Zarzuciła naruszenie przepisu postępowania, to jest art. 233 § 1 k.p.c. Ponadto zarzuciła naruszenie prawa materialnego: 1) art.
oraz art. 385 2 k.c.; 2) art.
58 § 1 k.c.; 3) art. 358 § 1 i 2 w związku z art. L p.w.k.c.; 4) art. 31 ust. 2 i 3 w związku z art. 2 Konstytucji; 5) art. 411 pkt 1 k.c.; 6) art. 498 k.c.; 7) art. 496 w związku z art. 497 k.c. W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy i, jako prawidłowe, przyjmuje je za własne. Uzupełnić te ustalenia należy o okoliczność niesporną między stronami, że pozwana jest następcą prawnym (...) Bank Spółki Akcyjnej w W., to jest tego kredytodawcy, z którym powódka zawarła umowę, o jaką chodzi w niniejszej sprawie. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest niezasadny. Do uchybienia temu przepisowi miało dojść dwojako. Po pierwsze, podnosząc ten zarzut, pozwana wywodziła, że powódka została poinformowana o ryzyku kursowym i zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, co potwierdzają jej oświadczenia zawarte w § 11 ust. 4 i 5 umowy, sprzeczne z jej zeznaniem, które Sąd Okręgowy miał błędnie ocenić w tej kwestii. Po drugie, naruszenie tego przepisu ma polegać na sprzecznym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustaleniu, że uprawnienie strony pozwanej do ustalania kursów waluty nie doznaje żadnych ograniczeń, podczas gdy o zmianach kursów walut stosowanych przez stronę pozwaną decydują popyt i podaż. W odniesieniu do pierwszej kwestii Sąd Okręgowy podkreślił, że zeznanie świadka A. K. nie jest podstawa do dokonywania ustaleń w tym przedmiocie, ponieważ nie uczestniczyła w rozmowach stron umowy dotyczących zawarcia umowy i w jej zawarciu. Umowa będąca przedmiotem procesu została zawarta w czerwcu 2008 r. w oddziale kredytodawcy w C., a świadek A. K. wówczas była pracownikiem jednej z (...) placówek bankowych (...) Bank S. A. w W.. Zeznając, przedstawiła, że obowiązkiem pracownika (...) Bank S.A. w W. było informowanie klienta, że kredyty walutowe są zależne od kursu waluty w danym dniu oraz, jak w odniesieniu do każdego kredytu, o ryzyku w zakresie oprocentowania. Co więcej, zeznała, że w czasie, w którym zawierana była umowa będąca przedmiotem żądania w niniejszej sprawie, że tabela kursowa była udostępniana klientowi podczas dokonywania symulacji, ale przede wszystkim zeznała, że wówczas pracownik (...) Bank S.A. w W. nie miał obowiązku zwracania klientowi uwagi, że przeliczenia są dokonywane po kursach tabelarycznych banku, ani że tabela kursowa walut zmienia się w ciągu dnia. W § 11 ust. 4 umowy mowa jest, że: „W związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej Kredytobiorca oświadcza, że został poinformowany przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumie wynikające z tego konsekwencje.” W § 11 ust. 5 umowy mowa jest, że: „Jednocześnie Kredytobiorca akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 Umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 Umowy oraz warunków jego spłaty określone w § 9 Umowy.” Przytoczona treść oświadczeń nie pozwala ustalić zakresu udzielonych informacji dotyczących mechanizmu ustalania przez kredytodawcę kursu walut i rozmiaru spreadu, a umowa kredytu (k. 37-40) i ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych w (...) Bank S.A. w W., mające zastosowanie do tej umowy, o którą chodzi w sprawie, milczą w kwestii kryteriów ustalania kursu walut i rozmiaru spreadu. Nie sposób w tych okolicznościach nie zgodzić się z konkluzją Sądu Okręgowego, że zeznanie świadka A. K. potwierdziło zeznanie powódki o braku możliwości negocjacji kursów, sposobu wypłat i przeliczeń oraz o ograniczonym zakresie informacji udzielanych konsumentom na temat treści i faktycznych skutków umowy. W tym stanie sprawy, mimo że powódka wiedziała, że wysokość kapitału kredytowego i raty kredytu zależne są od kursu franka szwajcarskiego względem waluty polskiej, to jednak kurs ten, wyznaczający główne świadczenia stron, był zależny od kredytodawcy, to jest jednej ze stron umowy. Pozwana w apelacji skupiła się na sposobie realizacji postanowień umownych dotyczących kursu CHF. Zagadnienie to, jako dotyczące sposobu wykonywania umowy, jest bez znaczenia dla wyniku analizy, czy postanowienia umowne są abuzywne. Oznacza to, że teraz omawiany zarzut, jako w istocie dotyczący zagadnienia materialnoprawnego, odnosi się do kwestii oceny prawnej postanowień umownych, sprowadzającej się do odpowiedzi na pytanie o ich abuzywność. Sąd Okręgowy ustalił treść tych postanowień w sposób niezakwestionowany apelacją. Nie sposób zgodzić się z zarzutami naruszenia art.
385 2 k.c. i art.
58 § 1 k.c., art. 358 § 1 i 2 w związku z art. L. p.w.k.c., jak też naruszenia art. 31 ust. 2 i 3 w związku z art. 2 Konstytucji, podniesionymi w kontekście postanowień umownych zawartych w § 2, § 4 i § 9 umowy. Sąd Okręgowy trafnie wyjaśnił, że umowa kredytu, którą powódka zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanej ma charakter kredytu indeksowanego do CHF. W tego rodzaju umowie kwota zobowiązania wyrażona jest w walucie polskiej, ale wysokość zobowiązania jest zmienna w czasie, gdyż zależnie od kursu waluty obcej zmianie podlega saldo zadłużenia i wysokość raty kredytu. Nie pozwala to z góry określić wysokość zadłużenia i poszczególnych rat. Była już mowa o tym, że ocena abuzywności postanowień umownych dokonywana jest według stanu z chwili zawarcia umowy. Przepis art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że nie naruszając przepisów art. 7 dyrektywy 93/13, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Także z art. 385 2 k.c. wynika, że ocena zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonywana jest według stanu z chwili zawarcia umowy, z uwzględnieniem jej treści, okoliczności zawarcia oraz umów pozostających w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Z tej przyczyny ocena abuzywności postanowień umownych jest niezależna od zdarzeń i zachowania stron po zawarciu umowy. W tym kontekście w judykaturze wyjaśniono, a Sąd Apelacyjny podziela ten pogląd, że także wejście w życie przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. nie wyłączyło możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tym samym spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa. Dla wyniku sprawy decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób kredytobiorca stosuje postanowienie umowne (kształtując poziom kursu CHF), lecz sposób, w jaki postanowienie umowne kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Przedmiotem oceny jest samo postanowienie umowne, to jest wyrażona w nim treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron, a jej punktem odniesienia jest sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. W myśl art. 385
niedozwolone są te postanowienia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, które kształtują prawa i obowiązku konsumenta (kredytobiorcy) w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia pieniężnego (art. 358 k.c.) od woli banku udzielającego kredytu. Dotyczy to w szczególności odwołania się w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Konsekwencją uznania wskazanych postanowień umownych za abuzywne jest niezwiązanie stron umowy niedozwolonymi postanowieniami umownymi (art.
Usunięcie z umowy postanowień zawierających klauzule waloryzacyjne ze skutkiem od zawarcia umowy ma ten skutek, że w łączącej strony umowie kredytu brak elementów przedmiotowo istotnych kredytu, o jakich mowa w art. 69 pr.bank. Eliminacja z umowy postanowień abuzywnych nie pozwala obliczyć na podstawie kontraktowej świadczenia, które kredytobiorca miałby dokonywać na rzecz kredytodawcy tytułem spłaty kredytu. Przepis art. 385
385 2 k.c., art.
58 § 1 k.c., art. 358 § 1 i 2 w związku z art. L. p.w.k.c., a także art. 31 ust. 2 i 3 w związku z art. 2 Konstytucji. Nie sposób też zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 411 pkt 1 k.c., zgodnie z którym nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Stanowisko pozwanej zakłada wiedzę powódki, że nie była zobowiązana do świadczenia. Abstrahuje to od obszernych wywodów pozwanej o istnieniu obowiązku świadczenia przez powódkę, który wynika z umowy kredytu. Obowiązek świadczenia był przedmiotem skomplikowanego pod względem prawnym sporu. Nie można więc w okolicznościach niniejszej sprawy przyjąć, że powódka świadczyła na rzecz kredytodawcy wiedząc, że nie jest zobowiązana do świadczenia na rzecz poprzedniczki prawnej pozwanej i pozwanej. Stanowisko pozwanej rodzi retoryczne pytanie, czy brak zapłaty przez pozwana nie skutkowałby wystawieniem bankowego tytułu egzekucyjnego, gdy było to prawnie dopuszczalne, a w późniejszym czasie dochodzeniem przez pozwaną (jej poprzedniczkę prawną) świadczeń z umowy kredytu w postępowaniu sądowym, a także wypowiedzeniem umowy kredytu. Na uwzględnienie nie zasługiwały też zarzuty naruszenia art. 498 k.c. oraz art. 496 w związku z art. 497 k.c. Pozwana w odpowiedzi na pozew podniosła ewentualne zarzuty potrącenia i zatrzymania. Powódka dochodziła wierzytelności o zapłatę kwoty 208.203,21 zł. Pozwana przedstawiła do potrącenia wierzytelność względem powódki o zapłatę kwoty 263.533,66 zł, z czego 63.533,66 zł to wierzytelność z tytułu wynagrodzenia za korzystanie przez powódkę z kapitału kredytowego, natomiast 200.000 zł to wierzytelność obejmująca zwrot wypłaconego kapitału. Zgodnie z art. 498 § 1 k.c., gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Z przepisu tego wynika, że co najmniej wierzytelność przysługująca podmiotowi składającemu oświadczenie o potrąceniu, musi być wymagalna. Oświadczenie o potrąceniu może więc wywołać skutek w postaci umorzenia wierzytelności dopiero, gdy wierzytelność przedstawiana do potrącenia jest wymagalna. Oznacza to, że potrącający powinien złożyć oświadczenie po ziszczeniu się tej przesłanki, a jeśli dokonał tego we wcześniejszym czasie musi złożyć ponowne oświadczenie. Połączenie w zgłoszonym ewentualnym zarzucie potrącenia elementów procesowych i materialnoprawnych przemawia za przyjęciem, że brak jednego z tych elementów wywołuje bezskuteczność podjętej czynności, a możliwość jej konwalidowania, jako jednostronnej czynności prawnej, jest wyłączona. Należy więc wskazać, że pozwana nie dokonała czynności prawnej, której efektem byłoby przekształcenie nieterminowego świadczenia, które przedstawiła do potrącenia w świadczenie terminowe (art. 455 k.c.). Złożenie oświadczenia o potrąceniu niewymagalnej wierzytelności nie wywołuje skutku, o jakim mowa w art. 498 § 2 k.c., który stanowi, że wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. TSUE w wyroku z 15 czerwca 2023 r., C-520/21, wyjaśnił w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu z niej nieuczciwych warunków, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że, po pierwsze, nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą konsument ma prawo żądać od instytucji kredytowej rekompensaty wykraczającej poza zwrot miesięcznych rat i kosztów zapłaconych z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty, pod warunkiem poszanowania celów dyrektywy 93/13 i zasady proporcjonalności, oraz, po drugie, stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty. Stanowisko takie przedstawił też w późniejszych orzeczeniach. Również w wyroku z 7 grudnia 2023 r., C-140/22, TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać: stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną; stoją na przeszkodzie temu, aby rekompensata żądana przez danego konsumenta z tytułu zwrotu kwot, które zapłacił on w wykonaniu rozpatrywanej umowy, została pomniejszona o równowartość odsetek, które ta instytucja bankowa otrzymałaby, gdyby umowa ta pozostała w mocy. Motywując wykładnię art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 przedstawioną w wyroku z 7 grudnia 2023 r., C-140/22, TSUE przypomniał swoje stanowisko, które wyraził w wyroku z 15 czerwca 2023 r., C-520/21, wyżej przytoczone. Wskazał, że wykładnia prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy, a tym samym otrzymania wynagrodzenia za korzystanie z tego kapitału przez konsumenta, przyczyniłaby się do wyeliminowania odstraszającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez uznanie za nieważną tej umowy i tym samym zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13 (par. 62 i 63 wyroku TSUE z 7 grudnia 2023 r. w sprawie C-140/22). Z kolei w postanowieniu z 12 stycznia 2024 r., C-488/23, TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że: w kontekście uznania za nieważną w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję kredytową, a to ze względu na to, że umowa ta zawierała nieuczciwe warunki, bez których nie mogła dalej obowiązywać, przepisy te stoją na przeszkodzie wykładni sądowej prawa państwa członkowskiego, zgodnie z którą instytucja ta ma prawo żądać od tego konsumenta, poza zwrotem kwot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia wezwania do zapłaty, rekompensaty polegającej na sądowej waloryzacji świadczenia wypłaconego kapitału w przypadku istotnej zmiany siły nabywczej danego pieniądza po wypłaceniu tego kapitału rzeczonemu konsumentowi. Zatem kredytodawca może się domagać jedynie zwrotu wypłaconego świadczenia z odsetkami od dnia wymagalności roszczenia o zwrot świadczenia wypłaconego kredytobiorcy, to jest od chwili, od której postawił w stan wymagalności swoje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia. Podsumowując uwagi dotyczące zarzutu naruszenia art. 488 k.c., ponad uwagi dotyczące wymagalności wierzytelności, którą posłużyła się pozwana do umorzenia dochodzonej wierzytelności, trzeba stwierdzić, że zasądzona zaskarżonym wyrokiem kwota 8.203,21 zł nie mogła być skutecznie objęta ewentualnym zarzutem potrącenia, skoro pozwanej nie przysługuje wierzytelność z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, a w odniesieniu do pozostałej kwoty dochodzonej przez powódkę (200.000 zł) wystarczające jest skonstatowanie, że już jej niezasądzenie pozwala mówić o naruszeniu art. 488 k.c. Zgodnie z art. 496 k.c., jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Natomiast art. 497 k.c. stanowi, że art. 496 k.c. stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. Sąd Apelacyjny podziela to stanowisko judykatury, zgodnie z którym umowa kredytu jest umową wzajemną. Wzajemność umowy kredytu nie oznacza jednak skuteczności zgłoszonego ewentualnego zarzutu zatrzymania. Uwzględnienie prawa zatrzymania pozostaje bowiem w sprzeczności z celem regulacji zawartej w art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów Państwa Członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Cel ten sprowadza się do udzielenia ochrony prawom konsumenta, naruszonym przez nieuczciwe (sprzeczne z dobrymi obyczajami) działania podejmowane przez strukturalnie silniejszego kontrahenta. Uzależnienie realizacji roszczenia przysługującego konsumentowi w związku z uznaniem umowy za abuzywną od spełnienia (zabezpieczenia) świadczenia, jakie w związku z tym może przysługiwać drugiej stronie, znacznie osłabiałoby tę ochronę. Wypełnienie wymogów wynikających z prawa zatrzymania wiązałoby się przede wszystkim z koniecznością zaangażowania znacznych środków finansowych, którymi konsument może nie dysponować. Nie jest też wykluczone, że mimo to, gdyby druga strona nie spełniła świadczenia dobrowolnie, konieczne byłoby wystąpienie z powództwem przeciwegzekucyjnym, co prowadziłoby do przerzucenia na konsumenta dalszych ciężarów, zarówno procesowych i finansowych. Tym samym konsument, żeby uzyskać to, co mu się należy zgodnie z prawomocnym orzeczeniem sądu, byłby zmuszony do podejmowania kolejnych działań, angażujących nie tylko czas, ale też środki finansowe. Wszystkie te względy doprowadziły Sąd Apelacyjny do przekonania, że w sporze z konsumentem zarzut zatrzymania podniesiony przez przedsiębiorcę, którego nieuczciwe działania doprowadziły do zawarcia umowy naruszającej dobre obyczaje oraz rażąco naruszającej interes tego konsumenta, nie może zostać uwzględniony. Z podanych przyczyn zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Apelacja, jako niezasadna, podlegała więc oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono stosownie do wyniku sprawy w drugiej instancji oraz wskazanej przez pozwaną wartości przedmiotu zaskarżenia, wyznaczającej stawkę minimalna wynagrodzenia pełnomocnika powódki będącego radcą prawnym (§ 2 pkt 4 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r., tekst jednolity w Dz. U. z 2023 r. poz. 1935), a to w oparciu o art. 98 § 1, 1 1 i 3 w związku z art. 99 k.p.c.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.