Sąd ten uznał zapisy umowy w § 1 ust. 2, § 13 ust. 1-2 oraz § 15 ust. 7 COU. Dawały one pozwanemu możliwość narzucenia sposobu ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi, a w konsekwencji i wysokości odsetek, a więc głównych świadczeń kredytobiorcy. Ustalenie ich wysokości wiązało się z koniecznością odwołania się do kursu walut ustanawianych w wewnętrznej i dowolnej tabeli kursów banku. Nie miało znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób Bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja tego kursu do kursu rynkowego. Wejście w życie z dniem 26 sierpnia 2011 r. tzw. ustawy antyspreadowej, nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia, z uwagi na to, że abuzywność powinno się badać na moment zawierania umowy przez konsumenta z przedsiębiorcą. Sąd pierwszej instancji wskazał w związku z tym na sprzeczność ww. zapisów umowy z zasadą swobody umów określoną w art. 353 1 k.c. oraz art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. Zdaniem tego Sądu wskazane postanowienia umowy rażąco naruszały interes powodów. Powoduje to w efekcie nieważność całej umowy kredytowej – zgodnie z treścią art. 58 k.c., ocenionej jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Powodowie zawierali umowę jako konsumenci (art. 22 1 k.c.). Na etapie poprzedzającym zawarcie spornej umowy pracownicy Banku wskazali kredytobiorcom ofertę ww. kredytu jako korzystną. Powodowie nie zostali rzetelnie poinformowani o ryzyku związanym z zawarciem wskazanej umowy, a w szczególności o możliwym kształtowaniu się kursów CHF w przyszłości. Powodom nie zostały przedstawione symulacje i prezentacje odnoszące się do ewentualnych wahań tego kursu w przyszłości przy założeniu (wtedy jeszcze teoretycznym) znacznych wahań kursu franka szwajcarskiego, tj. 50-100%, co rzeczywiście ma miejsce. Powodowie mieli świadomość tego, że w przypadku wzrostu kursu franka szwajcarskiego, czy też zmiany wysokości stopy referencyjnej od której zależało oprocentowanie kredytu, miesięczna rata również ulegnie podwyższeniu. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że wzrost kursu może być tak znaczny i wraz ze wzrostem stopy referencyjnej spowoduje taki wzrost ich zadłużenia. Nie mieli też wiedzy w jaki sposób Bank ustalał kurs wymiany waluty i jaką naliczał z tego powodu marżę (spread). W ocenie Sądu Okręgowego poprzednik prawny pozwanego nie dopełnił w sposób należyty spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem kredytobiorców. Samo podpisanie ogólnych oświadczeń o świadomości istnienia ryzyka walutowego i zmiany stopy procentowej nie spełnia wymogu informacyjnego Banku względem konsumenta. Z uwagi na uznanie przez Sąd pierwszej instancji abuzywności klauzul waloryzacyjnych, dokonał on analizy możliwych skutków prawnych, do których prowadziłoby wyeliminowanie ich z umowy stron. Zgodnie z art.
1 k.c., postanowienia te nie wiązały powodów i to od momentu zawarcia umowy kredytowej. Ustalając z tej przyczyny nieważność ww. umowy Sąd Okręgowy uznał za zasadnie także żądanie zapłaty (zwrotu) dotychczasowych świadczeń dokonanych na jej podstawie, jako nienależnych (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.). Nie pozbawiało to powodów interesu prawnego do uzyskania odrębnego ustalenia nieistnienia umowy, skoro roszczenie banku jest zabezpieczone hipoteką na nieruchomości powodów. Do jej wykreślenia konieczne jest przedłożenie stosownego oświadczenia banku albo dokumentu z którego będzie wynikać podstawa wpisu. Takim dokumentem może być wyrok sądu. Sąd pierwszej instancji uznał także, że roszczenie powoda nie uległo przedawnieniu. Dla roszczeń kredytobiorców termin ten rozpoczyna się w momencie, w którym dowiedzieli się oni, albo wykazując się oczekiwanym od nich rozsądkiem, powinni dowiedzieć się o tym, że umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne. Na podstawie art. 118 zd. 1 k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Kredyt spłacany w ratach jest w istocie świadczeniem jednorazowym, a nie okresowym, stanowi bowiem jedną całość. Żądanie powoda o zapłatę opierało się zaś na żądaniu zwrotu świadczenia nienależnego, a zgodnie z przepisami intertemporalnymi (art. 5 ust. 3 ustawy o zmianie ustawy Kodeks cywilny i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r., poz. 1104) – biorąc pod uwagę dzień zawarcia umowy kredytu – żądanie zwrotu świadczenia nienależnego przedawniało się z upływem lat dziesięciu. Sąd Okręgowy uznał, że powodowie zdawali sobie sprawę, że w umowie znajdują się niedozwolone klauzule umowne i dopiero od tego momentu zaczął więc biec terminu przedawnienia świadczenia nienależnego. Za niezasadny uznany został podniesiony przez pozwanego zarzut nadużycia prawa (art. 5 k.c.), skoro to pozwany zawarł w treści łączącej strony umowy klauzule abuzywne, a konsekwencje tego działania, naruszające dobre obyczaje, nie mogą obciążać konsumenta. O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z żądaniem pozwu (art. 481 § 1 k.c.), zasądzając je od dnia następnego po doręczeniu pozwanemu odpisu pozwu. Kosztami procesu poniesionymi przez powoda, obciążono pozwanego jako przegrywającego spór (art. 98 § 1 k.p.c.). Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu apelujący zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa , tj.:
w zw. z art. 6 dyrektywy 93/13 przez stwierdzenie abuzywności kwestionowanych postanowień i w konsekwencji uznanie umowy za nieważną, podczas gdy postanowienia te:
z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 6 dyrektywy 93/13 przez uznanie, że po stwierdzeniu abuzywności postanowień umowy nie może zostać ona utrzymana w mocy w pozostałym zakresie i być nadal wykonywana, podczas gdy przy tym założeniu umowa kredytu może być nadal wykonywana i rozliczana według średniego kursu NBP lub w ogóle nie trzeba jej uzupełniać, lecz może być ona wykonywana w pełni na każdy z przewidzianych w niej sposobów - wypłaty i spłaty mogą następować na podstawie pozostałych zapisów umowy w walucie kredytu, albo w PLN przy wykorzystaniu obowiązującego w dacie zawarcia umowy przepisu art. 358 § 2 k.c., zgodnie z orzecznictwem TSUE unieważnienie umowy nie może zależeć od żądania konsumentów, lecz decydują o tym kryteria obiektywne; 4. art. 6 dyrektywy 93/13 w zw. z art. 6 k.c. przez pominięcie faktu, że powód nie wykazał konkretnych naruszeń jego interesu (tym bardziej mających charakter rażący), a tym samym uzyskał on nieoprocentowany kredyt przy braku zaoferowania świadczenia wzajemnego; 5. art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy - Prawo bankowe, art. 4 ust 1 dyrektywy 93/13 oraz pkt 2 lit. c) załącznika do ww. dyrektywy w zw. z art.
przez uznanie kwestionowanych postanowień umowy za niedozwolone, przy jednoczesnym niewzięciu pod uwagę tego, że: (
k.c. W przypadku tego rodzaju postanowień, kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – z tego względu, że przedsiębiorca może swobodnie decydować o wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta – ustawodawca przewidział bowiem skutek inny niż bezwzględna nieważność (zob. uzasadnienia uchwały SN z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, OSNC 2022, nr 11, poz. 109, a także wyroku tego Sądu z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22). Z poglądem tym koresponduje utrwalone już w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko zgodnie z którym niedozwolone (abuzywne), w rozumieniu art.
k.c., są postanowienia umowy kredytu uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, jako nietransparentne i pozostawiające pole do arbitralnego działania banku. Obarczają one kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; 19 września 2018 r., I CNP 39/17; 24 października 2018 r., II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 27 lutego 2019, II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 i 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53). Uznać przy tym trzeba, że brak rozróżnienia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazanych podstaw wadliwości przedmiotowej umowy (art. 58 k.c. i art. art.
k.c.) nie powoduje, że rozstrzygnięcie Sąd pierwszej instancji tylko z tego powodu jest nieprawidłowe. Sąd Okręgowy w okolicznościach sprawy prawidłowo ocenił bowiem, że istnieją przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umowy za niedozwolone. Właściwy jest także wynikający z takiej oceny skutek w postaci nieważności całej umowy, będący konsekwencją trwałej bezskuteczności tych postanowień względem powodów (zob. uchwałę 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). W ostatecznym rezultacie zaskarżony wyrok – którego konsekwencją jest ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w związku z nieważnością umowy (zob. uzasadnienie uchwały SN z 23 września 2010 r., III CZP 57/10, OSNC 2011, nr 2, poz. 14 oraz wyroku z 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22), a także uwzględnienie na tej podstawie roszczenia o zapłatę – odpowiada prawu. Należy zwrócić uwagę, że podniesione w apelacji zarzuty naruszenia przepisów postępowania – art. 233 § 1, art. 227, art. 278 § 1 oraz art 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. – mające skutkować błędną i niepełną oceną podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (poprzez niewłaściwą ocenę dowodów, pominięcie wniosków mających wynikać z niektórych z nich, a także dowodu z zeznań świadków i opinii biegłego) – w sposób ścisły wiążą się z oceną przesłanek abuzywności kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych, stąd też do tej grupy zarzutów Sąd Apelacyjny ustosunkuje się w sposób łączny. Skuteczne zgłoszenie zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony stan faktyczny nie budzi zastrzeżeń (por. m.in. wyrok SN z 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128). Sposób sformułowania w niniejszej sprawie powyższych zarzutów świadczy jednak o tym, że w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia ustalony w sprawie stan faktyczny nie jest przedmiotem sporu. Skarżący kwestionuje bowiem przede wszystkim sformułowaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocenę prawną Sądu Okręgowego dotyczącą podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Przepis art.
1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art.
2 k.c. Na gruncie dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L nr 95, s. 29; dalej: „dyrektywa 93/13”), bezpośrednim odpowiednikiem art.
k.c. jest jej art. 6 ust. 1, zgodnie z którym państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Stosownie zaś do art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Nie budzi żadnych wątpliwości, że sąd krajowy jest zobowiązany do zbadania nawet z urzędu, czy warunki umowy wchodzące w zakres stosowania dyrektywy 93/13 mają nieuczciwy charakter, a także do tego, by dokonawszy takiego badania, zniwelować brak równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą (zob. np. wyrok TSUE z 13 września 2018 r. w sprawie C-176/17, Profi Credit Polska, pkt 42; a także wyrok SN z 22 października 2020 r., I CSK 238/19). Konsument nie ma zatem nawet obowiązku formułowania żądania stwierdzenia (ustalenia) nieważności umowy z powołaniem się wprost na abuzywność zawartego w niej postanowienia. Obowiązek zbadania umowy w powyższym zakresie spoczywa bowiem na sądzie rozpoznającym spór z udziałem konsumenta (wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 398/22). Sąd Apelacyjny podziela pogląd, który – po pewnych wahaniach – stał się obecnie dominujący w judykaturze Sądu Najwyższego, zgodnie z którym tego rodzaju klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego w walucie obcej lub indeksowanego do takiej waluty, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z: 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX i 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22). Pogląd ten uwzględnia stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE, w orzecznictwie którego podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai, pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r., C-143/13, Matei, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Van Hove, pkt 33; z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 35). Za takie uznawane są klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne), jak i postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 37; z 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 68; z 14 marca 2019 r., C-118/17, Dunai, pkt 48; z 3 października 2019 r., C-260/18, Dziubak, pkt 44). Klauzule waloryzacyjne, które nie zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny, podlegają zatem badaniu pod kątem spełnienia przesłanek z art. 385
k.c. wynika, iż przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona zazwyczaj w formie pisemnej część regulacji normatywnej stosunku prawnego stron (zob. uchwałę 7 sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15, OSNC 2016, nr 4, poz. 40), a jej punktem odniesienia – sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art.
jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której wymieniony przepis się nie odnosi. Sankcje będące konsekwencją abuzywności postanowień umownych działają ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi jedynie wola konsumenta). Na konieczność oceny stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy, a nie w toku jej wykonywania, wskazuje również wprost art. 385 2 k.c. Przyjęcie odmiennego założenia jest niemożliwe z konstrukcyjnego punktu widzenia. Oznaczałoby ono bowiem, że o tym, czy postanowienie jest abuzywne, można byłoby się przekonać dopiero po wykonaniu umowy w całości, kiedy znany już jest ostateczny sposób korzystania z danego postanowienia. W chwili zawarcia umowy postanowienie takie mogłoby być co najwyżej potencjalnie niedozwolone (potencjalnie niewiążące konsumenta). Przyjęcie, że abuzywność miałaby skutkować niezwiązaniem umową w całości, oznaczałoby, że o tym, czy umowa wiąże (jest ważna), można byłoby się przekonać dopiero po jej wykonaniu. Taki wniosek pozostawałby w sprzeczności z podstawowymi założeniami co do sankcji dotykających wadliwe czynności prawne i powodowałby szereg komplikacji w praktyce. W odniesieniu do kursu waluty obcej obowiązującego przy spłacie kredytu należy wskazać, że uznaniu danej klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie – jak w niniejszej sprawie – wybrał ten właśnie rodzaj kredytu, a w jego ramach określony sposób spłaty, chociaż miał możliwość spłaty zadłużenia bezpośrednio w walucie obcej. Zasadniczo w każdy stosunek prawny, także ten, który w zamyśle przedsiębiorcy ma być współkształtowany przez postanowienie niedozwolone, konsument wchodzi dobrowolnie. Co więcej również, nawet gdyby nie uznać tego postanowienia za niedozwolone, nie wpływałoby to na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy, gdyż wobec abuzywności sposobu ustalania kursu przy wypłacie kredytu, wniosek co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej nie mógłby być inny. W takiej sytuacji postanowienia umowy przyznające Bankowi swobodę kształtowania wysokości świadczenia własnego i drugiej strony, należy uznać za niedozwolone, choćby pozwany w rzeczywistości korzystał z tej swobody w sposób oględny, nie naruszając rażąco interesów drugiej strony (zob. wyrok SN z 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22). Sama tylko możliwość ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej i nawet dopuszczalność – na co powołuje się pozwany – spłaty w ratach bezpośrednio w walucie (CHF) nie jest w tym zakresie przesądzająca, skoro określenie wysokości pierwotnego zadłużenia pozostawało wyłącznie w gestii banku (uzasadnienie wyroku SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 40/21). Umożliwienie konsumentowi wykonania umowy w określony sposób (np. spłaty kredytu w CHF) nie eliminuje zasadniczej wadliwości umowy, istniejącej od chwili jej zawarcia, polegającej na zamieszczeniu w niej klauzul przeliczeniowych opartych na dowolnym ustalaniu przez bank kursu walutowego. Możliwość spłaty bezpośrednio w walucie obcej nie rozwiązuje w konsekwencji problemu dotyczącego określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lutego 2023 r., II CSKP 978/22, a także w postanowieniach z :14 listopada 2023 r., I CSK 5156/22 i 14 grudnia 2023 r., I CSK 6067/22). W świetle powyższych rozważań nie można uznać zasadności zarzutu związanego z pominięciem dowodu z opinii biegłego (art. 227 w zw. z art. 232 i art. 278 § 1 oraz art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c.), mającego potwierdzić rynkowy (obiektywny) charakter kursów kupna i sprzedaży CHF publikowanych w Tabeli kursów walut na potrzeby przeliczenia świadczenia wypłaconego powodom, a w konsekwencji zweryfikować czy w dacie zawierania umowy kwestionowane postanowienia przeliczeniowe dawały pozwanemu całkowitą dowolność w ustalaniu wartości kursów kupna i sprzedaży CHF (w szczególności w oderwaniu od aktualnych zjawisk na rynku walutowym). Jak to już wyżej wskazano, nawet przy przesądzeniu, że kursy te rzeczywiście miały charakter rynkowy pozostawało pole do arbitralnego działania Banku, który kursy te ustalał przecież jednostronnie (zob. postanowienie SN z 19 października 2022 r., I CSK 4982/22). Nie można ponadto przyjąć, aby w świetle argumentacji przedstawionej przez stronę pozwaną kwestionowane postanowienia umowne rzeczywiście były przedmiotem indywidualnego uzgodnienia. Z art.
wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie z konsumentem. Co istotne, zgodnie z § 4 tego artykułu ciężar dowodu obalenia domniemania w niniejszej sprawie spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Należy zgodzić się z poglądem że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w świetle art.
nie jest takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie, które rzeczywiście powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę, lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 grudnia 2017 r. I ACa 606/17, LEX nr 2432001). Okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została rzeczywiście sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (tak również Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17, LEX nr 2432003). Dla wykazania zatem, że kwestionowane postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, nie jest wystarczające nawet wykazanie, że w tej kwestii toczyły się negocjacje, jeżeli bowiem postanowienie nie uległo zmianom w trakcie negocjacji, to przepis art.
k.c. znajdzie zastosowanie, chyba, że to przedsiębiorca wykaże, że zaakceptowanie klauzuli przez strony oparte było na rzetelnych i wyrównanych negocjacjach (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, a także z 15 lipca 2022 r., I ACa 432/22, LEX nr 3430219). Chociaż więc pozwany twierdził, że powodowie mieli możliwość negocjowania oraz wyboru określonej treści postanowień umowy, jednakże nie wskazał jaki miał być przebieg tych negocjacji, wskazując tylko na ich efekt (jako wynik decyzji powodów). W tym zakresie w apelacji pozwany ograniczył się do twierdzenia, że jedynie na skutek bierności strony powodowej nie doszło w tym zakresie do indywidualnych ustaleń. Nie budzi wątpliwości i nie było kwestionowane, że przedmiotowa umowa została zawarta na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę, a powodowie złożyli jedynie wniosek kredytowy ( zob. k. 145-154 akt). Co do zarzutów pozwanego odnoszących się do przekazania powodom informacji o ryzyku związanym z zawarciem umowy wskazać trzeba, że w orzecznictwie przyjęto, że w celu zrealizowania przez bank obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i kursowego, które wiąże się dla konsumenta z zawarciem umów kredytowych denominowanych w walucie obcej (indeksowanych do waluty obcej) nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca (w niniejszej sprawie w treści w § 1 ust. 3 pkt 2 COU – zob. k. 40 akt). Zachowanie informacyjne banku powinno natomiast polegać w tym zakresie na poinformowaniu klienta o zakresie ryzyka kursowego w sposób jednoznaczny i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat. Nie wystarczy więc przekazywanie konsumentowi informacji – nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową, a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca - konsument bowiem musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu tego rodzaju, ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie (zob. m.in. wyroki TSUE z: 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA [pkt 59, 50]; 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring [pkt 74-75]; 14 marca 2019, C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt. [pkt 34-35, 40, 43, 46]; 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance [pkt 56, 69, 71, 72, 74]). Zachowanie informacyjne banku powinno polegać na poinformowaniu klienta, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Jest to istotne, gdyż TSUE nie zawęża swojej oceny do klauzuli przeliczeniowej, czy klauzuli spreadu walutowego, ale odnosi się również do klauzuli ryzyka walutowego (zob. np. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 35, a także postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23). Jak w związku z tym słusznie wskazuje się w orzecznictwie, gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego, nieograniczonego w istocie ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat – zwłaszcza gdy nie uzyskuje on dochodów w tej walucie. Poza tym, gdyby kredytujący bank zamierzał w wystarczający sposób poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną – konsumentem, o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, gdyż powinien zdawać sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019, IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64). Jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 13 maja 2022 r. (II CSKP 464/22) prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim należy uświadamiać konsumentowi – wyraźnie i z należytą powagą – że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie TSUE informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami. Konsument powinien być też uświadomiony, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu, z czym wiąże się poważne ryzyko utraty nieruchomości - stanowiącej częstokroć miejsce zamieszkania konsumenta - obciążonej hipoteką zabezpieczającą spłatę kredytu Należy przypomnieć, że kwestionowane postanowienia umowne zostały sformułowane w taki sposób, że wyłączną kompetencję ustalenia kursu waluty miał Bank, przy czym powodom nie został ujawniony mechanizm takiego ustalenia, a przede wszystkim nie mieli oni żadnego wpływu na jego wysokość. Niewątpliwie powodowie wiedzieli, że zaciągają kredyt denominowany, a w konsekwencji, że wysokość rat będzie podążać za kursem CHF. Jest to jednak równoznaczne jedynie z formalnym poinformowaniem o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa TSUE nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest przy tym, że pozwany Bank nie twierdził – wskazując, że w świetle obowiązującego prawa nie spoczywał na nim wówczas taki obowiązek – aby powodom udzielone zostały informacje, które umożliwiłyby im rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN i jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. Wskazywał jedynie, że z zachowaniem wewnętrznej procedury udzielania kredytów, Bank w należyty sposób poinformował powodów o ponoszeniu ryzyka kursowego, co zostało potwierdzone ich podpisami we wniosku kredytowym ( k. 147 - 148 akt) oraz w ww. treści umowy. W braku jednak informacji o zakresie wymaganym zgodnie z kryteriami sformułowanymi w orzecznictwie TSUE (obejmujących szczegółowe informacje o czynnikach, które kształtowały kurs CHF w okresie zawierania umowy, oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie jej wykonywania), konsument nie może ocenić, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, ryzyka oraz skutków ekonomicznych wynikających z zawieranej umowy. Uprawniony jest więc wniosek, że pozwany nie wykazał, że dochowano spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem powodów (zob. uzasadnienie wyroku SN z 18 maja 2022 r., II CSKP 972/22). Odnosząc się do stanowiska pozwanego, jakoby w momencie zawierania umowy w prawie krajowym brak było przepisów, które nakładałyby na banki obowiązek informowania klientów o ryzyku kursowym związanym z zawieraniem takich kredytów we wskazanym wyżej zakresie, stwierdzenia wymaga, że powszechnie akceptowanym źródłem odpowiedniego obowiązku informacyjnego przedsiębiorcy względem konsumenta w tym zakresie mogła pozostawać i pozostawała przywołana dyrektywy 93/13. Jeżeli zatem konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny – art.
2 k.c. (wyrok SN z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22). Nie budzi przy tym wątpliwości, że naruszenie obowiązku informacyjnego na etapie przedkontraktowym przybrać może formę zarówno niepodania wymaganej i precyzyjnie wskazanej ustawowo informacji, jak i na podaniu informacji w sposób niepełny (por. postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23). Podkreślić należy, że czym innym jest powszechna, ogólna wiedza o tym, że kursy walut ulegają zmianom i mogą wzrastać, co będzie wpływało na wahania wysokości kwot podlegających zwrotowi na rzecz Banku, czym innym jest zaś świadomość, że kurs waluty może wzrosnąć w sposób drastyczny powodując, że kwota udzielonego kredytu, pomimo spłat może znacznie się zwiększyć. Jest to tym bardziej istotne, że latach 2007-2008, co jest powszechnie wiadomym, kurs CHF utrzymywał się na niskim poziomie, a waluta ta była uważana za stabilną. Potwierdza to też powszechność zaciągania przez obywateli kredytów indeksowanych lub denominowanych do walut obcych w tamtym czasie. Logicznym jest bowiem i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że gdyby kredyty indeksowane lub denominowane do walut obcych były uważane za ryzykowne, z pewnością zawieranie tego typu umów nie byłoby tak powszechne. Nawet więc ustalenie, że powodowie dokonali wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej i świadomie zrezygnowali z zaciągnięcia standardowego kredytu w złotych, nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia. Niewątpliwie dla przeciętnego konsumenta w tamtym czasie oczywistym było, że kredyt powiązany z kursem CHF pozostaje korzystniejszy. Atrakcyjność umowy kredytowej jako całości nie sprzeciwia się jednak możliwości badania abuzywności jej poszczególnych postanowień. Pozostaje to również irrelewantne dla konsekwencji ewentualnego stwierdzenia takiej abuzywności. Odnosząc się do zarzutów naruszenia art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe, art. 4 ust. 1 dyrektywy 93/13 i ust. 2 lit. c załącznika do dyrektywy 93/13 w zw. z art.
przez niewłaściwe zastosowanie tych regulacji i przyjęcie, że postanowienia dotyczące kursu kupna i kursu sprzedaży tabeli kursowej są niedozwolonymi umowami należy wskazać, że zgodnie art. 111 ust. 1 pkt 4 ww. ustawy bank obowiązany jest ogłaszać w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny stosowane kursy walutowe. Z przepisu tego wynika jedynie obowiązek banku do ogłaszania kursów walutowych. Nie wynika z niego natomiast możliwość określania świadczeń stron poprzez tylko i wyłączne odwołanie się do tabel kursowych. Przepis ten przewiduje więc jedynie ogólny obowiązek informacyjny banków. Nie tworzy on natomiast żadnej przeszkody do badania przez sądy abuzywności postanowień zawartej umowy (zob. postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2470/23). Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki z: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22). Z wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank BPH S.A.), wynika, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty. Wyeliminowanie z przedmiotowej umowy abuzywnych postanowień umownych rodziła więc konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. W ocenie Sądu Apelacyjnego należy w tej kwestii podzielić dominujący w orzecznictwie pogląd zgodnie z którym obowiązywanie tego rodzaju umowy po wyłączeniu z niej kwestionowanych postanowień jest niemożliwe. Przedmiotowa umowa jest umową kredytu denominowanego, w której określono kwotę kredytu odwołując się do waluty obcej i przewidziano jednocześnie, że wypłata powinna nastąpić w złotych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, że nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i nie jest możliwe jego uzupełnienie. Sankcja bezskuteczności względem powodów, w swoich skutkach tożsama z nieważnością całej umowy, powstaje w takim przypadku ex lege (zob. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (w sprawach połączonych C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Cajasur Banco i in., pkt 61-62) TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku. W wyroku TSUE z 8 września 2022 r. (C-80/21, C-81/21, C-82/21, (...)) wskazano natomiast, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (pkt 64). Odwołując się do swojego dotychczasowego dorobku orzeczniczego, Trybunał podkreślił, że możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ma charakter wyjątkowy i jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (pkt 67, 71). W razie możliwości stwierdzenia nieważności sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwych warunków (klauzul abuzywnych) przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym (pkt 68) czy ogólnym (pkt 77), przy czym kluczowe znaczenie ma wola wyrażona przez konsumenta (pkt 74, 78). Jednocześnie TSUE podkreślił niedopuszczalność sądowej modyfikacji treści postanowienia nieuczciwego w drodze wykładni sądowej (pkt 79-80). Działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Taki skutek nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych (np. poprzez spłatę kredytu z oprocentowaniem według średniego kursu NBP – co postuluje pozwany). Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu (por. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Co więcej, brak jest takich przepisów, które mogłyby zastąpić powstałą poprzez usunięcie niedozwolonego postanowienia lukę. Powołany przez pozwanego w apelacji przepis art. 358 § 2 k.c. jest przepisem o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co na mocy powołanego powyżej wyroku TSUE w sprawie C-260/18 (Dziubak) wyklucza możliwość jego zastosowania. Nie powinien on zatem być używany dowolnie przez sądy w sprawach kredytów frankowych. Niewątpliwie, także z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pominąć, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej). Uznać zatem należy, że niedopuszczalne byłoby zastępowanie przez sąd wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden bowiem przepis prawa, w tym art. 385
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.