← Polska

I C 4293/23

Sygn. akt I C 4293/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Szczecin 16 lutego 2026 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział I Cywilnym w składzie: Sędzia Sądu Okręgowego Katarzyna Krasny po rozpoznan

§ 3k.c.

nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z art. 3 dyrektywy 93/13 warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza, jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie. Przeprowadzone postępowanie wykazało, że zarówno pierwotna umowa jak i kwestionowane klauzule umowne zawarte w aneksie Nr 1/2008 z dnia 31 lipca 2008 roku do umowy Nr (...) z dnia 30 lipca 2007 roku nie podlegały jakimkolwiek negocjacjom, tylko zostały narzucone przez stronę pozwaną. Umowa i aneks do umowy na mocy, którego doszło do przewalutowania kredytu pierwotnie udzielonego w walucie krajowej (PLN) przygotowany został przez pracowników banku, przy czym pozwany nie przedstawił dowodu na to, iż w czasie ich zawierania miały miejsce między stronami negocjacje, które mogłyby wpłynąć na treść klauzul przeliczeniowych. Pozwany ograniczył się jedynie do twierdzenia, iż treść aneksu mogła być indywidualnie uzgodniona przez strony. Nie przedstawił jednak na tę okoliczność żadnego dowodu. Zawnioskowani na tę okoliczność świadkowie nie pamiętali powodów, jak i okoliczności związanych z zawieraniem tego konkretnego aneksu. Świadek U. C., która pełniła w Banku (...) S.A. funkcję doradcy klienta zeznała jedynie, że negocjacjom w umowach kredytowych podlegała wysokość marzy banku. Żaden z przesłuchanych przez Sąd świadków nie wskazał, iż była możliwość negocjowania postanowień dotyczących kursów waluty CHF przy przewalutowaniu kredytu. Powodowie natomiast jednoznacznie oświadczyli, że nie mieli możliwości negocjacji warunków, ani umowy, ani aneksu do niej. Powyższe koresponduje z wnioskami płynącymi z dowodów z dokumentów. Zasady przewalutowania zostały odgórnie wyznaczone przez pozwanego w Regulaminie kredytu hipotecznego i budowalnego, wersja na 12 marca 2007 roku, k. 228 – 235v. Zgodnie z jego treścią kredyt mógł być wielokrotnie przewalutowany (§ 39 ust. 1 Regulaminu). Przy przewalutowaniu stosowano obowiązujący w Banku w chwili podpisania przez Kredytobiorcę aneksu do umowy kredytu o przewalutowanie, kurs: 1.) sprzedaży waluty - w przypadku przewalutowania z waluty wymienialnej na złote; 2.) kupna waluty - w przypadku przewalutowania ze złotych na walutę wymienialną; 3.) kupna/sprzedaży walut - w przypadku przewalutowania z waluty wymienialnej na inną walutę wymienialną (§ 39 ust. 5 Regulaminu). W aneksie przyjęto w oparciu o powyższe regulacje, że zadłużenie powodów z tytułu kredytu udzielonego na podstawie umowy Nr (...) na dzień zawarcia aneksu podlega przewalutowaniu na CHF, według kursu kupna CHF za złotego, w wysokości 1.9173 (§ 1 ust. 1 Aneksu Nr 1). Kwota kredytu po przewalutowaniu wyniosła 142.732,09 CHF (§ 1 ust. 2 Aneksu Nr 1). Za przewalutowanie Bank pobierał prowizję w wysokości 1.427,32 CHF (§ 2 Aneksu Nr 1). W tych okolicznościach należy zauważyć, iż powodowie nie mieli realnej możliwości negocjowania warunków aneksu Nr 1/2008 z dnia 31 lipca 2008 roku do umowy Nr (...) z dnia 30 lipca 2007 roku dotyczących wysokości kursów waluty, według których miało nastąpić przewalutowanie salda zadłużenia. Taki sposób postępowania w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego. Okoliczność, iż powodowie mieli możliwość wystąpić z wnioskiem do banku o zmianę warunków umowy, nie oznacza jednocześnie, że mieli oni realną możliwość indywidualnego uzgadniania zapisów zamieszczonych w § 1 ust. 1, § 1 ust. 2 oraz § 4 ust. 1 – 3 Aneksu Nr 1. Powodowie wskazywali, że takiej możliwości nie mieli. Zatem, nie można przyjąć, że jeśli bank dopuszczał taką możliwość, to w tym konkretnym przypadku doszło do indywidualnego negocjowania postanowienia dotyczących klauzul, lub że powodowie L. D. i C. D.

(1)zostali o takiej możliwości poinformowani i z niej skorzystali. Sama potencjalna możliwość skorzystania z innego wzorca, nie prowadzi do wniosku, że postanowienie abuzywne zostało indywidualnie uzgodnione. Do indywidualnego uzgodnienia tych warunków doszłoby jedynie wówczas, gdyby sporne zapisy znalazły się w aneksie po indywidualnym ich uzgodnieniu przez powodów z bankiem i wyrażeniu przez kredytobiorców wyraźnej woli wprowadzenia ich do umowy. Tymczasem w istocie powodom na etapie ubiegania się o przewalutowanie kredytu złotówkowego, który okazał się po roku wykonywania umowy zbyt drogi, przedstawiono wzorzec aneksu zawierający klauzule dotyczące spłaty kredytu w walucie PLN ale w oparciu o ustalania kursów walut na podstawie tabeli kursów pozwanego banku, a powodowie ten wzór zaakceptowali. Po wtóre, nie można było tracić z pola widzenia, że pozwany w żaden sposób nie wykazał, że przy zawieraniu aneksu z dnia 31 lipca 2008 roku faktycznie proponowano L. D. i C. D.
(1)zawarcie aneksu przelutowującego kredyt na innych zasadach, jednak woleli oni wariant przewidziany w Regulaminie i aneksie przewidujący przeliczenie salda zadłużenia oraz spłaty w walucie PLN i zawierający abuzywne i niekorzystne dla nich rozwiązania. Stwierdzić należy, że okoliczność, iż konsument znał i rozumiał treść postanowienia aneksu oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. Mając powyższe na uwadze, pozwany bank nie zdołał obalić domniemania braku indywidualnych uzgodnień postanowień zaciągniętych z wzorca aneksu do umowy mocą którego doszło do przewalutowania zobowiązania pierwotnie zaciągniętego w PLN na zobowiązanie w walucie obcej – CHF. Główne świadczenia stron. Istotne znaczenie ma to, czy kwestionowane zapisy aneksu dotyczą głównych świadczeń stron, a jeśli tak, to czy zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Od tego bowiem zależy, czy sąd może dokonywać oceny treści kwestionowanych zapisów z punktu widzenia ochrony interesu konsumenta będącego stroną zmienianej umowy. Postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron. Postanowienia te nie ograniczają się do określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. W warunkach niniejszej sprawy bez przeprowadzenia odpowiednich przeliczeń nie doszłoby do ustalenia wysokości kwoty kredytu w walucie CHF (która na mocy kwestionowanego aneksu została zmieniona z 274 815,04 PLN na 142.732,09 CHF), a więc do określenia faktycznej wartości zobowiązania powodów. Nie byłoby też możliwe ustalenie wysokości rat, które zobowiązani byli zapłacić kredytobiorcy. Zgodnie z konstrukcją umowy w kształcie nadanym jej aneksem Nr 1/2008 z dnia 31 lipca 2008 roku były one bowiem pobierane w walucie PLN, przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty obowiązującego w Banku w chwili spłaty (§ 4 ust. 1 Aneksu Nr 1). Odsetki, prowizje oraz opłaty również naliczane były w walucie kredytu i podlegały spłacie w złotych przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty obowiązującego w Banku w dniu spłaty (§ 4 ust. 2 Aneksu Nr 1). Ryzyko wystąpienia różnic kursowych ponosił zaś Kredytobiorca (§ 4 ust. 3 Aneksu Nr 1). Przeliczenia te dokonywane były na podstawie kursów ustalonych przez bank i podanych w tworzonej przez niego tabeli. Tylko przy pomocy omawianych klauzul możliwe więc było ustalenie wysokości rat w walucie PLN, co warunkowało możliwość ustalenia faktycznej wartości świadczeń kredytobiorców. Uznanie że kwestionowane postanowienia umowy w brzmieniu nadanym aneksem Nr 1/2008 z dnia 31 lipca 2008 roku określały główne świadczenia stron nie oznacza, że nie mogły one zostać uznane za abuzywne. Sąd był jednak dodatkowo zobligowany do dokonania oceny kwestionowanych klauzul z puntu widzenia klarowności użytych w nich sformułowań. Z uwagi na regulację wyrażoną w art. 385 § 1 zdanie 2 k.c. czy w art. art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 dopuszcza się bowiem możliwość wyłączenia ich z umowy, pomimo że określają główne świadczenia stron, czy główny przedmiot umowy, jeżeli nie zostały sformułowane w sposób „jednoznaczny” (art.

§ 1

zdanie 2 k.c.), czyli nie zostały wyrażone „prostym i zrozumiałym językiem” (art. 4 ust. 2 dyrektywy). O tym, czy można w ich przypadku mówić o jednoznaczności nie powinna więc decydować wyłącznie sama literalna treść tych postanowień, lecz to, czy w oparciu o nie konsumenci mogli jednoznacznie określić, w jaki sposób ich zastosowanie przełoży się na określenie prawa lub obowiązku objętego tym postanowieniem. Zatem o jednoznaczności omawianych postanowień świadczyłoby, gdyby w uregulowaniach tych wskazano konkretną, niezmienną wysokość kwoty kredytu po przewalutowaniu mocą aneksu nr 1 z dnia 31 lipca 2008 roku lub konkretne, niezmienne i zrozumiałe reguły pozwalające konsumentom na ustalenie taj kwoty oraz wartości rat, które miały być spłacane w walucie PLN. W przypadku przedmiotowej umowy, po przewalutowaniu kredytu na walutę CHF, takie skonkretyzowanie nie miało miejsca, a zatem nie sposób mówić o ich jednoznaczności. Pozwany bank zagwarantował sobie dowolność przy wyznaczaniu kursów walut niezbędnych do ustalenia sumy salda zadłużenia powodów i wysokości rat, stąd sytuacja prawna kredytobiorcy, jako podmiotu zobligowanego do spłaty kredytu nie została ustalona jednoznacznie. Nie miał on bowiem możliwości stwierdzić, w jaki sposób pozwany będzie korzystał z przewidzianego w umowie, po zmianie aneksem przewalutowującym, uprawnienia do kształtowania treści umowy ani przewidzieć skutków tych działań. W istocie należało więc ocenić, że wszystkie zapisy zawarte w aneksie z dnia 31 lipca 2008 r. uznane przez sąd za abuzywne były jednocześnie pozbawione jednoznaczności, albowiem nie zostały wyrażono prostym i zrozumiałym językiem. Ich treść nie pozwalała konsumentom (powodom) w momencie zawarcia umowy dowiedzieć się, w jaki sposób postanowienia te będą realizowane. Bez znaczenia było przy tym, czy bank w okresie wykonywania umowy (...) po jej zmianie aneksem dostosowywał kursy w swoich tabelach do średnich kursów rynkowych. Istotne, że decyzje w tym zakresie podejmowali pracownicy banku, zaś kredytobiorca nie miał żadnego wpływu na ten proces. Nie mógł też przewidzieć, jak odpowiednie komórki banku będą korzystać z kompetencji do określania kursu i na ile będą go modyfikować poprzez miarkowanie wysokości marży banku. Niedozwolone postanowienia umowne - naruszenie interesów konsumenta, obowiązek informacyjny. Sąd badał, czy pozwanemu można zarzucić, że zapisy stosowanych przez niego wzorców „ukształtowały prawa i obowiązki” powodów „w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy” (co winno decydować o ich abuzywności w myśl art.

§ 1

k.c.), a także czy „stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary”, spowodowały „znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta” (do czego odnosi się przepis zawarty w art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). Z treści umowy, aneksu nr 1/2008 z dnia 31lipca 2008 r., zaświadczeń wystawionych przez bank a także zeznań powodów wynika, że kredyt został wypłacony pierwotnie w złotówkach, w kwocie 274 815,04 PLN. Saldo zadłużenia równe tej sumie obowiązywało jednak strony jedynie przez pierwszy rok wykonywania umowy. Po zawarciu spornego aneksu dotychczasowe saldo zadłużenia powodów przeliczono na sumę 142.732,09 CHF. Od tego momentu Aby ocenić, co należy rozumieć przez „kwotę i walutę kredytu” udzielonego kredytobiorcom, nie należy zatem odnosić się wyłącznie do tego, jaką kwotę literalnie zapisano w § 1 ust. 1 ww. umowy w brzmieniu z dnia 30 lipca 2007 r. na mocy zgodnego porozumienia stron, w lipcu 2008 r., zmieniono saldo zadłużenia czyli de facto wartość świadczenia spełnionego przez Bank na rzez kredytobiorców z 274 815,04 PLN na 142.732,09 CHF. Nowa wartość zobowiązania L. D. i C. D.

(1)została wyliczona według kursu kupna CHF za złotego, w wysokości 1.9173 (§ 1 ust. 1 Aneksu Nr 1). Zgodnie zaś z (§ 4 ust. 1 Aneksu Nr 1 rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę miało następować według kursu sprzedaży waluty obowiązującego w Banku w chwili spłaty. Treść umowy Nr (...) z dnia 30 lipca 2007 roku po zmianie aneksem Nr 1/20858 z dnia 31 lipca 2008 r. została zatem skonstruowana w ten sposób, iż waluta obca została w niej użyta wyłącznie w takim celu, aby za jej pośrednictwem bank mógł określić wysokość salda kredytu, jaki powodowie będą obowiązani zwrócić. Z drugiej strony waluta CHF miała być wyznacznikiem wysokości każdej poszczególnej raty, stanowiącej spłatę zobowiązania. W umowie nie zawarto jednak uregulowań, które ograniczałyby faktycznie dowolność pozwanego przy obliczaniu wysokości kwoty zadłużenia powodów, a więc pierwotnej wysokości ich zobowiązania, a także poszczególnych rat, w jakich kredyt miał być spłacany. Umowa po jej aneksowaniu nie zawierała uregulowań, które ograniczałyby trwale dowolność pozwanego przy obliczaniu wysokości kwoty kredytu wypłacanego kredytobiorcom a więc pierwotnej wysokości ich zobowiązania, a także wysokości poszczególnych rat. Ostatecznie o abuzywności omawianych postanowień aneksu Nr 1/2008 z dnia 31 lipca 2008 roku przesądzały dwa elementy. Po pierwsze to, że zostały one zredagowane w sposób, który pozostawiał bankowi pewien zakres swobody w ustalaniu wysokości kursów kupna franka szwajcarskiego stosowanego do obliczenia wysokości kwoty wypłacanego kredytu i jego początkowego salda, a nadto dowolność kształtowania wartości poszczególnych rat określanych w walucie PLN po ponownym przeliczeniu kwot wyrażonych w walucie CHF. Postanowienia umowy lub wzorca ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego w stosunku do złotych bez wskazania reguł kształtowania tego kursu stanowią postanowienia naruszające dobre obyczaje, godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Sąd dokonując oceny przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta powinien ponadto mieć na uwadze narzucony przez przedsiębiorcę mechanizm kontraktowy kształtowania praw i obowiązków kredytobiorcy z uwzględnieniem ryzyka, na jakie został narażony zawierając umowę obejmującą postanowienie abuzywne umożliwiające bankowi jednostronne ustalanie i kształtowanie w toku wykonywania umowy kursu walutowego. Bez znaczenia jest przy tym to, czy i w jaki sposób umowa jest wykonywana. Zgodnie z art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia. Zdarzenia późniejsze nie mogą w związku z tym determinować wniosków co do tego czy, w jakim zakresie i z jakiego powodu postanowienie umowy zawartej z konsumentem ma charakter niedozwolony. Odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Bez znaczenia dla oceny abuzywności ww. postanowień umowy po przewalutowaniu kredytu było to, jak faktycznie kształtowały się kursy kupna i sprzedaży waluty zastosowane przez bank do obliczenia wysokości kredytu wypłaconego na rzecz powodów i poszczególnych rat spłaty, w tym czy odbiegały one od kursów stosowanych przez inne banki, również czy znacząco różniły się od kursów publikowanych przez Narodowy Bank Polski. Powyższe okoliczności nie mieściły się bowiem w żaden sposób w zakresie kryteriów oceny przewidzianych w art. 385 2 k.c. Z tego samego względu bez znaczenia dla oceny abuzywności ww. postanowień umownych miało to, iż po przewalutowaniu przedmiotowej umowy aneksem nr 1/2008 z dnia 31 lipca 2008 r., a mianowicie w dniu 26 sierpnia 2011 r., weszła w życie tzw. ustawa antyspreadowa (o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 lipca 2011 r., Dz.U. Nr 165, poz. 984), którą dodano do art. 69 ww. ustawy przepis ust. 3., zgodnie z którym w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku. Fakt, że warunek umowny został na podstawie przepisów krajowych uznany za nieuczciwy i nieważny oraz zastąpiony nowym warunkiem nie może bowiem prowadzić w konsekwencji do osłabienia ochrony gwarantowanej konsumentom. W tych okolicznościach przyjęcie przez prawodawcę przepisów regulujących stosowanie warunku umownego i przyczyniających się do zapewnienia odstraszającego skutku dyrektywy 93/13 w odniesieniu do zachowania przedsiębiorców pozostaje bez uszczerbku dla praw przyznanych konsumentowi w tej dyrektywie (wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., C‑19/20). Drugim, autonomicznym czynnikiem, który przemawiał za kwalifikowaniem omawianych postanowień umowy w brzmieniu nadanym aneksem z dnia 31 lipca 2008 r. jako abuzywnych było takie ich ukształtowanie, iż uchybiały one wymogowi wyrażenia „prostym i zrozumiałym językiem”, tj. w sposób, który pozwoliłby kredytobiorcom ocenić, jakie ryzyko na siebie przyjmują, zawierając umowę kredytu, w której zamieszczone są postanowienia odnoszące się do wysokości kursu franka szwajcarskiego. W art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich znalazł swój wyraz wymóg, by postanowienia zamieszczone przez przedsiębiorcę w umowie zawieranej z konsumentem były zredagowane „prostym i zrozumiałym językiem”, z czym na gruncie kodeksu cywilnego koresponduje art. 385 § 2 k.c. Celem powyższych uregulowań jest bez wątpienia to, by przeciętny konsument, taki który uważnie, w sposób rozsądny winien ocenić, jakie konsekwencje prawne wynikną dla niego z zawarcia danej umowy, mógł powziąć wiedzę o tym na podstawie samej treści umowy, ewentualnie w oparciu o okoliczności towarzyszące jej zawarciu, tudzież o umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż powodom jako kredytobiorcom nie wyjaśniono, jakie skutki dla wysokości ich zobowiązania po przewalutowaniu mocą aneksu z dnia 31 lipca 2008 r. wystąpią w sytuacji, gdy dojdzie do znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego. Wypełnienie obowiązku informacyjnego, ciążącego na banku, wymagało pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia spornego aneksu do umowy. Z materiału dowodowego niezbicie wynika, że aneks nr 1/2008 nie zawiera w swej treści żadnych oświadczeń o ryzyku walutowym. Nadto Bank nie załączył do akt żadnego dokumentu, który potwierdziłby wykonanie przez niego obowiązku informacyjnego. Bezsporne było, iż w związku z zawarciem aneksu o przewalutowanie do umowy kredytu złotowego powodowie złożyli oświadczenie o pouczeniu ich o ryzyku walutowym (vide oświadczenia o ryzyku k. 175). Zważywszy na ogólnikowość powyższego oświadczenia, na jego podstawie można domniemywać co najwyżej to, że kredytobiorcom udzielono ogólnego pouczenia o ryzykach związanych z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, jednak nie można ustalić, co konkretnie powodowie dowiedzieli się od pracownika banku w tym przedmiocie. W zapisie tym nie zawarto niczego, co by zobrazowało, jak znacząco wysokość poszczególnych rat może ulegać zmianie wraz ze wzrostem kursu waluty obcej, w jaki sposób może zmienić się saldo kredytu, oraz że jest możliwa sytuacja że saldo to nie obniży się pomimo długoletniej spłaty kredytu. Brak w nim określenia prognozowanych wzrostów kursów waluty a zarazem wysokości przyszłego zadłużenia kredytobiorców. Zapisy zawarte w oświadczeniach nie pozwalają uznać, że Bank wypełnił obowiązek informacyjny ciążący na nim wobec swoich klientów będących konsumentami. Argumentacja pozwanego o świadomości powodów, co do istniejącego ryzyka nie przystaje zatem do podstawowych zasad ochrony konsumenta, jakim służy przywołana wyżej dyrektywa oraz art. 385
(1)§ 1 k.c. Powodowie zeznali, że pracownik banku nie omawiał ryzyka związanego z umową w brzmieniu po zawarciu aneksu, prezentując walutę franka szwajcarskiego jako stabilną i bezpieczną. Nie przedstawił przy tym symulacji, zestawień obrazujących wzrost rat i salda zadłużenia w przypadku zmiany kursu CHF. Nie poinformowano zaś przede wszystkim, że kurs franka szwajcarskiego może wzrastać w sposób nieograniczony, a tym samym całe zadłużenie. Powodowie byli więc przekonani, że ewentualne ryzyko związane z przewalutowaniem kredytu złotowego na walutę obcą, jest minimalne, a mając na uwadze stabilną wówczas pozycje CHF – ryzyko jakie brali pod uwagę przy wahaniach kursu było niewielkie. W stosunkach z konsumentami szczególne znaczenie mają te oceny zachowań podmiotów w świetle dobrych obyczajów i zasad współżycia społecznego, które odwołują się do takich wartości jak: szacunek dla partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, rzetelność i fachowość. Im powinny odpowiadać zachowania stron stosunku prawnego, także w fazie poprzedzającej zawarcie umowy. Postanowienia umów, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta nie pozwalając na realizację tych wartości, będą zawsze uznawane za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Ponadto sprzeczne z dobrymi obyczajami będą działania wykorzystujące niewiedzę, brak doświadczenia konsumenta, naruszenie równorzędności stron umowy, działania zmierzające do dezinformacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. Uwypuklić w tym miejscu wypada, że umowa nie określała zasad ustalania kursów dewiz w sposób które dawały powodom możliwość weryfikacji tego mechanizmu. Zauważyć też trzeba, iż rolą konsumenta nie jest upominać się o wykładnię czy zadawać pytania, co do treści łączącego strony stosunku. Rolą banku jest natomiast niewątpliwie zastosowanie jednoznacznych postanowień w umowie zrozumiałych dla klienta, tak aby ich charakter był możliwy do zweryfikowania. Rzetelna realizacja obowiązku informacyjnego przez bank powinna w przypadku umów indeksowanych do waluty obcej, jakim stał się kredyt powodów po zawarciu aneksu nr 1/2008, polegać na przedstawieniu danych wyraźnie wskazujących na nieograniczoną możliwość wahań kursu, tak by powodowie mogli przed podpisaniem aneksu, należycie ocenić, czy będzie on dla nich korzystny czy też nie. Bank powinien więc wskazać, że jest możliwe, iż w okresie kredytowania kurs ten wzrośnie drastycznie, nawet powyżej 100%, a zmiana taka będzie utrzymywać się przez wiele lat, co może spowodować, że nie tylko znacznie wzrośnie wysokość raty, a także saldo ich zadłużenia, a nawet, że może się tak wydarzyć, iż saldo to nie obniży się pomimo długoletniej spłaty rat kredytu. Dopiero wówczas bank spełniłby ciążący na nim obowiązek określenia omawianych tu postanowień umownych w sposób przewidziany w przywołanych wcześniej przepisach, czyli tak aby zredagować je prostym i zrozumiałym językiem. Zdaniem sądu informacje, które powodowie faktycznie uzyskali przy zawieraniu aneksu nr 1/2008 w istocie zamiast zwiększyć ich świadomość co do skutków związanych z przewalutowaniem kredytu, wręcz utrudniły im świadome oszacowanie ryzyka. Byli zapewniani, że kredyt hipoteczny indeksowany do waluty CHF jest dla nich najkorzystniejszą ofertą i rozwiąże problem rat w kwotach przekraczających możliwości zarobkowe L. i C. D.
(1). Bank nie zawarł w aneksie nr 1/2008 z dnia 31 lipca 2008 r., ani w dokumentach związanych z jego zawarciem informacji o rzeczywistym zakresie możliwego do przewidzenia ryzyka kursowego – mimo iż od 2004 r. takie pouczenia funkcjonowały na rynku kredytów. Brak dostatecznego przekazu informacji o ryzyku kursowym praktycznie uniemożliwiał podjęcie racjonalnej decyzji związanej z przewalutowaniem kredytu złotowego zaciągniętego rok wcześniej. Jak to zostało wyżej podkreślone, jedynie konieczność obniżenia wysokości raty oraz zaufanie do instytucji banku powodów spowodowały podjęcie decyzji o zmianie umowy zawartej w PLN na zobowiązanie indeksowane do waluty CHF . W orzecznictwie TSUE akcentowany jest pogląd, iż deficyt informacyjny po stronie konsumenta winien skutkować istnieniem po stronie przedsiębiorcy przedkontraktowego obowiązku informacyjnego. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny ciążący na przedsiębiorcy - w tym przypadku na banku - powinien natomiast wpływać na ocenę, czy dane postanowienie umowne ma charakter abuzywny. Samo zaniechanie informacyjne może zatem stanowić samoistną przesłankę do stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy / aneksu. W wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Przenosząc opisane powyżej standardy informacyjne na okoliczności niniejszej sprawy należało jednoznacznie stwierdzić, że pozwany bank przy oferowaniu L. D. i C. D.
(1)aneksu przewalutowującego kredyt złotowy na zobowiązanie w walucie obcej nawet nie zbliżył się do wymaganego poziomu aktywności – takiego który umożliwiłby powodom dokładne zrozumienie mechanizmu obliczania wysokości ich zadłużenia po wejściu w życie aneksu, także dowiedzenie się, jakie realne znaczenie dla tej wysokości może mieć wzrost kursu franka szwajcarskiego, a nadto o ile kurs ten może wzrosnąć w okresie kredytowania. Pozwany nie wykazał w szczególności, że przedstawił powodom jakiekolwiek prognozy możliwego wzrostu wysokości ich zobowiązania w przypadku, gdyby istotnie wzrósł ten kurs. Powinien zaś dostarczyć dane wyraźnie wskazujące na nieograniczoną możliwość wahań kursu, tak by powodowie mogli przed podpisaniem aneksu nr 1/2008 do umowy kredytu Nr (...), należycie ocenić, czy umowa po zmianach będzie dla nich korzystna czy też nie. Zeznania świadków, jak uprzednio wskazano, okazały się mało przydatne z punktu widzenia ustaleń dotyczących procesu kontraktowania między powodami a poprzednikiem prawnym pozwanego – Bankiem (...) S.A. w U.. Z zeznań powodów wynikało natomiast, że w istocie nie przekazano im żadnych konkretnych danych odnośnie specyfiki kredytów waloryzowanych kursem obcej waluty, w zakresie sposób ustalania kursów używanych do przeliczeń między walutami PLN i CHF oraz co do ryzyka kursowego. Dlatego Sąd przyjął, także z uwagi na nienależytą realizację powyższego obowiązku informacyjnego powodowie dopiero w trakcie wykonywania umowy kredytu po zmianie aneksem na umowę kredytu indeksowanego do CHF byli w stanie zorientować się, że postanowienia umowne w nowej wersji wiążące wysokość ich zadłużenia z kursem franka, rażąco naruszyły ich interesy. Stało się tak, kiedy kurs waluty, do której odniesiono się w umowie, wzrósł nawet dwukrotnie. O takim zagrożeniu przedstawiciele banku przy podpisywaniu aneksu nr 1/2008 nigdy ich nie uprzedzili. Tymczasem bank powinien był zadbać o to, aby kredytobiorcy zdawali sobie sprawę z takiej ewentualności przed podpisaniem aneksu. Z uwagi na opisany deficyt informacyjny dotyczący znaczenia ryzyka kursowego związanego z umową, zapisy umowy odwołujące się do klauzul waloryzacyjnych należało uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powodów. Skutki zawarcia w umowie klauzul niedozwolonych. Omawiane postanowienia umowne miały charakter abuzywny, a zatem, w świetle art.

§1k.c., nie wiązały powodów.

Aby ocenić jakie skutki dla ważności umowy wywarłoby wyeliminowanie z niej zapisów § 1 ust. 1, § 1 ust. 2 oraz § 4 ust. 1 – 3 aneksu nr 1/2008, uznanych przez Sąd za abuzywne, należało zbadać, czy pozostała część uregulowań umowy wystarczyłaby do powstania ważnego stosunku zobowiązaniowego. Zgodnie bowiem z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Taki rodzaj umowy, jaka została zawarta przez strony, uregulowano w art. 69 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Gdyby wyeliminować z umowy Nr (...) zapisy § 1 ust. 1, § 1 ust. 2 oraz § 4 ust. 1 – 3 Aneksu Nr 1 uznane przez Sąd za abuzywne i nie zastąpić ich innym mechanizmem ustalania kursu waluty obcej, umowa ta nie odpowiadałaby warunkom przewidzianym w art. 69 ust. 1 tej ustawy dotyczącym essentialia negotii umowy kredytu, a ich brak uniemożliwiałby określenie wysokości świadczeń, jakie powodowie, jako kredytobiorcy, powinni spełnić na rzecz banku dokonując zwrotu kredytu. Powodowie – reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika – konsekwentnie przez całe postępowanie domagali się uznania umowy Nr (...) z dnia 30 lipca 2007 roku zmienionej aneksem z dnia 31 lipca 2008 r. za nieważną. Nie ulega też wątpliwości że powodowie nie zgadzali się na zastąpienie klauzuli normą dyspozytywną. W tym stanie rzeczy brak było podstaw do przyjęcia, że interes konsumentów przemawia za decyzją o utrzymaniu umowy w mocy bez postanowień abuzywnych. Biorąc zatem pod uwagę fakt, że w realiach niniejszej sprawy powodowie nie wyrazili zgody na uzupełnienie luk w umowach wskutek wyeliminowania z nich zapisów dotyczących wysokości salda zadłużenia oraz sposobu spłaty kredytu w oparciu o przepisy ogólne prawa cywilnego, Sąd, mając na uwadze wykładnię art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 3 października 2019 r. wydanym pod sygn. C-260/18, nie znalazł podstaw, aby dokonać wypełnienia powyższych braków w umowach w oparciu o kursy franka publikowane przez Narodowy Bank Polski. Brak było podstaw do zastąpienia abuzywnych postanowień umowy jakimikolwiek innymi postanowieniami mogącymi wynikać z przepisów o charakterze dyspozytywnym, bowiem na dzień zawarcia spornej umowy, brak było w przepisach prawa polskiego przepisów mogących wypełnić lukę powstałą w wyniku stwierdzenia bezskuteczności postanowień odnoszących się do kursów waluty. W tym zakresie za niedopuszczalne uznać należało zastępowanie przez Sąd z urzędu niedozwolonego postanowień aneksu nr 1/2008 innym mechanizmem wyliczenia kwoty kredytu – w tym zastosowania kursu kupna waluty czy średniego kursu stosowanego przez NBP. Jak obecnie przyjmuje Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 24 czerwca 2025 roku (sygn. akt II CSKP 778/24) oraz wiele sądów powszechnych przy zmianie aneksem charakteru umowy niemożliwe jest stwierdzenie nieważności samego aneksu i powrót do pierwotnej wersji zobowiązania. Przytoczona sprawa dotyczyła kredytu złotówkowego zmienionego aneksem na kredyt indeksowany do CHF jak to ma miejsce w niniejszym stanie faktycznym. Jak ustalił Sąd w tamtej sprawie, ani kredytobiorca, ani działający w jego imieniu pracownik nie zostali należycie poinformowani przez bank o ryzyku walutowym, możliwych konsekwencjach ekonomicznych zmiany waluty kredytu, a także o stosowaniu różnych kursów przy przewalutowaniu i spłatach rat. W toku postępowania Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrokiem z dnia 22 kwietnia 2021 roku uznał za nieważny jedynie aneks do umowy kredytu, który przekształcał kredyt złotówkowy w kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego, pozostawiając w mocy umowę w pierwotnym brzmieniu. Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 15 grudnia 2022 roku oddalił apelację banku, jednocześnie uznając, że aneks nie tworzył nowej umowy, lecz przekształcał istniejącą w kredyt indeksowany do CHF, tym samym ustalił nieważność całej umowy. Od tego wyroku bank wniósł skargę kasacyjną, która została ostatecznie oddalona przez Sąd Najwyższy. U podstaw decyzji Sądu Najwyższego legło twierdzenie, że aneks nie stanowi odrębnej ani nowej umowy, lecz jedynie modyfikuje istniejące zobowiązanie, wprowadzając mechanizm indeksacji do waluty obcej. Jak podkreślono, zamiarem stron nie było zawarcie kredytu walutowego, lecz jedynie zmiana oprocentowania przy zachowaniu spłaty w złotych. W tym miejscu podkreślić trzeba, że motywacją L. D. i C. D.

(1)do zawarcia aneksu nr 1/2008 również była chęć obniżenia oprocentowania stawką LIBOR z uwagi na niespodziewany wzrost stawki WIBOR po zawarciu umowy (...) dnia 30 lipca 2007 roku. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 24 czerwca 2025 roku wskazał nadto że po usunięciu nieuczciwych postanowień umowa nie może być utrzymana w pozostałym zakresie. Po usunięciu z umowy abuzywnych klauzul, stałaby się ona niezrozumiała i sprzeczna z pierwotnymi intencjami stron, co skutkowałoby niedopuszczalną zmianą głównego przedmiotu umowy. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, nieuczciwe warunki nie wiążą konsumenta, jednak umowa może obowiązywać w pozostałym zakresie tylko, jeśli jest to możliwe po wyłączeniu nieuczciwych postanowień. Jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 8 września 2022 r. (C-80/21, C-81/21 i C-82/21), sąd nie może częściowo utrzymać w mocy nieuczciwych warunków poprzez usunięcie jedynie wybranych elementów, jeśli prowadziłoby to do zmiany istoty tych postanowień. W takich sytuacjach, po uzyskaniu świadomej zgody konsumenta, sąd powinien orzec nieważność całej umowy. Sąd miał na uwadze, że z natury aneksu wynika, iż stanowi on zmianę umowy, a zatem współkształtuje jej treść. Od chwili zawarcia aneksu do umowy należy rozpatrywać ją z uwzględnieniem jego treści, biorąc pod uwagę zarówno nie zmienioną treść dotychczasową, jak i aneks oraz zmodyfikowane przez ten aneks postanowienia. W niniejszym przypadku jest to o tyle widoczne, że zdecydowano się zredagować zasadnicze postanowienia aneksu w ten sposób, że nie miały one samodzielnej, pełnej treści, lecz zmieniały one brzmienie postanowień umownych. Aneks wpływa na treść pierwotnej umowy w taki sposób, że razem tworzą całość, tj. aneks zawiera nową zmienioną treść umowy kredytowej, która jest tekstem jednolitym. Odwołanie się w aneksie do waluty obcej miało na celu wprowadzenie mechanizmu przeliczania świadczeń. Po usunięciu tego mechanizmu nie jest możliwie przeliczanie świadczeń stron z waluty obcej na walutę polską, a tym samym umowa nie może być wykonywana Kierując się powyższą argumentacją oraz wskazaną wyżej argumentacją Sądu Najwyższego, którą Sąd tutejszy w całości podziela, Sąd ustalił, że umowa kredytu (...) z dnia 30 lipca 2007 r. zawarta pomiędzy C. D.
(1)i L. D. a Bankiem (...) Spółka Akcyjną w U. (poprzednikiem prawnym (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej w U.), zmieniona aneksem Nr 1/2008 do umowy kredytu budowlanego Nr (...) z dnia 31 lipca 2008 r., jest nieważna, o czym orzeczono w punkcie I sentencji wyroku. Wobec powyższych argumentów zbędnym było czynienie rozważań, co do kwestionowania przez powodów § 3 pierwotnej umowy kredytu w zakresie w jakim: a.) w celu ustalania oprocentowania odsyła do pozaumownej stopy referencyjnej WIBOR 3M, która nie została ani implementowana ani nawet wyjaśniona w umowie; b.) powoduje wieloletnią ekspozycję powodów na nadmierne i niedające się oszacować na moment zawarcia umowy ryzyko zmiennych stóp procentowych, jak również w § 4 ust. 2 umowy w zakresie w jakim wprowadza powodów w błąd co do okoliczności, że kredyt spłacany będzie w równych ratach kapitałowo – odsetkowych a nadto stosuje niezrozumiałe dla wyrażenie raty annuitetowe. Marginalnie Sąd zauważa, że kwestionowane przez pozwanych postanowienia umowy kredytowej dotyczące klauzuli zmiennego oprocentowania mogły by być uznane za abuzywne. Ani w samej umowie kredytowej, ani w jakimkolwiek innym dokumencie związanym z jej zawarciem, jak również w toku rozmów poprzedzających podpisanie umowy, pozwani nie zostali poinformowani o istocie stawki referencyjnej WIBOR 3M i skutkach zmiennego oprocentowania. Kluczowe znaczenie dla oceny takich umów ma wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24, który odniósł się do problematyki kredytów złotowych opartych na wskaźniku referencyjnym WIBOR. Sama obecność wskaźnika referencyjnego WIBOR w umowie kredytu nie powoduje automatycznie nierównowagi kontraktowej pomiędzy stronami, ale nie oznacza to, że klauzule oprocentowania są wyłączone spod kontroli sądowej. Wręcz przeciwnie – sądy krajowe mogą badać, czy zostały spełnione standardy wynikające z dyrektywy 93/13 dotyczącej nieuczciwych warunków umownych. Trybunał podkreślił również, że bank nie ma obowiązku wyjaśniania szczegółowej metodologii ustalania wskaźnika WIBOR , ale musi przekazać konsumentowi rzetelne informacje o skutkach stosowania zmiennego oprocentowania, w szczególności o ryzyku wzrostu rat kredytu i całkowitego kosztu zobowiązania. W rozpoznawanej sprawie Bank nie przekazał powodom rzetelnych informacji dotyczących ryzyka stóp procentowych. W konsekwencji powodom uniemożliwiono dokonanie pełnej i świadomej oceny proponowanego produktu finansowego – zarówno w zakresie faktycznych kosztów kredytu i związanych z nim obciążeń ekonomicznych, jak i w kontekście porównania tej oferty z innymi dostępnymi na rynku. Prawo konsumenta do rzetelnej informacji o treści i charakterze umowy stanowi jedno z jego podstawowych uprawnień, a brak tej wiedzy nie może być wykorzystywany przez silniejszego uczestnika obrotu gospodarczego, jakim jest bank. Instytucje finansowe, jako profesjonalni uczestnicy rynku, posiadają odpowiednią wiedzę, doświadczenie i dostęp do informacji, których konsument – w tym pozwani – z reguły nie mają. Tym samym sposób wprowadzenia do umowy mechanizmu opartego o stawkę WIBOR 3M, bez należytego wyjaśnienia jego znaczenia, narusza obowiązek informacyjny banku. Sąd zważył, iż przed zawarciem umowy kredytowej pozwani złożyli podpis pod oświadczeniem dotyczącym ryzyka zmiennej stopy oprocentowania. Nie sposób jednak uznać, aby zamieszczenie takiego oświadczenia stanowiło wypełnienie przez bank obowiązku udzielenia pozwanym rzetelnej, pełnej i zrozumiałej informacji o istocie oraz skutkach zastosowania w umowie klauzuli zmiennego oprocentowania. Treść oświadczenia miała charakter wyłącznie ogólny i nie zawierała danych pozwalających na ustalenie, czym w istocie jest stawka referencyjna WIBOR 3M i jaki podmiot ją kształtuje. W ocenie Sądu, brak przekazania pozwanym takich informacji uniemożliwiał im dokonanie realnej i świadomej oceny ekonomicznych następstw zawarcia umowy, w tym ryzyka związanego ze zmiennością oprocentowania oraz możliwości porównania oferty banku z innymi produktami kredytowymi dostępnymi na rynku. Znanym jest też sądowi postanowienie Trybunału dnia 17 listopada 2021 roku w sprawie II C–655/20, w którym to postanowieniu Trybunał usunął z obowiązków informacyjnych ciążących na instytucji finansowej wymóg przedstawienia zmian danych danego wskaźnika referencyjnego, które miały miejsce w przeszłości oraz wymóg pełnego opisu tego wskaźnika. Zwrócić jednak należy uwagę, że w ww. postanowieniu Trybunał orzekł, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz wymóg przejrzystości warunków umownych należy interpretować w ten sposób, że zezwalają one przedsiębiorcy na niezawarcie w takiej umowie pełnej definicji wskaźnika referencyjnego służącego do obliczenia zmiennej stopy procentowej lub na niedostarczenie konsumentowi przed zawarciem umowy broszury informacyjnej przedstawiającej dotychczasowe zmiany tego wskaźnika, na tej podstawie, że informacje dotyczące tego wskaźnika są oficjalnie publikowane, ale pod warunkiem, że w świetle publicznie dostępnych oraz dostarczonych przez przedsiębiorcę informacji właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie metody obliczania wskaźnika referencyjnego i w ten sposób ocenić na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów potencjalnie istotne konsekwencje gospodarcze takiej klauzuli dla swoich zobowiązań finansowych. W podobnym tonie wypowiedział się też TSUE w wyroku z dnia 13 lipca 2023 r. w sprawie C-265/22, w którym to wyroku czytamy: „Artykuł 3 ust. 1 oraz artykuł 4 i 5 dyrektywy Rady 13/93/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że dla oceny przejrzystości i ewentualnego nieuczciwego charakteru warunku umownego umowy kredytu hipotecznego o zmiennej stopie procentowej, który podaje jako wskaźnik referencyjny dla okresowej korekty stopy procentowej mającej zastosowanie do tego kredytu wskaźnik ustanowiony w okólniku będącym przedmiotem urzędowej publikacji, do którego stosuje się podwyższenie, istotna jest treść informacji zawartych w innym okólniku wskazujących na konieczność zastosowania do tego wskaźnika, biorąc pod uwagę sposób jego obliczania ujemnego spreadu w celu dostosowania tej stopy do procentowej do stopy rynkowej. Istotna jest również kwestia tego czy informacje te są wystarczająco dostępne dla przeciętnego konsumenta”. Przenosząc powyższe na grunt sprawy niniejszej stwierdzić należy, że wskaźnik WIBOR 3 M niewątpliwie obecnie jest wskaźnikiem publikowanym w sposób powszechnie dostępny – informacje o jego wysokości można bowiem bez trudu znaleźć w internecie i w telewizji w wiadomościach o charakterze gospodarczym. Uzyskanie informacji o jego aktualnej (i historycznej) wysokości nie powinno zatem nastręczać problemu „dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi”. Przeciętny konsument ma wiedzę na temat rynku i produktu, orientuje się w rzeczywistości, ale jego wiedza nie jest kompletna i specjalistyczna. Zakłada się, że przeciętny konsument pewnych aspektów dot. rynku i produktu może nie znać. Przeciętny konsument nie ma specjalistycznej wiedzy z każdej dziedziny i dlatego nie potrafi ocenić produktu lub oferty tak jak profesjonalista z danej dziedziny. Ma zdolność rozumienia kierowanych do niego komunikatów i informacji oraz potrafi wykorzystać te informacje do podjęcia świadomej decyzji zakupowej. Postanowienia umowne i regulaminowe zostały sporządzone w języku specjalistycznym i dla przeciętnego konsumenta nie mogą być uznane za klarowne, których prawidłowa interpretacja wymagałaby posiadanie wiedzy specjalistycznej z zakresu funkcjonowania rynków pieniężnych i transakcji na tym rynku. Nawet jeżeli, gdyby przeciętny konsument posiadał wiedzę ekonomiczną, w tym bankową to i tak nie dokonałby prawidłowej interpretacji postanowień, gdyż dodatkowo pożądana byłaby wiedza dealera rynku pieniężnego. Inaczej jednak przedstawia się już kwestia tego, kto tworzy ww. wskaźnik i w oparciu o jaką metodę. Ustalenie powyższego wymaga bowiem sięgnięcia do materiałów, które publikowane są na stronie internetowej https://gpwbenchmark.pl/, która od 30.06.2017 r. zajmuje się ustalaniem wskaźnika WIBOR (w tym WIBOR 3M) w oparciu o metodę tzw. fixingu. W ocenie Sądu, ani informacja o samym istnieniu spółki (...) S.A., ani fakt, że ustala ona ww. wskaźnik, ani wreszcie reguły brane pod uwagę przy tzw. fixingu nie są już informacjami powszechnie dostępnymi, a w konsekwencji łatwymi do uzyskania przez „dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Podkreślić nadto należy, że umowa została zawarta w 2007 r. Wskaźnik referencyjny WIBOR został utworzony w roku 1992 celem zastąpienia wskaźnika referencyjnego LIBOR w umowach kredytowych z ekspozycją złotówkową. Administratorem stawek WIBID i WIBOR do 29 czerwca 2017 r. było Stowarzyszenie Rynków Finansowych ACI Polska, tj. organizacja osób aktywnych zawodowo przy transakcjach na międzynarodowym i krajowym rynku pieniężno-walutowym. Podmiot ten był zatem podmiotem prywatnym, związanym ściśle z sektorem bankowym, nie podlegającym nadzorowi żadnej instytucji państwowej i biorący pod uwagę przy ustalaniu wysokości rzeczonego wskaźnika dane deklarowane mu przez określone banki, nie podlegające żadnej weryfikacji. Pozwany nie uświadomił powodom, iż wysokość oprocentowania zmiennego de facto uzależniona będzie od nie podlegającej żadnej kontroli i arbitralnej decyzji banków, tym samym uniemożliwiając powodom dokonanie pełnej oceny uczciwości zaproponowanego produktu finansowego – tak w zakresie wysokości wynagrodzenia za udzielenie kredytu zastrzeżonego na rzecz Banku w umowie kredytu i pożyczki (oprocentowania), jak i wynikających stąd dla powodów ekonomicznych konsekwencji oraz w zakresie możliwości porównania oferty z innymi ofertami i wyboru najlepszej z nich. Przy uwzględnieniu wszystkiego powyższego, zdaniem Sądu, po stronie powoda istniał obowiązek poinformowania pozwanych o źródłach, w których informacje w akapicie powyższym wymienione mogliby oni pozyskać. Tego jednak powód nie uczynił, co wynika jasno z zeznań powodów, którym przeciwdowodu pozwany nie przedstawił. W wyroku z dnia 13 lipca 2023 r. w sprawie C-265/22, stwierdzono, że: „Co się tyczy wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, to poinformowanie przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach tego zawarcia ma dla konsumenta fundamentalne znaczenie. To w szczególności na podstawie tych informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami umownymi sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę. W konsekwencji, skoro ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony konsumenta opiera się na założeniu przed konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, wymóg ten musi podlegać wykładni rozszerzającej. W szczególności wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytu instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich rozważnych i świadomych decyzji. (…) Wymóg przejrzystości należy rozumieć w ten sposób, że wymaga on w szczególności, aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument był w stanie zrozumieć konkretne działanie sposoby obliczania tej stopy i oszacować w ten sposób, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla jego zobowiązań finansowych.” Tym samym, zdaniem Sądu, niedochowanie obowiązków informacyjnych przez pozwanego jak w sprawie niniejszej jest sprzeczne z dobrą wiarą i powoduje nierównowagę kontraktową ze szkodą dla powodów, co uzasadnia uznanie spornego warunku umownego za nieuczciwy. W konsekwencji uznać należy za abuzywne zapisy umowy łączącej strony postępowania, tyczące się klauzuli zmiennego oprocentowania. Podstawową funkcją wskaźnika referencyjnego WIBOR 3M w umowie kredytowej łączącej strony postępowania było ustalenie wynagrodzenia pozwanego za udzielenie powodom kredytu. Niewątpliwie wysokość zobowiązania powodów z tego tytułu była bezpośrednio uzależniona od postanowień dotyczących wskaźnika WIBOR 3M, stanowiącego bazę do zastosowania przez bank marży określonej w umowie. Tym samym wskaźnik WIBOR 3M oraz marża banku tworzyły jednolitą klauzulę oprocentowania o charakterze waloryzacyjnym, służącą ustaleniu kosztu kredytu po stronie konsumentów. Należy przy tym podkreślić, że sam zapis odnoszący się do marży nie ma samodzielnego znaczenia kontraktowego i nie może funkcjonować w oderwaniu od odniesienia do wskaźnika referencyjnego WIBOR 3M. W konsekwencji, w ocenie Sądu, obie te części klauzuli – zarówno dotycząca marży banku, jak i wskaźnika WIBOR 3M – stanowią nierozerwalną całość. Nie ma zatem podstaw do przyjęcia, że możliwe byłoby wyeliminowanie jedynie elementu odnoszącego się do wskaźnika WIBOR 3M, przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy pozostałej części postanowienia. Z tego względu kwestionowane przez powodów postanowienia dotyczące klauzuli zmiennego oprocentowania należy oceniać łącznie jako integralną konstrukcję umowną. Nadmienić należy, że w ocenie Sądu, eliminacja z umowy całej klauzuli zmiennego oprocentowania nie stanowi sankcji nadmiernej ani nieproporcjonalnej wobec pozwanego. Taki skutek pozostaje bowiem w pełni zgodny z celami wynikającymi z Dyrektywy 93/13/EWG, której nadrzędnym założeniem jest zapewnienie tzw. efektu prewencyjno-odstraszającego (deterrent effect). Celem tym jest zniechęcenie przedsiębiorców do stosowania w obrocie konsumenckim postanowień umownych o charakterze abuzywnym, poprzez wprowadzenie realnej, odczuwalnej dla nich sankcji prawnej polegającej na utracie możliwości powoływania się na takie klauzule. W rezultacie przyjęte rozwiązanie nie tylko służy ochronie indywidualnych interesów pozwanych jako konsumentów, lecz także wzmacnia funkcję prewencyjną prawa konsumenckiego, zapewniając skuteczne przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom rynkowym. W ocenie Sądu, sporne między stronami postępowania zapisy umowy kredytu (tyczące się klauzuli zmiennego oprocentowania) stanowią świadczenie główne. Stanowią one bowiem, z jednej strony cenę płaconą przez kredytobiorcę za korzystanie z oddanych mu do dyspozycji środków finansowych banku, z drugiej zaś strony - wynagrodzenie pobierane przez bank za udostępnienie kredytobiorcy tych środków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2011 r. w sprawie I CSK 46/11). W konsekwencji wyeliminowanie z umowy wskazanych zapisów mogłoby skutkować jej nieważnością. Szersze rozważania w tym zakresie są jednak zbędne z uwagi na wskazane wyżej argumenty, które legły u podstaw uwzględnienia powództwa. Świadczenie nienależne. Rozstrzygając o zasadności żądania zapłaty Sąd miał na uwadze, że sankcja w postaci bezwzględnej nieważności umowy powoduje taki skutek, iż umowę traktuje się tak jakby nigdy nie była zawarta. Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron. Co do zasady, kredytobiorca powinien więc zwrócić bankowi otrzymaną od niego kwotę kapitału, a zatem bez odsetek i kosztów dodatkowych, bank zaś powinien zwrócić kredytobiorcy wszelkie wpłacone przez niego raty kredytowe. Podstawą prawną roszczenia w takim przypadku jest art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c., które dotyczą tzw. świadczenia nienależnego. Zgodnie ze wskazanymi przepisami, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego, tj. takiego, w którym ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 1 i 2 k.c.). O kwestii sposobu rozliczenia świadczeń z nieważnej umowy kredytowej przesądził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, gdzie w uzasadnieniu wskazano, że umowa, która nie może wiązać bez niedozwolonego postanowienia – o czym decydują obiektywne kryteria wynikające z prawa krajowego – jest w całości bezskuteczna, a w konsekwencji konsument i kredytodawca mogą żądać zwrotu świadczeń spełnionych na jej podstawie jako nienależnych (art. 410 § 1 k.c.). Roszczenia stron mają charakter odrębny (niezależny), co oznacza, że nie ulegają automatycznie wzajemnej kompensacji i konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. W tej kwestii Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko wyrażone w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku wydanej w sprawie III CZP 11/20. W świetle takiego stanowiska uznać należy, iż przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie spornej umowy, która została uznana za nieważną, zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondycji, która przewiduje, że powstają w takiej sytuacji dwa stosunki prawne i każda ze stron ma roszczenie do drugiej o zwrot środków na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Sąd miał na uwadze, że TSUE w orzeczeniu z dnia 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24 jednoznacznie wskazał, że niezgodne z dyrektywą 93/13 jest żądanie od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Orzeczenie to jednak nie odnosi się do roszczenia konsumenta. Nadto w orzeczeniu z dnia 5 września 2025 r.w sprawie II CSKP 550/24 Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że Wyrok TSUE z 19 czerwca 2025 r. nie jest powodem dla odstąpienia przez Sąd Najwyższy od teorii dwóch kondykcji. W ocenie Sądu Najwyższego zastosowanie aksjologii leżącej u podstaw wyroku TSUE do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, w którym roszczenie o zwrot świadczenia dochodzone jest przez konsumenta, prowadzi do wniosku, że to przyjęcie teorii dwóch kondykcji jest rozwiązaniem właściwszym, gdyż wywiera pożądany skutek prewencyjny i lepiej zabezpiecza interesy konsumenta. Teoria ta niewątpliwie ułatwia konsumentowi realizację jego własnego roszczenia i pozostawia mu do wyboru więcej opcji ochrony swoich praw. Konsument może bowiem dochodzić zwrotu całego spełnionego świadczenia albo podjąć decyzję o potrąceniu roszczenia o zwrot z roszczeniem banku, jeżeli uzna tę opcję za korzystniejszą dla siebie. W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał, że zastosowanie teorii dwóch kondykcji nie stoi w sprzeczności z art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu jego interpretacji przyjętej w wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r. Wobec powyższego nie może budzić wątpliwości zasadność żądania zwrotu wszystkich spełnionych przez powodów świadczeń. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzą przesłanki określone w art. 411 pkt 1 k.c., albowiem świadczenie powodów było spełniane w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Nie przekonuje ponadto ogólna teza, że konsument spłacający kredyt udzielony mu na podstawie umowy dotkniętej nieważnością, czyni zadość zasadom współżycia społecznego w rozumieniu art. 411 pkt 2 k.c. Przepis ten jest w orzecznictwie interpretowany wąsko i stosowany w praktyce w odniesieniu do świadczeń quasi-alimentacyjnych czy związanych ze stosunkiem pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2011 r., I CSK 286/10, M. Praw. 2011, nr 24, s. 134). Dyspozycja tego przepisu aktualizuje się, gdy ten, kto spełnił świadczenie, nie był wprawdzie prawnie zobowiązany, ale spoczywał na nim moralny obowiązek wspierania wzbogaconego – np. w przypadku przekazania nienależnych alimentów na rzecz bliskich. W takiej sytuacji żądaniu zwrotu sprzeciwia się poczucie sprawiedliwości (patrz: wyrok SN z 27 maja 2015 r. II CSK 413/14; wyrok SN z 9 kwietnia 2019 r. V CSK 20/18). Występowanie tych okoliczności należy badać wedle indywidualnego stanu danej sprawy. W niniejszym postępowaniu nie wykazano, że moralnie naganne było żądanie strony powodowej o zwrot tego co dała w ramach nienależnego świadczenia. Przeciwnie, powodowie skierowali wobec pozwanego żądanie restytucyjne, bowiem bank narzucił im w spornym kontrakcie klauzule abuzywne, a więc postanowienie rażąco sprzeczne z dobrymi obyczajami i interesem konsumenckim. Oznacza to, że nie działanie strony powodowej, lecz banku było moralnie nieprawidłowe. Co więcej nie można przyjąć, aby norma z art. 411 pkt 2 k.c. stanowiła podstawę do wzajemnego skompensowania nienależnych świadczeń spełnionych względem siebie przez strony. Możliwości takiej nie daje zresztą żaden z przepisów zwartych w tytule V księgi III k.c. „bezpodstawne wzbogacenie”. W judykaturze słusznie się bowiem podnosi, że już samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie w wyniku jego dokonania accipiens został wzbogacany a solvens zubożony (patrz: postanowienie SN z 1 marca 2018 r. I CSK 655/17, wyrok SN z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). Nie można zatem twierdzić, iż zwrot nienależnego świadczenia nie zasługuje na ochronę prawną. W sprawie nie ma również zastosowania art. 411 pkt 4 k.c. Trzeba zauważyć, iż przywołany przepis nie może wyłączyć condictio causa finita. Jeśli zatem ktoś świadczył przed terminem wymagalności, a następnie podstawa tego świadczenia odpadła, może żądać zwrotu, a okoliczność, że świadczenie nastąpiło przed terminem, nie jest tu w ogóle relewantna. Trafnie bowiem zauważył SN w przywołanym wyroku z 23.5.1980 r. (IV PR 200/80, OSNPG 1980, Nr 11, poz. 51), iż art. 411 pkt 4 k.c. odnosi się tylko do sytuacji, gdy podstawa świadczenia nie uległa zmianie. Podobnie, jeśli ktoś spełnia świadczenie z zobowiązania z warunkiem rozwiązującym, może żądać zwrotu w razie ziszczenia się tego warunku przez condictio causa finita. Nie ma tu znaczenia, czy solvens płacił przed terminem wymagalności. Z przedłożonych do sprawy dokumentów wynika, że powodowie w okresie od 1 sierpnia 2007 r. do 31 lipca 2008 r. uiścili na rzecz pozwanego, tytułem kapitału kredytu 1 154,80 PLN oraz 13 935,28 PLN tytułem odsetek umownych. Kolejno, po zawarciu aneksu, w okresie od 1 września 2008 r. do dnia 31 lipca 2023 r. wykonując ww. umowę zapłacili jeszcze łącznie 264 809,06 zł tytułem spłaty kapitału i 72 150,57 PLN tytułem odsetek umownych. Do tego powodowie w okresie kredytowania byli zobowiązani do uiszczania składki z tytułu ubezpieczenia pomostowego, która wyniosła finalnie 2 395,40 PLN i składki z tytułu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w sumie 2 834,67 PLN. Na moment wnoszenia pozwu w niniejszej sprawie świadczenie L. D. i C. D.
(1)wyniosło w sumie 357 279,91 zł. W toku trwania procesu do momentu uzyskania postanowienia o zabezpieczeniu powodowie świadczyli jeszcze w wykonaniu spornej umowy sumę 2 632,45 zł, która również musiała znaleźć odzwierciedlenie w orzeczeniu kończącym postępowanie. Mając wszystko powyższe na uwadze należało uznać, iż spłacona kwota stanowi bezpodstawne wzbogacenie po stronie (...) Bank (...) z siedzibą w U. i jako świadczenie nienależne podlega zwrotowi na rzecz powodów. Z uwagi na fakt, iż w małżeństwie powodów obowiązuję nadal ustrój wspólności majątkowej ustaloną sumę świadczenia nienależnego Sąd zasądził łącznie na rzecz powodów C. D.
(1)i L. D. (pkt II wyroku). Odsetki. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego stanowi roszczenie bezterminowe, a zatem staje się wymagalne po wezwaniu do zapłaty (art. 455 k.c.). Wezwanie to co do kwoty 357 279,91 PLN nastąpiło z chwilą doręczenia pozwanemu wezwania z dnia 5 września 2023 roku (k. 34 – 35). Czynność ta miała miejsce dnia 8 września 2023 r. W przedsądowym wezwaniu do zapłaty kredytobiorcy określili termin spełnienia świadczenia na 7 dni. Powyższe oznacza, że pozwany popadł w opóźnienie ze spełnieniem świadczenia w kwocie 357 279,91 PLN po upływie zakreślonego terminu 7 dni, tj. z dniem 18 września 2023 r. i od tej daty na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. zostały zasądzone odsetki ustawowe za opóźnienie. Roszczenie o zapłatę sumy 2 632,45 zł zostało wyartykułowane przez powodów dopiero w piśmie procesowym z dnia 17 września 2025 roku (k. 666), odpis tego pisma przeciwnikowi procesowemu został doręczony dnia 26 września 2025 r. (zpo k. 685). Odsetki za opóźnienie w zapłacie tej kwoty należne było, więc od dnia następnego tj. 27 września 2025 r. Koszty procesu. Orzeczenie o kosztach procesu zapadło na podstawie art. 98 k.p.c. i 108 § 1 k.p.c. Mając na uwadze fakt, iż strona powodowa wygrała proces w całości zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu należało pozwanego (...) Bank (...) z siedzibą w U. w całości obciążyć kosztami procesu strony powodowej. Jednocześnie Sąd zastosował normę z art. 108 § 1 k.p.c. i pozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów referendarzowi sądowemu przy uwzględnieniu tego, że pozwany pokrywa koszty procesu w pełnym wymiarze. SSO Katarzyna Krasny

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.