W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że klauzule umowne określone w § 1 ust. 2 (...), § 1 ust. 3 (...) i § 15 ust. 7 (...) określające zasady przeliczenia kwoty dzielonego kredytu z (...) na PLN przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat w oparciu o Tabele kursów kupna/sprzedaży walut stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art.
Stosownie do treści przepisu art.
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art.
Nieuzgodnione indywidualnie są zaś te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art.
Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art.
Bezsporne jest, że przy zawieraniu umowy z powodami Bank działał jako przedsiębiorca. W ocenie Sądu, w świetle wiarygodnych zeznań powodów stwierdzić należy, że zawarli on umowę jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Kredyt przeznaczony został na zakup mieszkania w celu zaspokojenia wyłącznie potrzeb mieszkaniowych powodów. Nie ulega również wątpliwości, że powodowie nie uzgodnili indywidualnie z Bankiem postanowień umowy. Przedmiotowa umowa zawarta została na podstawie opracowanego przez Bank wzorca umowy, co wykluczyło możliwość wpływu powodów na jego treść. Sama możliwość określenia przez powodów wysokości kredytu i czasu jego spłaty (ilości rat) nie świadczy o indywidualnym uzgodnieniu postanowień umownych, w szczególności, że kwestionowane przez powodów są zupełnie inne postanowienia umowne, a to te dotyczące mechanizmu denominacji. Indywidualne uzgodnienie postanowień umowy nie polega również na możliwości zapoznania się z warunkami umowy i ich rozważeniu oraz podjęciu decyzji o przystąpieniu do umowy. Indywidualne uzgodnienie warunków oznaczałoby bowiem, że powodowie mieli realny wpływ na kształt poszczególnych postanowień, a nie jedynie na to, czy zawierają umowę o określonej treści (akceptując tym samym przedstawione we wzorcu opracowanym przez bank jej postanowienia), czy też nie. Indywidualnym uzgodnieniem nie jest również dokonanie wyboru przez nich jednego z rodzajów umowy kredytowej, w tym wypadku kredytu denominowanego. Zgodnie z aktualnie dominującym orzecznictwem postanowienia określające sposób ustalania kursu waluty obcej, które składają się na klauzulę waloryzacyjną zawartą w umowie kredytu, określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020r., I CSK 556/18). Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają kontroli pod względem ich abuzywności pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art.
2 k.c.). Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym, zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony (tak. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20.02.2022r. (...) 975/22). Trybunał Sprawiedliwości w swoim orzecznictwie w odniesieniu do art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 wskazywał, że wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek miedzy tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Dalej Trybunał, odnosząc się już bezpośrednio do kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego wskazał, że w przypadku takiej umowy dyrektywa 93/13 nakłada na bank dwa obowiązki. Po pierwsze, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Uogólniając te wymagania Trybunał podkreślił, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. wyrok z 20 września 2017 r., sygn. akt C-186/16, R. P. A. i in. v. (...) SA, (...) 2017, nr 9, poz. I-703, pkt 44, 45, 50 i 51 oraz powołane tam inne wyroki). W ocenie Sądu w świetle wiarygodnych zeznań powodów stwierdzić należy, że Bank nie zrealizował obowiązku informacyjnego w zakresie obarczenia kredytobiorców ryzykiem kursowym. Powodom nie zostało wyjaśnione jak działa mechanizm denominacji kredytu i nie wyartykułowano rzeczywistych zagrożeń związanych z zaciągnięciem takiego kredytu. Powodowie nie rozumieli jaki wpływ ma wzrost kursu waluty na wysokość ich zobowiązania wobec Banku. Na etapie przedkontraktowym z powodami nie omawiano tabel kursowych, zasad ich ustalania. Pracownik Banku nie poinformował powodów o rzeczywistych zagrożeniach związanych z mechanizmem działania ryzyka kursowego w przypadku umowy zawieranej na wiele lat, a zatem na bardzo długi okres, w którym sytuacja geopolityczna i ekonomiczna może ulec zmianie w sposób rzutujący na istotną zmianę kursu waluty, nie zobrazował na etapie przedkontraktowym powodom faktycznego wpływu na wysokość ich zobowiązania zmian kursu waluty. Bank nie przedstawił powodom symulacji wysokości zobowiązania wynikającego z umowy i wysokości poszczególnych rat w przypadku zmiany kursu (...) w oparciu o kwotę udzielonego kredytu i w okresie adekwatnym do określonego w umowie terminu spłaty kredytu. Także Trybunał Sprawiedliwości w swoim orzecznictwie akcentował, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. To przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Konsument zatem winien zachowywać się rozsądnie, ale przy założeniu, że zostały mu udzielone jasne i pełne informacje (por. wyrok C – 186/16, C - 118/17, od C 776/19 do 782/19). W wyniku powyższych rozważań Sąd przyjął, że postanowienia umowne, regulujące klauzulę denominacyjną, nie są sformułowane w sposób jednoznaczny, a to, mimo że określają główne świadczenie stron, otwierało drogę do ich oceny pod kątem abuzywności. Art.
wprowadza dwuelementowe kryterium oceny, czy postanowienie umowy kształtujące prawa i obowiązki konsumenta ma charakter niedozwolony. Elementami tymi są sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta. W orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienia w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne, w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018r., III CZP 29/17). O rażącym naruszeniu interesów konsumenta można mówić w przypadku nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 lutego 2006r. I CK 297/05. Z 15 stycznia 2016r. I CSK 125/15). Należy podkreślić, że stosownie do art. 385 2 k.c., oceny istnienia w umowie niedozwolonych postanowień umownych dokonuje się według stanu z chwili podpisania umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie, będące przedmiotem oceny. Zatem, przy dokonywaniu oceny niedozwolonego charakteru postanowienia umownego nie ma żadnego znaczenia, w jaki sposób umowa była przez strony wykonywana (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2 i powołane tam orzecznictwo). Zdaniem Sądu, postanowienia przedmiotowej umowy kredytu (tj. § 1 ust. 2 (...) § 13 ust. 1 i 2 (...), § 15 ust. 7 (...)), w których Bankowi przyznano prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu, czy wysokości środków przekazanych kredytobiorcom przy pozbawieniu konsumenta jakiekolwiek wpływu i bez oznaczenia sposobu ustalania kursów walut, stanowią niedozwolone postanowienia umowne, albowiem kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Godzą w równowagę kontraktową stron, gdyż sposób przeliczenia świadczenia uzależniony został od kompetencji silniejszej strony umowy – pozwanego Banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w „Tabeli kursów” obowiązującej w Banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo Banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Swoista nierówność informacyjna stron, a w szczególności sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku jest nie do zaakceptowania w świetle art.
k.c. (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18 i powołane tam orzecznictwo). Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art.
jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, co oznacza w konkretnym przypadku, że postanowienia umowy określające zasady przeliczania kredytu w chwili uruchomienia kredytu i spłaty poszczególnych rat jako niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą powoda jako konsumenta. Przytoczyć w tym miejscu należy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019r. IV CSK 309/18, stanowiący, że w razie sporu o ważność kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsze to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek- unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować o w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Po ustaleniu okoliczności rozpoznawanej konkretnie sprawy konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy podnieść należy, że powodowie powoływali się konsekwentnie na nieważność umowy kredytu, mając świadomość skutków stwierdzenia nieważności umowy, w tym ewentualnych roszczeń restytucyjnych ze strony Banku, nie potwierdzili kwestionowanych postanowień umownych. Ustalenie nieważności umowy, jako przesłanki rozstrzygnięcia nie jest dla powodów krzywdzące. Powodowie dokonali spłaty kredytu i są gotowi spełnić ewentualne żądania restytucyjne Banku. Po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych postanowień umownych umowa ta nie mogłaby zostać wykonywana. Niedozwolone postanowienia umowne dotyczą sposobu ustalania kursów waluty przy wypłacie kredytu, a zatem bez powyższych klauzul nie jest możliwe określenie wysokości zobowiązania powodów, a tym samym treści praw i obowiązków stron. Wyeliminowanie mechanizmu denominacji oraz różnic kursów walutowych, a także ryzyka walutowego prowadziłby do zmiany charakteru stosunku prawnego i pozostawałby w sprzeczności z naturą (właściwością) stosunku prawnego (art. 353 1 k.c.), jakim jest umowa kredytu waloryzowanego kursem waluty obcej, której swoistą cechą jest mechanizm indeksacji oraz oprocentowanie według stawki LIBOR. Bez klauzul waloryzacyjnych umowa nie może istnieć a do zastąpienia klauzuli abuzywnej inną - musi istnieć zagrożenie interesu konsumenta oraz jego zgoda na takie zastąpienie, przy czym dwa ostatnie warunki muszą istnieć w koniunkcji (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Brak jest zatem możliwości zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art.
stanowiącego, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nie zachodzą także podstawy do zastąpienia postanowień niedozwolonych innymi postanowieniami, w tym normy dyspozytywnej zawartej w art. 358 § 2 k.c. Możliwość podstawienia tego rodzaju przepisów dyspozytywnych wykluczył Trybunał Sprawiedliwości w wyroku w sprawie C – 260/18. Przepis powyższy odnosi się wyłącznie do zasad ustalania kursu waluty. Nie istnieje natomiast norma dyspozytywna zastępcza, ani nie można jej wyprowadzić z norm ogólnych, tj. dobrych obyczajów, czy zasad współżycia społecznego. Nie można także wykładać umowy zawartej przez powodów i poprzednika prawnego pozwanego poprzez pryzmat art. 65 k.c. nadając nową treść tym postanowieniom. Ponadto rozwiązanie takie stałoby w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 w postaci zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. (...) w wyroku z 6 marca 2019 r. (w sprawach C-70/17 i C-179/17) wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Wskazać przy tym należy, że dla oceny ważności spornej umowy nie ma znaczenia fakt, że powodowie spłacili kredyt w całości w walucie (...). Umożliwienie spłaty rat w (...) nie wyeliminowało jednej z podstawowych wad umowy, a mianowicie faktu, że to kredytobiorcy w całości obciążeni zostali ryzykiem kursowym – powodowie spłacali kredyt co prawda w (...), lecz walutę kupowali na rynku, po rynkowym kursie, który wówczas także już drastycznie wzrósł. Umowa ta nie przewidywała przy tym żadnego mechanizmu pozwalającego na rozłożenie tego ryzyka (w szczególności właśnie w przypadku tak istotnych zmian kursu (...), jakie nastąpiły) na obie strony umowy, prowadząc do sytuacji, że pełne konsekwencje związane ze zmianą kursu (...) ponosi słabsza strona umowy – konsument. Ponadto wysokość kapitału udostępnionego powodom w PLN ustalona została w oparciu o niedozwolone postanowienia umowne. Z uwagi na nieważność umowy zawartej pomiędzy stronami, podstawę wzajemnych rozliczeń stanowią przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu zawarte w Kodeksie cywilnym. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Na mocy art. 410 § 1 k.c. przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (art. 410 § 2 k.c.). Kwestia rozliczenia świadczeń wynikających z nieważnej umowy kredytowej stanowiła przedmiot sporu zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie sądowym, z uwagi na dwie konkurencyjne teorie określające sposób zwrotu dokonanych przez strony świadczeń tj. teoria salda i teoria dwóch kondykcji. Wskazać należy, iż teoria salda przewiduje, że świadczenie powinna zwrócić strona, która uzyskała większą korzyść. Stosując tę teorię, Sąd dokonuje w procesie niejako automatycznej kompensaty wzajemnych roszczeń stron. Teoria salda zakłada, że w przypadku kiedy Sąd dojdzie do przekonania, że umowa kredytu jest nieważna, wówczas dokonuje porównania wartości wzbogacenia każdej ze stron umowy i wskazuje powstanie roszczenia tylko po tej stronie umowy, której wzbogacenie posiada wyższą wartość. Wysokość roszczenia w takim przypadku będzie stanowiła różnica pomiędzy kwotą większego wzbogacenia i kwotą mniejszego wzbogacenia. Z kolei teoria dwóch kondykcji zakłada, że w sytuacji stwierdzenia przez Sąd, że umowa jest nieważna, obie strony umowy (kredytobiorca oraz bank) stały się bezpodstawnie wzbogacone. Każdej ze stron przysługuje odrębne roszczenie, którego można dochodzić niezależnie od roszczenia przysługującego drugiej stronie. Tak ukształtowany zakres roszczeń sprawia, że roszczenie jednej ze stron może zostać potrącone, jak również dochodzone w drodze powództwa wzajemnego. W postanowieniu z dnia 9 lipca 2025 roku, sygn. akt: I CSK 652/25 (LEX nr 3892944), Sąd Najwyższy wskazał, że teoria salda przy wzajemnych świadczeniach pieniężnych zwrotnych ma sens prawny, ekonomiczny i społeczny, gdy powinność odliczenia przez jedną stronę nieważnego kontraktu od swojego świadczenia zwrotnego wysokości tego, co świadczyła na jej rzecz druga strona, następuje z chwilą powstania stanu wymagalności roszczenia zwrotnego jednej ze stron (w związku z wezwaniem drugiej strony do zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie nieważnego kontraktu), nawet gdy druga strona z uwagi na jej stanowisko o ważności tej umowy nie wystosowała formalnego wezwania o zwrot spełnionego przez nią świadczenia. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 września 2025 roku, sygn. akt: I CSK 3697/23 (LEX nr 3928583) potwierdził, że „teoria salda, powinna działać w stosunku do świadczeń zwrotnych obydwu stron, czyli nie tylko w odniesieniu do roszczenia zwrotnego konsumenta w stosunku do banku, ale także i roszczenia zwrotnego banku przeciwko konsumentowi. Jest korzystna dla konsumenta, gdyż nie naraża go na dodatkowe koszty procesu sądowego związane z roszczeniem zwrotnym banku. Poza tym przyjęcie działania teorii salda jedynie na korzyść konsumenta prowadziłoby do komplikacji procesowych i meterialnoprawnych, gdyż konsument mając prawomocny wyrok oparty na teorii dwóch kondykcji mógłby prowadzić egzekucję, zaś bank (dochodząc zwrotu kapitału) zmuszony byłby do odliczenia kwoty z prawomocnego wyroku zapadłego w sprawie z powództwa konsumenta przeciwko bankowi, nie mogąc w tej części uzyskać tytułu egzekucyjnego, zaś wyjście z tej sytuacji mogłoby nastąpić jedynie przez podniesienie przez bank zarzutu potrącenia, a następnie wystąpienie z powództwem przeciwegzekcyjnym, co jednak i tak generowałoby potrzebę kolejnego procesu przeciwko konsumentowi i kosztów z tym związanych” (zob. także postanowienie Sądu Najwyższego I CSK 652/25, LEX nr 3892944). O tym, że teoria dwóch kondykcji nie jest jedyną możliwą do zastosowania na gruncie obowiązującego prawa polskiego świadczy przeważające orzecznictwo sądów przed 2021 rokiem. Biorąc pod uwagę powyższe, w ocenie Sądu, rozliczenie przedmiotowej nieważnej umowy kredytu powinno nastąpić według teorii salda, tj. uprawniona do żądania zwrotu jest tylko ta strona, której świadczenia spełnione w wykonaniu umowy mają wyższą wartość, a zakres tego uprawnienia ograniczony jest do różnicy między świadczeniami stron. Biorąc powyższe pod uwagę, wskazać należy, że Bank w wykonaniu nieważnej umowy kredytu nr (...)09- (...) wypłacił na rzecz powodów kwotę 167 300 zł. Powodowie natomiast spełnili świadczenie odpowiadające określonym w umowie ratom kapitałowo-odsetkowym wpłacając na rzecz Banku w okresie od dnia 28 września 2009 roku do dnia 22 stycznia 2018 roku 74 761,25 CHF. Wysokość wpłat uiszczonych przez powodów w walucie obcej, tj. w (...) na datę wniesienia pozwu stanowiły równowartość 343 401 zł, przy zastosowaniu kursu średniego NBP dla franka szwajcarskiego z daty wniesienia pozwu, tj. z dnia 7 kwietnia 2025 roku, stanowiącego, że 1 CHF = 4,5933 PLN ( zob. Tabela nr (...) z dnia 2025-04-07). Różnica między kwotą udostępnioną powodom, a kwotą jaką uiścili tytułem spłaty rat kapitałowych wynosi 176 101 zł (343 401 zł – 167 300 zł). Następnie powyższą kwotę Sąd przeliczył ponownie na walutę (...) przy zastosowaniu tego samego kursu, co dało kwotę 38 336,64 CHF (176 101 zł × 4, (...)), którą to kwotę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów, uznając, iż w tym zakresie pozwany Bank jest bezpodstawnie wzbogacony kosztem powodów. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Powodowie przed złożeniem pozwu wezwali pozwany Bank do zapłaty dochodzonej pozwem kwoty. Pismo powodów doręczone zostało pozwanemu w dniu 13 marca 2025 roku. Biorąc zaś pod uwagę fakt, że powodowie wyznaczyli pozwanemu 7-dniowy termin do zapłaty, upływał on pozwanemu w dniu 20 marca 2025 roku, co oznacza, iż powodowie mogli domagać się odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia następnego, tj. 21 marca 2025 roku, dlatego też o odsetkach orzekł zgodnie z żądaniem pozwu. Z tych też względów orzeczono jak w punktach I i II sentencji wyroku. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., albowiem powództwo w dacie jego wniesienia było uzasadnione w całości. Sąd zasądził na rzecz powodów koszty procesu w łącznej wysokości 11 834,00 zł, na którą to kwotę złożyły się kwoty:1 000 zł tytułem opłaty od pozwu, 34 zł tytułem opłaty skarbowej od dokumentu pełnomocnictwa, 10 800 zł tytułem zwrotu kosztów wynagrodzenia pełnomocnika będącego radcą prawnym, ustalona stosownie do treści przepisu § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Stosownie zaś do treści przepisu art. 98 § 11 k.p.c., od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Za niezasadne Sąd uznał żądanie powodów zasądzenia na ich rzecz w ramach kosztów procesu wynagrodzenia pełnomocnika w wysokości dwukrotności stawki minimalnej. Wartość przedmiotu sprawy, jej rodzaj i zawiłość, nakład pracy radcy prawnego działającego za powodów oraz wkład jego pracy w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie nie uzasadniały przyznania mu wynagrodzenia w wysokości przewyższającej stawkę minimalną. Z uwagi na powyższe orzeczono jak w punkcie III sentencji wyroku. ZARZĄDZENIE odpis wyroku wraz z odpisem uzasadnienia doręczyć pełnomocnikom stron, których zawiadomić, że termin na wniesienie apelacji wynosi trzy tygodnie (art. 369 § 1 1 k.p.c.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.