art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych: podstawą udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przez Fundusz jest umowa o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawarta pomiędzy świadczeniodawcą a Funduszem. Przyjęte w tym przepisie rozwiązanie stanowi kontynuację rozwiązania, które przewidywała najpierw ustawa o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, a następnie ustawa o powszechnym ubezpieczeniu w NFZ. Umowa o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych określa w szczególności rodzaj, zakres i warunki udzielanych świadczeń opieki zdrowotnej, zasady rozliczeń pomiędzy świadczeniodawcą a NFZ oraz kwotę zobowiązania NFZ wobec świadczeniodawcy (art. 136 pkt 1-5 u.ś.o.z.). Mimo iż umowa ta jest środkiem realizacji zadań publicznoprawnych, w prawie polskim nie ma ona – inaczej niż w niektórych innych systemach prawnych, charakteru administracyjnego, lecz cywilnoprawny. O takim jej charakterze przesądza art. 155 ust. 1 u.ś.o.z. przewidujący, że jeżeli przepisy tej ustawy nie stanowią inaczej, do umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Ścisły związek umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z realizacją zadań publicznoprawnych z zakresu ochrony zdrowia sprawia jednak, iż jest to umowa cywilnoprawna – z zastrzeżeniem spełnienia świadczenia na rzecz osoby trzeciej (art. 393 k.c.). W umowie o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej świadczeniodawca zobowiązuje się przede wszystkim do udzielania świadczeniobiorcom zakontraktowanych usług zdrowotnych, a Fundusz zobowiązuje się do ich sfinansowania. Poza tym zarówno ukształtowanie treści umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, jak i wykonywanie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zakłada potrzebę daleko idącej współpracy obu stron w realizacji swych zadań w dziedzinie ochrony zdrowia. Potrzeba ta jest w sposób szczególny zdeterminowana, z jednej strony, faktem ograniczonego zasobu środków publicznych możliwych do wykorzystania na ochronę zdrowia, a z drugiej, koniecznością ustalania zasadniczych elementów umowy na podstawie prognoz – z samej swej istoty niedoskonałych – co do liczby i kosztów świadczeń, które ma wykonać kontrahent NFZ. Przepis art. 137 ustawy zawiera delegację ustawową dla Ministra Zdrowia do wydania ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w formie rozporządzenia, określającego przedmiot umów oraz rodzaje świadczeń będących przedmiotem realizacji.
1 załącznika do Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z dnia 8 września 2015 r. (Dz.U. z 2023 r. poz. 1194) świadczeniodawca jest obowiązany wykonywać umowę
warunkami udzielania świadczeń określonymi w ustawie oraz przepisach wydanych na jej podstawie, ogólnych warunkach oraz
e szczegółowymi warunkami umów określonymi przez Prezesa Funduszu na podstawie art. 146 ust. 1 pkt 2 i art. 159 ust. 2 ustawy. Z przepisu art. 56 k.c. wynika, że czynność prawna, a taką stanowi umowa łącząca F. K.
jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno – gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Wedle natomiast § 2 tego przepisu, w taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel. W drodze tych regulacji polskie prawo nakłada na obie strony stosunków cywilnoprawnych obowiązek współdziałania przy wykonywaniu zobowiązań i to w zgodzie z kryteriami, o których stanowi art. 354 § 1 i 2 k.c. Sprzeniewierzenie się tym obowiązkom przez którąkolwiek ze stron oznacza, że wykonuje ona swoje zobowiązanie w sposób wadliwy, co może rodzić dotkliwe konsekwencje. Ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że świadczeniodawca F. K.
art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Stosownie do art. 498 § 2 k.c. wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. Przepis art. 499 k.c. stanowi, że potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe. Instytucję potrącenia w prawie materialnym odróżnić należy od zarzutu potrącenia regulowanego przepisami Kodeksu postępowania cywilnego.
art. 203 1 § 1 k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność: 1) pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność ta jest niesporna, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu, orzeczeniem sądu polubownego, ugodą zawartą przed sądem albo sądem polubownym, zatwierdzoną przez sąd ugodą zawartą przed mediatorem, lub uprawdopodobniona dokumentem potwierdzającym jej uznanie przez powoda; 2) o zwrot spełnionego świadczenia przysługująca jednemu z dłużników solidarnych wobec pozostałych współdłużników.
pozwany może podnieść zarzut potrącenia nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna. Natomiast § 3 stanowi, że zarzut potrącenia może zostać podniesiony tylko w piśmie procesowym. Do pisma tego stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące pozwu, z wyjątkiem przepisów dotyczących opłat. Należy w tym miejscu przypomnieć, że postępowanie cywilne ma charakter kontradyktoryjny, czego wyrazem jest przede wszystkim dyspozycja art. 232 k.p.c., określająca obowiązek stron do wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, co z kolei jest potwierdzeniem reguły zawartej w art. 6 k.c., wyznaczającej sposób rozłożenia ciężaru dowodu. Trzeba podkreślić, że zasady art. 6 k.c. i 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane muszą być przede wszystkim i w ten sposób, że strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na niej spoczywał. Wskazane przepisy oznaczają, że powód składając pozew powinien udowodnić fakty, które w jego ocenie świadczą o zasadności powództwa. Udowodnienie faktów może nastąpić przy pomocy wszelkich środków dowodowych przewidzianych przez kodeks postępowania cywilnego. Nie ulega także wątpliwości, że co do zasady to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia twierdzeń zawartych w pozwie, bowiem to on domaga się zapłaty i powinien udowodnić zasadność swojego roszczenia. Reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być jednak pojmowana w ten sposób, że ciąży on zawsze na powodzie. W zależności od rozstrzyganych w procesie kwestii faktycznych i prawnych ciężar dowodu co do pewnych faktów będzie spoczywał na powodzie, co do innych z kolei – na pozwanym. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w niniejszej sprawie co do zasady to na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia istnienia dochodzonego roszczenia. Skoro jednak strona pozwana co do zasady przyznała, że F. K.
obowiązującymi strony regułami stosunku cywilnoprawnego, którymi strony się związały. Tym samym rozliczenie określonego świadczenia może nie zawsze idealnie podpadać pod definicję medyczną zabiegu, którego nazwa widnieje przy zastosowanym kodzie, zwłaszcza jeśli cywilnoprawna wykładnia reguł obowiązujących strony prowadzi do wniosku, że w przypadku, gdy w katalogu brak jest odpowiedniego kodu, zastosowany powinien być kod, który opisuje procedurę najbardziej zbliżoną. Innymi słowy - z punktu widzenia cywilnoprawnego możliwa jest sytuacja, w której dane świadczenie rozliczone powinno być po kodzie, którego opis nie przystaje w całości do rzeczywiście wykonanego świadczenia, gdy mimo nieścisłości terminologicznych opis kodu najlepiej przystaje do charakteru wykonanego zabiegu. Niebagatelne znaczenie ma tu przedstawiona w pozwie rola oraz wykładnia językowa i historyczna zarządzenia Prezesa NFZ określającego warunki zawierania i realizacji umów w rodzaju ambulatoryjna opieka medyczna. W okresie objętym kontrolą obowiązywało zarządzenie nr (...) z dnia 14.03.2018 r. oraz zarządzenie nr (...) z dnia 28.06.2019 r. Zarządzenie Prezesa NFZ wydawane jest na podstawie art. 146 ust. 1 pkt 2 u.ś.o.z. i uznawane jest za wzorzec kwalifikowany, wyznaczający i oddziaływujący na treść stosunku prawnego, ale zewnętrzny wobec umowy, podlegający zasadom kontroli wzorców umownych (wyrok SN z 19.05.2016 r., IV CSK 550/15, OSNC 2017, nr 3, poz. 36). W zarządzeniach Prezes NFZ ustanawiał wartość punktową każdego świadczenia zdrowotnego, co zawarte zostało w załączniku nr 5a. Ponadto w tym samym załączniku Prezes NFZ opatrywał świadczenia zdrowotne (posiadające już swoją nazwę i kod w rozporządzeniu (...)) swoim wewnętrznym numerem, tj. kodem produktu. W powyższym załączniku pod pozycją nr 100 wpisano procedurę „łyżeczkowania ucha zewnętrznego” i przypisano jej kod 18.294, a ponadto poddano rozliczeniu za pomocą grupy Z58 (wycenionej na 280 pkt w zarządzeniu z 2018 roku i na 288 pkt w zarządzeniu z 2019 roku). Przy w/w procedurze Prezes NFZ wpisał zastrzeżenie: „Dla każdej zrealizowanej procedury konieczne spełnienie warunków realizacji świadczenia określonych w Rozporządzeniu (...). Procedura nie obejmuje usunięcia woskowiny”. Powyższe zastrzeżenie przesądza zatem, że pojęcie „łyżeczkowania ucha zewnętrznego” w rozumieniu załącznika nr 5a należy interpretować szeroko, tj. że obejmuje ona usuwanie każdego rodzaju zalegającej masy, z wyłączeniem jedynie woskowiny. Prawidłowo więc dostrzega powód, że ograniczenie nie obejmuje innych patologicznych mas, wydzielin, złogów, zalegań, itp. Gdyby bowiem wolą twórcy zarządzenia było, aby przez „łyżeczkowanie ucha zewnętrznego” rozumieć wyłącznie zabiegi z naruszeniem powierzchni tkanek, to nie zastosowałby wyłączenia jedynie co do woskowiny, a wpisałby, że procedura ta nie obejmuje wszelkich zabiegów związanych z usuwaniem patologicznych mas, w których nie dochodzi do naruszenia powierzchni tkanek. Ponadto trafnie zwraca powód uwagę na fakt, iż w pierwotnym brzmieniu, tj. w zarządzeniu nr (...) z dnia 29 czerwca 2016 r., tabela stanowiąca załącznik nr 5a przy numerze 100 zawierała zastrzeżenie następującej treści: Dla każdej zrealizowanej procedury konieczne spełnienie warunków realizacji świadczenia określonych w Rozporządzeniu (...)”. Brak było więc drugiego zdania zawierającego wyłączenie co do zabiegu usunięcia woskowiny, które to ograniczenie wprowadzono zarządzeniem z 2017 r. i utrzymano w zarządzeniach z 2018 i 2019 r. Skoro więc Prezes NFZ zmienił treść uwag poprzez wprowadzenie wąskiego ograniczenia, to należy przyjąć, iż celowo powstrzymał się od wprowadzenia ograniczeń rozciągających się na usuwanie patologicznych mas zapalnych niebędących woskowiną. W tej sytuacji należało rozważyć, czy stosunek cywilnoprawny, którym strony były związane przewidywał taki sposób rozliczenia, który byłby bardziej adekwatny do określenia wynagrodzenia powoda za zrealizowane przez niego świadczenia, niż z zastosowaniem kodu 18.294. Odpowiadając na powyższe należy w pierwszej kolejności wskazać, iż brak jest możliwości przyznania powodowi wynagrodzenia w inny sposób, niż przypisanie wykonanych zabiegów do konkretnej grupy rozliczeniowej. Pytanie zatem, czy istnieje inna grupa rozliczeniowa, w oparciu o którą powód mógłby zostać rozliczony. W ocenie Sądu taką grupą nie może być powoływana przez pozwanego grupa W11. Obejmuje ona bowiem procedury dedykowane konsultacjom i badaniom lekarskim, w tym: 89.00 – porada lekarska, konsultacja, asysta; 89.004 – konsultacja laryngologiczna; 89.13 – badanie neurologiczne; 89.26 – badanie ginekologiczne; 89.7 – badanie fizykalne; 95.1901 – badanie ostrości wzroku. Brak jest legalnej definicji słowa „konsultacja”, stąd należało uznać, iż właściwe jest sięgnięcie do definicji zredagowanej w słowniku języka polskiego. Wskazuje się tam, iż konsultacją jest rozmowa ze specjalistą, podczas której udziela on porad w jakiejś sprawie. Rację ma zatem powód, że działania objęte grupą o kodzie W11 to działania zupełnie podstawowe, wyczerpujące się w prostym badaniu podmiotowym i przedmiotowym. Pozwany zaś nie wykazał (a to na nim spoczywał ciężar dowodu, że rozliczenie w oparciu o grupę W11 jest prawidłowe), że 86 kwestionowanych przez niego świadczeń sprowadzało się do udzielenia porady, konsultacji lub prostego badania. Więcej – pozwany nie podważał ani prawidłowości świadczonych przez powoda działań medycznych opisanych w dokumentacji, ani tego, że rzeczywiście zostały wykonane. W tym miejscu omówić więc należy o jakich czynnościach medycznych w ramach 86 podważonych przez pozwanego świadczeń w ogóle jest mowa. Otóż powód podnosił (i twierdzenie to wykazał), że świadczenia te polegały na mechanicznym separowaniu patologicznych mas zapalnych za pomocą zestawu laryngologicznego. Z wpisów lekarskich w dokumentacji medycznej przedstawionej przez powoda wynika bowiem, iż dokonywano usunięcia patologicznych mas zapalnych przez wyłyżeczkowanie. Z zeznań natomiast świadka F. K.
posiadaną wiedzą medyczną. Wskazywał, że pozostawienie w przewodzie słuchowym patologicznych mas spowodowałoby, że leczenie miejscowe i ogólne byłoby nieskuteczne, prowadziłoby do przedłużania się stanu zapalnego i rodziłoby ryzyko powikłań. Dodatkowo z zeznań świadka wynika, iż każdorazowo podejmowane działania medyczne stanowiły zabieg, który trwał 20-30 lub 25-35 minut, a w niektórych przypadkach w grupie dziecięcej nawet dłużej. Ponadto świadek zeznał, że nie można było zakwalifikować jego działań do procedury 96.521 (płukanie ucha z usuwaniem woskowiny), ponieważ nie usuwał on woskowiny, a zabiegi dotyczyły usunięcia zapalnych mas. Co więcej, świadek potwierdził, że działania, które podejmował swoją złożonością, skomplikowaniem i czasem trwania wykraczały poza ramy porady/konsultacji lekarskiej. Stąd w ocenie świadka posługiwanie się grupą W11 byłoby redukowaniem tego, co faktycznie zostało wyświadczone pacjentowi. Brak było podstaw, by odmówić wiarygodności powyższym zeznaniom F. K.
e sztuką medyczną - podczas kontroli nie kwestionowano żadnych zrealizowanych przez powoda czynności medycznych. Co więcej, umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej powinny być wykonywane
zasadami określonymi w przepisach ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, jak również wydanych przez Prezesa NFZ na podstawie delegacji ustawowej zarządzeniach (art. 146 ustawy o świadczeniach zdrowotnych), ale i określonych w Ogólnych warunkach umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych. Ponadto umowy zawierane przez Narodowy Fundusz Zdrowia z podmiotami świadczącymi usługi medyczne mają przede wszystkim zapewnić pacjentom otrzymywanie świadczeń i leków
potrzebami wynikającymi z wiedzy medycznej oraz, aby trafiały one do osób, które mają do tego prawo
przepisami ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz które rzeczywiście ich potrzebują. Szczegółowe postanowienia tych umów, określone przy pomocy wymienionych w nich przepisów prawa (Zarządzeń Prezesa NFZ), mają zapewnić osiągnięcie tego celu przez zakłady lecznicze. Jeśli zatem zakładowi nie stawia się zarzutów nienależytego wykonania umowy w świetle wymienionych zasad, zaś Narodowy Fundusz Zdrowia jest niekonsekwentny w ocenie procedur wykonywanych w kontrolowanym podmiocie, to nie może to stanowić podstawy do odmowy wypłaty wynagrodzenia, gdy zastrzeżenia wytknięte pokontrolnie nie odzwierciedlały braku jakości/uchybień w wykonaniu samego świadczenia. W orzecznictwie wyrażono zaś pogląd, że w sytuacji, gdy decydującą okolicznością przemawiającą za uznaniem świadczenia jest odpowiednie jego przypisanie procedurze, której pozwany jako podmiot mocniejszy w tym kontrakcie nie zapewnił technicznie, nie ma podstaw do uznania za nienależne świadczeń za prawidłowo wykonane świadczenia medyczne. Choć w płaszczyźnie prawa cywilnego strony zobowiązania są formalnie równorzędne, to kompetencje zarządcze i kontrolne NFZ, w tym dotyczące monitorowania oraz realizacji świadczeń opieki zdrowotnej, jak też ich rozliczania (art. 97 ust. 3 pkt u.ś.o.z.) oraz możliwość oddziaływania na treść zobowiązania (art. 146 u.ś.o.z.), dają NFZ w stosunku prawnym wynikającym z umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej silniejszą pozycję niż ma kontrahent NFZ (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2019 r., III CZP 80/18; wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2005 r., II CSK 21/05 i z dnia 19 maja 2016 r., IV CSK 550/15). Wskazuje się też, że na świadczeniodawcy ciąży
art. 6 k.c. dowód zawarcia umowy z NFZ oraz spełnienia świadczenia wchodzącego w zakres umowy – czyli okoliczności, które co do zasady warunkują dochodzone w sprawie roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za wykonane świadczenia. Natomiast NFZ, skoro neguje przysługiwanie dochodzonego od niego roszczenia o wynagrodzenie w określonym zakresie ze względu na nieprawidłowości świadczeniodawcy w wykonaniu umowy powinien,
art. 6 k.c., dowieść tych nieprawidłowości (Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 21 sierpnia 2015 r., V Ca 219/15). Jak już wyżej stwierdzono – takich nieprawidłowości pozwany w niniejszym postępowaniu nie wykazał. W myśl § 28 załącznika Ogólne warunki umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, a także w świetle celu umowy oraz interesów obu stron, świadczeniodawca musi liczyć się z żądaniem przez NFZ zwrotu kwot wypłaconych jako „nienależnie pobrane środki finansowe”, tylko w razie naruszeń zasad rozliczania z tytułu udzielonych świadczeń określonych w § 14–27 załącznika OWU o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. NFZ nie może jednak automatycznie żądać zwrotu kwot zapłaconych za poniesione przez świadczeniodawców i prawidłowo obliczone oraz wykazane koszty usług medycznych, wykonanych na rzecz pacjentów w sposób zgodny z aktualną wiedzą medyczną, co do których jakości beneficjenci (świadczeniobiorcy) nie zgłosili żadnych roszczeń. Przy ocenie interesów stron umowy nie bez znaczenia jest wprawdzie okoliczność, że NFZ wydaje środki publiczne, jednak ta ocena nie może przesłaniać zasad prawa cywilnego, które rządzą stosunkiem zobowiązaniowym między NFZ i świadczeniodawcą (zob. wyrok SA w Białymstoku z 18.06.2018 r., I ACa 342/16, LEX nr (...)). Podnosi się też, że świadczeniodawca, który popełnił formalne, administracyjne uchybienia nie może ponosić ciężaru zakontraktowanych i wykonanych prawidłowo świadczeń (na rzecz uprawnionych pacjentów,
e sztuką medyczną i przez uprawnionych lekarzy i personel medyczny, w miejscu spełniającym merytorycznie i formalnie kryteria dotyczące bezpieczeństwa pomieszczeń przeznaczonych do udzielania świadczeń medycznych). Interpretacja przeciwna pomija nie tylko cywilnoprawną naturę stosunku łączącego obie strony, ale też fakt znacznego ograniczenia swobody kontraktowania na monopolistycznym rynku Narodowego Funduszu Zdrowia, czego przejawem jest m.in. treść niektórych postanowień OWU. Żądanie przez NFZ zwrotu zapłaconego wynagrodzenia za wykonane świadczenia medyczne, prowadziłoby bowiem do bezpodstawnego wzbogacenia, ponieważ zaoszczędziłby on na wydatkach, które musi ponieść w celu spełnienia własnego zobowiązania ustawowego do zorganizowania i sfinansowania opieki zdrowotnej na określonym terenie. W tym kierunku podąża również najnowsze orzecznictwo, które przyznaje wyższą rangę kryteriom celowościowym zasadności sfinansowania leczenia ze środków publicznych, niż warunkom formalnoprawnym. Prawidłowość wykonania umowy powinna więc być, przede wszystkim oceniana przy uwzględnieniu dobra pacjenta, które powinno być przesłanką nadrzędną przy realizacji tego typu umów (wyrok SA w Białymstoku z 18.06.2018 r., I ACa 342/16, LEX nr 2514982). Wszystko powyższe przesądza, że nieuzasadnione było żądanie przez NFZ zwrotu środków oraz naliczenie kar umownych. Skoro bowiem podstawą zarzutu potrącenia nie były zarzuty merytoryczne oparte na kwestionowaniu wykonania świadczeń oraz ich jakości i celowości względem pacjentów, ale zarzuty formalne dotyczące przypisania właściwego kodu (które to kody pozwany sam określał), to w sytuacji, gdy pozwany nie wykazał, że F. K.
żądaniem.
1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej: należności z tytułu realizacji umowy za okres sprawozdawczy Fundusz wypłaca, za miesiąc poprzedni, w terminie 5 dni roboczych po dniu dostarczenia przez świadczeniodawcę dokumentów rozliczeniowych i informacji, o której mowa w § 17 ust. 2, oraz dokumentów, o których mowa w § 23 ust. 5 i 7-8, z zastrzeżeniem § 25 i 26. Płatności dokonuje się przelewem na rachunek bankowy określony w umowie. W niniejszej sprawie pozwany nie kwestionował, że F. K.
którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Pozwany przegrał spór w całości, dlatego też winien zwrócić powodowi kwotę 1.827 złotych tytułem opłaty sądowej od pozwu, koszty zastępstwa procesowego w wysokości 3.600 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych, kwotę 17 złotych tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz kwotę 705,36 zł stanowiącą wydatki w sprawie związane z dowodem z opinii biegłego (k. 154, 383, 401, 425). Łącznie 6.149,36 zł. O odsetkach od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. W pkt III sentencji na podstawie art. 80 ust. 1 w zw. z art. 84 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazano wypłacić powodowi ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Białymstoku kwotę 1.294,64 zł tytułem zwrotu niewykorzystanej zaliczki.
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.