← Polska

VI Nsm 577/25

UZASADNIENIE A. S. w dniu 29.04.2025r. wniosła do tutejszego Sądu o rozstrzygnięcie o istotnych sprawach swoich małoletnich dzieci : -córki O. S. ur. (...), - syna J. S.

(1)ur.(...) poprzez zezwolenie jej na dokonywanie wyboru placówek edukacyjnych dla dzieci bez zgody ich ojca J. S.
(2). W trybie zabezpieczenia wniosła także o wyrażenie jej zgody na zapisanie córki do Przedszkola Integracyjnego nr (...) im. J. K. przy ul. (...) w W. oraz na zapisanie syna do Szkoły Podstawowej nr (...) im. (...) przy ul. (...) w W.. W uzasadnieniu podniosła, że wyprowadzając się od męża, z którym jest w trakcie rozwodu zmieniła wraz z dziećmi miejsce zamieszkania, co uzasadnia także dokonanie zmiany przedszkola dla córki i wybranie nowej szkoły dla syna, bliżej ich obecnego miejsca zamieszkania. Uczestnik J. S.
(2)wnosił o oddalenie wniosku. Nie wyraził zgody na zmianę placówek edukacyjnych dla dzieci, uważając że lepsze dla dzieci będzie pozostawienie ich w dotychczasowych placówkach, mimo większej odległości od ich obecnego miejsca zamieszkania. Uczestnik wnosił także o oddalenie wniosku o zabezpieczenie. Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny : A. S. i J. S.
(2)zawarli związek małżeński (...). Z małżeństwa mają dwójkę dzieci : syna J. S.
(1)ur.(...) ( 8,5 lat) i córkę O. S. ur. (...) (5 lat). Małżeństwo stron rozwiązane zostało nieprawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 19.03.2025r., od którego to orzeczenia odwołały się obie strony. W toku postępowania rozwodowego oraz w wyroku sądu pierwszej instancji miejsce zamieszkania dzieci ustalono przy matce. Wykonywanie władzy rodzicielskiej powierzone zostało obojgu rodzicom. Ustalono kontakty ojca z dziećmi w co drugi weekend, oraz w niektóre dni tygodnia po zakończeniu zajęć przez dzieci ( poniedziałek, wtorek i co drugi czwartek). Wyrokiem tutejszego Sądu z dnia 13.08.2024r. z dniem 14.04.2023r. ustanowiona została między małżonkami rozdzielność majątkowa w sprawie sygn. akt VI Rc 149 /23. W czasie małżeństwa stron rodzina mieszkała w mieszkaniu na ulicy (...) będącym wspólna własnością małżonków. W rodzinie była prowadzona procedura Niebieskiej Karty w stosunku do J. S.
(2). W dniu 10 marca 2023 r. powódka zawiadomiła policję, że maż znęcał nad nią i nad dzieckiem. J. S.
(2)otrzymał wtedy nakaz opuszczenia lokalu. Postępowanie zostało umorzone, a uczestnik wrócił do mieszkania i ponownie zamieszkał z żoną i z dziećmi. A. S. natomiast w styczniu 2024 roku z dziećmi wyprowadziła się z tego mieszkania z dziećmi do mieszkania swoich rodziców, którzy pomagają jej teraz w opiece nad dziećmi. Wnioskodawczyni mieszka z dziećmi na terenie dzielnicy U. i chce dzieci do pobliskiej szkoły i przedszkola na terenie tej samej dzielnicy. J. S.
(2)pozostał zaś we wspólnym (60 metrowym mieszkaniu) małżonków przy ulicy (...) (na W.), którego nie zamierza ani opuścić, ani się z niego rozliczyć z żoną, pomimo tego że oboje są obciążeni spłatą kredytu zaciągniętego na jego zakup. J. S.
(2)pracuje, zarabiając miesięcznie ponad 14.000 złotych netto. A. S. także pracuje zawodowo jako menager wsparcia sprzedaży i zarabia około 8500 – 9000 zł netto miesięcznie. Między małżonkami jest bardzo nasilony konflikt w sprawie decyzji co do wspólnego mieszkania oraz w sprawach opieki nad wspólnymi dziećmi. Matka bowiem dowozi rano dzieci do szkoły i przedszkola, co jest obecnie utrudnione z uwagi na znaczną odległość dzielącą ich od do tych placówek. Zajmuje jej to ponad godzinę czasu, z rana i po południu. Po południu dzieci często odbiera z placówek dziadek macierzysty. J. S.
(2)nie zgadza się na opuszczenie wspólnego mieszkania stron, w tym celu, aby wróciła do tego lokalu jego żona z ich dziećmi (korespondencja mailowa z 3.09.2024r.). Teoretycznie chciał sprawować opiekę naprzemienną nad dziećmi, na co nie było warunków, i co nie nastąpiło. Obecnie uczestnik chciałaby, jak twierdzi, aby dzieci pozostały w dotychczasowych placówkach, ponieważ się to nich przyzwyczaiły, mają tam kolegów i koleżanki i dobrze funkcjonują. Małoletni J. ma też na terenie tej szkoły dodatkową terapię. J. S.
(1)(lat 8,5 ) jest uczniem klasy II Szkoły Podstawowej nr (...) w dzielnicy W.. Małoletni był w ubiegłym roku konsultowany przez ojca w Fundacji (...) . Ojciec bez wiedzy i zgody matki zapisał syna na badania w tej Fundacji, potem też nie udostępnił żonie nawet wyników tych badań. Z zaświadczenia wydanego przez tę instytucję wynika, iż małoletni J. ma objawy Zespołu (...), zaburzenia aktywności i uwagi oraz nadpobudliwość psychoruchową. Zalecono opiekę psychologiczną, pedagogiczną, logopedyczną oraz psychiatryczną w celu stymulacji oraz dalszej obserwacji, oraz terapię indywidualną i trening umiejętności społecznych w grupie. Rodzicom zalecono warsztaty psychoedukacyjne (k.59). Małoletnia O. S. ( lat 5) uczęszcza do Przedszkola nr (...) w W.. W kolejnym roku szkolnym będzie uczyła się w tzw „ zerówce” w przedszkolu. Szkoły podstawowe zaprzestały prowadzenia „ zerówek”, więc małoletnia nadal będzie objęta opieką przedszkolną. J. S.
(2)twierdzi, iż uczestniczy w życiu szkolnym syna i jest aktywny w przedszkolu córki, gdzie jest też m.in. skarbnikiem (...). Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o informacje zebrane w aktach sprawy, znaną Sądowi z urzędu poprzednią zakończoną sprawę o ustanowienie rozdzielności majątkowej między stronami sygn. akt VI Rc 149/23 oraz wyjaśnienia stron złożone na rozprawie w dniu 24.06.2025r. Sąd zważył następuje : Wnioski A. S. należało uwzględnić. W braku porozumienia między rodzicami co do istotnych spraw dzieci sąd opiekuńczy rozstrzyga na podstawie art. 97 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie zaś z art. 95 § 3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny. Poprzez dobro dziecka należy rozumieć zapewnienie dziecku wszystkich tych wartości, które są konieczne do jego prawidłowego rozwoju fizycznego i duchowego, normalnych warunków do prawidłowego rozwoju. W niniejszej sprawie doszło do rozpadu rodziny małżonków A. S. i J. S.
(2), którzy są już w trakcie rozwodu. Odpowiedzialni za ten stan rzeczy są oboje rodzice. Konsekwencją ich błędów jest rozstanie się małżonków, którzy nie są już w stanie dalej żyć razem, a także zaburzenie więzi rodzinnych rodziców z dziećmi. Dzieci nie mają bowiem zapewnionej prawidłowej, codziennej opieki obojga rodziców w jedynym domu – co bez wątpienia jest najlepszym modelem opieki nad dziećmi. Z powodu konfliktu pomiędzy rodzicami nie jest też możliwa opieka naprzemienna nad dziećmi, są też duże problemy w załatwianiu spraw szkolnych i np. lekarskich przy psychologicznych dzieci. Świadczy o tym zaburzona komunikacja pomiędzy rodzicami przedstawiona w wymianie ich informacji przesyłanych mailowo oraz wyjaśnienia stron składane na rozprawie. W ocenie Sądu w postawie J. S.
(2)widoczny jest bardzo nasilony upór i forsowanie na siłę swoich wizji rzeczywistości, nawet kosztem dobra jego małoletnich dzieci. Uczestnik bowiem nie zgodził się na opuszczenie wspólnego dużego mieszkania, po to, aby mogły w nim pozostać dzieci razem z matką, u której ustalono w sprawie o rozwód ich miejsce pobytu. J. S.
(2)nie zadbał wtedy o komfort dzieci, tak aby mogły pozostać w dotychczasowym środowisku domowym, jak i szkolnym/ przedszkolnym. Zdaniem Sądu jego własna wygoda była i jest dla niego najważniejsza, ważniejsza niż cokolwiek innego, ważniejsza niż dobro dzieci, które przy nieugiętym stanowisku ojca zmuszone były z matką wyprowadzić się ze swojego domu. Nazywając rzeczy po imieniu – to upór J. S.
(2)był przyczyną konieczności „ emigracji” jego dzieci z ich własnego domu. J. S.
(2)zarabiając bardzo dużo, bo ponad 14.000 złotych miesięcznie bez żadnego trudu i od ręki mógłby wynająć sobie małe mieszkanie na terenie W., co umożliwiłoby dzieciom zarówno pozostanie w ich dotychczasowym domu, jak i dalszą edukację i opiekę w pobliskich placówkach. Jednak ojciec nie ustąpił i nadal uniemożliwia żonie podjęcie decyzji, co do rozliczenia się ze wspólnego mieszkania. W ten sposób działając na szkodę żony, działa także na szkodę dzieci. Jest wobec siebie bezkrytyczny i nie widzi swojej niewłaściwej – przemocowej – zdaniem Sądu - postawy. Oczekuje natomiast, aby jego żona woziła dzieci w tę i z powrotem dwa razy dziennie autem (po godzinie) z U. do W.. Takie postępowanie nie ma nic wspólnego z dobrem dzieci, lecz jest przejawem zwykłego egoizmu ojca i jego niedojrzałości do tej roli. Dlatego też jego twierdzenia, iż dba on o dobro dzieci chcąc, aby pozostały one w dotychczasowych placówkach sąd uznaje za gołosłowne, stanowiące jedynie pretekst do prowadzenia dalszej „emocjonalnej wojny” z żoną. Tym niemniej sąd rozstrzygając sprawę wziął pod uwagę fakt, iż dzieci przyzwyczaiły się do dotychczasowych placówek i chcą w nich pozostać. To jednak nie oznacza, że przyzwyczajenie dzieci jest priorytetowe i nadrzędne wobec innych okoliczności życiowych. Sąd uznaje także, iż w dotychczasowych placówkach dzieci miały dobrą opiekę. Natomiast normalną okolicznością życiową jest, iż w sytuacji zmiany miejsca zamieszkania rodziców, zmieniają oni dzieciom placówki edukacyjne. Jest to fakt powszechny - dzieci czasami zmieniają szkoły/przedszkole. Ludzie, dzieci też, mają zdolność zaadoptowania się do nowym warunków, bez większych uszczerbków dla swojego zdrowia fizycznego i psychicznego. Dzieci poznają nowych ludzi, nauczycieli i kolegów, z którym chętnie się bawią i nawiązują nowe sympatie. Z czasem w nowym środowisku szkolnym dzieci funkcjonują równie dobrze, jak w poprzednim, a czasami nawet lepiej. Nawet jeśli dziecko ma zaburzenia ze spectrum autyzmu czy (...) to także do radzi sobie z przystosowaniem się do świata i zmieniających się warunków, może mu to zająć tylko nieco więcej czasu. Dzieci uczestników są jeszcze stosunkowo małe : mają 8,5 i 5 lat i szybko nawiążą nowe więzi z kolegami i z nowym środowiskiem. Zwłaszcza, że wakacje są okresem, kiedy większość dzieci odzwyczaja się od szkoły, by ponownie na początku września do niej wrócić, nawet czasem z większą radością. Często dzieciom zmieniają się koledzy, zmieniają się nauczycielki i sąd nie widzi powodu, aby pozostawić dzieci w tej samej szkole, tylko dlatego, że chodziły do niej do tej pory, podczas gdy znacznie zwiększyła się odległość do tej szkoły i znacznie pogorszył się dojazd. Na pewno pozostawienie dzieci w dotychczasowych placówkach jest wygodniejsze dla ojca, bo są one bliżej jego miejsca zamieszkania , ale dowożenie ich do starych placówek jest dużo bardziej uciążliwe dla ich matki. Zasadnicze znaczenie w tej sprawie, ma też zdaniem Sądu, to kto i w jaki sposób sprawuje codzienną opiekę nad dziećmi i dowozi je do szkoły/ przedszkola. Robi to matka, z pomocą nie ojca dzieci – na którego nie może już liczyć - lecz z pomocą swoich rodziców. J. S.
(2)codziennie rano może sobie sam wygodnie iść do pracy o dowolnej godzinie i nie jest obciążony poranną opieką nad dziećmi. W tej sytuacji łatwe jest dla uczestnika oczekiwanie od żony, że to ona będzie wyprawiała dzieci do szkoły, budziła je, karmiła, ubierała, szykowała i wiozła godzinę – ponieważ jego to nic nie kosztuje. Podkreślić tu należy, iż ten codzienny, ale bardzo uciążliwy trud opieki ponosi obecnie tylko pracująca matka małoletnich, która musi też wykonywać swoją pracę zawodową. To ona musi ze wszystkim zdążyć, a dzieci z rano często nie są zbyt chętne do współpracy, często są niewyspane, marudne czy chore. To matka musi je z rana ogarnąć i dostarczyć w jak najlepszym stanie do placówki. Stan dziecka, które jest zbudzone godzinę wcześniej np. o 6.00 rano, aby dojechać autem do szkoły/ przedszkola na 8.00 jest znacznie gorszy niż dziecka wyspanego, które wstaje o 7.00 i może spokojnie wyjść do szkoły np. 7.40. Jest to bardzo istotne dla codziennego komfortu życia dzieci, aby mogły się dłużej wyspać. Ich ojciec nie ma tego problemu i chyba nie odczuwa jego ciężaru w codzienności, przez co ten aspekt niesłusznie bagatelizuje. Tak więc szkoła/ przedszkole bliżej miejsca zamieszkania dziecka, jest bardziej korzystne dla dziecka. Zwłaszcza przedszkole i szkoła podstawowa, gdzie dzieci, które tam uczęszczają są jeszcze bardzo małe. Dzieci nieco starsze natomiast, tak od około 3 – klasy szkoły podstawowej, często chcą już same wychodzić ze szkoły i wracać do domu z kolegami. To jest także argument bardzo ważny, aby małoletni syn stron mógł niedługo już sam wracać piechotą ze swojej szkoły, do której będzie miał bliżej czyli ze Szkoły Podstawowej nr (...) im. (...) przy ul. (...) w W.. Małoletni może pozostać w tej szkole na kolejne 5 lat i dobrze w niej funkcjonować, natomiast wtedy ojciec będzie miał gorzej, bo zwiększy się jego odległość do tej placówki. Sąd w tej sprawie kieruje się jednak dobrem dziecka a nie dobrem ojca. Podobnie małoletnia córka stron, zdaniem Sądu, po wakacjach może iść z powodzeniem do nowego Przedszkola Integracyjnego nr (...) im. J. K. przy ul. (...) w W. i nic się jej złego w związku z tym nie stanie, a będzie mogła dłużej pospać rano i spokojnie iść z matką piechotą do przedszkola. W ocenie Sądu upór uczestnika J. S.
(2)jest bezzasadny, a jego stanowisko jest sztywne i nie słuszne, pozbawione wglądu w głębsze potrzeby dzieci i ich obecną sytuacje. Uczestnik nie wykazuje żadnej empatii nie tylko co do żony, ale także co do dzieci. Z tego względu byłoby celowe, aby skorzystał ze specjalistach warsztatów dla rodziców i zrezygnował z postawy robienia na przekór byłej żonie, kosztem dobra małoletnich. Mając na uwadze dobro jego małoletnich dzieci należało w trosce o ich komfort życia zezwolić ich matce na zapisanie małoletniego J. S.
(1)ur.(...) do Szkoły Podstawowej nr (...) im. (...) przy ul. (...) w W. i zapisanie małoletniej O. S. ur.(...) do Przedszkola Integracyjnego nr (...) im. J. K. przy ul. (...) w W., bez zgody ojca małoletnich J. S.
(2), także w trybie zabezpieczenia z uwagi na to, iż rozpoczęcie edukacji następuje z początkiem września każdego roku, gdy zaczyna się kolejny nowy rok szkolny, a więc za dwa miesiące. Z uwagi na wynik postepowania zasądzono od uczestnika J. S.
(2)na rzecz wnioskodawczyni A. S. kwotę 680 (sześćset osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (w tym 480 zł. - § 4 u1.pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawę opłat za czynności adwokackie) i zwrotu kosztów postępowania ( 200 złotych opłata sądowa). Z uwagi na powyższe orzeczono jak w sentencji. sędzia Barbara Ciwińska

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.