Obsah (4)
§ 2§ 1a§ 5§ 6Sygn. akt IV Ka 16/26 UZASADNIENIE Maj ą c na uwadze potrzeb ę zapewnienia przejrzysto ś ci i czytelno ś ci dla stron dokumentu, jakim jest uzasadnienie wyroku, a tak ż e wzgl ę dy wskazane w orzeczni
§ 2k.k.
orzekł od oskarżonego J. A. przepadek na rzecz Skarbu Państwa kwoty 14 000 złotych tytułem równowartości pojazdu, 14. zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 180 złotych tytułem opłaty oraz 50 złotych tytułem wydatków poniesionych w sprawie. Powyższy wyrok został zaskarżony apelacją obrońcy oskarżonego. Apelacja, skarżąc wyrok w całości, została wywiedziona z podstawy art. 438 pkt 2, 3 i 4 k.p.k. i zarzuciła mu: I. obrazę przepisów prawa procesowego mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 4 i 7 k.p.k. w zw. z art. 410 § 1 k.p.k. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego oraz wyprowadzenie arbitralnych wniosków w zakresie: a. prowadzenia przez J. A. w dniu 14 lipca 2024 roku samochodu marki V. (...)
(2)o nr. rej. (...) około godziny 9:00 na ulicy (...) w M. znajdując się w stanie nietrzeźwości, podczas gdy: - zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy w postaci wyjaśnień samego oskarżonego, nagrań z monitoringu, zeznań świadków B. I., U. Z., S. V. oraz B. B. potwierdza, iż w przedmiotowym dniu kierującym przedmiotowym pojazdem był wyłącznie B. Ł., - uznaniu, iż zeznania świadka U. Z. przeczą wersji prezentowanej przez J. A., podczas gdy treść przedmiotowych zeznań w szczególności fragmenty: „Kierujący pojazdem podjechał pod mężczyznę, zatrzymał się przed nim. Kiedy tamten próbował wsiąść do pojazdu kierujący ruszył do przodu po chwili do tyłu. Wyglądało to tak jakby się z nim bawił utrudniając mu wejście do pojazdu...”; „... wsiadający do pojazdu mężczyzna w wieku 15 do 25 lat szczupłej budowy ciała, wysoki, włosy krótkie jasno brązowe, ubrany w koszulkę z krótkim rękawem w paski poprzeczne w pomarańczowo, brązowo zielone.” w sposób jednoznaczny wykluczają, iż wsiadającym do pojazdu był niskiego wzrostu B. Ł. ubrany tego dnia w jasnozieloną koszulkę, a co za tym idzie to właśnie on był w tym czasie kierującym, a nie J. A.; - jedynym dowodem obciążającym oskarżonego J. A. są wyjaśnienia złożone przez B. Ł., który w toku postępowania wielokrotnie zmieniał ich wersję w zakresie osób kierujących pojazdem, jak również którego wyjaśnienia pozostawały w oczywistej sprzeczności ze zgromadzonym w toku postępowania materiałem dowodowym, tym samym nie mogą być uznane za pełnowartościowy dowód w sprawie; b. przyjęcia, że B. Ł. nie miał interesu w tym aby zeznawać nieprawdę podczas gdy ten interes posiadał nie tylko z uwagi na chęć uniknięcia odpowiedzialności na gruncie prawa karnego ale również cywilnego z tytułu obowiązku naprawienia szkody na rzecz B. I., której to pojazd uszkodził, przejaw czego stanowiło m.in. złożenie wyjaśnień obciążających J. A., jak również podejmowanie przez niego w późniejszym czasie prób zastraszania zarówno oskarżonego J. A., jak i B. I., celem namówienia oskarżonego do zmiany prezentowanej przez niego wersji zdarzenia; II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia poprzez uznanie, iż oskarżony J. A. prowadził pojazd mechaniczny, znajdując się w stanie nietrzeźwości w sytuacji, w której żaden ze świadków nie zeznał, iż J. A. prowadził samochód pod wpływem alkoholu, również J. A. nie widnieje na żadnym z nagrań monitoringu zebranych w toku postępowania, a także brak jest innych podstaw do stwierdzenia, iż oskarżony J. A. dnia 14 lipca 2024 roku prowadził pojazd mechaniczny w stanie nietrzeźwości. W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego J. A. od zarzucanego mu czynu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia oraz przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. SĄD OKRĘGOWY ZWAŻYŁ CO NASTĘPUJE: Zarzuty apelacji sprowadzające się do kwestionowana dokonanej przez Sąd Rejonowy oceny zgromadzonych w sprawie dowodów nie są zasadne. Wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd meriti, oceniając zebrane w sprawie dowody, nie dopuścił się obrazy przepisów postępowania. W szczególności stwierdzić należy, iż Sąd I instancji, przy wydaniu zaskarżonego wyroku, miał na względzie całokształt ujawnionego w sprawie materiału dowodowego oraz wnikliwie rozważył wszystkie zebrane w sprawie dowody, przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Ocena wartości dowodowej poszczególnych dowodów, dokonana przez Sąd Rejonowy mieści się w granicach, wyznaczonych przepisem art. 7 k.p.k. i z całą pewnością nie można jej uznać jako dowolnej. Także i ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji, a dotyczące sprawstwa oskarżonego J. A. w zakresie przypisanego mu czynu są prawidłowe, gdyż stanowią wynik, nie budzącej żadnych zastrzeżeń i zgodnej z art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k., oceny zebranych w sprawie dowodów. Apelacja nie wykazała w skuteczny sposób, aby rozumowanie Sądu, przy ocenie zgromadzonych w sprawie dowodów było wadliwe, bądź nielogiczne. Zarzuty przedstawione w skardze apelacyjnej, mają w istocie charakter polemiczny i opierają się na subiektywnej i wybiórczej ocenie zebranych w sprawie dowodów. Obrona we wniesionej apelacji wielokrotnie podkreślając, że kierującym samochodem V. (...)
(1)o nr rej. (...), w dniu 14 lipca 2024 roku był wyłącznie drugi z oskarżonych – B. Ł., nie chce jednocześnie dostrzec, że przedmiotowe zdarzenie miało dwie fazy. Nie może budzić wątpliwości, że od pewnego momentu, to jest od spotkania obu oskarżonych przed blokiem na ul. (...), kierującym przedmiotowym samochodem był rzeczywiście oskarżony B. Ł.. Przemawia za tym szereg dowodów, wymienionych również w apelacji. Chodzi tu np. o zeznania świadków U. Z., S. V., B. B., nagrania monitoringu, czy też pierwsze wyjaśnienia oskarżonego B. Ł.. Zanim jednak za kierownicę V. (...)
(1)usiadł oskarżony B. Ł., jego kierowcą był oskarżony J. A.. Sąd Rejonowy słusznie uznał, że wskazują na to pierwsze wyjaśnienia oskarżonego B. Ł. oraz częściowo zeznania świadka I. I.. Z dowodów tych wynika, że pod blok B. Ł. przy ul. (...), podjechał samochodem V. (...)
(1)oskarżony J. A., który był jego kierującym. B. Ł. wsiadł do tego samochodu, a po chwili rozmowy zamienili się oni miejscami i dalej osobą kierującą był już B. Ł.. Z wersją tą korelują pierwsze zeznania świadka B. I., która stwierdziła, że kilka godzin wcześniej oskarżony J. A., będący pod wpływem alkoholu, chciał wziąć jej samochód V. (...)
(1). Mimo odmowy, oskarżony zabrał kluczyki od tego samochodu i wyszedł z mieszkania. Apelacja stara się podważyć wyjaśnienia oskarżonego B. Ł., powołując się na ich zmienność. Rzeczywiście, na rozprawie sądowej, oskarżony B. Ł. wyjaśnił odmiennie, zaprzeczając, że był on kierującym przedmiotowym samochodem w chwili kolizji. Wyniknęło to zapewne z chęci uniknięcia odpowiedzialności za popełniony czyn. Charakterystycznym jest jednak, że za każdym razem oskarżony B. Ł. twierdził, że tego dnia kierującym samochodem V. (...)
(1)był oskarżony J. A.. Sąd oceniając dowody w sprawie, zgodnie z art. 7 k.p.k., nie może zdyskwalifikować a priori wiarygodności wyjaśnień oskarżonego tylko dlatego, że w postępowaniu przygotowawczym zeznawał on inaczej, niż na rozprawie sądowej. Sąd ma prawo dać wiarę, zarówno zeznaniom złożonym w toku dochodzenia – wbrew odmiennym twierdzeniom na rozprawie – jak też i odwrotnie: może uznać za wiarygodne zeznania złożone na rozprawie, a odrzucić zeznania złożone w toku postępowania przygotowawczego. Wbrew twierdzeniom obrony, Sąd I instancji nie popełnił błędu dając wiarę z wyjaśnieniom oskarżonego B. Ł., złożonym w postępowaniu przygotowawczym. Za prawdziwością pierwszych wyjaśnień oskarżonego B. Ł., przemawia też i to, że w tych wyjaśnieniach nie przerzucał przecież całej winy na oskarżonego J. A., ale sam również się obciążał i to nawet w większym zakresie. Nie jest także przesądzająca okoliczność, że oskarżeni J. A. i B. Ł. nie mogli dojść do porozumienia na tle, kto ma ponosić koszt naprawy i holowania samochodu, wzajemnie obarczając się odpowiedzialnością, co doprowadziło do konfliktu między nimi. Gdyby motywem oskarżonego B. Ł. była rzeczywiście chęć uniknięcia odpowiedzialności za spowodowanie szkody w samochodzie V. (...)
(1), nie przyznawałby się tuż po zdarzeniu, że to on był wówczas kierującym tym samochodem. Jednocześnie w świetle wyjaśnień oskarżonego B. Ł., znajdujących potwierdzenie w zeznaniach I. I., czy też częściowo B. I., Sąd meriti miał prawo nie uznać za wiarygodnych wyjaśnień oskarżonego J. A., który poczuwał się jedynie do udostępnienia kluczyków do samochodu V. (...)
(1)nietrzeźwemu oskarżonemu B. Ł.. Wyjaśnienia oskarżonego J. A. są poza tym o tyle nieprzekonywujące, że sam przyznaje, iż pewnych fragmentów zdarzenia w ogóle nie pamięta, gdyż ,,urwał mu się film”, a pomimo to stanowczo twierdzi, że na pewno nie kierował wówczas samochodem. Wyjaśnienia oskarżonego J. A., należało uznać zatem jedynie jako próbę uniknięcia odpowiedzialności za dokonany czyn. W tym zakresie przedstawione przez Sąd I instancji motywy pisemne również zasługują na pełną aprobatę sądu odwoławczego, a skarżący nie przedstawił tu żadnych przekonywujących kontrargumentów, zdolnych obalić tok rozumowania Sądu Rejonowego. Za takowy nie można uznać nagrań z monitoringu, które dotyczą tej fazy zdarzenia, kiedy V. (...)
(1)kierował już B. Ł.. Niczego w tym zakresie nie mogą zmienić także zeznania świadka U. Z., do których apelacja przywiązuje tak znaczącą wagę. Z zeznań tegoż świadka należy wysnuć wniosek, że w tym fragmencie zdarzenia, jaki udało się jej zaobserwować, oskarżony J. A. rzeczywiście był jedynie pasażerem samochodu V. (...)
(1). Jednakże, jak zeznała U. Z., sytuacja ta miała miejsce na ulicy (...), a nie na ul. (...), gdzie wcześniej nastąpiła zamiana kierowców z J. A. na B. Ł.. Reasumując tę część rozważań stwierdzić należy, że Sąd odwoławczy nie dopatrzył się żadnego uchybienia w dokonanej przez Sąd meriti ocenie przeprowadzonych w sprawie dowodów, która mieściła się w granicach określonych w art. 7 k.p.k. Podkreślić też należy, że Sąd Rejonowy, który miał możliwość na rozprawie sądowej bezpośrednio zetknąć się z każdą z przesłuchiwanych osób, m.in. poprzez obserwowanie ich zachowania, sposobu składania przez nich depozycji, miał możliwość wyrobienia sobie poglądu, co do tego, czy są one, i w jakim zakresie, wiarygodne. Sąd odwoławczy uwzględnił natomiast apelację w zakresie kary orzeczonej wobec oskarżonego J. A., chociaż zarzut tego rodzaju nie został wprost sformułowany w petitum apelacji, lecz dopiero w jej uzasadnieniu. Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że orzeczona wobec oskarżonego kara pozbawienia wolności jest sankcją nazbyt surową. Ustawodawca preferuje kary wolnościowe, chyba że kara ta może nie spełnić celów kary. Intencja ustawodawcy wyraźnie wynika z treści art. 37a § 1 k.k., który stanowi, że jeżeli przestępstwo jest zagrożone tylko karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, a wymierzona za nie kara pozbawienia wolności nie byłaby surowsza od roku, sąd może zamiast tej kary orzec karę ograniczenia wolności nie niższą od 4 miesięcy albo grzywnę nie niższą od 150 stawek dziennych, w szczególności jeżeli równocześnie orzeka środek karny, środek kompensacyjny lub przepadek. Przepis ten stanowi realizację konstytucyjnej zasady proporcjonalności reakcji prawnej (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP), zgodnie z którą: ,,ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”. Nie budzi wątpliwości, że pozbawienie wolności jest jedną z najdalej idących ingerencji w prawa i wolności człowieka. Słusznie wskazuje się w orzecznictwie i doktrynie, że ,,sąd zobowiązany jest wybrać taki rodzaj i rozmiar sankcji, który realizuje konstytucyjnie usprawiedliwione cele prawa karnego, w najmniejszym stopniu ogranicza prawa i wolności skazanego” (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 23.11.2000 roku - II AKa 147/00; W. Wróbel, [w:] A. Zoll (red.), Komentarz do Kodeksu karnego. Część ogólna, Kraków 2007). W rozpoznawanej sprawie, mając na uwadze całokształt jej okoliczności, nie było potrzeby, z punktu widzenia osiągnięcia celów kary, sięgać po karę najsurowszego rodzaju, czyli karę pozbawienia wolności. Zgodnie bowiem z art. 53 § 1 k.k. wymierzając karę sąd musi mieć na uwadze, aby nie przekraczała ona stopnia winy oraz to, aby orzeczona kara spełniła cele zapobiegawcze i potrzeby kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Sąd powinien mieć również na uwadze właściwości i warunki osobiste sprawcy oraz jego zachowanie przed i po popełnieniu przestępstwa. Stopień zawinienia oskarżonego, a także stopień społecznej szkodliwości popełnionego czynu nie nakazywał – kierując się wskazanymi wyżej dyrektywami wymiaru kary – sięgać po karę najsurowszego rodzaju, czyli karę pozbawienia wolności. Trzeba też mieć na uwadze, że oskarżony prowadzi ustabilizowany tryb życia, pracuje zawodowo, nigdy nie był karany, co wskazuje, że rozpatrywana tu sprawa miała charakter incydentalny w jego życiu. W przekonaniu Sądu Okręgowego w realiach przedmiotowej sprawy, wystarczające dla osiągnięcia wobec oskarżonego celów wychowawczych i zapobiegawczych, jest wymierzenie mu kary grzywny, która uwzględnia stopień zawinienia, sylwetkę sprawcy i jest adekwatna do wagi popełnionego czynu. Sankcja tego rodzaju będzie stanowiła dla oskarżonego wymierną i realną dolegliwość, wpływającą na uzmysłowienie nieopłacalności tego typu zachowań i nieuchronności reakcji karnej, a także wystarczająco wpłynie na postawę oskarżonego w kierunku przestrzegania przez niego społecznie akceptowalnych norm zachowania. Z urzędu należało także zmienić punkt 7 zaskarżonego wyroku, z uwagi na zmianę ustawy. Ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego z dnia 4 grudnia 2025 r. (Dz.U. z 2025 r. poz. 1872), która weszła w życie od 29 stycznia 2026 roku, uchylono bowiem art. 44 b § 2 k.k., statuujący orzeczenie przez sąd przepadku równowartości pojazdu, jeżeli pojazd nie stanowił wyłącznej własności sprawcy. W to miejsce wprowadzono art. 44 b § 5 i 6 k.k., zgodnie z którym, przepadku pojazdu mechanicznego nie orzeka się, jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa pojazd mechaniczny nie stanowił wyłącznej własności sprawcy, a w takiej sytuacji sąd orzeka nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5.000 do 500.000 złotych. W realiach rozpoznawanej sprawy jest to uregulowanie korzystniejsze dla oskarżonego i dlatego należało zmienić wyrok w tym zakresie, do czego obliguje przepis art. 4 § 1 k.k. W rezultacie zamiast orzeczenia od oskarżonego J. A. przepadku na rzecz Skarbu Państwa kwoty 14.000 złotych tytułem równowartości pojazdu, na podstawie art.
§ 1ak.k.
w zw. z art.
§ 5pkt 1 k.k.
w zw. z art.
§ 6k.k.
orzeczono od niego na rzecz Skarbu Państwa nawiązkę w kwocie 7.000 złotych. Ponieważ art. 435 k.p.k. stanowi, że sąd odwoławczy uchyla lub zmienia orzeczenie na korzyść współoskarżonych, choćby nie wnieśli środka odwoławczego, jeżeli je uchylił lub zmienił na rzecz współoskarżonego, którego środek odwoławczy dotyczył, gdy te same względy przemawiają za uchyleniem lub zmianą na rzecz tamtych, podobną zmianę wyroku należało orzec względem oskarżonego B. Ł., chociaż nie zaskarżył on wyroku. Dlatego też w miejsce rozstrzygnięcia z pkt 13 zaskarżonego wyroku na podstawie art.
§ 1ak.k.
w zw. z art.
§ 5pkt 1 k.k.
w zw. z art.
§ 6k.k.
orzeczono od oskarżonego B. Ł. na rzecz Skarbu Państwa nawiązkę w kwocie 7.000 złotych. Z powyższych względów należało zmienić zaskarżony wyrok, natomiast w pozostałej części wyrok Sądu Rejonowego – jako słuszny i odpowiadający prawu – należało utrzymać w mocy. Wysokość opłaty za obie instancje Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o treść art.10 ust. 1 w zw. z art. 3 ust.1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz.U. z 1983 r. Nr 49, poz.223 z późn. zm.), a o pozostałych kosztach postępowania odwoławczego orzekł na podstawie art. 634 k.p.k. w zw. z art. 627 k.p.k.